Długi związek, problemy seksualne, terapia - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Seks

Notka

Seks Jak zawsze na poziomie - pytania, rozmowy, problemy związane z życiem seksualnym.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-03-04, 16:45   #1
kamil1158
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 4

Długi związek, problemy seksualne, terapia


Witajcie. Postanowiłem założyć wątek i podzielić się z Wami moimi trudnymi doświadczeniami. Mam nadzieję, że Wasze wypowiedzi pomogą mi zrozumieć damski punkt widzenia na tematy seksu.

Mam 25 lata i moja partnerka również. Jesteśmy razem 6 lat i pochodzimy z tego samego miasta. Jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami. Nasz związek rozpoczął się w szkole średniej. Dobre zrozumienie mentalne, intelektualne i miłość platoniczna to coś, co u nas działało i działa bardzo do dziś. Sęk w tym, że w innych sprawach nie bardzo nam wychodzi. Początkowo nie zgłębialiśmy tematów intymnych, a nasze relacje w tych sprawach sprowadzały się do miłych słów, pocałunków i ciepłego dotyku. Nie dlatego, że ja tak chciałem, ale moja partnerka nie wysyłała sygnałów o takim podtekście, w dodatku nie było do tego warunków bo mieszkanie u rodziców nie pomagało, więc na tamtym etapie było to dla mnie zrozumiałe.

Im dalej w las tym gorzej. Zaczęliśmy życie studenckie. Przeprowadzka do dużego miasta, oddzielne mieszkanie które było na tamten czas dla mnie normalne. Ja zaangażowałem się bardzo w życie zawodowe, a studia były dla mnie tematem dodatkowym. W czasach licealnych odkryłem co chcę robić i pierwsza praca to potwierdziła. Chęć zarabiania, uniezależnienia się od rodziców była silna i dawała mi kopa do życia. To w sumie było moje życie obok partnerki, rodziny i kumpli. Z partnerką uzupełnialiśmy się, dopasowaliśmy "nas" do życia codziennego. Ona spełniała się w nauce, ja zawodowo. Jej wizyty w domu były bardzo częste. Każdy jej wolny czas to czas wyjazdu do domu rodzinnego. A ja spełniałem się zawodowo. Biuro było moim drugim domem, a dodatkowe projekty to chleb powszedni. Wszyscy byli "zadowoleni", a nasze relacje poza nielicznymi spotkaniami to codzienny kontakt telefoniczny i weekendowe wizyty w domu rodzinnym. A jak w domu rodzinnym to wiadomo, że intymność jest ograniczona. Moja seksualna frustracja była, ale sobie to tłumaczyłem tym i tamtym. Dodatkowo ja jestem introwertykiem przez co nie naciskałem na zagłębianie sfer seksualnych. Wysyłałem tylko sygnały, że bym chciał, że byłoby fajnie, że mam potrzeby, że Ty mnie pociągasz, działasz na mnie seksualnie etc. Kończyło się na tym, że studia, możliwość zajścia w ciążę, brak miejsca(?) nie daje nam możliwości wypróbowania tych tematów. Przyjąłem na klatę i wiedliśmy takie życie z roku na rok. Martwiące jest to, że mimo słów ze strony mojej partnerki nie było żadnych czynów, świadczyłyby o tym, że ją temat seksualności w ogóle obchodzi. Nasza intymność kończyła się przez lata na dotyku, pocałunku i rozebrania się do stanika. Z jej strony nie było np. chęci całkowitego rozebrania się, pettingu, zabaw nago czy innych tego typu czynów, a ja w tym tkwiłem i myślałem że to ok. Moja partnerka nigdy się nie masturbowała, a o sobie poniżej pasa mówiła zawsze krytycznie jako czymś brzydszym.

Po 4 latach pojawiło się zwątpienie. Przeprowadziłem poważną rozmowę dając do zrozumienia, że mi seksu brakuje, że nie nadajemy na tych samych falach pod tym kątem, że ona nie chce pogłębiać ze mną tego tematu. Chciałem odejść, ale ona mnie zatrzymała. Powiedziała, że to się zmieni.

Zamieszkaliśmy razem, minęło kilka miesięcy i załatwiła tabletki anty, bo bardzo bała się ciąży.
Zdecydowaliśmy się wspólnie na pierwszy raz był, który był ciężki i dla niej, i dla mnie. Ja byłem prawiczkiem, a ona dziewicą. Kilkanaście kolejnych prób to także ciężkie doświadczenia. Moja partnerka odczuwała od początku ból i dyskomfort. Ja zacząłem się zastanawiać czy nie jest aseksualna.

Z moją namową udaliśmy się do seksuologa, który stwierdził że moja partnerka ma przejawy pochwicy spowodowane brakiem edukacji seksualnej oraz lękiem przed zajściem w ciążę. Dodatkowo oczywiście były wizyty u ginekologa, aby potwierdzić że wszystko jest ok pod kątem budowy narządów rozrodczych czy hormonów. Ostatnio w terapie zaangażowana została fizjoterapeutka, która stwierdziła zaciskanie mięśni. Będą kolejne wizyty w celu rozluźniania mięśni i nauki panowania nad ich zaciskaniem.

Od 5 miesięcy ćwiczymy wg porad seksuologa. Zaczęliśmy od randek, a dziś jesteśmy na etapie dotykania się. Pani seksuolog podchodzi do tego na zasadzie leczenia zaburzenia.
Problemem w moim mniemaniu jest to, że mojej dziewczynie zawsze jest przyjemnie kiedy ją dotykam, bądź gdy ona dotyka się sama, ale nie niepodniecające. Nie potrafi zdefiniować „podniecenia” jako takiego. Ostatnio spróbowałem 3 razy seksu oralnego (ja jej) i efekt był ten sam jak w przypadku dotyku. Boję się, że nawet jak wyleczymy dolegliwość to nasze życie seksualne będzie niesatysfakcjonujące skoro nie potrafię zrobić jej „dobrze”.

Czasem mam wrażenie, że jesteśmy niedopasowani w temacie seksu. Pojawiają się myśli, że może to zaburzenie wystąpiło przeze mnie, że nie potrafiłem wdrożyć ją w te tematy w odpowiedni sposób, a teraz zbieramy żniwa i tylko psujemy sobie nawzajem życie. Rozmawiałem z dziewczyną i ona zapewnia, że tak nie jest, ale ona też nie ma innej perspektywy. W naszym związku nie było nigdy osób trzecich.

Czy ktoś z Was ma może podobne doświadczenie bycia w związku, w którym sfera seksualna nie działała przez zaburzenie? Może któraś z Was borykała się z podobnym problemem? Czy wyleczenie spowodowało rozkwit miłości w Waszym związku?
kamil1158 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-05, 13:50   #2
niemanicka
Zadomowienie
 
Avatar niemanicka
 
Zarejestrowany: 2016-11
Wiadomości: 1 152
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Napisałeś, że seksuolog podchodzi do tego na zasadzie leczenia zaburzenia. Jakie jest to zaburzenie? Czy ona jest religijna? Może to rzeczywiście potworny strach przed ciążą? Może to szkodliwe wychowanie? Jak komentuje to twoja dziewczyna, czy jest w stanie wskazać na przyczyny? Probowaliscie ogladac porno?

Nie wyobrażam sobie, że na progu dorosłości, w nowym mieście, przez 4 lata nie było okazji popróbować seksu. Dla mnie to jest dziwne.

Czy ona ma jakieś lęki, depresje?

Rozumiem, że musisz ją bardzo kochać, ale przez 4 lata nie było nic, a teraz leczycie się miesiacami. Myslisz, ze to sie zmieni? To jest kupa czasu, az 6 lat! Ja bym stracila nadzieje. Szczerze to nie wiem czy bym kontynuowala zwiazek (raczej nie).

Nie ma tu absolutnie zadnej twojej winy!! Dziewczyna ma jakies problemy, ale nie wiem jaki macie zalozony plan leczenia i co jej dokladnie jest. Seks to zabawa. Aczkolwiek wiem, ze strach przed ciaza moze potwornie zblokowac, no ale chociazby ten brak pettingu przez 4 lata??

Edytowane przez niemanicka
Czas edycji: 2020-03-05 o 13:52
niemanicka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-05, 14:11   #3
NocnaWiedma
Gwiazdy i Czary
 
Avatar NocnaWiedma
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 42 229
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Z tego co rozumiem dziewczyna nie odczuwa żadnego podniecenia - ot miło, ale to tyle. I moim zdaniem Twoje obawy są słuszne - też uważam, że może być tak że terapie sprawia że przestanie odczuwać ból i zaciskać mięśnie, ale jeśli nie odczuwa potrzeby i podniecenia przy pieszczotach to w tym temacie się raczej nie zmieni.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Pozbaw mnie znudzeń
Zbaw mnie od mdłego
Zabaw się ze mną
W kochanego.
NocnaWiedma jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-05, 14:58   #4
kamil1158
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 4
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Cytat:
Napisane przez niemanicka Pokaż wiadomość
Napisałeś, że seksuolog podchodzi do tego na zasadzie leczenia zaburzenia. Jakie jest to zaburzenie? Czy ona jest religijna? Może to rzeczywiście potworny strach przed ciążą? Może to szkodliwe wychowanie? Jak komentuje to twoja dziewczyna, czy jest w stanie wskazać na przyczyny? Probowaliscie ogladac porno?
Zaburzenie tak jak napisałem - pochwica z przejawami dyspareunii. Dziewczyna nie jest religijna, tzn. jest katoliczką ale niepraktykującą. Zawsze się bała, że zajdzie w ciążę mając na głowie studia. Przy 1 razie dla jej komfortu zaczęła brać tabletki anty i to niby sprawiło, że strachu już nie ma. Może blokada jednak pozostała.
Wiem, że dziewczynom zależy na bezpieczeństwie i wydaje mi się, że od początku dorosłego życia dawałem dobre perspektywy. Studiowałem zaocznie, pracowałem w zawodzie, rozwijałem się. Na dziecko by były pieniądze. Ja nie rozumiałem tego podejścia, ale myślałem że to jest ok.

Co do rodziny i wychowania - na pewno zawsze była krótko trzymana, ale też sama ma takie "czyste" podejście do życia. Nie pije alkoholu, nigdy nie chodziła po klubach czy imprezach. Taki typ człowieka mimo, że nudziarą na pewno nie jest.

Problemem niewątpliwie w naszym związku jest też dodatkowo jej życie rodzinne, co było też poruszane na terapii. Generalnie chodzi o "nieodcięcie pępowiny", bardziej pewnie ze strony rodziców, którzy non stop chcą mieć swoje dzieci przy każdej możliwej okazji, co ma wpływ na moją irytację odkąd zamieszkaliśmy razem.

Co do porno. Próbowaliśmy. Ją to nie podnieca zbytnio, a minetka na filmie ją obrzydziła i spowodowała grymas na twarzy.
Firmy romantyczne ją nakręcają do całowania, dotyku. Ja to zakwalifikowałem jako aseksualizm romantyczny i z tym poszliśmy do seksuologa. Zrobiłem błąd, bo to dziewczyna ewentualnie musi do tego sama dojść. Na tym etapie seksuolog stwierdza pochwicę.

Cytat:
Napisane przez niemanicka Pokaż wiadomość
Nie wyobrażam sobie, że na progu dorosłości, w nowym mieście, przez 4 lata nie było okazji popróbować seksu. Dla mnie to jest dziwne.
Dla chcącego nic trudnego, ale do tanga trzeba dwojga. Ja poruszając te tematy tylko trafiałem na ścianę ze stwierdzeniami o studiach, ewentualnej ciąży no i braku miejsca jako takiej w pewnym sensie wymówce.

Cytat:
Napisane przez niemanicka Pokaż wiadomość
Czy ona ma jakieś lęki, depresje?
Depresji na pewno nie, z lękami to ja nie wiem...

Cytat:
Napisane przez niemanicka Pokaż wiadomość
no ale chociazby ten brak pettingu przez 4 lata??
Dokładnie. Ja "wyegzekwowałem" petting w stosunku do mnie po latach. Do pierwszego razu jej raczej nie dotykaliśmy, a jeśli już to delikatnie. Nie miała takiej potrzeby. Generalnie ona nie znała swojego ciała pod kątem seksualnym w ogóle. Nigdy wcześniej się nie masturbowała. Nie potrafiła mnie wdrożyć w te tematy, a ja też byłem zielony. Stąd pierwszego razu na tamtym etapie raczej nie powinno być mimo, że zapewniała że jest gotowa. Dziś to wiem wtedy chciałem po prostu seksu i odblokowania tych sfer życia. Wspólnie myśleliśmy, że 1 raz załatwi sprawę i będzie tylko lepiej.

Cytat:
Napisane przez NocnaWiedma Pokaż wiadomość
Z tego co rozumiem dziewczyna nie odczuwa żadnego podniecenia - ot miło, ale to tyle.
Z tym podnieceniem to jest masakra. Na każdym etapie terapii zdając nasz wywiad na temat wspólnych doznań czy to masażu, dotyku własnego czy mojego seksuolog się pyta czy jest to podniecające, ale odpowiedzi są takie, że jest to przyjemne. Dziewczyna twierdzi, że robi jej się np. ciepło w podbrzuszu kiedy się całujemy. Niby się nakręca, ale wg mnie nie ma to jakiegoś przełożenia na te sfery poniżej pasa. Po tym czasie potrafi się niby rozluźnić, ale mam wrażenie że cały czas jest w tym wszystkim bieg wsteczny.

_____

Tak jak zauważyła niemanicka, bardzo kocham dziewczynę. Wiele miłych chwil przeżyliśmy razem. Jesteśmy strasznie związani. Boję się jednak, że temat seksu może to wszystko pogrzebać. Uważam, że gdyby nie moje naciski to w zabawy "seks" nie musiałoby być do dzisiaj, a ona byłaby dalej we mnie zakochana na zabój na swój romantyczny sposób. Ona nie wyobraża sobie życia beze mnie. Planowane było wspólne życie, ślub, dzieci, wspólny dom...

Edytowane przez kamil1158
Czas edycji: 2020-03-05 o 15:34
kamil1158 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 19:33   #5
kamil1158
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 4
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Może ktoś jeszcze się wypowie?
kamil1158 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-14, 21:41   #6
kcornelia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 2
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Cytat:
Napisane przez kamil1158 Pokaż wiadomość
Może ktoś jeszcze się wypowie?
Autorze, podobnie jak Twoja partnerka mam zdiagnozowaną pochwicę, gdybyś chciał porozmawiać jak funkcjonowanie z tą dysfunkcją wygląda od drugiej strony to zapraszam na priv.
kcornelia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 23:04   #7
kamil1158
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 4
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Dzięki za zainteresowanie. Odpisałem na PW.
kamil1158 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 14:11   #8
Plastikowy_Dinozaur
Raczkowanie
 
Avatar Plastikowy_Dinozaur
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 40
Dot.: Długi związek, problemy seksualne, terapia

Ciężko coś poradzić, super, że kochasz partnerkę. Z tego co napisałeś to wdaje mi się, że ona jest taką grzeczną dzieczynką. To nie jest do końca jej wina, rodzice na pewno ją tak wytresowali. Może matka sama była nieszczęśliwa w seksie i przekazała to córce świadomie bądź nie? Wydaje mi się, że ten pierwszy raz bez żadnego w sumie przygotowania to był kiepski pomysł, bo teraz nie dość, że ona się boi to jeszcze będzie mieć złe wspomnienia. Terapia to bardzo dobry pomysł i na pewno trochę pomoże, ale to potrwa. Zmiany w psychice wymagają czasu.

Z Twojej strony na pewnoo nie powinieneś naciskać, bo już kompletnie się zablokuje. Ona musi się doedukować, poznać swoje ciało. Jest dużo książek, które pomogą. Ogólnie sporo można zrobić.
Czy ona badała hormony tarczycy?
Plastikowy_Dinozaur jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Seks


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-28 15:11:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:44.