Rozstanie z facetem, część XL. - Strona 68 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-09-07, 11:59   #2011
WhiteCherry
Zakorzenienie
 
Avatar WhiteCherry
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 17 819
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Nimfadora na pewno mu żadnego listu nie dawaj, prawda jest taka, że dzięki temu łudzisz się, że mógłby przeczytać list, coś zrozumieć i nagle odezwać się do Ciebie, że chce powrotu. Ale najprawdopodobniej stałoby się tak, że list by odczytał, a i tak nadal byłby zerowy kontakt z jego strony - to zabolałoby Cię jeszcze bardziej, a chyba w tym momencie nie jesteś na tyle silna, by dać sobie z tym radę. Gdyby był w rozterce, gdyby nadal nie miał pewności czy dobrze postąpił, to raczej sam by szukał kontaktu.
__________________
sun goes down
WhiteCherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-07, 12:22   #2012
elwira999
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Nimfadora_ Pokaż wiadomość
Właśnie dla mnie też jest taki oschły, obojętny... Miesiąc temu pytałam czy jest taki bo mnie nienawidzi, czy to przez ból. Wtedy napisał, że przez ból. Dzisiaj nie wiem... Walczę że sobą, chce napisać do niego list z tymi wszystkimi przemyśleniami żeby móc iść dalej, bo póki mu tego wszystkiego nie mogę powiedzieć, czuję się w zawieszeniu... Co myślicie dziewczyny?? Nie widziałam go już ponad miesiąc... Mogłabym koleżankę poprosić żeby dała mu ten list.

Chciałabym napisać co myślę o naszym związku, co zrozumiałam, czego bym chciała. Nie poworotu do siebie, ale nie udawania że się nie znamy ..

Waham się czy to zrobic bo w końcu spotkania mi odmówił. Na jakieś tam sporadyczne wiadomości odpisuje z opoznieniem, po kilku dniach.

Tęsknię za nim i ciężki mi się powstrzymać przed czymkolwiek, najchętniej bym do niego pojechała i postawiła go pod ścianą, żeby że mną porozmawiał.
Nie dawaj mu listu. To tylko spowoduje, że jeszcze bardziej będzie Cie miał gdzieś. Nie odzywaj się do niego, poczekaj jakiś czas aż emocje opadną. Może sam się odezwie. Na pewno Twój były też cierpi, przecież nie można przestać kochać w jeden dzień. Faceci inaczej przeżywają rozstania, nie pokazują tego na zewnątrz. Ja też chciałam się spotkać porozmawiać o tym wszystkim, ale mój były napisał mi, że to spotkanie nie będzie nam służyło i musimy poczekać aż emocje opadną.
elwira999 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-07, 18:50   #2013
Nimfadora_
Przyczajenie
 
Avatar Nimfadora_
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poland
Wiadomości: 24
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez elwira999 Pokaż wiadomość
Nie dawaj mu listu. To tylko spowoduje, że jeszcze bardziej będzie Cie miał gdzieś. Nie odzywaj się do niego, poczekaj jakiś czas aż emocje opadną. Może sam się odezwie. Na pewno Twój były też cierpi, przecież nie można przestać kochać w jeden dzień. Faceci inaczej przeżywają rozstania, nie pokazują tego na zewnątrz. Ja też chciałam się spotkać porozmawiać o tym wszystkim, ale mój były napisał mi, że to spotkanie nie będzie nam służyło i musimy poczekać aż emocje opadną.
Boję się że jak się nie będę odzywać to tylko szybciej o mnie zapomni... Prawda jest taka dziewczyny, że za bardzo chcę by do mnie wrócił. Nie mam takiej 'dumy' jak niektóre z was... że mnie zranił więc będę go miała w dupie. Gdy odmówił spotkania poczułam się upokorzona, minęło 1,5 tygodnia i znowu o tym myślę... Racja, że gdyby miał wahania czy dobrze zrobił to by się odezwał. Prawdą jest tez to że wokól siebie ma znajomych (naszych wspólnych zresztą...) i rodzinę która mu będzie powtarzała że dobrze zrobił. A ja cierpię... Nie mam tu nikogo. Wciąż żyję wspomnieniami. Raz jest dobrze a za chwilę wyję do księżyca. Jest tak blisko mnie, a tak daleko... Nie wiem ile czasu musi minąc do momentu spotkania, ciągle czekam, chciałabym mieć wy☠☠☠ane na to i żyć własnym życiem i zdziwić się jak pewnego dnia to on będzie chciał się spotkać. Żyję w ciągłym zawieszeniu co by było gdyby, wspomnieniami, wizjami przed snem jak do siebie wracamy. Nie mogę sobie z tym poradzić.

---------- Dopisano o 19:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:21 ----------

Mam ochotę z kimś porozmawiać, z kimś stąd, kto mnie nie zna i nie będzie oceniał jak moi "przyjaciele"...
__________________
Ze złości wyprany
I słono na ustach
I gorycz wylana
I nie klnij
I nie myśl
I nie karm się jadem
Nimfadora_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-08, 23:27   #2014
DwadziesciakilkaLat
Wtajemniczenie
 
Avatar DwadziesciakilkaLat
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 2 795
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Nimfadora_ Pokaż wiadomość
Boję się że jak się nie będę odzywać to tylko szybciej o mnie zapomni... Prawda jest taka dziewczyny, że za bardzo chcę by do mnie wrócił. Nie mam takiej 'dumy' jak niektóre z was... że mnie zranił więc będę go miała w dupie. Gdy odmówił spotkania poczułam się upokorzona, minęło 1,5 tygodnia i znowu o tym myślę... Racja, że gdyby miał wahania czy dobrze zrobił to by się odezwał. Prawdą jest tez to że wokól siebie ma znajomych (naszych wspólnych zresztą...) i rodzinę która mu będzie powtarzała że dobrze zrobił. A ja cierpię... Nie mam tu nikogo. Wciąż żyję wspomnieniami. Raz jest dobrze a za chwilę wyję do księżyca. Jest tak blisko mnie, a tak daleko... Nie wiem ile czasu musi minąc do momentu spotkania, ciągle czekam, chciałabym mieć wy☠☠☠ane na to i żyć własnym życiem i zdziwić się jak pewnego dnia to on będzie chciał się spotkać. Żyję w ciągłym zawieszeniu co by było gdyby, wspomnieniami, wizjami przed snem jak do siebie wracamy. Nie mogę sobie z tym poradzić.

---------- Dopisano o 19:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:21 ----------

Mam ochotę z kimś porozmawiać, z kimś stąd, kto mnie nie zna i nie będzie oceniał jak moi "przyjaciele"...
Musisz się postarać znaleźć sobie jakieś zajęcie. Bo się tak nakręcasz.

Tak sobie też pomyślałam, że jednak warto jak najwięcej rozmawiać z przyjaciółmi, rodziną. Z góry ich tak wszystkich odrzucasz, ale może tylko dlatego tak naprawdę, że nie mówią Ci tego, co chcesz usłyszeć? Ja wiem, że prawda jest mega bolesna... Sama w chwilach kryzysu wolałabym być poklepana po plecach niż krytykowana. Ale... może najważniejsza jest prawda? To, żeby usłyszeć, jak jest, bez owijania w bawełnę? I zastanowić się, czy nie ma w tym wszystkim, co mówią znajomi, prawdy?
DwadziesciakilkaLat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-09, 07:40   #2015
Nimfadora_
Przyczajenie
 
Avatar Nimfadora_
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poland
Wiadomości: 24
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Jasne, że jest w tym prawda. Wszystkim mówi, że nie chce ze mną kontaktu...

Tylko co robić w momentach tej niemocy, mam za sobą weekend który po prostu przeplakalam cały, mam zajęcie, mam co robić, a czuję się jakby ktoś mi te myśli wbijał do głowy jak gwóźdź... Najgorzej jest gdy zostaje sama... Człowiek niby dorosły a nie radzi sobie z takimi rzeczami mam wtedy wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie, jeżdżę gdzieś spędzać czas i wracając już płacze nawet w autobusie... Nie wiem jak ludzie przeżywają takie rzeczy, ja mam wrażenie że umieram.
__________________
Ze złości wyprany
I słono na ustach
I gorycz wylana
I nie klnij
I nie myśl
I nie karm się jadem
Nimfadora_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-09, 09:37   #2016
lululemon1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Nimfadora_ Pokaż wiadomość
Jasne, że jest w tym prawda. Wszystkim mówi, że nie chce ze mną kontaktu...

Tylko co robić w momentach tej niemocy, mam za sobą weekend który po prostu przeplakalam cały, mam zajęcie, mam co robić, a czuję się jakby ktoś mi te myśli wbijał do głowy jak gwóźdź... Najgorzej jest gdy zostaje sama... Człowiek niby dorosły a nie radzi sobie z takimi rzeczami mam wtedy wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie, jeżdżę gdzieś spędzać czas i wracając już płacze nawet w autobusie... Nie wiem jak ludzie przeżywają takie rzeczy, ja mam wrażenie że umieram.
przeczekać
lululemon1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-09, 10:40   #2017
Wtycia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 164
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez Nimfadora_ Pokaż wiadomość
Jasne, że jest w tym prawda. Wszystkim mówi, że nie chce ze mną kontaktu...

Tylko co robić w momentach tej niemocy, mam za sobą weekend który po prostu przeplakalam cały, mam zajęcie, mam co robić, a czuję się jakby ktoś mi te myśli wbijał do głowy jak gwóźdź... Najgorzej jest gdy zostaje sama... Człowiek niby dorosły a nie radzi sobie z takimi rzeczami mam wtedy wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie, jeżdżę gdzieś spędzać czas i wracając już płacze nawet w autobusie... Nie wiem jak ludzie przeżywają takie rzeczy, ja mam wrażenie że umieram.
Ja wiem jak to jest z tymi listami. Ja też bardzo chciałam żeby mój były wiedział o tym jak mnie skrzywdził i odpowiedział na wszystkie moje pytania: czy mnie kochał wtedy i wtedy, dlaczego zrobił to i tamto. Problem polega na tym że cokolwiek by nie odpisał/ powiedział to nie będzie koniec. Ja wałkowałam jego odpowiedzi, szukałam kolejnych warstw, kolejnych niedopowiedzeń, kolejnych wniosków które mnie raniły. Zastanawiałam się nad tym wszystkim i zastanawiała bym się dalej gdybym w pewnym momencie nie odpuściła. Musisz odpuścić. Musisz się z tym pogodzić. Powtarzaj to sobie gdy płaczesz, że to już nic nie zmieni. Ja naprawdę strofowałam siebie samą gdy zaczynałam myśleć o nim i czy zrobiłam coś źle albo o tym co on zrobił.

Jest naprawdę ciężko ale da się. Ja też pamiętam przepłakane weekendy, płakanie podczas jazdy na rowerze i w toalecie w pracy. Ale to już przeszłość. Trzymam za ciebie kciuki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
włosy rośnijcie jak na drożdżach!
Wtycia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-11, 04:41   #2018
marmolada888
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 1
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Nie wiedziałam, w którym wątku to z siebie wyrzucić, ale mam przeczucie, że ten będzie odpowiedni.
Rok temu poznałam myślę, że najlepszego chłopaka w moim życiu. Mam wrażenie, że dzięki niemu stałam się lepszym człowiekiem i uwierzyłam, że może się mną zainteresować ktoś wartościowy,
bo poprzedni partnerzy mnie tej wiary pozbawili (jeden notorycznie mnie zdradzał, kolejny prawie zabił a na innych szkoda znaków )
I tutaj zacznie się banalnie, na początku było świetnie, chciał ze mną zamieszkać po 3 miesiącach związku - ja nie chciałam bo po poprzednich doświadczeniach było to dla mnie za wcześnie. Mamy za sobą wiele drobnych sprzeczek oraz dwie poważne kłótnie, obie wynikły z mojej inicjatywy. No ale jakoś to przeszliśmy, myślałam, że jest wszystko ok, zachowywał się normalnie. Wtedy ja zaczęłam myśleć o wspólnym zamieszkaniu bo i tak właściwie żyliśmy na dwa domy. Wtedy on stwierdził, że póki co ze mną nie zamieszka, bo albo się pozabijamy, albo wyjdzie i nie wróci.(miał na myśli te 2 kłótnie). Ogólnie jestem raczej osobą, która nie tworzy dalekosiężnych planów, raczej żyje z dnia na dzień, ale zaczęłam się zastanawiać dokąd ten związek prowadzi, więc zaczęłam drążyć temat, jakie ma plany wobec mnie, czy traktuje ten związek poważnie itd. w odpowiedzi otrzymałam, że nie wie czy zostanę jego żoną jeśli o to pytam, a co do zamieszkania to tak jak wyżej "póki co nie", a tak w ogóle to on chciałby od siebie odpocząć, przemyśleć, ale żadne z nas nie może chodzić na randki. Wytrzymaliśmy 3 dni i do siebie wróciliśmy. Wszystko było w porządku, mówił że jestem miłością jego życia, że może kiedyś się pobierzemy itd(nawet o to nie pytalam). Potem z racji jego pracy wyjechał na 3 miesiące. Byliśmy w kontakcie, wszystko spoko. Od paru dni miałam strasznie depresyjny nastrój, mam problem z pracą i czułam się po prostu źle. Wypłakałam się w słuchawkę mojemu chłopakowi. Pocieszył mnie, a ja jak głupia, nawet nie wiem dlaczego wypaliłam, że martwię się, że mnie zostawi. Na to on mi odpowiedział, że bardzo mnie kocha ale po prostu czasami chciałby być sam, bez kłótni, bez problemów, że nie może być ze mną szczęśliwy kiedy ja ciągle płacze albo robię problemy z niczego (co moim zdaniem nie jest prawdą, bo od czasu tamtych poważnych kłótni staram się nad sobą panować). To mnie dobiło. Poczułam się jak idiotka, ponieważ myślałam że wszystko jest w porządku. Zapytałam czy myśli, że z inną kobietą nigdy nie będzie miał problemów, na co on odpowiedział, że on nie chce innej kobiety, tylko chce odpocząć, być moim przyjacielem a może znowu do siebie wrócimy. Obiecał, że nie będzie się spotykał z innymi kobietami i nie chciałby abym i ja się z kimś spotykała. Powiedziałam, że przyjaźń z byłym nie jest dla mnie i ma wybierać. Albo chce być ze mną, albo to zakończymy i nie chce z nim utrzymywać kontaktu bo to byłoby dla mnie zbyt bolesne. Stwierdził że zostaje. Mimo to nie jestem szczęśliwa bo czuję jakbym go zmuszała do tego. i nie wiem co mam zrobić. Po roku związku nie chce ze mną zamieszkać, nie wie czy zostanę jego żoną, a z drugiej strony nie pozwala mi iść dalej bez niego. Nie o to chodzi że chciałabym tego ślubu i dzieci już. Po prostu nie chce żyć w takiej niepewności. Myśląc że wszystko jest ok a po czasie okazuje się że nie jest. Boje sie, że czekając na niewiadome tylko marnuje swój czas. Wiem, że rok to mało, ale chyba można mniej więcej określić czego się chce od drugiej osoby. Mam też swoją teorie, że on chce jakiegoś wyidealizowanego nierealnego życia, gdzie nigdy nie będzie problemów, bo gdy nie mamy problemów sam wspomina o ślubie, że o może kiedyś coś itd. ale idealne życie nie istnieje.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
marmolada888 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-11, 12:01   #2019
cinder1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 9
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

dziewczyny, mam pytanie.
pisalam tu kiedyś, ze rozstalam się z chłopakiem po paru miesiącach, juz minęło trochę czasu, doszlam do siebie, ale...
zobaczyłam jak wziął udział w pewnym wydarzeniu na FB i lajknela mu to dziewczyna, z która wiem, ze kiedyś pisał, zanim byliśmy razem, to zastanawia mnie, gdyż w ostatnim czasie Związku, założył nagle blokadę telefonu i ciągle musiał go.mieć przy sobie, wziął tez udział w wydarzeniu w mieście, w którym ona mieszka, myślicie ze ona mogła być powodem zerwania ?
cinder1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-11, 13:40   #2020
baadgal
Raczkowanie
 
Avatar baadgal
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 48
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Cytat:
Napisane przez cinder1 Pokaż wiadomość
dziewczyny, mam pytanie.
pisalam tu kiedyś, ze rozstalam się z chłopakiem po paru miesiącach, juz minęło trochę czasu, doszlam do siebie, ale...
zobaczyłam jak wziął udział w pewnym wydarzeniu na FB i lajknela mu to dziewczyna, z która wiem, ze kiedyś pisał, zanim byliśmy razem, to zastanawia mnie, gdyż w ostatnim czasie Związku, założył nagle blokadę telefonu i ciągle musiał go.mieć przy sobie, wziął tez udział w wydarzeniu w mieście, w którym ona mieszka, myślicie ze ona mogła być powodem zerwania ?
Według mnie nie ma się co nad tym zastanawiać, nawet jeśli, to nic to nie zmieni, poradziłaś sobie, podniosłaś się, pokazałaś sama sobie, że jesteś silna, więc nie powinnaś się tym zadręczać, żyj i ciesz się swoim życiem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
baadgal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-11, 20:55   #2021
Lanari
Zadomowienie
 
Avatar Lanari
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 133
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Wysłane z mojego HRY-LX1T przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Lanari
Czas edycji: 2019-09-11 o 20:56 Powód: .
Lanari jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-13, 20:44   #2022
Nimfadora_
Przyczajenie
 
Avatar Nimfadora_
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poland
Wiadomości: 24
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

No.. koniec końców wygrałam ze sobą i tego listu nie wysłałam. Leży dalej u mnie w szufladzie. Postanowiłam, że poczekam miesiąc jeszcze, wtedy zapytam o spotkanie albo po prostu co u niego. Na razie nie będę z siebie robić idiotki. Tydzień minął od ostatniej mojej wiadomości gdy podziekowalam za pomoc przy stronie www która dla mnie robil kiedyś a ja dokończyłam. Nie odpisal.
Byłam wczoraj na terapii i godzinę przepłakałam, uświadomilam sobie że szukałam pretekstu żeby się z nim spotkać bo wciąż mam nadzieję że on zmieni decyzję. Zobaczymy, może za miesiąc już sama stwierdzę że walić to. Na razie myślę że chcialabym po prostu z nim pogadać i tyle.
Po 2 latach abstynencji wypiłam piwo, a wlaściwie kilka w przeciągu paru dni. Nie jestem z siebie dumna ale też nie mam wyrzutów sumienia. W końcu to będąc z nim nie piłam, a już przecież nie jesteśmy razem. Ogolnie to lipa, pisze z jakimś typem z tindera, tak po prostu żeby z kimś pogadać. On chyba nawet na nic nie liczy.
Podnosze się dosyć, od 3 dni. To taka nowość bo od dwóch tygodni byłam naprawdę bliska powrotu do domu rodzinnego.
__________________
Ze złości wyprany
I słono na ustach
I gorycz wylana
I nie klnij
I nie myśl
I nie karm się jadem
Nimfadora_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-13, 21:39   #2023
elwira999
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 7
Dot.: Rozstanie z facetem, część XL.

Nimfadora tak trzymaj ja dzisiaj złapał jakiegoś doła. Nie wiem dlaczego, ale zaczęłam czytać nasze wiadomości na Messengerze z początku związku. Eh jaki on byl wtedy zakochany we mnie chyba bardziej zabiegał o mnie niż ja o niego. To on pierwszy wyznał mi miłość

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 21:39 ---------- Poprzedni post napisano o 21:34 ----------

A co do tindera to podziwiam. Myślałam nad założeniem tam konta, ale stwierdziłam że to jeszcze nie ten czas kogoś poznawać. Muszę się choć trochę wyleczyć się z exa, bo tak to będę wszystkich do niego porównywać ;(

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
elwira999 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
rozstanie

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-13 22:39:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:14.