Endometrioza - wątek zbiorczy! - Strona 52 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-01-08, 02:57   #1531
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 661
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
Tak, robiłam zabieg w Miracolo Clinic, operowali mnie w prywatnym szpitalu w Warszawie (Eva Clinic). Generalnie ja jestem osobą, dla której niewiedza to najgorszy możliwy stan, dlatego gdy na początku grudnia powiedziano mi, że mogę mieć torbiel endometrialną, bardzo szybko zdecydowałam się na laparoskopię. Chciałam (wręcz musiałam dla swojej psychiki) wiedzieć z jakim przeciwnikiem mam do czynienia, jaki jest zakres choroby, czy są inne torbiele, ile jest zmian, czym mi grożą itd. Bo tak jak wspominałam wyżej, typowych objawów endometriozy nie miałam w życiu nigdy (o niepłodności nie wiem, bo nie staraliśmy się z chłopakiem o dziecko).

Ginekolog w moim mieście (Poznań) dał mi skierowanie do szpitala i umówiłam się już na 17 stycznia. Jednocześnie zaczęłam jednak czytać w necie na czym właściwie polega to powszechnie robione wyłuszczanie torbieli i co oznacza zmniejszenie rezerwy jajnikowej. I w ten sposób trafiłam na Miracolo, dowiadując się, że oni jako jedyni nie wyłuszczają, tylko waporyzują zmiany endometrialne nożem plazmowym i przez to o wiele mniej uszkadzają jajnik.

Zadzwoniłam do nich i pierwszą konsultację miałam przez tel (bezpłatnie). Potem za pomocą str. internetowej dosłałam swój wynik USG i wypełniłam ankietę. Po 1-2 dniach oddzwonił do mnie lekarz operator J. Olek, z którym znów odbyłam telefoniczną konsultację (ok. półgodzinną, też bezpłatnie). Polecił mi wykonać badanie markerów (CA 125, test ROMA). Zrobiłam, CA 125 wyszło 4 x podwyższone, ROMA ok. Wysłałam im te wyniki.

Potem zadzwonił do mnie drugi lekarz operator T. Songin (to on mnie ostatecznie operował w W-wie) i znów odbyliśmy konsultację telefoniczną. I po tej rozmowie podjęłam decyzję o zabiegu.

Miracolo przeprowadza operacje raz w tyg. w środy, ew. w czwartki jeśli są to tylko laparoskopie przezpochwowe (diagnostyczne). Z powodu świąt nie był dostępny termin 27.12, ale na 03.01 zwolniło się jedno miejsce, dlatego mnie zapisali.

Zabieg laparoskopii kosztuje 8.000 zł, za wycięcie torbieli dopłaca się 2.000 zł, a za użycie noża plazmowego 2.500 zł (albo na odwrót). Generalnie koszt zabiegu, z jakim trzeba się liczyć, to ok. 13.000 zł. W ramach zaliczki pacjentka wpłaca 1.500 zł, potem w dniu przyjęcia do szpitala 6.500 zł (do podstawowych ośmiu tys.), resztę w dniu wypisu. Mają na swojej stronie cennik, wszystko jest tam opisane.

Przed zabiegiem dostałam listę badań, które muszę zrobić i im przesłać (typowe - morfologia, bichemia, układ krzepnięcia, grupa krwi, z mniej typowych AMH). Oczywiście nie dają skierowania na te badania, więc za wszystko trzeba zapłacić samemu (chyba że masz lekarza, który Ci da dobrowolnie skierowanie na tak drogie badanie jak AMH, ja nie miałam)

Wyniki trzeba przesłać im do piątku w tygodniu poprzedzającym zabieg. Dostajesz na maila celem zapoznania wzory wszystkich zgód operacyjnych, opisu zabiegu, możliwych powikłań itd. Dzwoni też do ciebie anestezjolog, ustalić czy masz jakieś uczulenia i poinformować czy coś w twoich wynikach go zaniepokoiło. Następnie wyznaczają ci godzinę zabiegu. Ja miałam ok. południa, ale musiałam być w szpitalu już rano ok. 7:30, bo anestezjolog i operator potem jak wchodzą na blok, to już z niego do ciebie nie zejdą. A rano z jednym i drugim masz rozmowę, podpisujesz papiery, lek. operator robi ci jeszcze USG.

Potem to już operacja, ciężka noc po niej i kolejnego dnia wyjście do domu. Przed wypisem lekarz szczegółowo omawia z tobą zabieg, opisuje co robił, dostajesz to też na piśmie. Otrzymujesz również zalecenia na dalsze leczenie i zwolnienie lekarskie.

W ramach operacji bez dopłaty robią Ci też histeroskopię, sprawdzaja drożność jajowodów, stosują proszek przeciwzrostowy (4DryField).

Opieka w szpitalu bardzo dobra, na sali pooperacyjnej są tylko 3 łóżka, więc zdecydowanie nie jest to typowy oddział publiczny. Pielęgniarka w każdej chwili wszystko ci poda, podniesie / obniży łóżko, poda dodatkowe przeciwbólówki, picie - no generalnie płacisz, to masz Jesteś przypięta do aparatury mierzącej twoje parametry całą pierwszą dobę pooperacyjną. Rano po zabiegu przychodzą do ciebie lekarze, patrzą jak się masz, podają ew. dodatkowe leki. Przed wypisem na kilka godzin trafiasz na inną salę, już bez aparatury, możesz tam wziąć prysznic i przebrać się w swoje ciuchy. Co do cewnika - mnie nie zakładali, ale innej dziewczynie z IV stadium choroby tak.

Podsumowując - czy zdecydowałabym się na operację w tej placówce ponownie? Myślę, że tak. Aczkolwiek zaznaczam, że nie wiem jak jest w "normalnych" szpitalach, bo operowana byłam w życiu raz na wyrostek 20 lat temu i niewiele pamiętam.

Najbardziej mnie przekonuje, że korzystają z narzędzi (plazma), które na zachodzie są już standardem i to refundowanym. Bardzo mnie wkurza, że fakt urodzenia się w PL wymusza na nas gorsze metody leczenia, a za coś, co oszczędza nasz organizm musimy aż tyle płacić Wkurza mnie też niemiłosiernie, że lekarz kierujący mnie w Poznaniu na operację nie raczył mnie poinformować, że w ogóle są lepsze metody usuwania torbieli niż wyłuszczanie.

Aha, musisz pamiętać, że Miracolo nie zapewnia opieki poszpitalnej. Po wszystkim wracasz do swojego normalnego lekarza prowadzącego, on dalej kieruje Twoim leczeniem. Służą jedynie radą mailowo / telefonicznie.

Ja rozważam teraz wykupienie u nich terapii żywieniowej, ale koszt jest bolesny (800 zł). Jeśli jednak dieta mogłaby spowolnić rozwój choroby, jestem w stanie zacisnąć zęby i przejść na weganizm.

A czy któraś z Was dziewczyny ma do polecenia dietetyka (obojętnie w jakim mieście), który rzeczywiście zna się na endomteriozie? Czy wystarczy odstawienie produktów odzwierzęcych, czy trzeba też gluten? Będę wdzięczna za wszelkie polecenia.

Uff, rozpisałam się Ale mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pozdrawiam!
Gluten nie ma znaczenia przy endo. Ma jedynie przy alergii na gluten, a tą ma bardzo niewiele osób. Przy endo nie można jeść soi i jej przetworów. Wymagana jest dieta nie podnosząca poziomu estrogenów. A soja ma białka podobne strukturą do estrogenu, więc mogące odgrywać w organizmie rolę analogiczną do estrogenu. Ja chciałam przejść na dietę wegetariańską, ale mam z tym problem bo nie mogę jeść soi jako źródła białka roślinnego.
Generalnie polecam poczytać o diecie niskoestregonowej.
Inne, modne diety nijak się kobietom chorym na endo raczej nie przysłużą. Ja z dietą wegańską i wegetariańską mam zamiar jeszcze w tym roku popróbować, ale naprawdę to nie jest łatwa droga przy endo. Warto też poczytać i pomyśleć o ubezpieczeniu na wypadek raka bo wszystkie kobiety z diagnozą endo są w grupie podwyższonego ryzyka raka jajnika. Już w Polsce pojawiają się oferty takich polis. Sama staram się teraz zorientować w ich warunkach. Biorąc pod uwagę wspomniane tu koszty leczenia, to, że to choroba nawracająca, a zmiany mogą czasem złośliwieć warto o tym pomyśleć.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-09, 08:56   #1532
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Gluten nie ma znaczenia przy endo. Ma jedynie przy alergii na gluten, a tą ma bardzo niewiele osób. Przy endo nie można jeść soi i jej przetworów. Wymagana jest dieta nie podnosząca poziomu estrogenów. A soja ma białka podobne strukturą do estrogenu, więc mogące odgrywać w organizmie rolę analogiczną do estrogenu. Ja chciałam przejść na dietę wegetariańską, ale mam z tym problem bo nie mogę jeść soi jako źródła białka roślinnego.
Generalnie polecam poczytać o diecie niskoestregonowej.
Inne, modne diety nijak się kobietom chorym na endo raczej nie przysłużą. Ja z dietą wegańską i wegetariańską mam zamiar jeszcze w tym roku popróbować, ale naprawdę to nie jest łatwa droga przy endo. Warto też poczytać i pomyśleć o ubezpieczeniu na wypadek raka bo wszystkie kobiety z diagnozą endo są w grupie podwyższonego ryzyka raka jajnika. Już w Polsce pojawiają się oferty takich polis. Sama staram się teraz zorientować w ich warunkach. Biorąc pod uwagę wspomniane tu koszty leczenia, to, że to choroba nawracająca, a zmiany mogą czasem złośliwieć warto o tym pomyśleć.
Dziękuję za odpowiedź! No widzisz, a mnie mówili, żeby wykluczyć gluten poza "pradawnymi" odmianami orkiszu... a białko z mięsa zastąpić roślinami strączkowymi. I tak żywię się od operacji falafelami i burgerami wegańskimi...

A czy jesteś w stanie coś napisać nt.,o którym pisałam w ostatnim poście na poprzedniej stronie? W sensie, czy branie Visanne bezpośrednio po operacji może zmniejszyć ryzyko wznowy?

Dostałam wczoraj okres, mam wykupiony ten lek, patrzę na niego i się zastanawiam co robić...
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-12, 12:09   #1533
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 240
GG do ruda3d
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Milkyway33 - lekarze często zapisują Visanne po operacji bo nawet operacja może nie załatwić sprawy do końca. U jednej kobiety będzie wyczyszczone i po sprawie na wiele lat. U drugiej po 3 miesiącach będzie znowu stan chorobowy. Scenariusza nie przewidzisz. Visanne blokuje cały cykl owulacyjny, wprowadzając sztuczną menopauzę no i ogranicza w ten sposób powstawanie nowych ognisk a te które są nie podlegają zmianom jak całe endometrium.
Wg mojego lekarza po laparoskopi albo od razu starania albo właśnie blokowanie owulacji żeby ten stan "czystosci" po operacji utrzymać.
Mówisz że po operacji powinno być zupełnie ok - niekoniecznie lekarze dotarli do wszystkich ognisk. Ogniska są głównie w okolicach naszych babskich spraw, otrzewnej, jelit ale mogą być też gdzieś indziej. Swoją drogą czytałam o jakiś pojedynczych przypadkach wykrycia tego w płucach czy nawet w miesniu serca - ale to już hardcore.

Co do stopnia zaawansowania choroby to nie ocenialabym tego na podstawie długości operacji - ta może zależeć od wielu czynników: techniki zastosowanej, sprawności operatora, stopnia rozsiania ognisk (małe ogniska w wielu miejscach vs bardzo duże jedno ognisko albo zajęcie jajników), to jest kwestia indywidualna. Myślę że najważniejsza jest ocena stopnia przez lekarza.

I jeszcze co do metody zajścia w ciążę - Tak, to prawda że przy endo wymagana jest często opieka kliniki leczenia niepłodności, że potrzeba stymulacji czy in vitro. Ale nie straszmy się nawzajem. Są też poczęcia naturalne przy endo, nawet zaawansowanej. Czego wszystkim potrzebującym życzę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


ruda3d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-18, 02:21   #1534
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 661
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
Dziękuję za odpowiedź! No widzisz, a mnie mówili, żeby wykluczyć gluten poza "pradawnymi" odmianami orkiszu... a białko z mięsa zastąpić roślinami strączkowymi. I tak żywię się od operacji falafelami i burgerami wegańskimi...

A czy jesteś w stanie coś napisać nt.,o którym pisałam w ostatnim poście na poprzedniej stronie? W sensie, czy branie Visanne bezpośrednio po operacji może zmniejszyć ryzyko wznowy?

Dostałam wczoraj okres, mam wykupiony ten lek, patrzę na niego i się zastanawiam co robić...
Jak dostałaś to bierz to Visanne. Jeśli lekarz przepisał to oznacza, że uznał, że jest potrzebny po do wyciszenia organizmu.
Tak, każda forma antykoncepcji po, wszystko co wstrzymuje cykl miesiączkowy minimalizuje ryzyko wznowy po operacji. Visanne jest specjalnie stworzone dla kobiet z endo, więc wycisza właściwe hormony najlepiej.
Ja po badaniach. Najwyraźniej u mnie wznowy jeszcze nie ma. Robię kolejne podejście do diety bardziej wegetariańskiej, ale bez soi oczywiście. Na pewno ważna suplementacja kwasów omega czyli należy jeść tłuste ryby, witaminy D, unikanie białej mąki i syropu glukozowo-fruktozowego oraz słonych przekąsek (oba ostatnie jak pokazują badania powodują wiele procesów zapalnych nawet w mózgu, możliwe, że za ich sprawą Alzheimer to po prostu pewien rodzaj cukrzycy mózgu- badania z tego roku). Na pewno codziennie błonnik, warzywa, ryż i kasza, mięso umiarkowanie, wyroby mięsne nie poniżej 90% zawartości mięsa z uwagi na dodatki zwiększające masę produktu też odpowiedzialne za procesy zapalne, jeśli alko to czerwone wino, unikać wódek i wszelkich czystych wysokoprocentowych, dużo owoców jagodowych i ciemnych fioletowych, dużo karotenoidów, zielonej herbaty, białej, oolong- wszystkie z dużą ilością katechin, jeśli ktoś ma alergie pokarmowe- unikać alergenów bo każdy proces zapalny, każda autoagresja w organizmie, a tym jest atak alergii może pobudzać endo do rozwoju ( ja nie mogę ziemniaków, arachidów). Visanne można i po operacji i profilaktycznie przez jakiś czas. Ja możliwe, że będę za jakiś czas zażywać ze 3 miesiące tak dla wyciszenia hormonów. U mnie od operacji będzie 6,5 roku od zabiegu bez wznowy. No, ale okresy znów zaczęły mi się bolesne, więc dla pewności, że nic się nie dzieje zrobię markery nowotworowe z krwi, teraz śledzę okres czy nie ma przesunięć (uczulam - to zwykle sygnał ostrzegawczy. Nie warto panikować, ale po przesuniętym/nietypowo krótkim bądź boleśniejszym niż zwykle okresie albo markery z krwi albo usg transwaginalne kontrolnie polecam. Ja robię). Za 2 miesiące robię markery z krwi, jeśli coś będzie nie tak będę podleczać Visanne. Nie warto się tego leku bać, bo być może co jakiś czas w ramach profilaktyki trzeba go będzie zażywać. Zwykle to 3 albo 6 miesięcy, potem z przerwą na okres.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-18, 02:27   #1535
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 661
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez ruda3d Pokaż wiadomość
Milkyway33 - lekarze często zapisują Visanne po operacji bo nawet operacja może nie załatwić sprawy do końca. U jednej kobiety będzie wyczyszczone i po sprawie na wiele lat. U drugiej po 3 miesiącach będzie znowu stan chorobowy. Scenariusza nie przewidzisz. Visanne blokuje cały cykl owulacyjny, wprowadzając sztuczną menopauzę no i ogranicza w ten sposób powstawanie nowych ognisk a te które są nie podlegają zmianom jak całe endometrium.
Wg mojego lekarza po laparoskopi albo od razu starania albo właśnie blokowanie owulacji żeby ten stan "czystosci" po operacji utrzymać.
Mówisz że po operacji powinno być zupełnie ok - niekoniecznie lekarze dotarli do wszystkich ognisk. Ogniska są głównie w okolicach naszych babskich spraw, otrzewnej, jelit ale mogą być też gdzieś indziej. Swoją drogą czytałam o jakiś pojedynczych przypadkach wykrycia tego w płucach czy nawet w miesniu serca - ale to już hardcore.

Co do stopnia zaawansowania choroby to nie ocenialabym tego na podstawie długości operacji - ta może zależeć od wielu czynników: techniki zastosowanej, sprawności operatora, stopnia rozsiania ognisk (małe ogniska w wielu miejscach vs bardzo duże jedno ognisko albo zajęcie jajników), to jest kwestia indywidualna. Myślę że najważniejsza jest ocena stopnia przez lekarza.

I jeszcze co do metody zajścia w ciążę - Tak, to prawda że przy endo wymagana jest często opieka kliniki leczenia niepłodności, że potrzeba stymulacji czy in vitro. Ale nie straszmy się nawzajem. Są też poczęcia naturalne przy endo, nawet zaawansowanej. Czego wszystkim potrzebującym życzę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jak szperałam znalazłam nawet dwa przypadki endo w mózgu w artykułach medycznych. Wyniki były uzyskane post mortem u jednej z pacjentek, a u drugiej chyba zmianę usunięto i żyła nadal. Te guzy mogą robić się wszędzie. Nie tylko ginekolog będzie nas badał. Przy problemach z wypróżnianiem może czekać nas np. proktolog bo guzy mogą się robić w jelitach, w odbytnicy itd. Trzeba przywyknąć do częstszych badań przesiewowych. Markery z krwi bardzo polecam bo stosunkowo tanie, a guzy wykryje gdzie by się nie tworzyły. Jak już wiadomo z ich wyniku, że jest stan zapalny przy chorobie przewlekłej jak endo o podłożu zapalnym to potem już lekarze szukają do skutku.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-19, 06:43   #1536
b30332fd549d5025e5fc5259a6fa835e1768adc0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 29
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Trzeba przywyknąć do częstszych badań przesiewowych. Markery z krwi bardzo polecam bo stosunkowo tanie, a guzy wykryje gdzie by się nie tworzyły. Jak już wiadomo z ich wyniku, że jest stan zapalny przy chorobie przewlekłej jak endo o podłożu zapalnym to potem już lekarze szukają do skutku.
Te badania przesiewowe to są w przypadku endo b. zawodne. Po operacji miałam stwierdzony II st., obecnie zapewne już wyżej (ogniska prawdopodobnie rozsiane po miednicy mn.), a CA125 zawsze miałam w normie, wskaźniki zapalne również... Proktolog czy gastrolog też wiele nie zdziałają, chyba, że wyczują ogniska palpacyjnie albo wyjdą na MRI - w kolonoskopii endo wychodzi niezmiernie rzadko, bo umiejscawia się raczej na zewnątrz jelita. Podsumowując, mamy p******ne.

Edytowane przez b30332fd549d5025e5fc5259a6fa835e1768adc0
Czas edycji: 2018-01-19 o 06:45
b30332fd549d5025e5fc5259a6fa835e1768adc0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-19, 07:16   #1537
Mimiko
Zadomowienie
 
Avatar Mimiko
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 880
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Visanne nie jest straszne, jeśli lekarz przepisał to nie ma się co bać. Brałam przez 9 miesięcy i nie odczułam skutków ubocznych. Teraz biorę tabletki anty już ze 3 lata, żeby właśnie trzymać chorobę w ryzach. Nie jestem z tego zadowolona i myślę, co to będzie w przyszłości, bo mam 27 lat dopiero i zastanawiam się czy do menopauzy będę musiała brać hormony Z drugiej strony nie chcę odstawiać leków, bo boję się, że znów pojawią się torbiele na jajniku. A cóż, laparoskopii też nie można robić co chwilę
Mimiko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-20, 07:53   #1538
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 240
GG do ruda3d
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

[1=b30332fd549d5025e5fc525 9a6fa835e1768adc0;8063754 6]Te badania przesiewowe to są w przypadku endo b. zawodne. Po operacji miałam stwierdzony II st., obecnie zapewne już wyżej (ogniska prawdopodobnie rozsiane po miednicy mn.), a CA125 zawsze miałam w normie, wskaźniki zapalne również... Proktolog czy gastrolog też wiele nie zdziałają, chyba, że wyczują ogniska palpacyjnie albo wyjdą na MRI - w kolonoskopii endo wychodzi niezmiernie rzadko, bo umiejscawia się raczej na zewnątrz jelita. Podsumowując, mamy p******ne.[/QUOTE]Dokładnie, markery są jedynie wskazówką a bywa i tak że nie są w ogóle podwyższone. Z jelitami podobnie - ogniska i wzrostu robią się od zewnątrz i kolonoskopia może nic nie wykazać. Jedyną w 100% metodą potwierdzającą diagnozę jest laparoskopia (czy operacja) :-( No ale są sygnały które mogą wskazywać na endo. Jak się już wie że sie je ma to wie się też czego się doszukiwać zazwyczaj. Bóle w czasie okresu, biegunka w czasie okresu, bolesne wypróżnianie, czasem problemy z dodawaniem moczu...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


ruda3d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-23, 11:01   #1539
gwiazdka93
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdka93
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Podhale
Wiadomości: 7 144
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Mimiko Pokaż wiadomość
Teraz biorę tabletki anty już ze 3 lata, żeby właśnie trzymać chorobę w ryzach. Nie jestem z tego zadowolona i myślę, co to będzie w przyszłości, bo mam 27 lat dopiero i zastanawiam się czy do menopauzy będę musiała brać hormony
Mam takie same dylematy Ja mam 25 l., na anty. jestem od 5 lat z powodu PCOS i endometriozy. Szczerze też mam różne obawy co do przyszłości...
__________________
Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna...
gwiazdka93 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-23, 12:04   #1540
Mimiko
Zadomowienie
 
Avatar Mimiko
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 880
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez gwiazdka93 Pokaż wiadomość
Mam takie same dylematy Ja mam 25 l., na anty. jestem od 5 lat z powodu PCOS i endometriozy. Szczerze też mam różne obawy co do przyszłości...
Doskonale Cię rozumiem. Zrobiłam badanie genetyczne w kierunku nowotworów, bo muszę wiedzieć czy przez najbliższe dajmy na to 10 lat mogę brać tabletki, czy np. mam genetyczne skłonności do nowotworu jajnika czy piersi i wtedy hormony nie są wskazane. Jeszcze czekam na wynik, jeśli wyjdzie to drugie to będę musiała poważnie pogadać z lekarzem. Chociaż tak naprawdę to nie wiem czy po tym badaniu będę mądrzejsza. Mnie jeszcze przeraża perspektywa zajścia w ciąże. Czytałam na wielu forach, że przy endometriozie trzeba jak najszybciej się starać, bo potem szanse na dziecko coraz mniejsze. Ale kurde, nie zrobię sobie dziecka "na zapas", w sytuacji kiedy nie mam do tego finansów, warunków i nie jestem gotowa psychicznie
Mimiko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-26, 13:36   #1541
gwiazdka93
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdka93
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Podhale
Wiadomości: 7 144
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Mimiko Pokaż wiadomość
Doskonale Cię rozumiem. Zrobiłam badanie genetyczne w kierunku nowotworów, bo muszę wiedzieć czy przez najbliższe dajmy na to 10 lat mogę brać tabletki, czy np. mam genetyczne skłonności do nowotworu jajnika czy piersi i wtedy hormony nie są wskazane. Jeszcze czekam na wynik, jeśli wyjdzie to drugie to będę musiała poważnie pogadać z lekarzem. Chociaż tak naprawdę to nie wiem czy po tym badaniu będę mądrzejsza. Mnie jeszcze przeraża perspektywa zajścia w ciąże. Czytałam na wielu forach, że przy endometriozie trzeba jak najszybciej się starać, bo potem szanse na dziecko coraz mniejsze. Ale kurde, nie zrobię sobie dziecka "na zapas", w sytuacji kiedy nie mam do tego finansów, warunków i nie jestem gotowa psychicznie
Anty. zmniejszają ryzyko raka jajnika na szczęście, choć zwiększają niestety możliwość wystąpienia raka piersi
__________________
Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna...
gwiazdka93 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-14, 22:38   #1542
oljaa
Zakorzenienie
 
Avatar oljaa
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 8 745
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Hej!
Mogę nieśmiało do was dołączyć?
Endometrioza została u mnie rozpoznana jakieś 1,5-2 lat temu, chociaż sama choroba daję mi się we znaki od kiedy tylko pamiętam. Będzie miło mi Was poznać

Cytat:
Napisane przez Mimiko Pokaż wiadomość
Doskonale Cię rozumiem. Zrobiłam badanie genetyczne w kierunku nowotworów, bo muszę wiedzieć czy przez najbliższe dajmy na to 10 lat mogę brać tabletki, czy np. mam genetyczne skłonności do nowotworu jajnika czy piersi i wtedy hormony nie są wskazane. Jeszcze czekam na wynik, jeśli wyjdzie to drugie to będę musiała poważnie pogadać z lekarzem. Chociaż tak naprawdę to nie wiem czy po tym badaniu będę mądrzejsza. Mnie jeszcze przeraża perspektywa zajścia w ciąże. Czytałam na wielu forach, że przy endometriozie trzeba jak najszybciej się starać, bo potem szanse na dziecko coraz mniejsze. Ale kurde, nie zrobię sobie dziecka "na zapas", w sytuacji kiedy nie mam do tego finansów, warunków i nie jestem gotowa psychicznie
Jak ja Cię doskonale rozumiem!

Edytowane przez oljaa
Czas edycji: 2018-02-14 o 22:42
oljaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-26, 01:03   #1543
lenia901
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 14
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 28 października 2011 r. w sprawie wykazu chorób oraz wykazu leków i wyrobów medycznych, które ze względu na te choroby są przepisywane bezpłatnie, za opłatą ryczałtową lub za częściową odpłatnością

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/Do...WDU20112421442
lenia901 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-01, 21:54   #1544
Casaya781
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 94
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Hej dziewczyny 😊 Bylam dzisiaj u ginekologa na zwykłe, kontrolne badanie. Torbiel na jajniku 5na3 cm nie wiem czy to dobrze zrozumiałam. Pani ginekolog napisala mi na kartce wielkimi literami ENDOMETRIOZA. Mam dopiero 22 lata.. Boję się i jestem cała roztrzęsiona.
Casaya781 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-02, 20:05   #1545
birdy0008
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 106
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Dziewczyny,
czy któraś z Was przeszła przez procedurę in vitro przy endometriozie? Miałabym kilka pytań, jeśli któraś z Was byłaby chętna na udzielenie mi odpowiedzi. Stoję przed tą decyzją i mam dużo obaw
birdy0008 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-02, 22:45   #1546
Siva5
Zadomowienie
 
Avatar Siva5
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 1 855
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez birdy0008 Pokaż wiadomość
Dziewczyny,
czy któraś z Was przeszła przez procedurę in vitro przy endometriozie? Miałabym kilka pytań, jeśli któraś z Was byłaby chętna na udzielenie mi odpowiedzi. Stoję przed tą decyzją i mam dużo obaw
Ja niestery nie pomogę,ale tez chętnie się czegos dowiem..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
pierwsza ważna data 27.06.2009r

Aniołek[*] 7tc, 07.2016
Siva5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-04, 23:48   #1547
Nata89a
Przyczajenie
 
Avatar Nata89a
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez milkyway33 Pokaż wiadomość
Cześć wszystkim! Dołączam do wątku, ponieważ w tym tygodniu podczas "rutynowego" badania USG wykryto u mnie torbiel na jajniku - sporą 4cm x 4 cm, ginekolog zasugerował, że to endometrioza
Nie miałam pojęcia co to za choroba, im więcej czytam, tym bardziej się załamuję Jestem tym bardziej zaskoczona, bo nigdy nie miałam żadnych specyficznych objawów, jak bolesne czy obfite albo nieregularne miesiączki. Szczerze mówiąc okresu prawie nie zauważałam.
Wczoraj wykonałam sobie test ROMA, przeraził mnie wynik ca125 - aż 113! HE4 na poziomie 32, więc niby w normie. Ryzyko procentowe 3,4 %



Mam 28 lat, nie starałam się dotąd o dziecko (miałam plany za ok. 2 lata) i sama nie wiem co robić - czy operować się, czy leczyć farmakologicznie...

Byłam u 2 ginekologów - jeden dał mi od razu skierowanie do szpitala na laparoskopię, drugi przepisał Visanne i kazał "obserwować"

Co robić? Czy ktoś może mi doradzić?:-(

Witam
Mam zamiar skorzystać z tej samej kliniki mam torbiel niby endometrialną 5 cn na prawym jajniku.
Bratałam trzy miesiące anty ale nic nie pomogło

i chciałam się dowiedzieć czy pobierali Tobie próbkę do badania histopatologicznego ?

I ile czasu czekałaś na wynik??

Jak długo do siebie dochodziłaś czy np. po 3 dniach już czułaś się lepiej??

Czy do teraz czujesz operacje??

Powiem tak jak się ogląda w necie filmy jak robią to w szpitalu to jest bestialstwo nożyczkami wszystko robią krwawi i potem to się bardzo długo goi.

A tam robią nożem plazmowym to o wiele ładniej to wygląda i estetyczniej .

I jak z visanne
Czy brałaś czy miałaś jakieś skutki jak z tyciem?
, znajomej koleżanka przytyła 20kg po tym
Mając dietę na niskim indeksie glikemicznym

Bardzo będę wdzięczna za te cenne odpowiedzi.

A może któraś jeszcze z nas tam była?

Edytowane przez Nata89a
Czas edycji: 2018-04-05 o 00:16
Nata89a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-06, 00:19   #1548
Nata89a
Przyczajenie
 
Avatar Nata89a
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez birdy0008 Pokaż wiadomość
Dziewczyny,
czy któraś z Was przeszła przez procedurę in vitro przy endometriozie? Miałabym kilka pytań, jeśli któraś z Was byłaby chętna na udzielenie mi odpowiedzi. Stoję przed tą decyzją i mam dużo obaw

Zamiast in vitro to usunąć ogniska endometriozy itp. i będzie możliwość zapłodnienia.
Właśnie w tej klinice endo i zrosty...zobacz sobie filmiki na youtube.
Nata89a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-08, 20:02   #1549
birdy0008
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-02
Wiadomości: 106
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Nata89a Pokaż wiadomość
Zamiast in vitro to usunąć ogniska endometriozy itp. i będzie możliwość zapłodnienia.
Właśnie w tej klinice endo i zrosty...zobacz sobie filmiki na youtube.
Lekarz uznał, że laparoskopia to nie jest dobry pomysł.... mam wiele ognisk w jajnikach, a przy laparoskopii uszkadzają się niestety przeciwległe tkanki do miejsca wycinanego (chyba z uwagi na wysoką temp., ale nie jestem pewna). Lekarz obawia się, że wycinanie tych wszystkich ognisk całkowicie pozbawiłoby mnie rezerwy jajnikowej.... Inaczej byłoby gdyby to było jedno ognisko. Moja koleżanka tak miała robione i z amh 2,8 po laparoskopii i wycięciu ognisk z jajników spadło jej amh do 0,6... ciąży dalej brak mimo wycięcia ognisk. Sama już nie wiem, co robić.
birdy0008 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-16, 22:05   #1550
milkyway33
Raczkowanie
 
Avatar milkyway33
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 228
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Nata89a Pokaż wiadomość
Witam
Mam zamiar skorzystać z tej samej kliniki mam torbiel niby endometrialną 5 cn na prawym jajniku.
Bratałam trzy miesiące anty ale nic nie pomogło

i chciałam się dowiedzieć czy pobierali Tobie próbkę do badania histopatologicznego ?

I ile czasu czekałaś na wynik??

Jak długo do siebie dochodziłaś czy np. po 3 dniach już czułaś się lepiej??

Czy do teraz czujesz operacje??

Powiem tak jak się ogląda w necie filmy jak robią to w szpitalu to jest bestialstwo nożyczkami wszystko robią krwawi i potem to się bardzo długo goi.

A tam robią nożem plazmowym to o wiele ładniej to wygląda i estetyczniej .

I jak z visanne
Czy brałaś czy miałaś jakieś skutki jak z tyciem?
, znajomej koleżanka przytyła 20kg po tym
Mając dietę na niskim indeksie glikemicznym

Bardzo będę wdzięczna za te cenne odpowiedzi.

A może któraś jeszcze z nas tam była?
Cześć,
pobierali mi próbkę do badania hist-pat, wynik z tego co pamiętam po około 2 tygodniach, potwierdził endometriozę.

Doszłam do siebie bardzo szybko, miałam 2 tyg zwolnienia, ale tak naprawdę już po pierwszym tygodniu, po zdjęciu szwów mogłam wrócić do pracy. Drugi tydzień był mi potrzebny bardziej do psychicznego pogodzenia się z chorobą :-(

Obecnie czuję się dobrze, tylko czasem kłuje mnie jajnik - ten, z którego usuwano torbiel. W lutym byłam na kontrolnym USG, wyszło ok (ale wiadomo, że USG to w sumie niewiele mówi).

Visanne ostatecznie nie biorę, podjęliśmy decyzję, że jednak będziemy starać się o dziecko. Mieliśmy zacząć "na poważnie" od tego miesiąca, to wylądowałam właśnie podczas dni płodnych na antybiotyku i jest kiszka Nie znam się do końca na tym, ale to chyba niezbyt rozsądne poczynać dziecko jak się ma antybiotyk we krwi (?)

Stosuję dietę, nie jem glutenu, nabiału (oprócz kozich produktów), mięsa (poza drobiem), staram się ograniczać cukier. Suplementuję selen, wit. E, spirulinę, siarkę MSM, resweratrol.

Planuję zrobić wyniki krwi i CA-125 w najbliższym czasie, tydzień majowy mam wolny, to może wtedy się wybiorę.

Miracolo polecam nadal, aczkolwiek miałam okazję po zabiegu rozmawiać z osobą, która leczy się na endo u dra Karmowskiego we Wrocławiu i podobno jego opinia nt. plazmy jest taka sobie - że nie zaszkodzi, ale tez cudów nie zdziała. Dobry operator 'zwykłym' sprzętem ponoć może równie dobrze zoperować.

Ja już wydałam tę kasę i po temacie, ale Ty może się jeszcze zastanów, popytaj. Niedawno był kongres endometriozy, wielu lekarzy brało w nim udział. Wiedza nt. tej choroby jest coraz szersza i coraz więcej ginekologów potrafi operować dobrze.

Pozdrawiam
__________________
Na ludzką podłość i małość, na oschły Boży chłód,
Na to, że nic się nie stało, a zdarzyć miał się cud,
Na szary mysi strach, bliźniego wrogi gest,
Ratunkiem miłość bywa,
Jeżeli miłość jest. - Jeżeli jest możliwa. (...)

milkyway33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-25, 11:50   #1551
pandax
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 4
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Witam serdecznie,
Założyłam tutaj konto by być może trafić na złotą radę. Żaden lekarz u jakiego byłam nie potrafi mi pomóc. Może któraś z Was miała podobne objawy i długo zderzała się ze ścianą szukając pomocy w gabinetach ginekologicznych. Mam 23 lata.
Otóż moim problemem są miesiączki i czas przed nimi. Dwa tygodnie przed miesiączka zaczynam odczuwać totalne osłabienie, lekarka mi powiedziała, że powinnam znaleźć sobie jakieś hobby (!!). Jestem po prostu nie do życia, nawet przebranie ubrań sprawia, że dyszę jakbym godzinami biegała maraton. Dodatkowo mam okropne uderzenia gorąca i potów. Raz zimno, raz gorąco.
Przed okresem mam bóle w podbrzuszu i w krzyżu, bywa nawet, że w połowie cyklu bardzo zabolą mnie jajniki i na momencie odczuwam drętwienie i słabość w konczynach, mdleje i rzygam. Nie ważne, czy wypije od rana litr wody, czy zjem obfite śniadanie - rzygam i tak.
Nie mam lekkiego owłosienia, ale do najlżejszych też nie należy. Martwią mnie czarne, grube kłaki dookoła sutkow, wyrywam je sobie bo są oblesne. I rośnie mi pod brodą jeden równie gruby i czarny włos, którego namiętnie wyrywam.
Co do okresu - żyję non stop w strachu. Boję się że dopadnie mnie w pracy lub w innym miejscu publicznym. Boję się, że nadejdzie, że znów będę cierpieć. Miesiączki mam w nieregularnych odstępach, ale raczej nie wykraczają poza normę z tego co czytałam bo raz mam krwawienie w 25 dniu cyklu, a raz w 31...
Miesiączki mam obfite, leje się ze mnie jak wodospad. Podczas ataku nie wiem czy siedzieć na kiblu i srać, czy rzygać, czy mdleć... Często bywa tak, że krzyczę z bólu, mam zimne poty i na serio nie czuję rąk i omdlewam. Nie raz wzywali do mnie pogotowie i wtedy zastrzyk w tylek z ketonalem i czymś na rozkurczenie. Niestety pogotowie przyjeżdża niechętnie i w sumie się im nie dziwię, ale proszę mi wierzyć że ciężko mi to wytrzymać. Z leków jakie dostaje to Nimesil, ratuje się czasem Doreta na tramalu, ketonale i ibuprofeny. Ale ile można ćpać te leki, psuć sobie od nich bebechy? nospy nie biorę bo zaraz ją wymiotuję. Brałam też szereg leków antykoncepcyjnych bo to jedyna recepta lekarzy, a było mi po nich tak samo, a czasem nawet gorzej. Często słyszę, że taka moja uroda i po ciąży przejdzie. Ale nikt mi nie wmówi, że okres powinien tak boleć, bo nie powinien, a przynajmniej nie aż tak! Dodam, że miałam niedawno USG na którym moja Pani doktor stwierdziła, że mam ogromne jajniki i patrzyła na ekran monitora osłupiała, po czym znowu zapisała mi antykoncepcję. Jestem zmęczona bieganiem po lekarzach, strachem o okres i utratą pieniędzy na wizyty i leki które mnie trują i nie przynoszą rezultatów. Jak już jakiś lek wytłumi ból to czuję się jakby podbrzusze było przygniecione przez wersalkę lub kredens. Męczę się w każdy dzień okresu, nawet w ostatni (krwawie 5 dni), ale najgorsze są trzy pierwsze dni. Czy wygląda Wam to na objaw jakiejś choroby? Męczę się z tym 9 lat. Odkąd dostałam pierwszą miesiączkę jest coraz gorzej. Aha, i odkąd wspolzyje często czuję dyskomfort i ból podczas stosunku i jeszcze trochę po.
Proszę bez niemiłych komentarzy, może ktoś mnie nakieruje jakich badań zażądać i na co nakierować lekarza bo tak się nie da żyć
pandax jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-13, 09:58   #1552
jjjkw2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 2
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Piszę ten post w akcie totalnej desperacji i liczę, że ktoś powie mi cokolwiek. Specjalnie po to założyłam konto.
Nie wiem, czy mam endometriozę - ale jest to jedyne, do czego do tej pory dotarłam. Lekarze mnie olewają, twierdzą że przesadzam i moje objawy są normalne jak u każdego, że przejdzie z wiekiem, albo niby mi wierzą, ale próbują pokazać że wcale takich objawów nie mam i mi się coś wydaje. A naprawdę bym chciała, żeby mi się wydawało.

Do rzeczy - mam lat prawie 19. Moje miesiączki są mega ciężkie do zniesienia (nie wypisując tu już tych wszystkich objawów po kolei bo i po co - przez okrutny ból po prawie mdlenie, zimne poty i cały ten szereg). Głównym co mnie martwi jest to, że zdarza mi się krwawić pupą. Nie dużo, nie zawsze (ale coraz częściej) - tylko i wyłącznie podczas miesiączek, kiedy są jeszcze bardziej obfite niż zwykle.

Nie wiem, co z sobą zrobić. Nie dam sobie wmówić, że to jest normalne, albo że przejdzie, albo że w ogóle to sobie ubzdurałam. Byłam u niejednego lekarza, ale u wszystkich jest tak samo. Chodzę prywatnie do naprawdę nie byle jakich pierwszych lepszych ginekologów. Jedyne co miałam dotąd zrobione to usg dopochwowe (nie mam torbieli na jajnikach-nie wiem czy to od razu wyklucza endometriozę?) i usg zewnętrzne (nie wiem jak się to nazywa fachowo). I zerowe zalecenia co dalej. Mam zrobić tylko badania hormonalne (progesteron, testosteron i prolaktyna). Ale wydaje mi się, że to za mało. A mam naprawdę dość czekania i nie mam siły ciągle chodzić po nowych lekarzach, bo zawsze jest to samo.
Jak to wyglądało u Was? Możecie coś doradzić?
jjjkw2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-14, 06:31   #1553
Mimiko
Zadomowienie
 
Avatar Mimiko
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 880
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez jjjkw2 Pokaż wiadomość
Piszę ten post w akcie totalnej desperacji i liczę, że ktoś powie mi cokolwiek. Specjalnie po to założyłam konto.
Nie wiem, czy mam endometriozę - ale jest to jedyne, do czego do tej pory dotarłam. Lekarze mnie olewają, twierdzą że przesadzam i moje objawy są normalne jak u każdego, że przejdzie z wiekiem, albo niby mi wierzą, ale próbują pokazać że wcale takich objawów nie mam i mi się coś wydaje. A naprawdę bym chciała, żeby mi się wydawało.

Do rzeczy - mam lat prawie 19. Moje miesiączki są mega ciężkie do zniesienia (nie wypisując tu już tych wszystkich objawów po kolei bo i po co - przez okrutny ból po prawie mdlenie, zimne poty i cały ten szereg). Głównym co mnie martwi jest to, że zdarza mi się krwawić pupą. Nie dużo, nie zawsze (ale coraz częściej) - tylko i wyłącznie podczas miesiączek, kiedy są jeszcze bardziej obfite niż zwykle.

Nie wiem, co z sobą zrobić. Nie dam sobie wmówić, że to jest normalne, albo że przejdzie, albo że w ogóle to sobie ubzdurałam. Byłam u niejednego lekarza, ale u wszystkich jest tak samo. Chodzę prywatnie do naprawdę nie byle jakich pierwszych lepszych ginekologów. Jedyne co miałam dotąd zrobione to usg dopochwowe (nie mam torbieli na jajnikach-nie wiem czy to od razu wyklucza endometriozę?) i usg zewnętrzne (nie wiem jak się to nazywa fachowo). I zerowe zalecenia co dalej. Mam zrobić tylko badania hormonalne (progesteron, testosteron i prolaktyna). Ale wydaje mi się, że to za mało. A mam naprawdę dość czekania i nie mam siły ciągle chodzić po nowych lekarzach, bo zawsze jest to samo.
Jak to wyglądało u Was? Możecie coś doradzić?
Skąd wiesz, że krwawienie dotyczy odbytu?
Mimiko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-15, 10:21   #1554
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 240
GG do ruda3d
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Mimiko Pokaż wiadomość
Skąd wiesz, że krwawienie dotyczy odbytu?
Hej, to się da rozpoznać, serio.
Ja mam ognisko niestety wyrośnięte w ściankę jelita, trudne do usunięcia (grozi to uszkodzeniem ściany jelita właśnie, ewentualnością stomii więc nikt tego nie rusza), i też mi się to zdarza :-(


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


ruda3d jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-19, 15:04   #1555
raita
Zakorzenienie
 
Avatar raita
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 4 354
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Hej dziewczyny Jestem nowa na wątku, wiec przedstawię o co chodzi krótko

Ginekolog podejrzewa u mnie endometriozę. Wykluczyliśmy już wszystkie bakterie w organizmie, które mogą dawać podobne objawy. Na jajniku mam tez potworniaka, ale on podobno jest narazie zbyt mały, żeby dawać jakiekolwiek objawy. Narazie jestem na tabletkach anty, które ponoć maja w sobie jakiś składnik pomagający w endometriozie i uciążliwe objawy ustąpiły.

Mam jednak pytanie odnośnie ciąży. Wiem, że endometrioza może powodować trudności z zajściem i mam pytanie do dziewczyn, które dowiedziały się o endo zanim urodziły pierwsze dziecko. Jak to jest faktycznie z ta ciąża ? Pytałam ginekologa, ale poczułam się trochę zlekceważona jeśli chodzi o moje obawy. Lekarz stwierdził, ze może mnie trzymać na tabletkach nawet trzy lata i kiedy będę chciała to odstawimy i zajdę w ciąże ale mam obawy, czy np. Takie przesuwanie tego nie spowoduje pogorszenia sytuacji ? Albo, że czas działa na moja niekorzyść ? Mam mętlik w głowie. Nie znam nikogo osobiście kto ma endo i nie mam kogo zapytać z własnego doświadczenia, a luźne podejście gina na zasadzie „potrzymamy, potrzymamy i potem pach ciąża” jakoś mnie nie przekonuje... Może któraś miała podobna sytuacje. Czekaliście tyle na zajście w ciąże czy staralyscie się po tym jak już było pewne, ze to endo ? Oczywiście pytanie do tych, które zajść w ciąże chciały
__________________
A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć.



raita jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-20, 18:26   #1556
jjjkw2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 2
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cytat:
Napisane przez Mimiko Pokaż wiadomość
Skąd wiesz, że krwawienie dotyczy odbytu?
Nie chcę tłumaczyć jak do tego dotarłam, bo to niesmaczne i wstydliwe - po co komu takie szczegóły. Jestem pewna co do tego, po prostu - nie wydaje mi się.
jjjkw2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-07-27, 08:58   #1557
Stynka22
Niepoprawna romantyczka:)
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 288
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cześć dziewczyny, zdiagnozowano u mnie endometriozę. Czekam na miesiączkę i wtedy mam zacząć stosować tableki anty ale mam problem bo biorę magnez w tabletkach i nie wiem czy będę mogła go stosować razem z antykoncepcją? Np. magnez rano a anty o 20?

edit: znalazłam. Można

Edytowane przez Stynka22
Czas edycji: 2018-07-27 o 17:16 Powód: dopisek
Stynka22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-13, 10:59   #1558
Stynka22
Niepoprawna romantyczka:)
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 288
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Cześć! Dziewczyny, 23-go lipca trafiłam do ginekologa z koszmarnym bólem całego brzucha, ciągnięciem podbrzusza (jakby ktoś mi ciągnął za macicę), kłuciem lewego jajnika i strasznym parciem na pęcherz. Lekarz zrobił mi USG dopochwowe i wyszło na nim m.in. szczelinowata jama macicy oraz zmiana w lewym jajniku opisana jako: " zmiana wielkości 12x9 mm z gestą zawartością - ognisko endometriozy". Lekarz powiedział że brzuch tkliwy cały bo "podrażniło otrzewną" i przepisał mi saszetki Nimesil oraz antyki Atywia Daily, które miałam zacząć brać 1. dnia krwawienia czyli 29-go lipca (niedziela) [dzieci nie planuję mieć nigdy]. Wspomniał również o laparoskopii, ale powiedział, że: "Na razie zobaczymy czy po tych lekach ból minie, bo torbielka jest malutka" i mam przyjść na początku października, ale...
Wczoraj zaczełam 3 "rządek" tabletek (czyli ten ostatni przed 7 dniowym placebo) z pierwszego listka. Wcześniej po Nimesilu (brałam 4 dni wieczorem bo wtedy najbardziej bolał mnie brzuch) bóle minęły, brzuch stał się normalniejszy. Potem miesiączka - 3 dni obfitego krwawienia, 1 dzień plamienia (dużo skrzepów) a potem aż do dziś minimalne plamienie z 1-2 kropelkami krwi (lekarz mówił, że może tak się zdarzyć zanim się nie "przyzwyczaję" do hormonów). Ogólnie Atywię znoszę dobrze - na początku ból piersi ale już mija, ale do rzeczy... Od czwartku-piątku boli mnie brzuch jak na okres - nie mocno, ale odczuwalnie i dół pleców, nie wiem czy coś jest ze mną nie tak czy może po prostu za krótko jeszcze biorę Atywię i nie zdążyła pomóc? W przyszłym tyg wypada mi krwawienie z odstwaienia - zamierzam pójść do ginekologa i na usg (prywatnie) po ustąpieniu krwawienia. Czy myślicie by pójść wcześniej? Na wizytę i tak muszę czekać do 27-go sierpnia (urlop lekarza) ... Powoli mam już dość, jestem coraz bardziej zdecydowana na operację, ale wycztałam że trzeba na 4tyg przed operacją ostawić antyki a bez wiedzy lekarza nie mogę ich odstawić. Czy to możliwe, że ta torbielka się powiększa mimo brania Atywii? Tabletki biorę regularnie co do min. w ciąży nie jestem (nadal boli mnie brzuch przy każdej próbie sexu)

Edytowane przez Stynka22
Czas edycji: 2018-08-13 o 11:01
Stynka22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-17, 11:46   #1559
missOxygene27
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 1
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Witam wszystkie kochane dziewczynki!
Prawie 2 lata temu udałam się do ginekologa w celu zaczęcia stosowania tabletek anty. Od ginekologa u którego byłam dostałam tabsy jednoskładnikowe z racji palenia papierosów oraz zakrzepicy w rodzinie. Gin zrobił usg wszystko ok. Zaczęłam je brać i ciągle tylko krwawiłam, po nie całych 2mcach praktycznie bez przerwy w krwawieniu powiedziałam dość, bo ile można? Poleciałam do gina, on popatrzył, mówi to normalne na tych tabsach, że z czasem to przejdzie, ale zrobił mi jeszcze usg kolejne i szok... Torbiel na prawym jajniku prawie 5cm! Zdziwiony pyta czy wspominał mi coś o torbieli, powiedziałam że nie. W sumie kazał tabsy brać dalej i olał sprawę. Więc postanowiłam zmienić gina, trafiłam do dr. Maślaka z Corfamedu we Wro (cudowny lekarz !) kazał odstawić te tabletki, dał duphaston, krwawienie minęło, ale torbiel ani drgnęła. Zaczął podejrzewać torbiel endo, skierowanie na laparo w sierpniu, a w listopadzie miałam zabieg. Operował mnie najlepszy z możliwych speców od endo, dr. Mikołaj Karmowski(ha, do tej pory jedyne co pamiętam przed zaśnięciem na stole op, to jego szeroki uśmiech!). Powiedzieli, że usunęli dziadostwo, nic więcej nie znaleźli. Na wyniku histo widniała torbiel czekoladowa. No i teraz schody. Regularnie się badam, w szpitalu mówili, że ognisk nie ma tylko była torbiel, na regularnym usg nic nie ma jajniki w normie. Mam tabletki stediril30, zero bólu przy @, mało skutków ubocznych jedynie ponad 10kg na plus w rok. Chodzi o to, że od dłuższego czasu męczę się z bólami w krzyżu(zwalam na pracę bo fizyczna) w kości ogonowej i wciąż ból w trakcie współżycia. Moje pytanie brzmi kochane czy możliwe, że coś przeoczyli? Ufam obu lekarzom, ale jesteśmy tylko ludźmi, różnie bywa... Pozdrawiam!
missOxygene27 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-21, 08:16   #1560
bialaRoza
Wtajemniczenie
 
Avatar bialaRoza
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 287
GG do bialaRoza
Dot.: Endometrioza - wątek zbiorczy!

Hej dziewczyny!

I jak Wasze zdrowie? Coś wątek umarł - a zawsze lepiej się wspierać
__________________
studia

bialaRoza jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
endometrioza, ginekologia, sóle w pobrzuszu

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-11-16 17:10:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:15.