Dwa światy - odpuścić czy walczyć? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-04-14, 19:54   #1
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Exclamation

Dwa światy - odpuścić czy walczyć?


Cześć dziewczyny,

potrzebuję rad, muszę się wygadać... Od półtora roku jestem w związku. Na początku, wiadomo, wszystko super. Z czasem trochę się skomplikowało. Ale od początku.

Przeprowadziłam się ze swojego miasta do innego, większego. Tu poznałam swojego obecnego chłopaka. Skończyłam studia, a obecnie pracuję. Od jakiegoś czasu między mną a TŻ przestało się układać, chyba trochę z mojej winy bo jestem zbyt uległa a teraz (o ironio - w końcu przestało mi to opowiadać). W związku TŻ chciałby, aby wszystko było tak, jak on zadecyduje. Mieszkamy osobno - on chciałby razem. Ja z własnych racji wolałabym z tym poczekać do ślubu, czego on totalnie nie rozumie i co jakiś czas są awanti. Kolejną kwestią jest myśl wspólnego zamieszkania w jego mieście - nie dopuszcza do siebie myśli, że chciałabym wrócić do swojej miejscowości. Tam mam wszystkich - całą rodzinę, z którą jestem mocno związana, tu w obcym mieście mam znajomych, ale wiadomo - to nie to samo

Zaczęłam zauważać, że mamy też trochę inne "pasje" w życiu, ja nie lubię nudy i siedzenia bez sensu w domu - on z kolei męczy się jak za dużo wymyślam. :-(

I tu dochodzimy do sedna - ostatnio strasznie się zachował, zranił mnie bardzo mocno i chyba coś pękło z mojej strony. Czuje, że go kocham, ale nie mogę pozwolić sobie na układanie życia, tak jak on tego chce, bez patrzenia na moje potrzeby...

Dziewczyny, czy ja wyolbrzymiam? Czy to ma sens? Czy warto rozmawiać z nim na temat swoich potrzeb? On jest bardzo impulsywny, reaguje złością, czasem boję się sprzeciwić bo boję się (wiem, głupio to brzmi), że to zakończy związek, a przecież czujemy coś do siebie...

Doradźcie proszę.
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-14, 22:15   #2
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez moon09 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy ja wyolbrzymiam? Czy to ma sens? Czy warto rozmawiać z nim na temat swoich potrzeb? On jest bardzo impulsywny, reaguje złością, czasem boję się sprzeciwić bo boję się (wiem, głupio to brzmi), że to zakończy związek, a przecież czujemy coś do siebie...

Doradźcie proszę.
Nie rozumiem na co czekasz. Macie inne wizje co do Waszej przyszłości, a w dodatku Twój facet jest nieustępliwy, agresywny i skrajnie apodyktyczny, a Ty się boisz odezwać i wyrazić swoje zdanie i potrzeby. Nie rozumiem co robisz w tym związku
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-14, 22:21   #3
ANKA54321
Zadomowienie
 
Avatar ANKA54321
 
Zarejestrowany: 2015-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 006
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Przykro pisać autorko ale jedyna sensowna opcja to zakończenie związku.
ANKA54321 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 06:43   #4
Medousa
Anarchitektka
 
Avatar Medousa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: tam, gdzie smoki hoduje się w ogródkach.
Wiadomości: 5 803
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Szkoda tracić czas. Nie pasujecie do siebie. Ale co mnie uderzyło: Ty nie chcesz mieszkać w jego mieście, ale on ma chcieć przeprowadzić się do twojego? Aha dobrze, że ty bierzesz pod uwagę jego potrzeby

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
#interiordesign #bachata

A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.

Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy.
Medousa jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 06:49   #5
Adrianna_8
Moderator
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 238
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez moon09 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,

potrzebuję rad, muszę się wygadać... Od półtora roku jestem w związku. Na początku, wiadomo, wszystko super. Z czasem trochę się skomplikowało. Ale od początku.

Przeprowadziłam się ze swojego miasta do innego, większego. Tu poznałam swojego obecnego chłopaka. Skończyłam studia, a obecnie pracuję. Od jakiegoś czasu między mną a TŻ przestało się układać, chyba trochę z mojej winy bo jestem zbyt uległa a teraz (o ironio - w końcu przestało mi to opowiadać). W związku TŻ chciałby, aby wszystko było tak, jak on zadecyduje. Mieszkamy osobno - on chciałby razem. Ja z własnych racji wolałabym z tym poczekać do ślubu, czego on totalnie nie rozumie i co jakiś czas są awanti. Kolejną kwestią jest myśl wspólnego zamieszkania w jego mieście - nie dopuszcza do siebie myśli, że chciałabym wrócić do swojej miejscowości. Tam mam wszystkich - całą rodzinę, z którą jestem mocno związana, tu w obcym mieście mam znajomych, ale wiadomo - to nie to samo

Zaczęłam zauważać, że mamy też trochę inne "pasje" w życiu, ja nie lubię nudy i siedzenia bez sensu w domu - on z kolei męczy się jak za dużo wymyślam. :-(

I tu dochodzimy do sedna - ostatnio strasznie się zachował, zranił mnie bardzo mocno i chyba coś pękło z mojej strony. Czuje, że go kocham, ale nie mogę pozwolić sobie na układanie życia, tak jak on tego chce, bez patrzenia na moje potrzeby...

Dziewczyny, czy ja wyolbrzymiam? Czy to ma sens? Czy warto rozmawiać z nim na temat swoich potrzeb? On jest bardzo impulsywny, reaguje złością, czasem boję się sprzeciwić bo boję się (wiem, głupio to brzmi), że to zakończy związek, a przecież czujemy coś do siebie...

Doradźcie proszę.
Ten związek nie ma sensu. Jeśli jesteś nieszczęśliwa, to nie ma to sensu.

Fragment z powrotem do swojego miasta też mnie zdziwił. Kilka lat studiów, teraz praca i dalej to miasto jest dla Ciebie obce? Skoro chciałabyś wrócić do miasta rodzinnego, to zastanów się, kiedy. Może lepiej to zrobić zanim zwiążesz się z kimś kolejnym z miasta "obcego".

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 9 238 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Adrianna_8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 06:56   #6
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 8 655
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
Ten związek nie ma sensu. Jeśli jesteś nieszczęśliwa, to nie ma to sensu.

Fragment z powrotem do swojego miasta też mnie zdziwił. Kilka lat studiów, teraz praca i dalej to miasto jest dla Ciebie obce? Skoro chciałabyś wrócić do miasta rodzinnego, to zastanów się, kiedy. Może lepiej to zrobić zanim zwiążesz się z kimś kolejnym z miasta "obcego".
Dokładnie. Skoro planem jest powrót jednak w rodzinne strony, to lepiej szukać faceta w tychże.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 08:21   #7
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 25 242
Wpisy w blogu: 6
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Nieodcieta pepowina zniszczyla wiele zwiazkow, ale tu moze byc mechanizm obronny. Skoro partner nie daje Ci wsparcia emocjonalnego, to szukasz go gdzies indziej.
Rena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 09:00   #8
Ava_
Wtajemniczenie
 
Avatar Ava_
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 2 930
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Trochę kiepski argument, ze w swoim mieście masz cała rodzine. To ich odwiedzaj na święta, a życie sobie układaj w większym mieście z perspektywami. Tutaj się nie dziwie chłopakowi, o ile nie zaznaczyłas na początku związku, ze chcesz wracać w rodzinne strony.

Jeśli go kochasz to spróbuj porozmawiać, nie masz nic do stracenia. Jak nie da się ugrać kompromisu to się rozstaniecie i tyle. A może gościu się ogarnie. Wyglada to trochę, ze nie poruszyliście ważnych kwestii na początku randkowania - w jakim mieście chcesz mieszkać, czy mieszkanie razem tylko po ślubie itd Nie wiem po co się pchać w związek, skoro nie pokrywacie się w najbardziej fundamentalnych sprawach.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ava_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 09:07   #9
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 8 655
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez Ava_ Pokaż wiadomość
Trochę kiepski argument, ze w swoim mieście masz cała rodzine. To ich odwiedzaj na święta, a życie sobie układaj w większym mieście z perspektywami. Tutaj się nie dziwie chłopakowi, o ile nie zaznaczyłas na początku związku, ze chcesz wracać w rodzinne strony.
(...)
Pomijając problemy Autorki i to na ile skutecznie komunikowała partnerowi swoje plany i potrzeby, nie przesadzajmy, że mniejszych miejscowościach nie ma perspektyw. Plus tak, dla niektórych osób bliskość rodziny jest ważna i nie odnajdą się w nowym miejscu właśnie z powodu tego, że rodzina, bliscy są za daleko.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 09:15   #10
Ava_
Wtajemniczenie
 
Avatar Ava_
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 2 930
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Pomijając problemy Autorki i to na ile skutecznie komunikowała partnerowi swoje plany i potrzeby, nie przesadzajmy, że mniejszych miejscowościach nie ma perspektyw. Plus tak, dla niektórych osób bliskość rodziny jest ważna i nie odnajdą się w nowym miejscu właśnie z powodu tego, że rodzina, bliscy są za daleko.

Autorka nie wróciła po studiach szukać pracy w rodzinnym mieście tylko podjęła zatrudnienie w większej miejscowości, logiczne ze większe miasto studenckie będzie miało więcej możliwości dla absolwentów. Wszędzie są perspektywy, tylko pytanie realistycznie jakie?


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ava_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 09:28   #11
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 8 655
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez Ava_ Pokaż wiadomość
Autorka nie wróciła po studiach szukać pracy w rodzinnym mieście tylko podjęła zatrudnienie w większej miejscowości, logiczne ze większe miasto studenckie będzie miało więcej możliwości dla absolwentów. Wszędzie są perspektywy, tylko pytanie realistycznie jakie?
Ale nie dla wszystkich perspektywy to tylko kasa i wyższe zarobki. Autorka źle czuje się w tym nowym miejscu, nie potrafi się zaaklimatyzować, tęskni za rodziną. Ma do tego prawo. Nie rozumiem sugerowania jej, że to głupie. Argumenty za i przeciw będą w każdej sytuacji, czy mieszka się we Wrocławiu, Londynie, czy Tarnowskich Górach.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2020-04-15 o 09:31
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 09:34   #12
Ava_
Wtajemniczenie
 
Avatar Ava_
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 2 930
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Ale nie dla wszystkich perspektywy to tylko kasa i wyższe zarobki. Autorka źle czuje się w tym nowym miejscu, nie potrafi się zaaklimatyzować, tęskni za rodziną. Ma prawo do tego. Nie rozumiem sugerowania jej, że to głupie. Argumenty za i przeciw będą w każdej sytuacji, czy mieszka się we Wrocławiu, Londynie, czy Tarnowskich Górach.

Jak na ten moment Autorka podąża dość standardowa ścieżka młodego człowieka. Większość wyjeżdża i nie wraca. Wiem, ze jeżeli coś się sprawdziło u 100 osób nie musi się sprawdzić u mnie, ale z tego co czytam to dziewczyna jest aktywna, lubi coś robić itd. Myśle, ze większe miasto ma więcej do zaoferowania pod tym względem. Po powrocie może się okazać, ze owszem rodzina pod ręka, ale poza tym niewiele więcej. Oczywiście nie wiemy o jakiej wielkości mieście mowa, można sobie gdybać.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ava_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 09:52   #13
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 16 258
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Ja myślę, ze zwyczajnie jesteście niedobrani i miejsce zamieszkania nie ma tu nic do rzeczy.
Nawet w tytule jest albo - albo. Jakby kompromisy nie istniały.
I am Rock jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:07   #14
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Ja chciałabym bardzo iść na kompromis. Chodzi mi o sytuacje, gdy on poza rodzicami nie ma nikogo w tym mieście. Kiedyś po prostu zostalibyśmy tutaj sami... 🤷☠♀️

---------- Dopisano o 10:07 ---------- Poprzedni post napisano o 10:07 ----------

Ja chciałabym bardzo iść na kompromis. Chodzi mi o sytuacje, gdy on poza rodzicami nie ma nikogo w tym mieście. Kiedyś po prostu zostalibyśmy tutaj sami...
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:08   #15
monicka_
Zakorzenienie
 
Avatar monicka_
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: W
Wiadomości: 3 641
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

A dlaczego akurat Twoje potrzeby mają być ważniejsze niż jego potrzeby? Bo tak? A jak on ma swoje potrzeby (inne niż twoje) to znaczy, że jest tyranem a ty biedną uległą myszką?

Macie dwa zupełnie inne plany na życie. Albo znajdziecie porozumienie i pojdziecie na kompromisy albo trzeba się rozstać. Chyba czas na poważną rozmowę, bo jeśli nie dojdziecie do kompromisu, to nie ma co przedłużać tego związku bez przyszłości.

Ja nie dziwię się chłopakowi, że nie chce się przeprowadzać do mniejszego miasta. Zwłaszcza, że to ty przeprowadziłaś się z własnej woli do jego miasta i tu go poznałaś. Czy mówiłaś mu wcześniej, że nie chcesz zostać tu na stałe? Rozumiem też ciebie - nie zaklimatyzowalas się w mieście i chcesz wrócić - zatem powinnaś jednak szukać faceta w rodzinnych stronach.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
monicka_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:14   #16
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Po 6 latach w tym mieście, czuje, że to mi nie odpowiada... codzienny pęd, nikt nie ma na nic czasu. Moje miasto jest stolica województwa - to nie jest mała wieś bez perspektyw, a żyje się spokojniej. Już nie mówiąc o cenach mieszkań czy domów. Za pół miliona w mieście TŻ kupimy może mieszkanie 40 pare metrów2, u mnie natomiast piękny dom...

---------- Dopisano o 10:14 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Jak poznałam TŻ nie planowałam powrotu. Wiele się zmieniło po tym jak źle mnie potraktował, zrozumiałam, że nie mogę na wszystko pozwalać i kierować moim życiem.
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:14   #17
trzyrazypiec
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 3 006
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Tu nie będzie żadnego kompromisu przecież, bo albo będzie po Twojej, albo po jego myśli. Jeśli żadne z was nie jest elastyczne i każdemu zalezy na tym, żeby żyć wg swojego planu, nie da się tego pogodzić w żaden sposób. Druga sprawa która mi się rzuca w oczy jest taka, że Wy się chyba nawet niespecjalnie lubicie tak szczerze mówiąc. Macie plany na życie, znaleźliście sobie kogoś, więc tak to trwa. Ty piszesz o nim, jakby był kula u nogi, on się awanturuje i jest agresywny. No z ani jednej ani drugiej strony miłości odczytać nie mogę.

Z drugiej strony Tobie trudno się dziwić, że straciłaś serce do osoby która jak zrozumiałam wydziera się na Ciebie i Cię rani. Daj spokój. Nie ma czego ratować i o co walczyć.

I mam nieodparte wrażenie, że gdybyś opisała dokładnie, co on takiego zrobil, to kwestia miejsca zamieszkania przestała by być ważna

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez trzyrazypiec
Czas edycji: 2020-04-15 o 10:20
trzyrazypiec jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:20   #18
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Wydaje mi się, że jasno zakomunikowałam te rzeczy, że nie zamierzam mieszkać w jego mieście do końca życia, jakie mam priorytety i wartości.
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:21   #19
trzyrazypiec
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 3 006
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Ale co on Ci zrobił? Prawdopodobnie nie ma czego ratować, opisujesz to w taki sposób, że wydaje się jasne, że zrobil coś absolutnie niedopuszczalnego w związku i dom tu czy tu jest najmniejszym problemem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
trzyrazypiec jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:36   #20
Azhaar
Zadomowienie
 
Avatar Azhaar
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 346
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Nie napisałaś w jaki sposób Cię zranił.

Ale moim zdaniem to nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, bo widać, że rozmijacie w podstawowych kwestiach i planach na życie.
Cięzko w niektórych sprawach ustalić kompromis. Ja też nie wyobrażam sobie nie zamieszkać z kimś przed wzięciem ślubu, to jakaś dla mnie totalna abstrakcja, ale oczywiscie Ty możesz mieć inne podejście. Ale ciężko wypracować kompromis, bo nie da się częściowo zamieszkać u kogoś przed ślubem a częściowo nie Albo decydujecie się na taki krok, albo nie, nie ma raczej opcji pośrednich.

Macie różne podejścia i dobrze, że oboje o tym mówicie, bo dzięki temu wiecie, że do siebie zwyczajnie nie pasujecie.
Azhaar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 10:45   #21
monicka_
Zakorzenienie
 
Avatar monicka_
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: W
Wiadomości: 3 641
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez moon09 Pokaż wiadomość
Po 6 latach w tym mieście, czuje, że to mi nie odpowiada... codzienny pęd, nikt nie ma na nic czasu. Moje miasto jest stolica województwa - to nie jest mała wieś bez perspektyw, a żyje się spokojniej. Już nie mówiąc o cenach mieszkań czy domów. Za pół miliona w mieście TŻ kupimy może mieszkanie 40 pare metrów2, u mnie natomiast piękny dom...

---------- Dopisano o 10:14 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Jak poznałam TŻ nie planowałam powrotu. Wiele się zmieniło po tym jak źle mnie potraktował, zrozumiałam, że nie mogę na wszystko pozwalać i kierować moim życiem.
Czyli nie chodzi tyle o miasto, a o to że cie zranił? To raczej nie ma czego ratować...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
monicka_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 11:21   #22
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

W żadnym wypadku nie chcę kreować wizerunku "tyran" i "uległa myszka". Ja wiem, że w wielu sprawach mogę na nim polegać i on również wie, że ja zawsze mu pomogę w trudnej sytuacji. Problem rodzi się gdy coś nie idzie po jego myśli - wtedy zaczyna się wściekanie... a wydaje mi się, że wszystko powinno działać w dwie strony, prawda? Jeżeli jedno nie chce tu, a drugie tam to może powinno się wybrać jakiś "środek"?
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 14:14   #23
Celestine_M
Zakorzenienie
 
Avatar Celestine_M
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: zagranicom
Wiadomości: 9 117
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

I chcesz być z furiatem, przy którym boisz się odezwać (taki typ się wyłania z opisu)? Tacy faceci powinni być sami, dopóki się nie zmienia, ale to już sami muszą chcieć.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
français C2
English C2
español B1
Celestine_M jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 16:11   #24
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Chyba czas poważnie pogadać z TŻ... mam nadzieję, że bez jego złości.
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 16:15   #25
BrendonUrie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 128
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Mam bardzo podobną sytuację, z tym że mój facet nie jest Polakiem- ja miałabym się do niego przeprowadzić. Też jest mega nerwowy, często mi powtarza, że ma cięzki charakter i nie wie, jak daję z tym radę, a zaraz później kolejna sytuacja wychodzi.. Nie mówię, że mój charakter jest łatwy, ale staram się. Właściwie to "przeprowadzam" się od roku, ale za każdym razem wyskakuje mi coś, tu zdrowie tu coś innego.. i mogłam się przeprowadzić już w marcu, ale mieliśmy kłótnię w styczniu, bo podejmuje decyzje, które mają wpływ na nasz związek, naszą przyszłość bez konsultacji ze mną.. potem mieliśmy przerwę miesięczną, ja znalazłam inną pracę, ale jakoś za nim zatęskniłam, spotkaliśmy się, szczerze porozmawialiśmy i miało być tylko lepiej. Zdecydowałam, że już w czerwcu mogłabym się przeprowadzić. I pojawił się koronawirus, który po części może przekreślić nasze plany, choć to nie jest jeszcze pewne. Ale mimo wszystko byłam gotowa i podczas naszej piątkowej rozmowy powiedział mi, że w lipcu ma u niego mieszkać przez miesiąc jego przyjaciółka.. Nie chodzi o to, że jestem zazdrosna- nie jestem, dziewczyna ma męża i wiem że nie jest w jego typie. Chodzi o to, że kolejny raz podjął decyzję, która ma wpływ na ten związek, a ja nie mam nic do gadania.. Sama przeprowadzka jest dla mnie okrutnie ciężka, bo zostawiam rodzinę, przyjaciół, żeby mieszkać te 1600km stąd. A on mi tego nie ułatwia.. Prawie wszystko musi być tak jak on chce..
Tak jak u Ciebie- u nas dwa różne światy, z tym że to on jest mega aktywny. Ale się dostosowywałam, między innymi dlatego, bo ja chciałam żeby mnie wyciągnął z mojej nudy, rutyny, ale czasem mam granice.
Tak jak Ty, kocham go jak nie wiem, jest świetnym facetem, najlepszym, biorąc pod uwagę poprzednich. A jednak nie umiem być szczęśliwa, nie umiem się wiecznie dostosowywać, jeszcze przy tak wielkich decyzjach.
Kiedyś sobie powiedziałam, że jeśli na początku coś źle się dzieje, są jakieś różnice zdań czy coś i rozmowy nie pomagają to lepiej to zostawić, to się nie zmieni. Tak długo go prosiłam, żeby w naszym związku były kompromisy, rozmowy, na początku przy małych sprawach, ale minęło 1,5 roku i ciągle jest to samo. Tak, dziewczyny mają rację i sama też próbuję sobie to wbić do głowy, ale jest ciężko, bardzo ciężko..
BrendonUrie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 16:22   #26
Ninanina88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 169
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Nie pasujecie do siebie i tyle, mówisz, że Ty chcesz kompromisu, ale Twoja jego wizja to mieszkanie dopiero po ślubie i przeprowadzka do Twojego miasta bo masz tam rodziców. No to raczej nie jest kompromis. Nie o to chodzi, że któraś droga jest lepsza czy gorsza tylko, że się nie zgrywacie mi bliżej zdecydowanie do Twojego faceta, w życiu nie zamieniłabym swojego miejsca zamieszkania mimo drogich mieszkań, nie wyobrażam sobie zaręczyć się ani tym bardziej wciąć ślub bez pieszksnia razem i to byłyby u mnie powody do zerwania znajomości.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ninanina88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 17:30   #27
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Cytat:
Napisane przez Ninanina88 Pokaż wiadomość
Nie pasujecie do siebie i tyle, mówisz, że Ty chcesz kompromisu, ale Twoja jego wizja to mieszkanie dopiero po ślubie i przeprowadzka do Twojego miasta bo masz tam rodziców. No to raczej nie jest kompromis. Nie o to chodzi, że któraś droga jest lepsza czy gorsza tylko, że się nie zgrywacie mi bliżej zdecydowanie do Twojego faceta, w życiu nie zamieniłabym swojego miejsca zamieszkania mimo drogich mieszkań, nie wyobrażam sobie zaręczyć się ani tym bardziej wciąć ślub bez pieszksnia razem i to byłyby u mnie powody do zerwania znajomości.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja nie mówię, żeby się przeprowadzać od razu, tylko nie wyobrażam sobie mieszkać do końca życia w jego mieście. Może jakieś inne, coś pomiędzy? To chyba jest jakaś forma kompromisu prawda? Piszesz, że nie zmieniłabyś swojego miejsca zamieszkania - a gdyby naprawdę mocno Cię chwyciło?

---------- Dopisano o 17:30 ---------- Poprzedni post napisano o 17:29 ----------

Cytat:
Napisane przez BrendonUrie Pokaż wiadomość
Mam bardzo podobną sytuację, z tym że mój facet nie jest Polakiem- ja miałabym się do niego przeprowadzić. Też jest mega nerwowy, często mi powtarza, że ma cięzki charakter i nie wie, jak daję z tym radę, a zaraz później kolejna sytuacja wychodzi.. Nie mówię, że mój charakter jest łatwy, ale staram się. Właściwie to "przeprowadzam" się od roku, ale za każdym razem wyskakuje mi coś, tu zdrowie tu coś innego.. i mogłam się przeprowadzić już w marcu, ale mieliśmy kłótnię w styczniu, bo podejmuje decyzje, które mają wpływ na nasz związek, naszą przyszłość bez konsultacji ze mną.. potem mieliśmy przerwę miesięczną, ja znalazłam inną pracę, ale jakoś za nim zatęskniłam, spotkaliśmy się, szczerze porozmawialiśmy i miało być tylko lepiej. Zdecydowałam, że już w czerwcu mogłabym się przeprowadzić. I pojawił się koronawirus, który po części może przekreślić nasze plany, choć to nie jest jeszcze pewne. Ale mimo wszystko byłam gotowa i podczas naszej piątkowej rozmowy powiedział mi, że w lipcu ma u niego mieszkać przez miesiąc jego przyjaciółka.. Nie chodzi o to, że jestem zazdrosna- nie jestem, dziewczyna ma męża i wiem że nie jest w jego typie. Chodzi o to, że kolejny raz podjął decyzję, która ma wpływ na ten związek, a ja nie mam nic do gadania.. Sama przeprowadzka jest dla mnie okrutnie ciężka, bo zostawiam rodzinę, przyjaciół, żeby mieszkać te 1600km stąd. A on mi tego nie ułatwia.. Prawie wszystko musi być tak jak on chce..
Tak jak u Ciebie- u nas dwa różne światy, z tym że to on jest mega aktywny. Ale się dostosowywałam, między innymi dlatego, bo ja chciałam żeby mnie wyciągnął z mojej nudy, rutyny, ale czasem mam granice.
Tak jak Ty, kocham go jak nie wiem, jest świetnym facetem, najlepszym, biorąc pod uwagę poprzednich. A jednak nie umiem być szczęśliwa, nie umiem się wiecznie dostosowywać, jeszcze przy tak wielkich decyzjach.
Kiedyś sobie powiedziałam, że jeśli na początku coś źle się dzieje, są jakieś różnice zdań czy coś i rozmowy nie pomagają to lepiej to zostawić, to się nie zmieni. Tak długo go prosiłam, żeby w naszym związku były kompromisy, rozmowy, na początku przy małych sprawach, ale minęło 1,5 roku i ciągle jest to samo. Tak, dziewczyny mają rację i sama też próbuję sobie to wbić do głowy, ale jest ciężko, bardzo ciężko..
Czy rozmawiałaś z nim o ewentualnej jego przeprowadzce do Polski?
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 17:38   #28
BrendonUrie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 128
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Ciężko to nazwać rozmową, ja po prostu wiem, że on ma szansę tam u siebie zrobić karierę, ja tu w Polsce mam zwykłą pracę, nie jestem pewna czy dałabym radę nas utrzymać dopóki on by pracy nie znalazł. Prawdopodobnie zwyczajnej- jego nie kręci zwykła praca, uwielbia się rozwijać. Ale kiedyś zadałam mu pytanie, bardzo teoretycznie. Czy gdybym ja przeprowadziła się do niego, to czy za kilka lat byłaby opcja wrócić do Polski. Usłyszałam "Nie, bo tutaj mam rodzinę i przyjaciół". Więc...
BrendonUrie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 18:24   #29
moon09
Shally08
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 13
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Czyli teoretycznie jedno z was będzie nieszczęśliwe...
moon09 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-15, 18:35   #30
BrendonUrie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 128
Dot.: Dwa światy - odpuścić czy walczyć?

Najprawdopodobniej. Więc mam wrażenie że tak to w tych czasach wygląda- jedno musi się poświęcić, ale na koniec nie jest szczęśliwe. Lubię czytać tu różne wątki, różne sytuacje na zewnątrz obserwuję (pary), dużo historii również słyszę. Ostatnio gdzieś przeczytałam, że coraz więcej ludzi decyduje się na życie jako singiel i ja się temu nie dziwię. Związki są coraz bardziej problematyczne, ja już ich tyle przerobiłam, że sama już mam dość, dawałam z siebie wszystko i zawsze się kończyło (choć pocieszające jest to, że prawie każdy z nich po jakimś czasie przyznał, że popełnił błąd).
Najlepiej póki dobra pora- odejść z godnością. Może dać szansę, przeprowadzić dobrą rozmowę. Wyznaczyć sobie określony czas, ale jeśli się nie zmieni Twoje podejście lub jego, to po prostu zakończyć.


(Tak łatwo mi mówić, choć sama nie mogę się na to zebrać)
BrendonUrie jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-04-16 18:39:09


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:33.