Weź się w garść. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-08-28, 19:28   #1
awiszkawiszka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 7

Weź się w garść.


Witam.
otóż po licznych rozmowach z 'koleżankami', które przyniosły odwrotny skutek do zamierzonego postanowiłam napisać co czuję na forum...

może ktoś miał podobną sytuację? Potrzebuję się po prostu wygadać...

Mam ogólnie załamkę. Brak chęci do życia.. Nie mam na nic ochoty..
Nie jest to depresja! Ale brak chęci do działania...Nie mogę się jakoś zebrać w sobie aby coś zrobić z własnym życiem.

Skończyłam miesiąc temu 25 lat. Miałam sporo planów typu zacząć chodzić na siłownie wyprowadzić się od rodziców.. ale jakoś nie umiem tego zrealizować.

Mam chłopaka. Mieszkaliśmy ze sobą 4 lata. Prawie rok temu rozstaliśmy się na 3 miesiące.. jednak po przemyśleniach, po tym jak ja i mój chłopak weszliśmy w nowy związek jednak nie wyszło nam.. postanowiliśmy wrócić do siebie i zaczać nowy etap. Nie chcemy wyrzucać 'tego' co nas łączy do kosza tylko naprawiać. Po rozstaniu ja wróciłam do domu rodzinnego, ponieważ mieszkaliśmy ze sobą jednak wciąż nie umiem się odnaleźć brakuje mi takiego życia samodzielnego.. życia z nim. Przytulania na dobranoc. Wiadomo, że się spotykamy.. ale to nie jest to samo. Moi rodzice ogólnie JEGO już nie lubią. Łącznie z bratem... także nie ma opcji aby zapraszać na rodzinne obiadki. Nie chce opisywać sytuacji, ponieważ to nasza świadoma decyzja. Chcemy być ze sobą. Ale moi rodzice... Nie wyobrażam sobie powiedzieć im, że znów chcemy zamieszkać ze sobą. Jednak gdy nie spotykam się z nim, a wracam do domu nie umiem odnaleźć się a to zaraz 9 miesiąc odkąd tutaj mieszkam. Zaraz mam myślenie typu, nic nie ma sensu....


Ogólnie zachorowałam na ciężką chorobę wrzodziejące zapalenie jelit. Nie chce jej opisywać, ale zachorowałam gdy mieszkałam poza domem. (Mieszkanie z moim chłopakiem nie było przyczyną powstania jej) Jednak moi rodzice myślą inaczej.. I gdy tylko wspomniałam o wyprowadzce zaraz usłyszałam od taty '' no no zaraz będziesz chora''.
Brałam też sterydy. Przez nie przytyłam 7 kg. Przez co nie mieszczę się w swoje dotychczasowe rzeczy no i nie mogę na siebie patrzeć...

Z pracą też.. pracuje jako księgowa. Miałam na początku motywacje doczytywać. Kształcić się.. ale wszystko jakoś minęło...

O co chodzi? Jak się wziąć w garść. Mam ponoć dopiero 25 lat. A dla innych już 25 lat..

Potrzebowałam się wygadać.
awiszkawiszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-29, 12:44   #2
Soihime
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 19
Dot.: Weź się w garść.

Po pierwsze pomimo iż zapewniasz, że to depresja, to i tak na twoim miejscu przeszłabym się do psychologa. Niekoniecznie musi to być depresja, może po prostu potrzebujesz opcji wygadania się i żeby ktoś stwierdził, co być może jest nie tak.

Bardzo dziwny też wasz związek. Ciężko coś w tej kategorii powiedzieć.

Co do przytycia od leków. To niestety coś na ten temat wiem, więc mocno Ci współczuję. Jeżeli Ci to przeszkadza to może dietetyk? A może lekarz może zmienić Ci leki, na takie które mniej ingerują w organizm?
Soihime jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-29, 14:32   #3
wiekanka
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 140
Dot.: Weź się w garść.

Cytat:
Napisane przez awiszkawiszka Pokaż wiadomość
Witam.
otóż po licznych rozmowach z 'koleżankami', które przyniosły odwrotny skutek do zamierzonego postanowiłam napisać co czuję na forum...

może ktoś miał podobną sytuację? Potrzebuję się po prostu wygadać...

Mam ogólnie załamkę. Brak chęci do życia.. Nie mam na nic ochoty..
Nie jest to depresja! Ale brak chęci do działania...Nie mogę się jakoś zebrać w sobie aby coś zrobić z własnym życiem.

Skończyłam miesiąc temu 25 lat. Miałam sporo planów typu zacząć chodzić na siłownie wyprowadzić się od rodziców.. ale jakoś nie umiem tego zrealizować.

Mam chłopaka. Mieszkaliśmy ze sobą 4 lata. Prawie rok temu rozstaliśmy się na 3 miesiące.. jednak po przemyśleniach, po tym jak ja i mój chłopak weszliśmy w nowy związek jednak nie wyszło nam.. postanowiliśmy wrócić do siebie i zaczać nowy etap. Nie chcemy wyrzucać 'tego' co nas łączy do kosza tylko naprawiać. Po rozstaniu ja wróciłam do domu rodzinnego, ponieważ mieszkaliśmy ze sobą jednak wciąż nie umiem się odnaleźć brakuje mi takiego życia samodzielnego.. życia z nim. Przytulania na dobranoc. Wiadomo, że się spotykamy.. ale to nie jest to samo. Moi rodzice ogólnie JEGO już nie lubią. Łącznie z bratem... także nie ma opcji aby zapraszać na rodzinne obiadki. Nie chce opisywać sytuacji, ponieważ to nasza świadoma decyzja. Chcemy być ze sobą. Ale moi rodzice... Nie wyobrażam sobie powiedzieć im, że znów chcemy zamieszkać ze sobą. Jednak gdy nie spotykam się z nim, a wracam do domu nie umiem odnaleźć się a to zaraz 9 miesiąc odkąd tutaj mieszkam. Zaraz mam myślenie typu, nic nie ma sensu....


Ogólnie zachorowałam na ciężką chorobę wrzodziejące zapalenie jelit. Nie chce jej opisywać, ale zachorowałam gdy mieszkałam poza domem. (Mieszkanie z moim chłopakiem nie było przyczyną powstania jej) Jednak moi rodzice myślą inaczej.. I gdy tylko wspomniałam o wyprowadzce zaraz usłyszałam od taty '' no no zaraz będziesz chora''.
Brałam też sterydy. Przez nie przytyłam 7 kg. Przez co nie mieszczę się w swoje dotychczasowe rzeczy no i nie mogę na siebie patrzeć...

Z pracą też.. pracuje jako księgowa. Miałam na początku motywacje doczytywać. Kształcić się.. ale wszystko jakoś minęło...

O co chodzi? Jak się wziąć w garść. Mam ponoć dopiero 25 lat. A dla innych już 25 lat..

Potrzebowałam się wygadać.
Czy opowiadalas rodzicom, bratu, co was poroznilo i co bylo powodem waszego rozstania ?
Jednak fajnie by bylo, zebys opisala sytuacje, ktora doprowadzila do rozstania, to latwiej by bylo cos doradzic.
wiekanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 02:51   #4
Folgia
Rozeznanie
 
Avatar Folgia
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 847
Dot.: Weź się w garść.

Cytat:
Napisane przez wiekanka Pokaż wiadomość
Czy opowiadalas rodzicom, bratu, co was poroznilo i co bylo powodem waszego rozstania ?
Jednak fajnie by bylo, zebys opisala sytuacje, ktora doprowadzila do rozstania, to latwiej by bylo cos doradzic.

Zgadzam się. Może Twoi rodzice mają słuszne obawy, że już go nie lubią i źle by zareagowali na Twoją ponowną wyprowadzkę do niego. Nie chcą po prostu, aby ich córka cierpiała. Oni nie chcą źle, chcą jak najlepiej dla Ciebie. Może warto sobie jeszcze przemyśleć ten związek? Na moje jak ktoś się rozstaje to nie ma co do tego wracać. Raz nie wyszło, to czemu miałoby wyjść drugi raz. Co do depresji to tego pewna być nie możesz. Udaj się do psychologa jak już ktoś radził. Może na razie jej nie masz, ale predyspozycje, aby ją dostać już są.
__________________
Życie jest zbyt krótkie, by martwić się, co inni o Tobie powiedzą. Po prostu rób to co kochasz, baw się dobrze i daj ludziom kolejny temat do rozmów.
Folgia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 14:02   #5
kroliczek90
Raczkowanie
 
Avatar kroliczek90
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Chrzanów
Wiadomości: 248
Dot.: Weź się w garść.

Taaa ale z rodzicami nie bedziesz zyła całe zycie sama musisz zdecydowac co zrobic niestety my mozemy tylko doradzić
__________________
https://lifeisbrutalwoman.blogspot.com/ Zapraszam do świata kobiet anonimowo piszemy, rozmawiamy

Edytowane przez kroliczek90
Czas edycji: 2018-08-30 o 14:05
kroliczek90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 14:44   #6
kataleja86
Raczkowanie
 
Avatar kataleja86
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 68
Dot.: Weź się w garść.

Nie myślałaś może kiedyś, że to może być strach przed samodzielnością, który Cię blokuje do zrobienia czegokolwiek dla własnego poczucia szczęścia?
Tylko gdybie, bo jestem w podobnej sytuacji tyle, że ja mam 28 lat
Obawiasz się opinii rodziców na temat swojego związku, ale to Ty wybierasz z kim będziesz, ich zdanie się nie liczy tak samo nie istotne jest też to, że go nie lubią, co jest moim zdaniem normalne u rodziców, kiedy już wcześniej się rozstaliście. Dążę jednak do tego, że może za bardzo angażujesz nadal rodziców w swoje życie? Dlaczego nadal z nimi mieszkasz? Dlaczego nie zamieszkasz z facetem, skoro się zeszliście? Dlaczego nie chcesz ruszyć do przodu z karierą?
Ten brak sensu i zniechęcenie może mieć podłoże właśnie w zbyt absorbujących i toksycznych relacjach z rodzicami, kiedy nie potrafisz spojrzeć na sprawy z perspektywy tego co Ty chcesz, bo gdzieś tam z tyłu kołacze się myśl "co rodzina na to? jak mam się przed nimi wytłumaczyć?" dlatego olewasz swoje życie. Nie masz siły zawalczyć o siebie ani o swój związek.
Tylko długoletnia terapia... do której ja też się przymierzam, ale krok pierwszy -> odciąć się kategorycznie od rodziców. Wyjechać za granicę, ochłodzić kontakt, wsłuchać się w siebie i swoje potrzeby, zacząć stawiać innym warunki. Inaczej się zadrapiesz.
kataleja86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 19:13   #7
awiszkawiszka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 7
Dot.: Weź się w garść.

Rozstałam się z chłopakiem nie z powodu zdrady.
Tego W ŻYCIU bym nie wybaczyła!

Mieliśmy ciężki okres rok temu w listopadzie. On miał praktyki poza miastem w którym mieszkaliśmy.... ja zachorowałam na ciężką chorobę jelit. Ja przeniosłam się do domu bo nie mogłam z tą chorobą wysiedzieć sama... biegunki z krwią itd... On naprawdę miał ciężkie zaliczenia testy sprawnościowe - nie zdałby jednego testu to musiałby zaczynać wszystko od nowa... jak przyjeżdzł do domu to wracał do pustego mieszkania... Ja go ''odsunęłam'' od siebie. Nie mogłam się pogodzić z chorobą. Uważałam, że to jest niesprawiedliwe... Spotkałam się tylko z moim chłopakiem wtedy gdy było lepiej ! Więc on tak do końca nie wiedział jak jest ze mną.... on widząc, że nie chce już wracać do naszego mieszkania, jednocześnie mówiąc, że lepiej się czuję rownież zaczął się oddalać.... napisał mi wtedy wiadomość. Że albo wracam do mieszkania, albo mam ...spadać.... (po pijaku) ja na drugi dzień gdy go nie było już zabrałam swoje rzeczy z mieszkania. Tak z dnia na dzień. Prawda jest taka, że to ja zaczęłam go odsuwać od siebie, nie powiedziałam mu ani razu jak to ze mną było źle.


Oczywiście rodzicom znajomym przedstawiłam tylko swoja wersję. Mówiąć, że to On mnie zostawił pisząc taką wiadomość itd. Wtedy byłam w takich emocjach więc wiadomo... . Wszystko co najgrosze chciałam zwalić na Niego. No i zwaliłam.

Dziś już wiem, że to był błąd... Gdyby można było cofnąć czas... Pierwsze co dzwoniłabym do niego mówiąc, że co raz gorzej ze mną, że chce się spotkać. Jego zobaczyć. A nie psuć naszą relację. Wiem, że on wtedy mnie tak samo potrzebował...

Minęło kilka miesięcy... zaczął próbować nawiązywać ze mną kontakt. Przeprowadziliśmy trochę rozmów na temat naszego związku, że nigdy tak naprawdę nie usiedliśmy i nie rozmawialiśmy o tym co nam się nie podoba.. co byśmy chcieli zmienić w związku. Były kwiaty przeprosiny od Niego. Powiedział, że to był błąd, że się rozstaliśmy i że czas pokazał, ze dla siebie dużo znaczymy. Byliśmy też w związku dośc krótkich... ale zerwaliśmy te znajomości. Oboje stwierdziliśmy, że kochamy siebie..

Tylko że problem taki, ja przez to, że nagadałam wszystkim w koło oraz rodzicom tylko moją wersję i częściową- że to mnie mój chłopak zostawił, piszać taką wiadomość, ze to on przestał się odzywać...no co tu dużo mówić.. Nie lubią go. I się dziwią, że wróciłam po czymś takim... Jednak to jest tak, że ja przez ten najgorszy okres odsunęłam go od siebie. Spotkałam się tylko wtedy gdy było ze mną lepiej. Nie w momencie kiedy było źle... Gdy było źle to ja nie miałam ochoty z nikim rozmawiać.

I to nie jest usprawiedliwianie. Po prostu patrzę biegiem czasu obiektywnie na to wszystko... a nie tylko z mojej perspektywy
awiszkawiszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 20:20   #8
kataleja86
Raczkowanie
 
Avatar kataleja86
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 68
Dot.: Weź się w garść.

A kto napisał o zdradzie?
Z Twojego opisu Wasz związek wygląda na bardzo nie dojrzały. Macie po 25 lat? Nie rozumiem dlaczego kiedy zachorowałaś to ukrywałaś się z tym i nie pozwoliłaś mu się wesprzeć i pomóc tylko uciekłaś do rodziców, a przecież jesteś dorosła...
kataleja86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 20:47   #9
awiszkawiszka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 7
Dot.: Weź się w garść.

Tak. Przyznaję się... nie był dojrzały. Sama siebie nie rozumiem... poprostu przytoczyło mnie to. Nie umiałam sobie z tym poradzić. Nie rozumiałam dlaczego akurat mnie to spotkało! Wolałam uciec od wszystkich.. zamknąć się w sobie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
awiszkawiszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 20:57   #10
lpmartin
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 20
Dot.: Weź się w garść.

Jak sobie dajesz radę z chorobą? Choroby jelit bardzo odzialywuja na psychikę i często doprowadzają do Stanów depresyjnych. Sam wiem to sobie. Mam Ibs. Warto udać się do psychologa lub psychiatry.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
lpmartin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 21:33   #11
awiszkawiszka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 7
Dot.: Weź się w garść.

Cytat:
Napisane przez lpmartin Pokaż wiadomość
Jak sobie dajesz radę z chorobą? Choroby jelit bardzo odzialywuja na psychikę i często doprowadzają do Stanów depresyjnych. Sam wiem to sobie. Mam Ibs. Warto udać się do psychologa lub psychiatry.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja mam podejrzenie choroby Chrona lub wrzodziejace zapalenie jelita. Jeszcze nie zostało zdiagnozowane do konca. Teraz nie mam żadnych objawów jest dobrze... Ale za jakiś czas kto wie... Kiedy choroba wraca to tak. Strasznie oddzialowuje. Może jak dostanę kiedyś podwyżkę.. wybiorę się do psychologa.. myslalam o tym Ale narazie brak środków

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
awiszkawiszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 15:59   #12
Amnil
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 10
Dot.: Weź się w garść.

No to odkręć to, powiedz wszystkim jaka była prawda, po prostu.

Rodzice powinni zrozumieć, poza tym, pomyśl o przyszłości - zawsze będziesz mieszkała z rodzicami? Jeżeli teraz nic z tym nie zrobisz, to z czasem będzie trudniej.
Amnil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 16:06   #13
kataleja86
Raczkowanie
 
Avatar kataleja86
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 68
Dot.: Weź się w garść.

a NFZ?
kataleja86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 17:30   #14
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 541
Dot.: Weź się w garść.

Cytat:
Napisane przez awiszkawiszka Pokaż wiadomość
Ja mam podejrzenie choroby Chrona lub wrzodziejace zapalenie jelita. Jeszcze nie zostało zdiagnozowane do konca. Teraz nie mam żadnych objawów jest dobrze... Ale za jakiś czas kto wie... Kiedy choroba wraca to tak. Strasznie oddzialowuje. Może jak dostanę kiedyś podwyżkę.. wybiorę się do psychologa.. myslalam o tym Ale narazie brak środków

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
mieszkasz z rodzicami i nie masz stówki na psychologa?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 10:17   #15
awiszkawiszka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 7
Dot.: Weź się w garść.

No właśnie nie chce wracać już do przeszłości. Odkrecac. Poza tym wiadomo znajomi jak To znajomi ... zaraz będzie gadanie typu że ON nakrecil mi w głowie itd. Tak jak teraz usunęłam na jakiś czas Facebooka i instagrama aby zająć się SOBA. To już podejrzenia są że Pan L. Mi kazał... nigdy nie było w ogóle takich pomysłów ! Ale znajomi już tak myślą... tak samo jeśli chodzi o rodziców ... też nie chce z nimi rozmawiać już na ten temat. Zwłaszcza że u mnie w domu nigdy nie było takich rozmów typu.. wszyscy usiedlismy razem i pogadaliśmy.. zresztą mój brat który bardzo nie lubi mojego chłopaka powiedział.. że zobaczę za jaką czas jak będę cierpieć.. to rodzice trzymają już "sztame" z bratem.....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
awiszkawiszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-03, 10:31   #16
Heall
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 18
Dot.: Weź się w garść.

To co w takim razie zamierzasz zrobić? Musisz podjąć jakąś decyzję.

Pamiętaj, nikt tutaj nie chce Ci źle doradzić.
Heall jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 19:35   #17
awiszkawiszka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 7
Dot.: Weź się w garść.

Ehh mijaaja tygodnie i nic się nie zmienia.. do tego okazało się że mam podwyższone tsh 3,6 . To jest stanowczo za dużo na ten wiek.. także w pracy kiepsko.. zdrowie też kiepsko choroba chrona zaraz się okaże ze niedoczynność... dalej mieszkam z rodzicami. Właśnie się poczieszam 3 batonem i chrupkami..tostami.. czy może być gorzej.. czuje się jakbym dobila dna

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
awiszkawiszka jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-09-17 19:35:07


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:45.