Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-09-28, 17:38   #1
White_chocolatte
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-09
Wiadomości: 1

Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki


Cześć. Trochę o mnie: mam 30 lat, ukończone studia wyższe (filologia angielska+podyplomówka z Controllingu Personalnego).
Pracuję odkąd ukończyłam studia magisterskie czyli prawie o 5 lat (ciągle w jednej firmie). Pracuję w prywatnej firmie doradztwa personalnego w mieście pod Warszawą i w tym wieku zarabiam niewiele ponad 3 tysiące zł na rękę. Mieszkam wciąż u rodziców bo na szczęście mają dom. W innym przypadku wynajem mieszkania to byłoby co najmniej pół mojej wypłaty plus jedzenie, bilety i inne wydatki. Jak sobie podliczyłam to ledwo starczyłaby na życie moja wypłata.
Czuję się bezwartościowa przez moją sytuację. Kiedyś wydawało mi się że 3 tys. to sporo ale jak sobie podliczyłam ile kosztowałoby mnie życie, to się załamuję. Chciałabym wziąć kredyt na jakąś kawalerkę chociażby i powoli odkładam na wkład własny ale tylko dzięki temu, że mieszkam u rodziców. Płacę im jakąś symboliczną kwotę na miesiąc.
Dodatkowo moja szefowa ma straszne podejście do życia. Wiem, że ma duży dom, nowy samochód i dziecko w prywatnej szkole a starsza córka studiuje w Londynie, ogółem widać że jej się powodzi dość dobrze a na pracownikach oszczędza i np. jak poszłam na dodatkowe studia mówiła "po co Ci to, takie drogie, a gdzie to wykorzystasz" itp. teksty. Albo podobne teksty jak pracownicy jadą gdzieś na wakacje (ona jeździ kilka razy w roku).
Najgorsze jest to, że nie wiem co mogłabym zrobić żeby polepszyć swoją sytuację. Czy da się jakoś wyrwać z takiego marazmu finansowego? Przez to wszystko nie mam ochoty chodzić do pracy bo nagle zdaję sobie sprawę że gdybym miała się utrzymać to starcza mi ledwo na wynajęte mieszkanie, dojazd i jedzenie.
Macie jakieś rady dla mnie?
Z jednej strony chciałabym wiedzieć jak sobie radzić z tymi przytłaczającymi myślami a z drugiej jakie kroki podjąć żeby polepszyć szanse na swoją normalną przyszłość?
White_chocolatte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 18:33   #2
pempek
Zadomowienie
 
Avatar pempek
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 427
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Chyba wybrałaś zle miejsce na porady, bo na wizażu każdy zarabia miliony i ma odłożone na 3 wkłady własne

A tak serio, to masz jakaś perspektywę na rozwój w obecnej firmie? Jeśli nie, to może warto pomyśleć o zmianie pracy? W jakiej branży pracujesz?

Rozumiem, ze jesteś singielka? Często znalezienie drugiej połówki tez zmienia trochę sytuacje finansowa, bo jednak co dwie pensje to nie jedna - łatwiej wynająć coś lub uskładać na wkład wlasny

Ja na pewno pomyślałabym w pierwszej kolejności o rozwoju zawodowym i jeśli w tej firmie nie masz szans na podwyżkę lub awans to szukałabym nowej pracy.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pempek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 18:50   #3
Medousa
Anarchitektka
 
Avatar Medousa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: tam, gdzie smoki hoduje się w ogródkach.
Wiadomości: 6 356
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

no chyba nie ma tu za bardzo innej rady, niż szukać nowej pracy? szefowa ewidentnie prezentuje podejście Grażyny biznesu, raczej nie ma na co czekać, tylko trzeba zacząć wysyłać cv.
__________________
#interiordesign #bachata

A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.

Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy.
Medousa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 18:51   #4
PaulinciaKWC
Zakorzenienie
 
Avatar PaulinciaKWC
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 51 692
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

A rozmawialas z szefową o podwyzce? Z jaką pensją zaczynalas prace w tej firmie?
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną
Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych...
Tyranozaury
PaulinciaKWC jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 18:53   #5
Arlekinowa
Raczkowanie
 
Avatar Arlekinowa
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 152
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Trochę rozbawiła mnie uwaga, że szefowa "ma straszne podejście do życia", bo sama ma dom, samochód i dzieci w dobrych szkołach, a na "pracownikach oszczędza". No cholera, dorobiła się to ma. Gdyby wszystkim pracownikom płaciła 10 tys na rękę to ona sama nie żyłaby sobie tak luksusowo, no a jednak po coś prowadzi tę firmę. I żeby nie było, ja nie mówię, żeby pracownikowi płacić jakieś psie pieniądze, ale firmy prowadzi się raczej dla własnego zysku, a nie charytatywnie... 3 tysiące z lekkim hakiem na rękę to nie jest znowu jakaś bieda.

Autorko, jeżeli w tej pracy nie masz perspektyw na awans i podwyżkę to nie pozostaje Ci nic innego jak zmiana pracy. Ewentualnie podniesienie swoich kompetencji jeśli jest taka konieczność. No tu się nic więcej nie wymyśli, nie ma sposobu, żeby zmusić Twoją obecną szefową, żeby zaczęła płacić Ci więcej.
Arlekinowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 19:08   #6
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 19 817
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Dwa wyjścia:
1. Zażądać podwyżki w obecnej pracy.
2. Zmienić prace na lepiej płatną.
Tutaj możliwości się kończą.
Też mnie bawi ten pojazd po szefowej, która ma straszne podejście do życia i "oszczędza na pracownikach". Pracujesz u niej za tyle, za ile się zgodziłaś pracować. Załóż sobie firmę, zatrudnij pracowników i popracuj tyle lat co ona, to też może będziesz miała na dom, samochód, studia w Londynie czy co ona tam jeszcze ma.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 19:30   #7
evonla
Rozeznanie
 
Avatar evonla
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 539
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Niestety, ale mało jest pracodawców, którzy są w stanie zaproponować pracownikowi stawkę, która jego usatysfakcjonuje.
Nie wiem jak jest dokładnie w Twojej branży, ale w mojej niestety, pracując u kogoś totalny wyzysk za marne grosze. Odżyłam, gdy założyłam swoją firmę. Oczywiście początki do łatwych nie należą, ale jak ma się dobry fach i siłę przebicia to można wiele zdziałać. Zupełnie inaczej żyje się z myślą, że pracujesz na własne nazwisko, nie na czyjeś.
evonla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 19:45   #8
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Piekło
Wiadomości: 1 010
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez White_chocolatte Pokaż wiadomość
Cześć. Trochę o mnie: mam 30 lat, ukończone studia wyższe (filologia angielska+podyplomówka z Controllingu Personalnego).
Pracuję odkąd ukończyłam studia magisterskie czyli prawie o 5 lat (ciągle w jednej firmie). Pracuję w prywatnej firmie doradztwa personalnego w mieście pod Warszawą i w tym wieku zarabiam niewiele ponad 3 tysiące zł na rękę. Mieszkam wciąż u rodziców bo na szczęście mają dom. W innym przypadku wynajem mieszkania to byłoby co najmniej pół mojej wypłaty plus jedzenie, bilety i inne wydatki. Jak sobie podliczyłam to ledwo starczyłaby na życie moja wypłata.
Czuję się bezwartościowa przez moją sytuację. Kiedyś wydawało mi się że 3 tys. to sporo ale jak sobie podliczyłam ile kosztowałoby mnie życie, to się załamuję. Chciałabym wziąć kredyt na jakąś kawalerkę chociażby i powoli odkładam na wkład własny ale tylko dzięki temu, że mieszkam u rodziców. Płacę im jakąś symboliczną kwotę na miesiąc.
Dodatkowo moja szefowa ma straszne podejście do życia. Wiem, że ma duży dom, nowy samochód i dziecko w prywatnej szkole a starsza córka studiuje w Londynie, ogółem widać że jej się powodzi dość dobrze a na pracownikach oszczędza i np. jak poszłam na dodatkowe studia mówiła "po co Ci to, takie drogie, a gdzie to wykorzystasz" itp. teksty. Albo podobne teksty jak pracownicy jadą gdzieś na wakacje (ona jeździ kilka razy w roku).
Najgorsze jest to, że nie wiem co mogłabym zrobić żeby polepszyć swoją sytuację. Czy da się jakoś wyrwać z takiego marazmu finansowego? Przez to wszystko nie mam ochoty chodzić do pracy bo nagle zdaję sobie sprawę że gdybym miała się utrzymać to starcza mi ledwo na wynajęte mieszkanie, dojazd i jedzenie.
Macie jakieś rady dla mnie?
Z jednej strony chciałabym wiedzieć jak sobie radzić z tymi przytłaczającymi myślami a z drugiej jakie kroki podjąć żeby polepszyć szanse na swoją normalną przyszłość?
Jesteś po studiach więc osiągnęłaś to co mogłaś (jeszcze wyżej jest doktorat). Masz magistra i podyplomówkę do tego. Oczywiście liczy się doświadczenie w branży w której pracujesz bądź w branży/zawodzie w którym byś chciała pracować. Jedynym wyjściem jest przebranżowienie się i pójście w inny zawód. Nie każdy pracuje stricte w zawodzie zgodnym z kierunkiem/ami studiów, które ukończył.

Cytat:
Napisane przez White_chocolatte Pokaż wiadomość
na pracownikach oszczędza i np. jak poszłam na dodatkowe studia mówiła "po co Ci to, takie drogie, a gdzie to wykorzystasz" itp. teksty. Albo podobne teksty jak pracownicy jadą gdzieś na wakacje (ona jeździ kilka razy w roku).
Twoja szefowa ma straszne podejście do życia bo być może taki ma charakter. Ciągnie Cię w dół, a nie wspiera i podnosi, a chyba tak powinno się traktować pracownika, z szacunkiem, motywować. Dobry pracodawca to również taki, który potrafi wysłuchać i w jakiś sposób pomóc. Jeszcze to bycie typową Grażyną byznesu. Nie wiem jak jest do końca w korporacjach, ale nie zdziwiłabym się, ze nawet tam może być taka atmosfera i taka ''motywacja''. Ty pracujesz w agencji personalnej jak piszesz, to widzę też nic w porównaniu w tym jak powinna Cię traktować. Miejsce pracy jest ważne, ale nie zależy od miejsca pracy traktowanie drugiego człowieka.
Co do tych wakacji, to pewnie sama woli jeździsz kilka razy w roku na wakacje, podczas gdy pracownicy mają pracować jak niewolnicy, jak mrówki i może nawet krzywo się patrzy gdy ktoś chce dzień urlopu. Straszne.

Nie pozostaje Ci nic innego jak się przebranżowić i po prostu odejść z tej firmy, pewnego dnia wręczyć wypowiedzenie. Ale to wtedy gdy poczujesz się stabilnie i bezpiecznie i gdy będziesz miała twardy grunt pod nogami, a nie gdy Ci się będzie wszystko pod Tobą paliło. Po prostu musisz mieć już znalezioną nową pracę, żeby odejść z obecnej firmy.

Pomyśl czy jakoś możesz jeszcze ''wesprzeć'' swoje CV, podrasować je (oczywiście zgodnie z prawdą). Może jest coś jeszcze, a może już do cna wyczerpałaś temat CV.
__________________
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś.
2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
MsN jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 19:45   #9
oko_kocie
Raczkowanie
 
Avatar oko_kocie
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 187
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Krok 1 - zaktualizuj cv i zacznij już rozsyłać. Mając jakieś oferty pracy, przeanalizuj sobie jakie konkretnie korzyści przynosisz dla firmy, swoje osiągnięcia i próbuj negocjować podwyżkę (to, że pracujesz tam X lat to ŻADEN argument) jeżeli chcesz zostać tam. Jak się uda i chcesz tam zostać, problem rozwiązany. Jak się nie uda - mając inne oferty, mała strata i także problem rozwiązany. Wygrywasz w każdej sytuacji.
oko_kocie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 21:43   #10
Golteria
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 1 651
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Jedyna rada to chodzić co jakoś czas po podwyżki, a gdy tych podwyżek nie chcą dawać, to szukać nowej pracy. Nie ma innego rozwiązania tego problemu.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Golteria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 21:48   #11
Azhaar
Zadomowienie
 
Avatar Azhaar
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 370
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Nie ma co analizować czy szefowa jest zła czy nie, bo niczego to nie zmienia.

Jest jaka jest i tyle.

A Ciebie w tej pracy chyba do kaloryfera nie przywiązali i jeżeli praca Ci nie odpowiada (obojętnie z jakiego względu), to się ją zmienia (lub ewentualnie najpierw rozmawia z szefostwem jeżeli są to rzeczy do negocjacji, np. wprowadzenie owocowego poniedziałku ).

I nikt nie twierdzi, że znalezenie innej pracy będzie proste, ale na pewno będzie łatwiejsze niż próba zmienienia szefowej w innego człowieka

Ewentualnie można liczyć, że ona kiedyś odejdzie i pojawi się ktoś nowy, ale ja bym proponowała wziąć sprawy w swoje ręce.

Jak mieszkasz pod Warszawą, to w ogóle nie rozumiem problemu - masz blisko do największego miasta, gdzie masz mnóstwo opcji na szukanie pracy i poszerzanie kompetencji. Nie rozumiem czemu jeszcze tego nie robisz. Ludzie dla pracy wyjeżdżają na drugi koniec kraju albo w ogóle z kraju, a Ty nie próbujesz szukać możliwości w mieście zaraz obok? Liczysz, ze ktoś zapuka Ci do drzwi i zaoferuje pracę za 10 tys?

Sorry, ale na naprawdę nie ogarniam jak ludzie mogą być tak niesamodzielni w myśleniu i szukaniu rozwiązań. Zamiast szukać ogłoszeń o pracę lub poczytać fora dotyczące własnej branży to posty na Wizażu ,,Mam 30 lat, nie umiem używać internetu, nie wiem co robić, POMOCY". Trochę jakoś mnie nie dziwi, że zarabiasz tyle ile zarabiasz. Ci którzy dorobili się własnej firmy i wożą się na wakacje, zapewne umieli samodzielnie myśleć i nie pytali o przepis na sukces na kobiecych forach. Serio.
Azhaar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 21:55   #12
skara
Zadomowienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 1 883
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

W Warszawie jest naprawdę wiele możliwości i myślę, że jak poszukasz to spokojnie od ręki dostaniesz przynajmniej 50% więcej, choć być może będziesz musiała trochę zmienić stanowisko / branżę. Bo umówmy się, zarobki masz małe. Więc szukaj innej pracy, a swoją drogą porozmawiaj z szefową o podwyżce.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 22:50   #13
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Piekło
Wiadomości: 1 010
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez Arlekinowa Pokaż wiadomość
Trochę rozbawiła mnie uwaga, że szefowa "ma straszne podejście do życia", bo sama ma dom, samochód i dzieci w dobrych szkołach, a na "pracownikach oszczędza". No cholera, dorobiła się to ma. Gdyby wszystkim pracownikom płaciła 10 tys na rękę to ona sama nie żyłaby sobie tak luksusowo, no a jednak po coś prowadzi tę firmę. I żeby nie było, ja nie mówię, żeby pracownikowi płacić jakieś psie pieniądze, ale firmy prowadzi się raczej dla własnego zysku, a nie charytatywnie... 3 tysiące z lekkim hakiem na rękę to nie jest znowu jakaś bieda.

Autorko, jeżeli w tej pracy nie masz perspektyw na awans i podwyżkę to nie pozostaje Ci nic innego jak zmiana pracy. Ewentualnie podniesienie swoich kompetencji jeśli jest taka konieczność. No tu się nic więcej nie wymyśli, nie ma sposobu, żeby zmusić Twoją obecną szefową, żeby zaczęła płacić Ci więcej.
Cytat:
Napisane przez Arlekinowa Pokaż wiadomość
Trochę rozbawiła mnie uwaga, że szefowa "ma straszne podejście do życia",
Chyba nie zrozumiałaś. Autorka napisała może nie wprost, ale napisała, że szefowa ją po prostu ciągnie w dół, zamiast wspierać. Ja nie chcę od razu wskazywać, że stosuje wobec niej przemoc psychiczną, bo tego nie wiem, Autorka o tym nie wspomniała ani słowa, po za tym takie oskarżenia to są duże słowa. Jednak te słowa, że po co jej studia kolejne, które zrobiła i innego typu odzywki, pytania etc. nie najlepiej świadczą o tej kobiecie jako o pracodawcy, szefie i ogólnie jako o człowieku. Po za tym Karyna biznesu czy tam Grażynka się maluje. Po co to Autorce? Po za tym Autorka narzeka na zbyt małe zarobki, trochę doświadczenia zdobyła i może próbować w innych firmach zdobyć doświadczenie, nabrać go i rozwinąć skrzydła po prostu gdzieś indziej.

Cytat:
Napisane przez Arlekinowa Pokaż wiadomość
bo sama ma dom, samochód i dzieci w dobrych szkołach, a na "pracownikach oszczędza". No cholera, dorobiła się to ma. Gdyby wszystkim pracownikom płaciła 10 tys na rękę to ona sama nie żyłaby sobie tak luksusowo, no a jednak po coś prowadzi tę firmę. I żeby nie było, ja nie mówię, żeby pracownikowi płacić jakieś psie pieniądze, ale firmy prowadzi się raczej dla własnego zysku, a nie charytatywnie... 3 tysiące z lekkim hakiem na rękę to nie jest znowu jakaś bieda.
Ale to jest oczywiste, że jak się dorobiła to ma, tutaj nikt tego nie neguje, ani tym bardziej zazdrości. Autorki słowa szefowej, że ma straszne podejście do życia dotyczyły właśnie tego, że zamiast wspierać to ''gnoi''. Może za dużo powiedziane w tej sytuacji dlatego ujęłam w cudzysłów.

Cytat:
Napisane przez Arlekinowa Pokaż wiadomość
3 tysiące z lekkim hakiem na rękę to nie jest znowu jakaś bieda.
No jakieś zaj#e te kokosy to jednak nie są. To kokosy nawet nie są. Nawet na waciki nie wystarczy. 3k to śmiech na sali w jej przypadku.

---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:34 ----------

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Też mnie bawi ten pojazd po szefowej, która ma straszne podejście do życia i "oszczędza na pracownikach".
I kolejna.
Która nie zrozumiała zupełnie.

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Pracujesz u niej za tyle, za ile się zgodziłaś pracować. Załóż sobie firmę, zatrudnij pracowników i popracuj tyle lat co ona, to też może będziesz miała na dom, samochód, studia w Londynie czy co ona tam jeszcze ma.
Pracuje na tyle ile zgodziła się pracować i ewentualnie za tyle ile wynegocjowała (choć takie negocjacje, o ile były to w dalszym ciągu śmiech), ale zawsze prace może zmienić, a nie ''jojczyć''. I Autorka też nie zazdrości. Tu chodzi o coś innego.
__________________
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś.
2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.

Edytowane przez MsN
Czas edycji: 2020-09-28 o 22:41
MsN jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 23:31   #14
edan84
Troll
 
Avatar edan84
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: tam gdzie stało mleczko i jajeczko
Wiadomości: 10 148
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Myślę, że szefowa z wątku nie prowadzi obozu pracy przymusowej. Zatem autorka zgodziła się pracować za 3 kafle.
Skoro szefowej biznes kwitnie, a z opisu wątku wynika, że kwitnie, to znaczy że zna się na prowadzeniu swojego biznesu. A to z kolei oznacza, że podejmuje trafne decyzje. I prawdopodobnie trafnie wycenia zdolności autorki.

Jeśli autorka za taką wycenę jej pracy się nie zgadza to ma dwie możliwości:
- renegocjacje warunków, ale szefowa wcale może nie podzielać punktu widzenia autorki,
- złożenie wypowiedzenia i poszukania albo czegoś innego, gdzie kto inny wyceni jej pracę i umiejętności wyżej (jeśli ktoś taki się w ogóle znajdzie), albo założyć samej firmę i spróbować żyć jak szefowa (albo co najmniej lepiej niż u szefowej). I wtedy będzie mogła płacić pensje swoim pracownikom znacznie wyższe niż szefowa.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie boję się maszyny, która zda test Turinga. Boję się maszyny, która go celowo obleje.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam
edan84 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-28, 23:38   #15
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 837
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez edan84 Pokaż wiadomość
Myślę, że szefowa z wątku nie prowadzi obozu pracy przymusowej. Zatem autorka zgodziła się pracować za 3 kafle.
Skoro szefowej biznes kwitnie, a z opisu wątku wynika, że kwitnie, to znaczy że zna się na prowadzeniu swojego biznesu. A to z kolei oznacza, że podejmuje trafne decyzje. I prawdopodobnie trafnie wycenia zdolności autorki.

Jeśli autorka za taką wycenę jej pracy się nie zgadza to ma dwie możliwości:
- renegocjacje warunków, ale szefowa wcale może nie podzielać punktu widzenia autorki,
- złożenie wypowiedzenia i poszukania albo czegoś innego, gdzie kto inny wyceni jej pracę i umiejętności wyżej (jeśli ktoś taki się w ogóle znajdzie), albo założyć samej firmę i spróbować żyć jak szefowa (albo co najmniej lepiej niż u szefowej). I wtedy będzie mogła płacić pensje swoim pracownikom znacznie wyższe niż szefowa.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Większość szefów w Posce tak trafnie wycenia zdolności pracowników, że 60 % Polaków z 25 latami doświadczenia zarabia mniej niż autorka wątku, a 40% Polskich firm nie ma oszczędności na kolejne 2-3 miesiace lockdownu. Autorko, po prostu mieszkasz i pracujesz w Polsce. Witaj w rzeczywistości! Jak dla mnie mało nie zarabiasz. A wielu Polaków by się z Tobą zamieniło. A co do własnych firm- tak, nie tylko zakładać. Szczególnie teraz- vide to co szykuje przesiębiorcom obecnie Polska skarbówka.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 00:53   #16
pfffh
Zadomowienie
 
Avatar pfffh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 1 870
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Zazwyczaj tak jest, że pracodawca (tzw.prywaciarz) nie płaci pracownikowi kokosów. Jeśli dostajesz te 3000 na rękę, to twoja szefowa kosztów zatrudnienia Cię ma ok.2000 (To co składa się na skladki, które odprowadza pracodawca itd). Nie jest jej na rękę twoje podnoszenie kwalifikacji, bo to wiąże się z tym, że będziesz chciała więcej zarabiać. A po co pracownik który zna swoja cene i chce podwyżkę? Jeśli chcesz więcej zarabiać to masz dwa wyjscia: albo rozmawiasz z szefową o podwyżce i ona się zgadza, albo szukasz innej, lepiej płatnej pracy. Innego wyjścia nie ma.
__________________
"Mówimy o Polsce. Tam nic i nigdy nie jest normalne" A. Sapkowski "Narrenturm"
pfffh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 01:10   #17
Frozen_Rose
Raczkowanie
 
Avatar Frozen_Rose
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 348
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez White_chocolatte Pokaż wiadomość
Cześć. Trochę o mnie: mam 30 lat, ukończone studia wyższe (filologia angielska+podyplomówka z Controllingu Personalnego).
Pracuję odkąd ukończyłam studia magisterskie czyli prawie o 5 lat (ciągle w jednej firmie). Pracuję w prywatnej firmie doradztwa personalnego w mieście pod Warszawą i w tym wieku zarabiam niewiele ponad 3 tysiące zł na rękę. Mieszkam wciąż u rodziców bo na szczęście mają dom. W innym przypadku wynajem mieszkania to byłoby co najmniej pół mojej wypłaty plus jedzenie, bilety i inne wydatki. Jak sobie podliczyłam to ledwo starczyłaby na życie moja wypłata.
Czuję się bezwartościowa przez moją sytuację. Kiedyś wydawało mi się że 3 tys. to sporo ale jak sobie podliczyłam ile kosztowałoby mnie życie, to się załamuję. Chciałabym wziąć kredyt na jakąś kawalerkę chociażby i powoli odkładam na wkład własny ale tylko dzięki temu, że mieszkam u rodziców. Płacę im jakąś symboliczną kwotę na miesiąc.
Dodatkowo moja szefowa ma straszne podejście do życia. Wiem, że ma duży dom, nowy samochód i dziecko w prywatnej szkole a starsza córka studiuje w Londynie, ogółem widać że jej się powodzi dość dobrze a na pracownikach oszczędza i np. jak poszłam na dodatkowe studia mówiła "po co Ci to, takie drogie, a gdzie to wykorzystasz" itp. teksty. Albo podobne teksty jak pracownicy jadą gdzieś na wakacje (ona jeździ kilka razy w roku).
Najgorsze jest to, że nie wiem co mogłabym zrobić żeby polepszyć swoją sytuację. Czy da się jakoś wyrwać z takiego marazmu finansowego? Przez to wszystko nie mam ochoty chodzić do pracy bo nagle zdaję sobie sprawę że gdybym miała się utrzymać to starcza mi ledwo na wynajęte mieszkanie, dojazd i jedzenie.
Macie jakieś rady dla mnie?
Z jednej strony chciałabym wiedzieć jak sobie radzić z tymi przytłaczającymi myślami a z drugiej jakie kroki podjąć żeby polepszyć szanse na swoją normalną przyszłość?
- możliwe, że najłatwiej będzie zmienić pracę, w Warszawie jest znacznie większy wybór niż w mniejszym mieście,
- rozmowa z szefową w sprawie podwyżki, niektórzy pracodawcy czekają na inicjatywę pracownika,
- pomysł na własną działalność.

Odradziłabym na ten moment kredyt, skoro nie jesteś pewna swojej pracy. Dokładasz się do rachunku i dopóki rodzice nie mają ci za złe, że z nimi mieszkasz, możesz najpierw zrobić coś z zarobkami i dopiero wtedy się przeprowadzić. Znacznie raźniej byłoby wynajęcie kawalerki z drugą osobą, niż w pojedynkę.

Powiedziałabym, że 3 tys., to takie normalne wynagrodzenie, mnóstwo Polaków zarabia znacznie mniej i by się cieszyło z takiego dochodu jak twój. Wiadomo, dobrze byłoby znaleźć lepiej płatną pracę, niż kisić się tam gdzie dają niesatysfakcjonujące wynagrodzenie.

Skończyłaś fajne studia i do tego podyplomówka, więc masz dobrą furtkę do rozwoju zawodowego. Będziesz mieć teraz znacznie ciekawsze CV, posiadasz 5-letnie doświadczenie, to się na pewno przyda w odświeżeniu CV. Nie musi być koniecznie ta sama branża, wielu studentów i tak po zakończeniu nauki pracuje w innym zawodzie.
Frozen_Rose jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 01:57   #18
Arlekinowa
Raczkowanie
 
Avatar Arlekinowa
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 152
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
Chyba nie zrozumiałaś. Autorka napisała może nie wprost, ale napisała, że szefowa ją po prostu ciągnie w dół, zamiast wspierać. Ja nie chcę od razu wskazywać, że stosuje wobec niej przemoc psychiczną, bo tego nie wiem, Autorka o tym nie wspomniała ani słowa, po za tym takie oskarżenia to są duże słowa. Jednak te słowa, że po co jej studia kolejne, które zrobiła i innego typu odzywki, pytania etc. nie najlepiej świadczą o tej kobiecie jako o pracodawcy, szefie i ogólnie jako o człowieku. Po za tym Karyna biznesu czy tam Grażynka się maluje. Po co to Autorce? Po za tym Autorka narzeka na zbyt małe zarobki, trochę doświadczenia zdobyła i może próbować w innych firmach zdobyć doświadczenie, nabrać go i rozwinąć skrzydła po prostu gdzieś indziej.
Nie, doskonale zrozumiałam. Autorka jasno napisała, że szefowa ma dom, samochód oraz dzieci w dobrych szkołach, a na pracownikach "oszczędza". Autorka ma jakiś dziwny żal, że kobieta dorobiła się na swojej firmie i wiedzie luksusowe życie, a jej nie płaci miliona monet. No bo skoro jest taka bogata to przecież by mogła, ale "ma dziwne podejście do życia" i nie chce... Nie chcę tu oceniać czy "Grażyna biznesu" czy nie, ale gdyby każdemu pracownikowi płaciła 10 tys na rękę to sama by się nie dorobiła, a jednak nie o to chodzi w prowadzeniu własnej działalności. To, o czym Ty piszesz faktycznie również występuje, ale to zupełnie inna sprawa niż to, na co ja zwróciłam uwagę. Szefowa, owszem, nie wspiera rozwoju Autorki i głupio dogaduje, ale Autorka też głupio palnęła, że no jak to szefowa śmie mieć duży dom, samochody i wakacje, a na pracownikach "oszczędzać".
Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
No jakieś zaj#e te kokosy to jednak nie są. To kokosy nawet nie są. Nawet na waciki nie wystarczy. 3k to śmiech na sali w jej przypadku.
Nie napisałam, że to kokosy, napisałam, że to nie jest jakaś wielka bieda, że żyć się nie da. Nie wiem jakie Ty waciki kupujesz, ale serio, ludzie się za tyle normalnie utrzymują i wcale nie mieszkają w lepiance bez prądu i nie chodzą w ubraniach z worków po mące. I żeby nie było, ja się tu nie chcę licytować kto za ile żyje i jaka płaca jest "godna", ale bądźmy realistami. Ktoś tu słusznie zauważył, że na Wizażu to prawie same miliarderki, które 3 kafle to przypadkowo znajdują w kieszeni jeansów przed praniem.
Arlekinowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 06:36   #19
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 16 829
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Szczególnie teraz- vide to co szykuje przesiębiorcom obecnie Polska skarbówka.



A co oni tam szykują za atrakcje?
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 06:51   #20
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 9 368
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez Arlekinowa Pokaż wiadomość
(...)
Nie napisałam, że to kokosy, napisałam, że to nie jest jakaś wielka bieda, że żyć się nie da. Nie wiem jakie Ty waciki kupujesz, ale serio, ludzie się za tyle normalnie utrzymują i wcale nie mieszkają w lepiance bez prądu i nie chodzą w ubraniach z worków po mące. I żeby nie było, ja się tu nie chcę licytować kto za ile żyje i jaka płaca jest "godna", ale bądźmy realistami. Ktoś tu słusznie zauważył, że na Wizażu to prawie same miliarderki, które 3 kafle to przypadkowo znajdują w kieszeni jeansów przed praniem.
Zgadzam się z powyższym. Statystyki zarobków sobie, a to forum sobie.

Znam dużo osób ze sporym doświadczeniem, które nie potrafią przekroczyć pułapu 3 tysięcy na rękę. Po prostu nie pracują w aż tak chodliwych branżach, a nie każdy w wieku 35-40 lat będzie szedł na kolejne studia, czy kursy. I zmienianie pracy niewiele tu daje, bo inni oferują te same stawki. Niestety.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 07:36   #21
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 337
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
A co oni tam szykują za atrakcje?

no właśnie?
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 07:58   #22
25ml
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 2 151
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

3 tys zł na rękę? Ja chyba nigdy nie dojdę do takich zarobków.
25ml jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 08:10   #23
Ballantines_1
Raczkowanie
 
Avatar Ballantines_1
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 467
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Po pierwsze skończ zaglądać szefowej do talerza, to bardzo nieładnie. Kobieta za Twoją pracę płaci 5000, tylko 2000 z tego bierze skarbówka. Jeśli uważasz, że jest taką Grażynką, to zawsze sama możesz otworzyć coś swojego - wbrew pozorom praca na swoim to nie cud, miód i orzeszki, a często ciężka harówka w godzinach, gdzie pracownicy już radośnie oglądają Netflixa.
Jeśli uważasz, że zasługujesz na więcej to jak już wyżej napisano - rozmowa z szefową, rzeczowe argumenty lub zmiana pracy. Ewentualnie możesz mieć opcję B i rzucić wypowiedzeniem mając już praktycznie drugą pracę - często to otwiera kieszenie szefom i jednak walczą o pracownika (ja tak miałam za każdym razem, jak się zwalniałam).
Nie wiem gdzie mieszkasz, ale poza Warszawą i może jeszcze Krakowem te +/- 3000 to niestety smutna rzeczywistość większości ludzi. Ja bym poszła na rozmowy chociażby po to, żeby dowiedzieć się jakie stawki proponuje konkurencja - może okazać się niestety, że różnice są niewielkie.

Edytowane przez Ballantines_1
Czas edycji: 2020-09-29 o 08:11
Ballantines_1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:33   #24
MiamiGlow
Wtajemniczenie
 
Avatar MiamiGlow
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 2 992
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
A co oni tam szykują za atrakcje?
Coś słyszałam o zmianach w umowach zlecenie i umowach o dzieło. Ja wolałabym, żeby zostało tak jak jest. Wiem, że są przedsiębiorcy, którzy nadużywają tej formy wbrew interesom pracownika, ale ogólnie nie podoba mi się ta cała retoryka "umowy śmieciowe są złe, a poza tym oskładkujmy wszystko". Bo one w niektórych sytuacjach są bardzo wygodne dla obu stron.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
MiamiGlow jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:41   #25
myweakness118
Raczkowanie
 
Avatar myweakness118
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 276
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Wydaje mi się, że 3 tysiące na rękę ma inne znaczenie w zależności od tego, gdzie kto mieszka. W Warszawie to może być niemalże pensja głodowa, zwłaszcza jeśli mieszkasz samej i wynajmujesz. Jak mieszkasz w małej miejscowości to i ceny są inne.
Oprócz powyższych rad (negocjacje o podwyżkę lub zmiana pracy na lepiej płatną), radziłabym się zastanowić nad stworzeniem drugiego źródła dochodu. Mówisz że jesteś po filologii. Może korepetycje, albo lekcje języka? Można tym sobie nabić dobre 800 zł na miesiąc, jeśli bierzesz te 50 za godzinę i znajdziesz 4 uczniów z którymi będziesz miała regularnie zajęcia. Wtedy z 3000 urośnie ci do prawie 4000, i to tylko za 4 dodatkowe godziny pracy w tygodniu. Jak się wprawisz to zaczynasz kasować więcej, 60 za godzinę to jeszcze więcej w perspektywie miesięcznej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
myweakness118 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:45   #26
edan84
Troll
 
Avatar edan84
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: tam gdzie stało mleczko i jajeczko
Wiadomości: 10 148
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez MiamiGlow Pokaż wiadomość
Coś słyszałam o zmianach w umowach zlecenie i umowach o dzieło. Ja wolałabym, żeby zostało tak jak jest. Wiem, że są przedsiębiorcy, którzy nadużywają tej formy wbrew interesom pracownika, ale ogólnie nie podoba mi się ta cała retoryka "umowy śmieciowe są złe, a poza tym oskładkujmy wszystko". Bo one w niektórych sytuacjach są bardzo wygodne dla obu stron.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Moim zdaniem umowy o prace powinny zostać zlikwidowane lub po prostu wywalone wszelkie kagańce o 8 godzinach, płatnych urlopach, okresach wypowiedzeń i innych bzdetach. Pracownik ma swój rozum.

W Stanach każdy by się popukal w głowę - "okres wypowiedzenia? Pakuj karton i wypi***! "

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------

W Japonii też jest sensownie. Tam nietaktem jest proszenie o podwyżkę, urlop lub pracowanie poniżej 8h. I to mi się podoba.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie boję się maszyny, która zda test Turinga. Boję się maszyny, która go celowo obleje.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam
edan84 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:47   #27
jolka8899
Raczkowanie
 
Avatar jolka8899
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 79
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

W sumie coś w tym jest. Łatwiej jest zostać zwolnionym ale potem o wiele łątwiej jest pracę znaleźć.

Poza tym w Polsce przez głupie zasady dotyczące chorobowego, pracodawca musi płacić za pracownika pełne 30 dni składki. Kobiety odchodzą na macierzyńskie, traci się pracownika i jeszcze trzeba za niego płacić. Tak wiec zatrudnienie na normalną kwotę kobiety w wieku płodnym jest ryzykowne.
jolka8899 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:47   #28
Likka9
Zakorzenienie
 
Avatar Likka9
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 4 890
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Pracujesz od 5 lat, mieszkasz u rodziców, ponosisz jakieś minimalne koszty utrzymania i ledwo skubiesz na wkład własny?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Likka9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:51   #29
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 214
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

przez 5 lat na pewno sporo zaoszczedzilas skoro mieszkasz z rodzicami. Szukaj lepiej platnej pracy i tyle. Nie martw sie, inni maja gorzej
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-09-29, 09:53   #30
edan84
Troll
 
Avatar edan84
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: tam gdzie stało mleczko i jajeczko
Wiadomości: 10 148
Dot.: Czuję się bezwartościowa przez własne zarobki

Cytat:
Napisane przez Likka9 Pokaż wiadomość
Pracujesz od 5 lat, mieszkasz u rodziców, ponosisz jakieś minimalne koszty utrzymania i ledwo skubiesz na wkład własny?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja tam się nie dziwię. Zarabiam tak z 10 razy więcej na rękę. I na jakieś głupoty, wczasy, to ledwo mnie stać.

Więc w wypadku autorki to ja nie mam pojęcia jak starcza jej na cokolwiek.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie boję się maszyny, która zda test Turinga. Boję się maszyny, która go celowo obleje.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam
edan84 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-10-03 18:48:09


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:13.