Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :) - Strona 20 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych mam i tatusiów - przed porodem, planujemy dziecko , czekamy na dziecko, będę mamą, chcę być mamą

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-09-21, 12:59   #571
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Ja ubieram pajaca. Skarpetki. Czapeczke i przykryje ja grubszym kocykiem.
agu23gda jest offline  
Stary 2015-09-21, 13:10   #572
loudres
Zadomowienie
 
Avatar loudres
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Ski
Wiadomości: 1 405
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Mten Pokaż wiadomość
Oby się ruszyło po dobroci

---------- Dopisano o 11:27 ---------- Poprzedni post napisano o 11:25 ----------



Ale Ci fajnie, że samo się ruszyło.
Normalnie zazdro :-D choć moja mama miała oba porody wywoływane i twierdzi że było ok ;-)
Jednak bardziej męczące jest takie siedzenie jak na jajku po terminie i takie:
Dzisiaj czy nie dzisiaj
Będą skurcze czy nie
Przyjmą mnie do szpitala czy nie

I tak się bujasz :-D
Ja już się tak bujam 10 godzin. Pierwsze skurcze i kupa była o 2.52. .. wiec w sumie też siedzę jak na jajku raz mocne skurcze raz słabe. . Ni w pic ni w cyc

---------- Dopisano o 11:10 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Widzę, że ostatnio u nas się urodziło 5 chłopców z rzędu, teraz czas na dziewuszki
Juz jak się tak bujam z tymi skurczami to dajmy mu wyjść a później niech się dzieje wola nieba
loudres jest offline  
Stary 2015-09-21, 13:13   #573
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 324
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
Słuchajcie. Położyłam mała ze 3 h temu teraz patrze co u niej a ona leży na brzuchu o.o ja jej tak nie ułożyłam !!
Ale gimnastyczka a to takie małe dzieci już potrafią? Bo ja nawet nie wiem.

---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:12 ----------

Cytat:
Napisane przez loudres Pokaż wiadomość
Juz jak się tak bujam z tymi skurczami to dajmy mu wyjść a później niech się dzieje wola nieba
No dobra to jeszcze możesz ale potem dziewczyny
__________________
ridja devojka jest offline  
Stary 2015-09-21, 13:13   #574
aakkzzii
Zakorzenienie
 
Avatar aakkzzii
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: WWA
Wiadomości: 8 348
GG do aakkzzii
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Ale gimnastyczka a to takie małe dzieci już potrafią? Bo ja nawet nie wiem.
No podobno nie. Pewnie z boczku się wzięła przeturlala. No i głowę wzięła w druga stronę wgl. I pępek jej odpadł. Ja zwariuje nie dość ze ona wygląda jak miesięczne dziecko to jeszcze na brzuch się przekręcila. Może to geniusz??
__________________
bardzo przepraszam za błędy ortograficzne !
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1wu9i2qk0.png

wymianki
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1112886
aakkzzii jest offline  
Stary 2015-09-21, 13:31   #575
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 324
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
No podobno nie. Pewnie z boczku się wzięła przeturlala. No i głowę wzięła w druga stronę wgl. I pępek jej odpadł. Ja zwariuje nie dość ze ona wygląda jak miesięczne dziecko to jeszcze na brzuch się przekręcila. Może to geniusz??
Może geniusz a może taka wygimnastykowana, obserwuj ją i czyhaj na talenty.
__________________
ridja devojka jest offline  
Stary 2015-09-21, 13:45   #576
melawen
Rozeznanie
 
Avatar melawen
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Kraków, Śląsk
Wiadomości: 747
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Kissmisiaa Pokaż wiadomość
Mnie strasznie w☠☠☠☠iła koleżanka o której wam pisałam ze waga u dziecka jest zbyt niska jak na tc ale okazało się ze wszystko jest ok.
Tylko uwaga ona cały czas twierdziła ze jest w tym samym tc co ja a okazało się ze jej się popierdzielilo. Termin z usg ma na 6 października i przed wczoraj mi gadała ze ona raczej szybciej urodzi niż ja.
Az się w☠☠☠☠iłam, delikatnie zakończyłam rozmowę. Bo ona uważa że mój lekarz źle wyliczył mi termin. Noszzz specjalistka się znalazła. Bo skoro wyliczył to powinnam juz mieć dziecko po tej stronie brzucha.
Delikatnie podziękowałam za rady i poszłam w ☠☠☠☠u z FB.

Dzisiaj mam wizytę u lekarza na 16, ponoć jestem pierwsza, ale wcześniej musze KTG zrobić.

☠☠☠☠a dzisiaj mój poziom irytacji sięga zenitu. Bez kija nie podchodź...
Co do wagi dziecka to jak Cie to pocieszy to 2 tyg przed porodem mi wymierzył 2.7kg,po drodze straszył hipotrofia,a urodził się klocek ponad 3.5kg jak tak patrzę to prawie zawsze zanizaja te wagę.

---------- Dopisano o 13:45 ---------- Poprzedni post napisano o 13:43 ----------

A my się prawie non stop Karmimy, spałam w nocy 3h,z małym przy boku. Ale nawet nie żałuję snu,nie mogę się na niego napatrzec.Juz się nie mogę doczekać powrotu do domu...
melawen jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:03   #577
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Czy wy tez codziennie chodzicie na spacer z maluszkami?
agu23gda jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:08   #578
namisek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar namisek1990
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 2 690
GG do namisek1990
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Agu
Nie.
__________________
Szalona żona i matka wariatka
namisek1990 jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:11   #579
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 898
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
A ja pytanie do cc. Tez macie takie dretwe brzuchy pod pepkiem ? Tzn skóra taka dretwa
Ja mam w okolicy rany wszystko drętwe.
Cytat:
Napisane przez petel Pokaż wiadomość
Mam pytanie do dziewczyn, które już urodziły. Pomijam to, że czuje się jak na ciągłym kacu (zmęczenie, ból głowy, suszy mbie) to wciąż mam kapcia w gębie. Tez tak macie?
Ja też się non stop czuję jak na kacu. Ale nie wiem co to znaczy kapeć w gębie
Cytat:
Napisane przez olkka16 Pokaż wiadomość
Hej mam pytanie już do rozpakowanych mam- czy Wasze dzieciaczki śpią bez problemu w łóżeczku czy z Wami w łóżku? Od piątku mam hardcore z małym już psychicznie zaczynam mieć dość, że nie umiem sobie z własnym dzieckiem poradzić a to dopiero 3 dni. Ah i czym smarujecie podraznione brodawki?

Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
Na brodawki lanolina po każdym karmieniu, u mnie po 3 dniach było zagojone.
Mój ma problem z zasypianiem w łóżeczku ale już parę razy udało mi się go uśpić u siebie. Spaliśmy razem przez pierwsze 3-4 dni w domu dopóki monitor oddechu nie przyszedł.
Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Czy wy tez codziennie chodzicie na spacer z maluszkami?
Staram się codziennie.

Jakoś mniej mnie tutaj bo zaliczyłam przeziębienie, katar, kaszel, gorączka. Ale jakoś udało mi się wykurować bez zarażenia małego. Zrobiliśmy przemeblowanie sypialni i teraz łóżeczko stoi bez jednej ścianki tuż przy mojej stronie łóżka. Wygodniej z karmieniem, mniej wygodnie z pielęgnacją bo miałam przewijak na łóżeczku ale wolę to niż wstawanie miliard razy w ciągu nocy (staram się nie budzić męża). Mały dzisiaj kończy 2 tygodnie, jutro pierwsza wizyta u pediatry. Ciekawe ile mały przybrał, nikt go nie ważył od wyjścia ze szpitala.
A i dzisiaj mleko poleciało mi "sikiem" prosto do nosa małego

Trzymam kciuki za rodzące! I cierpliwości czekającym
Co do następnego dziecka to ja bym chciała niewielką różnicę wieku, ale wg mojego lekarza następny poród to raczej cc, szczególnie jeśli chcę szybko. Także pod tym względem komfort, ale i bóle przy porodzie sn nie były dla mnie uciążliwe. Rodzić to ja mogę co drugi dzień,
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif

Edytowane przez owieczkaa
Czas edycji: 2015-09-21 o 14:13
owieczkaa jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:11   #580
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Ja Was nie mam szans nadrobić nawet...
Gratuluję nowym mamom i 3mam kciuki za kolejne (chyba że już wszystkie rozpakowane??). Jeśli któraś mi na coś odpowiadała to przepraszam, ale nie mam siły czytać prawie 20 stron...
Dopiero dzisiaj wróciliśmy z weekendu u rodziców (rodzice wyjechali w piątek i ja i tż zajmowaliśmy się moimi braćmi). To był straszny weekend. W piątek chłopcy byli znośni, ale już od soboty była tragedia. Mój 6-letni brat jest tak rozpieszczony, że ledwo dawaliśmy z nim radę. No niestety chłopcy mieli małe wojsko z nami, bo ani ja, ani tż nie pozwalamy sobie na różne rzeczy, na które pozwalają sobie rodzice. I zapowiedziałam moim rodzicom, że jak ktokolwiek ma zostawać z ich dziećmi, to powinni ich najpierw wychować, a tak to niech się sami męczą. Bo to jest nie do zniesienia po prostu co oni odwalają. Każdą rzecz powtarza się po 15x, mega zdziwienie jeśli kary dochodzą do skutku (bo moi rodzice dla świętego spokoju pozwalają im na niemal wszystko), prawie by się tam obaj pozabijali, a pilnują się jak nie wiem. Najszczęśliwsi by byli od rana do wieczora przy ekranie. Jeju jak ja się zmęczyłam!
Teraz ich nie chcę widzieć normalnie nie wiem ile (ale jak znam moją mamę, to wtorek/środa da mi znać, żebym odebrała najmłodszego z przedszkola ).

Z przyjemniejszych rzeczy, ciągle kupujemy jakieś drobiazgi do domu, jak ja to uwielbiam dziś mi przyszedł kosz na śmieci (dwie przedziałki ma), teraz się będę pół dnia zastanawiać, jakie śmieci będę do niego wrzucać. A all ma jeszcze wieeele produktów, które ja koniecznie muszę mieć


Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
Jak kupy śmierdzą to trzeba to sprawdzić ??? Myślałam że kupy ogólnie śmierdzą taka ich rola
Ja tam się nie znam, ale mojego brata kupy to waliły jak u starego chłopa, ale moja mama się tym nie przejmowała, a jemu jakoś też to nie przeszkadzało..

Cytat:
Napisane przez malaja86 Pokaż wiadomość
Własnie oglądam tvn24, była wzmianka o położniku pracującym gdzieś w Warszawskim szpitalu. Dla mnie jest to zawód dla każdego, ale pamietam, że gdzieś w początkowych wątkach było, że niektórzy tż źle się czuli jak USG dopochwowe robił mężczyzna- ciekawe jak by się czuli przy porodzie z Panem położnikiem
Badania a poród to też dwie różne rzeczy. Badanie nie jest tak stresujące i nie ma tylu emocji, więc się można zastanawiać, czy to mi pasuje, czy nie. Ale podczas porodu wielu osobom jest wszystko jedno. Dla mnie osobiście płeć nie ma znaczenia, ważne żeby to była super położna albo super położnik.

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
U nas po 24h karmienia co chwilę chyba wszystko powoli wraca do normy. Cycki znów mrowią po karmieniu, nie są takie jak flaki więc może się uda. Noc nawet spokojna, mały budził się 3 razy. No i do 7 spał w swoim łóżeczku, ja też się wyspałam dzięki monitorowi oddechu którego wczoraj zamontowaliśmy. Cudowny sprzęt!
Podoba mi się, że się tak przyznajesz do tego W "normalnym" życiu, czyli poza wizażem, to nie wiem czy znam chociaż 3 osoby, które by się przyznały do błędu. A Ty to tak na lajcie piszesz, mimo że wcześniej sprzęt Ci się wydawał zbędny...

Cytat:
Napisane przez malaja86 Pokaż wiadomość
A i pytanie do mam.
Mi bardzo urósł obwód pod biustem. Ok 20 cm. Podobno to normalne ale potem maleje?
Nie wiem jak to jest, jak się ma ciągle pokarm, bo ja miałam przez kilka tygodni tylko. Teraz już nie mam, ale nic mi nie zmalało i rozmiar biustonosza mam taki sam, nic mi nie spadło.

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
Ej czy tylko ja po rozpakowaniu mam problem z powrotem do staeych ubran? Sa rozmiarowo ok a ja caly czas mam w glowie ze sie nie zmieszcze i odruchowo biore te ciazowe.
Ale przymierzałaś któreś? Ja to miałam tak, że wydawało mi się dziwne, że założę spodnie z tym pasem na brzuch - no bo przecież w ciąży nie jestem, to jak mam nosić ciuchy ciążowe? Jakoś mi to nie leżało nie wiem sama czemu. Jeszcze się nie mieszczę w moje ciuchy, mimo że całą ciążę chodziłam w rozmiarze 36, teraz mam na sobie dżinsy 36, ale wszystkie ciuchy oprócz dwóch par spodni są za ciasne. Pewnie jakbym miała dziecko przy sobie, to bez obaw bym cały czas chodziła w ciążowych, póki się na luzie nie zmieszczę w moje
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:16   #581
AaaMarta
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 064
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Kissmisiaa Pokaż wiadomość
Bianeczka będzie dobrze to tylko jeszcze tydzień.

Pokaż co ty tam uszyłaś ostatnimi czasy?

A w tym szpitalu co jesteś to co oni maja takiego ze aż tyle osób czeka co :cfaniak:

Dużo tego szyję, najróżniejszych kolorów i rodzajów. Przed chwilą skończyłam szyć taki zestaw ImageUploadedByWizaz Forum1442837766.040831.jpg
__________________
AaaMarta jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:17   #582
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 955
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Samoobsluga jutro mamy miesiecznice!
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1442837758700.jpg (49,1 KB, 51 załadowań)
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:20   #583
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 955
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Ja Was nie mam szans nadrobić nawet...
Gratuluję nowym mamom i 3mam kciuki za kolejne (chyba że już wszystkie rozpakowane??). Jeśli któraś mi na coś odpowiadała to przepraszam, ale nie mam siły czytać prawie 20 stron...
Dopiero dzisiaj wróciliśmy z weekendu u rodziców (rodzice wyjechali w piątek i ja i tż zajmowaliśmy się moimi braćmi). To był straszny weekend. W piątek chłopcy byli znośni, ale już od soboty była tragedia. Mój 6-letni brat jest tak rozpieszczony, że ledwo dawaliśmy z nim radę. No niestety chłopcy mieli małe wojsko z nami, bo ani ja, ani tż nie pozwalamy sobie na różne rzeczy, na które pozwalają sobie rodzice. I zapowiedziałam moim rodzicom, że jak ktokolwiek ma zostawać z ich dziećmi, to powinni ich najpierw wychować, a tak to niech się sami męczą. Bo to jest nie do zniesienia po prostu co oni odwalają. Każdą rzecz powtarza się po 15x, mega zdziwienie jeśli kary dochodzą do skutku (bo moi rodzice dla świętego spokoju pozwalają im na niemal wszystko), prawie by się tam obaj pozabijali, a pilnują się jak nie wiem. Najszczęśliwsi by byli od rana do wieczora przy ekranie. Jeju jak ja się zmęczyłam!
Teraz ich nie chcę widzieć normalnie nie wiem ile (ale jak znam moją mamę, to wtorek/środa da mi znać, żebym odebrała najmłodszego z przedszkola ).

Z przyjemniejszych rzeczy, ciągle kupujemy jakieś drobiazgi do domu, jak ja to uwielbiam dziś mi przyszedł kosz na śmieci (dwie przedziałki ma), teraz się będę pół dnia zastanawiać, jakie śmieci będę do niego wrzucać. A all ma jeszcze wieeele produktów, które ja koniecznie muszę mieć



Ja tam się nie znam, ale mojego brata kupy to waliły jak u starego chłopa, ale moja mama się tym nie przejmowała, a jemu jakoś też to nie przeszkadzało..


Badania a poród to też dwie różne rzeczy. Badanie nie jest tak stresujące i nie ma tylu emocji, więc się można zastanawiać, czy to mi pasuje, czy nie. Ale podczas porodu wielu osobom jest wszystko jedno. Dla mnie osobiście płeć nie ma znaczenia, ważne żeby to była super położna albo super położnik.


Podoba mi się, że się tak przyznajesz do tego W "normalnym" życiu, czyli poza wizażem, to nie wiem czy znam chociaż 3 osoby, które by się przyznały do błędu. A Ty to tak na lajcie piszesz, mimo że wcześniej sprzęt Ci się wydawał zbędny...


Nie wiem jak to jest, jak się ma ciągle pokarm, bo ja miałam przez kilka tygodni tylko. Teraz już nie mam, ale nic mi nie zmalało i rozmiar biustonosza mam taki sam, nic mi nie spadło.


Ale przymierzałaś któreś? Ja to miałam tak, że wydawało mi się dziwne, że założę spodnie z tym pasem na brzuch - no bo przecież w ciąży nie jestem, to jak mam nosić ciuchy ciążowe? Jakoś mi to nie leżało nie wiem sama czemu. Jeszcze się nie mieszczę w moje ciuchy, mimo że całą ciążę chodziłam w rozmiarze 36, teraz mam na sobie dżinsy 36, ale wszystkie ciuchy oprócz dwóch par spodni są za ciasne. Pewnie jakbym miała dziecko przy sobie, to bez obaw bym cały czas chodziła w ciążowych, póki się na luzie nie zmieszczę w moje
Tak mierzylam i sa ok ale mi dziwnie. Zrobilam przeglad szafy i juz czesc wywalilam. Jeszcze mysze dokonczyc.
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:35   #584
Mten
Rozeznanie
 
Avatar Mten
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 788
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

No to jutro mam być o 7:30 na czczo w szpitalu i będziemy indukowac.
Natomiast Pani doktor powiedziała, że pewnie pójdzie szybciutko bo szyjka przepuszcza spokojnie dwa palce na luzie.
Na noc mnie nie zostawili na oddziale bo nie ma miejsca ale zrobili usg, ktg i badanie.
Wody wszystko ok. Choć Pani dr stwierdziła, że ma.nadzieję, że ruszy mnie po jej badaniu i w nocy zacznę rodzic
__________________
21.09.2015 Będę mamą Czekamy na Tymonka
Mten jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:40   #585
aakkzzii
Zakorzenienie
 
Avatar aakkzzii
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: WWA
Wiadomości: 8 348
GG do aakkzzii
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Mten Pokaż wiadomość
No to jutro mam być o 7:30 na czczo w szpitalu i będziemy indukowac.
Natomiast Pani doktor powiedziała, że pewnie pójdzie szybciutko bo szyjka przepuszcza spokojnie dwa palce na luzie.
Na noc mnie nie zostawili na oddziale bo nie ma miejsca ale zrobili usg, ktg i badanie.
Wody wszystko ok. Choć Pani dr stwierdziła, że ma.nadzieję, że ruszy mnie po jej badaniu i w nocy zacznę rodzic
Tak oni skutecznie umieją zbadać tak by jakiś krok do przodu był mi po 1 badaniu odszedł czop pewnie ci badanie był by postęp czyli jeżeli dobrze pójdzie indukcja jutro będzie dzidzius tylko się nie denerwuj
__________________
bardzo przepraszam za błędy ortograficzne !
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1wu9i2qk0.png

wymianki
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1112886
aakkzzii jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:45   #586
Mten
Rozeznanie
 
Avatar Mten
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 788
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
Tak oni skutecznie umieją zbadać tak by jakiś krok do przodu był mi po 1 badaniu odszedł czop pewnie ci badanie był by postęp czyli jeżeli dobrze pójdzie indukcja jutro będzie dzidzius tylko się nie denerwuj
Nie wiem czemu ale jakoś się nie denerwuje ;-) dziwnie spokojna jestem po wizycie u tej kobiety, a właściwie dwóch bo przyszła też pani doktor z oddziału zrobić mi Usg.
Przy okazji powiedziała że mój syn ma piękne włosy i to widać :-D
__________________
21.09.2015 Będę mamą Czekamy na Tymonka
Mten jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:46   #587
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 032
Wpisy w blogu: 30
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Witajcie dziewczyny

15 września o 2.30 w nocy urodził się mój synek Mikołaj

OPIS PORODU
W niedzielę 13.09. wzięli mnie na oddział. Po papierologii, badaniu i usg przyszedł czas na test oksy i ktg. Skurcze odczuwałam jeszcze przez 3-4 godziny po teście, a potem cisza. W poniedziałek o 7.00 założyli mi cewnik Foleya, z którym chodziłam 12 godzin. W międzyczasie zgłaszałam się na ktg co 3 godziny. Z cewnikiem odczuwałam skurcze co 7-10 minut. O 19.00 położna wyjęła cewnik i miałam się przygotować psychicznie do porodu następnego dnia, a tu psikus: skurcze robiły się coraz częstsze i intensywniejsze. Co jakiś czas zgłaszałam się do położnych na badanie, a tam cały czas 3 cm rozwarcia, ale szyjka ciągle nie wygładzona i do tego jakoś dziwnie zakrzywiona za główkę dziecka. W takiej sytuacji nawet jakby było 10 cm, to i tak nie można rodzić. Położne przyznały, że taka sytuacja wiąże się tylko z ogromnym bólem rodzącej i yrzeba czekać. Przed 24.00 dostałam coś na rozluźnienie i miałam spokojnie przespać noc, ale w międzyczasie bóle jeszcze się nasiliły, nie byłam w stanie leżeć. Pobiegłam znów do położnych, a tam to samo! Te widziały, że już zwijam się z bólu i poradziły mi iść pod prysznic, żeby złagodzić bóle. Po czym mialam wrócić o 5.00-6.00. Pod prysznicem jednak zaczęłam mocno krwawić, wylatywały ze mnie skrzepy i zaczęłam mieć parte bóle. Darłam się. Rodziłam w starym szpitalu, w którym prysznice są na korytarzu i położne nie miały pojęcia co się dzieje. Między skurczami były króciuteńkie przerwy i zdążyłam tylko zadzwonić po tża, a po kolejnym skurczu wyszłam spod prysznica mokra, narzuciłam koszulę na siebie i włożyłam ręcznik między nogi, po czym starałam się jak najszybciej dotrzeć na porodówkę. Dotarłam pod drzwi i złapał mnie kolejny skurcz, moje jęki usłyszała położna i wyszła po mnie. Na porodówce okazało się, że rozwarcie jest na 8 cm, a szyjka nadal nie zgładzona! Kategorycznie zakazano mi przeć, bo to doprowadziłoby do rozerwania szyjki i rozległego krwotoku. To była tragedia! 25 minut chciało mi się przeć, a nie mogłam tego robić. Jak już wreszcie pozwolono mi przeć, parłam z wszystkich sił. Położne starały się ocalić moje krocze, ale nie udało się. Popękałam niestety, ale nic nie czułam, tylko potworną ulgę jak mały wyszedł i położono mi go na brzuchu.
Potem położne powiedziały, że to się wszystko za szybko podziało, mały za szybko wpadł do kanału rodnego, jego główka była duża i stąd moje pęknięcie. Tętno małego zaczęło spadać przy wypychaniu główki i był owinięty pępowiną. Lekarz zszył mnie, wprawdzie nakłuwał znieczulenie, ale czułam każdy zakładany szew. Rana też nieopisanie gorsza od tej, którą miałam po nacięciu przy pierwszym porodzie. Dziś 6 dni od pojawienia się małego na świecie, a ja chyba jeszcze dldługo nie siądę normalnie. Natomiast po nacięciu, jak mi zdjęli szwy, to było już spoko.
W każdym razie, nie wyobrażałam sobie po pierwszym porodzie, że ból może być gorszy... Okazało się, że może...
Rybulka jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:50   #588
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 898
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Podoba mi się, że się tak przyznajesz do tego W "normalnym" życiu, czyli poza wizażem, to nie wiem czy znam chociaż 3 osoby, które by się przyznały do błędu. A Ty to tak na lajcie piszesz, mimo że wcześniej sprzęt Ci się wydawał zbędny...
Z całym macierzyństwem mam wrażenie że co innego człowiek sobie wyobrażał a co innego jest. I to nie jest przyznanie się do błędu, tylko raczej zmiana optyki
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline  
Stary 2015-09-21, 14:51   #589
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 032
Wpisy w blogu: 30
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

I jeszcze jedno: mój tż nie zdążył dojechać! Zgłosił się na IP w momencie jak mały pojawił się na świecie i położna już mu syna gratulowała
Rybulka jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:06   #590
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 905
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
Słuchajcie. Położyłam mała ze 3 h temu teraz patrze co u niej a ona leży na brzuchu o.o ja jej tak nie ułożyłam !!

A na boku nie kladlas?

---------- Dopisano o 14:58 ---------- Poprzedni post napisano o 14:55 ----------

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
No podobno nie. Pewnie z boczku się wzięła przeturlala. No i głowę wzięła w druga stronę wgl. I pępek jej odpadł. Ja zwariuje nie dość ze ona wygląda jak miesięczne dziecko to jeszcze na brzuch się przekręcila. Może to geniusz??

Geniusz geniuszem, ale z plecow na brzuch zacznie sie przekrecac za ok. 4 msce. Byloby zle, gdyby juz teraz to potrafila

---------- Dopisano o 14:59 ---------- Poprzedni post napisano o 14:58 ----------

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Czy wy tez codziennie chodzicie na spacer z maluszkami?

Oczywiscie; ostatnie trzy dni cale na dworze spedzilismy

---------- Dopisano o 15:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny

15 września o 2.30 w nocy urodził się mój synek Mikołaj

OPIS PORODU
W niedzielę 13.09. wzięli mnie na oddział. Po papierologii, badaniu i usg przyszedł czas na test oksy i ktg. Skurcze odczuwałam jeszcze przez 3-4 godziny po teście, a potem cisza. W poniedziałek o 7.00 założyli mi cewnik Foleya, z którym chodziłam 12 godzin. W międzyczasie zgłaszałam się na ktg co 3 godziny. Z cewnikiem odczuwałam skurcze co 7-10 minut. O 19.00 położna wyjęła cewnik i miałam się przygotować psychicznie do porodu następnego dnia, a tu psikus: skurcze robiły się coraz częstsze i intensywniejsze. Co jakiś czas zgłaszałam się do położnych na badanie, a tam cały czas 3 cm rozwarcia, ale szyjka ciągle nie wygładzona i do tego jakoś dziwnie zakrzywiona za główkę dziecka. W takiej sytuacji nawet jakby było 10 cm, to i tak nie można rodzić. Położne przyznały, że taka sytuacja wiąże się tylko z ogromnym bólem rodzącej i yrzeba czekać. Przed 24.00 dostałam coś na rozluźnienie i miałam spokojnie przespać noc, ale w międzyczasie bóle jeszcze się nasiliły, nie byłam w stanie leżeć. Pobiegłam znów do położnych, a tam to samo! Te widziały, że już zwijam się z bólu i poradziły mi iść pod prysznic, żeby złagodzić bóle. Po czym mialam wrócić o 5.00-6.00. Pod prysznicem jednak zaczęłam mocno krwawić, wylatywały ze mnie skrzepy i zaczęłam mieć parte bóle. Darłam się. Rodziłam w starym szpitalu, w którym prysznice są na korytarzu i położne nie miały pojęcia co się dzieje. Między skurczami były króciuteńkie przerwy i zdążyłam tylko zadzwonić po tża, a po kolejnym skurczu wyszłam spod prysznica mokra, narzuciłam koszulę na siebie i włożyłam ręcznik między nogi, po czym starałam się jak najszybciej dotrzeć na porodówkę. Dotarłam pod drzwi i złapał mnie kolejny skurcz, moje jęki usłyszała położna i wyszła po mnie. Na porodówce okazało się, że rozwarcie jest na 8 cm, a szyjka nadal nie zgładzona! Kategorycznie zakazano mi przeć, bo to doprowadziłoby do rozerwania szyjki i rozległego krwotoku. To była tragedia! 25 minut chciało mi się przeć, a nie mogłam tego robić. Jak już wreszcie pozwolono mi przeć, parłam z wszystkich sił. Położne starały się ocalić moje krocze, ale nie udało się. Popękałam niestety, ale nic nie czułam, tylko potworną ulgę jak mały wyszedł i położono mi go na brzuchu.
Potem położne powiedziały, że to się wszystko za szybko podziało, mały za szybko wpadł do kanału rodnego, jego główka była duża i stąd moje pęknięcie. Tętno małego zaczęło spadać przy wypychaniu główki i był owinięty pępowiną. Lekarz zszył mnie, wprawdzie nakłuwał znieczulenie, ale czułam każdy zakładany szew. Rana też nieopisanie gorsza od tej, którą miałam po nacięciu przy pierwszym porodzie. Dziś 6 dni od pojawienia się małego na świecie, a ja chyba jeszcze dldługo nie siądę normalnie. Natomiast po nacięciu, jak mi zdjęli szwy, to było już spoko.
W każdym razie, nie wyobrażałam sobie po pierwszym porodzie, że ból może być gorszy... Okazało się, że może...

Gratulacje!!
meneq jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:08   #591
elcia88
Wtajemniczenie
 
Avatar elcia88
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 738
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
No podobno nie. Pewnie z boczku się wzięła przeturlala. No i głowę wzięła w druga stronę wgl. I pępek jej odpadł. Ja zwariuje nie dość ze ona wygląda jak miesięczne dziecko to jeszcze na brzuch się przekręcila. Może to geniusz??
No niezła akrobatka:-D
__________________
z moim skarbem od 29.01.2006
formalnie żona swojego męża 14.07.2012
a teraz czekamy na dzidzie
elcia88 jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:08   #592
TusiaeM
Zakorzenienie
 
Avatar TusiaeM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 4 443
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Rybulka współczuję, najbardziej tego, że nie mogłaś przeć, bo to okropne!
__________________

I like my money right where I can see it... hanging in my closet!


My life is happening now, not in a one or two years, but now.
TusiaeM jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:10   #593
CienSkrzydla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 303
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
A to nietypowo bo ludzie właśnie często się skarżą, że gumki ich rozpraszają a tu skupienie mnie akurat rozpraszają, męża też.

Przykre z tą Twoją mamą, taki pies ogrodnika. Szkoda, że nie umie się cieszyć czyimś szczęściem, tylko jest zgorzkniała.

A to Ty już masz skierowanie na oddział? Ominęło mnie to jakoś. Kiedy dostałaś?
No nic nie zrobisz... mam nadzieję, że jak pójdzie do pracy to się zmieni bo jak siedzi w domu to jest nie do zniesienia...

Kochana dostałam we wtorek na wizycie skierowanie w środę mam się wstawić w szpitalu. Tylko nadal myślę o której, i gdzie mam dzwonić żeby się dowiedzieć, na oddział do dyzurki pielęgniarek czy na ip :P


Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
No podobno nie. Pewnie z boczku się wzięła przeturlala. No i głowę wzięła w druga stronę wgl. I pępek jej odpadł. Ja zwariuje nie dość ze ona wygląda jak miesięczne dziecko to jeszcze na brzuch się przekręcila. Może to geniusz??
Obserwuj, nagrywaj jak patrzę na te programy w TV to niedługo zrobią jakieś tvshow o niemowlakach
Wygrana jak nic w kieszeni z taką akrobatką

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
Samoobsluga jutro mamy miesiecznice!
oooooo! cudooo
Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny

15 września o 2.30 w nocy urodził się mój synek Mikołaj

OPIS PORODU
W niedzielę 13.09. wzięli mnie na oddział. Po papierologii, badaniu i usg przyszedł czas na test oksy i ktg. Skurcze odczuwałam jeszcze przez 3-4 godziny po teście, a potem cisza. W poniedziałek o 7.00 założyli mi cewnik Foleya, z którym chodziłam 12 godzin. W międzyczasie zgłaszałam się na ktg co 3 godziny. Z cewnikiem odczuwałam skurcze co 7-10 minut. O 19.00 położna wyjęła cewnik i miałam się przygotować psychicznie do porodu następnego dnia, a tu psikus: skurcze robiły się coraz częstsze i intensywniejsze. Co jakiś czas zgłaszałam się do położnych na badanie, a tam cały czas 3 cm rozwarcia, ale szyjka ciągle nie wygładzona i do tego jakoś dziwnie zakrzywiona za główkę dziecka. W takiej sytuacji nawet jakby było 10 cm, to i tak nie można rodzić. Położne przyznały, że taka sytuacja wiąże się tylko z ogromnym bólem rodzącej i yrzeba czekać. Przed 24.00 dostałam coś na rozluźnienie i miałam spokojnie przespać noc, ale w międzyczasie bóle jeszcze się nasiliły, nie byłam w stanie leżeć. Pobiegłam znów do położnych, a tam to samo! Te widziały, że już zwijam się z bólu i poradziły mi iść pod prysznic, żeby złagodzić bóle. Po czym mialam wrócić o 5.00-6.00. Pod prysznicem jednak zaczęłam mocno krwawić, wylatywały ze mnie skrzepy i zaczęłam mieć parte bóle. Darłam się. Rodziłam w starym szpitalu, w którym prysznice są na korytarzu i położne nie miały pojęcia co się dzieje. Między skurczami były króciuteńkie przerwy i zdążyłam tylko zadzwonić po tża, a po kolejnym skurczu wyszłam spod prysznica mokra, narzuciłam koszulę na siebie i włożyłam ręcznik między nogi, po czym starałam się jak najszybciej dotrzeć na porodówkę. Dotarłam pod drzwi i złapał mnie kolejny skurcz, moje jęki usłyszała położna i wyszła po mnie. Na porodówce okazało się, że rozwarcie jest na 8 cm, a szyjka nadal nie zgładzona! Kategorycznie zakazano mi przeć, bo to doprowadziłoby do rozerwania szyjki i rozległego krwotoku. To była tragedia! 25 minut chciało mi się przeć, a nie mogłam tego robić. Jak już wreszcie pozwolono mi przeć, parłam z wszystkich sił. Położne starały się ocalić moje krocze, ale nie udało się. Popękałam niestety, ale nic nie czułam, tylko potworną ulgę jak mały wyszedł i położono mi go na brzuchu.
Potem położne powiedziały, że to się wszystko za szybko podziało, mały za szybko wpadł do kanału rodnego, jego główka była duża i stąd moje pęknięcie. Tętno małego zaczęło spadać przy wypychaniu główki i był owinięty pępowiną. Lekarz zszył mnie, wprawdzie nakłuwał znieczulenie, ale czułam każdy zakładany szew. Rana też nieopisanie gorsza od tej, którą miałam po nacięciu przy pierwszym porodzie. Dziś 6 dni od pojawienia się małego na świecie, a ja chyba jeszcze dldługo nie siądę normalnie. Natomiast po nacięciu, jak mi zdjęli szwy, to było już spoko.
W każdym razie, nie wyobrażałam sobie po pierwszym porodzie, że ból może być gorszy... Okazało się, że może...
Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
I jeszcze jedno: mój tż nie zdążył dojechać! Zgłosił się na IP w momencie jak mały pojawił się na świecie i położna już mu syna gratulowała
o mamo, nie dość żeś expresówka to jeszcze takie przeżycia...
aż mnie zmroziło ...
Gratuluję


Pamiętacie jak mi radziłyście żebym z Tż ustaliła co będzie robił w tym tyg i że sam ma podać datę do kiedy to zrobi?
No, to w zeszły poniedziałek powiedział że spokojnie do konca zeszłego tygodnia skończy pracę w ogrodzie z kopaniem fundamentów pod szopkę.
Wniosek? do dziś nie skończył i pretensja że mu zwróciłam uwagę że miało to być zrobione już.
"Bo facet od szopki miał byc pod koniec miesiąca a nie w połowie!" a na moje że miał cały urlop żeby to zrobić i żeby nie zwalał na pana stolarza bo ten się z terminów wywiązuje walnął fochem i łaskawie obiad zjadł przed wyjazdem do pracy.
faceci...

I jeszcze że on sie nie chce ze mna kłócić

Synek wyłaź bo zamorduje Twojego ojca w końcu.
W ogóle sobie nie wyobrażam mojego pobytu w szpitalu i zostawienia TŻ z mamą. To bedzie jakaś masakra.
I w ogóle jestem na niego zła bo w środę idę do szpitala a ten się na jazdy umówił na prawko.
aaaaaaaaa!
Jak mnie już wszystko drażni!
CienSkrzydla jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:29   #594
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 955
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Jagoda strasznie sie złoscila, chyba pozycjabdo jedzenia w lezaczku jej nie podpasowala. Puścila spawa i jest jeż spokojna. Aby to jednorazowe incydent, bo nie chcemy zadnych chorób.

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny

15 września o 2.30 w nocy urodził się mój synek Mikołaj

OPIS PORODU
W niedzielę 13.09. wzięli mnie na oddział. Po papierologii, badaniu i usg przyszedł czas na test oksy i ktg. Skurcze odczuwałam jeszcze przez 3-4 godziny po teście, a potem cisza. W poniedziałek o 7.00 założyli mi cewnik Foleya, z którym chodziłam 12 godzin. W międzyczasie zgłaszałam się na ktg co 3 godziny. Z cewnikiem odczuwałam skurcze co 7-10 minut. O 19.00 położna wyjęła cewnik i miałam się przygotować psychicznie do porodu następnego dnia, a tu psikus: skurcze robiły się coraz częstsze i intensywniejsze. Co jakiś czas zgłaszałam się do położnych na badanie, a tam cały czas 3 cm rozwarcia, ale szyjka ciągle nie wygładzona i do tego jakoś dziwnie zakrzywiona za główkę dziecka. W takiej sytuacji nawet jakby było 10 cm, to i tak nie można rodzić. Położne przyznały, że taka sytuacja wiąże się tylko z ogromnym bólem rodzącej i yrzeba czekać. Przed 24.00 dostałam coś na rozluźnienie i miałam spokojnie przespać noc, ale w międzyczasie bóle jeszcze się nasiliły, nie byłam w stanie leżeć. Pobiegłam znów do położnych, a tam to samo! Te widziały, że już zwijam się z bólu i poradziły mi iść pod prysznic, żeby złagodzić bóle. Po czym mialam wrócić o 5.00-6.00. Pod prysznicem jednak zaczęłam mocno krwawić, wylatywały ze mnie skrzepy i zaczęłam mieć parte bóle. Darłam się. Rodziłam w starym szpitalu, w którym prysznice są na korytarzu i położne nie miały pojęcia co się dzieje. Między skurczami były króciuteńkie przerwy i zdążyłam tylko zadzwonić po tża, a po kolejnym skurczu wyszłam spod prysznica mokra, narzuciłam koszulę na siebie i włożyłam ręcznik między nogi, po czym starałam się jak najszybciej dotrzeć na porodówkę. Dotarłam pod drzwi i złapał mnie kolejny skurcz, moje jęki usłyszała położna i wyszła po mnie. Na porodówce okazało się, że rozwarcie jest na 8 cm, a szyjka nadal nie zgładzona! Kategorycznie zakazano mi przeć, bo to doprowadziłoby do rozerwania szyjki i rozległego krwotoku. To była tragedia! 25 minut chciało mi się przeć, a nie mogłam tego robić. Jak już wreszcie pozwolono mi przeć, parłam z wszystkich sił. Położne starały się ocalić moje krocze, ale nie udało się. Popękałam niestety, ale nic nie czułam, tylko potworną ulgę jak mały wyszedł i położono mi go na brzuchu.
Potem położne powiedziały, że to się wszystko za szybko podziało, mały za szybko wpadł do kanału rodnego, jego główka była duża i stąd moje pęknięcie. Tętno małego zaczęło spadać przy wypychaniu główki i był owinięty pępowiną. Lekarz zszył mnie, wprawdzie nakłuwał znieczulenie, ale czułam każdy zakładany szew. Rana też nieopisanie gorsza od tej, którą miałam po nacięciu przy pierwszym porodzie. Dziś 6 dni od pojawienia się małego na świecie, a ja chyba jeszcze dldługo nie siądę normalnie. Natomiast po nacięciu, jak mi zdjęli szwy, to było już spoko.
W każdym razie, nie wyobrażałam sobie po pierwszym porodzie, że ból może być gorszy... Okazało się, że może...
Grartulacje
Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
U mnie wlasnie kupy byly ciagle. Teraz jak dokarmiam mm to wczoraj 2 ale takie ze ja pier.... a dzisiaj nic ale widze ze by chciala. Brzuszek pobolewa. Od wczoraj nie daje mm zeby sprawdzic czy to przez to. Chociaz ten bol dzisiejszy brzuszka to taki chwilowy. Stokroc lepiej niz przed podawaniem mm gdy karmilam tylko piersia. No ale zobacze jak bedzie jsk odstawilam mm
Na bank po mm. U nas jest tak samo. Stęka jak nie wiem. Daję jej koperku i jest lepiej.
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:33   #595
Blondynka17
Zadomowienie
 
Avatar Blondynka17
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 365
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
Ja zakładam body , pajac a. Taki polarowe kombinezon czapkę kocyk i pokrywę na Wozek
Zalozylam body kr body dl spodenki i taki bawelniany kombine on przykrylam kocem i pokrywa na wozek. Maly chyba jak wrocilam byl bardzo cieply ale nie mokry tzn na karku suchy ale body i poelucha znow przelane a ponoc jedna nerka nie pracuje na 100% hee 😉

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxhqvk7zqzw700.png
06.04. pierwsze kopniaczki
Blondynka17 jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:57   #596
didi9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 482
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Witam się w tp

Byłam dzis z rana na ktg, ale dzieć się nie chciał ruszac oczywiscie i smusiałam mieć powtórkę, spędzilismy w szpitalu ponad 3 godziny a potem miałam wizyte u mojej doktórki, oprócz tego że czop odchodzi brązowawy po zbadaniu piątek przez położną to nic się nie dzieje. szyjka długa i gruba, wody zachowane, główka dziecka nadal wysoko.... Ja nie wiem co zrobić, żeby to jako przyspieszyć Płakać mi się chce, bo moj organizm jest na wyczerpaniu: włosy wypadają garsciami, paznokcie się łamią, kręgosłup i kolana bolą jak skurczybyk i generalnie jest masakra.

Ehhhh mimo problemów z karmieniem, kupami, ze spaniem itd tak bardzo zazdroszcze Wam rozpakowanym

Nie da się robić jakichs ćwiczeń na wstawienie dziecka w kanał rodny? Przecież ta szyjka nigdy się nie skróci skoro dziecko nie napiera na nią główką
didi9 jest offline  
Stary 2015-09-21, 15:59   #597
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

A my po spacerku. Ewek jeszcze sobie spi w wozku przy otwartym balkonie. Przynajmniej zdazylam zmienic posciel na swieza i wstawic pranie. Co do ubioru to tak jak pisalam mala miala pajaca i skarpetki. Cienka czapka i kocyk minky. Byla ciepla ale nie goraca. Nie uzywam jeszcze oslonki bo jest moim zdaniem za cieplo no ale kazdy robi jak uwaza

Kurcze.. dzisiaj bede pierwszy raz kapac Ewulca bez TZ. Troche sie cykam...aaaaale damy sobie jakos rade

Rybulka - gratuluje!!
agu23gda jest offline  
Stary 2015-09-21, 16:00   #598
Małgosia89
Zakorzenienie
 
Avatar Małgosia89
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 4 080
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez didi9 Pokaż wiadomość
Nie da się robić jakichs ćwiczeń na wstawienie dziecka w kanał rodny? Przecież ta szyjka nigdy się nie skróci skoro dziecko nie napiera na nią główką
Mój napiera, mam zgładzoną szyjkę i też nie rodzę.
Eh.
__________________
ludzie boją się zmian, nawet na lepsze...

Nasz mały cud...


Małgosia89 jest offline  
Stary 2015-09-21, 16:01   #599
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
Jagoda strasznie sie złoscila, chyba pozycjabdo jedzenia w lezaczku jej nie podpasowala. Puścila spawa i jest jeż spokojna. Aby to jednorazowe incydent, bo nie chcemy zadnych chorób.

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ----------


Grartulacje

Na bank po mm. U nas jest tak samo. Stęka jak nie wiem. Daję jej koperku i jest lepiej.
No moja od wczoraj nie kupczyla a widze ze ja cisnie. Od wczoraj nie daje jej mm ale widze ze znow jsst niespokojna. Po mm to zupelnie inne dziecko. A teraz znow ciagle placze. Jak spi to cala chodzi...
agu23gda jest offline  
Stary 2015-09-21, 16:03   #600
Mten
Rozeznanie
 
Avatar Mten
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 788
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. XI :)

Cytat:
Napisane przez Małgosia89 Pokaż wiadomość
Mój napiera, mam zgładzoną szyjkę i też nie rodzę.
Eh.
A mi odchodzi trochę śluzu pozbawionego na różowo krwią no i do tego mam skurcze od kiedy wyszłam ze szpitala, bolesne...
Jeszcze się okaże że tam wrócimy dzisiaj :-P
__________________
21.09.2015 Będę mamą Czekamy na Tymonka
Mten jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-22 19:36:15


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:52.