Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4 - Strona 16 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-10-26, 21:21   #451
Enka333
Raczkowanie
 
Avatar Enka333
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 393
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez coffeinka85 Pokaż wiadomość
tak, wiem, ...
to depresja...
nie umiem sobie poradzic, ani sama ani z kims...
jak na razie jestem w rozsypce, i nie moge normalnie funkcjinowac...
boli mnie wszystko, fizycznie i psychicznie, od wczoraj mam ciągłe kłucie w klatce piersiowej, boli mnie brzuch, mam napady płaczu jak mi sie cos przypomni , boli mnie głowa, oczy, odpływam...
nie sądziłam, ze jestem az tak słaba...
tak sie czuje...:
http://th.interia.pl/51,b5b1127bd1572141/stopy.jpg


na razie rozwalił mi sie zwiazek, przyjazn, straciłam znajomych, jestem sama w tym cholernym swiecie i nic mnie w nim juz nie interesuje...
nie wiem jak długo pociągnę...
Nie jesteś słaba.... i nie jesteś sama....jestem przekonana że masz więcej siły niż Ci się wydaje...
__________________
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. Mark Twain
Enka333 jest offline  
Stary 2008-10-27, 06:20   #452
shineE
Zadomowienie
 
Avatar shineE
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 557
GG do shineE
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Witajcie kochane moje i kochani moi
Ślę wszystkim (panom również) buziaki na miły początek dnia.
Jestem w 7 niebie! Pojawił się wczoraj na gg *ten kolega*
Rozmawialiśmy do 2 w nocy. Dowiedziałam się, że on hm.. jakby to ująć - bardzo, ale to bardzo mnie lubi <jupi> Czuję coś czego bardzo dawno nie czułam. <marzyciel>
Jaka ja jestem szczęśliwa.. Boję się jednak, boję się ryzyka, a jest spore.
W każdym razie warto zaryzykować. chociaż dla kilku chwil błogiej radośći.

a jak u was?
__________________
Wtuliłam twarz w jego ramię.
- Kocham Cię - szepnęłam.

shineE jest offline  
Stary 2008-10-27, 06:45   #453
nieSmutna24
Raczkowanie
 
Avatar nieSmutna24
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 470
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Hej, to super, ze dzieje sie cos pozytywnego..


U mnie weekend fajnie minąl i nawet nie było kiedy siąść do kompa...ale to i dobrze..Dni kiedy komp był moim jedynym ratunkiem przed tym co sie działo na realu są chyba przeszłością..i dobrze
Weekend zleciał mi na wizytach, bo w sob była kuzynka a wieczorem przyszedł P i został do dziś rana Wczoraj poszlismy sobie po kościele wieczorkiem na fontannę, potem na deser i kolacyjkę...Ehhh romantico...Wspaniale tak z nim spacerowac i rozmawiac pozornie o niczym... W kazdym razie niedziela zakończyła się tez bardzo przyjemnie A dzis juz poniedziałek i praca, ale na szczescie dopiero na 13 Fajnie.....

PS. Czy juz wszyscy przestawili swoje zegarki, zegary, komórki i inne czasomierze???

Miłego dnia
__________________
aaa! i nie rozmyślaj i nie smuć sie, DZIAŁAJ DZIAŁAJ ,that's it!




nieSmutna24 jest offline  
Stary 2008-10-27, 07:11   #454
miphuhiz
Zakorzenienie
 
Avatar miphuhiz
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 033
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

ja nie przestawilam. nie mam po co

czuje sie jak kupa
__________________
Rzadko inteligencja idzie w parze z urodą, ale u mnie się tak jakoś złożyło

Edytowane przez miphuhiz
Czas edycji: 2008-10-27 o 10:07
miphuhiz jest offline  
Stary 2008-10-27, 08:24   #455
aretse
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 90
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Gofrzyca Pokaż wiadomość
nie zamierzam narazie sie odzywać...nie wiem ile wytrzymam...
Zobaczymy co bedzie...poprzednim razem czekałam dwa równiutkie miesiace, pomijając sporadyczne smsy służbowe ze tak je nazwe...
Witam Was wszystkich
tak jak napisał malkolmx nie odzywaj się, wiem, że to jest cholernie trudne i wymaga silnej woli, której ja nie mam i mam nadzieje że może Tobie się uda, ja stwierdziłam raz że nie odezwe się do byłego aby to on się pierwszy odezwał( mamy cały czas kontakt) i nie odzywałam się 5 dni aż nie wytrzymałam, on się nie odezwał ani słowem na gg ani nie wysłał smsa bo chyba stwierdził, że tak musi być a mnie to wkurzyło...
ostatnio też nie odzywałam się z 2 dni byłam na gg i on był i się nie odezwałam aż on napisał... byłam w szoku... Tak więc trzymam kciuki abyś Ty wytrwała i sie nie odzywała a to jest niestety silniejsze od nas... pozdrówka
aretse jest offline  
Stary 2008-10-27, 08:32   #456
Dreamerka
Rozeznanie
 
Avatar Dreamerka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Szczęśliwa właścicielka swojego kąta na najwspanialszym wizażowym wątku Nie planuję się wymeldować;)
Wiadomości: 616
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

hej
Chciałam życzyć wszystkim pięknego dnia Ja dziś mam masę latania, załatwiania różnych dziwnych rzeczy :P
Aha! No i mam chyba jakąś depresję...
Związaną z moimi włosami! jeju, jak mnie wczoraj naszło! Po co ja je obcinałam, no po co? Głupieńka jestem, ojjjj strasznie! Są takie krótkie, jeju jak ja tęsknię za moimi długimi loczkami Przecież chyba z 5 lat mi zejdzie zanim odrosną Nie mogę na siebie patrzeć, nie mogę Głupia Dreamerka, głupia
__________________
Jeden krok w tył- dwa do przodu!
Dreamerka jest offline  
Stary 2008-10-27, 08:43   #457
nieSmutna24
Raczkowanie
 
Avatar nieSmutna24
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 470
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
hej
Chciałam życzyć wszystkim pięknego dnia Ja dziś mam masę latania, załatwiania różnych dziwnych rzeczy :P
Aha! No i mam chyba jakąś depresję...
Związaną z moimi włosami! jeju, jak mnie wczoraj naszło! Po co ja je obcinałam, no po co? Głupieńka jestem, ojjjj strasznie! Są takie krótkie, jeju jak ja tęsknię za moimi długimi loczkami Przecież chyba z 5 lat mi zejdzie zanim odrosną Nie mogę na siebie patrzeć, nie mogę Głupia Dreamerka, głupia
E tam głupia zaraz....Włoski odrosną DREAMCIA przeciez to ty jesteś tą co złamała obcas a szła dzielnie dalej z główką podniesioną wysooooko....Teraz tez bądz ponad to, bo pikna z ciebie kobitka a takiej to nawet w ręczniku na głowie bosko

A ja myslałam, ze pospie a to mama zadzwoniła, ze jakos fachowiec ma przyjsc...wrrr....słowem poniedziałek = szara rzeczywistość
__________________
aaa! i nie rozmyślaj i nie smuć sie, DZIAŁAJ DZIAŁAJ ,that's it!




nieSmutna24 jest offline  
Stary 2008-10-27, 13:33   #458
Vampi_z_piekla_rodem
Zakorzenienie
 
Avatar Vampi_z_piekla_rodem
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 4 186
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

O nie! Tak być nie będzie Zapisałam się na fitness i dam sobie ostry wycisk. W piątek mam w planach dietetyczkę, czas się wziąć za siebie i nie marudzić!
__________________

"Give me reason but don't give me choice.
'Cause I'll just make the same mistake again.."
Vampi_z_piekla_rodem jest offline  
Stary 2008-10-27, 14:27   #459
dziuniaa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Nibylandia :]
Wiadomości: 637
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Moge sie Wam wyzalic? Moge prawda?..

Byłam w długim związku. Rok i 10 miesiecy, wiem dla niektorych bedzie to krotko, ale dla mnie byl to najdluzszy zwiazek.. Czulam sie szczesliwa, kochana, czulam sie jak bym znalazla swoja druga polowke. Bylo cudownie, chociaz czasami ciezko. Oboje mielismy trudne charaktery, czesto dochodzilo do spiec ale po 5min znowu bylo ok.. Moj TZ, dzis juz ex TZ mial duze zamary co do Nas, planowal slub, ze bedziemy razem mieszkac jak pojde na studia do innego miasta itd. Od pazdziernika zaczal studia zaoczne.. I wtedy cos sie spier. poklocilismy sie, nawet nie wiem juz o co , jak zawsze o jakas glupote.. jak wrocil niby chwilowo bylo wszystko ok az 3 dni po powrocie uslyszalam od Niego, ze jak jeszcze raz bedzie jakas klotnia, jak bedzie na studiach, to mnie zostawi..
Dzien pozniej uslyszalam cos czego w zyciu nie chcialabym uslyszec a mianowicie, ze kocha mnie nie jak dziewczyne, czy jak milosc zycia (co czesto mowil..), tylko jak przyjaciolke, a jest ze mna dla zabicia czasu.. Byl to dla mnie mega szok i odeszlam.. Prosil zebym tego nie robila, zebym Go nie zostawiala, ale wyszlam, nie moglam, tak bardzo bolalo.. 3 dni po rozstaniu pisal do mnie Jego przyjaciel, ze TZ mnie kocha, ze chce wrocic, tylko nie wie jak zebysmy sobie dali szanse, ze nasza milosc jest napewno na tyle silna, zeby to pokonac, sobie wybaczyc.. Pisalam z TZ spotkalismy sie 3 razy, juz zapowiadalo sie ze wszystko wroci do normy, wyjasnilismy sobie wszystko, tlumaczyl mi, ze powiedzial, ze mnie nie kocha, bo chcial mi dac powod do zerwania bo widzial, ze sie z Nim mecze (co bylo totalna bzdura, bo bym za nim w ogien wskoczyla..) i co? .. I pojechal na 2 zjazd na studia.. W pt caly dzien bylo ok.. Pisal, smialismy sie, gadalismy, nawet pisal ze kocha, ze teskni, ze nie moze sie doczekac az do siebie wrocimy.. Mialam do niego przyjechac do Krk w niedziele, bo wczensiej zajecia konczyl, tam mielismy do siebie wrocic, bo uznalizmy, ze to Nasze miasto.. W nocy z pt na sobote dostalam takiego smsa, ze po przeczytaniu go myslalam ze umre.. 'Nie wroce do ciebie, chociaz cie kocham ale to nie ma znaczenia..' i dalej w tym guscie.. Tak strasznie boli, fakt ze zawiodla mnie osoba ktora kochalam nad zycie jest nie do zniesienia.. Nie wiem dlaczego, co mu zrobilam.. Dlaczego tak nagle zmienil zdanie.. Czuje sie jak jakas szmata, jak zabawka, nie chce mi sie zyc.. Nie wierze juz w nic, w zadna milosc, w szczescie.. W ogole zastanawiam sie, czy On kiedykolwiek mnie kochal, czy kiedykolwiek bylam dla Niego wazna..
dziuniaa jest offline  
Stary 2008-10-27, 14:57   #460
Dreamerka
Rozeznanie
 
Avatar Dreamerka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Szczęśliwa właścicielka swojego kąta na najwspanialszym wizażowym wątku Nie planuję się wymeldować;)
Wiadomości: 616
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez nieSmutna24 Pokaż wiadomość
E tam głupia zaraz....Włoski odrosną DREAMCIA przeciez to ty jesteś tą co złamała obcas a szła dzielnie dalej z główką podniesioną wysooooko....Teraz tez bądz ponad to, bo pikna z ciebie kobitka a takiej to nawet w ręczniku na głowie bosko

A ja myslałam, ze pospie a to mama zadzwoniła, ze jakos fachowiec ma przyjsc...wrrr....słowem poniedziałek = szara rzeczywistość

Ojej, ojej, jak dobrze, że jesteś, że pocieszysz, że przypomnisz, że mnie się zawsze coś przytrafia))) A co do tych obcasów to nie wiem czy Wam pisałam,ale jakaś klątwa nade mną chyba wisi- złamałam moją piękną 11cm szpilkę (nowiusie buty dodam) na weselu tym, co byłam u mojej przyjaciółki a to dlatego, że pani kucharka ciągle mi mówiła "jejuuuu jakaś ty ładna", no już mnie zaczęła tym wkurzać! I mówię do niej "niech mi pani tak nie mówi, bo zaraz złamę obcasa czy coś i przestanę być taka "piękna" ". No i masz Ci los Dobrze,że miałam zapasowe buty haha
No dobra, ale włosów jak nienawidziłam tak nienawidzę Nie przekonam się do nich nigdy! No może za trzy lata, gdy odrsną (głupia, głupia ja!)
Aha! No i cóż- muszę Wam powiedzieć, że będę tu stanowczo rzadziej...Znalazłam wreszcie pracę! No i niestety, ale póki co- będę wychodzila raniusio z domku i wracała bardzo późno...Muszę pogodzić studia i pracę...Więc będzie intensywnie
__________________
Jeden krok w tył- dwa do przodu!
Dreamerka jest offline  
Stary 2008-10-27, 16:18   #461
asica-łobuzica
Zadomowienie
 
Avatar asica-łobuzica
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: dom :)
Wiadomości: 1 241
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
Ojej, ojej, jak dobrze, że jesteś, że pocieszysz, że przypomnisz, że mnie się zawsze coś przytrafia))) A co do tych obcasów to nie wiem czy Wam pisałam,ale jakaś klątwa nade mną chyba wisi- złamałam moją piękną 11cm szpilkę (nowiusie buty dodam) na weselu tym, co byłam u mojej przyjaciółki a to dlatego, że pani kucharka ciągle mi mówiła "jejuuuu jakaś ty ładna", no już mnie zaczęła tym wkurzać! I mówię do niej "niech mi pani tak nie mówi, bo zaraz złamę obcasa czy coś i przestanę być taka "piękna" ". No i masz Ci los Dobrze,że miałam zapasowe buty haha
No dobra, ale włosów jak nienawidziłam tak nienawidzę Nie przekonam się do nich nigdy! No może za trzy lata, gdy odrsną (głupia, głupia ja!)
Aha! No i cóż- muszę Wam powiedzieć, że będę tu stanowczo rzadziej...Znalazłam wreszcie pracę! No i niestety, ale póki co- będę wychodzila raniusio z domku i wracała bardzo późno...Muszę pogodzić studia i pracę...Więc będzie intensywnie
dreamerka- a co to za praca?, fajna jakaś?
a jaką długość włosów masz teraz? z tymi fryzjerkami to jakieś przekleństawo! Marzenka i ja tez się obciełyśmy i obie płaczemy teraz, a ja nadal w lustro patrzeć nie mogę bo mnie skęca na mój widok.
__________________
kto kochał naprawdę będzie kochać zawsze
asica-łobuzica jest offline  
Stary 2008-10-27, 16:26   #462
Dreamerka
Rozeznanie
 
Avatar Dreamerka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Szczęśliwa właścicielka swojego kąta na najwspanialszym wizażowym wątku Nie planuję się wymeldować;)
Wiadomości: 616
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez asica-łobuzica Pokaż wiadomość
dreamerka- a co to za praca?, fajna jakaś?
a jaką długość włosów masz teraz? z tymi fryzjerkami to jakieś przekleństawo! Marzenka i ja tez się obciełyśmy i obie płaczemy teraz, a ja nadal w lustro patrzeć nie mogę bo mnie skęca na mój widok.


Asieńku Mój!
Praca ta to sprzedawca w sklepie z ciuchami w centrum handlowym (nowootwartym, a więc trzeba będzie wcześniej przygotować sklep- ciężka fizyczna praca na początek ) Niestety stawka nie jest za wysoka, ale zawsze to jakiś grosz,a poza tym to jedyne miejsce, gdzie zgodzili się przyjąc mnie na pół etatu i idą mi na rękę ze szkołą, bo wszędzie indziej było to przeszkodą...A dla mnie priorytetem są studia i nie mam zamiaru zawalać ich za kilka groszy...
A co do włosów...Nawet mi nie mów Wiesz jakie miałam wcześniej, widziałaś na zdjęciach...To teraz mam takie do ramion, ale tak wycieniowane, że...no że masakra Najkrótsze mają chyba z 7 cm...No masakra, masakra, masakra...To zdjęcie, które mam na nk to było po prostowaniu, zaraz po przyjściu od fryzjera...To wtedy nie byłam tak załamana, bo wydawały się dłuższe....Teraz jak się kręcą ( a właściwie to nie wiem co one robią, bo do loków to to już nie podobne!) to są...no krótkie, beznadziejne, nie układają się....Tragedia A najgorsze jest to,że mnie tak strasznie wolno rosną... No załamać się, załamć to mało wrrrrr
__________________
Jeden krok w tył- dwa do przodu!
Dreamerka jest offline  
Stary 2008-10-27, 16:34   #463
malkolmX
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 334
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
Asieńku Mój!
Praca ta to sprzedawca w sklepie z ciuchami w centrum handlowym (nowootwartym, a więc trzeba będzie wcześniej przygotować sklep- ciężka fizyczna praca na początek ) Niestety stawka nie jest za wysoka, ale zawsze to jakiś grosz,a poza tym to jedyne miejsce, gdzie zgodzili się przyjąc mnie na pół etatu i idą mi na rękę ze szkołą, bo wszędzie indziej było to przeszkodą...A dla mnie priorytetem są studia i nie mam zamiaru zawalać ich za kilka groszy...
A co do włosów...Nawet mi nie mów Wiesz jakie miałam wcześniej, widziałaś na zdjęciach...To teraz mam takie do ramion, ale tak wycieniowane, że...no że masakra Najkrótsze mają chyba z 7 cm...No masakra, masakra, masakra...To zdjęcie, które mam na nk to było po prostowaniu, zaraz po przyjściu od fryzjera...To wtedy nie byłam tak załamana, bo wydawały się dłuższe....Teraz jak się kręcą ( a właściwie to nie wiem co one robią, bo do loków to to już nie podobne!) to są...no krótkie, beznadziejne, nie układają się....Tragedia A najgorsze jest to,że mnie tak strasznie wolno rosną... No załamać się, załamć to mało wrrrrr
Gratuluje pracy!!
Życzę miłego wieczoru wam wszystkim. Ja znikam i chyba będę musiał zniknąć z tego forum...
malkolmX jest offline  
Stary 2008-10-27, 16:42   #464
Dreamerka
Rozeznanie
 
Avatar Dreamerka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Szczęśliwa właścicielka swojego kąta na najwspanialszym wizażowym wątku Nie planuję się wymeldować;)
Wiadomości: 616
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Dziękuję Malcolmie
Ale co się stało? Jak to musisz zniknąć? Coś się wydarzyło?
__________________
Jeden krok w tył- dwa do przodu!
Dreamerka jest offline  
Stary 2008-10-27, 16:52   #465
malkolmX
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 334
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
Dziękuję Malcolmie
Ale co się stało? Jak to musisz zniknąć? Coś się wydarzyło?
Niestety czasem splot różnych zdarzeń doprowadza do różnych decyzji...

Nie zawsze mamy wpływ na nie mimo iż chcemy dobrze...
malkolmX jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:14   #466
asica-łobuzica
Zadomowienie
 
Avatar asica-łobuzica
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: dom :)
Wiadomości: 1 241
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
Asieńku Mój!
Praca ta to sprzedawca w sklepie z ciuchami w centrum handlowym (nowootwartym, a więc trzeba będzie wcześniej przygotować sklep- ciężka fizyczna praca na początek ) Niestety stawka nie jest za wysoka, ale zawsze to jakiś grosz,a poza tym to jedyne miejsce, gdzie zgodzili się przyjąc mnie na pół etatu i idą mi na rękę ze szkołą, bo wszędzie indziej było to przeszkodą...A dla mnie priorytetem są studia i nie mam zamiaru zawalać ich za kilka groszy...
A co do włosów...Nawet mi nie mów Wiesz jakie miałam wcześniej, widziałaś na zdjęciach...To teraz mam takie do ramion, ale tak wycieniowane, że...no że masakra Najkrótsze mają chyba z 7 cm...No masakra, masakra, masakra...To zdjęcie, które mam na nk to było po prostowaniu, zaraz po przyjściu od fryzjera...To wtedy nie byłam tak załamana, bo wydawały się dłuższe....Teraz jak się kręcą ( a właściwie to nie wiem co one robią, bo do loków to to już nie podobne!) to są...no krótkie, beznadziejne, nie układają się....Tragedia A najgorsze jest to,że mnie tak strasznie wolno rosną... No załamać się, załamć to mało wrrrrr
dreamerka- taaaaa, to coś jak ja! tak mi podcięła dużo i pocieniowała grzywkę ze wyglądam jak głupi jasio
a grzywke mam tak wycieniowaną, ze wygladam jakby mnie kura w nocy napadła i oskubała
miałam ochote się poryczeć już u fryzjera ale się powstrzymałam
do dziś nie mogę na siebie patrzeć, odrosną za jekieś pół roku więc jednym słowem rewelacja
słabo mi się robi jak patrze w lustro
ja też pracowałam jako ekspednintka w centrach handlowych więc wiem o co chodzi
będziesz sobie kaske zarabiać i będzie super
__________________
kto kochał naprawdę będzie kochać zawsze
asica-łobuzica jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:23   #467
Dreamerka
Rozeznanie
 
Avatar Dreamerka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Szczęśliwa właścicielka swojego kąta na najwspanialszym wizażowym wątku Nie planuję się wymeldować;)
Wiadomości: 616
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez asica-łobuzica Pokaż wiadomość
dreamerka- taaaaa, to coś jak ja! tak mi podcięła dużo i pocieniowała grzywkę ze wyglądam jak głupi jasio
a grzywke mam tak wycieniowaną, ze wygladam jakby mnie kura w nocy napadła i oskubała
miałam ochote się poryczeć już u fryzjera ale się powstrzymałam
do dziś nie mogę na siebie patrzeć, odrosną za jekieś pół roku więc jednym słowem rewelacja
słabo mi się robi jak patrze w lustro
ja też pracowałam jako ekspednintka w centrach handlowych więc wiem o co chodzi
będziesz sobie kaske zarabiać i będzie super

Kochana!
Głupi Jasio? To ja wyglądam jak dwa głupie jaśki! No masakra! Wczoraj nawet patrzyłam na przedłużanie włosów, ale to tyle kosztuje, że ja nie wiem Moje pół etatu musiałoby wynosić chyba pełen rok, żeby na to zarobić
Kochanie! Ale pół roku powiadasz? No to ja tak jak mówię- w najlepszym wypadku ze trzy lata...No masakra...Jestem naprawdę załamana Miałam dobre to narzekałam i nie wiem co mi się w głowę stalo, że poszłam No tragedia, naprawdę! Strasznie się z nimi czuje...Strasznie! eh
Mnie też słabo jak patrzę w lustro...Nienawidzę luster! Nigdy ich nie lubiłam, a teraz to to już w ogóle przekleństwo! bleh!
A co do pracy mojej to kurcze nie tak to wszytsko miało wyglądać...W tym roku też miałam jechać za granicę, jak już dwa razy miałam, co prawda do masakrycznie ciężkiej pracy, ale postanowiłam, że zostanę...Bo przecież mój "kochany" P. tak rozpaczał za mną, tak strasznie tęsknił, tak bardzo prosił żebym została...Zostałam...Tyle , że po nim nie został żaden ślad o ironio Teraz bym się nie musiała martwić o czesne...No, ale przecież wszystko się dzieje po coś, prawda? Więc teraz muszę się namęczyć w sklepiku Ale mam nadzieję, że będzie dobrze I właśnie czekam, bo koleżanka ma mi za godzinkę sprawdzić na uczelni czy mam stypendium uh uh się nie mogę doczekać

Malcolm!!!!!!
Tajemniczy jesteś bardzo...Mam nadzieję, że zły nastrój jest chwilowy i ze dasz sobie ze wszystkim radę i mimo wszystko- będziesz tu nadal z nami! Trzymaj się!
__________________
Jeden krok w tył- dwa do przodu!
Dreamerka jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:25   #468
malkolmX
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 334
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
Kochana!
Głupi Jasio? To ja wyglądam jak dwa głupie jaśki! No masakra! Wczoraj nawet patrzyłam na przedłużanie włosów, ale to tyle kosztuje, że ja nie wiem Moje pół etatu musiałoby wynosić chyba pełen rok, żeby na to zarobić
Kochanie! Ale pół roku powiadasz? No to ja tak jak mówię- w najlepszym wypadku ze trzy lata...No masakra...Jestem naprawdę załamana Miałam dobre to narzekałam i nie wiem co mi się w głowę stalo, że poszłam No tragedia, naprawdę! Strasznie się z nimi czuje...Strasznie! eh
Mnie też słabo jak patrzę w lustro...Nienawidzę luster! Nigdy ich nie lubiłam, a teraz to to już w ogóle przekleństwo! bleh!
A co do pracy mojej to kurcze nie tak to wszytsko miało wyglądać...W tym roku też miałam jechać za granicę, jak już dwa razy miałam, co prawda do masakrycznie ciężkiej pracy, ale postanowiłam, że zostanę...Bo przecież mój "kochany" P. tak rozpaczał za mną, tak strasznie tęsknił, tak bardzo prosił żebym została...Zostałam...Tyle , że po nim nie został żaden ślad o ironio Teraz bym się nie musiała martwić o czesne...No, ale przecież wszystko się dzieje po coś, prawda? Więc teraz muszę się namęczyć w sklepiku Ale mam nadzieję, że będzie dobrze I właśnie czekam, bo koleżanka ma mi za godzinkę sprawdzić na uczelni czy mam stypendium uh uh się nie mogę doczekać

Malcolm!!!!!!
Tajemniczy jesteś bardzo...Mam nadzieję, że zły nastrój jest chwilowy i ze dasz sobie ze wszystkim radę i mimo wszystko- będziesz tu nadal z nami! Trzymaj się!
Nastrój tu nie ma nic do rzeczy. Nie jest to zależne ode mnie.

A róże na przeprosiny dostaniesz...
malkolmX jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:26   #469
marzena85k
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 699
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Dreamero te nasz fryzurki , chciałysmy szałowo wyglądac a w rzeczywistości jest inaczej Ja na swojego kucyczka czekałam hohoho i jak juz go miałam małego to ta cholera fryzjerka mi go ścieła
Ale słonko Ty naprawdę wygladasz ładniutko wiem że jest szkoda jak sie widzi ze tyle włosów ubyło ale możesz sie pocieszyć tym że wygladasz ładnie i przynajmniej nie masz garnka na głowie jak ja i Asia
Super że znalazłas pracę, zawsze to coś , zawsze jakas swoja kasa w kieszeni. Zobaczysz jak dostniesz pierwsza swoja wypłate i jaka bedziesz dumna ze sama , dzieki sobie zarobiłas.
Asia nieSmutna
__________________
***Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny żeby go ocenić i jednego dnia żeby polubić a całego życia by go później zapomnieć***
marzena85k jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:28   #470
Doloress200
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z daleka:)
Wiadomości: 9
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Byliśmy razem 2lata....na początku nie było kolorowo...ja go kochałam on mnie nie...czekałam...po roku czasu powiedział,że mnie kocha....byłam szczęśliwa jak nigdy....planowaliśmy razem zamieszkać,wziąć ślub....kłóciliśmy się jak każdy,ale zaraz bylo wszystko dobrze....wczoraj powiedział,że mnie nie kocha;(że zrozumiał to dopiero teraz...jest mi tak ciężko...ja go kocham...nie mogę tego zrozumieć...dlaczego;(;(; (;(????
Dlaczego życie jest smutne?!
Smutne i pełne goryczy?!
Dlaczego losy okrutne nie dają kropli słodyczy?!
Dlaczego gdy sie żegna,żegna się ukochanych?!
Dlaczego serce choć kocha nie może kochać wybranych?????!!!!!
Dlaczego......?????
Doloress200 jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:28   #471
asica-łobuzica
Zadomowienie
 
Avatar asica-łobuzica
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: dom :)
Wiadomości: 1 241
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez Dreamerka Pokaż wiadomość
Kochana!
Głupi Jasio? To ja wyglądam jak dwa głupie jaśki! No masakra! Wczoraj nawet patrzyłam na przedłużanie włosów, ale to tyle kosztuje, że ja nie wiem Moje pół etatu musiałoby wynosić chyba pełen rok, żeby na to zarobić
Kochanie! Ale pół roku powiadasz? No to ja tak jak mówię- w najlepszym wypadku ze trzy lata...No masakra...Jestem naprawdę załamana Miałam dobre to narzekałam i nie wiem co mi się w głowę stalo, że poszłam No tragedia, naprawdę! Strasznie się z nimi czuje...Strasznie! eh
Mnie też słabo jak patrzę w lustro...Nienawidzę luster! Nigdy ich nie lubiłam, a teraz to to już w ogóle przekleństwo! bleh!
A co do pracy mojej to kurcze nie tak to wszytsko miało wyglądać...W tym roku też miałam jechać za granicę, jak już dwa razy miałam, co prawda do masakrycznie ciężkiej pracy, ale postanowiłam, że zostanę...Bo przecież mój "kochany" P. tak rozpaczał za mną, tak strasznie tęsknił, tak bardzo prosił żebym została...Zostałam...Tyle , że po nim nie został żaden ślad o ironio Teraz bym się nie musiała martwić o czesne...No, ale przecież wszystko się dzieje po coś, prawda? Więc teraz muszę się namęczyć w sklepiku Ale mam nadzieję, że będzie dobrze I właśnie czekam, bo koleżanka ma mi za godzinkę sprawdzić na uczelni czy mam stypendium uh uh się nie mogę doczekać

Malcolm!!!!!!
Tajemniczy jesteś bardzo...Mam nadzieję, że zły nastrój jest chwilowy i ze dasz sobie ze wszystkim radę i mimo wszystko- będziesz tu nadal z nami! Trzymaj się!
włosy rosną 1 cm na miesiąc wiec ja za poł roku będę mogła chociaż zrobić sobie kucyk, bo na razie sa tak krótkie ze nie da rady. Wiszą mi smętnie bez życia, ani tego ułożyć ani wyrwać ze łba. Słabo mi się robi
a na tą potworną grzywkę to już nie mam słow, nie pamiętam już kiedy tak źle wygladałam
pięknie nam się udało "zrobić się na bóstwo"
pół roku wyjęte z życiorysu
__________________
kto kochał naprawdę będzie kochać zawsze
asica-łobuzica jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:33   #472
malkolmX
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 334
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez asica-łobuzica Pokaż wiadomość
włosy rosną 1 cm na miesiąc wiec ja za poł roku będę mogła chociaż zrobić sobie kucyk, bo na razie sa tak krótkie ze nie da rady. Wiszą mi smętnie bez życia, ani tego ułożyć ani wyrwać ze łba. Słabo mi się robi
a na tą potworną grzywkę to już nie mam słow, nie pamiętam już kiedy tak źle wygladałam
pięknie nam się udało "zrobić się na bóstwo"
pół roku wyjęte z życiorysu
Kurcze to wy jakieś dziwne jesteście... ja muszę co 2-3tyg iść do fryzjera bo jak Chopin wyglądam... I mi się o zgrozo kręcą...
malkolmX jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:49   #473
bittersweet17
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 448
GG do bittersweet17 Send a message via Skype™ to bittersweet17
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez dziuniaa Pokaż wiadomość
Moge sie Wam wyzalic? Moge prawda?..

Byłam w długim związku. Rok i 10 miesiecy, wiem dla niektorych bedzie to krotko, ale dla mnie byl to najdluzszy zwiazek.. Czulam sie szczesliwa, kochana, czulam sie jak bym znalazla swoja druga polowke. Bylo cudownie, chociaz czasami ciezko. Oboje mielismy trudne charaktery, czesto dochodzilo do spiec ale po 5min znowu bylo ok.. Moj TZ, dzis juz ex TZ mial duze zamary co do Nas, planowal slub, ze bedziemy razem mieszkac jak pojde na studia do innego miasta itd. Od pazdziernika zaczal studia zaoczne.. I wtedy cos sie spier. poklocilismy sie, nawet nie wiem juz o co , jak zawsze o jakas glupote.. jak wrocil niby chwilowo bylo wszystko ok az 3 dni po powrocie uslyszalam od Niego, ze jak jeszcze raz bedzie jakas klotnia, jak bedzie na studiach, to mnie zostawi..
Dzien pozniej uslyszalam cos czego w zyciu nie chcialabym uslyszec a mianowicie, ze kocha mnie nie jak dziewczyne, czy jak milosc zycia (co czesto mowil..), tylko jak przyjaciolke, a jest ze mna dla zabicia czasu.. Byl to dla mnie mega szok i odeszlam.. Prosil zebym tego nie robila, zebym Go nie zostawiala, ale wyszlam, nie moglam, tak bardzo bolalo.. 3 dni po rozstaniu pisal do mnie Jego przyjaciel, ze TZ mnie kocha, ze chce wrocic, tylko nie wie jak zebysmy sobie dali szanse, ze nasza milosc jest napewno na tyle silna, zeby to pokonac, sobie wybaczyc.. Pisalam z TZ spotkalismy sie 3 razy, juz zapowiadalo sie ze wszystko wroci do normy, wyjasnilismy sobie wszystko, tlumaczyl mi, ze powiedzial, ze mnie nie kocha, bo chcial mi dac powod do zerwania bo widzial, ze sie z Nim mecze (co bylo totalna bzdura, bo bym za nim w ogien wskoczyla..) i co? .. I pojechal na 2 zjazd na studia.. W pt caly dzien bylo ok.. Pisal, smialismy sie, gadalismy, nawet pisal ze kocha, ze teskni, ze nie moze sie doczekac az do siebie wrocimy.. Mialam do niego przyjechac do Krk w niedziele, bo wczensiej zajecia konczyl, tam mielismy do siebie wrocic, bo uznalizmy, ze to Nasze miasto.. W nocy z pt na sobote dostalam takiego smsa, ze po przeczytaniu go myslalam ze umre.. 'Nie wroce do ciebie, chociaz cie kocham ale to nie ma znaczenia..' i dalej w tym guscie.. Tak strasznie boli, fakt ze zawiodla mnie osoba ktora kochalam nad zycie jest nie do zniesienia.. Nie wiem dlaczego, co mu zrobilam.. Dlaczego tak nagle zmienil zdanie.. Czuje sie jak jakas szmata, jak zabawka, nie chce mi sie zyc.. Nie wierze juz w nic, w zadna milosc, w szczescie.. W ogole zastanawiam sie, czy On kiedykolwiek mnie kochal, czy kiedykolwiek bylam dla Niego wazna..

Kochana dziuniu faceci są dziwni...bardzo dziwni... On zachował się jak kretyn a Ty nie masz prawa myslec że czujesz sie jak szmata !!! Nie wolno Ci tak myślec... żąden facetnie jest wart tego żeby przez niego myśleć tak o sobie... Rozumiem że teraz nie wierzysz w żądną miłośc ale za jakiś czas to minie... pierwsze dni są najgorsze.. ale trezba je przetrwać. Rozmawialiście o tej sytacji? Pytałaś go dlaczego tak napisal? Możnaby pomyśleć że to jakaś telenowela , że coś go zmusiło żeby napisał Ci tak... ale niestety życie to życie a filmy to filmy.. dlatego sądze że tak jak mój ex wymyślił sobie chorą wymówkę... pisze tak aby sytuacja wyglądała bardziej dramatycznie.. żeby w jakis sposob oczyścić sie z winy... Koleś nawalił i taka jest prawda.. Wydaje mi się ze za jakiś czas znowu będzie chcial wrocić tak jak było wcześniej.. ale nie powinnaś mu na to pozwolić.. powinnaś się szanować, bokiedy facet widzi że na każde jego " chce wrócic" my przybiegamy to jego ego bardzo wzrasta a sytacje takie powtarzają się wtedy coraz cześciej.

Musisz być silna Dziuuniu i teraz ten najtrudniejszy okreś przetrwać
__________________
uwielbiam Marilyn Monroe <3


Idealna nie jestem ale idealnie sobie z tym radzę ;]



Moja wymianka
bittersweet17 jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:55   #474
malkolmX
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 334
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez dziuniaa Pokaż wiadomość
Moge sie Wam wyzalic? Moge prawda?..

Byłam w długim związku. Rok i 10 miesiecy, wiem dla niektorych bedzie to krotko, ale dla mnie byl to najdluzszy zwiazek.. Czulam sie szczesliwa, kochana, czulam sie jak bym znalazla swoja druga polowke. Bylo cudownie, chociaz czasami ciezko. Oboje mielismy trudne charaktery, czesto dochodzilo do spiec ale po 5min znowu bylo ok.. Moj TZ, dzis juz ex TZ mial duze zamary co do Nas, planowal slub, ze bedziemy razem mieszkac jak pojde na studia do innego miasta itd. Od pazdziernika zaczal studia zaoczne.. I wtedy cos sie spier. poklocilismy sie, nawet nie wiem juz o co , jak zawsze o jakas glupote.. jak wrocil niby chwilowo bylo wszystko ok az 3 dni po powrocie uslyszalam od Niego, ze jak jeszcze raz bedzie jakas klotnia, jak bedzie na studiach, to mnie zostawi..
Dzien pozniej uslyszalam cos czego w zyciu nie chcialabym uslyszec a mianowicie, ze kocha mnie nie jak dziewczyne, czy jak milosc zycia (co czesto mowil..), tylko jak przyjaciolke, a jest ze mna dla zabicia czasu.. Byl to dla mnie mega szok i odeszlam.. Prosil zebym tego nie robila, zebym Go nie zostawiala, ale wyszlam, nie moglam, tak bardzo bolalo.. 3 dni po rozstaniu pisal do mnie Jego przyjaciel, ze TZ mnie kocha, ze chce wrocic, tylko nie wie jak zebysmy sobie dali szanse, ze nasza milosc jest napewno na tyle silna, zeby to pokonac, sobie wybaczyc.. Pisalam z TZ spotkalismy sie 3 razy, juz zapowiadalo sie ze wszystko wroci do normy, wyjasnilismy sobie wszystko, tlumaczyl mi, ze powiedzial, ze mnie nie kocha, bo chcial mi dac powod do zerwania bo widzial, ze sie z Nim mecze (co bylo totalna bzdura, bo bym za nim w ogien wskoczyla..) i co? .. I pojechal na 2 zjazd na studia.. W pt caly dzien bylo ok.. Pisal, smialismy sie, gadalismy, nawet pisal ze kocha, ze teskni, ze nie moze sie doczekac az do siebie wrocimy.. Mialam do niego przyjechac do Krk w niedziele, bo wczensiej zajecia konczyl, tam mielismy do siebie wrocic, bo uznalizmy, ze to Nasze miasto.. W nocy z pt na sobote dostalam takiego smsa, ze po przeczytaniu go myslalam ze umre.. 'Nie wroce do ciebie, chociaz cie kocham ale to nie ma znaczenia..' i dalej w tym guscie.. Tak strasznie boli, fakt ze zawiodla mnie osoba ktora kochalam nad zycie jest nie do zniesienia.. Nie wiem dlaczego, co mu zrobilam.. Dlaczego tak nagle zmienil zdanie.. Czuje sie jak jakas szmata, jak zabawka, nie chce mi sie zyc.. Nie wierze juz w nic, w zadna milosc, w szczescie.. W ogole zastanawiam sie, czy On kiedykolwiek mnie kochal, czy kiedykolwiek bylam dla Niego wazna..
Cóż mi moja była powiedziała że mnie kocha ale nie może być zemną. Ja tego nie rozumiałem i nie rozumiem. Jak można kochać i nie być z kimś. Po czasie jednak zrozumiałem. (nie kochała mnie nigdy) Później dowiedziałem iż wśród znajomych dyskredytowała mnie przez cały czas... a byłem z nią 11 lat... i na koniec wyprowadziła się bez słowa... okazało się odeszła do gościa z pracy...


Tak więc on Cie nie kochał... po prostu...
malkolmX jest offline  
Stary 2008-10-27, 17:57   #475
malkolmX
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 334
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez bittersweet17 Pokaż wiadomość
Kochana dziuniu faceci są dziwni...bardzo dziwni... On zachował się jak kretyn a Ty nie masz prawa myslec że czujesz sie jak szmata !!! Nie wolno Ci tak myślec... żąden facetnie jest wart tego żeby przez niego myśleć tak o sobie... Rozumiem że teraz nie wierzysz w żądną miłośc ale za jakiś czas to minie... pierwsze dni są najgorsze.. ale trezba je przetrwać. Rozmawialiście o tej sytacji? Pytałaś go dlaczego tak napisal? Możnaby pomyśleć że to jakaś telenowela , że coś go zmusiło żeby napisał Ci tak... ale niestety życie to życie a filmy to filmy.. dlatego sądze że tak jak mój ex wymyślił sobie chorą wymówkę... pisze tak aby sytuacja wyglądała bardziej dramatycznie.. żeby w jakis sposob oczyścić sie z winy... Koleś nawalił i taka jest prawda.. Wydaje mi się ze za jakiś czas znowu będzie chcial wrocić tak jak było wcześniej.. ale nie powinnaś mu na to pozwolić.. powinnaś się szanować, bokiedy facet widzi że na każde jego " chce wrócic" my przybiegamy to jego ego bardzo wzrasta a sytacje takie powtarzają się wtedy coraz cześciej.

Musisz być silna Dziuuniu i teraz ten najtrudniejszy okreś przetrwać
Kobiety też są dziwne... nie generalizujmy...
malkolmX jest offline  
Stary 2008-10-27, 18:01   #476
Dreamerka
Rozeznanie
 
Avatar Dreamerka
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Szczęśliwa właścicielka swojego kąta na najwspanialszym wizażowym wątku Nie planuję się wymeldować;)
Wiadomości: 616
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Marzencia!
Dziękuję Ci Kochanie za słowo pocieszenia, ale uwierz mi,że one wyglądały jeszcze jako- tako jak mi je fryzjerka wyprostowała...A jak one mi się tak naturalnie wywijają to...no tragedia, naprawdę jestem sobą załamana no ale właśnie - chcialo się coś zmienić to co? No jajko! Jejciu, jaka jestem zła No masakra!

Asieńka!
1cm- no tak...Tyle, że jak ja mam najkrótsze tak jak mówię- ok.7 cm, a miałam spokojnie z 40cm...To...to...aaaaaaaa a ((((((((((((((( Niech mnie ktoś przytuli ((((((((((((((((((((((( (((((((((((((((

Ale mamy problemy swoją drogą, co?
No, ale to mi spędza sen z powiek, naprawdę Zakupiłam dziś nawet olejek rycynowy, mam w domu masę odżywek, odprawiać będę jakieś modły nad nimi to może coś się ruszy....Podobno cuda się zdarzają))

Malcolm!
Wiesz co? Strasznie smutno widzieć Cię smutnego- masz przytulańca ode mnie, nie wnikam w to, co się stało, ale jestem z Tobą! Wspieram Cię myślami! Mam nadzieję, że będzie dobrze !
__________________
Jeden krok w tył- dwa do przodu!
Dreamerka jest offline  
Stary 2008-10-27, 18:16   #477
aretse
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 90
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Witam Was,
nie wiem co się dzieję ale dzisiaj też cały czas mi smutno cały dzień mam łzy w oczach a już było tak dobrze
z byłym dzisiaj nie rozmawiałam nawet go na gg nie było a ja nie napisałam smsa chociaż bardzo bym chciała, wiem że poczułabym się może trochę lepiej ale nie wiem o czym porozmawiać
aretse jest offline  
Stary 2008-10-27, 18:30   #478
bittersweet17
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 448
GG do bittersweet17 Send a message via Skype™ to bittersweet17
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez malkolmX Pokaż wiadomość
Kobiety też są dziwne... nie generalizujmy...

no tak.. zgadzam się z Toba
mi też mój były powiedział że mnie kocha ale nie może być w tym roku ze mną bo nauka, matura, i tym roku nie potrafi się poswiecić komuś...bo wie że nie będzie mógł mi dać tego na co zasługuje.. może bym w to uwierzyła gdyby nie to że caływcześniejszy kiedy ja chciałam bardzo wrocić on ciągle miał wymówke że potrezbuje czasu itp...
__________________
uwielbiam Marilyn Monroe <3


Idealna nie jestem ale idealnie sobie z tym radzę ;]



Moja wymianka
bittersweet17 jest offline  
Stary 2008-10-27, 19:06   #479
CZekolada19
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 711
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

;((
CZekolada19 jest offline  
Stary 2008-10-27, 19:09   #480
bittersweet17
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 448
GG do bittersweet17 Send a message via Skype™ to bittersweet17
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część 4

Cytat:
Napisane przez CZekolada19 Pokaż wiadomość
;((
co sie stało kochana ?? <przytul> nie płacz
__________________
uwielbiam Marilyn Monroe <3


Idealna nie jestem ale idealnie sobie z tym radzę ;]



Moja wymianka
bittersweet17 jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:28.