Czuję się beznadziejnie - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-06-23, 17:55   #1
Hankowa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 5

Czuję się beznadziejnie


Jak w tytule, czuję się beznadziejna, nic mi się nie udaje i mam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Wychowałam się w rodzinie, gdzie dzieci rodzeństwa moich rodziców odnoszą sukcesy: kończą studia typu medycyna, weterynaria, prawo, wychodzą za mąż, dobrze zarabiają już podczas studiów, jeżdżą na zagraniczne wakacje, niczego im nie brakuje. Ja od zawsze jestem ich przeciwieństwem, w dzieciństwie nieśmiała, szara myszka, a teraz na domiar złego kończąca studia filologiczne, które były dramatyczną pomyłką, których nie znoszę. W piątek mam obronę pracy licencjackiej i nawet przez myśl mi przechodzi, żeby nie iść. Boję się mojej promotorki i tego, że się zbłaźnię, bo pisałam na temat, który był mi narzucony, a na na który pojęcie mam prawie żadne. Pisałam sama, ale co z tego, skoro wszystko opierało się na parafrazowaniu artykułów z książek.
Ta sytuacja to tylko kropla w morzu. Nigdy nie miałam chłopaka i nie wiem czy kiedkolwiek będę miała, bo nie potrafię zaakceptować siebie, zarówno psychiki, jak i wyglądu. Odrzucam wszystkie relacje, bo każdy uciekłby po bliższym poznaniu. Do tego kompleksy związane z wyglądem - okropne włosy i cera, dziwna budowa ciała, krzywy zgryz i słabe szkliwo, ciągle psujące się zęby. Każdy coś tam ma, ale u mnie jest tego za wiele.
Nawet nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem, chce mi się płakać jak o tym myślę i jest to jedyne, co przychodzi mi do głowy. Nie wiem jakich rad oczekuję. Chciałam się wygadać, bo nie mam komu. Jeżeli ktoś ma rady jak się ogarnąć będąc życiową sierotą, to też będę wdzięczna.
Hankowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 18:14   #2
AlaZala
Zadomowienie
 
Avatar AlaZala
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 1 939
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Jak w tytule, czuję się beznadziejna, nic mi się nie udaje i mam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Wychowałam się w rodzinie, gdzie dzieci rodzeństwa moich rodziców odnoszą sukcesy: kończą studia typu medycyna, weterynaria, prawo, wychodzą za mąż, dobrze zarabiają już podczas studiów, jeżdżą na zagraniczne wakacje, niczego im nie brakuje. Ja od zawsze jestem ich przeciwieństwem, w dzieciństwie nieśmiała, szara myszka, a teraz na domiar złego kończąca studia filologiczne, które były dramatyczną pomyłką, których nie znoszę. W piątek mam obronę pracy licencjackiej i nawet przez myśl mi przechodzi, żeby nie iść. Boję się mojej promotorki i tego, że się zbłaźnię, bo pisałam na temat, który był mi narzucony, a na na który pojęcie mam prawie żadne. Pisałam sama, ale co z tego, skoro wszystko opierało się na parafrazowaniu artykułów z książek.
Ta sytuacja to tylko kropla w morzu. Nigdy nie miałam chłopaka i nie wiem czy kiedkolwiek będę miała, bo nie potrafię zaakceptować siebie, zarówno psychiki, jak i wyglądu. Odrzucam wszystkie relacje, bo każdy uciekłby po bliższym poznaniu. Do tego kompleksy związane z wyglądem - okropne włosy i cera, dziwna budowa ciała, krzywy zgryz i słabe szkliwo, ciągle psujące się zęby. Każdy coś tam ma, ale u mnie jest tego za wiele.
Nawet nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem, chce mi się płakać jak o tym myślę i jest to jedyne, co przychodzi mi do głowy. Nie wiem jakich rad oczekuję. Chciałam się wygadać, bo nie mam komu. Jeżeli ktoś ma rady jak się ogarnąć będąc życiową sierotą, to też będę wdzięczna.
Potrzebni Ci są koledzy lub koleżanki, którzy usiedliby z Tobą i spokojnie Ci wytłumaczyli, że to wszystko, co o sobie myślisz, nie jest prawdą...
AlaZala jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 18:36   #3
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 484
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Jak w tytule, czuję się beznadziejna, nic mi się nie udaje i mam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Wychowałam się w rodzinie, gdzie dzieci rodzeństwa moich rodziców odnoszą sukcesy: kończą studia typu medycyna, weterynaria, prawo, wychodzą za mąż, dobrze zarabiają już podczas studiów, jeżdżą na zagraniczne wakacje, niczego im nie brakuje. Ja od zawsze jestem ich przeciwieństwem, w dzieciństwie nieśmiała, szara myszka, a teraz na domiar złego kończąca studia filologiczne, które były dramatyczną pomyłką, których nie znoszę. W piątek mam obronę pracy licencjackiej i nawet przez myśl mi przechodzi, żeby nie iść. Boję się mojej promotorki i tego, że się zbłaźnię, bo pisałam na temat, który był mi narzucony, a na na który pojęcie mam prawie żadne. Pisałam sama, ale co z tego, skoro wszystko opierało się na parafrazowaniu artykułów z książek.
Ta sytuacja to tylko kropla w morzu. Nigdy nie miałam chłopaka i nie wiem czy kiedkolwiek będę miała, bo nie potrafię zaakceptować siebie, zarówno psychiki, jak i wyglądu. Odrzucam wszystkie relacje, bo każdy uciekłby po bliższym poznaniu. Do tego kompleksy związane z wyglądem - okropne włosy i cera, dziwna budowa ciała, krzywy zgryz i słabe szkliwo, ciągle psujące się zęby. Każdy coś tam ma, ale u mnie jest tego za wiele.
Nawet nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem, chce mi się płakać jak o tym myślę i jest to jedyne, co przychodzi mi do głowy. Nie wiem jakich rad oczekuję. Chciałam się wygadać, bo nie mam komu. Jeżeli ktoś ma rady jak się ogarnąć będąc życiową sierotą, to też będę wdzięczna.
Nie masz innego wyboru, jak przestać się nad sobą użalać i wziąć do roboty. Nie wszyscy mają idealne życie, może osoby z którymi się porównujesz też nie. Dlatego nie ma co biadolić, tylko zrobić coś z tą sytuacją.

Skończ ten licencjat, obroń się i zastanów co chcesz robić dalej. Może zmień kierunek studiów, jeśli ten Ci nie odpowiada? Dopiero kończysz licencjat, jesteś jeszcze naprawdę bardzo młoda. Wszystko przed Tobą.

Ja też poszłam na studia, z których nie byłam zadowolona, nawet skończyłam magisterkę, a od tego roku chcę startować na coś, co naprawdę jest moim marzeniem. I wiem, że to jest wybór jakiego powinnam dokonać dawno temu.
Kiedyś też nie układało mi się w relacjach damsko-męskich, 5 lat tkwiłam w związku, który nie był dobry i ograniczał mnie. 3 lata temu rozstałam się, później poznałam obecnego TŻ i jest o niebo lepiej. Jeszcze jakiś czas temu mieszkałam z rodzicami, z którymi nie miałam najlepszego kontaktu i się dusiłam. W końcu się wyprowadziłam i wszystko zaczyna się układać. Także myślę, że wszystko da się zrobić, pytanie tylko czego się chce i co się w tym kierunku robi.

__________________
IT - programuj, dziewczyno!

Edytowane przez rockandrollqueen
Czas edycji: 2015-06-23 o 18:38
rockandrollqueen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 18:50   #4
Hankowa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 5
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez rockandrollqueen Pokaż wiadomość
Nie masz innego wyboru, jak przestać się nad sobą użalać i wziąć do roboty. Nie wszyscy mają idealne życie, może osoby z którymi się porównujesz też nie. Dlatego nie ma co biadolić, tylko zrobić coś z tą sytuacją.

Skończ ten licencjat, obroń się i zastanów co chcesz robić dalej. Może zmień kierunek studiów, jeśli ten Ci nie odpowiada? Dopiero kończysz licencjat, jesteś jeszcze naprawdę bardzo młoda. Wszystko przed Tobą.

Ja też poszłam na studia, z których nie byłam zadowolona, nawet skończyłam magisterkę, a od tego roku chcę startować na coś, co naprawdę jest moim marzeniem. I wiem, że to jest wybór jakiego powinnam dokonać dawno temu.
Kiedyś też nie układało mi się w relacjach damsko-męskich, 5 lat tkwiłam w związku, który nie był dobry i ograniczał mnie. 3 lata temu rozstałam się, później poznałam obecnego TŻ i jest o niebo lepiej. Jeszcze jakiś czas temu mieszkałam z rodzicami, z którymi nie miałam najlepszego kontaktu i się dusiłam. W końcu się wyprowadziłam i wszystko zaczyna się układać. Także myślę, że wszystko da się zrobić, pytanie tylko czego się chce i co się w tym kierunku robi.

Problem w tym, że nie mam żadnych zainteresowań, pasji, więc to nie wina złych studiów. Gdybym TYLKO źle wybrała studia i miałabym inne marzenia, to byłby pikuś a nie problem, bo już dawno bym je rzuciła i była na czymś, co naprawdę mnie interesuje.
Ty tkwiłaś w złym związku, a ja nie mam na tym polu żadnych doświadczeń i nie zanosi się na zmiany. Jestem coraz starsza a nie coraz młodsza i większość facetów w moim wieku i starszych jest zajęta. Nawet, gdyby było inaczej, to nie potrafię siebie zaakceptować, przez co nie jestem gotowa na związek.
Hankowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 19:07   #5
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 484
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Problem w tym, że nie mam żadnych zainteresowań, pasji, więc to nie wina złych studiów. Gdybym TYLKO źle wybrała studia i miałabym inne marzenia, to byłby pikuś a nie problem, bo już dawno bym je rzuciła i była na czymś, co naprawdę mnie interesuje.
Ty tkwiłaś w złym związku, a ja nie mam na tym polu żadnych doświadczeń i nie zanosi się na zmiany. Jestem coraz starsza a nie coraz młodsza i większość facetów w moim wieku i starszych jest zajęta. Nawet, gdyby było inaczej, to nie potrafię siebie zaakceptować, przez co nie jestem gotowa na związek.
Ja też nie wiedziałam przez długi czas, a nawet jakbym wiedziała, to bałam się zmian. W końcu przyszedł jakiś moment oświecenia. Co do związków, to mimo długiego stażu, zaraz po rozstaniu czułam się wręcz zielona. Weszłam w związek w bardzo młodym wieku i też ciężko było żyć samemu, otwierać się na nowe znajomości.

Myślę, że w Twoim wypadku, najgorsze jest to ciągłe porównywanie się do innych, bo to nie ma sensu. Ciężko jest coś zmienić, jeśli się nie wie w jakim kierunku podążać. Musisz po prostu sama do tego dojść, bo to Twoje życie i nikt go za Ciebie nie przeżyje. Poszukaj jakiś zainteresowań, hobby, na pewno jest coś co mogłabyś polubić. Chodź w miejsca, w których mogłabyś poznać nowych ludzi.
__________________
IT - programuj, dziewczyno!

Edytowane przez rockandrollqueen
Czas edycji: 2015-06-23 o 19:10
rockandrollqueen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 19:22   #6
xoxoxxo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 19
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Kobieto, bierz się w garść bo wszystko siedzi w Twojej głowie. Zacznij od budowania pewności siebie, poczucia atrakcyjności. Widzisz co ci się w Tobie nie podoba więc zacznij to zmieniać, nie wymieniłaś takiej rzeczy z którą nie dałoby się nic zrobić.
Zapisz się na fitness albo siłkę, chociaż ja polecam tę drugą, idź do dermatologa, zacznij dbać o włosy, baw się w olejowanie, cokolwiek - to wszystko przyniesie efekty.
Wygląd to istotna sprawa, która wpływa na poczucie własnej wartości, więc zacznij od tych rzeczy, które wcale nie są tak trudne, pracuj nad pewnością siebie, już nie będę przytaczała przykładów, bo w necie są ogromne zbiory na ten temat, również na temat podrywu, uwodzenia.
To wszystko działa, tylko zauważyłam, że częściej to faceci biorą się w garść i przechodzą przemiany pod względem pewności siebie i psychiki, a kobiety wolą przeżywać na forach.
Nie wiem jak się czujesz to prawda, ale mogę podejrzewać, dlatego zacznij już dzisiaj coś ze sobą robić i polepszać jakość swojego życia.
xoxoxxo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 19:49   #7
moniaszelki
Zadomowienie
 
Avatar moniaszelki
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 835
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Zacznij dziękować za to co masz. Serio.

Uściski ode mnie
moniaszelki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 19:57   #8
201607110949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 804
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Jak w tytule, czuję się beznadziejna, nic mi się nie udaje i mam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Wychowałam się w rodzinie, gdzie dzieci rodzeństwa moich rodziców odnoszą sukcesy: kończą studia typu medycyna, weterynaria, prawo, wychodzą za mąż, dobrze zarabiają już podczas studiów, jeżdżą na zagraniczne wakacje, niczego im nie brakuje. Ja od zawsze jestem ich przeciwieństwem, w dzieciństwie nieśmiała, szara myszka, a teraz na domiar złego kończąca studia filologiczne, które były dramatyczną pomyłką, których nie znoszę. W piątek mam obronę pracy licencjackiej i nawet przez myśl mi przechodzi, żeby nie iść. Boję się mojej promotorki i tego, że się zbłaźnię, bo pisałam na temat, który był mi narzucony, a na na który pojęcie mam prawie żadne. Pisałam sama, ale co z tego, skoro wszystko opierało się na parafrazowaniu artykułów z książek.
Ta sytuacja to tylko kropla w morzu. Nigdy nie miałam chłopaka i nie wiem czy kiedkolwiek będę miała, bo nie potrafię zaakceptować siebie, zarówno psychiki, jak i wyglądu. Odrzucam wszystkie relacje, bo każdy uciekłby po bliższym poznaniu. Do tego kompleksy związane z wyglądem - okropne włosy i cera, dziwna budowa ciała, krzywy zgryz i słabe szkliwo, ciągle psujące się zęby. Każdy coś tam ma, ale u mnie jest tego za wiele.
Nawet nie wiem co dalej zrobić ze swoim życiem, chce mi się płakać jak o tym myślę i jest to jedyne, co przychodzi mi do głowy. Nie wiem jakich rad oczekuję. Chciałam się wygadać, bo nie mam komu. Jeżeli ktoś ma rady jak się ogarnąć będąc życiową sierotą, to też będę wdzięczna.
Przykro mi, ale swojej sytuacji związanej ze studiami sama jesteś sobie winna. Skoro studia okazały się pomyłką, trzeba było je rzucić, zamiast ciągnąć. Nie trzeba było sobie dawać wejść na głowę i narzucać tematu. Wnioskuję jednak, że jesteś tak bardzo niepewna siebie i zakompleksiona, że nawet Ci to przez myśl nie przeszło. Jeżeli nie sięgniesz po profesjonalną pomoc, Twoje życie wypełni pasma porażek w pracy - będziesz odsyłana do najgorszej roboty, wykorzystywana - ludzie szybko wyczują, że nie będziesz potrafiła się obronić i zrobisz pod presją to, co zechcą.
Zdrowej relacji też nie zbudujesz, jeśli najpierw nie pokochasz samej siebie. Tylko toksyk. Tak więc - marsz do specjalisty. To tkwi w głowie.
201607110949 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 19:59   #9
Windermere
Raczkowanie
 
Avatar Windermere
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 186
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Nie porównuj sie z innymi, nie wiesz jakim kosztem doszli do obranych sobie celów. Jakże oklepane, ale jakże prawdziwe! Moze ta medycyna jest dla nich utrapieniem, powodem stresu i nerwów? A moze wcale nie sa tam z powołania, bo w istocie marzyli o czymś innym? A moze wymagające studia zmuszają ich do wielu wyrzeczeń? Moze maja takie wątpliwości jak Ty?
Ja Ci radzę spróbować dwóch rzeczy: isc na jedna imprezę, chociaz raz, jako osoba pewna siebie- zagrać to, udać, wmówić sobie - niewazne. Ale pokazać sie nie jako szara myszka, a osoba przebojowa - wbrew samej sobie.
A po drugie- spróbować sie doskonalić. Zadbać o siebie, o cokolwiek. Wlosy, nauka języków, uprawianie jakiegoś sportu, dieta.. Nie wiem, cokolwiek. Stawiać sobie małe cele i osiągać je. Łatwo stwierdzić " mam okropne wlosy i cokolwiek zrobie, beda okropne" " , ale to nieprawda, obejrzyj sobie blog Anwen- włosowe historie dziewczyn, a przekonasz sie, jak bardzo jest to nieprawdziwe. Nawet cienkie z natury wlosy mogą wygladac spektakularnie jesli sie o nie zadba- np. blog Martusiowy Kuferek, dziewczyna ma cudne wlosy, mimo ewidentnie niesprzyjających w tej materii genów. Ja mam krzywy zgryz, spowodowany progenia, bede musiała przejść operacje, zeby cieszyć sie ładnym uśmiechem - i co, mam usiąść i płakać, ze to zmarnowało mi zycie? Nie dzieki, wole w tym czasie cos zrobic( a tez jestem mega nieśmiała!!)
To,ze dotąd bylas nieśmiała szara myszka, nie znaczy ze musisz, a nawet nie powinnaś byc nia całe zycie. Moze masz w otoczeniu jakies toksyczne osoby, ktore umniejszają Twoje poczucie wlasnej wartosci? Moze sama wymagasz od siebie zbyt wiele? Nie musisz tego swiata zawojować, zostac najlepszym chirurgiem kraju, albo super prawnikiem, absolwentem Harvardu. Daj spokoj, żyj dla samego zycia. Przynajmniej teraz kiedy masz taki mętlik w głowie.

A co do studiów - mało kto od dzieciństwa wie jaka jest jego pasja i w jakim kierunku powinien podążać. Ludzka rzeczą jest sie mylić.
__________________
" O najtrudniejszych sprawach najtrudniej powiedzieć. Słowa powodują, ze rzeczy, które były nieskończenie wielkie, kiedy były w Twojej głowie,po wypowiedzeniu kurczą sie. Zdobywasz sie na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc.Mysle, ze to jest najgorsze."


Edytowane przez Windermere
Czas edycji: 2015-06-23 o 20:12
Windermere jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 21:11   #10
Hankowa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 5
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Internet niewiele tutaj pomoże a waszych rad nie da się wcielić w życie, ale mimo wszystko dziękuję za dobre słowo.
Hankowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 21:15   #11
201607110949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 804
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Internet niewiele tutaj pomoże a waszych rad nie da się wcielić w życie, ale mimo wszystko dziękuję za dobre słowo.
Nie da się iść do psychologa? No pewnie. Siądź i użalaj się nad sobą dalej. Dużo i z tego przyjdzie.
Ciekawe, czy ci ludzie, którym zazdrościsz - po medycynie, prawie też mówili: nie da się.
201607110949 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 21:16   #12
201605161428
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 219
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Internet niewiele tutaj pomoże a waszych rad nie da się wcielić w życie, ale mimo wszystko dziękuję za dobre słowo.
Jak sie nie chce to nic sie nie da.
Czego sie niby nie da? Do ortodonty nie da sie pojsc? Na silownie zapisac? Wylaczyc wizaz i wlaczyc ledwie 30 minutowy trening?
To jest twoj wybor. Wiec nie wmawiaj swiatu, ze jestes nieszczesliwa, bo sama tak wybierasz, wiec najwyrazniej w takim zyciu czujesz sie najlepiej.
201605161428 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 21:17   #13
201604251028
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 2 726
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez moniaszelki Pokaż wiadomość
Zacznij dziękować za to co masz. Serio.

Uściski ode mnie


Dokładnie.

I nie porównuj się do innych, bo to najgorsze co można robic. Wtedy nie będzie sie nigdy zadowolonym ze swojego życia, bo zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy, bogatszy, lepiej ubrany, lepiej wykształcony, ciekawszy...
201604251028 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 21:29   #14
201607111028
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 6 905
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Wlasnie dlatego nie odpowiadam i nie produkuje sie w takich watkach xD
201607111028 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-23, 21:46   #15
SylwiaKaja
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Zawsze mnie zastanawia dlaczego tyle lasek uważa, ze nie mają facetów z powodu wyglądu, a w ogóle nie zastanowią się nad tym, ze rpzyczyna może leżeć np. w tym, ze wiecznie narzekają, wymyślaja problemy i nigdzie nie chodzą. :P
SylwiaKaja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 01:25   #16
Zesue
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 78
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Tak jak ja masz skłonność do wymyślania problemów z dupy Nie każdy będzie lekarzem, prawnikiem czy twarzą VS. Wiesz, każdy jest inny, masz pewnie mnóstwo innych dobrych cech od nich, a to czym się zajmujesz nie definiuje cię przecież jakim jesteś człowiekiem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma w życiu łatwo. Jedni mają wszystko na tacy, drudzy muszą sami na wszystko zapracować. Weź się za siebie, zacznij coś ćwiczyć, zmień fryzurę, zrób coś dla siebie. Zmień myślenie przede wszystkim, bo takie uniżanie własnej wartości w niczym ci nie pomoże, a tylko jeszcze bardziej pogorszy sprawę. A faceta można przyciągnąć ciekawą osobowością, nie tylko dupą i cyckami.
Zesue jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 02:02   #17
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 965
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
kończąca studia filologiczne, które były dramatyczną pomyłką, których nie znoszę.
Umiesz ten język? Masz uprawnienia nauczycielskie?
Cytat:
Do tego kompleksy związane z wyglądem - okropne włosy i cera, dziwna budowa ciała, krzywy zgryz i słabe szkliwo, ciągle psujące się zęby.
Kiedykolwiek w swoim życiu myślałaś o tym, by nad tym pracować? Zmienić pielęgnację cery czy włosów? Ćwiczyć z trenerem czy pójść do dobrego dietetyka? Odłożyć pieniądze na aparat czy dobrego dentystę?

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
nie mam żadnych zainteresowań, pasji,
To co robisz całymi dniami, skoro nic Cię nie interesuje?
Cytat:
nie potrafię siebie zaakceptować, przez co nie jestem gotowa na związek.
To dobrze. Może rozważ karierę naukową? Lek na raka czeka na wynalezienie. Przysiądziesz do książek i się być może nauczysz chemii czy biologii. Umiesz jakiś dodatkowy język (być może), więc może masz dostęp do innych źródeł niż tylko te polskie.
coffee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 08:04   #18
Hankowa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 5
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
Umiesz ten język? Masz uprawnienia nauczycielskie?
Kiedykolwiek w swoim życiu myślałaś o tym, by nad tym pracować? Zmienić pielęgnację cery czy włosów? Ćwiczyć z trenerem czy pójść do dobrego dietetyka? Odłożyć pieniądze na aparat czy dobrego dentystę?

To co robisz całymi dniami, skoro nic Cię nie interesuje?
To dobrze. Może rozważ karierę naukową? Lek na raka czeka na wynalezienie. Przysiądziesz do książek i się być może nauczysz chemii czy biologii. Umiesz jakiś dodatkowy język (być może), więc może masz dostęp do innych źródeł niż tylko te polskie.
Umiałam już przed rozpoczęciem studiów, ale nie lubię, poszłam na te studia bo tak naprawdę nie miałam żadnego pomysłu, nie mam uprawnień nauczycielskich, bo to inna specjalizacja. I tak nie chciałabym uczyć w szkole.

Myślałam nad tym żeby coś zmienić, ale jak sobie pomyślę jak długa droga przede mną to rezygnuję. Innym dziewczynom żeby mieć płaski brzuch, wystarczy, że nie zjedzą kolacji po 22, ja musiałabym ćwiczyć na to miesiącami. To samo z włosami... i z resztą. A charakteru tym bardziej nie da się zmienić, to chyba najgorsze.
Hankowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 08:09   #19
201607110949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 804
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Umiałam już przed rozpoczęciem studiów, ale nie lubię, poszłam na te studia bo tak naprawdę nie miałam żadnego pomysłu, nie mam uprawnień nauczycielskich, bo to inna specjalizacja. I tak nie chciałabym uczyć w szkole.

Myślałam nad tym żeby coś zmienić, ale jak sobie pomyślę jak długa droga przede mną to rezygnuję. Innym dziewczynom żeby mieć płaski brzuch, wystarczy, że nie zjedzą kolacji po 22, ja musiałabym ćwiczyć na to miesiącami. To samo z włosami... i z resztą. A charakteru tym bardziej nie da się zmienić, to chyba najgorsze.
To po co ten wątek? Przyjdzie Ci coś od tego marudzenia na forum? Myślisz, że ktoś poda Ci w internetach magiczne lekarstwo na płaski brzuch i piękne włosy? Bez wysiłku nic w życiu nie osiągniesz, możesz tylko z zawiścią patrzeć na tzw. ludzi sukcesu. Myślę, że jesteś zwyczajnie leniwa.
201607110949 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 08:16   #20
201605161428
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 219
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Umiałam już przed rozpoczęciem studiów, ale nie lubię, poszłam na te studia bo tak naprawdę nie miałam żadnego pomysłu, nie mam uprawnień nauczycielskich, bo to inna specjalizacja. I tak nie chciałabym uczyć w szkole.

Myślałam nad tym żeby coś zmienić, ale jak sobie pomyślę jak długa droga przede mną to rezygnuję. Innym dziewczynom żeby mieć płaski brzuch, wystarczy, że nie zjedzą kolacji po 22, ja musiałabym ćwiczyć na to miesiącami. To samo z włosami... i z resztą. A charakteru tym bardziej nie da się zmienić, to chyba najgorsze.
Nie, ludziom nic z nieba nie spada. Moga miec dobra przemiane materii, ale tak samo jak kazdemu, bedzie ona z wiekiem zwalniac. I wiesz co wtedy bedzie roznilo tych ludzi? To ze oni zrobia cos pozytecznego ze swoim czasem, przygotuja zdrowe posilki, pocwicza. A ty w tym czasie bedziesz dalej siedziec i jojczec jaka ty biedna, bo jestes gruba nie chcac nawet palcem kiwna.
201605161428 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 08:46   #21
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 484
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez SylwiaKaja Pokaż wiadomość
Zawsze mnie zastanawia dlaczego tyle lasek uważa, ze nie mają facetów z powodu wyglądu, a w ogóle nie zastanowią się nad tym, ze rpzyczyna może leżeć np. w tym, ze wiecznie narzekają, wymyślaja problemy i nigdzie nie chodzą. :P
Ano.

Cytat:
Napisane przez Zesue Pokaż wiadomość
Tak jak ja masz skłonność do wymyślania problemów z dupy Nie każdy będzie lekarzem, prawnikiem czy twarzą VS. Wiesz, każdy jest inny, masz pewnie mnóstwo innych dobrych cech od nich, a to czym się zajmujesz nie definiuje cię przecież jakim jesteś człowiekiem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma w życiu łatwo. Jedni mają wszystko na tacy, drudzy muszą sami na wszystko zapracować. Weź się za siebie, zacznij coś ćwiczyć, zmień fryzurę, zrób coś dla siebie. Zmień myślenie przede wszystkim, bo takie uniżanie własnej wartości w niczym ci nie pomoże, a tylko jeszcze bardziej pogorszy sprawę. A faceta można przyciągnąć ciekawą osobowością, nie tylko dupą i cyckami.
A mnie to zastanawia, skąd u ludzi takie myślenie, że tylko po medycynie/prawie to można w życiu coś osiągnąć. Może dziwna jestem, ale studiowanie tych kierunków mi jakoś szczególnie nie imponuje, może dlatego że to nie moja bajka i mnie to w ogóle nie interesuje. Zresztą, prawników teraz na pęczki, wszędzie przyjmują coraz więcej osób na studia. Medycyna może i trudna, ale ja na przykład nigdy w życiu nie chciałabym być lekarzem. Chyba jeszcze się jakaś weterynaria przewinęła, też mnie to nie interere. Więc w żadnym przypadku nie zazdroszczę.

Tylko właśnie, jak ktoś jest zupełnie nieukierunkowany i nie ma żadnych zainteresowań, to być może ogląda się ciągle na innych i myśli sobie, że ten to studiuje to, a ten tamto i to takie ambitne/przyszłościowe, oni mają taką pasję, są ludźmi sukcesu bla bla. Bo sam nie wie czego chce, to wszędzie trawa jest zieleńsza.
__________________
IT - programuj, dziewczyno!
rockandrollqueen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 08:54   #22
skomplikowanaoo7
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Umiałam już przed rozpoczęciem studiów, ale nie lubię, poszłam na te studia bo tak naprawdę nie miałam żadnego pomysłu, nie mam uprawnień nauczycielskich, bo to inna specjalizacja. I tak nie chciałabym uczyć w szkole.

Myślałam nad tym żeby coś zmienić, ale jak sobie pomyślę jak długa droga przede mną to rezygnuję. Innym dziewczynom żeby mieć płaski brzuch, wystarczy, że nie zjedzą kolacji po 22, ja musiałabym ćwiczyć na to miesiącami. To samo z włosami... i z resztą. A charakteru tym bardziej nie da się zmienić, to chyba najgorsze.
Jeżeli znasz język, to możesz zarobić całkiem konkretne pieniądze dając korki. Zarobioną kasę możesz zainwestować w siebie (kosmetyczka, dentysta, fryzjer).

No wiesz... ciała nie da się wyrzeźbić w tydzień Pierwsze efekty zaczniesz dostrzegać po 4-6 tygodniach
skomplikowanaoo7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 09:03   #23
fleur05
Zadomowienie
 
Avatar fleur05
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 243
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Myślałam nad tym żeby coś zmienić, ale jak sobie pomyślę jak długa droga przede mną to rezygnuję. Innym dziewczynom żeby mieć płaski brzuch, wystarczy, że nie zjedzą kolacji po 22, ja musiałabym ćwiczyć na to miesiącami. To samo z włosami... i z resztą. A charakteru tym bardziej nie da się zmienić, to chyba najgorsze.
Ja bym na Twoim miejscu zakończyła ten licencjat, a potem zmieniła kierunek na jakiś bardziej przyszłościowy. Skoro go nie lubisz, to masz minimalne szanse przebicia się. Szkoda marnować czasu.
Nie użalaj się nad sobą, tylko coś zrób.
Ja wiem, że wygląd jest ważny, ale tak naprawdę to studia są w Twoim przypadku ważniejsze o niebo, bo jeszcze jest czas, żeby coś zmienić, a potem już nie będzie. Jak już się zdecydujesz i zmotywujesz, to nie będzie tak ciężko, a czasem warto jest się trochę pomęczyć.
To nie jest tak, że jedni nic nie robią i mają super studia i potem pracę. To kosztuje mnóstwo sił i pracy.
A płaski brzuch i ładne włosy możesz mieć zawsze jak się postarasz, także zastanów się, co jest teraz najważniejsze.
__________________
Twoja...

Leczę się z egoizmu.

fleur05 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 09:12   #24
Moda de mujer
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 57
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Hejka Przyłączę się do wątku, gdyż w sporej części mam podobne problemy jak autorka wątku. Teraz z niecierpliwością czekam na koniec sesji i chcę złapać wiatr w żagle. Zamawiam na allegro płyty z ćwiczeniami i strój, we wrześniu idę na urlop i wyjeżdżam z niemal obcymi osobami( znam tylko jedną dziewczynę z 5 osób) na egzotyczne wakacje, chcę podszkolić się z angielskiego i hiszpańskiego skoro już nie trzeba będzie uczyć się na egzaminy na studiach. Chcę też wychodzić przynajmniej raz w tygodniu, na dyskotekę( choć średnio lubię), do kawiarni, na spacer, do kina ze znajomymi. Chcę się zmienić w te wakacje
__________________
<ciach_reklama>
Moda de mujer jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 10:09   #25
Kolor kremowy
Rozeznanie
 
Avatar Kolor kremowy
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 868
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Problem w tym, że nie mam żadnych zainteresowań, pasji, więc to nie wina złych studiów. Gdybym TYLKO źle wybrała studia i miałabym inne marzenia, to byłby pikuś a nie problem, bo już dawno bym je rzuciła i była na czymś, co naprawdę mnie interesuje.
Ty tkwiłaś w złym związku, a ja nie mam na tym polu żadnych doświadczeń i nie zanosi się na zmiany. Jestem coraz starsza a nie coraz młodsza i większość facetów w moim wieku i starszych jest zajęta. Nawet, gdyby było inaczej, to nie potrafię siebie zaakceptować, przez co nie jestem gotowa na związek.
Każdy jest coraz starszy, nawet dzieci w przedszkolu. Skoro kończysz licencjat, to masz 22 lata. Jesteś tak młoda, że trudno mi to sobie wyobrazić.

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Umiałam już przed rozpoczęciem studiów, ale nie lubię, poszłam na te studia bo tak naprawdę nie miałam żadnego pomysłu, nie mam uprawnień nauczycielskich, bo to inna specjalizacja. I tak nie chciałabym uczyć w szkole.

Myślałam nad tym żeby coś zmienić, ale jak sobie pomyślę jak długa droga przede mną to rezygnuję. Innym dziewczynom żeby mieć płaski brzuch, wystarczy, że nie zjedzą kolacji po 22, ja musiałabym ćwiczyć na to miesiącami. To samo z włosami... i z resztą. A charakteru tym bardziej nie da się zmienić, to chyba najgorsze.
O MATKO, JAK TY MARUDZISZ! A skąd wiesz, jak maja inne dziewczyny? Myslisz, że innym ludziom to kariery zawodowe i płaskie brzuchy spadły z nieba? Nie pomyślałas, że może ich to wszystko kosztowało masę wyrzeczeń, nieprzespanych nocy, pracy, nerwów - tylko że oni to zrobili, bo byli wytrwali i zdeterminowani? A Ty siedzisz i narzekasz. No to skoro nic się z niczym nie da u Ciebie zmienić to po co jest ten wątek?
__________________
Cytat:
Napisane przez cukier_bialy2 Pokaż wiadomość
A może mu chomik wygryzł enter na klawiaturze? Nigdy nic nie wiadomo. Myślę, że warto napisać, najlepiej poleconym z potwierdzeniem odbioru.
Kolor kremowy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 10:21   #26
edka1231
Przyczajenie
 
Avatar edka1231
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 18
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Jeśli nie masz z kim porozmawiać - to jest dopiero kłopot.. Skoro żaden znajomy nie nadaje sie na kogoś z kim możesz swobodnie porozmawiwać o każdej porze dnia i o wszystkim to może skontaktuj się z psychologiem? To naprawde świetna opcja, a nie ma sie czego wstydzić
edka1231 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 10:57   #27
rockandrollqueen
Zadomowienie
 
Avatar rockandrollqueen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 484
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Kolor kremowy Pokaż wiadomość
Każdy jest coraz starszy, nawet dzieci w przedszkolu. Skoro kończysz licencjat, to masz 22 lata. Jesteś tak młoda, że trudno mi to sobie wyobrazić.
Lepiej bym tego nie napisała

Cytat:
Napisane przez Kolor kremowy Pokaż wiadomość
O MATKO, JAK TY MARUDZISZ!
taa
autorko masz dwie możliwości,

możesz dalej siedzieć i narzekać, patrzeć jak kolejne lata przeciekają Ci przez palce, zazdrościć tym pięknym, ambitnym, realizującym się w życiu, być mimozą bez swojego zdania i zainteresowań

albo wciąć się do roboty, aby poprawić jakość swojego życia, choćby małymi rzeczami/krokami. no bo co masz do stracenia? co Cię powstrzymuje?
__________________
IT - programuj, dziewczyno!
rockandrollqueen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 11:03   #28
xoxoxxo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 19
Dot.: Czuję się beznadziejnie

Cytat:
Napisane przez Hankowa Pokaż wiadomość
Internet niewiele tutaj pomoże a waszych rad nie da się wcielić w życie, ale mimo wszystko dziękuję za dobre słowo.
No rzeczywiście wcale się nie da. Na przykład ja ci napisałam mega proste rzeczy, które łatwo wykonać.
Irytują mnie takie osoby jak Ty, chciałyby coś zmienić, ale tak naprawdę wcale nie chcą bo się chyba uwielbiają użalać i robić z siebie ofiary losu.
Znam takie typy życiowych męczennic, możliwe że zostanie ci tak do 80dziesiątki, ale z takim zamartwianiem to życzę tego wieku.
Tak ciężko pojąć że na zmianę nie pracuje się dwa tygodnie, tylko czasem dwa lata? Czy naprawdę lepiej przez te dwa lata płakać w poduszkę jaką jest się brzydką, niepewną siebie a przy okazji tracić je na beznadziejny kierunek?
Założę się, że te problemy masz już od dawna i wtedy jak się pojawiły, a ty jakbyś wtedy zaczęła coś z nimi robić to byś w tym momencie miała efekty swojej pracy. A tak to jesteś gdzie jesteś i z takim podejściem nie zapowiada się lepiej.
xoxoxxo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 11:10   #29
zlotniczanka
plum plum
 
Avatar zlotniczanka
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 392
Dot.: Czuję się beznadziejnie

skojarzyłaś mi się z tą listą, Autorko: http://www.pepsieliot.com/55-sposobo...c-sobie-zycie/
jesteś wzorcowym przykładem "tosięnieuda".
__________________
May the Force be with You!

zlotniczanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-24, 12:29   #30
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 840
Dot.: Czuję się beznadziejnie

cóż, nigdy nie będziesz mieć faceta, jeśli będziesz uważać siebie za byle co. Nikt nie chce mieć "byle co".
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-25 11:14:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:49.