Wywoływanie Porodu - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-02, 11:16   #1
A3rum
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-06
Wiadomości: 4

Wywoływanie Porodu


Hej. Mam pytanie, być może głupie. Chodzi o moją mamę. Jest w dziewiątym miesiącu ciąży. Właściwie już na końcówce - to 38 tydzień. Dziecko rozwija się dobrze i w ogóle pomimo tego, że u mamy zdiagnozowano cukrzycę ciążową. Obyło się na szczęście bez insuliny. Podczas ostatniej wizyty u ginekologa dostała skierowanie do szpitala. Na początku się ucieszyłam bo to oznacza, że do porodu coraz bliżej no i mama będzie też pod opieką specjalistów, ale potem usłyszałam o porodzie wywoływanym i sama już nie wiem co myśleć. W sensie, czy to bezpieczne? W internecie różne rzeczy piszą, a to o skutkach ubocznych takich jak niedotlenienie dziecka, krwotok poporodowy u matki i tym podobne. Wiem, że wiadomościami z internetu nie warto się sugerować, ale nic nie mogę poradzić na to, że się martwię. A martwię się strasznie. Boję się, że coś pójdzie nie tak i ucierpi na tym albo maluszek albo moja mama.



Stąd moje pytanie, zwłaszcza do kobiet, które miały poród wywoływany - Czy jest to bezpieczne? A jeśli nie to jak duże jest ryzyko wystąpienia powikłań? No i czy przyjęcie mojej mamy na oddział automatycznie oznacza, że będą wywoływać poród?

Bardzo proszę o odpowiedzi, to dla mnie bardzo ważne!
A3rum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-02, 12:38   #2
Cytokina
Interleukina Druga
 
Avatar Cytokina
 
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 1 413
Dot.: Wywoływanie Porodu

Wywołanie porodu jest interwencją medyczną, która tak jak każda interwencja niesie ze sobą pewne ryzyko. Dlatego nie można indukować porodu ze względu na wygodę, są do tego odpowiednie wskazania, gdzie ewentualne ryzyko niewywołania porodu jest większe niż ryzyko jego wywołania. Także jest to ryzyko mniejsze niż zakończenie cięży obciążonej cukrzycą (nawet bez insuliny, cukrzyca ciążowa nie jest obojętna dla dziecka) w sposób zupełnie naturalny w np 40 tygodniu. Najbardziej optymalną sytuacją (zarówno dla twojej mamy jak i dziecka) w tym momencie jest zakończenie tej ciąży odpowiednio wcześniej.


Jest kilka sposobów na przyspieszenie porodu. Jednym z nich jest masaż szyjki macicy, który pobudza wydzielanie naturalnej oksytocyny - hormonu odpowiedzialnego miedzy innymi za poród. Innym sposobem na pobudzenie wydzielania naturalnej oksytocyny jest masaż brodawek sutkowych aczkolwiek z wiadomych powodów lekarze go nie praktykują. Ale pacjentki samodzielnie jak najbardziej mogą. Można podać dopochwowo preparaty z prostaglandynami - znowu są to hormony, które biorą udział w przygotowaniu szyjki macicy do porodu. Można założyć cewnik do szyjki macicy, który będzie ją rozpierał i stymulował. Można w końcu dożylnie podać samą oksytocynę.


Jak już napisałam: zakończenie ciąży porodem wywoływanym jest dla twojej mamy mniej ryzykowny niż dalsze czekanie. Czekanie wiąże się z większym ryzykiem, że faktycznie coś się stanie (dziecko z ciąży z cukrzycą jest generalnie większe, szybciej dojrzałe, samo łożysko też nie jest już idealne, podczas porodu istnieje większe ryzyko urazów, krwawień, niedotlenienia. Po porodzie takie dziecko ma większe ryzyko na spadki cukrów we krwi, tzw hipoglikemia noworodka, która niesie za sobą szereg możliwych konsekwencji). Zaufałabym lekarzom, oni wiedzą co robią. Oczywiście twoja mama cały czas będzie pod opieką, a dziecko monitorowane - jakby cokolwiek by się działo podczas całego procesu to lekarz może zadecydować o zakończeniu ciąży cięciem cesarskim. Oczywiście nigdy nie można dać gwarancji, że na 100% nic się nie stanie - nawet porody całkowicie fizjologiczne mogą skończyć się powikłaniami.



To jak oddział będzie organizował samą indukcję porodu zależy od jego organizacji. U mnie pacjentki do wywołania były przyjmowane na oddział patologii ciąży, miały wykonywane badania i dopiero następnego dnia lekarz zaczynał od tych najmniej inwazyjnych - masaż szyjki macicy, założenie cewnika. Czasami zdarzyła się sytuacja, że na porodówce nie było wolnych miejsc, wtedy lekarze nie prowokowali porodu. Jeśli po 2-3 próbach nie udało się wywołać porodu to dopiero wtedy podawano oksytocynę.
Cytokina jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-02 12:38:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:01.