Bez mieszkania czuję się jak śmieć - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-03-26, 12:15   #91
alicjaross
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 377
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez nellyxxx152 Pokaż wiadomość
Witam. Myślę, iż będę najodpowiedniejszą osobą tutaj, która może pomóc czy wyrazić opinię

Postaram się po krotce opisać moją historię, mam nadzieję, autorze wątku iż w czymś to Ci pomoże, bądź rozjaśni umysł

W wieku 23 lat (bez studiów-ukończyłam technikum hotelarskie) zakupiłam mieszkanie w dużym pięknym mieście jakim jest Kraków. Bez jakiejkolwiek pomocy ze strony rodziny. Mieszkanie 27m2 kawalerka plus balkon 6m2. oczywiście jeszcze w Krakowie, ale jest to jedno z najdalej posuniętych osiedli w moim mieście. Na marzec 2017r. kosztowało mnie 136 tys zl brutto z groszem. Ceny poszybowały w górę- teraz jest warte z miejscem garażowym, które później dokupiłam w garażu podziemnym minimum 230 tys zł- wystarczy sprawdzić ceny mieszkań własnościowych w Krakowie w internecie, żeby nie było, iż bujam w obłokach

MOIM Największym MARZENIEM było mieć ,,ciasne ale własne'' i kupiłam mieszkanie ( tylko na siebie -bez żyranta czy jak to się zwie ) przy zarobkach 2 tys zl netto( to nie tak, że nie miałam perspektyw, po prostu skupiona byłam byle by mieć stałkę w pracy, aby wziąć kredyt hipo , a rozwój i większe pieniążki z czasem, choćbym miała przez jakiś czas podjąć się dwóch prac- byle by utrzymać swoje mieszkanko , ale umowa na czas nieokreślony mieszkanie z kredytem na 30 lat ( spłacam już 2.5 roku, bo umowa budowlana podpisana w marcu 2017r., a kredytu udzielono w maju 2017r). Wkład własny 10% MDM ( to były ostatnie dopłaty , na które ja się jeszcze załapałam-w moim wypadku oczywiście to i tak nie była wysoka kwota, bo 10% to było 13 tys zł z groszem ). Większość banków mnie odrzucało, ale trafił się jeden, który udzielił kredytu <3 Niedługo później zajęłam stanowisko kierownicze zaczęłam zarabiać powyżej 3 tys ZL miesięcznie i czekałam do października na odbiór kluczy i remont <3
Ubiegałam się o 122 tys zl reszta pochodziła z MDM (10%) - ja musiałam koło 600 zl dopłacić bo dostałam nie pełne 10% MDM tylko 9% coś tam już nie pamiętam. Dlaczego nie wzięłam na remont ? Bo zwyczajnie w 2017r. przy zarobku 2 tys zl miałam zdolność max na 123 tys zl, a wzięłam 122 tys zl. Tak, wiem, mega ryzykowałam, ale cale dzieciństwo marzyłam o własnym kącie i musiałam to marzenie zrealizować nieżalenie od konsekwencji. I bardzo proszę o nie umoralnianie mnie na tym forum, bo to często spotykane zjawisko tu- to jest moja historia- czasem warto zaryzykować, aby teraz pisać tego posta mając 26-lat we własnym mieszkanku, z niedużym kredytem hipo i niedużą pożyczką gotówkową na remont <3

Oczywiście, 2 tys zl zarobku i kredyt, brak środków na remont... no jest to masakra... ale trudno wzięłam hipo do tego dołożyłam kredyt gotówkowy na remont w październiku 2017r. po odbiorze kluczy i powoli się spłacam i jestem u siebie <3 coś wspaniałego ! czy żałuje? BROŃ BOŻE !!! decyzja, która odmieniła moje życie, mam gdzie wracać, kocham swoje mieszkanko i polecam realizować marzenia.
Wydawało się to bardzo skomplikowane i nie realne, a wcale nie było, aż tak trudno jak mi się wydawało, ja po prostu dość miałam wynajmu, braku perspektyw. Byłam w Anglii zaraz po technikum i poczułam się tam jak bezdomna... dosłownie ... z najmu na najem ... z miejsca na miejsce jak rzecz w sklepie ciągle na walizkach z obcymi ludźmi dookoła...


To co na pewno interesujące dla autora wątku:
Rata kredytu waha się miedzy 585z zł a 623zł plus oczywiście ubezpieczenia. Mam dwa jedno na 10zł a drugie 24zł co miesiąc - bank sobie zażyczył, że do hipo muszą być plus oczywiście rata kredytu gotówkowego, który staram się nadpłacać I nie , nie będzie trwało to wieczność - hipo również zamierzam spłacić szybciej, bo ratę mam śmiesznie niską, abym sobie nie mogła na to pozwolić

Tak wiem 650zł hipo z ub ,230zł czynszu, 120zł prądu, jedzenie itp bla bla. przy zarobkach 2tys zł to mało na utrzymanie, ale już powyżej 3tys zł jest ok

Aktualnie ceny mieszkań poszybowały w górę- wraz z miejscem parkingowym w garażu podziemnym, które zakupiłam w 2018r. wartość mieszkania w Krakowie to ok. 230-250 tys zł- nie .. nie bujam w obłokach Takie rzeczy jak cena mieszkań z rynku pierwotnego, wyremontowane w Krakowie na obrzeżach, taką mają cenę... Polecam wygooglować Także tak na prawdę na mieszkaniu ( sprzedaży )po 5 - latach od zakupu, mogła bym jeszcze nieźle zarobić

Jeśli autorze będziesz miał jakieś pytania co i jak , chętnie zaglądnę i się znów wypowiem. Rozumiem Twój ból, sama przez to kiedyś przechodziłam i pomimo, ze byłam tu ostatni raz zalogowana w 2018r. musiałam odzyskać hasło i się wypowiedzieć, gdy zobaczyłam tego posta....

Proponuje wyprosić po kwarantannie tak jak ja to zrobiłam umowę na czas nie określony ( jeśli jesteś dobrym pracownikiem i wyjaśnisz jak ja ,że chcesz kupić swoje mieszkanie myślę ,że oni to zrozumieją i dadzą Ci stalkę ) a jeśli nie, szukaj nowej pracy, bo prawda będzie brutalna... kredytu bez stałej umowy na czas nie określony nie dostaniesz i oczywiście jeśli chcesz M to nie wybrzydzaj, nawet jak będzie mieszkanie do remontu, bierz, bo można urządzić po swojemu Pozdrawiam cieplutko <3 SPEŁNIAJMY SWOJE MARZENIA !
Brzmisz jak trener motywacyjny. Wszystko fajnie ale autor nie ma wkladu własnego i jeszcze dlugo nie będzie miał. Dodatkowo weź pod uwagę, że teraz musiałby wziąć kredyt na wiekszą kwotę, mieszkania podrożały i jednak w Warszawie kosztują więcej niż w Krakowie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alicjaross jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 14:17   #92
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 942
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez Karibati Pokaż wiadomość
Ale po co upierać się przy własnościowym, ja nie rozumiem. Komuna upadła 30 lat temu i na prawdę nie trzeba się już podniecać papierkiem od notariusza. Zwłaszcza, że idzie kryzys (podkręcony przez epidemię) i rzeczywistość niezwykle brutalnie obędzie się z Januszami i Grażynami skupującymi hurtowo mieszkania pod wynajem.
W wypadku kryzysu to raczej wynajmujący będą mieli problem, kryzys z reguły uderza w najbiedniejszych, ale nie chce mi się Ci tłumaczyć dlaczego...

---------- Dopisano o 15:17 ---------- Poprzedni post napisano o 15:14 ----------

Cytat:
Napisane przez alicjaross Pokaż wiadomość
Jestem ciekawa jakich rad oczekiwał autor. Tu pasują mi słowa Komorowskiego, że musi wziąć kredyt lub zmienić pracę, innych opcji nie ma

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No bo tak serio to innej rady nie ma. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, to jeśli chce się mieć to mieszkanie, trzeba albo lepiej zarabiać, albo wziąć kredyt, a najczęściej jedno i drugie.

Inna sprawa to problem z poczuciem własnej wartości, bo jeśli autor ocenia się po tym, co ma, to trudno mu wróżyć satysfakcjonujące życie.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 14:36   #93
DaisyMerollin
Raczkowanie
 
Avatar DaisyMerollin
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 221
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
W wypadku kryzysu to raczej wynajmujący będą mieli problem, kryzys z reguły uderza w najbiedniejszych, ale nie chce mi się Ci tłumaczyć dlaczego...
Juz teraz prognozuje sie spadki cen mieszkan, to samo bedzie z wynajmem. To, że wynajmujacy zbiednieja wydaje sie oczywiste - ale najemcy chcąc zarabiać na mieszkaniach będą musieli sie dostosować do nowych warunkow, więc skonczą sie czasy gdzie mogą sobie wołać za przeciętne warunki prawdziwe kokosy i na ofertę rzucą sie nadal tłumy.
DaisyMerollin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 14:50   #94
alicjaross
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 377
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez DaisyMerollin Pokaż wiadomość
Juz teraz prognozuje sie spadki cen mieszkan, to samo bedzie z wynajmem. To, że wynajmujacy zbiednieja wydaje sie oczywiste - ale najemcy chcąc zarabiać na mieszkaniach będą musieli sie dostosować do nowych warunkow, więc skonczą sie czasy gdzie mogą sobie wołać za przeciętne warunki prawdziwe kokosy i na ofertę rzucą sie nadal tłumy.
Ale to też kryzys spowodowany koronawirusem nie będzie trwał wiecznie, potem wróci do normy

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alicjaross jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 16:34   #95
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 942
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez DaisyMerollin Pokaż wiadomość
Juz teraz prognozuje sie spadki cen mieszkan, to samo bedzie z wynajmem. To, że wynajmujacy zbiednieja wydaje sie oczywiste - ale najemcy chcąc zarabiać na mieszkaniach będą musieli sie dostosować do nowych warunkow, więc skonczą sie czasy gdzie mogą sobie wołać za przeciętne warunki prawdziwe kokosy i na ofertę rzucą sie nadal tłumy.
Czyli jednak muszę wytłumaczyć: podczas każdego kryzysu wzrasta odsetek wynajmujących, bo banki przestają tak chętnie udzielać kredytów. Podczas kryzysu w 2007 roku ceny kupna mieszkań spadły, ale ceny najmu wzrosły, bo ludzi nie było stać na kupno.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 18:04   #96
Monika828282
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 756
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez DaisyMerollin Pokaż wiadomość
Juz teraz prognozuje sie spadki cen mieszkan, to samo bedzie z wynajmem. To, że wynajmujacy zbiednieja wydaje sie oczywiste - ale najemcy chcąc zarabiać na mieszkaniach będą musieli sie dostosować do nowych warunkow, więc skonczą sie czasy gdzie mogą sobie wołać za przeciętne warunki prawdziwe kokosy i na ofertę rzucą sie nadal tłumy.
Najemcy nie zarabiają na mieszkaniach, najemcy wynajmują mieszkania (od wynajmujących).
Monika828282 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 18:42   #97
alicjaross
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 377
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Czyli jednak muszę wytłumaczyć: podczas każdego kryzysu wzrasta odsetek wynajmujących, bo banki przestają tak chętnie udzielać kredytów. Podczas kryzysu w 2007 roku ceny kupna mieszkań spadły, ale ceny najmu wzrosły, bo ludzi nie było stać na kupno.
Dokladnie, autor będzie miał jeszcze mniejsze szanse na kredyt. Szczerze mówiąc to nie wierzę w spadki cen mieszkań w Warszawie, gruntow w dobrej lokalizacji coraz mniej, koszty pracy rosną, poza tym czytałam kiedyś artykuł, że w przypadku mieszkań Dom Development 60% jest kupowana za gotówkę, pewnie w przypadku innych deweloperów jest podobnie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alicjaross jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-26, 20:09   #98
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 103
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez Adrianeeek Pokaż wiadomość
Hej, jak w temacie. Upływają lata, jestem blisko 30stki, a nadal nie posiadam własnego mieszkania. Nie wiem czy będzie mnie stać nawet na to, żeby wziąć kredyt. A bez mieszkania w tym wieku czuję się jak śmieć. Cały czas na pokojach z obcymi ludźmi w domu, nie ma jak kogokolwiek zaprosić, nie widzę możliwości na stabilizację i wreszcie coś swojego. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i udało mu się kupić mieszkanie?
Ja jestem w takiej sytuacji. Sama nigdy w życiu nie kupiłabym mieszkania, nawet kredytu bym nie dostała
Wyjechałam za granicę z narzeczonym odłożyć na wkład własny, potem we 2 weźmiemy kredyt i kupimy coś do remontu.
Wiem jak się czujesz, mam 25 lat, a ciągle mieszkam jak student.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 20:09 ---------- Poprzedni post napisano o 20:09 ----------

Cytat:
Napisane przez raising_hope Pokaż wiadomość
A nie możesz póki co wynająć kawalerki?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wiesz ile kosztuje wynajem kawalerki, a ile wynajem pokoju?

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 01:25   #99
Adrianeeek
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 8
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez nellyxxx152 Pokaż wiadomość
Witam. Myślę, iż będę najodpowiedniejszą osobą tutaj, która może pomóc czy wyrazić opinię

Postaram się po krotce opisać moją historię, mam nadzieję, autorze wątku iż w czymś to Ci pomoże, bądź rozjaśni umysł

W wieku 23 lat (bez studiów-ukończyłam technikum hotelarskie) zakupiłam mieszkanie w dużym pięknym mieście jakim jest Kraków. Bez jakiejkolwiek pomocy ze strony rodziny. Mieszkanie 27m2 kawalerka plus balkon 6m2. oczywiście jeszcze w Krakowie, ale jest to jedno z najdalej posuniętych osiedli w moim mieście. Na marzec 2017r. kosztowało mnie 136 tys zl brutto z groszem. Ceny poszybowały w górę- teraz jest warte z miejscem garażowym, które później dokupiłam w garażu podziemnym minimum 230 tys zł- wystarczy sprawdzić ceny mieszkań własnościowych w Krakowie w internecie, żeby nie było, iż bujam w obłokach

MOIM Największym MARZENIEM było mieć ,,ciasne ale własne'' i kupiłam mieszkanie ( tylko na siebie -bez żyranta czy jak to się zwie ) przy zarobkach 2 tys zl netto( to nie tak, że nie miałam perspektyw, po prostu skupiona byłam byle by mieć stałkę w pracy, aby wziąć kredyt hipo , a rozwój i większe pieniążki z czasem, choćbym miała przez jakiś czas podjąć się dwóch prac- byle by utrzymać swoje mieszkanko , ale umowa na czas nieokreślony mieszkanie z kredytem na 30 lat ( spłacam już 2.5 roku, bo umowa budowlana podpisana w marcu 2017r., a kredytu udzielono w maju 2017r). Wkład własny 10% MDM ( to były ostatnie dopłaty , na które ja się jeszcze załapałam-w moim wypadku oczywiście to i tak nie była wysoka kwota, bo 10% to było 13 tys zł z groszem ). Większość banków mnie odrzucało, ale trafił się jeden, który udzielił kredytu <3 Niedługo później zajęłam stanowisko kierownicze zaczęłam zarabiać powyżej 3 tys ZL miesięcznie i czekałam do października na odbiór kluczy i remont <3
Ubiegałam się o 122 tys zl reszta pochodziła z MDM (10%) - ja musiałam koło 600 zl dopłacić bo dostałam nie pełne 10% MDM tylko 9% coś tam już nie pamiętam. Dlaczego nie wzięłam na remont ? Bo zwyczajnie w 2017r. przy zarobku 2 tys zl miałam zdolność max na 123 tys zl, a wzięłam 122 tys zl. Tak, wiem, mega ryzykowałam, ale cale dzieciństwo marzyłam o własnym kącie i musiałam to marzenie zrealizować nieżalenie od konsekwencji. I bardzo proszę o nie umoralnianie mnie na tym forum, bo to często spotykane zjawisko tu- to jest moja historia- czasem warto zaryzykować, aby teraz pisać tego posta mając 26-lat we własnym mieszkanku, z niedużym kredytem hipo i niedużą pożyczką gotówkową na remont <3

Oczywiście, 2 tys zl zarobku i kredyt, brak środków na remont... no jest to masakra... ale trudno wzięłam hipo do tego dołożyłam kredyt gotówkowy na remont w październiku 2017r. po odbiorze kluczy i powoli się spłacam i jestem u siebie <3 coś wspaniałego ! czy żałuje? BROŃ BOŻE !!! decyzja, która odmieniła moje życie, mam gdzie wracać, kocham swoje mieszkanko i polecam realizować marzenia.
Wydawało się to bardzo skomplikowane i nie realne, a wcale nie było, aż tak trudno jak mi się wydawało, ja po prostu dość miałam wynajmu, braku perspektyw. Byłam w Anglii zaraz po technikum i poczułam się tam jak bezdomna... dosłownie ... z najmu na najem ... z miejsca na miejsce jak rzecz w sklepie ciągle na walizkach z obcymi ludźmi dookoła...


To co na pewno interesujące dla autora wątku:
Rata kredytu waha się miedzy 585z zł a 623zł plus oczywiście ubezpieczenia. Mam dwa jedno na 10zł a drugie 24zł co miesiąc - bank sobie zażyczył, że do hipo muszą być plus oczywiście rata kredytu gotówkowego, który staram się nadpłacać I nie , nie będzie trwało to wieczność - hipo również zamierzam spłacić szybciej, bo ratę mam śmiesznie niską, abym sobie nie mogła na to pozwolić

Tak wiem 650zł hipo z ub ,230zł czynszu, 120zł prądu, jedzenie itp bla bla. przy zarobkach 2tys zł to mało na utrzymanie, ale już powyżej 3tys zł jest ok

Aktualnie ceny mieszkań poszybowały w górę- wraz z miejscem parkingowym w garażu podziemnym, które zakupiłam w 2018r. wartość mieszkania w Krakowie to ok. 230-250 tys zł- nie .. nie bujam w obłokach Takie rzeczy jak cena mieszkań z rynku pierwotnego, wyremontowane w Krakowie na obrzeżach, taką mają cenę... Polecam wygooglować Także tak na prawdę na mieszkaniu ( sprzedaży )po 5 - latach od zakupu, mogła bym jeszcze nieźle zarobić

Jeśli autorze będziesz miał jakieś pytania co i jak , chętnie zaglądnę i się znów wypowiem. Rozumiem Twój ból, sama przez to kiedyś przechodziłam i pomimo, ze byłam tu ostatni raz zalogowana w 2018r. musiałam odzyskać hasło i się wypowiedzieć, gdy zobaczyłam tego posta....

Proponuje wyprosić po kwarantannie tak jak ja to zrobiłam umowę na czas nie określony ( jeśli jesteś dobrym pracownikiem i wyjaśnisz jak ja ,że chcesz kupić swoje mieszkanie myślę ,że oni to zrozumieją i dadzą Ci stalkę ) a jeśli nie, szukaj nowej pracy, bo prawda będzie brutalna... kredytu bez stałej umowy na czas nie określony nie dostaniesz i oczywiście jeśli chcesz M to nie wybrzydzaj, nawet jak będzie mieszkanie do remontu, bierz, bo można urządzić po swojemu Pozdrawiam cieplutko <3 SPEŁNIAJMY SWOJE MARZENIA !
Hej, dziękuję ślicznie za wpis. Przynajmniej jedna pozytywna historia i z całego serca gratuluję. Oczywiście teraz są trochę inne warunki, ale pokazuje to, że jeśli pokombinuję to może się uda. Będę walczył, może uda mi się uzyskać podwyżkę albo na jakiś czas popracować dodatkowo na weekendy, żeby w te 3 lata uzbierać chociaż na minimalny wkład i spróbować szczęścia w banku. A do remontu to chętnie bym wziął, można się urządzić po swojemu i jakoś tak fajniej. Dziękuję jeszcze raz!

Cytat:
Napisane przez Monika828282 Pokaż wiadomość
Autorze, sytuacja w Polsce jest jaka jest (wg najnowszego raportu GUS mediana zarobków wynosiła około 2900 zł netto).
To są śmieszne pieniądze jeżeli ktoś rozważa kupno mieszkania ale to pokazuje też jak bardzo nienormalny jest nasz kraj.
W tej chwili już chyba większość banków wymaga 20% wkładu własnego, czyli 80 tys. przy mieszkaniu wartym 400 tys.
Skoro nie chcesz wyjeżdżać za granicę to na Twoim miejscu rozważyłabym zmianę branży na jakiś czas (np. na 2-3 lata). W wielu korporacjach w Warszawie można dostać na start 4000 zł na rękę. Mieszkając w wynajmowanym pokoju jeszcze przez 3 lata może by się udało odłożyć na wkład własny. Potem kupić mieszkanie i wrócić do zawodu. 3 lata to długo ale coś za coś.
I nad tym ubolewam. Już nawet nie chodzi o mieszkanie za 400 tys (chociaż w Warszawie za tyle to może 2 pokoje 40 metrów da radę kupić). Wystarczy mi w zupełności najmniejsza kawalerka do generalnego remontu. Zmiana branży raczej średnio wyjdzie bo nie widzę możliwości zatrudnienia się w korpo z moim wykształceniem. Wbrew pozorom do korpo wcale nie jest tak łatwo się dostać na jakieś sensowne stanowisko, a na gównianym dostanę mniej niż tu. Póki co rozważam inne źródła pozyskania pieniędzy, np. z pracy dodatkowej i szukanie lepiej płatnej pracy w zawodzie. No chyba że dostanę podwyżkę.

Cytat:
Napisane przez Wizazanka1988rok Pokaż wiadomość
A może opcja mieszkania za odstępne? Fakt,że trzeba mieć kapitał i trochę pieniędzy włożyć ale później jest opcja,że czynszu nie podniesie właściciel a kwoty jakie się płaci są niskie


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Takiej opcji nawet nie rozważam. Nie chcę przechodzić z jednego wynajmu na drugi, do którego muszę dopłacić kilkadziesiąt (w Warszawie nawet 120 tys PLN), aby mieć przez jakiś czas niższy czynsz i nadal płacić na kogoś. Zresztą gdybym miał takie pieniądze to już bym w banku wypełniał wniosek o kredyt na własne zamiast pakować je w kolejny wynajem i wyrzucać w błoto.

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Ja jestem w takiej sytuacji. Sama nigdy w życiu nie kupiłabym mieszkania, nawet kredytu bym nie dostała
Wyjechałam za granicę z narzeczonym odłożyć na wkład własny, potem we 2 weźmiemy kredyt i kupimy coś do remontu.
Wiem jak się czujesz, mam 25 lat, a ciągle mieszkam jak student.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 20:09 ---------- Poprzedni post napisano o 20:09 ----------

Wiesz ile kosztuje wynajem kawalerki, a ile wynajem pokoju?

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Ale wiesz, że po powrocie do kraju nie dostaniecie tak łatwo kredytu? Od czasu zmiany Rekomendacji S banki nie mogą udzielać kredytów osobom, które nie zarabiają w danej walucie. Jeśli będziecie zarabiać w euro i wrócicie sobie szczęśliwi mając wkład własny to w banku nie dostaniecie żadnego kreydtu bo wasza zdolność wynosi 0. Nie zarabiacie. Będziecie musieli minimum rok pracować tutaj na umowie o pracę, żeby ubiegać się o kredyt. To nie jest takie proste. Ewentualnie wziąć kredyt w euro w innym kraju albo w Polsce, ale trzeba się liczyć z większym kosztem i ryzykiem walutowym.

Też mieszkam jak student bo nie widzę sensu ładowania jedynych wolnych środków w syfiastą kawalerkę po babci właściciela, żeby tylko nie mieć lokatorów. I oszczędności przy okazji też.

Kawalerka kosztuje 2-2,5 raza tyle, co mój obecny pokój. Wynajem takiej nory (bo kawalerki w tej cenie to są nory, normalne zaczynają się od 2500 zł + rachunki w Warszawie) kompletnie by pogrzebał jakiekolwiek plany mieszkaniowe i obniżył bieżący standard życia. Więc słuszna uwaga, że się to po prostu nie opłca, żeby przerzucać wszystkie pieniądze, które jestem w stanie oszczędzić i odejmować sobie z jedzenia po to, żeby wynająć kawalerkę-norę.
Adrianeeek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 06:18   #100
Wizazanka1988rok
Zadomowienie
 
Avatar Wizazanka1988rok
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 1 709
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez nellyxxx152 Pokaż wiadomość
Witam. Myślę, iż będę najodpowiedniejszą osobą tutaj, która może pomóc czy wyrazić opinię

Postaram się po krotce opisać moją historię, mam nadzieję, autorze wątku iż w czymś to Ci pomoże, bądź rozjaśni umysł

W wieku 23 lat (bez studiów-ukończyłam technikum hotelarskie) zakupiłam mieszkanie w dużym pięknym mieście jakim jest Kraków. Bez jakiejkolwiek pomocy ze strony rodziny. Mieszkanie 27m2 kawalerka plus balkon 6m2. oczywiście jeszcze w Krakowie, ale jest to jedno z najdalej posuniętych osiedli w moim mieście. Na marzec 2017r. kosztowało mnie 136 tys zl brutto z groszem. Ceny poszybowały w górę- teraz jest warte z miejscem garażowym, które później dokupiłam w garażu podziemnym minimum 230 tys zł- wystarczy sprawdzić ceny mieszkań własnościowych w Krakowie w internecie, żeby nie było, iż bujam w obłokach

MOIM Największym MARZENIEM było mieć ,,ciasne ale własne'' i kupiłam mieszkanie ( tylko na siebie -bez żyranta czy jak to się zwie ) przy zarobkach 2 tys zl netto( to nie tak, że nie miałam perspektyw, po prostu skupiona byłam byle by mieć stałkę w pracy, aby wziąć kredyt hipo , a rozwój i większe pieniążki z czasem, choćbym miała przez jakiś czas podjąć się dwóch prac- byle by utrzymać swoje mieszkanko , ale umowa na czas nieokreślony mieszkanie z kredytem na 30 lat ( spłacam już 2.5 roku, bo umowa budowlana podpisana w marcu 2017r., a kredytu udzielono w maju 2017r). Wkład własny 10% MDM ( to były ostatnie dopłaty , na które ja się jeszcze załapałam-w moim wypadku oczywiście to i tak nie była wysoka kwota, bo 10% to było 13 tys zł z groszem ). Większość banków mnie odrzucało, ale trafił się jeden, który udzielił kredytu <3 Niedługo później zajęłam stanowisko kierownicze zaczęłam zarabiać powyżej 3 tys ZL miesięcznie i czekałam do października na odbiór kluczy i remont <3
Ubiegałam się o 122 tys zl reszta pochodziła z MDM (10%) - ja musiałam koło 600 zl dopłacić bo dostałam nie pełne 10% MDM tylko 9% coś tam już nie pamiętam. Dlaczego nie wzięłam na remont ? Bo zwyczajnie w 2017r. przy zarobku 2 tys zl miałam zdolność max na 123 tys zl, a wzięłam 122 tys zl. Tak, wiem, mega ryzykowałam, ale cale dzieciństwo marzyłam o własnym kącie i musiałam to marzenie zrealizować nieżalenie od konsekwencji. I bardzo proszę o nie umoralnianie mnie na tym forum, bo to często spotykane zjawisko tu- to jest moja historia- czasem warto zaryzykować, aby teraz pisać tego posta mając 26-lat we własnym mieszkanku, z niedużym kredytem hipo i niedużą pożyczką gotówkową na remont <3

Oczywiście, 2 tys zl zarobku i kredyt, brak środków na remont... no jest to masakra... ale trudno wzięłam hipo do tego dołożyłam kredyt gotówkowy na remont w październiku 2017r. po odbiorze kluczy i powoli się spłacam i jestem u siebie <3 coś wspaniałego ! czy żałuje? BROŃ BOŻE !!! decyzja, która odmieniła moje życie, mam gdzie wracać, kocham swoje mieszkanko i polecam realizować marzenia.
Wydawało się to bardzo skomplikowane i nie realne, a wcale nie było, aż tak trudno jak mi się wydawało, ja po prostu dość miałam wynajmu, braku perspektyw. Byłam w Anglii zaraz po technikum i poczułam się tam jak bezdomna... dosłownie ... z najmu na najem ... z miejsca na miejsce jak rzecz w sklepie ciągle na walizkach z obcymi ludźmi dookoła...


To co na pewno interesujące dla autora wątku:
Rata kredytu waha się miedzy 585z zł a 623zł plus oczywiście ubezpieczenia. Mam dwa jedno na 10zł a drugie 24zł co miesiąc - bank sobie zażyczył, że do hipo muszą być plus oczywiście rata kredytu gotówkowego, który staram się nadpłacać I nie , nie będzie trwało to wieczność - hipo również zamierzam spłacić szybciej, bo ratę mam śmiesznie niską, abym sobie nie mogła na to pozwolić

Tak wiem 650zł hipo z ub ,230zł czynszu, 120zł prądu, jedzenie itp bla bla. przy zarobkach 2tys zł to mało na utrzymanie, ale już powyżej 3tys zł jest ok

Aktualnie ceny mieszkań poszybowały w górę- wraz z miejscem parkingowym w garażu podziemnym, które zakupiłam w 2018r. wartość mieszkania w Krakowie to ok. 230-250 tys zł- nie .. nie bujam w obłokach Takie rzeczy jak cena mieszkań z rynku pierwotnego, wyremontowane w Krakowie na obrzeżach, taką mają cenę... Polecam wygooglować Także tak na prawdę na mieszkaniu ( sprzedaży )po 5 - latach od zakupu, mogła bym jeszcze nieźle zarobić

Jeśli autorze będziesz miał jakieś pytania co i jak , chętnie zaglądnę i się znów wypowiem. Rozumiem Twój ból, sama przez to kiedyś przechodziłam i pomimo, ze byłam tu ostatni raz zalogowana w 2018r. musiałam odzyskać hasło i się wypowiedzieć, gdy zobaczyłam tego posta....

Proponuje wyprosić po kwarantannie tak jak ja to zrobiłam umowę na czas nie określony ( jeśli jesteś dobrym pracownikiem i wyjaśnisz jak ja ,że chcesz kupić swoje mieszkanie myślę ,że oni to zrozumieją i dadzą Ci stalkę ) a jeśli nie, szukaj nowej pracy, bo prawda będzie brutalna... kredytu bez stałej umowy na czas nie określony nie dostaniesz i oczywiście jeśli chcesz M to nie wybrzydzaj, nawet jak będzie mieszkanie do remontu, bierz, bo można urządzić po swojemu Pozdrawiam cieplutko <3 SPEŁNIAJMY SWOJE MARZENIA !
Jak udało Ci się zebrać na wkład własny?
Ile lat odkładałaś?
Gdzie wtedy mieszkałaś?
Bo aż zazdroszczę,że mieszkając u rodziców mogłaś odkładać wszystkie pieniędze

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wizazanka1988rok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 07:36   #101
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 604
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Ja życzę powodzenia z radami ze zmianą pracy. Normalnie jest to logiczne, ale w obliczu pandemii... no niekoniecznie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 13:24   #102
Gringerere
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 33
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez Adrianeeek Pokaż wiadomość
Ale wiesz, że po powrocie do kraju nie dostaniecie tak łatwo kredytu? Od czasu zmiany Rekomendacji S banki nie mogą udzielać kredytów osobom, które nie zarabiają w danej walucie. Jeśli będziecie zarabiać w euro i wrócicie sobie szczęśliwi mając wkład własny to w banku nie dostaniecie żadnego kreydtu bo wasza zdolność wynosi 0. Nie zarabiacie. Będziecie musieli minimum rok pracować tutaj na umowie o pracę, żeby ubiegać się o kredyt. To nie jest takie proste. Ewentualnie wziąć kredyt w euro w innym kraju albo w Polsce, ale trzeba się liczyć z większym kosztem i ryzykiem walutowym.
Nieprawda... Wystarczy być zatrudnionym 3-6 miesięcy w większości banków (w przypadku umowy o pracę). Niektóre honorują też wynagrodzenie w zagranicznej walucie, o ile (poza marynarzami) wpływa ono na polskie konto. W dobie koronawirusa banki zaostrzyły politykę kredytową, ale nie do tego stopnia. W tym momencie w niektórych umowa zlecenie już nie jest akceptowalna np.
Gringerere jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 14:52   #103
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 103
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Spokojnie, nikt z nas w ciągu najbliższego roku mieszkania kupować nie będzie.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 15:30   #104
alicjaross
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 377
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
Ja życzę powodzenia z radami ze zmianą pracy. Normalnie jest to logiczne, ale w obliczu pandemii... no niekoniecznie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No ale ta pandmia wiecznie trwać nie bedzie, autor może i za pół roku zmienić pracę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alicjaross jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 18:20   #105
deirdre
kameleon
 
Avatar deirdre
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 4 558
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez alicjaross Pokaż wiadomość
No ale ta pandmia wiecznie trwać nie bedzie, autor może i za pół roku zmienić pracę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pandemia się skończy, ale kryzys gospodarczy się dopiero zacznie.
__________________
ten kolega - ta koleżanka
ów kolega - owa koleżanka
deirdre jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 18:28   #106
glossyzuz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 383
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez Adrianeeek Pokaż wiadomość
Kawalerka kosztuje 2-2,5 raza tyle, co mój obecny pokój. Wynajem takiej nory (bo kawalerki w tej cenie to są nory, normalne zaczynają się od 2500 zł + rachunki w Warszawie) kompletnie by pogrzebał jakiekolwiek plany mieszkaniowe i obniżył bieżący standard życia.
no nie... pisałeś, że za pokój płacisz 900zł. chociażby tu masz kawalerkę za 1100zł https://www.olx.pl/oferta/swietna-lo...tml#231acc9c48 to Bielany, na resztę dzielnic nie patrzyłam. tu masz 400zł czynsz plus rachunki, ale wynajmując pokój też jakieś rachunki musisz płacić. wiadomo, ze trzeba zapłacić więcej niż za pokój, ale nie 2-2,5raza, a komfort nieporównywalnie większy.
glossyzuz jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 22:32   #107
ville
Zakorzenienie
 
Avatar ville
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 9 106
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Niestety - jeżeli chodzi o kwestię własnego lokum, nie ma tutaj złotej rady. Nie wystarczy zawziąć się, wziąć w garść (jak w przypadku, nie wiem, chęci schudnięcia 20 kg). Pieniędzy się nie wyczaruje.

Rozumiem też niechęć do wynajęcia kawalerki ze względu na koszty. Ładowanie takiej kasy za wynajem w kieszeń komuś obcemu też wydaje mi się kiepską wizją, ale tutaj już trzeba wyważyć, na ile ceni się własny komfort.

Ja, mając do wyboru: płacić więcej za wynajem kawalerki albo mieszkać z kimś obcym, z bólem serca (a raczej portfela) wynajmę kawalerkę, bo mój komfort na chwilę obecną byłby ważniejszy niż potencjalne mieszkanie, którego kupno przesunie się na nieokreśloną przyszłość.
ville jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-28, 23:46   #108
gypsy_heart
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 1 265
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
Ja życzę powodzenia z radami ze zmianą pracy. Normalnie jest to logiczne, ale w obliczu pandemii... no niekoniecznie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

No tak, lepiej niech siedzi tam gdzie siedzi na śmieciówce i nadal narzeka. Rzeczywiście jako pracownik na takiej umowie jest bezpieczny w obliczu nadchodzących zmian.
Sama szukam pracy, o czym pisałam już o wiele wcześniej na forum i nie mam zamiaru siedzieć z założonymi rękami, bo pandemia. Także pracuję w logistyce, ale na stanowisku nie związanym bezpośrednio z typowymi procesami w tsl. Tak jak autor mam oszczędności na jakiś czas, ale wiem, że tutaj doszłam do swojego sufitu, a jeśli znajdę pracę w równie stabilnej firmie to zarobię więcej i będę się uczyć czegoś nowego. Jak nie znajdę teraz, bo są rekrutacje zdalne i pewnie chwilowo na te 2-3 tygodnie same przyjęcia są wstrzymane, to znajdę później.


Wow, cena kawalerki świetna. Myślę, że to spadek ceny z powodu epidemii. Raczej takie mieszkanie byłoby droższe, mimo że nie ma "wysokiego" standardu.
gypsy_heart jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 08:27   #109
alicjaross
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 377
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez deirdre Pokaż wiadomość
Pandemia się skończy, ale kryzys gospodarczy się dopiero zacznie.
Faktycznie logistyka to teraz kiepska branża, wiele firm pewnie upadnie. To tym bardziej autor powinien myśleć o szukaniu pracy w innej dziedzinie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alicjaross jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 10:11   #110
gypsy_heart
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 1 265
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Ja się przeniosłam do działu logistyki w firmie handlowej (fmcg) z działu finansowego w banku U mnie mogą polecieć stanowiska odpowiedzialne (menedżer i wyżej), jeśli będą zapadać różne specyficzne decyzje, ale tak to raczej nie zapowiada się na jakąkolwiek niepewność (dla specjalistów). Moja była firma jeszcze nie obcięła pensji, ale nie wiadomo, jak tam u nich będzie. Mój dział jest teraz najważniejszy w firmie, a jednak liczba pracowników jest konkretna
gypsy_heart jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 11:07   #111
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 103
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Nadal, bez mocno wysokich zarobków autor nie dostanie kredytu na mieszkanie w pojedynkę

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 11:32   #112
gypsy_heart
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 1 265
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

no to pozostaje jedynie siedzieć na forum i nic nie robić
gypsy_heart jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 11:36   #113
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 103
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Nie, pewnie, że warto zmienić pracę i zarabiać lepiej. Tylko o ile nie odłoży do skarpety 300-400 tys to za szybko kredytu nie dostanie. Niestety

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 11:37   #114
jennyoxssy
Przyczajenie
 
Avatar jennyoxssy
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 25
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Takie mamy niestety czasy... może łatwiej będzie jak kogoś znajdziesz, we dwoje raźniej.
jennyoxssy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 12:01   #115
glossyzuz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 383
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez gypsy_heart Pokaż wiadomość
Wow, cena kawalerki świetna. Myślę, że to spadek ceny z powodu epidemii. Raczej takie mieszkanie byłoby droższe, mimo że nie ma "wysokiego" standardu.
powiedziałabym, że raczej taka w miarę standardowa. obserwuję ceny wynajmu kawalerek akurat na Bielanach już dłuższy czas i ceny zaczynały się właśnie od 1100zł. za 1300zł już naprawdę było w czym wybierać. owszem, były i takie po 2,5tys, ale to nie jest tak, że każda jedna kawalerka w Warszawie tyle kosztuje.
glossyzuz jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 12:04   #116
gypsy_heart
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 1 265
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Nie, pewnie, że warto zmienić pracę i zarabiać lepiej. Tylko o ile nie odłoży do skarpety 300-400 tys to za szybko kredytu nie dostanie. Niestety

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka

No widzisz
Nie jestem typowym pracownikiem z mitów o pracownikach
Studiowałam maksymalnie dla siebie i przyjemności, nie dla robienia z siebie pracownika roku i modelowego, nie odbyłam żadnego rozwojowego stażu i nie jestem absolwentką PW ani SGH (niczym się nie chwalę, myślę, że i tak mega mi się udało zdać maturę i studiować w mojej ówczesnej sytuacji)

Idąc do pracy miałam dokładnie zero doświadczenia w branży i pół pensji wydawałam na samo mieszkanie (dokładnie pokój), a gdzie jeszcze bilety czy inne regularne opłaty
Nie odbyłam żadnych płatnych kursów ani szkoleń
A jednak po 4 latach mam 3 razy wyższą pensję wyższą tylko na stanowisku specjalisty...
Przy takiej pensji można spokojnie odłożyć na wkład własny, zbierając 2-3 lata

Jeśli nie ma się kasy to się kupuje mieszkanie na obrzeżach, ew. pod miastem z łatwym dostępem np. do kolei

No ale być może bez kitu nie ma co się zastanawiać, bo i tak trzeba odłożyć do skarpety pół miliona - po co myśleć, dlaczego ktoś jest w stanie odłożyć tylko 5 tys. rocznie nie wydając na nic i mając pensję pracownika dyskontu na umowie śmieciowej, mieszkając w najlepszym mieście do zmiany pracy?

---------- Dopisano o 12:04 ---------- Poprzedni post napisano o 12:03 ----------

Cytat:
Napisane przez glossyzuz Pokaż wiadomość
powiedziałabym, że raczej taka w miarę standardowa. obserwuję ceny wynajmu kawalerek akurat na Bielanach już dłuższy czas i ceny zaczynały się właśnie od 1100zł. za 1300zł już naprawdę było w czym wybierać. owszem, były i takie po 2,5tys, ale to nie jest tak, że każda jedna kawalerka w Warszawie tyle kosztuje.

ja zmieniałam mieszkanie we wrześniu i standardowo kosztowały 2 tys. z opłatami te tańsze. W takich cenach było m.in. Bródno czy Nowodwory... a więc totalne zadupia. Wiadomo, gorący okres do zmian, ale później to jakoś nie spadło do października, listopada. Na szczęście już się stąd wyprowadzam.
gypsy_heart jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 16:51   #117
pannajoanna71
Zakorzenienie
 
Avatar pannajoanna71
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Z fotela
Wiadomości: 4 527
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

A może w grę wchodziłaby hipoteka?

Chociaż i tak musiałbyś mieć większe zarobki.

Nie pozostaje nic innego jak zmiana pracy, nikt Ci tu nie wyczaruje tych pieniędzy. ewentualnie partnerka i wtedy będzie wam łatwiej. Innej opcji nie ma
__________________
Piję kawę i wyobrażam sobie brzask gdzie indziej.

If I make a cake and it fails, it becomes a pudding.

Edytowane przez pannajoanna71
Czas edycji: 2020-03-29 o 16:53
pannajoanna71 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-29, 18:32   #118
dominika152
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 68
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez pannajoanna71 Pokaż wiadomość
ewentualnie partnerka i wtedy będzie wam łatwiej. Innej opcji nie ma
Zdobycie partnerki może być trudne, gdy usłyszy, że prawie 30 letni facet mieszka po studencku. Imo większość moich koleżanek w tym wieku wynajmuje już kawalerki i raczej tego samego będzie oczekiwać.
dominika152 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-30, 03:29   #119
skara
Zadomowienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 1 698
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Ja bym wyjechała za granicę by zarobić na wkład własny. Myślę że w większości prostych prac fizycznych, oszczędzając, realnie da się odłożyć około 1000€ miesięcznie na rękę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-30, 06:58   #120
Wizazanka1988rok
Zadomowienie
 
Avatar Wizazanka1988rok
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 1 709
Dot.: Bez mieszkania czuję się jak śmieć

Cytat:
Napisane przez skara Pokaż wiadomość
Ja bym wyjechała za granicę by zarobić na wkład własny. Myślę że w większości prostych prac fizycznych, oszczędzając, realnie da się odłożyć około 1000€ miesięcznie na rękę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pewnie czy wiele lat oszczędności i trzeba założyć,że sobie wszystkiego będzie odmawiać a mieszkanie który by musiał tam wyjąć no nie wiem czy udało by mu się tyle odkładać

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wizazanka1988rok jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (1 użytkowników i 1 gości)
sunshinebutterfly
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-30 20:39:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:54.