Psy- cz. VI - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-12-15, 14:27   #31
Disnejova
Wtajemniczenie
 
Avatar Disnejova
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 058
Dot.: Psy- cz. VI

Witajcie mam problem z pieskiem moim kupiłam dwie karmy nie rusza ich zmieniłam na włoską dobrej jakości z witaminami tez nie wiec pomyślałam dobra przygłodze go może zgłodnieje od dwóch dni i tak nie je ... kiełbaskę zje cos innego domowego z chęcią jest to mały kundelek waży 8 ,2 kg Wybrzydza nie mam pojęcia czym go karmić , Może coś na poprawę trawienia ? kupić . Nie wygląda jakby sie źle czuł .
__________________
Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.
„Jeśli próbujesz być kimś innym, poniesiesz porażkę. Świat już ma taką osobę. Teraz potrzebuje ciebie. Ścieżka, którą wytyczasz, może nie mieć sensu dla nikogo na świecie oprócz ciebie. I nie musi. Jest wyłącznie twoja.
Disnejova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 14:58   #32
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Disnejova Pokaż wiadomość
Witajcie mam problem z pieskiem moim kupiłam dwie karmy nie rusza ich zmieniłam na włoską dobrej jakości z witaminami tez nie wiec pomyślałam dobra przygłodze go może zgłodnieje od dwóch dni i tak nie je ... kiełbaskę zje cos innego domowego z chęcią jest to mały kundelek waży 8 ,2 kg Wybrzydza nie mam pojęcia czym go karmić , Może coś na poprawę trawienia ? kupić . Nie wygląda jakby sie źle czuł .
a nie możesz mu gotować? albo mokrej karmy kupić?

---------- Dopisano o 15:58 ---------- Poprzedni post napisano o 15:58 ----------

Cytat:
Napisane przez daktylek1987 Pokaż wiadomość
No właśnie nie. Po tym jak wyczeszę te płatki po ubranku nie pojawia się nic nowego, aż do następnego założenia. Wtedy dosłownie w sekundzie obsypuje się białymi płatkami w obrębie tego co ma założone. Myślałam, że to jakaś alergia, brudna sierść po schronisku (już wykąpana, trzeba było kilka dni poczekać, bo miała świeżą ranę po kastracji), ale występuje tylko w przypadku ubranek. Na legowisku śpi pod kocem i nic takiego się nie dzieje Ma dopasowane, lekko luźnawe, ale nie za bardzo. Od szelek już trochę przeszło, prawie nic się nie pojawia. Ubranka ostatnio nie zakładałam, bo nie było potrzeby.
a pod obrożą? a może kwestia materiału, z którego ubranko jest zrobione? pod kocykiem psica się nie rusza, w ubranku owszem, więc ja bym tu obstawiała kwestię obcierania. nie jakiegoś intensywnego, jeśli się nie wydrapuje i jej to nie przeszkadza.
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 17:59   #33
Disnejova
Wtajemniczenie
 
Avatar Disnejova
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 058
Dot.: Psy- cz. VI

No i cały Czas ma być na mokrej karmie na długo taka nie wystarcza kupywalam ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.
„Jeśli próbujesz być kimś innym, poniesiesz porażkę. Świat już ma taką osobę. Teraz potrzebuje ciebie. Ścieżka, którą wytyczasz, może nie mieć sensu dla nikogo na świecie oprócz ciebie. I nie musi. Jest wyłącznie twoja.
Disnejova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 18:57   #34
Nati996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 48
Dot.: Psy- cz. VI

Dziewczyny... potrzebuje opinii z zewnątrz... Wytłumaczę całą sytuację.

Mamy w domu dwa psy - 14-letni kundelek i 9-letni husky. Dwie suczki. Obie mieszkają w domu. Z kundelkiem brak problemów, mimo problemów starości - sztywności poranne, senność, popuszczanie moczu - jest żywotna, wydaje się szczęśliwa.

Problem jest z huskim. Ogromny.

1. Choroba serca i tarczycy. Straszny kaszel, ciagle duszności, do tego stopnia, że nie da sie przy niej spać, dostaje coraz większe dawki lekow, ktore, nie oszukujmy sie - kosztują. Dużo. Tak trochę nam zgasła, wiekszosc czasu śpi lub jest ospała, "zamulona". Ale kiedy jest inaczej to..

2. Zrobiła sie strasznie agresywna w stosunku do starszej suczki. Rzuca sie na nią bez powodu i trzeba ją z niej ściągać, bo inaczej zagryzla by ją. Caly czas musimy byc w gotowosci, caly czas w stresie, mama nie śpi po nocach, bo pilnuje psów, a takze Lucy budzi ja kaszlem..

Nie mozemy dac jej na dwór, bo nie mamy takiej możliwości...

3. Husky stal sie takze "niedobry" w stosunku do ludzi.. czesto olewa sobie komendy zeby zeszla z kanapy, czy wyszla z drogi (moja babcia jeździ na wozku i nie może psa obejsc), a gdy traci sie ja lekko, zeby sie przesunela, kiedy nie slucha, reaguje warczeniem i klapaniem zębami... przy ostatnim rozdzielaniu jej od drugiego psa ugryzla moja bratowa w rękę.

4. Kiedy zamkniemy ja by miec chwile spokoju w innym pokoju to doslownie dewastuje drzwi...

I teraz właśnie moj brat i narzeczony uważają, ze nalezy ja uspac, poniewaz nie dosc, ze choroba, to niszczy zycie calej rodziny, bo jest naprawde ciężko... a ja i mama jakos nie umiemy sie z tym pogodzić... Dajcie znać co o tym sądzicie, bo ja naprawde nie wiem już co myśleć...
Nati996 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 18:58   #35
carmelove_03
Zakorzenienie
 
Avatar carmelove_03
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 3 052
Dot.: Psy- cz. VI

Disnejova, przy takim niejadku to niestety tylko metodą prób i błędów, aż w końcu trafisz na karmę, która mi zasmakuje Ja miałam taki problem z kotką, nic nie pasowało księżniczce...
carmelove_03 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 19:26   #36
SzczyptaRadosci
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 907
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Disnejova Pokaż wiadomość
Witajcie mam problem z pieskiem moim kupiłam dwie karmy nie rusza ich zmieniłam na włoską dobrej jakości z witaminami tez nie wiec pomyślałam dobra przygłodze go może zgłodnieje od dwóch dni i tak nie je ... kiełbaskę zje cos innego domowego z chęcią jest to mały kundelek waży 8 ,2 kg Wybrzydza nie mam pojęcia czym go karmić , Może coś na poprawę trawienia ? kupić . Nie wygląda jakby sie źle czuł .
Może mu poprostu nie smakuje. Moja suczka tez dostała dwie nowe karmy, jedną je aż jej się uszy trzęsą, a drugiej nie ruszy choćby nie wiem co.
SzczyptaRadosci jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 19:40   #37
Disnejova
Wtajemniczenie
 
Avatar Disnejova
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 058
Dot.: Psy- cz. VI

Zrobiłam zamianę karmy zjadl tylko cztery chrupki i poszedl hahahaha a jaka jej tak smakuje?myślę może karmę aby nie maila warzyw bo mięso wcina jak szalony

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.
„Jeśli próbujesz być kimś innym, poniesiesz porażkę. Świat już ma taką osobę. Teraz potrzebuje ciebie. Ścieżka, którą wytyczasz, może nie mieć sensu dla nikogo na świecie oprócz ciebie. I nie musi. Jest wyłącznie twoja.
Disnejova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 20:54   #38
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 095
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
Dziewczyny... potrzebuje opinii z zewnątrz... Wytłumaczę całą sytuację.

Mamy w domu dwa psy - 14-letni kundelek i 9-letni husky. Dwie suczki. Obie mieszkają w domu. Z kundelkiem brak problemów, mimo problemów starości - sztywności poranne, senność, popuszczanie moczu - jest żywotna, wydaje się szczęśliwa.

Problem jest z huskim. Ogromny.

1. Choroba serca i tarczycy. Straszny kaszel, ciagle duszności, do tego stopnia, że nie da sie przy niej spać, dostaje coraz większe dawki lekow, ktore, nie oszukujmy sie - kosztują. Dużo. Tak trochę nam zgasła, wiekszosc czasu śpi lub jest ospała, "zamulona". Ale kiedy jest inaczej to..

2. Zrobiła sie strasznie agresywna w stosunku do starszej suczki. Rzuca sie na nią bez powodu i trzeba ją z niej ściągać, bo inaczej zagryzla by ją. Caly czas musimy byc w gotowosci, caly czas w stresie, mama nie śpi po nocach, bo pilnuje psów, a takze Lucy budzi ja kaszlem..

Nie mozemy dac jej na dwór, bo nie mamy takiej możliwości...

3. Husky stal sie takze "niedobry" w stosunku do ludzi.. czesto olewa sobie komendy zeby zeszla z kanapy, czy wyszla z drogi (moja babcia jeździ na wozku i nie może psa obejsc), a gdy traci sie ja lekko, zeby sie przesunela, kiedy nie slucha, reaguje warczeniem i klapaniem zębami... przy ostatnim rozdzielaniu jej od drugiego psa ugryzla moja bratowa w rękę.

4. Kiedy zamkniemy ja by miec chwile spokoju w innym pokoju to doslownie dewastuje drzwi...

I teraz właśnie moj brat i narzeczony uważają, ze nalezy ja uspac, poniewaz nie dosc, ze choroba, to niszczy zycie calej rodziny, bo jest naprawde ciężko... a ja i mama jakos nie umiemy sie z tym pogodzić... Dajcie znać co o tym sądzicie, bo ja naprawde nie wiem już co myśleć...
O jezu, wspolczuje. Poki co nie moge sobie wyobrazic uspienia ukochanego psa ale rozumiem, ze jest wam ciezko. Dopuszczam uspienie tylko w sytuacji gdybym nie mogla w zaden sposob usmierzyc psu bolu i bardzo by cierpial. Moze dla huskiego jakies leki o dzialaniu uspokajajacym? Wiem, ze to wszystko kosztuje ale mi osobiscie ciezko byloby sie rozstac mimo wszystko
robcia jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 21:38   #39
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Kasiula 36 dzięki , mało osób na wątku . Na szczęście to chyba incydent na śpiochu był. Poradzono mi w razie co ,złapać mocz i zanieść do ludzkiego laboratorium czy nie ma stanu zapalnego. Póki co nie posikuje ,jest wesoły ,je i pije normalnie więc nie tykam.
Może mu się akurat śniło .... że oblewa jakieś drzewko czy krzaczek i zawory mu puściły ale jakby sytuacja się powtarzała to tak jak piszesz, złapać mocz i zbadać, tak bym zrobiła
Kasiula36 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-16, 10:21   #40
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
Dziewczyny... potrzebuje opinii z zewnątrz... Wytłumaczę całą sytuację.

Mamy w domu dwa psy - 14-letni kundelek i 9-letni husky. Dwie suczki. Obie mieszkają w domu. Z kundelkiem brak problemów, mimo problemów starości - sztywności poranne, senność, popuszczanie moczu - jest żywotna, wydaje się szczęśliwa.

Problem jest z huskim. Ogromny.

1. Choroba serca i tarczycy. Straszny kaszel, ciagle duszności, do tego stopnia, że nie da sie przy niej spać, dostaje coraz większe dawki lekow, ktore, nie oszukujmy sie - kosztują. Dużo. Tak trochę nam zgasła, wiekszosc czasu śpi lub jest ospała, "zamulona". Ale kiedy jest inaczej to..

2. Zrobiła sie strasznie agresywna w stosunku do starszej suczki. Rzuca sie na nią bez powodu i trzeba ją z niej ściągać, bo inaczej zagryzla by ją. Caly czas musimy byc w gotowosci, caly czas w stresie, mama nie śpi po nocach, bo pilnuje psów, a takze Lucy budzi ja kaszlem..

Nie mozemy dac jej na dwór, bo nie mamy takiej możliwości...

3. Husky stal sie takze "niedobry" w stosunku do ludzi.. czesto olewa sobie komendy zeby zeszla z kanapy, czy wyszla z drogi (moja babcia jeździ na wozku i nie może psa obejsc), a gdy traci sie ja lekko, zeby sie przesunela, kiedy nie slucha, reaguje warczeniem i klapaniem zębami... przy ostatnim rozdzielaniu jej od drugiego psa ugryzla moja bratowa w rękę.

4. Kiedy zamkniemy ja by miec chwile spokoju w innym pokoju to doslownie dewastuje drzwi...

I teraz właśnie moj brat i narzeczony uważają, ze nalezy ja uspac, poniewaz nie dosc, ze choroba, to niszczy zycie calej rodziny, bo jest naprawde ciężko... a ja i mama jakos nie umiemy sie z tym pogodzić... Dajcie znać co o tym sądzicie, bo ja naprawde nie wiem już co myśleć...
sami nie podejmujcie takiej decyzji. zaproście do domu szkoleniowca, przebadajcie dokładnie psa i wtedy, razem ze specjalistami, podejmiecie decyzję. ALE: pies kosztuje, a leczenie go kosztuje jeszcze więcej. rozumiem, że jest ciężko, ale o tym powinniście wiedzieć jeszcze przed wzięciem psa. w nocy jeden pies może spać w pokoju A, drugi może spać w pokoju B. a tak w ogóle to u was by się dobrze sprawdziła kennel klatka.

Cytat:
Napisane przez Disnejova Pokaż wiadomość
No i cały Czas ma być na mokrej karmie na długo taka nie wystarcza kupywalam ...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
a czemu nie? możesz też suchą czymś dosmaczać, przecież pies ma prawo do smacznego posiłku, a nie wciskania mu suchych kulek na siłę, jeśli widać, ze ewidentnie mu nie pasują.
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-16, 11:56   #41
SzczyptaRadosci
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 907
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Disnejova Pokaż wiadomość
Zrobiłam zamianę karmy zjadl tylko cztery chrupki i poszedl hahahaha a jaka jej tak smakuje?myślę może karmę aby nie maila warzyw bo mięso wcina jak szalony

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wolf of Wilderness. Wszystkie smaki jej odpowiadają. 😊
SzczyptaRadosci jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 07:41   #42
rudywiking
Rozeznanie
 
Avatar rudywiking
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 851
Dot.: Psy- cz. VI

Ma ktos może porównanie wielkości chrupek w różnych smakach Purizona? Teraz mamy jagnięcinę z rybka i naprawde suce służy.
Jedyny problem jest taki, ze jej nie gryzie, tylko łapczywie wciąga w całości.
__________________
Rudolf Gang
Obie książki Alex Marwood wymienię na coś

rudywiking jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 11:07   #43
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. VI

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7955168 1]hurtta lifeguard. coś w stylu guardów, tylko że się nie przekręcają nawet jak nie są idealnie dopasowane. wcześniej używałam guardów. norwegi nigdy mi się wizualnie nie podobały, ale są dobre dla psów nieuciekających i jak masz te z rączką to np. przy mijaniu kogoś możesz psa za nie wygodnie przytrzymać. a juliusy to to samo co norwegi, tylko że są bardziej zabudowane i to musisz po swoim psie stwierdzić, czy nie będzie się w nich męczył.[COLOR="Silver"][/QUOTE]
O dzięki, zupełniepominęłam hurtte a chyba to będzie najlepsza opcja. Powinny być wygodnea szukam czegos, co wlaśnie nie będzie mi latać na psie. Już kilka szwlek sprzedalam, bo tak się przekrecaly, że dramat. Po chwili spaceru sciagalam.
Cytat:
Napisane przez daktylek1987 Pokaż wiadomość
Spotkałyście się z tym, że pies przy ubraniu go w ubranko lub szelki w ciągu kilkunastu sekund obsypuje się łupieżem w miejscu nałożonych rzeczy?
Może problem jest z tymi materialami? Czym jest podszyta kurtka, szelki macie z jakims podszyciem czy tylko 'paski'? Może jakby ubrala jakies szelki z podszyciem z siateczki to by jej nie podraznialy? Bo polar nie wiem czy tak dobrze by się sprawdzil. Dziwna spawa, skoro w domu bez ubierania czegokolwiek łupieżu nie ma.
Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Wczoraj wieczorem psidło zasnęło na boczku na podłodze ( na szczęście) ,zaczął przebierać łapami ,jakby biegł a potem zaczął sikać . Hmm...sporo tego było , wyrzut na metr naokoło , bo biegł przecież przez sen. Nie chcę myśleć co by było gdyby spał na łóżku. Czy to jest normalne? Od szczeniora ,odkąd skończył cztery miesiące nigdy nie zesikał się w domu. Czy waszym psom sie to zdarza?
Poobserwuj psisko podczas snu i leżenia. Oddawanie moczu przy takich 'snach' mi sugeruje bardziej delikatny napad padaczkowy. Pies rusza konczynami a przy okazji sika. Obserwuj czy nic sie nie dzieje i jakby cos koniecznie idź do weta zrobić wszystkie badania. Nie sugeruj się tylko moczem, bo przy problemach z nerkami czy pecherzem nie byloby to raczej tylko przez sen. Obserwuj czy pies nie ma żadnych innych objawów, czy nie robi sie niespokojny, czy nie jest otłumaniony i odcięty od rzeczywistości. Nie mówię że psy nie śnią czy nie ruszaja sie przez sen, oczywiście że tak, ale to sikanie przez sen już jest niepokojące.
Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
Dziewczyny... potrzebuje opinii z zewnątrz... Wytłumaczę całą sytuację.

I teraz właśnie moj brat i narzeczony uważają, ze nalezy ja uspac, poniewaz nie dosc, ze choroba, to niszczy zycie calej rodziny, bo jest naprawde ciężko... a ja i mama jakos nie umiemy sie z tym pogodzić... Dajcie znać co o tym sądzicie, bo ja naprawde nie wiem już co myśleć...
Sytuacja jest strasznie trudna i bardzowspółczuję. Ja zanim bym podjęła jakąkolwiek decyzję gruntownie przebadalabym psa jeszcze raz. Być może choroby poszły do przodu i leki które dostaje nie działają już tak dobrze. A pies przy zmianach hormonalnych (tarczyca), dusznosciach i problemach z sercem i przy ogolnym zlym samopoczuciu oczywiścieże staje się zamknięty, nie chce kontaktu z innymi zwierzetami, chce spokoju i przez to wychodza problemy z funkcjonowaniem w domu.
Ja robiłabym komplety badan, jeszcze raz obgadalabym leki i ich dawki. Poza tym, przede wszystkim zorganizowalabym psu wlasne miejsce, niedostepne dla kundelka i takie, w którym nikt mu nie będzie przeszkadzal. Czyto klatka z legowiskiem czy kocem, czy to taki kojec jak dla szczeniat, zeby mozna bylo psa odciac od drazniacych go rzeczy.
A pieniądze... wiadomo że pies kosztuje, szczególnie jak jest chory, ale to członek rodziny. Ja będę o moje psy walczyć, dopóki życie nie będzie ich męczyć i nie bedzie im sprawiać dyskomfortu. Spróbujcie jeszcze powalczyc o psa, weterynarz, zmiana organizacji w domu, zeby pies mial tylko swoje miejsce, wyprowadzaj go na spacery samego skoro kundelek mu przeszkadza. Może jeszcze coś się uda zrobic. Szkoda psa jeśli choroby nie sa bardzo zaawansowane a on sie nie męczy.
inga21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 12:21   #44
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 095
Dot.: Psy- cz. VI

Inga, dzieki, zupelnie o tym nie pomyslalam a jak sie nad tym zastanowie, to faktycznie wygladalo jak wyrzut moczu przy mimowolnych skurczach. Pies nie posikuje, troszke wiecej pije ale moze to byc spowodowane tym, ze mniej wychodzi na ogrod a w domu jest cieplo. Bede sie przygladac czy nie zachowuje sie inaczej i nie ma czestszych skurczy czy drgawek. Bo bieg przez sen zdarzal sie juz ale nigdy nie konczyl sie sikaniem
robcia jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 16:44   #45
Nati996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 48
Dot.: Psy- cz. VI

Hej... pisze tu pierwszy raz, specjalnie założyłam konto, żeby zaczerpnąć opinii z zewnątrz... Wytłumaczę całą sytuację.



Mamy w domu dwa psy - 14-letni kundelek i 9-letni husky. Dwie suczki. Obie mieszkają w domu. Z kundelkiem brak problemów, mimo problemów starości - sztywności poranne, senność, popuszczanie moczu - jest żywotna, wydaje się szczęśliwa.



Problem jest z huskim. Ogromny.



1. Choroba serca i tarczycy. Straszny kaszel, ciagle duszności, do tego stopnia, że nie da sie przy niej spać, dostaje coraz większe dawki lekow, ktore, nie oszukujmy sie - kosztują. Dużo. Tak trochę nam zgasła, wiekszosc czasu śpi lub jest ospała, "zamulona". Ale kiedy jest inaczej to..



2. Zrobiła sie strasznie agresywna w stosunku do starszej suczki. Rzuca sie na nią bez powodu i trzeba ją z niej ściągać, bo inaczej zagryzla by ją. Caly czas musimy byc w gotowosci, caly czas w stresie, mama nie śpi po nocach, bo pilnuje psów, a takze Lucy budzi ja kaszlem..



Nie mozemy dac jej na dwór, bo nie mamy takiej możliwości...



3. Husky stal sie takze "niedobry" w stosunku do ludzi.. czesto olewa sobie komendy zeby zeszla z kanapy, czy wyszla z drogi (moja babcia jeździ na wozku i nie może psa obejsc), a gdy traci sie ja lekko, zeby sie przesunela, kiedy nie slucha, reaguje warczeniem i klapaniem zębami... przy ostatnim rozdzielaniu jej od drugiego psa ugryzla moja bratowa w rękę.



4. Kiedy zamkniemy ja by miec chwile spokoju w innym pokoju to doslownie dewastuje drzwi...



I teraz właśnie moj brat i narzeczony uważają, ze nalezy ja uspac, poniewaz nie dosc, ze choroba, to niszczy zycie calej rodziny, bo jest naprawde ciężko... a ja i mama jakos nie umiemy sie z tym pogodzić... Dajcie znać co o tym sądzicie, bo ja naprawde nie wiem już co myśleć...
Nati996 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 22:40   #46
Nimfa20Melman
Raczkowanie
 
Avatar Nimfa20Melman
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 81
Dot.: Psy- cz. VI

Zrobiłam wczoraj. Zawsze będzie przy mnie i nigdy Go nie zapomnę <3
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg mm (6).JPG (59,7 KB, 34 załadowań)
__________________
Nimfa20-moje stare konto
Nimfa20Melman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 10:18   #47
askawtn
Aśka TVN
 
Avatar askawtn
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 47 427
GG do askawtn
Dot.: Psy- cz. VI

Dziewczyny, ile płaciłyście za sterylizację suczki? W czwartek moja idzie pod nóż
__________________
You just gotta be strong
Cause I don't wanna lose you now
askawtn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 10:31   #48
Renatka_2108
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka_2108
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Tu i tam ;)
Wiadomości: 7 462
GG do Renatka_2108
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez askawtn Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ile płaciłyście za sterylizację suczki? W czwartek moja idzie pod nóż
Hej. Ja płaciłam 270 zł już z ubraniem i lekami przeciwbólowymi na trzy dni po zabiegu. Moja ma mniej niż 10kg chyba.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 11:31 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Zrobiłam wczoraj. Zawsze będzie przy mnie i nigdy Go nie zapomnę <3
Super ! Widać że go kochałas bardzo.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
__________________
Renatka_2108 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 16:23   #49
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Zrobiłam wczoraj. Zawsze będzie przy mnie i nigdy Go nie zapomnę <3
zawsze będzie przy tobie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kasiula36 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 17:07   #50
Nati996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 48
Dot.: Psy- cz. VI

Mi tez jest bardzo, bardzo ciężko, dlatego jestem w kropce, bo wiem, że bez mojej zgody nikt żadnej decyzji nie podejmie, ale wiem też, że mama i reszta jest już po prostu zmęczona, nasza Lucy tez po nocach nie śpi, bo ja dusi, chyba, ze dostanie jakaś duża dawkę leków, wtedy chociaz te pare godzinek w ciszy przespi, ale ile tak mozna? Po lekach jest strasznie otumaniona, serce az mi pęka.. a w dzien znowu jak leki zejdą to oczy.dookola głowy, bo może na druga sie cisnąc..
Nati996 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 17:15   #51
Nati996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 48
Dot.: Psy- cz. VI

Wszyscy wiemy, ze pies kosztuje, mamy psy od zawsze i zawsze w razie potrzeby byly ratowane i o każdego psa walczyliśmy do końca. Z tym ze po smierci taty fundusze w domu są dużo mniejsze. Chcemy dla piesków jak najlepiej, tylko tak jak.powtarzają w kółko moj brat i narzeczony - człowiek jest wazniejszy... a przez Lucy cierpi cala rodzina tak naprawde. Z tym spaniem w innych pokojach - nie ma opcji. Moge wrzucić zdjecie co Lucy robi z drzwiami kiedy sie jak zamknie na chwile dluzej.. generalnie demolka. A Kulka, kundelek ujada do upadłego, więc tez nie wchodzi w grę...
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_20170928_101556.jpg (96,5 KB, 50 załadowań)
Nati996 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 17:38   #52
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
Mi tez jest bardzo, bardzo ciężko, dlatego jestem w kropce, bo wiem, że bez mojej zgody nikt żadnej decyzji nie podejmie, ale wiem też, że mama i reszta jest już po prostu zmęczona, nasza Lucy tez po nocach nie śpi, bo ja dusi, chyba, ze dostanie jakaś duża dawkę leków, wtedy chociaz te pare godzinek w ciszy przespi, ale ile tak mozna? Po lekach jest strasznie otumaniona, serce az mi pęka.. a w dzien znowu jak leki zejdą to oczy.dookola głowy, bo może na druga sie cisnąc..
Chyba lepiej, zeby byla otumaniona niz zeby tak bardzo cierpiala?
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 19:56   #53
Nati996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 48
Dot.: Psy- cz. VI

No zdecydowanie, tylko pytanie jak długo tak można wegetowac..
Nati996 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 20:15   #54
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
No zdecydowanie, tylko pytanie jak długo tak można wegetowac..
Mysle, ze powinnas skorzystac z rady beatrx, zeby porozumiec sie w tej kwestii ze specjalistami.

Kiedys jak bylam dzieckiem tez uspalismy naszego pieska, ale dopiero po jednoznacznym zapewnieniu weterynarza, ze wszystkie mozliwosci juz zostaly wyczerpane i ze zwierze naprawde cierpi.

Wszystkie mozliwosci wyczerpane oznacza tez te drogie mozliwosci. Nie przyjmuje do wiadomosci, ze gdzies nie mozna sobie dorobic w Polsce w XXI wieku.
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 08:55   #55
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
Z tym spaniem w innych pokojach - nie ma opcji. Moge wrzucić zdjecie co Lucy robi z drzwiami kiedy sie jak zamknie na chwile dluzej.. generalnie demolka. A Kulka, kundelek ujada do upadłego, więc tez nie wchodzi w grę...
nawet z człowiekiem? co innego, gdybyście wyczerpali wszystkie możliwości, wtedy można podjąć tę ostateczną decyzję o odebraniu życia, ale wcześniej tego po prostu nie rób. już nawet nie chodzi o psa, ale do końca życia będziesz miała wyrzuty sumienia i będziesz się zastanawiała, czy na pewno zrobiłaś wszystko co mogłaś i czy to na pewno było dobre rozwiązanie. a jak będziesz miała czarno na białym diagnozę od weta i od szkoleniowca to będzie Ci łatwiej.
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 13:29   #56
karolowanka
Rozeznanie
 
Avatar karolowanka
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 679
Dot.: Psy- cz. VI

hej wszystkim!

Czy któraś z Was miała kiedyś psa na dt (domu tymczasowym)? Chciałabym pogadać o waszych doświadczeniach

Od trzech tygodni jest u mnie pewien fundacyjny maluch, który został odebrany z pseudohodowli. Mieszanka yorka, bez zębów, baardzo lękliwy, każdy spacer to dla nas ogromne wyzwanie. A do tego największa przytulanka, słodziak i rozkoszne zwierze, jakie w życiu spotkałam.
Moje pytanie do tych, które mają doświadczenie z dt - kiedy wiedziałyście, że pies, którego aktualnie tymczasujecie jest tym, które powinnyście sobie zostawić?

Przed przyjęciem psa do siebie widziałam,że to tylko dt i nie powinnam się przywiązywać. Niestety, przeszliśmy z moim psim dzieckiem już bardzo dużo, wytworzyła się między nami bardzo silna więź i porozumienie i... chyba trochę przepadłam
Cała rodzina namawia mnie na zostawienie go sobie, to samo znajomi, a nawet weterynarze i behawiorysta fundacja jest na nie, bo wtedy stracą dt i "każdy tak czasem ma, przejdzie ci".

A ja jestem rozdarta. Z jednej strony swojego psa chciałam mieć za kilka lat, do tego marzyłam o dużym i energicznym, nieustraszonym psie, z którym mogłabym pójść na koniec świata. A z drugiej - zakochałam sie w 2 kg schorowanym maleństwie, które boi się swojego cienia, ale idzie nam coraz lepiej, ciężko pracujemy i mamy jakieś tam postępy. A do tego śpi właśnie na moich kolanach, a wcześniej wylizał mi dłoń i dał buzi w nos, mimo tego, że właśnie torturowałam go kroplami do oczu i maścią na łapkach.

Co myślicie? Jak to było u Was? Będę wdzieczna za odpowiedzi/opinie/doświadczenia!
karolowanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 14:52   #57
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez karolowanka Pokaż wiadomość
fundacja jest na nie, bo wtedy stracą dt i "każdy tak czasem ma, przejdzie ci".
ja pier... za przeproszeniem. miłość do psa Ci przejdzie? pokochałaś go i będziesz go kochała, a oddanie do innego domu przeżyjesz jak stratę. łatwiej jest jak masz zwierzaka krótko i w domu zostaje Twój, ale i tak zostaje jakaś pustka w sercu.

chociaż jeśli fundacja nie chce Ci go dać to i tak nie ma nad czym rozważać.
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 15:14   #58
karolowanka
Rozeznanie
 
Avatar karolowanka
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 679
Dot.: Psy- cz. VI

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7984049 6]ja pier... za przeproszeniem. miłość do psa Ci przejdzie? pokochałaś go i będziesz go kochała, a oddanie do innego domu przeżyjesz jak stratę. łatwiej jest jak masz zwierzaka krótko i w domu zostaje Twój, ale i tak zostaje jakaś pustka w sercu.

chociaż jeśli fundacja nie chce Ci go dać to i tak nie ma nad czym rozważać.[/QUOTE]

wszystkie domy tymczasowe w naszej fundacji mają swoje własne psy, które zazwyczaj są byłymi tymczasowiczami :P i do tego biorą drugiego psa na dt. Więc wiem, że jeżeli porozmawiam z szefową na poważnie i przedstawię jej argumenty, to dostanę moje maleństwo
Ja z resztą też myślę, że gdy uda mi się ogarnąć obecnego psa behawioralnie, zdecyduję się na drugiego tymczasa.


Chodzi mi bardziej o to, czy te uczucia do mojego tymczasa są normalne przy każdym psie i do każdego przywiązujemy się tak mocno, a czy ja może nie wyolbrzymiam. Czy to nie jest trochę tak, że pies był tym brakującym elementem w moim życiu, ale nie ten konkretny.
Chociaż z drugiej strony, pokochałam moje maleństwo, stał się moim najlepszym kumplem Dodatkowo wiem, jak dużo pracy i uwagi będzie wymagał przez całe życie. Sama szefowa potwierdziła, że ciężko będzie nam znaleźć dom, który zapewni mu odpowiednie szkolenie i pomoc i pewnie machną na to rękę, a ja jestem (chyba) na to gotowa

Edytowane przez karolowanka
Czas edycji: 2017-12-20 o 15:30
karolowanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 15:56   #59
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez karolowanka Pokaż wiadomość
Chodzi mi bardziej o to, czy te uczucia do mojego tymczasa są normalne przy każdym psie i do każdego przywiązujemy się tak mocno, a czy ja może nie wyolbrzymiam.
to co Ty czujesz to wiesz tylko Ty ja wiem, ze psa tymczasowego można pokochać i każdego kolejnego tymczasowicza tez pokochasz i po każdym takim psie będziesz miała pustkę w sercu. pozostaje kwestia tego, czy po prostu ten konkretny pies jest Tobie przeznaczony i czy jego nie kochasz bardziej niż kochałabyś jakiegoś innego. pewnie Ci to w głowie nic nie rozjaśni ale to tak naprawdę powinna być tylko Twoja decyzja.

a dużego psa możesz mieć i z małym, takiego 2kg psiaka to i pod pachę weźmiesz jak nie będzie miał siły iść i we trójkę pójdziecie na koniec świata
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 10:16   #60
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 445
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez askawtn Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ile płaciłyście za sterylizację suczki? W czwartek moja idzie pod nóż
400 zl


Dziewczyny i w koncu nie wiem co polecacie na Sylwestra dla psa? Kalmvet, widziałam jakis delfos calm itd... Masa tego. U mnie juz strzelają ;( Bylam u 3 wetow to sedalin... Chyba ich pogielo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
przyjaciele, psy, zwierzęta

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-17 08:59:25


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:50.