Wasza najgorsza randka ;) - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-01-20, 10:25   #31
Moniczka_ns
Raczkowanie
 
Avatar Moniczka_ns
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Nowa Sól
Wiadomości: 311
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Mi sie zdarzylo kilka ciezkich przypadkow wymienie w miare swieze:
1)kolega mojego ex jeszcze bylam wtedy z moim ex-em wiec hmm jego kolega bardzo dobry dodam podwala sie do mnie w sumie nie znalismy sie za dobrze ma 30 lat trul mi ze ma jakis problem i chce pogadac jestem dziewczyna wiec zebym mu doradzila no i pojechalismy na kawe jako ze kolezenswto ja powiedzialam ze place za siebie ale on sie upieral ze nie wiec zostawilam mu pieniadze w samochodzie nie wiem jak on to zrobila ale wcisnol je sprytnie do mojej torebki,po czy napisal mi sms ze jak chce mu sie zrewanzowac to moge mu kupic jakis prezent -perfum albo pasek cos z tych rzeczy stwierdzil ze mam dobry gust wiec cos wybiore i bedziemy kwita jak czytalm tego sms myslam ze sie udlawie wlasna slina!
2)wyjazd we dwojke na dicho do manieczek oczywscie po drodze kolega cos zaczol krecic ze zapomnial droge dal mi mape kazal szukac stralam sie jak moglam i bladzilismy(on dobrze widzial jak dojechac) w koncu zatrzymal auto i zaproponowal zebysmy moze zmienili plany skoro nie mozemy znalesc drogi oczywcsie stanowczo zaprotestowalam i go nagle olsnilo ze jednak wie jak dojechac pojechalismy on masakraycznie tanczyl ogolnie meczylam sie pol nocy w koncy wracamy a on zjechal na pobocze oswiadczyl ze chce mu sie spac i daleje nie jedzie myslam ze wyjde z siebie i stane obok wiec w koncu sie zgodzilam on zamknol oczy za chwile otworzyl i mowi poloze sie na twoich kolanach bo inaczej nie zasne maksymalnie sie juz wkurzylam polozyl sie a za chwile czuje jak mnie caluje po nogach wiec sie wydarlam skutecznie co on robi i ze jedziemy do domu bo ja musze byc o tej o tej godzinie moj krzyk na szczescie go zmobilizowal i dojechalismy do domu od tamtej pory unikam go jak ognia!
3)3 randka ale wiedzilam ze cos bedzie nie tak zazwyczaj moi TŻ-towie chlopacy z ktorymi sie spotykam sa starsi ten byl w moim wieku umowilam sie z nim bo jest ladny ,na 2-owch randkach bylo w miare ok kulturalny mial jedna wade wciaz gadal o swojej cudownej rodzince wyslawial sie tak dobrze ze mialam wrazenie iz rozmawiam z chodzaca encyklopedia,na 3 randke umowilismy sie ze pojedziemy do zielonej gory na dicho(test koncowy chlopak musi umiec tanczyc inaczej nie ma szans zeby bylo cos wiecej,mam jakies odchylki na tym punkcie) to byla jedna z najgorszych nocy w moim zyciu wysiadamy z auta biore swoje rzeczy chce wyciagnac portfel z torebki a tam go nie ma panika w oczach ,zapomnialm go wizasc zostal na toaletce wiec zdwonie do mojego przyjaciele czy nie mogl by mi go przywiesc no i nie mogl bo byl w tym czasie u dziewczyny w innym miescie wiec mowie mojemu randkowiczowi ze jest problem bo zapmnialam portfela bylo mi tak glupio on popatrzal na mnie tak jak bym zrobila to specjalnie zamilka po czym wrednie powiedzial jakos to zrobimy nastepnym razem ty stawiasz mi wszystko-lekko mnie zatkalo na szczescie wstep byl na legitke studencka ktora mialam przy sobie ale cala noc on kupywal sobie cos do picia a mnie nawet sie nie zapytal czy cos chce dobrze ze nie musilam do wc bo toalety platne,jak mnie odwozil do domu rzucil tekstem ze pewnie mama na niego czeka w oknie bo zawsze tak jest jak gdzies wychodzi :| i juz wiecej razy sie nie spotkalismy!
__________________
KASZANA,KASZNA NA NA

Edytowane przez Moniczka_ns
Czas edycji: 2006-01-20 o 10:29 Powód: literowka
Moniczka_ns jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 11:02   #32
Jula
Zakorzenienie
 
Avatar Jula
 
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 669
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Heh, myslałam, ze nie mam na swoim koncia kiepskich randek, ale jednak
Umówiłam się z chłopaczkiem, który poderwał mnie w pracy - nie wiem co mnie skusiło, że dałam mu swój numer... No więc umówiliśmy się na 20 pod Empikiem. Przyszłam punktualnie, czekam i czekam, a jego nie ma - wkurzyłam sie strasznie, nie będzie mnie gówniarz wystawiał, skoro przyszłam. Okazało sie, że przyszedł za 15, czekał do za 10 i mnie nie było więc sobie poszedł. Potem wrócił, ale ze swoją siostrą i jej facetem. Okazało sie, że mój chłopaczek jest ode mnie młodszy, w klubie podrywał inne laski i kompletnie nie zwraca na mnie uwagi. Mozna uznać, że randke odbyłam z jego siostrą i jej facetem - całkiem miło nam sie rozmawiało. Co najlepsze chłopaczek chciał kontynuować znajomość, ja okazałam sie nudziara jednak - nie chciałam pić piwa na ławce w parku i nie kręcą mnie kluby dla "małoletnich łowczyń sponsorów". Ech :/
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję.
Dlatego została wojowniczką.

/T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/


Jula jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 12:08   #33
yuk-ka
Raczkowanie
 
Avatar yuk-ka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: w okolicy stolicy
Wiadomości: 219
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez Moniczka_ns
Mi sie zdarzylo kilka ciezkich przypadkow wymienie w miare swieze:
1)kolega mojego ex jeszcze bylam wtedy z moim ex-em wiec hmm jego kolega bardzo dobry dodam podwala sie do mnie w sumie nie znalismy sie za dobrze ma 30 lat trul mi ze ma jakis problem i chce pogadac jestem dziewczyna wiec zebym mu doradzila no i pojechalismy na kawe jako ze kolezenswto ja powiedzialam ze place za siebie ale on sie upieral ze nie wiec zostawilam mu pieniadze w samochodzie nie wiem jak on to zrobila ale wcisnol je sprytnie do mojej torebki,po czy napisal mi sms ze jak chce mu sie zrewanzowac to moge mu kupic jakis prezent -perfum albo pasek cos z tych rzeczy stwierdzil ze mam dobry gust wiec cos wybiore i bedziemy kwita jak czytalm tego sms myslam ze sie udlawie wlasna slina!
2)wyjazd we dwojke na dicho do manieczek oczywscie po drodze kolega cos zaczol krecic ze zapomnial droge dal mi mape kazal szukac stralam sie jak moglam i bladzilismy(on dobrze widzial jak dojechac) w koncu zatrzymal auto i zaproponowal zebysmy moze zmienili plany skoro nie mozemy znalesc drogi oczywcsie stanowczo zaprotestowalam i go nagle olsnilo ze jednak wie jak dojechac pojechalismy on masakraycznie tanczyl ogolnie meczylam sie pol nocy w koncy wracamy a on zjechal na pobocze oswiadczyl ze chce mu sie spac i daleje nie jedzie myslam ze wyjde z siebie i stane obok wiec w koncu sie zgodzilam on zamknol oczy za chwile otworzyl i mowi poloze sie na twoich kolanach bo inaczej nie zasne maksymalnie sie juz wkurzylam polozyl sie a za chwile czuje jak mnie caluje po nogach wiec sie wydarlam skutecznie co on robi i ze jedziemy do domu bo ja musze byc o tej o tej godzinie moj krzyk na szczescie go zmobilizowal i dojechalismy do domu od tamtej pory unikam go jak ognia!
3)3 randka ale wiedzilam ze cos bedzie nie tak zazwyczaj moi TŻ-towie chlopacy z ktorymi sie spotykam sa starsi ten byl w moim wieku umowilam sie z nim bo jest ladny ,na 2-owch randkach bylo w miare ok kulturalny mial jedna wade wciaz gadal o swojej cudownej rodzince wyslawial sie tak dobrze ze mialam wrazenie iz rozmawiam z chodzaca encyklopedia,na 3 randke umowilismy sie ze pojedziemy do zielonej gory na dicho(test koncowy chlopak musi umiec tanczyc inaczej nie ma szans zeby bylo cos wiecej,mam jakies odchylki na tym punkcie) to byla jedna z najgorszych nocy w moim zyciu wysiadamy z auta biore swoje rzeczy chce wyciagnac portfel z torebki a tam go nie ma panika w oczach ,zapomnialm go wizasc zostal na toaletce wiec zdwonie do mojego przyjaciele czy nie mogl by mi go przywiesc no i nie mogl bo byl w tym czasie u dziewczyny w innym miescie wiec mowie mojemu randkowiczowi ze jest problem bo zapmnialam portfela bylo mi tak glupio on popatrzal na mnie tak jak bym zrobila to specjalnie zamilka po czym wrednie powiedzial jakos to zrobimy nastepnym razem ty stawiasz mi wszystko-lekko mnie zatkalo na szczescie wstep byl na legitke studencka ktora mialam przy sobie ale cala noc on kupywal sobie cos do picia a mnie nawet sie nie zapytal czy cos chce dobrze ze nie musilam do wc bo toalety platne,jak mnie odwozil do domu rzucil tekstem ze pewnie mama na niego czeka w oknie bo zawsze tak jest jak gdzies wychodzi :| i juz wiecej razy sie nie spotkalismy!
Moniczko - tak poza tematem, to strasznie ciężko czyta się Twoją wypowiedź. Przydałyby się jakieś kropki, przecinki itp, itd INTERPUNKCJA!
__________________
Yuk-ka
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Bo ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy
yuk-ka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 13:19   #34
Germini
Zakorzenienie
 
Avatar Germini
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 4 079
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez yuk-ka
Moniczko - tak poza tematem, to strasznie ciężko czyta się Twoją wypowiedź. Przydałyby się jakieś kropki, przecinki itp, itd INTERPUNKCJA!
ooo, wlasnie chcialam to napisac.
__________________
Germini jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 13:27   #35
Moniczka_ns
Raczkowanie
 
Avatar Moniczka_ns
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Nowa Sól
Wiadomości: 311
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez Germini
ooo, wlasnie chcialam to napisac.
Sorki dziewczyny,pisalalam w pospiechu wiecej sie to nie powtorzy!!!
__________________
KASZANA,KASZNA NA NA
Moniczka_ns jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 13:31   #36
winner
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 026
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

.

Edytowane przez winner
Czas edycji: 2007-08-08 o 11:43
winner jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 14:50   #37
Paulyna
Zakorzenienie
 
Avatar Paulyna
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 9 319
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Przypomniała mi się jeszcze jedna głupia randka Mianowicie wymieniliśmy się numerami komórek z chłopakiem, który mieszka prawie na moim osiedlu. Pisaliśmy sms-y, dzwonił do mnie i po 2-óch dniach takiej niby konwersacji zaprosił mnie do siebie na kawe - w sumie to kobieta jako pierwsza zaprasza faceta do siebie, a dopiero później facet(przynajmniej mi się tak wydaje) - tym bardziej, że się nie znaliśmy, ale że miałam 16 lat nie myślałam o tym, bo BARDZO mi się podobał. Był ode mnie starszy o 5 lat. No więc trafiłam do jego mieszkania bez problemu, już na wstępie okazało się, że mieszka sam (wyczułam podstęp). Siedziliśmy w salonie ja na kanapie, on w fotelu - oglądaliśmy TV i rozmawialiśmy. Później pokazał mi prezent, który kupił siostrzenicy na komunię... - były to tandetne kolczyki, koleś tak się nimi zachwycał, że myślałam, że zaraz sobie przekłuje uszy i będzie w tym chodził . Później znalazł się na kanapie tuż obok mnie(stwierdził, że siedząc w fotelu źle się rozmawiało - pajac ). Zgasił światło żeby był lepszy nastrój do "oglądania" filmu... a później chciał rozłożyć kanapę żeby było "wygodniej" Oczywiście ja mówie, że mi jest dobrze tak, jak jest Po chwili już mnie objął i zaczął "całować"(był to najgorszy pocałunek w moim życiu - chłopak obślimaczył mnie jedynie ). Po naszym pocałunku , zastrzelił mnie pytaniem : czy chce z nim chodzić? ; przypominam, że facet miał 21 lat i w/g mnie takie pytanie słyszałam od chłopaczków w podstawówce . Że byłam zszokowna zrobiłam taką minę i się zgodziłam... Później powiedziałam, że muszę iść do domu, bo w sumie późno już było... Mój chłopak mnie odprowadził i znów uraczył całusem. Spotkaliśmy się później może z 3 razy( z tego względu, że był to jak się później okazało kolega mojego brata i głupio mi było), i napisałam mu eska, że nic do niego nie czuje, że to niewypał i tyle Okazał się wyrozumiały, no i do dzisiaj jesteśmy na cześć Bleeee
Paulyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 14:54   #38
lil' sexy
Zadomowienie
 
Avatar lil' sexy
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 818
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Paulyna , niesamowicie dojrzały jak na te 21 lat
__________________
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."

MD
lil' sexy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 15:02   #39
Paulyna
Zakorzenienie
 
Avatar Paulyna
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 9 319
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

lil' sexy no niesamowicie dojrzały - tłumacze sobie to tak, że był mną ogromnie zafascynowany, że z głowy wyleciały mu inne formy bajeru Do dzisiaj wspominam ten "mokry" pocałunek i śmiać mi się chce
Paulyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 16:00   #40
sylwónia
Zadomowienie
 
Avatar sylwónia
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 1 557
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Nie byłam chyba na żadnej randce w ciemno więc pewnie ominęło mnie wielu "ciekawych " facetów Najgorsza (o ile można ją tak nazwać, bo teraz sie po prostu z tego śmieję) randka miała miejsce z moim ówczesnym TŻ, kiedy szlismy przez całe miasto w okropnej zamieci i zawierusze śnieżnej do jego kolegi (mieliśmy jechac na zakupy do Kielc). Jak wychodziliśmy była po prostu ładna zimowa pogoda, to wszystko rozpetało się tak jakoś nagle. Kiedy doszlismy tam gdzie się umówiliśmy z kolegą wygladaliśmy jak dwa bałwanki, śnieg na rzęsach , mokre włosy, przemoczone buty, no same atrakcje I jak ten kolega zobaczył nas takich wściekłych i przemoknietych, to wyszedł sobie z tego ciepłego samochodu w którym siedział cały czas i stwierdził: No przecież mogliście zadzwonić to bym po Was przyjechał... Miałam ochotę kogos udusić, tylko nie wiedziałam, czy mojego TŻta , ktory cały czas jak szliśmy powtarzał że "twardym trzeba być nie miętkim " czy domyślnego kumpla. Póżniej jeszcze jak już jechaliśmy do tych Kielc , mieliśmy mały poslizg i niemal zaliczylismy rów, no ale to juz nie była niczyja wina, takie warunki pogodowe były.
__________________
"Jednocześnie muszę prać skarpetki i zastanawiać się nad Zagadką Wszechbytu. Rozpiętość, skala i wielość planów jest doprawdy wielka. Odbija mi się po jedzeniu oraz podobno mam duszę nieśmiertelną"


Widzisz błąd w mojej wypowiedzi? Proszę popraw mnie na PW, będę wdzięczna
sylwónia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 17:33   #41
rachela
Zakorzenienie
 
Avatar rachela
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: sklepy cynamonowe
Wiadomości: 13 056
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Paulyna ,gosik79, kootek_mamrotek - spadłam z krzesła ze śmiechu, no nie mogę... Kto takich płodzi?

A mi się jeszcze jeden numer przypomniał. Kumpela dała mi numer do jednego chłopaka, mówiąc że fajny, ciut ode mnie starszy, że należy do Bractwa i słucha tej samej muzyki co ja, więc zawsze będzie o czym pogadać. Umówiliśmy się pod Empikiem na Nowym Świecie. Fakt, chłopak był boski, świetnie nam się gadało (kilka godzin ), wróciłam do domu cała w motylkach, ochach i achach Przez dwa dni wysłaliśmy do siebie chyba ze sto smsów każdy... Czar prysł, kiedy w smsach zaczął zbyt często pytać właśnie o tę moją kumpelę, która go poznała wcześniej, i która mi dała jego numer...
No i ileż to ja razy słyszałam, że jestem bardzo fajna, ale dlaczego muszę słuchać tego okropnego metalu? A jak już muzycznie komuś pasowałam, to raczej zawsze byli to faceci średnio o 10 lat starsi ode mnie
__________________
Between men and women there is no friendship possible.
There is passion, enmity, worship, love, but no friendship.

Oscar Wilde
rachela jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 17:48   #42
ufcio
Użytkownik ma kliknąć w link aktywujący (mail)
 
Zarejestrowany: 2003-09
Wiadomości: 2 991
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

w te wakacje poznalam chlopaka postanowilam sie z nim spotkac, ale ze chcialam by przyjaciolka go poznala poszlam z nia po drodze zartowalysmy ze damy mu gora 15 minut i ze jak bedzie nudno to mam do niej zadzwonic z komorki i ona odbierze i ze niby ktos nas wzywa wiec poszlysmy, czesc czesc to jest ŁUkasz, co tam u ciebie? w porzadku a u ciebie? tez chodzcie pojdziemy na kartodrom. poszlismy 5 minut.... Ja:"mow cos"On: co mam mowic?Ja: no nie wiem cisza... zaczely mnie bolec nogi a smiech sie pchał na usta zaczelam sie bawic komorka, zadzwonilam do przyjaciolki ta idealnie zagrala ona:"sorry, ale musze wracac bo mama obiad gotuje, czesc" czesc poszlysmy i chlopaka nigdy wiecej nie zobaczylam ;D spotkanie trwalo dokladnie 8 minut
ufcio jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-20, 17:54   #43
Beauty1984
Zakorzenienie
 
Avatar Beauty1984
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 4 013
GG do Beauty1984
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Przypomina mi się jedna taka niezbyt udana randka z chłopakiem poznanym na dyskotece.
Wyglądał na fajnego i całkiem miło mi się z nim gadało, ale mimo to musiał mnie troszkę namawiać na to spotkanie.
Umówiliśmy się w centrum. Myślałam, że pójdziemy do jakiejś knajpki czy pubu, ale się pomyliłam. Był listopad, bardzo zimny wieczór, a chłopak ciągał mnie po całym mieście wzdłuż i wszerz. Łaziliśmy po parku, potem siedzieliśmy na ławce. Było mi tak zimno, że cała się trzęsłam i dygotałam.
Zaproponowałam, że może gdzieś wejdziemy, chociażby do McDonalda bo marznę, a on na to, że jemu jest tutaj naprawdę dobrze i nie wydaje mu się żeby było aż tak zimno.
A na dodatek siedząc na tej ławce zaliczyłam mały wypadek, bo na kolejną uwagę, że mi zimno on zaproponował, że mnie przytuli, ale ja jakoś nie miałam na to ochoty , troszkę się przesunęłam i wylądowałam na ziemi.
Zupełnie mnie to nie speszyło ani nie przejęłam się taką gafą bo zbytnio nie zależało mi na zdaniu tego chłopaka o mnie .
Gadało nam się średnio fajnie bo cały czas myślałam o tym kiedy wrócę do domu i się wygrzeję .
__________________
Korzystaj z czasu póki czas!
Beauty1984 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 16:09   #44
Paulyna
Zakorzenienie
 
Avatar Paulyna
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 9 319
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

up - napiszcie cos jeszcze, bo chce sie posmiac
Paulyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 16:49   #45
karolina2020
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 556
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Usmialam sie dziewczyny z waszych "oblubiencow"
Nie mozna nazwac randka tego co mnie spotkalo, ale takie smieszne, ze musze napisac
Na obozie w pierwszy dzien pobytu poszlismy na starowke, pozwiedzac okolice. Chodzilysmy z nowo poznanymi kolezankami, cykalysmy foty, itd. Nie wiadomo kiedy dolaczyl sie chlopak (z naszego obozu) do naszej babskiej grupki. Pierwszy dzien, wiadomo, kazdy chce byc mily i dac poznac sie z jak najlepszej strony i tak tez sie staralam zachowywac Koles byl totalnie nudny i mial glos jak baba, zachowywal sie troche jak gej, kolezanki caly czas zlosliwie z nim gadaly, ja nie chcialam byc taka chamska i bylam zwyczajnie uprzejma. O ja glupia! Kolezanki szybko sie ulotnily i sama gadalam z kolesiem... Dowiedzialam sie, ze np. wieczorem nie moze ogladac tv, chyba, ze jak tata spi, to wtedy on siedzi pod stolem i oglada Albo zapytal sie mnie czy lubie kontrowersyjne zespoly (wtedy Wisniewski byl na topie, wiec mysle sobie, ze o Ich Troje mu chodzi). Okazalo sie, ze kolo byl fanem Tatu

Po tej naszej rozmowie chcialam po prostu go unikac, myslalam, ze skapuje, ze nie jestem nim zainteresowana, z reszta nie dalam mu powodu zeby sie we mnie zakochal, czy cos w tym stylu. Niestety, kolo nie dawal mi spokoju. Kiedys przyszedl pod moja przyczepe (mieszkalismy na campingu) jak siedzialysmy z dziewczynami wieczorem na dworze i pilysmy herbatke. Przyszedl i nie powiedzial czesc, ani nic, tylko stanal i sie na mnie patrzyl Glupio mi sie zrobilo, wiec wstalam i chcialam mu na osobnosci wytlumaczyc, ze mnie nie kreci Jednak nie dal mi za bardzo dojsc do slowa i zrezygnowana wrocilam do kolezanek.

Na nastepny dzien przyczepil sie do mnie na plazy, okazalo sie, ze nie mial zadnego kremu z filtrami, wiec pozyczylam mu swoj (mial juz poparzenia ) i powiedzialam, ze w markecie przy plazy widzialam kremy. On sobie wyobrazal chyba, ze ten krem scementowal "nasz zwiazek" i dalej nie dawal mi spokoju...

Popoludniu poszlysmy do hiperarketu na zakupy, no i zgadnijcie kogo tam spotkalysmy Dolaczyl sie do nas i chodzil za nami jak pies, probowalam uciekac miedzy polkami, ale zawsze mnie jakos znalazl Jak sie do nas dolaczal do nasn to powiedzial, ze chce sobie kupic krem. Zadna z nas nie chciala nic z kosmetykow tylko zywnosc, wiec nie poszlysmy na stoiska kosmetyczne. Wiecie, ze on tego kremu nie kupil? Bidulek jeden, nie zaprowadzilysmy go

Ale najwieksy hardcore byl jeszcze przede mna Okazalo sie, ze kolo dawal wystepy w swojej przyczepie, tzn. wkladal sluchawki na uszy, wskakiwal na stol, mop mu sluzyl za mikrofon i dawal czadu swoim piskliwym glosem spiewajac Tatu Inni wczasowicze sie zaczeli skarzyc i nasza opiekunka poszla do niego na rozmowe i sie spytala, czy on bierze jakies tabletki

Mamo, sorry ze to takie przydlugie ale takiego przydupasa spotkac, to nikomu nie zycze
__________________
karolina2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 16:59   #46
kretka1984
Rozeznanie
 
Avatar kretka1984
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 619
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

w sumie to nie byla randka wkrecalam sie na studniowke wiec z tym gosciem, co mialam isc poslzismy do knajy poznac sie omowic szczegoly itp :P najpierw kupil nam 2 piwa ....swoje wyzlopal ..potem sie spytal czy moze moje....wychlal mi moje piwo a potem mu bylo glupio i powiedzial ze jak chce to mi kupi jeszcze jedno bo sobie tez chce.....pomyslalam sobe rany boskie a najlepsze byl o to ze to byl taki dzieciuch niby 18 lat ale z piwem to mial dopiero pierwsze spotkania :P wiec "dziecku tak posmakowalo" ze wychlal....bosze tragedia....a najlepiej bylo pozniej jak trzeba bylo placic pyta sie mnie gosciu ..gdzie tu sie placi to mu wytlumaczylam....a on mi daje kase i mowi zaplac bo sie wstydze...no to zaplacilam ale mi glupio bylo kelnerka sie tak dziwnie patrzyla ;P ale z drugiej strony rownie dobrze to moglby byc np mlodszy brat a co... wiec w sumie jeszcze mi tak glupio nie bylo.....ale sobie powiedzialam nigdy wiecej takich sytuacji masakra
__________________
Nie wolno się zatrzymywać choćby nie wiem jak bardzo było nam źle.
kretka1984 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:01   #47
mech
Zadomowienie
 
Avatar mech
 
Zarejestrowany: 2003-12
Wiadomości: 1 655
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Dziewczyny, spłakałam się ze śmiechu jeszcze, jeszcze!
mech jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:06   #48
karolina2020
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 556
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez mech
Dziewczyny, spłakałam się ze śmiechu jeszcze, jeszcze!
Sama cos nam napisz
__________________
karolina2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:12   #49
*Claire*
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 347
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

W sumie to nie byla randka,bylam poprostu u mojej koleżanki,ktora ma brata.
I ten brat(dodam ze 2 lata starszy) no nie wiem podrywac mnie chcial czy coś?
Mówił mi ze z profilu wyglądam jak dama,wyciągnął z flakonu róze i powiedział najpierw róza dla rózy a potem róza dla stokrotki(ja nie wiem moze przewrażliwiona jestem,ale mnie to wnerwiło).Potem stwierdził ze najchetniej by mnie schrupał ,,ty moj orzeszku"(tak powiedzial).Pozatym chodzil przy mnie w samej koszulce i w majtkach(o zgrozo!)Wogóle ściemnial takie głupoty ,ze nie bede pisać i was zanudzac.Pozatym ja nie wiem czy on byl zdrowy na tle umyslowym(ale przecież on jest normalny,tylko chyab jak mnie widzi to mu odwala)Ja nie wiem ale to byl jakis jedyny w swoim rodzaju podrywacz który stosowal kilka metod naraz:
na romantyka,na zboczeńca,na wieśniaka i na debila .Istna tragedia.
Po tamtych wydarzeniach to unikam go jak ognia.
*Claire* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:15   #50
mech
Zadomowienie
 
Avatar mech
 
Zarejestrowany: 2003-12
Wiadomości: 1 655
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez karolina2020
Sama cos nam napisz
Ja chyba nie miałam aż tak "udanych" randek Albo wyparłam i nie pamiętam Jeśli sobie coś przypomnę, z pewnością wpiszę ku powszechnej uciesze No...prawie powszechnej, bo gdyby facet przez przypadek tu zawitał i skojarzył siebie z opisem, mogłby nie być szczęśliwy hihi...
mech jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:17   #51
karolina2020
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 556
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez *Claire*
(...) Ja nie wiem ale to byl jakis jedyny w swoim rodzaju podrywacz który stosowal kilka metod naraz:
na romantyka,na zboczeńca,na wieśniaka i na debila .Istna tragedia.
Po tamtych wydarzeniach to unikam go jak ognia.
Ten tekst mnie rozwalil Swietnie te metody nazwalas
__________________
karolina2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:20   #52
Madziulka_17
Wtajemniczenie
 
Avatar Madziulka_17
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 262
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Nie było takiej
Madziulka_17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:22   #53
*Claire*
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 347
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez karolina2020
Ten tekst mnie rozwalil Swietnie te metody nazwalas
Sama sie z tego teraz smieje jak to czytam.No ale nazwałam metody po imieniuJa nie wiem moze jestem jakaś inna ,ale wszelki podryw na mnie po prostu nie dziala(no moze poza na dżentelmena)
*Claire* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:30   #54
karolina2020
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 556
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez *Claire*
Sama sie z tego teraz smieje jak to czytam.No ale nazwałam metody po imieniuJa nie wiem moze jestem jakaś inna ,ale wszelki podryw na mnie po prostu nie dziala(no moze poza na dżentelmena)
O to to to Jal slysze wyuczone komplementy to sie zaczynam zastanawiac, ilu juz dziewczynom je mowil
__________________
karolina2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:42   #55
*Claire*
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 347
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez karolina2020
O to to to Jal slysze wyuczone komplementy to sie zaczynam zastanawiac, ilu juz dziewczynom je mowil
wlasnie,ale te to byly niby romantyczne,ale szkoda ze nieprawdziwe,pozatym nie wiem albo on jest psycho,albo byl na haju albo sobie jajca ze mnie robil.(tych chlopakow to tak ciezko zrozumiec)...
nic mnie tak nie wkurza jak to kiedy ktos w powaznych sprawach sobie z emnie robi jaja
*Claire* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 17:43   #56
Paulyna
Zakorzenienie
 
Avatar Paulyna
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 9 319
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Niektórzy faceci wymiatają
Paulyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 18:52   #57
palema
Zadomowienie
 
Avatar palema
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 217
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

ktoregos dnia kolega zaprosil mnie do kina. wczesniej juz sie spotkalismy pare razy. i musze wspomniec ze mial podobnie jak i ja 19 lat do tej pory dziwne rzeczy mi opowiadal, ale tlumaczylam to w ten sposob, ze na pewno sie stresuje i nie wie jak mnie rozbawic. w drodze rozmawialismy o wszystkim i o niczym. no i opowiedzial jaka swietna niespodzianke zrobil z kolegami kolezance. nic smiesznego, jak dla mne szczeniackie zachowanie jak na ten wiek. szkoda pisac nie musze dodawac, ze uwazal to za bardzo zabawne. dla mnie zalosne.
doszlismy do kina tak ciekawie rozmawiajac - glownie on gadal. do tej pory uwazalam, ze chlopaki moze i pozniej dojrzewaja, ale jako taki poziom po skonczeniu 18 lat powinni prezentowac - caly moj swiatopoglad legl w gruzach wiec sie nawet specjalnie nie wysilalam. z mojej strony wygladalo to tak: aha, ohh, hmm, no tak, ale chcialam juz do domciu isc.
w koncu wybralismy film, on powiedzial, ze pojdzie kupic bilety, a ja w tej chwili poszlam do toalety. po wyjsciu widze, ze czeka na mnie przy kasie. podchodze i slysze: 'masz pozyczyc 2zl , bo zabraklo??' moze i nie byly to 2 zl, nie pamietam, bo smiac mi sie tylko chcialo, ale nic nie powiedzialam, dalam 2 zl i spytalam sie czy moze chce, zebym mu oddala za bilet, ale nie chcial. no tak, przeciez zaprosil mnie do kina
wiecej sie nie spotkalismy uff!
__________________

...you will learn how to not quit
when things get hard in your life...




l o o k i n g f o r a n i n s p i r a t i o n

Edytowane przez palema
Czas edycji: 2006-01-26 o 19:28 Powód: powtorka
palema jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 19:10   #58
*Claire*
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 347
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez palema
podchodze i slysze: 'masz pozyczyc 2zl , bo zabraklo??'
O matko co za ofiara losu....
*Claire* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-23, 19:24   #59
*Jadis*
Raczkowanie
 
Avatar *Jadis*
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 207
GG do *Jadis*
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Kilka lat temu byłam na Sylwestra u koleżanki z liceum, to była klasa maturalna bodajże. Sporo znajomych z klasy rownież tam było, ale też znajomi owej koleżanki, których nie znałam. Jednemu z nich od razu wpadłam w oko. Chłopak był bardzo miły, sympatyczny, nie odstępował mnie na krok, ale był w swoich zalotach bardzo subtelny Niestety zupełnie nie był w moim typie. A że nie podrywał mnie w jakis nachalny sposób, tylko po prostu rozmawiał i starał sie byc w poblizu, nie mogłam mu dac do zrozumienia, że ja nie jestem zainteresowana. Jak na złość, w dodatku wszyscy zostawiali nas ciągle samych, myśląc, że na wyswatają. Było to dość kłopotliwe. Ale do rzeczy Dzień po Sylwestrze ów chłopak zadzwonił do mnie [uprzejme koleżanki podały mu mój numer telefonu ] i zaproponował spotkanie. Pomyślałam, że każdemu trzeba dać szanse i poszłam, mając nadzieję, że może będzie fajnie. Nie było. Zapowiadało sie nieźle - mój "amant" czekał na mnie z różą - miły gest. Podeszłam, kwiat dostałam i tak stoimy. Spytalam, gdzie pójdziemy, a on na to, że nie wie. Zdziwiłam się,w myślalam, że coś zaplanował. Więc zaproponowałam, żebyśmy się przeszli. Było zimno, ale nie aż tak (na szczęście), a my chodziliśmy po mieście. Rozmowa się nie kleiła, próbowalam coś zagadać, ale chłopak jakis mało rozmowny był. Usmiechał sie i był mily, ale niestety nie był w stanie niczym mnie zainteresować. Więc tak obeszlismy miasto ze dwa razy milcząc prawie cały czas, a ja z każdą chwilą marzyłam o powrocie do domu. W końcu powiedziałam, że chyba sie przeziębiłam i musze już iść do domu Nie było to może zbyt taktowne, ale po prostu pogoda i kompletny brak wspólnego tematu do rozmowy sprawił, ze bylo mi wszystko jedno. To był nasza pierwsza i ostatnia randka.
*Jadis* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-24, 08:47   #60
karolina2020
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 556
Dot.: Wasza najgorsza randka ;)

Cytat:
Napisane przez *Jadis*
(...) W końcu powiedziałam, że chyba sie przeziębiłam i musze już iść do domu Nie było to może zbyt taktowne, ale po prostu pogoda i kompletny brak wspólnego tematu do rozmowy sprawił, ze bylo mi wszystko jedno. To był nasza pierwsza i ostatnia randka.
__________________
karolina2020 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-13 11:19:14


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:42.