Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2021-04-19, 17:39   #151
dfa92456d73d4ef7a78ce2327709265e19ebf5a3_60cd257269584
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 276
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Autorko, ty nie chcesz sobie pozwolić pomóc. Zanegujesz każdą radę czy opinię z którą się nie zgadzasz.

Ja proponuje znaleźć partnera do platonicznej relacji. Ot wspólne gospodarstwo domowe. Ciebie nie tyka, jest przyjacielem ale sypia z kim chce - wiadomo, nie u was. Zaraz napiszesz, że się zakocha i zostawi ale takie ryzyko jest zawsze.
I wilk syty i owca - ty - cała.
Drugą opcją jest aseksualny mężczyzna bądź impotent.
Zakładam oczywiście brak terapii bo czytając to co piszesz to jesteś mega zaburzona. I bez obrazy ale z twoim podejściem do relacji to nie dziwię się, że nikt się tobą nie interesował.
dfa92456d73d4ef7a78ce2327709265e19ebf5a3_60cd257269584 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:41   #152
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 553
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nie wiedziałam. Dziękuję, dobrze wiedzieć. Po prostu kojarzę kilka historii, że takie osoby miały związki.

1. Skoro ludzie specjalnie się przez neta umawiają na seks, no to chyba jest to dodatkowa potrzeba, która musi być zaspokajana albo będzie frustracja.
2. Potrafię kochać i się przywiązywać. Ale ja chrzanię taki interes, żebym się w kimś zakochała, a on by mnie olewał jak wszyscy do tej pory. Upokarzająca męczarnia, wolę sobie oszczędzić tego.


Raz jak byłam porządnie zalana jakiś obcy gość mnie odwiózł pod dom (WIEM, nie powinnam była do tego dopuścić, długo mi ta myśl wracała, czym to mogło się skończyć). Ale jak zaczął się dobierać, to nawet pijana się skuliłam i odsunęłam i się odwalił.
Wyżebrać, frustrować się, umówić się ryzykownie przez tindera czy coś... Jak już ta potrzeba jest, to ludzie chcą ją zaspokajać. Nawet w tym wątku przyznano, że jest silna.
Chrzanię dokładanie sobie do kompletu takich upokorzeń, że nie tylko nikt mnie nie chce, ale jeszcze muszę szukać penisa.



Facet, który się do Ciebie dobierał jak byłaś pijana to nie jest miarodajna sytuacja - był obcy, zrobił coś co Cię zaskoczyło/zniesmaczyło.
Rozumiem, że potwierdzasz, że żadnego kontaktu fizycznego z mężczyzną nie miałaś? Skąd więc pewność, że seks by Ci się nie podobał? A nie cofnij, seks jest paskudny i obrzydliwy, bo nie możesz go mieć.
Takie myślenie prowadzi Cię donikąd. Sądzę, że przy mężczyznach przyjmujesz postawę zamkniętą/obronną. Właśnie - jak się zachowujesz, jak ktoś Ci się podoba? Jesteś zalotna, uśmiechnięta i otwarta na kontakt i rozmowę, czy wręcz przeciwnie?
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:47   #153
Luxanna
Rozeznanie
 
Avatar Luxanna
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: z miasta
Wiadomości: 982
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
2. Przecież mam rację. Jakoś w innych przypadkach zaburzeni, chorzy, no te klimaty , też znajdują partnerów.

No nie do końca, ze swojego otoczenia widzę, że osoby zaburzone czy chore psychicznie mają:
- albo relację toksyczną z drugą osobą;
- albo relacja się po prostu rozpada, jeśli druga osoba jest zdrowa, bo zwyczajnie ma dość;
- albo związek istnieje i trwa, bo osoba zaburzona się leczy. Nie musi być wyleczona, ważne żeby coś robiła ze sobą i dążyła do wyleczenia
__________________
"Zbyt wiele w życiu widziałem, żeby nie wiedzieć, że kobiece przeczucia bywają cenniejsze niż wnioski analityka."
Luxanna jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:49   #154
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

[1=dfa92456d73d4ef7a78ce23 27709265e19ebf5a3_60cd257 269584;88653768]Autorko, ty nie chcesz sobie pozwolić pomóc. Zanegujesz każdą radę czy opinię z którą się nie zgadzasz.

Ja proponuje znaleźć partnera do platonicznej relacji. Ot wspólne gospodarstwo domowe. Ciebie nie tyka, jest przyjacielem ale sypia z kim chce - wiadomo, nie u was. Zaraz napiszesz, że się zakocha i zostawi ale takie ryzyko jest zawsze.
I wilk syty i owca - ty - cała.
Drugą opcją jest aseksualny mężczyzna bądź impotent.
Zakładam oczywiście brak terapii bo czytając to co piszesz to jesteś mega zaburzona. I bez obrazy ale z twoim podejściem do relacji to nie dziwię się, że nikt się tobą nie interesował.[/QUOTE]
Jakbym wiedziała, gdzie kogoś takiego szukać, to bym chętnie w to poszła i niech zaspokaja się gdzie chce.
Ja tam nie wiem, czy obecnym stanem rzeczy (że nikt się nie interesował) jestem zdziwiona czy nie, jest p oprostu stanem stałym i jedynym mi znanym.


Cytat:
Facet, który się do Ciebie dobierał jak byłaś pijana to nie jest miarodajna sytuacja - był obcy, zrobił coś co Cię zaskoczyło/zniesmaczyło.
Rozumiem, że potwierdzasz, że żadnego kontaktu fizycznego z mężczyzną nie miałaś? Skąd więc pewność, że seks by Ci się nie podobał? A nie cofnij, seks jest paskudny i obrzydliwy, bo nie możesz go mieć.
Takie myślenie prowadzi Cię donikąd. Sądzę, że przy mężczyznach przyjmujesz postawę zamkniętą/obronną. Właśnie - jak się zachowujesz, jak ktoś Ci się podoba? Jesteś zalotna, uśmiechnięta i otwarta na kontakt i rozmowę, czy wręcz przeciwnie?
1. Co do faceta, zaskoczona nie byłam - jak już jechaliśmy, zastanawiałam się, czy wyjdę z tej przygody dziewicą :/
2. Przepraszam, nie wiem jak to ująć bez tego stylu, który Was razi.
Co do seksu, wystarczy że wiem, że polega na wpychaniu. Ruchach po wepchnięciu. A potem ciepłej, lepkiej cieczy. I ten facet jest nad tobą do kompletu. Znam fizjologię.
3. Jak mi się jakiś wizualnie podoba, no to normalnie rozmawiam. Na zalotności się nie znam, słowo znam tylko z teorii.
EDIT: A "wpychanie" boli. Cytologii się u mnie nie dało, wyłam jak dzika. Lekarz był w szoku, sam zauważył, ze penisy są przecież grubsze.

Edytowane przez Yato2
Czas edycji: 2021-04-19 o 17:52
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:55   #155
1c6bb63197ff1a395b05499f561db3079819e20a_60ad8184b6c32
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2021-01
Wiadomości: 291
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Panicznie się boisz ze jak się zakochasz to przestaniesz być panią (oczywiście w twoim mniemaniu) swojego życia i dlatego tak bardzo tego nie chcesz . Dlatego seks i bliskość kojarzą ci Sie z dominacja. Nue chcesz odczuwać przyjemności bo boisz się ze będziesz jej potem potrzebować i widzisz wyjście w umartwianiu

---------- Dopisano o 17:55 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

Psychika łączy się z ciałem. Jesteś tak zblokowana ze nawet palca możesz nie wcisnąć
1c6bb63197ff1a395b05499f561db3079819e20a_60ad8184b6c32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:55   #156
dfa92456d73d4ef7a78ce2327709265e19ebf5a3_60cd257269584
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 276
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Jakbym wiedziała, gdzie kogoś takiego szukać, to bym chętnie w to poszła i niech zaspokaja się gdzie chce.
Ja tam nie wiem, czy obecnym stanem rzeczy (że nikt się nie interesował) jestem zdziwiona czy nie, jest p oprostu stanem stałym i jedynym mi znanym.
Wiesz co robić, szukaj. Są tacy faceci, znam takich którym taki układ odpowiada. Włóż trochę pracy.
dfa92456d73d4ef7a78ce2327709265e19ebf5a3_60cd257269584 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:57   #157
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

[1=1c6bb63197ff1a395b05499 f561db3079819e20a_60ad818 4b6c32;88653805]Panicznie się boisz ze jak się zakochasz to przestaniesz być panią (oczywiście w twoim mniemaniu) swojego życia i dlatego tak bardzo tego nie chcesz . Dlatego seks i bliskość kojarzą ci Sie z dominacja. Nue chcesz odczuwać przyjemności bo boisz się ze będziesz jej potem potrzebować i widzisz wyjście w umartwianiu

---------- Dopisano o 17:55 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

Psychika łączy się z ciałem. Jesteś tak zblokowana ze nawet palca możesz nie wcisnąć[/QUOTE]

Jakbym się zakochała, do do kompletu musiałabym się męczyć z tym, że ten w kim jestem zakochana ma mnie gdzieś, jak wszyscy faceci przez całe życie. Chyba nikt by tego nie chciał na moim miejscu.
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 17:59   #158
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: the circles of dante's hell
Wiadomości: 1 237
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nic od siebie nie dawać? Nie chce mi się powtarzać w kółko, co bym mogła dać innego niż seks . Poza tym byłabym gotowa "dać" (staram się unikać jeszcze wulgarniejszych określeń, się cenzuruję) kiedy zechce. Bez limitów, skoro musi. Jeśli w zamian byśmy razem mieszkali, fajnie by się rozmawiało itp.
Czy Ty czytasz to co piszesz? Właśnie teraz porównujesz się tylko i wyłącznie do dmuchanej lalki, którą można wydymać na pstryknięcie palców, ot tak i takiej, która byłaby dobrym kąskiem dla mizoginów ( ale czekaj, chyba też nie, bo tacy nienawidzą kobiet i tacy kobiet mieć nie mogą ), a przede wszystkim z takim podejściem do swojej osoby byłabyś dobrym kąskiem najbardziej dla facetów, którzy traktują kobiety jak worek na spermę, przedmiotowo.
''Co bym mogła dać od siebie innego niż seks?''
Litości. Jeżeli tak o sobie myślisz to gdzie jest Twoja samoocena i wartość? Na poziomie -1? Czy niżej? O ile może być gdzieś jeszcze niżej niż poziom -1. Jeżeli tak o sobie myślisz to znaczy, że jesteś płytka z charakteru i faktycznie nic po za seksem nie możesz dać drugiej osobie, docelowo facetowi bo o nim mowa, so.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Mam na myśli, że miałabym znacznie mniejsze zdolności do obrony, jakbym zaczęła pożądać itp. Powtórzę jeszcze raz: jeśli zakochanie, pożądanie, tym podobne, są chociaż w ułamku tak silne jak chęć napchania się cukrem albo wzięcia narkotyków, no to podziękuję za niewolę/ dodatkową małpę do dźwigania.
Czytając ten fragment, który pogrubiłam - zrozumiałam go tak, że gdybyś zaczęła pożądać kogoś stałabyś się uległa i wnioskując po tym fragmencie mogę napisać, że nie chcesz stać się uległa. No tak to rozumiem, może błędnie no ale tak zinterpretowałam.
Co Ty masz z tym żarciem? Ciągle przez cały wątek tylko żarcie, żarcie, żarcie. Ale to pewnie wynik tego jak traktowała Cię w przeszłości matka na tym polu, pewnie wpędzała Cię w poczucie winy i stąd ta kompulsywna, obsesyjna miłość do jedzenia. Masz jakieś problemy na punkcie jedzenia? Fobie? Jesz z nudów, ze stresu? Jeśli masz coś takiego, to też odpowiem twierdząco, tak, to też się leczy. Tak jak Ty masz z tym jedzeniem, podobnie zachowują się ofiary napaści seksualnych czy gwałtów - nie wiem czy brzydzą się seksem, podejrzewam, że w drugą stronę, myślę, że mogą się prostytuować i wolą mocniejsze doznania podczas seksu jak brutalny, wyuzdany, perwersyjny seks bo to przypomina im gwałt, którego ktoś się na nich w przeszłości dopuścił. Zresztą Ty sama porównywałaś/porównujesz się do ofiar nadużyć seksualnych zupełnie nie wiem czemu bo chyba podstaw to Ty nie masz żadnych. Albo syndrom sztokholmski, dokładnie ten sam schemat.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
To działa inaczej. Np w pracy mam jednego przyjaciela. Reszta to koledzy, znajomi.. Póki jestem tylko z nim, jest fajnie. Ale jak dojdą ci koledzy, jest po prostu nudno jak cholera, bo nawet swobodnie się nie da pogadać, tylko cenzurować pod gadki-szmatki.
To nie jest tak, że dla przykładu przy przyjaciołach/elu miałabyś się otwierać, a przy quasi - przyjacielach masz się chować, uciekać wzrokiem i być na tyłach grupy bo przy zwykłych znajomych/kolegach możesz mówić co zechcesz. Ty decydujesz o czym z nimi rozmawiasz, co im mówisz. Jednak wiadomo, że książkowa definicja przyjaciela zakłada, że to ktoś więcej niż zwykły znajomy, jemu jest w stanie powierzyć się więcej na swój temat, jakieś tajemnice bo przyjaciel ma być przede wszystkim LOJALNY, a takich cech raczej zwykły znajomy posiadać nie będzie. Tak przynajmniej ja widzę przyjaciela.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Poszukać przyjaciela-geja? Jakbym wiedziała, gdzie, jest to całkiem dobra opcja. Nie dorobi się z partnerem dzieci i nie zapomni wtedy o mnie.
Ja nie powiedziałam, że to ma być gej bo nie musi być gejem. Może nim być, ale nie musi, może być po prostu aseksualny bo napisałam, że wystarczyłoby, że nie spojrzałby na Ciebie pod kątem seksualnym i/też romantycznym.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Ale będzie czekał, aż w końcu zechcę, a jak nie zechcę, się sfrustruje.
Nie, bo jakby zechciał pocałunków namiętnych, ''mokrych'', z języczkiem, a Ty byś nie chciała pójść w ślinę ani się przekonać jak to jest bo coś tam, no to zwróciłabyś typowi na to uwagę, że nie chcesz aby się z Tobą tak całował i tyle. Jakby nie rozumiał to jego problem, nie spotykasz się z nim. Ja nie wiem o co tyle halo.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Bo tu mało tematów na forum, że kobieta nie chce seksu/ nie chce orala/cokolwiek?
A nadal nie rozumiesz, że nie można do niczego zmusić drugiego człowieka bez względu na płeć? Chociaż ja się odnosiłam do kobiet, że nie można kobiety zmusić do seksu oralnego/analu/seksu waginalnego jeśli nie chce? Co z tego, że powstają takie wątki? Prawdopodobnie powstają dlatego, że jest niezrozumienie, a czasem przez niezrozumienie idzie nacisk, presja. A nie o to tu chodzi.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Pod takim, pod jakim faceci interesują się kobietami z całym przekrojem problemów, chorób, zaburzeń, cholera wie czego jeszcze. Jakoś te problemy, choroby, zaburzenia nie przeszkadzają, żeby chcieli związku.
Mylisz się. Tylko psychopata/toksyk/manipulant będzie interesował się zaburzoną kobietą. Normalny, zwykły gość nie będzie interesował się zaburzoną, bo nie będzie chciał ''naprawiać'' tej osoby i nie będzie chciał tracić energii i czasu na nią. Zresztą druga strona na przykład w związku czy w przyjaźni też nie jest od tego, żeby taką zaburzoną leczyć, może wspierać ją i dopingować w leczeniu/chorobie, ale nie może być psychologiem czy terapeutą. Od tego są wyspecjalizowani ludzie z fachem.
__________________
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś.
2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.

Edytowane przez MsN
Czas edycji: 2021-04-19 o 20:04
MsN jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:00   #159
Aaneczkaa86
Raczkowanie
 
Avatar Aaneczkaa86
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 482
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

[1=dfa92456d73d4ef7a78ce23 27709265e19ebf5a3_60cd257 269584;88653815]Wiesz co robić, szukaj. Są tacy faceci, znam takich którym taki układ odpowiada. Włóż trochę pracy.[/QUOTE]Niestety autorka nie chce osoby aseksualnej lub impotenta juz o tym pisała ze to za mały procent populacji a jeśli nie wzbudza zainteresowania u większości męskiej populacji to jak ma jeszcze szukać takiego procenta

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Aaneczkaa86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:01   #160
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

A nie do końca. Jakbym jakimś cudem takiego znalazła, chociaż to byłoby techniczne trudne do znalezienia bo ich mało, to może być.
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:02   #161
1c6bb63197ff1a395b05499f561db3079819e20a_60ad8184b6c32
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2021-01
Wiadomości: 291
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

To nie jest wyjście bo jednak samotna szczęśliwa nie jesteś..,

Narzekasz na brak zainteresowania.a ty je jakoś okazujesz? Sama długo byłam zamknięta i nie potrafiłam być otwarta i narzekałam ze nikt mnie nie podrywa jak się otworzyłam nagle pojawiały się relacje. Były tez kiepskie ale były tez fajne



Im bardziej byłam szczęśliwsza tym bardziej np oglądali się za mną. To tak działa jakoś. Od ludzi bije energia.

Pamiętam w grudniu byłam najszczęśliwsza od niepamiętnych kiedy i to było aż dziwne jak mężczyźni się na mnie patrzyli
1c6bb63197ff1a395b05499f561db3079819e20a_60ad8184b6c32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:02   #162
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 553
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość

1. Co do faceta, zaskoczona nie byłam - jak już jechaliśmy, zastanawiałam się, czy wyjdę z tej przygody dziewicą :/
2. Przepraszam, nie wiem jak to ująć bez tego stylu, który Was razi.
Co do seksu, wystarczy że wiem, że polega na wpychaniu. Ruchach po wepchnięciu. A potem ciepłej, lepkiej cieczy. I ten facet jest nad tobą do kompletu. Znam fizjologię.
3. Jak mi się jakiś wizualnie podoba, no to normalnie rozmawiam. Na zalotności się nie znam, słowo znam tylko z teorii.
EDIT: A "wpychanie" boli. Cytologii się u mnie nie dało, wyłam jak dzika. Lekarz był w szoku, sam zauważył, ze penisy są przecież grubsze.

Wspominałaś, że się masturubjesz. Może kup wibrator i po prostu spróbuj "na sucho" jak w praktyce wygląda to "wpychanie"
Ja lubię seks, a przy badaniu ginekologicznym się spinam i odczuwam je jako bolesne, bo to nic przyjemnego. Czynność w ogóle nieporównywalna z penetracją penisem.
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:06   #163
Trzepotka
Uskrzydlona wieszczka
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 19 538
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez MsN Pokaż wiadomość
Przepraszam. Jestem bardzo emocjonalną osobą i wszystko emocjonalnie odbieram. Może za emocjonalnie. Postaram się wyważyć w dobrym tonie i zbastować.
Będę wdzięczna.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Jakbym się zakochała, do do kompletu musiałabym się męczyć z tym, że ten w kim jestem zakochana ma mnie gdzieś, jak wszyscy faceci przez całe życie. Chyba nikt by tego nie chciał na moim miejscu.
Czyli szukasz związku z rozsądku i bez okazania prawdziwej wzajemności na Twoich zasadach.
Cytat:
Napisane przez Aaneczkaa86 Pokaż wiadomość
Niestety autorka nie chce osoby aseksualnej lub impotenta juz o tym pisała ze to za mały procent populacji a jeśli nie wzbudza zainteresowania u większości męskiej populacji to jak ma jeszcze szukać takiego procenta

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Czy te osoby są tak odmiennie postrzegane w społeczeństwie, że nie mają uczuć oraz innych potrzeb związkowych i są tak "swatane" z Autorką?
__________________
Czas leczy rany pozostawiając blizny.


Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2021-04-19 o 18:14
mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 19 538 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Trzepotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:15   #164
chacaos
Rozeznanie
 
Avatar chacaos
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 991
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nie wiedziałam. Dziękuję, dobrze wiedzieć. Po prostu kojarzę kilka historii, że takie osoby miały związki.
A ja kojarzę historie, że mordercy i gwałciciele pozamykani w więzieniach dostawali listy od wielbicielek. I co z tego? Dołączysz to do swojej kolekcji pos*anych wzorców, żeby dalej bronić swojego niezdrowego światopoglądu i postrzegać siebie jako ofiarę w relacjach międzyludzkich?

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
1. Skoro ludzie specjalnie się przez neta umawiają na seks, no to chyba jest to dodatkowa potrzeba, która musi być zaspokajana albo będzie frustracja.
Przecież jeśli się masturbujesz, to chyba odczuwasz tę potrzebę i umiesz sobie z nią poradzić. Naprawdę nie każdy chodzi po ścianach z niewyżycia dlatego, że podobają mu się inni ludzie. Bardzo wątpliwe, żebyś miała zaliczyć taką nagłą zmianę od pogadania z terapeutą.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
2. Potrafię kochać i się przywiązywać. Ale ja chrzanię taki interes, żebym się w kimś zakochała, a on by mnie olewał jak wszyscy do tej pory. Upokarzająca męczarnia, wolę sobie oszczędzić tego.
To po co wątek? Czekasz na księcia z bajki, który ślepy na wszystko będzie się za Tobą uganiał i podbijał Ci leżącą samoocenę, aż będziesz go pewna na tyle, żeby może łaskawie odwzajemnić uczucie? Nie zdarzy się to. Przyjmij to do wiadomości, zamiast nadawać w kółko o tych anorektyczkach i ofiarach przemocy. Pozostaje Ci skupić się na sobie - albo w ramach rozwoju swoich pasji i budowania życia w pojedynkę, albo ciężkiej pracy nad sobą, żeby poradzić sobie z patologiczną przeszłością i mieć szansę na bliską relację.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
EDIT: A "wpychanie" boli. Cytologii się u mnie nie dało, wyłam jak dzika. Lekarz był w szoku, sam zauważył, ze penisy są przecież grubsze.
Pochwicę się leczy. A seks nigdy nie powinien boleć (chyba że sami zainteresowani tego chcą). Po to jest gra wstępna, inne aktywności poza penetracją, lubrykanty. Puk puk, XXI wiek, jak boli, to trzeba się wstrzymać i szukać przyczyny, a nie zgrywać męczennicę.
chacaos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:21   #165
Monika828282
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 966
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
A nie do końca. Jakbym jakimś cudem takiego znalazła, chociaż to byłoby techniczne trudne do znalezienia bo ich mało, to może być.
Są fora dla osób aseksualnych, tam spróbuj poszukać.

Co do niechęci spotkań w większych grupach - rozumiem, też tak mam. Może jesteś introwertykiem? Wielu introwertyków tak ma, męczą ich grupy większe niż 2-3 osoby, czują się po takich spotkaniach wydrenowani z energii. Poza tym spotkania w większych grupach mają to do siebie, że dominuje tzw. gadka szmatka, gadanie o pierdołach, nie każdemu to odpowiada.

Co do Twojej niechęci do seksu - myślę, że większe jest prawdopodobieństwo, że masz jakiś rodzaj awersji seksualnej niż że jesteś aseksualna (do przepracowania u seksuologa, a najlepiej u psychoterapeuty będącego jednocześnie seksuologiem).


Co do Twojej obawy, że podczas terapii zostanie Ci zaszczepiona "chcica" i będziesz się z nią potem tylko męczyć - to tak nie działa. Pożądanie u większości kobiet jest typu responsywnego (w przeciwieństwie do większości facetów). To znaczy, że większość kobiet odczuwa pożądanie w reakcji na jakiś bodziec (np. dotyk pocałunek, słowa faceta, którego uważa za atrakcyjnego, scenę w filmie czy książce. Więc tym akurat nie musisz się martwić, że po psychoterapii Ci się nagle automatycznie ujawni pożądanie i będziesz chodziła po ulicach i patrzyła wygłodniała na każdego faceta.

Na koniec Ci napiszę, że mimo tego, że (jak już wyżej wiele osób napisało) masz konkretnie zaburzony obraz samej siebie, relacji, facetów, seksu itp. to po sposobie w jaki się wysławiasz wydajesz się być ciekawą i inteligentną osobą
Jak najbardziej spróbuj terapii (najlepiej z seksuologiem psychoterapeutą, jak już pisałam) bo z doświadczenia wiem, że mało który psychoterapeuta zna się na zaburzeniach związanych z seksem. To co opisałaś o problemach z pobraniem cytologii świadczy o pochwicy (jest uleczalna).

Edytowane przez Monika828282
Czas edycji: 2021-04-19 o 18:22
Monika828282 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:33   #166
NocnaWiedma
Czułość
 
Avatar NocnaWiedma
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 58 638
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Autorko, nie, seks nie boli. Dla większości ludzi jest bardzo przyjemnym doznaniem. Niektóre osoby, ale nie wszystkie, boli pierwszy raz.




Tobie absolutnie nie jest potrzebny związek. Związek ma to do siebie, że osoby są w sobie zakochane. Ty się uczuć boisz.


Póki nie zaczniesz się leczyć nie powinnaś wchodzić w bliskie relacje damsko- męskie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
NocnaWiedma jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 18:41   #167
karawanna
Zakorzenienie
 
Avatar karawanna
 
Zarejestrowany: 2020-11
Lokalizacja: Ciemna Strona Mocy
Wiadomości: 4 661
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Po reakcji na wszystkie wpisy daje Autorce max 18 lat.
Wszystkie rady, zalecenia itp są na nie i już - przecież Autorka i tak swoje wie.
karawanna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 19:55   #168
Snowdrop_
Animal Liberation
 
Avatar Snowdrop_
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 747
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Aseksualna nie, masturbuję się.
Nie zgadzam się z tym, że niechęć do tego (bo większość ma inaczej) to od razu zaburzenia.
Potrafi mi ktoś wyjaśnić, jak można lubić pokazywać się nago? Na bank trzeba się całościowo akceptować w 150% i pewnie coś jeszcze. Bo wiem, że części intymnych bym się wstydziła nawet jakbym nie miała na ciele grama zbędnego tłuszczu.
Nie mam idealnego ciała, chciałabym być dużo grubsza i mam nadzieję, że do wakacji będę ważyć te 60 kg, ale nie przeszkadza mi to np. rozebrać się (do stroju kąpielowego) na plaży i opalać bez większych zmartwień. Czemu miałabym się krępować, że jestem chudziakiem to niby tylko w swetrach siedzieć, tam nie tacy jak ja przychodzą i jakoś nie mają kompleksów.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Snowdrop_
Czas edycji: 2021-04-19 o 19:57
Snowdrop_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-19, 22:21   #169
dominika152
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 229
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Moim zdaniem po prostu nie trafiłaś na pewnego siebie, seksownego kochanka, który pokazałby ci ten wspaniały świat i otworzył na niego.

Miałam w życiu kilku facetów, jedni na stale, inni na relacje bez zobowiązań i uwierz mi, że wiele w życiu tracisz. Wszystko zależy na jakich facetów trafisz. Ja akurat trafiałam na takich co wiedzieli co robić i dbali o to, abyśmy wspólnie się dobrze bawili. Na szczęście nie trafiłam na typowych egoistów co myślą o sobie albo jakichś niedoświadczonych. Być może jak spotkasz odpowiedniego faceta, który będzie się na tym znał i nie będzie naciskał jak napalony nastolatek to się odblokujesz i ci się to spodoba. Daj sobie szasnę i jakiemuś fajnemu facetowi. Tylko unikaj dla własnego dobra - niedoświadczonych oraz frustratów.
dominika152 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-20, 11:53   #170
CwiercMotyla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 57
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez dominika152 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem po prostu nie trafiłaś na pewnego siebie, seksownego kochanka, który pokazałby ci ten wspaniały świat i otworzył na niego.

Miałam w życiu kilku facetów, jedni na stale, inni na relacje bez zobowiązań i uwierz mi, że wiele w życiu tracisz. Wszystko zależy na jakich facetów trafisz. Ja akurat trafiałam na takich co wiedzieli co robić i dbali o to, abyśmy wspólnie się dobrze bawili. Na szczęście nie trafiłam na typowych egoistów co myślą o sobie albo jakichś niedoświadczonych. Być może jak spotkasz odpowiedniego faceta, który będzie się na tym znał i nie będzie naciskał jak napalony nastolatek to się odblokujesz i ci się to spodoba. Daj sobie szasnę i jakiemuś fajnemu facetowi. Tylko unikaj dla własnego dobra - niedoświadczonych oraz frustratów.
I znowu wyłażą czarno na białym twoje zdublowane standardy w kwestii płci.
CwiercMotyla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-20, 12:00   #171
NocnaWiedma
Czułość
 
Avatar NocnaWiedma
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 58 638
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez CwiercMotyla Pokaż wiadomość
I znowu wyłażą czarno na białym twoje zdublowane standardy w kwestii płci.
Przecież to facet pisze.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
NocnaWiedma jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-20, 13:40   #172
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Co do tego, czy neguję rady - tę o kumplu geju kupuję Inne mniej lub bardziej (się na bieżąco odnoszę). Kupuję też, że już lepiej będzie machnąć ręką, bo mój wiek vs brak jakiegokolwiek zainteresowania już dość jednoznacznie pokazuje perspektywy.




Cytat:
Miałam w życiu kilku facetów, jedni na stale, inni na relacje bez zobowiązań i uwierz mi, że wiele w życiu tracisz. Wszystko zależy na jakich facetów trafisz. Ja akurat trafiałam na takich co wiedzieli co robić i dbali o to, abyśmy wspólnie się dobrze bawili. Na szczęście nie trafiłam na typowych egoistów co myślą o sobie albo jakichś niedoświadczonych. Być może jak spotkasz odpowiedniego faceta, który będzie się na tym znał i nie będzie naciskał jak napalony nastolatek to się odblokujesz i ci się to spodoba. Daj sobie szasnę i jakiemuś fajnemu facetowi. Tylko unikaj dla własnego dobra - niedoświadczonych oraz frustratów.
No to hipotetycznie musiałabym szukać w ogłoszeniach "chcę seksu", bo na żywo to nie ma kandydatów xD


Cytat:
Nie mam idealnego ciała, chciałabym być dużo grubsza i mam nadzieję, że do wakacji będę ważyć te 60 kg, ale nie przeszkadza mi to np. rozebrać się (do stroju kąpielowego) na plaży i opalać bez większych zmartwień. Czemu miałabym się krępować, że jestem chudziakiem to niby tylko w swetrach siedzieć, tam nie tacy jak ja przychodzą i jakoś nie mają kompleksów.
Pokornie akceptuję, że nie wszystko potrafię pojąć. Tego, że chude ciało może być powodem kompleksów, a nie dumy, nie pojmowałam nigdy. Ale rozumiem, co człowiek to punkt widzenia.



Cytat:
Tobie absolutnie nie jest potrzebny związek. Związek ma to do siebie, że osoby są w sobie zakochane. Ty się uczuć boisz.
Nie tyle strach, co świadomość, że na podstawie dotychczasowego życia na 99% zakochanie będzie polegać na tym, że ja będę cierpieć, a wybranek traktować jak powietrze.




Cytat:
Co do Twojej obawy, że podczas terapii zostanie Ci zaszczepiona "chcica" i będziesz się z nią potem tylko męczyć - to tak nie działa. Pożądanie u większości kobiet jest typu responsywnego (w przeciwieństwie do większości facetów). To znaczy, że większość kobiet odczuwa pożądanie w reakcji na jakiś bodziec (np. dotyk pocałunek, słowa faceta, którego uważa za atrakcyjnego, scenę w filmie czy książce. Więc tym akurat nie musisz się martwić, że po psychoterapii Ci się nagle automatycznie ujawni pożądanie i będziesz chodziła po ulicach i patrzyła wygłodniała na każdego faceta.
Podsumowując. Czyli nawet, gdybym miała odczuwać pożądanie, to nie będzie to potrzeba która będzie mnie męczyć? Nie będę cierpieć/frustrować się, że nie ma z kim zaspokoić?


Cytat:
Na koniec Ci napiszę, że mimo tego, że (jak już wyżej wiele osób napisało) masz konkretnie zaburzony obraz samej siebie, relacji, facetów, seksu itp. to po sposobie w jaki się wysławiasz wydajesz się być ciekawą i inteligentną osobą
Dziękuję


Cytat:
To po co wątek? Czekasz na księcia z bajki, który ślepy na wszystko będzie się za Tobą uganiał i podbijał Ci leżącą samoocenę, aż będziesz go pewna na tyle, żeby może łaskawie odwzajemnić uczucie?
Już pomijając całą ironię. Nikt rozsądny na moim miejscu (zakładając, że tym się da sterować, ta) nie pakowałby uczuć w faceta, który nie okazałby pierwszy zainteresowania. Nie, jeśli nigdy nikt nie chciał związku. Za duża szansa (jakieś 99%) że skończy się brakiem wzajemności.



Cytat:
Czyli szukasz związku z rozsądku i bez okazania prawdziwej wzajemności na Twoich zasadach.
Jak wyżej - miłość i wzajemność to może być, jak będę wiedzieć, że hipotetyczny on jest mną zainteresowany.



Co do rady wibratorowej. Takie rzeczy to nawet pod nickiem ciężko pisać, ale z małym do pewnego momentu nie ma problemu. DO PEWNEGO. A mały jest znacznie mniejszy niż penis. Ale to, że da się go do pewnego momentu... no, ulokować... Nie znaczy, że odczuwam z tego jakąkolwiek przyjemność.
(Dostałam wibrusa na 20-tkę xd)



Cytat:
Narzekasz na brak zainteresowania.a ty je jakoś okazujesz? Sama długo byłam zamknięta i nie potrafiłam być otwarta i narzekałam ze nikt mnie nie podrywa jak się otworzyłam nagle pojawiały się relacje. Były tez kiepskie ale były tez fajne



Im bardziej byłam szczęśliwsza tym bardziej np oglądali się za mną. To tak działa jakoś. Od ludzi bije energia.

Pamiętam w grudniu byłam najszczęśliwsza od niepamiętnych kiedy i to było aż dziwne jak mężczyźni się na mnie patrzyli
Nie okazuję, bo nie dosyć że nie wiem jak, to jeszcze z całożyciowego doświadczenia wynika, że nie będzie odwzajemnione.

A co do szczęścia... Ale ja już bywałam bardzo szczęśliwa. W 2019 po jednym sukcesie miałam kilkumiesięczny haj podniesionej mocno samooceny (ale chodziło o charakter i siłę sprawczą). Jak ważyłam 60, nawet uważałam się za atrakcyjną (gapiłam się na siebie w mijane wystawy ). I bez zmian.



Co do leczenia potencjalnych zaburzeń z jedzeniem, mi się tego cukru, napchania po korek itp chce fizycznie. Nie tylko umysłowo. Nie da się z tym walczyć, dzień się kilkukrotnie wydłuża jak próbuję i cierpię.


Cytat:
Nie, bo jakby zechciał pocałunków namiętnych, ''mokrych'', z języczkiem, a Ty byś nie chciała pójść w ślinę ani się przekonać jak to jest bo coś tam, no to zwróciłabyś typowi na to uwagę, że nie chcesz aby się z Tobą tak całował i tyle. Jakby nie rozumiał to jego problem, nie spotykasz się z nim. Ja nie wiem o co tyle halo.
Jakby już któryś chciał, to musiałabym się na sporo zgodzić (nie wszystko, ale - sporo), bo przy takiej historii braku zainteresowania to byłaby jedyna opcja.
Tak samo jak jedyny pracodawca w miasteczku może więcej niż jak pracownik ma do wyboru 10 firm. Pracownik baaardzo się zastanowi, zanim odejdzie, bo inaczej bezrobocie.

Zanim ktoś powie, że to zaburzony osąd: Nie. To osąd logiczny, zgodny ze wszystkimi faktami jakie mam w temacie mojej 'historii' relacji damsko-męskich. Pracownik, który pozwala monopoliście na więcej, też ocenia logicznie.




Cytat:
Napisane przez Yato2
Nic od siebie nie dawać? Nie chce mi się powtarzać w kółko, co bym mogła dać innego niż seks . Poza tym byłabym gotowa "dać" (staram się unikać jeszcze wulgarniejszych określeń, się cenzuruję) kiedy zechce. Bez limitów, skoro musi. Jeśli w zamian byśmy razem mieszkali, fajnie by się rozmawiało itp.
Czy Ty czytasz to co piszesz? Właśnie teraz porównujesz się tylko i wyłącznie do dmuchanej lalki, którą można wydymać na pstryknięcie palców, ot tak i takiej, która byłaby dobrym kąskiem dla mizoginów ( ale czekaj, chyba też nie, bo tacy nienawidzą kobiet i tacy kobiet mieć nie mogą ), a przede wszystkim z takim podejściem do swojej osoby byłabyś dobrym kąskiem najbardziej dla facetów, którzy traktują kobiety jak worek na spermę, przedmiotowo.
''Co bym mogła dać od siebie innego niż seks?''
Litości. Jeżeli tak o sobie myślisz to gdzie jest Twoja samoocena i wartość? Na poziomie -1? Czy niżej? O ile może być gdzieś jeszcze niżej niż poziom -1. Jeżeli tak o sobie myślisz to znaczy, że jesteś płytka z charakteru i faktycznie nic po za seksem nie możesz dać drugiej osobie, docelowo facetowi bo o nim mowa, so.
Cytat:
Nie, nie. zupelnie źle zrozumiałaś. Mam na myśli, że mam do dania także INNE rzeczy niż sam seks. odwrotnie. Niejasno się wyraziłam.


Cytat:
Czytając ten fragment, który pogrubiłam - zrozumiałam go tak, że gdybyś zaczęła pożądać kogoś stałabyś się uległa i wnioskując po tym fragmencie mogę napisać, że nie chcesz stać się uległa. No tak to rozumiem, może błędnie no ale tak zinterpretowałam.
Uległa? Raczej dodatkowo upokorzona tym, że ja pożądam, a ten ma to w d*pie.

Edytowane przez Yato2
Czas edycji: 2021-04-20 o 13:53
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-20, 14:48   #173
dfa92456d73d4ef7a78ce2327709265e19ebf5a3_60cd257269584
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 276
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Ale masz niską samoocenę. Z perspektywy faceta coś dodam - to, że nie miałaś powodzenia to wina zachowania, wagę masz ok, upraszczam oczywiście. Niesamowicie rozbijasz gówno na atomy, szukasz wymówek i uciekasz.

Przy czym uważam, że wcale głupia nie jesteś.

Powiedz co zamierzasz? Bo samo się nie zrobi lepiej, książę się nie pojawi z tyłka by ratować yato yato i co dalej?
dfa92456d73d4ef7a78ce2327709265e19ebf5a3_60cd257269584 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-20, 15:49   #174
chacaos
Rozeznanie
 
Avatar chacaos
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 991
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Już pomijając całą ironię. Nikt rozsądny na moim miejscu (zakładając, że tym się da sterować, ta) nie pakowałby uczuć w faceta, który nie okazałby pierwszy zainteresowania. Nie, jeśli nigdy nikt nie chciał związku. Za duża szansa (jakieś 99%) że skończy się brakiem wzajemności.
A w którym momencie pakowałabyś te uczucia? Uważasz, że z takim podejściem w ogóle byś uwierzyła w szczere intencje potencjalnego zalotnika? Kiedy przestałabyś chronić się przed zranieniem? Ja myślę, że nigdy. I to też jest valid choice - zdecydować, że ryzyko nie jest tego warte i dobrze jest jak jest. Tylko że wtedy nie będziesz w związku, ani romantycznym, ani platonicznym, i to ze względu na swoje decyzje. Decyzje mam wrażenie niewynikające z Twoich rzeczywistych potrzeb i światopoglądu, tylko z chęci odzyskania kontroli nad swoim życiem w nieco żałosny sposób - JA cię odtrącę zanim ty odtrącisz mnie, to MOJA decyzja. To dużo łatwiejsze niż zastanawiać się, czemu właściwie zostałaś odtrącona. Może z tego wynika ta niechęć do ludzi ogólnie? Łatwiej być nimi znudzoną niż zaryzykować, że sparzysz się przy bliższym kontakcie?

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Tak samo jak jedyny pracodawca w miasteczku może więcej niż jak pracownik ma do wyboru 10 firm. Pracownik baaardzo się zastanowi, zanim odejdzie, bo inaczej bezrobocie.
Idąc dalej w tę metaforę: Ty nie jesteś na etapie negocjacji z tym pracodawcą ani pracy u niego, żeby zobaczyć, czy faktycznie taki diabeł straszny, tylko pisania w internetach, że chętnie harowałabyś 12 godzin dziennie za miskę ryżu. Przegrywasz na starcie. Jeśli sama o sobie myślisz w tak gówniany sposób, że potencjalny partner robiłby Ci wielką łaskę samym związkiem z Tobą, inni ludzie też nie będą Cię cenić w kontekście bliskich relacji, choćbyś im nadskakiwała i dogadzała.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nie, nie. zupelnie źle zrozumiałaś. Mam na myśli, że mam do dania także INNE rzeczy niż sam seks. odwrotnie. Niejasno się wyraziłam.
Wyraziłaś się jasno, tylko rozmawiasz z kimś, kto nie umie czytać.
chacaos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-20, 18:15   #175
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: the circles of dante's hell
Wiadomości: 1 237
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Jakby już któryś chciał, to musiałabym się na sporo zgodzić (nie wszystko, ale - sporo), bo przy takiej historii braku zainteresowania to byłaby jedyna opcja.
Tak samo jak jedyny pracodawca w miasteczku może więcej niż jak pracownik ma do wyboru 10 firm. Pracownik baaardzo się zastanowi, zanim odejdzie, bo inaczej bezrobocie.
Właśnie tym wszystkim w takich pocałunkach są pocałunki francuskie, z języczkiem, ''mokre''. No bo jak można podczas całowania na sporo zgodzić się na przykład przy takich konkretnych pocałunkach, tj. francuskich? Nie można mieć ''połowy namiętnego pocałunku''. Można jedynie bawić się w kategorie tych pocałunków, że na przykład na delikatny pocałunek się zgadzasz, ale na namiętny i długi już dla przykładu nie. No ale może nadal nie rozumiem...
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nie, nie. zupelnie źle zrozumiałaś. Mam na myśli, że mam do dania także INNE rzeczy niż sam seks. odwrotnie. Niejasno się wyraziłam.
Napisałaś dobitnie ''co bym mogła dać innego niż seks'' no więc ja to zrozumiałam, tak, że potencjalnemu facetowi nie mogłabyś dać niczego innego poza SEKSEM bo jesteś na przykład mało wartościowa (czy nie jesteś wcale), albo nie jesteś mądra czy inteligentna etc więc tutaj masz rację, że to ja nie zrozumiałam, przyznaję.
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Uległa? Raczej dodatkowo upokorzona tym, że ja pożądam, a ten ma to w d*pie.
No ja uważam, że Ty byś bała się związku i zaangażowania bo jakby facet okazał się interesującym dla Ciebie po dogłębnym poznaniu przez Ciebie (nie mam na myśli seksu) spodobałby Ci się i chciałabyś się zaangażować z nim a on by na przykład tego samego co Ty nie czuł i nie chciał , dałby Ci kosza to pewnością Ty byś przeżywała i nie umiała się z tym pogodzić. Ale to jest normalne i naturalne w życiu, że występuje. Dlatego boisz się tego co z tym związane. Ludzie nie mają wypisane na czołach jacy są w związkach, że na przykład jeden gość jest babiarzem więc prawdopodobnie całe życie będzie się bawił, korzystał z życia i no nie będzie raczej Ci wierny, a inny na przykład to zwykły psychol, manipulant i toksyk, który nieźle narobi Ci kiełbie we łbie, a Ty będziesz musiała przez 20 lat swojego życia wydawać hajsy i tracić czas, energię na łażenie po terapeutach bo przecież koleś tak wyssi z Ciebie wszystko co dobre i pozytywne, że Ty sama się w tym pogubisz i jeszcze wmówi Ci, a Ty uwierzysz na początku (nim klapki z oczu spadną), że wszystko co robił to robił dla Twojego dobra Możesz jedynie tylko pewne rzeczy przypuszczać kto jaki jest gdy już go stosunkowo dobrze poznasz i wtedy podejmujesz decyzję - bujać się z nim czy nie bujać, czy jest mnie warty itd.
Dlatego Tobie potrzebna jest terapia. Mam wrażenie, że jesteś anty na wszystko, nie chcesz spróbować bo po co, to wymaga energii, czasu, pieniędzy, a Ty nie chcesz tego poświęcić no bo nie i już bo jesteś na wszystko zamknięta.

Napisałaś coś takiego:
Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Mam na myśli, że miałabym znacznie mniejsze zdolności do obrony, jakbym zaczęła pożądać itp.
Jakbyś poznała seks, zaczęła pożądać to obawiasz się, że byś się nie pohamowała jak z tym obsesyjnym jedzeniem cukru, którego pragniesz, łakniesz fizycznie. Seks też jest fizyczny i wracając do tego seksu, to boisz się, że gdybyś poznała czym jest seks, to byś właśnie chciała go jak tego cukru. No ale to jest normalne? Dlaczego się przed tym wzbraniasz? Jeśli nie jest się aseksualnym tylko odczuwa się pociąg seksualny, popęd to logiczne, że seksu się pragnie, jest ta chcica i albo samemu się zaspokaja swoje potrzeby, albo z drugą osobą, nieważne czy ma się małe potrzeby czy duże. Przecież to nie jest tak, że gdybyś zaczęła pożądać to miałabyś chucie tak wielką jak stąd do kosmosu i każdego dnia musiałabyś przelecieć jakiegoś faceta...Tak mają tylko osoby uzależnione od seksu, seksoholicy, albo faceci, którzy mając duże potrzeby w dodatku nie szanują kobiet bo tacy już są albo tacy się stali. Tak więc można mieć kontrolę nad własnym popędem, a Ty uważasz mam wrażenie odwrotnie.

A co do odrzucenia seksualnego czy romantycznego - to się zdarza. Porażki przyjmuje się na klatę, nie z każdym zaskoczy. Takie jest życie, z każdej lekcji należy wyciągać wnioski. Zauroczenie czy uczucie nieodwzajemnione, to, że Tobie będzie się ktoś podobał, a Ty jemu nie - jest wpisane w życie czy tam nawet w cierpienie.

Powtarzam, Ty się boisz zaangażowania, bliskości, przytulania, ciepła drugiej osoby jakby to była jakaś zbrodnia w biały dzień. I jesteś zamknięta na faceta zarówno fizycznie, cieleśnie jak i psychicznie, że nawet ginekolog nie mógł przeprowadzić jak dobrze doczytałam cytologii czy zwykłego badania ginekologicznego więc gdzie tu mówić o stosunku z facetem. Ty jesteś zamknięta na dotyk drugiej osoby - faceta, nie na swój bo pisałaś, że się masturbujesz.
__________________
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś.
2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.

Edytowane przez MsN
Czas edycji: 2021-04-20 o 18:43
MsN jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-21, 05:26   #176
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 553
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Co do rady wibratorowej. Takie rzeczy to nawet pod nickiem ciężko pisać, ale z małym do pewnego momentu nie ma problemu. DO PEWNEGO. A mały jest znacznie mniejszy niż penis. Ale to, że da się go do pewnego momentu... no, ulokować... Nie znaczy, że odczuwam z tego jakąkolwiek przyjemność.
(Dostałam wibrusa na 20-tkę xd)

To dość niepokojące, że masz problem wypowiedzieć się o swoich faktycznych doświadczeniach seksualnych, bo używałaś dość dosadnego języka jak opisywałaś swoje wyobrażenia nt. aktu seksualnego.

Jeśli nie jesteś w stanie wprowadzić wibratora w całości (dlaczego? czy czujesz ból, może masz zbyt sucho i nie ma odpowiedniego poślizgu?) to może oznaczać, że masz pochwicę. Co jest do wyleczenia, ale wymaga Twojego aktywnego w nim uczestnictwa.

Spróbuj się otworzyć na zabawy z wibratorem. Pofantazjuj, użyj lubrykantu, poszukaj w tym przyjemności. I tak jak dziewczyny napisały - nawet jeśli unormujesz swój stosunek do seksu nie oznacza to automatycznie, że będziesz umierać z pożądania, gwałcąc w myślach każdego napotkanego faceta.
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-21, 10:15   #177
twiggz
demoralizator
 
Avatar twiggz
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 232
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Co do rady wibratorowej. Takie rzeczy to nawet pod nickiem ciężko pisać, ale z małym do pewnego momentu nie ma problemu. DO PEWNEGO. A mały jest znacznie mniejszy niż penis.
Skąd wiesz jak duży jest penis?
twiggz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-22, 09:14   #178
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Skąd wiesz jak duży jest penis?
Prawda jest taka, że nie mogę do końca tego wiedzieć. Oglądalam w życiu parę porno (na jednej ręce się da policzyć), ale nawet tam nie kojarze, żebym zwróciła uwage na wielkość penisa/ żeby objawił się w całej swojej długości.

Podejrzewam, że penis musi być znacznie większy niż ten wibrus, bo penisy reklamowane jako naturalnych rozmiarów zdają się być większe (no ale też nawet nie znam różnicy między nimi a swoim, bo ten był prezentem, nie wybierałam po centymetrach). Ten był sprzedawany jako mały.



Cytat:
To dość niepokojące, że masz problem wypowiedzieć się o swoich faktycznych doświadczeniach seksualnych, bo używałaś dość dosadnego języka jak opisywałaś swoje wyobrażenia nt. aktu seksualnego.
To normą jest, że ludzie wprost opowiadają, co robili z wibratorem i jak było


Cytat:
Jeśli nie jesteś w stanie wprowadzić wibratora w całości (dlaczego? czy czujesz ból, może masz zbyt sucho i nie ma odpowiedniego poślizgu?) to może oznaczać, że masz pochwicę. Co jest do wyleczenia, ale wymaga Twojego aktywnego w nim uczestnictwa.
Nie tyle ból, co opór. Takie "już dość". Nie psychiczne, tylko fizjologiczne. Wpychanie dalej byłoby już... no, niefajne.



Cytat:
Spróbuj się otworzyć na zabawy z wibratorem. Pofantazjuj, użyj lubrykantu, poszukaj w tym przyjemności. I tak jak dziewczyny napisały - nawet jeśli unormujesz swój stosunek do seksu nie oznacza to automatycznie, że będziesz umierać z pożądania, gwałcąc w myślach każdego napotkanego faceta.
Tak dodając w temacie: no, właśnie trudno mi skumać, że umieszczanie tam przedmiotów lub też części cudzego ciała daje przyjemność. Do tego pewnego momentu to neutralne, dalej byłoby niefajne.



Cytat:
No ja uważam, że Ty byś bała się związku i zaangażowania bo jakby facet okazał się interesującym dla Ciebie po dogłębnym poznaniu przez Ciebie (nie mam na myśli seksu) spodobałby Ci się i chciałabyś się zaangażować z nim a on by na przykład tego samego co Ty nie czuł i nie chciał , dałby Ci kosza to pewnością Ty byś przeżywała i nie umiała się z tym pogodzić. Ale to jest normalne i naturalne w życiu, że występuje. Dlatego boisz się tego co z tym związane.
Myślę, że musiałoby zająć trochę czasu, żebym uwierzyła że szczerze jest zainteresowany. Wwynika to z dotychczasowej historii.



Cytat:
Dlatego Tobie potrzebna jest terapia. Mam wrażenie, że jesteś anty na wszystko, nie chcesz spróbować bo po co, to wymaga energii, czasu, pieniędzy, a Ty nie chcesz tego poświęcić no bo nie i już bo jesteś na wszystko zamknięta.
Nie do końca tak. Po prostu, jeżeli do tego wieku nikt się mną nie interesował, to próba leczenia (potencjalnej) pochwicy w ciemno i ogarnięcia stosunku do stosunków zdaje się być... no, dość bezprzedmiotowa. Pewnie sens miałoby ogarnięcie dzieciństwa (zakładając, że jest to jakieś źródło cierpienia - ja zwykle nawet o tym nie myślę, bo tylko się zaczynam wściekać, nie chcę tego pamiętać).


Cytat:
Jakbyś poznała seks, zaczęła pożądać to obawiasz się, że byś się nie pohamowała jak z tym obsesyjnym jedzeniem cukru, którego pragniesz, łakniesz fizycznie. Seks też jest fizyczny i wracając do tego seksu, to boisz się, że gdybyś poznała czym jest seks, to byś właśnie chciała go jak tego cukru. No ale to jest normalne? Dlaczego się przed tym wzbraniasz? Jeśli nie jest się aseksualnym tylko odczuwa się pociąg seksualny, popęd to logiczne, że seksu się pragnie, jest ta chcica i albo samemu się zaspokaja swoje potrzeby, albo z drugą osobą, nieważne czy ma się małe potrzeby czy duże. Przecież to nie jest tak, że gdybyś zaczęła pożądać to miałabyś chucie tak wielką jak stąd do kosmosu i każdego dnia musiałabyś przelecieć jakiegoś faceta...Tak mają tylko osoby uzależnione od seksu, seksoholicy, albo faceci, którzy mając duże potrzeby w dodatku nie szanują kobiet bo tacy już są albo tacy się stali. Tak więc można mieć kontrolę nad własnym popędem, a Ty uważasz mam wrażenie odwrotnie.
No, pewnie właśnie dlatego. Odnoszę wrażenie, że ten popęd byłby tak patologiczny, jak z cukrem (oszczędze sobie żenujących szczegółów, ale to właśnie odpowiednik chuci jak stąd do kosmosu, gdzie każdego dnia musisz, bo się udusisz). Pewnie zestawiam to, bo to jedyne porównanie z własnego życia, jakie mi się nasuwa (cukru i węglowodanów prostych mi się chce także fizjologicznie, jakkolwiek to nie brzmi)


Cytat:
A co do odrzucenia seksualnego czy romantycznego - to się zdarza. Porażki przyjmuje się na klatę, nie z każdym zaskoczy. Takie jest życie, z każdej lekcji należy wyciągać wnioski. Zauroczenie czy uczucie nieodwzajemnione, to, że Tobie będzie się ktoś podobał, a Ty jemu nie - jest wpisane w życie czy tam nawet w cierpienie.
Jak raz jest porażka, raz sukces, no to można przyjac na klatę. Się asekuruję, bo znam w tej dziedzinie same porażki.



Co do strachu przed przytulaniem - no nie, to nie występuje. Z tym bym nie miała problemu.


Cytat:
Ale masz niską samoocenę. Z perspektywy faceta coś dodam - to, że nie miałaś powodzenia to wina zachowania, wagę masz ok, upraszczam oczywiście. Niesamowicie rozbijasz gówno na atomy, szukasz wymówek i uciekasz.
Przy czym uważam, że wcale głupia nie jesteś.
Powiedz co zamierzasz? Bo samo się nie zrobi lepiej, książę się nie pojawi z tyłka by ratować yato yato i co dalej?
Co ciekawe, wcale nie sądzę, żebym miała niską samoocenę, tylko logicznie wynikającą z rzeczywistości.

W pracy nie popełniam błędów, nie bumeluję -> widzę, że jestem przydatna dla firmy -> znaczy, jestem dobrym pracownikiem.
Nie budzę zainteresowania u płci przeciwnej -> Samoocena w tym temacie jest adekwatna do faktów.
A co zamierzam? Właściwie na razie dostałam raczej rady terapii niż co zrobić, żeby zaczęli się interesować.

co do mało kreatywnego nicka - dałam pierwszy, jaki przyszedł mi do głowy xd A "Yato" było zajęte.


Cytat:
A w którym momencie pakowałabyś te uczucia? Uważasz, że z takim podejściem w ogóle byś uwierzyła w szczere intencje potencjalnego zalotnika? Kiedy przestałabyś chronić się przed zranieniem? Ja myślę, że nigdy. I to też jest valid choice - zdecydować, że ryzyko nie jest tego warte i dobrze jest jak jest. Tylko że wtedy nie będziesz w związku, ani romantycznym, ani platonicznym, i to ze względu na swoje decyzje. Decyzje mam wrażenie niewynikające z Twoich rzeczywistych potrzeb i światopoglądu, tylko z chęci odzyskania kontroli nad swoim życiem w nieco żałosny sposób - JA cię odtrącę zanim ty odtrącisz mnie, to MOJA decyzja. To dużo łatwiejsze niż zastanawiać się, czemu właściwie zostałaś odtrącona. Może z tego wynika ta niechęć do ludzi ogólnie? Łatwiej być nimi znudzoną niż zaryzykować, że sparzysz się przy bliższym kontakcie?
Nie wiem, na którym etapie bym zaufała, ale ogólnie potrafię zaufać (w kontekście innym niż romantyczny, bo tylko w takim miałam okazję zaufać). Miałam już przyjaciół, którzy wiedzieli o mnie bardzo dużo. (Inna sprawa, że jakby np mój obecny przyjaciel z dnia na dzień mnie zdradził i porzucił, byłabym tylko na siebie zła, że mu w ogóle zaufałam, ale nie zdumiona - wyszłabym z założenia, że "tacy są ludzie").
Nie czuję niechęci do ludzi, tylko znudzenie gadkami-szmatkami. Np. do klientów w pracy jestem szczerze życzliwa, bo wiem że przychodzą z problemami. Nie udaję tego.

Co do decyzji o odtrącaniu, nigdy - poza tym autem po pijaku - takiej nie podjęłam, nie miałam okazji. Nigdy nie podjęłam w swoim życiu żadnej decyzji, która skutkowałaby brakiem związku, który inaczej by się ładnie rozwinął.

Edytowane przez Yato2
Czas edycji: 2021-04-22 o 09:17
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-22, 09:29   #179
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 7 791
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Hej, ale strach przed penetracją to nie jest nic nadzwyczajnego. Faktycznie debiut, nawet solo debiut, może być nieprzyjemny, a nawet bolesny. Pochwa musi się przyzwyczaić, że coś się w niej znajduje. Kobieta musi być odpowiednio podniecona. Czasem trzeba poćwiczyć, choćby palcami. Także twoje obawy są normalne. Nienormalne jest natomiast jak próbujesz sobie z nimi radzić.
__________________

Tyle wiemy o sobie,
ile nas sprawdzono.
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-22, 09:54   #180
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Hej, ale strach przed penetracją to nie jest nic nadzwyczajnego. Faktycznie debiut, nawet solo debiut, może być nieprzyjemny, a nawet bolesny. Pochwa musi się przyzwyczaić, że coś się w niej znajduje. Kobieta musi być odpowiednio podniecona. Czasem trzeba poćwiczyć, choćby palcami. Także twoje obawy są normalne. Nienormalne jest natomiast jak próbujesz sobie z nimi radzić.
Obawa przed penetracją to raczej nie jest problem, jeśli nie ma kto spenetrować xD (zostawiając już temat tego, z czym mi się to kojarzy i jak to sobie wyobrażam).
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-04-25 10:33:42


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:00.