Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował - Strona 8 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2021-04-23, 08:29   #211
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
"Miłość za nic"... Czyli miłość jest z założenia "za coś"? Mówisz, jakbym próbowała dorwać się do czegoś, co mi się nie należy - nie, nie mam tak kiepskiej samooceny żeby uważać, że mi się nie należy.
Tu nie chodzi o to, że miłość to coś-za-coś, ale o to, czego ty oczekujesz—że ktoś przyjdzie do ciebie i złoży ci ofertę. Bez żadnych oznak zainteresowania z twojej strony, tak po prostu zauważy cię na ulicy i zapyta, czy chcesz z nim być. Ale dlaczego miałby to zrobić? Dlaczego uważasz, że coś takiego ci się należy?

Rozejrzyj się—wokół ciebie jest mnóstwo facetów o różnym wyglądzie, różnej osobowości, różnych doświadczeniach, planach, marzeniach. Ludzie są wielowymiarowi, i kiedy poznasz kogoś, kto cię we wszystkich tych wymiarach fascynuje, po prostu chcesz spędzać z nim więcej czasu—i chcesz, by on także tego chciał. Tak właśnie powstają związki. A ty podchodzisz do tego zupełnie mechanicznie, zwracając uwagę tylko efekt końcowy—dwóch ludzi mieszkających razem. Ty pragniesz współlokatora, a nie związku.
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 09:12   #212
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Trzepotka Pokaż wiadomość
A co Twoim zdaniem miałoby zrodzić to przywiązanie mężczyzny w zwykłym związku? Zazwyczaj jest to fajne ciało i twarz + osobowość. Wszystko kalkulujesz pod kątem ryzyka dla siebie.
Ok, rozkładam bezradnie ręce, nie znam odpowiedzi. Po prostu wyobrażałam sobie związki raczej na zasadzie, że to mój przyjaciel i wsparcie, ale do kompletu jest seks itp. Nie byłam świadoma, że to w aż takim stopniu opiera się na byciu obiektem seksualnym/ w aż tak dużym stopniu jest zbudowane na podwalinie zainteresowania seksualnego. Nic dziwnego, że nie wiedziałam - nie mam przecież żadnych doświadczeń.


Cytat:
Oddziały istnieją, w szpitalach psychiatrycznych. Skoro Twoje zaburzenia są tak ekstremalne, że byle lekarz na pewno takich dziwów nie widział, to może to jest jakaś opcja?
Wszystko dla Ciebie sprowadza się do zahamowania apetytu, tak jakby to był jedyny problem. Jeśli wyczerpałaś dostępne Ci metody, to czas w końcu spojrzeć na sprawę holistycznie, dotrzeć do prawdziwej przyczyny i zacząć ją leczyć, godząc się z myślą, że nie wyeliminujesz akurat denerwujących Cię objawów pstryknięciem palca. Myślisz, że gdyby Cię zamknąć na dwa miesiące, to problem byłby rozwiązany, bo masz fizyczne objawy i psychika nie ma nic do tego? Poczytaj wątek ,,Covid jak długo'' czy jakoś tak.
Jeśli ten pierwszy akapit to ironia... Ja nie wiem, co widział w życiu przeciętny lekarz. Wiem tylko tyle, że przeczytałam jakoś 3/4 postów w wątku "Jedzenie kompulsywne - dla osób z kompulsem!" i tamte oposy nawet koło tego, jakie z tym cukrem są mechanizmy przymusu i tok rozumowania, nawet koło tego nie stały.
Skoro pacjent wie, że bez fizycznej kontroli nie wyrobi, to akurat rozważanie zamknięcia się gdzieś ma sens (rozważałam już na wiele lat wcześniej, że domek na wsi z dala od cywilizacji).
Czy ogarnięcie cukru na poziomie fizycznym (zakładając, że to po prostu nałóg) załatwiałoby ten temat? Nie wiem, ale to dawałoby jakąkolwiek szansę robienia coś z tym. Bo póki cierpię fizycznie i odcina mi jakiekolwiek myślenie, to nie ma żadnej walki.

Cytat:
zazwyczaj jak ktoś przychodzi na forum, to faktycznie szuka rozwiązania, a nie żeby sobie pobiadolić - a u Ciebie tylko ta złość - np. po co mam rozwiązać problem np. pochwicy jak nie mam bolca?
Akurat tutaj przyjęłam do wiadomości, że to trzeba rozwiązać. Nawet jeśli nie przekonują mnie argumenty bolcowe, to przekonuje mnie, że te macica to jest część ciała, do której z przyczyn medycznych dobrze mieć dojście (no niech zacznie boleć, a tu cytologii niet, i co wtedy). Chyba żadna różnica, co mnie motywuje.

Cytat:
Zachowujesz się jak dziecko, które na złość mamie odmrozi sobie uszy.
Zrozum, że my nie jesteśmy Twoimi mamusiami i mamy wywalone jak Ty sobie swoje życie przeżyjesz. Czy będziesz czerpać przyjemność z seksu i jedzenia czy zawsze będą one źródłem frustracji.
Nie chcę czerpać przyjemności z seksu, nie chcę seksu. Co do jedzenia, nawet nie chodzi o frustrację czy nadwagę, czy czerpanie przyjemności - chcę nie szkodzić swojemu zdrowiu tym cukrem. Chciałam już z 10 lat temu.
Ale to już kosmetyczne szczegóły, co i dlaczego chcę.


Cytat:
Założyłaś wątek, bo żaden facet się Tobą nie interesuje, czyli takiego zainteresowania byś oczekiwała. Już jesteś sfrustrowana, więc nie potrzebuję szklanej kuli, żeby domyślić się, że idąc dalej tym swoim pokrętnym tokiem myślenia staniesz się po prostu zgorzkniała.
Bo to nie jest tak, że Ty sobie wytłumaczysz, że faceta nie potrzebujesz i wystarczy przyjaciel - gej.
No tutaj akurat mi ten wątek pomógł. Jak zrozumiałam, że ten potencjalny facet nawet jeśli chciałby mnie wspierać, przyjaźnić się ze mną itp. to bazowałoby to na pociągu seksualnym, to jednak mi się odechciało. Nie chcę takiej relacji, to był nietrafiony pomysł. Nie chcę być obiektem pożądania. Czyli w efekcie - tak naprawdę nie chcę faceta.


Cytat:
Przeczytałam Twoje wypowiedzi. Psychoterapia nie jest niczym złym, ale może dla Ciebie lepszy by był terapeuta? Chodzi o to żebyś poznała siebie i potrafiła się przytulić i ukochać no i to, że samo pisanie o mamie powoduje, że jesteś zdenerwowana oznacza, że masz tą relację NIE PRZEPRACOWANĄ i to będzie do Ciebie wracać. Tutaj terapeuta też może Ci pomóc. Poczytaj sobie też z medycyny chińskiej o 5 przemianach, ponieważ po Twoich wpisach widzę, że masz zaburzoną przemianę ziemi.
O. Z medycyny chińskiej znam się tylko na akupunkturze. Miałam na ból - była skuteczna, tylko trzeba było co jakiś czas powtarzać : )
"Terapeuta" też brzmi jakoś lepiej niż psychoterapia. W sensie, jak coś skuteczniejszego.
Hm... Zawsze myślałam, że akurat wściekanie się to bardzo normalny element, jak ktoś odwalił komuś takie coś.
O ile nie mam najmniejszej ochoty na przepracowywanie stosunku do stosunków (czego zresztą wcale mi nie sugerujesz), to resztę byłabym gotowa.

Cytat:
Tu nie chodzi o to, że miłość to coś-za-coś, ale o to, czego ty oczekujesz—że ktoś przyjdzie do ciebie i złoży ci ofertę. Bez żadnych oznak zainteresowania z twojej strony, tak po prostu zauważy cię na ulicy i zapyta, czy chcesz z nim być. Ale dlaczego miałby to zrobić? Dlaczego uważasz, że coś takiego ci się należy?

Rozejrzyj się—wokół ciebie jest mnóstwo facetów o różnym wyglądzie, różnej osobowości, różnych doświadczeniach, planach, marzeniach. Ludzie są wielowymiarowi, i kiedy poznasz kogoś, kto cię we wszystkich tych wymiarach fascynuje, po prostu chcesz spędzać z nim więcej czasu—i chcesz, by on także tego chciał. Tak właśnie powstają związki. A ty podchodzisz do tego zupełnie mechanicznie, zwracając uwagę tylko efekt końcowy—dwóch ludzi mieszkających razem. Ty pragniesz współlokatora, a nie związku.
Może nie tyle na ulicy.. Ale ogólnie odnosiłam wrażenie, że moje znajome dostały związki zupełnie za darmo. Właśnie za to, ze są. Ale może też kwestia, ze pewnie są ładniejsze czy tam mają seksapil.
Co do tej wielowymiarowości - ale ktoś już tutaj mówił, że jednak bazą jest wygląd i pożądanie...
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 09:37   #213
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Może nie tyle na ulicy.. Ale ogólnie odnosiłam wrażenie, że moje znajome dostały związki zupełnie za darmo. Właśnie za to, ze są. Ale może też kwestia, ze pewnie są ładniejsze czy tam mają seksapil.
Czyli nie za darmo—potencjalnego partnera musisz czymś zainteresować, albo wyglądem, albo charakterem, albo wiedzą, albo podejściem do życia. Wygląd to jedyne, co może przyciągnąć kogoś bez wstępnej rozmowy, ale później to zainteresowanie trzeba podtrzymać. Już nie mówiąc o tym, że mało kto wygląda atrakcyjnie bez żadnego wysiłku. Za darmo nic nie ma.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Co do tej wielowymiarowości - ale ktoś już tutaj mówił, że jednak bazą jest wygląd i pożądanie...
Wygląd i pożądanie są konieczne tylko do tego, żeby chcieć uprawiać z kimś seks. Żeby chcieć spędzić z kimś życie trzeba czegoś więcej. I można też chcieć spędzić z kimś życie bez potrzeby seksu—osoby aseksualne także potrafią kochać. Moim zdaniem to nie pożądanie fizyczne definiuje związek, a pożądanie "psychiczne"—uznawani e tej jednej osoby za kogoś wyjątkowego, pragnienie okazywania jej czułości, pragnienie bycia razem. Ale żeby taką osobę znaleźć, trzeba jej poszukać—nie licz na to, że ktoś na podstawie samego wyglądu domyśli się, że posiadasz fascynującą go osobowość, i że ta właśnie osoba okaże się fascynująca również dla ciebie.
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 09:40   #214
Trzepotka
Uskrzydlona wieszczka
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 19 558
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Caudofemoralis Pokaż wiadomość
Czyli nie za darmo—potencjalnego partnera musisz czymś zainteresować, albo wyglądem, albo charakterem, albo wiedzą, albo podejściem do życia. Wygląd to jedyne, co może przyciągnąć kogoś bez wstępnej rozmowy, ale później to zainteresowanie trzeba podtrzymać. Już nie mówiąc o tym, że mało kto wygląda atrakcyjnie bez żadnego wysiłku. Za darmo nic nie ma.



Wygląd i pożądanie są konieczne tylko do tego, żeby chcieć uprawiać z kimś seks. Żeby chcieć spędzić z kimś życie trzeba czegoś więcej. I można też chcieć spędzić z kimś życie bez potrzeby seksu—osoby aseksualne także potrafią kochać. Moim zdaniem to nie pożądanie fizyczne definiuje związek, a pożądanie "psychiczne"—uznawani e tej jednej osoby za kogoś wyjątkowego, pragnienie okazywania jej czułości, pragnienie bycia razem. Ale żeby taką osobę znaleźć, trzeba jej poszukać—nie licz na to, że ktoś na podstawie samego wyglądu domyśli się, że posiadasz fascynującą go osobowość, i że ta właśnie osoba okaże się fascynująca również dla ciebie.
Nie można jednocześnie jednym i drugim?
__________________
Czas leczy rany pozostawiając blizny.

mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 19 558 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Trzepotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 09:52   #215
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Trzepotka Pokaż wiadomość
Nie można jednocześnie jednym i drugim?
Można, ale musi być przynajmniej jedno
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 10:25   #216
Celestine_M
Zakorzenienie
 
Avatar Celestine_M
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: zagranicom
Wiadomości: 14 554
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Może nie tyle na ulicy.. Ale ogólnie odnosiłam wrażenie, że moje znajome dostały związki zupełnie za darmo. Właśnie za to, ze są. Ale może też kwestia, ze pewnie są ładniejsze czy tam mają seksapil.
Co do tej wielowymiarowości - ale ktoś już tutaj mówił, że jednak bazą jest wygląd i pożądanie...
Aż takie słabe zdanie masz o swoich znajomych? Widocznie jednak komuś się spodobały i z wyglądu i z charakteru. Ludzie są różni, więc różni ludzie pasują do różnych ludzi. Ktoś może uważać te twoje znajome za wartościowe osoby i pasujące do niego.
I generalnie tak, pociąg seksualny jest bazą do związków. Chyba że u ludzi, którzy pociągu nie czują.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Wszelkie nieprawdziwe plotki oraz wyobrażenia na mój temat będą zgłaszane moderacji
Cytat:
celestine w niejednym poście w niejednym watku rozwodziła się nad tym co robi* aby zachować młodość. ja nie robię nawet połowy z tego.
*disclaimer: dwa kremy
Celestine_M jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 10:45   #217
goslawka
Zadomowienie
 
Avatar goslawka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 180
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Yato2

Nie wiem skąd jesteś, jeśli chcesz możesz mi napisać na priv, znam wspaniałych terapeutów, których mogę Ci polecić.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
goslawka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 11:35   #218
1c6bb63197ff1a395b05499f561db3079819e20a_60ad8184b6c32
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2021-01
Wiadomości: 291
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Twoje znajome nie dustdly związku za nic xD

Zapewne tez miały potrzebę miłości i bliskości, umiały się otworzyć i zbudować relacje. To nie tak ze musisz być seksowna kobieta sukcesu i tylko wtedy jest szansa ba związek. Zreszta większość ludzi taka nie jest i maja partnerów xD tylko poprostu szczerze tego chcą
1c6bb63197ff1a395b05499f561db3079819e20a_60ad8184b6c32 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 11:52   #219
Imraa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 534
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Po pierwsze, zabrałabym się na Twoim miejscu za zdiagnozowanie przypadłości. Możesz być osobą aseksualną lub mieć jakieś zaburzenia w tej sferze. Bez względy na powód, dobrze jest wiedzieć co się dzieje skoro masz tak nietypowe podejście do spraw związanych z seksem. Poznanie prawdy pomoże w podjęciu leczenia lub da Ci lepszy obraz siebie. Gdybyś poznała potencjalnego partnera, wiedziałabyś co możesz mu zaoferować. Osoby aseksualne tworzą związki. Z reguły wymaga to znalezienia partnera o tych samych preferencjach. Dzięki temu nikogo się nie okłamuje ani do niczego nie zmusza. Natomiast ewentualne leczenie (jeżeli oczywiście problem wynika z zaburzeń) może dać Ci szansę na typowy związek.



Tak patrząc z boku, jawisz mi się jako osoba z jakąś awersją do seksu. Masz bardzo wulgarne słownictwo. Ludzie dorośli powinni lepiej operować językiem związanym ze współżyciem czy organami płciowymi. Edukacja seksualna leży. 25 lat na karku wymagałoby też jakiejś wizyty u ginekologa, bez względu na to czy współżyjesz. Masz jakąś wiedzę na temat układu rozrodczego? Bo cytologia to jedno, ale jest też badanie USG, które może m.in. wykryć patologię w jajnikach.
Ciągle powtarzasz, że wstydzisz się nagości. Skąd to wynika? Masz jakieś złe doświadczenia z domu rodzinnego? Czasami rodzice bombardują informacjami, że seks jest zły, nieczysty, etc i zaszczepiają w dzieciach jakieś mityczne przekonanie, że współżycie jest niedobre.
Ewidentnie potrzeba Ci pomocy, choćby po to by określić siebie.
__________________
"Osculum proditione mortiferum est..."

ex-aparatka
19.10.12-23.12.14

Imraa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 11:55   #220
Aaneczkaa86
Raczkowanie
 
Avatar Aaneczkaa86
 
Zarejestrowany: 2021-02
Wiadomości: 486
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Może nie tyle na ulicy.. Ale ogólnie odnosiłam wrażenie, że moje znajome dostały związki zupełnie za darmo. Właśnie za to, ze są. Ale może też kwestia, ze pewnie są ładniejsze czy tam mają seksapil.
Co do tej wielowymiarowości - ale ktoś już tutaj mówił, że jednak bazą jest wygląd i pożądanie...
Nie, twoje znajome nie dostały związku za darmo. Masz nie tylko bardzo zaburzoną ocenę samej siebie ale jak widać po twoich wypowiedziach i osób które Cię otaczają.
Twoje koleżanki nie są w związkach przez to że są ładniejsze. Takie stare powiedzonko "Każda potwora znajdzie swego amatora" więc wygląd, seksapil mogą być przez jedną osobę oceniane pozytywnie inna osoba przejdzie obojętnie i nawet nie zwróci uwagi.
Liczy się otwarcie na nowe znajomości, otwarcie na ludzi, nie zamykanie się w czterech ścianach(zarówno fizycznie jak i emocjonalnie)
Autorko ty masz tak destruktywne podejście do samej siebie i do postrzegania, relacji międzyludzkich i nie tylko chodzi o bycie w związku.
Jeśli nie zaczniesz inaczej patrzeć sama na siebie nie oczekuj, że zrobią to inni ludzie.
__________________
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.
Aaneczkaa86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 13:35   #221
chacaos
Rozeznanie
 
Avatar chacaos
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 992
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Ok, rozkładam bezradnie ręce, nie znam odpowiedzi. Po prostu wyobrażałam sobie związki raczej na zasadzie, że to mój przyjaciel i wsparcie, ale do kompletu jest seks itp. Nie byłam świadoma, że to w aż takim stopniu opiera się na byciu obiektem seksualnym/ w aż tak dużym stopniu jest zbudowane na podwalinie zainteresowania seksualnego. Nic dziwnego, że nie wiedziałam - nie mam przecież żadnych doświadczeń.
Związek może wyglądać tak, jak chcą obie strony. Wszystkie uwagi tutaj o tym, że bez seksu czy pociągu seksualnego to nie związek są po prostu ignoranckie. Nie każdy ma takie same potrzeby. Co najwyżej możesz nie znaleźć osoby z takim samym wyobrażeniem związku jak Ty, ale o tym chyba dobrze wiesz. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, jakiego rodzaju pociąg czujesz w ogóle do innych ludzi - seksualny, romantyczny, estetyczny, platoniczny, żaden? Bądź ze sobą szczera i nie zasłaniaj się tym, że nie pozwalasz sobie niczego poczuć, bo zostaniesz zraniona - samo odczuwaniu pociągu nie zależy od Ciebie, co najwyżej niepodjęcie akcji.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Może nie tyle na ulicy.. Ale ogólnie odnosiłam wrażenie, że moje znajome dostały związki zupełnie za darmo. Właśnie za to, ze są. Ale może też kwestia, ze pewnie są ładniejsze czy tam mają seksapil.
Co do tej wielowymiarowości - ale ktoś już tutaj mówił, że jednak bazą jest wygląd i pożądanie...
Ale Ty ,,jesteś'' na rynku tak jak były one? Ilu mniej więcej facetów poznajesz w miesiącu w jakichś bardziej towarzyskich warunkach niż ulica? Bo jeśli prawie żadnych i tak od paru lat, to nie ma co się dziwić - większość ludzi nie grzeszy jakimś oszałamiającym urokiem i musi poznać tabun osób, żeby trafiła się jedna odpowiednia do związku.
chacaos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 13:50   #222
Trzepotka
Uskrzydlona wieszczka
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 19 558
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez chacaos Pokaż wiadomość
Związek może wyglądać tak, jak chcą obie strony. Wszystkie uwagi tutaj o tym, że bez seksu czy pociągu seksualnego to nie związek są po prostu ignoranckie. Nie każdy ma takie same potrzeby. Co najwyżej możesz nie znaleźć osoby z takim samym wyobrażeniem związku jak Ty, ale o tym chyba dobrze wiesz. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, jakiego rodzaju pociąg czujesz w ogóle do innych ludzi - seksualny, romantyczny, estetyczny, platoniczny, żaden? Bądź ze sobą szczera i nie zasłaniaj się tym, że nie pozwalasz sobie niczego poczuć, bo zostaniesz zraniona - samo odczuwaniu pociągu nie zależy od Ciebie, co najwyżej niepodjęcie akcji.
Warto jednak zauważyć, że jest tu mowa głównie o związkach opartych na zdrowych zasadach i obie strony wiedzą na co się piszą - w tych "białych" również. Autorka zdaje sobie sprawę, że w wielu z nich występuje element cielesności, choćby patrząc po swoich znajomych.
__________________
Czas leczy rany pozostawiając blizny.

mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 19 558 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Trzepotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 13:51   #223
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 387
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
3. Kupuję radę o przyjacielu-geju, dobry trop. Nie jestem bluszczem, nie mam nic przeciwko żeby jego partner był dla niego ważniejszy niż ja. A w grę nie wejdą dzieci, będzie miał dla mnie czas.
To jak chcesz podążać tym tropem, to zanim się z tym gejem zaprzyjaźnisz to upewnij się, że nie stać go (i jego partnera) na surogatkę. Bo np część moich kolegów-gejów ma dzieci.
Ogółem osoby nueheteroseksualne też miewają dzieci. Bo surogatki, bo invitro, bo dzieci z poprzednich związków.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 14:06   #224
chacaos
Rozeznanie
 
Avatar chacaos
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 992
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Trzepotka Pokaż wiadomość
Warto jednak zauważyć, że jest tu mowa głównie o związkach opartych na zdrowych zasadach i obie strony wiedzą na co się piszą - w tych "białych" również. Autorka zdaje sobie sprawę, że w wielu z nich występuje element cielesności, choćby patrząc po swoich znajomych.
Dlatego napisałam ,,Związek może wyglądać tak, jak chcą obie strony''.
chacaos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 17:17   #225
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 561
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nie chcę czerpać przyjemności z seksu, nie chcę seksu.

Dlaczego? Skąd to wiesz, skoro nie miałaś z kontaktem fizycznym z facetem w ogóle do czynienia? Skąd wiesz, jak Twoje ciało by zareagowało?


Cytat:
Nie chcę być obiektem pożądania.
Dlaczego? Nie chcesz być seksowna, pociągająca, warta uwagi w sensie damsko-męskim? Całkiem z tego się z tego aspektu życia wycofujesz? Chcesz być nadal przeźroczysta dla facetów?
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 17:42   #226
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Moim zdaniem to nie pożądanie fizyczne definiuje związek, a pożądanie "psychiczne"—uznawa ni e tej jednej osoby za kogoś wyjątkowego, pragnienie okazywania jej czułości, pragnienie bycia razem. Ale żeby taką osobę znaleźć, trzeba jej poszukać—nie licz na to, że ktoś na podstawie samego wyglądu domyśli się, że posiadasz fascynującą go osobowość, i że ta właśnie osoba okaże się fascynująca również dla ciebie.
Co do osobowości... Hm. Miałam już parę przyjaźni, że gadaliśmy ze sobą niemalże 24/7 (od czego są komunikatory, pierwsza jeszcze za czasów GG). Wtedy zwykle byłam stroną, która gadała więcej. Teraz też mam taką przyjaźń.
(Jeśli się te znajomości rozpadały, to nie z mojej winy; np. jedna przyjaciółka, o 7 lat starsza, znalazła faceta urodziła dziecko i olała; z inną rozluźniło się bardzo jak poszła na mega trudne studia i wyjechała z rodzinnego miasta)
Czyli, chyba nie jestem nudna. Przynajmniej dla konkretnych osób nie jestem.

Cytat:
Czyli nie za darmo—potencjalnego partnera musisz czymś zainteresować, albo wyglądem, albo charakterem, albo wiedzą, albo podejściem do życia. Wygląd to jedyne, co może przyciągnąć kogoś bez wstępnej rozmowy, ale później to zainteresowanie trzeba podtrzymać. Już nie mówiąc o tym, że mało kto wygląda atrakcyjnie bez żadnego wysiłku. Za darmo nic nie ma.
Co robię (tam, gdzie mi zależy, czyli do pracy): dwie czarne kreski na oczach (sensu, makijaż xd), wybieram co lepsze ubrania, smaruję twarz równomierne małą dawką fluidu żeby nie było widać nierówności, skubię wąsy, mam makijaż. Do kompletu (ale to gdziekolwiek jestem0 myję codziennie włosy, bo świeżo umyte są naprawdę ładne.
Co więcej robią inni: podkreślają seksualne części strategiczne, chyba jakieś perfumy, biżutera. Skubią brwi. I oczywiście mniej ważą.
Ale to już luźna uwaga.

Cytat:
Aż takie słabe zdanie masz o swoich znajomych? Widocznie jednak komuś się spodobały i z wyglądu i z charakteru. Ludzie są różni, więc różni ludzie pasują do różnych ludzi. Ktoś może uważać te twoje znajome za wartościowe osoby i pasujące do niego.
Nie, ze słabe. Po prostu nie uważam ich za osoby lepsze ode mnie, tylko na równi. Jak już mówiłam, nie uważam się za gorszą od otoczenia, mniej na coś zasługującą itp.

Cytat:
Nie wiem skąd jesteś, jeśli chcesz możesz mi napisać na priv, znam wspaniałych terapeutów, których mogę Ci polecić.
Napisałam.


Cytat:
Tak patrząc z boku, jawisz mi się jako osoba z jakąś awersją do seksu. Masz bardzo wulgarne słownictwo. Ludzie dorośli powinni lepiej operować językiem związanym ze współżyciem czy organami płciowymi. Edukacja seksualna leży. 25 lat na karku wymagałoby też jakiejś wizyty u ginekologa, bez względu na to czy współżyjesz. Masz jakąś wiedzę na temat układu rozrodczego? Bo cytologia to jedno, ale jest też badanie USG, które może m.in. wykryć patologię w jajnikach.
Ciągle powtarzasz, że wstydzisz się nagości. Skąd to wynika? Masz jakieś złe doświadczenia z domu rodzinnego? Czasami rodzice bombardują informacjami, że seks jest zły, nieczysty, etc i zaszczepiają w dzieciach jakieś mityczne przekonanie, że współżycie jest niedobre.
Dobrze. Czy mogę prosić o przykłady, co jest tak wulgarne (pomijając już "bolca", wiem)? Robię co mogę, żeby dopasować słownictwo do norm społecznych, ale mi po prostu nie wychodzi. Już któraś osoba to zauważa.
Co do ginekologa - też z ciekawości, dlaczego byłby mi on bardziej potrzebny niż kardiolog, podolog, ortopeda (tu wymieniamy lekarzy od każdej części ciała z osobna od specjalizacji, gdzie nie mam żadnych problemów zdrowotnych)? Pytam, bo kilka razy się natknełam na opinie, że kobieta powinna co jakiś czas chodzić do ginekologa "bo tak". To z jakichś specyficznych przyczyn czy że powinno się raz na jakiś czas badać całościowo?
BTW. raz byłam u ginekologa-endokrynologa, bo mam zryte nadnercza, sam endokrynolog sobie nie radził, a ten gin-endo jest bardzo ceniony. Cytologii nie dał rady zrobić, z reszty wizyty odmawiam zeznań.
Z domu nie mam żadnych doświadczeń negatywnych z seksem. Rodzice nie piętnowali, nie zachęcali też, nie było chorej atmosfery.

Cytat:
Nie, twoje znajome nie dostały związku za darmo. Masz nie tylko bardzo zaburzoną ocenę samej siebie ale jak widać po twoich wypowiedziach i osób które Cię otaczają.
Moje otoczenie nie mówi mi nic przykrego.
Zaburzoną ocenę samej siebie? Nie widzę się po prostu jako gorszą od nich. Nie sądzę, żebym miała zaburzoną samoocenę.

Cytat:
Ale Ty ,,jesteś'' na rynku tak jak były one? Ilu mniej więcej facetów poznajesz w miesiącu w jakichś bardziej towarzyskich warunkach niż ulica? Bo jeśli prawie żadnych i tak od paru lat, to nie ma co się dziwić - większość ludzi nie grzeszy jakimś oszałamiającym urokiem i musi poznać tabun osób, żeby trafiła się jedna odpowiednia do związku.
W tym roku żadnego faceta. W zeszłym 2 współpracowników. Wcześniej tyle co studia, ale nie byłam nigdy chętna do znajomości innych niż jak najszybciej złapać paru sojuszników strategicznych (żeby sobie wzajemnie pomagać) i wtedy reszta grupy już mnie nie interesowała.
Klienci w pracy są praktycznie zawsze za starzy xD zresztą to nie stanowisko które by sprzyjało czemuś poza kontaktem w interesie.
Więc tak, nie ma mnie na rynku.
Raz byłam na randce z portalu, jeśli można tak nazwać to spotkanie. Nie spodobało się obu stronom.

Co do pociągu, na 100% potrafię czuć platoniczny.

Co do tego dostawania przez koleżanki związków za darmo... Mogę mieć trochę racji, ale pod innym kątem. One nie musiały się pewnie zmuszać, żeby spędzać czas w grupach ludzi; żeby kręcić tyłkiem; skubać brwi. Ja bym (już ustaliłam, że nie chcę, jak to jest taka cena) musiała się zmuszać. Czyli wkładać coś, czego one nie musiały - przymus, znudzenie.

Cytat:
ytat:
Napisane przez Yato2
Nie chcę czerpać przyjemności z seksu, nie chcę seksu.

Dlaczego? Skąd to wiesz, skoro nie miałaś z kontaktem fizycznym z facetem w ogóle do czynienia? Skąd wiesz, jak Twoje ciało by zareagowało?


Cytat:
Nie chcę być obiektem pożądania.
Dlaczego? Nie chcesz być seksowna, pociągająca, warta uwagi w sensie damsko-męskim? Całkiem z tego się z tego aspektu życia wycofujesz? Chcesz być nadal przeźroczysta dla facetów?
No... Tak. Wolę być przezroczysta niż oceniana pod kątem seksualnym. Mam dyskomfort psychiczny na myśl o tym, że ktoś miałby patrzeć na mnie pod kątem (*przypomina sobie uwagi o wulgarności*) zdatności do stosunków płciowych.

Edytowane przez Yato2
Czas edycji: 2021-04-23 o 17:44
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 18:51   #227
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 561
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Dobrze. Czy mogę prosić o przykłady, co jest tak wulgarne (pomijając już "bolca", wiem)? Robię co mogę, żeby dopasować słownictwo do norm społecznych, ale mi po prostu nie wychodzi. Już któraś osoba to zauważa.

Jak na osobę, która ma zerowe doświadczenie w seksie jesteś po prostu ordynarna w wielu swoich wypowiedziach. Są nacechowane negatywnie, akt seksualny z drugą osobą spłycasz do czynności - wsadzić, a faceta dostrzegasz tylko jako posiadacza bolca. To naprawdę aż razi.



Cytat:
Co do ginekologa - też z ciekawości, dlaczego byłby mi on bardziej potrzebny niż kardiolog, podolog, ortopeda (tu wymieniamy lekarzy od każdej części ciała z osobna od specjalizacji, gdzie nie mam żadnych problemów zdrowotnych)? Pytam, bo kilka razy się natknełam na opinie, że kobieta powinna co jakiś czas chodzić do ginekologa "bo tak". To z jakichś specyficznych przyczyn czy że powinno się raz na jakiś czas badać całościowo?
ponieważ sporo dolegliwości ginekologicznych nie daje objawów we wczesnym stadium - w tym rak szyjki macicy, dlatego trzeba wykonywać cytologię, jeśli biorą antykoncepcję to kontrolnie, jeśli współżyją to czasem mają infekcje. powody są różne i lepiej trzymać rękę na pulsie. ja np. jestem po operacji mięśniaków macicy i usg kontrolne mam co pół roku, bo lubią się odnawiać. a te mięśniaki nie bolały, zostały wykryte przypadkiem podczas usg brzucha - były tak duże, że nie dało się ich usunąć laparoskopowo i byłam normalnie nacinana, jak do cesarki.

Cytat:
W tym roku żadnego faceta. W zeszłym 2 współpracowników. Wcześniej tyle co studia, ale nie byłam nigdy chętna do znajomości innych niż jak najszybciej złapać paru sojuszników strategicznych (żeby sobie wzajemnie pomagać) i wtedy reszta grupy już mnie nie interesowała.
Sama siebie sabotujesz, i teraz i na studiach, gdzie rodzi się sporo związków, bo temu sprzyja i czas wchodzenia w dorosłość i przebywanie w sporej grupie ludzi na codzień (jeśli to studia dzienne oczywiście). Była okazja i łatwość do nawiązywania znajomości nie tylko strategicznych, jak to nazwałaś, ale i romantycznych.


Cytat:
No... Tak. Wolę być przezroczysta niż oceniana pod kątem seksualnym. Mam dyskomfort psychiczny na myśl o tym, że ktoś miałby patrzeć na mnie pod kątem (*przypomina sobie uwagi o wulgarności*) zdatności do stosunków płciowych.

Bardzo płytko, bo tylko na poziomie fizjologii postrzegasz stosunek seksualny. Seks to nie tylko "touch me, wsadź mi" ale całe spektrum przeżyć, wyzwalających różne emocje. Przeżywa się go nie tylko na poziomie fizyczności.
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 19:27   #228
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Sama siebie sabotujesz, i teraz i na studiach, gdzie rodzi się sporo związków, bo temu sprzyja i czas wchodzenia w dorosłość i przebywanie w sporej grupie ludzi na codzień (jeśli to studia dzienne oczywiście). Była okazja i łatwość do nawiązywania znajomości nie tylko strategicznych, jak to nazwałaś, ale i romantycznych.
Nie powiem, ogólnie byłam na 2 spotkaniach w większej gromadzie = takich na piwo. Myślałam, że jak porządnie wypiję, nie będę się nudzić i zerkać na zegarek, jakoś to będzie. Ale jedyne, co osiągnęłam, to myśli że dałoby się tę "fazę" po alko spożytkować ciekawiej.
Więc nie jest tak, że ja nic nie próbowałam nigdy społecznie.

Cytat:
Bardzo płytko, bo tylko na poziomie fizjologii postrzegasz stosunek seksualny. Seks to nie tylko "touch me, wsadź mi" ale całe spektrum przeżyć, wyzwalających różne emocje. Przeżywa się go nie tylko na poziomie fizyczności.
Racja. Widzę w tym tylko fizjologię. Naturalny popęd, który ludzie zaspokajają (tak samo, jak jak są głodni idą po kanapkę albo ukochane toffi z dzieciństwa).
Nie twierdzę, że mam rację, stwierdzam po prostu fakt, jak to postrzegam.

Edytowane przez Yato2
Czas edycji: 2021-04-23 o 19:33
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 19:29   #229
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Co do osobowości... Hm. Miałam już parę przyjaźni, że gadaliśmy ze sobą niemalże 24/7 (od czego są komunikatory, pierwsza jeszcze za czasów GG). Wtedy zwykle byłam stroną, która gadała więcej. Teraz też mam taką przyjaźń.
(Jeśli się te znajomości rozpadały, to nie z mojej winy; np. jedna przyjaciółka, o 7 lat starsza, znalazła faceta urodziła dziecko i olała; z inną rozluźniło się bardzo jak poszła na mega trudne studia i wyjechała z rodzinnego miasta)
Czyli, chyba nie jestem nudna. Przynajmniej dla konkretnych osób nie jestem.
Nie miałam na myśli interesującej osobowości jako takiej, tylko raczej posiadanie "tego czegoś", co przyciąga drugą osobę do ciebie. Same interesujące rozmowy to nie wszystko, nawet z wrogiem da się interesująco porozmawiać. Do związku potrzebna jest więź.

Mam wrażenie, że jesteś zbyt ostrożna, by tego doświadczyć. Taka więź objawia się np tęsknotą, czyli gorszym samopoczuciem, gdy nie masz z tą osobą kontaktu. Stajesz się wtedy trochę niewolnikiem swoich uczuć, a ty się tego właśnie boisz, prawda?

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Co robię (tam, gdzie mi zależy, czyli do pracy): dwie czarne kreski na oczach (sensu, makijaż xd), wybieram co lepsze ubrania, smaruję twarz równomierne małą dawką fluidu żeby nie było widać nierówności, skubię wąsy, mam makijaż. Do kompletu (ale to gdziekolwiek jestem0 myję codziennie włosy, bo świeżo umyte są naprawdę ładne.
Co więcej robią inni: podkreślają seksualne części strategiczne, chyba jakieś perfumy, biżutera. Skubią brwi. I oczywiście mniej ważą.
Ale to już luźna uwaga.
Czyli wyglądasz po prostu poprawnie. To za mało, by zachęcić kogoś do kontaktu, jeśli mową ciała dajesz sygnały, że nie jesteś kontaktem zainteresowana. Musiałabyś wyglądać jak modelka, żeby ktoś chciał podjąć się takiego wyzwania.
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 19:38   #230
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Mam wrażenie, że jesteś zbyt ostrożna, by tego doświadczyć. Taka więź objawia się np tęsknotą, czyli gorszym samopoczuciem, gdy nie masz z tą osobą kontaktu. Stajesz się wtedy trochę niewolnikiem swoich uczuć, a ty się tego właśnie boisz, prawda?
Możliwe, że tak. Przypomniała mi się rozmowa z tą wspomnianą starszą (obecnie byłą) przyjaciółką, jak miałam 15 lat.
- jak się kiedyś zakochasz...
- Nie chcę! To niewolnictwo. Jakbym miała wybrać, od czego się uzależnię, to już wolę od narkotyków. Tutaj przynajmniej jest jasna lista, co się może mi przez to stać.
Zakochania bardzo łatwo nadużyć, to jest silny stan wywoływany substancjami w mózgu (też jakieś wewnętrzne opio, jeśli się nie mylę). W sensie, obiektowi uczuć bardzo łatwo dokonać nadużyć.
Pomijając wracający motyw, że jedyne zakochanie z mojej strony, jakie umiem sobie wyobrazić, to takie że druga strona nie chce.

Cytat:
Czyli wyglądasz po prostu poprawnie. To za mało, by zachęcić kogoś do kontaktu, jeśli mową ciała dajesz sygnały, że nie jesteś kontaktem zainteresowana. Musiałabyś wyglądać jak modelka, żeby ktoś chciał podjąć się takiego wyzwania.
Jakaś owalna twarz zamiast prostokątnej, wyeksponować części strategiczne, jakieś 55 kg, wyskubane brwi, farba na włosach, regularnie kosmetyczna, biżuteria, perfumy tego typu klimaty?
Nie, że chcę xDTak się upewniam czy łapię.

Edytowane przez Yato2
Czas edycji: 2021-04-23 o 19:40
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 19:54   #231
Lachezis
Rozeznanie
 
Avatar Lachezis
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 529
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

A nie zastanawiasz się, czemu ciągle przywołujesz przemyślenia z lat dziecięcych i nastoletnich kiedy byłaś niedojrzała? Wiesz ludzie dorastają, a Ty ciągle się taplasz w "mądrościach" z gimnazjum. Nie powinno być tak, że wraz dorastaniem nabiera się mądrości i inaczej się patrzy na pewne rzeczy. A u Ciebie zostało to, co sobie wyobraziłaś, mając 15 lat i nie drgnie. Jak będziesz mieć lat 60, to też tak będziesz?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Lachezis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 20:00   #232
Trzepotka
Uskrzydlona wieszczka
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 19 558
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Możliwe, że tak. Przypomniała mi się rozmowa z tą wspomnianą starszą (obecnie byłą) przyjaciółką, jak miałam 15 lat.
- jak się kiedyś zakochasz...
- Nie chcę! To niewolnictwo. Jakbym miała wybrać, od czego się uzależnię, to już wolę od narkotyków. Tutaj przynajmniej jest jasna lista, co się może mi przez to stać.
Zakochania bardzo łatwo nadużyć, to jest silny stan wywoływany substancjami w mózgu (też jakieś wewnętrzne opio, jeśli się nie mylę). W sensie, obiektowi uczuć bardzo łatwo dokonać nadużyć.
Pomijając wracający motyw, że jedyne zakochanie z mojej strony, jakie umiem sobie wyobrazić, to takie że druga strona nie chce.

Jakaś owalna twarz zamiast prostokątnej, wyeksponować części strategiczne, jakieś 55 kg, wyskubane brwi, farba na włosach, regularnie kosmetyczna, biżuteria, perfumy tego typu klimaty?
Nie, że chcę xDTak się upewniam czy łapię.
Obawiasz się odsłonić swoje słabości, być zdaną na kogoś i stąd ta mocno obronna postawa. Upatrujesz zagrożenia w fizyczności i łatwiej Ci ją postrzegać jako niepohamowane uzależnienie od jedzenia czyli coś co dobrze znasz.
Ludzie wiążą się ze sobą i dobrze im razem bez utraty wolności.
__________________
Czas leczy rany pozostawiając blizny.

mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 19 558 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Trzepotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 20:07   #233
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 561
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Nie powiem, ogólnie byłam na 2 spotkaniach w większej gromadzie = takich na piwo. Myślałam, że jak porządnie wypiję, nie będę się nudzić i zerkać na zegarek, jakoś to będzie. Ale jedyne, co osiągnęłam, to myśli że dałoby się tę "fazę" po alko spożytkować ciekawiej.
Więc nie jest tak, że ja nic nie próbowałam nigdy społecznie.

no faktycznie - 2 wyjścia w ciągu 3 (lub nawet 5) lat. kosmos, jaki wysiłek podjęłaś. skoro Ty uważałaś towarzystwo za nie niezbyt interesujące, to zastanówmy się jak oni Ciebie ocenić mogli? jako smętną, zamkniętą w sobie, niezbyt atrakcyjną dziewczynę? jak sądzisz?



Cytat:
Racja. Widzę w tym tylko fizjologię. Naturalny popęd, który ludzie zaspokajają (tak samo, jak jak są głodni idą po kanapkę albo ukochane toffi z dzieciństwa).
Nie twierdzę, że mam rację, stwierdzam po prostu fakt, jak to postrzegam.

nie twierdzę, że ludzie nie zaspokajają swojego popędu w sposób czysto mechaniczny, skupiając się na czynności od strony czysto fizjologicznej, bo nikomu pod kołdrę nie zaglądam - tyle, że jak wygląda współżycie decydują strony, a ludzie (w tym faceci) mają różne preferencje odnośnie gry wstępnej, długości stosunku, czułości, pieszczot, form seksu. no, ale rozmowa z Tobą o tym to jak ze ścianą. przecież Ty wiesz lepiej - facet w ciemności kładzie się na kobietę, która leży jak kłoda, wsadza bolca, spuszcza się i finito.



Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Pomijając wracający motyw, że jedyne zakochanie z mojej strony, jakie umiem sobie wyobrazić, to takie że druga strona nie chce.

a w kim Ty masz się zakochać, i kto w Tobie, jak przez przynajmniej 1,5 roku (a może nawet całe życie) nie zrobiłaś wysiłku, żeby poznać jakiegokolwiek faceta?


Cytat:
Jakaś owalna twarz zamiast prostokątnej, wyeksponować części strategiczne, jakieś 55 kg, wyskubane brwi, farba na włosach, regularnie kosmetyczna, biżuteria, perfumy tego typu klimaty?
Nie, że chcę xDTak się upewniam czy łapię.

nie, nie łapiesz
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-23, 20:12   #234
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Możliwe, że tak. Przypomniała mi się rozmowa z tą wspomnianą starszą (obecnie byłą) przyjaciółką, jak miałam 15 lat.
- jak się kiedyś zakochasz...
- Nie chcę! To niewolnictwo. Jakbym miała wybrać, od czego się uzależnię, to już wolę od narkotyków. Tutaj przynajmniej jest jasna lista, co się może mi przez to stać.
Zakochania bardzo łatwo nadużyć, to jest silny stan wywoływany substancjami w mózgu (też jakieś wewnętrzne opio, jeśli się nie mylę). W sensie, obiektowi uczuć bardzo łatwo dokonać nadużyć.
Pomijając wracający motyw, że jedyne zakochanie z mojej strony, jakie umiem sobie wyobrazić, to takie że druga strona nie chce.
No i tu jest właśnie twój problem. Z jednej strony nie chcesz być całkiem sama w życiu, a z drugiej jesteś kompletnie zamknięta na wszystkie te mechanizmy, które łączą ludzi w pary. Wyjścia masz dwa:

1) Zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, i nie robić nic na siłę. Nie wszyscy muszą być w związku. Ostatecznie możesz celować w osoby z podobnym problemem—aseksualne i aromantyczne, a jednocześnie samotne, lub gejów chcących udawać przed rodziną, że są hetero, lub impotentów po przejściach, oczekujących od partnerki tylko tego, żeby była. Ale tych ludzi musisz poszukać sama, sami cię nie znajdą.

2) Wziąć pod uwagę możliwość, że to, czego się tak strasznie boisz, jest tylko straszne z twojej obecnej perspektywy. Tak na logikę masz rację, zakochanie czyni nas wrażliwymi na atak, ale otwiera nas także na tyle wspaniałych przeżyć, że większość ludzi nie chciałaby z tego zrezygnować. Życie mamy jedno—jesteś pewna, że chcesz swoje przeżyć zamknięta w bezpiecznym, ale ciasnym bunkrze? Jeśli nie, szukaj terapeuty.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Jakaś owalna twarz zamiast prostokątnej, wyeksponować części strategiczne, jakieś 55 kg, wyskubane brwi, farba na włosach, regularnie kosmetyczna, biżuteria, perfumy tego typu klimaty?
Nie, że chcę xDTak się upewniam czy łapię.
Ale ja wcale nie mówię, żebyś robiła się na bóstwo. Chodzi o to, że jeśli masz postawę odstraszającą ludzi, to będziesz ludzi odstraszać, chyba że nadrobisz niesamowitym wyglądem. Jeśli zaś masz postawę otwartą na kontakt, to nawet w nieumytych włosach masz szansę, że ktoś się do ciebie odezwie.
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-24, 00:25   #235
chacaos
Rozeznanie
 
Avatar chacaos
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 992
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
W tym roku żadnego faceta. W zeszłym 2 współpracowników. Wcześniej tyle co studia, ale nie byłam nigdy chętna do znajomości innych niż jak najszybciej złapać paru sojuszników strategicznych (żeby sobie wzajemnie pomagać) i wtedy reszta grupy już mnie nie interesowała.
Klienci w pracy są praktycznie zawsze za starzy xD zresztą to nie stanowisko które by sprzyjało czemuś poza kontaktem w interesie.
Więc tak, nie ma mnie na rynku.
Raz byłam na randce z portalu, jeśli można tak nazwać to spotkanie. Nie spodobało się obu stronom.
No to proszę Cię, z czym do ludzi? Żalenie się na brak zainteresowania u facetów, których nawet nie ma w Twoim otoczeniu to absurd.
Widzę u Ciebie problem w tym, że uważasz, że innym się wszystko udaje, bo tak, tylko Ty masz tak nieuleczalnie przewaloną sytuację. Przykłady:
1. Problemy z zaufaniem, odsłonięciem się - a zdradzone czy porzucone kobiety to co? Nie boją się ponownie zakochać? Każdy ryzykuje tak samo i większość ludzi, która randkuje czy wchodzi w związki ma za sobą jakieś przykre doświadczenia. Ty nie jesteś na to jakoś szczególnie narażona, bo nie masz powodzenia (ciekawe skąd miałabyś mieć uwzględniając powyższe) ani doświadczenia. Po prostu takie jest życie, że nie zawsze się udaje, dotyczy to każdego.
2. Byłaś na dwóch spotkaniach podczas studiów i uważasz, że ,,to nie tak, że nie próbowałaś'' - no tak, bo inni to się rodzą już ze swoją idealną paczka znajomych i nigdy nie trafią na towarzystwo, z którym coś nie zatrybi.
3. Kwestia poznawania facetów, Ty vs koleżanki i tego, że one ,,nie musiały się zmuszać''. Są portale randkowe, gdzie kontakt jest od razu 1 na 1, byłaś na JEDNEJ nieudanej randce. Wiele singielek randkuje miesiącami zanim trafi na kogoś do rzeczy, przeżywa rozczarowania i chwile zwątpienia. To nie jest żadną normą, że pierwszy randkowicz jest już ostatnim.
4. Zaburzenia odżywiania - przeczytałaś jeden wątek o kompulsywnym jedzeniu, stwierdziłaś, że Twój przypadek jest oczywiście dużo poważniejszy i jakimś mentalnym fikołkiem doszłaś do wniosku, że to argument za tym, żeby nie szukać fachowej pomocy, bo i tak nic z tego nie będzie.
5. Wygląd, Ty vs inne kobiety - nagle każda kobieta ciesząca się zainteresowaniem emanuje seksapilem, jest ładniejsza i ma jakieś stałe atrybuty typu wyskubane brwi, biżuteria i perfumy. Tak, na pewno przeciętny facet podbija do laski dopiero po dogłębnej analizie kształtu brwi i bransoletek na jej łapie. XD No sorry, nie przegrywasz jakiejś wyimaginowanej konkurencji dlatego, że one to taki plastic fantastic, a Ciebie mniej obchodzi wyglądanie seksownie. Mnóstwo kobiet ma w takie tematy wywalone i nie mają problemu z chętnymi.

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Co do pociągu, na 100% potrafię czuć platoniczny.
Pytanie z ciekawości, nie odpowiadaj jeśli nie chcesz: czy wobec tego w ogóle identyfikujesz się jako hetero, a jeśli tak, to dlaczego?
chacaos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-24, 07:45   #236
spielmitmir
Zadomowienie
 
Avatar spielmitmir
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 440
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Właśnie autorko. A może masz po prostu inną orientację? Wyobrażasz sobie związek z kobietą?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu.
Czas i tak upłynie.
spielmitmir jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-24, 10:40   #237
Yato2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-04
Wiadomości: 53
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Co do związku z kobietą: nie, jestem w 100% przekonana, że do całego miksu jestem jednak heteroseksualna. Tylko mężczyznę oceniam pod kątem "ładny" (nie czuję pociągu fizycznego, ale potrafię docenić, że przystojny). Wyobrażam sobie dzielenie życia tylko z mężczyzną. I to z nim chciałabym się przytulić (tak, zwykł uścisk byłby fajny - nie jest tak, że na jakąkolwiek bliskość reaguję takimi epitetami jak na seks). Jako dziecko byłam też lekko zauroczona męską postacią z bajki xD Brak jakiejkolwiek doświadczeń w życiu, które by sugerowały bycie chociażby bi.


Cytat:
1. Problemy z zaufaniem, odsłonięciem się - a zdradzone czy porzucone kobiety to co? Nie boją się ponownie zakochać?
Myślę, że głęboko im nie ufam za sam fakt, że mnie nie chcą. Z tego powodu nie ufam im, że w ogóle zachcą.

Cytat:
2. Byłaś na dwóch spotkaniach podczas studiów i uważasz, że ,,to nie tak, że nie próbowałaś'' - no tak, bo inni to się rodzą już ze swoją idealną paczka znajomych i nigdy nie trafią na towarzystwo, z którym coś nie zatrybi.
Próby spotykania się z większymi grupami odpadają. Ja naprawdę bardzo, bardzo tego nie lubię. Skoro nawet alkohol, który społecznie chyba słuzy do zabawy z niedobranym towarzystwem, nie mógł pomóc - nie będę walić głową w mur

Cytat:
3. Kwestia poznawania facetów, Ty vs koleżanki i tego, że one ,,nie musiały się zmuszać''. Są portale randkowe, gdzie kontakt jest od razu 1 na 1, byłaś na JEDNEJ nieudanej randce. Wiele singielek randkuje miesiącami zanim trafi na kogoś do rzeczy, przeżywa rozczarowania i chwile zwątpienia. To nie jest żadną normą, że pierwszy randkowicz jest już ostatnim.
OK, to do mnie trafiło. 100% zgody. Nigdy w życiu, poza 1ną randką, nie podjęłam żadnym konkretnych działań żeby być w związku. Nawet tych ,które innym przychodzą naturalnie (nie nudzą się na imprezach).

Cytat:
4. Zaburzenia odżywiania - przeczytałaś jeden wątek o kompulsywnym jedzeniu, stwierdziłaś, że Twój przypadek jest oczywiście dużo poważniejszy i jakimś mentalnym fikołkiem doszłaś do wniosku, że to argument za tym, żeby nie szukać fachowej pomocy, bo i tak nic z tego nie będzie.
Możliwe, że jestem uzależniona, ale nie mam typowych zaburzeń odżywiania - nie spełniam kryteriów jedzenia kompulsywnego (to nie jest aż do bólu brzucha czy coś).
A że nic z tego nie będzie uznałam nie na podstawie wątku, tylko na podstawie tego, że jeśli próbuję walczyć, odcina mi jakąkolwiek decyzyjność.
Ale tak, jakkolwiek tego nie nazwać, chciałabym coś z tym zrobić dla własnego zdrowia.
W tym wątku o kompulsywnym jedzeniu nie mogłam się zupełnie odnaleźć, bo i dawki jedzenia były tam gorsze niż u mnie, i to wszystko było jakieś takie... płytkie. Taaak, wiem, będzie oburzenie na mnie, że oceniam. Ale tam dziewczyny jadły aż do porzygu i mimo to nie bały się o zdrowie, tylko że będą grube i nieatrakcyjne. I w ogóle załatwiły sobie te kompulsy odchudzaniem się - i odchudzały się (na podstawie ich słów) raczej z fanaberii, żeby być atrakcyjne, a nie bo np. ktoś w szkole je gnębił. Zaczynając od wagi środek BMI/trochę powyżej. I - tu już w ogóle poczułam że to inny świat - to wyglądało, jakby jadły z nudów, bo jak zajęły się czymś innym, mogły się opanować.


Cytat:
5. Wygląd, Ty vs inne kobiety - nagle każda kobieta ciesząca się zainteresowaniem emanuje seksapilem, jest ładniejsza i ma jakieś stałe atrybuty typu wyskubane brwi, biżuteria i perfumy. Tak, na pewno przeciętny facet podbija do laski dopiero po dogłębnej analizie kształtu brwi i bransoletek na jej łapie. XD No sorry, nie przegrywasz jakiejś wyimaginowanej konkurencji dlatego, że one to taki plastic fantastic, a Ciebie mniej obchodzi wyglądanie seksownie. Mnóstwo kobiet ma w takie tematy wywalone i nie mają problemu z chętnymi.
Sama z siebie to zauważyłam., I dlatego uznałam, ze albo muszę być wstrętna z wyglądu, albo one dostają za nic. Stąd w ogóle powstały takie poglądy.

Inna sprawa, że moją pierwszą świadomą myślą pt "fajnie być w związku" (na weselu przyjaciółki) był głęboki ból, że nie mam na to najmniejszych szans. Wcześniej w ogóle o związkach nie myślałam. Miałam te 17 czy 18 lat i pierwsza chęć wejścia w jakiś związek wiązala się z głębokim przekonaniem, że to nigdy się nie stanie.

Cytat:
No i tu jest właśnie twój problem. Z jednej strony nie chcesz być całkiem sama w życiu, a z drugiej jesteś kompletnie zamknięta na wszystkie te mechanizmy, które łączą ludzi w pary.:
Prawda. Pojęłam to, jak uświadomiłam sobie, że nie chcę żeby ktoś się mną podniecał.

Cytat:
1) Zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, i nie robić nic na siłę. Nie wszyscy muszą być w związku. Ostatecznie możesz celować w osoby z podobnym problemem—aseksualne i aromantyczne, a jednocześnie samotne, lub gejów chcących udawać przed rodziną, że są hetero, lub impotentów po przejściach, oczekujących od partnerki tylko tego, żeby była. Ale tych ludzi musisz poszukać sama, sami cię nie znajdą.
Ciekawa sprawa. Bardzo szybko udało mi się znaleźć online ogłoszenia gejów, że chcą partnerkę do białego związku (jest też motyw przykrywki). OK, ci akurat mieszkają mega daleko a chcą z okolic, ale poczułam chęć poznania tych ludzi.
Takie oferty naprawdę istnieją!
W teorii, idąc w tę stronę - gej chyba pozwalałby się przytulić i nic więcej by nie oczekiwał.

Cytat:
2) Wziąć pod uwagę możliwość, że to, czego się tak strasznie boisz, jest tylko straszne z twojej obecnej perspektywy. Tak na logikę masz rację, zakochanie czyni nas wrażliwymi na atak, ale otwiera nas także na tyle wspaniałych przeżyć, że większość ludzi nie chciałaby z tego zrezygnować. Życie mamy jedno—jesteś pewna, że chcesz swoje przeżyć zamknięta w bezpiecznym, ale ciasnym bunkrze? Jeśli nie, szukaj terapeuty.
Pewnie nie jest to straszne, jeśli wiadomo że "jak nie ten, będzie inny", ma się już doświadczenia, że było się chcianym itp.

Cytat:
no faktycznie - 2 wyjścia w ciągu 3 (lub nawet 5) lat. kosmos, jaki wysiłek podjęłaś. skoro Ty uważałaś towarzystwo za nie niezbyt interesujące, to zastanówmy się jak oni Ciebie ocenić mogli? jako smętną, zamkniętą w sobie, niezbyt atrakcyjną dziewczynę? jak sądzisz?
A żebyś wiedziała, że to dla mnie wysiłek.
Co do mojej fizycznej atrakcyjności - nie widziałaś mnie. OK, podejrzewam że jestem nieatrakcyjna, ale i tak.
A jak jestem oceniana towarzysko? Pewnie jako nudna. Ale o ile duża ilość randek z portali jest czymś co sobie potrafię wyobrazić jako metodę szukania partnera (skoro ci ludzie nie potrafią znaleźć normalnie partnerki, może i są podobni), o tyle nie ma opcji do zmuszania się do przebywania między ludźmi. Skoro to byłoby skrajnie na siłę, i tak byłabym odstręczająca towarzysko.

Cytat:
. no, ale rozmowa z Tobą o tym to jak ze ścianą. przecież Ty wiesz lepiej - facet w ciemności kładzie się na kobietę, która leży jak kłoda, wsadza bolca, spuszcza się i finito.
Czemu mi wciskasz, że wiem cokolwiek lepiej? Gdzieś na2giej stronie przyznałam, że samo włożenie pewnie by nie wystarczyło, trzeba wykazywać aktywność. A niedawno przyznałam, że nie wiem nic o seksie.
Nie wiem, nie twierdzę że wiem. Znam z max 5 filmów porno i wibratora.

Cytat:
a w kim Ty masz się zakochać, i kto w Tobie, jak przez przynajmniej 1,5 roku (a może nawet całe życie) nie zrobiłaś wysiłku, żeby poznać jakiegokolwiek faceta?
No jak przyjąć, że do znalezienia związku trzeba inicjatywy - to tak, masz rację.

Co do przytoczenia tego co powiedziałam jako 15-latka. Nie przytoczyłam tego jako głębokiej mądrości, tylko pobocznie.
Yato2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-24, 10:56   #238
mawis
Zakorzenienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 561
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Myślę, że głęboko im nie ufam za sam fakt, że mnie nie chcą. Z tego powodu nie ufam im, że w ogóle zachcą.


Cytat:
Pewnie nie jest to straszne, jeśli wiadomo że "jak nie ten, będzie inny", ma się już doświadczenia, że było się chcianym itp.


Cytat:
No jak przyjąć, że do znalezienia związku trzeba inicjatywy - to tak, masz rację.



no, tak. w życiu nie wykazałaś inicjatywy poznania faceta, zainteresowania go sobą - więc o jakim Ty braku powodzenia/ odrzuceniu mówisz?

singielki, które szukają aktywnie związku na portalach mają często kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt średnio udanych lub nawet kompletnie nieudanych randek. Gdzie nie zatrybi wcale. A Ty byś chciała, żeby wymarzony książę spadł z nieba akurat w miejscu, w którym stoisz.


Masz 25 lat, a myślenie dziecka - wszystko mi się należy, za to że istnieję. No nie, większość ludzi musi starać się i zabiegać o to na czym im zależy.
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-24, 10:56   #239
Imraa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 534
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość

Dobrze. Czy mogę prosić o przykłady, co jest tak wulgarne (pomijając już "bolca", wiem)? Robię co mogę, żeby dopasować słownictwo do norm społecznych, ale mi po prostu nie wychodzi. Już któraś osoba to zauważa.
Co do ginekologa - też z ciekawości, dlaczego byłby mi on bardziej potrzebny niż kardiolog, podolog, ortopeda (tu wymieniamy lekarzy od każdej części ciała z osobna od specjalizacji, gdzie nie mam żadnych problemów zdrowotnych)? Pytam, bo kilka razy się natknełam na opinie, że kobieta powinna co jakiś czas chodzić do ginekologa "bo tak". To z jakichś specyficznych przyczyn czy że powinno się raz na jakiś czas badać całościowo?
BTW. raz byłam u ginekologa-endokrynologa, bo mam zryte nadnercza, sam endokrynolog sobie nie radził, a ten gin-endo jest bardzo ceniony. Cytologii nie dał rady zrobić, z reszty wizyty odmawiam zeznań.
Z domu nie mam żadnych doświadczeń negatywnych z seksem. Rodzice nie piętnowali, nie zachęcali też, nie było chorej atmosfery.
Już ktoś poniżej to napisał. Strasznie razi Twoja wręcz agresywna postawa względem współżycia. Mężczyznę przedstawiasz jako posiadacza "bolca", który chce się zaspokoić wkładaniem go w ciało kobiety, zaś Ciebie mdli na samą myśl. Można ubrać to w inne słowa. Czasami nawet nie chodzi o użycie konkretnego wyrazu, po prostu Twoje wypowiedzi są w odpychającym tonie.
W słowniku polskim istnieje takie słowo jak penis, seks, współżycie czy stosunek.

Co do ginekologa, to wiele chorób nie daje od razu objawów, a szybkie wykrycie patologii może uratować życie. Torbiele jajnika, mięśniaki, nie mówiąc o nowotworze. Profilaktyka jest niezwykle ważna. Mamy XXI wiek, tyle się o tym mówi. Ośrodki wysyłają zaproszenia na darmową cytologię czy mammografię (moja mama korzysta), a dziewczyna w wieku 25 lat pyta się po co chodzić do ginekologa...:c onfused:
__________________
"Osculum proditione mortiferum est..."

ex-aparatka
19.10.12-23.12.14

Imraa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-04-24, 11:09   #240
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 13 624
Dot.: Mam 25 lat i nigdy nikt się mną nie interesował

Cytat:
Napisane przez Yato2 Pokaż wiadomość
Ciekawa sprawa. Bardzo szybko udało mi się znaleźć online ogłoszenia gejów, że chcą partnerkę do białego związku (jest też motyw przykrywki). OK, ci akurat mieszkają mega daleko a chcą z okolic, ale poczułam chęć poznania tych ludzi.
Takie oferty naprawdę istnieją!
W teorii, idąc w tę stronę - gej chyba pozwalałby się przytulić i nic więcej by nie oczekiwał.
a nie przeszkadzaloby ci to ze ten czlowiek by pozadal innych ludzi,spedzal upojne noce w ramionach kogos z kim mu jest dobrze fizycznie,przytulalby cie z obowiazku bo jednak robisz mu przysluge ale nie byloby w tym milosci do ciebie.naprawde taki zwiazek by cie satysfakcjonowal?
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-04-25 10:33:42


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:11.