Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-09-10, 12:52   #1
Melisa555
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16
Unhappy

Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego


Cześć,
Muszę tu wylać swoje uczucia, bo już nie radzę sobie ze sobą. Nie mam komu o tym powiedzieć. Nie chcę, wstyd mi. A więc zarysuję sytuację:
Jestem od trzech lat w związku z facetem, który jest dla mnie tym wymarzonym. W przyszłym roku bierzemy ślub. Uwielbiam go.
W czerwcu zrobiłam coś głupiego - na wyjeździe integracyjnym całowałam się z chłopakiem, który mocno mnie pociąga fizycznie. Oczywiście nie na trzeźwo. Strasznie tego żałuję. Nie powiedziałam tego swojemu narzeczonemu, bo po wielu przemyśleniach uznałam, że stłumię to jakoś w sobie i nie będę go tym obarczać. Dużo czasu minęło, zanim zapomniałam.
Ten drugi facet wie, że jestem zaręczona, że kocham narzeczonego, nawet miał okazję go poznać przy okazji różnych wyjść.
Wczoraj wyszłam na imprezę firmową. Na pożegnanie, ten drugi, przyciągnął mnie do siebie i pocałował. Trwało to sekundę, bo się oderwałam, ale nie zwykłego "cmoka". Jest mi znów potwornie źle.

Czuję się beznadziejnie. Proszę Was o jakiekolwiek wsparcie. Proszę, nie piszcie, żebym zostawiła swojego narzeczonego. Kocham go i nie zamieniłabym go na nikogo innego. Strasznie się czuję, jestem roztrzęsiona.
Melisa555 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 12:57   #2
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Wyznaj mu prawdę.
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:09   #3
bozenka345
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 114
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Nie wyznawaj. Straci do ciebie zaufanie i związek już nigdy nie będzie taki jak był. Jeśli ten pocałunek nic nie znaczył to nie ma sensu robic z tego tragedii
bozenka345 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:10   #4
ThinkingAboutUs
Rozeznanie
 
Avatar ThinkingAboutUs
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 532
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Wyznaj mu prawdę.
Absolutnie nie.
Panowi daj jasno do zrozumienia, że nie. Unikaj spotkań.
Jeśli jesteś absolutnie pewna narzeczonego to nie ma sensu mu tego mówić, skup się na Waszym związku i przerobieniu na przeszłość tego co się zdarzyło.
ThinkingAboutUs jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:11   #5
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 208
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

przede wszystkim powinnas wyznaczyć tamtemu granicę, żeby nie pozwalał sobie na jakieś cmoki


Powiedziałas mu cos potem, czy po prostu pozwolilas mu się pocalowac i udajesz że nic się nie stało. Pogadaj z nim dosadnie
lolita96 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:11   #6
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 639
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Melisa555 Pokaż wiadomość
Cześć,
Muszę tu wylać swoje uczucia, bo już nie radzę sobie ze sobą. Nie mam komu o tym powiedzieć. Nie chcę, wstyd mi. A więc zarysuję sytuację:
Jestem od trzech lat w związku z facetem, który jest dla mnie tym wymarzonym. W przyszłym roku bierzemy ślub. Uwielbiam go.
W czerwcu zrobiłam coś głupiego - na wyjeździe integracyjnym całowałam się z chłopakiem, który mocno mnie pociąga fizycznie. Oczywiście nie na trzeźwo. Strasznie tego żałuję. Nie powiedziałam tego swojemu narzeczonemu, bo po wielu przemyśleniach uznałam, że stłumię to jakoś w sobie i nie będę go tym obarczać. Dużo czasu minęło, zanim zapomniałam.
Ten drugi facet wie, że jestem zaręczona, że kocham narzeczonego, nawet miał okazję go poznać przy okazji różnych wyjść.
Wczoraj wyszłam na imprezę firmową. Na pożegnanie, ten drugi, przyciągnął mnie do siebie i pocałował. Trwało to sekundę, bo się oderwałam, ale nie zwykłego "cmoka". Jest mi znów potwornie źle.

Czuję się beznadziejnie. Proszę Was o jakiekolwiek wsparcie. Proszę, nie piszcie, żebym zostawiła swojego narzeczonego. Kocham go i nie zamieniłabym go na nikogo innego. Strasznie się czuję, jestem roztrzęsiona.
a na następnym wyjeździe się z nim prześpisz, oczywiście po alkoholu?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:13   #7
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez ThinkingAboutUs Pokaż wiadomość
Absolutnie nie.
Panowi daj jasno do zrozumienia, że nie. Unikaj spotkań.
Jeśli jesteś absolutnie pewna narzeczonego to nie ma sensu mu tego mówić, skup się na Waszym związku i przerobieniu na przeszłość tego co się zdarzyło.
Zgadzam się. Tylko musisz się pilnować, żadne "pociąga mnie fizycznie".

No i czy facet nie powie twojemu narzeczonemu?
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:34   #8
201609120905
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 44
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

No chyba was, przepraszam za sformułowanie, pogrzało totalnie. Ukrywać, kłamać? Nieeeeee nooo, masakra. Nie wierzę, że ja w takim świecie żyję. To jakiś koszmar. Mam nadzieję, że to tylko sen. Już żadne wartości się nie liczą. Lepiej w imię "mniejszego zła" zatajać prawdę. Masakra, już do nikogo na tym [cenzura] świecie nie można mieć zaufania. "Emocjonalne istoty" HAHAHAHAHAHA! [Cenzura]! Bezwartościowe. K*rde do wszystkich osób, które napisały, żeby się nie przyznawała. Współczuję waszym przyjaciołom, partnerom i nawet całemu otoczeniu.

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-09-10 o 16:24 Powód: Słownictwo.
201609120905 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:43   #9
ciaaastko
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: 100lica
Wiadomości: 150
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

nic mu nie mów, tylko już sie nie całuj z innymi
ciaaastko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:49   #10
KontrowersyjnaBaba
Raczkowanie
 
Avatar KontrowersyjnaBaba
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 112
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Grupsztalek Pokaż wiadomość
No chyba was, przepraszam za sformułowanie, pogrzało totalnie. Ukrywać, kłamać? Nieeeeee nooo, masakra. Nie wierzę, że ja w takim świecie żyję. To jakiś koszmar. Mam nadzieję, że to tylko sen. Już żadne wartości się nie liczą. Lepiej w imię "mniejszego zła" zatajać prawdę. Masakra, już do nikogo na tym [cenzura] świecie nie można mieć zaufania. "Emocjonalne istoty" HAHAHAHAHAHA! [Cenzura]! Bezwartościowe. K*rde do wszystkich osób, które napisały, żeby się nie przyznawała. Współczuję waszym przyjaciołom, partnerom i nawet całemu otoczeniu.
Człowieku, czemu nie wyraziłeś swojej opinii w sposób bardziej klarowny i bez używania przekleństw ? Potem się dziwić, że takie osoby mają taką a nie inną opinię w oczach innych. A szkoda bo zgadzam się z Tobą.

Do autorki - lepiej powiedz mu o tym bo jest szansa, że nawet facet nie rozpocznie awantury w przeciwieństwie do sytuacji, gdy powie mu to Twój "znajomy" a Ty to wolałaś zataić. Facet będzie miał potem kłopot z pełnym zaufaniem Tobie. A wiedz, że kłamstwo ma krótkie nogi a prawa i tak wypłynie

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-09-10 o 16:25 Powód: Słownictwo w cytacie.
KontrowersyjnaBaba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:53   #11
201609120905
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 44
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez KontrowersyjnaBaba Pokaż wiadomość
Człowieku, czemu nie wyraziłeś swojej opinii w sposób bardziej klarowny i bez używania przekleństw ? Potem się dziwić, że takie osoby mają taką a nie inną opinię w oczach innych. A szkoda bo zgadzam się z Tobą.

Do autorki - lepiej powiedz mu o tym bo jest szansa, że nawet facet nie rozpocznie awantury w przeciwieństwie do sytuacji, gdy powie mu to Twój "znajomy" a Ty to wolałaś zataić. Facet będzie miał potem kłopot z pełnym zaufaniem Tobie. A wiedz, że kłamstwo ma krótkie nogi a prawa i tak wypłynie
Ciężko jest myśleć i wyrażać się klarownie, gdy zobaczyło się coś takiego. Ja tutaj kipię z wściekłości. Zdemoralizowanie to jest już norma.

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------

Zatajanie tego i podobnych zdarzeń to czyste tchórzostwo i wygodnictwo. Niezależnie, czy robi to facet, czy kobieta. Tyle w temacie.
201609120905 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:56   #12
KontrowersyjnaBaba
Raczkowanie
 
Avatar KontrowersyjnaBaba
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 112
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Grupsztalek Pokaż wiadomość
Ciężko jest myśleć i wyrażać się klarownie, gdy zobaczyło się coś takiego. Ja tutaj kipię z wściekłości. Zdemoralizowanie to jest już norma.
Ok - wdech wydech wdech wydech.
Pocieszę Ciebie, że akurat normą to to nie jest bo te "mądrości", które się tutaj pojawiają na szczęście nie mają swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

W życiu realnym takie zachowania są raczej piętnowane.
KontrowersyjnaBaba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 13:59   #13
Melisa555
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Dziękuję Wam za odpowiedzi.
Pocałował mnie, oderwałam się i weszłam do autobusu.
Macie rację - muszę porozmawiać dosadnie z tym drugim. Musimy wyznaczyć konkretne ganice, bo same sygnały mogą nie docierać.
Męczy mnie to przeokropnie. Wiem, że jeśli wyznam to narzeczonemu, on będzie się z tym męczył jeszcze bardziej. Nie mogę na siebie patrzeć, trzęsę się cała...
Melisa555 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:03   #14
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 208
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Melisa555 Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam za odpowiedzi.
Pocałował mnie, oderwałam się i weszłam do autobusu.
Macie rację - muszę porozmawiać dosadnie z tym drugim. Musimy wyznaczyć konkretne ganice, bo same sygnały mogą nie docierać.
Męczy mnie to przeokropnie. Wiem, że jeśli wyznam to narzeczonemu, on będzie się z tym męczył jeszcze bardziej. Nie mogę na siebie patrzeć, trzęsę się cała...


Najlepiej by było jakbys po prostu o tym 'zapomniala'.
Jeżeli masz możliwość zmiany miejsca pracy - również wyszlo by Ci to na dobre
lolita96 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:05   #15
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego


Gdyby Twój narzeczony dwukrotnie całował się z tą samą laską, która 'pociąga go fizycznie'. Chciałabyś wiedzieć?
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:12   #16
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 24 899
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Ten drugi facet wie, że jestem zaręczona, że kocham narzeczonego, nawet miał okazję go poznać przy okazji różnych wyjść.
Wczoraj wyszłam na imprezę firmową. Na pożegnanie, ten drugi, przyciągnął mnie do siebie i pocałował. Trwało to sekundę, bo się oderwałam, ale nie zwykłego "cmoka". Jest mi znów potwornie źle.
co do drugiej akcji to nie powinni Ci być wcale przykro, bo bezczelny nie powinien byl tego robić. Aż się prosi aby typa odruchowo spoliczkować.
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:16   #17
squirrelqa
Wtajemniczenie
 
Avatar squirrelqa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: W podróży
Wiadomości: 2 476
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Melisa555 Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam za odpowiedzi.
Męczy mnie to przeokropnie. Wiem, że jeśli wyznam to narzeczonemu, on będzie się z tym męczył jeszcze bardziej. Nie mogę na siebie patrzeć, trzęsę się cała...
Ale pomęczy się, pomęczy i mu przejdzie. Rozpad związku to nie jest coś, co zabija człowieka...
Powiedz mu prawdę i niech on zdecyduje, czy chce poślubić osobę, która go zdradziła.

Też mnie bardzo szokują głosy, żeby zatuszować sprawę i udawać, że nic się nie stało.
Naprawdę, gdyby mi facet coś takiego zrobił "dla mojego dobra", to bym mu nigdy nie wybaczyła.
__________________

squirrelqa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:17   #18
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez squirrelqa Pokaż wiadomość
Ale pomęczy się, pomęczy i mu przejdzie. Rozpad związku to nie jest coś, co zabija człowieka...
Powiedz mu prawdę i niech on zdecyduje, czy chce poślubić osobę, która go zdradziła.

Też mnie bardzo szokują głosy, żeby zatuszować sprawę i udawać, że nic się nie stało.
Naprawdę, gdyby mi facet coś takiego zrobił "dla mojego dobra", to bym mu nigdy nie wybaczyła.
O to chodzi. Poza tym autorka się z tym gryzie, więc sądzę, iż to się i tak wyda. A chyba lepiej powiedzieć wcześniej, niżby miał się dowiedzieć za jakieś pół roku? (nie)stety takie sprawy niemal zawsze tak czy siak wychodzą na wierzch, także
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:18   #19
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 170
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Powiedz. Być może Ci wybaczy, być może zerwie, ale lepsze to niż takie zadręczanie się.
__________________
Wymiana kosmetyczna *klik*



I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:23   #20
kawa_o
Zadomowienie
 
Avatar kawa_o
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

To chyba jakis troll bo nie chce mi sie w to az wierzyc
kawa_o jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:24   #21
201609120905
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 44
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Dla mnie zatajanie prawdy w takiej sytuacji to jest nic innego, jak tchórzliwe unikanie konfrontacji z konsekwencjami własnych przewinień. Swoją drogą to ten facet też nie jest w porządku skoro wiedząc, że masz narzeczonego zrobił coś takiego. Ba, nawet go zna i witał się z nim, jak gdyby nigdy nic. Mam rozumieć, że jakby faceci sobie tak chodzili, całowali inne panienki, mając narzeczone to też uznajecie za stosowne, że powinni zatajać ten fakt, bo po co robić "niepotrzebnie dym" i tak od małej kropelki do wiadra. Zatajmy to, zatajmy tamto, już na etapie narzeczeństwa nie potrafi koleżanka swoich gonad pohamować. Ciekawe co się stanie, jak minie 2 lata i minie chemia, bo dopamina przestanie pobudzać układ limbiczny. Hryhryhry. Wtedy to już na całego pójdzieta. Nie? Niech każdy robi co chce, carpe diem...
201609120905 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:27   #22
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 208
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Ja byłam kiedyś w podobnej sytuacji i o tym co się stało powiedziałam od razu. Nie umiałabym tego zataic i udawac ze nic się nie stało. Od swojego partnera oczekiwałabym tego samego.
Ale fakt też jest taki, ze ja wiedziałam że mój ówczesny partner nie zakończy związku przez taką głupotę i wiedziałam że mi wybaczy.


Jednak ludzie są różni, dla kogos taki pocałunek i zatajenie go, może być niewybaczalne i wpłynąć bardzo negatywnie na przyszlosc.


Autorko, jak dawno temu miała miejsce ta sytuacja kiedy się pocałowaliście pod wpływem alko?

---------- Dopisano o 14:27 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ----------

Cytat:
Napisane przez kawa_o Pokaż wiadomość
To chyba jakis troll bo nie chce mi sie w to az wierzyc


W to że można kogoś pocałować będąc w związku??
lolita96 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:31   #23
Melisa555
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 16
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez lolita96 Pokaż wiadomość
Ja byłam kiedyś w podobnej sytuacji i o tym co się stało powiedziałam od razu. Nie umiałabym tego zataic i udawac ze nic się nie stało. Od swojego partnera oczekiwałabym tego samego.
Ale fakt też jest taki, ze ja wiedziałam że mój ówczesny partner nie zakończy związku przez taką głupotę i wiedziałam że mi wybaczy.


Jednak ludzie są różni, dla kogos taki pocałunek i zatajenie go, może być niewybaczalne i wpłynąć bardzo negatywnie na przyszlosc.


Autorko, jak dawno temu miała miejsce ta sytuacja kiedy się pocałowaliście pod wpływem alko?

---------- Dopisano o 14:27 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ----------





W to że można kogoś pocałować będąc w związku??
Poprzednia sytuacja miała miejsce w czerwcu.
Nie powinnam już wychodzić bez niego gdziekolwiek.
Zależy mi na nim, nie chcę go stracić... Chciałabym cofnąć czas...
Melisa555 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:31   #24
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Melisa555 Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam za odpowiedzi.
Pocałował mnie, oderwałam się i weszłam do autobusu.
Macie rację - muszę porozmawiać dosadnie z tym drugim. Musimy wyznaczyć konkretne ganice, bo same sygnały mogą nie docierać.
Jeśli Cię odprowadzał w nocy na przystanek i pozwoliłaś się pocałować (o ile tak było, chyba, ze zrobił coś na siłę), to te sygnały nie są zbyt wyraźne.


Cytat:
Napisane przez Grupsztalek Pokaż wiadomość
Dla mnie zatajanie prawdy w takiej sytuacji to jest nic innego, jak tchórzliwe unikanie konfrontacji z konsekwencjami własnych przewinień. Swoją drogą to ten facet też nie jest w porządku skoro wiedząc, że masz narzeczonego zrobił coś takiego. Ba, nawet go zna i witał się z nim, jak gdyby nigdy nic. Mam rozumieć, że jakby faceci sobie tak chodzili, całowali inne panienki, mając narzeczone to też uznajecie za stosowne, że powinni zatajać ten fakt, bo po co robić "niepotrzebnie dym" i tak od małej kropelki do wiadra. Zatajmy to, zatajmy tamto, już na etapie narzeczeństwa nie potrafi koleżanka swoich gonad pohamować.
Uspokój się.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:35   #25
kawa_o
Zadomowienie
 
Avatar kawa_o
 
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Bo jak ludzie ulegaja tak szybko pokusie to chyba nie powinni wchodzic w zwiazki. No i jak sama pisze,ze chyba nje powinna wychodzic nigdzie bez partnera, to teraz kazdy powinien sie zastanawiac co robi druga osoba idąc gdzies bez nas. Nie dziwie sie ,ze potem jest tyle watkow o zazdrosci,o to,ze ktos pojechal na impreze itp.
kawa_o jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:41   #26
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 208
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Melisa555 Pokaż wiadomość
Poprzednia sytuacja miała miejsce w czerwcu.
Nie powinnam już wychodzić bez niego gdziekolwiek.
Zależy mi na nim, nie chcę go stracić... Chciałabym cofnąć czas...




To nie jest recepta. Mleko się rozlało...
Ten facet z pracy nie robi nic zlego w sumie, robi tyle na ile mu pozwalasz. Musisz z nim poważnie porozmawiać, ze nie zyczysz sobie takich zachowan
No i nie powiedzialas co z ewentualną zmianą pracy, żeby nie pracować z tym facetem?

---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:37 ----------

Cytat:
Napisane przez kawa_o Pokaż wiadomość
Bo jak ludzie ulegaja tak szybko pokusie to chyba nie powinni wchodzic w zwiazki. No i jak sama pisze,ze chyba nje powinna wychodzic nigdzie bez partnera, to teraz kazdy powinien sie zastanawiac co robi druga osoba idąc gdzies bez nas. Nie dziwie sie ,ze potem jest tyle watkow o zazdrosci,o to,ze ktos pojechal na impreze itp.




No niestety taka ludzka natura
lolita96 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:45   #27
laweenda
Raczkowanie
 
Avatar laweenda
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Wiadoma rzecz
Wiadomości: 79
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
co do drugiej akcji to nie powinni Ci być wcale przykro, bo bezczelny nie powinien byl tego robić. Aż się prosi aby typa odruchowo spoliczkować.
Ale dlaczego bezczelny i dlaczego policzkować? Przecież za pierwszym razem Autorka nie miała nic przeciwko, a już wtedy była w związku.

Ja radzę powiedzieć narzeczonemu. Jak będzie miał rozum to kopnie Cię w zad, dzięki czemu może ułoży sobie życie z osobą, która nie będzie go zdradzać.
laweenda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:54   #28
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 809
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Nie mów narzeczonemu. Od tamtego się odetnij na ile się da. I następnym razem pomyśl zanim coś zrobisz.

wysłane telepatycznie
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:54   #29
AlaZala
Zadomowienie
 
Avatar AlaZala
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 1 939
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Ja radziłabym Ci powiedzieć i nie ukrywać. Najwyżej się rozstaniecie. W przeciwnym razie i tak zdradzisz go ponownie później, bo ktoś będzie Cię "mocno pociągał fizycznie", ale wtedy będą już dzieci, wspólne finanse i rozstanie nie będzie takie łatwe.

Są takie związki, w których całowanie, a nawet seks, z osobą trzecią nie jest dla partnerów problemem. Może właśnie w takim związku Ty byś się dobrze odnalazła...
AlaZala jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-10, 14:55   #30
kotschrodingera
Raczkowanie
 
Avatar kotschrodingera
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 112
Dot.: Nie radzę sobie ze sobą... Zdradziłam narzeczonego

Śmieszy mnie tadeklarowana łaskawość dopisywana do sytuacji w rodzaju "nie powiem żeby nie cierpiał", kolejna nieuczciwość zdradzającego, tym razem wobec siebie. Uczciwiej byłoby uzasadnić motywację stwierdzeniem"dałem ciała, ale nie chcę ponosić konsekwencji".

Co do Twojej sytuacji autorko, to najlepszą odpowiedź da Ci szczerość wobec samej siebie - dlaczego miejsce miała ta druga sytuacja? Dlaczego ryzykowałaś i po pierwszej wpadce z całusem wcale się od tej znajomości nie odcięłaś, chociaż byłaś świadoma że to zwiększa ryzyko wygadania? Czy jesteś pewna, że faktycznie to miłość do Twojego narzeczonego powoduje, że chcesz przy nim zostać, czy włączył Ci się racjonalizm w postaci "a co jeśli lepszego nie spotkam?". Wreszcie, co jest dla Ciebie samej ważne - uczciwość czy wybór wygodny dla Ciebie (niemówienie mu).
kotschrodingera jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-19 23:09:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:24.