Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-08-14, 07:58   #1
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54

Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy


Cześć,



Forum podczytuję w zasadzie od wielu lat, kiedyś miałam konto, ale nie korzystam już z tamtego maila i nie umiem się zalogować. Mam problem – potrzebuję się poradzić, a głupio mi zapytać przyjaciółek, bo przez ten czas zachwalałam, że jest między mną a moim facetem w porządku, a tu taka niespodzianka.. Musze to przetrawić zanim do nich pójdę.



Coś o mnie – mam 25 lat, jestem po studiach (a raczej na końcówce mgr, właśnie zabieram się za pisanie pracy), pracuję w dość wymagającym zawodzie, mimo to, że w biurze. Ogólnie żyje (żyło?) mi się raczej dobrze.



Problemem stało się mieszkanie z moim chłopakiem. Już wyjaśniam co i jak – poznaliśmy się pod koniec zeszłego roku, przez aplikację na literkę T. Okazało się, że on na stałe od wielu lat mieszka w Holandii (ale wtedy był w Polsce). No nic, trudno. Nie nastawiałam się na wielką miłość, tak sobie traktowałam sprawę jak dodatkową rozrywkę. Lataliśmy do siebie co drugi weekend. W końcu zrobiło się poważnie, padły ważne decyzje – on wraca do Polski. I tak sobie mieszkamy razem od połowy kwietnia (nie było wyjścia, wynajem kawalerki był okropnie drogi. Dla faceta, który zaczyna swoje życie od zera, nie zna rynku pracy to nie był najmądrzejszy pomysł, a ja dotychczas mieszkałam z rodzicami). I teraz zaczyna się historia właściwa.



Wczoraj dowiedziałam się, że on „inaczej to sobie wyobrażałâ€, a na moje pytanie jak, usłyszałam, że się kłócimy. Ja oczywiście zrobiłam wielkie oczy, bo w zasadzie jakieś zgrzyty były kilka razy, głównie o jego wykonywanie obowiązków domowych na odpier***, ale dla mnie to naprawdę była głupota, ot uznałam, że mam wyższe standardy jeśli chodzi o porządek (na przykład lubię mieć rzeczy zawsze na swoim miejscu, a skarpetki prane do pary..) i że się dotrzemy. I tak 3 takie akcje na 4 miesiące życia razem z facetem, z którym widywałam się weekendowo to był dla mnie na prawdę dobry wynik, spodziewałam się, że będzie gorzej. A tu takie coś. Dowiedziałam się, że on z byłą przez pierwsze dwa lata w ogóle się nie kłócił (generalnie było cudownie, a u nas nie jest) - tutaj padło moje pytanie, czy w takim razie ona po nim sprzątała czy o co chodzi. Odpowiedź – trochę tak, a do tego nie marudziła i nie chodziła za mną, że mam coś zrobić. Ja jestem zwolenniczką idealnie równego podziału obowiązków. Mam wymagającą pracę, do tego studia, siłownię i dodatkowy język. Szanuję każdą minutę swojego wolnego czasu, bo zwyczajnie mam go mało. Mam idealnie zorganizowany każdy dzień, żeby tego wolnego zrobiło się jak najwięcej. Nie dam zrobić z siebie jelenia, który do tego przemilczy i grzecznie sprzątnie rzeczy faceta, albo poprawi jak ułoży coś nie tak w szafkach (on dobrze wie jak ma być w szafkach, robi tak, bo widocznie nie chciało się wykonać trzech ruchów więcej i na przykład schować pokrywkę z tyłu szafki, a nie na środek.



Tyle, że ja dotychczas myślałam, że z moim marudzeniem, ale on to robi i chce, więc za chwilę będzie w porządku (wypracuje sobie nawyk i będzie spokój), że nie odczuwa tego jako nie dogadywanie się i tak dalej. Okej, chodzimy spać późno, ale na litość boską każdy gotuje i pierze, jak się jest w domu o 18, to raczej normalne, że idzie się spać o północy (liczę z jakimś godzinnym odpoczynkiem, plus zrobienie czegoś na laptopie/telefonie przez ok. 30 min, kąpiel – no stan faktyczny jak już jesteśmy w łóżku).



I tak się zastanawiam, moje drogie, czy warto w to iść? Związek nie spełnia jego wyobrażeń, a mi szczerze mówiąc odechciało się po takich tekstach, jestem zniechęcona. Biedny miś musi obrobić za przeproszeniem własny tyłek i ma problem, że jak tego nie robi to go upominam.. Tak to odbieram. Co radzicie

EDIT: Nie dopisałam czegoś, co okazało się ważne. Mój facet sprząta, ale TYLKO wtedy, jak mu o tym powiem. Bez mojego upomnienia nie widzi, że należy puścić pełną zmywarkę, sprzątnąć swoje buty/graty ze stołu czy puścić pranie. Wszystko musi być uprzedzone moim marudzeniem. Więc w ciągu dnia nie mówię mu tylko o garnku nie na miejscu, ale o wszystkim, co ma zrobić. I przypominam po 2 razu po południu. Wieczorem potrafi siedzieć przy stole ze śrubokrętem/szklanką/papierami na nim i ogranie to dopiero wtedy, jak mu o tym powiem.

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:53
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 08:37   #2
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3 707
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Szuka drogi ewakuacji ze związku. Takie teksty są typowe dla osoby, która powoli myśli o odejściu (albo już od dawna, tylko nie wie jak to delikatnie zrobić).
__________________
Cofam, jednak jest.
galakty098 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 08:41   #3
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Ale ja od razu i zawsze mu mówiłam, że jeśli coś się nie podoba, to ma drzwi otwarte. Nie należę do kobiet, które trzymają kogoś na siłę bądź naginają swoje zasady w imię "miłości". To samo mu wczoraj powiedziałam - jak się nie podoba, to siadamy, załatwiamy sprawy i każde idzie w swoją stronę. Dlaczego wprost nie powie, że chce się rozstać, skoro wie, że przyjmę informację normalnie?

Dla jasności, on na co dzień zachowuje się okej, przytuli się, da buziaka, seks jest fajny i prawie codziennie. Nie czuję jakiegoś ochłodzenia relacji. Jakiś czas temu rezerwowaliśmy urlop styczniowy i wrześniowy, rozmawialiśmy o przyszłym roku, bo planowaliśmy większą podróż. Kompletnie nie rozumiem o co chodzi..

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 08:43
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 08:44   #4
skara
Zadomowienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 1 530
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

A może to Ty przesadzasz? Nie ma czegoś takiego jak idealne ułożenie pokrywki od garnka. Może czepiasz się o bzdury. Dlaczego on ma się dostosować do twoich standardów a nie ty do jego?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 08:47   #5
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Nie mówię o idealnie ułożonych, ale wrzucenie ich na środek? Ja też korzystam z tej szafki i chcę mieć możliwość wyciągnięcia czegokolwiek bez przekładania pokrywki. Tak samo jak chcę chodzić w skarpetkach do pary i nie potykać się o jego buty. Żyłam w przekonaniu, że no kurde podstawowy porządek w domu musi być, nie każę mu przecież alfabetycznie układać przypraw..

Wyjaśnię jaki mamy podział obowiązków - wszystko w ciągu tygodnia:
- raz ja idę na zakupy raz on
- ja gotuję 3x w tyg, on 2 (chyba, że ogarniamy coś na dwa dni, wtedy to modyfikujemy) w weekendy razem albo w zależności kto ma więcej czasu
- 1x w tyg sprzątamy mieszkaniu (mycie kuchni, łazienki, kurze i podłogi), czesem co 2 tyg.
- co wieczór chowamy swoje rzeczy na miejsce (buty, jakieś klucze, kartki, ciuchy - to, co w ciągu dnia się pojawi na wierzchu) - z tym jest problem
- pranie robimy w miarę na zmianę, jak się nazbiera, ja robię listę
- on wynosi śmieci
- on prasuje (to wychodzi raz na 1-2 tyg, większości naszych ciuchów o dziwo prasować nie trzeba)
- ja myję podłogę w ciągu tygodnia, jak jest brudna (w weekend to wchodzi we wspólne sprzątanie)
Dodatkowo ja zajmuję się rachunkami i wymyślam co na obiad.

Chce, rzeczy te rzeczy były robione porządnie, tzn. jak myjemy garnki to wycieramy je i chowamy na miejsce (a nie zostawiamy garnek na wierzchu i czekamy, może za 3 dni znowu się przyda).. No chyba wiecie o co chodzi. I tutaj najczęściej są zgrzyty. On niby coś zrobi (umyje), ale nie do końca (bo zostawi). Niby zrobi pranie, ale nie sprawdzi czy skarpetki są do pary. Takie pierdoły, które na prawdę wygajają tylko wyrobienia sobie nawyku i dla mnie nie urosły do rozmiaru "inaczej to sobie wyobrażałam, bo z byłym było cudownie".

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 08:58
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 08:50   #6
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3 707
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Ale ja od razu i zawsze mu mówiłam, że jeśli coś się nie podoba, to ma drzwi otwarte.
Ale... To... Tak... Nie działa
__________________
Cofam, jednak jest.
galakty098 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 08:55   #7
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 22 879
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Tak samo jak chcę chodzić w skarpetkach do pary
w życiu nie wpadłabym na to żeby wymagać od partnera aby mi parował moje skarpetki. Kup sobie wszystkie czarne /takie same i problem rozwiązany.
Cytat:
Nie mówię o idealnie ułożonych, ale wrzucenie ich na środek? Ja też korzystam z tej szafki i chcę mieć możliwość wyciągnięcia czegokolwiek bez przekładania pokrywki.
to może inaczej poukładaj rzeczy w kuchni tak abyście oboje mieli dostęp do przedmiotów w taki sposób jak lubicie i może warto ograniczyć liczbę rzeczy. Te rzadziej używane zawsze możesz włożyć w organizery i trzymać np. na meblach u góry jesli jest miejsce.
Tobie się nie chce przekładać pokrywki a jemu się nie chce za każdym razem odkładać jej w okreslony kąt. To jest dokładnie ten sam wysiłek i niechęć.
Cytat:
To samo mu wczoraj powiedziałam - jak się nie podoba, to siadamy, załatwiamy sprawy i każde idzie w swoją stronę. Dlaczego wprost nie powie, że chce się rozstać, skoro wie, że przyjmę informację normalnie?
wolisz rzucić faceta bo nie tak odkłada pokrywkę a skarpetki wrzuci do szafki niesparowane. Koszmarek.
Ogólnie widzę różnicę miedzy obrabianiem własnego tyłka a robieniem czegoś jak ty chcesz w dodatku jedyny powód bo tak lubisz. On układa pokrywki w szufladzie jak wymyśliłaś, wybacz. Narzucasz jak mają leżeć rzeczy w szafkach, oraz ile czasu wolno mu spędzić odpoczywając czy siedząc na laptopie, ty jesteś matką lub szefową czy partnerką. No ja mu się nie dziwię że go to przytłoczyło i nie rób z siebie ofiary.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2019-08-14 o 08:56
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:03   #8
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
w życiu nie wpadłabym na to żeby wymagać od partnera aby mi parował moje skarpetki. Kup sobie wszystkie czarne /takie same i problem rozwiązany.
to może inaczej poukładaj rzeczy w kuchni tak abyście oboje mieli dostęp do przedmiotów w taki sposób jak lubicie i może warto ograniczyć liczbę rzeczy. Te rzadziej używane zawsze możesz włożyć w organizery i trzymać np. na meblach u góry jesli jest miejsce.
Tobie się nie chce przekładać pokrywki a jemu się nie chce za każdym razem odkładać jej w okreslony kąt. To jest dokładnie ten sam wysiłek i niechęć.
wolisz rzucić faceta bo nie tak odkłada pokrywkę a skarpetki wrzuci do szafki niesparowane. Koszmarek.
Ogólnie widzę różnicę miedzy obrabianiem własnego tyłka a robieniem czegoś jak ty chcesz w dodatku jedyny powód bo tak lubisz. On układa pokrywki w szufladzie jak wymyśliłaś, wybacz. Narzucasz jak mają leżeć rzeczy w szafkach, oraz ile czasu wolno mu spędzić odpoczywając czy siedząc na laptopie, ty jesteś matką lub szefową czy partnerką. No ja mu się nie dziwię że go to przytłoczyło i nie rób z siebie ofiary.
Chwila moment - ja wkładam skarpetki jedna w drugą zawsze. Czasem jakaś wyleci, a on już nie poszuka drugiej. Nie zmienię teraz wszystkich skarpetek, ot takie miałam, bo mówiąc szczerze mama mi kupowała przy okazji i nie marudziłam, że jedne są białe, a inne szare ze wzorkiem. W kuchni mamy dokładnie tak, jak mówisz, najważniejsze rzeczy. Pokrywki są po prostu jedna na drugiej z lewej strony, a nie na środku.
Nie jest tak, bo tak lubię, tylko dlatego, żeby zachować w domu jakikolwiek porządek, a nie że za chwilę zabije Cię garnek spadający z szafki, bo ją otworzyłaś. Był przy układaniu wszystkiego w mieszkaniu i robił to razem ze mną, to nie jest tak, że sobie uwidziałam sama swój porządek. I przecież ja mu nie mówię ile ma siedzieć na laptopie, tylko przytoczyłam mniej więcej nasz rytm dnia, bo tak to wychodzi i tyle. Nikt mu nie limituje ile ma na czym siedzieć, widocznie zupełnie odwrotnie to zinterpretowałaś

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:06
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:06   #9
travis
Zakorzenienie
 
Avatar travis
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: London
Wiadomości: 4 068
GG do travis
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Bede szczera autorko

Ja tez jestem z tych marudzacych co wydaje mi sie ze moje standardy sa inne niz tzta i zwracam uwage. Tylko ze Ja upominam ze ma wyniesc smieci, umyc po sobie naczynia, jak bierze cos mojego to odstawic na miejsce, ma zebrac swoje pranie z suszarki ( pierzemy wszyatko razem, kto ma czas wrzuca do pralki. Wyschnie to kazdy zbiera swoje o mam w 4 literach ze jego szuflada z skarpetami wyglada jakby pierdzielnela bomba, moje ukladam po swojemu) itp

Lubie miec przuprawy od linijki itp ale w zyciu nie wymagam zeby on je tak odkladal poprostu co jakis czas jak juz mnie irytuja to je organizuje od nowa

To co wymagasz jestem troche przesada. Rozumiem ze masz takie standardy ale niewiele ludzi tak ma ze pokrywka musi byc w konkretnym miejscu


Z byla sie nie klocil bo pewnie nie miala takich wymagan. A Ty sie zastanow czy bardziej zalezy ci na nim jako czlowieku czy na pokrywce.
Ja bym ocipiala jakby ktos mi zwrocil uwage o takie ☠☠☠☠☠☠☠y

Sent from my E5823 using Tapatalk
__________________
24.08.2019 - synku czekamy <3
travis jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:10   #10
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez travis Pokaż wiadomość
Bede szczera autorko

Ja tez jestem z tych marudzacych co wydaje mi sie ze moje standardy sa inne niz tzta i zwracam uwage. Tylko ze Ja upominam ze ma wyniesc smieci, umyc po sobie naczynia, jak bierze cos mojego to odstawic na miejsce, ma zebrac swoje pranie z suszarki ( pierzemy wszyatko razem, kto ma czas wrzuca do pralki. Wyschnie to kazdy zbiera swoje o mam w 4 literach ze jego szuflada z skarpetami wyglada jakby pierdzielnela bomba, moje ukladam po swojemu) itp

Lubie miec przuprawy od linijki itp ale w zyciu nie wymagam zeby on je tak odkladal poprostu co jakis czas jak juz mnie irytuja to je organizuje od nowa

To co wymagasz jestem troche przesada. Rozumiem ze masz takie standardy ale niewiele ludzi tak ma ze pokrywka musi byc w konkretnym miejscu


Z byla sie nie klocil bo pewnie nie miala takich wymagan. A Ty sie zastanow czy bardziej zalezy ci na nim jako czlowieku czy na pokrywce.
Ja bym ocipiala jakby ktos mi zwrocil uwage o takie ☠☠☠☠☠☠☠y

Sent from my E5823 using Tapatalk
Mamy małą kuchnię. Wrzucanie rzeczy byle jak powoduje, że przy następnym otwarciu szafki coś może spaść Ci na głowę. Nie wymagam IDEALNEGO porządku, układania od linki czy innych bzdur. Wymagam odkładania rzeczy na swoje miejsce i zostawiania pomieszczenia w takim stanie, w jakim się je zastało i nie pozostawiania w domu "ścieżki swojego dnia" w postaci ubrań, papierów, szklanek itd. Serio u was to normalne, że partner zostawia wszystko jak leci i gdzie popadnie, a wy idziecie i sprzątacie? Albo to tak leży?
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:14   #11
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 22 879
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Chwila moment - ja wkładam skarpetki jedna w drugą zawsze. Czasem jakaś wyleci, a on już nie poszuka drugiej. Nie zmienię teraz wszystkich skarpetek, ot takie miałam, bo mówiąc szczerze mama mi kupowała przy okazji i nie marudziłam, że jedne są białe, a inne szare ze wzorkiem. W kuchni mamy dokładnie tak, jak mówisz, najważniejsze rzeczy. Pokrywki są po prostu jedna na drugiej z lewej strony, a nie na środku.
Nie jest tak, bo tak lubię, tylko dlatego, żeby zachować w domu jakikolwiek porządek, a nie że za chwilę zabije Cię garnek spadający z szafki, bo ją otworzyłaś. Był przy układaniu wszystkiego w mieszkaniu i robił to razem ze mną, to nie jest tak, że sobie uwidziałam sama swój porządek. I przecież ja mu nie mówię ile ma siedzieć na laptopie, tylko przytoczyłam mniej więcej nasz rytm dnia, bo tak to wychodzi i tyle. Nikt mu nie limituje ile ma na czym siedzieć, widocznie zupełnie odwrotnie to zinterpretowałaś
masz silną osobowość i nie zostawiasz partnerowi przestrzeni.
każdy chce w domu spokoju, to powinna być strefa komfortu, a nie układać pokrywki jak ktoś lubi, gdyby tak było ludzie nie wyprowadzaliby się od rodziców i robili wszystko pod czyjeś dyktando. u części dorosłych to działa tak że się dostosują i robią jak żona czy mężuś chce by nie było zrzędzenia a u części nie.
a teksty o tym że jak wam nie po drodze to się rozstancie nie świadczą o tym że jesteś niezależna, niezdesperowana i nie dasz sobie wejść na głowę tylko o tym że ci kompletnie nie zależy, masz fart że gość postanowił dać ci niejedną szansę zamiast unieść się honorem i rozstać skoro tak serdecznie zachęcasz do rozpadu bo pojęcie kompromis rozumiesz jako ma być jak ty chcesz. wymagasz pracy nad sobą od niego a sama ideałem nie jesteś tylko jesteś męcząca.
natomiast do twojego chłopaka najwyraźniej zaczęło to wszystko docierać i bardzo dobrze bo skoro ty sobie nie pozwolisz wejść na głowę to trudno aby on miał pozwalać na to tobie w stos. do niego.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:15
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:19   #12
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
masz silną osobowość i nie zostawiasz partnerowi przestrzeni.
każdy chce w domu spokoju, to powinna być strefa komfortu, a nie układać pokrywki jak ktoś lubi, gdyby tak było ludzie nie wyprowadzaliby się od rodziców i robili wszystko pod czyjeś dyktando. u części dorosłych to działa tak że się dostosują i robią jak żona czy mężuś chce by nie było zrzędzenia a u części nie.
a teksty o tym że jak wam nie po drodze to się rozstancie nie świadczą o tym że jesteś niezależna, niezdesperowana i nie dasz sobie wejść na głowę tylko o tym że ci kompletnie nie zależy, masz fart że gość postanowił dać ci niejedną szansę zamiast unieść się honorem i rozstać skoro tak serdecznie zachęcasz do rozpadu bo pojęcie kompromis rozumiesz jako ma być jak ty chcesz. wymagasz pracy nad sobą od niego a sama ideałem nie jesteś tylko jesteś męcząca.
natomiast do twojego chłopaka najwyraźniej zaczęło to wszystko docierać i bardzo dobrze bo skoro ty sobie nie pozwolisz wejść na głowę to trudno aby on miał pozwalać na to tobie w stos. do niego.
Żyjemy w tym domu razem, więc dbajmy wzajemnie o swój komfort i dobre samopoczucie. Czyli co, zamiast proponować, że jeśli nam jest nie po drodze to powinniśmy się rozstać, to powinnam:
a) olać to i dostosować się do leżących w przedpokoju butów, garnków na wierzchy, bajzlu w szafkach, porozrzucanych ubrań i olać swój komfort, bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest
b) nie odzywać się i sprzątać jego rzeczy bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest
c) tutaj czekam na twoją sugestię

O jego sposób na kompromis też pytałam. Nie usłyszałam żadnej odpowiedzi. Gdyby podał mi konkrety, typu zluzuj z porządkiem w garnkach, a ja będę systematycznie bez twojego gadania na przykład sprzątał swoje rzeczy wieczorem, to okej. Dla mnie to nie jest żadna przyjemność, że chodzę i marudzę, a jak nie marudzę to potykam się o jego buty.

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:24
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:25   #13
travis
Zakorzenienie
 
Avatar travis
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: London
Wiadomości: 4 068
GG do travis
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Mamy małą kuchnię. Wrzucanie rzeczy byle jak powoduje, że przy następnym otwarciu szafki coś może spaść Ci na głowę. Nie wymagam IDEALNEGO porządku, układania od linki czy innych bzdur. Wymagam odkładania rzeczy na swoje miejsce i zostawiania pomieszczenia w takim stanie, w jakim się je zastało i nie pozostawiania w domu "ścieżki swojego dnia" w postaci ubrań, papierów, szklanek itd. Serio u was to normalne, że partner zostawia wszystko jak leci i gdzie popadnie, a wy idziecie i sprzątacie? Albo to tak leży?
Ale ja nie napisalam ze tz zostawia syf i ja po nim sprzatam. Nigdy w zyciu
Kazdy sprzata po sobie tylko mamy troche inne standardy i skoro jemu nie przeszkadzaja pojedyncze skarpetki w szufladzie to niech tak bedzie. Wszak skarpetki sa czyste i to sie liczy

Autorko, przykro mi ze wiekszosc naszych odpowiedzi nie jest takie jak bys chciala Ale osobiscie uwazam ze nie masz racji

Chcesz partnera a zachowujesz sie jak matka wychowujaca dziecko

Sent from my E5823 using Tapatalk

---------- Dopisano o 09:25 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Żyjemy w tym domu razem, więc dbajmy wzajemnie o swój komfort i dobre samopoczucie. Czyli co, zamiast proponować, że jeśli nam jest nie po drodze to powinniśmy się rozstać, to powinnam:

a) olać to i dostosować się do leżących w przedpokoju butów, garnków na wierzchy, bajzlu w szafkach, porozrzucanych ubrań i olać swój komfort, bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest

b) nie odzywać się i sprzątać jego rzeczy bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest

c) tutaj czekam na twoją sugestię
Organizuj swoje rzeczy i swoje szafki.
Przestrzen ogolna ustalcie grafik lub podzielcie sie obowiazkami

Zreszta z 1 postu rozumialam ze tz po sobie sprzata tylko nie tak jak Ty Chcesz, a teraz opisujesz jakas fleje co po sobie nie sprzata nic

Sent from my E5823 using Tapatalk
__________________
24.08.2019 - synku czekamy <3
travis jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:28   #14
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez travis Pokaż wiadomość
Ale ja nie napisalam ze tz zostawia syf i ja po nim sprzatam. Nigdy w zyciu
Kazdy sprzata po sobie tylko mamy troche inne standardy i skoro jemu nie przeszkadzaja pojedyncze skarpetki w szufladzie to niech tak bedzie. Wszak skarpetki sa czyste i to sie liczy

Autorko, przykro mi ze wiekszosc naszych odpowiedzi nie jest takie jak bys chciala Ale osobiscie uwazam ze nie masz racji

Chcesz partnera a zachowujesz sie jak matka wychowujaca dziecko

Sent from my E5823 using Tapatalk



---------- Dopisano o 09:25 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

Organizuj swoje rzeczy i swoje szafki.
Przestrzen ogolna ustalcie grafik lub podzielcie sie obowiazkami

Zreszta z 1 postu rozumialam ze tz po sobie sprzata tylko nie tak jak Ty Chcesz, a teraz opisujesz jakas fleje co po sobie nie sprzata nic

Sent from my E5823 using Tapatalk
Ale ja nie mam z tym problemu, tylko pytam co mam zrobić, na prawdę..
Nie odbieram tego jako atak, sama jestem zmęczona tym stanem rzeczy, że jak czegoś nie powiem, to on tego nie zrobi i szukam rozwiązania.
On nie posprząta po sobie bez mojego upomnienia, w efekcie ja rano natknę się na jego szklanki/ciuchy/buty/narzędzia na stole, na którym chcę zjeść śniadanie. W swoich szafkach ciuchy układa każdy sam i W ŻYCIU nie skomentowałam jak tam wygląda, bo to jego szafka.
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:29   #15
travis
Zakorzenienie
 
Avatar travis
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: London
Wiadomości: 4 068
GG do travis
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Żyjemy w tym domu razem, więc dbajmy wzajemnie o swój komfort i dobre samopoczucie. Czyli co, zamiast proponować, że jeśli nam jest nie po drodze to powinniśmy się rozstać, to powinnam:
a) olać to i dostosować się do leżących w przedpokoju butów, garnków na wierzchy, bajzlu w szafkach, porozrzucanych ubrań i olać swój komfort, bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest
b) nie odzywać się i sprzątać jego rzeczy bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest
c) tutaj czekam na twoją sugestię

O jego sposób na kompromis też pytałam. Nie usłyszałam żadnej odpowiedzi. Gdyby podał mi konkrety, typu zluzuj z porządkiem w garnkach, a ja będę systematycznie bez twojego gadania na przykład sprzątał swoje rzeczy wieczorem, to okej. Dla mnie to nie jest żadna przyjemność, że chodzę i marudzę, a jak nie marudzę to potykam się o jego buty.
Mnie wkurzalo ze tz kladl rzeczy na stol jadalniany, takie moje kuku. Byl to portfel klucze okulary itp wiec wygospodarowalam puleczke mala, tylko na jego rzeczy i tam moze klasc co Chcesz nawet pietrowo i w tyg kladzie tam ☠☠☠☠☠☠☠y a jak sie robi ciasno to je.porzadkuje itp

Autorko wszystko jest do digadania chyba ze Twoj tz to fleja ale z pierwszego postu tak nie wynika

Sent from my E5823 using Tapatalk
__________________
24.08.2019 - synku czekamy <3
travis jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:30   #16
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez travis Pokaż wiadomość
Ale ja nie napisalam ze tz zostawia syf i ja po nim sprzatam. Nigdy w zyciu
Kazdy sprzata po sobie tylko mamy troche inne standardy i skoro jemu nie przeszkadzaja pojedyncze skarpetki w szufladzie to niech tak bedzie. Wszak skarpetki sa czyste i to sie liczy

Autorko, przykro mi ze wiekszosc naszych odpowiedzi nie jest takie jak bys chciala Ale osobiscie uwazam ze nie masz racji

Chcesz partnera a zachowujesz sie jak matka wychowujaca dziecko

Sent from my E5823 using Tapatalk

---------- Dopisano o 09:25 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

Organizuj swoje rzeczy i swoje szafki.
Przestrzen ogolna ustalcie grafik lub podzielcie sie obowiazkami

Zreszta z 1 postu rozumialam ze tz po sobie sprzata tylko nie tak jak Ty Chcesz, a teraz opisujesz jakas fleje co po sobie nie sprzata nic

Sent from my E5823 using Tapatalk
Jeśli mu nie powiem na przykład zrób pranie, bo twoja kolej, to nie zrobi. Jak nie powiem sprzątnij swoje graty wieczorem, to nie sprzątnie. Jak nie powiem, że ma ściągnąć pranie to będzie stało, aż sama go nie sprzątnę. Sprząta i robi, ale wszystko PO moim upomnieniu/komentarzu/prośbie. Nigdy nie sam. Sam wynosi tylko śmieci.
Prosty przykład - wczoraj sprzątał po obiedzie. Zmywarka pełna, ni było już widelców ani szklanek, ale ja specjalnie nie mówiłam, żeby ją włączył, bo myślałam, że to oczywiste, skoro była na prawdę pełniusueńka. I wiecie co? Rano dalej widelców nie było.

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:33
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:31   #17
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 22 879
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Żyjemy w tym domu razem, więc dbajmy wzajemnie o swój komfort i dobre samopoczucie. Czyli co, zamiast proponować, że jeśli nam jest nie po drodze to powinniśmy się rozstać, to powinnam:
a) olać to i dostosować się do leżących w przedpokoju butów, garnków na wierzchy, bajzlu w szafkach, porozrzucanych ubrań i olać swój komfort, bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest
b) nie odzywać się i sprzątać jego rzeczy bo on mnie zechciał i robi mi przysługę że ze mną jest
c) tutaj czekam na twoją sugestię

O jego sposób na kompromis też pytałam. Nie usłyszałam żadnej odpowiedzi. Gdyby podał mi konkrety, typu zluzuj z porządkiem w garnkach, a ja będę systematycznie bez twojego gadania na przykład sprzątał swoje rzeczy wieczorem, to okej. Dla mnie to nie jest żadna przyjemność, że chodzę i marudzę, a jak nie marudzę to potykam się o jego buty.
Wynajmijcie większe mieszkanie, nie nadajesz się do wspólnego życia z facetem na małej przestrzeni i nie dziwię ci się.
Ty masz prawo się wrukwiać że pateleczka nie jest pod linijkę jak lubisz a w przedpokoju stoją trampeczki a powinny spać ślicznie w szafce. Ale on nie jest fleją dlatego że zamiast schować bluzę powiesi ją na krześle.
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:31   #18
travis
Zakorzenienie
 
Avatar travis
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: London
Wiadomości: 4 068
GG do travis
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Ale ja nie mam z tym problemu, tylko pytam co mam zrobić, na prawdę..

Nie odbieram tego jako atak, sama jestem zmęczona tym stanem rzeczy, że jak czegoś nie powiem, to on tego nie zrobi i szukam rozwiązania.

On nie posprząta po sobie bez mojego upomnienia, w efekcie ja rano natknę się na jego szklanki/ciuchy/buty/narzędzia na stole, na którym chcę zjeść śniadanie. W swoich szafkach ciuchy układa każdy sam i W ŻYCIU nie skomentowałam jak tam wygląda, bo to jego szafka.
Ale to inny kaliber niz pierwszy post

Sent from my E5823 using Tapatalk
__________________
24.08.2019 - synku czekamy <3
travis jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:31   #19
alexalexis
Raczkowanie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 338
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Mamy małą kuchnię. Wrzucanie rzeczy byle jak powoduje, że przy następnym otwarciu szafki coś może spaść Ci na głowę. Nie wymagam IDEALNEGO porządku, układania od linki czy innych bzdur. Wymagam odkładania rzeczy na swoje miejsce i zostawiania pomieszczenia w takim stanie, w jakim się je zastało i nie pozostawiania w domu "ścieżki swojego dnia" w postaci ubrań, papierów, szklanek itd. Serio u was to normalne, że partner zostawia wszystko jak leci i gdzie popadnie, a wy idziecie i sprzątacie? Albo to tak leży?

Ale jeżeli komuś jest dobrze jak jest, to nie podwyższysz jego 'standardów'. Powiedziałabym ciesz się, że w ogóle sprząta. Bo mój były nie sprzątał nic, jadł i zostawiał talerze i kubki na szafce przy łóżku, jadł w łóżku wysypując na prześcieradło wszystko, obsrywał toaletę i jej nie wycierał, naczynia w zlewie leżały aż zaczynało śmierdzieć w całym domu, z prac domowych nie robił nic, musiałam prosić tydzień. A kiedy ja się wkurzałam, dla niego ja też się czepiałam i robiłam awantury.
Ale prawda jest taka, że mu to odpowiadało. Syf w niczym mu nie przeszkadzał, a na sprzątanie szkoda mu było czasu. I tak naprawdę nic z tym nie zrobisz. Pomyśl, czy takie awanturowanie się o pierdoły jest warte psucia fajnej relacji. Czy nie lepiej z 'miłości' przestawić tą pokrywkę sama, a ta zagubioną skarpetkę nie do pary wyprać przy następnym praniu.

Edytowane przez alexalexis
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:35
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:36   #20
travis
Zakorzenienie
 
Avatar travis
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: London
Wiadomości: 4 068
GG do travis
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Prawda jest taka ze wiekszosc facetow nie zweaca uwagi na detale i nie zdaja sobie sprawy ze cos blachego moze przeszkadzac ale jest roznica miedzy tz ktory sprzata po swojemu a flei ktora je w lozku zostawiajac okruchy

Chyba bym zwariowala

Tz ma zakaz jesc nawet na kanapie bo zawsze mu cos spadnie nie kloci sie o to bo wie ze mam racje i kanape juz kilka razy szorowal

Sent from my E5823 using Tapatalk
__________________
24.08.2019 - synku czekamy <3
travis jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:39   #21
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
Wynajmijcie większe mieszkanie, nie nadajesz się do wspólnego życia z facetem na małej przestrzeni i nie dziwię ci się.
Ty masz prawo się wrukwiać że pateleczka nie jest pod linijkę jak lubisz a w przedpokoju stoją trampeczki a powinny spać ślicznie w szafce. Ale on nie jest fleją dlatego że zamiast schować bluzę powiesi ją na krześle.
Mamy spore mieszkanie (50m), tylko kuchnia i łazienka mała i tam trzeba się pinować
Pierwszy raz szukałam lokum, nie spodziewałam się, że tak to wyjdzie. W domu rodziców każdy zawsze odkładał rzeczy na miejsce, od tak byliśmy nauczeni i nie spodziewałam się, że to dla faceta może być no nie wiem, nieoczywiste

Cytat:
Napisane przez travis Pokaż wiadomość
Ale to inny kaliber niz pierwszy post

Sent from my E5823 using Tapatalk
No bo kurde sprząta, ale faktycznie źle że nie dopisałam, że dopiero po moim komentarzu
O to mi też chodziło z tym nawykiem, wierzyłam, że za jakiś czas SAM zacznie zauważać że pranie się wysypuje czy że trzeba umyć garnek, albo schować buty, dlatego w sumie nie zwracałam aż takiej uwagi na te drobne sprzeczki i nie podbijałam tego do kalibru "miało być cudownie, a nie jest".

Edytowane przez Magmag0194
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:43
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:44   #22
Dwight_Schrute
Mizogin :D
 
Avatar Dwight_Schrute
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 451
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

On wie, że go nie kochasz?
Na początku myślałem, że rzeczywiście on się nie stara, ale po podaniu przez ciebie przykładów... cóż... upierdliwa jesteś. Jeszcze podajesz agresywne stwierdzenie, że nie będziesz za niego wszystkiego robić, zbierać po nim rzeczy itp. Jakby on tylko leżał i po sobie nie sprzątnął, chociaż sądząc po opisie sytuacji, zwyczajnie nie jest tak idealny za jaką ty się masz.
To on cię powinien zostawić. Mam nadzieję, że to zrobi.
__________________
Niektórzy myślą, że jak krowę nazwą Burek to zaszczeka.
Dwight_Schrute jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:47   #23
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 54
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Dwight_Schrute Pokaż wiadomość
On wie, że go nie kochasz?
Na początku myślałem, że rzeczywiście on się nie stara, ale po podaniu przez ciebie przykładów... cóż... upierdliwa jesteś. Jeszcze podajesz agresywne stwierdzenie, że nie będziesz za niego wszystkiego robić, zbierać po nim rzeczy itp. Jakby on tylko leżał i po sobie nie sprzątnął, chociaż sądząc po opisie sytuacji, zwyczajnie nie jest tak idealny za jaką ty się masz.
To on cię powinien zostawić. Mam nadzieję, że to zrobi.
Bez mojego upomnienia sam po sobie nie sprzątnie. Przeczytaj cały wątek. Źle to ujęłam, moja wina, ale sytuacja się trochę rozwinęła.
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:56   #24
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 421
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez galakty098 Pokaż wiadomość
Szuka drogi ewakuacji ze związku. Takie teksty są typowe dla osoby, która powoli myśli o odejściu (albo już od dawna, tylko nie wie jak to delikatnie zrobić).
Dokładnie. Odwidziało mu się. Fajny romans się skończył, a zaczęła przykra dla niego proza życia. Z tej mąki chleba nie będzie tak, czy inaczej.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2019-08-14 o 09:57
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:57   #25
Dwight_Schrute
Mizogin :D
 
Avatar Dwight_Schrute
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 451
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
Bez mojego upomnienia sam po sobie nie sprzątnie. Przeczytaj cały wątek. Źle to ujęłam, moja wina, ale sytuacja się trochę rozwinęła.
Rzeczywiście zupełnie zmienił się ton wypowiedzi. Napisałem post po pierwszy opisie sytuacji. Tam upierdliwość bez powodu.
Nie zmienia to jednak faktu, że go nie kochasz, a do bycia "współlokatorem z benefitami" się nie nadaje. Obydwoje się męczycie w tym momencie. On chce cię rzucić bo ma cię dość, ale z jakiegoś powodu nie mówi tego wprost. Najlepiej sama to skończ.
__________________
Niektórzy myślą, że jak krowę nazwą Burek to zaszczeka.
Dwight_Schrute jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:57   #26
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 22 879
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
W domu rodziców każdy zawsze odkładał rzeczy na miejsce, od tak byliśmy nauczeni i nie spodziewałam się, że to dla faceta może być no nie wiem, nieoczywiste
No ale ludzie są różnie wychowywani + mają mniejszą/większą potrzebę ładu wynikającą np. z poczucia estetyzmu. Jest taki slogan reklamowy 'dom jest do mieszkania a nie do sprzątania' i każdy dbanie o przestrzen wokół siebie rozumie trochę inaczej i to np. dotyczy rodzeństwa -osób wychowanych w 1 domu i w założeniu tak samo (serio, niektórzy rodzice w stos. do dzieci mają takie same wymagania i nie faworyzują któregoś ale i tak każdy potem ma swoje preferencje).
To że była dziewczyna twojego faceta wolała wstawić szklankę do zlewu a narzędzia na stole przesunąć i zjeść śniadanie nie przejmując się że obok leży wiertarka w konsekwencji nie zrzędząc co każdy posiłek a w praktyce nie czepiając się o coś przez cały dzien - nie równa się temu że go nianczyła i byla jego służącą. Może nauczyła się w przedpokoju stawiać stopy wyżej zamiast potykać o buty a może nawet nie była zbyt drobiazgowa w chowaniu własnych do szafki.
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 09:58   #27
awia
Zakorzenienie
 
Avatar awia
 
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 5 286
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Jezu, autorko, ja bym z Tobą nie chciala mieszkać.
__________________
nie bo tu nie ma nieba
jest prześwit między wieżowcami
a serce to nie serce to tylko kawał mięsa
a życie jakie życie poprzerywana linia na dłoniach
a bóg nie ma boga są tylko krzyże przy drogach


Własną głupotę ludzie zwykli nazywać doświadczniem
awia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 10:00   #28
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3 707
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Cytat:
Napisane przez Dwight_Schrute Pokaż wiadomość
Rzeczywiście zupełnie zmienił się ton wypowiedzi. Napisałem post po pierwszy opisie sytuacji. Tam upierdliwość bez powodu.
Nie zmienia to jednak faktu, że go nie kochasz, a do bycia "współlokatorem z benefitami" się nie nadaje. Obydwoje się męczycie w tym momencie. On chce cię rzucić bo ma cię dość, ale z jakiegoś powodu nie mówi tego wprost. Najlepiej sama to skończ.
Ale sprzeczki były kilka razy, ze 3 w ciągu 4 miesięcy przecież... A tu wychodzi że niemal codziennie. Nic dziwnego że mu psychika nie wyrobiła.

Zresztą już nieważne kto zawinił, posypało się i tyle, obydwoje już nie chcą ze sobą być, tylko żadne nie umie powiedzieć tego wprost.
__________________
Cofam, jednak jest.
galakty098 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 10:01   #29
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 992
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Nawet w tej dyskusji widać, że musisz mieć rację i ostatnie słowo.

Macie inne standardy czystości i tyle. Obcy człowiek nie musi dostosowywać się tylko dlatego, że w TWOIM rodzinnym domu tak było. U niego widocznie nie i wcale mu nie zależy na idealnym ładzie w każdej szafce.
Wasz związek został zweryfikowany przez wspólne mieszkanie. Jego byłej nie musiało wcale przeszkadzać, że sprząta za niego, bo widziała w nim inne zalety. To nic złego, że para nie dzieli dokładnie sprzątania lub gotowania na pół, bo inaczej jest awantura. Czasem jest tak, że jedno sprząta, bo lubi i robi to dokładnie a drugie dba o samochody i np. zakupy.
Skoro po 4 miesiącach on już mówi, że się nie dogadujecie to długo to nie potrwa.
__________________
Miłość to gra we dwoje, w której oboje muszą wygrywać.
Karena 73 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-14, 10:03   #30
annn_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 300
Dot.: Co dalej? Dowiedziałam się, że się nie dogadujemy

Też uwazam ze przesadzasz i nie wytrzymałabym z taką osobą. Coś się stanie jak garnka nie wytrze i nie schowa od razu tylko następnego dnia albo po kilku godzinach?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
annn_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 7 (2 użytkowników i 5 gości)
glossyzuz
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-08-17 12:55:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:33.