Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :) - Strona 95 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Jeśli chcesz poznać osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, jeśli chodzicie do tej samej szkoły, albo spędzacie podobnie wolny czas - to jest miejsce dla Ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-12-04, 12:00   #2821
Elizabeth86
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 4
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

hejka. Widzę, że tu teraz dużo świeżych mamusiek Słuchajcie moja znajoma też ostatnio urodziła i w przyszłym tygodniu się wybieram w odwiedziny oczywiście dziecku zamierzam kupić jakieś ubranka czy cos a myślę jeszcze o mamusi. Myślicie ze ucieszyłaby sie np z kwiatków? Może takiej wiazanki bozonarodzeniowej xxx ? Bo każdy przychodzi z prezentem dla maluszka a przeciez mamie chyba naleza sie kwiaty??

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2018-01-11 o 13:00 Powód: Link.
Elizabeth86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 09:09   #2822
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

U mnie nic nowego. W pracy jak wiecie co chwilke jakies jaja wychodza... a poza tym kazdy dzien jak co dzien
Malgos_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 14:10   #2823
nunny
Wtajemniczenie
 
Avatar nunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 806
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Cytat:
Napisane przez talkative2 Pokaż wiadomość
Co slychac Kochane? Watek umarl JA szczerze mowiac tez na nic nie mam czasu ... W pracy sie zaczal najgorestszy okres wiec pracujemy po 6 dni w tygodniu, i chociaz pracujemy i tak duzo mniej niz w zeszlym roku, to jestem wyczerpana ... Dodatkowo, jak wiecie, duzo innych rzeczy na glowie i ostatnie 3 tygodnie uciekaja strasznie szybko ...
U mnie generalnie nie zawsze wiadomo jaki jest dzień tygodnia, o dacie dokładnej nie wspomnę Kupa, karmienie, siku, noszenie, bujanie, śpiewanie, spacer, kupa... i tak w koło
nunny jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 22:42   #2824
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

nunny - u mnie czasem podobnie (może bez noszenia ciągłego, bo jednak to już 25 kilo psa... chociaż czasem jak się mnie nie słucha to ją podnoszę, żeby trochę ją zdezorientować). Powiem Wam, że tak mi dziś pies dał w d.... . Wyszłam wcześniej z pracy, żeby sobie załatwić skierowanie do kardiologa i przy okazji stwierdziłam, że popracuję w domu. Nie dane mi było się nawet na 5 minut skupić, bo co siadłam to musiałam wstawać i albo psa karcić, albo zabierać mu coś co przytachał albo uciszać. I tak caaaały dzień. Dopiero teraz, jakieś 10 minut temu padła. A przy M potrafi cały dzień przespać grzecznie z boku. Miałam pisać pracę, myślałam, że tak ze 3/4 zrobię. Mam jedną stronę... na szczęście noc długa...
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 10:32   #2825
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Czyli u wszystkich intensywnie masakra, nie ? Wakacje by się przydały....
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 10:55   #2826
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

a co to są wakacje?

ja sobie teraz robię ferie - biorę wolne od 21.12 (w sumie wybieram tylko 4 dni, resztę mamy "za pracę w dni wolne") i siedzę w domu do 2.01
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 12:04   #2827
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Ja nie wiem jeszcze nam ogarnę resztę urlopu ... chce wziąć jak najmniej na przeprowadzkę, oczekujemy tłumów gości- siostra w styczniu, M siostrzenica w lutym, rodzice w marcu, ... Ale od kwietnia nowa pula, więc porządny urlop będzie 22 kwietnia lecimy na Azja trip : Singapur, Bangkok, Kambodża, Phuket, Singapur ale to jeszcze dłuuuuuga droga do wakacji
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 14:11   #2828
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

u nas w tym roku wakacje pewnie w domu, bo odkładamy na nowe auto. Poza tym mamy wesele szwagra i jeszcze ten mój wyjazd miesięczny... No i jest jeszcze do tego pieseł i działka do ogarnięcia. Ale może pojedziemy w Bieszczady na parę dni.
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 23:02   #2829
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk - czadowe wakacje sie zapowiadaja!
Paula - planujecie juz jakies konkretne? Chcecie calkiem nowe czy nowe dla was?

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:59 ----------

Nunny - takue zycie haha
Potem dojdzie tylko kilka innych opcji plus nieodlaczne "mamo! Mamo! mamo!itd otd
Malgos_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 10:15   #2830
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

W Bieszczady bym też pojechała ... Szczerze mówiąc to byłam może tak na kilkudniowym wypadzie z koleżanką, jeszcze w liceum, i to w tych bliskich Bieszczadach ... Zawsze tak chyba jest, że jak ma się coś blicko, to jest się ostatnią osobą, która odwiedza Tak, jak często ludzie mieszkający nad morzem mówią, że rzadko kiedy chodzą na plażę

Gosia - wiem! nie mogę się doczekać!

Nawet mi nie mówcie o autach ... JA muszę sobie zaraz po nowym roku kupić auto i zacząć jeździć ... Chyba sobie kupię jakiegoś gracika, ale w automacie... Nie dość, że dopiero będę zaczynać, to jeszcze teraz do pracy będę miała prawie godzinę autem ... Przeraża mnie to.
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 10:46   #2831
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Ja jak mówię Bieszczady to mam głównie na myśli naszą chatynkę pod Krosnem. Bo w sumie tam klimaty już takie wiejsko-sielskie. Dobrze mi się tam odpoczywa, dobrze śpi a do miasta w razie W niedaleko

Gosia - nowe dla nas. Dla mnie kupowanie auta z salonu to trochę nie do końca dobry biznes, bo jednak na dzień dobry tracisz sporo kasy (bo nie sprzedasz za tyle, za ile kupiłaś). Co do modelu - na pewno chcemy coś w kombi. Albo nowszą A4 (bo nasza nie dość, że sedan to jednak trochę już lat ma... rocznik '98) albo A6. Mi się podoba niesamowicie seria audiczek q (3,5,7). Ale szczerze powiedziawszy to już jednak mocno ponad nasz budżet.

B - czemu automat? Tak niepewnie czujesz się z manualem? Ostatnio sąsiad kupił sobie auto w automacie i teraz klnie jak szewc... ja w sumie nie wiem, bo nigdy na automacie nie jeździłam, natomiast jak na początku płakałam w tym aucie niemalże z nerwów, tak teraz jeżdżę już bez problemu. Nawet mnie ostatnio teściu pochwalił, że jeżdżę już bardzo dobrze - a jego zdanie w tej kwestii jest bardzo ważne dla mnie, bo jako instruktor potrafi ocenić jak kto jeździ. I dlatego teraz będę powtarzać - jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć. To jedyny sposób, żeby się rozjeździć.
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 11:30   #2832
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Paula - witaj w klubie! A mój M w dodatku jest nagorszym możliwym kompanem do jazdy! Stresuje mnie podwójnie, a w dodatku potrafi mi się wcisnąc i mi np sam kierunkowskaz przestawić! Czasami myślę, że bardziej niebezpieczna jest dla mnie jazda z nim, niż byłaby bez niego! NAprawdę, jak w wielu sprawach jest super - opanowanym , tak z jeżdżeniem dramat. JA póki co zaczęłam tylko trochę (wieczorami i bardzo rano, jak nie ma ruchu... ). Ale już odważyłam się nawet raz sama pojechać. Niemniej zdecydowanie nie czuję tego. JAk niektórzy twierdzą, że uwielbiają jeździć itd, tak ja, gdybym miała opcje, to bym wolała nie jeździć w ogóle. Nie ufam ani sobie za kółkiem, a juz zwłaszcza innym kierowcom ALe , że wyjścia nie mam to jeździć będę musiała zacząć! Za duża odległość , żeby mnie teraz M mógł rzucać do pracy. Ja jeszcze zanim w ogóle zdałam prawko, to uważałam, że automat to najlepsze co może być Nie rozumiałam, po co ktoś ma się bawć ze zmianą, jeśli można sobie lajtowo jeździć nie myśląc o tym. A czemu nie jest zadolony? Ja znam kilka osób z automatami i odkad zamienili, to twierdzą, że nie wrociliby do manuala M.in. M szwagier. Zawsze się produkował, że jaka to przyjemność z jazdy bez zmiany biegów, a odkąd dali mu służbowe w automacie, to swoja prywatne też wymienił i już od 5 lat tylko automatami jeździ generalnie to jakby mnie to bawiło, cieszyło i czułabym się pewne to na pewno wzięłabym manualną, bo lepsze i młodsze auta są tańsze ... Ale na dzień dzisiejszy myślę tylko o przetrwaniu (dosłownie!) drogi do pracy.
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 13:51   #2833
Ifwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ifwka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 187
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Nie do końca tak jest Paula. Fakt że tracisz na nowym od razu. Ale my robimy setki kilometrów i kupować kilku latka z przebiegiem ponad 100 tys za 30 tysięcy, to T woli kupić cos nowego. Mamy teraz Ibizę kupiona nowa w 2014 i już będzie miała 100 tyś, a mamy dwa samochody i motocykl. Teraz powoli przymierzamy się do wymiany tego drugiego bo ma 18 lat i coraz więcej już w nim do robienia a na dodatek lada chwila będzie 300 tyś przejechane. Tylko teraz cos większego szukamy, kombi albo jakiś mały suw.
A tak poza tym to nie mam na nic czasu , nawet żadnych ozdób świątecznych jeszcze nie powyciągałam .Masakara
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hyjkcm7lm.png
22.05.2008
14.08.2011
19.02.2013 - Oliwka
Ifwka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 09:59   #2834
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Cytat:
Napisane przez talkative2 Pokaż wiadomość
A mój M w dodatku jest nagorszym możliwym kompanem do jazdy!

Nie ufam ani sobie za kółkiem, a juz zwłaszcza innym kierowcom ALe , że wyjścia nie mam to jeździć będę musiała zacząć!

A czemu nie jest zadolony?

Ale na dzień dzisiejszy myślę tylko o przetrwaniu (dosłownie!) drogi do pracy.
Po kolei:
Ja z moim też nienawidzę jeździć. Czuję się cały czas obserwowana. Jak zaczynałam to jeździlismy razem, tzn. ja kierowałam, M obok. Do sklepu, do kina itp. Ale dopiero jak zaczęłam sama jeździć do pracy, bez towarzystwa obok to mogłam powiedzieć, że jeżdżę. Wcześniej to było wciskanie pedałów na komendę niemalże, bo człowiek podświadomie czeka na jakieś wskazówki i uwagi chyba i przez to sam traci koncentrację. A jak jedziesz sama to jesteś zdana tylko na siebie i musisz wszystko ogarniać.
U mnie też zaczęło sie takie poważne jeżdżenie jak się przeprowadziliśmy i po prostu musiałam wsiąść do auta, żeby do pracy dojechać (no dobra, mogę autobusami jeździć, ale mi się nie chce ).
Czemu narzeka? Bo co chwilę coś mu się psuje, bo nie zawsze auto sie zbiera tak jak by chciał (przy manualu redukujesz bieg i ciśniesz a tu samo się musi zebrać). I uważa, że przepłacił - w podobnej cenie miałby nowszego manuala (kupił, bo żona... a ona nim i tak nie jeździ). A tak to nie wiem. Wiem tyle, że mają w domu dwa auta i oboje z żoną cały czas sobie podbierają to z manualem a to z automatem stoi w garażu non stop prawie
I co do ostatniego - powiem Ci, że ja jeżdżę już regularnie prawie 3 lata a dalej tak myślę. Są takie dni, że jedzie mi się super (np. dzisiaj ) a są takie, że marzę tylko o tym, żeby dojechać i nikogo po drodze nie zabić...

Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość
Nie do końca tak jest Paula. Fakt że tracisz na nowym od razu. Ale my robimy setki kilometrów i kupować kilku latka z przebiegiem ponad 100 tys za 30 tysięcy, to T woli kupić cos nowego. Mamy teraz Ibizę kupiona nowa w 2014 i już będzie miała 100 tyś, a mamy dwa samochody i motocykl. Teraz powoli przymierzamy się do wymiany tego drugiego bo ma 18 lat i coraz więcej już w nim do robienia a na dodatek lada chwila będzie 300 tyś przejechane. Tylko teraz cos większego szukamy, kombi albo jakiś mały suw.
A tak poza tym to nie mam na nic czasu , nawet żadnych ozdób świątecznych jeszcze nie powyciągałam .Masakara
Sylwia - owszem, coś w tym jest. My też robimy trochę km (myślę, że tak pod 40 tys rocznie spokojnie, choć głowy nie dam...), ale jednak klasa aut która mnie interesuje w salonie jest po prostu ponad moje możliwości finansowe. Mamy auto prawie dwudziestoletnie i do tej pory większe awarie mieliśmy 3 razy (raz wąż od chłodnicy - chłopaki wymienili w dwie godziny, raz coś od chłodzenia silnika - jeden wieczór i gotowe; i raz sprężyna w zawieszeniu strzeliła - też przysiedli i w wieczór zrobili) a tak to tylko eksploatacja. Auto kupiliśmy za 10k, dorzuciliśmy do niego może ze 2-3 przez te 4 lata a na komfort jazdy nie narzekam. I przy okazji wygląda dobrze
Osobiście po prostu wolę kupić auto, które ma 100 tys przejechanych ale lepszej klasy niż (mam nadzieję, że nikogo nie urażę) nowe punto z salonu (bo poziom cenowy jednak podobny). Zresztą mój mechanik mawia, że po 200-chyba-5 to już te auta robią z plastiku i o kant d. rozbić taką jakość.
Dla mnie najważniejsze jest to, żeby rano móc wsiąść do auta i jechać a nie zastanawiać się czy dojadę i w jakim stanie.

Co do ozdób - nawet mi nie mów, obiecałam sobie w tym roku w końcu zrobić jakieś karczochy dla siebie, bo wstyd - zawsze robię wszystkim z rodziny a dla siebie jeszcze nie znalazłam czasu... i jak na razie w tym roku zapowiada się podobnie. Mam gotowe dwie bombki a potrzebuję na same prezenty 6... ehhh...

Gdyby tak czas zwolnił na dzień -dwa...
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 13:47   #2835
Ifwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ifwka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 187
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Paula u nas na razie rodzina 5 osobowa a często do pracy tez np. 4 -5 osób więc musi to być większe auto. Np. Ibiza jako tako jest komfortowa przy 4 osobach ale i tak z tyłu jest ciasno. Do tego silnik musi się nadawac do zagazowania bo przy naszych kilometrach tylko gaz. Ja bym chciała seata Leona ale nowe mają słabe silniki a model niższy używany praktycznie nie do zdobycia. Do tego Tż wieży tylko w niemiecką markę więc żadne peugoty czy renówki odpadają.


A co do ozdób to mam na razie dwie bombki dla dzieci i na dwie brakuje mi koncepsji. Dorosłym robie shadowboxy i idzie mi jako tako. Chciałam jeszcze kilka bombek na sprzedaż zrobić ale nie dam rady. A już dla siebie to szkoda gadać
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hyjkcm7lm.png
22.05.2008
14.08.2011
19.02.2013 - Oliwka
Ifwka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 14:43   #2836
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

U nas też tylko Niemce wchodzą w grę... Powiem Ci, że miałam okazję jeździć Ibiza, ale tą starszą trzydrzwiowa i o ile z przodu komfort jazdy jest dobry o tyle z tyłu to już mega ciasno mi było. Ja muszę mieć możliwość nogi wyciągnąć choć trochę... A nie kolana pod brodą.

Edytowane przez paula54
Czas edycji: 2017-12-08 o 14:45
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 21:20   #2837
nunny
Wtajemniczenie
 
Avatar nunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 806
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk nie stresuj sie, zaczniesz jeździć i nawet nie będziesz wiedziała kiedy przestaniesz się stresować. Ja po zdaniu prawka nie jeździłam 5 lat, potem musiałam do pracy, swoim autem tłukiem starym ale jarym na początku był strach ale potem już z górki z tatą nienawidziłam jeździć, wszystko było źle;p mój mąż jest za to super pasażerem, chwali mnie bardzo nawet ostatnio sie parkowac rownolegle nauczyłam Właśnie jesteśmy na etapie podejmowania decyzji czy zakładać gaz do naszego auta, bo wcześniej mieliśmy samochody z instalacja, teraz benzyna i boli to tankowanie jednak :/ nie jeździmy dużo bo tyle co do rodziców i na jakies zakupy, bo praca na miejscu ale jednak na gazie to przez pół.

Gosia takie życie, czasem mi ciężko ale nie zamieniłabym się już robi sie ze mnie zaborcza matka haha . Teraz sobie pukam do głowy jak ja narzekałam jak wracałam z pracy i byłam "zmęczona"... Boooże

Edytowane przez nunny
Czas edycji: 2017-12-08 o 21:22
nunny jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-09, 14:30   #2838
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Paula no to mnie pocieszyłaś hahah



Nunny - pewnie masz racje ale sa tez osoby z wiekszym lub mniejszym ogolnym skill'em i ja chyba należę do tej drugiej grupy



Ja dziś w pracy ... masakra ...
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-12, 19:36   #2839
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk - automat to rewelacja, zwłaszcza jak nie czujesz się zbyt pewnie za kółkiem. Ja kiedys byłam zagorzałą fanką manuala i ogólnie nie mam z tym problemu ale automat to swietna sprawa, pojeżdziłam trochę i chętnie bym wróciła. Mój tż to samo. W mieście to już w ogole bajka bo nie męczysz ciagle tego sprzęła przy podjeżdzaniu. Nawet był czas ze chcieliśmy coś wiekszego kupic i właśnie w automacie żeby na powrót miec, ale z innych względów mechanik nam odradził.
Powiem wam że jak patrzyliśmy na ceny aut w Pl to sa przerazające i zastanawiamy się czy czasem nie zrobimy przekłądki w naszym. Tyle że to sedan wiec może zostawimy jako drugie auto. Ja kiedyś nawet na kombi nie chciałam patrzec ale teraz coraz bardziej się przekonuję... życie jednak weryfikuje

Nunny - hahaha ja to samo mam. Teraz się zastanawiam, co ja wtedy niby takiego robiłam że taka przemęczona byłam. Fakt pracowałam na pełen etat ale teraz mój etat trwa 24 godz. Wiesz... myśle że każdy rodzic dochodzi do takiego wniosku, że kiedyś jednak miał dużo czasu haha

Iwfka - ja za każdym razem podziwiam twoje prace i zastanawiam się,jak ty je robisz. Masz talent dziewczyno

Paula - coś w tych niemieckich autach jest. My mieliśmy już kilka różnych, ale pomimo tego że nasze bmw jest w bardzo podstawowej wersji to jednak inny komfort jazdy. Mamy kolege co jest fanatykiem japonczyków, ale pojeździł troche z moim tż-tem do pracy, potem jego tato kupił podobną do naszej i będac w domu tez nią jeździł i teraz sam zmienił na bmwi się śmieje, że nawet drzwi mają inny dzwięk jak się zamykają haha jednak rzeczywiście w porównaniu z naszymi poprzednimi autami to wygłuszenie jest inne. Choc z drugiej strony mieliśmy alfe romeo, taką starą i mamy z tżtem do niej wielki sentyment. Nie dość, że zmieściliśmy wielką zamrażarkę w nią (i jeszcze stary tv by wszedł haha) to świetnie trzymała się drogi. Każde auto ma swoje plusy i minusy. Ja najgorzej wspominam citroena... to był okropny samochód
Malgos_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 09:43   #2840
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Dziewczyny kciukajcie za nas plizzzzz. Ja już czuję że jestem na skraju wyczerpania XD w pracy młyn, mnóstwo załatwiań z domem, dzisiaj rozmontowujemy meble od rana ... ja już nie wydalam. Od miesiąca pracujemy wszystkie soboty. A na to wszystko jestem przeziębiona i dzisiaj @ przyszła i ledwo żyję wczora już byłam tak niemiła w pracy, że sama się nie poznawałam.. jednego gościa zjechałam z góry na dół i powiedziałam że ostatni raz go proszę żeby zrobił co mu każę i jak nie to może od razu wyjść i drzwi są tam ... masakra nerwy mi puszczają totalnie. Mam nadzieję że jakoś to przetrzymam ...
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 12:09   #2841
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk - uszy do góry, przejdzie Wam. Wkrótce przyjdą leniwe soboty. Pamiętam, że my też na początku mieliśmy młyn niesamowity. A jeszcze mój M miał nogę w gipsie, więc w zasadzie wszystko było na moich barkach - począwszy od wyboru koloru fugi a skończywszy na wożeniu worów 25 kilo gipsu. Zobaczysz, kiedyś będziesz to wspominać z ulgą ale i rozrzewnieniem. A na razie zaciśnij zęby i pamiętaj, że Twoje marzenia się spełniają
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 13:18   #2842
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Paula - a dajcie spokój ... mówiłam Wam też chyba, że zostałąm na siłę wrobiona w pracę Supervisora znowu ? Na miesiąc. Broniłam się rękami i nogami, ale mnie zmusili. No i jest dramat znowu. Ludzi jeszcze więcej. Mam obecnie chyba ze 100 osób pod sobą i stres taki, że nie mogę. Dla paru groszy więcej.. BEz sensu. Wczoraj miałam akcję z takim totalnym wieśniakiem. Zaczął wczoraj pracę i zachowywał się jak ostatni debil. Po czym stwierdził, że źle się czuje i będzie siedział na stołówce ze swoją dziewczyną i glądał TV aż go odbierze jego firma. No i poszłam sobie po kawę, gośc nie widział, że tam byłam i rzucił coś na podłogę. A ja zza jego pleców, czy ma zamiar to podnieść. A on do mnie, ze to zrobi, jak znajdzie czas. Kilka minu później się go pytam czy już znalazł czas, czy jeszcze potrzebuje chwilę, bo tak mnie arogancki szczeniak wkurzył. A on, że jakbym nie zauważyłą, to on teraz texting, i że powiedział, że to zrobi jak będzie miał czas. I do mnie hasłem 'And who are you? F***ing cleaner?!' A ja do niego 'No... F***ing supervisor'. I żeby było lepsze to gość zaczął jeszcze większe sceny robić. Zapytał czy ma się z tego powodu przede mną czołgać po podłodze itd. Masakra myślałąm, że gnojka zatłuczę. Koniec końców poszłam po managera, żeby to załatwił i wiecie co gość wypalił? Powiedział, że ja nim pomiatam ze względów na kolor jego skóry (czarny był) i że jestem rasistką .... Ręcę mi opadły. Jak zawsze staram się być w miarę opanowana tak mi już nerwy puszczają. Mają problem z ogarnięciem Świąt w tym roku i biorą dosłownie wszystko do pracy co oddycha. Płacą im za taxówki do pracy, serwują żarcie... A ja się muszę z tym użerać.... Nie mogę ... Ale sobota ostatni dzień i niedziela, poniedziałęk i wtorek WOLNE. Ale pracuje za to Nowy Rok ...

Poważnie rozważam przejście na to stanowisko w obsłudze klienta biznesowego. Wprawdzie pracowałabym praktycznie za najniższą + koszty dojazdów będą dla mnie zabijające, ale chyba już nie mam siły na ten syf dłużej. Kasa nie jest najważniejsza.
__________________


Edytowane przez talkative2
Czas edycji: 2017-12-19 o 13:20
talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 18:32   #2843
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Co za gnó.j. Nie dziwię się, że brak Ci sił. Nie wiem, co bym takiemu odpowiedziała ale na pewno nie byłoby to nic przyjemnego.

Powiem Ci jeszcze, że mam teraz taką nieprzyjemną sytuację z jednym chłopaczkiem z Iranu (nie, żebym była uprzedzona - z jego kolegami i koleżankami mi się super pracuje). Gość nie pokazał się na żadnych zajęciach na które miał przyjść. Po pierwszych jak go dopadłam to mi nałgał, że nie wiedział, że już są. Po drugich - że myślał, że są gdzie indziej i stał pod salą, ale nikt nie przyszedł to sobie poszedł. A po trzecich, jak mu już napisałam, że nie dostanie zaliczenia, bo nie mam podstaw do wystawienia oceny, to przyszedł najpierw do mnie a potem (jak widział, że pamiętam poprzednie kłamstwa) do mojego szefa, że on był very sick i nie mógł wstać z łóżka i trzy tygodnie leżał bez ruchu. I do tego taka minka smutna jakby mu właśnie pół rodziny wybili. Najgorsze jest to, że mój szef mu uwierzył (!!) i teraz muszę dodatkowo z gościem odrobić brakujące mu godziny (oczywiście w swoim czasie wolnym), bo on musi przedmiot zaliczyć. Na szczęście mi koleżanki trochę pomogły i go na chwilę wzięły, ale nie mam sił do tego kłamcy. A co gorsza tak mu się u nas spodobało, że chce robić z nami swój final project. Powiedziałam szefowi, że jak mi każe to będę z nim pracować, ale na pewno nie z przyjemnością. I na pewno będę mu na ręce patrzeć. A najlepsze jest to, że jak mu wprost powiedziałam, że mnie chyba okłamuje to z równie smutną miną jak wcześniej zaprzeczył. Bo przecież on jest taki biedny i niewinny i soooo sick, że jeszcze mu się z nosa leje. Argh.
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-19, 19:48   #2844
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk - cierpliwosci zycze! Absolutnie mnie nie zdziwilas, oni zawsze "biedni i pokrzywdzeni"

Paula - uwielbiam te historie o chorobach i wszystkich plagach egipskich ktore spadaja na ludzi... Z takimi mialam tez wiele do czynienia. Niestety..

U nas niewiedzy ciag dalszy. Znow spotkanie w pracy i dalej nic nie wiemy.. Masakra
Malgos_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 10:50   #2845
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Paula - oooo ludzie! Masakra! niektórzy to jednak mają kompletnie nierówno ....



Gosia - jak to ?! To co Wam mówią? Ale wy to już i tak w sumie zaraz zawijacie do Pl swoją drogą to jak przygotowania? Xx
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 12:57   #2846
paula54
Zakorzenienie
 
Avatar paula54
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Krosno/Kraków
Wiadomości: 5 790
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Gosia - to widzę wszędzie cyrk na kółkach...

Ja dziś jestem ostatni dzień w pracy przed Nowym Rokiem. Wracam dopiero 3.01. Nogi mi już do d. włażą, bo od rana cały czas coś łażę i załatwiam. Tony papierów, nagle wszyscy sobie przypomnieli, że wszystko na już. Eh.
paula54 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 09:15   #2847
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk - tym razem choć nie sciemniali że to może się nie zdarzyć ale dalej mówiliśmy o wszystkim czysto teoretycznie. Nadal nie wiemy dokąd będzie otwarty dla ludzi. Mają wrócić w następnym tygodniu hahaha. Coś czuję że na święta ludzie zadzwonią że są chorzy.
Przygotowań na razie nie ma żadnych. Mam ogólnie tyle na głowie że nie wiem o czym myśleć. Pracuje więcej dni, więc jak Tż ma wolne to ja w pracy i tak mijamy się już 3 tydz. Jeszcze 23-ciego jestem w pracy do 16-tej. A kiedy zakupy i czas żeby coś przygotować.
W pracy tyle zmian i ciężkiej fizycznej roboty, że czuję się jak po pracy w kamieniołomach. Trzeba wszystko popakowac, pozbierać... Zamknęliśmy już jedno piętro. No masakra..., tak że o pakowaniu się w domu nawet nie myślę
Jak zwykle się wam namarudzilam
Malgos_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 11:53   #2848
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Gosia - a macie już jakiś konkretny termin powrotu? Tzn zamówiony prom itd?
Ojj Kochana możesz marudzić ile wlezie

Ja Was muszę strasznie przeprosić za bycie Grinchem, ale przysięgam, że nie znoszę Świąt .... Doskonale rozumiem już, co niektórzy ludzie mieli na myśli, mówiąc kiedyś, że w Święta się albo kupuje albo pracuje ... Jak się pracuje w sprzedaży, to Święta są najgorzym koszmarem i najcięższym okresem w roku .... Naprawdę ich nie znoszę .... Ciągnę na ostatkach sił i kilku kawach dziennie .... WSzystko mnei irytuje i drażni, a jak słyszę Świąteczną muzykę to mam ochotę rzucić w radio butem Jeszcze w poprzednich latach jakoś minimalnie, symbolicznie świętowaliśmy ... W tym, gdyby nie fakt, że na Wigilię mamy zaproszenie do znajomych, więc wpadniemy na chwilę, to nie robiliśmy zupełnie nic. NAwet prezenty odpuściliśmy. Chociaż, jak już chyba wspominałam, nie wiem jaka ta Wigilia będzie, bo ci znajomi z Brazylii. I zaczynają kolację podobno o 22!!! Ja jeszcze w sobotę pracuję (i to chcą, żebyśmy zostali dłużej), więc w niedzielę o 22 to ja już chciałam być w łożku a nie zaczynać jeść ... Więc pewnie posiedzimy 2 godzinki i się zawiniemy.
PRzepraszam jeśli psuję świątęczną aurę ...

Z dobrych rzeczy, to dzisiaj nam weszła ekipa robić podłogi. Już przedsionek był zrobiony jak podjechaliśmy rano zobaczyć Jutro powinni skończyć.
__________________

talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 18:35   #2849
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

Talk - mówiąc że nie mamy nic, to na prawdę nie mamy nic. Żadnych biletów itp. Wracamy mniej więcej w połowie lutego bo tak kończy nam się umowa na mieszkanie, ale równie dobrze to może być 5ty albo 17ty..

Ja odkąd zaczęłam pracę w retailu to nie cierpię świat w pracy. Ludzie mnie męczą haha ale święta ogólnie lubie
Malgos_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-22, 09:02   #2850
talkative2
Zakorzenienie
 
Avatar talkative2
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: kraina deszczem płynąca
Wiadomości: 5 119
Dot.: Podkarpackie Żonki - plotek ciąg dalszy :)

O rany to juz niecale 2 miesiace A ja w dalszym ciagu nei moge uwierzyc, ze wracacie Bylam pewna, ze zostaniecie na stale trzymam kciuki za wszystko ... wierze, ze musi byc masakra ogarnac to teraz ...

---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 09:59 ----------

Ja wielka fanka Swiat nigdy nie bylam. Ale nie bylo tez tak ze ich nie lubilam. Teraz nie jestem nawet w stanie cieszyc sie tymi drobymi rzeczami, bo nie mam na to sily

Wczoraj odbieralam TZ z pracy po polnocy ... poszlismy spac o 2 i na 7 budzik, bo jedziemy do domku zobaczyc, co tam sie dzieje.. Moze podesle jakies foty pozniej na do grupy na FB.
__________________


Edytowane przez talkative2
Czas edycji: 2017-12-22 o 09:08
talkative2 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
plotki, podkarpacie, żony

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-02-07 15:13:15


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:19.