Bezdzietne z wyboru - część VI :) - Strona 50 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kobieta 30 z plusem

Notka

Kobieta 30 z plusem Forum dla Kobiet trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek; Problemy, porady i tajemnice bycia kobietą świadomą :-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-02-26, 07:24   #1471
effcia82
Zakorzenienie
 
Avatar effcia82
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 5 295
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez huren Pokaż wiadomość
Wątek ucichł, ale mimo to stwierdziłam, że napiszę co mój gin postanowił na temat antykoncepcji.
Przede wszystkim dzięki za wszystkie wskazówki i chęci pomocy dziewczyny.
Ostatecznie z powodu problemów natury sercowej stanęło na tabletkach Leverette. Mam spróbować i zobaczyć jak się będę po nich czuła. Jednoskładnikowe tabletki odradził ze względu na brudzenie i spadek libido. Odradził też zastrzyk twierdząc, że w moim przypadku to szaleństwo. Ewentualnie mogę się jeszcze zastanowić nad ringami.
Także spróbuję najpierw te tabletki i zobaczymy

Też biorę te tabletki. Levonorgestrel w mniejszym stopniu zwiększa ryzyko zakrzepicy niż gestageny 3 i 4 generacji.
effcia82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 13:53   #1472
Shar14
Zadomowienie
 
Avatar Shar14
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 1 458
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Widziałyście wątek na Intymnym pt: "Tracę przyjaciółkę po urodzeniu dziecka"?
Polecam dla rozrywki, choć to najpewniej troll.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
__________________
Niemożliwe jest tylko to, co sami takim uczynimy...
Shar14 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 15:16   #1473
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 143
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Shar14 Pokaż wiadomość
Widziałyście wątek na Intymnym pt: "Tracę przyjaciółkę po urodzeniu dziecka"?
Polecam dla rozrywki, choć to najpewniej troll.
Autorka może tak, ale kilka prawdziwych madek też się zleciało.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 15:07   #1474
motylka_30
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 46
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez LazyLlama Pokaż wiadomość
Ohoho, coś takiego na mnie działa jak płachta na byka
Ostatnio ktoś udostępnił jakiś głupi tekst, kliknęłam, bo już po tytule wiedziałam, że ktoś ma nasrane we łbie, chciałam tylko zobaczyć, jak bardzo. I - uwaga - był tam apel do bezdzietnych, żeby pomagali znajomym młodym mamom. Pomagali, czyli: robili im zakupy, bo im taaaak ciężko, posprzątali im chatę, bo im taaak ciężko, kupowali im żarcie/gotowali, bo im taaaak ciężko itp. I na koniec - idźcie do nich i słuchajcie wszystkiego, jak kołki, niech się wygadają, bo im taaaak ciężko i są taaakie samotne.
Nie był to apel do współpłodzicieli kaszojada, nawet nie do przyjaciółek, rodziny, ale do dalszych koleżanek i znajomych Np. sąsiadów. A co mnie obchodzi dzieciak sąsiadki?
Przecież one dobrze wiedziały, z czym wiąże się dziecko, a dziecko nie spadło im z nieba. Wiedziały, że będą głównie siedzieć SAME w domu z kaszojadem i że nie da się z nim porozmawiać. Wiedziały też raczej, że osoby trzecie nie będą nim specjalnie zainteresowane. Przecież to to nic nie umie, jest takie samo jak wszystkie, no nie da się nic ciekawego powiedzieć. Jak się jakaś matka zachwyca nastolatkiem, który np. wygrał ważne zawody albo olimpiadę, to rozumiem, ale nie tym tym leżącym i drącym japę kaszojadem.

Zastanawia mnie ten obecny kult matek i dzieci. Nie wiem, moja mama mówiła, że kiedyś nikt się tak nie cackał, bo to było normalne, dzieci były i już. Tak czy siak - ja ignoruję, nie zamierzam się do tego kultu wpisywać. I traktuję je normalnie, jak każdego. Np. jak mnie ktoś potrąci, to mu powiem, że ma uważać. Tak samo jak mnie ktoś najedzie wózkiem, to ochrzanię. Bo dlaczego miałabym nie? Podobnie jak mi weszła pod nogi gówniara około 7-8 lat, to jej powiedziałam, żeby uważała, jak chodzi (przecięła mi drogę dość mocno i bezczelnie). Tak, jak zwróciłabym uwagę np. osobie bezdzietnej w moim wieku. Ale nie, tutaj już jest święte oburzenie, bo matka z dzieckiem

Zastanawia mnie się też, dlaczego one tak strasznie głupieją, że nie da się o niczym normalnym porozmawiać. Nie wszystkie pewnie, ale te, co znałam, to tak. Faceci - ojcowie w większości tak nie maja, chyba że całkiem infantylni, ale to mniejszość. U bab proporcja jest odwrotna.

Nie wiem, przecież mam w swoim otoczeniu ludzi i zwierzęta, których/które kocham. I jak matka pochlała i wino jej "zaszkodziło", to mówię, że rzygała, a jak kot się zesrał, to mówię, że się zesrał, nie zdrabniam tego. A im coś totalnie na mózg wali. Rzygi to rzygi, gówno to gówno. Obrzydliwe i tyle, a nie do zachwycania. Podobnie z pierdami - śmierdzące i przeszkadzające wszystkim ohydztwo, tylko własne nie przeszkadza, taka prawda. Fizjologia człowieka/zwierzęcia jest naturalna, konieczna, ale obrzydliwa, więc po się nią zachwycać i mówić o niej w towarzystwie? To tak jakby przyszli do mnie goście i bym mówiła do kota "no rzygaj tą trawą, rzygaj" przy kawce...
Mnie z kolei dziwi bardziej nie samo ich zachowanie, a społeczna akceptacja. Bo np. wujkowi Stasiowi nie wolno mówić o problemach z prostatą przy obiedzie, ale IM to wolno...

PS ja w ramach happeningu powiedziałabym "idę do klopa cisnąć gówno" czy coś podobnego

PS2 trzymam kciuki za operację i za ślub!
To co ty prezentujesz w postach przechodzi trochę moje pojęcie dobrego smaku.Wyobraź sobie że ja też nie chce mieć dzieci i mam do nich neutralny stosunek i podziwiam niektóre samotne matki że sobie radzą a nie pluje na nich jak ty.

Po drugie twoje określenie względem dzieci są tak prostackie że szok.Sorki ale nie umiem tego brać na poważnie i jak dla mnie masz jakiś problem w sobie spowodowany może przeszłością.Strasznie się to smutno czyta co ty wypisujesz no ale cóż.Znam wiele bezdzietnych z wyboru ale twoja postawa graniczy z jakąś fobią po prostu.

Nikt ci nie każe pomagać samotnym matką ale twoja wroga postawa wobec nikt jest bardzo nie sprawiedliwa.Ja jak bym miała fundusze to na pewno bym pomagała takim kobietą samotnym w przekonaniu że to jest doskonała pomoc.

W ogóle jakieś teksty "jem na śniadanie dzieci, drze jape" to jest tak chamskie że szok i jeszcze ktoś myśli że jest fajny.

Edytowane przez motylka_30
Czas edycji: 2020-03-26 o 15:18
motylka_30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 16:46   #1475
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 164
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez motylka_30 Pokaż wiadomość
To co ty prezentujesz w postach przechodzi trochę moje pojęcie dobrego smaku.Wyobraź sobie że ja też nie chce mieć dzieci i mam do nich neutralny stosunek i podziwiam niektóre samotne matki że sobie radzą a nie pluje na nich jak ty.

Po drugie twoje określenie względem dzieci są tak prostackie że szok.Sorki ale nie umiem tego brać na poważnie i jak dla mnie masz jakiś problem w sobie spowodowany może przeszłością.Strasznie się to smutno czyta co ty wypisujesz no ale cóż.Znam wiele bezdzietnych z wyboru ale twoja postawa graniczy z jakąś fobią po prostu.

Nikt ci nie każe pomagać samotnym matką ale twoja wroga postawa wobec nikt jest bardzo nie sprawiedliwa.Ja jak bym miała fundusze to na pewno bym pomagała takim kobietą samotnym w przekonaniu że to jest doskonała pomoc.

W ogóle jakieś teksty "jem na śniadanie dzieci, drze jape" to jest tak chamskie że szok i jeszcze ktoś myśli że jest fajny.
No widzisz, a jednak jestem zdania, że jak ktoś sobie zrobił dziecko/dzieci z jakimś frajerem (tak, facet, który robi sobie dzieciaka a potem ma na niego wyjechane to frajer), to jego zadaniem jest o nie zadbać, a nie liczyć na osoby trzecie, państwo, i ogólnie - jestem samotną matką, podziwiaj mnie. No nie.
I mówię to jako dziecko samotnej matki, ona doskonale wiedziała, z kim sobie dwójkę dzieci robi. A zrobiła sobie dwójkę dzieci z wiecznie bezrobotnym kryminalista i alkusem. Mój ojciec, jak i tysiące "ojców" nie zmienił się w momencie porodu dziecka, że na gorsze, a przedtem przykładny obywatel, pracujący i kochający mąż. Nie. Takie typki od ZAWSZE dają sygnały, ba, syreny alarmowe, a laski brną w takie związki, bo łobuz kocha najbardziej (i sama na takich leciałam! Bo ja go zmienię! Moja miłość go uzdrowi!). Więc ja nie wiem, dlaczego teraz ja, pracująca osoba, mam tyrać i płacić, bo ktoś tam zrobił sobie dzieciaka z idiotą a teraz #dej
Moja matka nie miała żadnych dodatków na nas, ojciec alimentów nie płacił, z funduszu się nie należały, bo za wysoki dochód.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 18:40   #1476
Shar14
Zadomowienie
 
Avatar Shar14
 
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 1 458
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
No widzisz, a jednak jestem zdania, że jak ktoś sobie zrobił dziecko/dzieci z jakimś frajerem (tak, facet, który robi sobie dzieciaka a potem ma na niego wyjechane to frajer), to jego zadaniem jest o nie zadbać, a nie liczyć na osoby trzecie, państwo, i ogólnie - jestem samotną matką, podziwiaj mnie. No nie.
I mówię to jako dziecko samotnej matki, ona doskonale wiedziała, z kim sobie dwójkę dzieci robi. A zrobiła sobie dwójkę dzieci z wiecznie bezrobotnym kryminalista i alkusem. Mój ojciec, jak i tysiące "ojców" nie zmienił się w momencie porodu dziecka, że na gorsze, a przedtem przykładny obywatel, pracujący i kochający mąż. Nie. Takie typki od ZAWSZE dają sygnały, ba, syreny alarmowe, a laski brną w takie związki, bo łobuz kocha najbardziej (i sama na takich leciałam! Bo ja go zmienię! Moja miłość go uzdrowi!). Więc ja nie wiem, dlaczego teraz ja, pracująca osoba, mam tyrać i płacić, bo ktoś tam zrobił sobie dzieciaka z idiotą a teraz #dej
Moja matka nie miała żadnych dodatków na nas, ojciec alimentów nie płacił, z funduszu się nie należały, bo za wysoki dochód.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
I to się nazywa szczyt nieodpowiedzialności i egoizmu. Bo ja chce dziecko. Jak nową zabawkę w sklepie. Mało osób myśli o tym, że to osobny człowiek, którego wychowują dla świata, a nie dla siebie. Z własnymi pragnieniami i potrzebami, które obowiązkiem rodzica jest w podstawowy chociaż sposób spełnić. Po prostu się we mnie gotuje jak czytam teksty typu: chce mieć małą kopię siebie (a jak będzie zupełnie inne to co?), żeby przekazać mu moje wartości (a jak dorośnie i je odrzuci to co?).
Naprawdę uważam, że następnym krokiem w lepszą przyszłość były szkolenia i testy na rodzica, a dopiero potem zgoda na rozmnażanie. I pomoc psychologa w całym procesie wychowania. Wg mnie duża część ludzi po prostu nie powinna mieć dzieci, bo je krzywdzi w ten czy inny sposób. A później mamy dorosłych ze zwichrowaną psychiką, którzy często powielają te same błędy.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
__________________
Niemożliwe jest tylko to, co sami takim uczynimy...
Shar14 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-27, 15:42   #1477
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 11 887
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Shar14 Pokaż wiadomość
I to się nazywa szczyt nieodpowiedzialności i egoizmu. Bo ja chce dziecko. Jak nową zabawkę w sklepie. Mało osób myśli o tym, że to osobny człowiek, którego wychowują dla świata, a nie dla siebie. Z własnymi pragnieniami i potrzebami, które obowiązkiem rodzica jest w podstawowy chociaż sposób spełnić. Po prostu się we mnie gotuje jak czytam teksty typu: chce mieć małą kopię siebie (a jak będzie zupełnie inne to co?), żeby przekazać mu moje wartości (a jak dorośnie i je odrzuci to co?).
Naprawdę uważam, że następnym krokiem w lepszą przyszłość były szkolenia i testy na rodzica, a dopiero potem zgoda na rozmnażanie. I pomoc psychologa w całym procesie wychowania. Wg mnie duża część ludzi po prostu nie powinna mieć dzieci, bo je krzywdzi w ten czy inny sposób. A później mamy dorosłych ze zwichrowaną psychiką, którzy często powielają te same błędy.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Właśnie też mnie to rusza.

2 lata temu miałam częsty kontakt z psychologami dziecięcymi, PCPR i ogólnie pedagogami. Byłam na takim kursie dla rodzin zastępczych (długa historia, jedno dziecko w rodzinie miało totalnie przegwizdane i chciałam pomóc). Dlaczego nie ma kursów na rodzica, nie wiem. A mieliśmy tam różne rozmowy, ćwiczenia, dużo o psychologii. Ludzie chcą być rodziną zastępczą i to spokrewnioną i przechodzą kurs, w czasie którego muszą również się wykazać, spędzając czas z dzieciakami z DZ czy innych rodzin zastępczych. A tacy ludzie, którzy naprawdę nie powinni nawet chomika dostać, zrobią dziecko i ich opieka nad nim polega na tym, żeby nakarmić, ubrać i wysłać do szkoły. Ja kombinowałam, jak zapewnić młodej w tygodniu czas na terapię, czas na jej hobby, korki, pogodzić dojazdy, zadbać o komfort, generalnie zrobić wszystko, żeby poczuła się kochana, chciana i że ktoś wierzy, że ona może osiągnąć co tylko zechce. Niektórzy puszczają dzieciaki do szkoły i fajrant.
__________________

Nowy wpis. "Kocia saga. Część pierwsza"


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-27, 17:47   #1478
alefelerzeklseler
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 6 798
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Właśnie też mnie to rusza.

2 lata temu miałam częsty kontakt z psychologami dziecięcymi, PCPR i ogólnie pedagogami. Byłam na takim kursie dla rodzin zastępczych (długa historia, jedno dziecko w rodzinie miało totalnie przegwizdane i chciałam pomóc). Dlaczego nie ma kursów na rodzica, nie wiem. A mieliśmy tam różne rozmowy, ćwiczenia, dużo o psychologii. Ludzie chcą być rodziną zastępczą i to spokrewnioną i przechodzą kurs, w czasie którego muszą również się wykazać, spędzając czas z dzieciakami z DZ czy innych rodzin zastępczych. A tacy ludzie, którzy naprawdę nie powinni nawet chomika dostać, zrobią dziecko i ich opieka nad nim polega na tym, żeby nakarmić, ubrać i wysłać do szkoły. Ja kombinowałam, jak zapewnić młodej w tygodniu czas na terapię, czas na jej hobby, korki, pogodzić dojazdy, zadbać o komfort, generalnie zrobić wszystko, żeby poczuła się kochana, chciana i że ktoś wierzy, że ona może osiągnąć co tylko zechce. Niektórzy puszczają dzieciaki do szkoły i fajrant.
zawsze uważałam, ze żeby zostać rodzicem człowiek powinien przejść kilkuletnie szkolenie, zakończone egzaminem. Nie powielano by przez pokolenia błędów wychowawczych. Spłodzenie czy wychowanie dziecka to moim zdaniem przywilej a nie prawo.
Czy to dziecko nadal jest pod Twoją opieką?

Edytowane przez alefelerzeklseler
Czas edycji: 2020-03-27 o 17:49
alefelerzeklseler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-27, 21:18   #1479
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 11 887
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez alefelerzeklseler Pokaż wiadomość
zawsze uważałam, ze żeby zostać rodzicem człowiek powinien przejść kilkuletnie szkolenie, zakończone egzaminem. Nie powielano by przez pokolenia błędów wychowawczych. Spłodzenie czy wychowanie dziecka to moim zdaniem przywilej a nie prawo.
Czy to dziecko nadal jest pod Twoją opieką?
Nie. Rodzice podjęli terapię, jest teraz u nich. Zresztą akurat stała się pełnoletnia. I wie, że zawsze może na mnie liczyć
__________________

Nowy wpis. "Kocia saga. Część pierwsza"


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-27, 23:08   #1480
RedLamb
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 8
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
No widzisz, a jednak jestem zdania, że jak ktoś sobie zrobił dziecko/dzieci z jakimś frajerem (tak, facet, który robi sobie dzieciaka a potem ma na niego wyjechane to frajer), to jego zadaniem jest o nie zadbać, a nie liczyć na osoby trzecie, państwo, i ogólnie - jestem samotną matką, podziwiaj mnie. No nie.
I mówię to jako dziecko samotnej matki, ona doskonale wiedziała, z kim sobie dwójkę dzieci robi. A zrobiła sobie dwójkę dzieci z wiecznie bezrobotnym kryminalista i alkusem. Mój ojciec, jak i tysiące "ojców" nie zmienił się w momencie porodu dziecka, że na gorsze, a przedtem przykładny obywatel, pracujący i kochający mąż. Nie. Takie typki od ZAWSZE dają sygnały, ba, syreny alarmowe, a laski brną w takie związki, bo łobuz kocha najbardziej (i sama na takich leciałam! Bo ja go zmienię! Moja miłość go uzdrowi!). Więc ja nie wiem, dlaczego teraz ja, pracująca osoba, mam tyrać i płacić, bo ktoś tam zrobił sobie dzieciaka z idiotą a teraz #dej
Moja matka nie miała żadnych dodatków na nas, ojciec alimentów nie płacił, z funduszu się nie należały, bo za wysoki dochód.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Tak czytam i czytam ten watek i zgadzam sie z Toba calkowicie!

Ja osobiscie mam juz dosc tego calego pomagalstwa samotnym matkom. Swiete krowy... bo misiaczek zostawil, ojojo. Moze w koncu zaczniemy myslec, z ejak decydujemy sie na dzieciaka to 1. stac nas na niego 2. jak zabraknie tatusia z KAZDEGO POWODU to sobie poradzimy
A nie ciagle to pieprzenie 'skad mialam wiedziec ze odejdzie', 'nie moja wina ze umarl' dobra z tym drugim przesadzilam, przepraszam. Ale nadal uwazam, ze decydujac sie na dziecko trzeba byc przygotowanym na wszystko. Czy to zdrada czy to smierc.
RedLamb jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 09:11   #1481
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 164
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Dziecko po śmierci rodzica otrzymuje rentę. Więc pomoc ma. Dodatkowo 500+
Jestem też za pomocą w naprawdę trudnych sytuacjach, ale nie za robieniem sobie dzieciaka z byle kim, "bo on mnie kocha"

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 16:38   #1482
alefelerzeklseler
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 6 798
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Nie. Rodzice podjęli terapię, jest teraz u nich. Zresztą akurat stała się pełnoletnia. I wie, że zawsze może na mnie liczyć
super że jej pomogłaś klask i:
alefelerzeklseler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 17:48   #1483
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 11 887
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Bezdzietne z wyboru - część VI :)

Cytat:
Napisane przez alefelerzeklseler Pokaż wiadomość
super że jej pomogłaś klask i:
Od tego ma się rodzinę . Dzięki
__________________

Nowy wpis. "Kocia saga. Część pierwsza"


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kobieta 30 z plusem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-29 18:48:40


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:28.