Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-10-06, 12:26   #1
GrudniowaDekadentka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-10
Wiadomości: 5

Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...


Cześć Dziewczyny.
Jestem tu nowa i założyłam właśnie konto tylko po to, żeby móc się zwierzyć, bo w życiu nie mam z kim o tym poważnie porozmawiać pod każdym względem.


Poznaliśmy się na próbie zespołu. Uważałam go po prostu za miłego chłopaka (jest 7 lat starszy), a w ciągu ostatniego miesiąca stało się to że "jesteśmy razem'' - i właśnie, drapię się pogłowie pisząc ten cudzysłów.


Zaczęło się od bardzo przyjemnych randek. Miałam w życiu mnóstwo randek z wieloma facetami, ale one niemal zawsze kończyły się niczym - ponieważ ja to wyciszałam, odsuwałam się. Jeżeli dobrze poszło to doszło nawet do 5 spotkań, które nie kończyły się nawet pocałunkiem. (Ja nigdy nie potrafiłam pocałować/dotknąć pierwsza).


Z nim było inaczej, do tego stopnia że mnie to i bawiło w jakiś sposób i zdumiewało. Miałam poczucie że zjada mnie oczami, proponował kolejne spotkania a ja wyjątkowo bardzo ich chciałam (normalnie zawsze straszyło mnie takie zachowanie ze strony facetów).

Więc były te spotkanie, przyjechał do mnie z zakupami i winem gdy byłam chora (to było 3 dni od pierwszej randki - szaleństwo, ale jakoś że było nam miło).



Po tygodniu chodziliśmy już za ręce po mieście, albo szliśmy a on mnie obejmował (wszystko z jego inicjatywy). Do tej pory dziwimy się oboje że to wszystko jakoś tak samo z siebie szybko się potoczyło...

Zaraz przyszły pierwsze nocowania, rozmowy, wielka czułość, spanie na łyżeczkę i seks (co w moim przypadku też jest nietypowe, ale czułam się na tyle pewnie, komfortowo i miałam na to ludzką ochotę że nie miałam żadnych oporów). Było zmysłowo, czułam ogromne ciepło i bezpieczeństwo.



Przedstawiał mnie swoim znajomym, zawsze płacił, gotował, robił śniadanka (chodził po bułki, kupował specjalnie dla mnie szynkę z indyka). Takie cudne pierdoły i miłe gesty, które wymagają trochę czasu i chęci.


DOBRA - DO METY.


Na samiuteńkim początku prosił mnie żebyśmy nie rozmawiali o byłych związkach jeszcze teraz, bo dopiero się poznajemy, jest miło, a na trudniejsze rozmowy jeszcze przyjdzie czas. Zgodziłam i zgadzałam się z tym w stu procentach.



On ciągnie trzy zawody w pewien sposób. Jest muzykiem, gra wieczorami, na imprezach, w filharmonii, uczy dzieci w szkole gry dwa dni w tygodniu i teraz zaczął studia stacjonarne. Jest zawalony wszystkim i nie ma czasu na spotkanie.

Tylko że.

Nie widzieliśmy się od dwóch tygodni (zaczęło się od tego że byliśmy oboje w rozjazdach).

Jesteśmy w jednym dużym mieście. I wiecie, zastanawiam się czy wyegzekwowanie jednego wieczoru od 1,5 tyg to naprawdę nierealna sprawa w okolicznościach jego zapracowania? To jedno.



Nie panikowałam aż tak, bo to pierwszy chłopak który do mnie dzwoni z własnej woli. Dopyta raz dziennie czy u mnie wszystko w porządku, a to a tamto. Ok.


Tylko że w zeszłym tygodniu były trzy opcje/propozycje spotkań (z jego strony), a nic nie wypaliło. Co więcej, nie poinformował mnie że nie wyjdzie tylko ja siedziałam jak na szpilkach, a kiedy dopytałam o godzinę odpisał np - Ojjjj, dziś to raczej nie wypali. Mam mnóstwo roboty tutaj." Nie mam podstaw żeby mu nie wierzyć, ale nie mam też 100% pewności czy to miganie czy obowiązki faktycznie.


MERITUM.
Wczoraj zadzwoniłam wieczorem do niego ja, jechał autem więc oddzwonił później. Rozmowa późnym wieczorem trwała ponad godzinę. I pojawił się ołowiany temat - że on ma mnóstwo przemyśleń, że on ma wątpliwości, bo boi się zaangażowania. Że on nie wie do końca jak będzie. Że związek to odpowiedzialność za mnie, a on jest niedostępny przez pracę. Że cały czas żyje w traumie po poprzednim trzyletnim związku (który zakończył się rok temu - dziewczyna go biła i wydzwaniała do jego rodziców, kolegów i klęła na niego jak szewc). Że ma depresję, a ten natłok obowiązków i trauma jeszcze bardziej to potęgują. Że musi iść do psychologa a nie chce póki co mnie tym obarczać, bo wie że jestem bardzo wrażliwa.



No i wiecie. Zachowałam spokój w tej wideo-rozmowie (chociaż prawie zwymiotowałam z nerwów na telefon gdy to mówił, bo czułam że my zaraz zerwiemy naprawdę, a jeszcze dwa dni wcześniej miałam błogie ciepło w sobie że pojawił się u mnie w życiu taki człowiek).

Wyjaśniałam mu na spokojnie, że po pierwsze rozmawianie na taki temat, po 23:00, kiedy on jest po 12h pracy i przez telefon - nie jest zbyt poważną sprawą (ogólnie jak człowiek jest wyprany ze zmęczenia i głodu to to się potęguje).

Powiedziałam, że wiedziałam od początku że będzie miał mnóstwo obowiązków i wystarczy mi jedno długie spędzenie czasu raz w tygodniu (np nocowanie w weekend).
Że nie zastąpię terapeuty bo nie mam takich kompetencji, ale że zawsze może zemną porozmawiać o byłej (nie o wszystkim bo to jego intymna historia ale sama byłam w toksycznej relacji, wiem czym to pachnie więc po prostu wysłucham go bez oceniania).
Że jestem dorosła i od początku uprzedzał mnie o swojej niesłowności (której nie znoszę), ale widocznie inne jego cechy są dla mnie na tyle ważne, że teraz rozmawiamy (a nie wystrzeliłam go w kosmos).


Po tym, uśmiechnął się mówiąc cicho że teraz czuje się trochę spokojniejszy i mu to pomogło.



Finał:
Mamy "teoretycznie" spotkać się w ten weekend. Z tym że on dał mi do zrozumienia, że jeszcze "zobaczymy'' czy dojdzie do tego spotkania w niedzielę. (Tak jakby od jego nastroju miało to należeć).


Wczoraj spytałam go też czy się zemną żegna po prostu. Powiedział że nieee, że po prostu mieliśmy mówić sobie o wszystkim otwarcie i szczerze. Ale ja się boję że to ew. spotkanie za kilka dni będzie pożegnaniem. Pewności nie mam. Nie spałam całą noc, nie mogę jeść i nie mogą wyschnąć mi oczy.
Spytałam go wczoraj czy mu na mnie zależy, odp: Proszę o inny zestaw pytań.
Spytałam czy o mnie myśli. Powiedział że pewnie że tak, że bardzo dużo... Że te pierwsze dwa tygodnie gdy spędzaliśmy dużo czasu był bardzo szczęśliwy i aż go trochę nosiło z tego zadowolenia.



Kobiety doradźcie, co o tym wszystkim sądzicie? Jest aż tak źle jak myślę i powinnam uciekać, czy po prostu facet dostał ostro w kość i należy dać temu czas?


Ściskam,


GD
GrudniowaDekadentka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 12:46   #2
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 12 107
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Oj nie.

Jakoś wcześniej znajdował czas.

Wiej póki się nie zakochałaś. Podejrzewam, że ten typ tak ma - moment zakręconego miesiąca miodowego... po czym idzie dalej. Nawet jeżeli Cię nie pożegna, to serio chcesz mieć faceta "na papierze" - że niby jest, a widzisz go raz na jakiś czas? Chyba nie o to w tym chodzi.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 12:48   #3
abiblabla
Zakorzenienie
 
Avatar abiblabla
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 963
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez GrudniowaDekadentka Pokaż wiadomość
Spytałam go wczoraj czy mu na mnie zależy, odp: Proszę o inny zestaw pytań.
O, tutaj czai sie odpowiedz.
__________________
i'm just standing here being a horse and a wizard
abiblabla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 12:50   #4
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 12 107
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez abiblabla Pokaż wiadomość
O, tutaj czai sie odpowiedz.
Dokładnie. Jakby przywalił mocniej(szym hasłem), to by krew poszła z nosa.

Koleś jest przeuroczy. Zapewne wszystkie kobiety, które w sobie rozkochuje i którym funduje takie magiczne, niezapomniane dni i randki tak sądzą.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 13:15   #5
karola11
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Stumilowy Las
Wiadomości: 2 769
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Wiek póki nie utonęłaś jeszcze w tym uczuciu. Koleś się pobawił się a teraz jesteś taką rezerwą.
__________________
karola11 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 13:18   #6
lubiekielbase
Zadomowienie
 
Avatar lubiekielbase
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 279
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

'W ciągu ostatniego miesiąca stało się, że jesteśmy razem'
'nie widzieliśmy się od dwóch tygodni'
To ile było tak super? Miesiąc?

Dla mnie typ nie ma czasu, bo bajeruje następna.

Nie rozpaczaj za bardzo, bo nie ma za czym. Powodzenia!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Wszystkie nicki zajęte.
lubiekielbase jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 13:27   #7
535de3f481873e06c5a5c33016fd2a44dce7d9b2_606b967225802
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 921
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Oj, wiej, bo facet juz grunt szykuje, zeby Cie zostawic. Brak czasu, wymowki, unikanie odpowiedzi, czy mu zalezy na Tobie. Uciekaj, zanim sie zakochasz.
535de3f481873e06c5a5c33016fd2a44dce7d9b2_606b967225802 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 13:28   #8
awia
Zakorzenienie
 
Avatar awia
 
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 5 445
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Brzmi jak typ unikajacy, oslaniajacy sie pracą i innymi zobowiązaniami.
Czyli poki bylo luzno to bylo fantastycznie, jak zrobilo sie zbyt blisko to zaczynaja sie uniki, tak słowne jak i osobowe.

Bardzo cieżko z taka osobą byc w związku, bardzo raniące jest ich zachowanie.
Ja bym wiała. Bylam kiedys w podobnej sytuacji, miałam taka bardzo ciezką, raniącą rozmowę i załuje ze nie skonczylam tej znajomosci dokladnie wtedy.
Stwierdziłam ze "dam rade".

Wyszłam z tego baaaaardzo poraniona.
__________________
nie bo tu nie ma nieba
jest prześwit między wieżowcami
a serce to nie serce to tylko kawał mięsa
a życie jakie życie poprzerywana linia na dłoniach
a bóg nie ma boga są tylko krzyże przy drogach


Własną głupotę ludzie zwykli nazywać doświadczniem
awia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 14:28   #9
Tola12345
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2019-02
Lokalizacja: Baden-Baden
Wiadomości: 241
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez GrudniowaDekadentka Pokaż wiadomość

Po tym, uśmiechnął się mówiąc cicho że teraz czuje się trochę spokojniejszy i mu to pomogło.



Finał:
Mamy "teoretycznie" spotkać się w ten weekend. Z tym że on dał mi do zrozumienia, że jeszcze "zobaczymy'' czy dojdzie do tego spotkania w niedzielę. (Tak jakby od jego nastroju miało to należeć).


Wczoraj spytałam go też czy się zemną żegna po prostu. Powiedział że nieee, że po prostu mieliśmy mówić sobie o wszystkim otwarcie i szczerze.
Spytałam go wczoraj czy mu na mnie zależy, odp: Proszę o inny zestaw pytań.



Kobiety doradźcie, co o tym wszystkim sądzicie? Jest aż tak źle jak myślę i powinnam uciekać, czy po prostu facet dostał ostro w kość i należy dać temu czas?


Ściskam,


GD
To jest istna masakra, przykro mi ale trafiłaś na manipulanta, narcyza a przede wszystkim na egoistę

I co, teraz pewnie czekasz aż wielmożny pan zdecyduje czy jednak w niedzielę się zobaczyć czy nie? Po takim zdaniu, powinnaś była powiedzieć, że nie musi decydować, bo Ty już zadecydowałaś i się odłączyć.

Wiem, że boli ale musisz się z tego wyplątać jak najszybciej, bo ta relacja jest tak toksyczna że aż głowa boli.
Dodatkowo jeszcze zostawia sobie otwartą furtkę, pewnie śmieje się w duchu bo widzi jaki ma na Ciebie wpływ.
Zablokuj gdzie się da tego gada.
Tola12345 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 14:44   #10
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 17 561
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Mnie wystarczy "trauma po poprzednim związku".
To taki banał, że aż żal bierze. Pożegnaj pana, zanim on to zrobi. Bo to zrobi.
I am Rock jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 15:14   #11
Frozen_Rose
Rozeznanie
 
Avatar Frozen_Rose
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 673
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez GrudniowaDekadentka Pokaż wiadomość
I pojawił się ołowiany temat - że on ma mnóstwo przemyśleń, że on ma wątpliwości, bo boi się zaangażowania. Że on nie wie do końca jak będzie. Że związek to odpowiedzialność za mnie, a on jest niedostępny przez pracę. Że cały czas żyje w traumie po poprzednim trzyletnim związku (który zakończył się rok temu - dziewczyna go biła i wydzwaniała do jego rodziców, kolegów i klęła na niego jak szewc). Że ma depresję, a ten natłok obowiązków i trauma jeszcze bardziej to potęgują. Że musi iść do psychologa a nie chce póki co mnie tym obarczać, bo wie że jestem bardzo wrażliwa.
Nie ma sensu wiązać się z osobą, która nadal nie przepracowała poprzedniego związku. Jeśli nie zmyśla historii, niech popracuje najpierw z terapeutą, a następnie szuka sobie partnerki, bo nie powinno się przenosić traumy na nową relacje.

Jakby rzeczywiście miał problemy z poprzednim związkiem, to by raczej się tak nie pchał w nowy i wszystko pierwszy inicjował. A teraz nagle go oświeciło, że jednak za szybko się pomiędzy wami dzieje? On się nie waha, wie doskonale co chce zrobić, pewnie szykuje się do rozstania.

Cytat:
Napisane przez GrudniowaDekadentka Pokaż wiadomość
Finał:
Mamy "teoretycznie" spotkać się w ten weekend. Z tym że on dał mi do zrozumienia, że jeszcze "zobaczymy'' czy dojdzie do tego spotkania w niedzielę. (Tak jakby od jego nastroju miało to należeć).


Wczoraj spytałam go też czy się zemną żegna po prostu. Powiedział że nieee, że po prostu mieliśmy mówić sobie o wszystkim otwarcie i szczerze. Ale ja się boję że to ew. spotkanie za kilka dni będzie pożegnaniem. Pewności nie mam. Nie spałam całą noc, nie mogę jeść i nie mogą wyschnąć mi oczy.
Spytałam go wczoraj czy mu na mnie zależy, odp: Proszę o inny zestaw pytań.
Spytałam czy o mnie myśli. Powiedział że pewnie że tak, że bardzo dużo... Że te pierwsze dwa tygodnie gdy spędzaliśmy dużo czasu był bardzo szczęśliwy i aż go trochę nosiło z tego zadowolenia.
Nosiło, nosiło i przestało nosić. Motylki opadły po miesiącu i prawdopodobnie bajeruje następne dziewczyny.
Frozen_Rose jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 15:16   #12
kyrxs
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 89
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Autorko przede wszystkim musisz sobie uswiadomic ze facet wyszedl z 3 letniego popierzonego zwiazku, w ktorym emocjonalny rollercoaster byl na porzadku dziennym. Bicie, wyzywanie sie- dla niego dramy i cyrki to chleb powszedni. Jemu wystarczyl miesiac zeby stworzyc drame miedzy Wami. I badz pewna ze swoja wyrozumialoscia, opanowaniem i wchodzeniem do tylka nic nie wskorasz- wrecz przeciwnie, Przyspieszysz koniec. Facet juz zaczal sie nudzic i po upojnym miesiacu miodowym, kiedy sprawy miedzy Wami zaczely sie stabilizowac, on nagle ma problem z zaangazowaniem sie. I tutaj jest jedyne wlasciwe posuniecie z Twojej strony. Olac. Po prostu olac. W swojej glowie juz go skresl. Zapomnij o weekendowej rozmawie, odpisuj zdawkowo. I wtedy z musisz go do dwoch reakcji- albo ta relacja sie rozleci, bo i tak by sie rozleciala, albo wylejesz mu zimny kubel na leb. I dasz do zrozumienia ze takie cyrki i dramy moze ze swoja ex odstawiac a nie z Toba, bo Tobie szkoda na to czasu i energii. Jak facet poczuje ze z Toba nie bedzie mogl odstawiac takich akcji to usiadzie na dupie i sie uspokoi i zacznie Cie szanowac. Albo zerwie i bedzie szuka drugiej wariatki, która da mu emocje i adrenalinke. Przemysl to sobie dobrze. To tylko miesiac, nie ma sie co plaszczyc przed facetem.
kyrxs jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 15:56   #13
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 13 660
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

nic z tego nie bedzie
ty juz teraz stawiasz sie w roli jakiegos popychadla"wystarczy mi spotkanie raz na jakis czas "itp,niestety juz wpadlas po uszy a on zdecydowanie nie,przeszlo mu ,cos zazgrzytalo
na twoim miejscu pogodzilabym sie z tym ze to juz koniec,wiem ze ciezko ale takie trwanie w zawieszeniu,czekanie na ochlapy jest o wiele gorsze
jesli nie dojdzie do spotkania i konkretnej deklaracji z jego strony dla wlasnego dobra powinnas sie odciac i usunac go z kontaktow
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 18:15   #14
Overcooked
Zadomowienie
 
Avatar Overcooked
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 1 525
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

To całkowicie zrozumiałe że masz mętlik w głowie. Przykro mi, ale nic z tego nie będzie, a dalsze miotanie się w skrajnych emocjach i twoje próby żeby "wyszło dobrze" będą cię tylko ranić. Gorzkim (ale niezbędnym) lekarstwem jest przetrawienie że jednak nie wyszło oraz pełne odcięcie się by nie karmić swoich złudzeń i fałszywej nadziei.
Overcooked jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 18:22   #15
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 337
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
nic z tego nie bedzie
ty juz teraz stawiasz sie w roli jakiegos popychadla"wystarczy mi spotkanie raz na jakis czas "itp,niestety juz wpadlas po uszy a on zdecydowanie nie,przeszlo mu ,cos zazgrzytalo
na twoim miejscu pogodzilabym sie z tym ze to juz koniec,wiem ze ciezko ale takie trwanie w zawieszeniu,czekanie na ochlapy jest o wiele gorsze
jesli nie dojdzie do spotkania i konkretnej deklaracji z jego strony dla wlasnego dobra powinnas sie odciac i usunac go z kontaktow
Oczywiscie sie z Toba zgadzam.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 18:49   #16
Natashaa13
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 339
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Dziewczyny chyba już wszystko powiedziały w tym temacie.

Autorko ...

Czy ten Pan konkretnie się zdeklarował co do charakteru waszej znajomość? Czy rozmawialiście o tym że jesteście oficjalnie w związku?
Natashaa13 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-06, 20:47   #17
ManillaLatte
Rozeznanie
 
Avatar ManillaLatte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 652
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Pan już się przygotowuje do ewakuacji i to jest boleśnie widoczne, chociażby po tym, jak odpowiedział na pytanie czy mu na Tobie zależy. Na Twoim miejscu nie czekałabym jak posłuszny piesek do niedzieli, żeby zobaczyć, czy jaśnie panu będzie się chciało z Tobą zobaczyć, tylko wprost mu napisała, że masz inne plany i hrabia nie musi się już fatygować.
ManillaLatte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-10-07, 09:33   #18
goslawka
Zadomowienie
 
Avatar goslawka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 186
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Myślę, że powinnaś dać mu czas. Nie odpisywać za szybko i zbyt wylewnie. To on ma problem nie Ty i to on musi się określić. Nic nie działa lepiej na facetów niż brak kontaktu i tak jak było już napisane albo się to rozleci albo on zacznie o Ciebie zabiegać. Praca pracą, ale jak facetowi zależy to znajdzie czas dla swojej kobiety.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
goslawka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 00:31   #19
Agula21111
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 1
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cześć, przeczytałam twoja historie, i po takim czasie jestem ciekawa co było dalej ? Masz czas opowiedzieć ?
Agula21111 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 11:29   #20
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 795
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Chyba sie autorko troche pospieszylas.
Wyglada na to ze on nie jest zainteresowany rozwijaniem znajomosci.
Patrz na czyny a nie na slowa.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 13:39   #21
kviatkova
Raczkowanie
 
Avatar kviatkova
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 141
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Odpuść sobie go. Nie ma sensu jeżeli on zaczyna takie tematy, że on czasu nie ma, że praca itp. 1. albo będziesz cały czas się starala i to klapnie, albo 2. zwiążecie się i będziesz miała mało zainteresowania od niego i to klapnie.
kviatkova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 15:30   #22
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 12 107
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Odkopany wątek z października 2020. Autorka przestała się udzielać.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 16:07   #23
DwadziesciakilkaLat
Zakorzenienie
 
Avatar DwadziesciakilkaLat
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 242
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Ale jestem zawiedziona 😔 Czytałam wątek z rozpędu i nie zwróciłam uwagi na daty 🙄🤦☠♀️

---------- Dopisano o 17:07 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ----------

Ja nie jestem Autorką, ale w sumie mogę odpowiedzieć, bo miałam identyczną sytuację. U mnie skończyło się tym, że któregoś dnia, kiedy spytałam faceta przez telefon, co z nami, kim dla siebie jesteśmy, że ja naprawdę jestem zakochana i mi zależy... po prostu przestał się do mnie odzywać. Bez pożegnania, do widzenia, dziękuję, byłaś beznadziejna, to koniec. Po prostu samo pyfanie z mojej strony uznał za zbyt wielką presję. Dzwoniłam jeszcze potem i pisałam, ale z drugiej strony była cisza albo pojedyncze smsy w stylu: "Napiszę później"... (nigdy później nie pisał).

Powiem szczerze... boli jak sam sk...yn. W sensie: na co dzień jest ok, ale kiedy o tym pomyślę, czuję bolesne ukłucie. Pomijając fakt, że kompletnie nie wyobrażam sobie znowu komuś zaufać, tak... no po prostu uwierzyć, że ktoś kiedyś naprawdę by chciał ze mną być. No nie umiem. Mam nadzieję, że to kiedyś przejdzie. A wszystkim dziewczynom facetów, którzy nie wiedzą, o co im chodzi i czego chcą, odradzam ucieczkę. Nie ma na co czekać, a czekając robimy sobie samej wielkie kuku.
DwadziesciakilkaLat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 16:18   #24
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 795
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez DwadziesciakilkaLat Pokaż wiadomość
Ale jestem zawiedziona 😔 Czytałam wątek z rozpędu i nie zwróciłam uwagi na daty 🙄🤦☠

---------- Dopisano o 17:07 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ----------

Ja nie jestem Autorką, ale w sumie mogę odpowiedzieć, bo miałam identyczną sytuację. U mnie skończyło się tym, że któregoś dnia, kiedy spytałam faceta przez telefon, co z nami, kim dla siebie jesteśmy, że ja naprawdę jestem zakochana i mi zależy... po prostu przestał się do mnie odzywać. Bez pożegnania, do widzenia, dziękuję, byłaś beznadziejna, to koniec. Po prostu samo pyfanie z mojej strony uznał za zbyt wielką presję. Dzwoniłam jeszcze potem i pisałam, ale z drugiej strony była cisza albo pojedyncze smsy w stylu: "Napiszę później"... (nigdy później nie pisał).

Powiem szczerze... boli jak sam sk...yn. W sensie: na co dzień jest ok, ale kiedy o tym pomyślę, czuję bolesne ukłucie. Pomijając fakt, że kompletnie nie wyobrażam sobie znowu komuś zaufać, tak... no po prostu uwierzyć, że ktoś kiedyś naprawdę by chciał ze mną być. No nie umiem. Mam nadzieję, że to kiedyś przejdzie. A wszystkim dziewczynom facetów, którzy nie wiedzą, o co im chodzi i czego chcą, odradzam ucieczkę. Nie ma na co czekać, a czekając robimy sobie samej wielkie kuku.
ghostowanie jest fatalne..
niewazne czy po jednym czy po kilku spotkaniach.
Calkiem sporo jest facetow ktorzy sa dziecinni, bez honoru i odwagi.
Kiedys po paru spotkaniach facet napisal na whatsapp ze wlasciwie to nie lubi kobiet ktore pija piwo( wtf?) i zablokowal
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 17:44   #25
DwadziesciakilkaLat
Zakorzenienie
 
Avatar DwadziesciakilkaLat
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 242
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
Kiedys po paru spotkaniach facet napisal na whatsapp ze wlasciwie to nie lubi kobiet ktore pija piwo( wtf?) i zablokowal
Ha, ha! Popatrz, przynajmniej podał powód Dzięki Ci za ten komentarz, przynajmniej czuję się mniej dziwnie z tym swoim rozczarowaniem
DwadziesciakilkaLat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 17:52   #26
IronWidow
Raczkowanie
 
Avatar IronWidow
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 135
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez DwadziesciakilkaLat Pokaż wiadomość
Ha, ha! Popatrz, przynajmniej podał powód Dzięki Ci za ten komentarz, przynajmniej czuję się mniej dziwnie z tym swoim rozczarowaniem
Nie przejmuj się, mnie gościu zablokował (w sumie też nie wiem dlaczego xd, chyba nie sprostałam jego oczekiwanium w wysłuchiwaniu tego, że jest nadmiernie wrażliwy, bo miesiąc po urodzeniu przeszedł operację kolana i to zostało w nim do dzisiaj) po czym po miesiącu napisał do mnie pełną żalu wiadomość, dlaczego nasza relacja ucichła. Wiem, że łatwo się mowi, ale nie warto marnować życia na takich ludzi. Ciesz się, że przynajmniej nie masz już z nim więcej do czynienia. Są fajniejsi faceci na świecie.

Edytowane przez IronWidow
Czas edycji: 2021-02-26 o 21:51
IronWidow jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-26, 21:49   #27
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 12 107
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

DwadziesciakilkaLat, współczuję. Co za d-e-b-i-l. Chociaż zawsze można mieć nadzieję, że otworzył się jakiś piekielny portal jak z powieści grozy i wciągnął typa i stąd ta cisza. Marzenia.

Kennedy, może piłaś za mało ą ę kraftowe?
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-27, 19:20   #28
DwadziesciakilkaLat
Zakorzenienie
 
Avatar DwadziesciakilkaLat
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 242
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez IronWidow Pokaż wiadomość
jest nadmiernie wrażliwy
Taki z niego wrażliwy, egocentryczny kwiatuszek, że aż narcyz A za piękny, dodający otuchy komentarz, tak Ci dziękuję...

---------- Dopisano o 20:20 ---------- Poprzedni post napisano o 20:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
DwadziesciakilkaLat, współczuję. Co za d-e-b-i-l. Chociaż zawsze można mieć nadzieję, że otworzył się jakiś piekielny portal jak z powieści grozy i wciągnął typa i stąd ta cisza. Marzenia.
Hahaha (siedzę teraz i wyobrażam sobie, jak gościu przebywa w odległej galaktyce i naprawdę autentycznie cały czas o mnie pamięta i chciałby napisać, no ale to przecież odległa galaktyka, więc nie może, lol ) Przekonałaś mnie, na pewno tak było
DwadziesciakilkaLat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-01, 13:32   #29
enterprisecat
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 48
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Jak nam się taki offtop zrobił to jeszcze dorzucę swojego pana (lat wówczas 25), który napisał do mnie dramatycznego sms-a, że nie zwracam na niego uwagi jak mu nie odpisałam na poprzednią wiadomość będąc w pracy, po czym już nigdy nie odebrał ode mnie telefonu. Aż przez chwilę myślałam, że coś mu się stało, ale potem wrzucił coś na profilu na fejsie i okazało się, ze faktycznie można być taką dramą queen...
enterprisecat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-01, 17:52   #30
DwadziesciakilkaLat
Zakorzenienie
 
Avatar DwadziesciakilkaLat
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 242
Dot.: Związek skazany na stratę? Pomocy Dziewczyny...

Cytat:
Napisane przez enterprisecat Pokaż wiadomość
Jak nam się taki offtop zrobił to jeszcze dorzucę swojego pana (lat wówczas 25), który napisał do mnie dramatycznego sms-a, że nie zwracam na niego uwagi jak mu nie odpisałam na poprzednią wiadomość będąc w pracy, po czym już nigdy nie odebrał ode mnie telefonu. Aż przez chwilę myślałam, że coś mu się stało, ale potem wrzucił coś na profilu na fejsie i okazało się, ze faktycznie można być taką dramą queen...
O! Widzisz! Mamy szczęście, że istnieje Fejsik
DwadziesciakilkaLat jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-03-01 18:52:56


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:17.