W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - część IV - Strona 54 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2022-11-24, 11:41   #1591
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

My mieszkaliśmy 13 lat temu przez parę miesięcy u teściów i tam była plaga prusaków. I co z tego że teście co pół roku zamawiali dezynfekcję jak zaraz się to lęgło, bo z innych mieszkań przychodziło. Może jakby wszyscy na raz zamówili. Raz znalazłam gniazdo wielkich prusaków u mojego męża w starych komiksach których oczywiście się nie chciał pozbyć. Ponoć w naszym bloku, w którym teraz mieszkamy tez był problem z prusakami ale odpukać na 12 lat jak tu mieszkam nie widziałam ani jednego. Ja to sobie tak pomyślałam że pomogło tu że kosza nigdy nie trzymałam pod zlewem jak się robi w większości mieszkań. Słyszałam że robactwo ciągnie do takich odpadków i nie powinno się ich trzymać przy rurach i w wilgotnych miejscach więc pomyślałam że szafka pod zlewem to najgorszy pomysł. Moi teściowie też teraz trzymają kosze poza szafką pod zlewem i z tego co wiem to nie mają już robactwa.

---------- Dopisano o 11:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:02 ----------

A ja znowu mam nerwa na teściów. Prosiłam parę razy żeby mi nic nie zmywali. Już pal licho, że teściowa zużywa wody na umycie 2 kubków porównywalnie jak moja zmywarka na cały cykl, ale przeważnie któreś z nich myje sitko, które zatrzymuje odpady i sitko sobie leży nie wiadomo gdzie zamiast pełnić swoją funkcję, a różne odpadki i inne rzeczy leżą w zlewie i zapychają syfon. Gdzie tu sens. Chyba sitko mam po to żeby to blokowało a nie żeby sobie leżało gdzieś. Dzisiaj to się wkurzyłam, bo przeważnie łapię w miskę wodę po płukaniu owoców i innych rzeczy żeby popłukać talerze przed zmywarką, a któreś z nich wrzuciło w tą wodę talerze ze sporymi resztkami jedzenia. W wodzie pływał taki syf że nie wiedziałam co z tym zrobić bo oczywiście sitko leżało nie wiadomo gdzie i nie puszcze tego do syfonu bo mi zapcha. Kosz na resztki jedzenia stoi obok kranu. Nawet jakby to zostawili obok zamiast wrzucać do tej wody to ok. Niby błahostka, ale przez te błahostki zlew się zapycha i mam dwa razy więcej roboty. Kiedyś teść tam wrzucił dwa kubki z fusami z kawy i inne naczynia po oleju. Wszystko było uwalone olejem i kawą. Niestety prośby żeby czegoś nie robili działa u nich średnio 3-4 tygodnie potem od nowa robią to samo. Dobra. Wygadałam się. Trochę mi lepiej.
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-24, 11:51   #1592
ZamyslonaRoztargniona
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 558
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość
My mieszkaliśmy 13 lat temu przez parę miesięcy u teściów i tam była plaga prusaków. I co z tego że teście co pół roku zamawiali dezynfekcję jak zaraz się to lęgło, bo z innych mieszkań przychodziło. Może jakby wszyscy na raz zamówili. Raz znalazłam gniazdo wielkich prusaków u mojego męża w starych komiksach których oczywiście się nie chciał pozbyć. Ponoć w naszym bloku, w którym teraz mieszkamy tez był problem z prusakami ale odpukać na 12 lat jak tu mieszkam nie widziałam ani jednego. Ja to sobie tak pomyślałam że pomogło tu że kosza nigdy nie trzymałam pod zlewem jak się robi w większości mieszkań. Słyszałam że robactwo ciągnie do takich odpadków i nie powinno się ich trzymać przy rurach i w wilgotnych miejscach więc pomyślałam że szafka pod zlewem to najgorszy pomysł. Moi teściowie też teraz trzymają kosze poza szafką pod zlewem i z tego co wiem to nie mają już robactwa.

---------- Dopisano o 11:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:02 ----------

A ja znowu mam nerwa na teściów. Prosiłam parę razy żeby mi nic nie zmywali. Już pal licho, że teściowa zużywa wody na umycie 2 kubków porównywalnie jak moja zmywarka na cały cykl, ale przeważnie któreś z nich myje sitko, które zatrzymuje odpady i sitko sobie leży nie wiadomo gdzie zamiast pełnić swoją funkcję, a różne odpadki i inne rzeczy leżą w zlewie i zapychają syfon. Gdzie tu sens. Chyba sitko mam po to żeby to blokowało a nie żeby sobie leżało gdzieś. Dzisiaj to się wkurzyłam, bo przeważnie łapię w miskę wodę po płukaniu owoców i innych rzeczy żeby popłukać talerze przed zmywarką, a któreś z nich wrzuciło w tą wodę talerze ze sporymi resztkami jedzenia. W wodzie pływał taki syf że nie wiedziałam co z tym zrobić bo oczywiście sitko leżało nie wiadomo gdzie i nie puszcze tego do syfonu bo mi zapcha. Kosz na resztki jedzenia stoi obok kranu. Nawet jakby to zostawili obok zamiast wrzucać do tej wody to ok. Niby błahostka, ale przez te błahostki zlew się zapycha i mam dwa razy więcej roboty. Kiedyś teść tam wrzucił dwa kubki z fusami z kawy i inne naczynia po oleju. Wszystko było uwalone olejem i kawą. Niestety prośby żeby czegoś nie robili działa u nich średnio 3-4 tygodnie potem od nowa robią to samo. Dobra. Wygadałam się. Trochę mi lepiej.
Nadal mieszkasz z teściami?
ZamyslonaRoztargniona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-24, 23:17   #1593
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez ZamyslonaRoztargniona Pokaż wiadomość
Nadal mieszkasz z teściami?

Nie, ale do dzieci przyjeżdżają. Staram się już kombinować tak żeby nie przyjeżdżali ale jak małego do przedszkola nie posyłam to już siła wyższa.
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-25, 01:17   #1594
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Zrobiłam przegląd obserwowanych kont na IG. wyrzuciłam 1/3, bo to nie jest moment, w którym miałabym na to czas, ani też mój priorytet. Robiły mi tylko bałagan w storisach. Pół dnia sprzątałam skrzynki mailowe, tworząc osobne kategorie i katalogi tematyczne oraz folder-czyściec, dwuletni śmietnik Downloads. Zrobiłam go, można powiedzieć, do połowy, czy też z grubsza. Przy okazji do spamu/unsubscribe poleciało ze 30 newsletterów. Wszystkie oprócz dwóch.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55


Edytowane przez Pani_Robot
Czas edycji: 2022-11-25 o 01:19
Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-26, 11:58   #1595
magbeth
Psycho&pole
 
Avatar magbeth
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 085
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Pani_Robot Pokaż wiadomość
Zrobiłam przegląd obserwowanych kont na IG. wyrzuciłam 1/3, bo to nie jest moment, w którym miałabym na to czas, ani też mój priorytet. Robiły mi tylko bałagan w storisach. Pół dnia sprzątałam skrzynki mailowe, tworząc osobne kategorie i katalogi tematyczne oraz folder-czyściec, dwuletni śmietnik Downloads. Zrobiłam go, można powiedzieć, do połowy, czy też z grubsza. Przy okazji do spamu/unsubscribe poleciało ze 30 newsletterów. Wszystkie oprócz dwóch.
Zaczęłam to samo, jeszcze czyszczę chmurę i dysk ze zdjęć - o matulu, orka na ugorze normalnie, ile tego jest...
Newslettery na szczęście ogarnęłam już, duuuuzo lżej.
Powodzenia w dalszym czyszczeniu.
__________________
...są chwile, gdy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć.

Alfons Allais

Frihet og liv er ett
magbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-28, 09:00   #1596
ZamyslonaRoztargniona
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 558
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość
Nie, ale do dzieci przyjeżdżają. Staram się już kombinować tak żeby nie przyjeżdżali ale jak małego do przedszkola nie posyłam to już siła wyższa.
Hmmm. My nie mamy dziadków zainteresowanych wnukami czy chętnych spędzić z dziećmi czas. Jeny, ile ja bym dała za takich dziadków jakiś czas temu. A teraz to mam już wywalone. Dzieci same mogą zostać w domu jak chore, ja też już na etacie nie pracuję więc więcej jestem w domu.


Cytat:
Napisane przez Pani_Robot Pokaż wiadomość
Zrobiłam przegląd obserwowanych kont na IG. wyrzuciłam 1/3, bo to nie jest moment, w którym miałabym na to czas, ani też mój priorytet. Robiły mi tylko bałagan w storisach. Pół dnia sprzątałam skrzynki mailowe, tworząc osobne kategorie i katalogi tematyczne oraz folder-czyściec, dwuletni śmietnik Downloads. Zrobiłam go, można powiedzieć, do połowy, czy też z grubsza. Przy okazji do spamu/unsubscribe poleciało ze 30 newsletterów. Wszystkie oprócz dwóch.
Mam tylko fb, ale za to 3 konta czyszczę co jakiś czas. DO maila rzadko zaglądam. Zdjęcia staram sie na bieżaco usuwać, ale brak mi folderów. Może kiedyś.
ZamyslonaRoztargniona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-28, 19:53   #1597
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez ZamyslonaRoztargniona Pokaż wiadomość
Hmmm. My nie mamy dziadków zainteresowanych wnukami czy chętnych spędzić z dziećmi czas. Jeny, ile ja bym dała za takich dziadków jakiś czas temu. A teraz to mam już wywalone. Dzieci same mogą zostać w domu jak chore, ja też już na etacie nie pracuję więc więcej jestem w domu.



Mam tylko fb, ale za to 3 konta czyszczę co jakiś czas. DO maila rzadko zaglądam. Zdjęcia staram sie na bieżaco usuwać, ale brak mi folderów. Może kiedyś.

Oj wiem. Mam bardzo dobrze z dziadkami i jestem tego świadoma. Po prostu mnie czasami denerwuje trochę rzeczy, jak to zapychanie mi zlewu i muszę się czasami wygadać.

Mamy w pracy nową dziewczynę która akurat w moim dziale zaczęła pracować, poszła do pracy dopiero po 3 latach po urodzeniu dziecka, teściowa jej powiedziała że jej się dzieckiem zajmie żeby tylko do pracy poszła, potem się na nią wypięła albo jej dzwoni prawie w ostatniej chwili, że nie przyjdzie do dziecka. Koleżanka szuka niańki teraz ale też mieszka gdzieś na obrzeżach i ciężko kogoś znaleźć. Od 2 miesięcy już 3 raz bierze wolne, bo dziecko chore. Nasza szefowa jest tolerancyjna jeśli chodzi o dzieci i mi też szła na rękę jak musiałam z dzieciakami zostać, ale obawiam się, że też gdzieś może być tego granica. Dlatego kocham moich teściów .
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-28, 23:28   #1598
magbeth
Psycho&pole
 
Avatar magbeth
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 085
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez ZamyslonaRoztargniona Pokaż wiadomość
Hmmm. My nie mamy dziadków zainteresowanych wnukami czy chętnych spędzić z dziećmi czas. Jeny, ile ja bym dała za takich dziadków jakiś czas temu. A teraz to mam już wywalone. Dzieci same mogą zostać w domu jak chore, ja też już na etacie nie pracuję więc więcej jestem w domu.



Mam tylko fb, ale za to 3 konta czyszczę co jakiś czas. DO maila rzadko zaglądam. Zdjęcia staram sie na bieżaco usuwać, ale brak mi folderów. Może kiedyś.
Przeczytalam, ze brak ci fiordów do zdjęć jak coś to służę pomocą.

tymczasem wywaliłam już sporo zdjęć i lecę z mailami z 2016 roku.
__________________
...są chwile, gdy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć.

Alfons Allais

Frihet og liv er ett
magbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-29, 17:02   #1599
ZamyslonaRoztargniona
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 558
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość
Oj wiem. Mam bardzo dobrze z dziadkami i jestem tego świadoma. Po prostu mnie czasami denerwuje trochę rzeczy, jak to zapychanie mi zlewu i muszę się czasami wygadać.

Mamy w pracy nową dziewczynę która akurat w moim dziale zaczęła pracować, poszła do pracy dopiero po 3 latach po urodzeniu dziecka, teściowa jej powiedziała że jej się dzieckiem zajmie żeby tylko do pracy poszła, potem się na nią wypięła albo jej dzwoni prawie w ostatniej chwili, że nie przyjdzie do dziecka. Koleżanka szuka niańki teraz ale też mieszka gdzieś na obrzeżach i ciężko kogoś znaleźć. Od 2 miesięcy już 3 raz bierze wolne, bo dziecko chore. Nasza szefowa jest tolerancyjna jeśli chodzi o dzieci i mi też szła na rękę jak musiałam z dzieciakami zostać, ale obawiam się, że też gdzieś może być tego granica. Dlatego kocham moich teściów .
Moja mamusia zgodziła się raz zostać z wnuczką, żeby mąż mógł iść na rozmowę o pracę. (z poprzedniej go wykopali bo zamieniał się na zmiany z kolegami, żeby wozić syna na rehabilitację)
No i mamusia szanowna spóźnia się, mąż dzwoni, bo ostatni czas, żeby wychodzić, a mamusia na to, że ona to tak jednak pomyślała, że opieka nad małym dzieckiem, nawet te 2 godziny, to jednak ją przerasta i nie przyjdzie...
Szkoda że ta refleksja nie przyszła jej do głowy wcześniej i się nią nie podzieliła telefonicznie czy smsowo...
Mąż córkę wziął w nosidełku ze sobą na rozmowę. I go zatrudnili. Całą sytuacja obróciła się dla niego na plus, bo znalazł na szybko wyjście z sytuacji, co na tamtym stanowisku o ktore się ubiegał było ważne.

Mam dziś okropne samopoczucie. Nie mam siły nic zrobić. Sterta papierów bieżących woła o uporządkowanie, a ja nie mam siły wstać z kanapy.
ZamyslonaRoztargniona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-29, 21:12   #1600
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez ZamyslonaRoztargniona Pokaż wiadomość
Moja mamusia zgodziła się raz zostać z wnuczką, żeby mąż mógł iść na rozmowę o pracę. (z poprzedniej go wykopali bo zamieniał się na zmiany z kolegami, żeby wozić syna na rehabilitację)
No i mamusia szanowna spóźnia się, mąż dzwoni, bo ostatni czas, żeby wychodzić, a mamusia na to, że ona to tak jednak pomyślała, że opieka nad małym dzieckiem, nawet te 2 godziny, to jednak ją przerasta i nie przyjdzie...
Szkoda że ta refleksja nie przyszła jej do głowy wcześniej i się nią nie podzieliła telefonicznie czy smsowo...
Mąż córkę wziął w nosidełku ze sobą na rozmowę. I go zatrudnili. Całą sytuacja obróciła się dla niego na plus, bo znalazł na szybko wyjście z sytuacji, co na tamtym stanowisku o ktore się ubiegał było ważne.

Mam dziś okropne samopoczucie. Nie mam siły nic zrobić. Sterta papierów bieżących woła o uporządkowanie, a ja nie mam siły wstać z kanapy.

No to też kiepska historia. Moja siostra mieszka z teściami, chociaż niedługo się wyprowadza ale teść czasami zostanie z wnuczką ale teściowa już nie bardzo chce. Oni mieszkają na takiej małej wiosce i ciężko o żłobek. Siostra chce wrócić do pracy która jest niedaleko naszych rodziców ale do której dojeżdżała 60 km. Ostatnio powiedziała jej teściowa, że jak siostra wróci do pracy to żeby moja mama przyjeżdżała się dzieckiem zajmować do nich. Paradoks tego jest taki, że siostra miałaby dojeżdżać do pracy 60 km a mama miałaby jechać w drugą stronę 60 km żeby się dzieckiem zajmować albo nocować u nich. Oczywiście z tym żeby siostra pojechała z dzieckiem do rodziców jest problem bo cytuję "oni też chcą mieć wnuczkę". Najlepiej by było jakby siostra znalazła pracę gdzieś bliżej ale wiem jak jest ciężko znaleźć pracę z małym dzieckiem, tym bardziej że siostra ma wysokie stanowisko i tym bardziej trudniej by jej było.

---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------

A tak w kwestii minimalizmu to ja akurat akcesoriów świątecznych nie za bardzo lubię. Zazwyczaj wyjmuję coś dla dzieci, bo one lubią. Ale już ubrania świąteczne to tak. Mam kilka ubrań, skarpetek, czapek dla siebie i dla dzieci. Miałam kiedyś więcej ale oddałam, bo rozmiar był za duży. Teraz szukam nowych ciuszków świątecznych. Często fajne ciuchy są w secund handach ale tutaj nie mam żadnych ciekawych. Wczoraj w lidlu kupiłam dzieciakom skarpetki, mąz mi też kupił skarpetki. Chciałam kupić jeszcze piżamę, to znaczy myślałam że to piżama (spodnie i bluza tak sugerowało zdjęcie), ale dzisiaj wróciłam i była paczka otwarta i to okazała się sama bluza. W sumie dobrze ze wczoraj się nie połasiłam na nią. W dodatku najmniejszy rozmiar S był bardzo duży jak co najmniej L, że wisiało na mnie. Skocze jutro do pepco.
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-30, 10:17   #1601
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

U mnie znowu sterta kartonów w salonie po Black Friday, ale zakupy pragmatyczne. No może poza domkiem i pojemnikiem świątecznym do kuchni. I ban na ozdoby sezonowe, bo zwykłych nie kupuję od dość dawna. Choinki już chyba nie kupię. Bedzie za rok.

Wzięłam retinal w bardzo dobrej cenie, SPF, serum anti pigment, SPF do rąk, retinol do ciała, płatki z kwasem azelainowym zalecone przez kosmetolożkę, zapas delikatnego detergentu do mycia rąk w super promocji, a poza tym zakreślacze, planner i zeszyty do notatek na uczelnię.

Kupiłam sobie też parę branżowych książek, ale to już w normalnych cenach, tzn co się dało - używane.

Spróbuję do końca roku nie kupować nic poza spożywką. W pn jadę z psem na operację i poza stomatologiem jeszcze w grudniu to będą ostatnie wydatki.

Na styczeń też nie mam nic specjalnie zaplanowanego poza medycznymi, czeka mnie chirurgia szczękowa.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55


Edytowane przez Pani_Robot
Czas edycji: 2022-11-30 o 10:18
Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-30, 11:52   #1602
magbeth
Psycho&pole
 
Avatar magbeth
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 085
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Pani R, pozdrawiam po spotkaniu ze wspomnianym chirurgiem, w marcu ciąg dalszy.

Dziewczyny, nie mogąc spać w nocy z bólu, obejrzałam dokument na ARTE pt. Dokąd trafiają nasze ubrania. Bardzo, bardzo polecam, choć gorzki to seans. Mnie w każdym razie utwierdził moich minimalistycznych przemyśleniach. Film jest dostępny z polskimi napisami, w ramach ARTE po polsku. Wystarczy złożyć konto, zero opłat.

W mailach rok 2015.
__________________
...są chwile, gdy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć.

Alfons Allais

Frihet og liv er ett
magbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-30, 13:54   #1603
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Ja mam dzien względnie wolny, słuchałam sobie starego wykładu z SWPS, wracam do niego co jakiś czas, o reklamie:
https://www.youtube.com/watch?v=UbPr...iwersytetuSWPS

Folder czyściec na mnie czeka, kartony tez czekają i śmieci przy wyjściu, ale jestem w trybie "później". Pewnie zalegnę z książką, bo mam po terminie, a chcę przeczytać I tyle będzie ze sprzątania.



Magbeth auć, aż tak? U mnie ekstrakcja i implant, bo korzeń pęknięty. Ale jeszcze nie wiem do kogo iść. Pewnie przed świętami tego i tak nie załatwię. Moja stomatolog chirurgią się nie para, ona lubi grzebać w kanałach.


Przychodzą pierwsze zamówione książki

Myślę, jak skutecznie zarządzać budżetem na początku przyszłego roku. Nie mam żadnych planowanych wydatków (poza zdrowotnymi), niczego nie potrzebuję... Cichutko marzę o przestrzeni w domu i garderobie...

Filmu na ARTE tv się boję, bo przez lata dużo kupowałam

Chyba sobie zerknę na ten polecany Stutz na Netflixie.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-30, 15:49   #1604
magbeth
Psycho&pole
 
Avatar magbeth
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 085
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Wspomniany film daje trochę nadziei na końcu i nie jest jakoś upierdliwie dydaktyczny - dlatego pomimo bardzo dołującego wydźwięku uważam, ze warto po niego sięgnąć.

Zazdroszcze książek.

No boli po, ale nie da się inaczej. Będę dalej oglądać filmy na arte
__________________
...są chwile, gdy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć.

Alfons Allais

Frihet og liv er ett
magbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-30, 16:19   #1605
Marigold19
🦄
 
Avatar Marigold19
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 30 490
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez magbeth Pokaż wiadomość
Pani R, pozdrawiam po spotkaniu ze wspomnianym chirurgiem, w marcu ciąg dalszy.

Dziewczyny, nie mogąc spać w nocy z bólu, obejrzałam dokument na ARTE pt. Dokąd trafiają nasze ubrania. Bardzo, bardzo polecam, choć gorzki to seans. Mnie w każdym razie utwierdził moich minimalistycznych przemyśleniach. Film jest dostępny z polskimi napisami, w ramach ARTE po polsku. Wystarczy złożyć konto, zero opłat.

W mailach rok 2015.
Jakiś tytuł?

Edit: już mam
__________________
Ban na zakupy kosmetyczne!



22.08.2022 r. - 22.11.2022 r.
mikroREKLAMA
Sprzedam
Sprzedam: - Tous LoveMe 30 ml, nowe - EL ANR koncentrat pod oczy, 15 ml, nowy

Ta reklama pokazywana jest pod 30 490 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Marigold19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-11-30, 21:06   #1606
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cześć.

Ja dzisiaj po zakupach w pepco. Kupiłam świąteczną piżamę, świąteczny koc i kubek i dla dziecka bluzkę. Prawdopodobnie do końca tyg. jeszcze tam wrócę po następne rzeczy. Ostatnio mi dziewczyny w pracy mówiły że niedługo się zacznę w Smyku ubierać, a po przedwczorajszych i dzisiejszych zakupach stwierdzam że te dziecięce ciuchy mi bardziej pasują niż te dla dorosłych. Szukałam piżamy i ostatecznie wzięłam taką na nastolatkę na 160 wzrostu i jest idealna mimo moich 170 cm. Wszystkie te ciuchy świąteczne dla kobiet to były dużo za duże. Ostatnio w lidlu tak było a dzisiaj w Pepco że rozmiary S i M są jakieś takie duże i wyglądały na mnie jak worki. Takie kroje niestety.

U mnie niestety nie zaplanuję sobie cięcia wydatków, bo od sierpnia do kwietnia mamy sezon urodzinowo-imieninowo-rocznicowy. W każdym miesiącu coś. W grudniu nie dość że mikołajki, to jeszcze urodziny ojca i siostry, drobne zrzuty na imieniny kierowniczki i głównej szefowej. W dodatku też nas czeka dentysta. Syna na pewno i możliwe że mnie też. Nie wiem czy mój problem jest od zęba czy od dziąseł. Na razie zmieniłam pastę która ostatnio pomagała na dziąsła i widzę poprawę i mam nadzieję, że na tym się skończy.

W domu się niestety trochę nazbierało. Oczywiście ogarniam, że jak coś to na szybko da się posprzątać, ale w części szafek trochę trzeba poprzebierać i poukładać. Jakoś tak się zrobiło ostatnio przez te wszystkie nasze choroby. W dodatku jak moja mama pakuje dzieci u siebie to przyjeżdża do nas to co połowa rzeczy, które jej wywoziłam żeby były u nich. Juz ojcu nie chcę tego oddawać, bo się wkurza tylko.
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 00:01   #1607
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Jeśli ich nie wyrzucisz dalej niż do mamy, to będą tak wracać kolejne 15 lat. Moja robiła dokładnie to samo. Teraz co prawda potrafi mi pod pretekstem "Twoje rzeczy tu są, przejrzyj" przywozić wory, w których np jest moja 1 para majtek, z liceum Mam na to dwa sposoby - biorę i wynoszę pod pergolę śmietnika, albo ją zawracam w wejściu informując, że ma to ze sobą zabrać. W sumie może to przyjmowanie to sposób, żebym po jej śmierci nie spędziła dwóch miesięcy na szukaniu dokumentów. W dwa-trzy lata wywiezie mi cały swój śmietnik. Tylko, że ona niestety wciąż zbiera od nowa. Teraz może mniej, bo 1/3 roku jej nie ma.

U mnie to będą jakieś gargatuniczne koszta - korzeń pęknięty, ząb trzonowy, muszę wstawić zaraz podczas zabiegu ekstrakcji implant. Koron mam do założenia łącznie 5. Pójdzie na Mediraty, bo jak inaczej. A jeszcze 3x kanałowe trzeba doliczyć, z czego dwa reendo - wtórne z wydłubywaniem starych wkładów. W pn mam chirurga, może pójdę do szpitala na operację, którą odwlekam jakieś 15 lat. Chciałabym też w końcu zrobić nadgarstek, ale to już prywatnie.

A później mogę siąść do pracy na kolejne dwa-trzy lata i spłacać długi za leczenie

Kliknęłam płaszcz śpiworek ecru w chwili słabości. Obejrzę go i poczekam na wyprzedaż. Może wcale nie będzie idealnie leżał.

W listopadzie kupiłam dwa ciuchy, a w zasadzie wzięłam je za bony Zalando. T-shirt Pink Floyd i flanelową koszulę - głównie do zawiązywania na spodniach. To mój rekord od nie wiem ilu, pewnie z 15 lat. Muszę przysiąść do Monefy. Ostatnie dwa miesiące go nie uzupełniałam - i policzyć wydatki na styczeń, luty, marzec.

Marzy mi się, jak już się zajęłam rozwojem, a nie zakupami, żeby odgracić sukcesywnie w ciągu np pierwszej połowy, czy nawet całego 2023 mieszkanie pod nowy tryb życia. Praktycznie październik i listopad spędziłam między kanapą (zdalne zajęcia), biblioteką, praktykami, a parkiem. I tak się rysuje kolejne 2,5 roku. Całą zimę noszę dresy, też nie zamierzam tego zmieniać.

Udało mi się zużyć zapasy karmy, chusteczek, części kosmetyków. Nadal mam zapas pieluch dla psa na 5 mcy...

Trzymam część bezsensownych rzeczy, które "powinny być w każdym domu" i nie wiem co z tym zrobić. Mam porządny, 15-letni odkurzacz. Pozbyć się - szkoda. Stoi na pawlaczu od lat. Tak samo z kołdrą - trzeba w domu przecież mieć, może się przyda. Leży na pawlaczu już ze trzy lata.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55


Edytowane przez Pani_Robot
Czas edycji: 2022-12-01 o 00:02
Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 10:58   #1608
kaledonia
zielony stworek
 
Avatar kaledonia
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: z miasta Łodzi kot pochodzi :D
Wiadomości: 17 076
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Świąteczne piżamy, kubki czy koce, ale po co ?
Co z nimi robicie po świętach
__________________
17 lat z Wizażem


Moda przemija, styl pozostaje
kaledonia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 12:35   #1609
ZamyslonaRoztargniona
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 558
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Świąteczne piżamy, kubki czy koce, ale po co ?
Co z nimi robicie po świętach
Pakuję do piwnicy i wyciągam za rok.
ZamyslonaRoztargniona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 13:00   #1610
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Świąteczne piżamy, kubki czy koce, ale po co ?
Co z nimi robicie po świętach
Ja mam kubek czerwony z reniferem. Ma 10 lat, wyciągam go z tyłu szafki co roku. Ogólnie wolę ozdoby "zimowe", choć może nie maja takiego klimatu, ale mogą stać dłużej niż miesiąc. Czyli koce sztuczne futra, iglaki, szyszki. Niemniej taki koc w stylu preppy christmas bym przygarnęła, ale do niczego mi nie pasuje. To też kwestia, że czerwony mi nie pasuje i do urody, więc piżama czy dres odpada.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 13:55   #1611
kaledonia
zielony stworek
 
Avatar kaledonia
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: z miasta Łodzi kot pochodzi :D
Wiadomości: 17 076
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Ale to nijak się ma do minimalizmu Po co kubki na każde święta, zastawa stołowa też ?
Widuję w Norwegii tego sporo w sklepach, również na używkach i nie wiem nadal po co miałabym mieć specjalną zastawę z Mikołajem na święta Wystawiam najlepszą, taką uniwersalną, a nawet napiszę prawdę mamy jedynie taką wyjściową i to też używamy na co dzień. No ja tak pojmuję minimalizm, bo chyba o tym jest wątek.
Jakość , nie ilość
__________________
17 lat z Wizażem


Moda przemija, styl pozostaje
kaledonia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 16:38   #1612
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Zadałaś trudne, ale właściwe pytanie, więc mnie naszło na rozprawkę


Minimalizm nie jest terminem naukowym, nie podlega badaniom i to rodzi problem interpretacji - każdy autor książki czy bloga ma własną.

To filozofia od odpuszczenia tego, co nam nie służy (Carver), przez kompulsywne liczenie i minimalizowanie ilości przedmiotów (Babauta), otaczanie się wyłącznie dobrami luksusownymi (Loreau), aż do pozostawienia w domu tylko tego, czego używasz (Nicodemus). Dla Jay i Kondo będzie to głównie odgracenie powierzchni mieszkalnej, a dla Millburna, choć książkę dopiero przejrzałam, to uporządkowanie priorytetów w życiu - jeśli dobrze pamiętam, przez pracoholizm rozpadło się jego małżeństwo, w tym samym czasie stracił też mamę.

I tak rozbijając Twoje pytanie na poszczególne "nurty":

Wg interpretacji C. Carver wiem, że jako estetce bardzo służą mi sezonowe zmiany w domu, w którym przebywam niemal non stop w ostatnich latach i tak rysują mi się jeszcze prawie trzy. Dają one poczucie świeżości i zadowolenia, mobilizują do generalnego sprzątania (jako osoba z ADHD mam problem z tym nawykiem, więc wszelkie akcje mobilizacyjne typu "świąteczne porządki" ułatwiają funkcjonowanie). Odeszłam od brzydkich, surowych wnętrz, które hołdowały polskiemu minimalizmowi pierwszej dekady XXIw. Po prostu się nie sprawdziły. Nic nie odciągało wzroku od ubrudzonych przez psy ścian.

Wg Leo Babauty test oblany lub nie... Chwali się on minimalną ilością przedmiotów, ale tylko osobistych. Nie wlicza do nich tego, co jest w domu do użytku całej rodziny. W Nawykach Zen postuluje za to wiele innych uproszczeń, do których się stosuję, bo mi służą - ogranicz media, uprość obowiązki domowe, naucz się mówić "nie", uprość komputer i swój świat cyfrowy, znajdź czas na ważne sprawy vel po prostu dobrze zarządzaj dniem - odpoczynek to też ważne sprawy. Jedz uważnie, bądź uważny, uprość swoje cele - zredukuj je do 3-5, nie da się skupiać na 10 sprawach na raz i rozwijać jednocześnie w 10 kierunkach, ogranicz reklamy, mieszkaj bliżej miejsca pracy - po prostu upraszczaj.

Francine Jay pisze o efektywnym przechowywaniu w strefach i modułach, a Marie Kondo o przechowywaniu pionowo oraz pozostawianiu ze sobą tylko tego, co sprawa radość - a radość daje mi pięknie zrobione, instagramowo-pinterestowe wnętrze, które jednak nie zmieniane sezonowo, znudzi się i przestaje zachwycać.

Dominique Loreau pisząc o jednym meblu w całym pokoju nie kryguje się z pomysłem, by mieć kilka czajniczków do rytuału parzenia herbaty. Po co? Bo pewnie dla niej to akurat ważny element. Lubię bardzo Sztukę Prostoty, jednak kryształowe szklanki niczego w moje życie obiektywnie nie wniosą, tak jak kaszmirowy szal i jedwabne kimono. Loreau, to też metoda PPP - zostaw to, co Piękne, Pożyteczne, Pamiątkowe.

Ciekawie będzie natomiast z pudełkowym pomysłem Ryana Nicodemusa. Wszystko, czego nie wyciągniesz w ciągu 6 mcy, nie jest Ci potrzebne. Niech będzie pełne koło - 12 mcy. Nie wyciągnę miksera, blendera, nożyc do drobiu, kołdry, odkurzacza, pudeł od oczyszczacza powietrza i ekspresu do kawy (trzymam z uwagi na serwisowe transporty, bo to duże sprzęty). Czwartego krzesła od zestawu vintage do jadalni, które jest w pawlaczu, bo stół jadalniany z wiklinowym fotelem w 4 miejscu służy mi za mini gabinet. Nie wyciągnę toreb do przeprowadzki, walizki, hamaka, który woziłam ze sobą latem na wyjazdy. Pewnie nawet połowy ciuchów nie wyjmę, ani wszystkich noży - mam 5 w zestawie. Łyżki do pierogów, czy patelni. Za to wyjmę dyżurny koc na kanapę - letni, jesienny, zimowy w odpowiednich kolorach, grubości oraz fakturze. (Właśnie pod takim siedzę.) Sezonowe bukiety, zimowe wianki i zielone girlandy do ozdoby drzwi.

Jak mówią, minimalizm to droga, a nie cel sam w sobie. Przez kilka lat mieszkałam w kawalerce i dopasowując się do powierzchni przechowywania, nie miałam zbyt wiele. Po prostu inny etap w życiu. I te etapy będą się tak zmieniać - do samego końca.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-01, 20:11   #1613
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Pani_Robot Pokaż wiadomość
Jeśli ich nie wyrzucisz dalej niż do mamy, to będą tak wracać kolejne 15 lat. Moja robiła dokładnie to samo. Teraz co prawda potrafi mi pod pretekstem "Twoje rzeczy tu są, przejrzyj" przywozić wory, w których np jest moja 1 para majtek, z liceum Mam na to dwa sposoby - biorę i wynoszę pod pergolę śmietnika, albo ją zawracam w wejściu informując, że ma to ze sobą zabrać. W sumie może to przyjmowanie to sposób, żebym po jej śmierci nie spędziła dwóch miesięcy na szukaniu dokumentów. W dwa-trzy lata wywiezie mi cały swój śmietnik. Tylko, że ona niestety wciąż zbiera od nowa. Teraz może mniej, bo 1/3 roku jej nie ma.

.... .

Ale to nie chodzi o to żeby te rzeczy wyrzucić tylko żeby dzieciaki miały się w co ubrać u moich rodziców jak jadą na wakacje czy choćby na weekend i żeby za każdym razem nie targać z nimi ciuchów. Ostatnio np. im dałam po 2 bluzki na weekend a dostałam całą siatę ciuchów przywiezioną "bo u mnie pewnie nie mają się w co ubrać". Mama też przywozi za każdym razem dzieciom jakieś ciapy, do chodzenia po domu a moje dzieci nie chodzą po domu w ciapach tylko w skarpetach albo boso. U nich ciapy są potrzebne, u nas nie i dzieci ich nie lubią ale mamie tego nie przetłumaczysz żeby nie kupowała im kolejnych ciapów.



Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Świąteczne piżamy, kubki czy koce, ale po co ?
Co z nimi robicie po świętach
Ja lubię ciuchy świąteczne. Po sezonie chowam je w torbę i wynoszę z zimowymi. Ale nosze je przeważnie od grudnia do końca stycznia albo lutego więc wcale nie tak krótko. Mój syn to cały rok w świątecznej piżamie śpi bo lubi. Sezonowe rzeczy też wynoszę. W sumie choinkę też ubieram wcześnie w grudniu dla dzieciaków.



Cytat:
Napisane przez kaledonia Pokaż wiadomość
Ale to nijak się ma do minimalizmu Po co kubki na każde święta, zastawa stołowa też ?
Widuję w Norwegii tego sporo w sklepach, również na używkach i nie wiem nadal po co miałabym mieć specjalną zastawę z Mikołajem na święta Wystawiam najlepszą, taką uniwersalną, a nawet napiszę prawdę mamy jedynie taką wyjściową i to też używamy na co dzień. No ja tak pojmuję minimalizm, bo chyba o tym jest wątek.
Jakość , nie ilość
Zależy jak to odbierasz. Zresztą Pani Robot opisała dokładniej. Minimalizm dla mnie polega na tym żeby trzymać i używać to co lubię. Przynajmniej staram się w ten sposób. Cała zastawa świąteczna mi nie potrzebna, też nie widzę sensu, ale kubek ok.

Ja np. mam też mnóstwo skarpet, więcej niż mi potrzeba bo lubię skarpetki z różnymi motywami i jak widzę jakieś ciekawe to kupuję mimo że prawdopodobnie mi ich starczy na kilka lat.
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-02, 09:33   #1614
ZamyslonaRoztargniona
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 558
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość

Zależy jak to odbierasz. Zresztą Pani Robot opisała dokładniej. Minimalizm dla mnie polega na tym żeby trzymać i używać to co lubię. Przynajmniej staram się w ten sposób. Cała zastawa świąteczna mi nie potrzebna, też nie widzę sensu, ale kubek ok.

Ja np. mam też mnóstwo skarpet, więcej niż mi potrzeba bo lubię skarpetki z różnymi motywami i jak widzę jakieś ciekawe to kupuję mimo że prawdopodobnie mi ich starczy na kilka lat.
Dokładnie. Minimalizm to nie licytacja kto ma mniej i życie w pustym mieszkaniu.
Dla mnie komfort życia, przyjemność jest ważniejsza i to że mam o jeden świateczny kubek w szafce więcej nie znaczy, że nie jestem minimalistką.
ZamyslonaRoztargniona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-02, 10:35   #1615
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość
Ale to nie chodzi o to żeby te rzeczy wyrzucić tylko żeby dzieciaki miały się w co ubrać u moich rodziców jak jadą na wakacje czy choćby na weekend i żeby za każdym razem nie targać z nimi ciuchów. Ostatnio np. im dałam po 2 bluzki na weekend a dostałam całą siatę ciuchów przywiezioną "bo u mnie pewnie nie mają się w co ubrać". Mama też przywozi za każdym razem dzieciom jakieś ciapy, do chodzenia po domu a moje dzieci nie chodzą po domu w ciapach tylko w skarpetach albo boso. U nich ciapy są potrzebne, u nas nie i dzieci ich nie lubią ale mamie tego nie przetłumaczysz żeby nie kupowała im kolejnych ciapów.
I jak widzisz prowadzi to tylko do Twojej frustracji, bo piszesz o tym już nie pierwszy raz. Matka się nie zmieni sama z siebie.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-02, 20:49   #1616
Michalina83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 524
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Pani_Robot Pokaż wiadomość
I jak widzisz prowadzi to tylko do Twojej frustracji, bo piszesz o tym już nie pierwszy raz. Matka się nie zmieni sama z siebie.

Niestety nie ma na to dobrego rozwiązania jak tylko to, że mama się opamięta wreszcie, na co nie liczę. Ciuchy są dobrej jakości. Jak ja wyrzucę u siebie to co mam w nadmiarze to co z tego. Matka nakupi nowych w ciuchlandzie albo w sklepie (jak znam życie brzydsze i gorszej jakości) straci tylko kasę i dalej będzie mi przywozić. Jak są i jeżdżą w te i we wte to jednak się trochę hamuje w sklepach, albo ojciec ją hamuje czasami.
__________________
1/100/2023

196/150/2022262/200/2021371/366/2020 288/100/2019; 250/100/2018; 368/100/2017; 210/100/2016; 143 /100/ 2015
Michalina83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-02, 21:41   #1617
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez Michalina83 Pokaż wiadomość
Niestety nie ma na to dobrego rozwiązania jak tylko to, że mama się opamięta wreszcie, na co nie liczę. Ciuchy są dobrej jakości. Jak ja wyrzucę u siebie to co mam w nadmiarze to co z tego. Matka nakupi nowych w ciuchlandzie albo w sklepie (jak znam życie brzydsze i gorszej jakości) straci tylko kasę i dalej będzie mi przywozić. Jak są i jeżdżą w te i we wte to jednak się trochę hamuje w sklepach, albo ojciec ją hamuje czasami.

No tak, nie pomyślałam, że ona naniesie nowe i będzie Ci je zwoziła
To tylko wdech, wydech i wzruszenie brwiami pozostają.

Zebrałam kartony z BF, upchnęłam papiery, którymi były wypchane i urosła wieża sięgająca mi do pasa, a ugniatałam wchodząc do tych kartonów. Wygląda jakbym popełniła kompulsywne zakupy, a tu dosłownie - vintage butelka po koniaku, gwiazda z patyczków z dowieszonymi na sznurku szyszkami i gałązkami pod żyrandol, 2,5L mydła, 3 kremy do ciała, 3 kremy do twarzy, 1 krem do rąk, szampon, 7 branżowych książek i filtr do oczyszczacza powietrza. A reszta - PAAAAPIER. Przecież jego nie można przetwarzać w nieskończoność. Chyba max 5 cykli życiowych i koniec. Źle się czuję będąc jednym z ogniw łańcucha marnotrawstwa.

Butelka i gwiazda to zachciewajki, na które nakładam sobie już poświątecznego bana (i przyszłorocznego poza odpustem na choinkę). Reszta zakupy z listy.

Jestem przeszczęśliwa, bo przyszedł ecru płaszcz śpiworek i raz, że jest za ciasny w biodrach, dwa za krótki (tylko do zgięcia w kolanie), a trzy - nie urzeka mnie ten kolor w tej części garderoby. Leci zwrot. Być może grudzień będzie pierwszym bezubraniowym miesiącem od nastu lat

Spisałam sobie budżet na pierwszy kwartał 2023. Nie wygląda najgorzej. W 2024 powinnam wyjść na prostą i kończyć spłacać kredyty. Liczę po cichu, że zęby naprawione pod korek nie będą generowały już takich wydatków, a nie wydając kroci na ciuchy, ozdoby do domu i kosmetyki, budżet przestanie być dziurawy jak dojrzały ser.
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-03, 12:25   #1618
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

A załącznik został w domu Zajął cały zewnętrzny kosz na papier dla 20 mieszkań.

Wczoraj słuchając audiobooka posprzątałam swoją listę filmów i seriali, a wcześniej listę książek do przeczytania. Z książek prawie 1/4 to zachciewajki sprzed 10 lat, wyleciały bez żalu. Zostały tytuły z ostatnich 4 lat. 266 pozycji Filmów i seriali wstępnie ok 80.

Rozpisałam sobie w kalendarzu na przyszły tydzień naukę języka, czas na kino i książki między resztą zajęć. Liczę, że to pozwoli mi rzadziej sięgać po telefon.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 6D11B24E-7E1E-45A7-9257-27F438D6E1DD.jpg (91,2 KB, 43 załadowań)
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-03, 14:42   #1619
andra
Wtajemniczenie
 
Avatar andra
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: A kto to wie
Wiadomości: 2 642
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Nie składasz pudel na płasko? U nas aż prosi o to wspólnota. Można zamówić częstszy wywóz niż raz na tydzień, ale to = oplaty

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
andra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-12-03, 16:15   #1620
Pani_Robot
Śnięta Mucha
 
Avatar Pani_Robot
 
Zarejestrowany: 2018-07
Lokalizacja: Z dziury
Wiadomości: 10 536
Dot.: W drodze do minimalizmu czyli kiedy mniej znaczy więcej - cześć IV

Cytat:
Napisane przez andra Pokaż wiadomość
Nie składasz pudel na płasko? U nas aż prosi o to wspólnota. Można zamówić częstszy wywóz niż raz na tydzień, ale to = oplaty

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
W pudłach jest papier napchany po dach... Własnie o to mi chodziło, że paczki wypchali papierami. Moi sąsiedzi regularnie wrzucają takie kartony pełne powierza Ja depczę pod śmietnikiem, a z tych po prostu zrobiłam tetris w koszu.

Miałam plan na decluttering szuflad - wszystko, czego nie uzywam - do koszyka, ktory ze sobą noszę z pokoju do pokoju i z koszyka rozporządzić sprzedac, oddać, wyrzucać. Niestety syfon zaczął mi cieknąć, w szufladzie powódź, więc spędziłam 2h na declutteringu i sprzątaniu łazienki. Wyleciało ze 30 rzeczy. Jestem zadowolona, a syfon akurat miałam wymieniać od roku, więc pewnie zanurkuję pod umywalkę, bo jest w domu nowy.

Teraz usiadłam na mało istotny wykład, ale planuje dać głośno i dalej ogarniać, bo mam dzisiaj flow. Czytałam wczoraj Nawyki Zen, chyba muszę odkopać Sztukę Prostoty i Minimalizm daje Radość, bo już lekkiego kopa dostałam. Chciałabym zrobić jeszcze dwie szuflady w kuchni i jedną w garderobie. Czuję, że będę mieć w nich sukcesy
Kolejnego wolnego weekendu szybko nie zobaczę...
__________________
Everyone you meet is fighting a battle inside you know nothing about.
Be kind. Always.

Wyzwanie czytelnicze: 8/34 (1, 5, 6, 16, 20, 23, 24, 25)
Wyzwanie filmowe: 3/100
Wyzwanie książkowe: 9/55

Pani_Robot jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2023-01-25 09:09:49


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:32.