Wspóllokatorka brudaska - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-06-07, 16:52   #1
TeraKotka
Przyczajenie
 
Avatar TeraKotka
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 16

Wspóllokatorka brudaska


Hej,

problem tak jak w tytule wątku, podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami, poradami, co zaradzić na współlokatora brudasa .

Otóż mieszkam z koleżanka już od ponad roku, we dwie. I generalnie nie pomaga nic, ani rozmowa, ani grafik, po prostu dziewczyna jest fleją, co mnie po prostu boli. Flejtuchostwo zawsze bardziej mi pasowało do mężczyzn (aczkolwiek znam wielu facetów czystszych, niż ona...)

Otóż

Problem polega na tym, że owa osóbka nie ma żadnego poczucia estetyki wokół siebie , poczucia czystości, i o ile w swoim pokoju niech ma bałagan i syf jak lubi, to niestety ale w kuchni czy łazience dla mnie jest to niedopuszczalne... laska jest dorosła ma 2 sprawne rączki A nie potrafi po sobie posprzątać....

Nauka zmywania po sobie naczyń zajęła jej rok,

Natomiast żeby umyć po sobie kuchenkę, czy blaty wokół, czy zetrzeć ze stołu, to przerasta jej możliwości

Tak samo w łazience, niespłukany brodzik, brudny sedes, ochlapane lustro...

Nie wiem,jak kobieta może być taką fleją

Wielokrotnie zwracalam jej uwagę, zawsze jest mi trochę głupio to robić, bo nie jestem jej matka, laska jest dorosła

Notorycznie zdarzało się, że ów koleżanka wyjeżdżając z mieszkania na kilka dni (wiedząc o tym) zostawiała po sobie np brudną patelnię na kuchence czy garnki.

Za każdym razem pisałam do niej o tym, za każdym razem tłumaczyła się pośpiechem...

Mogę tak wymieniać dłuuuugo.

Pewnie odpiszecie mi, żebym zmieniła lokum, albo lokatora, otóż wiem, że to by było najnowsze ale udało mi się zdobyć pokój w bardzo dobrej lokalizacji i za dość niska cenę...
TeraKotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-07, 19:12   #2
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 817
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Nie wiem w jakim ty świecie żyjesz, że przypisujesz zamiłowanie porządku do płci. Tutaj nie ma żadnego związku.
To nie jest tak, że ona nie potrafi sprzątać. Każdy pełnosprawny fizycznie i umysłowo człowiek to potrafi. Ona po prostu nie chce, bo jej nie przeszkadza to, co ty już uważasz za syf. I nie zacznie jej ot tak magicznie przeszkadzać, bo ty tak chcesz.
Jak słusznie zgadłaś, doradzam ci zmianę współlokatora albo mieszkania. Mieszkając z nią zawsze będziesz na straconej pozycji, bo standardy czystości w mieszkaniu każdy może mieć jakie chce, a zdarzyło się, że ty masz większe. Musisz zdecydować czy wolisz pieniądze zaoszczędzone na tanim mieszkaniu czy mieć posprzątane jak chcesz.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-08, 11:49   #3
archimonde
Raczkowanie
 
Avatar archimonde
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 330
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Jak laska przez te kilkanaście/kilkadziesiąt lat nie nauczyła się porządku to naprawdę myślisz, że nagle się zmieni, bo Ty jej zwrócisz uwagę?




Najlepszym i chyba jedynym sensownym wyjście, jest zmiana mieszkania.
__________________

archimonde jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-08, 14:44   #4
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 011
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

mozesz jej wkladac do pokoju

A tak na powaznie to zmien mieszkanie.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-10, 06:07   #5
Frozen_Rose
Przyczajenie
 
Avatar Frozen_Rose
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 28
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez TeraKotka Pokaż wiadomość
Flejtuchostwo zawsze bardziej mi pasowało do mężczyzn (aczkolwiek znam wielu facetów czystszych, niż ona...)
(...)
Nie wiem,jak kobieta może być taką fleją
Fleją może być każdy. To, że kobiety kiedyś zajmowały się domem, to nie oznacza, że nie mogą być niechlujami.

Twoje uwagi i komentarze nic nie dadzą, współlokatorka musi sama zauważyć bałagan wokół siebie. Widocznie brudny blat, kuchenka, lustro, patelnia jej nie przeszkadza. W zakresie porządków raczej nie dojdziecie do porozumienia, lepiej zmienić lokal albo lokatora.

Gorzej jakby wam robaki zaczęły wylęgać i muchy zlatywać. To dopiero byłby problem
Frozen_Rose jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-10, 12:13   #6
jarzyniuchna
Raczkowanie
 
Avatar jarzyniuchna
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 75
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez TeraKotka Pokaż wiadomość
Hej,

problem tak jak w tytule wątku, podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami, poradami, co zaradzić na współlokatora brudasa .

Otóż mieszkam z koleżanka już od ponad roku, we dwie. I generalnie nie pomaga nic, ani rozmowa, ani grafik, po prostu dziewczyna jest fleją, co mnie po prostu boli. Flejtuchostwo zawsze bardziej mi pasowało do mężczyzn (aczkolwiek znam wielu facetów czystszych, niż ona...)

Otóż

Problem polega na tym, że owa osóbka nie ma żadnego poczucia estetyki wokół siebie , poczucia czystości, i o ile w swoim pokoju niech ma bałagan i syf jak lubi, to niestety ale w kuchni czy łazience dla mnie jest to niedopuszczalne... laska jest dorosła ma 2 sprawne rączki A nie potrafi po sobie posprzątać....

Nauka zmywania po sobie naczyń zajęła jej rok,

Natomiast żeby umyć po sobie kuchenkę, czy blaty wokół, czy zetrzeć ze stołu, to przerasta jej możliwości

Tak samo w łazience, niespłukany brodzik, brudny sedes, ochlapane lustro...

Nie wiem,jak kobieta może być taką fleją

Wielokrotnie zwracalam jej uwagę, zawsze jest mi trochę głupio to robić, bo nie jestem jej matka, laska jest dorosła

Notorycznie zdarzało się, że ów koleżanka wyjeżdżając z mieszkania na kilka dni (wiedząc o tym) zostawiała po sobie np brudną patelnię na kuchence czy garnki.

Za każdym razem pisałam do niej o tym, za każdym razem tłumaczyła się pośpiechem...

Mogę tak wymieniać dłuuuugo.

Pewnie odpiszecie mi, żebym zmieniła lokum, albo lokatora, otóż wiem, że to by było najnowsze ale udało mi się zdobyć pokój w bardzo dobrej lokalizacji i za dość niska cenę...
Gderaj jej ciągle co Ci leży na sercu. Lepiej nie ukrywac złości, bo to w pewnym momencie i tak z Ciebie wybuchnie. Cierpliwie tłumacz, proś i pokazuj, ze Ci zalezy na porządku. Moze ona po prostu się nad tym głębiej nie zastanawiala. Widocznie takim jest typem osoby, ale z racji, ze zyjecie pod wspolnym dachem musicie obie isc na kompromis tzn.Ty trochę przymykasz oko, a ona trochę sprząta.

Wysłane z mojego DUB-LX1 przy użyciu Tapatalka
jarzyniuchna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-10, 12:52   #7
Cytokina
Interleukina Druga
 
Avatar Cytokina
 
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 1 528
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Sama zawsze miałam dość dużą tolerancję na bałagan. Być może ktoś nawet mógłby mnie nazwać fleją. Ale mieszkając w wynajmowanym mieszkaniu z współlokatorkami zawsze dbałam o to żeby na co dzień części wspólne zostawić tak jak je zastałam, a gdy przychodziła moja kolej sprzątania to wiedziałam jak się używa szmaty, to nie jest wiedza tajemna.
Czasami zdarzyło mi się coś zostawić, nie doczyścić itp, ale zawsze gdy współlokatorki zwróciły mi uwagę to przejmowałam się i potem pilnowałam o wiele bardziej.
Także to nie jest tak, że dziewczyna nie potrafi, nie widzi. Jej to nie przeszkadza i jej się nie chce, a do tego ma gdzieś, że tobie nie odpowiada stan części wspólnych po jej użytkowaniu.
Najpierw spróbuj jej na bieżąco mówić i pokazywać, a dopiero jak to nie przyniesie efektu to zastanawiasz się nad innymi rozwiązaniami. Ustalcie konkretny podział obowiązków - co jak często wymaga sprzątania i ustalcie stałe zmiany. Jak się nie wywiąże to regularnie przypominaj.
Ale skoro przez rok nie podjęłaś konkretnych działań, a teraz nagle zaczniesz to może przyjąć postawę, że się czepiasz i to Ty będziesz tą złą lokatorką, z którą nie można wytrzymać.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Cytokina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-10, 13:32   #8
Shady_Lady
Raczkowanie
 
Avatar Shady_Lady
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 251
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Jak zostawia brudne gary w kuchni i wyjezdza to zanies je jej do pokoju i tak za kazdym razem.
Shady_Lady jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-12, 20:28   #9
Multifarious
Raczkowanie
 
Avatar Multifarious
 
Zarejestrowany: 2020-06
Lokalizacja: Under the rainbow
Wiadomości: 116
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Myślę, że niewiele uda Ci się tu zdziałać, bo jej najzwyczajniej taki syf nie przeszkadza. Pewnie w domu sprzątali za nią rodzice, albo wychowała się się w rodzinie brudasków i to dla niej normalne.
Ktoś wyżej dobrze podpowiada, żebyś zanosiła do jej pokoju jej brudne gary i niech tam śmierdzą. Może to jej da ciut do myślenia, skoro bezpośrednie słowa nie przynoszą rezultatu.
Multifarious jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-14, 08:20   #10
Vanir410
Zadomowienie
 
Avatar Vanir410
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 516
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez Shady_Lady Pokaż wiadomość
Jak zostawia brudne gary w kuchni i wyjezdza to zanies je jej do pokoju i tak za kazdym razem.
Dokładnie. Jak się zasmrodzi coś to może zacznie myśleć. Pośpiech może być kwestią raz na rok.

Ogólnie na Twoim miejscu gderałabym raz za razem. Głupio ci? To jej powinno być głupio.

I za żadne skarby nie próbuj sprzątać za nią.
Vanir410 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-14, 19:45   #11
Celestine_M
Zakorzenienie
 
Avatar Celestine_M
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: zagranicom
Wiadomości: 9 040
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Skoro już wielokrotnie zwracałaś jej uwagę i to nie działa, to nic nie możesz zrobić. Nie zmusisz jej, żeby nagle zaczęła sprzątać. Możesz tylko z nią poważnie porozmawiać.

I błagam, "ów" koleżanka? Jak można tak pisać, przecież to się odmienia. "Owa koleżanka". Przepraszam, ale ten błąd wyjątkowo mnie drażni.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
français C2
English C2
español B1
Celestine_M jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-14, 21:38   #12
Maggie96_1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 7
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez TeraKotka Pokaż wiadomość
Hej,

problem tak jak w tytule wątku, podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami, poradami, co zaradzić na współlokatora brudasa .

Otóż mieszkam z koleżanka już od ponad roku, we dwie. I generalnie nie pomaga nic, ani rozmowa, ani grafik, po prostu dziewczyna jest fleją, co mnie po prostu boli. Flejtuchostwo zawsze bardziej mi pasowało do mężczyzn (aczkolwiek znam wielu facetów czystszych, niż ona...)

Otóż

Problem polega na tym, że owa osóbka nie ma żadnego poczucia estetyki wokół siebie , poczucia czystości, i o ile w swoim pokoju niech ma bałagan i syf jak lubi, to niestety ale w kuchni czy łazience dla mnie jest to niedopuszczalne... laska jest dorosła ma 2 sprawne rączki A nie potrafi po sobie posprzątać....

Nauka zmywania po sobie naczyń zajęła jej rok,

Natomiast żeby umyć po sobie kuchenkę, czy blaty wokół, czy zetrzeć ze stołu, to przerasta jej możliwości

Tak samo w łazience, niespłukany brodzik, brudny sedes, ochlapane lustro...

Nie wiem,jak kobieta może być taką fleją

Wielokrotnie zwracalam jej uwagę, zawsze jest mi trochę głupio to robić, bo nie jestem jej matka, laska jest dorosła

Notorycznie zdarzało się, że ów koleżanka wyjeżdżając z mieszkania na kilka dni (wiedząc o tym) zostawiała po sobie np brudną patelnię na kuchence czy garnki.

Za każdym razem pisałam do niej o tym, za każdym razem tłumaczyła się pośpiechem...

Mogę tak wymieniać dłuuuugo.

Pewnie odpiszecie mi, żebym zmieniła lokum, albo lokatora, otóż wiem, że to by było najnowsze ale udało mi się zdobyć pokój w bardzo dobrej lokalizacji i za dość niska cenę...

Skoro wielokrotnie jej zwracałaś uwagę, i nic to nie pomogło, to na pewno kolejna rozmowa również niewiele pomoże... Otóż ja wpadłam na pewien pomysł, ale nie wiem czy zechcesz z niego skorzystać. Taka osoba potrzebuje pewnej terapii wstrząsowej, skoro słowa puszcza mimo uszu.


Masz z koleżanką możliwość porozmawiania na ten temat z właścicielem mieszkania? Jeśli tak, to umówcie się z nim, i porozmawiajcie na ten temat, ale co ważne - żeby ta rozmowa pozostała między wami, wszystko trzeba rozegrać delikatnie. Powiedzcie właścicielowi jaki jest problem, i ja proponuję dwa wyjścia:


Niech właściciel wpadnie w odwiedziny niby "znienacka", bo akurat "ma sprawę do was", ale tak, żeby Ciebie z koleżanką nie zastał, a tylko tą niefajną współlokatorkę, i stos naczyń w zlewie - i niech się zaraz facet (albo kobieta?) oburzy - "Co to ma być? Dziewczyny sprzątają po sobie, a Ty nie? Chyba będę Ci musiał podnieść czynsz na utrzymanie tego mieszkania..." - Może wizja wyższej kwoty za wynajem ją przywoła do porządku?



Albo drugie wyjście - niech jej bez słowa podniesie czynsz z racji "rosnących kosztów utrzymania", ale tylko jej. Dla was może przygotować spreparowane umowy, że niby "też wam podnosi", ale oczywiście Ty z koleżanką nadal będziesz płacić tyle samo, tylko musielibyście coś takiego uzgodnić z właścicielem. Może po podwyżce panna sama zrezygnuje i się wyniesie?


Nie wiem czy moje pomysły Ci się spodobają, ja w każdym razie próbowałabym zakombinować w ten sposób. Powodzenia!
Maggie96_1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-14, 21:46   #13
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 817
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Ja na miejscu właściciela mieszkania chyba bym umarła ze śmiechu gdyby mnie ktoś próbował wciągać w jakieś durne konflikty między lokatorami. Dopóki płacą i nie niszczą mieszkania to wyłącznie ich problem jak się dogadują. Skąd w ogóle założenie, że właściciel się przejmie garami w zlewie?
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-14, 22:00   #14
Maggie96_1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 7
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Przepraszam, nie doczytałam dokładnie - myślałam, że w mieszkaniu jesteście we trzy, a nie tylko Ty z tą kłopotliwą lokatorką. Ale mimo to może zechcesz skorzystać z moich pomysłów? Możesz dyskretnie porozmawiać z właścicielem/właścicielką na ten temat, może zechce Ci pomóc?

---------- Dopisano o 21:56 ---------- Poprzedni post napisano o 21:47 ----------

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Ja na miejscu właściciela mieszkania chyba bym umarła ze śmiechu gdyby mnie ktoś próbował wciągać w jakieś durne konflikty między lokatorami. Dopóki płacą i nie niszczą mieszkania to wyłącznie ich problem jak się dogadują. Skąd w ogóle założenie, że właściciel się przejmie garami w zlewie?

Cóż, poniekąd to prawda, właściciel nie może przecież wychowywać współlokatorów, ale myślę, że te gary w zlewie jednak powinny go trochę obchodzić. Jeśli ktoś nie zmywa po sobie, to prawdopodobnie również zatyka odpływ w prysznicu, zlewie, wc, mieszkanie się zapuszcza, i co za tym idzie - istnieje spore ryzyko że w końcu uszkodzi coś z wyposażenia. A to są dodatkowe koszty. I kto miałby je ponosić? Przecież nie koleżanka, która jednak dba o czystość, właściciel tym bardziej...


Tak tylko zaproponowałam, ale to zależy już od ewentualnego dogadania się z wynajmującym.

---------- Dopisano o 22:00 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Ja na miejscu właściciela mieszkania chyba bym umarła ze śmiechu gdyby mnie ktoś próbował wciągać w jakieś durne konflikty między lokatorami. Dopóki płacą i nie niszczą mieszkania to wyłącznie ich problem jak się dogadują. Skąd w ogóle założenie, że właściciel się przejmie garami w zlewie?

Otóż do - dopóki nie niszczą. Ale przez takie niedbalstwo w końcu można coś zniszczyć.
Maggie96_1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-06-14, 22:07   #15
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 817
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez Maggie96_1 Pokaż wiadomość
Cóż, poniekąd to prawda, właściciel nie może przecież wychowywać współlokatorów, ale myślę, że te gary w zlewie jednak powinny go trochę obchodzić. Jeśli ktoś nie zmywa po sobie, to prawdopodobnie również zatyka odpływ w prysznicu, zlewie, wc, mieszkanie się zapuszcza, i co za tym idzie - istnieje spore ryzyko że w końcu uszkodzi coś z wyposażenia. A to są dodatkowe koszty. I kto miałby je ponosić? Przecież nie koleżanka, która jednak dba o czystość, właściciel tym bardziej...


Tak tylko zaproponowałam, ale to zależy już od ewentualnego dogadania się z wynajmującym.
Nie wiem gdzie ty widzisz związek pomiędzy niemytymi garami a zepsutym odpływem.
Dopóki właściciel nie napisał czegoś w umowie, to nie obowiązuje. No nie wiem, umowy z zawartą częstotliwością mycia naczyń jeszcze nie widziałam. Zarówno z punktu widzenia właściciela mieszkania jak i osoby wynajmującej takie wpieprzanie się w czyjeś gary uważam za śmieszne.
O tym kto płaci za uszkodzenia również powinna mówić umowa.

---------- Dopisano o 23:07 ---------- Poprzedni post napisano o 23:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Maggie96_1 Pokaż wiadomość
Otóż do - dopóki nie niszczą. Ale przez takie niedbalstwo w końcu można coś zniszczyć.
Ten wątek jest o (nie)sprzątaniu, a nie o uszkadzaniu mieszkania. To są dwie różne rzeczy. No sorry, ale właściciel nie ma podstaw do karania lokatorów za coś, co się nie wydarzyło, ale może. Zresztą to samo możesz powiedzieć o wzorowych czyścioszkach, że coś mogą kiedyś tam zniszczyć, nawet przypadkiem. I co? Nic. Takie ryzyko posiadania mieszkania, czy się je komuś wynajmuje czy nie.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 09:14   #16
kazleto
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 247
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez TeraKotka Pokaż wiadomość

Nie wiem,jak kobieta może być taką fleją
tak samo jak facet
kazleto jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 09:18   #17
kazleto
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 247
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez Maggie96_1 Pokaż wiadomość


Niech właściciel wpadnie w odwiedziny niby "znienacka", bo akurat "ma sprawę do was", ale tak, żeby Ciebie z koleżanką nie zastał, a tylko tą niefajną współlokatorkę, i stos naczyń w zlewie - i niech się zaraz facet (albo kobieta?) oburzy - "Co to ma być? Dziewczyny sprzątają po sobie, a Ty nie? Chyba będę Ci musiał podnieść czynsz na utrzymanie tego mieszkania..." - Może wizja wyższej kwoty za wynajem ją przywoła do porządku?



Albo drugie wyjście - niech jej bez słowa podniesie czynsz z racji "rosnących kosztów utrzymania", ale tylko jej. Dla was może przygotować spreparowane umowy, że niby "też wam podnosi", ale oczywiście Ty z koleżanką nadal będziesz płacić tyle samo, tylko musielibyście coś takiego uzgodnić z właścicielem. Może po podwyżce panna sama zrezygnuje i się wyniesie?

co za absurd
wynajmuje mieszkanie jako wlasciciel i niezle bym sie wkurzyla gdybym byla wciagana w cos takiego
kazleto jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 13:58   #18
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 8 641
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez Maggie96_1 Pokaż wiadomość
(...)
Niech właściciel wpadnie w odwiedziny niby "znienacka", bo akurat "ma sprawę do was", ale tak, żeby Ciebie z koleżanką nie zastał, a tylko tą niefajną współlokatorkę, i stos naczyń w zlewie - i niech się zaraz facet (albo kobieta?) oburzy - "Co to ma być? Dziewczyny sprzątają po sobie, a Ty nie? Chyba będę Ci musiał podnieść czynsz na utrzymanie tego mieszkania..." - Może wizja wyższej kwoty za wynajem ją przywoła do porządku?
(...)
Eeee... okej. To sobie pożartowaliśmy. A teraz może porada na serio?

---------- Dopisano o 13:58 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------

Cytat:
Napisane przez kazleto Pokaż wiadomość

co za absurd
wynajmuje mieszkanie jako wlasciciel i niezle bym sie wkurzyla gdybym byla wciagana w cos takiego
Dokładnie. I przede wszystkim to świat chyba jeszcze nie słyszał o podnoszeniu czynszu za kilka brudnych naczyń w zlewie. (Absolutnie nie jestem za zostawianiem po sobie nieporządku, rozumiem frustrację tej "czystej" strony, ale to nie jest w gestii właściciela wyjaśnianie takich spraw; lokatorki albo się dogadają, albo niech któraś z nich szuka nowego lokum)
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 14:02   #19
Shady_Lady
Raczkowanie
 
Avatar Shady_Lady
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 251
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez kazleto Pokaż wiadomość
tak samo jak facet
Mieszkalam i z facetami i kobietami, zaryzykowalabym teze ze kobiety byly nawet wiekszymi flejami. Niezmyte naczynai to jedno, walajace sie wszedzie kosmetyki, lazienka zawalona ich rzeczami i tak dalej to drugie.
Shady_Lady jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 14:03   #20
commerce
Raczkowanie
 
Avatar commerce
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 237
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Miałam taką koleżankę, dosłownie w jej wynajmowanym mieszkaniu na podłodze leżały śmieci. Jej współlokatorka akurat była też właścicielką mieszkania i nawet groźby wypowiedzenia umowy (koniec końców zrealizowanej) nic nie dały...

Zawsze można rozmawiać, ale ludzie mają różną tolerancję na bałagan i ciężko coś z tym zrobić. Ja w porównaniu z np. moją mamą też jestem bałaganiarą.

Oszczędziłabym sobie nerwów i szukała nowego lokum...
__________________
Nie ma drogi do szczęścia - szczęście jest drogą.
commerce jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 15:49   #21
Multifarious
Raczkowanie
 
Avatar Multifarious
 
Zarejestrowany: 2020-06
Lokalizacja: Under the rainbow
Wiadomości: 116
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez Shady_Lady Pokaż wiadomość
Mieszkalam i z facetami i kobietami, zaryzykowalabym teze ze kobiety byly nawet wiekszymi flejami. Niezmyte naczynai to jedno, walajace sie wszedzie kosmetyki, lazienka zawalona ich rzeczami i tak dalej to drugie.

Oj tak, kobiety potrafią być niezłymi flejami.
Zazwyczaj mają też więcej rzeczy niż faceci, a to skutkuje jeszcze większym bałaganem.
Multifarious jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-01, 18:39   #22
Maromavath
Vampire Aristocrat
 
Avatar Maromavath
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 11 601
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Cytat:
Napisane przez Maggie96_1 Pokaż wiadomość
Niech właściciel wpadnie w odwiedziny niby "znienacka", bo akurat "ma sprawę do was", ale tak, żeby Ciebie z koleżanką nie zastał, a tylko tą niefajną współlokatorkę, i stos naczyń w zlewie - i niech się zaraz facet (albo kobieta?) oburzy - "Co to ma być? Dziewczyny sprzątają po sobie, a Ty nie? Chyba będę Ci musiał podnieść czynsz na utrzymanie tego mieszkania..." - Może wizja wyższej kwoty za wynajem ją przywoła do porządku?



Albo drugie wyjście - niech jej bez słowa podniesie czynsz z racji "rosnących kosztów utrzymania", ale tylko jej. Dla was może przygotować spreparowane umowy, że niby "też wam podnosi", ale oczywiście Ty z koleżanką nadal będziesz płacić tyle samo, tylko musielibyście coś takiego uzgodnić z właścicielem. Może po podwyżce panna sama zrezygnuje i się wyniesie?


Nie wiem czy moje pomysły Ci się spodobają, ja w każdym razie próbowałabym zakombinować w ten sposób. Powodzenia!
Aleś wymyśliła. Jakoś wątpię, że właścicielowi będzie się chciało bawić w jakieś intrygi i preparowanie umów.


Cytat:
Napisane przez Maggie96_1 Pokaż wiadomość

Cóż, poniekąd to prawda, właściciel nie może przecież wychowywać współlokatorów, ale myślę, że te gary w zlewie jednak powinny go trochę obchodzić. Jeśli ktoś nie zmywa po sobie, to prawdopodobnie również zatyka odpływ w prysznicu, zlewie, wc, mieszkanie się zapuszcza, i co za tym idzie - istnieje spore ryzyko że w końcu uszkodzi coś z wyposażenia. A to są dodatkowe koszty. I kto miałby je ponosić? Przecież nie koleżanka, która jednak dba o czystość, właściciel tym bardziej...


Otóż do - dopóki nie niszczą. Ale przez takie niedbalstwo w końcu można coś zniszczyć.
Równie dobrze można poczynić założenie, że od zbyt częstego sprzątania szybciej niszczą się blaty, podłogi i inne powierzchnie. Detergenty, szorowanie, przecieranie, ciągłe mycie, a co za tym idzie moczenie i sprzęt zniszczony. Kto za to zapłaci?
Maromavath jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-07-02, 15:40   #23
Borowko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 6
Dot.: Wspóllokatorka brudaska

Szczerze współczuję mieszkania z taką fleją
Borowko jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-07-02 16:40:53


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:01.