Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32 - Strona 138 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Chirurgia Plastyczna

Notka

Chirurgia Plastyczna porady i dyskusje związane z zabiegami chirurgii plastycznej. Uzyskasz tu informacje na temat takich zabiegów jak korekcja uszu lub nosa, powiększanie piersi i wielu innych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2021-02-15, 11:55   #4111
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

W USA teraz sporo lekarzy ma podejście, że można robić od razu wszystko poza podnoszeniem ciężarów.
Ja miałam zalecenie nie podnosić rąk przez chyba 6 tygodni. Przez pierwsze 2 może się stosowałam, ale potem już normalnie myłam głowę, cały czas też wkładałam ubrania przez głowę (nie jakieś mocno obcisłe, z którymi trzeba się siłować, ale jednak). Dużo bardziej czułam piersi otwierając okno bez podnoszenia ręki wysoko (wymaga to napięcia mięśni klatki) niż np. ubierając się. Nic mi się nie stało, prawie 8 miesięcy po operacji mam się dobrze.

Co do bólu, to pierwsze 2 dni były ciężkie, nie mogłam sama wstać (próby kończyły się łzami z bólu), brałam silne leki i podobał mi się ich efekt narkotyczny Łącznie z tydzień brałam leki.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-15, 13:30   #4112
rukolka
Wtajemniczenie
 
Avatar rukolka
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 384
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez ewa840 Pokaż wiadomość
Miałam ostateczną konsultację. Wskoczyłam w wcześniejszy termin na miejsce dziewczyny, która miała poztywny test na COVID.

Ostatecznie mam implanty: motiva ergonomix demi 320cc i jestem bardzo zadowolona

Pasują do mojej sylwetki, szerokości klatki itd. Mam miseczkę C i to mi wystarczy

A gdzie robiłaś operację i jaki koszt? Motiva Ergonomix są chyba droższe niż inne implanty?
rukolka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-15, 13:58   #4113
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

A to ja nie miałam brać na sztywno, brałam tyle by nie bolało. Mieszałam i efekt był na tyle ładny, że nie czułam się naćpana.



Faktycznie najtrudniej wstać z łóżka, ale nawet samodzielnie da się radę, przekręcałam się trochę na bok, do tego się bujnąć, jak się nie udało za pierwszym razem, to nic na siłę, na spokojnie kolejne podejście. Dbałam o pilnowanie tego podnoszenia rąk, bo pewnie większości się nic nie naderwie, ale po co ryzykować, że będzie się tą jedną, chciałam żeby się ładnie wygoiło i blizny były jak najmniej widoczne. W domu robiłam w zasadzie wszystko, ubierałam to co zwykle. Po prostu wszystko ze spokojem i wczuwać się w swoje ciało by nie naciągać na siłę.
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-15, 14:34   #4114
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
O ile zmieniałaś dawkę? Na przyszłość zmieniaj wolniej, tabletki mają dawki różniące się o 12,5, poza tym, zawsze można sobie połamać tabletkę
Pierwsze dwa dni brałam 25, następnie 2,5 tygodnia 50, a teraz 75. Mam tabletki 50-tki, więc od początku musiałam łamać


Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Nie wolno żeby nie nadrywać rany. Mnie lekarz dał proste wytyczne, łokieć nie może być wyżej niż wysokość cycków czy ramion, no i nie wolno nosić cięższych rzeczy. Tak naprawdę, to nie czułam się jakoś mocno ograniczona. Jak musiałam coś wyjąć z górnej szafki, to stawałam na krześle, jak myłam włosy, to schylałam głowę. Przy pracach domowych uważałam żeby nie robić gwałtownych ruchów, żadnego wytrzepywania pościeli, gwałtownego machania miotłom, wszystko na spokojnie. Jak musiałam coś cięższego przenieść, to na wyprostowanych rękach, tak by mięśnie piersi jak najmniej pracowały.
No to przynajmniej mam mniej więcej obraz tego co mogę robić, a co będzie robić reszta rodzinki

Cytat:
Napisane przez AlicjaWege Pokaż wiadomość
Ja zostałam poinstruowana żeby regularnie brać leki przeciwbólowe i przeciwzapalne bodajże przez tydzień, nawet jakby nie bolało (raczej niemożliwe) żeby gasiły stan zapalny.
Też się zastanawiałam, czy to nie jest dobry pomysł. Wtedy jakikolwiek ewentualny stan zapalny dusi się w zarodku. Zobaczymy jakie zalecenia ja dostanę.

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Przez przynajmniej miesiąc żadnego wysiłku na ręce, może zamiatanie ewentualnie 😉
Ewentualnie

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
W USA teraz sporo lekarzy ma podejście, że można robić od razu wszystko poza podnoszeniem ciężarów.
Właśnie też o tym czytałam. Ciekawe kiedy taki "trend" przyjdzie do Polski. Podobno szybciej wraca się do pełnej sprawności. Ale czy nie ma potem większych komplikacji, typu naderwanie rany, przesunięcie implantu, itp...? Pewnie dopiero za jakiś czas będzie wiadomo jaki procent pacjentek dobrze znosi taki szybki powrót do "normalności"

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
Co do bólu, to pierwsze 2 dni były ciężkie, nie mogłam sama wstać (próby kończyły się łzami z bólu), brałam silne leki i podobał mi się ich efekt narkotyczny Łącznie z tydzień brałam leki.
Przypomnij jakie leki brałaś?

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Mieszałam i efekt był na tyle ładny, że nie czułam się naćpana.
Co to znaczy, że mieszałaś? Na przykład jeden dzień jeden lek, a w następny inny?
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-15, 14:57   #4115
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość

Też się zastanawiałam, czy to nie jest dobry pomysł. Wtedy jakikolwiek ewentualny stan zapalny dusi się w zarodku.

Właśnie też o tym czytałam. Ciekawe kiedy taki "trend" przyjdzie do Polski. Podobno szybciej wraca się do pełnej sprawności. Ale czy nie ma potem większych komplikacji, typu naderwanie rany, przesunięcie implantu, itp...? Pewnie dopiero za jakiś czas będzie wiadomo jaki procent pacjentek dobrze znosi taki szybki powrót do "normalności"


Przypomnij jakie leki brałaś?


Co to znaczy, że mieszałaś? Na przykład jeden dzień jeden lek, a w następny inny?
Szczerze to większość lekarzy zaleca brać leki przeciwbólowe na ból, a nie na wszelki wypadek (trzeba pamiętać, że np. paracetamol nie jest przeciwzapalny). Czy profilaktyczne branie leków zapobiegłoby rozwojowi infekcji jak np. rana jest brudna? Nie wiem. Ale chyba leki na tyle obciążają, że nie jest taka praktyka stosowana profilaktycznie.

Ja brałam lek Doreta, to jest tramadol z paracetamolem (paracetamol podobno ułatwia wchłanianie tego opioidu). Był stan narkotyczny bez przedawkowywania, ale dla mnie to było pozytywne doświadczenie. Po operacji byłam ogólnie taka zszokowana, obolała, a ten lek mnie fajnie wyciszał i wprowadzał w stan rozluźnienia. Brałam go ok. tydzień, nie zdążyłam się uzależnić.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-16, 09:01   #4116
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Pierwsze dwa dni brałam 25, następnie 2,5 tygodnia 50, a teraz 75. Mam tabletki 50-tki, więc od początku musiałam łamać
To i tak spory skok, zwłaszcza jak źle znosisz lek. W sumie euthyrox nawet na 4 części ładnie się łamie, więc gdybyś musiała mocniej zwiększyć dawkę, to ja bym na Twoim miejscu zwiększała po ćwiartkę i powiedzmy co tydzień.


Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Co to znaczy, że mieszałaś? Na przykład jeden dzień jeden lek, a w następny inny?
Nie, brałam "koktajl" z leków. Znaczy miałam w domowych zapasach zaldiar (tramadol + paracetamol), eferalgan codeine (kodeina+ paracetamol), paracetamol, ibuprom, ketonal no i brałam np. ketonal, a po mniej więcej 4-6h ibuprom, tak żeby się nakładały dwie albo trzy substancje. Przy takim mieszaniu trzeba pamiętać, by nie przekraczać połowy dziennej dawki leków. Ogólnie starałam się wyczuć, że zaczyna pobolewać i wtedy brałam, więc, na trzeci dzień to było chyba tylko rano i wieczorem, a ten zaldiar to chyba tylko jeden wzięłam na początku, więc nawet nie zrealizowałam recepty którą dostałam.
Jak sobie robiłam inną operację, to anestezjolog tłumaczył, że najbardziej boli przez pierwszą dobę, bo potem organizm uruchamia odpowiednie mechanizmy. Poza tym nie wolno pozwolić by ból się nadmiernie rozhulał, bo wtedy potrzeba znacznie większych dawek leków by go opanować.
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-16, 10:11   #4117
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
Szczerze to większość lekarzy zaleca brać leki przeciwbólowe na ból, a nie na wszelki wypadek (...) Ale chyba leki na tyle obciążają, że nie jest taka praktyka stosowana profilaktycznie.
W sumie skoro antybiotyki są podawane profilaktycznie "na wszelki wypadek", to i przeciwbólowe/przeciwzapalne powinny być. No ale pewnie co lekarz, to inne metody

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
To i tak spory skok, zwłaszcza jak źle znosisz lek. W sumie euthyrox nawet na 4 części ładnie się łamie, więc gdybyś musiała mocniej zwiększyć dawkę, to ja bym na Twoim miejscu zwiększała po ćwiartkę i powiedzmy co tydzień.
Przy "normalnym" leczeniu tarczycy oczywiście robiłabym większe odstępy między dawkami, ale tu niestety czas mnie "goni" - w miesiąc muszę ogarnąć to TSH, no trochę więcej niż miesiąc. I tak w sumie nie wiadomo, czy takie szybkie zwiększenie dawki coś dało, okaże się w piątek jak już będę miała wyniki


Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Nie, brałam "koktajl" z leków (...) Przy takim mieszaniu trzeba pamiętać, by nie przekraczać połowy dziennej dawki leków.
Nie wiem czy bym ogarnęła takie "koktajle" Bałabym się, że coś porąbię w dawkowaniu.

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Jak sobie robiłam inną operację, to anestezjolog tłumaczył, że najbardziej boli przez pierwszą dobę, bo potem organizm uruchamia odpowiednie mechanizmy. Poza tym nie wolno pozwolić by ból się nadmiernie rozhulał, bo wtedy potrzeba znacznie większych dawek leków by go opanować.
Będę o tym pamiętać, bo ja należę raczej do ludzi, którzy przeciwbólowe biorą już w ostateczności, czyli właśnie czekam aż samo przejdzie, a biorę leki jak już nie umiem wytrzymać.
Przy pooperacyjnym bólu to widzę, że chyba lepiej nie czekać, tylko brać od razu jak się czuje, że boli.


Miałam wczoraj konsultację telefoniczną, bo trochę pytań mi się nazbierało
Co do implantów stanęło na dwóch rozmiarach: 280 i 330 cc Ten większy 350 cc nie jest brany w ogóle pod uwagę, co mnie cieszy. Ostatnie dwa tygodnie chodziłam sobie przez cały dzień z tymi wkładkami ryżowymi o pojemności 350 ml. Chciałam sama siebie przekonać, że nie zaakceptuję tak dużych wkładek I wiecie co się okazało? Przez pierwsze dwa dni to było "nie, nie ma mowy, to jest za wielkie". Ale po tygodniu, jak już się przyzwyczaiłam do tej wielkości, to po wyjęciu tych wkładek ryżowych i założeniu mojego normalnego stanika push-up, miałam wrażenie... że nie mam biustu To rzeczywiście w głowie siedzi i jest kwestią "przyzwyczajenia się" do nowej wielkości. Czyli to co pisałam też już wcześniej, że całe życie pusto (i to było dla mnie normalne), a teraz dynda coś większego (i do tego trzeba się przyzwyczaić)
"Tłukłyście" mi do głowy, żeby się "nie zapierać jak żaba błota" tego większego rozmiaru i miałyście rację
Musiałam się chyba jednak sama na własnej skórze (dosłownie ) przekonać, że to "nie boli"
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-16, 18:23   #4118
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
W sumie skoro antybiotyki są podawane profilaktycznie "na wszelki wypadek", to i przeciwbólowe/przeciwzapalne powinny być. No ale pewnie co lekarz, to inne metody


Przy "normalnym" leczeniu tarczycy oczywiście robiłabym większe odstępy między dawkami, ale tu niestety czas mnie "goni" - w miesiąc muszę ogarnąć to TSH, no trochę więcej niż miesiąc. I tak w sumie nie wiadomo, czy takie szybkie zwiększenie dawki coś dało, okaże się w piątek jak już będę miała wyniki



Nie wiem czy bym ogarnęła takie "koktajle" Bałabym się, że coś porąbię w dawkowaniu.


Będę o tym pamiętać, bo ja należę raczej do ludzi, którzy przeciwbólowe biorą już w ostateczności, czyli właśnie czekam aż samo przejdzie, a biorę leki jak już nie umiem wytrzymać.
Przy pooperacyjnym bólu to widzę, że chyba lepiej nie czekać, tylko brać od razu jak się czuje, że boli.


Miałam wczoraj konsultację telefoniczną, bo trochę pytań mi się nazbierało
Co do implantów stanęło na dwóch rozmiarach: 280 i 330 cc Ten większy 350 cc nie jest brany w ogóle pod uwagę, co mnie cieszy. Ostatnie dwa tygodnie chodziłam sobie przez cały dzień z tymi wkładkami ryżowymi o pojemności 350 ml. Chciałam sama siebie przekonać, że nie zaakceptuję tak dużych wkładek I wiecie co się okazało? Przez pierwsze dwa dni to było "nie, nie ma mowy, to jest za wielkie". Ale po tygodniu, jak już się przyzwyczaiłam do tej wielkości, to po wyjęciu tych wkładek ryżowych i założeniu mojego normalnego stanika push-up, miałam wrażenie... że nie mam biustu To rzeczywiście w głowie siedzi i jest kwestią "przyzwyczajenia się" do nowej wielkości. Czyli to co pisałam też już wcześniej, że całe życie pusto (i to było dla mnie normalne), a teraz dynda coś większego (i do tego trzeba się przyzwyczaić)
"Tłukłyście" mi do głowy, żeby się "nie zapierać jak żaba błota" tego większego rozmiaru i miałyście rację
Musiałam się chyba jednak sama na własnej skórze (dosłownie ) przekonać, że to "nie boli"
Kesja a kiedy operacja?
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-16, 18:50   #4119
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Nie wiem czy bym ogarnęła takie "koktajle" Bałabym się, że coś porąbię w dawkowaniu.
W sumie prosta sprawa, miałam rozpisane maksymalne dawki no i zapisywałam sobie co w danym dniu wzięłam, a dzięki temu w kolejnym dniu starałam się brać coś innego. Niestety sprawdziłam, że moja rozpiska przepadła, zapisałam w kalendarzu, ale to był 2019, wiec ten poszedł do zniszczenia. Muszę kiedyś na nowo spisać.


Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Będę o tym pamiętać, bo ja należę raczej do ludzi, którzy przeciwbólowe biorą już w ostateczności, czyli właśnie czekam aż samo przejdzie, a biorę leki jak już nie umiem wytrzymać.
Przy pooperacyjnym bólu to widzę, że chyba lepiej nie czekać, tylko brać od razu jak się czuje, że boli.
Pan anestezjolog mówił, że niestety sporo osób tak ma, że czeka aż jest za późno. Tyle, ze potem trzeba podawać końskie dawki leków żeby przyniosło efekty. Ale to dotyczy każdego bólu nie tylko po operacji. Nie mówię, żeby brać jak cukierki, sama raczej unikam jeśli lekko boli, biorę jak zaczyna być niekomfortowo i trudno mnie zaliczyć do "lekomanek" bo właśnie ostatnio robiłam przegląd i sporo leków przeciwbólowych wywalałam, bo się przeterminowały.


Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
To rzeczywiście w głowie siedzi i jest kwestią "przyzwyczajenia się" do nowej wielkości. Czyli to co pisałam też już wcześniej, że całe życie pusto (i to było dla mnie normalne), a teraz dynda coś większego (i do tego trzeba się przyzwyczaić
Oj tak , na początku miałam wrażenie, że takie wielkie balony, a teraz to nawet większe by mi nie przeszkadzały, choć nadal uważam, że mam idealny rozmiar żelków. Za to jak oglądam zdjęcia przed, to nie wiem jak tak mogłam żyć , choć operację robiłam, bo miałam taki kaprys, a nie z powodu kompleksów.
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 08:19   #4120
AlicjaWege
Przyczajenie
 
Avatar AlicjaWege
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 11
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Dziewczyny, lekarz wam rozpisze dawkowanie leków po operacji i tego się trzymajcie. Będziecie odbywać wizyty kontrolne po operacji i jeśli będziecie miały pytania / uwagi, to je zgłosicie. Nie ma co na zapas się przejmować 😉
AlicjaWege jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 08:32   #4121
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez AlicjaWege Pokaż wiadomość
Dziewczyny, lekarz wam rozpisze dawkowanie leków po operacji i tego się trzymajcie. Będziecie odbywać wizyty kontrolne po operacji i jeśli będziecie miały pytania / uwagi, to je zgłosicie. Nie ma co na zapas się przejmować 😉
Miałam trzy operacje i za żadnym razem nie miałam rozpisywanych leków przeciwbólowych na sztywno.
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 09:21   #4122
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
Kesja a kiedy operacja?
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już za 3 tygodnie

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
W sumie prosta sprawa, miałam rozpisane maksymalne dawki no i zapisywałam sobie co w danym dniu wzięłam, a dzięki temu w kolejnym dniu starałam się brać coś innego. Niestety sprawdziłam, że moja rozpiska przepadła, zapisałam w kalendarzu, ale to był 2019, wiec ten poszedł do zniszczenia. Muszę kiedyś na nowo spisać.
Jak lekarz zaleci mi też "koktajle" to najwyżej poproszę cię o ogarnięcie tego ze mną


Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Oj tak , na początku miałam wrażenie, że takie wielkie balony, a teraz to nawet większe by mi nie przeszkadzały, choć nadal uważam, że mam idealny rozmiar żelków. Za to jak oglądam zdjęcia przed, to nie wiem jak tak mogłam żyć , choć operację robiłam, bo miałam taki kaprys, a nie z powodu kompleksów.
Siła przyzwyczajenia jest wielka Jakby iść za tym dalej, to właściwie co jakiś czas trzeba by było robić sobie większe, a i tak nigdy nie byłyby wystarczająco duże...?

Cytat:
Napisane przez AlicjaWege Pokaż wiadomość
Dziewczyny, lekarz wam rozpisze dawkowanie leków po operacji i tego się trzymajcie. Będziecie odbywać wizyty kontrolne po operacji i jeśli będziecie miały pytania / uwagi, to je zgłosicie. Nie ma co na zapas się przejmować ��
No wiadomo, że to co lekarz zaleci, to święte. Ale ja sobie lubię zawczasu przemyśleć. W razie czego nie ma paniki, tylko wiem, że do asiulki uderzać
Ja mieszkam 800 km od kliniki, będę więc miała wizytę kontrolną prawdopodobnie kilka dni po operacji (przed wyjazdem do domu), a potem dopiero za 3 miesiące. Szwy rozpuszczalne mam mieć, więc na zdejmowanie nie muszę jechać. Inne kontrole to raczej tylko on-line.
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc

Edytowane przez kesja17
Czas edycji: 2021-02-17 o 09:24
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 12:33   #4123
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Jak lekarz zaleci mi też "koktajle" to najwyżej poproszę cię o ogarnięcie tego ze mną
Pewnie nie , mnie "wyedukował" znajomy lekarz.



Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Siła przyzwyczajenia jest wielka Jakby iść za tym dalej, to właściwie co jakiś czas trzeba by było robić sobie większe, a i tak nigdy nie byłyby wystarczająco duże...?
No część kobiet robi coraz większe i większe. Mnie to raczej nie grozi, bo podoba mi się, że obecny rozmiar daje wrażenie naturalności.




Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Szwy rozpuszczalne mam mieć, więc na zdejmowanie nie muszę jechać. Inne kontrole to raczej tylko on-line.
Miałam szwy rozpuszczalne, ale końcówki i tak mi wycieli. Dobrze, bo przy paluszku na nodze jakiś rozpuszczalny szew mi się nie rozpuścił, rana się nie goiła, po miesiącu sama sobie włókienka wyjmowałam. W konsekwencji blizna urodą nie grzeszy. A właśnie, z dbania o blizny jesteś przeszkolona? Mnie rehabilitantka polecała częste smarowanie, ale jestem leniwa , więc stanęło na plastrach i zaleconym masowaniu. Robiłam przy okazji brania prysznica, 10x z wyczuciem przeciągnąć palcem po bliźnie, zawsze w tym samym kierunku. W żadnym wypadku kolistych ruchów.
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 14:09   #4124
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Pewnie nie , mnie "wyedukował" znajomy lekarz.
Czyli to "strategia" po znajomości tylko

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
No część kobiet robi coraz większe i większe. Mnie to raczej nie grozi, bo podoba mi się, że obecny rozmiar daje wrażenie naturalności.
No i słusznie. Nie ma co być pazernym

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Miałam szwy rozpuszczalne, ale końcówki i tak mi wycieli. Dobrze, bo przy paluszku na nodze jakiś rozpuszczalny szew mi się nie rozpuścił, rana się nie goiła, po miesiącu sama sobie włókienka wyjmowałam. W konsekwencji blizna urodą nie grzeszy. A właśnie, z dbania o blizny jesteś przeszkolona? Mnie rehabilitantka polecała częste smarowanie, ale jestem leniwa , więc stanęło na plastrach i zaleconym masowaniu. Robiłam przy okazji brania prysznica, 10x z wyczuciem przeciągnąć palcem po bliźnie, zawsze w tym samym kierunku. W żadnym wypadku kolistych ruchów.
Nie za bardzo jestem wyedukowana w kwestii szwów rozpuszczalnych i dbania o blizny.
Właśnie trochę zastanawia mnie dlaczego czasem te szwy się nie rozpuszczają i jak bardzo może to "skomplikować" miejsce szycia. Czy zwykły internista może też wyjmować szwy (te nierozpuszczalne)...? Może lepiej byłoby poprosić o te nierozpuszczalne i wyjąć u lekarza w miejscu zamieszkania?
Co do dbania o blizny, to wiem tylko o maściach, olejkach, plastrach i ewentualnie o możliwości laserowego usuwania blizn. O masażach nie wiedziałam. Mam nadzieję, że mnie poinstruują w klinice o wszystkim?
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 17:00   #4125
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Czyli to "strategia" po znajomości tylko
Chyba trochę jaki lekarz, taka strategia. A ja, jak wiem co się u mnie sprawdza, to już nie pytam.


Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Nie za bardzo jestem wyedukowana w kwestii szwów rozpuszczalnych i dbania o blizny.
Właśnie trochę zastanawia mnie dlaczego czasem te szwy się nie rozpuszczają i jak bardzo może to "skomplikować" miejsce szycia. Czy zwykły internista może też wyjmować szwy (te nierozpuszczalne)...? Może lepiej byłoby poprosić o te nierozpuszczalne i wyjąć u lekarza w miejscu zamieszkania?
Co do dbania o blizny, to wiem tylko o maściach, olejkach, plastrach i ewentualnie o możliwości laserowego usuwania blizn. O masażach nie wiedziałam. Mam nadzieję, że mnie poinstruują w klinice o wszystkim?
Chyba nie ma opcji na zwykłe nici, bo szew nie jest klasyczny. Rana jest zszywana "wężykiem", jedna nić idzie pod skórą przez całą długość cięcia. Nić wystaje tylko w dwóch miejscach.
Wyjąć szwy może praktycznie każdy, w Twojej sytuacji może jakiś gabinet zabiegowy od zastrzyków, bo lekarz w gabinecie raczej nie trzyma nożyczek, pęsety i środków dezynfekujących. Jeśli dobrze pamiętam, to mnie wycinała rehabilitantka która robiła mi masaże- były w pakiecie, znaczy masaże mięśni. Bo blizny to trudno nazwać masowaniem, raczej głaskanie
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 17:50   #4126
bamsee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 45
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Hej dziewczyny,

Mialam miec robiona operacje rok temu w Katowicach, niestety przez koronawirusa nie mogłam polecieć.

Mam piersi tubularne, prosiłabym o radę wszystkie dziewczyny które mają/miały ten problem

Lekarz zaproponowal mi poszerzenie dolnego fałdu i włożenie implanta. Powiedział ze to wystarczy.
W internecie piszą dużo o takim przebiegu informacji.

Dziś natomiast byłam w klinice zagranicą (tu gdzie mieszkam) rozmawiałam z chirurgiem i powiedział ze zabieg będzie polegał na włożeniu implantu i pobrania małej ilości tłuszczu po czym wszczepienia go w ten dolny, nie wykształcony fald. Zrobil mi również zdjęcie 3D, na którym ta pierś od boku nadal się wydaje mieć ten kształt,nie wiem czy po przeszczepie dodatkowo tłuszczu jakos by sie to zmieniło... Nie powiedział mi nic o poszerzaniu.

Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie, nawet na internecie nie znalazłam ani na polskich ani na zagranicznych stronach. Czy miala ktoras z was zastosowana taka metodę? Jeśli nie, to jak przebiegała wasza operscja? Jesteście zadowolone? Czy znalazłaby się tu jakas mila dusza która mogłaby mi wysłać zdjęcie przed/po? Byłabym bardzo wdzięczna bo o takich piersiach nie ma za dużo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ----------

Inna sprawa.. W PL robią badania USG i badania krwi przed operscja..tu nic takiego nie ma, to też mnie trochę stresuję, bo wydaje mi się "nie do konca rozsądnym" pomyslem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bamsee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-17, 19:48   #4127
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez bamsee Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,

Mialam miec robiona operacje rok temu w Katowicach, niestety przez koronawirusa nie mogłam polecieć.

Mam piersi tubularne, prosiłabym o radę wszystkie dziewczyny które mają/miały ten problem

Lekarz zaproponowal mi poszerzenie dolnego fałdu i włożenie implanta. Powiedział ze to wystarczy.
W internecie piszą dużo o takim przebiegu informacji.

Dziś natomiast byłam w klinice zagranicą (tu gdzie mieszkam) rozmawiałam z chirurgiem i powiedział ze zabieg będzie polegał na włożeniu implantu i pobrania małej ilości tłuszczu po czym wszczepienia go w ten dolny, nie wykształcony fald. Zrobil mi również zdjęcie 3D, na którym ta pierś od boku nadal się wydaje mieć ten kształt,nie wiem czy po przeszczepie dodatkowo tłuszczu jakos by sie to zmieniło... Nie powiedział mi nic o poszerzaniu.

Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie, nawet na internecie nie znalazłam ani na polskich ani na zagranicznych stronach. Czy miala ktoras z was zastosowana taka metodę? Jeśli nie, to jak przebiegała wasza operscja? Jesteście zadowolone? Czy znalazłaby się tu jakas mila dusza która mogłaby mi wysłać zdjęcie przed/po? Byłabym bardzo wdzięczna bo o takich piersiach nie ma za dużo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ----------

Inna sprawa.. W PL robią badania USG i badania krwi przed operscja..tu nic takiego nie ma, to też mnie trochę stresuję, bo wydaje mi się "nie do konca rozsądnym" pomyslem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kochana pytałaś o taki rodzaj piersi kilka m-cy temu i zaprosiłam Cię wtedy do znajomych tutaj. Jak przyjmiesz to zobaczysz moje piersi przed i po.
Ja miałam po prostu włożony okrągły implant, rzeczywiście trzeba było zrobić nowy fałd, ale nie była to nie wiadomo jaka filozofia. Często nawet bez tej deformacji fałd zmienia miejsce przecież. Nie wiem jaki masz stopień tych piersi tubularnych, ja miałam średni. Jestem bardzo zadowolona z operacji, ale mam wrażenie, że w zwisie jednak widać te pozostałości stożkowego kształtu, ale wygląda to naturalnie.

Czytałam, że anatomów nie powinno się wstawiać przy tym kształcie piersi, ale mój chirurg jakoś ignorował ten temat i w końcu okrągłe implanty były z mojej inicjatywy.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-18, 12:32   #4128
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Chyba nie ma opcji na zwykłe nici, bo szew nie jest klasyczny. Rana jest zszywana "wężykiem", jedna nić idzie pod skórą przez całą długość cięcia. Nić wystaje tylko w dwóch miejscach.
Wyjąć szwy może praktycznie każdy, w Twojej sytuacji może jakiś gabinet zabiegowy od zastrzyków, bo lekarz w gabinecie raczej nie trzyma nożyczek, pęsety i środków dezynfekujących
O widzisz, a ja myślałam, że jak zdejmowanie szwów to chodzi o te nierozpuszczalne. A tu się okazuje, że i tym rozpuszczalnym trzeba "łebki" obciąć
No OK, lekarz w gabinecie to może sobie chyba przynieść z zabiegowego "sprzęt" jak powiem, że za parę dni przyjdę zdjąć szwy Czy zwykła pielęgniarka w zabiegowym w przychodni będzie mogła to zrobić?
Moja nowa internistka zajmuje się też jakimiś terapiami laserowymi związanymi z medycyną estetyczną, nie pytałam jej o to, ale widziałam "plakat reklamowy" w przychodni. Może warto by się było zainteresować o te laserowe usuwanie blizn na przyszłość. Czy to na razie nad wyrost myślenie?
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-18, 17:22   #4129
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
O widzisz, a ja myślałam, że jak zdejmowanie szwów to chodzi o te nierozpuszczalne. A tu się okazuje, że i tym rozpuszczalnym trzeba "łebki" obciąć
No OK, lekarz w gabinecie to może sobie chyba przynieść z zabiegowego "sprzęt" jak powiem, że za parę dni przyjdę zdjąć szwy Czy zwykła pielęgniarka w zabiegowym w przychodni będzie mogła to zrobić?
Moja nowa internistka zajmuje się też jakimiś terapiami laserowymi związanymi z medycyną estetyczną, nie pytałam jej o to, ale widziałam "plakat reklamowy" w przychodni. Może warto by się było zainteresować o te laserowe usuwanie blizn na przyszłość. Czy to na razie nad wyrost myślenie?
Moim zdaniem za dużo analizujesz zapytaj ile będziesz po operacji w klinice, kiedy kontrola (u mnie była po 2 dniach po zabiegu), bo jak będziesz tylko 1 noc jak ja, a kontrola w 3. dobie, to musisz to jakoś logistycznie ogarnąć.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-18, 17:24   #4130
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
O widzisz, a ja myślałam, że jak zdejmowanie szwów to chodzi o te nierozpuszczalne. A tu się okazuje, że i tym rozpuszczalnym trzeba "łebki" obciąć
Chyba nie do końca trzeba, ale u mnie uważali że lepiej to zrobić. Może się inne dziewczyny wypowiedzą, czy miały wycinane szwy.



Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
No OK, lekarz w gabinecie to może sobie chyba przynieść z zabiegowego "sprzęt" jak powiem, że za parę dni przyjdę zdjąć szwy Czy zwykła pielęgniarka w zabiegowym w przychodni będzie mogła to zrobić?
Ta, pielęgniarka może zdjąć szwy.

Ja patrzę przez pryzmat NFZ. Gdy kiedyś byłam w nocnym punkcie pomocy, to konsultacje miałam w gabinecie lekarskim, ale zastrzyk w gabinecie zabiegowym, dlatego obstawiam, że lekarz tego nie zrobi u siebie. Ale piszesz o 800km czy o internistce z laseroterapią, wiec zaczynam się zastanawiać czy mieszkasz w Polsce i czy masz na myśli lekarza na ubezpieczenie. Najlepiej przed operacją zapytaj u siebie co i jak.


Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Moja nowa internistka zajmuje się też jakimiś terapiami laserowymi związanymi z medycyną estetyczną, nie pytałam jej o to, ale widziałam "plakat reklamowy" w przychodni. Może warto by się było zainteresować o te laserowe usuwanie blizn na przyszłość. Czy to na razie nad wyrost myślenie?
Ja bym podpytała, choćby o to kiedy można zacząć. Sama myślę żeby sobie taki zabieg zrobić, bo ogólnie blizny są bardzo ładne, ale są jasne, pewnie za ileś lat koloryt się wyrówna, ale gdyby laser przyspieszył poprawę, to kto wie. W sumie najbardziej bym chciała zrobić sobie bliznę na paluszku u nogi, bo jest wyczuwalna.
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-19, 12:05   #4131
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem za dużo analizujesz zapytaj ile będziesz po operacji w klinice, kiedy kontrola (u mnie była po 2 dniach po zabiegu), bo jak będziesz tylko 1 noc jak ja, a kontrola w 3. dobie, to musisz to jakoś logistycznie ogarnąć.
To prawda, dużo analizuję, a nawet za dużo Tak mam po prostu, lubię "przemyśliwać" i być gotowa na różne ewentualności
Po operacji będę 1 dobę w klinice, potem 4-5 dni w hotelu, a potem do domciu (800 km drogi).
2-3 doba po zabiegu to wyjdzie sobota-niedziela, nie wiem czy lekarz nie zrobi mi kontroli w poniedziałek i we wtorek do domciu bym jechała.
W sumie to ja chciałam od razu po wypisaniu z kliniki jechać do domu, ale lekarz odradzał, że lepiej przy tak świeżych ranach nie wybierać się w tak daleką drogę. Stąd te kilka dni w hotelu przed powrotem do domu.

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Chyba nie do końca trzeba, ale u mnie uważali że lepiej to zrobić (...) Ta, pielęgniarka może zdjąć szwy.
Pytałam moją internistkę dzisiaj jak to u niej z tym zdejmowaniem szwów, powiedziała, że nie ma problemu, mogę do niej z tym przyjść.

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Ale piszesz o 800km czy o internistce z laseroterapią, wiec zaczynam się zastanawiać czy mieszkasz w Polsce i czy masz na myśli lekarza na ubezpieczenie. Najlepiej przed operacją zapytaj u siebie co i jak.
Dobrze dedukujesz Rzeczywiście, nie mieszkam w Polsce. Ale moja internistka to oczywiście na "kasę chorych". Te lasery i inne bajery to prywatnie przyjmuje, ale w tym nie ma laserowego usuwania blizn, jedynie botoksy i inne podobne zabiegi (dziś dopytałam)

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Ja bym podpytała, choćby o to kiedy można zacząć.
Na pewno po całkowitym wygojeniu, w razie potrzeby mi kogoś poleci, kto robi takie zabiegi.
A ty asiulkaa dawno temu z tym paluszkiem miałaś operację?


Odebrałam dziś wyniki TSH: 2,99
Tabletki zadziałały
Mam nadzieję, że nie jest wymagany jakiś konkretny wynik? Przedział jest 0,3-4,2 więc w sunie jestem w normie. Czy lepiej dopytać w klinice? Bo przy ostatnim "leczeniu" lekarz "zażyczył" sobie idealnych wyników w granicach 0,8-2,0, podczas gdy ja miałam po tabletkach 2,39 - dlatego też chciał zwiększać dawkę
Za tydzień mam mieć wszystkie badania potrzebne do operacji, w tym "świeże" TSH, więc zobaczymy czy przez tydzień coś się zmieni. Następne kontrolne TSH za miesiąc, czyli już po operacji.
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc

Edytowane przez kesja17
Czas edycji: 2021-02-19 o 12:08
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-19, 13:14   #4132
asiulkaa
Zakorzenienie
 
Avatar asiulkaa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 749
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
A ty asiulkaa dawno temu z tym paluszkiem miałaś operację?
Trochę ponad dwa lata.

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Odebrałam dziś wyniki TSH: 2,99
Tabletki zadziałały
Mam nadzieję, że nie jest wymagany jakiś konkretny wynik? Przedział jest 0,3-4,2 więc w sunie jestem w normie. Czy lepiej dopytać w klinice? Bo przy ostatnim "leczeniu" lekarz "zażyczył" sobie idealnych wyników w granicach 0,8-2,0, podczas gdy ja miałam po tabletkach 2,39 - dlatego też chciał zwiększać dawkę
Najlepiej zadzwoń i zapytaj czy ten wynik już im wystarczy na potrzeby operacji. A docelowo... jeśli dobrze pamiętam, moja pierwsza endokrynolog mówiła, że w "wieku rozrodczym" najlepiej poniżej 1,5 zejść. Jak Ty źle znosiłaś wyższe dawki, to pewnie inaczej do sprawy trzeba podejść, ja się staram tak między 0,5-1,2 trzymać, bo wtedy najlepiej się czuję.

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Za tydzień mam mieć wszystkie badania potrzebne do operacji, w tym "świeże" TSH, więc zobaczymy czy przez tydzień coś się zmieni. Następne kontrolne TSH za miesiąc, czyli już po operacji.
Pewnie się zmieni, bo to tak z miesiąc wynik dochodzi do "równowagi".
__________________
asia
asiulkaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-20, 09:47   #4133
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Trochę ponad dwa lata.
No to już chyba możesz myśleć o tym laserze

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
Najlepiej zadzwoń i zapytaj czy ten wynik już im wystarczy na potrzeby operacji.
Zadzwoniłam i wystarczy, że TSH jest w normie
Trochę zawaliłam, że nie zrobiłam sobie teraz kontrolnie FT3 i FT4, bo to też ma znaczenie, jak się okazuje, szczególnie FT4. Zobaczymy za tydzień, co wyjdzie.
Podczas wcześniejszego "leczenia" miałam hormony w normie pomimo wysokiego TSH. Mam nadzieję, że teraz też tak jest

Cytat:
Napisane przez asiulkaa Pokaż wiadomość
A docelowo... jeśli dobrze pamiętam, moja pierwsza endokrynolog mówiła, że w "wieku rozrodczym" najlepiej poniżej 1,5 zejść. Jak Ty źle znosiłaś wyższe dawki, to pewnie inaczej do sprawy trzeba podejść, ja się staram tak między 0,5-1,2 trzymać, bo wtedy najlepiej się czuję.
Ja tam już w "wieku rozrodczym" nie jestem Nie to żebym nie mogła mieć dzieci, ale dwójka jest i to wystarczy
Wcześniej źle znosiłam dawkę 50, teraz biorę 75 i jest w miarę OK (bo inny lek). Ale to dopiero miesiąc brania tabletek, zobaczymy co będzie po dłuższym czasie.
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-02-28, 20:52   #4134
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Wiecie co dziewczyny... Zastanawiam się coraz częściej nad poprawką operacji i zmianą na implanty pod gruczołem. Codziennie odczuwam ruchy implantów przy używaniu mięśni piersiowych. Wstawanie z kanapy, odkręcanie butelki czy słoika, otwieranie okna. Ledwo coś zrobię ręką i biust skacze. Nie wspominając o jakichś pompkach, ostatnio zaczęłam ćwiczyć i nawet damskiej pompki nie zrobię z tymi cyckami. Poza tym to uczucie napięcia w klatce piersiowej, nie duże, ale jednak dyskomfort. Jeszcze sobie poczytam o tych ryzykach itp., ale przeglądam internet i niektórzy chirurdzy w USA preferują takie rozwiązanie i robią wiele poprawek po operacjach z implantami umieszczonymi pod mięśniem. Najwcześniej bym to zrobiła jesienią albo w przyszłym roku, ale trochę mnie to dręczy.

Nie wiem czy Dabi nas podczytuje, ona miała takie implanty. Dabi jeśli czytasz to zdradź proszę w jakim mieście robiłaś operację.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-01, 06:34   #4135
Dabi123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 58
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Czesc, tak podczytuje was 😊. Ja mam pod gruczoł i zero dyskomfortu. Jestem mega zadowolona. A nie mówiąc już, ze po operacji wogole nie cierpiałam, nie miałam uczucia duszności ani nic takiego. Jedynie po bokach takie bóle jakby zakwasy przez trzy dni. Nie brałam żadnych środków przeciwbólowych bo nie potrzebowałam. Niestety operowalam się w Szwajcarii wiec nie mogę polecić nikogo w Polsce.
Dabi123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-01, 09:24   #4136
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez Dabi123 Pokaż wiadomość
Czesc, tak podczytuje was 😊. Ja mam pod gruczoł i zero dyskomfortu. Jestem mega zadowolona. A nie mówiąc już, ze po operacji wogole nie cierpiałam, nie miałam uczucia duszności ani nic takiego. Jedynie po bokach takie bóle jakby zakwasy przez trzy dni. Nie brałam żadnych środków przeciwbólowych bo nie potrzebowałam. Niestety operowalam się w Szwajcarii wiec nie mogę polecić nikogo w Polsce.
Aaa zapomniałam, że nie w PL.
Trochę słabe to jest, że nikt nie mówi o tym ruchu piersi przy napinaniu mięśnia.
Więc znowu kaskę zbieram na operację... Bez pośpiechu, ale jednak myślę o tym.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-03, 18:42   #4137
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Niewiele ci pomogę, bo to jeszcze wszystko przede mną

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
Codziennie odczuwam ruchy implantów przy używaniu mięśni piersiowych. Wstawanie z kanapy, odkręcanie butelki czy słoika, otwieranie okna. Ledwo coś zrobię ręką i biust skacze. Nie wspominając o jakichś pompkach, ostatnio zaczęłam ćwiczyć i nawet damskiej pompki nie zrobię z tymi cyckami. Poza tym to uczucie napięcia w klatce piersiowej, nie duże, ale jednak dyskomfort.
Zastanawiam się czy chodzi ci o to, że pierś boli przy tych czynnościach, które wymieniłaś, czy tylko czujesz, że coś tam się rusza?
Wielkość biustu też chyba może mieć znaczenie. Jednak ciężar większy jest.

Cytat:
Napisane przez lavieenrose789 Pokaż wiadomość
Trochę słabe to jest, że nikt nie mówi o tym ruchu piersi przy napinaniu mięśnia.
To rzeczywiście aż taki dyskomfort? Może nikt o tym nie pisze, bo albo nie odczuwa tego ruchu, albo mu to nie przeszkadza?


Napiszę jak sytuacja u mnie
Badania przedoperacyjne wyszły dobrze, hormony tarczycy w normie, TSH spadło do 1,80. Lekarz potwierdził, że wszystko jest OK i "nadaję się" do operacji
Zaliczkę wpłaciłam dzisiaj, więc już "klamka zapadła"
12 marca Wielki Dzień!
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-03, 21:46   #4138
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Niewiele ci pomogę, bo to jeszcze wszystko przede mną


Zastanawiam się czy chodzi ci o to, że pierś boli przy tych czynnościach, które wymieniłaś, czy tylko czujesz, że coś tam się rusza?
Wielkość biustu też chyba może mieć znaczenie. Jednak ciężar większy jest.


To rzeczywiście aż taki dyskomfort? Może nikt o tym nie pisze, bo albo nie odczuwa tego ruchu, albo mu to nie przeszkadza?


Napiszę jak sytuacja u mnie
Badania przedoperacyjne wyszły dobrze, hormony tarczycy w normie, TSH spadło do 1,80. Lekarz potwierdził, że wszystko jest OK i "nadaję się" do operacji
Zaliczkę wpłaciłam dzisiaj, więc już "klamka zapadła"
12 marca Wielki Dzień!
Mięsień jakby napina się na implancie i przez to pierś skacze do góry i na zewnątrz oraz zmienia swój kształt na mniej korzystny. Przez ubranie widać ruch, ale zmiany kształtu na szczęście nie.

Czytałam, że implant pod mięśniem zawsze tak będzie reagował (w różnym stopniu, ale jednak), bo tak to się dzieje jak się coś włoży pod ruszający się mięsień.

Wiadomo, teraz to takie gdybanie co by było, ale jednak ta myśl o poprawce mnie naszła i jakoś kiełkuje powoli.

Super, że już wkrótce Twoje marzenie się spełni
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-05, 08:18   #4139
kesja17
Raczkowanie
 
Avatar kesja17
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 57
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Pytanie, czy pozwolisz tej myśli dalej rosnąć, czy po prostu sobie wykiełkowała ale szybko "uschnie"?
Na pewno dobrze byłoby sporo poczytać o minusach implantów pod gruczołem - ale to już jak przypuszczam robisz. No i doświadczenie dziewczyn, które mają pod gruczołem, też by się przydało. Bo tak jak pisałaś, mało kto pisze o tych ruchach implantów pod mięśniem, więc teoria jedno, a praktyka drugie. Może się okazać, że implanty pod gruczołem mają takie minusy, których nie chcesz
Ty w sumie jesteś niecały rok po operacji, tak? Dobrze mi świta?
Podziwiam odwagę dziewczyn, które decydują się tak szybko na poprawkę, zwłaszcza gdy nie muszą (tzn. nie z powodu komplikacji). Ale to może dlatego, że jeszcze tego (operacji) nie przeżyłam To chyba trochę tak jak z porodem: najgorszy pierwszy, bo nie wiadomo co nas czeka, a potem decydujemy się na drugie, trzecie dziecko, choć wiadomo, że będzie nieźle bolało

Ja już mam wszystkie okna pomyte
__________________
Było 75AA 163/50
12.03.2021 Piękna data
Implanty anatomiczne Mentor 280 cc
kesja17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2021-03-05, 09:20   #4140
lavieenrose789
Rozeznanie
 
Avatar lavieenrose789
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 515
Dot.: Piersi sobie powiększamy i o życiu rozmawiamy -kontynuacja :-) cz.32

Cytat:
Napisane przez kesja17 Pokaż wiadomość
Pytanie, czy pozwolisz tej myśli dalej rosnąć, czy po prostu sobie wykiełkowała ale szybko "uschnie"?
Na pewno dobrze byłoby sporo poczytać o minusach implantów pod gruczołem - ale to już jak przypuszczam robisz. No i doświadczenie dziewczyn, które mają pod gruczołem, też by się przydało. Bo tak jak pisałaś, mało kto pisze o tych ruchach implantów pod mięśniem, więc teoria jedno, a praktyka drugie. Może się okazać, że implanty pod gruczołem mają takie minusy, których nie chcesz
Ty w sumie jesteś niecały rok po operacji, tak? Dobrze mi świta?
Podziwiam odwagę dziewczyn, które decydują się tak szybko na poprawkę, zwłaszcza gdy nie muszą (tzn. nie z powodu komplikacji). Ale to może dlatego, że jeszcze tego (operacji) nie przeżyłam To chyba trochę tak jak z porodem: najgorszy pierwszy, bo nie wiadomo co nas czeka, a potem decydujemy się na drugie, trzecie dziecko, choć wiadomo, że będzie nieźle bolało

Ja już mam wszystkie okna pomyte
Może niektórym te ruchy nie przeszkadzają, ale występują u 90% osób z implantami pod mięśniem. Nie bez przyczyny kobiety, dla których sport jest dużą częścią życia robią sobie implant pod gruczołem.

Też tak myślę, zrób operację i potem pogadamy Oczywiście życzę Ci jak najlepiej, ale wg mnie jako osoba jeszcze przed operacją mogłabyś sobie darować protekcjonalny ton. To nie jest tak, że robisz sobie operację i wszystko potem jest wspaniale. No może u części kobiet tak jest, ale często wynik jest mimo wszystko zaskakujący (za małe/za duże, projekcja nie taka, kształt nie taki), czasem dochodzi asymetria, u mnie jak widać dużą rolę odgrywa ten ruch. A lekką asymetrię i chyba za wysoką projekcję też mam po operacji (lekarz powiedział, że asymetria jest do poprawy jak chcę), ale przez sam ten fakt nie zdecydowałabym się na poprawkę, bo bardzo trudno jest przewidzieć wynik operacji i takie dążenie do perfekcji kosztem ryzyka uważam za grę niewartą świeczki.

Co do zalet i wad implantów pod gruczoł to oczywiście czytałam, z zalet brak tego ruchu przy używaniu mięśni, większa miękkość piersi, możliwość zrobienia piersi blisko siebie, z ładnym przedziałkiem, co w przypadku położenia pod mięśniem jest trudne (wystarczy obejrzeć zdjęcia przed i po operacjach, często autostrada między piersiami).

Wady takiego położenia - trudności w przypadku usg piersi (osoba, która robi badanie musi być obeznana z takimi piersiami), większe ryzyko obkurczenia się torebki - podobno wzrasta z 10 do 30%, ale czytam, że najnowsze badania to obalają i coraz więcej chirurgów preferuje tę metodę. Dodatkowo pod gruczołem implant jest bardziej narażony na uszkodzenie, ale to myślę w sytuacji wypadku itp., a nie od czynności dnia codziennego.

A więc zalety są odczuwalne na co dzień, a wady to bardziej kwestia różnych ryzyk, co do których opinie się zmieniają.

Na razie myślę i na nic się nie zdecydowałam, więc nie ma co "podziwiać". Chciałam się tu wygadać, bo nikomu nie mówię o tych problemach, bliscy stresowali się samą operacją, a teraz reoperację pewnie by uznali za fanaberię. No i aż tak nie dojrzałam do tego, więc nie ma co mącić wody. Poza tym wolną kasę będę miała najwcześniej pod koniec roku, może do tego czasu mi przejdzie i ew. poprawkę zrobię po dzieciach jak wygląd piersi zmieni się na gorsze. Zobaczymy.
lavieenrose789 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Chirurgia Plastyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 4 (0 użytkowników i 4 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-04-22 12:29:06


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:28.