Terminacja ciąży cz. 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą

Notka

Dziecko - Mama z klasą Blaski i cienie macierzyństwa - staramy się o dziecko, leczenie niepłodności, ciąża, poród, wychowanie dziecka, wszystko co z dzieckiem i byciem mamą i tatą związane.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-12-18, 20:36   #1
BRaGG
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 69

Terminacja ciąży cz. 4


Temat się niestety nie kończy, więc otwieram kolejny wątek.
BRaGG jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-19, 08:18   #2
GIS
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 120
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Mattusiowa wielowadzie jest wtedy, jeżeli u dziecka znaleziono nie jedną wadę ale kilka. Może to być zespół wad genetycznych, ale niekoniecznie. Mój syn miał wadę w przepływach komorowych w mózgu, wadę aorty, nerek, serca itd. Wady te przypominały Zespół Edwardsa ale nie do końca. Nie udało nam się zrobić badania dziecka, więc do końca nie ma pewności. Z naszych kariotypów wszystko wyszło ok. Natomiast pani genetyk raczej była sceptyczna co do tego, że był to zespół Edwardsa, ponieważ stwierdziła, że na usg I trymestru już powinny być jakieś symptomy tych wad jeżeli byłby to Edwards. A usg wtedy wyszło idealnie, a w pappa miałam bardzo niskie ryzyka na wszystkie trzy trisomie. Natomiast - podobnie jak mój gin i dwoje innych lekarzy, którzy mnie wtedy diagnozowali - obstawia, że przeszłam bezobjawowo jakąś infekcję, która zaszkodziła synkowi.
GIS jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-19, 16:53   #3
overmind
Rozeznanie
 
Avatar overmind
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 614
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cześć dziewczyny, wizaż przeglądam regularnie, dawno się jednak tutaj nie udzielałam, natomiast to co się dzieje w ostatnim czasie zmusiło mnie, żeby przypomnieć sobie hasło i napisać tutaj, bo nie radzę sobie.



Jestem obecnie w 12 tygodniu ciąży. Nie była wyczekiwana jakoś szczególnie bardzo, natomiast bardzo nas z mężem ucieszyła, że udało się trafić (staraliśmy się ok. 3 miesiące). Badania na początku ok. Dodam, że to moja pierwsza ciąża, mam 28 lat. Czułam się ok.



Na drugim USG ginekolog zobaczył jakiś obrzęk, ale powiedział żeby się tym teraz nie martwić i że czas wypisać skierowanie na prenatalne. Zresztą chciałam je zrobić tak czy siak.



W środę byłam na badaniach i siedzieliśmy podczas rozmowy z ginekologiem jak wryci.



Wyniki mojego USG są fatalne, właściwie nic nie jest dobrze. Ciśnienie płodu 188. Przezierność 6,5 mm. Brak kości nosowej. Fala wsteczna w sercu. Obwód głowy, brzucha za małe. Duże wady - wpisane mam przepuklina pępowinowa. Obraz serca nieprawidłowy, pani doktor nie była w stanie stwierdzić czy budowa jest ok, coś nie tak z komorami, aorta etc. Dramat. W dodatku ten obrzęk, którego nie mam wpisanego w wyniku, ale o którym lekarka mówiła. Byłam u lekarki o bardzo dobrych opiniach.



Moje wyniki - trisomia 21: 1:13, trisomia 18: 1:71, trisomia 13: 1:268. Na pappe czekam, ale po co? Kiedy USG jest jakie jest...



Jutro idę na biopsję kosmówkowa, przy niej zrobimy płatnego FISHA, żeby wynik był szybciej.



Dla mnie to kosmos. Nie wiem już czego się bardziej boję, albo co bym wolała (tak, takie mam rozkminy). Lepiej gdyby się okazało, że dziecko ma wadę genetyczna i dostanę skierowanie na terminację czy lepiej gdy się okaże, że jednak wady nie ma. Przy tym jak się nasłuchałam jak fatalne jest to USG, chyba bym "wolała" aby dziecko było chore genetycznie, bo boję się, że w innej sytuacji będę drżeć o to kiedy stracę ciążę czy też dziecko przeżyje poród, co z tym sercem. Czy będzie mu jakoś można pomóc. Boję się, że może się okazać, że wskazań do terminacji nie będzie, a ja będę myśleć jak chore dziecko urodzę. Czy wskazaniem może być tylko wada genetyczna, czy szereg innych wad również? Jak było u Was?



To USG chyba nie pozostawia złudzeń, że może być jeszcze dobrze? Miał ktoś fatalne USG i zdrowe dziecko potem?



Sama nie wiem co myśleć. Zastanawiam się jeszcze, czy fakt że mąż ma stwierdzoną arytmię, może mieć wpływ na tak kiepskie wyniki. Nikt mnie nie pytał czy ktoś z nas ma problemy kardiologiczne.



Nigdy nie sądziłam, że będę musiała się zastanawiać czy ciążę przerwać czy nie. Dodam, że rodzinie jeszcze nie mówiliśmy o ciąży.. liczyliśmy na to, że prenatalne wyjdą ok i podzielimy się ta nowiną w święta.
overmind jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-19, 21:17   #4
Shadow7919
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 141
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Overmind
Na Twoje pytania nikt w tej chwili nie odpowie... Ile ciąż, tyle tu różnych historii... Czasami usg jest super, a jednak jest wada genetyczna. I na odwrót. Dobrze, że zrobiłaś te badania. Podstawą do T jest zły wynik amniopunkcji lub biopsji. Były tu również dziewczyny, które miały T na podst złego usg. Różnie to bywa jak widać. Poczytaj część 3 forum, 5 tys postów, tam są wszelkie historie i tematy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Shadow7919 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-19, 21:40   #5
mattusiowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 101
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Overmind u mnie usg fatalne - wielowadzie, a badanie genetyczne nic nie wykazało. Lekarze zarzekali się że to na 100 % troploidia. Zawsze może być też mozaika ( nie wszystkie geny nieprawidłowe) której praltycznie nie da się wykryć.
Doskonale Cię rozumiem. Też mieliśmy cieszyć się na święta z dobrych wyników a prentalnych nawet tym razem nie doczekałam.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
mattusiowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 07:00   #6
love_bite
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 23
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cytat:
Napisane przez overmind Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, wizaż przeglądam regularnie, dawno się jednak tutaj nie udzielałam, natomiast to co się dzieje w ostatnim czasie zmusiło mnie, żeby przypomnieć sobie hasło i napisać tutaj, bo nie radzę sobie.



Jestem obecnie w 12 tygodniu ciąży. Nie była wyczekiwana jakoś szczególnie bardzo, natomiast bardzo nas z mężem ucieszyła, że udało się trafić (staraliśmy się ok. 3 miesiące). Badania na początku ok. Dodam, że to moja pierwsza ciąża, mam 28 lat. Czułam się ok.



Na drugim USG ginekolog zobaczył jakiś obrzęk, ale powiedział żeby się tym teraz nie martwić i że czas wypisać skierowanie na prenatalne. Zresztą chciałam je zrobić tak czy siak.



W środę byłam na badaniach i siedzieliśmy podczas rozmowy z ginekologiem jak wryci.



Wyniki mojego USG są fatalne, właściwie nic nie jest dobrze. Ciśnienie płodu 188. Przezierność 6,5 mm. Brak kości nosowej. Fala wsteczna w sercu. Obwód głowy, brzucha za małe. Duże wady - wpisane mam przepuklina pępowinowa. Obraz serca nieprawidłowy, pani doktor nie była w stanie stwierdzić czy budowa jest ok, coś nie tak z komorami, aorta etc. Dramat. W dodatku ten obrzęk, którego nie mam wpisanego w wyniku, ale o którym lekarka mówiła. Byłam u lekarki o bardzo dobrych opiniach.



Moje wyniki - trisomia 21: 1:13, trisomia 18: 1:71, trisomia 13: 1:268. Na pappe czekam, ale po co? Kiedy USG jest jakie jest...



Jutro idę na biopsję kosmówkowa, przy niej zrobimy płatnego FISHA, żeby wynik był szybciej.



Dla mnie to kosmos. Nie wiem już czego się bardziej boję, albo co bym wolała (tak, takie mam rozkminy). Lepiej gdyby się okazało, że dziecko ma wadę genetyczna i dostanę skierowanie na terminację czy lepiej gdy się okaże, że jednak wady nie ma. Przy tym jak się nasłuchałam jak fatalne jest to USG, chyba bym "wolała" aby dziecko było chore genetycznie, bo boję się, że w innej sytuacji będę drżeć o to kiedy stracę ciążę czy też dziecko przeżyje poród, co z tym sercem. Czy będzie mu jakoś można pomóc. Boję się, że może się okazać, że wskazań do terminacji nie będzie, a ja będę myśleć jak chore dziecko urodzę. Czy wskazaniem może być tylko wada genetyczna, czy szereg innych wad również? Jak było u Was?



To USG chyba nie pozostawia złudzeń, że może być jeszcze dobrze? Miał ktoś fatalne USG i zdrowe dziecko potem?



Sama nie wiem co myśleć. Zastanawiam się jeszcze, czy fakt że mąż ma stwierdzoną arytmię, może mieć wpływ na tak kiepskie wyniki. Nikt mnie nie pytał czy ktoś z nas ma problemy kardiologiczne.



Nigdy nie sądziłam, że będę musiała się zastanawiać czy ciążę przerwać czy nie. Dodam, że rodzinie jeszcze nie mówiliśmy o ciąży.. liczyliśmy na to, że prenatalne wyjdą ok i podzielimy się ta nowiną w święta.
Overmind, bardzo mi przykro, że musisz przez to przechodzić... poczytaj moje posty, opisałam swój przypadek, może pewniejsza będzie amniopunkcja z fishem zamiast biopsji? Pozdrawiam cię

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
love_bite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 07:05   #7
overmind
Rozeznanie
 
Avatar overmind
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 614
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Czytam część 3 i czytam... Jednak nic nie uspokoi tych moich myśli w głowie, co to, co to za choroba, dlaczego my. Dziś biopsja. Fishem. Mam nadzieję, że wyniki będą szybko i że jeśli jest tak źle jak się zapowiada, to że ta cała "procedura" pójdzie sprawnie i nikt nie będzie robił problemów. Sama sytuacja jest i tak wystarczająco trudna.



Dzięki dziewczyny za odpowiedź.

---------- Dopisano o 08:05 ---------- Poprzedni post napisano o 08:01 ----------

Jestem teraz w 12 tygodniu. Na sam wynik biopsji będę czekać 3-4 tygodnie. Nie wyobrażam sobie czekać tyle do amniopunkcji a potem kolejne tyle do wyników. Za długo. Byłam w placówce, gdzie na NFZ zasugerowali biopsję i na nią mnie skierowali bezpłatnie, bo można zrobić ją już. Do tego biorę FISHA, żeby było szybciej.
overmind jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 08:06   #8
love_bite
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 23
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Ok, jasne, rozumiem cię. Ja też miałam biopsję njpierw, bo nie chciałam tyle czekać. Niestety potem musiałam ponownie przechodzić przez amnio. Wytrwałości
love_bite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 08:09   #9
overmind
Rozeznanie
 
Avatar overmind
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 614
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

A przypomnisz swoją historię z biopsją? Dobrze mi się kojarzy, że ona wyszła ok, ale materiał do badania był zły?
overmind jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 14:06   #10
Beznadziejny_przypadek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 122
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cześć dziewczyny. Niestety muszę do Was dołączyć. Mój dramat rozpoczął się 13.11 kiedy to na USG pierwszego trymestru (13+1tc) lekarz stwierdził podwyższone NT=3,09. Lekarz uspokajał, że to nic nie znaczy (wszystkie inne parametry były prawidłowe), że czasem tak się zdarza... Ale ja już spokojna nie byłam. Tydzień później odebrałam wyniki pappa i bach, ryzyko trisomii 21 1:30 (ryzyko podstawowe z racji wieku 1:464). Oczywiście nadal mnie uspokajano że tylko 1 na 30 kobiet z tej grupy ryzyka urodzi chore dIecko. W rodzinie nie mielismy takiego przypadku, oboje z mężem jesteśmy zdrowi, dobrze sie wprowadzimy. Ja nigdy nie paliłam papierosów, alkohol tylko sporadycznie. W 16+1 Tc zrobiłam amniopunkcje, ciągle byliśmy dobrej myśli bo na usg przed zabiegiem w zasadzie wszystko było ok oprocz tego że lekarz stwierdził ognisko hyperechigenne w lewej komorę serca. Nadal mnie uspokajał ze to taka uroda serca ale trzeba zrobić echo. No i kość udowa wg wyniku miała 15tc a nie 16... Zapłaciłam za szybszy wynik amniopunkcki metoda QF-PCR który był po 6 dniach... Trisomia 21. Nie mogliśmy z mężem w to uwierzyć, on w ogóle nie dopuszczal do końca do siebie takiej mozliwosci. Ale stało się... Mieliśmy trochę czasu żeby podjąć decyzję przed ostatecznym wynikami amnio. Zdecydowaliśmy się na T. Wyniki odebralismy w środę, od razu lekarz genetyk wystawił nam skierowanie na T. Mówiąc że nie ma na co czekać i jutro rano trzeba iść do sPitala. Poszliśmy (wczoraj) ale tu zaczely się schody. Wysłano mnie abym zrobiła wyniki badań krwi bo muszą być aktualne i na konsultacje z anastezjologiem. Badania załatwilam szybko wczoraj a dziś byłam u anastezjologa który wkurzył się że mnie odeslano bo powiedział ze takie rzeczy załatwia się w szpitalu. Wykazał się dużą wyrozumialoscia i podzielił swoim doświadczeniem... Przeszedł to samo z żoną w maju tego roku. Pocieszyl jednak, że mimo iż pracuje w tym szpitlu tez ich 1 dnia nie przyjęto na oddział. U nas T. wykonują tylko w 1 szpitalu i na zmianę wykonują to dwie kliniki... Jak na złość w tym miesiącu wykonuje klinika która utrudnia pomimo poparcia że strony ordynatora. Personel się buntuje. Jestem w 18+4 Tc a wczoraj na izbie od pani która mnie wysłała na badania dowiedziałam się że to jeszcze wcześnie, że do 22 Tc oni wykonują T. że mam jeszcze czas... Pewnie chodziło jej o to żebym przyszła po nowym roku jak zmieni się klinika która to wykonuje. Niestety nie opduszcze, od 5 tygodni zyje w stresie. Jutro jest ostry dyżur, mam wszystkie papiery i idę na oddział. Nie wyjdę dopóki mnie nie przyjmą...
Beznadziejny_przypadek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 15:34   #11
overmind
Rozeznanie
 
Avatar overmind
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 614
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Wszystko się potoczyło szybko.



Dziś odebrałam wyniki Pappy w klinice. Bez zaskoczenia tym razem, wyniki ponownie okazały się tragiczne, z tym że tym razem największe ryzyko spadło na zespół Edwardsa. Omówiliśmy dosyć szczegółowo te wyniki z położną, omówiła też jak będzie wyglądać procedura amniopunkcji. Chwilę po tym weszliśmy do gabinetu.



Stres co i jak, w głowie milion myśli i diagnoza lekarza, że natura sama rozwiązała problem. Ciąża obumarła. Poczułam straszną ulgę w tym momencie, że to moje ciało powiedziało dość, zamiast mojego sumienia i podejmowania decyzji o terminacji, na którą byliśmy zdecydowani.



Lekarz wszystko wyjaśnił, po czym zasugerował żeby zrobić amniopunkcję w celu diagnostyki genetycznej. Tak też zrobiliśmy.



Potem oczywiście następne kroki, lekarz jasno wyjaśnił gdzie się najlepiej pojawić i jak zakończyć obumarłą ciążę.



Teraz piszę do was ze szpitala. Zostałam przyjęta i mam już od jakichś 2 h podaną pierwszą dawkę cytoteku. Coś zaczyna boleć i zastanawiam się jak będzie wyglądał dalszy przebieg wydarzeń. Czego się spodziewać etc. Leżę sama na sali i zastanawiam się czy wody mi odejdą czy będzie to coś jak okres. Tak też mówili lekarze.



Mąż jest za mną. Jak wróci do domu to zadzwoni do jednych i drugich rodziców żeby szybko nakreślić naszą sytuację, bo nie chcemy się rozryczec w święta, kiedy ktoś będzie nam życzył dziecka. A takie życzenia bywają..
overmind jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 17:05   #12
zwyklylogin
Raczkowanie
 
Avatar zwyklylogin
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 112
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

overmind przykro mi..
nappisalam Ci wiad. prywatna..
tez mialam zespol Edwardsa...tez gdy przyszlam na amnio to stwierdzili ciaze obumarla....w szpitalu bylam 11.11.2019
zwyklylogin jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 17:15   #13
Shadow7919
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 141
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Overmind, to teraz może potrwać. Zależy, jak na Ciebie leki podzialaja. Będzie bolało, skurcze, możliwe krwawienie a później pójdzie już bardzo szybko. Masz lepszą sytuację, nie musisz wybierać. Mimo tego trzymaj się, bo to wszystko jest przeżyciem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Shadow7919 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 17:43   #14
overmind
Rozeznanie
 
Avatar overmind
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 614
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Powiem szczerze, że psychicznie póki co jest dobrze. Teraz po tej drugiej dawce to najpierw drgawki, teraz ledwie dobiegłam do toalety. Bo miałam takie parcie. Narazie inne potrzeby że mnie wychodzą. Pojawiło się lekkie krwawienie, może pójdzie to szybciej. Powiem szczerze, że dla mnie ból fizyczny jest duży, a mam już nospe podaną. Nigdy nie rodziłam.



Dzięki dziewczyny za otuchę.
overmind jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 19:29   #15
Katjus
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 12
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

GIS u mojej coreczki Zespol Edwardaa potwierdzony amniopunkcją a pierwsze wady na usg bylo widac w 20tc. Usg pierwszego trymestru idealne... Takze nie ma reguly przy ZE.
Katjus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 19:32   #16
Shadow7919
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 141
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Overmind
Każdy reaguje inaczej. Powiem Ci tylko, że biegunka, albo wymioty to pewna oznaka... Ja miałam okropne mdlosci. I napady gorąca... Biedna.. Może już niedługo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Shadow7919 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-20, 23:14   #17
Katjus
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 12
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Overmind trzymaj sie! Ja jestem 3 tyg po T. U mnie porod nastapil 4-5 godz po biegunce ale juz wczesniej rodzilam. Badz dzielna!
Katjus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-21, 17:33   #18
Katjus
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 12
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Dziewczyny poradzcie. Bol jajnika 3 tyg po T. Boli od wczoraj - myslalam ze moze owulacja ale nigdy na owulacje nie mialam 2 dni bolu. I boli mnie jajnik podczas sikania, napinania kegla, jak chodze prawą nogą, jak wstaje z krzesla. Bol nie jest jakis intenstywny ale jest. Miala ktoras cos takiego? Kontrole mam miec dopiero na 14.01 czyli 6 tyg po T. Poki co wzielam nospe i obserwuje ale mysle czy nie szukac ginekologa na poniedzialek 🤔
Katjus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-21, 20:22   #19
Beznadziejny_przypadek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 122
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Niestety nie przyjęto mnie dziś na oddział... Z uwagi na to że nie wiedzą jak zareaguje na te środki i ile czasu potrwa wywołanie... Nie chcieli żeby wypadło na święta... Chociaż pewnie chcieli się pobyć problemu przed świętami... Powiedzieli żeby przyjść w piątek po świętach... Więc jeszcze prawie cały tydzień stresu przede mną...
Beznadziejny_przypadek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-21, 20:46   #20
Ostatniedni
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-06
Wiadomości: 107
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Pewnie pęcherzyk wyrosl duzy. Czasem tak się zdarza. Mi przy prawie 3cm też jajnik dokuczał. Żeby nie przetrwał w torbielke to polecam duzu sexu i ruchu. Mechaniczne draznienie pomaga w owulacji. Jesli za dzień, dwa przejdzie to pewnie owulacja, jeśli nie to leć do gina. Duże pęcherzyki czasem nie pękają i tworzą torbielke więc lepiej niech ginekolog usg zrobi.
Ostatniedni jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-21, 22:40   #21
Katjus
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 12
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Beznadziejny_przypadek taki mamy kraj 🙄 ja mialam T. w tc 22+6 wg usg,23+6 wg miesiaczki. Wynik fisha potwierdzajact trisomie 18 odebralam 2 dni wczesniej... Toczylismy walke z czasem bo to juz byla granica kiedy w polsce ktokolwiek sie podejmie. Straszne to jest, ze nie dosc, ze czlowiek musi podejmowac taka trudna decyzje to jeszcze odbija sie od scian. My zostalismy odeslani z Poznania i ostatecznie T. mialam w Warszawie. Jak masz watpliwosci czy nie graja na zwloke polecam kontakt telefoniczny z prawniczkami z organizacji federa. Trzymaj sie dzielnie 😘
Katjus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-22, 13:08   #22
Elmerah
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-06
Wiadomości: 26
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

U mnie test Pappa nic nie wykazał. Żyłam w błogiej nieświadomości, choć z przeczuciem, że coś jest nie tak, do USG połówkowego. To na nim wyszło wielowadzie, szok. Następnego dnia amniopunkcja, po tygodniu wyniki - trisomia 18. Potem tygodniowa walka o terminację w Polsce (jeżdżenie od szpitala do szpitala przez cały tydzień, moje miasto odpadało). Jakkolwiek ironicznie to zabrzmi, to wolałabym, by moje dziecko już nie żyło w trakcie dwugodzinnej "wycieczki" na ustaloną w końcu terminację. To był już 23. tydzień, choć w szpitalu różne były obliczenia...

Na wyniki histopatologiczny zamiast 3 tygodni czekałam 2,5 miesiąca. Jeszcze nie badaliśmy naszych kariotypów. Boję się. Mam choroby przewlekłe, czasem myślę, że to moja wina. Terminacja 1 lipca, na co dzień o tym nie myślę. W mojej pracy jest trochę kobiet w ciąży - wszystkie z powodzeniem póki co. Mam to szczęście, że w moim otoczeniu zawodowym ludzie zachowują takt. Gorsze dni to te wolne, 1 listopada, święta, ciąża w rodzinie (nie umiem się cieszyć).

Wiem, że gdybym znowu była w ciąży, zrobiłabym co się da przede wszystkim WCZEŚNIEJ. W moim wypadku sama terminacja była ulgą, ulgą po walce z systemem, ze szpitalami, z komentarzami niektórych z personelu szpitali. Że coś jest nie tak dowiedziałam się w 21. tygodniu i zaczął się mój wyścig z czasem.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że to może spotkać każdego. Ogółowi czas ciąży kojarzy się z radosnym oczekiwaniem, niektórzy potrafią krzyczeć radośnie o ciąży będąc w 5 tygodniu - myślę jednak, że nikt z tego forum. Gdybym mogła cokolwiek zmienić w tej chorej rzeczywistości, to na pewno zrobiłabym jakiekolwiek testy prenatalne wcześniej niż miały one miejsce w moim wypadku. Jeśli odradzacie biopsję kosmówki, to pewnie zrobiłabym sanco na początek. Gdyby, gdyby, u mnie ta utracona ciąża to był cud, że w ogóle się coś zadziało. Mam choroby utrudniające zajście w ciążę, więc u mnie to hipotetyczne wysoce gdybanie.

Trzymajcie się Wszystkie!
Elmerah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-22, 15:51   #23
Beznadziejny_przypadek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 122
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Kajtus ja odebrałam ostateczny wynik amniopunkcji w 18+2tc i genetyczka powiedziała, ze nie ma na co czekac i od razu jutro iść na izbe przyjęć do szpitala skoro jesteśmy pewni tej decyzji. Ale na izbie odeslano mnie w celu zrobienia aktualnej morfologii i konsultacji anastezjologicznej... Podobno mają teraz takie zasady że bez wyników nie przyjmują... Oszczędność dla szpitala że sam nie płaci za nie. Jednocześnie lekarka powiedziała mi że u pani dopiero 18 tydzień a my do 22 robimy więc jest jeszcze duzo czasu... Chciała pewnie bym przyszła po nowym roku jak juz inna klinika tym się będzie zajmowała... Jednak wczoraj na izbie rozmawiałam z ordynatorem kliniki która teraz wykonuje T. i zapewnił mnie ze przyjmą mnie w piątek po świętach. Ten lekarz jest podobno ok, nie robi żadnych problemów tylko ma problem z własnym personelem. Podobno sam przyjeżdża żeby te zabiegi robić...
Beznadziejny_przypadek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-22, 18:28   #24
kwiatek007
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 28
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Dzień dobry, czuję się w obowiązku również napisać w tym wątku. Chciałam podzielić się swoją historią i części z czytających i szukających odpowiedzi dodać nadziei. W 11 tygodniu wykonałam test nifty plus- z ostrożności i ciekawości- nie ma w mojej ani męża rodzinie historii chorób genetycznych, z nami również ok, wiek 31 lat, pierwsza ciąża po miesiącu starań. Kiedy wyniku badania nie było w deklarowanym terminie 6-7 dni zaczęłam się niepokoić i osobiście pojechałam 8 dnia do kliniki. Na recepcji pełna konsternacja- zaproszono mnie do osobnego pokoju po 10 minutach, gdzie usłyszałam: z pani wynikiem coś nie jest dobrze, doktor od wczoraj konsultuje wynik- miał do pani zadzwonić osobiście. Zrobiło mi się gorąco. Przypadkowe znalezisko delecja chromosomu 7. Lekarz, który wówczas dyżurował nie dawał wielkich nadziei ale stwierdził, że nie musi się wynik potwierdzić. Po konsultacji z moim lekarzem zrobiliśmy usg 12 tydzień: idealne, PAPPA książkowe- wiedziałam już tylko, że muszę poddać się amniopunkcji najwcześniej w 15-16 tygodniu.. Przeszukałam Internet, zasięgnęłam opinii innych lekarzy. Informacji na ten temat niestety niewiele- szczególnie co do tego jaki procent wyników się potwierdza. Niektórzy mówili o 99 procentach.. Genetycy stwierdzili, że jeśli to faktycznie się potwierdzi to ubytek jest b. duży zgodnie z tym badaniem- 2/3 dłuższego ramienia chromosomu 7- m.in. zespół wiliamsa, mikrocefalia, wady serca i wszystko co najgorsze. Dopiero doktor R. z kliniki w Warszawie trochę mnie uspokoił mówiąc, że te wszystkie badania niekoniecznie się potwierdzają i jeśli chodzi o wyniki poza trzema trisomiami to jego zdaniem jest to wyciąganie pieniędzy trochę- opinię potwierdziła współpracująca z nim genetyk. Stwierdził w odróżnieniu od pozostałych z którymi konsultowałam, że zna co najmniej kilka przypadków w których badanie się nie potwierdziło. Również zrobił usg (13 tydzień)- książkowe. Odchodziłam od zmysłów. Kazał mi stawić się na amiopunkcję metodą mikromacierzy (jedyna wykrywająca takie nieprawidłowości jak delecje) 16 grudnia na Czerniakowską tj. pod koniec 15 tygodnia, bo jak stwierdził jeśli to się potwierdzi to nie ma na co czekać, a w biopsji mogą wyjść głupoty. Amniopunkcja bezbolesna (mniej bolesna niż pobranie krwi jak dla mnie). Wynik w tym samym tygodniu co badanie- ekspresowo, chociaż to i tak były dla mnie jedne z najdłuższych dni. Nie wierzyłam odbierając wynik: PRAWIDŁOWY. Płakałam, aż mąż zgłupiał patrząc na ten sam wynik pytając "no napisane, że prawidłowy i pani wydająca wynik też tak powiedziała, to coś źle??". Konsultacja z genetyk K-C rozwiała wszelkie obawy. Wszystko ok- wada mogła być prawdopodobnie w łożysku, więc nic się nie dzieje- stwierdziła, że łożysko to taki trochę "śmietnik" i zdarza się, że tego typu delecje i inne wady wychodzą w badaniach a potem często się nie potwierdzają. Dodała, że tak naprawdę nie wiadomo jaka jest naprawdę skuteczność badań typu nifty poza najpopularniejszymi trisomiami. Morał: nigdy nie należy tracić nadzieii przed ostatecznym wynikiem. Mam nadzieję, że cały mój stres i wylane łzy nie odbiją się na mojej córce i wszystko dalej potoczy się już bezstresowo. Wszystkim życzę dobrych wyników i trzymam kciuki w tych ciężkich chwilach.
kwiatek007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-22, 19:54   #25
Beznadziejny_przypadek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 122
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Kwiatek cieszę się że u Ciebie wynik był dobry, jednak w tym miejscu raczej piszą osoby którym wynik już potwierdził nieprawidłowości w kariotypie lub wady w usg... Ja przed wyniki amniopunkcji też miałam nadzieję że się nie potwierdzi zwłaszcza, Że w usg tylko NT było podwyższone nieznacznie... W inernecie było mnóstwo historii z takimi lub gorszymi wynikami które skończyły się dobrze... Dlatego miałam nadzieję do końca zwlaszcza, że oboje z Mężem dobrze się prowadzimy, ciąża też w 1 cyklu starań, w rodzinie brak wad genetycznych... Niestety to my wylosowalismy ta najkrótsza zapałke...
Beznadziejny_przypadek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-22, 20:41   #26
GIS
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 120
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Katjus miałam takie bóle w okolicy jajnika i mój gin kazał mi natychmiast przyjechać na kontrolę. Okazało się że zrobiła mi się wielką cysta, na dodatek z jakimś wylewem i musiałam często jeździć do kontroli dopóki się nie wchlonela. Mój gin bal się żeby nie wdało się jakieś zapalenie. Natomiast mi nie pozwolił brać nospy do momentu aż wszystko się dobrze obkurczy po porodzie i łyżeczkowaniu. Jeżeli masz silne bóle to raczej umowilabym się wcześniej do kontroli.
GIS jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-23, 08:48   #27
Katjus
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 12
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

GIS bolalo mnie dwa dni i wlasciwie przeszlo. Ale udalo mi sie zapisac na dzis do lekarza. Wole skontrolowac bo zaraz Swieta i jakby wrocilo to moze byc problem zeby znalezc lekarza. Przestalo bolec wiec mam nadzieje ze nic zlego z dzisiejszej wizyty nie wyniknie. Chociaz mam stres przed usg, po tym czego dowiedzialam sie na ostatnim usg - ze nasza Ania jest bardzo chora. To od usg zaczal sie nasz koszmar 😪
Katjus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-23, 23:24   #28
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 72
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Moje dziecko miałoby dzisiaj 5 tyg. Mielibyśmy razem fantastyczne święta. A mam takie: dzisiaj mój mąż zarzuca mi że stale smęcę stale coś, że go to męczy i wkurza. A ja poprostu nie skaczę z radości do nieba bo nie mam powodu. Zdecydowałam się na T dla niego. Mam też problemy z ze znalezieniem nowej pracy i wszystko mnie przytłacza. A on chyba chce bym chodziła uchachana od ucha do ucha. Ostatecznie wyszło tak że siedzimy w osobnych pokojach i nie odzywamy się do siebie. Takie piękne mam święta. Morze samotności. On chciałby by wszystko było tak jak przed T. A niestety już nic na gdy nie będzie takie samo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 00:24 ---------- Poprzedni post napisano o 00:04 ----------

Też bym chciała by było jak przed ale już nic nie jest takie samo. Wiele rzeczy mnie nie bawi, nie raduje. Jestem bardziej milcząca. Problematyczny powrót do pracy skutecznie blokuje powrót do zwykłego życia. Niby mamy rynek pracownika a pracę znaleźć nową trudno.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Teresa1985 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-23, 23:40   #29
love_bite
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 23
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cytat:
Napisane przez Teresa1985 Pokaż wiadomość
Moje dziecko miałoby dzisiaj 5 tyg. Mielibyśmy razem fantastyczne święta. A mam takie: dzisiaj mój mąż zarzuca mi że stale smęcę stale coś, że go to męczy i wkurza. A ja poprostu nie skaczę z radości do nieba bo nie mam powodu. Zdecydowałam się na T dla niego. Mam też problemy z ze znalezieniem nowej pracy i wszystko mnie przytłacza. A on chyba chce bym chodziła uchachana od ucha do ucha. Ostatecznie wyszło tak że siedzimy w osobnych pokojach i nie odzywamy się do siebie. Takie piękne mam święta. Morze samotności. On chciałby by wszystko było tak jak przed T. A niestety już nic na gdy nie będzie takie samo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 00:24 ---------- Poprzedni post napisano o 00:04 ----------

Też bym chciała by było jak przed ale już nic nie jest takie samo. Wiele rzeczy mnie nie bawi, nie raduje. Jestem bardziej milcząca. Problematyczny powrót do pracy skutecznie blokuje powrót do zwykłego życia. Niby mamy rynek pracownika a pracę znaleźć nową trudno.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Przytulam cię Teresa, z facetami tak jest, mój mąż niby mnie wspiera, ale jak płaczę,. To pyta "czemu płaczesz"? Tak jakby nie wiedział, nie rozumiał, i muszę mu na nowo za każdym razem tłumaczyć, że tęsknię za swoim dzieckiem...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
love_bite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-12-24, 08:01   #30
BRaGG
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 69
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Teresa, los nas nie oszczędza. Niby wszyscy twierdzą że trzeba to przetrwać, ale i można "trwać".

A wracając do cyklu miesiączkowych po T. Ja pierwsze 3 okresy miałam takie jak przed ciążą, tyle że bardziej obfite. 3 tygodnie po zabiegu gin stwierdził, że wszystko dobrze się oczyszcza, więc nie chodziłam na kolejne wizyty. A 4 okres spóźnił mi się o tydzień. Było w nim bardzo dużo skrzepów. Krwawienie trwało troszkę dłużej niż zwykle, a po krwawieniu zaczęły się brunatne upławy. Czy zdażały Wam się zaburzenia cyklu parę miesięcy po zabiegu? Brałam pod uwagę że to mogła być ciąża, choć my mamy problemy z płodnością, więc obawiam się czy właśnie teraz nie zrobiła mi się jakaś cysta. Umówię się do gina najszybciej jak to możliwe, ale dajcie znać czy u Was parę miesięcy po T. jeszcze jakieś niespodzianki były.

I jakkolwiek to nie zabrzmi, życzę nam mimo wszystko wesołych świąt i bardzo dużo nadziei, bo nie wiem jak uWas, ale u mnie jest permanentny deficyt. Całuję Was dziewczyny 😘😘😘
BRaGG jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Dziecko - Mama z klasą


Ten wątek obecnie przeglądają: 3 (2 użytkowników i 1 gości)
smutnaanna, zwyklylogin
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-04-10 13:55:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:44.