Singielki 25+ cz. XIV - Strona 157 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary Dzisiaj, 11:07   #4681
Celestine_M
Zakorzenienie
 
Avatar Celestine_M
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: zagranicom
Wiadomości: 10 002
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez sunshinebutterfly Pokaż wiadomość
Załóż sobie Tindera (bo rozumiem, że nie masz?). Jeżeli mieszkasz w dużym mieście to teraz jest tam co prawda gorzej niż przed pandemią, bo mniej facetów, ale zawsze możesz się pospotykać
Teraz nie mam. Kiedyś miałam, ale ciężko było się z kimś spotkać, rozmowy mi się urywały, albo było dużo facetów nastawionych tylko na seks. Męczyło mnie to, że z każdym rozmowy wyglądały tak samo, odpowiadało się na milion takich samych pytań, a w końcu i tak nic z tego nie wychodziło. Usunęłam w ch..xx Może spróbuję jakiejś innej aplikacji, sama nie wiem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Celestine_M jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:24   #4682
Milagros_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 2 402
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Milagros, może już nadszedł moment, żebyś powoli otworzyła się na nowe znajomości i bardziej aktywnie poszukała na portalach?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 11:52 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ----------

Pandora, popieram zdecydowanie L4!



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mandy, ale to nie o to chodzi, że ja nie szukam czy że jestem zamknięta na nowe znajomosci - przeciwnie, chętnie bym kogoś poznała, mam konta na dwóch pirtalach i szukam, sama zagaduje. I co? I nic. Nie mam tylu par (matchow) na Tinderze, ile Wy. Podejrzewam, jak już pisałam wielokrotnie, że to pewnie tez kwestia miejsca zamieszkania - w Warszawie jest więcej ludzi, zwyczajnie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:28   #4683
sublips
Zadomowienie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 1 767
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Celestine_M Pokaż wiadomość
Teraz nie mam. Kiedyś miałam, ale ciężko było się z kimś spotkać, rozmowy mi się urywały, albo było dużo facetów nastawionych tylko na seks. Męczyło mnie to, że z każdym rozmowy wyglądały tak samo, odpowiadało się na milion takich samych pytań, a w końcu i tak nic z tego nie wychodziło. Usunęłam w ch..xx Może spróbuję jakiejś innej aplikacji, sama nie wiem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
A nie ma jakiś francuskich apek typowo? Ja kojarzę w sumie happn, zaadoptujfaceta. Happn wydawało mi się przyjemniejsze niż Tinder. Ale ja w ogóle mam alergię na Tindera i na większość opisów facetów tam (koleżanki mi podsyłają).
sublips jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:28   #4684
sunshinebutterfly
Rozeznanie
 
Avatar sunshinebutterfly
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 710
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Mandy, ale to nie o to chodzi, że ja nie szukam czy że jestem zamknięta na nowe znajomosci - przeciwnie, chętnie bym kogoś poznała, mam konta na dwóch pirtalach i szukam, sama zagaduje. I co? I nic. Nie mam tylu par (matchow) na Tinderze, ile Wy. Podejrzewam, jak już pisałam wielokrotnie, że to pewnie tez kwestia miejsca zamieszkania - w Warszawie jest więcej ludzi, zwyczajnie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Oj to na pewno.
Czasami bywam rekreacyjnie w jakichś mniejszych miejscowościach i tam nikomu bym nie dała matcha. Aczkolwiek może teraz jest lepiej, bo wiem, że pandemia spowodowała, ze wielu ludzi którzy mieszkali w Krakowie czy Warszawie powracali do swoich rodzinnych miejscowości (szczególnie jak ktoś np wynajmował mieszkanie a nie musi teraz fizycznie chodzić do pracy) i tam sobie pracują zdalnie z działek/ ogrodów.
Aczkolwiek małe miasto to nigdy nie będzie to samo co duża miejscowość.
sunshinebutterfly jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:32   #4685
Dagunia
Komplikatorka
 
Avatar Dagunia
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 19 467
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Dziewczyny potrzebuję kopa chyba.
Im bliżej spotkania tym bardziej boję się, tchórzę, nie chcę.
Boję się, że rzeczywistość okaże się inna tzn. że ten ogień co jest w wiadomościach zgaśnie. Że on albo ja się rozczarujemy. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam
__________________
"Sens zdarzeń pojawia się z opóźnieniem. Trzeba tylko przeczekać. To co dziś jest czystym cierpieniem, po czasie okazuje się przedsionkiem szczęścia i mądrości".
Dagunia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:39   #4686
panna_felicjanna
MOD
 
Avatar panna_felicjanna
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 13 659
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Dziewczyny dajcie sobie czas.
Ja spotkałam miłość życia w momencie gdy już przestałam szukać, byłam przed trzydziestką i pomyślałam, że już nigdy się pewnie nie zakocham i żaden facet nie zainteresuje się mną na dobre. Byłam po długim związku, poznawałam niby nowych mężczyzn w klubach czy przez aplikację, ale nic z tego nie wychodziło. Wpakowałam się nawet w relację, która wyglądała na fwb, bo niby było coś między nami, ale jednak widziałam że on się nie angażuje tak jakbym chciała.
Aż w końcu zupełnym przypadkiem, będąc na urlopie na innym końcu Polski poznałam swojego obecnego męża. Kiedy już powiedziałam sobie, że koniec z facetami i trudno, będę sama.
Zaakceptowałam ten stan rzeczy, że innym się układa a moje marzenie o domu, mężu, rodzinie nigdy się nie spełni. I życie pokazało mi, że znowu po raz kolejny się mylę, bo z tym człowiekiem od początku wszystko było bardzo fajne, proste. Tak jak powinno być. I pomimo tego, że mieszkaliśmy od siebie 400 km, to zależało nam na tyle, że widywaliśmy się bardzo często, nie patrząc na zmęczenie, jadąc do siebie choćby na dzień czy 2 dni.
Była bardzo szybka decyzja o mojej przeprowadzce, dziecku, potem ślubie. Teraz jestem zmęczona nieprzespanymi nocami, ale baardzo szczęśliwa. A też już straciłam nadzieję i myślałam, że ta wielka miłość już za mną.

Moja rada: bawcie się, wychodzcie w wolnym czasie do ludzi, zajmijcie się tym, co sprawia Wam radość, a odpowiedni facet w końcu się znajdzie. W najmniej oczekiwanym momencie.


P.S. Sorki, że tak wbijam na wątek, ale od czasu do czasu Was podczytuję. Kiedyś bardzo lubiłam ten wątek.
panna_felicjanna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:49   #4687
sunshinebutterfly
Rozeznanie
 
Avatar sunshinebutterfly
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 710
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez panna_felicjanna Pokaż wiadomość
Dziewczyny dajcie sobie czas.
Ja spotkałam miłość życia w momencie gdy już przestałam szukać, byłam przed trzydziestką i pomyślałam, że już nigdy się pewnie nie zakocham i żaden facet nie zainteresuje się mną na dobre. Byłam po długim związku, poznawałam niby nowych mężczyzn w klubach czy przez aplikację, ale nic z tego nie wychodziło. Wpakowałam się nawet w relację, która wyglądała na fwb, bo niby było coś między nami, ale jednak widziałam że on się nie angażuje tak jakbym chciała.
Aż w końcu zupełnym przypadkiem, będąc na urlopie na innym końcu Polski poznałam swojego obecnego męża. Kiedy już powiedziałam sobie, że koniec z facetami i trudno, będę sama.
Zaakceptowałam ten stan rzeczy, że innym się układa a moje marzenie o domu, mężu, rodzinie nigdy się nie spełni. I życie pokazało mi, że znowu po raz kolejny się mylę, bo z tym człowiekiem od początku wszystko było bardzo fajne, proste. Tak jak powinno być. I pomimo tego, że mieszkaliśmy od siebie 400 km, to zależało nam na tyle, że widywaliśmy się bardzo często, nie patrząc na zmęczenie, jadąc do siebie choćby na dzień czy 2 dni.
Była bardzo szybka decyzja o mojej przeprowadzce, dziecku, potem ślubie. Teraz jestem zmęczona nieprzespanymi nocami, ale baardzo szczęśliwa. A też już straciłam nadzieję i myślałam, że ta wielka miłość już za mną.

Moja rada: bawcie się, wychodzcie w wolnym czasie do ludzi, zajmijcie się tym, co sprawia Wam radość, a odpowiedni facet w końcu się znajdzie. W najmniej oczekiwanym momencie.


P.S. Sorki, że tak wbijam na wątek, ale od czasu do czasu Was podczytuję. Kiedyś bardzo lubiłam ten wątek.
Piękna historia. Dokladnie tak jest.
Jak jest fajny flow, to odległość nie ma znaczenia.
Ja często spotykałam facetów spoza Polski czy mieszkających daleko jak poznawałam kogoś np w podróży i zawsze wychodziłam z założenia, że jak pyknie to mogę się zawsze przeprowadzić do Szwajcarii, Włoch, Hiszpanii czy naszego 3miasta. Niestety nie każdy facet miał tako samo zdanie i często jak spotykałam kogoś daleko od domu to faceci jak się dowiadywali byli z góry tylko nastawieni na przygodę, co uważam za błąd, bo generalnie uważam, że w obecnych czasach odległość nie jest żadnym problemem, jedynie ludzie robią problemy. Zawsze można się przeprowadzić jak coś fajnego ludzi połączy. Ja najfajniejszych facetów poznawałam właśnie daleko od domu albo nie mieszkających tutaj
sunshinebutterfly jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 12:01   #4688
Milagros_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 2 402
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Dagunia Pokaż wiadomość
Dziewczyny potrzebuję kopa chyba.
Im bliżej spotkania tym bardziej boję się, tchórzę, nie chcę.
Boję się, że rzeczywistość okaże się inna tzn. że ten ogień co jest w wiadomościach zgaśnie. Że on albo ja się rozczarujemy. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam
Kochana, spokojnie! Wiem, że to trudne, ale trzeba się postarać nie nakręcać i nie pompować oczekiwań, bo faktycznie balonik może pęknąć z hukiem. Co ma być, to będzie! Pomyśl sobie, że albo dziś się miło zaskoczysz, albo dowiesz się, że nie warto kontynuować tej znajomosci i tracić na nią czas. Czyli, jakby nie patrzeć, zyskasz! Bo przecież nie chcesz pisać z kimś w nieskończoność, choćby nawet to pisanie było super

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 12:04   #4689
Dagunia
Komplikatorka
 
Avatar Dagunia
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 19 467
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Kochana, spokojnie! Wiem, że to trudne, ale trzeba się postarać nie nakręcać i nie pompować oczekiwań, bo faktycznie balonik może pęknąć z hukiem. Co ma być, to będzie! Pomyśl sobie, że albo dziś się miło zaskoczysz, albo dowiesz się, że nie warto kontynuować tej znajomosci i tracić na nią czas. Czyli, jakby nie patrzeć, zyskasz! Bo przecież nie chcesz pisać z kimś w nieskończoność, choćby nawet to pisanie było super

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Masz 100% racji - tylko muszę sobie to do głowy wbić
__________________
"Sens zdarzeń pojawia się z opóźnieniem. Trzeba tylko przeczekać. To co dziś jest czystym cierpieniem, po czasie okazuje się przedsionkiem szczęścia i mądrości".
Dagunia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 12:07   #4690
sunshinebutterfly
Rozeznanie
 
Avatar sunshinebutterfly
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 710
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Dagunia Pokaż wiadomość


Masz 100% racji - tylko muszę sobie to do głowy wbić

Moja rada - nie twórz sobie w głowie scenariuszy. Bo pamiętaj- scenariusz nigdy się nie sprawdzi. A balonik pęknie jak będziesz za dużo oczekiwać.
Po prostu idź na żywioł.
sunshinebutterfly jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 13:09   #4691
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 126
Dot.: Singielki 25+ cz. XIV

Cytat:
Napisane przez sublips Pokaż wiadomość
A nie ma jakiś francuskich apek typowo? Ja kojarzę w sumie happn, zaadoptujfaceta. Happn wydawało mi się przyjemniejsze niż Tinder. Ale ja w ogóle mam alergię na Tindera i na większość opisów facetów tam (koleżanki mi podsyłają).
Jak wyżej, czasami chce się wymiotować czytając te opisy, przechodząc przez ten sam scenariusz, rozczarowując się. Ale z drugiej strony nikt nie mówił, że będzie łatwo i przyjemnie. Jak w życiu. Aplikacja i tak jest bardzo dużym ułatwieniem dostając człowieka w pigułce. Przez jakieś pół roku bycia na tinderze poznałam 3 fajnych, naprawdę sensownych chłopaków. Da się, da, ale trzeba mieć cierpliwość.

Cytat:
Napisane przez Dagunia Pokaż wiadomość
Dziewczyny potrzebuję kopa chyba.
Im bliżej spotkania tym bardziej boję się, tchórzę, nie chcę.
Boję się, że rzeczywistość okaże się inna tzn. że ten ogień co jest w wiadomościach zgaśnie. Że on albo ja się rozczarujemy. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam
Znam ten ból i za każdym razem się okazuje, że te obawy są zupełnie niepotrzebne. Brak oczekiwań nie rodzi rozczarowań. To siedzi w głowie. Poza tym, pomyśl, że on też się denerwuje i głównie będzie myślał o sobie i o tym, żeby się pokazać jak najlepiej.

Cytat:
Napisane przez panna_felicjanna Pokaż wiadomość

Moja rada: bawcie się, wychodzcie w wolnym czasie do ludzi, zajmijcie się tym, co sprawia Wam radość, a odpowiedni facet w końcu się znajdzie. W najmniej oczekiwanym momencie.


P.S. Sorki, że tak wbijam na wątek, ale od czasu do czasu Was podczytuję. Kiedyś bardzo lubiłam ten wątek.
Zawsze witamy z otwartymi ramionami
Tak, to jest klucz. I nie miałabym z tym żadnego problemu, gdyby nie to, że wszyscy znajomi są w związkach i jestem zawsze trzecim kołem bez pary. Tylko to mnie uwiera.


W czwartek za to przyjeżdża na kilka dni moja przyjaciółka singielka. Wieczory jak za starych dobrych czasów
__________________
You see persons and things not as they are but as you are
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 9 (0 użytkowników i 9 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-09-22 14:09:16


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:46.