Panny Młode 2021 cz. II - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Na ślubnym kobiercu, przygotowania do ślubu

Notka

Na ślubnym kobiercu, przygotowania do ślubu Forum ślubne, zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki, jaką dobrać orkiestrę, wymienić się pomysłami na zabawy oczepinowe, itp....

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2021-06-16, 15:34   #1861
savior_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 205
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ja chyba jestem jedyna, która nie podliczała wydatków. Żaden Excel

Gratulacje dla nowych żon

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
savior_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 15:50   #1862
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 557
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ooooj ja sobie życia bez excela nie wyobrażam, jestem kupcem zawodowo i zapisuje każda wydana złotóweczkę na każdy dzień, robię budżet roczny, miesięczny itp. Jak poznałam TŻ to się bałam że ucieknie od takiego świra ale zaakceptował i nawet mu się przydałam bo założyłam mu konto oszczędnościowe i z faceta który żył od wypłaty do wypłaty zrobił się całkiem ogarnięty finansowo człowiek 😁
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 16:40   #1863
_Poli_
Rozeznanie
 
Avatar _Poli_
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 705
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Kolorowymaj Pokaż wiadomość
Jakie wino i whisky polecacie ? 🤯

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jak będę w domu to napiszę o winie

Ja długo żyłam na samych Carlo rossi aż szwagier nie zaczął oglądać dziewczyny na tik roku która poleca dobre wina. Wina a nie napoje na bazie winogron

Więc któregoś razu spotkaliśmy się na degustację i próbowaliśmy 3 różnych Następnym razem kolejne i takim sposobem mam 2 nowe ulubione które kupiliśmy na wesele. Tylko musimy jeszcze dokupić po kupiliśmy po 6 butelek. Stwierdziliśmy że wolimy kupić więcej rodzajów po mniejszej ilości żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Tylko ona rodzaje to półsłodkie. Przydałoby się jeszcze coś połwytrawnego. Ale ja nie piję takich więc kompletnie nie wiem co kupić. Może ktoś ma coś do polecenia?

A jakiego szampana kupujecie? By byliśmy w sobotę w auchan i na dziale z alkoholem i była pani która pomaga ludziom z wyborem. I powiedziała że jak na toast to mamy brać najtańsze Zaproponowała Dorato I jeszcze jeden taki Ruski za niecałe 6 zł. I wiecie że ten ruski całkiem dobry Lepszy niż dorato.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
_Poli_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 16:42   #1864
Pollinaa
Zakorzenienie
 
Avatar Pollinaa
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 6 083
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

My nie podliczyliśmy wydatków, bardziej pi razy drzwi. Mąż miał zaczętego Excela ale że wesela nie było, nie było sensu 100 butelek Bociana się naddało, chyba przez 20 lat będziemy go zużywać.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pollinaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 17:33   #1865
LiviaVe
hę?
 
Avatar LiviaVe
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 1 369
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ja kupiłam cin cin Bianco na toast, bo je lubię

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Na wesele wzięłam kilka Carlo Rossi refresh, bo wiedziałam, że są osoby, które tylko to piją. Wzięłam jeszcze Portade, Isla Negre, lekkiego reislinga Peter Weinbach i jeszcze kilka których w tej chwili nie pamiętam.

Edytowane przez LiviaVe
Czas edycji: 2021-06-16 o 17:36
LiviaVe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 17:38   #1866
savior_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 205
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka223 Pokaż wiadomość
Ooooj ja sobie życia bez excela nie wyobrażam, jestem kupcem zawodowo i zapisuje każda wydana złotóweczkę na każdy dzień, robię budżet roczny, miesięczny itp. Jak poznałam TŻ to się bałam że ucieknie od takiego świra ale zaakceptował i nawet mu się przydałam bo założyłam mu konto oszczędnościowe i z faceta który żył od wypłaty do wypłaty zrobił się całkiem ogarnięty finansowo człowiek
No to chyba powinnam wziąć przykład bo wypłata bez szału, a kasę jakoś ciężko odłożyć. Zwłaszcza ostatnio

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
savior_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 18:11   #1867
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 158
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez _Poli_ Pokaż wiadomość
Jak będę w domu to napiszę o winie

Ja długo żyłam na samych Carlo rossi aż szwagier nie zaczął oglądać dziewczyny na tik roku która poleca dobre wina. Wina a nie napoje na bazie winogron
chyba wiem jakiej dziewczynie mówisz


Wszyscy mówią, że szampan ruski najlepszy Ja powiem szczerze, że nie odróżniam. Ale taką porą jak teraz lubię sobie kupić i po pracy wrzucić w kieliszek truskawkę, wlać "szampan", usiąść na balkonie na leżaczku i popijać jak burżuj
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 18:32   #1868
Kolorowymaj
Zadomowienie
 
Avatar Kolorowymaj
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 1 885
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Gwiazdeczka, piona!
Ja też uwielbiam robić tabelki, budżety, podliczać itp.

Poli, my mamy 'szampana' od sali, ale nie sądzę by to było coś wyższych lotów niż ruski szampan

Kupiłam dzisiaj jakieś wino, które polecili mi w pracy. Więc zaraz obalimy kieliszeczek.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kolorowymaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 20:30   #1869
leille
hayat güzeldir
 
Avatar leille
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 18 031
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Wszystkim po - najszczersze gratulacje!



Cytat:
Napisane przez LiviaVe Pokaż wiadomość
Czas na moją relację z góry przepraszam za chaotyczny opis.
Dzień przed ok. 22 przećwiczyliśmy kilka razy pierwszy taniec, żeby poczuć piosenkę. Zmieniliśmy trzy dni przed weselem z Wodeckiego - Opowiadaj mi tak na Elvisa - Can't help falling in love.
Rano pogoda dopisywała, ale potem lunął deszcz. Akurat zdążyłam wejść na fryzurę - spóźnioną o 30 minut! Fryzjerka zaspała. Przepraszała mnie, zapłaciłam połowę ceny, a koleżance, która była po mnie powiedziała, że chyba nie spotkała takiej oazy spokoju Prawda była taka, że czekając na nią mocno się zestresowałam i to był w sumie jedyny moment podczas całego dnia i nocy.
Makijaż poszedł sprawnie i na mega luzie. Makijażystka również mówiła, że rzadko spotyka się takie wyluzowanie wśród panien młodych, ale ja naprawdę czułam się szczęśliwa.
Potem podjechałam na salę, rozłożyłam winetki na naszym stole, numery stołów, przyjechał świadek i pomógł mi ze sztaluga z rozmieszczeniem gości. Przyjechała także fotografka. My w tym czasie poszliśmy do pokoju na prosecco i ubieranie sukienki. Nie chciałam fotek przygotowań, dopiero jak się ubrałam, to porobiła mi zdjęcia na sali i na zewnątrz. Klimatyzacja została dopiero włączona, więc upał był okropny, bałam się, że spłynie mi makijaż, więc już nie mogłam się doczekać narzeczonego.
Zrobiliśmy first look, nie umiałam przypiąć bukiecika, kilka fotek i powoli ruszyliśmy pod kościół. Byliśmy zdecydowanie za szybko, narzeczony usłyszał skrzypce, bo robili próbę, więc już się lekko wzruszył
Pięknie było wchodzić do Oboju Gabriela! Msza przeleciała błyskawicznie. Przysięga była super, chyba aż za bardzo się uśmiechałam, bo aż się udzieliło księdzu Trochę osób płakało z tego co wiem. Wychodząc, rodzina zrobiła nam niespodziankę i strzeliły tuby.
Na sali było już trochę chłodniej, toast, życzenia i obiad. Pojawiło się kilka niedociągnięć ze strony sali - jedna osoba miała dostać rybę - pierwszą ponoć spalili i dostała później, trochę opóźniali się z lodem do drinków oraz postawili wodę 1,5l na stole Chyba ktoś miał zaćmienie
Pierwszy taniec wyszedł nam dobrze, tzn. był to bujaniec z obrotami, bo na pierwszy ogień nie chcieliśmy ryzykować zaplątania się w tiule. Później już szalałam na parkiecie. Mieliśmy mieć też dym, ale maszyna zawiodła i poszedł lekki dymek zaledwie. Szkoda, bo byłyby piękne zdjęcia. Sukienka trochę mnie obtarła pod pachami, zmieniłam ją koło 1 chyba.
Jadłam prawie nic, może to wina sukienki. Alkoholu prawie nie piłam, jeden drink zaledwie.
Mieliśmy zdjęcie grupowe i chcieliśmy tylko z rodzicami, ale potem każdy stawał, więc trochę się te fotki przedłużyły, a niebo zrobiło się czarne, więc zdążyliśmy zrobić tylko kilka fotek z mini-sesji ślubnej.
Ogólnie bawiłam się bardzo dobrze, każdy przychodził i chwalił salę, DJa, jedzenie. Mój świadek zrobił nam niespodziankę i zaśpiewał dla nas piosenkę Mnóstwo komplementów zebrała moja sukienka
Na oczepinach było odcinanie wstążek - przygotował je DJ. Kawalerowie mieli test z wiedzy o nas i każdy kto odpowiedział dobrze mógł wybrać jedną z trzech skrzynek, w jednej była ukryta mucha. Było naprawdę przyjemnie i zabawnie.
Zabaw nie było dużo, chyba dwie, max dla mnie
Mieliśmy też zimne ognie.
Tort był przepyszny i piękny. Ciasto, deserki i wiejski stół również (smalczyk i ogórki sztos!).
Skończyliśmy po 5 wciągając hel z metrowego balona i gadając głupoty
Mój mąż bardzo przeżywa, że tak szybko to przeleciało.
Następnego dnia zrobiliśmy luźnego grilla i dzięki temu zeszło jeszcze sporo jedzenia. Dużo rozdaliśmy, a nadal jeszcze zamrażarki pełne
Byliśmy bardzo zaskoczeni kopertami, było nam aż głupio. Nie liczyliśmy, że wesele się nam zwróci, a zebraliśmy 150% kwoty wydanej
Ale super i jak mi się fajnie czytało, lubię takie opisy


Ja Wam już pisałam na FB i wstawiałam kilka zdjęć, które uwieczniłam telefonem bo na te od fotografki musimy poczekać, że w zeszły weekend miałam panieński i tak sobie myślę.. że chętnie bym go powtórzyła najbardziej cieszy mnie fakt, że kilka dziewczyn w ogóle lub słabo się znało, a po 5 minutach wszystkie się zachowywały jakby się znały z 10 lat i myślę, że to była super sprawa bo na weselu będzie dla nich lepiej, że już się poznały!

Zamówiłam topper na tort, fotoksiążki dla rodziców i ozdobę do włosów, którą mam nadzieję odbiorę po weekendzie. Mamy też już ogarnięte zapowiedzi przedślubne, jeszcze tylko dzień skupienia i koniec papierów aż do dnia przed.

Szczerze to te 3 miesiące przed to jest intensywność na najwyższym poziomie a im bliżej tym gorzej nam zostało już mniej niż 2 miesiące..
__________________
magister zakochana żona 🕊
leille jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 22:00   #1870
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 158
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Livia fajnie się czyta takie pozytywne relacje, widać że mimo perfekcjonizmu miałaś super nastrój i ewentualne wpadki nie zburzyły Ci humoru. To daje mi nadzieję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-16, 22:43   #1871
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

mam chwilę oddechu to opowiem się też ja


o 6:30 pobudka. malowała mnie moja przyjaciółka. ustaliłyśmy że już od 6:45 rozstawi się u mnie i pomaluje najpierw naszą inną przyjaciółkę, a potem jeszcze moja mamę, siostrę i mnie do 12;30 miałyśmy się wyrobić z całym malowaniem (nie wyrobiliśmy się).

pojechałam do fryzjera, fryzura poszła całkiem inna niż na próbnej. fryzjerka śmiała się, że pierwszy raz w życiu tak robi. od rana było duszno i parno i już wiedziałam że nie wytrzymam w luźnych lokach. więc było upięcie
wróciłam na makijaż a tam już gruba obsuwa moja mama miała być pomalowana i siostra do połowy - a tu dopiero mama w połowie. czyli jakaś godzina w tył. w sumie to dobrze się złożyło, bo nie miałam czasu siedzieć i się stresować a pędzle myłam żeby szybciej było

ledwo skończyła mnie malować (siostra nawet nie zaczęta) a już przyjechał fotograf. zdjęć z przygotowań nie ma robić gdzie, bo w moim pokoju baza dowodzenia i wszystko zawalone kosmetykami nie wiem jak te zdjęcia wyjdą. na pewno zabawnie

tż przyjechał z rodzicami jak jeszcze nawet nieubrana byłam, czekali na mnie coś z dobre 20 min zanim się ogarnęłam do końca. no ale w końcu zeszłam do nich - ochy, achy, sukienka i całokształt zrobił wrażenie. cały wieczór słuchałam, że mam sukienkę idealnie dobraną do mojej osobowości

później błogosławieństwo i podziękowania dla rodziców - całe szczęście, że zdecydowaliśmy nie robić podziękowań na sali. nikt nie był w stanie wydusić z siebie słowa, takie emocje się zrobiły. wszyscy płakali na całego.

zaraz później trzeba było się zbierać, bo mieliśmy ode mnie z domu ponad 40 min drogi do kościoła. siostra to jeszcze na schodach wyjściowych była domalowywana do końca. piękne zdjęcia z tego będą jak stoi z butami w dłoni i przyjaciółka jeszcze jej rzęsy dokleja

pod kościołem jak to ja upierdzieliłam sukienkę wychodząc z samochodu. na szczęście to był tylko kurz więc zeszło na sucho, ale był strach bo miałam na tej mojej satynowej sukience ponoć straszne czarne smugi z tyłu. oczywiście dowiedziałam się o tym w niedzielę, bo pod kościołem to każdy robił dobrą minę, żebym tylko nie zobaczyła

msza przeleciała ekspresowo, ksiądz powiedział piękne kazanie. mąż całą mszę był tak okropnie zestresowany, że musiałam porobić głupie miny, żeby trochę z niego zeszło jak się później dowiedzieliśmy co niektórzy fajnie się sami zorganizowali i robili transmisję mszy na żywo dla tych, którzy nie mogli z nami być (a mieliśmy trochę takich ludzi). bardzo to miłe było i miło nam było później odbierać telefony i słuchać, że faktycznie uczestniczyli w uroczystości.

po mszy na salę, powitanie (rodzice nam musieli podpowiadać co robić ), toast i życzenia. jestem zaskoczona jak ekspresowo mi te życzenia zleciały, nawet nie wiem kiedy. najlepszą decyzją było nie pisać na zaproszeniu co chcemy zamiast kwiatów (nie mieliśmy nic wspomniane o preferencjach prezentowych) - dostaliśmy przepiękne prezenty. trochę alkoholu, jeden bukiet kwiatów, fajny wazon, kilka rzeczy ręcznie robionych przez gości (np 2 makramy) i sporo drobiazgów idealnie dopasowanych pod nas. szkoda tylko że nie wszyscy się podpisali i niektórych prezentów nie umiemy przypasować do gości. bo prezenty naprawdę super przemyślane.

potem obiad i dwa obozy "jak to nie ma rosołu?!" i "super, że coś innego niż rosół". ale jedzenie było pyszne, deser ponoć też, ale nie wiem, ominął nas słodki stół zrobił furorę, był naprawdę cudowny. zaraz po obiedzie, w jednej chwili zeszła na raz prawie połowa i bardzo się bałam, że braknie. ale póxniej już szło to dużo wolniej i tyle zostało, że po sąsiadach rozdawałam

potem pierwszy taniec - to był hit nauczyliśmy się układu. nie był zbyt skomplikowany (można sobie zajrzeć na fb). ale że go nigdy nie ćwiczyliśmy w sukni, a moja suknia miała dużo ciężkiego materiału to się zaplątałam przy podnoszeniu w połowie piosenki wypadliśmy z rytmu i wszystko co było dalej to zupełna, totalna improwizacja. to tez na dobre nam w sumie wyszło, mocno nas stresował pierwszy taniec, a jak już przyszła ta wpadka, to całe ciśnienie nagle zeszło, gorzej nie będzie, to lecimy z tym tańczeniem jak się później okazało i tak wyszło nieźle, koleżanki nagrywały i na nagraniu nie widać żeby coś tam poszło niezgodnie z planem goście krzyczeli na bis

a potem już z górki. trochę zdjęć, duuuuużo tańczenia, trochę szybkiego odpoczynku przy stolikach. goście fajnie się bawili, orkiestra wymiatała - całą niedzielę i poniedziałek odpisywałam gościom na wiadomości skąd ta orkiestra i ile biorą, bo chcą polecić znajomym co wesela organizują.

do oczepin to zleciało ekspresowo. oczepiny zrobiliśmy lekko nietypowe - wybieraliśmy nowego króla i królową imprezy i była to zabawa dla wszystkich gości nie tylko dla singli - tzn rzucaliśmy koronami a nie welonem i muchą coś innego, ale mieliśmy mało pełnoletnich singli i baliśmy się, że nam dziewczyny pouciekają od welonu ale ta wersja z koronami wyszła super

wesele zakończyło się przed 5 i całe szczęście bo nie dałabym rady dłużej. dużym minusem była jednak pogoda. niby nie padało aż do 21, ale cały dzień było okrutnie duszno, tak pod burzą. i goście się szybko zmęczyli. w pewnym momencie było tak, że aż klimatyzacja na sali nie wyrabiała i z ludzi się dosłownie lało. ale jak popadał deszcz to się zrobiło lepiej. no tylko że taka duchota strasznie męczy

pospaliśmy niecałe 3 godziny, potem śniadanie w hotelu, spokojnie żegnanie gości nocujących, a później u mnie w domu mała posiadówa. ale wszyscy byli tak zmęczeni że o 19 się zmyli i z jak rzuciliśmy się na łóżko tak spaliśmy do rana



to w sumie tyle



a i jedna uwaga, może komuś się przyda. jak macie w planach zdjęcie z zimnymi ogniami to kupcie jak najdłuższe i wbijcie gościom do głowy, że to trzeba trzymać wysoko, nie zaraz nad waszymi głowami.
my mieliśmy takie zdjęcie, trochę padało więc ludzie się tak kulili w sobie rochę. i trochę za nisko trzymali te ognie. jedna iskra spadła mi za dekolt, stopiła trochę materiał sukienki, a ten stopiony materiał przykleił mi się do ciała wtedy nie czułam bólu bo emocje itd. ale jest niezłe oparzenie i na pewno zostanie mała blizna.
tak więc uważajcie
ja się tylko cieszę, że iskra spadła pod dekolt i materiał jest uszkodzony od środka i nie widać


jutro sesja w zamku Krzyżtopór

Edytowane przez Pani_Mada
Czas edycji: 2021-06-16 o 22:48
Pani_Mada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 06:18   #1872
LiviaVe
hę?
 
Avatar LiviaVe
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 1 369
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez ciri15 Pokaż wiadomość
Livia fajnie się czyta takie pozytywne relacje, widać że mimo perfekcjonizmu miałaś super nastrój i ewentualne wpadki nie zburzyły Ci humoru. To daje mi nadzieję

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Tak naprawdę żadne wpadki nie mają znaczenia tego dnia. Nawet gdyby było perfekcyjnie, to zawsze znajdzie się ktoś komu coś nie pasuje. Najlepszym rozwiązaniem jest wziąć ze sobą dobry humor i myśleć tylko o tym, że stajecie się małżeństwem - to najpiękniejszy moment i całe sedno tego zamieszania. Uwierz mi, ubrana przede wszystkim w uśmiech będziesz czuć się i wyglądać jak milion dolarów! I inni też to zauważą

Co do zimnych ogni, to kupiliśmy 70 cm i foto mówiła, że takie są już naprawdę super i wystarczające, bo palą się ok 2 minut. Druga sprawa - najlepiej i najszybciej odpalać jeden od drugiego.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ps. Dorzucilam do swojego ślubnego postu zdjęcia od dekoratorki

Edytowane przez LiviaVe
Czas edycji: 2021-06-17 o 06:23
LiviaVe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 07:53   #1873
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 557
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
mam chwilę oddechu to opowiem się też ja


o 6:30 pobudka. malowała mnie moja przyjaciółka. ustaliłyśmy że już od 6:45 rozstawi się u mnie i pomaluje najpierw naszą inną przyjaciółkę, a potem jeszcze moja mamę, siostrę i mnie do 12;30 miałyśmy się wyrobić z całym malowaniem (nie wyrobiliśmy się).

pojechałam do fryzjera, fryzura poszła całkiem inna niż na próbnej. fryzjerka śmiała się, że pierwszy raz w życiu tak robi. od rana było duszno i parno i już wiedziałam że nie wytrzymam w luźnych lokach. więc było upięcie
wróciłam na makijaż a tam już gruba obsuwa moja mama miała być pomalowana i siostra do połowy - a tu dopiero mama w połowie. czyli jakaś godzina w tył. w sumie to dobrze się złożyło, bo nie miałam czasu siedzieć i się stresować a pędzle myłam żeby szybciej było

ledwo skończyła mnie malować (siostra nawet nie zaczęta) a już przyjechał fotograf. zdjęć z przygotowań nie ma robić gdzie, bo w moim pokoju baza dowodzenia i wszystko zawalone kosmetykami nie wiem jak te zdjęcia wyjdą. na pewno zabawnie

tż przyjechał z rodzicami jak jeszcze nawet nieubrana byłam, czekali na mnie coś z dobre 20 min zanim się ogarnęłam do końca. no ale w końcu zeszłam do nich - ochy, achy, sukienka i całokształt zrobił wrażenie. cały wieczór słuchałam, że mam sukienkę idealnie dobraną do mojej osobowości

później błogosławieństwo i podziękowania dla rodziców - całe szczęście, że zdecydowaliśmy nie robić podziękowań na sali. nikt nie był w stanie wydusić z siebie słowa, takie emocje się zrobiły. wszyscy płakali na całego.

zaraz później trzeba było się zbierać, bo mieliśmy ode mnie z domu ponad 40 min drogi do kościoła. siostra to jeszcze na schodach wyjściowych była domalowywana do końca. piękne zdjęcia z tego będą jak stoi z butami w dłoni i przyjaciółka jeszcze jej rzęsy dokleja

pod kościołem jak to ja upierdzieliłam sukienkę wychodząc z samochodu. na szczęście to był tylko kurz więc zeszło na sucho, ale był strach bo miałam na tej mojej satynowej sukience ponoć straszne czarne smugi z tyłu. oczywiście dowiedziałam się o tym w niedzielę, bo pod kościołem to każdy robił dobrą minę, żebym tylko nie zobaczyła

msza przeleciała ekspresowo, ksiądz powiedział piękne kazanie. mąż całą mszę był tak okropnie zestresowany, że musiałam porobić głupie miny, żeby trochę z niego zeszło jak się później dowiedzieliśmy co niektórzy fajnie się sami zorganizowali i robili transmisję mszy na żywo dla tych, którzy nie mogli z nami być (a mieliśmy trochę takich ludzi). bardzo to miłe było i miło nam było później odbierać telefony i słuchać, że faktycznie uczestniczyli w uroczystości.

po mszy na salę, powitanie (rodzice nam musieli podpowiadać co robić ), toast i życzenia. jestem zaskoczona jak ekspresowo mi te życzenia zleciały, nawet nie wiem kiedy. najlepszą decyzją było nie pisać na zaproszeniu co chcemy zamiast kwiatów (nie mieliśmy nic wspomniane o preferencjach prezentowych) - dostaliśmy przepiękne prezenty. trochę alkoholu, jeden bukiet kwiatów, fajny wazon, kilka rzeczy ręcznie robionych przez gości (np 2 makramy) i sporo drobiazgów idealnie dopasowanych pod nas. szkoda tylko że nie wszyscy się podpisali i niektórych prezentów nie umiemy przypasować do gości. bo prezenty naprawdę super przemyślane.

potem obiad i dwa obozy "jak to nie ma rosołu?!" i "super, że coś innego niż rosół". ale jedzenie było pyszne, deser ponoć też, ale nie wiem, ominął nas słodki stół zrobił furorę, był naprawdę cudowny. zaraz po obiedzie, w jednej chwili zeszła na raz prawie połowa i bardzo się bałam, że braknie. ale póxniej już szło to dużo wolniej i tyle zostało, że po sąsiadach rozdawałam

potem pierwszy taniec - to był hit nauczyliśmy się układu. nie był zbyt skomplikowany (można sobie zajrzeć na fb). ale że go nigdy nie ćwiczyliśmy w sukni, a moja suknia miała dużo ciężkiego materiału to się zaplątałam przy podnoszeniu w połowie piosenki wypadliśmy z rytmu i wszystko co było dalej to zupełna, totalna improwizacja. to tez na dobre nam w sumie wyszło, mocno nas stresował pierwszy taniec, a jak już przyszła ta wpadka, to całe ciśnienie nagle zeszło, gorzej nie będzie, to lecimy z tym tańczeniem jak się później okazało i tak wyszło nieźle, koleżanki nagrywały i na nagraniu nie widać żeby coś tam poszło niezgodnie z planem goście krzyczeli na bis

a potem już z górki. trochę zdjęć, duuuuużo tańczenia, trochę szybkiego odpoczynku przy stolikach. goście fajnie się bawili, orkiestra wymiatała - całą niedzielę i poniedziałek odpisywałam gościom na wiadomości skąd ta orkiestra i ile biorą, bo chcą polecić znajomym co wesela organizują.

do oczepin to zleciało ekspresowo. oczepiny zrobiliśmy lekko nietypowe - wybieraliśmy nowego króla i królową imprezy i była to zabawa dla wszystkich gości nie tylko dla singli - tzn rzucaliśmy koronami a nie welonem i muchą coś innego, ale mieliśmy mało pełnoletnich singli i baliśmy się, że nam dziewczyny pouciekają od welonu ale ta wersja z koronami wyszła super

wesele zakończyło się przed 5 i całe szczęście bo nie dałabym rady dłużej. dużym minusem była jednak pogoda. niby nie padało aż do 21, ale cały dzień było okrutnie duszno, tak pod burzą. i goście się szybko zmęczyli. w pewnym momencie było tak, że aż klimatyzacja na sali nie wyrabiała i z ludzi się dosłownie lało. ale jak popadał deszcz to się zrobiło lepiej. no tylko że taka duchota strasznie męczy

pospaliśmy niecałe 3 godziny, potem śniadanie w hotelu, spokojnie żegnanie gości nocujących, a później u mnie w domu mała posiadówa. ale wszyscy byli tak zmęczeni że o 19 się zmyli i z jak rzuciliśmy się na łóżko tak spaliśmy do rana



to w sumie tyle



a i jedna uwaga, może komuś się przyda. jak macie w planach zdjęcie z zimnymi ogniami to kupcie jak najdłuższe i wbijcie gościom do głowy, że to trzeba trzymać wysoko, nie zaraz nad waszymi głowami.
my mieliśmy takie zdjęcie, trochę padało więc ludzie się tak kulili w sobie rochę. i trochę za nisko trzymali te ognie. jedna iskra spadła mi za dekolt, stopiła trochę materiał sukienki, a ten stopiony materiał przykleił mi się do ciała wtedy nie czułam bólu bo emocje itd. ale jest niezłe oparzenie i na pewno zostanie mała blizna.
tak więc uważajcie
ja się tylko cieszę, że iskra spadła pod dekolt i materiał jest uszkodzony od środka i nie widać


jutro sesja w zamku Krzyżtopór
Ale super się to czyta Gratulacje, cieszę się że mieliście cudowny dzień, mam nadzieję że oparzenie szybko Ci zejdzie, faktycznie nie ciekawa sytuacja. My akurat zimnych ogni nie planujemy (mamy za to w planie pokaz fajerwerków) ale nawet nie pomyślałabym że coś takiego się może wydarzyć.
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 08:43   #1874
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

my dziś mamy sesję.
wczoraj dopiero umówiłam fryzjera.
dziś od rana jechaliśmy z klimatyzacją, psiak nam się chyba zatruł, to jeszcze byliśmy u weta, właśnie umówiłam na ostatni dzwonek makijaż. i o 17 jedziemy.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 08:53   #1875
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ale super się czyta te wasze relacje super że mimo niedociągnięć jednak jesteście zadowolone i był to najpiękniejszy dzień w życiu no ale jak tu któraś mówiła tego dnia już się nie zwraca uwagi na rzeczy na które nie mamy wpływu

Ja nie mam exela ale mam mój notatnik panny młodej i tam wszystko zapisuje

My wczoraj byliśmy spisać protokół śmiechu co nie miara 🤣 ksiądz jest tak mega wyluzowany poprosiliśmy go żeby nam udzielał ślubu.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 08:55   #1876
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka223 Pokaż wiadomość
Ale super się to czyta Gratulacje, cieszę się że mieliście cudowny dzień, mam nadzieję że oparzenie szybko Ci zejdzie, faktycznie nie ciekawa sytuacja. My akurat zimnych ogni nie planujemy (mamy za to w planie pokaz fajerwerków) ale nawet nie pomyślałabym że coś takiego się może wydarzyć.
dziękuję

no niestety okazuje się, że zimne ognie nie takie zimne trzeba uważać


fotograf wrzucił mam część zdjęć. pospamuję wam na grupie, bo jestem nimi zachwycona
Pani_Mada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 08:56   #1877
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

ja miałam mieć mikrofon. koleżanka mi dowiozła, ale nie podłączaliśmy. i mówi, nie był potrzebny i tak słyszałam Twoją pomyłkę w przysiędze
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 09:41   #1878
Personal_Jesus
Zakorzenienie
 
Avatar Personal_Jesus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 37 198
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

U mnie tabelka i liczenie kosztów i wydatków to domena TŻ-ta, on to uwielbia
Teraz jeszcze nam wydatek doszedł bo zmieniamy samochód i od mamy TŻ-ta w prezencie dostajemy brakującą kwotę, jaka nam wychodzi po sprzedaży obecnego. Na szczęście bo byłoby ciężko to wszystko ogarnąć finansowo.
Ja byłam rozczarowana tym moim makijażem, mówiłam dziewczynie, że nie chcę sztucznych rzęs, konturowania itp, a dostałam to wszystko i komentarz- tak wygląda ślubny makijaż.
Znalazłam noclegi dla mojej rodzinki, uff.
Wczoraj miałam rozmowę z dekoratorką, super dziewczyna, ma masę pomysłów, już nie mogę się doczekać jak nam zrobi ze stodoły lawendową łąkę.
Dziś jedziemy odebrać domówione zaproszenia, nie wiedzieliśmy, że będzie można tyle osób zaprosić i musimy dokupić
__________________
the love god can be seen


Mój kulinarny kącik
Personal_Jesus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 11:29   #1879
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
U mnie tabelka i liczenie kosztów i wydatków to domena TŻ-ta, on to uwielbia
Teraz jeszcze nam wydatek doszedł bo zmieniamy samochód i od mamy TŻ-ta w prezencie dostajemy brakującą kwotę, jaka nam wychodzi po sprzedaży obecnego. Na szczęście bo byłoby ciężko to wszystko ogarnąć finansowo.
Ja byłam rozczarowana tym moim makijażem, mówiłam dziewczynie, że nie chcę sztucznych rzęs, konturowania itp, a dostałam to wszystko i komentarz- tak wygląda ślubny makijaż.
Znalazłam noclegi dla mojej rodzinki, uff.
Wczoraj miałam rozmowę z dekoratorką, super dziewczyna, ma masę pomysłów, już nie mogę się doczekać jak nam zrobi ze stodoły lawendową łąkę.
Dziś jedziemy odebrać domówione zaproszenia, nie wiedzieliśmy, że będzie można tyle osób zaprosić i musimy dokupić
pff.
ok, większość dziewczyn sobie to życzy i niech tak robi.
ale skoro Ty ją prosisz o coś innego, to niech posłucha. to Twój dzień i masz się w tym dobrze czuć.


ja tak miałam z tortem. dwa razy prosiłam o świeże owoce i naturalną masę śmietanową-mascarpanową i dwa razy nie dostaliśmy tego, o co prosimy.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 13:28   #1880
Personal_Jesus
Zakorzenienie
 
Avatar Personal_Jesus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 37 198
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
mam chwilę oddechu to opowiem się też ja


o 6:30 pobudka. malowała mnie moja przyjaciółka. ustaliłyśmy że już od 6:45 rozstawi się u mnie i pomaluje najpierw naszą inną przyjaciółkę, a potem jeszcze moja mamę, siostrę i mnie do 12;30 miałyśmy się wyrobić z całym malowaniem (nie wyrobiliśmy się).

pojechałam do fryzjera, fryzura poszła całkiem inna niż na próbnej. fryzjerka śmiała się, że pierwszy raz w życiu tak robi. od rana było duszno i parno i już wiedziałam że nie wytrzymam w luźnych lokach. więc było upięcie
wróciłam na makijaż a tam już gruba obsuwa moja mama miała być pomalowana i siostra do połowy - a tu dopiero mama w połowie. czyli jakaś godzina w tył. w sumie to dobrze się złożyło, bo nie miałam czasu siedzieć i się stresować a pędzle myłam żeby szybciej było

ledwo skończyła mnie malować (siostra nawet nie zaczęta) a już przyjechał fotograf. zdjęć z przygotowań nie ma robić gdzie, bo w moim pokoju baza dowodzenia i wszystko zawalone kosmetykami nie wiem jak te zdjęcia wyjdą. na pewno zabawnie

tż przyjechał z rodzicami jak jeszcze nawet nieubrana byłam, czekali na mnie coś z dobre 20 min zanim się ogarnęłam do końca. no ale w końcu zeszłam do nich - ochy, achy, sukienka i całokształt zrobił wrażenie. cały wieczór słuchałam, że mam sukienkę idealnie dobraną do mojej osobowości

później błogosławieństwo i podziękowania dla rodziców - całe szczęście, że zdecydowaliśmy nie robić podziękowań na sali. nikt nie był w stanie wydusić z siebie słowa, takie emocje się zrobiły. wszyscy płakali na całego.

zaraz później trzeba było się zbierać, bo mieliśmy ode mnie z domu ponad 40 min drogi do kościoła. siostra to jeszcze na schodach wyjściowych była domalowywana do końca. piękne zdjęcia z tego będą jak stoi z butami w dłoni i przyjaciółka jeszcze jej rzęsy dokleja

pod kościołem jak to ja upierdzieliłam sukienkę wychodząc z samochodu. na szczęście to był tylko kurz więc zeszło na sucho, ale był strach bo miałam na tej mojej satynowej sukience ponoć straszne czarne smugi z tyłu. oczywiście dowiedziałam się o tym w niedzielę, bo pod kościołem to każdy robił dobrą minę, żebym tylko nie zobaczyła

msza przeleciała ekspresowo, ksiądz powiedział piękne kazanie. mąż całą mszę był tak okropnie zestresowany, że musiałam porobić głupie miny, żeby trochę z niego zeszło jak się później dowiedzieliśmy co niektórzy fajnie się sami zorganizowali i robili transmisję mszy na żywo dla tych, którzy nie mogli z nami być (a mieliśmy trochę takich ludzi). bardzo to miłe było i miło nam było później odbierać telefony i słuchać, że faktycznie uczestniczyli w uroczystości.

po mszy na salę, powitanie (rodzice nam musieli podpowiadać co robić ), toast i życzenia. jestem zaskoczona jak ekspresowo mi te życzenia zleciały, nawet nie wiem kiedy. najlepszą decyzją było nie pisać na zaproszeniu co chcemy zamiast kwiatów (nie mieliśmy nic wspomniane o preferencjach prezentowych) - dostaliśmy przepiękne prezenty. trochę alkoholu, jeden bukiet kwiatów, fajny wazon, kilka rzeczy ręcznie robionych przez gości (np 2 makramy) i sporo drobiazgów idealnie dopasowanych pod nas. szkoda tylko że nie wszyscy się podpisali i niektórych prezentów nie umiemy przypasować do gości. bo prezenty naprawdę super przemyślane.

potem obiad i dwa obozy "jak to nie ma rosołu?!" i "super, że coś innego niż rosół". ale jedzenie było pyszne, deser ponoć też, ale nie wiem, ominął nas słodki stół zrobił furorę, był naprawdę cudowny. zaraz po obiedzie, w jednej chwili zeszła na raz prawie połowa i bardzo się bałam, że braknie. ale póxniej już szło to dużo wolniej i tyle zostało, że po sąsiadach rozdawałam

potem pierwszy taniec - to był hit nauczyliśmy się układu. nie był zbyt skomplikowany (można sobie zajrzeć na fb). ale że go nigdy nie ćwiczyliśmy w sukni, a moja suknia miała dużo ciężkiego materiału to się zaplątałam przy podnoszeniu w połowie piosenki wypadliśmy z rytmu i wszystko co było dalej to zupełna, totalna improwizacja. to tez na dobre nam w sumie wyszło, mocno nas stresował pierwszy taniec, a jak już przyszła ta wpadka, to całe ciśnienie nagle zeszło, gorzej nie będzie, to lecimy z tym tańczeniem jak się później okazało i tak wyszło nieźle, koleżanki nagrywały i na nagraniu nie widać żeby coś tam poszło niezgodnie z planem goście krzyczeli na bis

a potem już z górki. trochę zdjęć, duuuuużo tańczenia, trochę szybkiego odpoczynku przy stolikach. goście fajnie się bawili, orkiestra wymiatała - całą niedzielę i poniedziałek odpisywałam gościom na wiadomości skąd ta orkiestra i ile biorą, bo chcą polecić znajomym co wesela organizują.

do oczepin to zleciało ekspresowo. oczepiny zrobiliśmy lekko nietypowe - wybieraliśmy nowego króla i królową imprezy i była to zabawa dla wszystkich gości nie tylko dla singli - tzn rzucaliśmy koronami a nie welonem i muchą coś innego, ale mieliśmy mało pełnoletnich singli i baliśmy się, że nam dziewczyny pouciekają od welonu ale ta wersja z koronami wyszła super

wesele zakończyło się przed 5 i całe szczęście bo nie dałabym rady dłużej. dużym minusem była jednak pogoda. niby nie padało aż do 21, ale cały dzień było okrutnie duszno, tak pod burzą. i goście się szybko zmęczyli. w pewnym momencie było tak, że aż klimatyzacja na sali nie wyrabiała i z ludzi się dosłownie lało. ale jak popadał deszcz to się zrobiło lepiej. no tylko że taka duchota strasznie męczy

pospaliśmy niecałe 3 godziny, potem śniadanie w hotelu, spokojnie żegnanie gości nocujących, a później u mnie w domu mała posiadówa. ale wszyscy byli tak zmęczeni że o 19 się zmyli i z jak rzuciliśmy się na łóżko tak spaliśmy do rana



to w sumie tyle



a i jedna uwaga, może komuś się przyda. jak macie w planach zdjęcie z zimnymi ogniami to kupcie jak najdłuższe i wbijcie gościom do głowy, że to trzeba trzymać wysoko, nie zaraz nad waszymi głowami.
my mieliśmy takie zdjęcie, trochę padało więc ludzie się tak kulili w sobie rochę. i trochę za nisko trzymali te ognie. jedna iskra spadła mi za dekolt, stopiła trochę materiał sukienki, a ten stopiony materiał przykleił mi się do ciała wtedy nie czułam bólu bo emocje itd. ale jest niezłe oparzenie i na pewno zostanie mała blizna.
tak więc uważajcie
ja się tylko cieszę, że iskra spadła pod dekolt i materiał jest uszkodzony od środka i nie widać


jutro sesja w zamku Krzyżtopór
widziałam zdjęcia, przepiękna sukienka, taka klasyczna, elegancka, wyjątkowo do Ciebie pasuje!piękne zdjęcia, na pewno to był cudowny dzień.
podoba mi się pomysł z oczepinami, król i królowa imprezy, to byłoby fajne!
__________________
the love god can be seen


Mój kulinarny kącik
Personal_Jesus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-17, 22:19   #1881
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
widziałam zdjęcia, przepiękna sukienka, taka klasyczna, elegancka, wyjątkowo do Ciebie pasuje!piękne zdjęcia, na pewno to był cudowny dzień.
podoba mi się pomysł z oczepinami, król i królowa imprezy, to byłoby fajne!
dziękuję! bardzo mi miło czytać takie rzeczy
Pani_Mada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 07:25   #1882
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość


jutro sesja w zamku Krzyżtopór
jak sesja? pogoda nie była zabójcza ?

my odebraliśmy fotograf i bylismy na miejscu koło 18. w samym dworku bardzo duszno i już na starcie mieliśmy dość. było trochę sztywno. potem weszliśmy na ogród, tu już lepiej, chłodniej, ale byłam głodna, więc była przerwa na szybką zupę. i potem przeszliśmy na plaże. i tu już luz. ściągnęliśmy buty, mieliśmy koc, wino bezalkoholowe, winogrono. i poszło.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 08:21   #1883
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez plywok Pokaż wiadomość
jak sesja? pogoda nie była zabójcza ?

my odebraliśmy fotograf i byliśmy na miejscu koło 18. w samym dworku bardzo duszno i już na starcie mieliśmy dość. było trochę sztywno. potem weszliśmy na ogród, tu już lepiej, chłodniej, ale byłam głodna, więc była przerwa na szybką zupę. i potem przeszliśmy na plaże. i tu już luz. ściągnęliśmy buty, mieliśmy koc, wino bezalkoholowe, winogrono. i poszło.
była. najgorsze były 2,5 godziny w sukni w samochodzie moja sukienka nie ubiera się tak szybko i sprawnie to musiałam jechać w niej. ale w samym zamku było dość chłodno. taka masa kamienia nie zdążyła się jeszcze nagrzać.
aż 4 godziny robiliśmy te zdjęcia i już myślałam na końcu że padnę, ale warto. fotograf wrzucił już kilka zdjęć i widać że warto

sesja na plaży? ale super też mi się tak marzyło, ale za daleko mamy. na pewno zdjęcia wyjdą piękne
Pani_Mada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 09:23   #1884
LiviaVe
hę?
 
Avatar LiviaVe
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 1 369
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

U nas foto ma napięty kalendarz, więc sesję będziemy mieć dopiero na przełomie czerwca i lipca... Zdjęcia chcemy w klimacie górskim, bo to nasza ulubiona wspólna pasja.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Wczoraj byłam na szczepieniu, ale na szczęście nie było problemu z innym nazwiskiem.
LiviaVe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 09:50   #1885
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
była. najgorsze były 2,5 godziny w sukni w samochodzie moja sukienka nie ubiera się tak szybko i sprawnie to musiałam jechać w niej. ale w samym zamku było dość chłodno. taka masa kamienia nie zdążyła się jeszcze nagrzać.
aż 4 godziny robiliśmy te zdjęcia i już myślałam na końcu że padnę, ale warto. fotograf wrzucił już kilka zdjęć i widać że warto

sesja na plaży? ale super też mi się tak marzyło, ale za daleko mamy. na pewno zdjęcia wyjdą piękne
szalona!
Cytat:
Napisane przez LiviaVe Pokaż wiadomość
U nas foto ma napięty kalendarz, więc sesję będziemy mieć dopiero na przełomie czerwca i lipca... Zdjęcia chcemy w klimacie górskim, bo to nasza ulubiona wspólna pasja.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Wczoraj byłam na szczepieniu, ale na szczęście nie było problemu z innym nazwiskiem.
nasza fotograf mówi, że ona sesje plenerowe zazwyczaj umawia odrazu, po ślubie i jak siada do obróbki zdjęć to jedno i drugie za jednym zamachem.
więc po ślubie dostaliśmy na szybko 3 zdjęcia, a na resztę teraz musimy już czekac.


ja dziś jestem bez życia. zeszły ze mnie chyba emocje z calego tygodnia. z tego przygotowania do ślubu. jeszcze wczoraj do sesji.
jutro jedziemy jeszcze z rodzicami w ramach podziękowań na kolację i do teatru.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 09:56   #1886
LiviaVe
hę?
 
Avatar LiviaVe
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 1 369
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez plywok Pokaż wiadomość
szalona!

nasza fotograf mówi, że ona sesje plenerowe zazwyczaj umawia odrazu, po ślubie i jak siada do obróbki zdjęć to jedno i drugie za jednym zamachem.
więc po ślubie dostaliśmy na szybko 3 zdjęcia, a na resztę teraz musimy już czekac.


ja dziś jestem bez życia. zeszły ze mnie chyba emocje z calego tygodnia. z tego przygotowania do ślubu. jeszcze wczoraj do sesji.
jutro jedziemy jeszcze z rodzicami w ramach podziękowań na kolację i do teatru.
Pewnie zależy od grafika, bo jeśli teraz wesela są prawie przez cały tydzień + plus sesje narzeczeńskie + sesje innych par, to robi się ciasno. Nie czepiam się tego terminu kompletnie, bo wiem jak wyglądają ich zdjęcia
Ja nie wiem czy po szczepieniu czy od upału, ale nie mam mocy do pracy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
LiviaVe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 10:12   #1887
Personal_Jesus
Zakorzenienie
 
Avatar Personal_Jesus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 37 198
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

moi znajomi na sesję jechali 3 miesiące po ślubie, bo chcieli by w miejscu gdzie zazwyczaj jest tłok skończył się sezon My będziemy mieli sesję 2 tygodnie po ślubie, bo zaraz po jedziemy do Pragi, a nie widzi mi się w poniedziałek latać na sesji, wolę odpocząć
Wyjątkowo jestem wściekła. Znalazłam cudem te noclegi dla mojej rodziny, i pytałam się w poniedziałek na ile osób i miało być na 15. Teraz mi kuzynka napisała, że jednak idzie na wesele córki sąsiadów tego samego dnia. Ok, wczoraj jej nie zaprosili przecież, nie mam żalu nawet, bo do mnie ma 400 km w 1 stronę. Ale w poniedziałek się pytałam czy będą bo rezerwuję te noclegi, tak, będą. Dziś odpadło mi 5 osób. I pani mi cuda robiła by znaleźć im te pokoje, a teraz muszę odmawiać. Nie wiem czy tak ciężko było w poniedziałek napisać, że nie wiemy czy będziemy bo sąsiad ma wesele córki i się wahamy?
__________________
the love god can be seen


Mój kulinarny kącik

Edytowane przez Personal_Jesus
Czas edycji: 2021-06-18 o 10:28
Personal_Jesus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 11:27   #1888
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
moi znajomi na sesję jechali 3 miesiące po ślubie, bo chcieli by w miejscu gdzie zazwyczaj jest tłok skończył się sezon My będziemy mieli sesję 2 tygodnie po ślubie, bo zaraz po jedziemy do Pragi, a nie widzi mi się w poniedziałek latać na sesji, wolę odpocząć
Wyjątkowo jestem wściekła. Znalazłam cudem te noclegi dla mojej rodziny, i pytałam się w poniedziałek na ile osób i miało być na 15. Teraz mi kuzynka napisała, że jednak idzie na wesele córki sąsiadów tego samego dnia. Ok, wczoraj jej nie zaprosili przecież, nie mam żalu nawet, bo do mnie ma 400 km w 1 stronę. Ale w poniedziałek się pytałam czy będą bo rezerwuję te noclegi, tak, będą. Dziś odpadło mi 5 osób. I pani mi cuda robiła by znaleźć im te pokoje, a teraz muszę odmawiać. Nie wiem czy tak ciężko było w poniedziałek napisać, że nie wiemy czy będziemy bo sąsiad ma wesele córki i się wahamy?
my zapewnialiśmy transport - autokar. miało być wstępnie około 30 osób chętnych. tydzień przed weselem miałam już 15 osób, więc też szukałam mniejszego busa. na 4 dni przed weselem koniec końców zrezygnowałam z organizowanego transportu, bo ludzie sami zdecydowali, że pojadą autem.
zostały mi teoretycznie 4 osoby do przewiezienia, więc ich już zorganizowałam z innymi gośćmi.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 11:53   #1889
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez plywok Pokaż wiadomość
my zapewnialiśmy transport - autokar. miało być wstępnie około 30 osób chętnych. tydzień przed weselem miałam już 15 osób, więc też szukałam mniejszego busa. na 4 dni przed weselem koniec końców zrezygnowałam z organizowanego transportu, bo ludzie sami zdecydowali, że pojadą autem.
zostały mi teoretycznie 4 osoby do przewiezienia, więc ich już zorganizowałam z innymi gośćmi.
u mnie najgorsi byli Ci co nie chcieli noclegu, po co, na co... a NA weselu pytają czy jednak nie mamy wolnego pokoju, bo może jednak przespaliby się na miejscu


albo chcieliśmy zrobić wesele bez dzieci, bo ograniczenia itd. wszyscy podeszli do tematu ze zrozumieniem, oprócz jednej kuzynki, która uparła się, że musi z dzieckiem, bo nie ma z kim zostawić, bo nigdy wcześniej dziecko nie zostawało na noc z kimś innym itd. no to dobrze niech będzie z tym dzieckiem, w końcu nie miało jeszcze 2 lat to zostawienie z kimś to mógł być problem. resztę też zaprosiliśmy z dziećmi, bo głupio byłoby robić wyjątek dla jednej osoby. niby dużo tych dzieci nie było, bo 6 tylko, ale w momencie gdy wesela można było robić na 50 osób to miało znaczenie

i co? i dwa dni przed weselem kuzynka pisze mi, że jednak będzie bez dziecka

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
moi znajomi na sesję jechali 3 miesiące po ślubie, bo chcieli by w miejscu gdzie zazwyczaj jest tłok skończył się sezon My będziemy mieli sesję 2 tygodnie po ślubie, bo zaraz po jedziemy do Pragi, a nie widzi mi się w poniedziałek latać na sesji, wolę odpocząć
Wyjątkowo jestem wściekła. Znalazłam cudem te noclegi dla mojej rodziny, i pytałam się w poniedziałek na ile osób i miało być na 15. Teraz mi kuzynka napisała, że jednak idzie na wesele córki sąsiadów tego samego dnia. Ok, wczoraj jej nie zaprosili przecież, nie mam żalu nawet, bo do mnie ma 400 km w 1 stronę. Ale w poniedziałek się pytałam czy będą bo rezerwuję te noclegi, tak, będą. Dziś odpadło mi 5 osób. I pani mi cuda robiła by znaleźć im te pokoje, a teraz muszę odmawiać. Nie wiem czy tak ciężko było w poniedziałek napisać, że nie wiemy czy będziemy bo sąsiad ma wesele córki i się wahamy?
to Ci co chcieli domek? masakra, straszny brak szacunku do waszego czasu. najpierw jakieś zachcianki odnośnie noclegu, a potem nagle rezygnacja. bardzo słabe zachowanie.
Pani_Mada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-06-18, 18:44   #1890
LiviaVe
hę?
 
Avatar LiviaVe
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 1 369
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Co za niefajne sytuacje! Nie wiem czy miałabym tyle cierpliwości do takich gości.

Sprawdziłam na mapie - też mnie czeka 2,5h w samochodzie w kiecce

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
LiviaVe jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Na ślubnym kobiercu, przygotowania do ślubu


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-09-20 08:47:59


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:06.