Wkładka hormonalna Jaydess - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-09-02, 14:59   #1
Mijus
Rozeznanie
 
Avatar Mijus
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 515

Wkładka hormonalna Jaydess


Dziewczyny czy któraś z Was posiada tą wkładkę i mogłaby podzielić się doświadczeniami?
Jest to nowość na rynku i informacji jest malutko
Mam mieć zakładaną jak tylko dostanę okres i mam strasznego pietra bo nie wiem czego się spodziewać
__________________
Gabrysia - 09.02.2012
Aniołek [*] - 05.02.2010
Mijus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-21, 11:34   #2
mruta
Raczkowanie
 
Avatar mruta
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 36
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

I jakie są Twoje opinie na ten temat po założeniu?
__________________
Szczęśliwa studentka medycyny
mruta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-22, 09:49   #3
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 842
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Wkładka jka wkładka, kształt podobny do tych obecnych od lat na rynku+ hormon- działanie fizyczne i hormonalne- reakcja? zalezy od organizmu, nie nastawiaj sie negatywnie, tylko obserwuj organizm, odczucia.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-22, 14:34   #4
Mijus
Rozeznanie
 
Avatar Mijus
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kuj-pom
Wiadomości: 515
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

No więc mam to już za sobą
Z nerwów spóźnił mi się okres o ponad tydzień, miałam już pietra czy aby wkładka nie będzie potrzebna, ale na szczęście to tylko stres

Wkładkę miałam zakładaną w drugim dniu miesiączki, przed wizytą wzięłam ibuprom i nospę. Samo założenie dla mnie bez bólowe, nie czułam dosłownie nic. Jedyny dyskomfort to trochę większy wziernik nich normalnie, ale też nie sprawiało mi to bólu tylko moment zakładania trochę nieprzyjemny.
Lekarz jak powiedział, że już po wszystkim to byłam w szoku bo po prostu nie czułam kompletnie nic Potem usg na którym ujawniła się wkładka i po wszystkim.
Dziś jest 3 dzień po założeniu i nie mam żadnych dolegliwości, nic nie boli, miesiączka zwolniła od wczoraj do minimum.
Jak na razie jestem zadowolona bo obawiałam się trochę innego scenariusza
__________________
Gabrysia - 09.02.2012
Aniołek [*] - 05.02.2010
Mijus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-22, 14:39   #5
NiespokojnaP
Raczkowanie
 
Avatar NiespokojnaP
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 197
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

A jakie są przeciwskazania? Bo myślę nad jakąś antykoncepcję w postaci spirali bądź wkładki. ;p

Z pośpiechu mogę gubić literki ;p
NiespokojnaP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-23, 09:24   #6
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 842
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Cytat:
Napisane przez NiespokojnaP Pokaż wiadomość
A jakie są przeciwskazania? Bo myślę nad jakąś antykoncepcję w postaci spirali bądź wkładki. ;p

Z pośpiechu mogę gubić literki ;p
Spirala i wkladka to to samo

poszukaj w archiwum- jest na ten temat obszerny watek.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-09-23, 15:49   #7
NiespokojnaP
Raczkowanie
 
Avatar NiespokojnaP
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 197
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

A wkładka nie jest czasem hormonalna (głównie) a spirala mechaniczną?
Chodziło mi o przeciwskazania TEJ konkretnej wkładki.

Z pośpiechu mogę gubić literki ;p
NiespokojnaP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-06, 12:33   #8
zakasia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 17
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Witam,

Niestety ze względu na obciążenie genetyczne tabletek ani plastrów mieć nie mogę, a same prezerwatywy mnie nie przekonują, tak więc jest to dla mnie chyba jedyna opcja i bardzo chętnie też posłucham doświadczeń wizażanek, które już ją miały/mają.

Z tego co czytam - wkładka ta obfituje w plusy: duża skuteczność, nie trzeba pamiętać o tabletkach itp - wiadomo, wydziela śladowe ilości hormonów, więc nie ingeruje w naszą gospodarkę aż tak bardzo.
Oczywiście ma też jakieś minusy na zasadzie ewentualnych bóli itp.

Tak czy inaczej jej zalety mnie przekonują i na pewno bym ją założyła, gdyby nie jeden główny problem! To, że wkładki są znane jednak z tego, że nie powinny być pierwszym wyborem u nieródek. Jest to dla mnie spory minus i nie wyobrażam sobie, że potem mogłabym przez taki kaprys lat młodzieńczych nie być w stanie założyć rodziny. Mam więc pierwsze pytanie: na jakiej zasadzie takie wkładki (mówię tutaj ogółem) zmieniają coś w naszych narządach, że potem można mieć problem z ciążą? One powodują jakieś zmiany w macicy czy co?
Niestety, Jaydess to nowość i nie ma na ten temat zbyt wielu informacji. Powszechnie (wiadomość z ulotki) mówi się, że jest ona dobra dla nieródek ze względu na swój mały rozmiar. Dalej jednak jest napisane, że "wkładka ta nie powinna być środkiem antykoncepcyjnym pierwszego wyboru u kobiet, które jeszcze nie urodziły ze względu na ograniczone doświadczenie kliniczne".

Czytałam dużo na ich angielskiej stronie, gdzie jest zdecydowanie więcej informacji. Przede wszystkim można tam znaleźć statystyki z badań, wyniki badań, dokładnie opisane to wszystko (badania były w trzech fazach, w każdej brały udział kobiety po ciąży i przed). Procent zadowolenia był wysoki, jednak w żadnym tym badaniu nie skupiano się na możliwości zajścia w ciążę po wyjęciu wkładki (jedynie kwestia hormonów, że kobieta praktycznie od razu powraca do swojej normalnej płodności, blabla). Mam wrażenie, że jest to na tyle nowe, że jeszcze żadna z nieródek biorących udział w tym badaniu nie zdążyła podjąć decyzji o założeniu rodziny! Ale przecież skądś muszą brać tę informację, że ze względu na wielkość Jaydess mogą jej używać także nieródki?

Odchodząc już od ogólnego ujęcia tego tematu, chciałabym jeszcze poradzić się wizażanek, które zakładały sobie taką wkładkę w mojej prywatnej kwestii. Otóż, jeżeli zdecyduję się na założenie, to mam na to dwa miesiące: mogę założyć ją 17 lipca, ale 24 lipca już wyjeżdżam na 2tygodnie na wakacje; albo mogę ją założyć 16 sierpnia, ale już na początku września wyjeżdżam na stałe zagranicę. Chciałabym się Was poradzić kiedy najlepiej żebym to zrobiła (może potrzebuję wtedy jakąś wyjątkową opiekę lekarską, być pod obserwacją itp.)?

PODSUMOWUJĄC
Dlaczego wkładki właściwie nie są zalecane kobietom, które dopiero planują założyć rodzinę? Czy to jest tak, że na 100% po użyciu wkładki kobieta będzie miała z tym problem, czy po prostu jest takie ryzyko? Mam parę znajomych, które są nieródkami i wkładkę miały (i to nie tą najmniejszą!) i zastanawiam się czy to kwestia nieodpowiedzialności ginekologa czy przemyślanej decyzji?

Co myślicie o Jaydess? Mój ginekolog nie jest w stanie mi udzielić informacji "z praktyki", ponieważ byłabym jego pierwszą pacjentką, która się na to decyduje. Może Wasi lekarze mają większe doświadczenie?

Co mi radzicie?
zakasia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-27, 13:58   #9
angelikalis123
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 21
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Ja żadnych wkładek nigdy nie stosowałam, jestem zwolenniczką tabletek. Moim zdaniem to najbezpieczniejsza metoda antykoncepcji, chociaż wiadomo, że zawsze trzeba liczyć się z ryzykiem. No i wiele osób skarży się też na skutki uboczne...
angelikalis123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-04, 12:41   #10
woetia
Przyczajenie
 
Avatar woetia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Miałam wczoraj zakładaną wkładkę i postanowiłam się podzielić doświadczeniem, bo ciężko jest znaleźć jakieś sensowne info w internecie.
Najpierw background Mam 33 lata, nie mam dzieci i nie planuję. Od kilkunastu lat przeszłam przez wieeele różnych rodzajów tabletek dwuskładnikowych, kilka lat stosowałam też Nuvaring, miałam też rok przerwy. Zero problemów hormonalnych, z krzepliwością - raczej dobrze tolerowałam tabletki z kilkoma wyjątkami, które mnie skłoniły do zmiany - a. spadek libido praktycznie niezależnie od wybranych tabletek; b. przebarwienia po słońcu na twarzy, nikt mnie nigdy nie uprzedził, że trzeba uważać z opalaniem aż po którychś wakacjach zauważyłam że zrobiła mi się ostuda nad górną wargą :/ (na szczęście już znikła), oraz c. pojawiające się naczynka i drobne żylaki na nogach. Ponieważ nie planuję dzieci przeraża mnie perspektywa zażywania hormonów jeszcze przez najbliższe 20-30 lat :/

No i do meritum - wkładkę zaproponowałam mojej ginekolog sama, właściwie nie miała uwag i zgodziła się że to dobra opcja. Ilość uwalnianych hormonów jest minimalna w porównaniu z tabletkami, implantem i mniejsza niż w Mirenie - więc jest mniejsze ryzyko skutków ubocznych. Zrobiła mi USG żeby sprawdzić, czy 'warunki techniczne' są OK, lekkie tyłozgięcie macicy powiedziała że nie przeszkadza. Dostałam receptę i kupiłam Jaydess sama w aptece, ok. 660 zł - zakładanie mam gratis w ramach pakietu ubezpieczeniowego.
Na zakładanie poszłam dzień po rozpoczęciu krwawienia (po zużyciu ostatniego opakowania Marvelonu) - ok pół godziny wcześniej wzięłam no-spę, pyralginę i na dokładkę relanium. Nie wiem czy pomogło, wydaje mi się, że było nienajgorzej - ale jednak mocno bolało... W trakcie zakładania przez OK minutę mocny, kłujący ból - raz bardziej, raz mniej ostry, nie potrafię tego z niczym porównać. Trochę pojęczałam, ale do przeżycia. Po wszystkim jeszcze raz lekarka zrobiła mi USG żeby sprawdzić czy spirala jest na miejscu. Powiedziała, żeby zgłosić się na kontrolę po 2-3 kolejnych miesiączkach.
Pojechałam do domu taksówką, brzuch bolał mnie jeszcze przez OK godzinę, jak ból miesiączkowy, może trochę mocniejszy. Potem już wszystko było OK. Dzisiaj czuję się OK, krwawienie jest w normie czyli tak jak zazwyczaj u mnie 3-go dnia już niewielkie.
Ogólnie póki co jestem zadowolona, zobaczymy jak będzie z kolejnymi miesiączkami, owulacją itd. trochę się boję, czy skurcze nie będą mocniejsze niż zazwyczaj. Piszcie jak macie jakieś pytania.

Edytowane przez woetia
Czas edycji: 2016-10-04 o 12:49
woetia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-06, 22:53   #11
zakasia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 17
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Cytat:
Napisane przez woetia Pokaż wiadomość
Miałam wczoraj zakładaną wkładkę i postanowiłam się podzielić doświadczeniem, bo ciężko jest znaleźć jakieś sensowne info w internecie.
Najpierw background Mam 33 lata, nie mam dzieci i nie planuję. Od kilkunastu lat przeszłam przez wieeele różnych rodzajów tabletek dwuskładnikowych, kilka lat stosowałam też Nuvaring, miałam też rok przerwy. Zero problemów hormonalnych, z krzepliwością - raczej dobrze tolerowałam tabletki z kilkoma wyjątkami, które mnie skłoniły do zmiany - a. spadek libido praktycznie niezależnie od wybranych tabletek; b. przebarwienia po słońcu na twarzy, nikt mnie nigdy nie uprzedził, że trzeba uważać z opalaniem aż po którychś wakacjach zauważyłam że zrobiła mi się ostuda nad górną wargą :/ (na szczęście już znikła), oraz c. pojawiające się naczynka i drobne żylaki na nogach. Ponieważ nie planuję dzieci przeraża mnie perspektywa zażywania hormonów jeszcze przez najbliższe 20-30 lat :/

No i do meritum - wkładkę zaproponowałam mojej ginekolog sama, właściwie nie miała uwag i zgodziła się że to dobra opcja. Ilość uwalnianych hormonów jest minimalna w porównaniu z tabletkami, implantem i mniejsza niż w Mirenie - więc jest mniejsze ryzyko skutków ubocznych. Zrobiła mi USG żeby sprawdzić, czy 'warunki techniczne' są OK, lekkie tyłozgięcie macicy powiedziała że nie przeszkadza. Dostałam receptę i kupiłam Jaydess sama w aptece, ok. 660 zł - zakładanie mam gratis w ramach pakietu ubezpieczeniowego.
Na zakładanie poszłam dzień po rozpoczęciu krwawienia (po zużyciu ostatniego opakowania Marvelonu) - ok pół godziny wcześniej wzięłam no-spę, pyralginę i na dokładkę relanium. Nie wiem czy pomogło, wydaje mi się, że było nienajgorzej - ale jednak mocno bolało... W trakcie zakładania przez OK minutę mocny, kłujący ból - raz bardziej, raz mniej ostry, nie potrafię tego z niczym porównać. Trochę pojęczałam, ale do przeżycia. Po wszystkim jeszcze raz lekarka zrobiła mi USG żeby sprawdzić czy spirala jest na miejscu. Powiedziała, żeby zgłosić się na kontrolę po 2-3 kolejnych miesiączkach.
Pojechałam do domu taksówką, brzuch bolał mnie jeszcze przez OK godzinę, jak ból miesiączkowy, może trochę mocniejszy. Potem już wszystko było OK. Dzisiaj czuję się OK, krwawienie jest w normie czyli tak jak zazwyczaj u mnie 3-go dnia już niewielkie.
Ogólnie póki co jestem zadowolona, zobaczymy jak będzie z kolejnymi miesiączkami, owulacją itd. trochę się boję, czy skurcze nie będą mocniejsze niż zazwyczaj. Piszcie jak macie jakieś pytania.
Ja wciaz jestem w kropce i szukam informacji z pierwszej reki i - racja - bardzo ciezko z tym. Nareszcie ktos sie odezwal! Bardzo chetnie poczytam jak to sie ma po czasie stosowania, takze bede tu czekac na dalsze opowiesci
zakasia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-07, 13:02   #12
tekila901
Zakorzenienie
 
Avatar tekila901
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Biegun północny
Wiadomości: 8 098
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Cytat:
Napisane przez zakasia Pokaż wiadomość
Ja wciaz jestem w kropce i szukam informacji z pierwszej reki i - racja - bardzo ciezko z tym. Nareszcie ktos sie odezwal! Bardzo chetnie poczytam jak to sie ma po czasie stosowania, takze bede tu czekac na dalsze opowiesci
Ja opisałam swoje na wątku o Spiralach.
Jaydess mam od miesiąca. Nadal mam co jakiś czas bolesne skurcze. Przeczytałam, że to może trwać nawet do 3 miesięcy.
Trochę obawiam się o infekcję, bo przed założeniem spirali okazało się, że jestem jedną z tych osób podatnych na tego typu problemy...
__________________
tekila901 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-02-20, 18:20   #13
paugla
Raczkowanie
 
Avatar paugla
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 101
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Cześć,

zastanawiam się nad założeniem Jaydess - brałam przez kilka lat parę rodzajów tabletek, jednak ze względu na skutki uboczne (słaby nastrój, spadek libido, bolesność piersi) odstawiłam je w maju i do tej pory stosujemy z chłopakiem prezerwatywy. Nie jest źle, ale nie jest to też najbardziej komfortowa forma antykoncepcji.

Chciałabym się zapytać, jak wyglądają u was dotychczasowe doświadczenia z tą wkładką.
Boję się tych częstych skutków ubocznych, zwłaszcza infekcji narządów miednicy i trądziku, z którym wiecznie walczę Poza tym mam 23 lata, nie rodziłam, ale chciałabym kiedyś założyć rodzinę (może za jakieś 5-6 lat).

Z góry dzięki za jakiekolwiek info
paugla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-14, 07:34   #14
woetia
Przyczajenie
 
Avatar woetia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Hej, wracam jak obiecałam żeby się podzielić info. Minęło ponad pół roku i jestem super zadowolona. Przez pierwszy miesiąc-dwa miałam lekkie skurcze ale nic mocniejszego niż podczas standardowej miesiączki. Poza tym:
- nie jestem w ciąży
- wkładka jest na swoim miejscu, ostatnio byłam na USG i wszystko jest 100% OK
- cykle są bardzo regularne, przy śledzeniu z pomocą aplikacji owulacja (poznaję że jest - po lekkim kłuciu po jeden lub drugiej stronie brzucha, przez kilkadziesiąt minut - wcześniej tego nie miałam lub nie zwracałam uwagi) jest jak w zegarku
- w ogóle obecności wkładki nie odczuwam, sporadycznie podczas seksu przy jakimś wyjątkowo mocniejszym pchnięciu
- na początku miałam normalne 3-4 dniowe okresy, nieszczególnie obfite - raczej standardowo jak bez antykoncepcji, ostatnie 2-3 miesiące to 1 dzień lekkiego krwawienia i 2-3 dni plamienia, skurcze też jak wcześniej czyli delikatny ból lub prawie w ogóle nieodczuwalne
- nie miałam żadnych infekcji
- libido - jest na pewno lepiej niż przy tabletach czy nuvaring, nie stałam się jakimś demonem seksu bo ogólne zmęczenie pracą i zajęciami robi swoje, ale na pewno odczuwam więcej doznań i przyjemności
- nastrój OK, cera OK (zaczęły się czasem pojawiać pryszcze przed miesiączką, czyli tak jak wtedy kiedy byłam bez antykoncepcji)

- jestem chyba przypadkiem, który producent sobie wymarzył no ogólnie ŻADNYCH skutków ubocznych, więc bardzo polecam, w moim przypadku sprawdza się super i absolutnie uważam, że było warto zainwestować.
__________________
.::Living is easy with eyes closed::.

Edytowane przez woetia
Czas edycji: 2017-05-14 o 07:46
woetia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-05-14, 18:15   #15
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 16 790
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

ja mam podobne przemyslenia poza jednym- stan cery sie pogorszyl , jestem pol roku po zalozeniu
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-09-20, 13:38   #16
magdaa3008
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 37
Talking Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Stary wątek ale może komus się przyda
Mam 26 lat od 2.5 roku mam założona wkładkę. Za pół roku planuje założyć następna. Nigdy nie rodziłam.
Plusy:
Największym plusem jest to ze nie trzeba o tym pamiętać
Szczerze to wszystko jest plusem bo nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Libido w normie cera w normie waga nie zmieniła się po wkładce nie spuchłam ani nie mam wahań nastroju. Po 2 roku zatrzymał mi się okres. Seks sprawia przyjemność w każdym miejscu
Minusów brak
Z tego co pamietam bolało trochę założenie i miałam bóle podbrzusza przez pierwsze chyba 2 tyg.
Badania cytologia usg piersi krwi w porządku
A to ze drogie Hm rozkładając to co miesiąc wychodzi taniej niż tabletki które kiedyś brałam. brałam tez plastry i próbowałam ring ale kiepsko bardzo na nich się czułam.
Dla mnie idealna antykoncepcja
magdaa3008 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-22, 09:46   #17
rock_and_roll_queen
Raczkowanie
 
Avatar rock_and_roll_queen
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 172
Dot.: Wkładka hormonalna Jaydess

Chciałam się podzielić moimi odczuciami, może to komuś pomoże- ja sama przed założeniem spirali czytałam ten wątek i mnie uspokoił (dzięki dziewczyny!).

Wcześniej kilka dobrych lat (ok. 8) stosowałam plastry, w zasadzie wszystko było w porządku, byłam zadowolona. Jednak z powodu długiego czasu stosowania i wieku (32 lata) zaczęłam się zastanawiać czy coś nie zmienić w antykoncepcji (nie rodziłam). W międzyczasie też przy plastrach zaczęły mi się pojawiać plamienia w trakcie cyklu, ale to nie był jakiś główny czynnik zmiany. Lekarz zaproponował zmianę na wkładkę jako uwalniającą mniej hormonów niż plastry. Najpierw mi się ten pomysł spodobał (jako "zdrowszy"), ale jak zaczęłam czytać opinie w internecie to tak się wystraszyłam, że decyzję odkładałam kilka miesięcy w czasie. Chyba na jedyne rzetelne opinie trafiłam w tym wątku. Wszędzie indziej pisano, że boli, że się po tym łysieje, że cera do niczego, a nawet że rujnuje życie- nie wiem czy to (celowa?) dezinformacja, czy osoby rzekomo stosujące po prostu miały źle dobraną formę antykoncepcji.

Z duszą na ramieniu poszłam w końcu na wizytę, która kilka razy przekładałam. Samo założenie trwało moment i ok- nie było to jakieś przyjemne, kilka razy aż mi się pisnęło na fotelu, ale do przeżycia (badań u ginekologa też nie lubię). Po założeniu, chyba puścił mnie cały stres związany z założeniem i przez jakieś 2 godziny po prostu mnie zamuliło i leżałam, jakby wszystkie siły mnie opuściły. Wieczorem już było w porządku.
Przez kolejne 2 tygodnie miałam lekkie plamienie (zwykła wkładka starczyła), samopoczucie w normie, nic dziwnego, niepokojącego do tej pory nie zauważyłam choć minęło już kilka miesięcy. Cykl mam regularny, okres zmienił się w bardziej też plamienie.

Po kilku miesiącach stosowania jestem zadowolona, nic się nie dzieje i aż żałuję, że tak przesuwałam założenie w czasie po przeczytaniu negatywnych komentarzy, które mnie po prostu wystraszyły. Niestety, wszystko trzeba na sobie wypróbować metodą prób i błędów.
Czasem przeglądając jakieś fora czy grupy dotyczące antykoncepcji mam wrażenie, że poziom edukacji jest zerowy i dziewczyny traktują tabletki jak cukierki. Biorą kiedy i jak popadnie, bez zaznajomienia się chociażby z ulotką - a później są takie cyrki, że komuś coś zadziałało nie tak jak trzeba, że organizm spustoszony i zaraz leci jakiś negatywny komentarz. Trzeba brać na to poprawkę i kierować się własną intuicją.
rock_and_roll_queen jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-22 10:46:32


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:24.