Psy- cz. VI - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-12-02, 19:09   #1
Nimfa20Melman
Raczkowanie
 
Avatar Nimfa20Melman
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 81

Psy- cz. VI


Cz. V
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=898016

Kopiuję z kociego:

Witam. Piszę pod nowym kontem, bo do starego nie mogę się dostać. Moje stare konto to Nimfa20.

Jest tu parę dziewczyn, które mnie i moją ferajnę pewnie pamiętają.

Muszę się podzielić smutną wiadomością: dokładnie tydzień temu, 25.11.2017 r. o 15.15 odszedł mój ukochany Melmanik
Miał 12 lat i 4 m-ce.

Urodził się 30.06.2005 r. Tego dnia sąsiad zakopał go żywcem. Ja go wykopałam i po 5 tyg. zabrałam do siebie. Jak się urodził, był cały biały, miał czarne uszy. Po 3 tyg. wyszły mu plamki jak u dalmatyńczyka. Charakterem i wyglądem przypominał właśnie tę rasę. Odkąd pamiętam, nigdy nie chodził tylko biegał. Miał zadarty w górę ogonek, wyraz pyszczka, jakby się uśmiechał. Kochał ludzi i zwierzęta.

Od lutego 2015 leczyłam Go na cukrzycę- znosił bardzo dobrze. Z 20 jednostek zszedł na 5. Codziennie o 4.30 po spacerze dostawał zastrzyk ...

Od października Jego samopoczucie się chyba pogorszyło, bo nie widział od wiosny (z moją pomocą i rodziców dawał radę), częściej leżał, żeby się nie obijał. Od września planowałam operację na oczy, aby przywrócić mu wzrok

W listopadzie choroba bardzo szybko postępowała W tę nieszczęsną sobotę, jak z nim wyszłam, nie mógł już ustać na łapach. Przewrócił się i jak zawsze próbował się podnieść, tak już nie zobaczyłam u niego woli walki
Niby jadł i pił, ale...

Weterynarz w lecznicy powiedział, że coś go zżera . Przerażające słowa.
USG pokazało pękniętego guza śledziony- komórki rakowe rozeszły się po organizmie, nie było żadnych rokowań na operację, ani na przeżycie

Wet powiedział, że On cierpi i nie wie dlaczego... O 15.15 opuścił nas Nie da rady wyrazić tego słowami . Zostałam z Nim do końca.

Mam tyle pytań, na które nie uzyskam odpowiedzi . Tak bardzo mi brakuje naszych ostatnich spacerów, chociaż musiałam Go znosić i wnosić , podawania insuliny, zostało tyle niewykorzystanych strzykawek, ciastka...

Moja kochana Ciocia wzięła wolne na tel., miała mieć nockę i zawiozła mnie i mamę do Kilianowa.
Moje Serce zostało skremowane. Nie wyobrażałam sobie zakopać Go w ogródku. Jego prochy stoją w urnie u mnie w pokoju na szafce.

Dzisiaj mija tydzień, a ja czuję, jakby cała wieczność ...

Majlo (15l.) leży na Jego kocu. W niedzielę wchodził do pokoju drżąc, podchodził zdziwiony do koca, patrzył, że pusty...

Powiedziałam do moich kotów (mam 3) , żeby się z Nim skontaktowały, tak bym chciała wiedzieć, gdzie On jest
Cham, który był z Nim najbardziej związany, patrzy na mnie przez długi czas, a jak płaczę, to przychodzi na kolana .

Tak mi smutno. Wszędzie Go z mamą widzimy, wszędzie wkładał swój nosek. Tak mi ciężko
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg m (1).jpg (100,2 KB, 50 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m (3).JPG (196,1 KB, 52 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m (4).jpg (29,6 KB, 55 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m (5).jpg (43,2 KB, 56 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m (6).jpg (46,6 KB, 54 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m.jpg (226,6 KB, 45 załadowań)
__________________
Nimfa20-moje stare konto

Edytowane przez Nimfa20Melman
Czas edycji: 2017-12-02 o 19:57
Nimfa20Melman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-02, 20:17   #2
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 529
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Psy- cz. VI

Strasznie mi przykro, az mnie cos scisnelo jak przeczytalam.
To takie trudne
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-02, 20:29   #3
Nimfa20Melman
Raczkowanie
 
Avatar Nimfa20Melman
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 81
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Strasznie mi przykro, az mnie cos scisnelo jak przeczytalam.
To takie trudne
Dzięki. Wiesz, to była moja pierwsza, tak osobista i bolesna strata. 3 lata temu uśpiłam roczną króliczycę (nie było mnie przy tym) , też bardzo bolało (boli nadal) , ale On był ze mną 12, 5 roku.

Płakałam po wielu zwierzętach, swoich i nie swoich, ale to co przeżyłam w ostatnim tygodniu- nie do opisania.

Dawno mnie na wątku nie było, tutaj pewnie też Wam odeszli przyjaciele.

Bałam się, jak dam radę w pracy. Porozmawiałam trochę z ludźmi i okazało się, że sporo osób nawet było na zwolnieniach, bo nie mogli sobie poradzić
Ja zawsze byłam pewna, że umrę.

Ostatnio szukałam mieszkania- wszystko pod psy, na parterze, wyjście na ogród itd. Jakoś wszystko straciło sens

Przez to co się stało, doceniłam tak wiele rzeczy z mamą, że był to dla nas szok: ciągły pośpiech, bieg za rzeczami mało istotnymi, przez ten tydzień spędziłam z mamą tyle czasu co przez chyba kilka m-cy. Naprawdę. Codziennie tylko mijanka w pomieszczeniach, zamiana paru słów i to wszystko...

Od tamtej niedzieli jem tylko w pracy 1 parówkę i rzodkiewki, które moje psy jadły ze mną... Jakoś tylko to mogłam. Czułam taki ścisk w ciele... Ciężko
__________________
Nimfa20-moje stare konto
Nimfa20Melman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-02, 21:15   #4
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Dzięki. Wiesz, to była moja pierwsza, tak osobista i bolesna strata. 3 lata temu uśpiłam roczną króliczycę (nie było mnie przy tym) , też bardzo bolało (boli nadal) , ale On był ze mną 12, 5 roku.

Płakałam po wielu zwierzętach, swoich i nie swoich, ale to co przeżyłam w ostatnim tygodniu- nie do opisania.

Dawno mnie na wątku nie było, tutaj pewnie też Wam odeszli przyjaciele.

Bałam się, jak dam radę w pracy. Porozmawiałam trochę z ludźmi i okazało się, że sporo osób nawet było na zwolnieniach, bo nie mogli sobie poradzić
Ja zawsze byłam pewna, że umrę.

Ostatnio szukałam mieszkania- wszystko pod psy, na parterze, wyjście na ogród itd. Jakoś wszystko straciło sens

Przez to co się stało, doceniłam tak wiele rzeczy z mamą, że był to dla nas szok: ciągły pośpiech, bieg za rzeczami mało istotnymi, przez ten tydzień spędziłam z mamą tyle czasu co przez chyba kilka m-cy. Naprawdę. Codziennie tylko mijanka w pomieszczeniach, zamiana paru słów i to wszystko...

Od tamtej niedzieli jem tylko w pracy 1 parówkę i rzodkiewki, które moje psy jadły ze mną... Jakoś tylko to mogłam. Czułam taki ścisk w ciele... Ciężko

Ogromnie Ci współczuję straty przyjaciela. Widać jak bardzo byłaś z nim związana. Popłakałam się czytając Twoje posty. Jest mi bardzo przykro, wiem że to bardzo, bardzo boli. Przypomniała mi się szybka śmierć (po 1,5 tygodniu choroby) mojego poprzedniego psa, długo nie mogłam się pozbierać, dlatego trzymaj się mocno bo trudny czas przed Tobą
Kasiula36 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-03, 15:26   #5
SzczyptaRadosci
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 907
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Dzięki. Wiesz, to była moja pierwsza, tak osobista i bolesna strata. 3 lata temu uśpiłam roczną króliczycę (nie było mnie przy tym) , też bardzo bolało (boli nadal) , ale On był ze mną 12, 5 roku.

Płakałam po wielu zwierzętach, swoich i nie swoich, ale to co przeżyłam w ostatnim tygodniu- nie do opisania.

Dawno mnie na wątku nie było, tutaj pewnie też Wam odeszli przyjaciele.

Bałam się, jak dam radę w pracy. Porozmawiałam trochę z ludźmi i okazało się, że sporo osób nawet było na zwolnieniach, bo nie mogli sobie poradzić
Ja zawsze byłam pewna, że umrę.

Ostatnio szukałam mieszkania- wszystko pod psy, na parterze, wyjście na ogród itd. Jakoś wszystko straciło sens

Przez to co się stało, doceniłam tak wiele rzeczy z mamą, że był to dla nas szok: ciągły pośpiech, bieg za rzeczami mało istotnymi, przez ten tydzień spędziłam z mamą tyle czasu co przez chyba kilka m-cy. Naprawdę. Codziennie tylko mijanka w pomieszczeniach, zamiana paru słów i to wszystko...

Od tamtej niedzieli jem tylko w pracy 1 parówkę i rzodkiewki, które moje psy jadły ze mną... Jakoś tylko to mogłam. Czułam taki ścisk w ciele... Ciężko
Strasznie mi przykro 😢
SzczyptaRadosci jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-04, 07:25   #6
Renatka_2108
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka_2108
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Tu i tam ;)
Wiadomości: 7 462
GG do Renatka_2108
Dot.: Psy- cz. VI

Bardzo bardzo mi przykro Nimfa, siedzę i rycze do telefonu.

Nawet nie mogę sobie wyobrazić co czujesz.

Moja sunia jest młoda, ale już po pół roku bycia jej u mnie nie wyobrażam sobie że może kiedyś odejść.

Jak wracałam po sterylizacji z nią do domu, w jednej chwili wyglądała jakby martwa. O mało co wypadku nie spowodowałam poprzez nagle hamowanie i wyskakiwanie z auta żeby sprawdzić czy nic jej nie jest.

Na prawdę współczuję ogromnie.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
__________________
Renatka_2108 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-04, 16:55   #7
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
Dot.: Psy- cz. VI

Boze, tak bardzo ci wpolczuje. Ja czesto sprawdzam, czy moj pies oddycha, jak lezy bez ruchu, nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Nie jestem w stanie wyobrazic sobie bolu, ktory przezywasz .
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 09:32   #8
aaliyah
Zakorzenienie
 
Avatar aaliyah
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 636
Dot.: Psy- cz. VI

Bardzo mi przykro Nimfa.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
aaliyah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 05:43   #9
askawtn
Aśka TVN
 
Avatar askawtn
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 47 420
GG do askawtn
Dot.: Psy- cz. VI

Nimfa, bardzo mi przykro


Dziewczyny, bardzo przepraszam, że zmienię temat, ale muszę o coś zapytać - moja suczka jest przez ostatnie dni jest nieswoja, niespokojna, chodzi z kąta w kąt, popiskuje... Dzisiaj rano miała odruchy wymiotne i zwróciła niewiele treści, zdarzyło się to może drugi czy trzeci raz. Co to może być? Może ciąża urojona? Pierwszą cieczkę dostała w ostatnim tygodniu września... Dzisiaj poszła z piłką do swojego koja na górze w sypialni, gdzie nikogo nie było - nie wiem czy to mogę odczytywać jako objaw czy to po prostu zbieg okoliczności i poszła tam tak po prostu, ale to zabieranie zabawek na posłanie chyba jest specyficzne dla ciąży urojonej?
__________________
You just gotta be strong
Cause I don't wanna lose you now
askawtn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 13:03   #10
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. VI

Witam znowu dziewczyny, trochę mnie znowu niebyło. Ostatnio mieliśmy jazdę po weterynarzach z najstarszą pekinką i na nic niemialam czasu a głowy tym bardziej. Wysluchali jej szmery w sercu i dostaliśmy skierowanie w trybie pilnym do kardiologa.
Wiecie, że nigdzie nie było terminów... ale w końcu się dostalysmy i po echu serca okazalo sie, że ma pogrubione zastawki i przez to teoche krwi sie cofa. Stąd te szmery, ale mamy sie nie przejmowac, bo ma juz prawie 13 lat (za miesiąc kończy) i to z wiekiem sie stalo. Jak na razie nie ma lekow, ale kolejne kontrole doszły - co pół roku echo serca, chyba ze coś się będzie działo.

Dziewczyny jakich szelek używacie? O ile używacie. Zastanawiam się czy kupić guardy czy norweskie. A moze w ogole juliusy? Macie porownanie? Bo ja mam teraz same guardy i zastanawiam sie czy zmieniac czy przy nich zostac.

Nimfa strasznie współczuję. Przez ostatnie 2 lata straciłam moje dwa owczarki i też bardzo to przeżyłam. Tyle czasu minęło, a nie było chyba dnia, kiedy bym o nich nie myślała. Trzymaj się i dbaj o zwierzaki, bo one też teraz potrzebują pomocy. Ja po czasie patrzę na to trochę z innej strony, cieszę się, że mogłam mieć tak cudowne psiska i wspominam cały czas spędzony z nimi z radością. Oczywiscie, sa dni gdzie chce mi się wyc, ale trzeba dawać radę dla pozostałych zwierzaków. Ta sytuacja na nich też się odbija i ich nastrój też jest teraz bardzo słaby.
Uratowalas mu życie wiele razy, ale w pewnym momencie sie już nie da. Trzymajcie się.

Orih
Do poprzedniej części w ktorej pisałaś o podróży z psem. Pamiętasz może co twój pies dostał na uspokojenie na drogę? Mogłabyś mi napisać tutaj albo w wiadomości prywatnej? Mam podobny problem z najmłodszą i szukam czegoś, co ją uspokoi a nie oglupi. Twój psiak był normalnie kontaktowy bez żadnego oglupienia prawda?

Cytat:
Napisane przez askawtn Pokaż wiadomość
Dziewczyny, bardzo przepraszam, że zmienię temat, ale muszę o coś zapytać - moja suczka jest przez ostatnie dni jest nieswoja, niespokojna, chodzi z kąta w kąt, popiskuje... Dzisiaj rano miała odruchy wymiotne i zwróciła niewiele treści, zdarzyło się to może drugi czy trzeci raz. Co to może być? Może ciąża urojona? Pierwszą cieczkę dostała w ostatnim tygodniu września... Dzisiaj poszła z piłką do swojego koja na górze w sypialni, gdzie nikogo nie było - nie wiem czy to mogę odczytywać jako objaw czy to po prostu zbieg okoliczności i poszła tam tak po prostu, ale to zabieranie zabawek na posłanie chyba jest specyficzne dla ciąży urojonej?
A patrzylas pod brzuch? Jest opuchnieta, gruczoly mleczne sa powieksze, jest mleko? Cokolwiek z tego? Jak dla mnie te objawy nie sa specyficzne do ciąży urojonej i na wszelki wypadek odwiedzilabym weta. Poza tym u nas przy ciąży urojonej była gorączka, wiec nawet jak to jest to, to warto monotorowac psice.
Tak czy tak myślę, ze wizyta u weterynarza bedzie najbezpieczniejszym wyjściem. Będziesz pewna ze nic nie przegapilas.
inga21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 13:06   #11
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
Dot.: Psy- cz. VI

Dostal KALMVET. To takie kapsulki z plynem w srodku, pasta, ta pasta bardzo mu smakowala, a jest wybredny.
Dostal to od weta, ktory go nie znal, bo mozna je przepisac bez obaw, bez wiekszej diagnostyki.
Tabletki trzeba podawac tydzien przed stresem, my podawalismy 3 dni i tez bylo ok.
Nie byl otepialy, byl spokojniejszy.
Ale polecam to naprawde w polaczeniu z transporterem
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 21:33   #12
askawtn
Aśka TVN
 
Avatar askawtn
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 47 420
GG do askawtn
Dot.: Psy- cz. VI

Sutki ma powiększone, zaczęła też znosić zabawki do koja... To na 99,9% to
__________________
You just gotta be strong
Cause I don't wanna lose you now
askawtn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 08:48   #13
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. VI

[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7946645 1]Dostal KALMVET. To takie kapsulki z plynem w srodku, pasta, ta pasta bardzo mu smakowala, a jest wybredny.
Dostal to od weta, ktory go nie znal, bo mozna je przepisac bez obaw, bez wiekszej diagnostyki.
Tabletki trzeba podawac tydzien przed stresem, my podawalismy 3 dni i tez bylo ok.
Nie byl otepialy, byl spokojniejszy.
Ale polecam to naprawde w polaczeniu z transporterem [/QUOTE]
Dzięki, w takim razie wypróbujemy. Miałyśmy kiedyś taki płyn z podobnym składem, może to ta sama firma Tylko tamtego nie chciałam już kupować, bo mało używamy takich rzeczy, tylko daleka podróż i sylwester i całe opakowanie mi się zepsuło...
Cytat:
Napisane przez askawtn Pokaż wiadomość
Sutki ma powiększone, zaczęła też znosić zabawki do koja... To na 99,9% to
A to pewnie tak. Myślałam, że tylko po zachowaniu tak ci się wydaje. Spróbuj jej zapewnić więcej ruchu, pochowaj zabawki które nosi, męcz ją psychicznie różnymi ćwiczeniami. najlepiej, żeby miała czas na spanie a nie na głupoty No i staraj się nie masować brzucha, nie głaskać pod brzuchem, żeby nic jej dodatkowo nie pobudzało gruczołów. Jeśli będą bardzo opuchnięte to my u weta dostaliśmy coś do przemywania (bo moją bolały i gorączki dostała), ale nie pamiętam już co to było, bo to kilka lat temu.
A jak to nic nie da to wybierz się do weta, bo może być konieczne wyciszenie farmakologiczne, ale to niezbyt często się zdarza. Mojej się raz przytrafiło, jak zaczęła mieć mleko, dramatycznie powiększoną całą listwę mleczną i kompletnie nic nie pomagało, ale to ekstremalny przypadek chyba i ze względu na to poszła na sterylizacje.
Na szczęscie już są moje wycięte, bo miałam serdecznie dość tych ciąż urojonych, które je strasznie męczyły.
inga21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 14:14   #14
goszzi
Zakorzenienie
 
Avatar goszzi
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 19 715
Dot.: Psy- cz. VI

hej, nie wiem jak to możliwe, że dopiero odkryłam istnienie tego wątku

chętnie dołączę wraz z Leonem, nieco ponad półrocznym goldenem. na stanie też czteroletni królik, a ja jestem zoopsychologiem. witam się
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 23843425_1720186001338640_349318475204621909_n.jpg (79,8 KB, 38 załadowań)
__________________

"Jak pokonasz samego siebie,
to już ci nikt nie stanie na drodze."
goszzi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 14:23   #15
aaliyah
Zakorzenienie
 
Avatar aaliyah
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 636
Psy- cz. VI

IMG_1512656654.937736.jpg

Witamy na watku goszzi. Pozdro od Toffee dla Leona.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez aaliyah
Czas edycji: 2017-12-07 o 14:24
aaliyah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 21:36   #16
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 445
Dot.: Psy- cz. VI

A ten kamlvet myślicie, ze sprawdzi się na sylwestra? Jakbym zaczela jej podawać np. Po malu od 24 grudnia?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 22:51   #17
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 085
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
A ten kamlvet myślicie, ze sprawdzi się na sylwestra? Jakbym zaczela jej podawać np. Po malu od 24 grudnia?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wedlug weterynarz przy kazdym zblizajacym sie wiekszym stresie.
Czyli np. sylwester, wizyta u fryzjera itd.
Tylko one nie dzialaja az tak mocno, pies nie bedzie po nich spal, po prostu zwieksza sie ilosc szczesliwych hormonow.
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 19:25   #18
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 445
Dot.: Psy- cz. VI

Właśnie nie chce żebyś spala. Raz miala takie male tabletki niebieskie to masakra pies jak zdechły... Dwa lata temu plyn jakis i super bylo. Normalny pies, nie bala sie w domu strzałów. Rok temu znowu ten plyn i nic nie dal

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 21:35   #19
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez goszzi Pokaż wiadomość
hej, nie wiem jak to możliwe, że dopiero odkryłam istnienie tego wątku

chętnie dołączę wraz z Leonem, nieco ponad półrocznym goldenem. na stanie też czteroletni królik, a ja jestem zoopsychologiem. witam się
Pięęękny Goldenek
Kasiula36 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-09, 03:20   #20
sledziczeek
Rozeznanie
 
Avatar sledziczeek
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 831
Dot.: Psy- cz. VI

Hej dziewczyny, mam pytanie. Czy ma któraś z was e-booki na temat posłuszeństwa, treningu obedience itp i chciałaby sie ze mna podzielić? Zagadnienia ktore szczególnie mnie interesują to trening przywołania, skakanie na ludzi, ogarnięcie downa i wyciszanie psa w sytuacjach stresowych, generalnie jakies cwiczenia i metody nauki oczywiście pozytywne, mam w domu psiego nastolatka który dostaje ostatnio małpiego rozumu i musze sie za niego grubiej zabrać.
__________________
Zapuszczam włosy od X 2014
wracam do naturalek od I 2015
sledziczeek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-09, 11:35   #21
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez inga21 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jakich szelek używacie? O ile używacie. Zastanawiam się czy kupić guardy czy norweskie. A moze w ogole juliusy? Macie porownanie? Bo ja mam teraz same guardy i zastanawiam sie czy zmieniac czy przy nich zostac.
.
hurtta lifeguard. coś w stylu guardów, tylko że się nie przekręcają nawet jak nie są idealnie dopasowane. wcześniej używałam guardów. norwegi nigdy mi się wizualnie nie podobały, ale są dobre dla psów nieuciekających i jak masz te z rączką to np. przy mijaniu kogoś możesz psa za nie wygodnie przytrzymać. a juliusy to to samo co norwegi, tylko że są bardziej zabudowane i to musisz po swoim psie stwierdzić, czy nie będzie się w nich męczył.

---------- Dopisano o 12:35 ---------- Poprzedni post napisano o 12:34 ----------

Cytat:
Napisane przez sledziczeek Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny, mam pytanie. Czy ma któraś z was e-booki na temat posłuszeństwa, treningu obedience itp i chciałaby sie ze mna podzielić? Zagadnienia ktore szczególnie mnie interesują to trening przywołania, skakanie na ludzi, ogarnięcie downa i wyciszanie psa w sytuacjach stresowych, generalnie jakies cwiczenia i metody nauki oczywiście pozytywne, mam w domu psiego nastolatka który dostaje ostatnio małpiego rozumu i musze sie za niego grubiej zabrać.
na pewno to: http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-09, 19:43   #22
sledziczeek
Rozeznanie
 
Avatar sledziczeek
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 831
Dot.: Psy- cz. VI

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7955168 1]
na pewno to: http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/[/QUOTE]

Dzieki, Obadam
__________________
Zapuszczam włosy od X 2014
wracam do naturalek od I 2015
sledziczeek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 03:58   #23
Nimfa20Melman
Raczkowanie
 
Avatar Nimfa20Melman
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 81
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Kasiula36 Pokaż wiadomość
Ogromnie Ci współczuję straty przyjaciela. Widać jak bardzo byłaś z nim związana. Popłakałam się czytając Twoje posty. Jest mi bardzo przykro, wiem że to bardzo, bardzo boli. Przypomniała mi się szybka śmierć (po 1,5 tygodniu choroby) mojego poprzedniego psa, długo nie mogłam się pozbierać, dlatego trzymaj się mocno bo trudny czas przed Tobą
Dzięki. Kocham Go do tej pory. Codziennie wspominam , oglądam zdjęcia
To był pies idealny- cudne umaszczenie, a charakter jeszcze piękniejszy.
Zawsze się wtulał łbem, nieraz nie można było Go zdjąć z klatki piersiowej, tak się przytulał. Bardzo mi Go brakuje...
Zimą (i ogólnie) spał ze mną , w nocy było mi ciepło... Dobrze, że mam jednego z 3 kotów, który jest tak samo spragniony uczuć- śpi wtulony na moim policzku.
A Twojemu psiakowi co było? Przykro mi

Cytat:
Napisane przez SzczyptaRadosci Pokaż wiadomość
Strasznie mi przykro 😢
Dzięki.
Cytat:
Napisane przez Renatka_2108 Pokaż wiadomość
Bardzo bardzo mi przykro Nimfa, siedzę i rycze do telefonu.

Nawet nie mogę sobie wyobrazić co czujesz.

Moja sunia jest młoda, ale już po pół roku bycia jej u mnie nie wyobrażam sobie że może kiedyś odejść.

Jak wracałam po sterylizacji z nią do domu, w jednej chwili wyglądała jakby martwa. O mało co wypadku nie spowodowałam poprzez nagle hamowanie i wyskakiwanie z auta żeby sprawdzić czy nic jej nie jest.

Na prawdę współczuję ogromnie.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
Niestety tego się nie da wyobrazić, dopiero teraz to wiem
Zbieraj sobie po niej zabawki itd. Ja mam po Melmanku obrożę, kocyk, strzykawki, insulinę, ulubione ciastka ...

Dzięki

[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;7941618 1]Boze, tak bardzo ci wpolczuje. Ja czesto sprawdzam, czy moj pies oddycha, jak lezy bez ruchu, nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Nie jestem w stanie wyobrazic sobie bolu, ktory przezywasz .[/QUOTE]
Jest ciężko, wszędzie Go widzę
Cytat:
Napisane przez aaliyah Pokaż wiadomość
Bardzo mi przykro Nimfa.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dzięki
Cytat:
Napisane przez askawtn Pokaż wiadomość
Nimfa, bardzo mi przykro

Dzięki.

Odpiszę jeszcze po pracy, bo muszę się zbierać.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Melman 30.06 (571).jpg (281,7 KB, 36 załadowań)
__________________
Nimfa20-moje stare konto
Nimfa20Melman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 21:02   #24
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 665
Dot.: Psy- cz. VI

Spotkałyście się z tym, że pies przy ubraniu go w ubranko lub szelki w ciągu kilkunastu sekund obsypuje się łupieżem w miejscu nałożonych rzeczy?
Mam psa od 2 tygodni, jest krótkowłosa, czarna podpalana. Kupiłam jej płaszczyk, chodziła w nim kilka pierwszych dni, bo ewidentnie było jej zimno (było kilka dni na minusie i śnieg). Zauważyłam łupież, w końcu doszłam do tego, że to ubranko go powoduje. Wyprałam kilka razy, w różnych środkach dla alergików, bo nim jestem, raz bez niczego i nie pomogło. Teraz było cieplej, to go nie nosiła i łupieżu brak. Dziś kupiłam jej szelki, bo kilka dni temu wywinęła się z obroży. I znów to samo, w obrębie szelek łupież. Przestaje się sypać po ściągnięciu. I nie wiem, skóra się musi przyzwyczaić czy o co chodzi? Stres? Daje się bez problemu ubrać, chodzi normalnie, nie próbuje nic z siebie zrzucić. Od samej obroży nic takiego się nie dzieje.
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2017-12-13 o 21:07
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 22:32   #25
Renatka_2108
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka_2108
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Tu i tam ;)
Wiadomości: 7 462
GG do Renatka_2108
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Dzięki. Kocham Go do tej pory. Codziennie wspominam , oglądam zdjęcia
To był pies idealny- cudne umaszczenie, a charakter jeszcze piękniejszy.
Zawsze się wtulał łbem, nieraz nie można było Go zdjąć z klatki piersiowej, tak się przytulał. Bardzo mi Go brakuje...
Zimą (i ogólnie) spał ze mną , w nocy było mi ciepło... Dobrze, że mam jednego z 3 kotów, który jest tak samo spragniony uczuć- śpi wtulony na moim policzku.
A Twojemu psiakowi co było? Przykro mi


Dzięki.

Niestety tego się nie da wyobrazić, dopiero teraz to wiem
Zbieraj sobie po niej zabawki itd. Ja mam po Melmanku obrożę, kocyk, strzykawki, insulinę, ulubione ciastka ...

Dzięki


Jest ciężko, wszędzie Go widzę

Dzięki


Dzięki.

Odpiszę jeszcze po pracy, bo muszę się zbierać.
Myślę że pożyje przynajmniej z 12 lat z nami. Jak wypuszczę na podwórko a nie przebiega zaraz to panika.

I ona również tylko za mną jest "głupia". Nikt jej nie miał okazji nic zrobić nigdy ale jakoś tylko ja i ja.

Moi znajomi i inni pewnie się w głowę pukaja że pies jeździ ze mną codziennie 😀

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
__________________
Renatka_2108 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-14, 08:27   #26
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 076
Dot.: Psy- cz. VI

Wczoraj wieczorem psidło zasnęło na boczku na podłodze ( na szczęście) ,zaczął przebierać łapami ,jakby biegł a potem zaczął sikać . Hmm...sporo tego było , wyrzut na metr naokoło , bo biegł przecież przez sen. Nie chcę myśleć co by było gdyby spał na łóżku. Czy to jest normalne? Od szczeniora ,odkąd skończył cztery miesiące nigdy nie zesikał się w domu. Czy waszym psom sie to zdarza?
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-14, 16:19   #27
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 23 720
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Dzięki. Kocham Go do tej pory. Codziennie wspominam , oglądam zdjęcia
To był pies idealny- cudne umaszczenie, a charakter jeszcze piękniejszy.
Zawsze się wtulał łbem, nieraz nie można było Go zdjąć z klatki piersiowej, tak się przytulał. Bardzo mi Go brakuje...
Zimą (i ogólnie) spał ze mną , w nocy było mi ciepło... Dobrze, że mam jednego z 3 kotów, który jest tak samo spragniony uczuć- śpi wtulony na moim policzku.
A Twojemu psiakowi co było? Przykro mi


Zawsze go będziesz miała w sercu. Po stracie poprzedniego psa pocieszam się, że jak przejdę na tamtą stronę to wszystkie moje ukochane psiaki będą tam na mnie czekały.


Dużo by pisać.... nigdy mi poważnie nie chorował aż któregoś rana zrobił się osowiały, nie chciał iść na poranny spacer co się nigdy nie zdarzało, dostał gorączki, wet - zastrzyki, gorączkę zbili i usłyszałam że to infekcja, ale za dwa dni znowu to samo, znowu gorączka, pies przestał jeść ale pił - dużo pił a potem w nocy wymiotował, zrobiłam wszystkie możliwe wyniki, mocznik i kreatynina ponad normę (brakowała miejsca na wykresie ), miał podłączane kroplówki, pies mi niknął w oczach, siadły mu nerki. Zaległ, zaczął sikać pod siebie, wezwałam weta bo nie mogłam patrzeć jak się meczy a my z nim. Podjęłam decyzje o uśpieniu. Niewydolność wielonarządowa - rak. Pochorowałam się, przez miesiąc nie umiałam wyjść z przeziębienia. Strasznie to przeżyłam. To był mój ukochany pies, wymarzony, wytęskniony golden.



Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Wczoraj wieczorem psidło zasnęło na boczku na podłodze ( na szczęście) ,zaczął przebierać łapami ,jakby biegł a potem zaczął sikać . Hmm...sporo tego było , wyrzut na metr naokoło , bo biegł przecież przez sen. Nie chcę myśleć co by było gdyby spał na łóżku. Czy to jest normalne? Od szczeniora ,odkąd skończył cztery miesiące nigdy nie zesikał się w domu. Czy waszym psom sie to zdarza?


Nigdy nie zdarzyło się to żadnemu z moich psów
Kasiula36 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 08:17   #28
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 076
Dot.: Psy- cz. VI

Kasiula 36 dzięki , mało osób na wątku . Na szczęście to chyba incydent na śpiochu był. Poradzono mi w razie co ,złapać mocz i zanieść do ludzkiego laboratorium czy nie ma stanu zapalnego. Póki co nie posikuje ,jest wesoły ,je i pije normalnie więc nie tykam.
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 08:46   #29
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 893
Dot.: Psy- cz. VI

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Wczoraj wieczorem psidło zasnęło na boczku na podłodze ( na szczęście) ,zaczął przebierać łapami ,jakby biegł a potem zaczął sikać . Hmm...sporo tego było , wyrzut na metr naokoło , bo biegł przecież przez sen. Nie chcę myśleć co by było gdyby spał na łóżku. Czy to jest normalne? Od szczeniora ,odkąd skończył cztery miesiące nigdy nie zesikał się w domu. Czy waszym psom sie to zdarza?
mój cała życia biega przez sen, czasem sobie powarkuje, ale nigdy się nie zsikał.

Cytat:
Napisane przez daktylek1987 Pokaż wiadomość
Spotkałyście się z tym, że pies przy ubraniu go w ubranko lub szelki w ciągu kilkunastu sekund obsypuje się łupieżem w miejscu nałożonych rzeczy?
Mam psa od 2 tygodni, jest krótkowłosa, czarna podpalana. Kupiłam jej płaszczyk, chodziła w nim kilka pierwszych dni, bo ewidentnie było jej zimno (było kilka dni na minusie i śnieg). Zauważyłam łupież, w końcu doszłam do tego, że to ubranko go powoduje. Wyprałam kilka razy, w różnych środkach dla alergików, bo nim jestem, raz bez niczego i nie pomogło. Teraz było cieplej, to go nie nosiła i łupieżu brak. Dziś kupiłam jej szelki, bo kilka dni temu wywinęła się z obroży. I znów to samo, w obrębie szelek łupież. Przestaje się sypać po ściągnięciu. I nie wiem, skóra się musi przyzwyczaić czy o co chodzi? Stres? Daje się bez problemu ubrać, chodzi normalnie, nie próbuje nic z siebie zrzucić. Od samej obroży nic takiego się nie dzieje.
a jak przeciągniesz ręką, pod włos, to nie ma łupieżu? nie obciera jej ubranko albo szelki?
9bfc43f248fa3dd370e3b645ec22fc32ebbe1d0f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 09:12   #30
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 665
Dot.: Psy- cz. VI

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7970518 1]
a jak przeciągniesz ręką, pod włos, to nie ma łupieżu? nie obciera jej ubranko albo szelki?[/QUOTE]

No właśnie nie. Po tym jak wyczeszę te płatki po ubranku nie pojawia się nic nowego, aż do następnego założenia. Wtedy dosłownie w sekundzie obsypuje się białymi płatkami w obrębie tego co ma założone. Myślałam, że to jakaś alergia, brudna sierść po schronisku (już wykąpana, trzeba było kilka dni poczekać, bo miała świeżą ranę po kastracji), ale występuje tylko w przypadku ubranek. Na legowisku śpi pod kocem i nic takiego się nie dzieje Ma dopasowane, lekko luźnawe, ale nie za bardzo. Od szelek już trochę przeszło, prawie nic się nie pojawia. Ubranka ostatnio nie zakładałam, bo nie było potrzeby.
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2017-12-15 o 09:15
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
przyjaciele, psy, zwierzęta

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-12 11:16:22


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:39.