Brat - fleja - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-03-19, 19:39   #61
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 489
Dot.: Brat - fleja

Ale naprawdę nie czulyscie potrzeby by pomóc swojej babci/mamie, by same z siebie coś zrobić, jak widzicie, że jest brudno?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 19:46   #62
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez raising_hope Pokaż wiadomość
Ale naprawdę nie czulyscie potrzeby by pomóc swojej babci/mamie, by same z siebie coś zrobić, jak widzicie, że jest brudno?
Nie. Zresztą w moim domu rodzinnym nigdy nie było takiej sytuacji, że widziałam gdzieś brud.
Teraz mieszkam z partnerem o takich samych potrzebach i też się nie rzucam mu pomagać, gdy się za coś sam bierze. Tylko bym go tym wkvvvriła i w drugą stronę tak samo.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 19:50   #63
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 489
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Nie. Zresztą w moim domu rodzinnym nigdy nie było takiej sytuacji, że widziałam gdzieś brud.
Teraz mieszkam z partnerem o takich samych potrzebach i też się nie rzucam mu pomagać, gdy się za coś sam bierze. Tylko bym go tym wkvvvriła i w drugą stronę tak samo.
Ale jakis podzial oboeoazkow mimo to macie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 19:50   #64
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Moi rodzice nigdy niczego ze mną nie ustalali w tej kwestii.
No, skoro grozili Ci, że pokażą rodzinie zdjęcia z Twojego syfu, to domyślam się, że jakoś dawali Ci do zrozumienia, że w ich domu chcą mieć porządek.

Po prostu nie rozumiem - autorce piszesz, że za kogo ona się w ogóle uważa, nie jej dom, to nie ma prawa wymagać, żeby brat nie zostawiał po sobie syfu i nie obciążał babci, która ewidentnie się nie pała do sprzątania po dorosłym syfiarzu, a sama jakoś się nie stosowałaś do wymagań swoich rodziców, mimo że też żyłaś w ich domu podobno na ich zasadach.

I tyle, jak ktoś ma wysoką tolerancję na brud, to w swoim pokoju/domu może sobie wyhodować co chce, ale nie może uprzykrzać innym życia zostawiając po sobie brud gdzie tylko się pojawi. Na tej samej zasadzie jak idziesz do szkolnego/uczelnianego laboratorium to też nie pozostawiasz porozlewanych roztworów i pootwieranych fiolek z solami albo związkami chromu i porozwalanych zlewek, tylko wszystko doprowadzasz do stanu przed Twoim użytkowaniem. Albo jak mieszkasz w akademiku i korzystasz ze wspólnej kuchni na całe piętro to też nie możesz zostawić blatu zapaćkanego ketchupem czy zaschniętego oleju. Albo jak ćwiczysz na siłowni na jakiejś maszynie, to też wkładasz ręcznik pod pupę i po zakończonym ćwiczeniu przecierasz maszynę dostępnym środkiem do dezynfekcji, żeby kolejna osoba nie musiała siadać na krzesełku przepoconym po Tobie.

To tutaj nie rozumiem czemu brat zamiast docenić to, że babcia już i tak odwala całą robotę pt. pranie, sprzątanie, gotowanie, mycie i chociaż chociaż nie doprowadzi kuchni do stanu przed swoim gotowaniem, tak, z tego co wiemy nikt nie wymaga od niego więcej niż znoszenia po sobie brudnych naczyń i przecierania blatu jak coś mu się rozleje. No, tragedia, chłopak musi się podporządkować pod czyjeś wymagania
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 19:57   #65
25ml
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 656
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
I tyle, jak ktoś ma wysoką tolerancję na brud, to w swoim pokoju/domu może sobie wyhodować co chce, ale nie może uprzykrzać innym życia zostawiając po sobie brud gdzie tylko się pojawi. Na tej samej zasadzie jak idziesz do szkolnego/uczelnianego laboratorium to też nie pozostawiasz porozlewanych roztworów i pootwieranych fiolek z solami albo związkami chromu i porozwalanych zlewek, tylko wszystko doprowadzasz do stanu przed Twoim użytkowaniem. Albo jak mieszkasz w akademiku i korzystasz ze wspólnej kuchni na całe piętro to też nie możesz zostawić blatu zapaćkanego ketchupem czy zaschniętego oleju. Albo jak ćwiczysz na siłowni na jakiejś maszynie, to też wkładasz ręcznik pod pupę i po zakończonym ćwiczeniu przecierasz maszynę dostępnym środkiem do dezynfekcji, żeby kolejna osoba nie musiała siadać na krzesełku przepoconym po Tobie.
No takie zasady porządku są w regulaminach i idąc w takie miejsce, akceptujesz regulamin i mogą za nieprzestrzeganie reguł być kary. W domu te zasady są dorozumiane jak widać. Dziecko nie podpisuje kontraktu z rodzicami, tak jak ma to miejsce w lab albo na siłowni
25ml jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:09   #66
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez 25ml Pokaż wiadomość
No takie zasady porządku są w regulaminach i idąc w takie miejsce, akceptujesz regulamin i mogą za nieprzestrzeganie reguł być kary. W domu te zasady są dorozumiane jak widać. Dziecko nie podpisuje kontraktu z rodzicami, tak jak ma to miejsce w lab albo na siłowni
Zasady są dorozumiane? Co to w ogóle znaczy? Przecież już x razy mu każdy mówi, że ma posprzątać, do tego stopnia, że już się odechciało upominać starego konia. Więc to jest jasno określone, nic nie jest dorozumiane jeżeli jasno się mówi czego się oczekuje

Np. idąc na siłownie nie podpisujesz żadnego punktu o tym, że masz egzekwować porządek i po sobie przecierać każdą maszynę, przynajmniej na żadnej, na którą ja chodziłam żadnej wzmianki o tym nie było. Zresztą nie żeby coś, ale z tego co widzę, to może 5% osób przestrzega tych zasad i jeszcze nie widziałam, żeby ktoś poniósł za to karę, więc XD

Zresztą mi chodzi o sam fakt, że jak korzystasz z czegoś nie tylko na własny użytek to normalne jest, że dbasz o porządek, chyba że wszyscy korzystający ustalą, że pasuje im brak porządku. Natomiast tak nie jest w tej sytuacji, więc w ogóle nie rozumiem gdzie tu jest sprzeczność i są głosy, że skoro brat nie chce sprzątać, to czemu ma się dostosowywać do zdania rodziców, którzy go już x razy prosili o posprzątanie.

Edytowane przez kolorowe_jaskolki
Czas edycji: 2020-03-19 o 20:11
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:12   #67
25ml
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 656
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
Zasady są dorozumiane? Co to w ogóle znaczy? Przecież już x razy mu każdy mówi, że ma posprzątać, do tego stopnia, że już się odechciało upominać starego konia. Więc to jest jasno określone, nic nie jest dorozumiane jeżeli jasno się mówi czego się oczekuje

Np. idąc na siłownie nie podpisujesz żadnego punktu o tym, że masz egzekwować porządek i po sobie przecierać każdą maszynę, przynajmniej na żadnej, na którą ja chodziłam żadnej wzmianki o tym nie było. Zresztą nie żeby coś, ale z tego co widzę, to może 5% osób przestrzega tych zasad i jeszcze nie widziałam, żeby ktoś poniósł za to karę, więc XD

Zresztą mi chodzi o sam fakt, że jak korzystasz z czegoś nie tylko na własny użytek to normalne jest, że dbasz o porządek, chyba że wszyscy korzystający ustalą, że pasuje im brak porządku. Natomiast tak nie jest w tej sytuacji, więc w ogóle nie rozumiem gdzie tu jest sprzeczność i są głosy, że skoro brat nie chce sprzątać, to czemu ma się dostosowywać do zdania rodziców, którzy go już x razy prosili o posprzątanie.
przepraszam że w ogóle się odzywam...
25ml jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:19   #68
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez raising_hope Pokaż wiadomość
Ale jakis podzial oboeoazkow mimo to macie
Ale co to ma do rzeczy?
Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
No, skoro grozili Ci, że pokażą rodzinie zdjęcia z Twojego syfu, to domyślam się, że jakoś dawali Ci do zrozumienia, że w ich domu chcą mieć porządek.
Tak, grożąc mi, że pokażą zdjęcia rodzinie. Nie działało.

Cytat:
Po prostu nie rozumiem - autorce piszesz, że za kogo ona się w ogóle uważa, nie jej dom, to nie ma prawa wymagać, żeby brat nie zostawiał po sobie syfu i nie obciążał babci, która ewidentnie się nie pała do sprzątania po dorosłym syfiarzu, a sama jakoś się nie stosowałaś do wymagań swoich rodziców, mimo że też żyłaś w ich domu podobno na ich zasadach.
Dlaczego zakładasz, że były jakieś zasady? Nikt tam nie ustalał ze mną zasad. A gdyby próbowali, to bym się nie zgodziła. Z domu mnie i tak nie mogli wyrzucić
Cytat:
I tyle, jak ktoś ma wysoką tolerancję na brud, to w swoim pokoju/domu może sobie wyhodować co chce, ale nie może uprzykrzać innym życia zostawiając po sobie brud gdzie tylko się pojawi. Na tej samej zasadzie jak idziesz do szkolnego/uczelnianego laboratorium to też nie pozostawiasz porozlewanych roztworów i pootwieranych fiolek z solami albo związkami chromu i porozwalanych zlewek, tylko wszystko doprowadzasz do stanu przed Twoim użytkowaniem. Albo jak mieszkasz w akademiku i korzystasz ze wspólnej kuchni na całe piętro to też nie możesz zostawić blatu zapaćkanego ketchupem czy zaschniętego oleju. Albo jak ćwiczysz na siłowni na jakiejś maszynie, to też wkładasz ręcznik pod pupę i po zakończonym ćwiczeniu przecierasz maszynę dostępnym środkiem do dezynfekcji, żeby kolejna osoba nie musiała siadać na krzesełku przepoconym po Tobie.
Ja tak tylko przypomnę, że nigdzie nie pisałam jaki bałagan czy brud zostawiam.
A jeśli idzie o porównanie do laboratorium, to jest wyjątkowo nietrafione, bo to nie są te same zasady. W miejscach tego typu zwykle jest regulamin, na który się godzisz jeśli chcesz korzystać. W domu niekoniecznie.
Cytat:
To tutaj nie rozumiem czemu brat zamiast docenić to, że babcia już i tak odwala całą robotę pt. pranie, sprzątanie, gotowanie, mycie i chociaż chociaż nie doprowadzi kuchni do stanu przed swoim gotowaniem, tak, z tego co wiemy nikt nie wymaga od niego więcej niż znoszenia po sobie brudnych naczyń i przecierania blatu jak coś mu się rozleje. No, tragedia, chłopak musi się podporządkować pod czyjeś wymagania
Nie docenia, bo mu nie zależy na tym, żeby było posprzątane. Proste. Pewnie dla niego taki stan nadawałby się jeszcze do użytku.

---------- Dopisano o 21:19 ---------- Poprzedni post napisano o 21:14 ----------

Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
Zasady są dorozumiane? Co to w ogóle znaczy? Przecież już x razy mu każdy mówi, że ma posprzątać, do tego stopnia, że już się odechciało upominać starego konia. Więc to jest jasno określone, nic nie jest dorozumiane jeżeli jasno się mówi czego się oczekuje
Nie wystarczy mówić czego się oczekuje, żeby druga strona stała się zobowiązana.
Cytat:
Np. idąc na siłownie nie podpisujesz żadnego punktu o tym, że masz egzekwować porządek i po sobie przecierać każdą maszynę, przynajmniej na żadnej, na którą ja chodziłam żadnej wzmianki o tym nie było. Zresztą nie żeby coś, ale z tego co widzę, to może 5% osób przestrzega tych zasad i jeszcze nie widziałam, żeby ktoś poniósł za to karę, więc XD
Więc co?
Cytat:
Zresztą mi chodzi o sam fakt, że jak korzystasz z czegoś nie tylko na własny użytek to normalne jest, że dbasz o porządek, chyba że wszyscy korzystający ustalą, że pasuje im brak porządku. Natomiast tak nie jest w tej sytuacji, więc w ogóle nie rozumiem gdzie tu jest sprzeczność i są głosy, że skoro brat nie chce sprzątać, to czemu ma się dostosowywać do zdania rodziców, którzy go już x razy prosili o posprzątanie.
A skąd pomysł, że rodzice z bratem ustalili jakieś zasady? Jak widać nie ustalili, skoro za "nieprzestrzeganie" nie grozi żadna kara.
I tak, normalne jest, że dbasz o porządek we własnym zakresie, ale nie ma żadnego obiektywnego wyznacznika tego jaki ma być ten zakres.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:20   #69
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 22 191
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez raising_hope Pokaż wiadomość
Ale naprawdę nie czulyscie potrzeby by pomóc swojej babci/mamie, by same z siebie coś zrobić, jak widzicie, że jest brudno?

Ale nigdy nie było.
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:22   #70
wiekanka
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 258
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Ale co to ma do rzeczy?
Tak, grożąc mi, że pokażą zdjęcia rodzinie. Nie działało.

Dlaczego zakładasz, że były jakieś zasady? Nikt tam nie ustalał ze mną zasad. A gdyby próbowali, to bym się nie zgodziła. Z domu mnie i tak nie mogli wyrzucić
Ja tak tylko przypomnę, że nigdzie nie pisałam jaki bałagan czy brud zostawiam.
A jeśli idzie o porównanie do laboratorium, to jest wyjątkowo nietrafione, bo to nie są te same zasady. W miejscach tego typu zwykle jest regulamin, na który się godzisz jeśli chcesz korzystać. W domu niekoniecznie.
Nie docenia, bo mu nie zależy na tym, żeby było posprzątane. Proste. Pewnie dla niego taki stan nadawałby się jeszcze do użytku.

---------- Dopisano o 21:19 ---------- Poprzedni post napisano o 21:14 ----------

Nie wystarczy mówić czego się oczekuje, żeby druga strona stała się zobowiązana.
Więc co?
A skąd pomysł, że rodzice z bratem ustalili jakieś zasady? Jak widać nie ustalili, skoro za "nieprzestrzeganie" nie grozi żadna kara.
I tak, normalne jest, że dbasz o porządek we własnym zakresie, ale nie ma żadnego obiektywnego wyznacznika tego jaki ma być ten zakres.
Na pweno nie, skoro fleja bierze kolejną czystą deskę albo szklankę.
wiekanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:27   #71
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez wiekanka Pokaż wiadomość
Na pweno nie, skoro fleja bierze kolejną czystą deskę albo szklankę.
Nie. Dla niego potrzeba sprzątania może wystąpić dopiero wtedy, gdy już nie ma żadnej czystej. I wolno mu tak, przykro mi.
Sama też tak robię.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:30   #72
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Tak, grożąc mi, że pokażą zdjęcia rodzinie. Nie działało.
No, ale ja nie mówię, że to był super sposób, sama bym pewnie wybuchnęła śmiechem gdyby oczernienie mnie przed ciotką, którą widziałam 2 razy w życiu miało coś poradzić, po prostu dali Ci do zrozumienia, że nie odpowiada im to w jakim stanie pozostawiasz po sobie dom.

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Dlaczego zakładasz, że były jakieś zasady? Nikt tam nie ustalał ze mną zasad. A gdyby próbowali, to bym się nie zgodziła. Z domu mnie i tak nie mogli wyrzucić
Ja tak tylko przypomnę, że nigdzie nie pisałam jaki bałagan czy brud zostawiam.
No, nikt może przy świecach nie kazał Ci nic podpisywać, ale z tego co piszesz to rodzice Ci zakomunikowali w jakiś tam sposób, że masz posprzątać.

Ja dalej tylko mówię jedno: sama piszesz, że nie zgodziłabyś się, żeby rodzice, u których mieszkałaś Ci dyktowali zasady dot. porządku w domu, a tutaj krytykujesz dziewczynę i jej piszesz, że to rodzice ustalają zasady, a nie ona. Więc ja już nie wiem jaki Ty masz stosunek do tego kto ustala zasady dot. porządku i czy ktokolwiek ma obowiązek ich przestrzegać.

Czy rodzice są bezradni i nie mają obowiązku niczego egzekwować od swojego dziecka? Jeżeli mówisz, ze Ty nie zgodziłabyś się na narzucenie Tobie zasad sprzątania, to co w takiej sytuacji mają zrobić rodzice?

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
A jeśli idzie o porównanie do laboratorium, to jest wyjątkowo nietrafione, bo to nie są te same zasady. W miejscach tego typu zwykle jest regulamin, na który się godzisz jeśli chcesz korzystać. W domu niekoniecznie.
Nie docenia, bo mu nie zależy na tym, żeby było posprzątane. Proste. Pewnie dla niego taki stan nadawałby się jeszcze do użytku.
No to skoro to porównanie Tobie nie odpowiada, to wybierz to z siłownią albo z akademikiem, które też podałam

I pewnie nigdy w życiu sam nie zrobiłby prania, nie wymył naczyń ani nie odkurzył podłogi? No, jasne, to co robi babcia w ogóle mu się nie przydaje.

Chodzi o to, że on nie mieszka sam, innym domownikom przeszkadza to co po sobie pozostawia. Według Ciebie w jakich okolicznościach chłopak musiałby po sobie w końcu posprzątać? Skoro argumentem nie jest to, że mieszka u rodziców, którzy tego wymagają i nie mają obowiązku go już dłużej utrzymywać? Serio, powiedz mi kiedy chłopak musiałby się dostosować do tego czego wymaga od niego rodzina? Bo jak na razie to Ty każesz rodzinie się dostosować do osoby, która syfi, bo...? Czemu ona miałaby się dostosowywać do kogokolwiek?
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:35   #73
raising_hope
Zakorzenienie
 
Avatar raising_hope
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 489
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Ale co to ma do rzeczy?
Tak, grożąc mi, że pokażą zdjęcia rodzinie. Nie działało.

Dlaczego zakładasz, że były jakieś zasady? Nikt tam nie ustalał ze mną zasad. A gdyby próbowali, to bym się nie zgodziła. Z domu mnie i tak nie mogli wyrzucić
Ja tak tylko przypomnę, że nigdzie nie pisałam jaki bałagan czy brud zostawiam.
A jeśli idzie o porównanie do laboratorium, to jest wyjątkowo nietrafione, bo to nie są te same zasady. W miejscach tego typu zwykle jest regulamin, na który się godzisz jeśli chcesz korzystać. W domu niekoniecznie.
Nie docenia, bo mu nie zależy na tym, żeby było posprzątane. Proste. Pewnie dla niego taki stan nadawałby się jeszcze do użytku.

---------- Dopisano o 21:19 ---------- Poprzedni post napisano o 21:14 ----------

Nie wystarczy mówić czego się oczekuje, żeby druga strona stała się zobowiązana.
Więc co?
A skąd pomysł, że rodzice z bratem ustalili jakieś zasady? Jak widać nie ustalili, skoro za "nieprzestrzeganie" nie grozi żadna kara.
I tak, normalne jest, że dbasz o porządek we własnym zakresie, ale nie ma żadnego obiektywnego wyznacznika tego jaki ma być ten zakres.
No to, że teraz jakoś czujesz potrzebę sprzątania? Skąd ta nagle zmiana? Chyba że teraz też tylko partner sprząta

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Każda chwila to szansa aby wszystko zmienić"
raising_hope jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:41   #74
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Nie wystarczy mówić czego się oczekuje, żeby druga strona stała się zobowiązana.
To co jeszcze trzeba robić? Myślałam, ze brat jest dorosłym człowiekiem, który respektuje prośby swoich rodziców, którzy go utrzymują, a nie pieskiem, któremu trzeba zagrozić, żeby po sobie łaskawie umył szklankę, bo inaczej się nie liczy

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Więc co?
Więc to, że normalnym jest, że korzystając ze wspólnych dóbr należy doprowadzić urządzenie do stanu przed użytkowaniem, nawet jeżeli nikt Ci nie każe zapłacić pieniędzy jeżeli zostawisz po sobie syf. Pytanie: chodzisz na siłownię? Korzystasz ze sprzętu: maszyn, ławeczek, gryfu? I też nie przeszkadza Ci, że po Tobie ktoś położy się na przepoconej ławeczce albo będzie miał coś regulować na bieżni zalanej potem czy po prostu na takiej, której ktoś dotykał? I dlatego nie czujesz potrzeby posprzątać? Bo Tobie nie przeszkadza, że ktoś po Tobie będzie miał super przyjemne doświadczenie? A jeżeli sprzątasz, to dlaczego brat nie powinien robić tego samego w domu rodzinnym?

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
I tak, normalne jest, że dbasz o porządek we własnym zakresie, ale nie ma żadnego obiektywnego wyznacznika tego jaki ma być ten zakres.
To w jakim zakresie jest ten porządek brata? Bo wyłania się tutaj obraz człowieka, który nie robi kompletnie nic poza korzystaniem z naczyń wymytych przez babcię. Autorka przestała się udzielać, ale może niech napisze co brat robi? Czy ten zakres zawiera się w przedziale [0]?
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 20:46   #75
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
No, ale ja nie mówię, że to był super sposób, sama bym pewnie wybuchnęła śmiechem gdyby oczernienie mnie przed ciotką, którą widziałam 2 razy w życiu miało coś poradzić, po prostu dali Ci do zrozumienia, że nie odpowiada im to w jakim stanie pozostawiasz po sobie dom.

No, nikt może przy świecach nie kazał Ci nic podpisywać, ale z tego co piszesz to rodzice Ci zakomunikowali w jakiś tam sposób, że masz posprzątać.
A ja dałam do zrozumienia, że mi opowiada stan w jakim pozostawiam po sobie dom. Co poradzić, patowa sytuacja
Cytat:
Ja dalej tylko mówię jedno: sama piszesz, że nie zgodziłabyś się, żeby rodzice, u których mieszkałaś Ci dyktowali zasady dot. porządku w domu, a tutaj krytykujesz dziewczynę i jej piszesz, że to rodzice ustalają zasady, a nie ona. Więc ja już nie wiem jaki Ty masz stosunek do tego kto ustala zasady dot. porządku i czy ktokolwiek ma obowiązek ich przestrzegać.
Masz już dokładnie wszystko opisane. Przypomnę na wszelki wypadek zasadniczą różnicę w sytuacjach: autorka tam nie mieszka. A to, że rodzice jako jedyni mają prawo ustalić tam zasady, to fakt. Ustalić albo ignorować obecny stan rzeczy.
Cytat:
Czy rodzice są bezradni i nie mają obowiązku niczego egzekwować od swojego dziecka?
Obowiązku raczej nie mają. Nie wiem, nie sprawdzałam.
Cytat:
Jeżeli mówisz, ze Ty nie zgodziłabyś się na narzucenie Tobie zasad sprzątania, to co w takiej sytuacji mają zrobić rodzice?
To już ich problem.
Cytat:
No to skoro to porównanie Tobie nie odpowiada, to wybierz to z siłownią albo z akademikiem, które też podałam
Akademiki też mają regulaminy z tego co pamiętam. Mieszkałam w kilku. Natomiast w przykładzie z siłownią nie wiem o co ci chodzi.
Cytat:
I pewnie nigdy w życiu sam nie zrobiłby prania, nie wymył naczyń ani nie odkurzył podłogi? No, jasne, to co robi babcia w ogóle mu się nie przydaje.
Pewnie by w końcu zrobił. Może nawet bez problemu. No nie wiem, ja nie doceniam jeśli mi ktoś zrobi pranie, bo to dla mnie zerowy wysiłek.
Cytat:
Chodzi o to, że on nie mieszka sam, innym domownikom przeszkadza to co po sobie pozostawia. Według Ciebie w jakich okolicznościach chłopak musiałby po sobie w końcu posprzątać?
Musiał? W takich, w jakich sąsiedzi mogliby zadzwonić po sanepid.
Cytat:
Skoro argumentem nie jest to, że mieszka u rodziców, którzy tego wymagają i nie mają obowiązku go już dłużej utrzymywać? Serio, powiedz mi kiedy chłopak musiałby się dostosować do tego czego wymaga od niego rodzina?
A od kiedy tutaj jest taki argument? Nie ma nic o tym, że rodzice czegoś wymagają. Przecież z praktyki widać, że nie. Przeszli nad tym do porządku dziennego i sobie żyją. Nie wiem kiedy jest moment, że musiałby się dostosować do wymagań rodziny, bo nie znam jego granic. Może gdyby go chcieli wyrzucić z domu? To już jego trzeba zapytać.
Cytat:
Bo jak na razie to Ty każesz rodzinie się dostosować do osoby, która syfi, bo...? Czemu ona miałaby się dostosowywać do kogokolwiek?
Ja coś komuś każę? Opamiętaj się, to jest forum internetowe. A czemu rodzina miałaby się dostosować? Pytaj rodzinę, która się dostosowała. To ich wybór.

Edytowane przez Lisbeth
Czas edycji: 2020-03-19 o 20:55
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-19, 21:57   #76
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
1. A ja dałam do zrozumienia, że mi opowiada stan w jakim pozostawiam po sobie dom. Co poradzić, patowa sytuacja

2. Masz już dokładnie wszystko opisane. Przypomnę na wszelki wypadek zasadniczą różnicę w sytuacjach: autorka tam nie mieszka. A to, że rodzice jako jedyni mają prawo ustalić tam zasady, to fakt. Ustalić albo ignorować obecny stan rzeczy.

3. Obowiązku raczej nie mają. Nie wiem, nie sprawdzałam.

4. To już ich problem.

5. Akademiki też mają regulaminy z tego co pamiętam. Mieszkałam w kilku. Natomiast w przykładzie z siłownią nie wiem o co ci chodzi.

6. Pewnie by w końcu zrobił. Może nawet bez problemu. No nie wiem, ja nie doceniam jeśli mi ktoś zrobi pranie, bo to dla mnie zerowy wysiłek.

7. Musiał? W takich, w jakich sąsiedzi mogliby zadzwonić po sanepid.

8. A od kiedy tutaj jest taki argument? Nie ma nic o tym, że rodzice czegoś wymagają. Przecież z praktyki widać, że nie. Przeszli nad tym do porządku dziennego i sobie żyją. Nie wiem kiedy jest moment, że musiałby się dostosować do wymagań rodziny, bo nie znam jego granic. Może gdyby go chcieli wyrzucić z domu? To już jego trzeba zapytać.

9. Ja coś komuś każę? Opamiętaj się, to jest forum internetowe. A czemu rodzina miałaby się dostosować? Pytaj rodzinę, która się dostosowała. To ich wybór.
1. No, tylko że to oni Ciebie utrzymywali i jak sama wcześniej pisałaś to rodzice ustalają zasady i dziecko ma się dostosować. A teraz piszesz, że Tobie to nie odpowiadało, więc byś się nie dostosowała. Więc ja już nie wiem czy wg Ciebie te zasady ustala rodzic czy dziecko, które mówi, że nie będzie sprzątać, bo jemu odpowiada taki stan porządku jaki samo utrzymuje

2. No i przecież autorka ciągle pisze, że rodzice już go milion razy upominali do tego stopnia, że już nie mają siły. Więc to nie jest autorka vs. cała rodzina, tylko cała rodzina vs. brat. I dziewczyna pyta jak rodziców zmobilizować, żeby egzekwowali swoje prośby, a nie stara się wprowadzić nowy porządek i każdemu dyktować jak ma żyć

3. No, ja po prostu próbuję się dowiedzieć co Twoim zdaniem mają zrobić tutaj rodzice. Skoro dziecko ich nie słucha i Twoim zdaniem brat nie ma obowiązku się dostosować do ich zasad, mimo że go utrzymują i u nich mieszka. W jakiej sytuacji Twoim zdaniem brat powinien zacząć sprzątać? Czy w każdej rodzina ma się do niego dostosować? Co podziałałoby na Ciebie gdybyś w tej sytuacji była bratem? Nie uważasz, że jego zachowanie nie jest ok, bo wykorzystuje babcię i autorkę, wiedząc, że po nim i tak posprzątają, bo nie zniosą życia w syfie?

4. Aha, czyli w takich kategoriach autorka ma traktować tę sytuację

5. Ja też mieszkałam przez rok w akademiku i nie było żadnej kary za robienie syfu, tylko za jakieś usterki typu pęknięta płyta indukcyjna. A jednak ani razu nie doświadczyłam syfiarza, który pozostawiłby po sobie wystawę misek, talerzy i pejzażu z tłustego sosu na blacie

W przykładzie z siłownią - wszystko masz napisane. Po prostu zapytałam jaki Ty masz stosunek do sprzątania po sobie, np. przecierania sprzętu jeżeli chodzisz. A jeżeli nie byłaś nigdy na siłce to czy wycierałabyś po sobie czy też nie widziałabyś potrzeby, bo Ci to nie przeszkadza, że ktoś będzie się kładł na Twoim pocie, bo to nie Twój przedział sprzątania?

6. Skoro to dla Ciebie zerowy wysiłek i dla brata pewnie też, to czemu wszystko zrzuca na głowę babci? I dlaczego sam sobie nie wymyje naczyń jeżeli będzie ich potrzebował, tylko korzysta z tych wymytych przez babcię? Tu nie ma żadnej filozofii, chłopak korzysta z tego, że babcia nie lubi syfu i koniec końców posprząta, choćby miała nawet żylaki, bo nie będzie mieszkała przez miesiąc w syfie, żeby 21-letni wnuczek zrozumiał.

7. Aha, czyli w każdej innej sytuacji uważasz, że to reszta ma się dostosować do poziomu porządku chłopaka, a nie odwrotnie, bo tak? Czy jaki jest powód? Bo nie słucha? Więc to problem rodziców i autorki, a chłopak jest w 100% ok wykorzystując sprzęt wymyty przez nich?

8. Przecież jasno autorka pisze, że prosili i dalej ich wkurza ten nieporządek kiedy babci np. nie ma. Więc wszyscy łącznie z bratem od czasów co najmniej LO wiedzą, że rodzice chcą porządku od syna, ciągle matka skarży się autorce przez telefon. Czyli jedynie groźba wyrzucenia syna z domu ma w tej sytuacji pomóc?

9. Ja się tylko opieram na tym, co Ty piszesz, co wg Ciebie jest słuszne. Piszesz najpierw, że autorka nie powinna się wpieprzać w to, bo nie jej dom i rodzice ustalają, a potem, że brat nie ma obowiązku się dostosowywać do próśb rodziców. Więc mnie zastanawia co Ty zrobiłabyś na miejscu autorki, bo wyłania się tutaj obraz jakby nikt nic nie mógł zrobić skoro brat nie czuje potrzeby sprzątania, no chyba że mu czymś zagrozić jak rozumiem

Edytowane przez kolorowe_jaskolki
Czas edycji: 2020-03-19 o 22:00
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-20, 09:46   #77
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Forum miało jakieś problemy i już chyba trzeci raz próbuję wysłać odpowiedzi
Cytat:
Napisane przez raising_hope Pokaż wiadomość
No to, że teraz jakoś czujesz potrzebę sprzątania? Skąd ta nagle zmiana? Chyba że teraz też tylko partner sprząta
Czuję potrzebę sprzątania, gdy jest dla mnie brudno. Czyli w innym momencie niż moi rodzice. Nie było żadnej nagłej zmiany ani w ogóle zmiany. Mój partner ma takie same potrzeby sprzątniowe jak ja. W przeciwnym razem nie mieszkalibyśmy razem.
Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
1. No, tylko że to oni Ciebie utrzymywali i jak sama wcześniej pisałaś to rodzice ustalają zasady i dziecko ma się dostosować. A teraz piszesz, że Tobie to nie odpowiadało, więc byś się nie dostosowała. Więc ja już nie wiem czy wg Ciebie te zasady ustala rodzic czy dziecko, które mówi, że nie będzie sprzątać, bo jemu odpowiada taki stan porządku jaki samo utrzymuje
Nie rozumiem czego jeszcze nie rozumiesz. Pisałam już o tym kilka razy.
Cytat:
2. No i przecież autorka ciągle pisze, że rodzice już go milion razy upominali do tego stopnia, że już nie mają siły. Więc to nie jest autorka vs. cała rodzina, tylko cała rodzina vs. brat. I dziewczyna pyta jak rodziców zmobilizować, żeby egzekwowali swoje prośby, a nie stara się wprowadzić nowy porządek i każdemu dyktować jak ma żyć
Czyli stara się wprowadzić nowy porządek i dyktować innym jak mają żyć. Nie ma znaczenia kto vs kto występuje w dramacie i jaki jest stosunek ilościowy. Clue jest takie, że rodzice postanowili nic nie robić z zaistniałą sytuacją i z nią żyć.

Cytat:
3. No, ja po prostu próbuję się dowiedzieć co Twoim zdaniem mają zrobić tutaj rodzice. Skoro dziecko ich nie słucha i Twoim zdaniem brat nie ma obowiązku się dostosować do ich zasad, mimo że go utrzymują i u nich mieszka. W jakiej sytuacji Twoim zdaniem brat powinien zacząć sprzątać? Czy w każdej rodzina ma się do niego dostosować? Co podziałałoby na Ciebie gdybyś w tej sytuacji była bratem? Nie uważasz, że jego zachowanie nie jest ok, bo wykorzystuje babcię i autorkę, wiedząc, że po nim i tak posprzątają, bo nie zniosą życia w syfie?
Nie wiem co mają zrobić. Nie znam ich perspektywy i to nie oni założyli wątek o swoim problemie. Może dla nich to nawet nie jest problem.
Nie powiem ci też w jakieś sytuacji brat powinien zacząć sprzątać, bo nie znam jego granic i priorytetów. Ja na jego miejscu nie wiem co bym zrobiła, bo nie wiem jak konkretnie wygląda 'jego miejsce'. Moje reakcje zależą od wielu czynników, a tutaj jest dla mnie szczątkowy opis.
I nie, nie uważam, że brat cokolwiek tutaj wykorzystuje. Bardziej obstawiam, że robią rzeczy, które na nim nie robią wrażenia, bo ich nie potrzebuje i nigdy o nie nie prosił.
Cytat:
4. Aha, czyli w takich kategoriach autorka ma traktować tę sytuację
Ma traktować w kategoriach takich w jakich chce.

Cytat:
5. Ja też mieszkałam przez rok w akademiku i nie było żadnej kary za robienie syfu, tylko za jakieś usterki typu pęknięta płyta indukcyjna. A jednak ani razu nie doświadczyłam syfiarza, który pozostawiłby po sobie wystawę misek, talerzy i pejzażu z tłustego sosu na blacie
Aha, ok. Co z tego?

Cytat:
W przykładzie z siłownią - wszystko masz napisane. Po prostu zapytałam jaki Ty masz stosunek do sprzątania po sobie, np. przecierania sprzętu jeżeli chodzisz. A jeżeli nie byłaś nigdy na siłce to czy wycierałabyś po sobie czy też nie widziałabyś potrzeby, bo Ci to nie przeszkadza, że ktoś będzie się kładł na Twoim pocie, bo to nie Twój przedział sprzątania?
Nie chodzę na siłownie, ale o ile dobrze rozumiem przykład, ty uważasz, że to jest dobro wspólne. Ale nie jest. To dobro wypożyczane za opłatą i na określonych zasadach.
Gdybym miała chodzić, to sprzątałabym w zakresie określonym w regulaminie + te rzeczy i pozostawione przeze mnie ślady, które mi osobiście przeszkadzają.

Cytat:
6. Skoro to dla Ciebie zerowy wysiłek i dla brata pewnie też, to czemu wszystko zrzuca na głowę babci? I dlaczego sam sobie nie wymyje naczyń jeżeli będzie ich potrzebował, tylko korzysta z tych wymytych przez babcię? Tu nie ma żadnej filozofii, chłopak korzysta z tego, że babcia nie lubi syfu i koniec końców posprząta, choćby miała nawet żylaki, bo nie będzie mieszkała przez miesiąc w syfie, żeby 21-letni wnuczek zrozumiał.
Nie zrzuca. Babcia sama to na siebie bierze i to jej wybór. O nie myje naczyń, bo widocznie nie potrzebuje. Czego nie rozumiesz? Z jakich innych naczyń ma korzystać, skoro babcia je myje? Bierze jakie są i tyle. Też tak robię i myję dopiero jak mam potrzebę. Nie jak ktoś inny ma. Prawdopodobnie cała rodzinka nigdy nie dopuściła do sytuacji, w której brat autorki miałby okazję poczuć potrzebę posprzątania i w ogóle się zorientować kiedy ona dla niego nadchodzi.
Cytat:
7. Aha, czyli w każdej innej sytuacji uważasz, że to reszta ma się dostosować do poziomu porządku chłopaka, a nie odwrotnie, bo tak? Czy jaki jest powód? Bo nie słucha? Więc to problem rodziców i autorki, a chłopak jest w 100% ok wykorzystując sprzęt wymyty przez nich?

8. Przecież jasno autorka pisze, że prosili i dalej ich wkurza ten nieporządek kiedy babci np. nie ma. Więc wszyscy łącznie z bratem od czasów co najmniej LO wiedzą, że rodzice chcą porządku od syna, ciągle matka skarży się autorce przez telefon. Czyli jedynie groźba wyrzucenia syna z domu ma w tej sytuacji pomóc?
Ale jakie ma się dostosować? Rodzina ma zrobić co chce, to ich dom. Wybrali opcję, że to oni po nim sprzątają i pozwalają mu tam mieszkać. No ich sprawa.
Nie wiem jaka groźba pomoże, bo nie siedzę w głowie tego faceta. Rodzina może sobie sama wymyślać sposoby jeśli chce. Można domniemywać, że wpojenie synowi ich standardów czystości wcale nie jest ich dla nich takie ważne i mają do tego prawo.
Cytat:
9. Ja się tylko opieram na tym, co Ty piszesz, co wg Ciebie jest słuszne. Piszesz najpierw, że autorka nie powinna się wpieprzać w to, bo nie jej dom i rodzice ustalają, a potem, że brat nie ma obowiązku się dostosowywać do próśb rodziców. Więc mnie zastanawia co Ty zrobiłabyś na miejscu autorki, bo wyłania się tutaj obraz jakby nikt nic nie mógł zrobić skoro brat nie czuje potrzeby sprzątania, no chyba że mu czymś zagrozić jak rozumiem
Piszesz tak, jakby coś się tutaj wykluczało. Sorry, takie są fakty. Autorka nie powinna się wpieprzać, bo to nie jej dom, a brat serio nie ma obowiązku się dostosowywać. Może np. się wyprowadzić albo zamawiać ekipę sprzątającą o ile takie zasady ustanowią rodzice, by mógł tam mieszkać. Ale jak widać niczego nie zamierzają ustalać ani egzekwować, więc powiedz mi jaką niby motywację ma mieć ten człowiek, by cokolwiek zmienić w swoim zachowaniu? Po prostu nie ma powodu.
A co ja bym zrobiła na miejscu autorki? Wydaje mi się, że już pisałam: nie przyjeżdżałabym do miejsca, w którym mi się nie podoba.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-20, 10:12   #78
kolorowe_jaskolki
Rozeznanie
 
Avatar kolorowe_jaskolki
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 788
Dot.: Brat - fleja

Wiesz co, Lisbeth, dość mam już podejmowania prób dyskusji z Tobą, ja zadaję konkretne pytanie 'co zrobiłabyś Ty na miejscu brata', 'co musiałoby się stać, żeby brat po sobie w końcu posprzątał' albo 'czy starłabyś po sobie ławeczkę na siłowni i za każdym razem otrzymuję wymijające, ogólnikowe odpowiedzi w stylu 'nie jestem jej bratem, nie wiem jakie ma granice nie znam całej sytuacji' albo 'posprzątałabym po sobie na tyle na ile uważam, że czuję potrzebę' albo kompletnie olewasz to do czego się odnoszę hasłem 'aha, ok, co z tego', które bezpośrednio odpowiada na Twoje pytanie. Do niczego ta dyskusja nie prowadzi, więc ją kończę, liczę, że autorka się jeszcze odezwie, to chętnie napiszę do czegoś innego niż ściana
kolorowe_jaskolki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-20, 10:23   #79
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez kolorowe_jaskolki Pokaż wiadomość
Wiesz co, Lisbeth, dość mam już podejmowania prób dyskusji z Tobą, ja zadaję konkretne pytanie 'co zrobiłabyś Ty na miejscu brata', 'co musiałoby się stać, żeby brat po sobie w końcu posprzątał' albo 'czy starłabyś po sobie ławeczkę na siłowni i za każdym razem otrzymuję wymijające, ogólnikowe odpowiedzi w stylu 'nie jestem jej bratem, nie wiem jakie ma granice nie znam całej sytuacji' albo 'posprzątałabym po sobie na tyle na ile uważam, że czuję potrzebę' albo kompletnie olewasz to do czego się odnoszę hasłem 'aha, ok, co z tego', które bezpośrednio odpowiada na Twoje pytanie. Do niczego ta dyskusja nie prowadzi, więc ją kończę, liczę, że autorka się jeszcze odezwie, to chętnie napiszę do czegoś innego niż ściana
To raczej ty zadajesz ogólnikowe pytania. Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz. Serio nie wiem jaka jest dokładnie sytuacja brata, więc nie potrafię opowiedzieć co bym zrobiła na jego miejscu. On tutaj nigdzie swojej perspektywy nie przedstawił. Pytanie co musiałoby się stać, żeby brat posprzątał, to pytanie do niego, a nie do mnie. No skąd niby ja mam to wiedzieć, zastanów się zanim zapytasz
A odpowiedź na temat siłowni dostałaś maksymalnie precyzyjną w stosunku do pytania, które zadałaś. W celu bardziej szczegółowej musiałabyś chyba pokazać zdjęcia z przykładami.
Twoja opowieść o akademiku nie wiem co miała wnieść do dyskusji, więc daję ci okazję do wyjaśnienia. Nie chcesz to nie korzystaj.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-20, 21:14   #80
kkaassiiaa1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 109
Dot.: Brat - fleja

Lisabeth i Limonka jestescie obrzydliwe. Tacy bałaganiarze to najgorszy typ człowieka. Współczuje bardzo waszym współlokatorom, chyba ze sa tacy jak Wy - fleje i brudasy to wtedy moze sie dogadacie. Mi ciężko byłoby psychicznie wytrzymać z takimi osobami. Jeśli macie własny dom to róbcie sobie co chcecie, ale uprzykrzanie życia okropnym bałaganiarstwem innym to już samolubstwo. Szkoda, że nie wyrzucili was z domu Mało kto lubi żyć w smrodzie i syfie.

A co do Twojego brata autorko, to współczuje strasznie. Rozumiem sytuacje, ja tez nie chciałabym zyc w takim brudzie, szczególnie ze to Twojemu bratu nie przeszkadza i nie zmusisz go do sprzątania. Rodzice tez zawalili, ze od poczatku nie wymagali od niego sprzątania... Trudna sytuacja, bardzo szkoda mi Twojej babci. Niestey jak ktos jest juz jest obrzydliwym fleją i brudasem, to cięzko póżniej zmienić ten nawyk.
Ja też nigdy nie lubie sprzątać po kimś. Też miałam w rodzinie takiego brudasa, masakra... najgorsze jest to, ze im nie przemówisz do rozsądku. Najlepiej byłoby wynoszenie tego całego syfu z kuchni do jego pokoju. Tylko potem już nie będziecie mieć naczyń czystych.
kkaassiiaa1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-20, 22:49   #81
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 22 191
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez kkaassiiaa1 Pokaż wiadomość
Lisabeth i Limonka jestescie obrzydliwe. Tacy bałaganiarze to najgorszy typ człowieka. Współczuje bardzo waszym współlokatorom, chyba ze sa tacy jak Wy - fleje i brudasy to wtedy moze sie dogadacie. Mi ciężko byłoby psychicznie wytrzymać z takimi osobami. Jeśli macie własny dom to róbcie sobie co chcecie, ale uprzykrzanie życia okropnym bałaganiarstwem innym to już samolubstwo. Szkoda, że nie wyrzucili was z domu Mało kto lubi żyć w smrodzie i syfie.

Szczęście zatem, że nie musisz z nami mieszkać.
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 01:57   #82
Cukier_Puder_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 19
Dot.: Brat - fleja

Dziewczyny, dziewczyny, chyba mnie nie zrozumialyscie. My już od lat walczymy z tym, zeby brat się ogarnal, pisalam, ze juz od czasu kiedy bylam w liceum to mama mowila bratu, zeby sprzatal. Teraz juz po prostu jest zmeczona tym, ze on i tak nie poslucha, czesto jest bardzo opryskliwy nie tylko w stosunku do mnie, ale ogolnie do kazdego, kto zwroci mu uwage. Albo olewa wszystko... Ja tez uwazam, ze brat wykorzystuje babcie, przez to, ze ona wypruwa sobie flaki, to on nie musi nic robic, co normalnie by robil. A babcia nie robi tego, bo lubi sprzatac, mysle, ze kazdy z nas wolalby zajac sie wlasnymi czynnosciami niz szorowac kubek po zaschnietym mleku od 3 dni... Ona sie skarzy mi, ale po prostu jest zbyt malo asertywna, zeby cos powiedziec no i czuje sie zobowiazana, bo mieszka z rodzicami, ktorzy duzo pracuja i jak juz mama ma krzyczec na brata, to woli pozmywac. A brat jest wyrachowany i na tym korzysta. Kompletnie nic sobie nie robi z pracy babci, jak np. odkurza, to on jest zly i na nia krzyczy, ze jest glosno, a cos sobie oglada... Ja po prostu staram sie pomoc rodzicom i babci i jakos do brata dotrzec, oni nie godza sie na taki stan rzeczy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby moja mama miala zagrozic bratu, ze wyrzuci go z domu, tak to u nas nie dziala i jestem w szoku, ze ktos to tutaj zaproponowal, bo inaczej to niby mama nie daje do zrozumienia czego oczekuje, ja dziekuje za taka porade. Nie rozumiem po co te dygresje i klotnie, ja po prostu pytam Was o rade jak moge dotrzec do brata, jak naklonic rodzicow, zeby znowu podjeli probe rozmowy z nim, a nie zeby ktos mi pisal, ze mam sie 'nie wpieprzac' jak tutaj widzialam w zycie mojej rodziny, do ktorej przeciez naleze. W glowie mi sie nie miesci, zeby to dziecko rozkazywalo rodzicom, ktorzy je calkowicie utrzymuja i rozpieszczali przez cale zycie
Cukier_Puder_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 06:48   #83
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 536
Dot.: Brat - fleja

No to czego oczekujesz? Brat, który nie potrafi własnego gówna spuscic w kiblu, nigdy nie sprzątał, i nie zacznie magicznie, skoro drze mordę na bidna babkę, która odkurza, że jaśniepan ogląda film a ona mu przeszkadza, babcia statowinka jedzie na szmacie ku uciesze trójki dorosłych ludzi, matka brata z domu nie wywali bo u was się tak nie robi. Dobrze, że się zajedza własną matkę na śmierć
No to babka będzie do us*anej śmierci obsługiwać braciszka, córeczkę i zieciunia.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez tinkerver2
Czas edycji: 2020-03-21 o 06:50
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 08:48   #84
AnnLady
Zakorzenienie
 
Avatar AnnLady
 
Zarejestrowany: 2013-12
Lokalizacja: miasto
Wiadomości: 10 690
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Cukier_Puder_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziewczyny, chyba mnie nie zrozumialyscie. My już od lat walczymy z tym, zeby brat się ogarnal, pisalam, ze juz od czasu kiedy bylam w liceum to mama mowila bratu, zeby sprzatal. Teraz juz po prostu jest zmeczona tym, ze on i tak nie poslucha, czesto jest bardzo opryskliwy nie tylko w stosunku do mnie, ale ogolnie do kazdego, kto zwroci mu uwage. Albo olewa wszystko... Ja tez uwazam, ze brat wykorzystuje babcie, przez to, ze ona wypruwa sobie flaki, to on nie musi nic robic, co normalnie by robil. A babcia nie robi tego, bo lubi sprzatac, mysle, ze kazdy z nas wolalby zajac sie wlasnymi czynnosciami niz szorowac kubek po zaschnietym mleku od 3 dni... Ona sie skarzy mi, ale po prostu jest zbyt malo asertywna, zeby cos powiedziec no i czuje sie zobowiazana, bo mieszka z rodzicami, ktorzy duzo pracuja i jak juz mama ma krzyczec na brata, to woli pozmywac. A brat jest wyrachowany i na tym korzysta. Kompletnie nic sobie nie robi z pracy babci, jak np. odkurza, to on jest zly i na nia krzyczy, ze jest glosno, a cos sobie oglada... Ja po prostu staram sie pomoc rodzicom i babci i jakos do brata dotrzec, oni nie godza sie na taki stan rzeczy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby moja mama miala zagrozic bratu, ze wyrzuci go z domu, tak to u nas nie dziala i jestem w szoku, ze ktos to tutaj zaproponowal, bo inaczej to niby mama nie daje do zrozumienia czego oczekuje, ja dziekuje za taka porade. Nie rozumiem po co te dygresje i klotnie, ja po prostu pytam Was o rade jak moge dotrzec do brata, jak naklonic rodzicow, zeby znowu podjeli probe rozmowy z nim, a nie zeby ktos mi pisal, ze mam sie 'nie wpieprzac' jak tutaj widzialam w zycie mojej rodziny, do ktorej przeciez naleze. W glowie mi sie nie miesci, zeby to dziecko rozkazywalo rodzicom, ktorzy je calkowicie utrzymuja i rozpieszczali przez cale zycie
Tak walczycie, że stary koń, leń, obibok i brudas dalej sobie żyje jak mu się podoba. Wszyscy dookoła niego skaczą, a najwięcej starsza babcia.
Jakiej Ty rady oczekujesz? Wywalilabym dziada z domu do komórki i niech sobie tak żyje jak menel jak mu pasuje. Ale nie "mamusia" tego nie zrobi bo biedna babcia nosem się podeprze a posprząta, to tej nie przeszkadza bo nie widzi. Patologia dosłownie.
Albo zabrała babcie i wyjechała z domu na dwa albo ale tygodnie, schowała dobrze wszystkie naczynia oprócz jednego zestawu żeby miał w czym jeść, zostawiła pusta lodówkę i żyj jak chcesz
Po dobroci nie działa to z grubej rury do takiego brudasa.

Ale nie Wy dalej go miło proście żeby po sobie g..wno za przeproszeniem spuszczał w WC
Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
No to czego oczekujesz? Brat, który nie potrafi własnego gówna spuscic w kiblu, nigdy nie sprzątał, i nie zacznie magicznie, skoro drze mordę na bidna babkę, która odkurza, że jaśniepan ogląda film a ona mu przeszkadza, babcia statowinka jedzie na szmacie ku uciesze trójki dorosłych ludzi, matka brata z domu nie wywali bo u was się tak nie robi. Dobrze, że się zajedza własną matkę na śmierć
No to babka będzie do us*anej śmierci obsługiwać braciszka, córeczkę i zieciunia.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Dokładnie

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
AnnLady jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 08:48   #85
AnnLady
Zakorzenienie
 
Avatar AnnLady
 
Zarejestrowany: 2013-12
Lokalizacja: miasto
Wiadomości: 10 690
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Cukier_Puder_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziewczyny, chyba mnie nie zrozumialyscie. My już od lat walczymy z tym, zeby brat się ogarnal, pisalam, ze juz od czasu kiedy bylam w liceum to mama mowila bratu, zeby sprzatal. Teraz juz po prostu jest zmeczona tym, ze on i tak nie poslucha, czesto jest bardzo opryskliwy nie tylko w stosunku do mnie, ale ogolnie do kazdego, kto zwroci mu uwage. Albo olewa wszystko... Ja tez uwazam, ze brat wykorzystuje babcie, przez to, ze ona wypruwa sobie flaki, to on nie musi nic robic, co normalnie by robil. A babcia nie robi tego, bo lubi sprzatac, mysle, ze kazdy z nas wolalby zajac sie wlasnymi czynnosciami niz szorowac kubek po zaschnietym mleku od 3 dni... Ona sie skarzy mi, ale po prostu jest zbyt malo asertywna, zeby cos powiedziec no i czuje sie zobowiazana, bo mieszka z rodzicami, ktorzy duzo pracuja i jak juz mama ma krzyczec na brata, to woli pozmywac. A brat jest wyrachowany i na tym korzysta. Kompletnie nic sobie nie robi z pracy babci, jak np. odkurza, to on jest zly i na nia krzyczy, ze jest glosno, a cos sobie oglada... Ja po prostu staram sie pomoc rodzicom i babci i jakos do brata dotrzec, oni nie godza sie na taki stan rzeczy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby moja mama miala zagrozic bratu, ze wyrzuci go z domu, tak to u nas nie dziala i jestem w szoku, ze ktos to tutaj zaproponowal, bo inaczej to niby mama nie daje do zrozumienia czego oczekuje, ja dziekuje za taka porade. Nie rozumiem po co te dygresje i klotnie, ja po prostu pytam Was o rade jak moge dotrzec do brata, jak naklonic rodzicow, zeby znowu podjeli probe rozmowy z nim, a nie zeby ktos mi pisal, ze mam sie 'nie wpieprzac' jak tutaj widzialam w zycie mojej rodziny, do ktorej przeciez naleze. W glowie mi sie nie miesci, zeby to dziecko rozkazywalo rodzicom, ktorzy je calkowicie utrzymuja i rozpieszczali przez cale zycie
Tak walczycie, że stary koń, leń, obibok i brudas dalej sobie żyje jak mu się podoba. Wszyscy dookoła niego skaczą, a najwięcej starsza babcia.
Jakiej Ty rady oczekujesz? Wywalilabym dziada z domu do komórki i niech sobie tak żyje jak menel jak mu pasuje. Ale nie "mamusia" tego nie zrobi bo biedna babcia nosem się podeprze a posprząta, to tej nie przeszkadza bo nie widzi. Patologia dosłownie.
Albo zabrała babcie i wyjechała z domu na dwa albo trzy tygodnie, schowała dobrze wszystkie naczynia oprócz jednego zestawu żeby miał w czym jeść, zostawiła pusta lodówkę i żyj jak chcesz
Po dobroci nie działa to z grubej rury do takiego brudasa.

Ale nie Wy dalej go miło proście żeby po sobie g..wno za przeproszeniem spuszczał w WC
Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
No to czego oczekujesz? Brat, który nie potrafi własnego gówna spuscic w kiblu, nigdy nie sprzątał, i nie zacznie magicznie, skoro drze mordę na bidna babkę, która odkurza, że jaśniepan ogląda film a ona mu przeszkadza, babcia statowinka jedzie na szmacie ku uciesze trójki dorosłych ludzi, matka brata z domu nie wywali bo u was się tak nie robi. Dobrze, że się zajedza własną matkę na śmierć
No to babka będzie do us*anej śmierci obsługiwać braciszka, córeczkę i zieciunia.

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka
Dokładnie


Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
AnnLady jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 10:06   #86
SoFanny
not funny
 
Avatar SoFanny
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 3 209
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Cukier_Puder_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziewczyny, chyba mnie nie zrozumialyscie. My już od lat walczymy z tym, zeby brat się ogarnal, pisalam, ze juz od czasu kiedy bylam w liceum to mama mowila bratu, zeby sprzatal. Teraz juz po prostu jest zmeczona tym, ze on i tak nie poslucha, czesto jest bardzo opryskliwy nie tylko w stosunku do mnie, ale ogolnie do kazdego, kto zwroci mu uwage. Albo olewa wszystko... Ja tez uwazam, ze brat wykorzystuje babcie, przez to, ze ona wypruwa sobie flaki, to on nie musi nic robic, co normalnie by robil. A babcia nie robi tego, bo lubi sprzatac, mysle, ze kazdy z nas wolalby zajac sie wlasnymi czynnosciami niz szorowac kubek po zaschnietym mleku od 3 dni... Ona sie skarzy mi, ale po prostu jest zbyt malo asertywna, zeby cos powiedziec no i czuje sie zobowiazana, bo mieszka z rodzicami, ktorzy duzo pracuja i jak juz mama ma krzyczec na brata, to woli pozmywac. A brat jest wyrachowany i na tym korzysta. Kompletnie nic sobie nie robi z pracy babci, jak np. odkurza, to on jest zly i na nia krzyczy, ze jest glosno, a cos sobie oglada... Ja po prostu staram sie pomoc rodzicom i babci i jakos do brata dotrzec, oni nie godza sie na taki stan rzeczy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby moja mama miala zagrozic bratu, ze wyrzuci go z domu, tak to u nas nie dziala i jestem w szoku, ze ktos to tutaj zaproponowal, bo inaczej to niby mama nie daje do zrozumienia czego oczekuje, ja dziekuje za taka porade. Nie rozumiem po co te dygresje i klotnie, ja po prostu pytam Was o rade jak moge dotrzec do brata, jak naklonic rodzicow, zeby znowu podjeli probe rozmowy z nim, a nie zeby ktos mi pisal, ze mam sie 'nie wpieprzac' jak tutaj widzialam w zycie mojej rodziny, do ktorej przeciez naleze. W glowie mi sie nie miesci, zeby to dziecko rozkazywalo rodzicom, ktorzy je calkowicie utrzymuja i rozpieszczali przez cale zycie
No niestety, jak rodzice do wychowywania brata mają zapał i energię rozgotowanego makaronu, to ani siostra ani babcia tego nie uratują. Wy możecie sobie nie wyobrażać, a on jakoś wyobraża sobie więcej niż wy. Próbujecie do niego docierać jak do normalnego człowieka, któremu byłoby żal że tak obciąża starszą osobę, ale on jak widać ma nieco inny system wartości i wasze metody są śmieszne dopóki jemu jest wygodnie. Możecie go tak głasiać i prosić do usranej śmierci, tylko babci żal w tym towarzystwie.
Gdyby jeszcze rodzice mieli trochę jaj a brat tak z 15 lat to można by coś zrobić albo poszukać pomocy z zewnątrz, no ale to już dorosły chłop i został ukształtowany tak jak został.

Edytowane przez SoFanny
Czas edycji: 2020-03-21 o 10:08
SoFanny jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 10:58   #87
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 633
Dot.: Brat - fleja

Twój brat nie ma motywacji do zmian, więc się nie zmieni. Może groźba wywalenia z domu by coś dała. Może. Współczuję babci, że po nich wszystkich sprząta. Sorry, ale 80 lat to nie jest wiek, w którym powinno się latać z wywieszonym ozorem za dorosłymi ludźmi.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 12:15   #88
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 918
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Cukier_Puder_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziewczyny, chyba mnie nie zrozumialyscie. My już od lat walczymy z tym, zeby brat się ogarnal, pisalam, ze juz od czasu kiedy bylam w liceum to mama mowila bratu, zeby sprzatal. Teraz juz po prostu jest zmeczona tym, ze on i tak nie poslucha, czesto jest bardzo opryskliwy nie tylko w stosunku do mnie, ale ogolnie do kazdego, kto zwroci mu uwage. Albo olewa wszystko... Ja tez uwazam, ze brat wykorzystuje babcie, przez to, ze ona wypruwa sobie flaki, to on nie musi nic robic, co normalnie by robil. A babcia nie robi tego, bo lubi sprzatac, mysle, ze kazdy z nas wolalby zajac sie wlasnymi czynnosciami niz szorowac kubek po zaschnietym mleku od 3 dni... Ona sie skarzy mi, ale po prostu jest zbyt malo asertywna, zeby cos powiedziec no i czuje sie zobowiazana, bo mieszka z rodzicami, ktorzy duzo pracuja i jak juz mama ma krzyczec na brata, to woli pozmywac. A brat jest wyrachowany i na tym korzysta. Kompletnie nic sobie nie robi z pracy babci, jak np. odkurza, to on jest zly i na nia krzyczy, ze jest glosno, a cos sobie oglada... Ja po prostu staram sie pomoc rodzicom i babci i jakos do brata dotrzec, oni nie godza sie na taki stan rzeczy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby moja mama miala zagrozic bratu, ze wyrzuci go z domu, tak to u nas nie dziala i jestem w szoku, ze ktos to tutaj zaproponowal, bo inaczej to niby mama nie daje do zrozumienia czego oczekuje, ja dziekuje za taka porade. Nie rozumiem po co te dygresje i klotnie, ja po prostu pytam Was o rade jak moge dotrzec do brata, jak naklonic rodzicow, zeby znowu podjeli probe rozmowy z nim, a nie zeby ktos mi pisal, ze mam sie 'nie wpieprzac' jak tutaj widzialam w zycie mojej rodziny, do ktorej przeciez naleze. W glowie mi sie nie miesci, zeby to dziecko rozkazywalo rodzicom, ktorzy je calkowicie utrzymuja i rozpieszczali przez cale zycie
No Twój brat nie ma z tym problemu, narzuca swój syf całej rodzinie i jeszcze jest opryskliwy i ma wszystkich w dupie. Czy Ty uważasz, że podamy Ci magiczne zaklęcie, dzięki któremu brat zmieni się z egoisty na empatę? Mama mówiła bratu żeby sprzątał, ohoho podziałało? Skoro nie ma żadnych konsekwencji to się nie dziwcie, że nic nie działa. I on dobrze o tym wie. Więc albo coś serio robicie konkretnego i tak, nakaz wyprowadzki starego konia z chaty, którą zapuszcza i ma totalnie w dupie innych domowników, jest jak najbardziej jednym ze sposobów. Nie szanujesz darmowego domu do mieszkania i ludzi, którzy z tobą żyją to idź na swoje, nikt ci nie będzie przeszkadzał swoim sprzątaniem po tobie, nie rozumiem oburzenia. Skoro chce żyć po swojemu to niech żyje, ale na własny rachunek. Niańczcie go dalej, brzęczenie nad uchem na pewno pomoże. A skoro na nic innego nie potraficie się zdobyć to nie narzekajcie. Nie dotrzecie do brata rozmową, zrozum to wreszcie. Jedynie wypad z chaty pomoże i niech zarasta brudem jak lubi, inni nie muszą tego znosić. Tyle co możesz zrobić to próbować nakłonić babcię żeby sobie odpuściła robotę i wreszcie odpoczęła na stare lata, nic więcej.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 15:02   #89
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 18 511
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez kkaassiiaa1 Pokaż wiadomość
Lisabeth i Limonka jestescie obrzydliwe. Tacy bałaganiarze to najgorszy typ człowieka. Współczuje bardzo waszym współlokatorom, chyba ze sa tacy jak Wy - fleje i brudasy to wtedy moze sie dogadacie. Mi ciężko byłoby psychicznie wytrzymać z takimi osobami. Jeśli macie własny dom to róbcie sobie co chcecie, ale uprzykrzanie życia okropnym bałaganiarstwem innym to już samolubstwo. Szkoda, że nie wyrzucili was z domu Mało kto lubi żyć w smrodzie i syfie.
A skąd ty to możesz wiedzieć, skoro jedyna informacja jakiej udzieliłam w tym wątku, to taka, że mój poziom tolerancji na bałagan jest większy niż moich rodziców? Nigdzie nie opisałam jaki konkretnie on jest ani co, gdzie i w jakiej ilości po sobie zostawiam. Równie dobrze może być tak, że moi rodzice to pedanci, którzy dezynfekują codziennie całe mieszkanie i układają wszystko od linijki.
A ty się nie znasz, ale musisz się wypowiedzieć kto jest fleją i brudasem. Nie zdziwiłabym się, gdybyś w rzeczywistości była większą syfiarą niż ja

Cytat:
Napisane przez Cukier_Puder_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziewczyny, chyba mnie nie zrozumialyscie. My już od lat walczymy z tym, zeby brat się ogarnal, pisalam, ze juz od czasu kiedy bylam w liceum to mama mowila bratu, zeby sprzatal. Teraz juz po prostu jest zmeczona tym, ze on i tak nie poslucha, czesto jest bardzo opryskliwy nie tylko w stosunku do mnie, ale ogolnie do kazdego, kto zwroci mu uwage. Albo olewa wszystko...
No to słabo walczycie. Naprawdę przez kilkanaście (?) lat nie zorientowaliście się, że wasze metody nie działają? Mówienie tutaj nie działa. Po prostu.
Cytat:
Ja tez uwazam, ze brat wykorzystuje babcie, przez to, ze ona wypruwa sobie flaki, to on nie musi nic robic, co normalnie by robil. A babcia nie robi tego, bo lubi sprzatac, mysle, ze kazdy z nas wolalby zajac sie wlasnymi czynnosciami niz szorowac kubek po zaschnietym mleku od 3 dni... Ona sie skarzy mi, ale po prostu jest zbyt malo asertywna, zeby cos powiedziec no i czuje sie zobowiazana, bo mieszka z rodzicami, ktorzy duzo pracuja i jak juz mama ma krzyczec na brata, to woli pozmywac. A brat jest wyrachowany i na tym korzysta. Kompletnie nic sobie nie robi z pracy babci, jak np. odkurza, to on jest zly i na nia krzyczy, ze jest glosno, a cos sobie oglada...
To jest babci problem, że jest za mało asertywna.
Cytat:
Ja po prostu staram sie pomoc rodzicom i babci i jakos do brata dotrzec, oni nie godza sie na taki stan rzeczy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby moja mama miala zagrozic bratu, ze wyrzuci go z domu, tak to u nas nie dziala i jestem w szoku, ze ktos to tutaj zaproponowal, bo inaczej to niby mama nie daje do zrozumienia czego oczekuje, ja dziekuje za taka porade. Nie rozumiem po co te dygresje i klotnie, ja po prostu pytam Was o rade jak moge dotrzec do brata, jak naklonic rodzicow, zeby znowu podjeli probe rozmowy z nim, a nie zeby ktos mi pisal, ze mam sie 'nie wpieprzac' jak tutaj widzialam w zycie mojej rodziny, do ktorej przeciez naleze.
Gdyby się nie godzili, to by nie było takiego stanu rzeczy od "zawsze". Jeśli nie wyobrażasz sobie wprowadzania zasad we własnym domu, to masz ten sam problem z asertywnością co babcia Pytasz jak możesz dotrzeć do brata, to masz poradę, która już się wiele razy pojawiała: zastosować takie konsekwencje, które go obejdą. Nie wiem czy to będzie wywalenie z domu, schowanie przed nim naczyń, zamykanie kibla na klucz czy co tam jeszcze można wymyślić. Z tym, że to nie ty jesteś od wdrażania tych konsekwencji, bo to nie twój dom. Genetyczne pokrewieństwo z właścicielami domu nie daje ci praw do zarządzania ich majątkiem. Jedyne co możesz zrobić, to pogadać z rodzicami i im zaproponować jakieś pomysły, chociaż wątpię w powodzenie akcji, skoro od lat nic nie zrobili. Ja bym pomyślała, że lubią bezcelowo drzeć japę na syna i wcale im tak na tym porządku nie zależy.
Cytat:
W glowie mi sie nie miesci, zeby to dziecko rozkazywalo rodzicom, ktorzy je calkowicie utrzymuja i rozpieszczali przez cale zycie
A kto tutaj komu rozkazuje? Jeśli masz na myśli swojego brata, to on nie rozkazuje, a jedynie zlewa wszystko, bo nie ma po co dokonywać zmian.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-03-21, 15:14   #90
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 22 191
Dot.: Brat - fleja

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
A skąd ty to możesz wiedzieć, skoro jedyna informacja jakiej udzieliłam w tym wątku, to taka, że mój poziom tolerancji na bałagan jest większy niż moich rodziców? Nigdzie nie opisałam jaki konkretnie on jest ani co, gdzie i w jakiej ilości po sobie zostawiam. Równie dobrze może być tak, że moi rodzice to pedanci, którzy dezynfekują codziennie całe mieszkanie i układają wszystko od linijki.
A ty się nie znasz, ale musisz się wypowiedzieć kto jest fleją i brudasem. Nie zdziwiłabym się, gdybyś w rzeczywistości była większą syfiarą niż ja

A to swoją drogą.


Ja napisałam o sobie w czasie przeszłym, więc też nie wiem, skąd od razu wniosek o mojej higienie bądź jej braku.



Inna sprawa, że skoro jesteście takie mądre, to zapraszam do mojego mieszkania. Skoro trzeba się dostosować do mieszkania, który jest na brud najwrażliwszy, to życzę powodzenia.
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-03-25 15:58:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:14.