Wasza najgorsza randka ;) - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-01-19, 18:27   #1
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Talking

Wasza najgorsza randka ;)


Zostałam zainspirowana wątkiem na gazecie.pl.

Opiszcie swoje najgorsze wpadki i przeżycia randkowe Ja muszę intensywnie pomyśleć żeby mi sie przypomniało, bo nie miałam specjalnie wielu randek.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 18:35   #2
Meariel
调解人
 
Avatar Meariel
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Wiadomości: 3 385
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Najgorsza? Hmmm... jedna mi przychodzi do głowy: facet nie przyszedł A sam mnie zaprosił!
__________________
Make up, not war!
Meariel jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 18:58   #3
monyczkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar monyczkaaa
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 7 861
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

najgorsza randka to randka, na której przez godzinę słuchałam tylko i wyłącznie paplania chlopaka o komputerach
monyczkaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 19:08   #4
aleksandra_119
Zadomowienie
 
Avatar aleksandra_119
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 206
Wyślij wiadomość przez MSN do aleksandra_119
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Pare lat temu umówiłam się z chlopakiem, który akurat korzystając z okazji, że jest w centrum miasta chciał sprzedać w komisie telefon. Ciągnął mnie tak od komisu do komisu, bo nigdzie tego telefonu nie chcieli Po 40 minutach wysłałam przyjaciółce smsa żeby do mnie zadzwoniła i po tym telefonie powiedziałam mu, że koniecznie muszę lecieć. Dziś się z tego śmieję, ale wtedy byłam zażenowana strasznie, dodam, że zmarznięta, bo była to sroga zima. Następnego dnia on zadzownił, by umówić się na kolejną randkę, wtedy już stanowczo odmówiłam
__________________


aleksandra_119 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 19:29   #5
aptekus
Rozeznanie
 
Avatar aptekus
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Wielko Polska
Wiadomości: 654
Wink Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

phehe...
miałam kiedys taka randke (pierwszą z cyklu z jednym przystojniakiem ). Poszlismy do spagetteri w centrum Poznania.
Zamówiłam spagetti przekonana, że on równiez takie sobie weźmie. Niestety nie dogadaliśmy się. Sama musiałam wciągać swoja porcję, podczas gdy on sie przyglądał moim próbom jedzenia bez ufyflania sie sosem.

Później zauważyłam, że jakiś inny facet sie mi przygląda. Siedział nieopodal Nas i ciągle sie wpatrywał. Pomyślałam: hmmm...pewnie mu się podobam.

Gdy zbieraliśmy się do wyjścia ten drugi facet cały czas siedział przy swoim stoliku, jakby nigdy nic.
I kiedy juz wychodziliśmy mój randkowy przyjaciel przepuścił mnie w drzwiach pierwszą.
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ten drugi znalazł się zaraz za plecami mojej randki. I ukradkiem uszczypnął moja randkę w pośladek.

phihi...strasznie mi sie chciało śmiać, bo to nie mna był zainteresowany ten drugi facet.
To przeżycie pewnie zostawiło traumatyczne wspomnienia u mojego kolegi.
aptekus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 19:35   #6
Bridget
Zakorzenienie
 
Avatar Bridget
 
Zarejestrowany: 2003-03
Wiadomości: 12 574
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Kiedyś umówiłam się z takim kolesiem, który mówił cały wieczór tylko i wyłącznie o sobie. Do tego ubarwiał różne historie, żeby lepiej brzmiały.
Na koniec powiedział coś w stylu, że następnym razem porozmawiamy o mnie.

Nie było nastepnego razu
__________________

Bridget jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 19:57   #7
rachela
Zakorzenienie
 
Avatar rachela
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: sklepy cynamonowe
Wiadomości: 13 056
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Też za wiele ich w życiu nie miałam...

Raz próbowali mnie wyswatać z jednym chłopakiem. Najgorsze było to, że od początku mi nie podpasował, a wszyscy (on też) się na mnie gapili i wybitnie czegoś ode mnie oczekiwali
__________________
Between men and women there is no friendship possible.
There is passion, enmity, worship, love, but no friendship.

Oscar Wilde
rachela jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 20:10   #8
margitta
Zakorzenienie
 
Avatar margitta
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 719
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

To była pierwsza i ostatnia randka po długiej gadu-gadowej znajomości. To był romantyk A ja jestem średnio romantyczna Jego wyobrażenie romantycznej randki to były patrzenie sobie w oczy i trzymanie za ręcę. Więc cały czas usilnie próbował patrzeć mi prosto w oczy z wyrazem jakiegoś hmmm rozczulenia? Ja niestety nie lubię takich rzeczy, szczególnie na pierwszej randce i unikałam jego wzroku. W końcu miałam dość i powiedziałam, że muszę już wracać. Szybko się zmyłam. Potem zadzwonił i pokłóciliśmy się przez telefon Co za typ...
__________________
Bo reszta nie jest milczeniem, ale należy do nas
Boję się ludzi bez poczucia humoru
margitta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 20:21   #9
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

A mi sie przypomniała moja randka z eksem. To była tragedia normalnie. Mimo, ze byliśmy parą juz kilka lat to jednak mogę to wliczyć w randki, bo sie wyjątkowo udaliśmy do zamku w Czersku pozwiedzać. Akurat trwał jakiś festyn (to było latem 2005) i była masa stoisk z różnymi gadżetami rodem ze sredniowiecza, mieczami, amuletami, skórami itd. Były różne pokazy tańca i fechtunku. Generalnie super. Ja jednak nie miałam kasy, bo wtedy byłam na bezrobociu. Zrobiłam się strasznie głoda i poprosiłam TŻ by kupił mi cos do jedzenia. On juz zaczął kręcić nosem, że ma mało pieniędzy. Ja strasznie chciałam karkówkę, a on bardzo chciał bym wzięła cos tańszego, np. kiełbasę. W końcu jednak dostałam tą karkówkę. Gdy jadłam przy stole on poszedł zwiedzać stoiska. Zatrzymał sie na dłużej przy jednym i gadał ze sprzedawcą i cos oglądał. To było stoisko z amuletami. W końcu wyciągnął kase z kieszeni i wrócił do mnie z tym czymś co kupił. Okazało się, że to jakiś amulet. Podał mi go i powiedział, że to na powodzenie w życiu i takie tam. No i ja prawie spadłam z łąwy, bo on normalnie NIGDY mi takich niespodzianek nie robił. Byłam po prostu zachwycona tym, że chciał mi zrobić przyjemność. No i mówię mu "dziękuję, och jakie to miłe z twojej strony", miałąm ochotę rzucić mu sie na szyję i wycałować, gdyby nie to że siedział po drugiej stronie ławy. A on wtedy zabrał mi amulet z ręki i powiedział "Ale to dla mnie, ty dostałaś karkówkę".

Myślałam, że się osunę na ziemię... czego ja sie mogłam spodziewać... Generalnie było tak, że jak ja miałam pieniadze to nie robiłam mu wyrzutów jak za niego płaciłam, ale jak to ja nie miałam to miałam wrazenie, że on mi ciagle patrzy na ręce. W kinie też czułam wyrzuty sumienia jak zamawiałam sobie bonusowo np. żelki. Patrzył na mnie z takim wyrzutem, ż eod razu mi sie odechciewało. Chyba sknerą był po prostu... :/
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 20:28   #10
rachela
Zakorzenienie
 
Avatar rachela
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: sklepy cynamonowe
Wiadomości: 13 056
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Shem, ale porażka
My bogaci nie jesteśmy, ale w życiu ani ja, ani mój TŻ nie wypominamy sobie, że "teraz Ty płacisz", "kiedy wreszcie mi coś kupisz", itepe. Jakoś się pod tym względem (na szczęście ) dopasowaliśmy.
__________________
Between men and women there is no friendship possible.
There is passion, enmity, worship, love, but no friendship.

Oscar Wilde
rachela jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 21:27   #11
Kiya
Zakorzenienie
 
Avatar Kiya
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 3 708
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

miałam 18 lat i w końcu umówiłam sie z chłopakiem który od dłuższego czasu o mnie zabiegał przez całe spodkanie opowiadał że jego marzeniem jest tańczyć jak DJ Bobo nie podzielałam jego pasji wiec więcej sie z nim nie umówiłam choć wysyłał kartki i sie starał.
Ależ byłam bezduszna wszystko przez niechęc do DJ Bobo
__________________
Szukam twarzy do portretów - foto ---->https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=365223
Kiya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 21:36   #12
Shemreolin
Zakorzenienie
 
Avatar Shemreolin
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
GG do Shemreolin Send a message via Skype™ to Shemreolin
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Nooo, DJ Bobo to porażka na całej linii

A mi sie przypomniało jeszcze jak miałam jakieś 12 lat to zaczełam "chodzić" z kolegą z podwórka. Miał na imię Andrzej. No i chodziliśmy ze soba dwa dni, bo on mi pewnego razu powiedział: 'jestes fajna, ale jak się nie uśmiechasz". Popadłam w rozpacz trwajacą chyba kilka godzin i juz sie z nim więcej nie spotykałam. A wszystko dlatego, że miałam wtedy wielkie łopaty zamiast siekaczy i na tym tle miałam masę kompleksów.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.



Shemreolin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-19, 22:20   #13
Impersona
Zakorzenienie
 
Avatar Impersona
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 726
GG do Impersona
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Kolezanka umowila sie z super przystojniakiem kiedys, ale on wszedzie lazil z kolega, wiec umowila sie z nim, ze przyprowadzi kolezanke... no i mnie ublagala, bo akurat bylam solo. Siedzielismy w pubie w 4 przy jednym stoliku i to byl prawdziwy koszmar. Stwierdzilam ze obaj kolesie to mega pustaki i ciagle sie z nimi klocilam, wkoncu zaczelismy sie klocic na ostro, poszly niecenzuralne slowa i obie z kolezanka ucieklysmy... prawdziwy koszmar...

Shemreolin- bylam z czyms takim kilka lat i ucieklam mu sprzed oltarza Kradl mi drobne z kieszeni, wyjadal mi kanapki robione jako drugie sniadanie, jedyne co od niego dostalam przez te lata to raz jakas podwiednieta rozyczke No i jak do mnie przyjezdzal to mowil, zebym oddala mu za bilet, bo wzial z pieniedzy z pracy ... czubki sa wsrod nas :P
Impersona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 01:13   #14
jenn
Rozeznanie
 
Avatar jenn
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Wyspy Bergamuta
Wiadomości: 725
GG do jenn
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez Impersona
Shemreolin- bylam z czyms takim kilka lat i ucieklam mu sprzed oltarza Kradl mi drobne z kieszeni, wyjadal mi kanapki robione jako drugie sniadanie, jedyne co od niego dostalam przez te lata to raz jakas podwiednieta rozyczke No i jak do mnie przyjezdzal to mowil, zebym oddala mu za bilet, bo wzial z pieniedzy z pracy ... czubki sa wsrod nas :P
dobrze zrobilas!!
__________________
Never give up. Under any circumstances, never give up.
jenn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 05:49   #15
CzarnyElf
Zakorzenienie
 
Avatar CzarnyElf
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 12 780
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Przypominam sobie taka randke-byla to randka w ciemno-kolezanka koniecznie chciala mi znalesc chlopaka i umowila mnie z jakims znajomym swojego chlopaka.

Wystroila mnie pozatym jak na jakies eleganckie party-najlepsze ciuchy-super futerko perfumy itp no poprostu wygladalam bardzo elegancko.

Mielismy sie spotkac na Starowce- patrze a tu podchodzi chlopaczyna o glowe nizszy chudziutki bladziutki w okularach i ubrany w stylu sportowym-no myslalam ze pekne wizualnie do siebie nie pasowalismy zupelnie-czulam sie jak starsza siostra przy nim (wyglad jednak jest wazny)-poszlismy do pizzerni-chlopaczyna strasznie byl zdenerwowany oparzyl sie goraca patelnia-rozmowa nam sie nie kleila- caly czas gadal o programowaniu komputerow-no myslalam ze umre z nudow-chcialam sie jak najszybciej uwolnic bo wiedzialam ze nic z tego nie bedzie-mowie ze musze leciec bo rano praca-a on wsiada do autobusu ze mna i dalej nawija o tym programowaniu-pozatym chcial sie wprosic do domu-jakos sie wymigalam-ale odetchnelam z ulga gdy sie ta randka skonczyla.Nigdy wiecej randek w ciemno
CzarnyElf jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 06:40   #16
201606201122
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 1 972
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

ja miałam już za sobą najgorszą randkę w życiu i mam nadzieje że gorszej nie będzie...Zaczepił mnie na ulicy chłopak - był przystojny i jakoś uległam chociaż normalnie nigdy bym się nie umówiła w taki sposób. Poszliśmy do pubu wtedy jeszcze jakoś się zachowywał ale i tak troche beznadziejnie
np. zmuszał mnie żebym go pocałowała ja mówie "nie chce" a on " kobiety trzeba zachęcić " i pochyla się w moją stronę gdy odprowadzał mnie na przystanek szła kobieta z dziećmi w wózku i on się jej o coś spytał i poźniej mowi : " ja ze swoją dziewczyną (spojrzał na mnie" też planujemy dzieci
nie wiem co mi odbiło ale umowiłam się z nim drugi raz!
To już była totalna tragedia- mowił mi że ma zegarek złoty za 50.000 zł i w domu złote krany i czego on tylko nie ma.... albo np. zaczęliśmy rozmawiać o paleniu i jakie to uzależnienie i on nagle mowi "z narkotykow już wszystko próbowałem" .W ogóle byłam w szoku bo zaczął się do mnie pchać z łapami wszędzie byłam zszokowana taką bezczelnością i powiedziałam że jak sie nie uspokoi to pojde do domu a on zaczął gadać coś że go podniecAm i że on chce się ze mną kochać i mieć dzieci i może zostanę jego kobietą ogólnie zachowywał sie obleśnie i cały czas pchał się do mnie na chama i zmuszał żebym go pocałowała blee. Mówił do mnie "króliczku" chociaż wcale się nie czuje jak króliczek albo najgorszy text :"dotknij mnie tam" byłam tak zszokowana że nawet mu nie wygarnęłam...
Pozniej napisałam sms że nie chce go widzieć i żeby nie dzwonił, zadzwonił po 3 dniach i się spytał kiedy się umowimy powiedziałam że się nie umowimy a on :ahaa, ok...." i się wyłączył

Pozniej zobaczyłam jego zdjęcie w internecie i wtedy się nie powstrzymałam i wygarnełam mu wszystko!!!! niestety on mieszka w mojej dzielnicy i czasami go widzę
201606201122 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 07:30   #17
Beatka 23
Raczkowanie
 
Avatar Beatka 23
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 101
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Ja parę lat temu umówiłam się na randkę w ciemno z chłopakiem poprzez neta. Na początku było całkiem fajnie poszliśmy sobie do knajpi gadamy, gadamy myślę sobie nawet fajny gość. Ale niestety pod koniec naszego spotkania pan wyskakuje z tekstem, że jest agentem ubezpieczeniowym i chciałby mi sprzedać ubezpieczenie.A że ja z reguły pyskata jestem to mu parę słów powiedziałam i sobie poszłam. Nigdy więcej na randkę w ciemno nie poszłam i nie pójdę! Jaki to trzeba mieć tupet, żeby coś takiego robić!
Beatka 23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 07:45   #18
Nusi@
Raczkowanie
 
Avatar Nusi@
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 219
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

hehe nio to ja tez mialam randke w ciemo przez neta z pewnym kolesiem ale od samego poczatku bylo dziwnie. Chlopak przyznam ze baradzo przystojny ale zarozumialy ze HO. Zaprosil mnie na lody ale powiedzial ze każdy płaci za siebie bo on nie ma duzo pieniedzy no wiec ja mowie Ok nie ma sprawy (pomyslalam zaprasza mnie a kaze samej sobie placi krucho z nim) po czym kupilam sobie wlasna porcje a on zamowil chyba z osiem kulek dla siebie pomyslalam sobie ze jak ma zamiar wykupywac cala lodziarnie to sie nie dziwie Dziwny koles i juz sie z nim nie umowilam wiecej
Nusi@ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 07:48   #19
Paulyna
Zakorzenienie
 
Avatar Paulyna
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 9 319
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Ja również o randce w ciemno Umówiłam się z facetem, którego znałam poprzez gg... - mój numer ktoś mu podsunął, sama już nie pamiętam kto... Był z sąsiedniego miasta no i umówiliśmy się w konkretnym miejscu. Kiedy wyszedł z samochodu przeżyłam pierwszy szok - chłopak miał z 2 metry wysokości, brzuch, jak balon, nos...(gwarantuje, że nigdy nie widziałyście takiego nosa - z profilu był praktycznie niewidoczny, jak by mu ktoś go wgniótł hahaha), a na stopach miał jakieś dziwaczne sandały . No, więc pojechaliśmy do pubu. Gdy tak sobie jechaliśmy zaczęliśmy rozmwiać i podczas tej rozmowy przeżyłam tyle "szoków", że myślałam, że nie wrócę żywa do domu - koleś mówi, że jedzie bez prawka(jeździ tak od 5 lat), bo policja mu je zarekwirowała! A ja się pytam : za co? ; on : a wiesz za kradzieże, pobicia, wymuszenia, handel narkotykami, podpalenia itd... Serce zaczęło mi tak walić, że szok ! Pózniej mówi, że ma 2 samochody, duży dom i sam w nim mieszka... Jego brat siedzi w więzieniu , ale już niedługo wychodzi. Później, jak siedzieliśmy w pubie, chciałam, jak najszybciej znaleść się w domu! Zaczął mówić, że ma dobry towar i kiedyś umowimy sie na jakas imprezke i poszalejemy... Że jestem bardzo ładna i dziwi się dlaczego nie mam faceta... A później zaczął mówić o swojej DZIEWCZYNIE !!! Że miała kompleks małego biustu i kupił jej tabletki antykoncepcyjne i o dziwo cycki znacznie jej urosły Nie wiedziałam już czy się śmiać czy płakać Później mówię, że już zimno i żebyśmy wracali. No więc kiedy sobie tak jechaliśmy, koleś położył mi rękę na udzie i zaczął coś gadać , stanowczo zdjełam jego wielką łapę z mojej nogi i mówię, że skoro ma pannę niech tak nie robi, a ja mogę być jedynie koleżanką - oczywiście to była ściema! No a później postanowił, że mnie szybko przewiezie i zaczęliśmy jechać 230 km/h - miał jakąś wypasioną BMW(myślę, że kupił ją z powodu kompleksu swojej brzydoty )... Myślałam, że dopadnie mnie zawał w wieku jeszcze wtedy 17 lat ! Później podwiózł mnie pod sam dom i .... beszczelnie mnie objął i pocałował mówiąc : ale słodka! Byłam zszokowana masakrycznie... Wróciłam do domu i myślałam, że sie porzygam... Koleś mnie totalnie wystraszył - później wielokrotnie dzwonił i twierdził, że zostawił swoją pannę dla mnie... Na szczęście później zaprzestał niby starania i do dziś się nie odezwał ! uuuufff
Paulyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 08:24   #20
Bridget
Zakorzenienie
 
Avatar Bridget
 
Zarejestrowany: 2003-03
Wiadomości: 12 574
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Rany, skąd się biorą na świecie takie nędzne męskie farfocle?????????????????
__________________

Bridget jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 08:30   #21
caro_l_a
Wtajemniczenie
 
Avatar caro_l_a
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 329
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez rachela
Też za wiele ich w życiu nie miałam...

Raz próbowali mnie wyswatać z jednym chłopakiem. Najgorsze było to, że od początku mi nie podpasował, a wszyscy (on też) się na mnie gapili i wybitnie czegoś ode mnie oczekiwali
moge to samo powiedzieć, słowo w słowo
caro_l_a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 08:35   #22
lil' sexy
Zadomowienie
 
Avatar lil' sexy
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 818
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Ja w sumie też nie randkowych wpadek, ale jest jeden hit Umówiłam się z nowopoznanym chłopakiem, który był bardzo przystojny. Randka była średnia, rozmowa się za bardzo nie kleiła, ale koleś zabił mnie stwierdzeniem - "Dziwnie się z Tobą czuję, bo to na ogół ja jestem ładniejszą połową w związku" Chyba nie muszę dodawać, że już więcej się nie spotkaliśmy
__________________
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."

MD
lil' sexy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 08:39   #23
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 013
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Miałam wiele idiotycznych randek, ale ta zapadła mi głęboko w pamięć, ze względu na obrzydliwość typka. Poza tym wpisałam się na tamtym wątku w gazecie więc nie będę dublować poprzednich beznadziejnych randek.

Umówiłam się przez neta z facetem, który podobno po obejrzeniu mojego zdjęcia stwierdził, że musi mnie spotkać (młoda byłam i głupia). Cała randka przebiegła raczej spokojnie, nie obyło się bez maślanego patrzenia na biust i grubymi nićmi szytych komplementów. Było lato, wracaliśmy z długiego spaceru po mieście (uwielbiam wszędzie chodzić na piechotę ), zgłodnielismy więc facet zaproponował jakiś fast food. W tych czasach w ogóle nie miałam pojęcia co to znaczy kebab, bo po prostu nie stołowałam się w takich budach. Patrzę na listę dań, kebab brzmi magicznie, więc poprosiłam o to danie. Po kilki gryzach okazało się, że na pewno nie zjem wyżej wymienionego, wygrzebałam trochę surówki a resztę po paru minutach udawania wrzuciłam do kosza. Tamten swój juz zdązył zjeść, więc sięgnął do kosza i wyjął mój! Boże, chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie.
Po wyjęciu i otrzepaniu z opakowania z petów stwierdził: po co ma sie zmarnować. brr
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 08:52   #24
sylwia.gda
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Zatoka Perska
Wiadomości: 2 775
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Kiedyś jeden chłopak zaprosil mnie do klubu na kręgle. Dodam, że nie był to gówniarz-ja miałam 22 lata, on 30. Byla to nasz druga randka.

Przez 3/4 wieczoru (!!!) siedzialam sama przy stoliku, gdyż on podrywał panienkę w recepcji kręgielni.

W normalnych okolicznościach wyszlabym z klubu bez zastanowienia, był to poźny wieczór - Gdynia (ja mieszkam w Gdańsku), i nie mialam odpowiedniej ilosci pieniedzy na taxi.

Co gorsza-czekalismy do godziny 1 w nocy-do zamknięcia kręgielni, bo on odwoził ją do domu przy mnie (!!!) jednym samochodem (!!!)

Od tamtej pory mam zawsze ze sobą sporą awaryjną sumę na taksówkę.
sylwia.gda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 08:58   #25
aleksandra_119
Zadomowienie
 
Avatar aleksandra_119
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 206
Wyślij wiadomość przez MSN do aleksandra_119
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez gosik79
Miałam wiele idiotycznych randek, ale ta zapadła mi głęboko w pamięć, ze względu na obrzydliwość typka. Poza tym wpisałam się na tamtym wątku w gazecie więc nie będę dublować poprzednich beznadziejnych randek.

Umówiłam się przez neta z facetem, który podobno po obejrzeniu mojego zdjęcia stwierdził, że musi mnie spotkać (młoda byłam i głupia). Cała randka przebiegła raczej spokojnie, nie obyło się bez maślanego patrzenia na biust i grubymi nićmi szytych komplementów. Było lato, wracaliśmy z długiego spaceru po mieście (uwielbiam wszędzie chodzić na piechotę ), zgłodnielismy więc facet zaproponował jakiś fast food. W tych czasach w ogóle nie miałam pojęcia co to znaczy kebab, bo po prostu nie stołowałam się w takich budach. Patrzę na listę dań, kebab brzmi magicznie, więc poprosiłam o to danie. Po kilki gryzach okazało się, że na pewno nie zjem wyżej wymienionego, wygrzebałam trochę surówki a resztę po paru minutach udawania wrzuciłam do kosza. Tamten swój juz zdązył zjeść, więc sięgnął do kosza i wyjął mój! Boże chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie.
Po wyjęciu i otrzepaniu z opakowania z petów stwierdził: po co ma sie zmarnować. brr
dobre...
__________________


aleksandra_119 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 09:12   #26
justyna_t
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 1 104
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Spotkałam sie kiedyś z chłopakiem poznanym na necie.
Byłam wtedy w 1 ? klasie LO.
Po zjawieniu się na miejscu przeżyłam szok - facet mial około 30 lat.
Oczywiście, żeby nie wpaść w tarapaty, poszliśmy w miejsce gdzie było dużoooooo ludzi
Rozmowa się nie kleiła- bo o czym może rozmawiać 30 latek z 16 latką.
Dodam, że On wiedział ile mam lat- szkoda, że ja się dałam nabrać...
Po godzinie stwierdziłam, że musze iść do domu- On zaproponował, że mnie odwiezie
Bardzo szybko odmówiłam, nie zgodziłam się na kolejne spotkanie i poleciałam jak najszybciej na autobus
To była moja pierwsza i ostatnia randka z kimś poznanym w internecie.
__________________
justyna_t jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 09:20   #27
kootek_mamrotek
Zakorzenienie
 
Avatar kootek_mamrotek
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 6 772
GG do kootek_mamrotek
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

moja znajomość z takim jednym byla jedna wielka randka niewypałem, donrze ze to sie w miare szybko skończyło -->
chłopak (filozof) gadał jak najęty , oczywiście o rzeczach abstrakcyjnych, jak sie później okazało ja jestem "jedna" z nich pełno komplementów wogole do siebie nie pasujących. cala rozmowa ciagle w 4 oczy - przez moja nieśmiałośc czulam sie naprawde jeszcze bardziej skrepowana codzienne przychodzenie pod moje okno. dzwonienie co chwile (zawsze odbieral brat i mowil ze Moniki nie ma ) aż wreszcie.. przyszedl kiedyś pod okno , wskoczył na ławke (mieszkam na 1 piętrze) i zaczął grać na gitarze cos wymyslanego przez siebie ( mieszanina ang-niemieckiego i polskiego)było mi tak wstyd , widzialam ze ludzie do okien powychodzili wydarłam sie ~`!@#$%^&*()_+| na niego z okna i juz do mnie nie przychodzi czasem spotkam go na mieście, ale wtedy robie w tył zwrot i przypominam sobie ze musze gdzies szybko pójść z dala od niego
__________________
"Burza łamie drzewa, a trzciną tylko kołysze.."
kootek_mamrotek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 09:28   #28
Mirianka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirianka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 11 135
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez lil' sexy
Ja w sumie też nie randkowych wpadek, ale jest jeden hit Umówiłam się z nowopoznanym chłopakiem, który był bardzo przystojny. Randka była średnia, rozmowa się za bardzo nie kleiła, ale koleś zabił mnie stwierdzeniem - "Dziwnie się z Tobą czuję, bo to na ogół ja jestem ładniejszą połową w związku" Chyba nie muszę dodawać, że już więcej się nie spotkaliśmy
Lil ale popatrz na to tak,ze jaki komplement Ci strzelił
__________________

Mirianka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 09:58   #29
satine
Zadomowienie
 
Avatar satine
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 1 875
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez gosik79
Miałam wiele idiotycznych randek, ale ta zapadła mi głęboko w pamięć, ze względu na obrzydliwość typka. Poza tym wpisałam się na tamtym wątku w gazecie więc nie będę dublować poprzednich beznadziejnych randek.

Umówiłam się przez neta z facetem, który podobno po obejrzeniu mojego zdjęcia stwierdził, że musi mnie spotkać (młoda byłam i głupia). Cała randka przebiegła raczej spokojnie, nie obyło się bez maślanego patrzenia na biust i grubymi nićmi szytych komplementów. Było lato, wracaliśmy z długiego spaceru po mieście (uwielbiam wszędzie chodzić na piechotę ), zgłodnielismy więc facet zaproponował jakiś fast food. W tych czasach w ogóle nie miałam pojęcia co to znaczy kebab, bo po prostu nie stołowałam się w takich budach. Patrzę na listę dań, kebab brzmi magicznie, więc poprosiłam o to danie. Po kilki gryzach okazało się, że na pewno nie zjem wyżej wymienionego, wygrzebałam trochę surówki a resztę po paru minutach udawania wrzuciłam do kosza. Tamten swój juz zdązył zjeść, więc sięgnął do kosza i wyjął mój! Boże, chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie.
Po wyjęciu i otrzepaniu z opakowania z petów stwierdził: po co ma sie zmarnować. brr
debeściak
__________________


satine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 10:11   #30
satine
Zadomowienie
 
Avatar satine
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 1 875
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Moja najgorsza randka była zarazem pierwszą w życiu.
Poznałam chłopaka w klubie, wymieniliśmy się numerami a potem jakiś tydzień gadaliśmy na gg i w końcu umuwiliśmy się do kina. On chciał się spotkac wczesniej niż się zaczyna seans żeby pogadać i pojśc gdzies na kawe - no ok zgodziłam się
Wysiadam z autobusu i widze chłopak na mnie czeka no więc mówie cześć no i idziemy obeszliśmy tak cały rynek 2 razy a on się do mnie odezwał raptem 2 razy :sic: a ja też do bardzo rozgadanych nie naleze. Myśle sobie ok nieśmiały jest ale potem się rozkręci. Poszliśmy i On specjalnie wybrał takie miejsce zeby było jak najdalej ekranu i jaknajdalej ludzi hmm wiadomo jakim celu (widocznie myślał ze idziemy Do KINa a nie NA FILM ). Cały senas chciał mnie tryzmać za rączke jak w jakimś długoletnim związku i ciągle patrzał mi w oczy takim cielecym wzrokiem . Po wyjsciu z kim znowu chciał iśc ze mną za reke i wogóle. Nienawidze czegoś takiego ;/ , w koncu powiedziałam mu ze ma mnie odprowadzić na przystanek a kiedy przyjechał mój autobus to już sie pochylał żeby mnie pocałować a ja specjalnie odwróciłam głowe w drugą strone i trafił w policzek. Zmieszał się a ja wsiadłam do autobusu i chciałam być jaknajszybciej w domu

Potem jeszcze na gg dowiedziałam się że nie opłacało mu sie na mnie wydawać te 20 zł na kino
No cóż...
__________________


satine jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-15 12:56:37


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:48.