Panny Młode 2021 cz. II - Strona 73 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Na ślubnym kobiercu, przygotowania do ślubu

Notka

Na ślubnym kobiercu, przygotowania do ślubu Forum ślubne, zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki, jaką dobrać orkiestrę, wymienić się pomysłami na zabawy oczepinowe, itp....

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2021-07-23, 14:58   #2161
_Poli_
Rozeznanie
 
Avatar _Poli_
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 705
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ja dziś urlopik i szykowaliśmy od rana na jutrzejszy polter. I zapowiadają deszcz u nas więc kiepsko No ale zobaczymy może pogoda będzie dla nas łaskawa

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
_Poli_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 15:04   #2162
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez _Poli_ Pokaż wiadomość
Ja dziś urlopik i szykowaliśmy od rana na jutrzejszy polter. I zapowiadają deszcz u nas więc kiepsko No ale zobaczymy może pogoda będzie dla nas łaskawa

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Zazdroszczę ja urlop dopiero tydzień przed ślubem zaczynam czyli 6 września 🤪

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 15:33   #2163
_Poli_
Rozeznanie
 
Avatar _Poli_
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 705
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ja urlop na ślub dopiero zaczynam w środę Dziś tylko jeden dzień że względu na przygotowania na jutro

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
_Poli_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 16:56   #2164
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

my w niedziele ruszamy na nasz urlop poślubny.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 18:11   #2165
kapsw
Rozeznanie
 
Avatar kapsw
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 727
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

My mamy jakoś tak, że 1k zaliczki za salę mamy wpłacony, 80% dwa tygodnie przed weselem i pozostała część w dniu wesela. Jeśli w październiku będzie lockdown to wesele się nie odbędzie, ale będę pewnie kombinowała w stronę cateringu. Foto po oddaniu zdjęć, wiadomo, a z DJ mamy chyba jakiś termin około do tygodnia po weselu bo chce tylko przelewem, a nie gotówką.

Mierzyliśmy obrączki ostatnio. Moja idealna, narzeczonego do zmniejszenia o pół rozmiaru.

Muszę się rozejrzeć za tortem, no i robię ustalenia co do dekoracji w kościele i bukietu... Aa, no i totalnie nie zaczęliśmy ogarniać pierwszego tańca, a zostały niecałe trzy miesiące do ślubu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. / Andrzej Sapkowski
kapsw jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 18:20   #2166
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez kapsw Pokaż wiadomość
My mamy jakoś tak, że 1k zaliczki za salę mamy wpłacony, 80% dwa tygodnie przed weselem i pozostała część w dniu wesela. Jeśli w październiku będzie lockdown to wesele się nie odbędzie, ale będę pewnie kombinowała w stronę cateringu. Foto po oddaniu zdjęć, wiadomo, a z DJ mamy chyba jakiś termin około do tygodnia po weselu bo chce tylko przelewem, a nie gotówką.

Mierzyliśmy obrączki ostatnio. Moja idealna, narzeczonego do zmniejszenia o pół rozmiaru.

Muszę się rozejrzeć za tortem, no i robię ustalenia co do dekoracji w kościele i bukietu... Aa, no i totalnie nie zaczęliśmy ogarniać pierwszego tańca, a zostały niecałe trzy miesiące do ślubu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pociesze Cię u nas miesiąc z hakiem do ślubu i też nam się nie spieszy do ćwiczenia 🤣

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 18:51   #2167
_Poli_
Rozeznanie
 
Avatar _Poli_
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 705
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Dziewczyny nie wiem ile godzin tańca planujecie ale my mieliśmy pakiet 10h i to w zupełności wystarczyło nam. Najpierw trzy spotkania po 2h potem 2 spotkania po godzinie i na koniec znów spotkanie 2h. Więc łącznie 6 spotkań wyszło. Na spokojnie raz w tygodniu. A my akurat zaczęliśmy ch yva trochę ponad 2 msc przed ale za to mieliśmy czasami przerwy 2 tygodniowe.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
_Poli_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 19:40   #2168
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

My bez kursu ale chcemy poćwiczyć ładne bujanie się 🤣

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-23, 22:14   #2169
kapsw
Rozeznanie
 
Avatar kapsw
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 727
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ja też nie wiem czy kurs. 🤣 Tzn. nie wiem, czy się zmobilizujemy. Musimy sprawdzić, jak nam by wyszło bujanie się bez kursu, bo w sumie lubimy razem tańczyć, ale z drugiej strony mi na pewno przydałby się kurs (TŻ chodził na kursy tańca z dwiema poprzednimi dziewczynami, a ze mną nie 🤣, jakoś się nigdy nie złożyło i ja też nie byłam najbardziej chętna &#129315.

Ja jakby mam ten moment, że czuję, że coś jeszcze powinnam teraz ogarniać poza tym co już robię, ale totalnie nie wiem co (a tyle rzeczy jeszcze 2 miesiące temu mówiłam, że "to później" i teraz nie pamiętam xD). No dobra, szukamy garnituru - totalnie każdy do tej pory był "nie tym". I to mnie trochę przeraża. Narzeczony w kilku salonach jest jakoś pomiędzy rozmiarem i np. w ramionach nie pasuje rozmiar większy, a mniejszy jest ogólnie za mały... A wiadomo, że ramiona do przeróbek krawieckich ciężkie.





Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. / Andrzej Sapkowski
kapsw jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-24, 07:20   #2170
Personal_Jesus
Zakorzenienie
 
Avatar Personal_Jesus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 37 195
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Melduję się po wizycie z właścicielem sali. Doszliśmy do porozumienia, 10 dni przed ślubem wpłacamy całość, ale nie dopłacamy za gości, poniżej limitu 80 osób,bo wiadomo, może być różnie z gośćmi spoza Polski i mogą nie przyjechać jak coś się stanie i wprowadzą u nas czy u nich jakieś dodatkowe obostrzenia. Ogólnie pan bardzo miły i pomocny. Jak będzie zakaz wesel, to on nie zrobi, oddaje pieniędze, zgodnie z prawem obecnym ma na to 7 miesięcy, ale zrobi to od razu. Jeżeli zrobią limit do 25 osób czy 50,i uznamy, że nie chcemy małego ślubu, to albo przekładamy, albo oddaje nam pieniądze. Mój tata zachwycony salą, ja też. Pan pomocny, mówił że nie ma problemu z niczym, doradzał by kupić tylko gazowane napoje do drinków, bo nikt nie pija do posiłków. Podoba mi się, że jest szwedzki stół i wszystko na bieżąco jest dokładane. Była dekoratorka, mówiła że to jej pierwsze lawendowe wesele ze zbożem i jest podekscytowana wyzwaniem. Musimy w weekend wybrać różne elementy, które chcemy.
Ogólnie sala podoba mi się tak samo jak za pierwszym razem. I w naszej wersji lawendowej będzie pięknie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
the love god can be seen


Mój kulinarny kącik
Personal_Jesus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-24, 08:06   #2171
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
Melduję się po wizycie z właścicielem sali. Doszliśmy do porozumienia, 10 dni przed ślubem wpłacamy całość, ale nie dopłacamy za gości, poniżej limitu 80 osób,bo wiadomo, może być różnie z gośćmi spoza Polski i mogą nie przyjechać jak coś się stanie i wprowadzą u nas czy u nich jakieś dodatkowe obostrzenia. Ogólnie pan bardzo miły i pomocny. Jak będzie zakaz wesel, to on nie zrobi, oddaje pieniędze, zgodnie z prawem obecnym ma na to 7 miesięcy, ale zrobi to od razu. Jeżeli zrobią limit do 25 osób czy 50,i uznamy, że nie chcemy małego ślubu, to albo przekładamy, albo oddaje nam pieniądze. Mój tata zachwycony salą, ja też. Pan pomocny, mówił że nie ma problemu z niczym, doradzał by kupić tylko gazowane napoje do drinków, bo nikt nie pija do posiłków. Podoba mi się, że jest szwedzki stół i wszystko na bieżąco jest dokładane. Była dekoratorka, mówiła że to jej pierwsze lawendowe wesele ze zbożem i jest podekscytowana wyzwaniem. Musimy w weekend wybrać różne elementy, które chcemy.
Ogólnie sala podoba mi się tak samo jak za pierwszym razem. I w naszej wersji lawendowej będzie pięknie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super że się dogadaliscie i nie robią problemów ale uważam właśnie tak samo jak nasz menager sali że lepiej zrobić na tyle ile będzie gości niz wcale bo my też mieliśmy w umowie minimum 80 dorosłych osób a mamy 60, czasy są jakie są i trzeba się do nich dostosować

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-24, 08:55   #2172
plywok
Zakorzenienie
 
Avatar plywok
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: gdzieś :)
Wiadomości: 7 204
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
Melduję się po wizycie z właścicielem sali. Doszliśmy do porozumienia, 10 dni przed ślubem wpłacamy całość, ale nie dopłacamy za gości, poniżej limitu 80 osób,bo wiadomo, może być różnie z gośćmi spoza Polski i mogą nie przyjechać jak coś się stanie i wprowadzą u nas czy u nich jakieś dodatkowe obostrzenia. Ogólnie pan bardzo miły i pomocny. Jak będzie zakaz wesel, to on nie zrobi, oddaje pieniędze, zgodnie z prawem obecnym ma na to 7 miesięcy, ale zrobi to od razu. Jeżeli zrobią limit do 25 osób czy 50,i uznamy, że nie chcemy małego ślubu, to albo przekładamy, albo oddaje nam pieniądze. Mój tata zachwycony salą, ja też. Pan pomocny, mówił że nie ma problemu z niczym, doradzał by kupić tylko gazowane napoje do drinków, bo nikt nie pija do posiłków. Podoba mi się, że jest szwedzki stół i wszystko na bieżąco jest dokładane. Była dekoratorka, mówiła że to jej pierwsze lawendowe wesele ze zbożem i jest podekscytowana wyzwaniem. Musimy w weekend wybrać różne elementy, które chcemy.
Ogólnie sala podoba mi się tak samo jak za pierwszym razem. I w naszej wersji lawendowej będzie pięknie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
oo to jestem ciekawa efektu dekoracji.
__________________


(;
plywok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-26, 08:46   #2173
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 555
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Dziewczyny, my się hajtamy za 3 tygodnie i dopiero wczoraj mieliśmy pierwsze podejście do tańca (choreografia z yt) i całkiem nieźle nam poszło Ale jesteśmy obydwoje dość roztańczeni i dobrze się "kumamy" na parkiecie
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 10:24   #2174
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka223 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, my się hajtamy za 3 tygodnie i dopiero wczoraj mieliśmy pierwsze podejście do tańca (choreografia z yt) i całkiem nieźle nam poszło Ale jesteśmy obydwoje dość roztańczeni i dobrze się "kumamy" na parkiecie
jaką piosenkę wybraliście?
Pani_Mada jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 11:34   #2175
Personal_Jesus
Zakorzenienie
 
Avatar Personal_Jesus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 37 195
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Nasz ślub też coraz bliżej, a my nie mamy w ogóle nic do tańca, poza dymem piosenka jest,. ale oboje kompletnie nie lubimy tańczyć, i nie możemy zabrać do tego. Liczę na bujanie i solidny dym po czubek głowy
Zamówiłam miodki dla gości, w końcu. Dziś jedziemy po butelki na wiejskie nalewki i obrączki.
Ostatni tydzień był zdominowany zdrowiem babci, a weekend bardzo ciężki, dopiero dziś rano zadzwoniła babcia, że lekarz zauważył poprawę w oddychaniu. Dopiero szpitalny antybiotyk pomógł! Jutro ma prześwietlenie płuc i jak będzie dobrze, to ma wrócić do domku w czwartek/piątek. I jakoś wróciła mi energia do działań ślubnych.
__________________
the love god can be seen


Mój kulinarny kącik

Edytowane przez Personal_Jesus
Czas edycji: 2021-07-27 o 11:37
Personal_Jesus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 13:41   #2176
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 555
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
jaką piosenkę wybraliście?
"can't get you off my mind" Lenny Kravitz

https://www.youtube.com/watch?v=ZDhMkHfTdTc

Mamy mały dramacik i musimy na szybko szukać organisty bo nasz złamał rękę
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 15:35   #2177
leille
hayat güzeldir
 
Avatar leille
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 18 026
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Personal_Jesus Pokaż wiadomość
Melduję się po wizycie z właścicielem sali. Doszliśmy do porozumienia, 10 dni przed ślubem wpłacamy całość, ale nie dopłacamy za gości, poniżej limitu 80 osób,bo wiadomo, może być różnie z gośćmi spoza Polski i mogą nie przyjechać jak coś się stanie i wprowadzą u nas czy u nich jakieś dodatkowe obostrzenia. Ogólnie pan bardzo miły i pomocny. Jak będzie zakaz wesel, to on nie zrobi, oddaje pieniędze, zgodnie z prawem obecnym ma na to 7 miesięcy, ale zrobi to od razu. Jeżeli zrobią limit do 25 osób czy 50,i uznamy, że nie chcemy małego ślubu, to albo przekładamy, albo oddaje nam pieniądze. Mój tata zachwycony salą, ja też. Pan pomocny, mówił że nie ma problemu z niczym, doradzał by kupić tylko gazowane napoje do drinków, bo nikt nie pija do posiłków. Podoba mi się, że jest szwedzki stół i wszystko na bieżąco jest dokładane. Była dekoratorka, mówiła że to jej pierwsze lawendowe wesele ze zbożem i jest podekscytowana wyzwaniem. Musimy w weekend wybrać różne elementy, które chcemy.
Ogólnie sala podoba mi się tak samo jak za pierwszym razem. I w naszej wersji lawendowej będzie pięknie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super, że udało się dogadać, będziecie mieć teraz spokojną głowę


My już po kursie, teraz tylko co jakiś czas przypominamy sobie choreografię, ale idzie bardzo sprawnie, w sensie tańczymy ją odruchowo

Ogólnie zostało nam już tylko: odebrać 2 przesyłki, spowiedź i dzień przed zawieźć alkohol na salę i wizyta w kancelarii kościelnej, więc mam teraz tydzień na odpoczynek i nic nie robienie i to jest takie cudowne uczucie i ogarnął mnie już wewnętrzny spokój jeśli chodzi o organizacje, ale niedługo się pewnie pojawi stresik związany z samym przebiegiem tego dnia. Do ślubu zostało 11 dni
__________________
magister zakochana żona 🕊
leille jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 17:22   #2178
e m o c j a
Raczkowanie
 
Avatar e m o c j a
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 144
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
e m o c j a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 17:26   #2179
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez e m o c j a Pokaż wiadomość
Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale piękna relacja 🥰🥰

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 17:50   #2180
_Poli_
Rozeznanie
 
Avatar _Poli_
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 705
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez e m o c j a Pokaż wiadomość
Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale cudownie

Nasz ślub za 4 dni Rany boskie kiedy to zleciało. Nie mogę uwierzyć że już za chwilę będziemy małżeństwem...

W sobotę mieliśmy polter. Wszystko świetnie się udało. Byłam w szoku jak bardzo rodziny się zintegrowały Wszyscy świetnie się bawili co widać też po ilości alkoholu jaki zszedł Nawet dwie wizyty straży miejskiej nie popsuł nam zabawy. Ale cóż ... mandacik 100 zł za zakładanie ciszy nocnej trzeba było zapłacić

Wczoraj i dziś byłam w pracy. Ciężko było mi się skupić. Wczoraj też dogadywałam szczegóły z naszą fotografką, potem panią z kwiaciarni. Po pracy razem z tż dzowniliśmy do kamerzysty, który zaproponował nam drugiego operatora całkiem gratis Więc szok totalny, dodatkowo wezmą drona gdzie mieliśmy wybór na początku i oczywiście dron dodatkowo płatny.

W weekend też zasugerowałam kupno instaxa aby mieć na zdjęcia do księgi gości i później na swój użytek. Dziś już go odebrałam i się bawiłam.

Tak samo w weekend powiedziałam że super wyglądałby ciężki dym na nasz pierwszy taniec. I dziś też go potwierdziłam

Jutro już mamy wolne i jedziemy na zakupy. Tż do barbera - innego niż zwykle bo miał wizytę od miesiąca zaplanowaną ale nagle mu odwołali

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
_Poli_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 19:25   #2181
Kat_wisz
Rozeznanie
 
Avatar Kat_wisz
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 734
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez _Poli_ Pokaż wiadomość
Ale cudownie

Nasz ślub za 4 dni Rany boskie kiedy to zleciało. Nie mogę uwierzyć że już za chwilę będziemy małżeństwem...

W sobotę mieliśmy polter. Wszystko świetnie się udało. Byłam w szoku jak bardzo rodziny się zintegrowały Wszyscy świetnie się bawili co widać też po ilości alkoholu jaki zszedł Nawet dwie wizyty straży miejskiej nie popsuł nam zabawy. Ale cóż ... mandacik 100 zł za zakładanie ciszy nocnej trzeba było zapłacić

Wczoraj i dziś byłam w pracy. Ciężko było mi się skupić. Wczoraj też dogadywałam szczegóły z naszą fotografką, potem panią z kwiaciarni. Po pracy razem z tż dzowniliśmy do kamerzysty, który zaproponował nam drugiego operatora całkiem gratis Więc szok totalny, dodatkowo wezmą drona gdzie mieliśmy wybór na początku i oczywiście dron dodatkowo płatny.

W weekend też zasugerowałam kupno instaxa aby mieć na zdjęcia do księgi gości i później na swój użytek. Dziś już go odebrałam i się bawiłam.

Tak samo w weekend powiedziałam że super wyglądałby ciężki dym na nasz pierwszy taniec. I dziś też go potwierdziłam

Jutro już mamy wolne i jedziemy na zakupy. Tż do barbera - innego niż zwykle bo miał wizytę od miesiąca zaplanowaną ale nagle mu odwołali

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Faktycznie zleciało ale zazdrosze wam że już będziecie zaraz mężem i żoną 🥰 u nas 45 dni

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kat_wisz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-27, 19:49   #2182
leille
hayat güzeldir
 
Avatar leille
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 18 026
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez e m o c j a Pokaż wiadomość
Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jak super! czytając miałam banana na twarzy, uwielbiam takie relacje czekam na fotki i klip! ♥
__________________
magister zakochana żona 🕊
leille jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 07:17   #2183
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 555
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez e m o c j a Pokaż wiadomość
Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pięknie! Uwielbiam czytać takie relacje, cieszę się mega że się nie stresowałaś i dobrze bawiłaś w tym dniu Nie mogę się doczekać zdjęć i klipu, wrzucaj koniecznie na grupę
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 07:31   #2184
Personal_Jesus
Zakorzenienie
 
Avatar Personal_Jesus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 37 195
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez e m o c j a Pokaż wiadomość
Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...
pięknie się czytało!

Nam udało się wszystko wczoraj załatwić, zrobiłam listę spraw do zrobienia, dużo tego, a zostały tylko 24 dni
__________________
the love god can be seen


Mój kulinarny kącik
Personal_Jesus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 07:42   #2185
Kolorowymaj
Zadomowienie
 
Avatar Kolorowymaj
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 1 885
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Emocja, gratuluję

Kat, zobaczysz jak twoje 40 kilka dni szybko zleci

Poli, trzymam kciuki za piękny dzień

U mnie zaraz miesiąc po ślubie, a ja dopiero złożyłam wniosek o nowy dowód. Później ogarnę prawo jazdy, dowód rejestracyjny, paszport, karty...
Strasznie ciężko przestawić mi się na nowe nazwisko. Jak odbieram w pracy telefon to na zmianę mówię stare i nowe





Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kolorowymaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 08:23   #2186
raspberry21
Raczkowanie
 
Avatar raspberry21
 
Zarejestrowany: 2019-07
Lokalizacja: małopolskie
Wiadomości: 427
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez e m o c j a Pokaż wiadomość
Hej hej, wracam do was, dłuuuugo mnie tu nie było Miałam ślub i wesele 4 czerwca, wieki temu, chciałam zdać wam relację ale od razu polecieliśmy w podróż poślubną, potem mieliśmy jeszcze miks innych spraw, i już mamy koniec lipca Ale podczytywałam was cały czas i gratuluję wszystkim pannom młodym, które są już po, uwielbiam czytać wasze opisy jak było, czekam na kolejne
Nasz wielki dzień był cudowny, dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam przez te prawie 2 lata organizacji dużo się przejmowałam wszystkim, zaczynając od wyboru kamerzysty i fotografa idealnego, kończąc na butach czy kolczykach, baaardzo dużo czasu mi to zajęło, bo wiedziałam dokładnie czego chcę i co mi się podoba, a co nie Za to jak tylko wstałam rano w dniu ślubu cały stres odszedł i cieszyłam się dosłownie ze wszystkiego i miałam takie wewnętrzne szczęście Najbardziej cieszyła mnie pogoda, bo prognozy były różne, a było idealnie, słońce i jakieś 22 stopnie czyli pięknie bo bez deszczu i nie było jeszcze upałów które potem w czerwcu się pojawiły. Stresik wrócił dopiero w momencie, jak nałożyłam suknię ślubną, momentalnie zrobiło mi się gorąco i zdałam sobie sprawę, że to się dzieje tu i teraz i że naprawdę i że to właśnie dzisiaj będę panną młodą najbardziej wzruszający dla mnie moment to jak mój jeszcze narzeczony przyszedł do mnie do domu, jak tylko usłyszałam na schodach dźwięki harmoszki i wiedziałam, że za chwilę się spotkamy uaktywniły mi się w środku takie emocje że nie potrafię ich opisać, a jak tylko go zobaczyłam od razu oczy zrobiły mi się mokre Na szczęście udało mi się uspokoić i nie rozryczałam się na całego
Sama ceremonia ślubu w cerkwi była piękna, nie do końca docierało do mnie, że to już, że właśnie bierzemy ślub... Było mi też w pewnym momencie bardzo gorąco, chyba z emocji i dlatego, że u nas cały czas się stoi przed baciuszką, nie ma ławek.
Od momentu wejścia (a raczej wniesienia mnie przez męża ) na salę wszystko mi się podobało, dekoracje były pełne zieleni tak jak sobie wymarzyłam, wiązanka też przepiękna nie mogłam się na nią napatrzeć potem w domu mieliśmy też nasze zdjęcia na świecących spinaczach, wyglądały super
Pierwszy taniec wyszedł nam tak jak chcieliśmy, mój TŻ nauczył mnie walca, było kompletnie bez spiny i tak naturalnie, może to zabrzmi infantylnie ale tańcząc z nim w tamtym momencie czułam się taka zakochana 🥰 potem parę osób mówiło że byliśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek i aż się wzruszyli i mieli łzy w oczach
Wesele było mega, goście bardzo dopisali skończyliśmy po 4 rano, dj na prośbę jednego wujka został jeszcze pół godzinki dłużej Momentami było romantycznie, było wzruszająco, ja czułam się piękna w mojej wymarzonej sukni i z mężem u boku i taka szczęśliwa i po prostu chwilo trwaj
Oczywiście było parę rzeczy które nie były takie super, np to, że prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu, i to nawet na alkohol co zazwyczaj u mnie się nie zdarza i chyba dlatego w środku wesela zaczęłam się źle czuć, tak jakby mnie mdliło i brzuch trochę bolał, nie wiedziałam o co chodzi. Bardzo się bałam że tak będzie resztę wesela.. Ale przeszło, chyba chodziło o jeden kieliszek bimberku na pusty żołądek ;d Kolejny drobiazg to fryzura która wydawała mi się idealna, potem na zdjęciach wyszła nie do końca idealna, bo bardzo szybko zza włosów wyszło mi ucho które mam trochę odstające nie mam z jego powodów jakichś mega kompleksów, ale specjalnie prosiłam fryzjerkę, żeby je dobrze zakryła, no ale coś jednak nie pykło ;d przez większość wesela zapomnialam też nałożyć welon do cerkwi miałam długi, do pierwszego tańca zdjęłam, żeby nie przeszkadzał, a potem nie miałam głowy zmienić na krótki, który leżał beztrosko na moim krześle cały czas, bo porwał mnie wir wydarzeń mini sesję plenerową pod salą też miałam bez niego, dopiero w okolicach podziękowań dla rodziców mnie olśniło że biegam bez welonu
Potem po weselu miałam też trochę wyrzuty sumienia że prawie wcale nie miałam czasu porozmawiać z gośćmi, non stop ktoś mnie prosił do tańca albo czymś się zajmowałam, ale z drugiej strony chyba taki los panny młodej to nie mit że czas meeega szybko mija, też miałam takie wrażenie. Pod koniec byłam taka padnięta jak nigdy, dobrze że udało mi się znaleźć mega wygodne buty to mi zdecydowanie pomogło wytrwac do końca
Przed weselem miałam uczucie, że chcę już być po tym wszystkim, a teraz najchętniej przeżyłabym ten dzień jeszcze raz 🥰 tylko bez tej wcześniejszej organizacji xD
Uff ale się rozpisałam wybaczcie
Na grupę na FB wstawię jeszcze może parę fotek i klip z filmu, wg mnie fajnie wyszedł, ile razy go oglądałam to łzy wzruszenia w oczach jestem nienormalna co dopiero będzie jak dostaniemy cały film ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super relacja, gratulacje!!

U nas już 3 msc po ślubie, kiedy to zleciało

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
raspberry21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 09:23   #2187
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 157
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Emocja cieszę się że jesteś zadowolona ze swojego dnia i całym sercem podzielam odczucia. Ja to nawet powiedziałam do męża żebyśmy za cały hajs z imprezy zorganizowali drugie wesele

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 11:41   #2188
LiviaVe
hę?
 
Avatar LiviaVe
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 1 368
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Cytat:
Napisane przez Kolorowymaj Pokaż wiadomość
Emocja, gratuluję

Kat, zobaczysz jak twoje 40 kilka dni szybko zleci

Poli, trzymam kciuki za piękny dzień

U mnie zaraz miesiąc po ślubie, a ja dopiero złożyłam wniosek o nowy dowód. Później ogarnę prawo jazdy, dowód rejestracyjny, paszport, karty...
Strasznie ciężko przestawić mi się na nowe nazwisko. Jak odbieram w pracy telefon to na zmianę mówię stare i nowe





Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja do tej pory złożyłam wniosek o dowód, a reszta leży
W pracy muszę pomyśleć dwie sekundy zanim się przedstawię
W sobotę idziemy na wesele znajomych, więc pewnie trochę emocji wróci. Mam zamiar dużo jeść i pić, w przeciwieństwie do swojego wesela.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez LiviaVe
Czas edycji: 2021-07-28 o 11:42
LiviaVe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 11:44   #2189
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16 502
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

emocja gratulacje! widać, że wszystko udało się tak jak miało być, to najważniejsze
Pani_Mada jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-07-28, 12:14   #2190
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 157
Dot.: Panny Młode 2021 cz. II

Ja się wciąż przedstawiam swoim nazwiskiem(tzn połową), ale nie zamierzam się zmuszać do przestawiania
My byliśmy w ten weekend na weselu u mojej świadkowej, której ja swiadkowalam. Ogólnie bardzo mi się podobalo, ale panna młoda mam wrażenie że opuściła 1/3 wesela. O 2 gdzieś poszli i potem jej szukałam, znalazłam w altance na dworze i mówię że dobrze by było jakby wrócili na sale bo goście im się rozchodzą to powiedziała: "i o to chodzi". Dla mnie trochę szok takie podejście, bo ja chciałam żeby wesele jak najdluzej trwało.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Na ślubnym kobiercu, przygotowania do ślubu


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-09-19 19:10:40


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:39.