Mąż sknera? - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-03-06, 20:52   #31
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 8 490
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
No to olej te awantury i korzystaj. Ta kasa jest także twoja i twój mąż bidulek nic na to nie poradzi. Ja bym na twoim miejscu nie miała skrupułów przed przelaniem tego na swoje konto zanim odejdę od palanta, żeby mieć więcej zasobów zanim dostanę swoją część z podziału majątku po rozwodzie.
Jak wyżej.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 21:01   #32
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 10 901
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Jak wyżej.
ja to samo
przelalabym sobie polowe i odeszla zeby nie ukryl przed sadem
jak nie chcesz tego robic to zrob chociaz skany z tego konta zebys miala dowody na to ze te pieniadze byly na koncie i on je ukryl
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 21:10   #33
pandemonium4
Zadomowienie
 
Avatar pandemonium4
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 124
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
ja to samo
przelalabym sobie polowe i odeszla zeby nie ukryl przed sadem
jak nie chcesz tego robic to zrob chociaz skany z tego konta zebys miala dowody na to ze te pieniadze byly na koncie i on je ukryl
Autorka chyba pisała, że na wspólnym koncie jest kasa którą ona przelewała+ on przelewał tylko 200 zł. Więc bez szału, cały hajs jest na jego koncie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pandemonium4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 21:28   #34
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 10 901
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez pandemonium4 Pokaż wiadomość
Autorka chyba pisała, że na wspólnym koncie jest kasa którą ona przelewała+ on przelewał tylko 200 zł. Więc bez szału, cały hajs jest na jego koncie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ja na jej miejscu zrobilabym wszystko zeby dostac dostep do tego konta i zrobic zdjecia czy scany ze kasa tam byla zeby jej dochodzic po rozwodzie
temu dziadowi nalezy sie nauczka za takie traktowanie zony
wszystko co zarobil jest na pol

raty placone w trakcie malzenstwa za jego mieszkanie tez moze sie domagac polowe zwrotu za nie ,szczegolnie ze wysylala kase na konto
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 21:40   #35
lilka_vanilka
Zakorzenienie
 
Avatar lilka_vanilka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 905
Dot.: Mąż sknera?

Ale chyba nie może mu się włamać na konto. Czy jeśli mają wspólnotę to mają prawo do dostępu do swoich kont?

A co do tego wspólnego konta, to na miejscu autorki przelała bym wszystko i opłaciła od razu tomografię.

Kto brał kredyt? Czyje jest mieszkanie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
_/\"/\_
(=^.^=)(")
(,("')("')
lilka_vanilka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 21:55   #36
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 10 901
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez lilka_vanilka Pokaż wiadomość
Ale chyba nie może mu się włamać na konto. Czy jeśli mają wspólnotę to mają prawo do dostępu do swoich kont?

A co do tego wspólnego konta, to na miejscu autorki przelała bym wszystko i opłaciła od razu tomografię.

Kto brał kredyt? Czyje jest mieszkanie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
on bral kredyt na jego mieszkanie przed slubem
moze i to nie legalne ale moim zdaniem posiadanie zdjec wyjdzie jej tylko na dobre ,ale jesli nie chce tego robic to niech chociaz zapisze sobie dane tego konta zeby to przedstawic w sadzie wowczas sad go zobowiaze do przedstawienia wyciagow z tego konta
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 22:42   #37
White_Dove
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 4 370
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Jeżeli się rozpadnie to trudno. Nie mam siły walczyć o ten związek.

Tak żałuje mi na wszytsko, nie tylko na badania, ale na wszystko.

Nie daje mi nic.

Macie racje, dałam się zniewolić.

---------- Dopisano o 20:39 ---------- Poprzedni post napisano o 20:36 ----------

Na wspólnym koncie są pieniądze które ja przelewalam - teraz chyba już mogę mówić w czasie przeszłym i jakieś 200 złotych miesięcznie które on przelewał.

Kredyt opłacał we własnym zakresie- zaciągnięty jak się jeszcze nie znaliśmy. Kredyt jest niewielki bo jakieś 700 zł miesięcznie.

Nie korzystam ze wspólnego konta bo robił mi o to awantury wiec wszytsko kupowałam ze swojego.
Kiedyś moja mama opowiadała mi o koleżance której mąż żałował nawet paru złotych na rajstopy. Jak miała porwane " a po co, przecież masz". Wtedy myślałam że to absurd a tu się okazuje że serio są tacy faceci..... To mój mąż to całkowite przeciwieństwo tego typa. Czyli że jest to możliwe i warto poznać normalnego faceta w przyszłości. A tu to jedynie rozwód.
Nawet gdybyście nie byli małżeństwem a tylko parą to kurcze że zwykłej sympatii, kultury czy czegoś tam pomaga się przyjacielowi/ partnerowi. Nie masz na badania? Pożyczę ci chętnie. Nie masz co jeść? Zjedz to co mam ja zamiast swojego chleba z pasztetową. Tak nie zachowuje się ktoś kto "podobno" kocha. A gdybyś miała ciężka chorobę ( odpukac) i nie byłoby cię stać na badania to co też by ci nie dał? Masz zdychać, gdyby znajomi akurat nie mieli takiej kwoty? Ja bym się bała w ogóle być z kimś takim. Gdzie tu poczucie bezpieczeństwa? A gdyby np zwolniłby cię z pracy? Masz zdychać? Gdybyś nie miała na rachunki to wywalilby cię z mieszkania??
White_Dove jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-06, 22:47   #38
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 43 989
Dot.: Mąż sknera?

Ja napiszę tylko: masz jedno życie. JEDNO.
Nie zmarnuj go na życie z kimś takim.
szajajaba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 17:54   #39
dominika152
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 107
Dot.: Mąż sknera?

konto założone wczoraj, kontrowersyjny temat, maż tyran, kobieta poszkodowana. Ewidentnie pachnie trollem biorąc pod uwagę fakt, że kilka dni temu był podobny temat w drugą stronę - w nim facet zarabiał mniej od kobiety.

Mimo wszystko dobija mnie hipokryzja. Pomijam całkowicie opis sknerstwa i zabieranie kasy przez bardzo dobrze zarabiającego faceta bo to raczej dla trollingu napisane. W tamtym wątku jeżeli dobrze pamiętam dziewczyna zarabiała prawie dwa razy więcej, więcej płaciła za rachunki i zrezygnowała ze wspólnego konta, bo jej się nie "opłacało". Jaka była reakcja? Gratulowanie dziewczynie, wyzywanie faceta, że jakim prawem liczył na wspólne konto, skoro ona więcej zarabia, dlaczego ona ma więcej płacić itd.

Tutaj z kolei gdy facet więcej zarabia to nagle głosy, że kasa jest wspólna, dziewczynie się należy, nikt jej nie pisze, aby szła więcej zarabiać, tylko że pieniądze zarobione przez jej faceta są w połowie jej i ma prawo robić sobie z nimi co chce. Ale jak odwrócimy sytuacje i dziewczyna zarabia 12.000 a facet 2.000 to pewnie pisanoby, że facet nieudacznik, jaka wspólna kasa - to jej kasa, jemu się nie należy, niech się weźmie do roboty.

Dlatego moim zdaniem w związkach nie powinno być zbyt dużej rozbieżności majątkowej. Zarówno kobieta jak i facet, każda osoba w związku powinna być niezależna finansowo i zarabiać podobnie do partnera, aby taki związek się udał. Związek, w którym jedna strona zarabia 3, 4, 5 i więcej razy od drugiej osoby poważnie uderza w trwałość związku.

Ja sobie nie wyobrażam takiego związku gdzie dziewczyna zarabia kilka razy mniej. Jak z czystym sumieniem taka dziewczyna może korzystać z połowy wspólnego konta? Zabierać kasę na swoje wydatki, potrzeby, kosmetyki itd. Mnie by było głupio, gdyby facet zarabiał kilka razy więcej bo czułabym, że korzystam w części ze swoich zarobionych pieniędzy i w części z jego, ciężko zarobionych pieniędzy. Nie ma tutaj mowy o wspólnym. Raczej czułabym się jak utrzymanka korzystająca z zasobów faceta, a nie równa partnerka. Albo że go ograniczam, gdyby on nie mógł chodzić do drogich miejsc tylko dlatego, że mnie nie stać. Ale też brać od niego i wymagać aby sponsorował wyjścia, równie słabe. Więc w takiej sytuacji raczej sumienie nie pozwalałoby mi na wspólne konto i korzystanie z czyichś pieniędzy i szukałabym innego rozwiązania - wspólne konto tylko na rachunki, reszta na osobnych kontach. Ale takie rozwiązanie też jest słabe. Bo np: facet może chce jechać na droższe wakacje, jadać w drogich restauracjach czy kupić droższe auto. Czyli robić/kupować rzeczy na które mnie nie stać. No i nie chciałabym aby mój dobrze zarabiający facet miał jeździć na tańsze wakacje, jadać w tańszych restauracjach i jeździć gorszym autem tylko dlatego, że mnie nie stać i nie chce mi robić przykrości - czułabym, że go ograniczam w pewien sposób. Nie chciałabym też, żeby facet mnie finansował bo znowu czułabym się jak w jakimś układzie sponsorowanym, a nie zwyczajnym związku.
Z kolei gdybym ja zarabiała kilka razy więcej kasy od faceta to tak samo. Nie chciałabym się ograniczać w wydatkach, wakacjach, restauracjach specjalnie żeby facet nie czuł się gorzej. Nie chciałabym też sponsorować faceta, bo zarówno ja jak i on zapewne czułby się z tym źle. No nie wyobrażam sobie też przykładowo zarabiać 12.000 miesięcznie, mój facet 2000zł i przychodzi mi co miesiąc, zabiera 6000 ze "wspólnego" konta na swoje wydatki typu siłownia, samochód, elektronika itd. W drugą stronę nie wyobrażam sobie związku, w którym ja zarabiam 2000, on 12000 i ja mam brać od niego 6000 na swoje wydatki.

Związki z dużą różnicą zarobków są ciężkie właśnie z tego powodu. Nie da się zrobić tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony. Najlepiej gdy oboje partnerów zarabia podobnie i wtedy wspólne konto ma sens. Przynajmniej nikt nikomu nie wypomni, że druga osoba gorzej zarabiająca ciągnie kasę od tej pierwszej, lepiej zarabiającej.
dominika152 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 19:07   #40
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 583
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez dominika152 Pokaż wiadomość
Mimo wszystko dobija mnie hipokryzja. Pomijam całkowicie opis sknerstwa i zabieranie kasy przez bardzo dobrze zarabiającego faceta bo to raczej dla trollingu napisane. W tamtym wątku jeżeli dobrze pamiętam dziewczyna zarabiała prawie dwa razy więcej, więcej płaciła za rachunki i zrezygnowała ze wspólnego konta, bo jej się nie "opłacało". Jaka była reakcja? Gratulowanie dziewczynie, wyzywanie faceta, że jakim prawem liczył na wspólne konto, skoro ona więcej zarabia, dlaczego ona ma więcej płacić itd.
Jaka znowu hipokryzja, skoro to w żadnym momencie nie są analogiczne sytuacje z odwróconymi płciami?
Tu jest wspólnota majątkowa, a jedna osoba przymiera głodem, bo nie ma dostępu do swoich pieniędzy.
Tam żadnej z tych rzeczy nie było.
Cytat:
Tutaj z kolei gdy facet więcej zarabia to nagle głosy, że kasa jest wspólna, dziewczynie się należy, nikt jej nie pisze, aby szła więcej zarabiać, tylko że pieniądze zarobione przez jej faceta są w połowie jej i ma prawo robić sobie z nimi co chce. Ale jak odwrócimy sytuacje i dziewczyna zarabia 12.000 a facet 2.000 to pewnie pisanoby, że facet nieudacznik, jaka wspólna kasa - to jej kasa, jemu się nie należy, niech się weźmie do roboty.
Wspólna kasa w małżeństwie bez intercyzy to fakt, a nie "nagle głosy". I nie ma po co pisać autorce, że ma iść więcej zarabiać, bo już pisała, że szuka lepiej płatnej pracy.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 19:26   #41
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 536
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez dominika152 Pokaż wiadomość
konto założone wczoraj, kontrowersyjny temat, maż tyran, kobieta poszkodowana. Ewidentnie pachnie trollem biorąc pod uwagę fakt, że kilka dni temu był podobny temat w drugą stronę - w nim facet zarabiał mniej od kobiety.



Mimo wszystko dobija mnie hipokryzja. Pomijam całkowicie opis sknerstwa i zabieranie kasy przez bardzo dobrze zarabiającego faceta bo to raczej dla trollingu napisane. W tamtym wątku jeżeli dobrze pamiętam dziewczyna zarabiała prawie dwa razy więcej, więcej płaciła za rachunki i zrezygnowała ze wspólnego konta, bo jej się nie "opłacało". Jaka była reakcja? Gratulowanie dziewczynie, wyzywanie faceta, że jakim prawem liczył na wspólne konto, skoro ona więcej zarabia, dlaczego ona ma więcej płacić itd.



Tutaj z kolei gdy facet więcej zarabia to nagle głosy, że kasa jest wspólna, dziewczynie się należy, nikt jej nie pisze, aby szła więcej zarabiać, tylko że pieniądze zarobione przez jej faceta są w połowie jej i ma prawo robić sobie z nimi co chce. Ale jak odwrócimy sytuacje i dziewczyna zarabia 12.000 a facet 2.000 to pewnie pisanoby, że facet nieudacznik, jaka wspólna kasa - to jej kasa, jemu się nie należy, niech się weźmie do roboty.



Dlatego moim zdaniem w związkach nie powinno być zbyt dużej rozbieżności majątkowej. Zarówno kobieta jak i facet, każda osoba w związku powinna być niezależna finansowo i zarabiać podobnie do partnera, aby taki związek się udał. Związek, w którym jedna strona zarabia 3, 4, 5 i więcej razy od drugiej osoby poważnie uderza w trwałość związku.



Ja sobie nie wyobrażam takiego związku gdzie dziewczyna zarabia kilka razy mniej. Jak z czystym sumieniem taka dziewczyna może korzystać z połowy wspólnego konta? Zabierać kasę na swoje wydatki, potrzeby, kosmetyki itd. Mnie by było głupio, gdyby facet zarabiał kilka razy więcej bo czułabym, że korzystam w części ze swoich zarobionych pieniędzy i w części z jego, ciężko zarobionych pieniędzy. Nie ma tutaj mowy o wspólnym. Raczej czułabym się jak utrzymanka korzystająca z zasobów faceta, a nie równa partnerka. Albo że go ograniczam, gdyby on nie mógł chodzić do drogich miejsc tylko dlatego, że mnie nie stać. Ale też brać od niego i wymagać aby sponsorował wyjścia, równie słabe. Więc w takiej sytuacji raczej sumienie nie pozwalałoby mi na wspólne konto i korzystanie z czyichś pieniędzy i szukałabym innego rozwiązania - wspólne konto tylko na rachunki, reszta na osobnych kontach. Ale takie rozwiązanie też jest słabe. Bo np: facet może chce jechać na droższe wakacje, jadać w drogich restauracjach czy kupić droższe auto. Czyli robić/kupować rzeczy na które mnie nie stać. No i nie chciałabym aby mój dobrze zarabiający facet miał jeździć na tańsze wakacje, jadać w tańszych restauracjach i jeździć gorszym autem tylko dlatego, że mnie nie stać i nie chce mi robić przykrości - czułabym, że go ograniczam w pewien sposób. Nie chciałabym też, żeby facet mnie finansował bo znowu czułabym się jak w jakimś układzie sponsorowanym, a nie zwyczajnym związku.

Z kolei gdybym ja zarabiała kilka razy więcej kasy od faceta to tak samo. Nie chciałabym się ograniczać w wydatkach, wakacjach, restauracjach specjalnie żeby facet nie czuł się gorzej. Nie chciałabym też sponsorować faceta, bo zarówno ja jak i on zapewne czułby się z tym źle. No nie wyobrażam sobie też przykładowo zarabiać 12.000 miesięcznie, mój facet 2000zł i przychodzi mi co miesiąc, zabiera 6000 ze "wspólnego" konta na swoje wydatki typu siłownia, samochód, elektronika itd. W drugą stronę nie wyobrażam sobie związku, w którym ja zarabiam 2000, on 12000 i ja mam brać od niego 6000 na swoje wydatki.



Związki z dużą różnicą zarobków są ciężkie właśnie z tego powodu. Nie da się zrobić tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony. Najlepiej gdy oboje partnerów zarabia podobnie i wtedy wspólne konto ma sens. Przynajmniej nikt nikomu nie wypomni, że druga osoba gorzej zarabiająca ciągnie kasę od tej pierwszej, lepiej zarabiającej.
W tym swoim tasiemca pominęłaś, że są małżeństwem. Więc tak, pieniądze są ICH. Gdyby byli tylko para, to bym uważała, że tak, to są jego wypracowane pieniądze i nie ma żadnego obowiązku się z nią dzielić. Ale no niestety, slubik był. Intercyzy nie.
Ja bym na twoim miejscu przestała się składać na żarcie, kupowałabym swoje osobno. Rachunki na pół.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 19:35   #42
black_elderflower
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 200
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez dominika152 Pokaż wiadomość
konto założone wczoraj, kontrowersyjny temat, maż tyran, kobieta poszkodowana. Ewidentnie pachnie trollem biorąc pod uwagę fakt, że kilka dni temu był podobny temat w drugą stronę - w nim facet zarabiał mniej od kobiety.

Mimo wszystko dobija mnie hipokryzja. Pomijam całkowicie opis sknerstwa i zabieranie kasy przez bardzo dobrze zarabiającego faceta bo to raczej dla trollingu napisane. W tamtym wątku jeżeli dobrze pamiętam dziewczyna zarabiała prawie dwa razy więcej, więcej płaciła za rachunki i zrezygnowała ze wspólnego konta, bo jej się nie "opłacało". Jaka była reakcja? Gratulowanie dziewczynie, wyzywanie faceta, że jakim prawem liczył na wspólne konto, skoro ona więcej zarabia, dlaczego ona ma więcej płacić itd.

Tutaj z kolei gdy facet więcej zarabia to nagle głosy, że kasa jest wspólna, dziewczynie się należy, nikt jej nie pisze, aby szła więcej zarabiać, tylko że pieniądze zarobione przez jej faceta są w połowie jej i ma prawo robić sobie z nimi co chce. Ale jak odwrócimy sytuacje i dziewczyna zarabia 12.000 a facet 2.000 to pewnie pisanoby, że facet nieudacznik, jaka wspólna kasa - to jej kasa, jemu się nie należy, niech się weźmie do roboty.

Dlatego moim zdaniem w związkach nie powinno być zbyt dużej rozbieżności majątkowej. Zarówno kobieta jak i facet, każda osoba w związku powinna być niezależna finansowo i zarabiać podobnie do partnera, aby taki związek się udał. Związek, w którym jedna strona zarabia 3, 4, 5 i więcej razy od drugiej osoby poważnie uderza w trwałość związku.

Ja sobie nie wyobrażam takiego związku gdzie dziewczyna zarabia kilka razy mniej. Jak z czystym sumieniem taka dziewczyna może korzystać z połowy wspólnego konta? Zabierać kasę na swoje wydatki, potrzeby, kosmetyki itd. Mnie by było głupio, gdyby facet zarabiał kilka razy więcej bo czułabym, że korzystam w części ze swoich zarobionych pieniędzy i w części z jego, ciężko zarobionych pieniędzy. Nie ma tutaj mowy o wspólnym. Raczej czułabym się jak utrzymanka korzystająca z zasobów faceta, a nie równa partnerka. Albo że go ograniczam, gdyby on nie mógł chodzić do drogich miejsc tylko dlatego, że mnie nie stać. Ale też brać od niego i wymagać aby sponsorował wyjścia, równie słabe. Więc w takiej sytuacji raczej sumienie nie pozwalałoby mi na wspólne konto i korzystanie z czyichś pieniędzy i szukałabym innego rozwiązania - wspólne konto tylko na rachunki, reszta na osobnych kontach. Ale takie rozwiązanie też jest słabe. Bo np: facet może chce jechać na droższe wakacje, jadać w drogich restauracjach czy kupić droższe auto. Czyli robić/kupować rzeczy na które mnie nie stać. No i nie chciałabym aby mój dobrze zarabiający facet miał jeździć na tańsze wakacje, jadać w tańszych restauracjach i jeździć gorszym autem tylko dlatego, że mnie nie stać i nie chce mi robić przykrości - czułabym, że go ograniczam w pewien sposób. Nie chciałabym też, żeby facet mnie finansował bo znowu czułabym się jak w jakimś układzie sponsorowanym, a nie zwyczajnym związku.
Z kolei gdybym ja zarabiała kilka razy więcej kasy od faceta to tak samo. Nie chciałabym się ograniczać w wydatkach, wakacjach, restauracjach specjalnie żeby facet nie czuł się gorzej. Nie chciałabym też sponsorować faceta, bo zarówno ja jak i on zapewne czułby się z tym źle. No nie wyobrażam sobie też przykładowo zarabiać 12.000 miesięcznie, mój facet 2000zł i przychodzi mi co miesiąc, zabiera 6000 ze "wspólnego" konta na swoje wydatki typu siłownia, samochód, elektronika itd. W drugą stronę nie wyobrażam sobie związku, w którym ja zarabiam 2000, on 12000 i ja mam brać od niego 6000 na swoje wydatki.

Związki z dużą różnicą zarobków są ciężkie właśnie z tego powodu. Nie da się zrobić tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony. Najlepiej gdy oboje partnerów zarabia podobnie i wtedy wspólne konto ma sens. Przynajmniej nikt nikomu nie wypomni, że druga osoba gorzej zarabiająca ciągnie kasę od tej pierwszej, lepiej zarabiającej.
Wiem , że może polecę banałem, ale co z miłością?
No różnice w zarobkach kicha, ale z drugiej strony lipa rezygnować z fantastycznego związku z fajną osobą, tylko dlatego, że mniej się zarabia.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:35 ----------

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
W tym swoim tasiemca pominęłaś, że są małżeństwem. Więc tak, pieniądze są ICH. Gdyby byli tylko para, to bym uważała, że tak, to są jego wypracowane pieniądze i nie ma żadnego obowiązku się z nią dzielić. Ale no niestety, slubik był. Intercyzy nie.
Ja bym na twoim miejscu przestała się składać na żarcie, kupowałabym swoje osobno. Rachunki na pół.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Wiem , że może polecę banałem, ale co z miłością?
No różnice w zarobkach kicha, ale z drugiej strony lipa rezygnować z fantastycznego związku z fajną osobą, tylko dlatego, że mniej się zarabia

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
black_elderflower jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-07, 19:38   #43
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 24 677
Dot.: Mąż sknera?

Uderza że ze składkowych pieniędzy kupujecie tylko jedzenie dla niego a na drugi dzien wracasz do sklepu i od nowa płacisz za to co sama jesz. Czyli głównie ty płacisz za wyżywienie. W ogóle jakiś koszmarek że facet ci decyduje co chcesz sobie kupić do zjedzenia.
Idź na terapię to co opisałaś (w całości) to patologia a ty w niej tkwisz.
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 08:44   #44
Ruwi
Rozeznanie
 
Avatar Ruwi
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 592
Dot.: Mąż sknera?

Kolejna różnica między tym i poprzednim wątkiem jest taka, że tam facet zarabiał jednak większą kwotę. I sam przyznał, że on więcej nie potrzebuje i nie zależy mu na lepszej pracy, bo zarabia wystarczająco. Tutaj autorka zarabia naprawdę niewiele i brakuje jej na podstawowe rzeczy jak jedzenie i badania...
Ruwi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 09:03   #45
pandemonium4
Zadomowienie
 
Avatar pandemonium4
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 124
Dot.: Mąż sknera?

Skoro ktoś chce przyszłość spędzić wspólnie, to co za różnica ile kto zarabia? I tak idzie na wspólną przyszłość, a czy pieniądze są najważniejsze, kto ile dał na co. Pieniądze to rzecz umowna, jeśli oboje są szczęśliwi razem i więcej im nie potrzeba, to co za problem. A jak ktoś nie jest pewien czy przyszłość będzie wspólna i boi się że będzie stratny, to niech nie bierze ślubu albo z intercyzą.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pandemonium4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 09:22   #46
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 22 294
Dot.: Mąż sknera?

Wow. Ja bym dalekiej znajomej dała na tomografię, gdyby potrzebowała, a była krucho z kasą, a co dopiero mężowi...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 10:27   #47
fristi
Rozeznanie
 
Avatar fristi
 
Zarejestrowany: 2017-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 584
Dot.: Mąż sknera?

Mnie przeraziła ta historia. Tak się nie traktuje kochanej osoby i jeśli mąż nie ma ochoty na zmianę zachowań, nie chce rozmawiać to ciężko radzić tu coś innego jak separację a nawet rozwód. I nie chodzio o to żebyś nad uzywala jego pieniędzy, ale jak się z kimś jest to się po prostu pomaga wspiera, sama widzisz, że tego u ciebie nie ma. Przesyłam uściski i życzę dużo siły. Walcz o siebie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
fristi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 11:07   #48
Antoiineette
Rozeznanie
 
Avatar Antoiineette
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 524
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez Limonka2738 Pokaż wiadomość
Wow. Ja bym dalekiej znajomej dała na tomografię, gdyby potrzebowała, a była krucho z kasą, a co dopiero mężowi...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dokładnie.

A tu sytuacja wygląda tak jakby mąż uważał jedzenie czy badanie żony za fanaberie...
I do tego jakaś chora rywalizacja o pieniądze i mówienie, że pewnie mu zazdrościsz. Aha. Myślałam, że w małżeństwie gra się do jednej bramki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
So in America when the sun goes down and I sit on the old broken-down river pier watching the long, long skies over New Jersey (...), I think of Dean Moriarty, I even think of Old Dean Moriarty the father we never found, I think of Dean Moriarty.”
Antoiineette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 14:13   #49
dekko27
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 481
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,
nie jest mi łatwo to pisać, wręcz przeraźliwie się wstydzę, mimo, że piszę do anonimowej społeczności.
Mam ogromny problem w małżeństwie, chciałabym, żeby ktoś mógł ocenić go z boku, bo może przesadzam... A jeżeli nie przesadzam, to co robić, żeby nie oszaleć?
Jesteśmy małżeństwem od półtora roku. Nie mamy dzieci. Oboje pracujemy. Ja zarabiam naprawdę niewiele, bo jest to około 1900 zł na rękę ( szukam lepiej płatnej pracy). Mój mąż zarabia dużo lepiej ode mnie. Kilkukrotnie więcej ode mnie.
Od samego początku związku zauważyłam, że jest oszczędny, ale serio, nigdy w życiu nie posądziłabym go o skąpstwo. Było ok. Potrafił mi robić jakieś drobne prezenty- kwiaty itp. Z okazji urodzin, czy innych świąt, też nigdy nie miałam poczucia, że na mnie oszczędza.
Nawet przy organizacji ślubu nie miałam takiego poczucia, wybieraliśmy rzeczy, które nam po prostu odpowiadały bez liczenia każdej złotówki.
Wszystko na niekorzyść zmieniło się, kiedy mój mąż awansował i zaczął więcej zarabiać. Od tego momentu mam poczucie, że po prostu mu odbiło. Nie oszczędza na sobie, żeby było jasne, minimum raz w miesiącu kupuje sobie jakiegoś drogiego fanta, niedawno również zmienił samochód, za który zapłacił kilkadziesiąt tysięcy.
Żeby była jasność dysproporcja w naszych zarobkach jest ogromna. Ja zarabiam niecałe dwa tysiące miesięcznie, on około 10-12..
Mój mąż każe mi oddawać mu prawie połowę mojej wypłaty na rachunki i życie. Zostaje mi około 900 zł, a za te pieniądze muszę opłacić jeszcze swoje własne zobowiązania finansowe, kupować leki, kosmetyki ( z których on też korzysta), a przede wszystkim jedzenie.
Zakupy, które wspólnie robimy to jakaś porażka. Zastanawianie się z jego strony nad każdą wydaną złotówką powoduje, że odechciewa mi się jeździć z nim na zakupy. Robi mi wyrzuty w sklepie o każdą rzecz, którą wkładam do koszyka.
"Przecież jedna papryka na tydzień Ci wystarczy!" "Po co Ci dwa opakowania, skoro można wziąć jedno?"
To powoduje, że ulegam i praktycznie za każdym razem wychodzimy z pełnym koszem zakupów, w którym jest żarcie dla niego, bo dla mnie nie ma tam praktycznie jedzenia- mamy zupełnie inny jadłospis. Płaci za te zakupy m.in. z pieniędzy, które ode mnie dostał.
A ja? Następnego dnia zapitalam do sklepu i robię własne zakupy, z własnej kasy..
Co miesiąc muszę wyciągać grubą kasę z własnych oszczędności, które niebawem dosięgną dna, bo przecież jak ja mam żyć i funkcjonować?
Nie chodzę nigdzie, nie wychodzę ze znajomymi na piwo, do kina, do teatru, bo mnie nie stać...
Nie chodzę do kosmetyczki, do fryzjera, bo nie mam za co.
Kupno nowych butów, czy spodni muszę planować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, bo jak wypadnie mi jakiś nadprogramowy wydatek, to nie mam po prostu kasy...
Coraz częściej muszę prosić przyjaciółkę o pożyczki, bo mi brakuje pieniędzy. Mój mąż o tym doskonale wie i ma to totalnie w dupie, bo uważa, że źle zarządzam własnym budżetem.
Dochodzi do takich sytuacji, że jadę na obiad do przyjaciółki, bo jestem totalnie spłukana...
On nie chce mi do niczego dołożyć, w niczym mi nie pomaga.
Za miesiąc mam mieć tomografię komputerową, za którą też muszę sama zapłacić, a raczej pożyczyć kasę...
Bo on uważa, że powinnam czekać pół roku na NFZ, a ja potrzebuję teraz...
Żadne argumenty do niego nie trafiają, wręcz wmawia mi, że ja mu zazdroszczę. Nie mam już na to totalnie siły... Czuję, że jest wobec mnie stosowana przemoc.
Jak temu zaradzić?
Przeciez ten człowiek się nad Toba zneca, zaprzeczenie czlowieczenstwa, meskosci.
Czy Ty masz już syndrom sztokholmski?
Facet powinien Cie kochac, szanować i o Ciebie dbac..a nie jakiś skapiec psychopata
Przeciez nie masz nic z tego związku...i tracisz czas , zdrowie i szacunek do siebie

Skoro jej nie kocha i nie szanuje a był na tyle glupi żeby sie hajtnąć to autorko powinnas zrobić wszystko by dostać polowe należnej Ci kwoty, w końcu za znęcanie się należy się zadośćuczynienie
Niestety prawnie kasa jest wspolna i on nie ma prawa Ci nic wydzielać...nagrywaj jak się do Ciebie odzywa , szukaj dowodow na przemoc ekonomiczna...wcale nie jesteś slaba, dasz rade
__________________
piekło i niebo to stan umysłu...

Edytowane przez dekko27
Czas edycji: 2020-03-08 o 14:20
dekko27 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 14:39   #50
MrsLalee
Raczkowanie
 
Avatar MrsLalee
 
Zarejestrowany: 2020-01
Wiadomości: 83
Dot.: Mąż sknera?

Uciekaj od niego. Trzymam kciuki za Ciebie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
MrsLalee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 15:27   #51
Dwight_Schrute
Wtajemniczenie
 
Avatar Dwight_Schrute
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 2 092
Dot.: Mąż sknera?

Troll widoczny z kilometra.
Na dodatek napisane pewnie przez faceta. Zbyt mało emocjonalny ten wpis.
__________________
Don't try to understand Women. Women understand Women, and they hate each other.
Dwight_Schrute jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 15:48   #52
fristi
Rozeznanie
 
Avatar fristi
 
Zarejestrowany: 2017-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 584
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez Dwight_Schrute Pokaż wiadomość
Troll widoczny z kilometra.
Na dodatek napisane pewnie przez faceta. Zbyt mało emocjonalny ten wpis.
To, że ktoś nie pisze emocjonalnie nie musi oznaczać, że jest trollem a historia jest zmyślona.
Nie twierdzę, że na sto procent to prawdziwa sytuacja, ale jakoś tak no wierzę autorce. Poza tym wielokrotnie napisała, że jest załamana tą sytuacją.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
fristi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 15:54   #53
Dwight_Schrute
Wtajemniczenie
 
Avatar Dwight_Schrute
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 2 092
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez fristi Pokaż wiadomość
To, że ktoś nie pisze emocjonalnie nie musi oznaczać, że jest trollem a historia jest zmyślona.
Nie twierdzę, że na sto procent to prawdziwa sytuacja, ale jakoś tak no wierzę autorce. Poza tym wielokrotnie napisała, że jest załamana tą sytuacją.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie liczy się tylko co, ale też jak.
Dla mnie to nie brzmi w ogóle wiarygodnie.
__________________
Don't try to understand Women. Women understand Women, and they hate each other.
Dwight_Schrute jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-08, 16:03   #54
fristi
Rozeznanie
 
Avatar fristi
 
Zarejestrowany: 2017-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 584
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez Dwight_Schrute Pokaż wiadomość
Nie liczy się tylko co, ale też jak.
Dla mnie to nie brzmi w ogóle wiarygodnie.
No rozumiem, masz prawo do swoich odczuć.
Ja uważam, że historia nie jest aż tak niewiarygodna. Ale nigdy się nie dowiemy jak jest naprawdę. W takiej sytuacji wolę napisać jakąś radę, albo wesprzeć, bo zawsze mam z tył głowy, że może jednak historia jest prawdziwa i może mój odzew wspomoże. A jeśli to troll to nikomu nie robi to różnicy. Na pewno nie mnie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
fristi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 11:48   #55
megamag
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 503
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez wiosnaachtoty00 Pokaż wiadomość
Jak temu zaradzić?
Czy ten człowiek ma jakiekolwiek pojęcie o świecie czy urwał się z choinki? Bo o ile nie macie intercyzy, to macie wspólność majątkową i wasze wspólne zarobki dzielą się równo po połowie.
megamag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 12:13   #56
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 8 490
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Czy ten człowiek ma jakiekolwiek pojęcie o świecie czy urwał się z choinki? Bo o ile nie macie intercyzy, to macie wspólność majątkową i wasze wspólne zarobki dzielą się równo po połowie.
Nawet gdyby mieli, to facet nie może jej tak traktować. Ludzie myślą, że intercyza równa się "mogę mieć współmałżonka w d...". To nie jest tak. Jeżeli współmałżonek cierpiałby niedostatek, to intercyza nie chroni tej silniejszej, bardziej zasobnej strony.

Do poczytania: https://www.infor.pl/prawo/malzenstw...b-rodziny.html
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 12:34   #57
Andziullka666
Rozeznanie
 
Avatar Andziullka666
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 742
Dot.: Mąż sknera?

Jakie to smutne że trzeba się w tej sytuacji odwoływać do przepisów prawnych. A gdzie uczucie, troska czy choćby zwykła empatia w stosunku do partnera? Swoją drogą nie mogłabym być z facetem przy którym nie czułabym się bezpieczna pod każdym względem. Choć zarabiam więcej niż mąż ale chodzi o ogólne podejście w razie w.
__________________
01.02.2016 66kg






13.08.2016

Edytowane przez Andziullka666
Czas edycji: 2020-03-09 o 12:36
Andziullka666 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 13:15   #58
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 980
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
Ja bym z nim porozmawiala jako ostatnia szansa
Jak nie zrozumie,nie zmieni postępowania to wnieść o rozwód
Najlepsze że to co odklada pójdzie do podziału na pół po rozwodzie hahaha
Prawdziwy duren
Chyba że "wyparowują" te pieniądze np.na konto w Szwajcarii albo na obce nazwisko.

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 13:22   #59
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 24 445
Dot.: Mąż sknera?

Mąż sknera? Bozzzee chroń mnie przed takim!
Kasiula36 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-09, 13:43   #60
Dwight_Schrute
Wtajemniczenie
 
Avatar Dwight_Schrute
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 2 092
Dot.: Mąż sknera?

Cytat:
Napisane przez Kasiula36 Pokaż wiadomość
Mąż sknera? Bozzzee chroń mnie przed takim!
Już lepszy pijak i złodziej!
__________________
Don't try to understand Women. Women understand Women, and they hate each other.
Dwight_Schrute jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-26 15:09:36


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:11.