Zepsuty (?) cykl - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-05-15, 22:47   #1
FixYourHearts
Przyczajenie
 
Avatar FixYourHearts
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 2

Zepsuty (?) cykl


Dziewczyny, potrzebuję rady/opinii. Coś dziwnego stało się z moim cyklem. Najbliższy termin do mojego lekarza mam za 1,5 tygodnia, więc muszę poczekać, a jestem serio zmartwiona.


Zaczęło się od tego, że mniej więcej w połowie cyklu pojawiło się plamienie - najpierw był to lekko różowy śluz, potem brązowa wydzielina, trwało to jakieś 3 dni, lekko pobolewało mnie podbrzusze. Ponieważ mniej więcej wtedy aplikacja wyliczała mi owulację, przypisałam to właśnie temu i olałam temat (choć takie plamienia miałam w życiu może ze 2 razy). Ale potem się skomplikowało...


Okres spóźnił mi się 9 dni - przez cały ten czas miałam bóle podbrzusza, a przez ostatnie 5 dni bolały mnie piersi. Do tego wzdęcia, uczucie spuchnięcia, no paskudny PMS. Miesiączka zaczęła się w środę, przy czym tak naprawdę typowo krwawiłam tylko 1 dzień - dość intensywnie i okropnie bolał mnie brzuch, bardziej niż zwykle. To było wczoraj, dzisiaj rano było jeszcze trochę krwi, a teraz już prawie nic - jakieś "resztki", plamienie i to słabe. Wygląda więc na to, że okres nie tylko się spóźnił, ale też zamknął w 3 dniach (moja norma to 5-6 dni) Dziś czuję się ogólnie znacznie lepiej niż wczoraj, ale nadal jestem wzdęta



Martwię się, co to może być. Komplet badań (cytologia, USG) robiłam na początku listopada, wszystko było ok poza tym, że w obrazie cyto wyszła grzybica (dostałam leki, przeszłam kurację). Mam ostatnio trudny czas, sporo stresów i ogólnie jestem raczej hipochondryczką. Oczywiście już sobie wkręcam coś okropnego, a na wizytę trzeba czekać...



Czy to może być jakaś jednorazowa historia, zaburzenia hormonalne np. na tle nerwowym? Mam 30 lat, przesunięcia okresu zdarzają mi się co jakiś czas (ogólnie mam dość ruchome cykle, nigdy nie chodziło to u mnie jak w zegarku), ale numer z plamieniem + ten długi, okropny PMS + dziwaczny okres-nieokres napędziły mi stracha
FixYourHearts jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-16, 08:17   #2
Adrianna_8
Moderator
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 238
Dot.: Zepsuty (?) cykl

Cytat:
Napisane przez FixYourHearts Pokaż wiadomość
Dziewczyny, potrzebuję rady/opinii. Coś dziwnego stało się z moim cyklem. Najbliższy termin do mojego lekarza mam za 1,5 tygodnia, więc muszę poczekać, a jestem serio zmartwiona.


Zaczęło się od tego, że mniej więcej w połowie cyklu pojawiło się plamienie - najpierw był to lekko różowy śluz, potem brązowa wydzielina, trwało to jakieś 3 dni, lekko pobolewało mnie podbrzusze. Ponieważ mniej więcej wtedy aplikacja wyliczała mi owulację, przypisałam to właśnie temu i olałam temat (choć takie plamienia miałam w życiu może ze 2 razy). Ale potem się skomplikowało...


Okres spóźnił mi się 9 dni - przez cały ten czas miałam bóle podbrzusza, a przez ostatnie 5 dni bolały mnie piersi. Do tego wzdęcia, uczucie spuchnięcia, no paskudny PMS. Miesiączka zaczęła się w środę, przy czym tak naprawdę typowo krwawiłam tylko 1 dzień - dość intensywnie i okropnie bolał mnie brzuch, bardziej niż zwykle. To było wczoraj, dzisiaj rano było jeszcze trochę krwi, a teraz już prawie nic - jakieś "resztki", plamienie i to słabe. Wygląda więc na to, że okres nie tylko się spóźnił, ale też zamknął w 3 dniach (moja norma to 5-6 dni) Dziś czuję się ogólnie znacznie lepiej niż wczoraj, ale nadal jestem wzdęta



Martwię się, co to może być. Komplet badań (cytologia, USG) robiłam na początku listopada, wszystko było ok poza tym, że w obrazie cyto wyszła grzybica (dostałam leki, przeszłam kurację). Mam ostatnio trudny czas, sporo stresów i ogólnie jestem raczej hipochondryczką. Oczywiście już sobie wkręcam coś okropnego, a na wizytę trzeba czekać...



Czy to może być jakaś jednorazowa historia, zaburzenia hormonalne np. na tle nerwowym? Mam 30 lat, przesunięcia okresu zdarzają mi się co jakiś czas (ogólnie mam dość ruchome cykle, nigdy nie chodziło to u mnie jak w zegarku), ale numer z plamieniem + ten długi, okropny PMS + dziwaczny okres-nieokres napędziły mi stracha
Hej, sama sobie po części odpowiedziałaś - stres, trudny czas.
Ja bym się za bardzo nie przejmowała i poczekała cierpliwie do wizyty u lekarza. To mogą być tylko lekkie zawirowania hormonalne. Ból piersi, wzdęcia itd. to mogły być nietypowe dla Ciebie objawy pms, ale dla ogółu kobiet raczej typowe.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 9 238 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Adrianna_8 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-05-16 09:17:15


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:20.