Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-12-26, 17:54   #1
Imraa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 523

Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować


Poratujcie jakąś radą...
Kilka tygodni temu wprowadziłam się do nowego mieszkania. Piękne, wymarzone, urządzone zgodnie z moim gustem. Przez cały remont odliczałam dni do momentu, kiedy będę mogła tam zamieszkać, a teraz... totalna klapa.
Zupełnie nie potrafię się odnaleźć. Kiepsko sypiam. Stresuje mnie każdy dźwięk dochodzący zza ściany (sąsiada nade mną trochę słychać, ale nie powiedziałabym, że to jakieś dramatyczne hałasy utrudniające życie). Przeszkadza mi lekkie echo, ale nie wiem jak się go pozbyć. Położyłam dywaniki, czekam na zasłony (teraz mam tylko firany). Nie jest jakoś bardzo pusto, ale jednak pogłos istnieje. Trochę lepiej czuje się w czasie dnia, kiedy jest jasno, natomiast gdy zapada zmrok to siedzę jak na szpilkach (jakby zaraz miało wydarzyć się coś złego). Nie powiedziałabym, że jest to strach spowodowany mieszkaniem w pojedynkę (coś w stylu, że obawiam się włamania itp.). Ciężko mi to pojąć. Nigdy nie mieszkałam sama, ale przykładowo nie miałam takich problemów w czasie wyjazdu na wakacje czy przy nocowaniu w obcym miejscu. Miasto znam, przeprowadziłam się dwie ulice dalej. Sąsiadów trochę kojarzę. Naprzeciwko mam fajną rodzinkę. Nie wiem co mogę zrobić by poczuć się lepiej? Może ktoś miał podobne doświadczenia?
__________________
"Osculum proditione mortiferum est..."

ex-aparatka
19.10.12-23.12.14

Imraa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-26, 19:02   #2
alefelerzeklseler
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 8 088
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez Imraa Pokaż wiadomość
Poratujcie jakąś radą...
Kilka tygodni temu wprowadziłam się do nowego mieszkania. Piękne, wymarzone, urządzone zgodnie z moim gustem. Przez cały remont odliczałam dni do momentu, kiedy będę mogła tam zamieszkać, a teraz... totalna klapa.
Zupełnie nie potrafię się odnaleźć. Kiepsko sypiam. Stresuje mnie każdy dźwięk dochodzący zza ściany (sąsiada nade mną trochę słychać, ale nie powiedziałabym, że to jakieś dramatyczne hałasy utrudniające życie). Przeszkadza mi lekkie echo, ale nie wiem jak się go pozbyć. Położyłam dywaniki, czekam na zasłony (teraz mam tylko firany). Nie jest jakoś bardzo pusto, ale jednak pogłos istnieje. Trochę lepiej czuje się w czasie dnia, kiedy jest jasno, natomiast gdy zapada zmrok to siedzę jak na szpilkach (jakby zaraz miało wydarzyć się coś złego). Nie powiedziałabym, że jest to strach spowodowany mieszkaniem w pojedynkę (coś w stylu, że obawiam się włamania itp.). Ciężko mi to pojąć. Nigdy nie mieszkałam sama, ale przykładowo nie miałam takich problemów w czasie wyjazdu na wakacje czy przy nocowaniu w obcym miejscu. Miasto znam, przeprowadziłam się dwie ulice dalej. Sąsiadów trochę kojarzę. Naprzeciwko mam fajną rodzinkę. Nie wiem co mogę zrobić by poczuć się lepiej? Może ktoś miał podobne doświadczenia?
Gratuluję własnego mieszkanka . Super!



czy to mieszkanie nowe czy z 2giej ręki?
alefelerzeklseler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-26, 19:28   #3
rukolka
Wtajemniczenie
 
Avatar rukolka
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 417
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Miałam podobnie. Jak dokupisz więcej mebli i rzeczy to zniknie ten pogłos. Dokup sobie jakieś ozdoby, żeby zrobiło się przytulniej. I daj sobie czas.
rukolka jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-26, 19:32   #4
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 13 336
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez Imraa Pokaż wiadomość
Poratujcie jakąś radą...
Kilka tygodni temu wprowadziłam się do nowego mieszkania. Piękne, wymarzone, urządzone zgodnie z moim gustem. Przez cały remont odliczałam dni do momentu, kiedy będę mogła tam zamieszkać, a teraz... totalna klapa.
Zupełnie nie potrafię się odnaleźć. Kiepsko sypiam. Stresuje mnie każdy dźwięk dochodzący zza ściany (sąsiada nade mną trochę słychać, ale nie powiedziałabym, że to jakieś dramatyczne hałasy utrudniające życie). Przeszkadza mi lekkie echo, ale nie wiem jak się go pozbyć. Położyłam dywaniki, czekam na zasłony (teraz mam tylko firany). Nie jest jakoś bardzo pusto, ale jednak pogłos istnieje. Trochę lepiej czuje się w czasie dnia, kiedy jest jasno, natomiast gdy zapada zmrok to siedzę jak na szpilkach (jakby zaraz miało wydarzyć się coś złego). Nie powiedziałabym, że jest to strach spowodowany mieszkaniem w pojedynkę (coś w stylu, że obawiam się włamania itp.). Ciężko mi to pojąć. Nigdy nie mieszkałam sama, ale przykładowo nie miałam takich problemów w czasie wyjazdu na wakacje czy przy nocowaniu w obcym miejscu. Miasto znam, przeprowadziłam się dwie ulice dalej. Sąsiadów trochę kojarzę. Naprzeciwko mam fajną rodzinkę. Nie wiem co mogę zrobić by poczuć się lepiej? Może ktoś miał podobne doświadczenia?
moze pusc jakas relaksujaca muzyke zebys nie siedziala w kompletnej ciszy nasluchujac odglosow z zewnatrz
zawsze tez mozesz do kogos zadzwonic pogadac,wlaczyc tv zeby cos tam gadalo w tle.
ja lubie byc sama w domu,ale tak naprawde nigdy sama nie jestem bo mam dwa psy ,doradzilabym ci psa albo kota ale nie wiem jak pracujesz i czy moglabys miec zwierzaka
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-26, 19:58   #5
Vanir410
Wtajemniczenie
 
Avatar Vanir410
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 2 162
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Na pocieszenie - także zawsze źle znosiłam jakąkolwiek zmianę związaną z mieszkaniem. Mimo, że chciałam, byłam zadowolona - potrafiłam siedzieć i beczeć. Absurdalne, ale z czasem przechodziło.

Może jesteś WWO i jednak za dużo bodźców.
Vanir410 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-26, 20:10   #6
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 395
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Ja bym poleciła to co wyżej: obrazy, ewentualnie jakieś dodatki żeby wygluszyc + radio, tv, coś żeby grało.
Do tego może jakaś lampka + programator, żebys miała delikatne samowylaczajace sie źródło światła
Może do snu oprócz tego stopery?
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 00:17   #7
v-x-n
Wtajemniczenie
 
Avatar v-x-n
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Nowhere
Wiadomości: 2 123
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Piszesz, ze pierwszy raz mieszkasz sama - mysle, ze musisz dac sobie wiecej czasu i przejdzie. Pamietam, jak pierwszy raz sie wyprowadzalam - tez nie moglam spac, mialam ochote uciec do rodzicow. Z czasem wszystko normalnieje.

Kiedys balam sie spac sama w mieszkaniu, musialam miec pozapalane wszystkie swiatla, wlaczony tv, a i tak nie umialam zasnac, istna mordega. Teraz, po kilku przeprowadzkach, nic mnie nie rusza. Ty tez sie przyzwyczaisz.

Tez polecam dokupic jakies meble, ozdoby. No i jakiekolwiek zwierzak, jezeli mozesz - nawet rybki sie sprawdza, to zawsze poczucie, ze nie jestes sama
__________________
"La curiosidad mató al gato."
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
[ Nie kupuję nowych zanim nie zużyję starych ]
[ Biegam ] 10 - 15 - 20 - hM - 30 - M
v-x-n jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 09:59   #8
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 26 928
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

woskowe stopery wytłumią jakieś nocne dźwięki i opaska na oczy dopóki nie będziesz mieć zasłon.
__________________
Wyślij pocztówkę do Przemka Ledziana
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-o...inessa/nbqtc8v
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 11:02   #9
MiamiGlow
Zakorzenienie
 
Avatar MiamiGlow
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 3 487
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Daj sobie czas. Ja myślę, że jeszcze pora roku pogarsza, gdyby było teraz lato i długo jasno za oknem to byś tak nie wariowała.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
MiamiGlow jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 12:21   #10
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 757
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

mionie troche czasu, u mnie przestawienie zajelo jakieś 3 miesiące.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 13:32   #11
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 17 388
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Wydaje mi się, że bez zasłon czujesz się jak na wystawie, choć może nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę.

Zawiesisz zasłony, które zlikwidują pogłos i sprawią, że otoczenie stanie się bardziej otulające, i poczujesz się lepiej. Może warto dodać parę puszystych poduszek.
U nas w kuchni mamy nieustająco włączone radio na lokalną stację, która nie epatuje polityką i tragicznymi wieściami, za to nadaje miłe dla ucha stare przebije, które nie lecą na okrągło do znudzenia w pętli. Ani ja, ani mąż nie odnajdujemy się w absolutnej ciszy, na mnie działa ona przygnębiająco, więc musi coś grać. Może pomyśl o jakimś radyjku.
I am Rock jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 14:09   #12
Imraa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 523
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Dziękuję Wam za wszystkie rady.
Co do echa w mieszkaniu - staram się je zlikwidować dodatkami, ale to trochę jeszcze potrwa bo inwestuje na razie w podstawowe sprzęty. Póki co kupiłam sobie niewielkie dywaniki do obu pokoi, powiesiłam obrazy, firanki i rolety w sypialni. Zasłony są w drodze więc powinny dotrzeć po świętach. Zamówiłam też półki na ścianę (na książki i jakieś pierdoły), ale stolarz ma przerwę więc odbiorę je dopiero po nowym roku.
TV jeszcze nie mam, ale włączam sobie muzykę z laptopa.

Najbardziej przeszkadza mi sąsiad z góry, który najprawdopodobniej zrobił sobie na czas pandemii siłownie w mieszkaniu i kilka godzin dziennie słyszę powtarzające się sekwencje kroków. Mam mizofonię więc być może to tak bardzo mi przeszkadza? Niestety nie widzę sensu w rozmowie z sąsiadem, bo wszystko odbywa się w dzień i myślę, że dla innych ludzi nie jest to problem. Np. moi znajomi nie bardzo zwracają na to uwagę będąc u mnie.

Nie wiem jak sprawdzają się stopery w czasie snu. Wiem, że są takie piankowe, ale ktoś tutaj pisał o woskowych. Może na początek mogłabym jakoś z tym spróbować?

Jeszcze przed przeprowadzką myślałam o psie, ale zastanawiam się czy da się to pogodzić z mieszkaniem w pojedynkę. Co prawda pracuję niedaleko domu i ogólnie spędzam poza nim góra 8,5h, ale przecież psa trzeba wyprowadzać? Co w momencie kiedy będę w pracy? Może macie jakieś doświadczenie ze zwierzakami?
__________________
"Osculum proditione mortiferum est..."

ex-aparatka
19.10.12-23.12.14

Imraa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 14:15   #13
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 17 388
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Pies to towarzyskie stworzenie. 8 godzin samotności to raczej nie bardzo. Mój dodatkowo z sikaniem by nie wytrzymał.
I am Rock jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 17:02   #14
alefelerzeklseler
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 8 088
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

A inny zwierzak? Królik lub świnka morska?
alefelerzeklseler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 17:45   #15
patusiaa23
Zakorzenienie
 
Avatar patusiaa23
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 3 422
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

8-9h to NORMALNY czas przebywania samemu dla psa, jeśli się go odpowiednio rano wybiega i zostawi jakieś zabawki wymagające myślenia, lub zajmujace na dłużej. Inaczej przecież nikt na etacie nie miałby psa.

---------- Dopisano o 17:45 ---------- Poprzedni post napisano o 17:43 ----------

Pytanie, czy będzie ci się chciało tego psa rano wybiegiwac, a nie tylko wychodzić na siku przed klatkę
patusiaa23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 17:59   #16
krycha_krycha
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 81
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Nie polecam posiadania psa tylko po to, by zabić pustkę w mieszkaniu. Pies to jednak naprawdę dużo obowiązków.

Do dźwięków pewnie z czasem się przyzwyczaisz. Jeśli masz duży pogłos to, jak już pisali inni, postaraj się wypełnić wnętrze miękkimi rzeczami. Na drzwi można zamontować matę wygłuszającą. Możesz też słuchać relaksującej muzyki albo włącz sobie telewizję, żeby grała w tle -- w ten sposób nie będziesz miała takiego wrażenia pustki.
krycha_krycha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 18:41   #17
535de3f481873e06c5a5c33016fd2a44dce7d9b2_606b967225802
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 921
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Gdy wyprowadzilam sie na swoje tez tak mialam - czulam sie jakos dziwnie, obco, nieswojo, wieczory byly najgorsze. Pomagala troche muzyka. Po jakis 2 miesiacach minelo.

Obecnie, mam kota i juz w ogole nie mam poczucia "pustki w mieszkaniu". Polecam jednak, zebys wziela zwierze, jak sie zaklimatyzujesz, a nie jako "lek" na obecna sytuacje. Zwierze to obowiazki, czy to kot, pies, czy krolik.
535de3f481873e06c5a5c33016fd2a44dce7d9b2_606b967225802 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 19:05   #18
ManillaLatte
Rozeznanie
 
Avatar ManillaLatte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 640
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Miałam trochę podobnie. Jak po raz pierwszy zamieszkałam sama, to przez kilka pierwszych tygodni miałam problemy z zasypianiem, bo a tu coś skrzypnęło, a to puknęło, a to jęknęło, masakra. Dziwnie się czułam. Ale przyzwyczaiłam się w końcu i przez dwa lata mieszkałam sama i wspominam ten okres bardzo dobrze. Robiłam co chciałam, kiedy chciałam, urządzałam wszystko po swojemu.
Na pewno się przyzwyczaisz, musi minąć trochę czasu, ale w końcu poczujesz się jak u siebie.
Mnie pomagało włączone tv, jak mi „coś” gadało w tle, to nie czułam się taka odcięta i sama.


Sent from my iPhone using Tapatalk
ManillaLatte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 22:44   #19
Harmonia_95
Raczkowanie
 
Avatar Harmonia_95
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 155
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez Imraa Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam za wszystkie rady.
Co do echa w mieszkaniu - staram się je zlikwidować dodatkami, ale to trochę jeszcze potrwa bo inwestuje na razie w podstawowe sprzęty. Póki co kupiłam sobie niewielkie dywaniki do obu pokoi, powiesiłam obrazy, firanki i rolety w sypialni. Zasłony są w drodze więc powinny dotrzeć po świętach. Zamówiłam też półki na ścianę (na książki i jakieś pierdoły), ale stolarz ma przerwę więc odbiorę je dopiero po nowym roku.
TV jeszcze nie mam, ale włączam sobie muzykę z laptopa.

Najbardziej przeszkadza mi sąsiad z góry, który najprawdopodobniej zrobił sobie na czas pandemii siłownie w mieszkaniu i kilka godzin dziennie słyszę powtarzające się sekwencje kroków. Mam mizofonię więc być może to tak bardzo mi przeszkadza? Niestety nie widzę sensu w rozmowie z sąsiadem, bo wszystko odbywa się w dzień i myślę, że dla innych ludzi nie jest to problem. Np. moi znajomi nie bardzo zwracają na to uwagę będąc u mnie.

Nie wiem jak sprawdzają się stopery w czasie snu. Wiem, że są takie piankowe, ale ktoś tutaj pisał o woskowych. Może na początek mogłabym jakoś z tym spróbować?

Jeszcze przed przeprowadzką myślałam o psie, ale zastanawiam się czy da się to pogodzić z mieszkaniem w pojedynkę. Co prawda pracuję niedaleko domu i ogólnie spędzam poza nim góra 8,5h, ale przecież psa trzeba wyprowadzać? Co w momencie kiedy będę w pracy? Może macie jakieś doświadczenie ze zwierzakami?
są specjalne maty, na które pies może siusiać. sama nie mam psa i doświadczenia w tej kwestii, ale wiem, że u mojej kumpeli mata się sprawdza. szczeniak od razu ogarnął załatwianie się w takiej kuwecie.
mam dwa koty i uważam, że zwierzę wprowadza do domu spokój i radość. nie wyobrażam już sobie bez nich życia.
__________________
10 9 8 7 6 5 4 3 2 1


Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.

Eckhart Tolle
Harmonia_95 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-27, 23:28   #20
monicka_
Zakorzenienie
 
Avatar monicka_
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: W
Wiadomości: 4 172
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Jeśli chodzi o echo, to wygluszaja je właśnie firanki, zasłony, mniej słychać jak sa juz w mieszkaniu różne meble, półki czy obrazy na ścianach, lustra. Z czasem echo znika jak przybywa mebli i bibelotów

Według mnie aby poczuć się dobrze, najlepiej postawić w otoczeniu dużo personalnych rzeczy, np. ulubiona figurka z poprzedniego mieszkania, roślinki, miły kocyk, poduszka w ulubionym kolorze, więcej dekoracji w domu pod nasz gust, obrazy. Może przytłaczają cię gołe ściany? Albo masz złe oświetlenie w domu? Masz żarówki w ciepłych barwach?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
monicka_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-28, 01:47   #21
Harmonia_95
Raczkowanie
 
Avatar Harmonia_95
 
Zarejestrowany: 2020-12
Wiadomości: 155
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez monicka_ Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o echo, to wygluszaja je właśnie firanki, zasłony, mniej słychać jak sa juz w mieszkaniu różne meble, półki czy obrazy na ścianach, lustra. Z czasem echo znika jak przybywa mebli i bibelotów

Według mnie aby poczuć się dobrze, najlepiej postawić w otoczeniu dużo personalnych rzeczy, np. ulubiona figurka z poprzedniego mieszkania, roślinki, miły kocyk, poduszka w ulubionym kolorze, więcej dekoracji w domu pod nasz gust, obrazy. Może przytłaczają cię gołe ściany? Albo masz złe oświetlenie w domu? Masz żarówki w ciepłych barwach?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
o właśnie. to były moje sposoby na zaklimatyzowanie się w nowych mieszkaniach. + zdjęcia z najbliższymi na ścianach
__________________
10 9 8 7 6 5 4 3 2 1


Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.

Eckhart Tolle
Harmonia_95 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-28, 09:10   #22
gypsy_heart
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 3 630
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Ja mam podobnie, ale to kwestia lęku przed ciemnością. Nie nosi znamion dużej fobii, bo nie mam żadnych odczuć w ciele, ale zwyczajnie czuję się mocno nieswojo i mam jakieś swoje schizy, które nie mają logicznego uzasadnirnia. Z tego lęku większości wyrasta za dzieciaka, mi nie przeszło, heh. Jak mam słaby dzień, coś mnie boli, źle się czuję to zdarza mi się z tego powodu popłakać, ale nie wydaje mi się to jakieś wyjątkowe. Nie potrafię określić, czego się boję, bo nie wierzę w duchy, rozumiem, że moje mieszkanie jest bezpieczne. Chyba po prostu boję się, że ktoś wejdzie mi do mieszkania i coś mi zrobi Nigdy nic takiego się nie stało i nikt mnie nigdy tak nie straszył, a jednak nie czuję się bezpiecznie, po prostu. Ja uważam, że do tego można się przyzwyczaić i nie czuć się super źle, ale wiem, że nigdy nie będę czuła się z tym komfortowo.
Do tego stopnia mnie to męczyło, że wolałam mieszkać nawet ze współlokatorka Jak się trochę na siłę przeprowadziłam sama do mieszkania 3 lata temu to było mi mega, mega ciężko.
O ironio, wyjście na spacer o 3 w nocy samej? Samotny spacer po obcym mieście? Samotne podróże, jazda autostopem? Tego wszystkiego w moim życiu było dużo, a nie bałam się naprawdę dużo, w porównaniu do lęku przed ciemnością.
W aktualnym mieszkaniu mieszkam sama, ale coraz rzadziej to się zdarza. Przeprowadziłam się jednak tutaj w kwietniu, kiedy blok był jeszcze w remoncie. Mieszkam na ostatnim piętrze i mam specyficzny pogłos od góry (takie wrażenie, jakby ktoś chodził nade mną - i kilka osób, które u mnie nocowało, potwierdziło to samo). Jak usypiam to bardzo mnie to denerwuje. Rzeczywiście z wiekiem mam większe napięcie, łatwo mnie przestraszyć, męczą mnie bardzo nielogiczne wg mnie dźwięki itd. Nie zapalam światła, czasem wręcz zasłaniam okna do pełnej ciemności, ale już zawsze śpię twarzą do drzwi wejściowych, jakby bojąc się, że ktoś wejdzie (mam nowe, strzeżone osiedle, zero jakichś akcji że złodziejami). Nie mam drzwi dzielących mniejszy pokój od reszty mieszkania. Kiedy biorę kąpiel i jestem sama w chacie, w życiu nie zamknęłabym drzwi. Jak będę miała kiedyś większe mieszkanie to nie wyobrażam sobie wstawienia drzwi i spania za zamkniętymi. Nie wyobrażam sobie też spania samej np w domu rodziców, pomimo że osiedle ich jest oświetlone, mieszkałam tam lata.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
gypsy_heart jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-28, 20:51   #23
evonla
Rozeznanie
 
Avatar evonla
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 882
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Miałam identycznie, ciężko mi było w ogóle usiedzieć w mieszkaniu, bo czułam się jak u obcych.. ale z czasem, gdy zaczęły powstawać nowe wspomnienia w nowym już mieszkaniu, to uczucie minęło. Daj sobie więcej czasu..
evonla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-28, 21:05   #24
Sheloba86
Raczkowanie
 
Avatar Sheloba86
 
Zarejestrowany: 2019-01
Wiadomości: 31
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Ja również należę do osób które potrzebuja czasu, żeby się z mieszkaniem “dotrzeć”

Zgadzam się, że pomoga dodatki, bibeloty, a przede wszystkim czas i budowanie wspomnień. Wg mnie ciepłe uczucia które większość ludzi ma na myśl “mój dom” biora sie właśnie z pozytywnego ładunku emocjonalnego, który buduje się miesiacami i latami, i to jest absolutnie sfera uczuć, a nie faktów

Może spróbuj sama planować sobie nadchodzace wieczory w domu, tak żeby trochę tych wspomnień “nabudować” - np. zaplanuj ogladanie ulubionego serialu - ale nie nowego! Takiego który znasz, Twojego comfort serialu który ogladasz jak Cię łapie grypa Kup sobie ulubione słodycze do filmu, zapal jakas fajna świeczkę, zawiń w kocyk z czekolada i ciesz się DOMEM.


Od siebie dodam, że pomaga też myślenie ciepło o tym nowym mieszkaniu to jest Twój domek, Twoja twierdza i najbezpieczniejsze miejsce świata. Jest pewnie idealne i się dogadacie
__________________
Me: I'm fine, this is fine.
Life: LOL, one sec.
Sheloba86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-28, 21:06   #25
Imraa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 523
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Dzięki. Spróbuje jeszcze trochę odczekać (jakbym miała inne wyjście ) i zdam relacje. Może faktycznie potrzebuje przyzwyczajenia do nowego miejsca i po jakimś czasie ten dziwny lęk minie.
__________________
"Osculum proditione mortiferum est..."

ex-aparatka
19.10.12-23.12.14

Imraa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-28, 21:48   #26
krycha_krycha
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 81
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez Harmonia_95 Pokaż wiadomość
są specjalne maty, na które pies może siusiać. sama nie mam psa i doświadczenia w tej kwestii, ale wiem, że u mojej kumpeli mata się sprawdza. szczeniak od razu ogarnął załatwianie się w takiej kuwecie.
mam dwa koty i uważam, że zwierzę wprowadza do domu spokój i radość. nie wyobrażam już sobie bez nich życia.
Mam właśnie trzymiesięcznego szczeniaka i wprowadził do domu absolutny chaos. Nie wyobrażam sobie ogarnięcia tego w pojedynkę. A maty? Są takie jak maty do przewijania dla dzieci. Śmierdzą. Generują stosy śmieci. Naprawdę, to nic fajnego. A szczeniak nawet jak bardzo chce trafić w matę to czasem nie wyceluje i zsika się obok.
Nie zrozumcie mnie źle, zwierzaki są super, ale nie bierze się ich po to, by się zaaklimatyzować w nowym mieszkaniu. Zwłaszcza, że to też nie jest coś, co załatwisz w tydzień, a pewnie za 2-3 autorka już będzie się czuć w mieszkaniu jak u siebie.
krycha_krycha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-29, 10:21   #27
sunshinebutterfly
Zadomowienie
 
Avatar sunshinebutterfly
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 1 073
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez Imraa Pokaż wiadomość
Poratujcie jakąś radą...
Kilka tygodni temu wprowadziłam się do nowego mieszkania. Piękne, wymarzone, urządzone zgodnie z moim gustem. Przez cały remont odliczałam dni do momentu, kiedy będę mogła tam zamieszkać, a teraz... totalna klapa.
Zupełnie nie potrafię się odnaleźć. Kiepsko sypiam. Stresuje mnie każdy dźwięk dochodzący zza ściany (sąsiada nade mną trochę słychać, ale nie powiedziałabym, że to jakieś dramatyczne hałasy utrudniające życie). Przeszkadza mi lekkie echo, ale nie wiem jak się go pozbyć. Położyłam dywaniki, czekam na zasłony (teraz mam tylko firany). Nie jest jakoś bardzo pusto, ale jednak pogłos istnieje. Trochę lepiej czuje się w czasie dnia, kiedy jest jasno, natomiast gdy zapada zmrok to siedzę jak na szpilkach (jakby zaraz miało wydarzyć się coś złego). Nie powiedziałabym, że jest to strach spowodowany mieszkaniem w pojedynkę (coś w stylu, że obawiam się włamania itp.). Ciężko mi to pojąć. Nigdy nie mieszkałam sama, ale przykładowo nie miałam takich problemów w czasie wyjazdu na wakacje czy przy nocowaniu w obcym miejscu. Miasto znam, przeprowadziłam się dwie ulice dalej. Sąsiadów trochę kojarzę. Naprzeciwko mam fajną rodzinkę. Nie wiem co mogę zrobić by poczuć się lepiej? Może ktoś miał podobne doświadczenia?
To zupełnie naturalne. Też tak miałam jak zaczynałam mieszkać sama. Spróbuj w jakiś delikatny sposób zaadaptować tą przestrzeń pod siebie (może cieplejsze kolory ścian czy dekoracji?)
Ja zrobiłam ten błąd, że jak zaczynałam mieszkać sama i mieszkanie wydawało mi się puste to zaczęłam znosić i kupować do niego mnóstwo rzeczy. Po zaledwie roku, dwóch byłam przytłoczona z kolei ilością przedmiotów wokół mnie. Doszło do tego, że sprzatanie zajmowało cały dzień. Dlatego nie popełniaj tego samego błędu. Postaw na minimalizm ale wprowadź do tego mieszkania trochę ciepła.
sunshinebutterfly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-29, 19:12   #28
ManillaLatte
Rozeznanie
 
Avatar ManillaLatte
 
Zarejestrowany: 2020-06
Wiadomości: 640
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Cytat:
Napisane przez Imraa Pokaż wiadomość
Dzięki. Spróbuje jeszcze trochę odczekać (jakbym miała inne wyjście ) i zdam relacje. Może faktycznie potrzebuje przyzwyczajenia do nowego miejsca i po jakimś czasie ten dziwny lęk minie.

Tak będzie, zobaczysz daj sobie czas i tak jak wspomniały dziewczyny staraj się otaczać zdjęciami bliskich, możesz puścić relaksacyjną muzykę, albo swoją ulubiona, przy której np. chce Ci się tańczyć. Mnie pomogły takie małe rzeczy i świadomość, że np. kiedy po pracy wracałam do własnego mieszkania, robiłam sobie kawę czy gorącą czekoladę, ubierałam się w ciepłą piżamę i szlafrok i czytałam książkę czy oglądałam film. Takie małe przyjemności sprawiały, ze zaczęłam czuć się komfortowo i bezpiecznie spróbuj zrobić to samo, spróbuj się zrelaksować robiąc coś co lubisz


Sent from my iPhone using Tapatalk
ManillaLatte jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-30, 12:01   #29
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 757
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

wlacz radio lub muzyke
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2020-12-30, 19:25   #30
Imraa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 523
Dot.: Nowe mieszkanie - nie umiem się zaaklimatyzować

Ciągle mam włączoną muzyke albo youtube. Niestety strasznie denerwują mnie wszystkie obce dźwięki dochodzące do mieszkania. Wiecie, a to trochę słychać chodzącą wentylację, a to sąsiad upuści coś ciężkiego na podłogę. Na dodatek skacze mi przez dwie godziny dziennie nad głową (przypuszczam, że zrobił sobie domową siłownię w salonie bo teraz wszystko nieczynne). Nie twierdzę, że jest to jakieś niemiłosiernie głośne, ale te obce mi jeszcze odgłosy jakoś źle na mnie działają i czuje się zestresowana. W starym mieszkaniu też czasami było coś słychać, taka normalność bloku, ale jakoś nie zwracałam na to uwagi. Do tego wszystkiego dochodzi lekki pogłos (jakieś echo jeszcze się utrzymuje, ale jest lepiej niż na początku kiedy jeszcze nie miałam mebli itp.), który wszystko potęguje. :/ Staram się trochę uprzytulnić to mieszkanie, bo jeszcze brakuje mi takich miłych dodatków jak półki z książkami, więcej kwiatów, poduszki. Znam też tylko jednych z sąsiadów, ale nawet nie wiem czy będą tam mieszkać czy wynajmować. Fajna uśmiechnięta rodzinka, natomiast nie jesteśmy jakoś bardzo zapoznani. Wymieniamy się grzecznościami, czasami coś zagadamy o wystroju mieszkań i tyle Mam nadzieję, że to mi minie bo w życiu nie spodziewałam się, że będę tak ciężko trawić przeprowadzkę. Planowałam ją od dawna. Sama jestem też bardzo pozytywną i otwartą osobą i raczej nie przeżywam wszystkiego tak bardzo.
__________________
"Osculum proditione mortiferum est..."

ex-aparatka
19.10.12-23.12.14

Imraa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-12-30 21:47:53


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:35.