Wyjechała bezpowrotnie - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-08-28, 09:12   #1
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11

Wyjechała bezpowrotnie


Cześć wszystkim
Chce wam opowiedzieć moją historie, chyba po prostu by się wygadać i łatwiej przejść przez to.
Jestem raczej typem wolnościowca, który większość życia był sam i było mu w tym dobrze. Przez ponad 3 lata nikogo w moim życiu nie było, poza nic znaczącymi znajomościami i ogólnie wiodłem sobie szczęśliwe życie dziś już 29 latka. Trochę mnie pochłonęła jakaś tam pasja i ogólnie dobrze mi było.
W styczniu poznałem Asie, w skrócie dziewczyna 3 lata młodsza, bardzo atrakcyjna, która chyba swoje w życiu przeszła mając niełatwe dzieciństwo, która była rok po 4 letnim związku z Michałem, mieszkali w Niemczech, ale znajomość byłą toksyczna i się zakończyła. Pierwsze spotkanie bardzo udane, bardzo dobre wrażenia i szybko zostaliśmy parą. Wszystko pięknie, ale że należę do osób które powoli się angażują i najpierw chcą kogoś dobrze poznać to powiedzmy, że nie byłem zbyt natarczywy, w sensie, że nie latałem za nią i tu się zaczął pierwszy problem. Asia traktowała mnie bardzo poważnie, gdzieś jakieś pomrukiwania o ustatkowaniu się, ogólnie było widać, że jej zależy co mnie cieszyło, tylko może za mało to okazywałem. Potem zaczęły się problemy braku zaufania, kiedyś zapytała czy mam instagrama to powiedziałem, że nie, ale miałem tylko że nie używałem, 3 znajomych, parę zdjęć i sobie leżał, nawet nie wiedziałem, że można tam pisać ze sobą. Gdy jej się wyświetliło, że mam oczywiście kłótnia, że coś ukrywam. Ciężko było ją udobruchać ale udało się. Na pogodzenie się był pierwszy seks, wszystko pięknie.
Tydzień czy dwa później mieliśmy jakieś plany na weekend, ale w piątek źle się czując powiedziałem, że chyba nic z tego nie będzie bo coś mnie bierze. Jej reakcja bardzo mnie zaskoczyła, zaczęła wypisywać głupoty, że musi się sobie znaleźć kochanka co zaspokoi jej potrzeby, jakieś totalne głupoty.. od słowa do słowa KONIEC. Ja wracam do domu, niestety miałem rację gorączka 38,5. Po 2 tygodniach gorączki napisałem do niej, jak jej zdrowie bo też była chwile wcześniej chora, a mi gorączka nie mijała i jak się okazało ona nie wierzyła, że jestem chory tylko uważała że umówiłem się z inną na ten weekend….. szok. Jak się okazało z czasem była to choroba wirusowa, którą ma w sobie niby 60% ludzi, ale tylko w 1% ma objawy i przez ponad pół roku ból głowy to był standard + lekkie stany podgorączkowe + słaba odporność w wyniku czego czasami łapałem coś dodatkowego.
Kolejna rzeczy, która mnie zaniepokoiła to podczas tych fajnych chwil, gdzie już jesteśmy gotowi ona wywala z tekstem „bez gumki”, a jako że wole się zabezpieczać, a poza tym zaczynał czy kończył się jej okres a według mojej wiedzy nie powinno się bez bo to niehigieniczne to gdy powiedziała „albo tak, albo się ubieram” to po prostu się ubrałem, no bo jak się słyszy takie ultimatum to nie ma się innego wyjścia. Mega się wkurzyła, wykrzykiwania, że się jej brzydzę i inne głupoty, które nie były prawdą. Ja zachowałem spokój, próbowałem jej wytłumaczyć że sytuacja jest zero jedynkowa, że ona postawiła na swoim, ja na swoim no i trudno. Tłumaczyłem, jej że bez jest dla mnie stresujące i ogólnie uważam, za nieodpowiedzialne. Ona tego dnia się nie uspokoiła ale potem znowu się jakoś pogodziliśmy. Te sytuacje zaczęły wzbudzać we mnie jakiś niepokój powodując jakiś dystans, z kolei ją ten mój dystans, powodował że ona nie czuła się pewnie, uważała że mam ją gdzieś. Przypominam dalej mam problemy ze zdrowiem, które często psują plany i powodują słabą jakoś życia i tego związku. Między czasie kłótnie bez powodu, blokowania wszędzie. I następuje kwiecień nastał kolejny definitywny KONIEC. Ona po jakimś czasie zaczyna się spotykać z przystojniakiem nazwijmy go KAROL, który do niej wypisywał na Instagramie. Pokazywała, mi go by wzbudzić zazdrość, ale że mnie to nie ruszało to był jakiś kolejny powód tego, że mi nie ufała bo brak zazdrości jest podejrzany.
Po 1,5 miesiąca zaczynamy znowu rozmawiać i znowu zaczynamy się spotykać. Z Przystojniakiem spotkała się tylko kilka razy i skończyło się na buzi buzi. On poszedł w odstawkę, znowu jest jak w bajce, dostaje smsy po spotkaniach, że seks jest idealny. Ona pierwsza zaczyna mówić, że mnie Kocha. Ja jako osoba, która nie lubi od tak rzucać takimi ważnymi słowami, a co ciekawsze nigdy nikomu tych słów nie powiedziałem, na razie jej tego po prostu nie mówię. Oczywiście pojawiają się kolejny spiny, już nawet nie pamiętam jakie. Kolejna rzecz to jakoś wynalazła mojego fejkowego facebooka założonego z 7 lat temu i oczywiście pewna, że to do pisania z dziewczynami, blabla. Podczas kłótni często mocno po mnie jedzie, jak potem przyznaje to po to by sobie mnie obrzydzić, by łatwiej było jej o mnie zapomnieć. Ogólnie są kłótnie, które wynikają z braku zaufania, a prawda jest taka że mi na niej zależy tylko czasami trudno jest mi ją zrozumieć. Pojawia się moje KOCHAM CIĘ (pierwsze w życiu), co dalej nie zmienia u niej braku zaufania do mnie. Mamy jechać nad morze, ale że złapałem zapalenie gardła + dziąsła chciałem to przełożyć. Oczywiście, ona pewna że spotykam sięz kimś innym i znowu awantura + blokady wszędzie. Jadę się z nią spotkać po którym znowu następuję już jak się okazuje definitywny KONIEC (połowa lipca).
Podczas tej relacji nie było też tak, że w ogóle nic o nią nie dbałem. Gdy zalała telefon zrobiłem 80 km by jej dowieź zapasowy, gdy wymiotowała w pracy to pojechałem po nią i zawiozłem do lekarza do domu, gdy nie miała nic kasy i nie miała jak dojechać do pracy od razu pojechałem do niej 40km by dać jej tą kasę, bo matka miała ją gdzieś. starałem się pomagać w jej problemach jak tylko mogłem.
Po czasie mnie odblokowuje, rozmawiamy w miarę normalnie. Mówi o tym że chce dać szanse KAROLOWI, którego opisuje jako kochanego, pomimo że mówi iż mnie kocha ale nie możemy być razem bo jest przy mnie nieszcześliwa, że tylko ona jest zaangażowana. Ja jestem już bardziej zaangażowany, prawda jest taka że nigdy jej nie zdradzałem ani nawet nie myślałem o tym. Mam też swoje sprawy, chce się rozwijać, ale przy niej to było trudne bo ona ciągle miała jakieś podejrzenia. Jest mi ogólnie z tym źle, ale jestem też świadomy, że to nie tak powinno być i czuje tu też sporo swojej winy bo ona chciała prawdziwego poważnego związku, a ja jej tego nie dawałem. Duży wpływ na to miało zdrowie, ale co zrobić.
Ogólnie czytając to możecie mieć bardzo negatywny obraz tego, ale to tylko wybrane fragmenty głównie te negatywne, które mnie trochę odpychały, a mój dystans ją bardzo denerwował… błędne koło. Podczas związku wiele razy mówiła, że chciałaby mieć ze mną dzieci za 3 lata, że mam coś w sobie że ona by chciała bardzo. Dużo kocham cię, ogólnie widziałem, że jej bardzo zależało i mi również zaczęło bardzo zależeć, tylko kłótnie według mnie bez powodu bardzo mnie odpychały.
Po tym rozstaniu, próbuje ją złapać gdzieś po pracy, ale mi się nie udaje bo przez neta nie miało to sensu. Pewne rzeczy zrozumiałem i chciałem po prostu dać jej w końcu ten prawdziwy związek, zdrowie coraz lepsze no i pokochałem ją po prostu. Wydaje mi się, że gdybym nie dawał jej powodów do podejrzeń to w końcu by było super… może naiwnie. Od rozstania mija ponad miesiąc, a ona wyjeżdża do wspomnianego na początku Michała z Niemiec, który miał kiedyś do niej powiedzieć „co płaczesz ☠☠☠☠o”, jeszcze coś mówiła, że ją mocno nadepnął, ale chyba nie uderzył. Miał nadużywać alkoholu i narkotyków i też nimi dilować dla łatwego hajsu. Pierwszy raz zrozumiałem, że straciłem ją definitywnie, napisałem do niej. Wyznałem jej wszystko niczym romantyk. Odpowiedzi brak – blokada na FB. Powinienem sobie darować, ale kolejnego dnia napisałem na Instagramie, że jest mi bardzo przykro i w ogóle. Napisała, że mnie nie kochała i to było tylko zauroczenie, no i trochę mi pojechała, że chyba mam coś z głową i chuj ją obchodzą teraz moje uczucia. Nie raz mi już jechała, by sobie mnie obrzydzić tylko nie wiem po co teraz to robi skoro to chyba ja jestem przegrany bo ona jest w nowy starym szczęśliwym związku. Wieczorem wrzuca na insta fotę całując Michała. Ja ją odlajkowuje by się od tego oderwać i jeszcze kolejnego dnia, jej piszę, że jest mi ogólnie przykro ale jak coś to zawsze może na mnie liczyć i szkoda, że nie możemy się w miły sposób pożegnać. Dostaje blokadę na istagrama na co w sumie liczyłem.
Sytuacja jest taka, że ona bezpowrotnie odeszła, a ja muszę się z tym pogodzić. Uważam, że w tym wszystkim było dużo mojej winy, że nie dałem jej poczucia bezpieczeństwa i pewności co do mnie. Może wtedy by nie było tle spin o coś co nie istnieje, bo nie było innych dziewczyn. Ten Michał często do niej wydzwaniał przez ostatnie 2 lata bo tyle nie byli razem no i w końcu się doczekał. Ja raczej nie będę tego robić, bo tkwić w tym i liczyć na to, że on znowu wyzwie ją od ☠☠☠☠ czy coś jest bez sensu. On może być cudowny latami, a może się zmienił? Dla mnie te rzeczy są nie do wybaczenia, ale no jej sprawa. Oby jej się powiodło i była po prostu szczęśliwa. Nigdy nie mówiłem o niej źle, nie obraziłem i nie zamierzam tego robić bo ją szanuję, pomimo że wiele razy po mnie jechała. Chciałbym cofnąć czas, naprawić to wszystko bo może z opisu tego wynika ale było między nami coś magicznego, na co dzień normalna fajna dziewczyna tylko momentami włączał się jej w☠☠☠☠ i wtedy nie było wybacz… Naprawdę czuję, że mógłbym być tym jednym, ale ……
Nie wiem czy nie wyszło chaotycznie i ten opis odzwierciedla nas, ale napisałem to chyba po to żeby się wygadać i zrobić jakiś krok by się z tego wyleczyć bo sprawa jest przegrana. Wiele razy mówiła, że mnie kocha, była naprawdę mną oczarowana, ale dzisiaj jest w Niemczech u Michała i już nic nie mogę zrobić, a najgorsze co mogę zrobić to pielęgnować to w sobie miesiącami czy latami. Czuje, że straciłem coś bardzo ważnego, ale z drugiej strony też wiem, że nie ma coś takiego jak jedyna miłość, wielki dramat i płacz, razem to zepsuliśmy i być może razem coś straciliśmy, a może dobrze się stało. Tego się już nie dowiem. Imiona zmienione
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 10:15   #2
skara
Zadomowienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 1 537
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Daj na mszę za uwolnienie się od tej wariatki. Przecież to żaden związek tylko ciągłe chore jazdy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 10:29   #3
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 14 616
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Sam powinieneś odejść już dawno temu.
Załujesz jej ze byłą w poprzednim toksycznym związku.
No to teraz przeczytaj swój wpis i zobaczysz kto tę toksynę tam sączył.
taką sama wsączyła w Wasz związek.


Masz szczęściee że Cię rzuciął,a Ty sobie przemysl, dlaczego pozwoliłeś sobie na siedzenie w toksynie tyle czasu i jeszcze nie ogarniasz, ze to nie Twoja wina.
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 10:41   #4
black_elderflower
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 84
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Wiesz, czytam ten post i mam uczucia dokładnie takie, jak Twoja była dziewczyna. Więc opiszę Ci jak to wygląda.

Moj chłopak podobnie jak Ty jest typem samotnika. Tez nie potrafiłam mu zaufać i byłam zazdrosna, ponieważ w naszym związku było z jego strony bardzo mało czułości i seks był niezwykle rzadko, bo twierdził, że nie ma potrzeb. Mój partner też jak ognia nie chce brać ślubu. Nie ufam mu. Każdego dnia się boję, że ode mnie odejdzie i też są między nami takie jazdy, bo jednak zabiegał na początku aby wejść w związek, a kiedy to się stało, między nami nie było takiego związkowego klimatu. Mimo tego, że rozumiem Twoją dziewczyne, bo związek z kimś takim to droga przez mękę, domyślnie się wieczne o uczuciach drugiej osoby, bo nie potrafi ich okazać, brak zainteresowania seksem, który powoduje brak zaufania i ogólnie brak bliskości powoduje prosty schemat w głowie - koleś ma mnie gdzieś. Ja kocham, ale cierpię. Była (jak i ja jestem) w potrzasku, bo Ty uczuć jej nie dawałes, ale one naprawdę były i była miłość z Twojej strony.
Ja mimo tego, że jest cholernie ciężko, nie poddaje się, moj Ukochany również. Oboje zdecydowaliśmy się na terapię u seksuologa i psychologa- uczestniczymy w terapii która powolutku odkrywa dlaczego mój Ukochany jest jaki jest i wszystko wyszło. Powolutku dzięki terapii zaczyna rozumieć moje podejście i idziemy razem przez to, bo mimo burz, kochamy się. Nie wiem czy się uda, ale głęboko w to wierzę.

Przykro mi Autorze, ale to już nie wróci. Autorze, idź koniecznie na terapię, ponieważ Twój brak okazywania i bliskości (bo Ty chcesz, ale nie wiesz jak) zniszczy kolejne relacje, być może lepsze a Ty zostaniesz sam. Trzymam za Ciebie kciuki. To co się stało, to nie Twoja wina! Miło, że życzysz Asi jak najlepiej. Oby wam się ułożyło.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
black_elderflower jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 10:57   #5
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 299
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

WarrenB, ta dziewczyna jest niestabilna psychicznie i potrzebuje fachowej pomocy.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 11:07   #6
januszpolak
Wtajemniczenie
 
Avatar januszpolak
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 2 887
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Oboje jesteście strasznie niedojrzali, a ona niezła femme fatale, trzech obraca jednocześnie i każdy stara się do niej wrócić Odpuść ją sobie i zalecałabym terapię, bo fakt że w wieku 28 rozważasz powrót do takiej laski świadczy o sporych problemach emocjonalnych.
januszpolak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 12:15   #7
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Jestem świadomy swoich i jej wad, kto ich nie ma. Gdy nie było spin było naprawdę fajnie, tylko ten brak zaufania wiele tu psuł. Po tych zachowaniach nabierałem dystansu i robiło się błędne koło.

Problemem też było, że nie jestem typem, który wraca z pracy i sama laba i przyjemności.. nie lubie stać w miejscu i ważne jest też dla mnie by się rozwijać co też tutaj kolidowało. Jej podejrzenia moim zdaniem mega przesadzonę... Nie po to byłem 3 lata sam by teraz 2 jednocześnie obracać. Co do seksu to nie musiałą mnie namawiać nawet z gorączką, ale skora chata wolna była to jak tu nie wykorzystać.

Nie jest tak, że było nas 3 tylko po rozstaniach miała prawo zacząć z kimś innym no i był ten typ Karol - typ kochany, romantico, czuły nie to co ja ale chyba im szybko nie wyszło. No i po jakimś czasie czyli teraz niedawno przyjechał po nią ten z Niemiec czego w ogóle się bym nie spodziewał, bo coś mówiła o nim m.in miał kiedyś do niej powiedzieć "Co płaczesz k...o". smutne to trochę.

No cóż, nie jest łatwo w tych sprawach kierować się rozumem. Jest to jeszcze bardzo świeża sprawa i trudno mi przejść obok tego obojętnie. Może być, że nie jesteśmy dojrzali i dzieciaki z nas, nie będę udawał że jest inaczej.

Taka jest moja wersja tego wszystkiego, jej pewnie by była o wiele inna.

Edytowane przez WarrenB
Czas edycji: 2019-08-28 o 12:16
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 12:43   #8
black_elderflower
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 84
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez WarrenB Pokaż wiadomość
Jestem świadomy swoich i jej wad, kto ich nie ma. Gdy nie było spin było naprawdę fajnie, tylko ten brak zaufania wiele tu psuł. Po tych zachowaniach nabierałem dystansu i robiło się błędne koło.

Problemem też było, że nie jestem typem, który wraca z pracy i sama laba i przyjemności.. nie lubie stać w miejscu i ważne jest też dla mnie by się rozwijać co też tutaj kolidowało. Jej podejrzenia moim zdaniem mega przesadzonę... Nie po to byłem 3 lata sam by teraz 2 jednocześnie obracać. Co do seksu to nie musiałą mnie namawiać nawet z gorączką, ale skora chata wolna była to jak tu nie wykorzystać.

Nie jest tak, że było nas 3 tylko po rozstaniach miała prawo zacząć z kimś innym no i był ten typ Karol - typ kochany, romantico, czuły nie to co ja ale chyba im szybko nie wyszło. No i po jakimś czasie czyli teraz niedawno przyjechał po nią ten z Niemiec czego w ogóle się bym nie spodziewał, bo coś mówiła o nim m.in miał kiedyś do niej powiedzieć "Co płaczesz k...o". smutne to trochę.

No cóż, nie jest łatwo w tych sprawach kierować się rozumem. Jest to jeszcze bardzo świeża sprawa i trudno mi przejść obok tego obojętnie. Może być, że nie jesteśmy dojrzali i dzieciaki z nas, nie będę udawał że jest inaczej.

Taka jest moja wersja tego wszystkiego, jej pewnie by była o wiele inna.


Nie po to byłem 3 lata sam by teraz 2 jednocześnie obracać. - nie rozumiem tego Autorze, co miałeś tu na myśli, możesz rozwinąć?

Wygląda tak, jakbyście mieli zupełnie inne oczekiwania do swojej bliskości i spędzenia wspólnego czasu. To nic złego, że Ty potrzebowałeś jej mniej, a ona więcej i tu pojawiały się pewnie konflikty (znam z autopsji), jednak kwestia tego, że mam wrażenie, że nie potrafiłeś swoich uczuć okazać, by wiedziała odpowiednio, na czym stoi.

Tak jak wspomniałam wyżej, ja na Twoim miejscu wybrałabym się do psychologa i omówiła ten temat, gdyż na przyszłość może to sprawiać Ci problem, bo Twoja sytuacja tworzy problemy.


Wchodzisz w związek > Nie okazujesz uczuć > Babka się wkurza, sapie > Kłótnia > Twój dystans, bo nie chcesz słuchać sapów > Jej brak zaufania, bo nie wie na czym stoi i tak ciągle.

Nie mówię, że była idealna a Ty toksyczny. Nie powinna nigdy chociażby zmuszać Cię do tego, jak to ujęła "bez gumy" ale to już osobna kwestia, nie powinna wszystkiego załatwiać krzykiem, związek to nie pyszne danie które się dostaje gotowe na talerzu.
Ale to jej strata, że tak się zachowywała. Aby dwoje ludzi było szczęsliwych - oboje muszą nad tym pracować.
black_elderflower jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 12:55   #9
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

chodziło mi o to, że nie po to byłem 3 lata sam, by nagle 2 się zajmować. No trudno było mi zrozumieć te jej podejrzenia i to pierwsze pojawiło się na samym początku dosyć szybko, za szybko. Niestety u niej odrobinę podejrzenia wystarczało.

Jak znam życie, to jeśli bym od początku był romantico, kochliwy i słodki to bym szybko usłyszał "Jesteś przesłodki, nie zasługuje na Ciebie... zostań moją przyjaciółką"
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 12:59   #10
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 772
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez WarrenB Pokaż wiadomość
chodziło mi o to, że nie po to byłem 3 lata sam, by nagle 2 się zajmować. No trudno było mi zrozumieć te jej podejrzenia i to pierwsze pojawiło się na samym początku dosyć szybko, za szybko. Niestety u niej odrobinę podejrzenia wystarczało.

Jak znam życie, to jeśli bym od początku był romantico, kochliwy i słodki to bym szybko usłyszał "Jesteś przesłodki, nie zasługuje na Ciebie... zostań moją przyjaciółką"
Nie pasowaliście do siebie od samego początku i tyle. Nie dorabiaj do tego teorii z księżyca. Ta relacja to było podręcznikowe wręcz "wzajemne męczenie d...". Ona nieufna i straumatyzowana, Ty miejscami chyba usiłujący grać 'bad boya', bo "dobrzy faceci przegrywają". A weź daj spokój. Ani to była wielka miłość, ani nawet nie piękna katastrofa.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2019-08-28 o 13:01
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 14:22   #11
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Nie grałem żadnego badboya, bo tyle czasu to niemożliwe. Gdyby mi o tym nie mówiła, to chyba bym nie zauważył, że za mało uczuciowy jestem i za mało się angażuje.
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 15:02   #12
Mia Donna
Raczkowanie
 
Avatar Mia Donna
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 264
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Moim zdaniem laska jest zaburzona, kręcą ja źli chłopcy (pewnie przez jej smutne dzieciństwo), a że Ty taki nie byłeś to musiała sama sobie wymyślać powody do kłótni, żeby "coś się działo". Dopóki ona nie przepracuje tego, nie znajdzie szczęścia z nikim. Nie obwiniaj się, moim zdaniem nic złego nie zrobiłeś. Skoro woli być z nieszanujacym ja ziomkiem to tylko o niej świadczy. Wydaje mi się, że w tamtym związku była ofiarą, a w Waszym rolę się odwróciły i to Ty nią się stałeś. Jej wyżywania się na Tobie nic nie usprawiedliwia. Musiała faktycznie wiele przejsc, skoro ma takie jazdy. Ale to i tak jej nie usprawiedliwia, bo w dzisiejszych czasach, kiedy terapię są na wyciągnięcie ręki, naprawdę można się naprostować.
Mia Donna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 15:12   #13
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 299
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez WarrenB Pokaż wiadomość
Jestem świadomy swoich i jej wad, kto ich nie ma. Gdy nie było spin było naprawdę fajnie, tylko ten brak zaufania wiele tu psuł. Po tych zachowaniach nabierałem dystansu i robiło się błędne koło.

Problemem też było, że nie jestem typem, który wraca z pracy i sama laba i przyjemności.. nie lubie stać w miejscu i ważne jest też dla mnie by się rozwijać co też tutaj kolidowało. Jej podejrzenia moim zdaniem mega przesadzonę... Nie po to byłem 3 lata sam by teraz 2 jednocześnie obracać. Co do seksu to nie musiałą mnie namawiać nawet z gorączką, ale skora chata wolna była to jak tu nie wykorzystać.

Nie jest tak, że było nas 3 tylko po rozstaniach miała prawo zacząć z kimś innym no i był ten typ Karol - typ kochany, romantico, czuły nie to co ja ale chyba im szybko nie wyszło. No i po jakimś czasie czyli teraz niedawno przyjechał po nią ten z Niemiec czego w ogóle się bym nie spodziewał, bo coś mówiła o nim m.in miał kiedyś do niej powiedzieć "Co płaczesz k...o". smutne to trochę.

No cóż, nie jest łatwo w tych sprawach kierować się rozumem. Jest to jeszcze bardzo świeża sprawa i trudno mi przejść obok tego obojętnie. Może być, że nie jesteśmy dojrzali i dzieciaki z nas, nie będę udawał że jest inaczej.

Taka jest moja wersja tego wszystkiego, jej pewnie by była o wiele inna.
Nie chodzi o kierowanie się sercem czy rozumem, a o bycie normalnym a chorym psychicznie. To, co odstawiała ta dziewczyna, nie mieście się w definicji zdrowia psychicznego i ona po prostu powinna poszukać pomocy u specjalisty, bo jest ewidentnie zaburzona. Normalny człowiek nie robi takich awantur za wyimaginowane zdrady ani nie wprowadza osób trzecich, żeby wywołać zazdrość. Jeśli tego nie dostrzegasz, to chyba naprawdę nie masz pojęcia, jak powinien wyglądać związek dwojga dorosłych ludzi. Być może ona miała trudne przeżycia i dlatego jej się tak porobiło, ale to można leczyć. Gdybyście mieli po 17 lat, toby wam jeszcze można wybaczyć takie emocjonalne jazdy, bo hormony szaleją i takie tam, ale tutaj to już normalne nie jest.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 15:55   #14
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez Mia Donna Pokaż wiadomość
Moim zdaniem laska jest zaburzona, kręcą ja źli chłopcy (pewnie przez jej smutne dzieciństwo), a że Ty taki nie byłeś to musiała sama sobie wymyślać powody do kłótni, żeby "coś się działo". Dopóki ona nie przepracuje tego, nie znajdzie szczęścia z nikim. Nie obwiniaj się, moim zdaniem nic złego nie zrobiłeś. Skoro woli być z nieszanujacym ja ziomkiem to tylko o niej świadczy. Wydaje mi się, że w tamtym związku była ofiarą, a w Waszym rolę się odwróciły i to Ty nią się stałeś. Jej wyżywania się na Tobie nic nie usprawiedliwia. Musiała faktycznie wiele przejsc, skoro ma takie jazdy. Ale to i tak jej nie usprawiedliwia, bo w dzisiejszych czasach, kiedy terapię są na wyciągnięcie ręki, naprawdę można się naprostować.
To nie tak bo gdy się rozstawaliśmy, a raczej tydzień po dopiero jedynie pisaliśmy to szczerze pisała o tym że mnie kocha, ale ona postanowiła,że to koniec i że da właśnie szanse temu "kochanemu" przystojniakowi i ja odpuściłem, ale dosyć szybko zauważyłem że już go nie śledzi na instagramie czyli wtopa. Ja mimo wszystko nie odzywałem się do niej, bo sam miałem mętlik w głowie i około miesiąc później czyli z tydzien temu przyjechał po nią ten z niemiec. Wydaje mi się, ale to tylko moje spekulacje, że ona po prostu już będąc sama dała szanse jemu, Michałowi który wydzwaniał do niej od 2 lat. Na samym początku znajomości sam byłem świadkiem jak zadzwonił i ona go zj###ła, że ma do niej nie dzwonić.
Chciałem się z nią spotkać i porozmawiać, ale się nie udało, a potem się okazało, że wyjeżdza bo ona dużo wrzuca na instastory.

Wiem, że już jej nie zobaczę i chyba nawet nie popiszemy chyba, że kiedyś gdy już będziemy dla siebie obojętni. Wiem, że to koniec, a to że tutaj o tym napisałem to tylko jeden ze sposobów by się od tego jak najszybciej uwolnić bo za młodego już popełniłem ten błąd, że długo się przejmowałem, o wiele za długo i aż mi się nie dobrze robi na myśl, że znowu tak będzie gdy człowiek niby zmądrzał.

Edytowane przez WarrenB
Czas edycji: 2019-08-28 o 15:56
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-29, 12:48   #15
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Moim problemem ciągle jest wyobrażenie, że gdybym więcej jej poświęcił czasu to nie byłoby tych problemów, które się pojawiał gdy się nie widzieliśmy i przez neta wymyślała problemy i miałą podejrzenia w 100% nietrafione. Dużo czasu mi zajęło by się zaangażować i gdy się to stało, nie zdążyłem z nią porozmawiać a ona po prostu wyjechała.

Może to głupie, ale trochę jej współczuje, że ona wróciła do niego. Pewnie nie jestem tu obiektywny, ale średnio wierzę w zmianę człowieka. Ktoś kto nazywa swoją dziewczynę K....ą może się zmienić. Naprawdę jej nie życzę by wróciła za jakiś czas z dzieckiem i została samotną matką. Oczywiście to nie mój problem, za jakiś czas być może będę się cieszył że jestem poza tym wszystkim, ale jej decyzja jest dla mnie nie zrozumiała.. tyle się nasuchałem wyznań kocham cię, seks jest idealny, masz coś w sobie, że to z tobą chciałabym mieć te dzieci, a na koniec że to jednak tylko zauroczenie, a ja wyznając jej uczucia jestem osobą, która ma coś z głową. Tak wiem jestem debilem, na szczęście zdarza mi się to raz na wiele wiele lat.
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-29, 18:53   #16
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 299
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Gdybyś chciał coś dla niej zrobić, tobyś ją zaciągnął na terapię, kiedy zaczęła wykazywać pierwsze patologiczne zachowania.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-29, 18:55   #17
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3 354
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Gdybyś chciał coś dla niej zrobić, tobyś ją zaciągnął na terapię, kiedy zaczęła wykazywać pierwsze patologiczne zachowania.
Nie da się kogoś zmusić do podjęcia terapii, jeśli dana osoba nie widzi problemu. Miał ja siła zaciągnąć na terapie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-29, 19:02   #18
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 299
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Jest cały szereg możliwości pomiędzy: nie robić nic a zaciągnąć na siłę za włosy.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-29, 19:07   #19
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 3 354
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Nie da się kogoś przekonać do terapii jeśli on nie widzi problemu. Można prosić, grozić i to nic nie da

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-29, 20:39   #20
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Czasami pomyślałem o jakiejś terapii, ale też błędnie to wszystko oceniałem. Bardziej byłem skłonny myśleć, że mój sposób bycia ją tak denerwuje.

Nalezę do osób, które wolą powoli, najpierw się dobrze poznać, przeżyć coś nim dopuszczać do tego wielkie uczucia. Niestety od początku było widać jak bardzo jej zależy, a ja czasami nie wiedziałem co o tym myśleć. Czasami po rozstaniach czułem ulgę, ale mimo wszystkiego z każdym miesiącem zaczęło zależeć mi coraz bardziej.
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-30, 12:33   #21
Mlecznabulka
Raczkowanie
 
Avatar Mlecznabulka
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 79
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Nie masz czego zalowac, uwolniles sie od toksycznej dziewczyny.
Mlecznabulka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-30, 13:28   #22
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez Mlecznabulka Pokaż wiadomość
Nie masz czego zalowac, uwolniles sie od toksycznej dziewczyny.
Być może, ale wiem że też mój sposób bycia przysparzał jej tych podejrzeń i w ogóle.

Niestety nie mogę się opędzić od myśli co by tu jeszcze zrobić, co jej powiedzieć chodź wiem, że szans praktycznie nie ma... Gościu musiałby coś odwalić, ale wątpię by ty zrobił w najbliższych miesiącach czy nawet dłużej.No mega mnie przycisnęło i nie wiem ile czasu mi zajmie ogarnięcie się.
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-07, 15:00   #23
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Tydzień temu napisałem jej powiedzmy list, który został bez odpowiedzi.

A dzisiaj telefon od niej z pytaniem czemu wypisuje jej takie rzeczy, jaki to ma cel to jej powiedziałem, że wszystko już zostało napisane. Potem jakieś gadanie o wszystkim i niczym, że ma być niedługo w Polsce na chwile, ale ja akurat wyjeżdżam na wycieczkę za granicę blabla, międzyczasie 2x przerwała rozmowę bo jej facet coś do niej mówił i zadzwoniła 3x, żeby powiedzieć, że nie może rozmawiać bo jej facet jest zazdrosny i do usłyszenia.

Dziwne prawda?
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-07, 20:26   #24
motyla
Zakorzenienie
 
Avatar motyla
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 4 877
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Cytat:
Napisane przez WarrenB Pokaż wiadomość
Tydzień temu napisałem jej powiedzmy list, który został bez odpowiedzi.

A dzisiaj telefon od niej z pytaniem czemu wypisuje jej takie rzeczy, jaki to ma cel to jej powiedziałem, że wszystko już zostało napisane. Potem jakieś gadanie o wszystkim i niczym, że ma być niedługo w Polsce na chwile, ale ja akurat wyjeżdżam na wycieczkę za granicę blabla, międzyczasie 2x przerwała rozmowę bo jej facet coś do niej mówił i zadzwoniła 3x, żeby powiedzieć, że nie może rozmawiać bo jej facet jest zazdrosny i do usłyszenia.

Dziwne prawda?

ano dziwne, bo laska ma problem ze sobą i swoją psychiką, więc normalnemu człowiekowi trudno to zrozumieć.. dziwi mnie, że tak Cię ciągnie do kogoś z problemami psychicznymi, ale to w końcu Twoje życie, nie moje, więc rób sobie co chcesz.
motyla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-09, 15:29   #25
WarrenB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 11
Dot.: Wyjechała bezpowrotnie

Czasami ciężko zrozumieć, że bliska nam osoba jest jaka jest.

Dzisiaj napisała do mnie czy już spakowany na podróż. Potem krótka rozmowa, ogólnie że chce zajść w ciąże, bierze ślub w 2020. Czy słyszałem podczas poprzedniej rozmowy jak jej facet się darł? zazdrośnik! A potem mnie trochę po obrażała bo musiała mi wygarnać w skrócie:
- jestem cipa nie facet
- mam iść do psychologa
- byłem porażką życiową, takim epizodem
- mam na☠☠☠ane i to ostro
- kocham cię? nigdy nic takiego nie powiedziałam ani nie napisałam. Przyśniło Ci się!
- ona jest szczęśliwa, a ja się kompromituje
- Jestem słaby, papa i blokada

Podczas rozmowy tylko napisałem, że chciałem dobrze no ale nikt nie jest idealny i każdy popełnia błędy, że ciężko było mi ją zrozumieć i nawet gdy mi jechała to się pohamowałem no może poza tym, że mam iść do lekarza to zaleciłem jej to samo.

Nie wiem czemu ona ma potrzebę jechania mi skoro jest w nowym szczęśliwym związku? Czemu ma z tego taką satysfakcje? Podczas naszego związku wariowała, kilka godzin nie odzywania się wystarczyło by zrobić kłótnie, dramat i się rozstać. Jest pewna, że ją zdradzałem, a nawet o tym nie pomyślałem, a co dopiero to zrobić. Myślałem, że ona mnie tak kocha, że dlatego jej odbija... Nie wierze, że mnie to spotkało... Jest mi jej szczerze żal w tym momencie, ale to jest już gruba przesada.

Myślę, że więcej się nie odezwie i ja również nie mam zamiaru.
Myślę, że spora nauczka w życiu i daje sporo do myślenia.

Najlepsze, że mimo wszystko martwię się o nią i o to jak potoczy się jej życie. Chyba ma rację, że coś ze mną nie tak.

Pozdrawiam bo to chyba koniec tej historii.

Edytowane przez WarrenB
Czas edycji: 2019-09-09 o 17:30
WarrenB jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-09 16:29:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:58.