Nie mam już siły ani ochoty na randki - Strona 7 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-06-03, 13:37   #181
bronchipret
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 76
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Rezygnuję z katolickiego portalu. Pojedyncze osoby piszą, niezainteresowani spotkaniem. Niektórzy mnie obrażają, że opis nieprawdziwy, że za szczery inne kupy się nie trzymające. Mam dość, wracam do realu. Co ma być to będzie. koniec z internetami, już nie raz się zawiodłam na znajomościach z internetu.
bronchipret jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-03, 14:01   #182
Dwight_Schrute
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 2 253
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Cytat:
Napisane przez bronchipret Pokaż wiadomość
Rezygnuję z katolickiego portalu. Pojedyncze osoby piszą, niezainteresowani spotkaniem. Niektórzy mnie obrażają, że opis nieprawdziwy, że za szczery inne kupy się nie trzymające. Mam dość, wracam do realu. Co ma być to będzie. koniec z internetami, już nie raz się zawiodłam na znajomościach z internetu.
Skąd oni wiedzą, że opis nieprawdziwy?
Dwight_Schrute jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-03, 15:43   #183
bronchipret
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 76
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Mój opis jest szczery i prawdziwy, ale oni uważają go za zmyślony. Trudno im uwierzyć, ze istnieją takie osoby jak ja, które kierują się wartościami. Trudno, pozostaję mi wierzyć, ze spotkam mężczyznę równie jak ja "staroświeckiego".
bronchipret jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-03, 15:51   #184
edan84
Tymczasowo zablokowana
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: tam gdzie stało mleczko i jajeczko
Wiadomości: 8 788
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Cytat:
Napisane przez bronchipret Pokaż wiadomość
Mój opis jest szczery i prawdziwy, ale oni uważają go za zmyślony. Trudno im uwierzyć, ze istnieją takie osoby jak ja, które kierują się wartościami. Trudno, pozostaję mi wierzyć, ze spotkam mężczyznę równie jak ja "staroświeckiego".
W sensie, że tylko osoby staroświeckie kierują się "zasadami"? Ale jakimi? Czy jakimikolwiek?
Czy jeśli będę się kierować w życiu zasadami, że codziennie się masturbuję, oglądam porno, a co weekend pukam zamężną sąsiadkę, to będę już staroświecki?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie boję się maszyny, która zda test Turinga. Boję się maszyny, która go celowo obleje.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam
edan84 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-03, 21:11   #185
bronchipret
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 76
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Dobrze wiecie, o jakie zasady i wartości chodzi.
O moralne zasady. Ale jak zwykle chłopy tacy jak edan czy inni dopowiadają sobie. I tacy też są na portalach, nawet katolickich.
I mają bekę z takich jak ja.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi odnośnie wątku

(Myślę, że można go zamknąć)
bronchipret jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-04, 09:35   #186
sublips
Zadomowienie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 1 538
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Cytat:
Napisane przez bronchipret Pokaż wiadomość
Dobrze wiecie, o jakie zasady i wartości chodzi.
O moralne zasady. Ale jak zwykle chłopy tacy jak edan czy inni dopowiadają sobie. I tacy też są na portalach, nawet katolickich.
I mają bekę z takich jak ja.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi odnośnie wątku

(Myślę, że można go zamknąć)
Nie przejmuj się tym, a już na pewno nie przejmuj się facetami na forum, którzy Cię łapią za słówka, bo może wyraziłaś się mało precyzyjnie i to takie jest zabawne.

Przyznaję Ci rację, że poznanie partnera w Internecie może być po prostu trudne i skoro się teraz zniechęciłaś, to nie ma sensu. Ale staraj się otworzyć, może jakiś wyjazd - idzie lato, obostrzenia powoli zdejmują - czy nawet zapisz się na te parę spotkań do jakiejś wspólnoty; możesz też dołączyć np. do forum katolickiego.

Nie ma co się dołować , a szczególnie z takiego powodu jak brak mężczyzny na horyzoncie.
sublips jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-04, 11:53   #187
25ml
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 890
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Cytat:
Napisane przez bronchipret Pokaż wiadomość
Dobrze wiecie, o jakie zasady i wartości chodzi.
O moralne zasady. Ale jak zwykle chłopy tacy jak edan czy inni dopowiadają sobie. I tacy też są na portalach, nawet katolickich.
I mają bekę z takich jak ja.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi odnośnie wątku

(Myślę, że można go zamknąć)
ja w sumie nie wiem o jakie zasady chodzi. Tzn chyba sie domyślam, ale nie wiem czy ty masz je bardziej radykalne podejście do zasad czy oni, skoro zarzucają ci fałsz.
25ml jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-19, 09:20   #188
bronchipret
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 76
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Witam po malej przerwie.

Przejrzałam na oczy. Wiem jaki błąd robiłam i to m.in. powodowało, że rezygnowali z umówienia się na drugie spotkanie.
Za namową ojca mówiłam, ze mam własny dom i tam będę mieszkać.
Po pierwsze nie jest jeszcze mój, tylko ojca.
Po drugie jeszcze do wczoraj byłam święcie przekonana, ze to najpiękniejsze miejsce na Ziemi i na pewno będę tam mieszkać, ale zmieniłam zdanie: Już nie trzymam sie kurczowo myśli, ze będę tam mieszkać.

Rozumiem, że większość chłopaków (i tak było) nie jest zainteresowana mieszkaniem w domu na wsi, a obok na działce teściowe.
Większość chce albo mieszkać w mieście albo buduję własny dom albo zamierza kupić.
Niestety mimo, że to nadal dom ojca dałam sie wrobić. Dom był puściusieńki. Kupiłam drzwi, a teraz robię centralne ogrzewanie (gazowe) - już sporo kasy na to poszło, a tu jeszcze najdroższa część czyli montowanie kotła, grzejników itp.
Na umowie widnieję ojciec, ale ja pokrywam wszystkie koszty. Dowiedziałam się wczoraj, ze on zamierza po ogrzewaniu jeszcze coś tam robić, jakieś wlewki, malowania.
Ja jednak nie zgadzam się, bo i tak samo ogrzewanie pochłonie mi tyle oszczędności, ze te inne to niech zostawi na następne lata. Przecież ja nie wiem czy tam będę mieszkać.
A ojciec już postanowił.
Więc ja w końcu będę asertywna (zbyt długo byłam uzależniona od toksycznych rodziców) i nie zgodzę się pokrywać jakiś innych rzeczy. Będę chciała to sobie zmówię kogoś, znajdę firmę wykonującą i zapłacę i faktura będzie na mnie.
Przez to ciułanie na dom zamiast dbać o siebie (kosmetyczka, fryzjer, ubranie, inne przyjemności) to tylko ładuję w coś co nawet nie wiem czy tam będę mieszkać. I mam wyrzuty sumienia, że sobie raz na pół roku zjem ciastko w kawiarni. Bo miałam zakodowane jak mawiali rodzice : "nie kupuj tego, tamtego, trzeba zostawić pieniądze na dom", bo (UWAGA) "nie wiadomo, ale chyba raczej zostaniesz starą panną i nic nie będziesz miała, albo jak się rozwiedziesz bo to w obecnych czasach różnie bywa to dom przynajmniej będziesz miała swój."
Co mi po domu, jak będę mieszkać w nim sama jak palec.

Więc przejrzałam na oczy (w końcu) i :
-nie ma robienia nic na siłę, pod presją rodziców (ojciec wyrywający stare, drewniane podłogi w tym domu z tekstem:" ja wypruję flaki, szukajże chłopa, najlepiej budowlańca, żeby co mi pomógł koło twego domu i w polu, bo się wykończę" - myśli, że będzie miał parobka koło domu, albo matka: "to lepiej zrób sobie przynajmniej dziecko, bo 500+ jest to wychowasz a potem to trudno może być, a ja starsza coraz jestem i ci nie pomogę przy dziecku")
-umawiam się z kim chce i jeśli chce
-nie płacę tylko dlatego, że ojciec tak karze, bo on chce urządzić ten dom, jak będę chciała to zmówię kogoś i zapłacę
-absolutnie na żadnym etapie spotkania nie będę wspominać, ze mam jakiś tam dom i na portalu w opisie zmiana miejsca zamieszkania napiszę: możliwa, a nie jak dotychczas: raczej nie
-nie ciskam się z każdym groszem, zaczynam żyć tak jak ja chce, a nie pod dyktando rodziców
bronchipret jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-19, 11:19   #189
DrzewaZaOknem
Lansiara
 
Avatar DrzewaZaOknem
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 142
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

E... mysle, ze wiekszosc facetow na 1 randce, gdy uslyszy ze masz dom, nie mysli "fak, bede mieszkal obok tesciow, musze sie uciekac", bo wiekszosc na 1 randce nie mysli i slubach, mieszkaniu razem, budowaniu domu,zwiazku i nie planuje przyszlosci razem.

Zreszta, mam podobnie, bo gdy mi jeden pan wyskoczyl z "widzi mnie jako idealna zone", to ucieklam az sie kurzylo.

Wydaje mi sie, ze zamiast szukac problemu wszedzie (rodzice, dom, wies), powinnas sie skupic na sobie i popracowac nad swoim podejsciem. Nie wiem, jaki vibe bije od Ciebie w realnym swiecie, ale ludzie od negatywnych, marudnych ludzi po prostu uciekaja.
DrzewaZaOknem jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-19, 12:49   #190
sublips
Zadomowienie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 1 538
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Cytat:
Napisane przez bronchipret Pokaż wiadomość
Witam po malej przerwie.

Przejrzałam na oczy. Wiem jaki błąd robiłam i to m.in. powodowało, że rezygnowali z umówienia się na drugie spotkanie.
Za namową ojca mówiłam, ze mam własny dom i tam będę mieszkać.
Po pierwsze nie jest jeszcze mój, tylko ojca.
Po drugie jeszcze do wczoraj byłam święcie przekonana, ze to najpiękniejsze miejsce na Ziemi i na pewno będę tam mieszkać, ale zmieniłam zdanie: Już nie trzymam sie kurczowo myśli, ze będę tam mieszkać.

Rozumiem, że większość chłopaków (i tak było) nie jest zainteresowana mieszkaniem w domu na wsi, a obok na działce teściowe.
Większość chce albo mieszkać w mieście albo buduję własny dom albo zamierza kupić.
Niestety mimo, że to nadal dom ojca dałam sie wrobić. Dom był puściusieńki. Kupiłam drzwi, a teraz robię centralne ogrzewanie (gazowe) - już sporo kasy na to poszło, a tu jeszcze najdroższa część czyli montowanie kotła, grzejników itp.
Na umowie widnieję ojciec, ale ja pokrywam wszystkie koszty. Dowiedziałam się wczoraj, ze on zamierza po ogrzewaniu jeszcze coś tam robić, jakieś wlewki, malowania.
Ja jednak nie zgadzam się, bo i tak samo ogrzewanie pochłonie mi tyle oszczędności, ze te inne to niech zostawi na następne lata. Przecież ja nie wiem czy tam będę mieszkać.
A ojciec już postanowił.
Więc ja w końcu będę asertywna (zbyt długo byłam uzależniona od toksycznych rodziców) i nie zgodzę się pokrywać jakiś innych rzeczy. Będę chciała to sobie zmówię kogoś, znajdę firmę wykonującą i zapłacę i faktura będzie na mnie.
Przez to ciułanie na dom zamiast dbać o siebie (kosmetyczka, fryzjer, ubranie, inne przyjemności) to tylko ładuję w coś co nawet nie wiem czy tam będę mieszkać. I mam wyrzuty sumienia, że sobie raz na pół roku zjem ciastko w kawiarni. Bo miałam zakodowane jak mawiali rodzice : "nie kupuj tego, tamtego, trzeba zostawić pieniądze na dom", bo (UWAGA) "nie wiadomo, ale chyba raczej zostaniesz starą panną i nic nie będziesz miała, albo jak się rozwiedziesz bo to w obecnych czasach różnie bywa to dom przynajmniej będziesz miała swój."
Co mi po domu, jak będę mieszkać w nim sama jak palec.

Więc przejrzałam na oczy (w końcu) i :
-nie ma robienia nic na siłę, pod presją rodziców (ojciec wyrywający stare, drewniane podłogi w tym domu z tekstem:" ja wypruję flaki, szukajże chłopa, najlepiej budowlańca, żeby co mi pomógł koło twego domu i w polu, bo się wykończę" - myśli, że będzie miał parobka koło domu, albo matka: "to lepiej zrób sobie przynajmniej dziecko, bo 500+ jest to wychowasz a potem to trudno może być, a ja starsza coraz jestem i ci nie pomogę przy dziecku")
-umawiam się z kim chce i jeśli chce
-nie płacę tylko dlatego, że ojciec tak karze, bo on chce urządzić ten dom, jak będę chciała to zmówię kogoś i zapłacę
-absolutnie na żadnym etapie spotkania nie będę wspominać, ze mam jakiś tam dom i na portalu w opisie zmiana miejsca zamieszkania napiszę: możliwa, a nie jak dotychczas: raczej nie
-nie ciskam się z każdym groszem, zaczynam żyć tak jak ja chce, a nie pod dyktando rodziców
A ja uważam, że to dobry krok życzę Ci powodzenia.
sublips jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-21, 09:22   #191
Monika828282
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 816
Dot.: Nie mam już siły ani ochoty na randki

Cytat:
Napisane przez bronchipret Pokaż wiadomość
Witam po malej przerwie.

Przejrzałam na oczy. Wiem jaki błąd robiłam i to m.in. powodowało, że rezygnowali z umówienia się na drugie spotkanie.
Za namową ojca mówiłam, ze mam własny dom i tam będę mieszkać.
Po pierwsze nie jest jeszcze mój, tylko ojca.
Po drugie jeszcze do wczoraj byłam święcie przekonana, ze to najpiękniejsze miejsce na Ziemi i na pewno będę tam mieszkać, ale zmieniłam zdanie: Już nie trzymam sie kurczowo myśli, ze będę tam mieszkać.

Rozumiem, że większość chłopaków (i tak było) nie jest zainteresowana mieszkaniem w domu na wsi, a obok na działce teściowe.
Większość chce albo mieszkać w mieście albo buduję własny dom albo zamierza kupić.
Niestety mimo, że to nadal dom ojca dałam sie wrobić. Dom był puściusieńki. Kupiłam drzwi, a teraz robię centralne ogrzewanie (gazowe) - już sporo kasy na to poszło, a tu jeszcze najdroższa część czyli montowanie kotła, grzejników itp.
Na umowie widnieję ojciec, ale ja pokrywam wszystkie koszty. Dowiedziałam się wczoraj, ze on zamierza po ogrzewaniu jeszcze coś tam robić, jakieś wlewki, malowania.
Ja jednak nie zgadzam się, bo i tak samo ogrzewanie pochłonie mi tyle oszczędności, ze te inne to niech zostawi na następne lata. Przecież ja nie wiem czy tam będę mieszkać.
A ojciec już postanowił.
Więc ja w końcu będę asertywna (zbyt długo byłam uzależniona od toksycznych rodziców) i nie zgodzę się pokrywać jakiś innych rzeczy. Będę chciała to sobie zmówię kogoś, znajdę firmę wykonującą i zapłacę i faktura będzie na mnie.
Przez to ciułanie na dom zamiast dbać o siebie (kosmetyczka, fryzjer, ubranie, inne przyjemności) to tylko ładuję w coś co nawet nie wiem czy tam będę mieszkać. I mam wyrzuty sumienia, że sobie raz na pół roku zjem ciastko w kawiarni. Bo miałam zakodowane jak mawiali rodzice : "nie kupuj tego, tamtego, trzeba zostawić pieniądze na dom", bo (UWAGA) "nie wiadomo, ale chyba raczej zostaniesz starą panną i nic nie będziesz miała, albo jak się rozwiedziesz bo to w obecnych czasach różnie bywa to dom przynajmniej będziesz miała swój."
Co mi po domu, jak będę mieszkać w nim sama jak palec.

Więc przejrzałam na oczy (w końcu) i :
-nie ma robienia nic na siłę, pod presją rodziców (ojciec wyrywający stare, drewniane podłogi w tym domu z tekstem:" ja wypruję flaki, szukajże chłopa, najlepiej budowlańca, żeby co mi pomógł koło twego domu i w polu, bo się wykończę" - myśli, że będzie miał parobka koło domu, albo matka: "to lepiej zrób sobie przynajmniej dziecko, bo 500+ jest to wychowasz a potem to trudno może być, a ja starsza coraz jestem i ci nie pomogę przy dziecku")
-umawiam się z kim chce i jeśli chce
-nie płacę tylko dlatego, że ojciec tak karze, bo on chce urządzić ten dom, jak będę chciała to zmówię kogoś i zapłacę
-absolutnie na żadnym etapie spotkania nie będę wspominać, ze mam jakiś tam dom i na portalu w opisie zmiana miejsca zamieszkania napiszę: możliwa, a nie jak dotychczas: raczej nie
-nie ciskam się z każdym groszem, zaczynam żyć tak jak ja chce, a nie pod dyktando rodziców
Nie boisz się pakować pieniędzy w dom, który nawet nie jest Twój? Czemu ojciec nie przepisze go już teraz na siebie skoro kiedyś zamierza to zrobić?
Monika828282 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-06-21 10:22:35


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:10.