Czy powinnam mu powiedzieć? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-02-16, 22:22   #1
klarajulia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 9

Czy powinnam mu powiedzieć?


Witajcie.
Mam tutaj konto, ale założyłam nowe, ponieważ jest to dla mnie bardzo osobista sprawa. Kilka szczegółów jest pozmienianych, ale nie mają raczej wpływu na ogólny obraz sytuacji. Chciałabym poprosić o nie ocenianie w chamski sposób mojego życia, ponieważ już wiele złego na ten temat usłyszałam i więcej nie potrzebuję. Proszę Was po prostu o poradę.
W dużym skrócie postaram się opisać o co chodzi.
W wieku 18 lat, chwilę przed maturą zaszłam w ciążę. Z perspektywy czasu myślę, że stało się to w połowie przez głupotę, a w połowie przez głupi zbieg okoliczności. Dodatkowo w tym samym momencie dowiedziałam się, że mój chłopak mnie zdradza. Kiedy rodzice dowiedzieli się o ciąży dosłownie się wściekli i wyrzucili mnie z domu. Po pewnym czasie chcieli naprawić relacje, ale do tej pory kontakt z nimi mam ograniczony.
Postanowiłam uciec praktycznie na drugi koniec Polski i szukałam jakiegoś wyjścia z sytuacji.Był to dla mnie tragiczny okres, miałam nawet myśli samobójcze. Za trochę pieniędzy jakie wówczas miałam wynajęłam bardzo tanio pokój od studenta, który zostawiał go tylko na wakacje i dlatego płaciliśmy po połowie. I w tym mieszkaniu poznałam moją najlepszą w życiu przyjaciółkę, a potem także przyjaciela. Są to najwspanialsi ludzie jakich poznałam w życiu i niewyobrażalnie dużo im zawdzięczam. Pomogli mi znaleźć pracę, wspierali finansowo, opiekowali się moją córką. Praktycznie to dzięki nim wyszłam w życiu na prostą bo nie wierzę, że sama byłabym w stanie.
Byli ze mną w szpitalu, gdy rodziłam córkę, przez pierwsze miesiące pomagali mi w opiece nad nią, bo ostatecznie zostałam z nimi w mieszkaniu na stałe. Było to dla mnie niesamowite, że choć studiowali, mieli mnóstwo nauki, do tego życie towarzyskie to poświęcali mi i małej tak wiele czasu. Niejednokrotnie pomoc okazali mi również ich rodzice. Piszę o tym, że podkreślić jak wiele im zawdzięczam. Oczywiście ja również niejednokrotnie pomogłam im w życiu i do tej pory jestem w stanie zrobić dla nich niemal wszystko.
Nasza przyjaźń z biegiem lat zaczęła się jednak zmieniać. Przyjaciółka znalazła chłopaka, który jest już jej mężem i urodziła dziecko. Przez to trochę wycofaliśmy się z jej życia, aby dać jej więcej przestrzeni dla własnej rodziny. Natomiast z moim przyjacielem bardzo powoli relacja ewoluowała do tego co jest obecnie. Traktowałam go wiele lat jak świetnego przyjaciela. Byliśmy ze sobą szczerzy do bólu, wytykał mi, że nie zdołam wejść w żaden związek, ponieważ za bardzo skupiam się na dziecku i jestem zamknięta na wszystkich kolesi. Myślę, że to prawda, bo od liceum nie byłam z nikim nawet na randce. On miał przez te lata chyba 4 dziewczyny, tyle naliczyłam, dużo randkował i się bawił. Kiedy właśnie moja przyjaciółka wyszła za mąż, my z przyjacielem bardzo się zbliżyliśmy. Mieszkaliśmy już wtedy oddzielnie, ale dosyć blisko. Czasem wpadaliśmy do siebie codziennie, czasem co kilka dni. Co tydzień w piątek on odbierał moją córkę ze szkoły i opiekował się nią do wieczora, ponieważ ja miałam wtedy kurs. Dwa lata temu, pod moją nieobecność spytała czy może mówić do niego tato i on się zgodził. Rzeczywiście traktuje ją jak córkę, często do niej dzwoni, kupuje prezenty itp.
I teraz tak naprawdę sedno sprawy. Od około roku zaczęliśmy ze sobą sypiać. Sama nie wiem jak to się zaczęło. Prawda jest taka, że zawsze mi się bardzo podobał, ale trzymałam dystans bo byłam pewna, że nie mam u niego szans. I chyba nic się w tym względzie nie zmieniło zresztą. Dodatkowo jestem w 10 tygodniu ciąży. Ta sytuacja zaczęła mnie przerastać. Nie chodzi o dziecko, którego chcę z całego serca i zawsze marzyłam o rodzeństwie dla córki. Ale chodzi o naszą relację, która zupełnie się nie zmienia. Z tego wszystkiego plątam się już w tym wszystkim i nie mam pojęcia co mam teraz zrobić. On doskonale wie, że ja bym chciała się zakochać w życiu i wziąć ślub. Więc gdyby chciał ze mną być to na pewno już dawno by to zaproponował, albo chociaż wspólne mieszkanie. Ale zupełnie żadna tego typu inicjatywa ani rozmowa od niego nie wyszła. Nie chcę go do niczego zmuszać i tak zrobił dla mnie w życiu bardzo wiele. Może taką relację utrzymuje, bo nie chce stracić kontaktu z córką, a dodatkowo myślę, że na pewno mnie lubi. Ale dla mnie to za mało, ja go kocham. Tylko, że przestaję wierzyć, że on to odwzajemni. Dlatego znowu zaczęłam rozważać ucieczkę i urwanie kontaktu. Teraz jestem w stanie poradzić sobie z maluchem, mam pieniądze i możliwości. Z drugiej strony jak o tym myślę to jest mi głupio, że chcę go tak oszukać i nie dać mu nawet możliwości dowiedzenia się prawdy. Ale najgorsze w tym wszystkim jest chyba jak wytłumaczyć to wszystko córce.W dodatku nie mam ochoty nigdzie się przeprowadzać ułożyłam sobie tu życie, zupełnie sobie tego nie mogę wyobrazić na poważnie. Proszę napiszcie szczerze co o tym myślicie. I przepraszam za chaos w tym wszystkim, ale jestem strasznie pogubiona.
I chciałam jeszcze podkreślić, że to jest chciana ciąża. Wiem, że wiele komplikuje, ale ja bardzo chcę tego dziecka. I wiem, że może to było mało odpowiedzialne z mojej strony, ponieważ zabezpieczaliśmy się sporadycznie. Słaba to obrona dla mnie, ale on jest rezydentem ginekologii i no w sumie sama nie wiem na co liczyłam...
klarajulia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 07:11   #2
venir
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 485
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez klarajulia Pokaż wiadomość
Witajcie.

Mam tutaj konto, ale założyłam nowe, ponieważ jest to dla mnie bardzo osobista sprawa. Kilka szczegółów jest pozmienianych, ale nie mają raczej wpływu na ogólny obraz sytuacji. Chciałabym poprosić o nie ocenianie w chamski sposób mojego życia, ponieważ już wiele złego na ten temat usłyszałam i więcej nie potrzebuję. Proszę Was po prostu o poradę.

W dużym skrócie postaram się opisać o co chodzi.

W wieku 18 lat, chwilę przed maturą zaszłam w ciążę. Z perspektywy czasu myślę, że stało się to w połowie przez głupotę, a w połowie przez głupi zbieg okoliczności. Dodatkowo w tym samym momencie dowiedziałam się, że mój chłopak mnie zdradza. Kiedy rodzice dowiedzieli się o ciąży dosłownie się wściekli i wyrzucili mnie z domu. Po pewnym czasie chcieli naprawić relacje, ale do tej pory kontakt z nimi mam ograniczony.

Postanowiłam uciec praktycznie na drugi koniec Polski i szukałam jakiegoś wyjścia z sytuacji.Był to dla mnie tragiczny okres, miałam nawet myśli samobójcze. Za trochę pieniędzy jakie wówczas miałam wynajęłam bardzo tanio pokój od studenta, który zostawiał go tylko na wakacje i dlatego płaciliśmy po połowie. I w tym mieszkaniu poznałam moją najlepszą w życiu przyjaciółkę, a potem także przyjaciela. Są to najwspanialsi ludzie jakich poznałam w życiu i niewyobrażalnie dużo im zawdzięczam. Pomogli mi znaleźć pracę, wspierali finansowo, opiekowali się moją córką. Praktycznie to dzięki nim wyszłam w życiu na prostą bo nie wierzę, że sama byłabym w stanie.

Byli ze mną w szpitalu, gdy rodziłam córkę, przez pierwsze miesiące pomagali mi w opiece nad nią, bo ostatecznie zostałam z nimi w mieszkaniu na stałe. Było to dla mnie niesamowite, że choć studiowali, mieli mnóstwo nauki, do tego życie towarzyskie to poświęcali mi i małej tak wiele czasu. Niejednokrotnie pomoc okazali mi również ich rodzice. Piszę o tym, że podkreślić jak wiele im zawdzięczam. Oczywiście ja również niejednokrotnie pomogłam im w życiu i do tej pory jestem w stanie zrobić dla nich niemal wszystko.

Nasza przyjaźń z biegiem lat zaczęła się jednak zmieniać. Przyjaciółka znalazła chłopaka, który jest już jej mężem i urodziła dziecko. Przez to trochę wycofaliśmy się z jej życia, aby dać jej więcej przestrzeni dla własnej rodziny. Natomiast z moim przyjacielem bardzo powoli relacja ewoluowała do tego co jest obecnie. Traktowałam go wiele lat jak świetnego przyjaciela. Byliśmy ze sobą szczerzy do bólu, wytykał mi, że nie zdołam wejść w żaden związek, ponieważ za bardzo skupiam się na dziecku i jestem zamknięta na wszystkich kolesi. Myślę, że to prawda, bo od liceum nie byłam z nikim nawet na randce. On miał przez te lata chyba 4 dziewczyny, tyle naliczyłam, dużo randkował i się bawił. Kiedy właśnie moja przyjaciółka wyszła za mąż, my z przyjacielem bardzo się zbliżyliśmy. Mieszkaliśmy już wtedy oddzielnie, ale dosyć blisko. Czasem wpadaliśmy do siebie codziennie, czasem co kilka dni. Co tydzień w piątek on odbierał moją córkę ze szkoły i opiekował się nią do wieczora, ponieważ ja miałam wtedy kurs. Dwa lata temu, pod moją nieobecność spytała czy może mówić do niego tato i on się zgodził. Rzeczywiście traktuje ją jak córkę, często do niej dzwoni, kupuje prezenty itp.

I teraz tak naprawdę sedno sprawy. Od około roku zaczęliśmy ze sobą sypiać. Sama nie wiem jak to się zaczęło. Prawda jest taka, że zawsze mi się bardzo podobał, ale trzymałam dystans bo byłam pewna, że nie mam u niego szans. I chyba nic się w tym względzie nie zmieniło zresztą. Dodatkowo jestem w 10 tygodniu ciąży. Ta sytuacja zaczęła mnie przerastać. Nie chodzi o dziecko, którego chcę z całego serca i zawsze marzyłam o rodzeństwie dla córki. Ale chodzi o naszą relację, która zupełnie się nie zmienia. Z tego wszystkiego plątam się już w tym wszystkim i nie mam pojęcia co mam teraz zrobić. On doskonale wie, że ja bym chciała się zakochać w życiu i wziąć ślub. Więc gdyby chciał ze mną być to na pewno już dawno by to zaproponował, albo chociaż wspólne mieszkanie. Ale zupełnie żadna tego typu inicjatywa ani rozmowa od niego nie wyszła. Nie chcę go do niczego zmuszać i tak zrobił dla mnie w życiu bardzo wiele. Może taką relację utrzymuje, bo nie chce stracić kontaktu z córką, a dodatkowo myślę, że na pewno mnie lubi. Ale dla mnie to za mało, ja go kocham. Tylko, że przestaję wierzyć, że on to odwzajemni. Dlatego znowu zaczęłam rozważać ucieczkę i urwanie kontaktu. Teraz jestem w stanie poradzić sobie z maluchem, mam pieniądze i możliwości. Z drugiej strony jak o tym myślę to jest mi głupio, że chcę go tak oszukać i nie dać mu nawet możliwości dowiedzenia się prawdy. Ale najgorsze w tym wszystkim jest chyba jak wytłumaczyć to wszystko córce.W dodatku nie mam ochoty nigdzie się przeprowadzać ułożyłam sobie tu życie, zupełnie sobie tego nie mogę wyobrazić na poważnie. Proszę napiszcie szczerze co o tym myślicie. I przepraszam za chaos w tym wszystkim, ale jestem strasznie pogubiona.

I chciałam jeszcze podkreślić, że to jest chciana ciąża. Wiem, że wiele komplikuje, ale ja bardzo chcę tego dziecka. I wiem, że może to było mało odpowiedzialne z mojej strony, ponieważ zabezpieczaliśmy się sporadycznie. Słaba to obrona dla mnie, ale on jest rezydentem ginekologii i no w sumie sama nie wiem na co liczyłam...
Zdecydowanie powiedz mu o ciąży. Nie rozumiem dlaczego chcesz to przed nim zataić?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
venir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 07:24   #3
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 17 363
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez klarajulia Pokaż wiadomość
On doskonale wie, że ja bym chciała się zakochać w życiu i wziąć ślub. Więc gdyby chciał ze mną być to na pewno już dawno by to zaproponował, albo chociaż wspólne mieszkanie. Ale zupełnie żadna tego typu inicjatywa ani rozmowa od niego nie wyszła. Nie chcę go do niczego zmuszać i tak zrobił dla mnie w życiu bardzo wiele. Może taką relację utrzymuje, bo nie chce stracić kontaktu z córką, a dodatkowo myślę, że na pewno mnie lubi. Ale dla mnie to za mało, ja go kocham. Tylko, że przestaję wierzyć, że on to odwzajemni.
Nie rozumiem dlaczego taka rozmowa koniecznie musi wyjść od niego. To jest bardziej w twoim interesie, więc to ty powinnaś zaproponować. I nie, propozycja to nie jest zmuszanie.
Cytat:
Dlatego znowu zaczęłam rozważać ucieczkę i urwanie kontaktu. Teraz jestem w stanie poradzić sobie z maluchem, mam pieniądze i możliwości. Z drugiej strony jak o tym myślę to jest mi głupio, że chcę go tak oszukać i nie dać mu nawet możliwości dowiedzenia się prawdy.
Uważam, że chyba jaja sobie robisz i chcesz się zachować zupełnie niepoważnie. Facet zapewne dobrze wie skąd się biorą dzieci, więc wiadomość o ciąży to żadne wielkie zaskoczenie nie będzie. Twój pomysł z urywaniem kontaktu i ucieczką z ułożonego życia to jakieś kuriozum i nie wiem co ty właściwie chcesz tym osiągnąć. Nie dość, że zachowujesz się nieracjonalnie, to jeszcze chcesz niepoważnie potraktować faceta, którego rzekomo kochasz
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 08:06   #4
farmaceutka88
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 732
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Kompletnie nie rozumiem po co ta ucieczka. Tak, zdecydowanie powinnas mu powiedziec o ciazy i swoich rozterkach. Czemu z nim o tym nie porozmawiasz? Tak naprawde sprawe rozwiazuje wspolne mieszkanie i tyle. On kogos ma a z Toba tylko sypia czy co?
farmaceutka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 08:11   #5
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 17 137
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Tak, powinnaś powiedzieć.

Tym bardziej, że chcesz i dziecka i faceta.

Nie rozumiem pomysłu z ucieczką.

Pewnie boisz się, że zareaguje jak rodzice czy coś w tym stylu, bo innego wytłumaczenia na taki pomysł nie mam.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 08:49   #6
patrycjapatib
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycjapatib
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 2 884
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Zaraz, zaraz, Twoj kumpel postanowil byc dla Twojej corki 'tata' i Ty nie mialas zadnych obiekcji?

Troche dziwne, sypiac ze soba, sypiacie, niby corke razem wychowujecie, ale usiasc i sie zdeklarowac nie ma komu. A nawet nie ma miedzy Wami zadnej czulosci. Nie rozumiem o co chodzi Wam obojgu
__________________
Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz
patrycjapatib jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 08:54   #7
Mija62
uparta chmura
 
Avatar Mija62
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Miasto Portowe
Wiadomości: 2 634
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Kompletnie nie rozumiem po co ta ucieczka. Tak, zdecydowanie powinnas mu powiedziec o ciazy i swoich rozterkach. Czemu z nim o tym nie porozmawiasz? Tak naprawde sprawe rozwiazuje wspolne mieszkanie i tyle. On kogos ma a z Toba tylko sypia czy co?
Myślę, że to trauma autorki z poprzedniej ciąży.
__________________
Cry Me A River

https://youtu.be/AhXH2UnOQ-4
Mija62 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 09:10   #8
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 842
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Jesteś zobowiązana go poinformować, bo to również jego dziecko, a facet niczym nie zasłużył sobie na ucieczkę.

Natomiast uważam, że powinnaś w pierwszej kolejności zacząć myśleć o dobru dzieci, a nie swoim, bo jak na razie zachowujesz się jak infantylna egoistka, a nie odpowiedzialna i kochająca matka. Po co powołujesz na świat kolejne dziecko skoro nie jesteś w stanie ustalić podstawowych kwestii z jego ojcem? Myślisz, że to taka frajda nie mieć ojca albo zmieniać miejsce zamieszkania i środowisko za każdym razem, kiedy mamusia pyknie sobie bejbika z kolejnym facetem, a potem postanowi wiać?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Leany
Czas edycji: 2019-02-17 o 09:13
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 09:12   #9
Emanuelle_Noire
jadowita żmija
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Karmelowy Pagórek
Wiadomości: 4 554
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Jesteś zobowiązana go poinformować, bo to również jego dziecko, a facet niczym nie zasłużył sobie na ucieczkę.

Natomiast uważam, że powinnaś w pierwszej kolejności zacząć myśleć o dobru dzieci, a nie swoim, bo jak na razie zachowujesz się jak infantylna egoistka, a nie odpowiedzialna i kochająca matka.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Zgadzam sie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

"Kiedy wieczór zmienia się w świt, coś dobija się do mych drzwi-
Nostalgia".
Emanuelle_Noire jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 09:16   #10
klarajulia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Kompletnie nie rozumiem po co ta ucieczka. Tak, zdecydowanie powinnas mu powiedziec o ciazy i swoich rozterkach. Czemu z nim o tym nie porozmawiasz? Tak naprawde sprawe rozwiazuje wspolne mieszkanie i tyle. On kogos ma a z Toba tylko sypia czy co?
Nie ma nikogo od dawna, gdyby był z kimś związany na pewno nie pchałabym się w takie coś.
Okej, może rozmowa wyjść ode mnie, ale nie chcę tego robić bo praktycznie jestem pewna, że nic tym nie osiągnę. Odkąd jestem w ciąży analizuję wszystko i dostrzegam, że on nie chce chyba nic w swoim życiu zmieniać. Znam go, jest pewny siebie i zdecydowany w życiu i był też taki w swoich związkach, zawsze wiedział czego chce, dlatego myślę, że mnie nie chce. I to nie kwestia tego, że każę mu się domyślać o co mi chodzi, tylko on po prostu wie czego ja chcę. Nie o wszystkim trzeba rozmawiać wprost, ponieważ zna mnie tyle lat i jestem pewna, że wie co czuję. Bardzo wiele razy mówiłam mu, że jest najprzystojniejszym facetem jakiego znam, najlepszym itp. Kilka lat temu, pół żartem, powiedziałam mu, że nigdy bym się z nim nie przespała, bo umarłabym ze stresu... To raczej oczywiste, że byłam nim zawsze mocno zauroczona, a teraz to już w ogóle.
Pozwoliłam córce mówić tato, bo to nie jest zwykły kumpel tylko w praktyce mężczyzna, który ją od urodzenia wychowuje w dużym stopniu. I to właśnie z córką widzę największy problem co teraz będzie, bardziej niż z dzieckiem, które go nie zna. Wiem, że "ucieczka" wydaje się mało rozsądna, ale z drugiej strony nie widzę żadnego dobrego wyjścia w tym momencie. Jestem w nim beznadziejnie zakochana i nie wiem jak ma to wyglądać. Będziemy osobno wychowywać dzieci a ja się w nim nadal podkochiwać i cierpieć. Albo honorowo zamieszkamy razem mimo, że on mnie nie kocha. Wiem, że powinnam to wcześniej przemyśleć, ale jakoś myślałam, że sytuacja się miedzy nami wyklaruje. Co do czułości, to nie wygląda tak, że jesteśmy jak tacy kumple zwyczajni. Często się przytulamy, dajemy sobie jakieś prezenty i ta relacja wnosi w moje życie dużo dobrego. Tylko nie ma zupełnie takiego "związkowego" podejścia. Nigdy nie było jakiegoś wyznania uczuć, nie ma żadnych planów na przyszłość dłużej niż kilka miesięcy, ani no nic co wskazywałoby, że możemy zostać normalną rodziną.
klarajulia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 09:16   #11
nightingale__
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 108
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Czyli planowałaś dziecko ze swoim przyjacielem, a on był tego nieświadomy? Wasze relacje są już dość skomplikowane, dlaczego chciałaś je jeszcze bardziej skomplikować? Musisz koniecznie z nim porozmawiać o Waszej sytuacji i o tym, że jesteś w ciąży. Córka traktuje go jak ojca, Ty jesteś z nim w ciąży, ucieczka to nie rozwiązanie. Pomyśl o córce, najwidoczniej brakowało jej ojca albo zastanawiała się na ten temat dlatego zaczęła nazywać Twojego przyjaciela tatą. Może jej wcześniej nie wyjaśniłaś dlaczego nie ma jej ojca z Wami? Teraz chcesz uciec, wziąć córkę i zafundować jej rozłąkę z "ojcem", będziesz w ciąży, urodzisz jej brata lub siostrę - jak jej to wszystko wytłumaczysz? We dwójkę jesteście w stanie wymyślić sensowne rozwiązania, ale bądź z nim szczera i powiedz o swoich uczuciach.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
nightingale__ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 09:30   #12
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 17 363
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez klarajulia Pokaż wiadomość
Nie ma nikogo od dawna, gdyby był z kimś związany na pewno nie pchałabym się w takie coś.
Okej, może rozmowa wyjść ode mnie, ale nie chcę tego robić bo praktycznie jestem pewna, że nic tym nie osiągnę. Odkąd jestem w ciąży analizuję wszystko i dostrzegam, że on nie chce chyba nic w swoim życiu zmieniać. Znam go, jest pewny siebie i zdecydowany w życiu i był też taki w swoich związkach, zawsze wiedział czego chce, dlatego myślę, że mnie nie chce. I to nie kwestia tego, że każę mu się domyślać o co mi chodzi, tylko on po prostu wie czego ja chcę. Nie o wszystkim trzeba rozmawiać wprost, ponieważ zna mnie tyle lat i jestem pewna, że wie co czuję. Bardzo wiele razy mówiłam mu, że jest najprzystojniejszym facetem jakiego znam, najlepszym itp. Kilka lat temu, pół żartem, powiedziałam mu, że nigdy bym się z nim nie przespała, bo umarłabym ze stresu... To raczej oczywiste, że byłam nim zawsze mocno zauroczona, a teraz to już w ogóle.
Pozwoliłam córce mówić tato, bo to nie jest zwykły kumpel tylko w praktyce mężczyzna, który ją od urodzenia wychowuje w dużym stopniu. I to właśnie z córką widzę największy problem co teraz będzie, bardziej niż z dzieckiem, które go nie zna. Wiem, że "ucieczka" wydaje się mało rozsądna, ale z drugiej strony nie widzę żadnego dobrego wyjścia w tym momencie. Jestem w nim beznadziejnie zakochana i nie wiem jak ma to wyglądać. Będziemy osobno wychowywać dzieci a ja się w nim nadal podkochiwać i cierpieć. Albo honorowo zamieszkamy razem mimo, że on mnie nie kocha. Wiem, że powinnam to wcześniej przemyśleć, ale jakoś myślałam, że sytuacja się miedzy nami wyklaruje. Co do czułości, to nie wygląda tak, że jesteśmy jak tacy kumple zwyczajni. Często się przytulamy, dajemy sobie jakieś prezenty i ta relacja wnosi w moje życie dużo dobrego. Tylko nie ma zupełnie takiego "związkowego" podejścia. Nigdy nie było jakiegoś wyznania uczuć, nie ma żadnych planów na przyszłość dłużej niż kilka miesięcy, ani no nic co wskazywałoby, że możemy zostać normalną rodziną.
Dlaczego ciągle piszesz o tej sytuacji tak, jakby wszystko zależało od niego i jego decyzji? Sama nic nie robisz w kierunku "prawdziwszego" związku tak samo jak on nie robi. Ty też jesteś za tę sytuację odpowiedzialna.
Cytat:
Napisane przez nightingale__ Pokaż wiadomość
Czyli planowałaś dziecko ze swoim przyjacielem, a on był tego nieświadomy?
Jak mógł być nieświadomy, skoro razem uprawiali seks bez zabezpieczenia regularnie?
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 09:49   #13
farmaceutka88
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 732
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Jako rezydent ginekologii na pewno wiedzial, ze seks bez zabezpieczen moze sie skonczyc ciaza. Zreszta nie trzeba konczyc medycyny, zeby to wiedziec. Co, myslal, ze mu sie uda? Albo ze bierzesz tabletki? Jesli sie zdziwi przy rozmowie, ze jestes w ciazy z nim (tak, rozmowie, przeciez sie nie domysli), to bedzie wrecz kuriozalne. Poza tym i tak brzucha nie ukryjesz.



Wg mnie wylozenie kawy na lawe wcale glupie nie jest. I tak Cie to nie ominie. A on moze myslec to samo co Ty. Dorosli ludzie ze soba rozmawiaja, a nie sie domyslaja. A przeciez jestescie dorosli, prawda?





Nie mozesz wiecznie uciekac. Raz to zrobilas, udalo sie, mialas farta, ze spotkalas zyczliwych ludzi wobec Ciebie, ktorzy Ci pomogli. Przeciez wiesz, ze moglo byc roznie.

---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------

Po prostu spytaj go, czy on chce tworzyc z Toba rodzine, byc z Toba, mieszkac. Jak to dalej wodzi? Czy cos do Ciebie czuje poza przyjaznia. Skoro jestes z nim w ciazy to tez niech sie okresli, juz nie jestescie nastolatkami bez zobowiazan, bedziecie mieli dziecko.
farmaceutka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 10:30   #14
Hanako
lubi eks swojego męża
 
Avatar Hanako
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 791
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Nie jestem w stanie zrozumieć jednego: dlaczego zaplanowałaś zajście w ciążę z człowiekiem, z którym nawet nie potrafisz porozmawiać o statusie waszej relacji? Dlaczego wybrałaś go na ojca swojego dziecka? Czym była poparta ta decyzja?
Pomijając konieczność rozmowy z ojcem dziecka - i on ma prawo wiedzieć, i dziecko ma prawo do kontaktu z ojcem, co zresztą starsza córka daje ci dobitnie do zrozumienia - polecam, żebyś wybrała się na terapię, dla dobra swoich dzieci. Pochopne decyzje, jakie teraz podejmujesz, wróżą im raczej niewesołą przyszłość: co kilka lat nowy wujek, a rodzeństwo każde po innym ojcu. Naprawdę tego dla nich chcesz? Zamiast stabilnego, bezpiecznego domu, wieczne ucieczki, ciągłe zmiany, niejasne układy, niepewność? Bo to, co teraz planujesz, właśnie do tego zmierza.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
chase the rain!
Hanako jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 10:42   #15
klarajulia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Dlaczego ciągle piszesz o tej sytuacji tak, jakby wszystko zależało od niego i jego decyzji? Sama nic nie robisz w kierunku "prawdziwszego" związku tak samo jak on nie robi. Ty też jesteś za tę sytuację odpowiedzialna.
Jak mógł być nieświadomy, skoro razem uprawiali seks bez zabezpieczenia regularnie?
Piszę dlatego, bo czuję, że to ja jestem na przegranej pozycji. To ja chcę czegoś więcej, nie on. Jednocześnie nie chcę jakoś na niego naciskać, wymagać i tym podobne, bo chciałabym, żeby był szczęśliwy w życiu i ułożył je sobie tak jak tego chce. To jest naprawdę wspaniały człowiek i zasługuje na to.

I tak czułam, że niektórzy potraktują mnie jak nieodpowiedzialną idiotkę, która robi sobie dzieci na prawo i lewo. Ale wcale tak nie jest, od liceum z nikim nie byłam, ani się nie umawiałam właśnie ze względu na dobro córki. On był z nami od zawsze i nasze relacje tworzyły się bardzo naturalnie, więc ciężko żebym ograniczała je na siłę. Moja córka wie, że jej biologiczny ojciec mieszka daleko i nie jest częścią naszej rodziny. Wytłumaczyłam jej to tak, jak uznałam za słuszne. To było wszystko naprawdę trudne i z perspektywy czasu nie widzę żebym miała wtedy jakieś inne wyjście. Ale teraz to już bez znaczenia. Za tatę uważa mojego przyjaciela, nie wynika to z jej niezrozumienia sytuacji, ale z charakteru ich relacji po prostu. Dziś na przykład jadą razem do jego rodziców, bo ja mam po południu spotkanie.

I rozumiem, że macie rację, powinnam mu powiedzieć. Jeszcze parę miesięcy temu jak myślałam, że mogę zajść w ciążę, bo gdzieś z tyłu głowy się z tym liczyłam, to jakoś widziałam to bardzo prosto. Przecież jest dobrze, dogadujemy się świetnie, będziemy wychowywać dwójkę. I wyobrażałam sobie, że pójdzie to w kierunku normalnego związku. Ale odkąd jestem w ciąży, nie wiem, może to hormony, ale widzę wszystko w ciemnych barwach. Że nie jest tak, jak być powinno, że nic z tego nie będzie i tylko wszystko skomplikowałam. Po prostu jakoś miałam w głowie inny scenariusz i dlatego teraz mi jakoś ciężko.
klarajulia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 10:51   #16
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 17 363
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez klarajulia Pokaż wiadomość
Piszę dlatego, bo czuję, że to ja jestem na przegranej pozycji. To ja chcę czegoś więcej, nie on. Jednocześnie nie chcę jakoś na niego naciskać, wymagać i tym podobne, bo chciałabym, żeby był szczęśliwy w życiu i ułożył je sobie tak jak tego chce. To jest naprawdę wspaniały człowiek i zasługuje na to.
Skąd wiesz czego on chce/nie chce, skoro z nim nie rozmawiałaś na ten temat? I przestań już wyskakiwać z tym naciskaniem, bo rozmowa albo propozycja żadnym naciskaniem nie jest.
Cytat:
I tak czułam, że niektórzy potraktują mnie jak nieodpowiedzialną idiotkę, która robi sobie dzieci na prawo i lewo. Ale wcale tak nie jest, od liceum z nikim nie byłam, ani się nie umawiałam właśnie ze względu na dobro córki.
Co takiego twoja córka zyskuje mając matkę, która się z nikim nie umawia? To jest kolejny przejaw twojego dziwacznego toku myślenia, który się nadaje na terapię.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 11:01   #17
klarajulia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Skąd wiesz czego on chce/nie chce, skoro z nim nie rozmawiałaś na ten temat? I przestań już wyskakiwać z tym naciskaniem, bo rozmowa albo propozycja żadnym naciskaniem nie jest.
Co takiego twoja córka zyskuje mając matkę, która się z nikim nie umawia? To jest kolejny przejaw twojego dziwacznego toku myślenia, który się nadaje na terapię.
Zyskuje to co mi ktoś wyżej właśnie zarzucał. Nie ma żadnego wujka co kilka lat, ciągłych zmian. Od urodzenia do tej pory zapewniałam jej stabilizację i dalej jej dobro jest dla mnie najważniejsze, wbrew wielu opiniom.
Poza tym wolny czas wolę poświęcać jej, ewentualnie pracy niż umawiać się na randki,
klarajulia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 11:09   #18
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 17 363
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez klarajulia Pokaż wiadomość
Zyskuje to co mi ktoś wyżej właśnie zarzucał. Nie ma żadnego wujka co kilka lat, ciągłych zmian. Od urodzenia do tej pory zapewniałam jej stabilizację i dalej jej dobro jest dla mnie najważniejsze, wbrew wielu opiniom.
Poza tym wolny czas wolę poświęcać jej, ewentualnie pracy niż umawiać się na randki,
To, że ty się z kimś umawiasz, nie oznacza z automatu przedstawiania tego faceta córce jako "wujka". Ona nawet nie musiałaby wiedzieć, że się z kimś spotykasz.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 11:14   #19
klarajulia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
To, że ty się z kimś umawiasz, nie oznacza z automatu przedstawiania tego faceta córce jako "wujka". Ona nawet nie musiałaby wiedzieć, że się z kimś spotykasz.
Naprawdę rozumiem takie rzeczy, pisałam już, że wolałam wolny czas poświęcać jej lub rozwijać się w pracy.
klarajulia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 11:31   #20
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 23 026
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Ile masz lat?
Moim zdaniem ucieczką chcesz go ukarać za to że on cię jak zakładasz nie kocha. Nie tylko przecież nie będzie wiedział o biologicznym dziecku, ale straci kontakt z przysposobioną córką (przy okazji starszej córce gwałtownie odbierzesz kogoś kogo uważa za tatę) i przyjaciółkę.

Moim zdaniem nawet jak nic wam nie wyjdzie i nie będziesz w związku jak byś chciała to z szacunku dla siebie i swoich potrzeb - a wiesz czego chcesz - powinnaś jasno powiedzieć czego chcesz i potrzebujesz i nie wstydzić się tego. On nie ma obowiązku spełniać twojego marzenia jakim jest bycie parą i zwyczajną rodziną - ale ty masz prawo marzyć o tym i oczekiwać tego.
Jak dla mnie sypiając z kimś od roku i kto jest twoim przyjacielem i od zawsze ci się podobał - masz prawo oczekiwać miłości (inna sprawa że jak dla mnie w uczuciowy ambaras i ten dziwny układ wpakowałaś się sama. Osobiście nie ogarniam jak można sypiać z kimś tyle czasu, podkochiwać się w tej osobie, stworzyć z kimś pozory rodziny i nie wywalić kawę na ławę że chce się czegoś więcej). Możesz jej nie dostać ale możesz też zdecydować jak ten wasz ''związek'' będzie wyglądał dalej.
Uważam zatem że powinnaś porozmawiać i coś konkretnego ustalić, ale ja nie jestem tobą.

Może natomiast nie będzie tak źle jak opisujesz.
Ludzie z biegiem czasu zazwyczaj dojrzewają, trochę im się zmieniają priorytety i nawet jak w kimś nie widziałaś partnera 5 czy 10 lat temu nie oznacza że potem również nie. Także jak dla mnie szansę masz.
Ale ja w ogóle uważam za mocno pokręcone tak się z kimś blisko przyjaźnić, tatować jego dziecku, spędzać z kimś masę czasu, odbierać jego dziecko i zajmować się nim co najmniej co tydzien, i ogólnie zachowywać się jak partner a ewentualnie twierdzić że się kogoś tylko lubi. Mnie by się nie chciało poświęcać aż tyle czasu i energii (być bratnią duszą i się seksować) tylko komuś lubianemu.
Nie wiem, nie porozmawiasz, się nie dowiesz.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2019-02-17 o 11:34
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 11:40   #21
lady666macbeth
Zakorzenienie
 
Avatar lady666macbeth
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 8 319
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

uważam że powinnaś mu powiedzieć o tym że jesteś w ciąży. I to jak najszybciej.
Skoro nie wiesz jak to wygląda z jego strony to nie zakładaj od razu wszystkiego w czarnych barwach. tylko najpierw z nim otwarcie porozmawiaj, powiedz mu to co napisałaś nam.

będę trzymać kciuki żeby Ci się udało.

i nie odkładaj tej rozmowy na później. Bo nic tym nie zyskasz.

---------- Dopisano o 12:40 ---------- Poprzedni post napisano o 12:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
Ale ja w ogóle uważam za mocno pokręcone tak się z kimś blisko przyjaźnić, tatować jego dziecku, spędzać z kimś masę czasu, odbierać jego dziecko i zajmować się nim co najmniej co tydzien, i ogólnie zachowywać się jak partner a ewentualnie twierdzić że się kogoś tylko lubi. Mnie by się nie chciało poświęcać aż tyle czasu i energii (być bratnią duszą i się seksować) tylko komuś lubianemu.
Nie wiem, nie porozmawiasz, się nie dowiesz.
też tak uważam. Coś widocznie w nim siedzi, skoro jest tak blisko autorki i jej córeczki.
__________________
"Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi."
lady666macbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 12:15   #22
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 807
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez lady666macbeth Pokaż wiadomość
(...)
też tak uważam. Coś widocznie w nim siedzi, skoro jest tak blisko autorki i jej córeczki.
Może w nim siedzieć przyjaźń. Może w nim siedzieć też "jest jak jest, póki nienazwane, jest dobrze". W każdym bądź razie, póki ona z nim nie pogada, to się nie dowie. Ciąża zmienia jednak wszystko, bo jak dotąd była to dosyć bliska, ale jednak na luzie relacja.

Czas pokaże i wszystko i tak zweryfikuje. Pierwsza reakcja faceta na ciążę może być hiper pozytywna, a potem wcale bajki nie będzie. Może być średnio pozytywna, a sprawdzi się jako ojciec doskonale.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 14:36   #23
patrycjapatib
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycjapatib
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 2 884
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Ale skad Ty mozesz wiedziec co on o tym mysli skoro ani razu o tym nie gadaliscie? Zreszta z biegiem czasu mogl zmienic podejscie. To, ze zadne z Was tego tematu do tej pory nie podjelo jest moim zdaniem slabe.

Cytat:
Napisane przez klarajulia Pokaż wiadomość
I tak czułam, że niektórzy potraktują mnie jak nieodpowiedzialną idiotkę, która robi sobie dzieci na prawo i lewo. Ale wcale tak nie jest, od liceum z nikim nie byłam, ani się nie umawiałam właśnie ze względu na dobro córki. On był z nami od zawsze i nasze relacje tworzyły się bardzo naturalnie, więc ciężko żebym ograniczała je na siłę. Moja córka wie, że jej biologiczny ojciec mieszka daleko i nie jest częścią naszej rodziny. Wytłumaczyłam jej to tak, jak uznałam za słuszne.
Bez obrazy, ale uprawianie seksu bez zabezpieczenia z kims, kto nie jest w stanie nawet nazwac Waszej relacji jest nieodpowiedzialne. Dziwie sie Tobie, ze abstynencje seksualna uwazasz za lepsze dla corki niz bezpieczny i pewny dom.

Niby wszystko naturalnie, ale sama widzisz, ze ta relacja jest mocno popaprana, nie rozumiem jak mozna unikac rozmow na pewne tematy w Twojej sytuacji.

A ucieczka to juz w ogole absurdalny pomysl. Niby go kochasz, niby wielka przyjazn, a bez slowa chcesz go zostawic i to jeszcze bez powodu. Pogadaj z nim w koncu i razem ustalcie co dalej. Zeby chlop mial pelny obraz sytuacji, wyznaj wszystko. Jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale nie musisz od razu leciec na drugi koniec Polski. Bez obrazy, ale kojarzy mi sie to z sytuacja nastolatki, ktora na sile chce wszystko niepotrzebnie udramatyzowac. Naprawde polecam przepracowac pewne sprawy u psychologa.
__________________
Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz
patrycjapatib jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 15:49   #24
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 840
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Autorko masz tak wielki lęk przed odrzuceniem, że sama chcesz "odrzucić" to o czym marzysz czyli faceta, bezpieczeństwo, dom, rodzinę, poukładane życie, żeby tylko nie przeżyć EWENTUALNIEJ porażki w postaci kolejnego odrzucenia. Proste mechanizmy z którymi trzeba walczyć (tak!walczyć) na terapii.
Chlop moze nie ma pojęcia,że rodziną NIE jesteście. Równie dobrze on moze uważać,że skoro nie rozmawiacie o tym A on zabiera twoją córkę do swoich rodziców, to rodziną jesteście ino nie sformalizowaliście związku.
Że tak zacytuję klasyka U know nothing pogadaj z nim.
Swoją drogą- w 2 ciąży mialam takie same jazdy i pomysły, żeby uciec od męża... hormonalne popapranie to bylo. Może tobie też się hormony na łeb walą?

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 18:05   #25
nightingale__
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 108
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

[QUOTE=Lisbeth;86508066
Jak mógł być nieświadomy, skoro razem uprawiali seks bez zabezpieczenia regularnie? [/QUOTE]

Ok, doczytałam teraz, że sporadycznie się zabezpieczali.
Autorko, jesteście przyjaciółmi, sypiacie ze sobą od roku, Twoja córka zwraca się do niego "tato". Nie ma opcji, by on czegoś nie czuł. Porozmawiaj z nim.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
nightingale__ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 18:38   #26
patrycjapatib
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycjapatib
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 2 884
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez nightingale__ Pokaż wiadomość
Ok, doczytałam teraz, że sporadycznie się zabezpieczali.
Autorko, jesteście przyjaciółmi, sypiacie ze sobą od roku, Twoja córka zwraca się do niego "tato". Nie ma opcji, by on czegoś nie czuł. Porozmawiaj z nim.
Oczywiscie, ze jest. Bycie przyjaciolmi, seks i zzycie sie z jej corka nie swiadczy o uczuciu do niej.
__________________
Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz
patrycjapatib jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 18:40   #27
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 807
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Cytat:
Napisane przez patrycjapatib Pokaż wiadomość
Oczywiscie, ze jest. Bycie przyjaciolmi, seks i zzycie sie z jej corka nie swiadczy o uczuciu do niej.
Jak wyżej. Przestałabym gdybać. Rozmowa z facetem plus czas wyjaśnią wszystko. Bo pierwsza reakcja może być entuzjastyczna / niezbyt entuzjastyczna lub "muszę to przemyśleć", a co będzie potem, to i tak czas pokaże.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 18:43   #28
ruda_beksa
Zakorzenienie
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 8 823
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Tak szczerze mówiąc, autorko, to autentycznie przeraża mnie że ty w ogóle rozważasz "ghosting" faceta który:

- wspierał cię latami, zrobił dla ciebie bardzo dużo kiedy potrzebowałaś pomocy (pomagał finansowo, opiekował się dzieckiem)
- pozwolił żeby twoje dziecko mówiło do niego tato
- jest ojcem twojego drugiego dziecka

No rany boskie. Mam nadzieję że to hormony, jak pisze la'Mbria, bo to jest naprawdę... martwiące. Facet zasługuje na prawdę. A twoja córka zasługuje na stabilne życie rodzinne, nie mamusine ucieczki w siną dal gdy tylko rzeczy robią się zbyt skomplikowane. Dziecko to nie zabawka którą możesz przestawić z jednego miejsca w drugie i będzie ok.
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0
ruda_beksa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 20:42   #29
klarajulia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 9
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Wyszła większa makabra niż byłam to sobie w stanie wyobrazić. Sorki, piszę w nerwach, pewnie mnie zaraz zjedziecie, ale muszę po prostu to z siebie wyrzucić. Napisałam do niego smsa, że chcę dziś pogadać, przyjechali wieczorem no i posiedzieliśmy razem, wszystko miło, opowieści jak tam dzień minął, herbatka, no wspaniale… Jak zostaliśmy sami to pyta o co chodzi. Mnie zatkało, po prostu myślę, nie przejdzie mi to przez gardło, nie ma opcji. Ale byłam nastawiona już jakoś bojowo więc zaczęłam, że jakbym teraz umarła to nie wiadomo co się stanie z moją córką. Nie pytajcie skąd w ogóle coś takiego, w ułamku sekundy mi to na myśl przyszło. On się zmartwił i zaczął dopytywać co mi dolega, czy jestem chora i o to ciągle jestem smutna ostatnio. Mówię mu sto razy, że nie jestem, a on dalej czy coś ukrywam. Już mnie to zaczęło irytować, więc mówię, że chcę pogadać o mojej córce a on uczepił się jakiś rzeczy. On na to że chyba zapominam, że to też jego córka i mówię specjalnie „moja” żeby mu dopiec i ostatnio jestem dla niego okropna. Uspokoił się i mówi do mnie, że dużo się dziś działo pogadamy o tym kiedyś na spokojnie. Myślałam, że wyjdę z siebie, piszę mu wcześniej, stresuję, chcę już pogadać a ten olewa. I powiedziałam mu: „kiedyś to już może nie będzie o czym gadać”. Jeszcze nigdy nie widziałam go tak wkurzonego. Zaczął prawie krzyczeć, czy sobie z niego żartuję i czy się z kimś spotykam i żebym nie była taka pewna bo on poruszy niebo i ziemię i nigdy mu córki nie zabiorę. Byłam w szoku po tych słowach i mówię żeby się zastanowił co w ogóle mówi i po co w ogóle bym wtedy poruszała z nim ten temat. Tak mnie to wszystko zdenerwowało, że nie umiałam się już uspokoić. On do mnie na koniec powiedział żebym się wreszcie zastanowiła czego chcę w życiu, to mu mówię, że to on ma z tym największy problem żeby się określić i niech lepiej już stąd idzie. No i on po prostu wyszedł.

Wiem, że w dużej mierze to moja wina, po prostu chciałam go jakoś zmusić żeby coś konkretnego wreszcie powiedział. Jestem ostatnio okropna, mam straszne nastroje i ciągle jestem zmęczona. Wiem, że mnie to nie usprawiedliwia, ale sama już nie wiem co się ze mną dzieje. Nigdy przedtem się o nic tak nie pokłóciliśmy i naprawdę nie tak wyglądały nasze rozmowy… Najgorsze, że teraz czuję się jeszcze gorzej, nic z tego nie wynikło. Siedzę i myślę, czy mu po prostu nie napisać smsa, że jestem w ciąży i niech się dzieje co chce, bo gorzej już chyba być nie może.
klarajulia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-17, 20:53   #30
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 807
Dot.: Czy powinnam mu powiedzieć?

Ale jaka makabra? Przesadzasz i to grubo. Tak, pokłóciliście się, zdarza się. Ochłoniecie, umówicie się za dzień, czy dwa na spotkanie i pogadacie na spokojnie. Nie pisz mu sms-ów, nie twórz kolejnych napięć i dramacików. Zacznij się zachowywać jak dorosła.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2019-02-17 o 20:54
Ellen_Ripley jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-10 15:47:39


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:56.