Endometrioza - wątek zbiorczy! - Strona 51 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-11-22, 12:26   #1501
Mini8989
Raczkowanie
 
Avatar Mini8989
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 46
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cześć dziewczyny, okazało się, ze mam endometriozę. Potrzebuje najlepszego specjalisty od tego dziadostwa w Trójmieście. Mieszkam niedaleko Sopotu jestem w stanie jeździć nawet 100km do lekarza ale potrzebuję kogoś mega – najlepiej żeby przyjmował w klinice leczenia niepłodności, żeby holistycznie się tym zająć. Mój partner jest w porządku. Staramy się już o dzidziusia rok ;/
Mini8989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-22, 15:01   #1502
gwiazdka93
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdka93
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 142
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Mini8989 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, okazało się, ze mam endometriozę. Potrzebuje najlepszego specjalisty od tego dziadostwa w Trójmieście. Mieszkam niedaleko Sopotu jestem w stanie jeździć nawet 100km do lekarza ale potrzebuję kogoś mega – najlepiej żeby przyjmował w klinice leczenia niepłodności, żeby holistycznie się tym zająć. Mój partner jest w porządku. Staramy się już o dzidziusia rok ;/
Proponuję zajrzeć na grupę na fb "Endometrioza- jak z nią żyć?", tam często są pytania o polecanych lekarzy
__________________
Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna.
Narzeczona
gwiazdka93 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-23, 08:44   #1503
Mini8989
Raczkowanie
 
Avatar Mini8989
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 46
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Dzięki
Mini8989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-24, 13:06   #1504
lenia901
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 14
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Dziewczyny, chcę Was poinformować kochane, że można się starać o orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Ja złożyłam i dostałam lekki stopień niepełnosprawności na 2 lata.
lenia901 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-25, 10:50   #1505
b30332fd549d5025e5fc5259a6fa835e1768adc0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 29
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez lenia901 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, chcę Was poinformować kochane, że można się starać o orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Ja złożyłam i dostałam lekki stopień niepełnosprawności na 2 lata.
Lenia który masz stopień endometriozy i czy chorujesz jeszcze na coś? Pytam, bo nigdy nie słyszałam, aby ktoś dostał grupę na endometriozę, jestem b. zaskoczona, pozytywnie zresztą
b30332fd549d5025e5fc5259a6fa835e1768adc0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-27, 08:52   #1506
Mini8989
Raczkowanie
 
Avatar Mini8989
 
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 46
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

[1=b30332fd549d5025e5fc525 9a6fa835e1768adc0;7913883 1]Lenia który masz stopień endometriozy i czy chorujesz jeszcze na coś? Pytam, bo nigdy nie słyszałam, aby ktoś dostał grupę na endometriozę, jestem b. zaskoczona, pozytywnie zresztą[/QUOTE]

Ja również, Lenia możesz powiedzieć coś więcej?
Mini8989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 19:51   #1507
lenia901
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 14
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Jeśli chodzi o lekki stopień niepełnosprawności to jest III grupa, aktualnie nie używa się tego sformułowania na grupy, tylko dzielą stopnie niepełnosprawności na lekki, umiarkowany i znaczny. Moja przygoda ze szpitalami zaczęła się w 2011 roku (21 lat)-wycięcie guza w lewej piersi, następnie 2015 rok (25 lat) usunięcie torbieli laparoskopowo; wykrycie endometriozy(w jakim stopniu mam to szczerze nie wiem:P bym musiała z papierów wyczytać ale chyba endo mam łagodną), w 2016 roku (27 lat) ponowne usunięcie torbieli w lewym jajniku tym razem na otwartym brzuchu (laparotomia), powstała też torbiel w prawym jajniku lecz ponizej 3 cm i lekarze zostawili w spokoju ze względu na fakt, że nie mam dzieci. W 2017 roku po 2 latach czekania na NFZ zrobiłam badania genetyczne gdzie mam podwyższone ryzyko zachorowalności na nowotwór. I jeżeli chcecie złożyć wniosek o stopień niepełnosprawności należy umówić się z lekarzem rodzinnym aby wypełnił Wam "Zaświadczenie o stanie zdrowia" ważność tego zaświadczenia trwa 1 miesiąc W tym czasie musicie wypełnić "Wniosek o wydanie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności". Teraz wszystkie swoje dokumenty szpitalne, leczenia, USG najlepiej skopiować i wraz z oryginałami dokumentów, należy złożyc w Miejskim Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności lub w Powiatowym Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności w zależności od miejsca zamieszkania. Wszystko jest opisane na stronie www Urzędu Miejskiego, Gminy i są również pliki do pobrania. Jak złożycie dokumentację to dostaniecie listownie odpowiedz o terminie komisji. Ja dostałam symbol niepełnosprawności nr 09-M (choroby układu moczowo-płciowego). Jeżeli dostaniecie odmowę przyznania to radzę się odwołać, a rusz przyznają . Na moim zaświadczeniu lekarz opisał, że mam chorobę przewlekłą i mam bóle brzucha. Może to też dużo dało. Myślę, że wszystko opisałam, niczego nie ominęłam Jak coś to piszcie Wszystko w naszych rękach kobietki
lenia901 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-12, 16:37   #1508
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 409
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Mam pytanie do mam. Ile lat starałyście się o dziecko z endometriozą? W moim najbliższym otoczeniu jest to odpowiednio 8 lat i 5 lat. Innych przykładów nie znam, dlatego chciałabym się z Wami skonsultować.
vouvray jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 11:50   #1509
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 240
GG do ruda3d
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez vouvray Pokaż wiadomość
Mam pytanie do mam. Ile lat starałyście się o dziecko z endometriozą? W moim najbliższym otoczeniu jest to odpowiednio 8 lat i 5 lat. Innych przykładów nie znam, dlatego chciałabym się z Wami skonsultować.
3 lata (wbrew pozorom wariant całkiem optymistyczny, prawda?)

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


ruda3d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-16, 20:39   #1510
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 409
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez ruda3d Pokaż wiadomość
3 lata (wbrew pozorom wariant całkiem optymistyczny, prawda?)

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
W porównaniu do przykładów z mojego otoczenia to faktycznie optymistyczny wariant, chociaż w duchu liczyłam na wysyp historii typu ,,dowiedziałam się o endometriozie jak zaszłam w ciążę''
vouvray jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-16, 20:44   #1511
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 240
GG do ruda3d
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez vouvray Pokaż wiadomość
W porównaniu do przykładów z mojego otoczenia to faktycznie optymistyczny wariant, chociaż w duchu liczyłam na wysyp historii typu ,,dowiedziałam się o endometriozie jak zaszłam w ciążę''
Nie, niestety
Ale ja miałam jeszcze inne obciążenia - okazało się że miałam też przegrodę, no i starania o ciążę rozpoczęłam po 30-tce. Zatem sam wpływ endo mógł być nie decydujący. Scenariusze są różne, na pewno zdarzają się tez takie o których wspominasz. Trzeba próbować a w międzyczasie cieszyć się życiem, a przynajmniej starać się

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


ruda3d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 16:07   #1512
Le_Souvenir
Kawoholiczka
 
Avatar Le_Souvenir
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 453
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Mam bardzo bolesne, obfite miesiączki - do tego stopnia, że w trakcie nie jestem w stanie normalnie funkcjonować bez silnych leków. Do tego od maja 2017 r. pojawiają się u mnie co miesiąc zapalenia pęcherza tuż przed miesiączką, które mijają, gdy okres się pojawia. Często odczuwam ból w podbrzuszu podczas stosunków i po nich. Kłucie w podbrzuszu odczuwam także na co dzień. Na usg ginekologicznym ginekolog stwierdził tyłozgięcie macicy oraz dwie torbiele krwotoczne na jajniku. Czy możliwe jest podejrzenie endometriozy?
__________________

Le_Souvenir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 17:03   #1513
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 639
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Le_Souvenir Pokaż wiadomość
Mam bardzo bolesne, obfite miesiączki - do tego stopnia, że w trakcie nie jestem w stanie normalnie funkcjonować bez silnych leków. Do tego od maja 2017 r. pojawiają się u mnie co miesiąc zapalenia pęcherza tuż przed miesiączką, które mijają, gdy okres się pojawia. Często odczuwam ból w podbrzuszu podczas stosunków i po nich. Kłucie w podbrzuszu odczuwam także na co dzień. Na usg ginekologicznym ginekolog stwierdził tyłozgięcie macicy oraz dwie torbiele krwotoczne na jajniku. Czy możliwe jest podejrzenie endometriozy?
Tak, jak najbardziej. Żeby mieć pewność lekarz musiałby zoperować te torbiele i zrobić ich badanie histopatologiczne. Kurcze, u mnie spóźnia się okres i chyba niestety to raczej nawrót torbieli, a nie ciąża. Kilka lat spokoju było i znów to samo.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 20:54   #1514
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cześć wszystkim! Dołączam do wątku, ponieważ w tym tygodniu podczas "rutynowego" badania USG wykryto u mnie torbiel na jajniku - sporą 4cm x 4 cm, ginekolog zasugerował, że to endometrioza
Nie miałam pojęcia co to za choroba, im więcej czytam, tym bardziej się załamuję Jestem tym bardziej zaskoczona, bo nigdy nie miałam żadnych specyficznych objawów, jak bolesne czy obfite albo nieregularne miesiączki. Szczerze mówiąc okresu prawie nie zauważałam.
Wczoraj wykonałam sobie test ROMA, przeraził mnie wynik ca125 - aż 113! HE4 na poziomie 32, więc niby w normie. Ryzyko procentowe 3,4 %

Mam 28 lat, nie starałam się dotąd o dziecko (miałam plany za ok. 2 lata) i sama nie wiem co robić - czy operować się, czy leczyć farmakologicznie...

Byłam u 2 ginekologów - jeden dał mi od razu skierowanie do szpitala na laparoskopię, drugi przepisał Visanne i kazał "obserwować"

Co robić? Czy ktoś może mi doradzić?:-(
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-17, 22:15   #1515
Siva5
Zadomowienie
 
Avatar Siva5
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 1 775
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez lenia901 Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o lekki stopień niepełnosprawności to jest III grupa, aktualnie nie używa się tego sformułowania na grupy, tylko dzielą stopnie niepełnosprawności na lekki, umiarkowany i znaczny. Moja przygoda ze szpitalami zaczęła się w 2011 roku (21 lat)-wycięcie guza w lewej piersi, następnie 2015 rok (25 lat) usunięcie torbieli laparoskopowo; wykrycie endometriozy(w jakim stopniu mam to szczerze nie wiem:P bym musiała z papierów wyczytać ale chyba endo mam łagodną), w 2016 roku (27 lat) ponowne usunięcie torbieli w lewym jajniku tym razem na otwartym brzuchu (laparotomia), powstała też torbiel w prawym jajniku lecz ponizej 3 cm i lekarze zostawili w spokoju ze względu na fakt, że nie mam dzieci. W 2017 roku po 2 latach czekania na NFZ zrobiłam badania genetyczne gdzie mam podwyższone ryzyko zachorowalności na nowotwór. I jeżeli chcecie złożyć wniosek o stopień niepełnosprawności należy umówić się z lekarzem rodzinnym aby wypełnił Wam "Zaświadczenie o stanie zdrowia" ważność tego zaświadczenia trwa 1 miesiąc W tym czasie musicie wypełnić "Wniosek o wydanie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności". Teraz wszystkie swoje dokumenty szpitalne, leczenia, USG najlepiej skopiować i wraz z oryginałami dokumentów, należy złożyc w Miejskim Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności lub w Powiatowym Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności w zależności od miejsca zamieszkania. Wszystko jest opisane na stronie www Urzędu Miejskiego, Gminy i są również pliki do pobrania. Jak złożycie dokumentację to dostaniecie listownie odpowiedz o terminie komisji. Ja dostałam symbol niepełnosprawności nr 09-M (choroby układu moczowo-płciowego). Jeżeli dostaniecie odmowę przyznania to radzę się odwołać, a rusz przyznają . Na moim zaświadczeniu lekarz opisał, że mam chorobę przewlekłą i mam bóle brzucha. Może to też dużo dało. Myślę, że wszystko opisałam, niczego nie ominęłam Jak coś to piszcie Wszystko w naszych rękach kobietki
To ciekawe, jestem zaskoczona pozytywnie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 00:15 ---------- Poprzedni post napisano o 00:12 ----------

Cytat:
Napisane przez vouvray Pokaż wiadomość
Mam pytanie do mam. Ile lat starałyście się o dziecko z endometriozą? W moim najbliższym otoczeniu jest to odpowiednio 8 lat i 5 lat. Innych przykładów nie znam, dlatego chciałabym się z Wami skonsultować.
Ja się staram ponad 4 lata poki co..wariuje juz,leczę się rowniez w klinice nieplodnosci ale mam nadzieję, z resztą wiem to,ze ta choroba nam nie przeszkodzi zeby miec w koncu wynarzone dzieciątko.
Walczymy kobietki-endo-sraraczki!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
pierwsza ważna data 27.06.2009r

Aniołek[*] 7tc, 07.2016
Siva5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-18, 02:34   #1516
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 639
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
Cześć wszystkim! Dołączam do wątku, ponieważ w tym tygodniu podczas "rutynowego" badania USG wykryto u mnie torbiel na jajniku - sporą 4cm x 4 cm, ginekolog zasugerował, że to endometrioza
Nie miałam pojęcia co to za choroba, im więcej czytam, tym bardziej się załamuję Jestem tym bardziej zaskoczona, bo nigdy nie miałam żadnych specyficznych objawów, jak bolesne czy obfite albo nieregularne miesiączki. Szczerze mówiąc okresu prawie nie zauważałam.
Wczoraj wykonałam sobie test ROMA, przeraził mnie wynik ca125 - aż 113! HE4 na poziomie 32, więc niby w normie. Ryzyko procentowe 3,4 %

Mam 28 lat, nie starałam się dotąd o dziecko (miałam plany za ok. 2 lata) i sama nie wiem co robić - czy operować się, czy leczyć farmakologicznie...

Byłam u 2 ginekologów - jeden dał mi od razu skierowanie do szpitala na laparoskopię, drugi przepisał Visanne i kazał "obserwować"

Co robić? Czy ktoś może mi doradzić?:-(
Mnie mój chirurg otwarcie powiedział, że powyżej 1 cm to farmakologia to wyłącznie granie na zwłokę i czekanie aż torbiel coraz mocniej uszkodzi jajnik, prędzej czy później. Jeden miałam jak Ty i sugerował od razu, że lepiej operować. Ja miałam laparoskopię. Visanne to dostałam tylko na krótko, w ramach przygotowania do operacji. Ja się operowałam w Krakowie i tutaj mam zaufanego chirurga. Na pewno powinien doradzić Ci lekarz. Ja wiem, że operacja dla mnie było dobrą decyzją, choć jak widać zawsze po ryzyko nawrotów jest. Wolałabym kolejnej laparo uniknąć i może jeśli mam nawrót to farmakologią mi się uda bo obserwuję cykl i jak teraz okres się spóźnia to ja już teraz szybko lecę do gina na usg, ale torbiele mogą urosnąć bardzo szybko już po 3 cyklach do takich rozmiarów, że wskazanie do operacji jest jednoznaczne, więc ja bym powyżej 1-2 cm z zabiegiem nie czekała. tym bardziej, że są kolejki. Ja czekałam na operację 3 miesiące. I jeszcze musiałam raz mieć zmieniany termin bo mi okres wypadł w 1 planowanym terminie.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 20:04   #1517
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Dziękuję za odpowiedź!

A czy któraś z Was była lub kojarzy Miracolo Clinic w Warszawie? Natrafiłam na nich czytając o endometriozie w necie i się dowiedziałam, że jako jedyni w Polsce wycinają torbiele przy użyciu noża plazmowego, podobno jest o wiele niższe ryzyko uszkodzenia jajnika i zmniejszenia rezerwy jajnikowej. Tyle, że koszt operacji to bagatela 13 tys. Dzwoniłam tam i wysłałam swój wynik usg przez formularz na stronie, to oddzwonił lekarz i przez telefon dość kompleksowo mi doradził, wydawał się bardzo kompetentny.

No i generalnie mogę tam iść już na początku stycznia. Tylko to mnóstwo pieniędzy i się zastanawiam czy warto, czy lepiej poczekać w swoim mieście na 'standardowy' zabieg.

Jeśli któraś z Was cokolwiek o nich wie, będę wdzięczna za opinie.
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-20, 22:52   #1518
kala8
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 66
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Witam, bardzo proszę Was o radę, bo już sama nie wiem co mam robić. Ponad miesiąc temu lekarz wykrył u mnie torbiele na obu jajnikach: lewy 4,5 cm na 3,5 cm, prawy 2,8 cm na 3 cm, po ich obrazie stwierdził że wyglądają na torbiele czekoladowe i powiedział, iż podejrzewa endometriozę. Przez ostatni rok miałam dość silne miesiączki, choć nie czułam ze strony torbieli wcześniej żadnych dolegliwości. W związku z tym, że staraliśmy się już od pół roku z mężem o dziecko, gin kazał się wstrzymać z laparoskopią i dalej próbować. Mówi, że po zabiegu moje szanse na ciąże mogą być jeszcze mniejsze, bo nie wiadomo ile mi tych jajników usuną . Bardzo się podłamałam po tej diagnozie, poszłam jeszcze poradzić się drugiego gina co robić i ten radził mniej więcej to samo. Tylko nie wiem czy to jest w ogóle możliwe, zajść w ciąże przy torbielach na obu jajnikach? Czy jeśli jakimś cudem się uda,torbiele nie będą zagrożeniem dla dziecka. Naczytałam się trochę o ich pęknięciach i już naprawdę nie wiem co robić. Poradźcie mi coś kochane, bo już głupieje wszędzie czytam, żeby najpierw się wyleczyć, a potem zachodzić w ciążę a tu lekarz radzi co innego. Pomocy :/
kala8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 04:20   #1519
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 639
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez kala8 Pokaż wiadomość
Witam, bardzo proszę Was o radę, bo już sama nie wiem co mam robić. Ponad miesiąc temu lekarz wykrył u mnie torbiele na obu jajnikach: lewy 4,5 cm na 3,5 cm, prawy 2,8 cm na 3 cm, po ich obrazie stwierdził że wyglądają na torbiele czekoladowe i powiedział, iż podejrzewa endometriozę. Przez ostatni rok miałam dość silne miesiączki, choć nie czułam ze strony torbieli wcześniej żadnych dolegliwości. W związku z tym, że staraliśmy się już od pół roku z mężem o dziecko, gin kazał się wstrzymać z laparoskopią i dalej próbować. Mówi, że po zabiegu moje szanse na ciąże mogą być jeszcze mniejsze, bo nie wiadomo ile mi tych jajników usuną . Bardzo się podłamałam po tej diagnozie, poszłam jeszcze poradzić się drugiego gina co robić i ten radził mniej więcej to samo. Tylko nie wiem czy to jest w ogóle możliwe, zajść w ciąże przy torbielach na obu jajnikach? Czy jeśli jakimś cudem się uda,torbiele nie będą zagrożeniem dla dziecka. Naczytałam się trochę o ich pęknięciach i już naprawdę nie wiem co robić. Poradźcie mi coś kochane, bo już głupieje wszędzie czytam, żeby najpierw się wyleczyć, a potem zachodzić w ciążę a tu lekarz radzi co innego. Pomocy :/
Przy takich torbielach ciąża raczej wykluczona bo najzwyczajniej w świecie wszystko niedrożne. Jak Ci zależy na ciąży to ustal z lekarzem, najlepiej żeby prowadził Cię jeden lekarz i najpierw zabieg, oszczędnościowo operowanie jajnika pod ciążę i ciąża jak najszybciej kiedy to będzie możliwe po operacji. Raczej będzie to ciąża jak z leczenia niepłodności, a nie normalna, spontaniczna. Pewnie dostaniesz m.in. hormony na pobudzenie jajników itp. Ja miałam wycinane na obu jajnikach takie torbiele, na jednym dużo większy niż Ty i niby nadal szanse są, jakieś 30%, ale jeszcze przed operacją lekarz mi sugerował, że pewnie będzie klinika niepłodności i może musiałoby być in vitro. Z torbielami szanse na samo zapłodnienie bliskie zeru.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 06:43   #1520
asikczek
Zadomowienie
 
Avatar asikczek
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 1 044
GG do asikczek
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Witam,
również jestem posiadaczką tej "cudownej" choroby. Dowiedziałam się o niej w 2010 na badaniu usg. Kilka miesięcy wcześniej zaczęliśmy z m. starania, ale bez rezultatu. Postanowiłam się zbadać i tak własnie dowiedziałam się o chorobie. Torbiel została usunięta laparoskopowo i dano nam pół roku starań naturalnych - bez rezultatu. W między czasie wykryto też problemy u m. Po 2 - 3 latach choroba wróciła, ale tym razem zastosowano visanne. Znosiłam to dobrze, choroba się cofnęła. Dzieci niestety nadal nie było. W tym roku ponowny nawrót choroby, tym razem z dużą siłą - zajęte oba jajniki i jajowód przyrośniety do innych narządów (st. 3 - tak powiedział lekarz). Cały okres leczenia i starań o ciąże bardzo mnie / nas wykończył. Aktualnie czekam na sprawę rozwodową i biore antykoncepcje. Lekarz powiedział że mam 6 miesięcy od czasu zaprzestania zażywania leków. Partnera na widoku żadnego więc i planów na szybkie macieżyństwo brak. Myślę o invitro w Czechach lub na Słowacji, ale najpierw muszę wiedzieć na czym stoję po rozwodzie.
Ale optymistycznie - koleżanka z pracy dowiedziała się, że ma endo. Lekarz zlecił visanne. CZekała do następnego cyklu, żeby rozpocząć leczenie. Nie doczekałą, zaszła w ciążę
__________________

asikczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 15:30   #1521
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 240
GG do ruda3d
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Kala8 ja z kolei od lekarza usłyszałam że łatwiej zajść w ciążę po operacji kiedy wszystko w środku jest w miarę wyczyszczone. Także pewnie są dwie szkoły, poza tym kwestia tego jak bardzo operacja dotknie jajnika.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


ruda3d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-21, 22:07   #1522
kala8
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 66
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Przy takich torbielach ciąża raczej wykluczona bo najzwyczajniej w świecie wszystko niedrożne. Jak Ci zależy na ciąży to ustal z lekarzem, najlepiej żeby prowadził Cię jeden lekarz i najpierw zabieg, oszczędnościowo operowanie jajnika pod ciążę i ciąża jak najszybciej kiedy to będzie możliwe po operacji. Raczej będzie to ciąża jak z leczenia niepłodności, a nie normalna, spontaniczna. Pewnie dostaniesz m.in. hormony na pobudzenie jajników itp. Ja miałam wycinane na obu jajnikach takie torbiele, na jednym dużo większy niż Ty i niby nadal szanse są, jakieś 30%, ale jeszcze przed operacją lekarz mi sugerował, że pewnie będzie klinika niepłodności i może musiałoby być in vitro. Z torbielami szanse na samo zapłodnienie bliskie zeru.

Dzięki za odpowiedź, chyba będę musiała zdecydować się na laparoskopię mimo tego co mówią lekarze. I jak tu im wierzyć, gdym się słuchała zaleceń to jeszcze pewnie z pół roku bym próbowała zajść naturalnie w ciąże z zerowym skutkiem, a torbiele urosły by jeszcze bardziej . Najgorsze jest to, że nie wiem do kogo się z tym udać, bo ginekolodzy w moim mieście za wiele nie pomogą jak widać, muszę poszukać jakiegoś specjalisty, najlepiej z Dolnegośląska. Długo już się starasz? Jaką część jajników Ci usunęli? Pozdrawiam

---------- Dopisano o 23:07 ---------- Poprzedni post napisano o 23:00 ----------

Cytat:
Napisane przez ruda3d Pokaż wiadomość
Kala8 ja z kolei od lekarza usłyszałam że łatwiej zajść w ciążę po operacji kiedy wszystko w środku jest w miarę wyczyszczone. Także pewnie są dwie szkoły, poza tym kwestia tego jak bardzo operacja dotknie jajnika.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mi mówił, że będzie trudniej, bo mogą się pojawić zrosty pooperacyjne, choć mi się wydaje że przy laparoskopii to nie będzie, aż takich zrostów bardziej przy normalnej operacji. No i druga sprawa, że oba jajniki zajęte przez torbiele, więc nie wiadomo ile z nich zostanie. Choć tak jak mówisz wszędzie czytam, żeby najpierw zrobić laparo.
kala8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-05, 18:17   #1523
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cześć,
wczoraj opuściłam szpital po laparoskopii, więc pomyślałam, że podzielę się swoimi "wrażeniami".

Tak jak pisałam w poprzednich postach, diagnoza endometriozy spadła na mnie nagle miesiąc temu, w związku z wykryciem torbieli na jednym jajniku (ok. 4 cm). Byłam u 2-óch ginekologów, jeden polecał stosować Visanne i czekać, drugi operować.

Zdecydowałam się na operację, ale prywatną w szpitalu w Warszawie, który korzysta z noża plazmowego. Po zabiegu dostałam opis, z którego wynika, że stwierdzono mi III stopień endo. Oprócz torbieli ogniska endometriozy głębokiej w zagłębieniu pęcherzowo-macicznym, zmiany powierzchowne w więzadłach krzyżowo-macicznych, oba jajniki zrośnięte z otrzewną dołu jajnikowego.

Wszystko pousuwali, operacja trwała aż 3 h. Sprawdzili też drożność jajowodów przez kolorografię i wyszło, że są drożne.

No i teraz pytanie co dalej, lekarz powiedział, że albo od razu starać się o dziecko, albo - jeśli na razie nie planuję powiększania rodziny - brać przez kilka-kilkanaście miesięcy Visanne, odstawić i wtedy się starać.

W sierpniu 2017 r. założyłam dział. gosp., nie planowałam na razie ciąży, dopiero na koniec niskiego ZUS-u (czyli za jakieś 2 lata).

I nie wiem, czy zmieniać plany życiowe i już teraz decydować się na dziecko, czy też na razie brać to Visanne, spokojnie ustalić z facetem czy i kiedy bierzemy ślub i zacząć starać się o dziecko za około rok.

Tylko czy przez to nie zmniejszę sobie szans na ciążę? Czy na Visanne choroba może i tak powrócić?

PS. W ramach kwalifikacji na laparo kazali mi zrobić AMH, wyszło 2,83. Jak wydobrzeję po zabiegu to planuję zrobić poglądowo jeszcze raz, żeby sprawdzić, na ile operacja "zaszkodziła" i czy warto było płacić za tę plazmę.
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-05, 22:18   #1524
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
Cześć,
wczoraj opuściłam szpital po laparoskopii, więc pomyślałam, że podzielę się swoimi "wrażeniami".

Tak jak pisałam w poprzednich postach, diagnoza endometriozy spadła na mnie nagle miesiąc temu, w związku z wykryciem torbieli na jednym jajniku (ok. 4 cm). Byłam u 2-óch ginekologów, jeden polecał stosować Visanne i czekać, drugi operować.

Zdecydowałam się na operację, ale prywatną w szpitalu w Warszawie, który korzysta z noża plazmowego. Po zabiegu dostałam opis, z którego wynika, że stwierdzono mi III stopień endo. Oprócz torbieli ogniska endometriozy głębokiej w zagłębieniu pęcherzowo-macicznym, zmiany powierzchowne w więzadłach krzyżowo-macicznych, oba jajniki zrośnięte z otrzewną dołu jajnikowego.

Wszystko pousuwali, operacja trwała aż 3 h. Sprawdzili też drożność jajowodów przez kolorografię i wyszło, że są drożne.

No i teraz pytanie co dalej, lekarz powiedział, że albo od razu starać się o dziecko, albo - jeśli na razie nie planuję powiększania rodziny - brać przez kilka-kilkanaście miesięcy Visanne, odstawić i wtedy się starać.

W sierpniu 2017 r. założyłam dział. gosp., nie planowałam na razie ciąży, dopiero na koniec niskiego ZUS-u (czyli za jakieś 2 lata).

I nie wiem, czy zmieniać plany życiowe i już teraz decydować się na dziecko, czy też na razie brać to Visanne, spokojnie ustalić z facetem czy i kiedy bierzemy ślub i zacząć starać się o dziecko za około rok.

Tylko czy przez to nie zmniejszę sobie szans na ciążę? Czy na Visanne choroba może i tak powrócić?

PS. W ramach kwalifikacji na laparo kazali mi zrobić AMH, wyszło 2,83. Jak wydobrzeję po zabiegu to planuję zrobić poglądowo jeszcze raz, żeby sprawdzić, na ile operacja "zaszkodziła" i czy warto było płacić za tę plazmę.
Robiłaś ten zabieg w tej klinice, o której wcześniej pisałaś, tak ? A mogłabyś opisać jak to wszystko wygląda tam, tzn. jak kwalifikują do zabiegu, jaki to koszt, jak z opieką nad pacjentką, czy jest rzeczywiście taki wysoki standard jak piszą na stronie, jak personel ? Jak wygląda przygotowanie do zabiegu ? Miałaś zakładany cewnik ? Gdybyś mogła, to opisz proszę krok po kroku jak wyglądało wszystko. Bardzo szybko zrobili Ci ten zabieg, rozumiem, że nie ma kolejek ?

A co do tego co powinnaś zrobić...no ja bym posłuchała lekarza, czyli albo od razu dziecko albo po przeleczeniu. Niestety decyzję musisz podjąć sama. Tzn. z partnerem, rzecz jasna

Edytowane przez dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Czas edycji: 2018-01-05 o 22:23
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-05, 23:06   #1525
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 639
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
Cześć,
wczoraj opuściłam szpital po laparoskopii, więc pomyślałam, że podzielę się swoimi "wrażeniami".

Tak jak pisałam w poprzednich postach, diagnoza endometriozy spadła na mnie nagle miesiąc temu, w związku z wykryciem torbieli na jednym jajniku (ok. 4 cm). Byłam u 2-óch ginekologów, jeden polecał stosować Visanne i czekać, drugi operować.

Zdecydowałam się na operację, ale prywatną w szpitalu w Warszawie, który korzysta z noża plazmowego. Po zabiegu dostałam opis, z którego wynika, że stwierdzono mi III stopień endo. Oprócz torbieli ogniska endometriozy głębokiej w zagłębieniu pęcherzowo-macicznym, zmiany powierzchowne w więzadłach krzyżowo-macicznych, oba jajniki zrośnięte z otrzewną dołu jajnikowego.

Wszystko pousuwali, operacja trwała aż 3 h. Sprawdzili też drożność jajowodów przez kolorografię i wyszło, że są drożne.

No i teraz pytanie co dalej, lekarz powiedział, że albo od razu starać się o dziecko, albo - jeśli na razie nie planuję powiększania rodziny - brać przez kilka-kilkanaście miesięcy Visanne, odstawić i wtedy się starać.

W sierpniu 2017 r. założyłam dział. gosp., nie planowałam na razie ciąży, dopiero na koniec niskiego ZUS-u (czyli za jakieś 2 lata).

I nie wiem, czy zmieniać plany życiowe i już teraz decydować się na dziecko, czy też na razie brać to Visanne, spokojnie ustalić z facetem czy i kiedy bierzemy ślub i zacząć starać się o dziecko za około rok.

Tylko czy przez to nie zmniejszę sobie szans na ciążę? Czy na Visanne choroba może i tak powrócić?

PS. W ramach kwalifikacji na laparo kazali mi zrobić AMH, wyszło 2,83. Jak wydobrzeję po zabiegu to planuję zrobić poglądowo jeszcze raz, żeby sprawdzić, na ile operacja "zaszkodziła" i czy warto było płacić za tę plazmę.
Ja powiem Ci tak. Jeśli nie planujesz teraz ciąży to ja bym brałam leki. Żeby zahamować owulację bo to zmniejsza ryzyko tworzenia się nowych zmian na jajnikach. Mnie lekarz mówił, że po zabiegu jajniki czyste są średnio tak ze 3 lata, a same starania mogą trwać nawet rok, więc lepiej z tym za długo nie czekać bo to wyścig z czasem. Operację miałaś chyba łatwą sądząc z czasu zabiegu. Ja miałam dużo dłuższą. Także podejrzewam, że ognisk zmian nie masz zbyt rozsianych czyli najgorzej jeszcze nie jest. Ale jak bym była w Twojej sytuacji i chciała mieć dziecko to jednak bym plany zmieniła i teraz jednak starała się o to dziecko. Wiem, że pewnie nie tak życie planowałaś, ale możliwe, że to może być Twoja jedyna szansa na bycie matką. Co do brania i odstawiania Visanne- mnie lekarz radził, że jeśli tak robić to brać cały czas i zaraz po odstawieniu by nie ryzykować torbieli od razu się starać.
Przy tym stopniu Endo moim zdaniem za 2 lata może być na ciążę już za późno. No, ale skonsultuj to szczerze ze swoim lekarzem. 2 lata od zabiegu to już bardzo długo, ryzyko nawrotu czy nowego posiewu jest już spore, tak na granicy ryzyka. Może można coś z tą działalnością typu zawieszenie zrobić? Albo poszukać wspólnika/wspólniczki? Nie dasz z tym rady łącząc jakoś własną działalność przy wsparciu partnera podczas ewentualnej ciąży?
Zamiast iść w wydatki na ślub odłożyłabym co nieco na ewentualne wspomaganie leczenia niepłodności w klinice niepłodności. O ile kojarzę w miarę tanio i całkiem dobrze jest przy granicy Polski w Czechach. W Polsce teraz mogą być spore kolejki bo osoby, które miały zaplanowane in vitro z uwagi na zmiany prawne w naszym kraju zrobiły spory tłum, wiele zabiegów przyśpieszano itp. Można też w Niemczech próbować, ale tam już jest dużo drożej. Po zabiegu ciąża spontaniczna mało prawdopodobna, trzeba się liczyć ze staraniami się od początku pod opieką kliniki leczenia niepłodności. Niestety. Choćby dlatego,że endo zaburza owulację. Nawet bez in vitro często nie obędzie się bez stymulacji samej prawidłowej owulacji.

---------- Dopisano o 00:06 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:38 ----------

Cytat:
Napisane przez kala8 Pokaż wiadomość
Dzięki za odpowiedź, chyba będę musiała zdecydować się na laparoskopię mimo tego co mówią lekarze. I jak tu im wierzyć, gdym się słuchała zaleceń to jeszcze pewnie z pół roku bym próbowała zajść naturalnie w ciąże z zerowym skutkiem, a torbiele urosły by jeszcze bardziej . Najgorsze jest to, że nie wiem do kogo się z tym udać, bo ginekolodzy w moim mieście za wiele nie pomogą jak widać, muszę poszukać jakiegoś specjalisty, najlepiej z Dolnegośląska. Długo już się starasz? Jaką część jajników Ci usunęli? Pozdrawiam

---------- Dopisano o 23:07 ---------- Poprzedni post napisano o 23:00 ----------



Mi mówił, że będzie trudniej, bo mogą się pojawić zrosty pooperacyjne, choć mi się wydaje że przy laparoskopii to nie będzie, aż takich zrostów bardziej przy normalnej operacji. No i druga sprawa, że oba jajniki zajęte przez torbiele, więc nie wiadomo ile z nich zostanie. Choć tak jak mówisz wszędzie czytam, żeby najpierw zrobić laparo.
Zrosty mogą zrobić się zawsze. Nikt Ci nie zagwarantuje, że się nie zrobią albo gdzie się zrobią i ile. Ja masę kasy zainwestowałam w specjalny żel do stosowania w formie wlewu podczas operacji, który miał zapobiegać zrostom. A i tak cyrki z jego użyciem były bo operacje siłą rzeczy robi się w państwowych szpitalach, a lekarz w państwowym nie ma prawa użyć środka, który nie jest z ministerialnej listy. A ten nie był z listy bo żadne nowe, innowacyjne nie są- jest wymóg określonej ilości badań klinicznych i procenta potwierdzonej skuteczności, co wynika ze stosowania tego środka powszechnie przez co najmniej 10 lat. A to był nowy specyfik. Ja wolałam zapłacić za środek, pokombinować, uwierzyć na słowo ekipie i jednak podjąć choć próbę minimalizacji ryzyka zrostów.
Co do tego ile z jajnika zostanie- więcej zostanie jak chirurg Ci wytnie póki może niż jak niewycięty guz się rozrośnie albo sam pęknie i jajnik ci rozwali. Mnie sporo siłą rzeczy usunięto z jednego, więc w miarę zdrowy mam teraz jeden. a zmiany jak u Ciebie były na obu.
Wszystkim polecam to forum i ich FB:
http://www.endometrioza.aid.pl/forum/
Można napisać do podgrupy w swoim regionie i tam popytać o polecanych lekarzy albo kliniki. Mnie tam doradzono klinikę, a w niej lekarz znalazł się w sumie sam. Trafiłam do ojca mojego operatora, popatrzył na wyniki i powiedział, że jeśli potrzebuję cudu to on nic nie zrobi, ale jego syn będzie w sam raz. I miał rację. Nawet śladu po szyciu nie mam.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894

Edytowane przez MissChievousTess
Czas edycji: 2018-01-05 o 23:07
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 16:55   #1526
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

[1=dfdce9ad473ee3ba4bd9426 289ac63cb58eb8552;8024714 6]Robiłaś ten zabieg w tej klinice, o której wcześniej pisałaś, tak ? A mogłabyś opisać jak to wszystko wygląda tam, tzn. jak kwalifikują do zabiegu, jaki to koszt, jak z opieką nad pacjentką, czy jest rzeczywiście taki wysoki standard jak piszą na stronie, jak personel ? Jak wygląda przygotowanie do zabiegu ? Miałaś zakładany cewnik ? Gdybyś mogła, to opisz proszę krok po kroku jak wyglądało wszystko. Bardzo szybko zrobili Ci ten zabieg, rozumiem, że nie ma kolejek ?

A co do tego co powinnaś zrobić...no ja bym posłuchała lekarza, czyli albo od razu dziecko albo po przeleczeniu. Niestety decyzję musisz podjąć sama. Tzn. z partnerem, rzecz jasna [/QUOTE]

Tak, robiłam zabieg w Miracolo Clinic, operowali mnie w prywatnym szpitalu w Warszawie (Eva Clinic). Generalnie ja jestem osobą, dla której niewiedza to najgorszy możliwy stan, dlatego gdy na początku grudnia powiedziano mi, że mogę mieć torbiel endometrialną, bardzo szybko zdecydowałam się na laparoskopię. Chciałam (wręcz musiałam dla swojej psychiki) wiedzieć z jakim przeciwnikiem mam do czynienia, jaki jest zakres choroby, czy są inne torbiele, ile jest zmian, czym mi grożą itd. Bo tak jak wspominałam wyżej, typowych objawów endometriozy nie miałam w życiu nigdy (o niepłodności nie wiem, bo nie staraliśmy się z chłopakiem o dziecko).

Ginekolog w moim mieście (Poznań) dał mi skierowanie do szpitala i umówiłam się już na 17 stycznia. Jednocześnie zaczęłam jednak czytać w necie na czym właściwie polega to powszechnie robione wyłuszczanie torbieli i co oznacza zmniejszenie rezerwy jajnikowej. I w ten sposób trafiłam na Miracolo, dowiadując się, że oni jako jedyni nie wyłuszczają, tylko waporyzują zmiany endometrialne nożem plazmowym i przez to o wiele mniej uszkadzają jajnik.

Zadzwoniłam do nich i pierwszą konsultację miałam przez tel (bezpłatnie). Potem za pomocą str. internetowej dosłałam swój wynik USG i wypełniłam ankietę. Po 1-2 dniach oddzwonił do mnie lekarz operator J. Olek, z którym znów odbyłam telefoniczną konsultację (ok. półgodzinną, też bezpłatnie). Polecił mi wykonać badanie markerów (CA 125, test ROMA). Zrobiłam, CA 125 wyszło 4 x podwyższone, ROMA ok. Wysłałam im te wyniki.

Potem zadzwonił do mnie drugi lekarz operator T. Songin (to on mnie ostatecznie operował w W-wie) i znów odbyliśmy konsultację telefoniczną. I po tej rozmowie podjęłam decyzję o zabiegu.

Miracolo przeprowadza operacje raz w tyg. w środy, ew. w czwartki jeśli są to tylko laparoskopie przezpochwowe (diagnostyczne). Z powodu świąt nie był dostępny termin 27.12, ale na 03.01 zwolniło się jedno miejsce, dlatego mnie zapisali.

Zabieg laparoskopii kosztuje 8.000 zł, za wycięcie torbieli dopłaca się 2.000 zł, a za użycie noża plazmowego 2.500 zł (albo na odwrót). Generalnie koszt zabiegu, z jakim trzeba się liczyć, to ok. 13.000 zł. W ramach zaliczki pacjentka wpłaca 1.500 zł, potem w dniu przyjęcia do szpitala 6.500 zł (do podstawowych ośmiu tys.), resztę w dniu wypisu. Mają na swojej stronie cennik, wszystko jest tam opisane.

Przed zabiegiem dostałam listę badań, które muszę zrobić i im przesłać (typowe - morfologia, bichemia, układ krzepnięcia, grupa krwi, z mniej typowych AMH). Oczywiście nie dają skierowania na te badania, więc za wszystko trzeba zapłacić samemu (chyba że masz lekarza, który Ci da dobrowolnie skierowanie na tak drogie badanie jak AMH, ja nie miałam)

Wyniki trzeba przesłać im do piątku w tygodniu poprzedzającym zabieg. Dostajesz na maila celem zapoznania wzory wszystkich zgód operacyjnych, opisu zabiegu, możliwych powikłań itd. Dzwoni też do ciebie anestezjolog, ustalić czy masz jakieś uczulenia i poinformować czy coś w twoich wynikach go zaniepokoiło. Następnie wyznaczają ci godzinę zabiegu. Ja miałam ok. południa, ale musiałam być w szpitalu już rano ok. 7:30, bo anestezjolog i operator potem jak wchodzą na blok, to już z niego do ciebie nie zejdą. A rano z jednym i drugim masz rozmowę, podpisujesz papiery, lek. operator robi ci jeszcze USG.

Potem to już operacja, ciężka noc po niej i kolejnego dnia wyjście do domu. Przed wypisem lekarz szczegółowo omawia z tobą zabieg, opisuje co robił, dostajesz to też na piśmie. Otrzymujesz również zalecenia na dalsze leczenie i zwolnienie lekarskie.

W ramach operacji bez dopłaty robią Ci też histeroskopię, sprawdzaja drożność jajowodów, stosują proszek przeciwzrostowy (4DryField).

Opieka w szpitalu bardzo dobra, na sali pooperacyjnej są tylko 3 łóżka, więc zdecydowanie nie jest to typowy oddział publiczny. Pielęgniarka w każdej chwili wszystko ci poda, podniesie / obniży łóżko, poda dodatkowe przeciwbólówki, picie - no generalnie płacisz, to masz Jesteś przypięta do aparatury mierzącej twoje parametry całą pierwszą dobę pooperacyjną. Rano po zabiegu przychodzą do ciebie lekarze, patrzą jak się masz, podają ew. dodatkowe leki. Przed wypisem na kilka godzin trafiasz na inną salę, już bez aparatury, możesz tam wziąć prysznic i przebrać się w swoje ciuchy. Co do cewnika - mnie nie zakładali, ale innej dziewczynie z IV stadium choroby tak.

Podsumowując - czy zdecydowałabym się na operację w tej placówce ponownie? Myślę, że tak. Aczkolwiek zaznaczam, że nie wiem jak jest w "normalnych" szpitalach, bo operowana byłam w życiu raz na wyrostek 20 lat temu i niewiele pamiętam.

Najbardziej mnie przekonuje, że korzystają z narzędzi (plazma), które na zachodzie są już standardem i to refundowanym. Bardzo mnie wkurza, że fakt urodzenia się w PL wymusza na nas gorsze metody leczenia, a za coś, co oszczędza nasz organizm musimy aż tyle płacić Wkurza mnie też niemiłosiernie, że lekarz kierujący mnie w Poznaniu na operację nie raczył mnie poinformować, że w ogóle są lepsze metody usuwania torbieli niż wyłuszczanie.

Aha, musisz pamiętać, że Miracolo nie zapewnia opieki poszpitalnej. Po wszystkim wracasz do swojego normalnego lekarza prowadzącego, on dalej kieruje Twoim leczeniem. Służą jedynie radą mailowo / telefonicznie.

Ja rozważam teraz wykupienie u nich terapii żywieniowej, ale koszt jest bolesny (800 zł). Jeśli jednak dieta mogłaby spowolnić rozwój choroby, jestem w stanie zacisnąć zęby i przejść na weganizm.

A czy któraś z Was dziewczyny ma do polecenia dietetyka (obojętnie w jakim mieście), który rzeczywiście zna się na endomteriozie? Czy wystarczy odstawienie produktów odzwierzęcych, czy trzeba też gluten? Będę wdzięczna za wszelkie polecenia.

Uff, rozpisałam się Ale mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pozdrawiam!
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)


Edytowane przez milkyway33
Czas edycji: 2018-01-06 o 17:07
milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 18:52   #1527
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość

Uff, rozpisałam się Ale mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pozdrawiam!
Serdecznie Ci dziękuję, że poświęciłaś czas na tak szczegółowy opis
A powiedz jeszcze proszę, czy można się tam po prostu umówić na wizytę do któregoś z tych lekarzy porozmawiać o objawach, pokazać dotychczasowe wyniki, czy oni tak wszystko 'zdalnie' załatwiają, tak że lekarza dopiero twarzą w twarz widzi się w dniu zabiegu ? Wolałabym jednak dać się zbadać i pogadać znacznie wcześniej niż w dzień operacji
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-06, 22:41   #1528
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

[1=dfdce9ad473ee3ba4bd9426 289ac63cb58eb8552;8026724 6]Serdecznie Ci dziękuję, że poświęciłaś czas na tak szczegółowy opis
A powiedz jeszcze proszę, czy można się tam po prostu umówić na wizytę do któregoś z tych lekarzy porozmawiać o objawach, pokazać dotychczasowe wyniki, czy oni tak wszystko 'zdalnie' załatwiają, tak że lekarza dopiero twarzą w twarz widzi się w dniu zabiegu ? Wolałabym jednak dać się zbadać i pogadać znacznie wcześniej niż w dzień operacji [/QUOTE]

W samym Miracolo oni nie konsultują osobiście, ani nie robią badań. Tylko zdalnie. Ale mój lekarz operator wyskakuje w serwisie znanylekarz, że w kilku miejscach w Warszawie przyjmuje, więc pewnie da się do niego umówić na wizytę.

Ja sama się poważnie zastanawiam czy w ogóle dalej leczyć się w swoim mieście czy nie lepiej przejechać się do Warszawy co 2 m-ce do niego na kontrolne usg
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-07, 10:40   #1529
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
W samym Miracolo oni nie konsultują osobiście, ani nie robią badań. Tylko zdalnie. Ale mój lekarz operator wyskakuje w serwisie znanylekarz, że w kilku miejscach w Warszawie przyjmuje, więc pewnie da się do niego umówić na wizytę.

Ja sama się poważnie zastanawiam czy w ogóle dalej leczyć się w swoim mieście czy nie lepiej przejechać się do Warszawy co 2 m-ce do niego na kontrolne usg
Dziękuję Ci bardzo, pomogłaś mi ogromnie Zdrowia Ci życzę
dfdce9ad473ee3ba4bd9426289ac63cb58eb8552 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-08, 00:06   #1530
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Dziewczyny, a czy stosowanie Visanne po laparoskopii może mieć jakiś pozytywny wpływ na późniejszą wznowę choroby (zwłaszcza w przypadku postaci z torbielami)?

Na wielu forach widziałam, że lekarze po operacjach przepisują pacjentkom standardowo ten lek na kilka m-cy, żeby "doleczyć" do końca. Z drugiej strony po dobrze przeprowadzonej laparo nie mają chyba co doleczać...?

Zastanawiam się czy ja (4 dni po laparo), nawet chcąc od razu zajść w ciążę (stwierdziliśmy z partnerem, że jednak gotowi jesteśmy już teraz), nie powinnam jednak kilka miesięcy pobrać tego leku i dopiero potem spróbować, bo dzięki temu obniżę ryzyko wznowy w przyszłości.

Czy mogłybyście się podzielić tym, co Wasi lekarze mówili Wam na ten temat?
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
endometrioza, ginekologia, sóle w pobrzuszu

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-10 21:46:54


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:40.