Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi cz. 2. - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-03-20, 07:21   #151
Pigeons
Zadomowienie
 
Avatar Pigeons
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 1 107
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Powiedziałam na samym początku dziewczynie że babcia jedzie na dwa tygodnie i czy mogę przywieźć psa.
I to nie raz.

Dziewczyna jest bezrobotna. Cały dzień siedzi w domu. Wychodzi tylko do sklepu. I budzę się o 6:30, idę z psem, chcę się iść kąpać, zonk, łazienka zajęta. I żeby się tam kąpała. Specjalnie na złość mi suszyła sobie tam włosy i malowała (a czemu na złość? W łazience mamy ch**owe światło i sama mówiła, że woli się malować przy oknie). Kontaktów w domu pełno. No cóż, nie wzięłam prysznica, włosy spryskałam suchym szamponem i o 8 poszłam do pracy. Myślę sobie, a, jutro wstanę wcześniej to się wykąpię. Wstaję o 6, idę z psem, to samo, sytuacja się powtarza. Wracam, łazienka zajęta. Wykąpałam się. Na drugi dzień wykąpałam się wieczorem, a budzik nastawiłam na 5 rano. I zgadnijcie? Tak, zadzwonił mi budzik, poszłam z psem, wracam i łazienka zajęta!

Tinkerbell czytam Twoje perypetie od dłuższego czasu i zastanawiam się czemu nie mówisz wprost jak coś Cię boli? Zamiast takich podchodów i wstawania coraz wcześniej trzeba było pogadać ze współlokatorką bo niedługo przez tą swoją wojnę podjazdową będziecie wstawać o 3 w nocy. Myślę, że większość Twoich problemów wynika właśnie ze słabej komunikacji.
Pigeons jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 09:31   #152
Rareza
Rozeznanie
 
Avatar Rareza
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 654
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez Pigeons Pokaż wiadomość
Tinkerbell czytam Twoje perypetie od dłuższego czasu i zastanawiam się czemu nie mówisz wprost jak coś Cię boli? Zamiast takich podchodów i wstawania coraz wcześniej trzeba było pogadać ze współlokatorką bo niedługo przez tą swoją wojnę podjazdową będziecie wstawać o 3 w nocy. Myślę, że większość Twoich problemów wynika właśnie ze słabej komunikacji.
Zdecydowanie. Ale nie będzie to łatwe skoro przez dłuższy czas tak wyglądają te relacje. Ja miałam raz współlokatorkę, która komunikowała się ze mną tylko za pomocą karteczek.

Przykładowo mieliśmy 3 kosze na różne śmieci. Mokre, suche duże, suche małe. Raz z rozpędu wrzuciłam zużyty wacik do śmieci suchych. Wg mnie nic wielkiego się nie stało, w końcu "jak nie wiesz gdzie wrzucić to wrzuć do suchych". Następnego dnia mega rano wacik ten został przyklejony na taśmę klejącą do śmietnika wraz ze strzałką gdzie on powinien być wrzucony. Do dziś nie wiem jak ona go tam wypatrzyła o 6 rano przed pracą. Inny przykład. Zamiast zapukać i spytać się czy może wziąć jedną rzecz z mojego pokoju napisała mi smsa. A wiedziała, że siedzę u siebie. A np. jak wyjeżdżałam na parę dni to moje mydło w płynie było usuwane z umywalki, bo tyyyle miejsca zabierało i taaaak przeszkadzało.

Więc wiesz teraz może być już ciężko naprawić im te relacje. Ja jakoś też nie mogłam z tą laską rozmawiać normalnie.
Rareza jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 09:51   #153
mariamarysienka
Zakorzenienie
 
Avatar mariamarysienka
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 14 017
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez singlelady Pokaż wiadomość
moja koleżanka wynajmuje pokój z jeszcze jedną dziewczyną. Ta zrobiła sobie kiedyś na obiad coś w rodzaju kurczak z warzywami, nie dojadła i zostawiła na biurku. Stoi to jeden dzień, moja koleżanka jeszcze się nie odezwała, drugi, trzeci... aż zaczął się z tego dania unosić nieprzyjemny zapach. Moja koleżanka upomniała współlokatorkę, żeby posprzątała to, na co ta oburzona odpowiedziała, że ona nie będzie niczego wyrzucać, bo ona będzie to jeszcze jadła........
Miałam podobnie. Moja była już współlokatorka miała zwyczaj, że wszystko zostawiała na wierzchu, naczynia, jakieś resztki i nie sprzątała, nawet jak momentami chleb pleśniał, ser zaczynał żyć własnym życiem itp. Aż któregoś razu zostawiła ości i skórę z wędzonej makreli, po czym pojechała na kilka dni do domu. Smród niesamowity, zwłaszcza że zostawiła to na półce tuż nad grzejnikiem. No cóż. Po powrocie zastała tą makrelę u siebie na poduszce
__________________
.

"One cat just leads to another." - E. Hemingway



I love you
I will
I do
mariamarysienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 10:00   #154
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 40 110
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez Pigeons Pokaż wiadomość
Tinkerbell czytam Twoje perypetie od dłuższego czasu i zastanawiam się czemu nie mówisz wprost jak coś Cię boli? Zamiast takich podchodów i wstawania coraz wcześniej trzeba było pogadać ze współlokatorką bo niedługo przez tą swoją wojnę podjazdową będziecie wstawać o 3 w nocy. Myślę, że większość Twoich problemów wynika właśnie ze słabej komunikacji.
Też tak uważam, pisałam już wcześniej, żeby wywaliła kawę na ławę. Nie można "rozmawiać z ludźmi" sugestiami i liczyć na to, że się domyślą o co nam chodzi. Pierwszy krok do pogorszenia kontaktów.
Cytat:
Napisane przez Rareza Pokaż wiadomość
Przykładowo mieliśmy 3 kosze na różne śmieci. Mokre, suche duże, suche małe. Raz z rozpędu wrzuciłam zużyty wacik do śmieci suchych. Wg mnie nic wielkiego się nie stało, w końcu "jak nie wiesz gdzie wrzucić to wrzuć do suchych". Następnego dnia mega rano wacik ten został przyklejony na taśmę klejącą do śmietnika wraz ze strzałką gdzie on powinien być wrzucony. Do dziś nie wiem jak ona go tam wypatrzyła o 6 rano przed pracą.
O fuck
__________________
Wojtek uzbierał 100% kwoty!
Teraz Franek prosi o pomoc w zbiórce brakujących ponad 400 tys. zł.
Za 4 dni czas na ratunek się skończy...

https://www.siepomaga.pl/franekwojownik



viva91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 10:57   #155
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 444
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Sory za OT: wacik do mokrego? Waciki sie rozkladaja?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 11:48   #156
BioIvO
Zakorzenienie
 
Avatar BioIvO
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 533
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez mariamarysienka Pokaż wiadomość
No cóż. Po powrocie zastała tą makrelę u siebie na poduszce
Zawsze dziwiły mnie u ludzi takie zapędy resocjalizacyjne. Trochę przypomina mi to kierowcę, który przejedzie za czyimś samochodem całe miasto bo ten ktoś nie włączył kierunkowskazu. Wszystko po to aby na końcu mu nawrzucać.
Nie żal ludziom czasu i zachodu na wymyślanie takich sztuczek?
Jak coś jest be to ląduje w śmietniku.
__________________

Nikt nie śledzi tak bacznie postępowania innych jak ten, komu nic do tego. (V.Hugo)


Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie, dopóki nie osiągnie celu.
BioIvO jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 12:11   #157
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 639
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

To ja odpowiem na przykladzie mojej wspollokatorki. Zostawia na blacie w aneksie kuchennym wszystko- torebki po herbacie, folie po czyms, papier po kanaoce etc. I to lezy nawet 2-3 dni. Na poczatku wywalalam to do kosza, ale szczerze, nie jestem jej matka, zeby po niej sprzatac.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 12:20   #158
trocka8
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 683
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Sory za OT: wacik do mokrego? Waciki sie rozkladaja?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
u mnie waciki idá do mokrych
http://www.czystemiasto.bielsko-bial...I_1%281%29.pdf
trocka8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 12:26   #159
blanche_
Rozeznanie
 
Avatar blanche_
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 655
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez trocka8 Pokaż wiadomość
Ale boska ulotka.
Kiedyś byłem śmieciem, teraz jestem kimś

U nas nie ma odzielnie na organiczne czy tzw. mokre
__________________
“The church is close, but the road is icey. The bar is far, but I will walk carefully.”
Blog
blanche_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 13:11   #160
trocka8
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 683
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

fajna, fajna, mamy ją na lodówce, żeby było zawsze wiadomo gdzie co wrzucać.
co nie zmienia faktu, że do dzisiaj czasami stoję nad śmietnikiem i dumam, bo nie jestem pewna niektórych rzeczy
trocka8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-20, 21:31   #161
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 40 110
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Z tą makrelą na poduszce ostro, ale sama wiem, że do niektórych słowa nie docierają i trzeba zastosować drastyczne środki.
__________________
Wojtek uzbierał 100% kwoty!
Teraz Franek prosi o pomoc w zbiórce brakujących ponad 400 tys. zł.
Za 4 dni czas na ratunek się skończy...

https://www.siepomaga.pl/franekwojownik



viva91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-23, 16:44   #162
Niedopowiedzenia
Zakorzenienie
 
Avatar Niedopowiedzenia
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 5 242
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Miałam kiedyś na jakimś wyjeździe pokój z dziewczyną,która mówiła,że nie może spać jak jest cicho
Niedopowiedzenia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 12:55   #163
maacieek
Zakorzenienie
 
Avatar maacieek
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Obywatel Świata ;)
Wiadomości: 3 016
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Mój ostatnio poszedł sobie na imprezę niby nic, godzina 8 rano ja ledwo co usnąłem bo nie mogłem spać i słyszę budzik, dźwięk coraz głośniej a ten nic. Wył chyba z 10 minut więc udaję się do wc patrzę telefon na ziemi a ten leży na łóżku jak zabity i nie reaguje. Miałem mu ten telefon rzucić na łóżko ale skoro ja sobie wstałem to niech i on ruszy tyłek dziwne że na moje ciche "możesz wyłąćzyć ten budzik?" od razu sie zerwał jak to możliwe że nie słyszał tego wycia...
__________________
And we danced
And we cried
And we laughed
And had a really, really, really good time
Take my hand, let's have a blast
And remember this moment for the rest of our lives
maacieek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 13:04   #164
vyenna
Zadomowienie
 
Avatar vyenna
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 811
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez maacieek Pokaż wiadomość
Mój ostatnio poszedł sobie na imprezę niby nic, godzina 8 rano ja ledwo co usnąłem bo nie mogłem spać i słyszę budzik, dźwięk coraz głośniej a ten nic. Wył chyba z 10 minut więc udaję się do wc patrzę telefon na ziemi a ten leży na łóżku jak zabity i nie reaguje. Miałem mu ten telefon rzucić na łóżko ale skoro ja sobie wstałem to niech i on ruszy tyłek dziwne że na moje ciche "możesz wyłąćzyć ten budzik?" od razu sie zerwał jak to możliwe że nie słyszał tego wycia...
To akurat jestem w stanie zrozumieć Mnie budziki przeważnie nie ruszają, ale wystarczy, że ktoś zadzwoni (a wtedy mój telefon jest tylko na wibracjach, bez dźwięku) i od razu wstaję do stolika ;d
__________________
ubrania: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...8#post33192618

szukam: https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post33410649


zapuszczam włosy i okazjonalnie odchudzam
vyenna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 14:33   #165
Niedopowiedzenia
Zakorzenienie
 
Avatar Niedopowiedzenia
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 5 242
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez maacieek Pokaż wiadomość
Mój ostatnio poszedł sobie na imprezę niby nic, godzina 8 rano ja ledwo co usnąłem bo nie mogłem spać i słyszę budzik, dźwięk coraz głośniej a ten nic. Wył chyba z 10 minut więc udaję się do wc patrzę telefon na ziemi a ten leży na łóżku jak zabity i nie reaguje. Miałem mu ten telefon rzucić na łóżko ale skoro ja sobie wstałem to niech i on ruszy tyłek dziwne że na moje ciche "możesz wyłąćzyć ten budzik?" od razu sie zerwał jak to możliwe że nie słyszał tego wycia...
Ogólnie ludziom chyba lepiej się wstaje jak kogoś słyszą,a nie budzik Ja sobie nastawiam budzik parę razy wieczorem i to tak co minutę albo dwie,żeby dzwonił ciągle,bo wtedy już idę go wyłączyć,ale zdarza się,że cały dom pobudzi,a ja się obudzę dopiero jak oni wszyscy do mnie przyjdą Kiedyś próbowałam ustawiać wszelakie utwory Bibera,no ale efekt był podobny Za to jak słyszę kogoś budzik to od razu się podnoszę
Niedopowiedzenia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 14:37   #166
Damayanti
DAMAYANTI TROLLING INC.
 
Avatar Damayanti
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

a zmieniasz melodię?
tylko nie ustawiaj ulubionej piosenki, bo ją znienawidzisz :P

ja mam nastawiony budzik na tylko na wibrację.
Damayanti jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 15:04   #167
joannat
Raczkowanie
 
Avatar joannat
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 168
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Widzę, że kwestia korzystania z balkonu pod nieobecność lokatora balkonowego pokoju podzieliła wizażanki Zgodziłabym się z oburzonymi, gdyby nie mały szczegół. W umowie najmu (każde z nas wynajmowało pokój) właściciel jasno określił wspólne części mieszkania - przedpokój, kuchnię, łazienkę i balkon. Pedantyczny kolega nie miał więc do niego większych praw niż koleżanka i ja. Na balkonie stał np. mój rower, z którego nie mogłam korzystać kiedy kolega miał kiepski nastrój. Nie miał za to żadnych oporów żeby pod moją nieobecność przenocować swoich znajomych w moim pokoju, w moim łóżku ...i w mojej pościeli.
joannat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 15:13   #168
Niedopowiedzenia
Zakorzenienie
 
Avatar Niedopowiedzenia
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 5 242
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez Damayanti Pokaż wiadomość
a zmieniasz melodię?
tylko nie ustawiaj ulubionej piosenki, bo ją znienawidzisz :P

ja mam nastawiony budzik na tylko na wibrację.
Teraz zmieniłam telefon i mam tam jakieś dziwne melodyjki tylko w budziku,nie mogę ustawić czegoś swojego. Zmieniam melodie
Niedopowiedzenia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 15:33   #169
201605161006
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 576
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Dla mnie dziwna była sytuacja opisana w innym wątku, że wspólokatorzy sie razem kąpali, golili itp. w łazience jednocześnie, w tym faceci z kobietami i to nawet nie swoimi, będąc w związkach.
201605161006 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 16:22   #170
Damayanti
DAMAYANTI TROLLING INC.
 
Avatar Damayanti
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez takasobie93 Pokaż wiadomość
Dla mnie dziwna była sytuacja opisana w innym wątku, że wspólokatorzy sie razem kąpali, golili itp. w łazience jednocześnie, w tym faceci z kobietami i to nawet nie swoimi, będąc w związkach.
o tak, ten wątek dalej jest "na tapecie".
Autorka chyba nie sprecyzowała, czy rzeczywiście są tam dwie pary, opisała to dość mgliście i część dziewczyn zrozumiała, że są pary, a część, że nie.

w każdym razie jeśli tam rzeczywiście jest tak, że np. chłopak się goli a dziewczyna przy nim się rozbiera i włazi pod prysznic z przezroczystą zasłoną to rzeczywiście dziwne, niepokojące, niespotykane dla mnie (a mieszkałam i w kilku mieszkaniach studenckich, teraz akademik i nigdy czegoś podobnego nie widziałam) i zalatuje jakąś komuną.

natomiast jeśli to wygląda tak, że ktoś korzysta z umywalki, a ktoś inny wchodzi pod zasłonięty (czyli nieprzezroczysty) prysznic, tam dopiero się rozbiera, myje, suszy i ubiera, to jestem w stanie zrozumieć.

ale Autorka jednak pisała o nagości współlokatorów, która ją krępuje, więc wychodzi sytuacja numer 1.
dziwne strasznie.

edit. autorka została zbanowana, więc wszystko jasne.

Edytowane przez Damayanti
Czas edycji: 2014-03-25 o 01:30
Damayanti jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 18:14   #171
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 597
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez joannat Pokaż wiadomość
Widzę, że kwestia korzystania z balkonu pod nieobecność lokatora balkonowego pokoju podzieliła wizażanki Zgodziłabym się z oburzonymi, gdyby nie mały szczegół. W umowie najmu (każde z nas wynajmowało pokój) właściciel jasno określił wspólne części mieszkania - przedpokój, kuchnię, łazienkę i balkon. Pedantyczny kolega nie miał więc do niego większych praw niż koleżanka i ja. Na balkonie stał np. mój rower, z którego nie mogłam korzystać kiedy kolega miał kiepski nastrój. Nie miał za to żadnych oporów żeby pod moją nieobecność przenocować swoich znajomych w moim pokoju, w moim łóżku ...i w mojej pościeli.
Nie wiem, ja tam nie byłam chowana z wilkami i nawet jeśli balkon jest częścią wspólną potrafiłabym uszanować to że ktoś sobie nie życzy bym sobie przez część "niewspólną" maszerowała jak mi się zachce. A roweru można po prostu nie trzymać na balkonie.
201604181004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-24, 23:48   #172
maacieek
Zakorzenienie
 
Avatar maacieek
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Obywatel Świata ;)
Wiadomości: 3 016
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez vyenna Pokaż wiadomość
To akurat jestem w stanie zrozumieć Mnie budziki przeważnie nie ruszają, ale wystarczy, że ktoś zadzwoni (a wtedy mój telefon jest tylko na wibracjach, bez dźwięku) i od razu wstaję do stolika ;d
Ja rozumiem że słysząc budzik nie chce się odruchowo wstawać, ale jeśli buczy na całe mieszkanie przez te 10 minut to chyba pasowało by go ściszyć, włączyć drzemkę, wyłączyć, skoro się mieszka z innymi. No nie wiem rozumiem jak dzwoni budzik co 5 minut przez 30 sekund czy ile tam trwa takie przebudzenie
__________________
And we danced
And we cried
And we laughed
And had a really, really, really good time
Take my hand, let's have a blast
And remember this moment for the rest of our lives
maacieek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 01:35   #173
Damayanti
DAMAYANTI TROLLING INC.
 
Avatar Damayanti
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Nie wiem, ja tam nie byłam chowana z wilkami i nawet jeśli balkon jest częścią wspólną potrafiłabym uszanować to że ktoś sobie nie życzy bym sobie przez część "niewspólną" maszerowała jak mi się zachce. A roweru można po prostu nie trzymać na balkonie.
ja też jestem w stanie bez balkonu przeżyć i uszanować decyzję współlokatora, ale z tym rowerem trochę pojechałaś.
gdzie go wobec tego trzymać? ma zagracać przedpokój? w pokoju przy łóżku, kiedy jest miejsce na balkonie?
to właśnie imho jest kompromis, ja mu nie włażę bez potrzeby, żeby podziwiać widoki czy pooddychać, nawet jeśli w umowie jest to część wspólna, ale on też nie zachowuje się jak zupełny dzikus i nie robi problemów, kiedy chcę zabrać czy odstawić rower.
Damayanti jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 09:08   #174
mariamarysienka
Zakorzenienie
 
Avatar mariamarysienka
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 14 017
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez BioIvO Pokaż wiadomość
Zawsze dziwiły mnie u ludzi takie zapędy resocjalizacyjne. Trochę przypomina mi to kierowcę, który przejedzie za czyimś samochodem całe miasto bo ten ktoś nie włączył kierunkowskazu. Wszystko po to aby na końcu mu nawrzucać.
Nie żal ludziom czasu i zachodu na wymyślanie takich sztuczek?
Jak coś jest be to ląduje w śmietniku.
Wiesz, jeśli rozmowy nie skutkowały i każda z 3 innych współlokatorek miała jej dość, to w końcu trzeba było coś zrobić złośliwie. Bo jeszcze jakieś inne jedzenie można było przecierpieć, ale ta makrela robiła taki niesamowity smród, że do kuchni można było wchodzić w masce gazowej. I po tym, jak jej zaniosłam jej syf do pokoju, zaczęła bardziej sprzątać Co prawda nadal idealnie nie było, ale już nigdy nie zostawiła na wierzchu czegoś śmierdzącego
A co do tego sprzątania za kogoś - wybitnie tego nie lubię Jeśli jest taki syfiarz to tym bardziej nie będzie mu się chciało sprzątnąć, bo wie, że jak odpowiednio długo poleży to ktoś się wkurzy i zrobi to za niego

Cytat:
Napisane przez Niedopowiedzenia Pokaż wiadomość
Ogólnie ludziom chyba lepiej się wstaje jak kogoś słyszą,a nie budzik Ja sobie nastawiam budzik parę razy wieczorem i to tak co minutę albo dwie,żeby dzwonił ciągle,bo wtedy już idę go wyłączyć,ale zdarza się,że cały dom pobudzi,a ja się obudzę dopiero jak oni wszyscy do mnie przyjdą Kiedyś próbowałam ustawiać wszelakie utwory Bibera,no ale efekt był podobny Za to jak słyszę kogoś budzik to od razu się podnoszę

Ojj, moja współlokatorka ma podobny nawyk i doprowadza mnie do białej gorączki Choć ona robi to ekstremalnie - jak ma wstać o 7, to budzik wyje od 6 i to na cały głośnik. Już nie raz mnie tym obudziła (a nie ma nic gorszego, niż być obudzonym o 6 po całej nocy nauki, gdy planowało się spać do 9), bo mieszka w pokoju łączonym z kuchnią, więc nie ma drzwi i się mocno niesie.
__________________
.

"One cat just leads to another." - E. Hemingway



I love you
I will
I do
mariamarysienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 09:27   #175
Damayanti
DAMAYANTI TROLLING INC.
 
Avatar Damayanti
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez mariamarysienka Pokaż wiadomość
Wiesz, jeśli rozmowy nie skutkowały i każda z 3 innych współlokatorek miała jej dość, to w końcu trzeba było coś zrobić złośliwie. Bo jeszcze jakieś inne jedzenie można było przecierpieć, ale ta makrela robiła taki niesamowity smród, że do kuchni można było wchodzić w masce gazowej. I po tym, jak jej zaniosłam jej syf do pokoju, zaczęła bardziej sprzątać Co prawda nadal idealnie nie było, ale już nigdy nie zostawiła na wierzchu czegoś śmierdzącego
A co do tego sprzątania za kogoś - wybitnie tego nie lubię Jeśli jest taki syfiarz to tym bardziej nie będzie mu się chciało sprzątnąć, bo wie, że jak odpowiednio długo poleży to ktoś się wkurzy i zrobi to za niego
.
same doprowadziłyście do takiego smrodu.
trzeba było rybę wywalić od razu a x zwrócić uwagę. i zwracać za każdym razem.
Damayanti jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 09:41   #176
201701300922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 327
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez Damayanti Pokaż wiadomość
same doprowadziłyście do takiego smrodu.
trzeba było rybę wywalić od razu a x zwrócić uwagę. i zwracać za każdym razem.
Do niektórych takie ciągłe gadanie nie dociera.
Znam to z autopsji. Moja współlokatorka praktycznie nigdy sama z siebie nie posprząta. Trzeba jej pokazać palcem co ma zrobić, albo powiedzieć żeby ogarnęła części wspólne bo sama z siebie się nie domyśli. I nie przeszkadza jej, że jest syf.

W swojej części pokoju ma regał, z którego od 2 lat nie wycierała kurzu. Wyobraźcie sobie jak to wygląda.
201701300922 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 12:29   #177
zdabro
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 68
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Oj wiem o czym mówicie, moim współlokatorom nie przeszkadza, że ich mokre zwinięte ręczniki leżą cały dzień na podłodze w łazience, a ja dostaję szału widząc to :;p
zdabro jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 12:32   #178
koreczka
Wtajemniczenie
 
Avatar koreczka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 792
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez zdabro Pokaż wiadomość
Oj wiem o czym mówicie, moim współlokatorom nie przeszkadza, że ich mokre zwinięte ręczniki leżą cały dzień na podłodze w łazience, a ja dostaję szału widząc to :;p
A nie jest tak, że czasem jakiś ręcznik spadnie? Ja jak widzę, że gdzieś jakiś ręcznik leży to podnoszę i wieszam, bo nieraz właśnie widać, że spadł z haczyka, czy ze sznurka.
koreczka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 17:52   #179
mariamarysienka
Zakorzenienie
 
Avatar mariamarysienka
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 14 017
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez Damayanti Pokaż wiadomość
same doprowadziłyście do takiego smrodu.
trzeba było rybę wywalić od razu a x zwrócić uwagę. i zwracać za każdym razem.
Znaczy się wszystko nasza wina?
Zwracanie uwagi tej dziewczynie nic nie dawało, mimo że praktycznie codziennie któraś z nas, albo wszystkie, mówiłyśmy jej, żeby wywaliła resztki jedzenia z garnka/posprzątała obierki po ziemniakach/schowała chleb, bo spleśnieje, ale to jak do ściany Jedna z dziewczyn mieszkała z nią już od roku i mówiła, że od samego początku jej zwracała uwagę, ale to kompletnie nic nie dawało. Dopiero po mojej akcji zaczęła cokolwiek łapać.
__________________
.

"One cat just leads to another." - E. Hemingway



I love you
I will
I do
mariamarysienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 18:05   #180
m000
Wtajemniczenie
 
Avatar m000
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 177
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki - wątek ku śmiechowi. Część 2.

Cytat:
Napisane przez mariamarysienka Pokaż wiadomość
Znaczy się wszystko nasza wina?
Zwracanie uwagi tej dziewczynie nic nie dawało, mimo że praktycznie codziennie któraś z nas, albo wszystkie, mówiłyśmy jej, żeby wywaliła resztki jedzenia z garnka/posprzątała obierki po ziemniakach/schowała chleb, bo spleśnieje, ale to jak do ściany Jedna z dziewczyn mieszkała z nią już od roku i mówiła, że od samego początku jej zwracała uwagę, ale to kompletnie nic nie dawało. Dopiero po mojej akcji zaczęła cokolwiek łapać.
Czasem trzeba drastycznych metod jedna z moich internackich sasiadek (dwa trzyosobowe pokoje połączone łazienką) regularnie wyrzucała brudny nie powiem od czego papier toaletowy do kosza na śmieci, takiego bez przykrywki, więc to wszystko było widać, w dodatku nawet tego zwinąć nie potrafiła .... tak samo robiła zresztą z podpaskami. Zdjęła i sru do kosza. Ja wchodzę a tam taka zakrwawiona na stercie śmieci, no jak wisienka na torcie

dodam, że nie było żadnego problemu z zaychającym się sedesem. Może po prostu w domu ją tak nauczyli.
__________________


m000 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
część 2, dziwni, nawyki, wątek ku śmiechowi, współlokatorzy

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-07-08 18:17:12


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:36.