Psy- cz. VI - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-12-21, 10:25   #61
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 665
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
400 zl


Dziewczyny i w koncu nie wiem co polecacie na Sylwestra dla psa? Kalmvet, widziałam jakis delfos calm itd... Masa tego. U mnie juz strzelają ;( Bylam u 3 wetow to sedalin... Chyba ich pogielo.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Na moje koty dobrze działa Zylkene. Mam lękliwą kotkę, co prawda Sylwester ją nie rusza, ale np. głośny remont, inne zwierzę, długa podróż. Bywało, że wpadała w taką panikę, że ze strachu robiła pod siebie. Tylko najlepiej zacząć podawać już wcześniej, można podawać długoterminowo, nawet kilka tygodni.
Planuję go podać suczce jeżeli będzie potrzeba, bo to pierwszy Sylwester razem i nie wiem jak zareaguje.
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 20:39   #62
askawtn
Aśka TVN
 
Avatar askawtn
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 47 425
GG do askawtn
Dot.: Psy- cz. VI

No to my już po, zapłaciłam 410zl z ubrankiem i tabletką przeciwbólową... Szczerze to mnie trochę z papci wywaliło, ale zdrowie i spokój są najważniejsze. Biedunia moja teraz leży i odpoczywa, a jeszcze ogonkiem merda 1513888737534.jpg
__________________
You just gotta be strong
Cause I don't wanna lose you now
askawtn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-23, 23:50   #63
Nimfa20Melman
Raczkowanie
 
Avatar Nimfa20Melman
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 81
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Renatka_2108 Pokaż wiadomość
Myślę że pożyje przynajmniej z 12 lat z nami. Jak wypuszczę na podwórko a nie przebiega zaraz to panika.

I ona również tylko za mną jest "głupia". Nikt jej nie miał okazji nic zrobić nigdy ale jakoś tylko ja i ja.

Moi znajomi i inni pewnie się w głowę pukaja że pies jeździ ze mną codziennie ��

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Moja ciotka wzięła suczkę znad morza ze schroniska (my mieszkamy w okolicach Jeleniej Góry)- jeździ z nią wszędzie, gdzie może. Ciotka lubi samoloty, więc jeździ na pokazy- ostatnio była z nią nad morzem właśnie.
Jeżdżą na lotnisko , zwiedzać zamki, gdzie można wejść z psami.
Keira jest bardzo związana z ciotką.

Mój Majlo jest nieufny- z obcym nie pójdzie. Melman poszedłby za każdym, kto na Niego spojrzał.

---------- Dopisano o 00:34 ---------- Poprzedni post napisano o 00:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Kasiula36 Pokaż wiadomość
Zawsze go będziesz miała w sercu. Po stracie poprzedniego psa pocieszam się, że jak przejdę na tamtą stronę to wszystkie moje ukochane psiaki będą tam na mnie czekały.


Dużo by pisać.... nigdy mi poważnie nie chorował aż któregoś rana zrobił się osowiały, nie chciał iść na poranny spacer co się nigdy nie zdarzało, dostał gorączki, wet - zastrzyki, gorączkę zbili i usłyszałam że to infekcja, ale za dwa dni znowu to samo, znowu gorączka, pies przestał jeść ale pił - dużo pił a potem w nocy wymiotował, zrobiłam wszystkie możliwe wyniki, mocznik i kreatynina ponad normę (brakowała miejsca na wykresie ), miał podłączane kroplówki, pies mi niknął w oczach, siadły mu nerki. Zaległ, zaczął sikać pod siebie, wezwałam weta bo nie mogłam patrzeć jak się meczy a my z nim. Podjęłam decyzje o uśpieniu. Niewydolność wielonarządowa - rak. Pochorowałam się, przez miesiąc nie umiałam wyjść z przeziębienia. Strasznie to przeżyłam. To był mój ukochany pies, wymarzony, wytęskniony golden.
Mam taką nadzieję.

Bardzo mi przykro

Melman już nie widział, w tę ostatnią sobotę nie mógł już stać, nie załatwiał się... Nie wiem, jakby to się skończyło, jakby widział, chodził jeszcze- czy podjęłabym taką decyzję.

Wiele osób mówiło mi, żebym Go uśpiła, jak jeszcze funkcjonował, bo się męczy.
Powiedziałam, że jak nie będzie mógł chodzić, będzie się załatwiać pod siebie to wtedy nie będę miała wyjścia. I tak się stało.

---------- Dopisano o 00:40 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

Cytat:
Napisane przez Renatka_2108 Pokaż wiadomość
Super ! Widać że go kochałas bardzo.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Kocham nadal <3

---------- Dopisano o 00:40 ---------- Poprzedni post napisano o 00:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Kasiula36 Pokaż wiadomość
zawsze będzie przy tobie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Zawsze

---------- Dopisano o 00:50 ---------- Poprzedni post napisano o 00:40 ----------

Cytat:
Napisane przez karolowanka Pokaż wiadomość

Przed przyjęciem psa do siebie widziałam,że to tylko dt i nie powinnam się przywiązywać. Niestety, przeszliśmy z moim psim dzieckiem już bardzo dużo, wytworzyła się między nami bardzo silna więź i porozumienie i... chyba trochę przepadłam
Cała rodzina namawia mnie na zostawienie go sobie, to samo znajomi, a nawet weterynarze i behawiorysta fundacja jest na nie, bo wtedy stracą dt i "każdy tak czasem ma, przejdzie ci".

A ja jestem rozdarta. Z jednej strony swojego psa chciałam mieć za kilka lat, do tego marzyłam o dużym i energicznym, nieustraszonym psie, z którym mogłabym pójść na koniec świata. A z drugiej - zakochałam sie w 2 kg schorowanym maleństwie, które boi się swojego cienia, ale idzie nam coraz lepiej, ciężko pracujemy i mamy jakieś tam postępy. A do tego śpi właśnie na moich kolanach, a wcześniej wylizał mi dłoń i dał buzi w nos, mimo tego, że właśnie torturowałam go kroplami do oczu i maścią na łapkach.

Co myślicie? Jak to było u Was? Będę wdzieczna za odpowiedzi/opinie/doświadczenia!
Jeśli psiak już tak Ci zaufał, ja bym tego nie burzyła. DT możesz być nadal, opiekując się psiakami podobnej wielkości.


Ja już pisałam wcześniej o moim psiaku, którego uśpiłam. Ważył 18 kg, nie widział od wiosny br. , chorował na cukrzycę (leczenie szło rewelacyjnie), w ostatnich miesiącach nosiłam Go z rodzicami po schodach, bo sam nie mógł.
Ja już na psy patrzę z innej perspektywy: co będzie w przyszłości.
Już wiem, że w 90% wezmę na wiosnę szczeniaka. Szczeniak, bo moje 9,8 i 4 letnie koty muszą go zaakceptować i przyzwyczaić się do niego. Nie może być też większy niż do kolan i ważyć więcej niż ok. 18 kg.
Patrzę pod kątem potencjalnych dolegliwości czy dam radę się nim zająć w razie choroby.
Z Melmanem było mi czasem ciężko jak Go nosiłam, bo bolały mnie ręce, problemy z kręgosłupem mam od 15 rż, więc też nie będę mogła dźwigać dużego psa.

Piszę to pod tym kątem, żebyś się zastanowiła odnośnie tego dużego psa- nie zawsze będzie energiczny. Pamiętaj też, że z reguły im większy pies, tym krócej żyje.
__________________
Nimfa20-moje stare konto
Nimfa20Melman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-25, 14:11   #64
lovebird
Zakorzenienie
 
Avatar lovebird
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 387
Dot.: Psy- cz. VI

Można dołączyć?

Ktoś pytał o uspokajające dla psa - u mnie w zeszłym roku sprawdziły się Revettia stres z Rossmanna, a zdaje się, że kalmvet ma ten sam skład. Teraz w Rossmannie jest chyba na Revettię promocja. Działa bardzo szybko i nie trzeba przyzwyczajać psa kilka dni wcześniej - ja dawałam dopiero w sylwestra, bo dopiero wtedy udało mi się dostać i zadziałało praktycznie od razu. Wiadomo, jeśli już strzelają, to warto już teraz dawać, ale dla samego przyzwyczajania organizmu to nie ma według mnie potrzeby.
__________________

Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
lovebird jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-28, 15:00   #65
rudywiking
Rozeznanie
 
Avatar rudywiking
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 851
Dot.: Psy- cz. VI

A my znów na wsi.
Spacer po lesie plus szok tlenowy - nie mam psa od trzech godzin.
Spi kołami do góry
__________________
Rudolf Gang
Obie książki Alex Marwood wymienię na coś

rudywiking jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-30, 21:19   #66
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 445
Dot.: Psy- cz. VI

U mnie tumany strzelają od rana
Dzis.... Wetka dala nam calmex. O 17 dostała 2 kapsułki, jutro o 10 i 20 też po 2. Tylko dzis zero roznicy Nie chce isc na wieczorny spacer.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-30, 22:18   #67
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 092
Dot.: Psy- cz. VI

Dzisiaj suczka, ktora normalnie malo nie przegryzie stalowej siatki, kiedy widzi mojego laciatego, bo tak go nienawidzi, przywolala go piszczeniem. Poszlismy inna droga a ona piszczy jak szalona, pies dal wsteczny, matko co ona wyczyniala. Kladla sie, wieszala na siatce lapami, przytulala pyskiem. Jestem w szoku. Co to mialo byc? Podryw 100 %.Wciaz sie ucze psich zachowan.

Edytowane przez robcia
Czas edycji: 2017-12-30 o 22:19
robcia jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 09:28   #68
lovebird
Zakorzenienie
 
Avatar lovebird
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 387
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
U mnie tumany strzelają od rana
Dzis.... Wetka dala nam calmex. O 17 dostała 2 kapsułki, jutro o 10 i 20 też po 2. Tylko dzis zero roznicy Nie chce isc na wieczorny spacer.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
U mnie już od kilku dni, ale wtedy szczególnie wieczorami, wczoraj faktycznie intensywniej. Dziś pewnie od 20 będzie najgorzej i też będę musiała jakoś pokombinować, żeby wyjść z moim o takiej godzinie, żeby jeszcze poszedł. Choć u mnie tabletki raczej pomagają
__________________

Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
lovebird jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 15:22   #69
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

U mnie na szczęście psiak nie boi się strzelania, ale poprzedni się bał, strasznie to było uciążliwe. Na wieczorny spacer w ogóle nie chciał wyjść i to kombinowanie żeby chociaż z klatki wyszedł i na pobliskim trawniku się załatwił, chociaż raz.
Dzisiaj na kolejnych spacerach nie spotkałam ani jednego psiaka. Z jednej strony fajnie tak się spaceruje ze swoim psem, ale z drugiej strony ile psiaków musi się bać, współczuję.
Kasiula36 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 15:58   #70
askawtn
Aśka TVN
 
Avatar askawtn
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 47 425
GG do askawtn
Dot.: Psy- cz. VI

Ja dostałam od weterynarza na wszelki wypadek tabletki na uspokojenie, ale szczerze...? Mała śpi, chociaż na zewnątrz zaczynają coraz bardziej strzelać. I zastanawiam się, czy jej to w ogóle podawać? Nie chciałabym jej niepotrzebnie ogłupiać, ale z drugiej strony dopiero wczoraj miała zdjęte szwy po sterylizacji i nie wiem, czy nie powinnam jej dać, w razie gdyby nagle zaczęła świrować...
__________________
You just gotta be strong
Cause I don't wanna lose you now
askawtn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 16:20   #71
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez askawtn Pokaż wiadomość
Ja dostałam od weterynarza na wszelki wypadek tabletki na uspokojenie, ale szczerze...? Mała śpi, chociaż na zewnątrz zaczynają coraz bardziej strzelać. I zastanawiam się, czy jej to w ogóle podawać? Nie chciałabym jej niepotrzebnie ogłupiać, ale z drugiej strony dopiero wczoraj miała zdjęte szwy po sterylizacji i nie wiem, czy nie powinnam jej dać, w razie gdyby nagle zaczęła świrować...


Zależy jakie tabletki przepisał? Jakiś ziołowe czy silniejsze?
Musisz sama ocenić sytuację. To wasz pierwszy sylwester?
Jeśli ma zdjęte szwy to znaczy że rana jest już zabliźniona.
Kasiula36 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 18:04   #72
rudywiking
Rozeznanie
 
Avatar rudywiking
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 851
Dot.: Psy- cz. VI

U nas ostatnie blyskawiczne siku o 17 i galopem do domu...
Dostala calmex, zostawilam wlaczone radio, zaciemnienie zrobilam, tylko mala lampka zostala. Nie moge byc z nia caly czas, bo biegam miedzy dwoma domami, a ona panikuje strasznie.
I tak sie zastanawiam, czy wpadac co chwile sprawdzac, czy tylko podgladac przez okno? Od 22 do niej wroce juz calkiem.
Pies mamy schowany w szafie, na ciuchach.
Strach pomyslec jak sie czuja zwierzeta w lesie

Ale Tz melduje, ze w miescie nie lepiej. Na szczescie nasz kot ma takie atrakcje w nosie.
__________________
Rudolf Gang
Obie książki Alex Marwood wymienię na coś

rudywiking jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 19:09   #73
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 445
Dot.: Psy- cz. VI

Na moja calmex nie dziala. O 19 siku i sio do domu... 2 od 7 nie robiła ech

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 19:19   #74
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 665
Dot.: Psy- cz. VI

My właśnie wróciłyśmy ze spaceru, siku zrobione, na drugie zabrakło odwagi (z dwojga złego, w razie wpadki, wolę sprzątać drugie ). Podążała do domu truchtem, nawet się nie zatrzymując, a zawsze obwąchuje co tylko się da. I tak na szczęście nie jest źle, nie panikuje, w domu czuje się komfortowo i bezpiecznie, zobaczymy o północy. Na spacer wyszłyśmy na wszelki wypadek w szelkach i obroży. Ogonek zwieszony i cały czas trzymała się mojej nogi, aż mi się przypomniały spacery sprzed miesiąca, tuż po adopcji.
Widziałam 2 osoby z psami luzem, bałabym się, nawet jak pies spokojny, bo może się zdarzyć tak jak nam po południu, petarda wybuchła jakieś 25m od nas, obie aż podskoczyłyśmy. "Spacerowało" kilka piesków, większość trzęsła się na trawniku, tuż przed swoją klatką.
U mnie już wybuchy na całego, nie ma 10 min, żeby coś nie strzeliło. Koty mają wszystko w nosie, nawet sobie oglądają co się dzieje z parapetu.
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2017-12-31 o 19:21
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 20:42   #75
lovebird
Zakorzenienie
 
Avatar lovebird
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 387
Dot.: Psy- cz. VI

Ale Wam zazdroszczę. Ja byłam z moim koło 16 i nawet się nie wysikał A teraz trzęsie się jak galareta, mimo tabletek. U mnie strzelają strasznie, cały czas. Co jakiś czas też u nas na podwórzu, więc nie dziwię się, że pies się boi Jeszcze tylko 2,5 godziny...
__________________

Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
lovebird jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-31, 21:31   #76
rudywiking
Rozeznanie
 
Avatar rudywiking
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 851
Dot.: Psy- cz. VI

I przez kolejne dni wystrzeliwanie zapasow
Moja śpi, radio halasuje.
__________________
Rudolf Gang
Obie książki Alex Marwood wymienię na coś

rudywiking jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 00:17   #77
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 445
Dot.: Psy- cz. VI

Ja byłam o 1. Siku choć zrobione i migiem do domu. Teraz tydzień strzelania...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 06:13   #78
lovebird
Zakorzenienie
 
Avatar lovebird
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 387
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
Ja byłam o 1. Siku choć zrobione i migiem do domu. Teraz tydzień strzelania...
Też poszliśmy, nic z tego. Biedak dopiero teraz się odważył, ale chodził zdezorientowany Tak, teraz jeszcze kilka dni strzelania, ale najgorsze już za nami
__________________

Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
lovebird jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 09:50   #79
bonasera
Rozeznanie
 
Avatar bonasera
 
Zarejestrowany: 2016-11
Wiadomości: 620
Dot.: Psy- cz. VI

A Bruno mnie z kolei wczoraj pozytywnie zaskoczył, wyszedł sobie pooglądać fajerwerki moja siostra wyszła na dwór, ja zostałam z nim w domu - ale jak zobaczył, że młoda wychodzi, to chciał koniecznie do niej. I bardzo mu się spodobał ten taki syk (?) kiedy odpala się fajerwerka. Myślałam, że będzie gorzej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
instagram

Nie jest próżnością znać swoje dobre strony, przeciwnie - głupotą byłoby ich nie doceniać.
bonasera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 11:27   #80
rudywiking
Rozeznanie
 
Avatar rudywiking
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 851
Dot.: Psy- cz. VI

U mnie od rana cisza, az dziwne.
Zaliczylysmy juz dwugodzinny spacer dla odstresowania. A raczej błotny bieg przełajowy
Gdzie ta zima, ja sie pytam?
Teraz zeskrobałam błoto z sucza i sucz padła i śpi
__________________
Rudolf Gang
Obie książki Alex Marwood wymienię na coś

rudywiking jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 11:43   #81
lovebird
Zakorzenienie
 
Avatar lovebird
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 387
Dot.: Psy- cz. VI

U mnie kilka razy strzelili. Reszta pewnie odsypia i po południu się zacznie
__________________

Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
lovebird jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 12:39   #82
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 665
Dot.: Psy- cz. VI

U mnie też cisza i spokój. Jak spacerowałam ok. 7, to w niektórych mieszkaniach jeszcze trwała impreza. Na spacerach sami emeryci
Pieseł jak nowy, chociaż źle nie było, nie przejęła się za bardzo. Szalała radośnie na spacerze, po przyjściu do domu nawet zanuciła radosne "auuuuuu". Natomiast na osiedlu pełno śmieci, butelek i niestety szkła, w dwóch miejscach musiałam ją wziąć na ręce, bo nie dało się obejść.
Obserwuję lokalną grupę o zaginionych i znalezionych zwierzakach, od rana wysyp ogłoszeń
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 16:51   #83
sledziczeek
Rozeznanie
 
Avatar sledziczeek
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 832
Dot.: Psy- cz. VI

A moj Peanut z kolei szczeka na fajerwerki. Myśmy juz spali kiedy wybiła północ ale strzelali troche przed północą to warczał i szczekał. Musiałam o północy wyjsc z nim na dwor bo myślał ze ktos na podwórko wszedł chyba i mu sie obrońca załączył. Na dworze nie bal sie tylko za kazdym wystrzałem szczekał z ogonem do góry. Ale na szczescie strzelało tylko chwile, jeden sąsiad tylko w tym roku miał fajerwerki. Czujny był jeszcze przez jakis czas i mruczał pod nosem do siebie chwile a potem zasnął. Myśle ze mu sie po prostu kojarzy ze strzelaniem z broni, teraz sezon na jelenia i polowania sa conajmniej raz w tyg, za kazdym strzałem wszystkie psy z okolicy sie drą wiec możliwe ze mu sie załączylo to samo.
__________________
Zapuszczam włosy od X 2014
wracam do naturalek od I 2015
sledziczeek jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-01, 23:13   #84
stitches
Zadomowienie
 
Avatar stitches
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 032
Dot.: Psy- cz. VI

Witam serdecznie dziewczyny w nowym roku. U nas bez fajerwerkow, to znaczy z fajerwerkami, ale bez strachu. Suczka Lucy, z ogłoszenia, miał być mieszaniec z shitzu, ale ma już ponad 10-miesiecy i jest średnim wielkosci kundelkiem z najdziwniejsza sierscia na świecie Włochta, raczej szorstki włos, gubi sporo siersci Odkąd zaczęła się zima, mimo czesania. Nie zamierzam wybierać się z nią do żadnego fryzjera w tym okresie, jest po późniejszych szczepieniach i jest przyzwyczajona do ciepła (centralne ogrzewanie, sypia w łóżku). Kłopota mnie tylko jedna kwestia w tym temacie, mianowicie pielęgnacja uszu. Nie mam kompletnie o tym pojęcia, a u człowieka to bardzo wrażliwy "organ"... Zastanawia mnie czy są jakieś specyfiki do pielęgnacji, jak często to robić i czy obcinać włosy w uszach, czy one mogą przeszkadzać jakoś psu (zdjęcie naszej sytuacji załączę, kiepska jakoś, brak lampy ). Może powinnam zapytać o to weterynarza, ale następna wizyta planowana za jakiś dłuższy czas.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_1913.jpg (72,0 KB, 28 załadowań)

Edytowane przez stitches
Czas edycji: 2018-01-01 o 23:17
stitches jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-02, 08:57   #85
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez stitches Pokaż wiadomość
Witam serdecznie dziewczyny w nowym roku. U nas bez fajerwerkow, to znaczy z fajerwerkami, ale bez strachu. Suczka Lucy, z ogłoszenia, miał być mieszaniec z shitzu, ale ma już ponad 10-miesiecy i jest średnim wielkosci kundelkiem z najdziwniejsza sierscia na świecie Włochta, raczej szorstki włos, gubi sporo siersci Odkąd zaczęła się zima, mimo czesania. Nie zamierzam wybierać się z nią do żadnego fryzjera w tym okresie, jest po późniejszych szczepieniach i jest przyzwyczajona do ciepła (centralne ogrzewanie, sypia w łóżku). Kłopota mnie tylko jedna kwestia w tym temacie, mianowicie pielęgnacja uszu. Nie mam kompletnie o tym pojęcia, a u człowieka to bardzo wrażliwy "organ"... Zastanawia mnie czy są jakieś specyfiki do pielęgnacji, jak często to robić i czy obcinać włosy w uszach, czy one mogą przeszkadzać jakoś psu (zdjęcie naszej sytuacji załączę, kiepska jakoś, brak lampy ). Może powinnam zapytać o to weterynarza, ale następna wizyta planowana za jakiś dłuższy czas.
Pielegnacja jest wazna. Ogolnie wlosy w uszach podcina sie, zeby byl ''lepszy przewiew'', to wtedy nie rozwijaja sie infekcje. Poza tym np. u yorkow trzyma sie wlosy na uszach raczej krotkie jesli jest tendencja do oklapywania uszu (bo w oklapnietych znowu - nie ma przewiewu). Sa preparaty do wlewania do uszu, wlewa sie je, a potem sie tak mietosi malzowine uszna i zbiera nadmiar wody. Jak moj pies mial swiezb, to uzywalismy tego codziennie przez dwa tygodnie, od tamtego czasu profilaktycznie raz w tygodniu.
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-02, 11:30   #86
_GlamourGirl_
Zakorzenienie
 
Avatar _GlamourGirl_
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 4 714
Dot.: Psy- cz. VI

Hej. Witam się w Nowym Roku. IMG_1514892591.083292.jpg
Mam na imię Rocky. Mam 5 miesięcy.Kocham bardzo swoich właścicieli. Uwielbiam się bawić.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
19.06.2009
13.07.2013
szczęśliwa narzeczona

2.04.2018





_GlamourGirl_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-02, 17:10   #87
aaliyah
Zakorzenienie
 
Avatar aaliyah
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 636
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez stitches Pokaż wiadomość
Witam serdecznie dziewczyny w nowym roku. U nas bez fajerwerkow, to znaczy z fajerwerkami, ale bez strachu. Suczka Lucy, z ogłoszenia, miał być mieszaniec z shitzu, ale ma już ponad 10-miesiecy i jest średnim wielkosci kundelkiem z najdziwniejsza sierscia na świecie Włochta, raczej szorstki włos, gubi sporo siersci Odkąd zaczęła się zima, mimo czesania. Nie zamierzam wybierać się z nią do żadnego fryzjera w tym okresie, jest po późniejszych szczepieniach i jest przyzwyczajona do ciepła (centralne ogrzewanie, sypia w łóżku). Kłopota mnie tylko jedna kwestia w tym temacie, mianowicie pielęgnacja uszu. Nie mam kompletnie o tym pojęcia, a u człowieka to bardzo wrażliwy "organ"... Zastanawia mnie czy są jakieś specyfiki do pielęgnacji, jak często to robić i czy obcinać włosy w uszach, czy one mogą przeszkadzać jakoś psu (zdjęcie naszej sytuacji załączę, kiepska jakoś, brak lampy ). Może powinnam zapytać o to weterynarza, ale następna wizyta planowana za jakiś dłuższy czas.

Weterynarza to nie pytaj. Im jest na reke zeby pies mial zapalenie uszu bo kaska leci. A tak serio jako wlascicielka pudla moge Ci poradzic groomera regularnie, ktory pousuwa te wloski z uszu. Oni maja swoje sposoby zeby psa nie bolalo. Jest taki proszek, ktory naklada sie na wloski w uszach i on je oslabia i mozna te wlosy “ukrecic”. Jak wlosow nie usuniesz to wydzielina z uszu zrobi szczelny korek i infekcja gotowa. Jest taki genialny proszek zapobiegajacy infekcjom uszu, tak profilaktycznie. Sprawdze jak bede w domu i Ci napisze. Ale usuwac niestety trzeba.

Szczesliwego Nowego Roku wszystkim.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
aaliyah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-02, 17:39   #88
stitches
Zadomowienie
 
Avatar stitches
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 032
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez aaliyah Pokaż wiadomość
Weterynarza to nie pytaj. Im jest na reke zeby pies mial zapalenie uszu bo kaska leci. A tak serio jako wlascicielka pudla moge Ci poradzic groomera regularnie, ktory pousuwa te wloski z uszu. Oni maja swoje sposoby zeby psa nie bolalo. Jest taki proszek, ktory naklada sie na wloski w uszach i on je oslabia i mozna te wlosy “ukrecic”. Jak wlosow nie usuniesz to wydzielina z uszu zrobi szczelny korek i infekcja gotowa. Jest taki genialny proszek zapobiegajacy infekcjom uszu, tak profilaktycznie. Sprawdze jak bede w domu i Ci napisze. Ale usuwac niestety trzeba.

Szczesliwego Nowego Roku wszystkim.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Czekam i dziekuje z góry .

A co Wy dziewczyny sądzicie o uszach świńskich dla piesków? Kupiłam dzisiaj, ale w sumie nie wiem czy to białe czy wędzone, ale chyba białe.
Mała raz dostała jak jeszcze była mniejsza i nie odstępowała na krok, żeby jej nikt nie ukradł, swiruska
Ale czy to nie jest szkodliwe? Raz w miesiącu przykładowo...
Teraz będę z każdą pierdołą tu pisać, bo nic się nie znam, a nie chce jej zaszkodzić.
stitches jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-02, 17:45   #89
lovebird
Zakorzenienie
 
Avatar lovebird
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 6 387
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez stitches Pokaż wiadomość
Teraz będę z każdą pierdołą tu pisać, bo nic się nie znam, a nie chce jej zaszkodzić.
Ale jak zaszkodzić? Jeśli czegoś zje za dużo, to będzie się źle czuła, ale jej przejdzie. Musisz sama obserwować To jak z człowiekiem, uczymy się na błędach Przecież nie zdechnie tak od razu ani się nie rozchoruje poważnie
__________________

Przyszłość zaczyna się dzisiaj. Nie jutro.
Wymianki
lovebird jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-02, 18:21   #90
aaliyah
Zakorzenienie
 
Avatar aaliyah
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 636
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez stitches Pokaż wiadomość
Czekam i dziekuje z góry .



A co Wy dziewczyny sądzicie o uszach świńskich dla piesków? Kupiłam dzisiaj, ale w sumie nie wiem czy to białe czy wędzone, ale chyba białe.

Mała raz dostała jak jeszcze była mniejsza i nie odstępowała na krok, żeby jej nikt nie ukradł, swiruska

Ale czy to nie jest szkodliwe? Raz w miesiącu przykładowo...

Teraz będę z każdą pierdołą tu pisać, bo nic się nie znam, a nie chce jej zaszkodzić.

A te uszy swinskie to suszone czy skora niewyprawiona ( rawhide). Bo jak to drugie to unikac nalezy. IMG_1514917248.032549.jpgIMG_1514917261.484753.jpg

Zalaczam zdjecia tego proszku czyszczacego uszy.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
aaliyah jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
przyjaciele, psy, zwierzęta

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-17 08:59:25


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:25.