Stan zawieszenia w przyjaźni - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-11-10, 18:31   #1
savior_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 218

Stan zawieszenia w przyjaźni


Hej... Sama już gubię się w swoich myślach. Nie wiem co myśleć, o tym, co u mnie się dzieje. Co zrobić? Jakie kroki wykonać? Chciałabym się dowiedzieć jak na sprawę - mój problem patrzą ludzie, którzy mogą być w jakiś sposób obiektywni. A więc, do rzeczy. Dzieli nas wiele, a połączył... internet. Tak, tak - to dziwne, ale nasza przyjaźń znalazła swoje miejsce także w realnym świecie, gdyż były i spotkania i wielogodzinne rozmowy telefoniczne, tak więc to nie tylko pisanie nie widząc się. Swoją przyjaciółkę poznałam na pewnym forum internetowym niemalże dwa lata temu. Ja mam 24 lata, ona 17 i to chyba jedna z tych rzeczy, która nas dzieli (prócz kilometrów). Różnica wieku, pojmowania spraw, inne myślenie. Miałyśmy wzloty i upadki, ale ostatnio jest to jedna linia pochyła. Całe życie byłam przekonania, że przyjaciel to osoba, która jest tą jedną z ważniejszych osób; oparciem i skrzydłami, kiedy te 'nasze zapomniały jak latać'. Jest na dobre i na złe, a nie tylko wtedy gdy jest wspaniale. I tak też właśnie się kierowałam. Kiedy miała problemy rodzinne, byłam przy niej. Pojechałam na weekend mimo gorączki i doprawiłam się przy tym jeszcze bardziej, ale nie to było dla mnie istotne. Ważne było to, by nie była w problemach całkiem sama. Obecnie w moim życiu kilka elementów padło, ale najważniejszym jest strata najbliższej osoby, jaką jest mama. Zmarła miesiąc temu po kilku tygodniowej walce z nowotworem. Była najbliższą mi osobą; matką i zarazem przyjaciółką. Ta kobieca silna więź... Wracając do tematu, moja przyjaciółka zadeklarowała przyjazd na pogrzeb, jednak po rozmowie ustaliłyśmy, że przyjedzie tydzień później. Pogrzeb byłby dość kiepskim dniem na to, zważywszy na przyjazd rodziny itd. Okazało się jednak, że nie przyjedzie ze względów finansowych, jednak po naszej kłótni uznaję, że nie tylko to było powodem, gdyż usłyszałam w jej czasie, że 'teraz to już w ogóle nie ma ochoty na przyjazd', a chodziło jedynie o to, że spotkałam się dzień po pogrzebie z przyjaciółką, którą mam na miejscu. Dni mijały, a ona zaczęła się oddalać. Zapoznała chłopaka i zakochała się, izolując jeszcze bardziej; nie pytając co właściwie u mnie (chyba, że pobieżnie, by powrócić do tematu swojego nowego obiektu westchnień) czy jak się czuję. W ciągu miesiąca straciłam mamę, pracę i wychodzi na to, że straciłam także przyjaciółkę, którą nawet nie wiem czy mogę tak nazywać. Jest to typ zaborczej osoby. Niedawno doszło pomiędzy nami do wymiany zdań, podczas której usłyszałam, że jestem zazdrosna (co nie jest prawdą, gdyż nie należę do tego typu osób) oraz to, że ona uznaje, że oczekuję od niej tego, że będzie się dołować razem ze mną, kiedy jest szczęśliwa i nie ma co do tego żadnych powodów. Do tego określiła, że zachowuję się jak 'rozwydrzona piętnastolatka'. Nasza relacja rozluźniła się, stopniowo ochładzając. Rozmowy o tym, co u niej słychać, ograniczyły się do odpowiedzi 'a jakoś leci' i do ciągłego mówienia o sobie i swojej miłości, którą zna miesiąc. Co sądzicie o tej sytuacji? Co powinnam zrobić? Zaczynam odpuszczać, nie wierząc w to, że było to prawdziwe.
savior_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-10, 18:33   #2
201607111028
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 6 905
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

Cytat:
Napisane przez savior_ Pokaż wiadomość
Hej... Sama już gubię się w swoich myślach. Nie wiem co myśleć, o tym, co u mnie się dzieje. Co zrobić? Jakie kroki wykonać? Chciałabym się dowiedzieć jak na sprawę - mój problem patrzą ludzie, którzy mogą być w jakiś sposób obiektywni. A więc, do rzeczy. Dzieli nas wiele, a połączył... internet. Tak, tak - to dziwne, ale nasza przyjaźń znalazła swoje miejsce także w realnym świecie, gdyż były i spotkania i wielogodzinne rozmowy telefoniczne, tak więc to nie tylko pisanie nie widząc się. Swoją przyjaciółkę poznałam na pewnym forum internetowym niemalże dwa lata temu. Ja mam 24 lata, ona 17 i to chyba jedna z tych rzeczy, która nas dzieli (prócz kilometrów). Różnica wieku, pojmowania spraw, inne myślenie. Miałyśmy wzloty i upadki, ale ostatnio jest to jedna linia pochyła. Całe życie byłam przekonania, że przyjaciel to osoba, która jest tą jedną z ważniejszych osób; oparciem i skrzydłami, kiedy te 'nasze zapomniały jak latać'. Jest na dobre i na złe, a nie tylko wtedy gdy jest wspaniale. I tak też właśnie się kierowałam. Kiedy miała problemy rodzinne, byłam przy niej. Pojechałam na weekend mimo gorączki i doprawiłam się przy tym jeszcze bardziej, ale nie to było dla mnie istotne. Ważne było to, by nie była w problemach całkiem sama. Obecnie w moim życiu kilka elementów padło, ale najważniejszym jest strata najbliższej osoby, jaką jest mama. Zmarła miesiąc temu po kilku tygodniowej walce z nowotworem. Była najbliższą mi osobą; matką i zarazem przyjaciółką. Ta kobieca silna więź... Wracając do tematu, moja przyjaciółka zadeklarowała przyjazd na pogrzeb, jednak po rozmowie ustaliłyśmy, że przyjedzie tydzień później. Pogrzeb byłby dość kiepskim dniem na to, zważywszy na przyjazd rodziny itd. Okazało się jednak, że nie przyjedzie ze względów finansowych, jednak po naszej kłótni uznaję, że nie tylko to było powodem, gdyż usłyszałam w jej czasie, że 'teraz to już w ogóle nie ma ochoty na przyjazd', a chodziło jedynie o to, że spotkałam się dzień po pogrzebie z przyjaciółką, którą mam na miejscu. Dni mijały, a ona zaczęła się oddalać. Zapoznała chłopaka i zakochała się, izolując jeszcze bardziej; nie pytając co właściwie u mnie (chyba, że pobieżnie, by powrócić do tematu swojego nowego obiektu westchnień) czy jak się czuję. W ciągu miesiąca straciłam mamę, pracę i wychodzi na to, że straciłam także przyjaciółkę, którą nawet nie wiem czy mogę tak nazywać. Jest to typ zaborczej osoby. Niedawno doszło pomiędzy nami do wymiany zdań, podczas której usłyszałam, że jestem zazdrosna (co nie jest prawdą, gdyż nie należę do tego typu osób) oraz to, że ona uznaje, że oczekuję od niej tego, że będzie się dołować razem ze mną, kiedy jest szczęśliwa i nie ma co do tego żadnych powodów. Do tego określiła, że zachowuję się jak 'rozwydrzona piętnastolatka'. Nasza relacja rozluźniła się, stopniowo ochładzając. Rozmowy o tym, co u niej słychać, ograniczyły się do odpowiedzi 'a jakoś leci' i do ciągłego mówienia o sobie i swojej miłości, którą zna miesiąc. Co sądzicie o tej sytuacji? Co powinnam zrobić? Zaczynam odpuszczać, nie wierząc w to, że było to prawdziwe.
Nie wydaje mi się, by kiedykolwiek była pomiędzy wami taka relacja, jak przyjaźń.
201607111028 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-10, 18:49   #3
AlaZala
Zadomowienie
 
Avatar AlaZala
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 1 939
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

Wydaje mi się, że znajomość z tą dziewczyną najlepiej stopniowo wygaszać, tak jak się to teraz samoczynnie dzieje. Z opisu nie wynika, aby była to znajomość wartościowa.

Załączam wyrazy współczucia w trudnych chwilach.
AlaZala jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-10, 19:18   #4
liselotta
lise-kotta
 
Avatar liselotta
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 219
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

jestem zdumiona tym, że określasz to mianem przyjaźni.
poznałaś przez internet zwykłą siedemnastolatkę , która zachowuje się jak na siedemnastolatkę przystało. podaruj sobie tę znajomość i szukaj wsparcia w rzeczywiście bliskich osobach z twojego otoczenia.
to jest dla ciebie trudny czas, a ona nie pomaga, a wręcz przeszkadza.
__________________
Cytat:
Napisane przez cukier_bialy2 Pokaż wiadomość
W skrócie: jeśli są jakieś granice desperacji, to już je przekroczyłaś i jesteś zagranico.
liselotta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-10, 21:06   #5
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 803
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

Pociesze Cie tym, ze mnie wystawil najwspanialsza i najlepsza przyjaciolka jaka mozna soboe wymarzyc (wtedy tak myslalam, teraz wiem ze to bylo gowno a nie przyjaz) dla faceta, bo mnie nie lubil. Po kilku latach 3-4? intensywnej przyjazni. Bardzo intensywnej. Tez mieszkalysmy daleko od siebie ale sie widywalysmy, poza tym ciagly kontakt telefoniczny i internetowy. Mowilysmy sobie o wszystkim, kochalam ja kak siostre, byla mi najblizsza i zarazem jedna z najwazniejszych osob w moim zyciu. Teraz nie chce mnie znac, trudno, juz sie przyzwyczailam ze jej nie ma i szczerze to malo mnie interesuje co sie z nia dzieje. Na poczatku bylo mi dosc ciezko bo tylko z nia moglam o wszystkim pogadac, zwierzyc soe, wyplakac i posmiac. Na poczatku mialam do niej wielki zal, teraz juz sie ogarnelam. probowalam soe odzywac, pisalam meile, wszedzie mnie poblokowala. Na meilu chyba tez bo do teraz nie dostalam odpowiedzi na zadnego meila. Po jakims czasoe dalam sobie siana, bo mam swoj honor, a jesli ona zerwala ze mna kontakt bo jej luby tego chcial to pozdrawiam. Nie chce takich przyjaciol. Mam mimo to jednak nadzieje ze kiedys sie odezwie i bedziemy mogly powiedziec sobie "czesc" na ulicy jesli gdzies sie kiedys przypadkiem spotkamy

Edytowane przez 201610310857
Czas edycji: 2014-11-10 o 21:07
201610310857 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-11, 12:16   #6
petitte
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 51
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

Też myślę, że to nie była przyjaźń. Dziewczyna Cię wykorzystała, kiedy sama potrzebowała pomocy. Trudno, dobrze, że to w końcu wyszło na jaw. Spróbuj zbliżyć się do tych osób, które już masz, skup się na tych relacjach, które się sprawdziły w trudnych chwilach.

Przykro mi z powodu Twojej mamy, ale na pewno dasz sobie ze wszystkim radę
petitte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-11, 13:11   #7
CarrieBra
Rozeznanie
 
Avatar CarrieBra
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 617
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

Po 1 - bardzo współczuję straty mamy. Mogę sobie tylko wyobrazić jak Ci ciężko... Trzymaj się.
Po 2 - chyba większość z nas straciła kiedyś przyjaciółkę przez chłopaka. Ja również. Byłyśmy nierozłączne. Po 3 latach ta się zakochała. Ów mężczyzna traktował ją raczej jak pannę do łóżka. Kiedy nie chciało mu się bzykać nie spotykał się z nią, nie odbierał tel., nie odpisywał na smsy, co lepsze nie otwierał drzwi kiedy przychodziła do niego w odwiedziny bez zapowiedzi. Zapytałam się czy ona tego nie widzi... I to był mój błąd. Mijają właśnie 3 lata od momentu kiedy przestałyśmy rozmawiać. Moje pytanie poszło mi w pięty... Usłyszałam wtedy parę mocnych zdań. W tym, że mam się od☠☠☠☠☠☠☠ić.
Po 3 - szkoda marnować swój czas dla kogoś kto nie ma czasu dla Ciebie. Wydaje mi się, że ta "przyjaźń" i tak i tak prędzej cze później się wypali.
Po 4 - czas otworzyć oczęta i zobaczyć, że na pewno przy Tobie są ludzie, którzy chcą być przy Tobie.
__________________


Dziewczyna
, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów,
poradzi sobie w życiu. : -))))
CarrieBra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-11-17, 14:32   #8
savior_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 218
Dot.: Stan zawieszenia w przyjaźni

Dziękuję za wszystkie komentarze. Bardzo to przykre, że nagle człowiek staje przed prawdą odnośnie relacji. Że coś, co uważał za coś głębszego, wcale takie nie jest... Ale dobrze, że nastąpiło to teraz niż później. Próbowałam jeszcze wejść w dyskusje, ale zawsze kończy się to w podobny sposób. Mniejsza z tym, dziękuję za opinie.
savior_ jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-11-17 15:32:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:53.