Visanne = walka z endometriozą - Strona 23 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych mam i tatusiów - przed porodem, planujemy dziecko , czekamy na dziecko, będę mamą, chcę być mamą

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-09-06, 13:48   #661
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Dowiedziałam się co oznacza to R w linku- to po prostu lek wydawany na receptę.
Zaczynam w to wątpić, że Visanne będzie refundowane. Apteki maja nowe wydania czyli II i tam nie ma tego leku-osobiście sprawdzałam. Jutro aptekarz ma mi powiedzieć, co się dowiedział w zmianie ceny Visanne. Boję się, że narobiłyśmy sobie nadziei na to, że ktoś się w końcu zainteresował endometriozą.
Zostaje tylko pytanie, dlaczego Wam -dziewczyny, które pisały o tym wyżej, aptekarki powiedziały, że będzie już teraz taniej, a nie od stycznia jak to najczęściej bywa. W całym internecie pisze, że nowa lista zacznie obowiązywać od tego 16wrzesnia.

Edytowane przez Mixi89
Czas edycji: 2011-09-06 o 14:00
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-06, 14:52   #662
KAJA2872
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 35
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Kara85 Pokaż wiadomość
Witam, jakiś czas temu pisałam o mojej torbieli 3x4 cm, która po 3 miesiącach stosowania visanne zmniejszyła się do 1 cm i ma cieńszą powlokę, lekarka stwierdziła że mam odstawić tabletki i poczekać na okres (ciągle nie wiem dlaczego kazała je odstawić skoro torbiel ma 1cm) no ale czekam i czekam i 26 dni po odstawieniu tabletek -okresu nie ma, od 5 dni bolą mnie piersi niby tak jak na okres ale mniej niż przed braniem tabletek, bolą mnie sutki jak je nacisnę, no i trochę mnie pobolewało przez ostatnie 4-5 dni podbrzusze niby tak jak na okres ale ciągle go nie ma, a może to był mój okres ale bez krwawienia i coś się zatkało albo znowu torbiel urosła bo chyba na ciąże po odstawieniu tabletek i bez okresu nie mam co liczyć. hmm nie wiem juz nic
Nie martw się na zapas, ja okres dostałam po dobrym miesiącu od odstawienia tabletek, na to nie ma reguły ,każda z nas ma inaczej.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:50 ----------

Cytat:
Napisane przez gosiaizbyszek Pokaż wiadomość
Obecnie jestem w 9 tygodniu i widziałam już bijące serduszko.
Trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno Ci się uda!
Serdeczne gratulacje
KAJA2872 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-06, 16:26   #663
emka sthlm
Przyczajenie
 
Avatar emka sthlm
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Sverige&Polska
Wiadomości: 28
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez gosiaizbyszek Pokaż wiadomość
Magdallen mnie się udało!!!
W grudniu zeszłego roku laparoskopia, potem leczenie Visanne i w lipcu się udało za 1 podejściem!!!
Obecnie jestem w 9 tygodniu i widziałam już bijące serduszko.
Trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno Ci się uda!
Alez to wzruszajace ''bijace serduszko'' Zycze Wam samych cudych chwil z malenstwem

Ja dzisiaj wrocilam od gina i niestety nie robilam IUI, bo moj 1-dzialajacy jajnik wyprodukowal az 5 pecherzyk- a to niestety zbyt duze ryzyko ciazy mnogiej...a wiec znowu miesiac w plecy :/

Ale to nic-wazne,ze mimo tego,ze endo zezarla moj lewy jajnik ...to prawy szaleje,buzuje i produkuje.Co prawda byl stymulowany CLO ...ale wierze,ze w przyszlym cyklu nawet bez CLO bedzie taki dzielny
__________________
Don't worry be happy
emka sthlm jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-06, 18:28   #664
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

emka jestem chyba trochę do tyłu, co to jest IUI?
Pewnie głupie pytanie. No i tzn, że kobieta z endometriozą nie jest wskazana ciąża mnoga? dlaczego tak jest?
Cieszę się z powodu twojego zdrowo działającego jajnika, by dalsze wiadomości były jeszcze bardziej pozytywne.
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-06, 21:39   #665
emka sthlm
Przyczajenie
 
Avatar emka sthlm
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Sverige&Polska
Wiadomości: 28
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

IUI - (intrauterine insemination)Technika wspomaganego rozrodu unasienienie domaciczne (inseminacja) zwana w skrócie IU
I

Zbieg polega na bezpośrednim podaniu do jamy macicy przy pomocy specjalnego cewnika (katetera) odpowiednio przygotowanych i wyselekcjonowanych plemników, które dzięki temu
omijają barierę śluzu szyjkowego i unikają uszkodzenia przez znajdujące się w nim przeciwciała. W dniu zabiegu pacjent oddaje nasienie, które przed podaniem jest poddawane w laboratorium procesowi płukania i wirowania z użyciem odpowiednich mediów. Proces ten pozwala wyodrębnić z ejakulatu prawidłowo zbudowane i ruchliwe, jednym słowem najbardziej wartościowe plemniki, jednocześnie usuwając z niego bakterie, krwinki białe i inne zanieczyszczenia.
Wskazania do zabiegu IUI:

zaburzenie owulacji,
nieprawidłowe parametry nasienia,
endometrioza,
czynnik szyjkowy (immunologiczny),
niepłodność idiopatyczna (o niewyjaśnionym podłożu).

Co do ciazy mnogiej to ona w ogole nie jest wskazana.
Jest to ogromne obciazenie i powiklania zwiazane z ciaza mnoga sa bardzo skomplikowane.Dlatego wlasnei nie robi sie inseminacji a dodatkowo lekarz,poinformowal nas o tym by nie wspolzyc bez zabezpieczenia.A wiec spokojnie czekamy do nastepnego cyklu
__________________
Don't worry be happy
emka sthlm jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-07, 07:24   #666
magdallllen
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez gosiaizbyszek Pokaż wiadomość
Magdallen mnie się udało!!!
W grudniu zeszłego roku laparoskopia, potem leczenie Visanne i w lipcu się udało za 1 podejściem!!!
Obecnie jestem w 9 tygodniu i widziałam już bijące serduszko.
Trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno Ci się uda!
Gratuluję i trzymam kciuki za "malutkie bijące serduszko". czyli jest nadzieja....
pozdrawiam serdecznie
magdallllen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-07, 09:08   #667
elzbietam
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 29
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

gosiaizbyszek - gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego!
elzbietam jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 07:29   #668
askak82
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam,
Chciałam się z wami podzielić moją walką z endomtriozą. Od dwóch lat starałam się o dziecko, bez skutków, aż w końcu w lutym tego roku poszłam sprawdzić czy wszystko jest ze mna ok do bardziej profesjonalnego ginekologa... (wcześniej byłam kilka razy u innych i wiedług badań wszystko jest w porządku). Do tego z powodu przerwania tabletek antykoncepcyjnych ból miesiączkowy nie dawał mi żyć. Ale wróćmy do lekarza. Okazało się że mam torbiel na jajniku - 4.3x2.9cm. Pani doktor zleciła CA125. Wyniki: I - 224, II - 353. Katastrofa . Poszłam na konsultację do przychodni przyszpitalnej, ponieważ należało torbiel usunąć. Pani doktor w przychodni stwierdziła, że najlepiej usunąć cały jajnik a potem "widzi " leczenie onkologiczne... Poszłam na oddział. Tam zrobiono mi powtórne usg. Wynik: "Po stronie lewej i za macicą dwukomorowa torbiel o wym. 72x52mm. Jajnik lewy o łacznych wym. 51x37mm, w jego obrębie płynowo-lita nieregularna zmiana guzowata." 30 marca zrobiono mi laparoskopie. Usunięto zrosty i nakłuto obie torbiele. Zalecono Visanne i powtórną operację, tym razem prawdopodobnie laparotomię. 5 września zrobiłam kontrolne usg, wynik: Jajnik lewy prawidłowy, jajnik prawy 33x23mm z przestrzenią płynową o wym. 24x13mm. Poza tym wszystko prawidłowe. Za miesiąc powtórna laparoskopia (kontrolna), wyczyszczenie jajowodów i wszystkich pozostałych zrostów. No i doktor zalecił po laparo staranie się o dzidziusia Biorąc Visanne jak do tej pory miałam prawie wszystkie skutki uboczne z listy na ulotce, ale wiem że było warto... Przynajmniej na razie...
askak82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 14:17   #669
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Kochana radzę iść prywatnie do lekarza, lub nawet do 2 różnych. Wysłuchaj co oni o tym myślą, torbiele są paskudne i mogą narobić wiele złego. Ciągłe operacje robią coraz więcej zrostów.
Życzę powodzenia
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 16:21   #670
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Mixi89 Pokaż wiadomość
Kochana radzę iść prywatnie do lekarza, lub nawet do 2 różnych. Wysłuchaj co oni o tym myślą, torbiele są paskudne i mogą narobić wiele złego. Ciągłe operacje robią coraz więcej zrostów.
Życzę powodzenia

Dziewczyny, pewnie to głupie pytanie, ale właściwie to co to są te zrosty i od czego po operacji się biorą. Pytam, bo jestem po laparotomii i ostatnio pisałyście, że właśnie po niej najczęściej pojawiają się zrosty, więc spędza mi to teraz sen z powiek.

A drugie pytanie: jak często kontrolujecie się u lekarza biorąc visanne? Ja ostatnio byłam jakieś dwa tygodnie po operacji, czyli 3 sierpnia, potem zaczęłam brać visanne, no i do dzisiaj jeszcze nie byłam na kontoli. Powinnam się wybrać, czy poczekać sobie gdzieś do października?
maluchna30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 18:55   #671
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez maluchna30 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, pewnie to głupie pytanie, ale właściwie to co to są te zrosty i od czego po operacji się biorą. Pytam, bo jestem po laparotomii i ostatnio pisałyście, że właśnie po niej najczęściej pojawiają się zrosty, więc spędza mi to teraz sen z powiek.

A drugie pytanie: jak często kontrolujecie się u lekarza biorąc visanne? Ja ostatnio byłam jakieś dwa tygodnie po operacji, czyli 3 sierpnia, potem zaczęłam brać visanne, no i do dzisiaj jeszcze nie byłam na kontoli. Powinnam się wybrać, czy poczekać sobie gdzieś do października?
Ja byłam również 3 tyg po laparotomii, za 2 miesiące kończą mi się tabletki i koniec już, ja się pytałam lekarza, powiedział, że mam przyjść ok 3 miesiące po tabletkach po wspomagacze, czyli pewnie to Clo., czyli od dzisiaj za jakieś 4-5miesięcy, ale znając siebie zapewne pojawię się o wiele szybciej u niego by sprawdzić co w trawie piszczy. Jeżeli chcesz być spokojniejsza możesz chodzić co miesiąc nawet, chyba, że dostałaś receptę na więcej opakowań.
Zrosty natomiast powstają niemal u każdego pacjenta po operacji. Gdy przecinają tkanki chirurgicznie, te tkanki się później źle łączą na bliźnie, (np.po cieciu cesarskim kobiety mają zrosty). Zrosty mogą sie pojawić nawet kilka kilkanaście lat po operacji, powodują one niepłodność, zwłaszcza kiedy zabieg polegał na np. usunięciu torbieli, mięśniaka. Jeżeli ktoś wie coś więcej lub lepiej o tym to proszę by mnie poprawił.
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 19:04   #672
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 023
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Poza tym zrosty u osób chorych na endometriozę mogą powodować zniekształcenie narządów, często też zagnieżdżają się w ich okolicach nowe ogniska endometriozy.
kilianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 21:20   #673
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

mnie tez braknie 3 dni 13 powinnam zaczac nowe opakowanie a jesli ma byc refundacja od 16 to sie zastanawiam czy nie poczekac te 3 dni. pytalam w aptece ale pani powiedziala mi ze to nie koniecznie moze byc od 16 bo to od wielu rzeczy zalezy
__________________
LadyCurly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 21:54   #674
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 023
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez LadyCurly Pokaż wiadomość
mnie tez braknie 3 dni 13 powinnam zaczac nowe opakowanie a jesli ma byc refundacja od 16 to sie zastanawiam czy nie poczekac te 3 dni. pytalam w aptece ale pani powiedziala mi ze to nie koniecznie moze byc od 16 bo to od wielu rzeczy zalezy
tak, no i musiałabyś mieć receptę z "R". Tak mi się wydaje. Ja tak miałam na danazolu, żeby był refundowany. Jak kiedys lekarz zapomnial o "R", to nie sprzedali mi z refundacją
kilianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-09, 14:42   #675
malootka007
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 17
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witajcie. Chciałabym opowiedzieć swoją historię i się poradzić.
Mam 21 lat. Miesiączki zawsze miałam bolesne, ale leki przeciwbólowe pomagały i pozwalały mi funkcjonować. Teraz nie mogę przez dwa pierwsze dni miesiączki wstać z łóżka, nie mam apetytu, wymiotuję z bólu, mam nudności, płaczę z bólu i bezsilności. Poszłam dzisiaj z tym problemem do ginekologa, który stwierdził, że to prawdopodobnie endometrioza.

Z kolei kilka miesięcy temu zaczęły się u mnie objawy typu: silne nudności, wymioty, raz zaparcia, a raz rozwolnienia, bóle żołądka i brzucha, ból w jelitach. Wykonałam gastroskopię - stwierdzono zapalenie dwunastnicy i nadżerki żołądka. Lekarz stwierdził, że nie może to być przyczyną tak silnych nieustępujących objawów, więc zlecił kolonoskopie. Za miesiąc ją wykonam pod narkozą.

Jednak teraz jak czytam o objawach endometriozy, to widzę, że dużo kobiet miało dolegliwości jelitowe i wszystko zaczyna mi się składać w całość... Czy ktoś ma podobne doświadczenia?

Mam tylko pytanie odnośnie leczenia. Ginekolog zapisała mi na dwa miesiące Visanne, pomimo tego, że laparoskopii wykonywanej nie miałam i torbieli nie znaleziono. Czy słusznie?

No i zapytać chciałam jak dokładnie wygląda laparoskopia i czy wykonuje się ją nawet, gdy torbieli nie znaleziono ale podejrzewa się endometriozę?
malootka007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-09, 15:34   #676
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez malootka007 Pokaż wiadomość
Witajcie. Chciałabym opowiedzieć swoją historię i się poradzić.
Mam 21 lat. Miesiączki zawsze miałam bolesne, ale leki przeciwbólowe pomagały i pozwalały mi funkcjonować. Teraz nie mogę przez dwa pierwsze dni miesiączki wstać z łóżka, nie mam apetytu, wymiotuję z bólu, mam nudności, płaczę z bólu i bezsilności. Poszłam dzisiaj z tym problemem do ginekologa, który stwierdził, że to prawdopodobnie endometrioza.

Z kolei kilka miesięcy temu zaczęły się u mnie objawy typu: silne nudności, wymioty, raz zaparcia, a raz rozwolnienia, bóle żołądka i brzucha, ból w jelitach. Wykonałam gastroskopię - stwierdzono zapalenie dwunastnicy i nadżerki żołądka. Lekarz stwierdził, że nie może to być przyczyną tak silnych nieustępujących objawów, więc zlecił kolonoskopie. Za miesiąc ją wykonam pod narkozą.

Jednak teraz jak czytam o objawach endometriozy, to widzę, że dużo kobiet miało dolegliwości jelitowe i wszystko zaczyna mi się składać w całość... Czy ktoś ma podobne doświadczenia?

Mam tylko pytanie odnośnie leczenia. Ginekolog zapisała mi na dwa miesiące Visanne, pomimo tego, że laparoskopii wykonywanej nie miałam i torbieli nie znaleziono. Czy słusznie?

No i zapytać chciałam jak dokładnie wygląda laparoskopia i czy wykonuje się ją nawet, gdy torbieli nie znaleziono ale podejrzewa się endometriozę?
Witaj, Moje doswiadczenia idealnie pasują do twoich, ale to nie znaczy że tez musisz mieć endo, z 2 strony nie jesteśmy lekarzami, ale biorąc Visanne nie mając endometriozy to nie najlepszy pomysł. Laparoskopie można wykonać kontrolnie, gdyż początkowego rozwoju choroby może być nie widac na usg, wtedy wszystko by sie wyjaśniło, zapytaj o to swojego lekarza, albo poradź się innego.
laparoskopia polega na tym, że robią w brzuchu 2 dziurki oraz w pępku, wycinaja torbiele, zrosty lub w przypadku kontrolnej szukają przyczyny Twoich boleści- pod narkozą. Zwolnienie zazwyczaj trwa ok 4 tygodni, dość szybko można dojść do siebie biorąc pod uwagę normalne nacięcie, no i są mniejsze zrosty po laparo.
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-09, 20:34   #677
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

a moze jest tu ktos kto przestal brac Visanne i zostalo mu jakies napoczete pudeleko, chociaz ze 3 tabletki i chcialby je oddać?? wysle kuriera po nie
__________________
LadyCurly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-09, 21:11   #678
malootka007
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 17
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Opis laparoskopii nie jest zachęcający, ale myślę że i tak dość szybko wykonam, żeby mieć pewność że to (nie) endometrioza. Też wydaje mi się dziwne, że został mi zapisany Visanne, skoro pewności nie ma, ale z drugiej strony na pewno ginekolog zna się na tym lepiej ode mnie...

Czuję, że za chwilę zacznę walkę z tą chorobą. A reszcie życzę szybkiego powrotu do "zdrowia".

PS. Dzisiaj też usłyszałam od ginekolog, że Visanne wchodzi na listę refundowanych i że lada dzień będzie kosztował coś koło 3,60zł Jak któraś z Was się dowie, że już sprzedają po nowej cenie, to dajcie koniecznie tutaj znać!
malootka007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 01:04   #679
Laila85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 292
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez malootka007 Pokaż wiadomość
Opis laparoskopii nie jest zachęcający, ale myślę że i tak dość szybko wykonam, żeby mieć pewność że to (nie) endometrioza. Też wydaje mi się dziwne, że został mi zapisany Visanne, skoro pewności nie ma, ale z drugiej strony na pewno ginekolog zna się na tym lepiej ode mnie...

Czuję, że za chwilę zacznę walkę z tą chorobą. A reszcie życzę szybkiego powrotu do "zdrowia".

PS. Dzisiaj też usłyszałam od ginekolog, że Visanne wchodzi na listę refundowanych i że lada dzień będzie kosztował coś koło 3,60zł Jak któraś z Was się dowie, że już sprzedają po nowej cenie, to dajcie koniecznie tutaj znać!
Witaj,
dziś jestem już po laparoskopii usunięto torbiel ok.8cm i dochodzę do siebie. U mnie to się zaczęło ok.1,5 roku temu. Miałam przez ok 8 miesięcy biegunkę, bóle miesiączkowe okropne i do tego straszne bóle jelit, bóle przy wypróżnianiu, ciągłe zmęczenie itd. Chodziłam od lekarza do lekarza. Po badaniach krwi wyszło wysokie OB-chyba 22, wysokie leukocyty i przez przypadek wykryto niedoczynność tarczycy. Na początku zwalono wszystko na tarczyce, ale leczenie nie poprawiało wyników krwi, jedynie zmniejsznie TSH po hormonach. Wylądowalam u gastrologa, kazano mi zrobić gastroskopie, po której wyszło zapalenie żołądka. Lekarstwa, dietki itp. prawie nic nie pomagało.
Po jakimś czasie większość dolegliwości brzucha zniknęła.
Zaczęłam uprawiać znów sport i od nowa mogłam cieszyć się życiem.
Wszystko do czasu...
Przed miesiączką poczułam straszne parcie na pęcherz, więc myśle zapalenie pęcherza tylko bez typowego pieczenia. Wzięłam furagin i przeszło. Miesiąc póżniej też podczas pierwszych dni miesiączki to samo, tylko że tym razem trzymało 1,5 dnia. Chodziłam zgięta w pół, nie mogłam spać z bólu, nic nie pomagało. Brzuch jak balon. Postanowiłam iść do lekarza, który przepisal no-spe i espumisan i zwalił na bóle miesiączkowe i wzdęcia.
W końcu poszłam do ginekologa, który wyczuł torbiel i przepisał hormony na tydzień.
Nie wpadl na to by wysłać mnie na usg, którego nie miał.
Mija tydzień, a ja z masakrycznym bólem ląduje znów u lekarza.
Diagnoza- torbiel powiększyła się-szpital.
W szpitalu 3dni-torbiel 6cm. Po miesiącu kontrola.
Zmieniłam lekarza-przepisał Visanne i miałam przyjść na kontrole za 3miesiące.
Brak okresu=brak bóli było super.
Po 2 miesiącach kontrola, bo coś mi nie dawało spokoju.
Torbiel ok.7cm + nowa ok.4cm. Załamka.
ZApadła decyzja o usunięciu. U mnie nikt nie chciał się podjąć laparoskopii, bo za duże, bo to torbiel endometrialna itd.
Trafiłam do Warszawy gdzie szczęśliwie usunięto torbiel i zrosty na jelicie grubym co potwierdziło, że problemy z jelitami były wynikiem endometriozy. Dziś ściągnięto mi szwy i za tydzień kontrola po wynikach histopatologicznych.
Po wyjściu ze szpitala nie przepisano mi żadnych hormonów, nawet Visanne, gdyż dalsze leczenie zależy od wyników.

Wszystko wygląda na to, że historia zakończy się szczęśliwie ale... niestety od 4 dni powróciły bóle jelit nie do wytrzymania, takie jak miałam ponad roku temu. Boję się czy znów wszystko się nie zaczyna. Czytałam że czasami przez te 2 tyg. po operacji bez hormonów znów są w stanie pojawić się nowe torbiele.
Czy któraś z Was się z tym spotkała? Bo nie wiem czy czekać na wyniki histop. czy zasuwać do ginekologa na kontrole.

Przepraszam że tak się rozpisałam, ale krócej się nie dało.

Pozdrawiam Was serdecznie

pozdrawiam

Edytowane przez Laila85
Czas edycji: 2011-09-10 o 01:06
Laila85 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 09:03   #680
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Ja miałam pounkcję, po miesiącu wizytę i już były z powrotem w tych samych miejscach i o takich samych rozmiarach jak wcześniej, pewnie zaczęły rosnąć od razu, ale na wizytę miałam przyjść po miesiącu, wszędzie na wypisach piszę że po miesiącu na kontrole, nie wiem dlaczego, może za świeże rany by badano je ginekologicznie...
Ja miałam zawsze szwy rozpuszczalne, przy laparoskopii i laparotomii.
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 10:16   #681
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 023
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Mixi89 Pokaż wiadomość
Witaj, Moje doswiadczenia idealnie pasują do twoich, ale to nie znaczy że tez musisz mieć endo, z 2 strony nie jesteśmy lekarzami, ale biorąc Visanne nie mając endometriozy to nie najlepszy pomysł. Laparoskopie można wykonać kontrolnie, gdyż początkowego rozwoju choroby może być nie widac na usg, wtedy wszystko by sie wyjaśniło, zapytaj o to swojego lekarza, albo poradź się innego.
laparoskopia polega na tym, że robią w brzuchu 2 dziurki oraz w pępku, wycinaja torbiele, zrosty lub w przypadku kontrolnej szukają przyczyny Twoich boleści- pod narkozą. Zwolnienie zazwyczaj trwa ok 4 tygodni, dość szybko można dojść do siebie biorąc pod uwagę normalne nacięcie, no i są mniejsze zrosty po laparo.
Mixi ma rację, bez stwierdzenia endo nie warto brać leków, mozesz sobie zaszkodzić.

Cytat:
Napisane przez Laila85 Pokaż wiadomość
Witaj,
dziś jestem już po laparoskopii usunięto torbiel ok.8cm i dochodzę do siebie. U mnie to się zaczęło ok.1,5 roku temu. Miałam przez ok 8 miesięcy biegunkę, bóle miesiączkowe okropne i do tego straszne bóle jelit, bóle przy wypróżnianiu, ciągłe zmęczenie itd. Chodziłam od lekarza do lekarza. Po badaniach krwi wyszło wysokie OB-chyba 22, wysokie leukocyty i przez przypadek wykryto niedoczynność tarczycy. Na początku zwalono wszystko na tarczyce, ale leczenie nie poprawiało wyników krwi, jedynie zmniejsznie TSH po hormonach. Wylądowalam u gastrologa, kazano mi zrobić gastroskopie, po której wyszło zapalenie żołądka. Lekarstwa, dietki itp. prawie nic nie pomagało.
Po jakimś czasie większość dolegliwości brzucha zniknęła.
Zaczęłam uprawiać znów sport i od nowa mogłam cieszyć się życiem.
Wszystko do czasu...
Przed miesiączką poczułam straszne parcie na pęcherz, więc myśle zapalenie pęcherza tylko bez typowego pieczenia. Wzięłam furagin i przeszło. Miesiąc póżniej też podczas pierwszych dni miesiączki to samo, tylko że tym razem trzymało 1,5 dnia. Chodziłam zgięta w pół, nie mogłam spać z bólu, nic nie pomagało. Brzuch jak balon. Postanowiłam iść do lekarza, który przepisal no-spe i espumisan i zwalił na bóle miesiączkowe i wzdęcia.
W końcu poszłam do ginekologa, który wyczuł torbiel i przepisał hormony na tydzień.
Nie wpadl na to by wysłać mnie na usg, którego nie miał.
Mija tydzień, a ja z masakrycznym bólem ląduje znów u lekarza.
Diagnoza- torbiel powiększyła się-szpital.
W szpitalu 3dni-torbiel 6cm. Po miesiącu kontrola.
Zmieniłam lekarza-przepisał Visanne i miałam przyjść na kontrole za 3miesiące.
Brak okresu=brak bóli było super.
Po 2 miesiącach kontrola, bo coś mi nie dawało spokoju.
Torbiel ok.7cm + nowa ok.4cm. Załamka.
ZApadła decyzja o usunięciu. U mnie nikt nie chciał się podjąć laparoskopii, bo za duże, bo to torbiel endometrialna itd.
Trafiłam do Warszawy gdzie szczęśliwie usunięto torbiel i zrosty na jelicie grubym co potwierdziło, że problemy z jelitami były wynikiem endometriozy. Dziś ściągnięto mi szwy i za tydzień kontrola po wynikach histopatologicznych.
Po wyjściu ze szpitala nie przepisano mi żadnych hormonów, nawet Visanne, gdyż dalsze leczenie zależy od wyników.

Wszystko wygląda na to, że historia zakończy się szczęśliwie ale... niestety od 4 dni powróciły bóle jelit nie do wytrzymania, takie jak miałam ponad roku temu. Boję się czy znów wszystko się nie zaczyna. Czytałam że czasami przez te 2 tyg. po operacji bez hormonów znów są w stanie pojawić się nowe torbiele.
Czy któraś z Was się z tym spotkała? Bo nie wiem czy czekać na wyniki histop. czy zasuwać do ginekologa na kontrole.

Przepraszam że tak się rozpisałam, ale krócej się nie dało.

Pozdrawiam Was serdecznie

pozdrawiam
Laila, mialas straszne przygody. Ale ja po opercji od razu dostalam danazol (wtedy nie bylo visanne), bez czekania na wyniki histop. Lekarz powiedział, że tu widać na pierwszy rzut oka endo. Nowe ogniska mogą się zacząć robić nawet 2-3 dni po operacji, bo zazwyczaj nie da się usunąć wszystkich ognisk i wybija je dopiero lek.
kilianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 11:42   #682
Laila85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 292
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
Mixi ma rację, bez stwierdzenia endo nie warto brać leków, mozesz sobie zaszkodzić.

Laila, mialas straszne przygody. Ale ja po opercji od razu dostalam danazol (wtedy nie bylo visanne), bez czekania na wyniki histop. Lekarz powiedział, że tu widać na pierwszy rzut oka endo. Nowe ogniska mogą się zacząć robić nawet 2-3 dni po operacji, bo zazwyczaj nie da się usunąć wszystkich ognisk i wybija je dopiero lek.
No właśnie!!!
Więc dlaczego, wiedząc prawie na 100% że to endo nie kazali mi brać dalej Visanne? Przecież i tak go brałam przez 2,5 miesiąca, więc by to dużo nie zmieniło.
Jak tylko pomyśle, że mogłabym iść na kolejną laparoskopie to mi się słabo robi. Przeżywać to jeszcze raz + dojazdy + L4+ okres wyłączenia z życia
= masakra.
Mam jeszcze jedno pytanie.
Czy w trakcie operacji udrożniano Wam jajowody? Bo w trakcie kwalifikacji do operacji jeden lekarz zadał mi pytanie czy chcę mieć dzieci, ja na to że tak. On: no to przy okazji sprawdzimy drożność jajowodów. Na to lekarz mnie operujący- no nie wiem.
Po operacji gdy zapytałam powiedział, że nie było potrzeby sprawdzać. Jak będę miała problem z zajściem w ciążę to wtedy się to zrobi.
Czyli kolejny raz wychodzi, że jak coś nie pójdzie to od nowa laparoskopia.
Czy to nie są jakieś jaja? Mogliby zrobić laparo + udrożnienie jajowodów + Visanne, i jestem prawie pewna że nie byłoby żadnych komplikacji, no może nie mam racji, bo lekarzem nie jestem. Ale tym sposobem nie miałabym żalu gdyby coś poszło nie tak, bo bym miała pewność że zostało wszystko poczynione żebym wróciła do zdrowia.

Myślę że muszę zacząć patrzeć bardziej optymistycznie, bo sama ściągnę na siebie to endo!!!

Pozdraiwam
Laila85 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 11:52   #683
Mixi89
Raczkowanie
 
Avatar Mixi89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 324
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Laila85 Pokaż wiadomość
Czy w trakcie operacji udrożniano Wam jajowody? Bo w trakcie kwalifikacji do operacji jeden lekarz zadał mi pytanie czy chcę mieć dzieci, ja na to że tak. On: no to przy okazji sprawdzimy drożność jajowodów. Na to lekarz mnie operujący- no nie wiem.
Po operacji gdy zapytałam powiedział, że nie było potrzeby sprawdzać. Jak będę miała problem z zajściem w ciążę to wtedy się to zrobi.
Czyli kolejny raz wychodzi, że jak coś nie pójdzie to od nowa laparoskopia.
Czy to nie są jakieś jaja? Mogliby zrobić laparo + udrożnienie jajowodów + Visanne, i jestem prawie pewna że nie byłoby żadnych komplikacji, no może nie mam racji, bo lekarzem nie jestem. Ale tym sposobem nie miałabym żalu gdyby coś poszło nie tak, bo bym miała pewność że zostało wszystko poczynione żebym wróciła do zdrowia.

Myślę że muszę zacząć patrzeć bardziej optymistycznie, bo sama ściągnę na siebie to endo!!!

Pozdraiwam
Jak wczesniej pisałaś, że niby nie było potrzeby sprawdzać drożności to się zdziwiłam, ale ja miałam podobnie, przy laparo mi również nie sprawdzili, dopiero jak miałam 2 operację to sama się lekarza upomniałam, że koniecznie chce mieć to badanie przeprowadzone, no i mi zrobili. Czasem myślę, o tym w ten sposób, że tak nas ciągają po tych zabiegach, bo mają kasę z tych przeprowadzonych operacji. Na szczęście wynik wyszedł prawidłowo, jajowody wypełniły się tym płynem w całości, czyli były cały czas drożne, a mimo to nie zaszłam w ciążę przez rok.

Dużo kobiet było na oddziale, które miały przeprowadzoną laparo. tylko by wykonać to badanie, tylko dlatego cała laparoskopia...
Mixi89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 21:35   #684
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 023
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Mi przy operacji od razu udrażnianio jajowody. NIe słyszalam, by to wiązalo się z komplikacjami.... może faktycznie lekarze mają lepszą kasę z tego, że więcej operacji przeprowadzą ? w koncu, co im szkodzi od razu przy okazji udrożnić. Po co kroić tyle razy? Przecież to może nieść za sobą dodatkowe zrosty ...
kilianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-12, 12:02   #685
Kara85
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 16
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam, własnie wróciłam od ginekologa torbiel jest nadal troche mniejsza ale jest. jestem 28 dni po odstawieniu visanne okres zaczął sie 7 wrzesnia i wczoraj mi się skończył, i pani ginekolog przypisała mi duphaston mam brać od 16-25 dnia cyklu przez 2 miesiące i zgłosić się na kontrole. Nie wiem dokładnie na co mi zapisała ten lek bo będąc u niej z nerwów nic się nie zapytałam ale ciągle się zastanawiam dlaczego nie zapisała mi po 3 miesiącach brania visanne kolejnych opakowań jeśli torbiel się zmniejszyła o 3 cm, nie lepiej brać 6 miesięcy ale całkiem ja wyleczyć tylko na pół nie wiem co o tym sadzić teraz ma 1,9x1,5cm. Czy któraś z Was miała problem z włosami bo mi strasznie sie osłabiły po tych tabletkach bo troszkę więcej mi wypada włosów niż normalnie i częściej są przetłuszczone nie wiem co na to poradzić biorę tabletki belissa i co zauważyłam to faktycznie paznokcie mam o wiele mocniejsze ale jakos włosny jeszcze nie chca przestac wypadac

Edytowane przez Kara85
Czas edycji: 2011-09-12 o 12:11
Kara85 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-12, 21:03   #686
aga779
Raczkowanie
 
Avatar aga779
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Dzierżoniów
Wiadomości: 36
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Byłam dzisiaj w aptece i pani mnie poinformowała że nic nie wie o zniżce na vissane.Ja 18-go kończę 5 opak.a 20-go idę do gina bo bardzo bolą mnie jajniki jak na @ ale mocniej.Jutro zadzwonię do gina.czy jak nie wezmę 2 tab.to czy będzie przerwany cykl.Boję się że może mi powiedzieć że już odstawiamy a ja zostanę z całym opak. Dam znać co powiedział
Włosy wypadały mi garściami ale już się unormowało
Mi przy operacji też od razu udrażnianio jajowody.Chciałam od razu liposukcję brzucha ale się nie dało

Edytowane przez aga779
Czas edycji: 2011-09-12 o 21:05
aga779 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-12, 21:08   #687
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

http://www.katowice.oia.pl/wpisy-act-more-id-4292.html niestety nowa lista leków refundowanych nie wejdzie 16 wrzesnia. nie wiadomo kiedy. przynajmniej teraz wiem ze nie warto czekac tylko lepiej kupic nowe pudelko.
dzis rano wymiotowalam mam nadzieje ze to nie od visanne. oprocz tego wlosy tak mi wypadaja ze niedlugo bede lysa ale za to z kilogramem lupiezu na glowie.

smutno mi troche
__________________
LadyCurly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-12, 21:11   #688
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 023
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Dziewczęta!!! Byłam dziś u gina. Zaczęłam właśnie 9 op. visanne i chciałam skontrolować co i jak. A więc... wszystkie torbiele zniknęły. Przypominam, że miałam 5 torbieli połączonych ze sobą, jajniki sklejone.Nie mam ani jednej torbieli, jajniki są odklejone, jeden jest przyklejony do macicy, ale drugi jest ok. Na jednym zostały dwa pęcherzyki o gęstej zawartości. Gin wytłumaczył mi, że nie są to torbiele, ale pozostałość po nich i visanne może sobie z nimi poradzi. Mam brać jeszcze ze 3 miesiące. A to dlatego, że oboje chcemy abym uniknęła kolejnego krojenia. Zalezy mi na tym bardzo mocno, bo po każdej operacji długo dochodziłam do siebie, wyłączone z życia kilka tygodni, bo strasznie źle znosiłam narkozę i pozostałości po niej.
Mimo że wydałam kupę kasy na visanne, jestem zadowolona i nie żałuje. Usunęłam torbiele, które wszyscy chcieli wycinać wraz z jajnikami. Teraz, gdy nawet będę miała operację, to nie ma ryzyka, że trzeba będzie wycinać nie wiadomo ile jajnika, skoro jeden jest czysty, a drugi ma te pęcherzyki. Liczę, że ta refundacja visanne będzie realna. Gdyby ktos cos wiedział, niech da znać.


Cytat:
Napisane przez Kara85 Pokaż wiadomość
Witam, własnie wróciłam od ginekologa torbiel jest nadal troche mniejsza ale jest. jestem 28 dni po odstawieniu visanne okres zaczął sie 7 wrzesnia i wczoraj mi się skończył, i pani ginekolog przypisała mi duphaston mam brać od 16-25 dnia cyklu przez 2 miesiące i zgłosić się na kontrole. Nie wiem dokładnie na co mi zapisała ten lek bo będąc u niej z nerwów nic się nie zapytałam ale ciągle się zastanawiam dlaczego nie zapisała mi po 3 miesiącach brania visanne kolejnych opakowań jeśli torbiel się zmniejszyła o 3 cm, nie lepiej brać 6 miesięcy ale całkiem ja wyleczyć tylko na pół nie wiem co o tym sadzić teraz ma 1,9x1,5cm. Czy któraś z Was miała problem z włosami bo mi strasznie sie osłabiły po tych tabletkach bo troszkę więcej mi wypada włosów niż normalnie i częściej są przetłuszczone nie wiem co na to poradzić biorę tabletki belissa i co zauważyłam to faktycznie paznokcie mam o wiele mocniejsze ale jakos włosny jeszcze nie chca przestac wypadac
tak, mi też wypadały, ale jest już ok. Włosy to najmniejszy problem. Mnie bolało serce, nogi i łupało mnie w krzyżu. Teraz idę do kardiologa , niech sprawdzi, czy wszystko ok. Badanie krwi wykluczyło zakrzepicę. Na szczęście... jeszcze tylko zrobię sobie badanie na gęstość kości. Muszę spr., czy po ta długim braniu visanne nie dzieje mi się krzywda w organizmie. Lepiej dmuchać na zimne...

Edytowane przez kilianna
Czas edycji: 2011-09-12 o 21:13
kilianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-12, 22:08   #689
Laila85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 292
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
Dziewczęta!!! Byłam dziś u gina. Zaczęłam właśnie 9 op. visanne i chciałam skontrolować co i jak. A więc... wszystkie torbiele zniknęły. Przypominam, że miałam 5 torbieli połączonych ze sobą, jajniki sklejone.Nie mam ani jednej torbieli, jajniki są odklejone, jeden jest przyklejony do macicy, ale drugi jest ok. Na jednym zostały dwa pęcherzyki o gęstej zawartości. Gin wytłumaczył mi, że nie są to torbiele, ale pozostałość po nich i visanne może sobie z nimi poradzi. Mam brać jeszcze ze 3 miesiące. A to dlatego, że oboje chcemy abym uniknęła kolejnego krojenia. Zalezy mi na tym bardzo mocno, bo po każdej operacji długo dochodziłam do siebie, wyłączone z życia kilka tygodni, bo strasznie źle znosiłam narkozę i pozostałości po niej.
Mimo że wydałam kupę kasy na visanne, jestem zadowolona i nie żałuje. Usunęłam torbiele, które wszyscy chcieli wycinać wraz z jajnikami. Teraz, gdy nawet będę miała operację, to nie ma ryzyka, że trzeba będzie wycinać nie wiadomo ile jajnika, skoro jeden jest czysty, a drugi ma te pęcherzyki. Liczę, że ta refundacja visanne będzie realna. Gdyby ktos cos wiedział, niech da znać.

Moje gratulacje!!!!
Cieszę się bardzo, że wszystko układa się po Twojej myśli. Mam nadzieję,że kolejna operacja Cię ominie, bo ja osobiście nie wyobrażam sobie kolejnej, a Ty i tak wiele już przeszłaś.
Ja czekam na wyniki histopatologiczne i na dalszy ciąg leczenia. Zobaczymy co przyniesie los, który tym razem się do Ciebie uśmiechnął.

Pozdrawiam serdecznie
Laila85 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-13, 07:31   #690
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 023
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Laila85 Pokaż wiadomość
Moje gratulacje!!!!
Cieszę się bardzo, że wszystko układa się po Twojej myśli. Mam nadzieję,że kolejna operacja Cię ominie, bo ja osobiście nie wyobrażam sobie kolejnej, a Ty i tak wiele już przeszłaś.
Ja czekam na wyniki histopatologiczne i na dalszy ciąg leczenia. Zobaczymy co przyniesie los, który tym razem się do Ciebie uśmiechnął.

Pozdrawiam serdecznie
dziękuję! pytałam mojego gina o branie leków zaraz po operacji, tak z myślą o Tobie Laila, bo moj lekarz naprawdę zna się na tym i już wiele kobiet z endo podleczył. Powiedział, że on by zaraz po operacji dawal visanne jeśli zauwazyłby torbiele czekoladowe, ogniska lub zrosty, bo to świadczy o endo. Mówil, że czasami zdarza się, że nowe torbiele robią się parę dni po operacji i to jest najgorsza sprawa - bo przecież nie zrobi za chwilę kolejnej operacji jak tam wszystko świeże i nie zagojone. Także trzymam kciuki, byś Ty tego uniknęła!!!! Daj znać, co i jak
kilianna jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-08-11 09:20:24


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:26.