Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2 - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Zdrowie ogólnie

Notka

Zdrowie ogólnie Porady i dyskusje na tematy związane z profilaktyką, rozpoznawaniem, przebiegiem i leczeniem chorób człowieka. Pamiętaj: porada uzyskana na forum nie zastępuje wizyty u lekarza i ma jedynie funkcję informacyjną!

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-06-02, 12:58   #151
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez marriot1123 Pokaż wiadomość
A ma ktos jakies pojecie co zrobic z ta glowa? Sarunia, pamietam ze tez mialas ten problem i ze ostatecznie jakos zelżał. Uzywal ktos z was enterosgel? usuwa substancje toksyczne z organizmu, nie wiem czy cos pomoze ale chyba sprobuje... Ta glowa nie daje mi spokoju, nigdy nie wiem kiedy i jakiego zapachu moge sie spodziewac, boje sie jechac w samochodzie z odsunieta szyba ze znajomymi bo jak cos zawieje to od razu czuc... Czym sobie zasluzylismy na takie cos :/
Hejka Mariot,rzeczywiście u mnie smrodek z głowy jest mniejszy ale nie wiem co tak naprawdę go zniwelowalo. Uzywam rosyjskiego szamponu z dziegciem i takie gaziki z alkoholem izopropylowym( podpowiedz Baski). Natomiast wewnętrznie ,dokwaszam żołądek betainą,pije rosół na uszczelnienie jelit i zioła na wątrobę i nerki,poranek rozpoczynam od papki z gotowanych warzyw. Troszkę jest lepiej z zapachem samego ciała ale niestety nadal smierdzi powietrze jak wyjde na dwór. Wczoraj wyladowalam u dr Kowala bo mi strasznie zatoki zapchalo i znów daje mi do nosa to lekarstwo. Dopytalam dokładnie co to za specyfik i okazuje się,ze to jest preparat znieczulający,który obkurcza naczynia . Zobaczymy jak będę się czuć jak przeczyszcze te zatoki.
Jeśli chodzi o Enterogel ,to mnie nic nie pomógł, a myslalam ze choć kupki u reguluje ale niestety zero jakichkolwiek efektów.

Edytowane przez sarunia 1234
Czas edycji: 2016-06-02 o 13:01
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-02, 13:39   #152
Stink2014
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 34
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez Fascinatrix Pokaż wiadomość
Cześć!Chciałam się w tym poście przywitać i dołączyć tym samym do Waszego grona. Dopiero przekopuję się przez wątek, pozdrawiam Was serdecznie i łączę się w bólu!

Opiszę jak to wygląda u mnie:
Problem z nieprzyjemnym zapachem jest u mnie dość świeży -podejrzewam kilka miesięcy, a dopiero od kilku tygodni widzę reakcję ludzi, ale mam pracę, która wymaga ciągłego, bliskiego kontaktu z ludźmi więc zareagowałam dość szybko (i nie ukrywam panicznie). Zaczęło się od tego, że zauważyłam że zmienił mi się zapach ciała - nic drastycznego, po prostu zauważyłam, że moja skóra pachnie jakoś tak tytoniowo-cebulowo-czosnkowo - tak, brzmi to idiotycznie, ale ten zapach pojawiał się dopiero po całym dniu, mycie pomagało, więc nic się nie martwiłam. Od kilku miesięcy też, zaczęłam czuć taki charakterystyczny zapaszek - coś jak ten opisany wcześniej, ale trochę podobny do zapachu niemytego psa ;/ trochę ludzkiego starego łoju, trochę stęchłego, ten zapaszek pojawiał się i znikał. W końcu uświadomiłam sobie, że to śmierdzi moja głowa :/ a raczej skóra głowy, zapach pojawia się zaraz po prysznicu, i wysuszeniu włosów po czym nasila się jakąś godzinę, dwie po i ....znika! :/ przeszukałam forum, jedna osoba polecała vichy dercos - pomaga na zapaszek, ale na mojej głowie sam w sobie śmierdzi nie do wytrzymania, więc muszę poprawić szamponem z tołpy, wiąże włosy i jest w miarę ok. To włosy, powiedzmy pod kontrolą. Teraz druga kwestia. Od paru tygodni zauważyłam, że osoby w mojej obecności zaczynają się kręcić, obwąchiwać, wciągają powietrze i szukają zapachu, czasem ktoś się przy tym skrzywi, czasem lustruje mnie wzrokiem. To dzieje się tak często, że nie może być zbiegiem okoliczności. Kiedy stoję za kimś w kolejce widzę wyraźnie jak osoba ta zaczyna rozglądać się na boki, wąchając, w końcu odwraca się, patrzy na mnie ukosem, podobne zachowania pojawiają się też w komunikacji miejskiej. Raz aż dwie osoby zaczęły kaszleć,ktoś powiedział "nie wytrzymam"... skąd wiem że to ja? Pan stojący obok zaczął patrzeć na mnie - nie na moją twarz, ale brzuch/nogi - i kręcić głową z dezaprobatą - kilka razy! a siedzenia za mną się zwolniły,mimo że wiele osób stało :// miałam wtedy dużo stresu, więc zgadzało by się, że stres to nasila... ja sama w zasadzie nie czuję tego zapachu, poza kilkoma razami, kiedy np. wstałam z miejsca, wróciłam na nie, i wyraźnie go poczułam - jest to zapach długo niemytego tyłka, czasem bardziej stęchły, czasem z domieszką papiersów - nie palę... a czasem wyraźnie fekalny zapach;///!! I nie, to nie moje krzesło - kiedy nikogo nie było zniżyłam się (dosłownie) do sprawdzenia. Czasem czuję ten zapach gdy się pochylę, czasem doleci do mnie na kilka sek powodując atak paniki i zniknie, wiem, brzmi śmiesznie, ale nie bawi mnie to ani trochę, ten zapach pojawia się i znika - dla mnie, ale podejrzewam że inni czują go ode mnie częściej. GDy w ubikacji sprawdzam, wszystko jest ok, nic mi nie śmierdzi..W pracy na razie nikt nie zwrócił mi uwagi, ale to pewnie dlatego, że jestem osobą zadbaną, dbam o ubranie, higienę (coraz bardziej obsesyjnie) i może część osób nie przypuszcza, że to ja, a część nie chce mnie urazić :/ inna sprawa że zauważyłam że część osób traktuje mnie z wyraźniejszym chłodem niż wcześniej. I teraz jeszcze jedna kwestia: moi rodzice niczego nie czują, gdy pytałam koleżanki też powiedziała że nic ode mnie nie czuła (potem przyznała że coś jej śmierdzi często, ale to na pewno nie ja - na razie nie wiąże mnie z tym smrodem....), przyjaciółka gdy się spotkałyśmy - nic. A wystarczy że rano wyjdę spod prysznica, do osiedlowego sklepu - zaczyna się od nowa.

Jestem tym coraz bardziej zmęczona, tak bardzo zazdroszczę osobom, które pląsają sobie beztrosko pachnąc, co najwyżej troszkę podśmierdując gdy się nie umyją. Ja codziennie rano szoruje się cała mydłem, tryliardem płynów i środków, łykam cynk, wodę, zieloną herbatę, kefiry, jogurty to już na hektolitry i NIC. Ruszam się, dbam o dietę. To po prostu się pojawiło jak jakiś gnijący w środku wrzód i nie odchodzi.
Podziwiam Was że tyle lat z tym wytrwale walczycie, szukacie przyczyny, działacie, spróbuję brać z Was przykład.

p.s. czytam wątek od początku - jestem dopiero na 20 którejś stronie, to przez czytanie informacji o wymienianych tam lekach, wchodzenie na linki itp.-dlatego przepraszam, jeśli ta kwestia była poruszana już wielokrotnie: część osób pisze że nie czują tego zapachu, albo czują go falami - jak ja, inne że czują go same cały czas. Jest jakiś sposób żeby go czuć - mieć to pod jakąkolwiek kontrolą, ja próbowałam wąchać kawę i siebie - nie czuję nic, najwyraźniej czuję ten zapach w pracy, w sytuacjach gdy jestem wśród ludzi - to by wskazywało, że ma to coś do czynienia ze stresem, jakimiś substancjami w powietrzu, które mieszają się z moim zapachem pozwalając mi go poczuć - no przedziwna sprawa...
Falami tzn bakterie, a raczej toksyny przez nie wytwarzane, łączą się z innymi, zapachami/toksynami, stąd powstaje zapach. Muszą być jakieś czynniki. Twoja skóra nie śmierdzi w takim stopniu, aby uwalniać taką "chmurę", oddychasz, i Twoje wyziewy powodują nagle reakcję z czymś innym. Tak mi to mniej więcej wytłumaczył gastrolog. Czynnikami które mogą powodować takie wyziewy są jelita zanieczyszczone, uchyłki w przełyku, nowotwory płuc (ale tego raczej nikt z nas nie ma), zajęte zatoki, i źle przeleczone kanałowo zęby, czasem też przetoki odbytu, (ale to raczej przy bardziej kałowych zapachach). W tych miejscach najczęściej pojawiają się bakterie zapachowe. Oczywiście trzeba też wykluczyć cukrzycę i tarczycę wtedy też zapach jest nieprzyjemny. Ja mam właśnie podobne objawy jak Ty, i jeszcze kilka innych osób, w domu jak jestem to nic nie śmierdzi, moja skóra pachnie całkiem normalnie, pod pachami czuję dezodorant, nawet jeśli kilka godzin spędzę w upale i się spocę, wącham po powrocie do domu, a spod pach pachnie dezodorantem, cała skóra również ma normalny zapach, łącznie ze stopami, które też obwąchiwałam;-) Śmierdzą natomiast moje wyziewy. Jak robi się chmura to ja ją zawsze czuję, i inni też:-( W moim przypadku już większość badań zrobiłam. Lekarz stawia cały czas na zęby. Rzeczywiście po usunięciu jednego źle przeleczonego zęba, zapach na jeden dzień ustał, następnie powrócił ale już nieco inny. Stopniowo postaram się wszystkie zęby przeleczyć. Teraz moja chmura śmierdzi spawaniem, spalonymi kablami, i czymś jeszcze niezidentyfikowanym, acz obrzydliwym:-/ Czasem też mój oddech intesyfikuje inne zapachy, jak np. w sklepach "chińskich". Przeszłam też przez inne zapachy, mokrego psa, starej szmaty, kanalizacji, drożdży. Smród niestety jest potwierdzony przez bliską mi osobę, więc nie zwariowałam, co niejednokrotnie sugerowali lekarze. Moim zdaniem trzeba znaleźć dobrego lekarza, który nie będzie chciał się nas jak najszybciej pozbyć z gabinetu, ale sukcesywnie będzie dążył do zdiagnozowania problemu. Piszę to nie pierwszy raz, ale myślę że nie wszyscy na forum mają to samo. Dobrze by było gdyby każdy mógł, na miarę możliwości zacząć leczyć się u lekarza. Być może ktoś zostanie zdiagnozowany, i uleczony, i pomoże też niektórym osobom na forum. Ja będę pisać jeśli coś nowego u mnie się pojawi, jakaś nowa diagnoza, zapach, lub brak zapachu...jeśli to nastąpi udam się chyba na pielgrzymkę.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Stink2014 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-02, 14:03   #153
Fascinatrix
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 22
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Dziękuje Ci serdecznie za wypowiedź! Czyli jak się obawiałam nie ma sposobu by mieć to pod kontrolą, nie przestaniemy przecież oddychać..
Fascinatrix jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-02, 19:01   #154
Stink2014
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 34
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez sarunia 1234 Pokaż wiadomość
Hejka Mariot,rzeczywiście u mnie smrodek z głowy jest mniejszy ale nie wiem co tak naprawdę go zniwelowalo. Uzywam rosyjskiego szamponu z dziegciem i takie gaziki z alkoholem izopropylowym( podpowiedz Baski). Natomiast wewnętrznie ,dokwaszam żołądek betainą,pije rosół na uszczelnienie jelit i zioła na wątrobę i nerki,poranek rozpoczynam od papki z gotowanych warzyw. Troszkę jest lepiej z zapachem samego ciała ale niestety nadal smierdzi powietrze jak wyjde na dwór. Wczoraj wyladowalam u dr Kowala bo mi strasznie zatoki zapchalo i znów daje mi do nosa to lekarstwo. Dopytalam dokładnie co to za specyfik i okazuje się,ze to jest preparat znieczulający,który obkurcza naczynia . Zobaczymy jak będę się czuć jak przeczyszcze te zatoki.
Jeśli chodzi o Enterogel ,to mnie nic nie pomógł, a myslalam ze choć kupki u reguluje ale niestety zero jakichkolwiek efektów.
Czy mogłabyś doprecyzować, czy laryngolog podaje Ci do nosa znieczulenie,
a później czyści zatoki, lub podaje lekarstwo? Czy może podaje Ci wyłącznie znieczulenie, bo jeśli to jest wyłącznie znieczulenie, to jest to szokujące, i jednocześnie banalne, to oznacza że wystarczy abyś udrożniła ujścia zatok, aby pozbyć się całego syfu. Czy może wiesz w jakiej formie jest to znieczulenie, w formie żelu czy płynu, i jak lekarz to podaje?
Stink2014 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-02, 20:26   #155
stayinpositive
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 145
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez Fascinatrix Pokaż wiadomość
p.s. czytam wątek od początku - jestem dopiero na 20 którejś stronie, to przez czytanie informacji o wymienianych tam lekach, wchodzenie na linki itp.-dlatego przepraszam, jeśli ta kwestia była poruszana już wielokrotnie: część osób pisze że nie czują tego zapachu, albo czują go falami - jak ja, inne że czują go same cały czas. Jest jakiś sposób żeby go czuć - mieć to pod jakąkolwiek kontrolą, ja próbowałam wąchać kawę i siebie - nie czuję nic, najwyraźniej czuję ten zapach w pracy, w sytuacjach gdy jestem wśród ludzi - to by wskazywało, że ma to coś do czynienia ze stresem, jakimiś substancjami w powietrzu, które mieszają się z moim zapachem pozwalając mi go poczuć - no przedziwna sprawa...

Witam,


Ja proponuje zaczac czytac watek tak jakby od konca - moze od stron 100 czesci pierwszej - w ten sposob poznasz watki osob tutaj aktywnych.
Mam podobne smrody do twoich wiec mozesz przeczytac moje wypowiedzi. To samo mam: w pracy zaduch, taka chmura a w domu nic... Poza tym ta zgnila sciera z glowy to tez ja... Bylo gorzej, 100x gorzej, ze skora glowy mi capila od razu po umyciu I ciagnal sie za mna smrod na kilometr, ale jest lepiej od kiedy stosuje metody wymienione w moich wypowiedziach.
Od kilku dni wyciskam tez sok z cytryny na glowe bo znowu mi podsmierduje (zazwyczaj jak sie przemecze - ostatnio malo spalam)... Jest troche lepiej, ale nie 100%


Dzis w pracy potezna chmura. Mam jakies takie niepewne jelita... jem tylko owsianke na sniadania ale wczoraj zjadlam jogurt z mleka kokosowego w granola bezglutenowa I chyba to mi zamacilo w brzuchu.
A wczoraj na silowni ode mnie smierdzialo pomimo nacierania cytryna z rana. Dziewczyna obok wlaczyla wiatrak I skierowala na mnie. Tez smrod akurat czuje... Moze to spodenki, ktore juz nie daja sie odeprac...
Poza tym caly czas probuje sie uspokajac wewnetrznie mowiac, ze to bzdura I te spojrzenia, komentarze to moj wymysl. Czasem pomaga, czasem nie.


Spokojnego wieczoru!
stayinpositive jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-02, 20:28   #156
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez Stink2014 Pokaż wiadomość
Czy mogłabyś doprecyzować, czy laryngolog podaje Ci do nosa znieczulenie,
a później czyści zatoki, lub podaje lekarstwo? Czy może podaje Ci wyłącznie znieczulenie, bo jeśli to jest wyłącznie znieczulenie, to jest to szokujące, i jednocześnie banalne, to oznacza że wystarczy abyś udrożniła ujścia zatok, aby pozbyć się całego syfu. Czy może wiesz w jakiej formie jest to znieczulenie, w formie żelu czy płynu, i jak lekarz to podaje?

To jest znieczulenie (lidocaine-egis). Doktorek rozpyla mi kilka dawek do obydwu dziurek nosa i tyle. Po zaaplikowaniu,nos momentalnie drętwieje i oddycha się takim mroznym powietrzem. W tym czasie (około 2,3 h), wydmuchuje z nosa taką wydzielinę i śluz ( normalnie na codzien czuje taki zalegający śluz ale nie dam rady nosa wysiakać). W drugim tygodniu brania tego znieczulenia schodzilo mi juz mało śluzu natomiast strasznie duzo ropy. Dosłownie czulam jak odtyka mi uszy,okolice potylicy a na końcu strasznie bolały mnie dziąsła,co oznaczało,ze ja tą ropę mam wszędzie. To bylo takie uczucie jakby z głowy zeszło ze dwa kilo syfu,głowa zrobiła się lekka i taka "pusta",w końcu przestała bolec. Trwało to 2 tygodnie,w tym czasie czulam się super ( jedynym mankamentem był niekontrolowany wyciek wody z nosa) . I wlasnie to zmusiło mnie do myślenia,skąd ta woda ?! Czytalam rożne artykuły na ten temat i chodzi chyba o wyziebienie i zawilgocenie organizmu,dlatego tez wzielam się za oczyszczanie wątroby,nerek a później sledziony. Ogólnie chodzi o ogrzanie organizmu,czyli dużo gotowanych potraw,bardzo malo surowizny,ziołowe herbatki i kąpiele ogrzewajace nerki. No i jeszcze ten nieszczęsny gronkowiec w nosie-musze zrobić wymaz,czy dalej go mam ,czy antybiotyk go zwalczył.
Ja generalnie duże nadzieje wiąże z tymi zatokami,jeśli uda mi się je udroznić i wyeliminować czynniki,które powodują notoryczny obrzęk sluzówki to będzie dla mnie duży sukces,ponieważ zauwazylam,ze podczas brania tego znieczulenia mam mniejszą alergię na sklepy chińskie,chemie i farby a także psychicznie czuje się dużo lepiej,organizm jest bardziej dotleniony a oddychanie jest takie lżejsze.

Edytowane przez sarunia 1234
Czas edycji: 2016-06-02 o 20:47
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 05:41   #157
Fascinatrix
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 22
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Właśnie przeskoczyłam do przodu, czytam drugą połowę wątku. Na podstawie zebranych dotąd informacji mam taki plan: najpierw metronidazol - max dawka łącznie z sanprobi ibs i węglem aktywnym, po metro od razu l-glutamina i vsl#3 + przez cały ten czas dieta: niskobłonnikowa, 0 kawy, 0 nabiału i jak najmniej jajek, smażonego, czosnku cebuli. z mięsa gotowany indyk, jeśli ryż, kasza czy strączki to tylko mocno rozgotowane, dużo gotowanej marchewki i mnóstwo wody, zielonej herbaty i pokrzywy.... zobaczymy... mam nadzieję, że coś to da Myślałam nad dodaniem nystatyny, ale boję się że taki koktajl narobi więcej szkód niż pożytku. Jeśli to przejdzie i będzie ok to w trakcie kuracji glutaminą wezmę zentel. Nie chcę myśleć ile pójdzie na to kasy, ale jak przypomnę sobie ile ostatnio wydaję na środki czystości, szampony, płyny do higieny intymnej, przeróżniaste mydła to myślę że lepiej utopić kasę w leczeniu przyczyny nie skutków...

Przed zastosowaniem vichy dercos moja głowa śmierdziała tak samo, masakryczny smród, i jak przypominam sobie właśnie zachowanie ludzi choćby w autobusie to myślę że też mógł się nieść na metry... Mój sposób na włosy to właśnie vichy dercos na łupież tłusty (zielona zakrętka),wmasowuje w skalp i szybko spłukuje, po czym nakładam szampon z to tołpy z gardenią tahitańską - akurat ten bo zadziałał - czysty przypadek że akurat jego używałam gdy okazało się, że muszę zmywać też smród vichy - na moim skalpie śmierdzi jak benzyna ze spalenizną, ale przynajmniej nie ma tej łojowej stęchlizny/zgniłej szmaty (idealne określenie). A na smrodek między piersiami który też mi dokucza używam ałunu: zaraz po prysznicu moczę ałun i chwilę wsmarowuje w dekolt, jest lepiej... Na pewno spróbuję cytryny, jest dużo tańsza i naturalna, oby u mnie zadziałała.. Aha i oczywiście ze smutkiem zauważam, że to nawraca, nie umyje włosów wg rytuału i smród wraca, powoli ale jest. Aha i co ciekawe - nigdy w swoim życiu nie miałam zaparcia! Wypróżniam się codziennie rano, jak w zegarku, dlatego długo nie przypuszczałam, że to mogą być zalegające toksyny - ale co ciekawe często mam luźne stolce, czasem takie klejące się do muszli - przepraszam za ten opis - ale wychodziłoby jednak na te problemy z wchłanianiem/trawieniem. Plus paskudne włosy, słaba skóra i osłabienie, ale tak miałam od zawsze, myślałam że taka moja uroda...

Muszę przyznać że samo czytanie tego wątku dobrze robi mi na psychikę, wreszcie jest jakiś konkret, wreszcie nie czuję że wariuje - aczkolwiek nabrałam dużo współczucia do osób z zespołem węchowym odnoszącym i w ogóle chorobami psychicznymi - moja rodzina i przyjaciele zaczęli mnie o to podejrzewać i widziałam jak to traktowali, lekki horror, inna sprawa że gdyby nie ich wsparcie to wyleciałabym z pracy, nie byłabym w stanie wyjść z domu, tym bardziej podziwiam ile Wy lat dajecie sobie z tym radę, to wymaga wielkiej siły ducha!!! Z innych obserwacji: zauważyłam że gdy się naprawdę mocno zestresuje, to wręcz bucha ze mnie gorące powietrze - obawiam się, że razem z tym powietrzem wali smród... Dlatego myślę brać kalms, albo coś podobnego, żeby ta komponenta stresowa się chociaż trochę zmniejszyła, staram się patrzeć na to na zasadzie cokolwiek zmniejszy choć odrobinę natężenie smrodu warte jest zachodu.
Trzymajcie się ciepło!!
Fascinatrix jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 08:58   #158
adasko2asy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 48
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

A sprobojcie pic krople na nerwice i odzywiac sie zdrowo i dajcie znac czy cos pomoglo po 2 tyg. Ja teraz biore i 3 dzien mam ok bez zaduchu kwasnego zapachu ani nikt nie kaszle ani nos sie nie zatyka. Moze to chwilowe a moze jednak kazdy znas ma nerwice
adasko2asy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 12:04   #159
Fascinatrix
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 22
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Myślę, że to naczynia połączone - stres nasila ten smrodek plus przewlekły stres wywołuje problemy z perystaltyką, złą regeneracją śluzówki jelit a to dalej może prowadzić do dysfunkcji zastawki, rozrostu bakterii itd. itp. plus jak się denerwujemy to podwyższa się temp ciała a wiadomo wtedy zapach się na pewno lepiej roznosi... Jestem już pewna że bez środków na uspokojenie się nie obędzie, do tego dużo ruchu żeby uspokoić akcję serca, ja jestem typem osobowościowym, który się wszystkim przejmuje, zawsze przejmowałam się co myślą ludzie, skończyłam bardzo stresujące studia i teraz jestem w stresującej pracy, więc myślę, że u mnie to najwięcej szkody zrobił silny, codzienny stres plus duże zaniedbania diety - słodycze, gotowe żarcie, dużo siedzenia na czterech literach itd... Chciałabym, żeby same krople uspokajające pomogły, ale u mnie te jelita są na razie niczym nietknięte, ostatni raz antybiotyk brałam z 10 lat temu, więc chcę to wykorzystać i uderzyć z pełną parą, zadziałać drastycznie: ta choroba już zmniejszyła moją efektywność w pracy, nie mogę się skupić, wszystko robię na odwal byle wyjść jak najszybciej, nie chcę tak dłużej... plus unikam ludzi, wychodzenia z domu, tak nie może być dalej.
Jeśli u Ciebie działa to super życzę powodzenia!!!

Edytowane przez Fascinatrix
Czas edycji: 2016-06-03 o 12:07
Fascinatrix jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 13:31   #160
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez adasko2asy Pokaż wiadomość
A sprobojcie pic krople na nerwice i odzywiac sie zdrowo i dajcie znac czy cos pomoglo po 2 tyg. Ja teraz biore i 3 dzien mam ok bez zaduchu kwasnego zapachu ani nikt nie kaszle ani nos sie nie zatyka. Moze to chwilowe a moze jednak kazdy znas ma nerwice
Mnie też kilku lekarzy naprowadzało na temat nerwicy ale nie chciało mi się wierzyć, ze mógłby to być dobry trop. Natomiast,czym dłużej analizuje moje życie i zachowanie,tym bardziej przekonuje się, ze nerwica to straszna choroba i potrafi zniszczyć człowieka psychicznie i fizycznie. Po wizycie u dr Foltyn,zaczełam poważnie myśleć o psychologu. Wczesniej pani dermatolog również zasugerowała mi nerwicę lękową,jak tylko weszlam do gabinetu,ledwo zdazylam powiedzieć dzień dobry,a Ona do mnie z tekstem "Co się pani tak stresuje,ze aż czerwone plamy na dekolcie wychodzą "?! A ja w szoku,jakie plamy ? A Ona mi mówi, ze takie nagłe ataki gorąca i zaczerwienienia to typowy objaw nerwicy. Drugim typowym objawem są"bolące "włosy u nasady. No to ja znów w szoku bo często mam takie wrażenie. Czyli wychodzi na to ,że mam nerwicę lękową. W sumie się nie dziwią,miałam mocno zrypane i zestresowane życie. Tak sobie teraz myślę, że włączę jeszcze do mojego leczenia antydepresanty może rzeczywiście jakoś mnie wewnętrznie wyluzują , tym bardziej, że ja na każdym kroku myślę o smrodzie i nie potrafię przestać. Kiedyś bralam Pramolan ale nie widziałam poprawy,teraz spróbuje Bellegrot,który przepisała wspomniana pani dermatolog. Chociaż powiem szczerze,ze boje się jakichkolwiek psychotropowów. Bellegrot brałam tylko doraźnie,podczas mocnych sytuacji stresowych,jak np niedawna śmierć mamy i rzeczywiście fajnie mnie wtedy wyluzował.

---------- Dopisano o 14:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Fascinatrix Pokaż wiadomość
Myślę, że to naczynia połączone - stres nasila ten smrodek plus przewlekły stres wywołuje problemy z perystaltyką, złą regeneracją śluzówki jelit a to dalej może prowadzić do dysfunkcji zastawki, rozrostu bakterii itd. itp. plus jak się denerwujemy to podwyższa się temp ciała a wiadomo wtedy zapach się na pewno lepiej roznosi... Jestem już pewna że bez środków na uspokojenie się nie obędzie, do tego dużo ruchu żeby uspokoić akcję serca, ja jestem typem osobowościowym, który się wszystkim przejmuje, zawsze przejmowałam się co myślą ludzie, skończyłam bardzo stresujące studia i teraz jestem w stresującej pracy, więc myślę, że u mnie to najwięcej szkody zrobił silny, codzienny stres plus duże zaniedbania diety - słodycze, gotowe żarcie, dużo siedzenia na czterech literach itd... Chciałabym, żeby same krople uspokajające pomogły, ale u mnie te jelita są na razie niczym nietknięte, ostatni raz antybiotyk brałam z 10 lat temu, więc chcę to wykorzystać i uderzyć z pełną parą, zadziałać drastycznie: ta choroba już zmniejszyła moją efektywność w pracy, nie mogę się skupić, wszystko robię na odwal byle wyjść jak najszybciej, nie chcę tak dłużej... plus unikam ludzi, wychodzenia z domu, tak nie może być dalej.
Jeśli u Ciebie działa to super życzę powodzenia!!!
Wszystko co piszesz to święta racja,stres potrafi rozlegulowac cały organizm a najgorszy jest taki permanentny zespół stresowy,niedomnkięte sprawy w życiu,ciągły natłok myśli,zespół natręctw. Pewnie wszyscy z nas to znają,ja jeszcze dodatkowo nie umiem normalnie wypocząć, (jak dawniej) zapomnialam juz co to relax.
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 13:51   #161
Fascinatrix
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 22
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez sarunia 1234 Pokaż wiadomość
Pewnie wszyscy z nas to znają,ja jeszcze dodatkowo nie umiem normalnie wypocząć, (jak dawniej) zapomnialam juz co to relax.
I tu może być pies pogrzebany w dużej mierze! ja słyszę już od dłuugiego czasu - na długi czas przed objawami -od znajomych że mój język ciała mówi o ciągłym zdenerwowaniu, ani przez chwilę nie znika napięcie - poza momentami gdy się napije alko, ale wiadomo, nie tędy droga ... taki ciągły podświadomy stres, w tle, to za dużo dla organizmu. Kurcze aż zaczęłam myśleć o jakichś technikach relaksacyjnych, medytacji (takiej pozbawionej głębszej ideologii, po prostu siedzieć, wsłuchać się w swój oddech). Zdecydowanie w tym kierunku musimy podziałać...!
Fascinatrix jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 15:29   #162
triste6
Raczkowanie
 
Avatar triste6
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 62
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez sarunia 1234 Pokaż wiadomość
To jest znieczulenie (lidocaine-egis). Doktorek rozpyla mi kilka dawek do obydwu dziurek nosa i tyle. Po zaaplikowaniu,nos momentalnie drętwieje i oddycha się takim mroznym powietrzem. W tym czasie (około 2,3 h), wydmuchuje z nosa taką wydzielinę i śluz ( normalnie na codzien czuje taki zalegający śluz ale nie dam rady nosa wysiakać). W drugim tygodniu brania tego znieczulenia schodzilo mi juz mało śluzu natomiast strasznie duzo ropy. Dosłownie czulam jak odtyka mi uszy,okolice potylicy a na końcu strasznie bolały mnie dziąsła,co oznaczało,ze ja tą ropę mam wszędzie. To bylo takie uczucie jakby z głowy zeszło ze dwa kilo syfu,głowa zrobiła się lekka i taka "pusta",w końcu przestała bolec. Trwało to 2 tygodnie,w tym czasie czulam się super ( jedynym mankamentem był niekontrolowany wyciek wody z nosa) . I wlasnie to zmusiło mnie do myślenia,skąd ta woda ?! Czytalam rożne artykuły na ten temat i chodzi chyba o wyziebienie i zawilgocenie organizmu,dlatego tez wzielam się za oczyszczanie wątroby,nerek a później sledziony. Ogólnie chodzi o ogrzanie organizmu,czyli dużo gotowanych potraw,bardzo malo surowizny,ziołowe herbatki i kąpiele ogrzewajace nerki. No i jeszcze ten nieszczęsny gronkowiec w nosie-musze zrobić wymaz,czy dalej go mam ,czy antybiotyk go zwalczył.
Ja generalnie duże nadzieje wiąże z tymi zatokami,jeśli uda mi się je udroznić i wyeliminować czynniki,które powodują notoryczny obrzęk sluzówki to będzie dla mnie duży sukces,ponieważ zauwazylam,ze podczas brania tego znieczulenia mam mniejszą alergię na sklepy chińskie,chemie i farby a także psychicznie czuje się dużo lepiej,organizm jest bardziej dotleniony a oddychanie jest takie lżejsze.
Sarunia, to jednak po tym antybiotyku Klacid nie było dużej poprawy? Jak byś mogła, to dopytaj się dr Kowala o śluz i jak wydłużyć działanie (dłużej niż tylko na dwa tygodnie) tego specyfiku obkurczającego naczynia. Może jakieś krople do nosa?
A czy, to jest dokładnie ten lek? http://www.egis.pl/24/nasze-leki/27/...gis-lidocainum.
Ja ostatnio, też byłam zmuszona iść do laryngologa, miałam zawalone zatoki, a przez to problem z oddychaniem. W zasadzie również już od dziecka mam z nimi problem, a dodatkowo teraz laryngolog stwierdził u mnie lekko skrzywioną przegrodę nosową.
triste6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 17:39   #163
Stink2014
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 34
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez sarunia 1234 Pokaż wiadomość
To jest znieczulenie (lidocaine-egis). Doktorek rozpyla mi kilka dawek do obydwu dziurek nosa i tyle. Po zaaplikowaniu,nos momentalnie drętwieje i oddycha się takim mroznym powietrzem. W tym czasie (około 2,3 h), wydmuchuje z nosa taką wydzielinę i śluz ( normalnie na codzien czuje taki zalegający śluz ale nie dam rady nosa wysiakać). W drugim tygodniu brania tego znieczulenia schodzilo mi juz mało śluzu natomiast strasznie duzo ropy. Dosłownie czulam jak odtyka mi uszy,okolice potylicy a na końcu strasznie bolały mnie dziąsła,co oznaczało,ze ja tą ropę mam wszędzie. To bylo takie uczucie jakby z głowy zeszło ze dwa kilo syfu,głowa zrobiła się lekka i taka "pusta",w końcu przestała bolec. Trwało to 2 tygodnie,w tym czasie czulam się super ( jedynym mankamentem był niekontrolowany wyciek wody z nosa) . I wlasnie to zmusiło mnie do myślenia,skąd ta woda ?! Czytalam rożne artykuły na ten temat i chodzi chyba o wyziebienie i zawilgocenie organizmu,dlatego tez wzielam się za oczyszczanie wątroby,nerek a później sledziony. Ogólnie chodzi o ogrzanie organizmu,czyli dużo gotowanych potraw,bardzo malo surowizny,ziołowe herbatki i kąpiele ogrzewajace nerki. No i jeszcze ten nieszczęsny gronkowiec w nosie-musze zrobić wymaz,czy dalej go mam ,czy antybiotyk go zwalczył.
Ja generalnie duże nadzieje wiąże z tymi zatokami,jeśli uda mi się je udroznić i wyeliminować czynniki,które powodują notoryczny obrzęk sluzówki to będzie dla mnie duży sukces,ponieważ zauwazylam,ze podczas brania tego znieczulenia mam mniejszą alergię na sklepy chińskie,chemie i farby a także psychicznie czuje się dużo lepiej,organizm jest bardziej dotleniony a oddychanie jest takie lżejsze.
Znam ten preparat, bardzo szybko znieczula, ale takie znieczulenie trwa może do 20 minut. Zastanawia mnie jak to się dzieje, ze schodzi Ci tyle płynów, długo po podaniu. Wydaje się że masz przewlekłe zapalenie zatok (może alergiczne). Pan laryngolog jest dość awangardowy w leczeniu, ale przynajmniej pomaga. Większość lekarzy w ogóle nie podejmuje tematu. Jedna Pani laryngolog stwierdziła (po moim długim monologu) że coś takiego nie istnieje, nie może mi śmierdzieć z nosa, bo nie mam żadnych zalegających tam plynów... NIE MOŻE ŚMIERDZIEĆ... bez komentarza:-/

Tutaj jeszcze cytat:
Wystąpieniu zapalenia zatok sprzyjają wszystkie stany doprowadzające do zaburzeń transportu śluzowo-rzęskowego (czyli mechanizmu oczyszczania nosa), stany zapalne w obrębie nosa (obrzęk i zatkanie ujścia zatok), zaburzenia odporności, a także niektóre choroby. Jednym z takich przypadków jest nosicielstwo paciorkowców grupy A, które mogą kolonizować błonę śluzową gardła przez kilka miesięcy, a nawet lat. Pacjenci skarżą się wówczas na nawracające epizody zapalenia gardła. Innym stanem predysponującym jest alergia lub astma oskrzelowa.
Objawy przewlekłego zapalenia zatok
Główne objawy przewlekłego zapalenia zatok to:
wodnisto-śluzowy lub ropny wyciek z nosa,
ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła, co powoduje uczucie drapania i kaszel,
niedrożny nos (z czasem pojawiają się zaburzenia węchu),
uczucie zatkania ucha.

Odnośnie kropli zwężających naczynia, to chyba wszystkie krople na katar tak właśnie działają, z tym że stosować je można do 7 dni, gdyż mocno wysuszają śluzówkę.

Jeszcze przypomniałam sobie dentystkę u której kiedyś byłam, której opowiedziałam o smrodzie z nosa, i zapytałam co ona o tym sądzi, na co Pani stomatolog odpowiedziała że objawy które opisuję pasują do chorych zatok.
Oczywiście nie to chciałam usłyszeć;-) bo akurat w zatokach mam podobno czysto.

A na regularne ładne kupki (ktoś chyba pytał) świetnie działa debretin, najlepszy preparat jaki kiedykolwiek stosowałam ever!

Pozdrowienia!
Stink2014 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 20:14   #164
stayinpositive
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 145
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Stink, ta twoja dermatology chyba malo widziala, albo sama ma zapchany nos...
Nawet moj stomatology mi powiedzial, ze czesto odob powoduja problem z zatokami.


Przed operacja mialam taki smrod, ze ludzie w mrozna zime siedzieli w pracy w kurtkach przy otwartych oknach... W innym miejscu pracy wszedl klient I zaczal dociekac skad ten smrod, ze moze wyciek gazu mielismy... To bylo straszne, ten smrod unosil sie na metry, wypelnial pomieszczenie, cos jak woda z pralki... Sama go czulam jak sie spontanicznie zasmialam, wtedy to powietrze z nosa capilo (nie oddech, tylko nos). Niech pani laryngology sobie poczyta o ozenie...


Dziwni ci lekarze, ze nie znaja problem. Nawet z niezswiezym oddechem najpierw odsylaja do dentysty, potem laryngologa I gastrologa...
Ech...
stayinpositive jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 21:11   #165
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Hejka Triste 6
Wydaje mi się, ze ten antybiotyk to był zbieg okoliczności chociaż nie wiem do końca,niby przez 6 dni brania Klacidu nie smierdzialam,ale siódmego dnia czulam zapach końskiej kupy,mimo brania antybiotyku.
Jeśli chodzi o lek to jest to ten z Twojego linku.
Natomiast jeśli chodzi o moje zatoki to lekarza tez zdiwiło,ze wysiąkałam tyle ropy i ,ze mi woda z nosa ciekła. W poniedziałek kazał mi przynieść jeszcze raz zdjęcie RTG ,mówi, ze musi go jeszcze dokładniej obejrzeć. Ponadto dalej będzie mi dawał znieczulenie do nosa a pozniej szczepionkę w tabletkach. Tłumaczył mi ,ze w zatokach jest taka błona, która jak zostanie uszkodzona to zatyka ujścia zatok i niestety robi się przewlekły stan zapalny,który non stop będzie powracał. Gdybym nie była taką panikarą to szłabym na komputerową endoskopie nosa. Badanie to pozwala wykryć wszelkie zmiany w zatokach i wogole same superlatywy- poczytajcie sobie,na YouTube są tez filmiki.
Natomiast jeśli chodzi o tą nadmierną wydzielinę to moja mama też ją miała całe życie, nieraz musiała płakać na siłę bo tylko wtedy mogła odkrztusić z gardła taki lepki,gęsty śluz ,umęczyła się strasznie,non stop się krztusiła aż po kilkunastu latach doszło do tego,ze bała się jeść stałe pokarmy,jadła tylko zblendowane zupki,papki i generalnie wszystko zmiksowane.
Non stop tez odkrzuszała tę wydzielinę z gardła a z nosa samoczynnie kapała Jej woda. Jej natomiast nigdy nie zatykało zatok,mogła swobodnie siąkać nos. Wymazy z nosa tez były ok,żadnych bakterii. U niej stwierdzono,ze to na tle nerwicowym. U mnie natomiast jest gronkowiec w nosie więc chyba ta wydzielina jest pożywką dla niego a jeśli się namnoży to powstaje ropa,która nie ma jak spłynąć bo zatoki są niedrozne i chyba wtedy powstaje smród. Niestety obserwując moje zachowanie stwierdzam,ze lęk i panika nasila objawy i wtedy nie mogę śliny przełknąć i zatyka mi tak dziwnie uszy i ogólnie czuje jakbym się miała zaraz udusić.
Aha,jeszcze jedna ważna rzecz,podczas brania tego znieczulenia zauwazylam,ze dużo mniej się pocę . Normalnie mam taki zimny,smierdzący pot pod pachami,nie ważne,czy lato,czy zima,cały czas jest taki nieprzyjemnie zimny przez co czesto czuje chłód i mam dreszcze,średnia temperatura ciała to 36, czyli chyba trochę niska.Wychodzi na to,ze jak udrazniam zatoki to ta woda wylatuje przez nos i dlatego mniej się pocę.Tylko jak zwalczyć tą wodę w organizmie,czemu ona non stop się tworzy ?! Do tego mam permanentnie zimne stopy ,dłonie i czubek nosa.

Edytowane przez sarunia 1234
Czas edycji: 2016-06-03 o 21:38
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-03, 21:22   #166
Stink2014
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 34
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez stayinpositive Pokaż wiadomość
Stink, ta twoja dermatology chyba malo widziala, albo sama ma zapchany nos...
Nawet moj stomatology mi powiedzial, ze czesto odob powoduja problem z zatokami.


Przed operacja mialam taki smrod, ze ludzie w mrozna zime siedzieli w pracy w kurtkach przy otwartych oknach... W innym miejscu pracy wszedl klient I zaczal dociekac skad ten smrod, ze moze wyciek gazu mielismy... To bylo straszne, ten smrod unosil sie na metry, wypelnial pomieszczenie, cos jak woda z pralki... Sama go czulam jak sie spontanicznie zasmialam, wtedy to powietrze z nosa capilo (nie oddech, tylko nos). Niech pani laryngology sobie poczyta o ozenie...


Dziwni ci lekarze, ze nie znaja problem. Nawet z niezswiezym oddechem najpierw odsylaja do dentysty, potem laryngologa I gastrologa...
Ech...
Przeszłam już wielu specjalistów, akurat u tej Pani laryngolog byłam jedyny raz, a właściwie dwa, pierwszy i zarazem ostani;-) Mówiła też coś o ozenie, ale nie mam tego objawów w nosie, ale szczerze mówiąc byłam tą wizytą zniesmaczona. Pomijając już jej negowanie smrodu, to samo badanie trwało może ze 3 setne sekundy.
Zamierzam jeszcze umówić się na wizytę do innego laryngologa, podobno dobrego specjalisty. Niezależnie od innych wizyt, muszę się zająć zębami, bo one jednak mają sporo wspólnego z zatokami, choć biorąc pod uwagę ich ilość, zajmie mi to chyba pierdyliard lat:-(

U Ciebie to chociaż wiadomo że to zatoki, no bo jeśli po operacji zapach ustąpił, to chyba w tym tkwi problem.
I wiesz ostatecznie chyba wolałabym capić wodą z pralki, ja teraz capię spawaniem, kablami spalonymi, i jakimś chyba paleniskiem przygaszonym...sama nie wierzę jak to piszę, bo to jest tak abstrakcyjne:-/

Udanego weekendu!
Stink2014 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 06:33   #167
baska1111
Raczkowanie
 
Avatar baska1111
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 359
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Witajcie,
u mnie przez ostatnich kilka dni prawdziwa katastrofa ze śluzem. Już nie wiem co robić. Zero kataru, nos drożny, tylko z tyłu nad gardłem, w górnej części podniebienia, w tej "dziurze" po prostu kula z flegmy,ohydnej, nie dajacej się odkaszlnąć, wydmuchać, nic. Już nawet jak mama Saruni zaczynam mieć problem z jedzeniem, bo z tym się nie daje żyć. Wczoraj wąchałam tak bezpośrednio z kubka naturalny ocet jabłkowy, było troszkę lepiej, ale tylko na parę minut. W nocy za to ból uszu i jakieś takie przytkanie (kataru zero).
Sarunia, Ty wąchałaś ten dym z brzozy, czy było Ci po nim lepiej? Jak długo to robiłaś?
Na takim blogu Ania maluje, owaAnia pisze, że tym sposobem wyleczyła się gronkowca. Nie wiem czy go mam, ale ta maź nie daje żyć.

Edytowane przez baska1111
Czas edycji: 2016-06-04 o 06:34
baska1111 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 11:27   #168
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez baska1111 Pokaż wiadomość
Witajcie,
u mnie przez ostatnich kilka dni prawdziwa katastrofa ze śluzem. Już nie wiem co robić. Zero kataru, nos drożny, tylko z tyłu nad gardłem, w górnej części podniebienia, w tej "dziurze" po prostu kula z flegmy,ohydnej, nie dajacej się odkaszlnąć, wydmuchać, nic. Już nawet jak mama Saruni zaczynam mieć problem z jedzeniem, bo z tym się nie daje żyć. Wczoraj wąchałam tak bezpośrednio z kubka naturalny ocet jabłkowy, było troszkę lepiej, ale tylko na parę minut. W nocy za to ból uszu i jakieś takie przytkanie (kataru zero).
Sarunia, Ty wąchałaś ten dym z brzozy, czy było Ci po nim lepiej? Jak długo to robiłaś?
Na takim blogu Ania maluje, owaAnia pisze, że tym sposobem wyleczyła się gronkowca. Nie wiem czy go mam, ale ta maź nie daje żyć.
Hejka Baśka, rzeczywiście wąchalam ten dym z brzozy przez cały tydzień,tylko pozniej troche spanikowalam bo piekło mnie w klacie i przestalam wąchać. Natomiast podczas samej ceremonii było troszkę lepiej,bo wydmuchiwalam śluz i pachnialam dymem( uwielbiam ten zapach). Tylko,ze ja mam niedrozne zatoki i chyba za bardzo nie pomogło na gronkowca ,jak tylko uda mi się porzerzyc ujście zatok (doktorek mówił w piątek,ze juz się delikatnie poszerzyło) ,to wrócę do tańca uga-buga nad paleniskiem
Dobrze by było,żeby ktos zrobił endoskopie zatok( ja się boje !!!)
,może wtedy dowiedzielibyśmy sie czegoś więcej. Kolo Nowego Targu otworzyli fajną klinikę,podslyszalam jak jeden facet mówił, ze Mu życie uratowali bo miał jakiegos polipa w gardle o ,którym nie wiedział,zrobili mu endoskopie gardła i zatok i na monitorze ukazał się polip i cos tam jeszcze,nie pamiętam. Z operowali Go bezinwazyjnie,endoskopem z kamerką i strasznie był zadowolony. Ja bym tam szła ale nie wiem jak pokonać strach przed tym drutem (endoskop),którego wkładają głęboko do zatok, cholera wolalabym iść na kolonoskopie !!!
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 12:01   #169
ola_30
Rozeznanie
 
Avatar ola_30
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 855
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez baska1111 Pokaż wiadomość
Witajcie,
u mnie przez ostatnich kilka dni prawdziwa katastrofa ze śluzem. Już nie wiem co robić. Zero kataru, nos drożny, tylko z tyłu nad gardłem, w górnej części podniebienia, w tej "dziurze" po prostu kula z flegmy,ohydnej, nie dajacej się odkaszlnąć, wydmuchać, nic. Już nawet jak mama Saruni zaczynam mieć problem z jedzeniem, bo z tym się nie daje żyć. Wczoraj wąchałam tak bezpośrednio z kubka naturalny ocet jabłkowy, było troszkę lepiej, ale tylko na parę minut. W nocy za to ból uszu i jakieś takie przytkanie (kataru zero).
Sarunia, Ty wąchałaś ten dym z brzozy, czy było Ci po nim lepiej? Jak długo to robiłaś?
Na takim blogu Ania maluje, owaAnia pisze, że tym sposobem wyleczyła się gronkowca. Nie wiem czy go mam, ale ta maź nie daje żyć.
Basia, ja mam to samo od paru dni, jak to się zaczelo to wszytsko splywalo przez nos a teraz ten sluz zostaje w gardle.
Niestety ale ratunkiem tu jest tylko dieta bez gluten i laktozy. Ja od czasu jak zaczelam jesc normalnie ten sluz znowu zaczal atakować a jak bylam na diecie to gardełko czyściutkie. Nie wiem jak wy ale mnie średnio się chce dietowac...

---------- Dopisano o 13:01 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ----------

Sarunia, co ty masz 5 latek , ze się jakiegoś drucika boisz? Ja mam teraz zeby wprawiane, leczone i wytzrymuje a Ty jakies cyrki odstawiasz. Co zrobisz jak ci przyjdzie dziecko naturalnie urodzic:jupi.
Pozdrawiam
ola_30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 12:36   #170
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez ola_30 Pokaż wiadomość
Basia, ja mam to samo od paru dni, jak to się zaczelo to wszytsko splywalo przez nos a teraz ten sluz zostaje w gardle.
Niestety ale ratunkiem tu jest tylko dieta bez gluten i laktozy. Ja od czasu jak zaczelam jesc normalnie ten sluz znowu zaczal atakować a jak bylam na diecie to gardełko czyściutkie. Nie wiem jak wy ale mnie średnio się chce dietowac...

---------- Dopisano o 13:01 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ----------

Sarunia, co ty masz 5 latek , ze się jakiegoś drucika boisz? Ja mam teraz zeby wprawiane, leczone i wytzrymuje a Ty jakies cyrki odstawiasz. Co zrobisz jak ci przyjdzie dziecko naturalnie urodzic:jupi.
Pozdrawiam
Oj tam,oj tam....dziecko zaadoptuje. Dentystów tez się nie boję, mogę rwac ząbki na żywca ale wszelakich drutów i rur wkładanych do gardła i nosa to boje się jak diabli. Jak miałam mieć gastroskopii to ucieklam,hehe. Życie Każdy ma jakieś swoje lęki i granice bólu i strachu.

Edytowane przez sarunia 1234
Czas edycji: 2016-06-04 o 17:24
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 12:43   #171
adasko2asy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 48
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Baśka dalej masz smrody czy wyleczylas sie metro ?

---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:41 ----------

ogolnie niech kazdy sproboje przez minimum 2tyg zrobic sobie diete antypasozytnicza najlepiej detoks alkaliczny beaty sokolowskiej bo pisalem z ta pania i ona mowi ze zlogi mam i pewnie dlatego jest ten zapach oraz zalecac sie do diety cukrzycy typu 2 kto jaka ma plus krople na nerwice i dajcie znac czy dziala
adasko2asy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 15:26   #172
baska1111
Raczkowanie
 
Avatar baska1111
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 359
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Adasko, mi już smrody odpuściły.
A Ty rozumiem stosujesz dietę cukrzycową i te kropelki na stres i jest ok?

Olu, ja na diecie bezglutenowej jakiś czas temu byłam, ale mialam wzdęcia, obrzęki jakies i ogólnie źle się po niej czulam. A odstawienie nabiału nie wchodzi w grę -kocham mleko i zawsze je piję, ale nie zawsze miałam takie gluty, jak teraz, więc to chyba nie od mleka. Ale może się mylę.


Sarunia, ja mam polipy ale w zatoce klinowej - nie ma na to ratunku, operacji w moim regionie nikt nie chce się podjąc, bo to koło oczu i mózgu. Nie wiem nawet czy ta brzoza działa tez na zatoki klinowe, ale jak to mówią tonący brzytwy się chwyta.Do tego teraz już dwoje uszu mnie boli, masakra jakas.
A propos czy jest na forum ktoś z pólnocy Polski?

W tygodniu byłam w sklepie ze zdrową żywnościa i dostalam tam takie różne broszurki do poczytania, mi.in. taką z reklamą zakwasków do robienia własnych jogurtów. Okazuje się, żesą różne rodzaje tych zakwasków i jest tam jeden, ktory wydaje mi się, że dla nas może być idealny - hamuje procesy gnilne w jelitach i niszczy środowisko dla rozwoju gornkowców i paciorkowców. Może by ten zakwasek stosowac w jogurcie i tak np. na jęzor? Może by zniszczył też ten syf z zatok i nosa?

Zapodaję link do tego zakwasku:

http://zakwaski.pl/produkty/streptosan.php

Edytowane przez baska1111
Czas edycji: 2016-06-04 o 15:36
baska1111 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 17:33   #173
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez baska1111 Pokaż wiadomość
Adasko, mi już smrody odpuściły.
A Ty rozumiem stosujesz dietę cukrzycową i te kropelki na stres i jest ok?

Olu, ja na diecie bezglutenowej jakiś czas temu byłam, ale mialam wzdęcia, obrzęki jakies i ogólnie źle się po niej czulam. A odstawienie nabiału nie wchodzi w grę -kocham mleko i zawsze je piję, ale nie zawsze miałam takie gluty, jak teraz, więc to chyba nie od mleka. Ale może się mylę.


Sarunia, ja mam polipy ale w zatoce klinowej - nie ma na to ratunku, operacji w moim regionie nikt nie chce się podjąc, bo to koło oczu i mózgu. Nie wiem nawet czy ta brzoza działa tez na zatoki klinowe, ale jak to mówią tonący brzytwy się chwyta.Do tego teraz już dwoje uszu mnie boli, masakra jakas.
A propos czy jest na forum ktoś z pólnocy Polski?

W tygodniu byłam w sklepie ze zdrową żywnościa i dostalam tam takie różne broszurki do poczytania, mi.in. taką z reklamą zakwasków do robienia własnych jogurtów. Okazuje się, żesą różne rodzaje tych zakwasków i jest tam jeden, ktory wydaje mi się, że dla nas może być idealny - hamuje procesy gnilne w jelitach i niszczy środowisko dla rozwoju gornkowców i paciorkowców. Może by ten zakwasek stosowac w jogurcie i tak np. na jęzor? Może by zniszczył też ten syf z zatok i nosa?

Zapodaję link do tego zakwasku:

http://zakwaski.pl/produkty/streptosan.php
No właśnie Baśka, ja też kocham mleko i cale życie je piłam,powiedzialabym nawet,ze przesadzalam z tym mlekiem bo pilam litr albo dwa dziennie. Uwielbiam włoską kawę z mlekiem i dałabym się za nią zastrzelić ale na razie muszę sobie odpuścić przynajmniej na miesiąc,dopiero tydzień wytrzymalam a juz mnie szlak trafia. Ogólnie czytalam,ze jeśli ktoś ma problem z przewlekłym zapaleniem zatok to do końca życia powinien zrezygnować ze zbóż,nabiału i słodyczy. Po prostu super .
Kurcze czytalam o tej zatoce klinowej,przekichana sprawa. A jak wykrylas te polipy? Na tomografii zatok ?
Jeśli chodzi o problemy z przelykaniem to ja też je mam,tylko w mniejszym stopniu niż dawniej. Pomogło mi wyciecie migdałków i "wylyzeczkowanie" ropy,która siedziała głęboko w gardle i oblepiala migdałki.
W trakcie brania znieczulenia tez mam uczucie poszerzonego gardła.
Ale wciąż myślę,ze to jest zamknięte koło, ponieważ chore zatoki są jakby skutkiem innej toczącej się choroby w organizmie,która powoduje nadmiar produkcji śluzu. A śluz w połączeniu z bakteriami = ropa. Kiedyś Wam pisalam,ze dr Kowal tłumaczył mi jak niebezpieczna jest ta ropa w organizmie ponieważ powoli atakuje serce,nerki,wątrobę,stawy itd,itp. Dlatego kazał mi usunąć migdały ( mniejsze zło).
Aha,tez myślę kupić sobie te zakwaski.

Edytowane przez sarunia 1234
Czas edycji: 2016-06-05 o 08:55
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 18:04   #174
triste6
Raczkowanie
 
Avatar triste6
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 62
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez sarunia 1234 Pokaż wiadomość
Hejka Triste 6
Wydaje mi się, ze ten antybiotyk to był zbieg okoliczności chociaż nie wiem do końca,niby przez 6 dni brania Klacidu nie smierdzialam,ale siódmego dnia czulam zapach końskiej kupy,mimo brania antybiotyku.
Jeśli chodzi o lek to jest to ten z Twojego linku.
Natomiast jeśli chodzi o moje zatoki to lekarza tez zdiwiło,ze wysiąkałam tyle ropy i ,ze mi woda z nosa ciekła. W poniedziałek kazał mi przynieść jeszcze raz zdjęcie RTG ,mówi, ze musi go jeszcze dokładniej obejrzeć. Ponadto dalej będzie mi dawał znieczulenie do nosa a pozniej szczepionkę w tabletkach. Tłumaczył mi ,ze w zatokach jest taka błona, która jak zostanie uszkodzona to zatyka ujścia zatok i niestety robi się przewlekły stan zapalny,który non stop będzie powracał. Gdybym nie była taką panikarą to szłabym na komputerową endoskopie nosa. Badanie to pozwala wykryć wszelkie zmiany w zatokach i wogole same superlatywy- poczytajcie sobie,na YouTube są tez filmiki.
Natomiast jeśli chodzi o tą nadmierną wydzielinę to moja mama też ją miała całe życie, nieraz musiała płakać na siłę bo tylko wtedy mogła odkrztusić z gardła taki lepki,gęsty śluz ,umęczyła się strasznie,non stop się krztusiła aż po kilkunastu latach doszło do tego,ze bała się jeść stałe pokarmy,jadła tylko zblendowane zupki,papki i generalnie wszystko zmiksowane.
Non stop tez odkrzuszała tę wydzielinę z gardła a z nosa samoczynnie kapała Jej woda. Jej natomiast nigdy nie zatykało zatok,mogła swobodnie siąkać nos. Wymazy z nosa tez były ok,żadnych bakterii. U niej stwierdzono,ze to na tle nerwicowym. U mnie natomiast jest gronkowiec w nosie więc chyba ta wydzielina jest pożywką dla niego a jeśli się namnoży to powstaje ropa,która nie ma jak spłynąć bo zatoki są niedrozne i chyba wtedy powstaje smród. Niestety obserwując moje zachowanie stwierdzam,ze lęk i panika nasila objawy i wtedy nie mogę śliny przełknąć i zatyka mi tak dziwnie uszy i ogólnie czuje jakbym się miała zaraz udusić.
Aha,jeszcze jedna ważna rzecz,podczas brania tego znieczulenia zauwazylam,ze dużo mniej się pocę . Normalnie mam taki zimny,smierdzący pot pod pachami,nie ważne,czy lato,czy zima,cały czas jest taki nieprzyjemnie zimny przez co czesto czuje chłód i mam dreszcze,średnia temperatura ciała to 36, czyli chyba trochę niska.Wychodzi na to,ze jak udrazniam zatoki to ta woda wylatuje przez nos i dlatego mniej się pocę.Tylko jak zwalczyć tą wodę w organizmie,czemu ona non stop się tworzy ?! Do tego mam permanentnie zimne stopy ,dłonie i czubek nosa.
Ja również nie mam kataru, tylko czuję jak ten śluz zalega w nosie i w gardle, ale ani w jedną, ani w drugą stronę nie chce wyjść. U mnie zaczęło się od zakraplania wodą utlenioną, olejkiem z drzewa herbacianego i inhalacji. Po kilku dniach miałam nos zawalony, więc przestałam na jakiś czas i było lepiej. Potem znowu zaczęłam, jednak tym razem nie przerywałam, nawet jak było gorzej, myślałam, że to tylko chwilowe, ale było coraz gorzej.. W końcu przez problem z oddychaniem byłam słaba, na niczym nie mogłam się skupić i niestety byłam zmuszona iść do laryngologa.

Sarunia może znieczulenie i antybiotyk, który brałaś zadziałają razem i tym razem pozbędziesz się tego problemu raz na zawsze . Spróbuję załatwić sobie to znieczulenie i sprawdzę czy mi pomoże, chociaż na trochę, jeśli tak to wysyłam Ci flaszkę . Fajnie, że dzielisz się z nami swoimi doświadczeniami .
triste6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 19:07   #175
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Hejka Triste
Może poszukaj jakiegoś laryngologa,który zaaplikuje Ci to znieczulenie ponieważ jak dr Kowal mi to rozpyla to zawsze zakłada ten swój"okular" i taką łopatka rozchyla mi skrzydełka nosa. Więc wnioskuje, ze musi to zrobić specjalista,sama nie próbuj.
A co Ci powiedział laryngolog u ,którego byłaś ?

Edytowane przez sarunia 1234
Czas edycji: 2016-06-04 o 19:10
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-04, 19:40   #176
triste6
Raczkowanie
 
Avatar triste6
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 62
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Wiesz, chyba masz rację, spróbuję poszukać drugiego laryngologa, jeśli ten nie pomoże. Lepiej nie będę próbowała na własną rękę. A ten laryngolog powiedział mi, że moje ciągłe problemy z zatokami może powodować skrzywiona przegroda nosowa, ale nie jest na tyle poważnie, żebym wymagała natychmiastowego zabiegu, jednak w przyszłości powinnam. Z dalszej rozmowy stwierdził, że może to być zębopochodne, ponieważ w jednym kanale od dzieciństwa mam włożony drut i w zasadzie wydaje mi się, że to może bardziej od tego mam problemy z zatokami. Ogólnie mało rozmowny taki dziadzio, ale chyba dobry, zobaczymy. Jeszcze trochę się wstrzymam i zobaczę czy leki przepisane przez niego mi pomogą, no ale jak najszybciej bym chciała wypróbować ten lek znieczulający co Ty . Aha umówiłam się jeszcze do dentysty-chirurga, może coś da się zrobić z tym drutem.
triste6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-05, 05:55   #177
sarunia 1234
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 279
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez triste6 Pokaż wiadomość
Wiesz, chyba masz rację, spróbuję poszukać drugiego laryngologa, jeśli ten nie pomoże. Lepiej nie będę próbowała na własną rękę. A ten laryngolog powiedział mi, że moje ciągłe problemy z zatokami może powodować skrzywiona przegroda nosowa, ale nie jest na tyle poważnie, żebym wymagała natychmiastowego zabiegu, jednak w przyszłości powinnam. Z dalszej rozmowy stwierdził, że może to być zębopochodne, ponieważ w jednym kanale od dzieciństwa mam włożony drut i w zasadzie wydaje mi się, że to może bardziej od tego mam problemy z zatokami. Ogólnie mało rozmowny taki dziadzio, ale chyba dobry, zobaczymy. Jeszcze trochę się wstrzymam i zobaczę czy leki przepisane przez niego mi pomogą, no ale jak najszybciej bym chciała wypróbować ten lek znieczulający co Ty . Aha umówiłam się jeszcze do dentysty-chirurga, może coś da się zrobić z tym drutem.
Mój "dziadzio" też jest malo rozmowny,za to ja nawijam Mu jak szalona a On się cieszy,że znieczulenie pomaga. Zresztą sama widzę ,ze zatoki delikatnie się poszerzyły,świadczy o tym chociażby fakt,ze jak bralam Lidokainę za pierwszym razem to ona po zaaplikowaniu od razu "wpadała" do gardła,natomiast teraz praktycznie wogole mi gardło nie dretwieje bo to znieczulenie leci do zatok. Czyli jest progres. Codziennie tez mogę wydmuchac z nosa wydzielinę co praktycznie było dawniej nie możliwe. Tylko podczas wąchania dymu z brzozy albo godzinnego biegania udawało mi się trochę pozbyć śluzu z nosa. Smród z głowy i jej nadmierne przetluszczanie też przypisuje tej cholernej ropie,która gromadzi się w zatokach i głowie ( dosłownie ),kiedy mam niedrozne ujścia. Dzisiaj skora głowy pachnie szamponem i nie jest taka gorąca jak zwykle,do tego dużo mniej tłusta ( a Myłam 3 dni temu).Ogólnie czuje się lepiej,cala noc przespana i humorek z rana . Miłego
sarunia 1234 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-05, 17:12   #178
triste6
Raczkowanie
 
Avatar triste6
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 62
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Cytat:
Napisane przez sarunia 1234 Pokaż wiadomość
Mój "dziadzio" też jest malo rozmowny,za to ja nawijam Mu jak szalona a On się cieszy,że znieczulenie pomaga. Zresztą sama widzę ,ze zatoki delikatnie się poszerzyły,świadczy o tym chociażby fakt,ze jak bralam Lidokainę za pierwszym razem to ona po zaaplikowaniu od razu "wpadała" do gardła,natomiast teraz praktycznie wogole mi gardło nie dretwieje bo to znieczulenie leci do zatok. Czyli jest progres. Codziennie tez mogę wydmuchac z nosa wydzielinę co praktycznie było dawniej nie możliwe. Tylko podczas wąchania dymu z brzozy albo godzinnego biegania udawało mi się trochę pozbyć śluzu z nosa. Smród z głowy i jej nadmierne przetluszczanie też przypisuje tej cholernej ropie,która gromadzi się w zatokach i głowie ( dosłownie ),kiedy mam niedrozne ujścia. Dzisiaj skora głowy pachnie szamponem i nie jest taka gorąca jak zwykle,do tego dużo mniej tłusta ( a Myłam 3 dni temu).Ogólnie czuje się lepiej,cala noc przespana i humorek z rana . Miłego
Heh ja tak samo mu nawijałam, ale bardziej był skupiony nad swoją książeczką z lekami, ale to chyba dobrze, a o co istotniejsze się dopytywał po dwa, trzy razy. No ale przynajmniej się starał. Jeśli nic z tego leczenia nie wyjdzie, spróbuje zasugerować, to znieczulenie co Ty Sarunia dostajesz i odpornościowe. A po ile dawek mniej więcej Ci daje do każdej z dziurek? i czy dopiero po ośmiu dniach aplikowania przestałaś wydzielać zapach?
No to widzisz, jesteś na dobrej drodze Sarunia . Twój doktorek wie co robi, najpierw oczyści zatoki, a potem odpornościowe przepisze. Ja jestem wkurzona na siebie, ponieważ miałam kiedyś dostać, też odpornościowe, jednak w zastrzykach, ale było lepiej i to olałam, a może by wówczas ruszyło coś w tym kierunku. Nie przypuszczałam, że przyczyna zapachu może być tak naprawdę w zatokach...
triste6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-05, 17:50   #179
Fascinatrix
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 22
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Hej, ja mam jeszcze pytanie do kobitek dotkniętych tym świnstwem... Jak to wygląda z rejonami dolnymi? Czy brzydko pachną Wam pachwiny/srom i czy to czujecie?? NIedawno robiłam wymazy i wszystko jest ok, ale jakoś tak drążę ten temat, ostatnie tygodnie, reakcje ludzi i czytam o TMAU2 i zdarzyło mi się, że ludzie krzywili się i omiatali wzrokiem właśnie moje krocze... I nie wiem, czy czasem nie waniam jeszcze stamtąd to już urasta do poziomu paranoi, a teraz na weekend byłam u rodziców i oczywiście nic a nic nie czuli i całe to moje schorzenie traktują jako mój wymysł, polecają psychologa ;/ sama już nie wiem, od piątku biorę metronidazol, mi się wydaje, że jest lepiej, ale to okaże się jutro w pracy... Stresuję się bardzo, a miałam ze stresem walczyć ;/ niedzielno-wieczorny dół mnie złapał, ale już się nie będę użalała... Mógłby mi ktoś napisać, czy gdybym po metro wzięła xifaxan a potem już tylko probiotyki i l-glutaminę + dieta scd wg tego schematu: http://naczyniapolaczone.pl/sibo-cz-...-dr-siebecker/ to to jest dobry pomysł na początek? ja to wszystko robię w ciemno i wiem jakie to nierozsądne, ale moja praca wymaga ciągłego kontaktu z dużą ilością ludzi, muszę szybo coś podziałać, chociaż spróbować..
Fascinatrix jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-05, 18:28   #180
ola_30
Rozeznanie
 
Avatar ola_30
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 855
Dot.: Nieprzyjemny zapach ciała mimo mycia cz.2

Fascinatrix, ja mam stamtąd tez brzydki zapach a nie mam zadnego zapalenia. No i duuuużo cuchnącego sluzu

Trzesawki mam nadal i znalazłam w necie chorobę o nazwie nerwica neurasteniczna i objawy pasuja do mnie jak ulal. A najbardziej to wściekanie się rano i dopiero kolo południa ogarnia mnie spokoj.
No i trzesawki , ucisk w klatce piersiowej , mocne bicie serca, niepokoj, lek itd. To wszytsko pasuje jak ulal do tej choroby której skutkiem jest podwyższony poziom cukru we krwi.

Mimo brania od paru dni leku na cukier dalej mam w/w trzesawki i smrod jak był tak dalej jest.

Edytowane przez ola_30
Czas edycji: 2016-06-05 o 18:30
ola_30 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zdrowie ogólnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-09-13 18:39:49


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:01.