Pandemia, związek, jest mi przykro - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-03-17, 11:41   #1
BabyWantsAnEmpire
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 5

Pandemia, związek, jest mi przykro


Wiem, że większość pewnie już ma dość tematu koronawirusa i pandemii, ale niestety mój wątek będzie z tą sprawą pośrednio związany.

Słowem wstępu - ja mam 23 lata i studiuję, mój chłopak jest 2 lata starszy, studiuje i pracuje, jesteśmy ze sobą jakieś 8 miesięcy. Ja wynajmuję kawalerkę, w której mieszkam sama, on mieszka z rodzicami w małej miejscowości pod miastem w którym studiujemy (nie jest to bardzo daleko, dojeżdża tam komunikacja miejska). Z powodu tego co się ostatnio dzieje w Polsce i na świecie, duża część osób przez najbliższe 2 tygodnie pracuje zdalnie - w tym mój chłopak. W związku z tym, że u nas to całe szaleństwo dopiero się zaczyna, zaczęłam martwić się tym jak będą wyglądały nasze spotkania w ciągu najbliższych tygodni. Chciałam spotkać się w sobotę, on powiedział że okej, nie ma problemu, ale w sobotę napisał mi, że może jednak nie, poczekajmy parę dni jak się sytuacja rozwinie i siedźmy w domach (on nie ma samochodu). Pomyślałam sobie, że za kilka dni może być jeszcze gorzej, więc lepiej spotkać się teraz póki sytuacja w naszym mieście była dobra, a odpuścić sobie potem, no ale okej. Na początku miałam zamiar zostać w kawalerce, ale potem doszłam do wniosku, że skoro i tak mam miesiąc wolnego od uczelni to wracam do domu rodzinnego, umówiłam się z rodzicami, że przyjadą po mnie samochodem. W związku z tym napisałam chłopakowi, że w poniedziałek jadę do swojej miejscowości i nie wiem kiedy wrócę, nie wiadomo też kiedy to wszystko się skończy, więc chciałabym się ostatni raz zobaczyć zanim zaszyję się u siebie. Zgodził się ze mną, po czym w niedzielę wystawił mnie po raz kolejny, pisząc że w poniedziałek rano jego rodzice mają zamiar zrywać dach z jakiejś szopy (cośtam remontują) i on musi od rana być w domu, a wracać tego samego dnia mu się nie opłaca. Biorąc pod uwagę to, że będzie siedział z rodzicami przez następne 2 tygodnie, plus jego brat też jest teraz w domu zrobiło mi się strasznie przykro. Poza tym to nie są problemy, których nie da się obejść jeśli się chce, no ale trzeba chcieć... Przestałam się do niego odzywać, następnego dnia pojechałam do siebie, wczoraj chwilę popisaliśmy, on nadal nie rozumie czemu jestem zła i o co mi chodzi, w pewnym momencie napisałam mu, że nie zależało mu wystarczająco na tym, żeby się ze mną spotkać, a on na to, że "tak, były pilniejsze sprawy, tu się zgodzę" no i siedzę teraz i nie wiem co dalej, czy ja naprawdę jestem jakąś histeryczką, czy złość jest tutaj uzasadniona?
BabyWantsAnEmpire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 12:18   #2
Dwight_Schrute
Zadomowienie
 
Avatar Dwight_Schrute
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 1 721
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Chyba powinnaś poszukać jakiegoś "pozytywnego warjata", któremu zabójczy wirus jest niestraszny. Polecam jakiego Włocha, Hiszpana, Francuza. Choć i Anglik może być niezłą opcją.
__________________
Don't try to understand Women. Women understand Women, and they hate each other.
Dwight_Schrute jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 12:38   #3
skara
Zadomowienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 1 699
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Myślę, że obie strony mają swoje racje. Rozumiem, że Tobie jest przykro, ale jego też rozumiem. Jeśli ogólnie w związku jest ok, nie ma innych kwasów czy nieporozumień, to przymknęłabym oko.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:06   #4
Ninanina88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 151
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

A ja Cię rozumiem, chyba każdy zdaje sobie sprawę, że te 2 tygodnie nie spowodują, że wirus zniknie, ani, że będzie bezpieczniej. Szczyt zachorowań jest jeszcze przed nami to może być wiele tygodni. Ja to się dziwę, że skoro jest sytuacja taka jaka jest to nie zamieszkacie sobie razem na te 2 tyg. Wtedy przynajmniej byście siedzeli na tyłku tak jak wytyczne nakazują.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ninanina88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:07   #5
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 485
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez Ninanina88 Pokaż wiadomość
A ja Cię rozumiem, chyba każdy zdaje sobie sprawę, że te 2 tygodnie nie spowodują, że wirus zniknie, ani, że będzie bezpieczniej. Szczyt zachorowań jest jeszcze przed nami to może być wiele tygodni. Ja to się dziwę, że skoro jest sytuacja taka jaka jest to nie zamieszkacie sobie razem na te 2 tyg. Wtedy przynajmniej byście siedzeli na tyłku tak jak wytyczne nakazują.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
I też się przy będą mieli przedsmak wspólnego zycia, bo często zamieszkanie razem dużo weryfikuje.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:11   #6
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 011
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Obie strony mają trochę racji. Ma Ci prawo być przykro, ale z drugiej strony weź pod uwagę, że on nie ma samochodu. Gdyby miał, to mógłby przyjechać bezpiecznie, ale tłuc się pełną zarazków komunikacją miejską nie jest teraz najlepszym pomysłem.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:23   #7
Ninanina88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 151
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez raising_hope Pokaż wiadomość
I też się przy będą mieli przedsmak wspólnego zycia, bo często zamieszkanie razem dużo weryfikuje.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dokładnie, to byłby idealny moment. I przy okazji weryfikacja czy ten związek w ogóle ma sens

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ninanina88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:24   #8
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 16 796
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

ale o co chodzi. chłopak nie ma samochodu, ty nie masz samochodu czego oczekujesz? ze będzie nie tłukł ze swojej wioski autobusem kiedy nie powinien>?


Oganrij nie dziewczyn o bo twoje fochy sa niepoważne.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:37   #9
Vanir410
Zadomowienie
 
Avatar Vanir410
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 317
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Jeśli chciałby się spotkać, znalazłby możliwość. Poprosiłby kolegę, rodziców o podwiezienie, bo zakładamy brak chęci podróży komunikacją/ taksówką.
Jak dla mnie znalazł wymówkę i tyle.

"pisząc że w poniedziałek rano jego rodzice mają zamiar zrywać dach z jakiejś szopy (cośtam remontują) i on musi od rana być w domu, a wracać tego samego dnia mu się nie opłaca" - brak chęci i tyle.
Vanir410 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:44   #10
Azhaar
Zadomowienie
 
Avatar Azhaar
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 308
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
Zgodził się ze mną, po czym w niedzielę wystawił mnie po raz kolejny, pisząc że w poniedziałek rano jego rodzice mają zamiar zrywać dach z jakiejś szopy (cośtam remontują) i on musi od rana być w domu, a wracać tego samego dnia mu się nie opłaca.

Ale on nie napisał, że nie przyjedzie, bo się boi wirusa, tylko dlatego, że szkoda mu było czasu i że ma ją głęboko w d...., bo woli pomagać rodzicom. A szkoda mu zmarnować parę godzin dla swojej dziewczyny, którą nie wiadomo kiedy będzie mógł zobaczyć.

Tak jakby nie mógł przeżyć tych paru ,,zmarnowanych" godzin albo powiedzieć rodzicom jaka jest sytuacja i czy nie mogą przesunąć remontu o jeden dzień albo nawet parę godzin. Śmieszne.
Azhaar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:45   #11
Azhaar
Zadomowienie
 
Avatar Azhaar
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 308
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez Vanir410 Pokaż wiadomość
Jeśli chciałby się spotkać, znalazłby możliwość. Poprosiłby kolegę, rodziców o podwiezienie, bo zakładamy brak chęci podróży komunikacją/ taksówką.
Jak dla mnie znalazł wymówkę i tyle.

"pisząc że w poniedziałek rano jego rodzice mają zamiar zrywać dach z jakiejś szopy (cośtam remontują) i on musi od rana być w domu, a wracać tego samego dnia mu się nie opłaca" - brak chęci i tyle.
Dokładnie.
Ja bym się zastanowiła nad tym gówno-związkiem, szkoda życia.
Azhaar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:52   #12
BabyWantsAnEmpire
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 5
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Obie strony mają trochę racji. Ma Ci prawo być przykro, ale z drugiej strony weź pod uwagę, że on nie ma samochodu. Gdyby miał, to mógłby przyjechać bezpiecznie, ale tłuc się pełną zarazków komunikacją miejską nie jest teraz najlepszym pomysłem.
ja rozumiem, że jeżdżenie komunikacją miejską nie jest teraz najlepszym pomysłem, ale nie proszę go o to żeby tłukł się do mnie regularnie olewając kwarantannę, tylko żeby przyjechał RAZ w momencie kiedy w naszym mieście jeszcze nie było przypadków i to w niedzielę kiedy komunikacja miejska powinna być raczej pusta
zresztą, nim kiedy mi odmawiał nie powodowała obawa o komunikację miejską

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
ale o co chodzi. chłopak nie ma samochodu, ty nie masz samochodu czego oczekujesz? ze będzie nie tłukł ze swojej wioski autobusem kiedy nie powinien>?


Oganrij nie dziewczyn o bo twoje fochy sa niepoważne.
odniosłam się do tego wyżej

Cytat:
Napisane przez Vanir410 Pokaż wiadomość
Jeśli chciałby się spotkać, znalazłby możliwość. Poprosiłby kolegę, rodziców o podwiezienie, bo zakładamy brak chęci podróży komunikacją/ taksówką.
Jak dla mnie znalazł wymówkę i tyle.

"pisząc że w poniedziałek rano jego rodzice mają zamiar zrywać dach z jakiejś szopy (cośtam remontują) i on musi od rana być w domu, a wracać tego samego dnia mu się nie opłaca" - brak chęci i tyle.
no i właśnie też mam takie przemyślenia w tym temacie, jakby naprawdę chciał to dałoby się coś wykombinować żeby się zobaczyć, no ale nie chciał. dla mnie takie olewcze podejście do tego, że możemy się nie zobaczyć przez kilka tygodni świadczy o tym, że on ma mnie po prostu gdzieś, a przynajmniej nie jest zaangażowany na wyższym poziomie. no, ale to moja subiektywna, podyktowana emocjami opinia, dlatego chciałam żeby ktoś na to spojrzał z boku
BabyWantsAnEmpire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 13:59   #13
Trzepotka
Uskrzydlona wieszczka
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 15 426
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
Wiem, że większość pewnie już ma dość tematu koronawirusa i pandemii, ale niestety mój wątek będzie z tą sprawą pośrednio związany.

Słowem wstępu - ja mam 23 lata i studiuję, mój chłopak jest 2 lata starszy, studiuje i pracuje, jesteśmy ze sobą jakieś 8 miesięcy. Ja wynajmuję kawalerkę, w której mieszkam sama, on mieszka z rodzicami w małej miejscowości pod miastem w którym studiujemy (nie jest to bardzo daleko, dojeżdża tam komunikacja miejska). Z powodu tego co się ostatnio dzieje w Polsce i na świecie, duża część osób przez najbliższe 2 tygodnie pracuje zdalnie - w tym mój chłopak. W związku z tym, że u nas to całe szaleństwo dopiero się zaczyna, zaczęłam martwić się tym jak będą wyglądały nasze spotkania w ciągu najbliższych tygodni. Chciałam spotkać się w sobotę, on powiedział że okej, nie ma problemu, ale w sobotę napisał mi, że może jednak nie, poczekajmy parę dni jak się sytuacja rozwinie i siedźmy w domach (on nie ma samochodu). Pomyślałam sobie, że za kilka dni może być jeszcze gorzej, więc lepiej spotkać się teraz póki sytuacja w naszym mieście była dobra, a odpuścić sobie potem, no ale okej. Na początku miałam zamiar zostać w kawalerce, ale potem doszłam do wniosku, że skoro i tak mam miesiąc wolnego od uczelni to wracam do domu rodzinnego, umówiłam się z rodzicami, że przyjadą po mnie samochodem. W związku z tym napisałam chłopakowi, że w poniedziałek jadę do swojej miejscowości i nie wiem kiedy wrócę, nie wiadomo też kiedy to wszystko się skończy, więc chciałabym się ostatni raz zobaczyć zanim zaszyję się u siebie. Zgodził się ze mną, po czym w niedzielę wystawił mnie po raz kolejny, pisząc że w poniedziałek rano jego rodzice mają zamiar zrywać dach z jakiejś szopy (cośtam remontują) i on musi od rana być w domu, a wracać tego samego dnia mu się nie opłaca. Biorąc pod uwagę to, że będzie siedział z rodzicami przez następne 2 tygodnie, plus jego brat też jest teraz w domu zrobiło mi się strasznie przykro. Poza tym to nie są problemy, których nie da się obejść jeśli się chce, no ale trzeba chcieć... Przestałam się do niego odzywać, następnego dnia pojechałam do siebie, wczoraj chwilę popisaliśmy, on nadal nie rozumie czemu jestem zła i o co mi chodzi, w pewnym momencie napisałam mu, że nie zależało mu wystarczająco na tym, żeby się ze mną spotkać, a on na to, że "tak, były pilniejsze sprawy, tu się zgodzę" no i siedzę teraz i nie wiem co dalej, czy ja naprawdę jestem jakąś histeryczką, czy złość jest tutaj uzasadniona?
To te sytuacje się powtarzały?
Najpierw luby się zgodził z Autorką co do spotkania a potem znalazł wymówkę i to wcale nie związaną z wirusem.
__________________
Czas leczy rany pozostawiając blizny.

mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 15 426 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Trzepotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 14:07   #14
Mija62
uparta chmura
 
Avatar Mija62
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Miasto Portowe
Wiadomości: 3 546
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez Dwight_Schrute Pokaż wiadomość
Chyba powinnaś poszukać jakiegoś "pozytywnego warjata", któremu zabójczy wirus jest niestraszny. Polecam jakiego Włocha, Hiszpana, Francuza. Choć i Anglik może być niezłą opcją.
Haha hahaha
__________________
https://zrzutka.pl/natalia
Mija62 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 14:19   #15
Emanuelle_Noire
jadowita żmija
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Karmelowy Pagórek
Wiadomości: 5 099
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Moim zdaniem Cie olał. Powinnaś z nim pogadać jak się czujesz.. Ja Ciebie rozumiem.
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

".- Chcesz usłyszeć fraszkę ?
- Pewnie
- Lambert Lambert Ty ch***''

Edytowane przez Emanuelle_Noire
Czas edycji: 2020-03-17 o 14:21
Emanuelle_Noire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 16:20   #16
Voytkova
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 268
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

A ja się mu nie dziwię że nie chciał jechać komunikacja miejska ,tez bym nie chciała,nawet w niedziele .I pewnie się wstydził przyznać ze boi się wirusa dlatego wymyślił jakaś wymówkę o pomocy rodzicom .


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Voytkova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 17:59   #17
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 167
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez Dwight_Schrute Pokaż wiadomość
Chyba powinnaś poszukać jakiegoś "pozytywnego warjata", któremu zabójczy wirus jest niestraszny. Polecam jakiego Włocha, Hiszpana, Francuza. Choć i Anglik może być niezłą opcją.
Jezu jaki ty jesteś obrzydliwy. Widzę cię w każdym wątku, gdzie tylko dosrywasz kobietom, węszysz zdradę, wysmiewasz, krytykujesz, obrażasz.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 18:15   #18
kocia_lapka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 261
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Nie widzę problemu. Nie chciałabym w tym okresie jeździć komunikacja miejska, a pomoc rodzicom w niektórych sytuacjach jest dla mnie ważniejsza niż kilkugodzinne spotkanie z chłopakiem. Nie sadze, by odmówienie spotkania w niedziele było wymówka, sama czasami zapominam o zapowiedzianej pomocy. Poza tym nie rozumiem dlaczego Ty nie zaproponowałaś, ze go odwiedzisz?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
kocia_lapka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 18:27   #19
BabyWantsAnEmpire
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 5
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

dziękuję wszystkim za odpowiedzi i przedstawienie swoich punktów widzenia

Cytat:
Napisane przez Trzepotka Pokaż wiadomość
To te sytuacje się powtarzały?
Najpierw luby się zgodził z Autorką co do spotkania a potem znalazł wymówkę i to wcale nie związaną z wirusem.
tak jak pisałam w pierwszym poście, proponowałam i sobotę i niedzielę.

Cytat:
Napisane przez Voytkova Pokaż wiadomość
A ja się mu nie dziwię że nie chciał jechać komunikacja miejska ,tez bym nie chciała,nawet w niedziele .I pewnie się wstydził przyznać ze boi się wirusa dlatego wymyślił jakaś wymówkę o pomocy rodzicom .


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
ciekawa teoria może nawet wolałabym myśleć, że tak strasznie bał się wirusa, a nie po prostu ma mnie gdzieś, natomiast myślę że w tej sytuacji ewentualne zarazki były na ostatnim miejscu. zresztą jakby chodziło o wirusa, to myślę, że wykombinowanie innego transportu niż komunikacja miejska nie jest sprawą nie do przeskoczenia jeśli komuś zależy
Cytat:
Napisane przez kocia_lapka Pokaż wiadomość
Nie widzę problemu. Nie chciałabym w tym okresie jeździć komunikacja miejska, a pomoc rodzicom w niektórych sytuacjach jest dla mnie ważniejsza niż kilkugodzinne spotkanie z chłopakiem. Nie sadze, by odmówienie spotkania w niedziele było wymówka, sama czasami zapominam o zapowiedzianej pomocy. Poza tym nie rozumiem dlaczego Ty nie zaproponowałaś, ze go odwiedzisz?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
no jeśli dla Ciebie spotkanie z chłopakiem w momencie gdy nie wiadomo kiedy się znowu zobaczycie jest niżej na liście priorytetów niż pomoc rodzicom w remoncie, który można spokojnie robić codziennie przez 2 tygodnie gdy i tak wszyscy muszą siedzieć w domu, to widzę tutaj podobne podejście co u niego i nadal nie potrafię go zrozumieć przecież nie miałabym do niego pretensji jakby to była zwykła sytuacja
skoro on mi odmówił 2 razy po kolei, to mam jeszcze po raz trzeci cisnąć i mu się pchać na chatę? pozostało mi jeszcze trochę godności
BabyWantsAnEmpire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 18:35   #20
Arlekinowa
Raczkowanie
 
Avatar Arlekinowa
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 53
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Ja jednak uważam, że Autorka za bardzo histeryzuje. Wszędzie się mówi, powtarza do znudzenia, wałkuje temat, żeby nie wychodzić z domu bez wyraźnej potrzeby. Różne zakłady pracy oddelegowują swoich pracowników do pracy zdalnej nie bez powodu. To nie tak, że "w naszym mieście jest okej, więc zignorujmy zalecenia dopóki nie będzie tak samo źle jak wszędzie indziej". Rezygnacja ze spotkania w sobotę to była dorosła, odpowiedzialna decyzja, szczególnie, że chłopak nie ma samochodu i musiałby jechać komunikacją miejską. Jakkolwiek jestem w stanie zrozumieć, że Autorce było przykro ponieważ do spotkania nie doszło, tak trzeba zrozumieć, że nie doszło do niego z przyczyn - mimo wszystko - losowych. Odnośnie niedzieli mam mieszane odczucia. Jeśli chłopak szukał wymówki to wybrał kiepsko, było to bardzo niefajne z jego strony i Autorka powinna skupić się na wyjaśnieniu dlaczego jej facet ją okłamał. Jeżeli powiedział prawdę to... no rozumiem związek i te sprawy, ale rodzina swoją drogą. Biorąc pod uwagę fakt, że mamy pandemię, więc facet i tak nie bardzo może się ruszyć to uważam, że Autorka lekko dramatyzuje. O ile to jednorazowa sytuacja i w normalnych okolicznościach facet Autorki nie wystawia jej w ten sposób to moim zdaniem nie ma powodu do histeryzowania i żalów.

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
Przestałam się do niego odzywać, następnego dnia pojechałam do siebie, wczoraj chwilę popisaliśmy, on nadal nie rozumie czemu jestem zła i o co mi chodzi, w pewnym momencie napisałam mu, że nie zależało mu wystarczająco na tym, żeby się ze mną spotkać, a on na to, że "tak, były pilniejsze sprawy, tu się zgodzę" no i siedzę teraz i nie wiem co dalej, czy ja naprawdę jestem jakąś histeryczką, czy złość jest tutaj uzasadniona?
Wybacz Autorko, ale tu już brzmisz jak jakaś księżniczka, dookoła której trzeba skakać i "starać się wystarczająco mocno", żeby pani spojrzała na sługę łaskawym okiem. Dlaczego Ty nie pojechałaś do niego? Czyżby nie zależało Ci wystarczająco na tym, żeby się spotkać? Wiem, że mieszkasz sama i masz lepsze warunki do przyjmowania gości, no ale przecież gdyby Ci wystarczająco mocno na spotkaniu zależało...
Arlekinowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 18:44   #21
Trzepotka
Uskrzydlona wieszczka
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 15 426
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
tak jak pisałam w pierwszym poście, proponowałam i sobotę i niedzielę.
No tak aczkolwiek pierwszy powód wydaje się być bardziej uzasadniony.
Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Jezu jaki ty jesteś obrzydliwy. Widzę cię w każdym wątku, gdzie tylko dosrywasz kobietom, węszysz zdradę, wysmiewasz, krytykujesz, obrażasz.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Też się zastanawiam co taki post miał wnieść do wątku.
__________________
Czas leczy rany pozostawiając blizny.

mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 15 426 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Trzepotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 19:36   #22
Pani_Mada
Zakorzenienie
 
Avatar Pani_Mada
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 216
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
ja rozumiem, że jeżdżenie komunikacją miejską nie jest teraz najlepszym pomysłem, ale nie proszę go o to żeby tłukł się do mnie regularnie olewając kwarantannę, tylko żeby przyjechał RAZ w momencie kiedy w naszym mieście jeszcze nie było przypadków i to w niedzielę kiedy komunikacja miejska powinna być raczej pusta
zresztą, nim kiedy mi odmawiał nie powodowała obawa o komunikację miejską
no to trzeba było wsadzić tyłek w autobus i jechać do niego?

Twoje podejście jest niepoważne. siedzi się w domu i tyle. miesiąc bez chłopaka nie wytrzymasz?
a gdyby tak jadąc do Ciebie zaraził się wirusem to byłabyś szczęśliwa? kij tam, że chłopak chory, ważne że się zobaczyliście? serio dobrze się czułabyś z narażaniem jego zdrowia?
Pani_Mada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 19:37   #23
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 485
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez Pani_Mada Pokaż wiadomość
no to trzeba było wsadzić tyłek w autobus i jechać do niego?

Twoje podejście jest niepoważne. siedzi się w domu i tyle. miesiąc bez chłopaka nie wytrzymasz?
a gdyby tak jadąc do Ciebie zaraził się wirusem to byłabyś szczęśliwa? kij tam, że chłopak chory, ważne że się zobaczyliście? serio dobrze się czułabyś z narażaniem jego zdrowia?
No właśnie. Mogłaś sama pojechać do niego

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-17, 20:08   #24
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 24 900
Wpisy w blogu: 6
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

A on chce mieszkac z Toba w kawalerce?
Rena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-18, 02:00   #25
kocia_lapka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 261
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
no jeśli dla Ciebie spotkanie z chłopakiem w momencie gdy nie wiadomo kiedy się znowu zobaczycie jest niżej na liście priorytetów niż pomoc rodzicom w remoncie, który można spokojnie robić codziennie przez 2 tygodnie gdy i tak wszyscy muszą siedzieć w domu, to widzę tutaj podobne podejście co u niego i nadal nie potrafię go zrozumieć przecież nie miałabym do niego pretensji jakby to była zwykła sytuacja
skoro on mi odmówił 2 razy po kolei, to mam jeszcze po raz trzeci cisnąć i mu się pchać na chatę? pozostało mi jeszcze trochę godności
Tak jak dziewczyny napisały- byłabyś zadowolona gdyby zachorował?

A poza tym... trochę nie rozumiem idei związków, w których nie mówi się co się myśli albo "zostawia sobie godność" do bycia bluszczem. Dlaczego nie mogłaś mu po prostu zaproponować, że Ty przyjedziesz? Dlaczego po pierwszej odmowie mu tego nie zaproponowałaś? Nie rozumiem... Po za tym- skoro on napisał, że pojawiła się ważniejsza sprawa to widocznie taka była, a to, że Ty oceniasz to jako coś co można zrobić codziennie przez 2 tygodnie to pokazujesz tym, że w ogóle nie starasz się wczuć w jego sytuację.

W swoim życiu nie cierpiałam facetów, którym mówiłam, że muszę pomóc rodzicom, spotkać się z kimś, zrobić coś w pracy, a oni mi wmawiali, że to wcale nie jest takie ważne, że to na pewno wymówka. Trzeba czasami spojrzeć nieco dalej niż czubek własnego nosa i wykazać trochę empatii. Tutaj mogłabym krytykować również Twojego faceta, ale jako, że się nie wypowiedział to nie wiem czy bije od niego taka księżniczka jak od Ciebie.

Edytowane przez kocia_lapka
Czas edycji: 2020-03-18 o 02:01
kocia_lapka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-18, 07:16   #26
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 7 852
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Związek z opisu średniej jakości. Niefajne jest to, że facet najpierw deklarował chęć spotkania, a potem się z tego wycofał. Możliwe, że relacja nie przetrwa tej pandemii.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-18, 08:45   #27
farmaceutka88
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 806
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Autorko, Ty też zajmij się czymś innym w tym okresie. Poczytaj książkę, posiedź na TV, rozwiązuj krzyżówki. Czekaj na ruch tego faceta i tyle.
farmaceutka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-18, 09:16   #28
Ninanina88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 151
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
dziękuję wszystkim za odpowiedzi i przedstawienie swoich punktów widzenia


tak jak pisałam w pierwszym poście, proponowałam i sobotę i niedzielę.


ciekawa teoria może nawet wolałabym myśleć, że tak strasznie bał się wirusa, a nie po prostu ma mnie gdzieś, natomiast myślę że w tej sytuacji ewentualne zarazki były na ostatnim miejscu. zresztą jakby chodziło o wirusa, to myślę, że wykombinowanie innego transportu niż komunikacja miejska nie jest sprawą nie do przeskoczenia jeśli komuś zależy

no jeśli dla Ciebie spotkanie z chłopakiem w momencie gdy nie wiadomo kiedy się znowu zobaczycie jest niżej na liście priorytetów niż pomoc rodzicom w remoncie, który można spokojnie robić codziennie przez 2 tygodnie gdy i tak wszyscy muszą siedzieć w domu, to widzę tutaj podobne podejście co u niego i nadal nie potrafię go zrozumieć przecież nie miałabym do niego pretensji jakby to była zwykła sytuacja
skoro on mi odmówił 2 razy po kolei, to mam jeszcze po raz trzeci cisnąć i mu się pchać na chatę? pozostało mi jeszcze trochę godności
Poza tym autorko, że się z Tobą w 100%zgadzam to moim zdaniem chłopak wcale nie będzie aż tak przestrzegał tej kwarantanny. Pewnie ma tam znajomych na miejscu, może do kogoś pójdzie, może ktoś o odwiedzi. A tu wymyślił sobie wymówkę. Dla mnie spotkanie z moim facetem, którego kocham jest na liście priorytetow wyżej niż pomoc w remoncie. W tak jak pisałam ją bym pewnie po prostu zamieszkała z chłopakiem na ten czas.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ninanina88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-18, 11:38   #29
BabyWantsAnEmpire
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 5
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez kocia_lapka Pokaż wiadomość
Tak jak dziewczyny napisały- byłabyś zadowolona gdyby zachorował?

A poza tym... trochę nie rozumiem idei związków, w których nie mówi się co się myśli albo "zostawia sobie godność" do bycia bluszczem. Dlaczego nie mogłaś mu po prostu zaproponować, że Ty przyjedziesz? Dlaczego po pierwszej odmowie mu tego nie zaproponowałaś? Nie rozumiem... Po za tym- skoro on napisał, że pojawiła się ważniejsza sprawa to widocznie taka była, a to, że Ty oceniasz to jako coś co można zrobić codziennie przez 2 tygodnie to pokazujesz tym, że w ogóle nie starasz się wczuć w jego sytuację.

W swoim życiu nie cierpiałam facetów, którym mówiłam, że muszę pomóc rodzicom, spotkać się z kimś, zrobić coś w pracy, a oni mi wmawiali, że to wcale nie jest takie ważne, że to na pewno wymówka. Trzeba czasami spojrzeć nieco dalej niż czubek własnego nosa i wykazać trochę empatii. Tutaj mogłabym krytykować również Twojego faceta, ale jako, że się nie wypowiedział to nie wiem czy bije od niego taka księżniczka jak od Ciebie.
może faktycznie powinnam, przyznam że mam skłonności do tego, żeby "księżniczkować", mieliśmy parę rozmów na ten temat, staram się nad tym pracować, ale ciężko mi wyczuć moment kiedy przesadzam
Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Związek z opisu średniej jakości. Niefajne jest to, że facet najpierw deklarował chęć spotkania, a potem się z tego wycofał. Możliwe, że relacja nie przetrwa tej pandemii.
liczę się z tym niestety

Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Autorko, Ty też zajmij się czymś innym w tym okresie. Poczytaj książkę, posiedź na TV, rozwiązuj krzyżówki. Czekaj na ruch tego faceta i tyle.
mam co robić, akurat to czym się zajmuję i tak robi się w domu, więc poza brakiem spotkań ze znajomymi i facetem, w moim życiu niewiele się zmieniło

Cytat:
Napisane przez Ninanina88 Pokaż wiadomość
Poza tym autorko, że się z Tobą w 100%zgadzam to moim zdaniem chłopak wcale nie będzie aż tak przestrzegał tej kwarantanny. Pewnie ma tam znajomych na miejscu, może do kogoś pójdzie, może ktoś o odwiedzi. A tu wymyślił sobie wymówkę. Dla mnie spotkanie z moim facetem, którego kocham jest na liście priorytetow wyżej niż pomoc w remoncie. W tak jak pisałam ją bym pewnie po prostu zamieszkała z chłopakiem na ten czas.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Co do przestrzegania kwarantanny - z tego co wiem, koledzy umawiali się na jakieś wyjście, ale on mi napisał że nigdzie się nie wybiera. Natomiast nie wiem jak to będzie w kolejnych tygodniach.

Parę osób pisało tutaj o zamieszkaniu razem - nie było to brane pod uwagę, bo jest to niewykonalne - on ma komputer stacjonarny, tablet i 2 monitory, które są mu potrzebne do pracy zdalnej, ja mam laptopa, tablet i 2 monitory i już pomijając możliwości transportowe, które są w tym momencie żadne, cały ten sprzęt by się po prostu u mnie nie zmieścił.

Aktualnie sytuacja jest taka, że przeprosił mnie, napisał że źle wyszło, że się nie spotkaliśmy, ale okoliczności były takie a nie inne i się nie udało

Ktoś też tu sugerował, że chłopak mnie okłamał - akurat tu jestem pewna, że nie, nie miałby powodu, poza tym nie było jeszcze takiej sytuacji od kiedy się znamy żeby mnie w czymś okłamał. no i z tymi rodzicami też już wcześniej słyszałam że byli niezadowoleni, że nigdy go w weekendy nie ma w domu (bo jest u mnie), a tyle rzeczy trzeba zrobić, poza tym rozmawiał parę razy z nimi przez telefon przy mnie.

ogólnie często zdarzało się tak, że on sam chciał do mnie przyjechać, a potem pisał, że jednak nie da rady, bo zapomniał że musi cośtam zrobić, albo komuś coś obiecał, no ale zawsze po prostu przyjeżdżał dzień później, więc nie robiłam z tego powodu problemów.

poza tym związek jest całkiem w porządku, nie kłócimy się, zresztą żadne z nas nie jest cholerykiem, ja mam skłonności do obrażania się, ale potem wyjaśniamy sobie sprawę i jest okej.
no i nie wiem co dalej, albo się dogadamy, albo się nie dogadamy
BabyWantsAnEmpire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-18, 11:43   #30
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 485
Dot.: Pandemia, związek, jest mi przykro

Cytat:
Napisane przez BabyWantsAnEmpire Pokaż wiadomość
może faktycznie powinnam, przyznam że mam skłonności do tego, żeby "księżniczkować", mieliśmy parę rozmów na ten temat, staram się nad tym pracować, ale ciężko mi wyczuć moment kiedy przesadzam

liczę się z tym niestety


mam co robić, akurat to czym się zajmuję i tak robi się w domu, więc poza brakiem spotkań ze znajomymi i facetem, w moim życiu niewiele się zmieniło


Co do przestrzegania kwarantanny - z tego co wiem, koledzy umawiali się na jakieś wyjście, ale on mi napisał że nigdzie się nie wybiera. Natomiast nie wiem jak to będzie w kolejnych tygodniach.

Parę osób pisało tutaj o zamieszkaniu razem - nie było to brane pod uwagę, bo jest to niewykonalne - on ma komputer stacjonarny, tablet i 2 monitory, które są mu potrzebne do pracy zdalnej, ja mam laptopa, tablet i 2 monitory i już pomijając możliwości transportowe, które są w tym momencie żadne, cały ten sprzęt by się po prostu u mnie nie zmieścił.

Aktualnie sytuacja jest taka, że przeprosił mnie, napisał że źle wyszło, że się nie spotkaliśmy, ale okoliczności były takie a nie inne i się nie udało

Ktoś też tu sugerował, że chłopak mnie okłamał - akurat tu jestem pewna, że nie, nie miałby powodu, poza tym nie było jeszcze takiej sytuacji od kiedy się znamy żeby mnie w czymś okłamał. no i z tymi rodzicami też już wcześniej słyszałam że byli niezadowoleni, że nigdy go w weekendy nie ma w domu (bo jest u mnie), a tyle rzeczy trzeba zrobić, poza tym rozmawiał parę razy z nimi przez telefon przy mnie.

ogólnie często zdarzało się tak, że on sam chciał do mnie przyjechać, a potem pisał, że jednak nie da rady, bo zapomniał że musi cośtam zrobić, albo komuś coś obiecał, no ale zawsze po prostu przyjeżdżał dzień później, więc nie robiłam z tego powodu problemów.

poza tym związek jest całkiem w porządku, nie kłócimy się, zresztą żadne z nas nie jest cholerykiem, ja mam skłonności do obrażania się, ale potem wyjaśniamy sobie sprawę i jest okej.
no i nie wiem co dalej, albo się dogadamy, albo się nie dogadamy
Czemu Ty do niego nie chciałaś pojechać?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-25 20:54:10


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:33.