Wasza najgorsza randka ;) - Strona 45 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-11-20, 01:35   #1321
Amaryllis
Przyczajenie
 
Avatar Amaryllis
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z Amarylisowych Ogrodów
Wiadomości: 16
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez heheszki12 Pokaż wiadomość
Przypadki sprzed kilku lat:
1. Na forum tematycznym umówiłam się na randkę w ciemno w kinie, gdzie miał być wyświetlany film na interesujący nas oboje temat. Po filmie koleś nalegał, żebyśmy poszli gdzieś jeszcze na kawę. Zgodziłam się. W kawiarni po dość opornej wymianie zdań na temat obejrzanego filmu, następuje cisza. Postanawiam przełamać ją najbardziej chyba neutralnym pytaniem o to, czym się zajmuje. Koleś kluczy, kręci, po czym z autentycznym strachem w oczach kręci tylko głową na znak, że nie powie. Następują wlokące się w nieskończoność minuty ciszy, przerywane tylko brzękiem filiżanek. Ok, mówię, to może będziemy się zbierać. Prosimy kelnerkę, rachunek leży na stole, a ten nic-ani się nie odzywa (nadal), ani po niego nie sięga. W końcu wyjmuję swój portfel i kładę na stole, licząc, że zrobi to samo. Dalej nic. Siedzimy w milczeniu. No to ja zadaję w końcu pytanie czy na coś jeszcze czekamy. Na co, mój sparaliżowany towarzysz, no że czeka, aż wyjmę pieniądze za swoją kawę.

2. Zapisałam się na portal randkowy. Jeden z kandydatów, z którymi piszę, wyróżnia się tym, że na żadną z wiadomości nie odpisuje inaczej, jak jakimś zdawkowym słowem i ponawianym ciągle zaproszeniem na kawę, typu: „-co Cię sprowadza na ten portal?, -szukam. Pójdziesz ze mną na kawę?, -ok, ale może coś więcej o Tobie…ja zajmuję się tym i tym…,- pracuję. Umówisz się ze mną na kawę?”. Umawiam się z nim na kawę. Randka spoko, nie zapamiętałam nic szczególnego ani in minus, ani in plus. Ale na następny dzień przychodzi sms: ”Jakie masz plany na wieczór?, - No.. w pociągu właśnie siedzę do X. Wydawało mi się, że Ci wspominałam, że wyjeżdżam na weekend.,- Do X.??? naprawdę??? Nie, nic nie wspominałaś a szkoda, bo ja właśnie też tam jadę do kumpla i mogłem Cię podwieść – No trudno, może następnym razem– Żartowałem pamiętałem, że mówiłaś”.

3. Jakiś czas później, ze zmiennym szczęściem nadal korzystam z portali randkowych. Kolejny rozmówca jest starszy ode mnie, z „bagażem” życiowym, ale wydaje się być elokwentny, dowcipny, oczytany. Zdjęcia nie publikuje. Umawiamy się na spacer i kawę. Na spotkanie przychodzę punktualnie, ubrana bardziej na kawę, czyli w sukience, buty na obcasie. W moją stronę, spóźniony, po paru minutach zmierza przeszkaradny facet, ubrany chyba w najbrzydszą i najbardziej znoszoną koszulę jaką wygrzebał w ciuchlandzie handlującym rzeczami z lat 70., jakieś luźne spodnie i sportowe sandały. Strój raczej do wynoszenia śmieci, a nie na randkę z interesującą go kobietą, ale myślę, no trudno, nie szata zdobi człowieka..nie osądzajmy nikogo po wyglądzie..Rozmowa jakoś się tam klei, spacerujemy parkiem, po chwili widać już kawiarnie. Wyrażam jakoś między wierszami chęć udania się do jednej z nich na umówioną kawę, bo dzień chyli się już ku zachodowi i zimno mi po nogach w mojej eleganckiej sukience, ponadto bolą mnie stopy od szpilek. Na co mój towarzysz, jakoś tak coś niewyraźnie mnie zbywa, że kawy, to on nie…herbaty też nie…no w sumie moglibyśmy wejść, bo potrzebowałby skorzystać z toalety, ale jednak nie, bo tak w ogóle, to on nie lubi przesiadywać w żadnych przybytkach konsumpcjonizmu..Słowem: szkoda mu zapłacić nawet tylko za siebie te 8 zł. Gwóźdź programu objawia się parę metrów dalej w postaci rozłożystego żywopłotu, za którym mój kandydat znika celem załatwienia potrzeby fizjologicznej, zostawiając mnie na środku ścieżki gdzie obserwuje mnie z politowaniem para staruszków… Chociaż prawdziwym gwoździem, czy też bombą był naglący mail, jaki od niego dostałam kilka tygodni później, po zignorowaniu kilku wcześniejszych (z telefonu ma się rozumieć nie korzystał jak na antykonsumpcjonistę przystało), w którym stwierdził, że ja to pewnie szukam męża, który będzie mnie utrzymywał i jakkolwiek on się nie widzi w tej roli, to i tak by się ze mną chętnie spotykał i że to w ogóle bardzo brzydko i nieładnie, że mu nie odpisuję.

4. Nauczona doświadczeniem na spotkanie z kolejnym kandydatem umawiam się z zastrzeżeniem, że ma być na luzie, czyli stroje niezobowiązujące. Kandydat chyba nazbyt dosłownie traktuje moje słowa, bo na „randkę” przybywa w crocsach i dżinsach jakoś tak śmiesznie uciętych w połowie łydki. Zauważam przy powitaniu, że jest po piwie, na co on, że jest piątek, więc czemu by miał się nie napić po pracy. Czerwona lampka się świeci, ale nic to, pozwalam mu wybrać lokal. Następuje rajd przez pół miasta chyba (dobrze, że mam tym razem adidasy), którego metą okazuje się być speluna chyba spod najciemniejszej gwiazdy…Zapiekanki i jeden rodzaj piwa, którego mój towarzysz przezornie zamawia od razu z 6 butelek. Siedzimy, gadamy, rozmowa wręcz nabiera rumieńców w pewnym momencie, bo pada z jego strony jakże istotne pytanie: „A Ty to tak na wesoło czy na smutno się raczej upijasz?”. Kończymy, ja swoje jedno, on 5te piwo. Po drodze na przystanek mój towarzysz kupuje jeszcze 2 –„na drogę”. Puentuje spotkanie, proponując niezwykłą atrakcję na następną randkę; miejsce, gdzie bywa naprawdę wiele znanych osób, które na pewno chciałabym poznać albo chociaż zobaczyć. A jakież to miejsce? A mityng AA.

świetne historie, a raczej świetnie opisane Może ktoś coś jeszcze ma do podzielenia się?
__________________
Amaryllis, jesteś kokietką
************************* *
Amaryllis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-28, 10:30   #1322
polkadot
Raczkowanie
 
Avatar polkadot
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 174
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez kevschaa Pokaż wiadomość
Ja pamiętam jedną sytuację dawnooo temu.

Ja: "zimno mi"
Koleś: "Dałbym ci kurtkę ale wtedy będzie mi zimno"

dżentelmen przez duże DŻ

oj, skąd ja to znam. Spotykałam się z takim jednym dżentelmenem. Ja- "zimno mi", on- "trzeba się cieplej ubierać", ja- "może mogłabym wejść pod twój parasol?", on- "trzeba sprawdzać prognozę pogody przed wyjściem z domu", ja- "ciężka ta torba, może być pomógł?", on- "to świetny fitness dźwigać takie ciężary"
Generalnie już dawno straciłam nadzieję, że mężczyźni lubią czuć się tacy męscy i potrzebni kobietom.
__________________

polkadot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-28, 12:31   #1323
neskarta
Raczkowanie
 
Avatar neskarta
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 490
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez polkadot Pokaż wiadomość
oj, skąd ja to znam. Spotykałam się z takim jednym dżentelmenem. Ja- "zimno mi", on- "trzeba się cieplej ubierać", ja- "może mogłabym wejść pod twój parasol?", on- "trzeba sprawdzać prognozę pogody przed wyjściem z domu", ja- "ciężka ta torba, może być pomógł?", on- "to świetny fitness dźwigać takie ciężary"
Generalnie już dawno straciłam nadzieję, że mężczyźni lubią czuć się tacy męscy i potrzebni kobietom.
Odpowiedzialas mu cos, zeby poszlo w piety?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
neskarta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-11, 14:54   #1324
Bzibzienka
Przyczajenie
 
Avatar Bzibzienka
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 1
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Witam...fajny temat szkoda, że prawie zapomniany więc odświeżę może ktoś się dołączy
Miałam wiele randek w swoim życiu, głównie z internetu
Ostania taka randka była 3 lata temu...
Tak więc standardowo poznaliśmy się na jednym portalu randkowym potem korespondencja jakieś 2 tygodnie i wreszcie spotkanie. Facet był raczej punktualny więc pierwszy plus dla niego...nieco dziwnie ubrany coś jak pracownik zakładu pogrzebowego, ale co tam każdy ma swój styl Poszliśmy na kawę potem po jednym piwku...rozmowa całkiem przyjemna, gość całkiem fajny. Po wyjściu myślałam, że może pójdziemy na spacer bo nie było zbyt późno, ale nagle mój towarzysz zrobił się niezbyt miły i zakomunikował mi niemiło, że to już koniec spotkania. Ok szkoda,...pewnie siedział ze mną te 3 godziny z grzeczności, a ja mu nie przypadałam do gustu. Wróciłam do domu i postanowiłam zapomnieć o tej randce raczej byłam pewna, ze facet więcej się nie odezwie. Myliłam się zaczął się odzywać, zaproponował spotkanie, nie pytałam nawet czemu pod koniec tak się zachował...Dwa miesiące spotkań jedne udane drugie mniej facet nie pocałował mnie nawet w rękę nic zero jakiegokolwiek kontaktu żadne buzi w policzek. Raz była sytuacja z mojej strony, że chciałam tak jakby się przytuli odsunął się jak oparzony...Totalny szok! Zaczynałam się zastanawiać o co chodzi? Zależy mu na spotkaniach doszło do tego, że były prawie codziennie. Czas mijał padały z jego strony już wielkie słowa czyli zależy mi na tobie bardzo lub zakochałem się w tobie a tu takie zachowanie Wspólny wyjazd weekendowy zmienił całkiem jego zachowanie. Teraz wiem czemu tak było, zniosłam też inne dziwne akcje...Potem dużo z nim rozmawiałam, mówiła co mi się nie podoba jak nie powinien się zachowywać itd...Obecnie ten nieco dziwnie zachowujący się chłopak jest moim mężem i bardzo go kocham Czemu akurat na tym forum piszę bo czasem warto dać szansę nie każdy facet jest super wychowany wie co i jak wypada i jak ma się zachować. Nie zapłacił za twoją kawę trudno moze zapłaci na drugim spotkaniu. Mój zapłacił na pierwszym i drugim, a na 3 już nie...zapłaciłam korona z głowy mi nie spadała. Przyszedł raz w swetrze założonym na lewą stronę ze sterczącą metką i co z tego. Czasem denerwował mnie jakimś gestem lub tekstem zwróciłam mu uwagę wyjaśniłam sytuację. I teraz tak myślę gdybym się tak o wszystko obrażała jak kiedyś, obecnie byłabym sama, ciągle szukając księcia z bajki na białym koniu. Tacy moje drogie są faceci co drugi to lepszy aparat Owszem rozumiem kiedy koleś na pierwszej randce jest np nachalny wulgarny lub pijany itd...to raczej zniechęca do dalszych spotkań itd...

Edytowane przez Bzibzienka
Czas edycji: 2019-09-11 o 15:04 Powód: poprawki
Bzibzienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-13, 10:19   #1325
topolka01
Raczkowanie
 
Avatar topolka01
 
Zarejestrowany: 2019-05
Lokalizacja: zewsząd
Wiadomości: 51
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

ja tak na szybko napiszę. poznałam się z chłopakiem przez obozy harcerskie, miło nam sie rozmawiało no i końcu doszło do spotkania. ubrałam koturny, sukienkę, no normalnie jak stróż w boże ciało no i poszłam. gdy tylko wysiadłam but się rozleciał (był na paski). poszliśmy do niego do domu, bo powiedział że to naprawi po czym wyjął klej i..... gwóźdź... otóż drodzy państwo, przebił mi buta gwoździem, żeby pasek był zaczepiony... nie były to drogie buty, więc w sumie dałam mu je by w sumie zobaczyć co wypyśli.. Wyszłam w wielkim szoku i bez butów. Wracałam w szybko zakupionych japonkach.
topolka01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-15, 11:56   #1326
servatka
Raczkowanie
 
Avatar servatka
 
Zarejestrowany: 2016-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 121
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Ja ostatnio byłam na randce z internetu gdzie okazało się, że już się znamy - spotkaliśmy się już kiedyś z tego samego portalu kilka lat wcześniej. Nawet kilka razy się spotkaliśmy wtedy. Ale ja bym się chyba nie zorientowała do końca, gdyby on mi nie powiedział w trakcie spotkania, że się już znamy tak właściwie. Bo ja niestety nawet jego imienia nie pamiętałam. Ale miałam jakieś takie przeczucie, że bardzo mi przypomina tego gostka, którego spotkałam kilka lat temu.
__________________
Naprawdę ---- Na pewno

Zresztą - łącznie!!

Naraz = jednocześnie
Na raz = na jeden raz

Nieraz = dość często, czasami
Nie raz = "nie raz, a więcej"

servatka jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-15 12:56:37


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:45.