Czy powinnam od niego odejść? - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-10-30, 15:36   #91
szary_bialy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-10
Wiadomości: 20
Dot.: Czy powinnam od niego odejść?

Cytat:
Napisane przez Pantegram Pokaż wiadomość
Będzie dobrze
Zastanów się może, co możesz zrobić przyjemnego dla siebie?
Może jakaś "imprezka" przez Skype, jeśli boisz się koronawirusa?
Może manicure, jeśli lubisz robić?
Może jakieś nowe hobby albo powrót do starego?

Na pewno tęsknota nie przejdzie z dnia na dzień, ale jeśli będziesz zajęta, to powinno być łatwiej

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dziękuję, staram się sobie zająć jakoś czas ale jakoś tak nic nie cieszy. Spotkania ze znajomymi dodają mi pozytywnej energii ale teraz w dobie koronawirusa nawet nie ma jak się spotkać większym gronem. Dużo czytam i oglądam filmy o toksycznych związkach, widzę że wpisałam się w schemat nawet nie będąc tego świadomą On za to z tego co wiem dobrze się bawi ze swoją ,,nową" zdobyczą, co kłuje w serce (bo jak to, tak szybko się uwinął?) ale z drugiej strony... Przeszłam z nim ,,co nieco" i bardzo możliwe że i ona przejdzie przez to samo.
Cytat:
Napisane przez HalinaGrazyna Pokaż wiadomość
Bedzie dobrze, masz dopiero 28 lat, wszystko przed toba!
Wszyscy dookoła w związkach albo na chwilę przed ślubem a ja tak daleko odbiegam od tego jak sobie wyobrażałam życie w tym wieku. Wiem, że staruszką nie jestem ale zawsze chciałam mieć dziecko przed trzydziestką - co tu dużo mówić, nie zapowiada się
Cytat:
Napisane przez dzwonek_dzyn_dzyn Pokaż wiadomość
Przeczytałam Twój opis związku i włos mi się zjeżył na głowie. Że też ludzie trwają w czymś tak toksycznym... Smutne

Ratuj się kobieto. Po prostu ratuj swoją godność, swoje zdrowie i samopoczucie, bo to najcenniejsze, co masz. Nie zadawaj się już z tym narcyzem, bo zdrowie sobie zmarnujesz. Już Ci psychikę po części rozwalił, a może być tylko gorzej... Poczytaj o narcyzach i psychopatach, jak manipulują. Będziesz Ty się czuła winna, nawet jak on zacznie w końcu prać Cię po twarzy. Metodą "gotowania żaby" zrobi Tobie pomału siano z mózgu. Uciekaj od niego, nie miej żalu i nie daj się nabrać na ładne, ale puste słówka. To nie jest normalny związek, normalne zachowanie.

Nie słuchaj żadnych wymówek i słodkich słów, patrz na jego czyny i na to, co czujesz gdy tak Cie traktuje.

Trzymaj się i powodzenia w dochodzeniu do siebie.
Czytam o narcyzach, oglądam filmy o nich, wydaje mi się że wiem już wszystko i chociaż większość rzeczy mi pasuje to jakoś i tak wątpliwości pozostają (myśli, że dla ,,nowej" będzie inny i chociaż nie powinno mnie to w ogóle obchodzić, jaki dla niej będzie, to bardzo się boję że on koniec końców będzie szczęśliwy a ja zostanę sama i nieszczęśliwa - wiem, jojczę strasznie ale tak teraz czuję). I wiem, że lepiej być samą, niż w toksycznym związku, ale w tym momencie czuję się jakby już tak miało być zawsze
szary_bialy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-31, 00:05   #92
dzwonek_dzyn_dzyn
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-10
Wiadomości: 61
Dot.: Czy powinnam od niego odejść?

Przywiązałaś się i teraz boli, normalna rzecz.

Daj sobie czas, żeby to minęło. To jest proces i musi minąć jakiś czas, zanim rany w psychice się zabliźnią. Czasami jak mocno boli, to jest ciężko w to uwierzyć, ale prawda jest taka, że żadne emocje i stany psychiczne nie trwają wiecznie, w końcu mijają. Ludowa mądrość przecież nawet mówi, że "czas goi rany". Teraz jest źle, ale im więcej czasu upłynie, tym będziesz spokojniejsza, wspomnienia zaczną się pomału zacierać i zobaczysz, że za jakiś czas samopoczucie zacznie Ci się poprawiać. Spojrzysz pewnego dnia z dystansem na to wszystko. A wtedy będziesz się dziwić, że w takim bagnie tkwiłaś i jeszcze po wyjściu z niego żałowałaś czegokolwiek, i się smuciłaś, zamiast cieszyć.

A do ludzi się nie ma co porównywać. Często tylko z zewnątrz wszystko wygląda idealnie. Nie wiesz jak tam wygląda w środku. Co im siedzi w głowach. Czy na prawdę są tacy szczęśliwi, jak Ci się to wydaje. Zresztą, każdy ma swoją ścieżkę do przejścia. Oni nie przejdą przez Twoje życie, ani Ty przez ich. Więc po co rozmyślać co robią inne osoby, niech żyją jak chcą, a Ty skup się na swoim życiu.

Poza tym, ja uważam, że trudne doświadczenia nadają charakterowi człowieka głębi. Jak życie cię przeczołga, to już nie korci patrzenie na innych z góry, czucie się wielce wyjątkowym, zaczynamy po prostu lepiej zauważać nasze człowieczeństwo w swojej słabości. Może kiedyś na przykład spotkasz osobę, która jest w toksycznym związku i będziesz potrafiła jej pomóc dzięki swojemu doświadczeniu, bo będziesz to rozumiała jak można się czuć. A gdybyś żyła idealnym życiem, bez żadnych trosk i nieszczęść po drodze, to pewnie byś nic nie rozumiała o życiu i ludziach, i byłabyś ślepa na cudze emocje i problemy. Taka "pani idealna", co to sobie żyje w swojej bańce. Wtedy na przykład, jak ktoś by Ci chcial opowiedzieć o własnym bólu, jakimś problemie, to jedyne, co potrafiłabyś, to dać "dobrą radę" typu "weź się w garść" czy coś podobnego Bez trudnych doświadczeń byłabyś po prostu emocjonalnie głupia. No więc według mnie, wszelkie takie trudne, niemiłe doświadczenia dają pewną mądrość życiową i że się jest po prostu lepszym człowiekiem, łagodniej i mądrzej się podchodzi do innych ludzi i ich problemów, niż jakby się było jakimś chodzącym ideałem z życiem usłanym różami. No i może Twoje obecne doświadczenie pomoże Ci też zbudować dużo lepszy związek z kimś innym. Już będziesz wiedziała na co trzeba uważać i od jakich typów uciekać. Generalnie, wszystko zależy jak wykorzystasz tą lekcję, ile z tego zrozumiesz i ile nauki wyciągniesz dla siebie. Myślę, że we wszystkim jest jakaś nauka. Czasem na pierwszy rzut oka jej nie widać i trudno ją zrozumieć, dopiero po latach się dostrzega: acha, ta sytuacja mnie nauczyła tego i tego. I wtedy można spojrzeć inaczej na to. Nie jak na wyłącznie samo nieszczęście i samo zło, ale też zalążek czegoś dobrego, co można jakoś wykorzystać w dobry sposób.

Może to brzmi nieco górnolotnie, co napisałam, ale wszystko piszę tylko bazując na własnych doświadczeniach, nic nie ściemniam, ani nie lukruję Swoje się w życiu też przyżyło, swoje się nacierpiało, swoje się przemyślało i cóż... po prostu żyje się dalej, tylko się jest bogatszą o pewną wiedzę na temat ludzi i świata.

Tak że nie załamuj się, będzie lepiej jeszcze, po każdej burzy kiedyś wychodzi słonce.
dzwonek_dzyn_dzyn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-31, 10:21   #93
szary_bialy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-10
Wiadomości: 20
Dot.: Czy powinnam od niego odejść?

Cytat:
Napisane przez dzwonek_dzyn_dzyn Pokaż wiadomość

Może to brzmi nieco górnolotnie, co napisałam, ale wszystko piszę tylko bazując na własnych doświadczeniach, nic nie ściemniam, ani nie lukruję Swoje się w życiu też przyżyło, swoje się nacierpiało, swoje się przemyślało i cóż... po prostu żyje się dalej, tylko się jest bogatszą o pewną wiedzę na temat ludzi i świata.

Tak że nie załamuj się, będzie lepiej jeszcze, po każdej burzy kiedyś wychodzi słonce.
Dziękuję Ci za ten post, podniósł mnie na duchu Masz rację, to wszystko minie chociaż mnóstwo wątpliwości przewija się przez moją głowę. Oczekuję niemożliwego, tego żeby ktoś przewidział moją przyszłość i powiedział ,,nie martw się, to nie twoja wina, jeszcze będzie wspaniale", bo jakoś sama na chwilę obecną średnio w to wierzę.
szary_bialy jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-10-31 11:21:44


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:48.