Spirala - wątek zbiorczy cz. II - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-09-28, 13:45   #91
BeMyLil
Raczkowanie
 
Avatar BeMyLil
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 67
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez tekila901 Pokaż wiadomość
Myślę, że jeśli chodzi o leki, to w dacie ważności brany jest pod uwagę ostatni dzień miesiąca, a nie pierwszy.
Pewnie tak

Ogólnie ja się plamieniem w ogóle nie przejmuje, bo to jest też pierwszy cykl po odstawieniu hormonów, więc wiadomo, że organizm świruje. Bardziej martwi mnie ten permanentny ból prawej strony podbrzusza, czasem jest nie do wytrzymania, non stop jade na nospie. Ale też nie upieram się, że to wina spirali, możliwe, że mi prawy jajnik mocno nawala. Okaże się wszystko na kontroli
BeMyLil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-29, 10:09   #92
adzet
Raczkowanie
 
Avatar adzet
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 76
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Dziewczyny doradźcie mi proszę bo sama nie wiem jak lepiej zrobić. Aktualnie biorę tabletki hormonalne (od ok. 5 lat). Planuje je odstawić i założyć spiralę niehormonalną. Lepiej pierw odstawić, doprowadzić organizm do stanu "przed" i dopiero założyć spiralę, czy lepiej założyć jeszcze na tabletkach i dopiero odstawić? Dodam, że jeszcze nie rodziłam, ale te hormony już mnie wykończają psychicznie jak i fizycznie nie mogę doprowadzić swojego ciała do "używalności"..

PS. Może któraś z was się orientuje gdzie we Wrocławiu najlepiej założyć spiralę niehormonalną?

Dziękuję z góry za pomoc
adzet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-29, 14:06   #93
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 832
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez adzet Pokaż wiadomość
Dziewczyny doradźcie mi proszę bo sama nie wiem jak lepiej zrobić. Aktualnie biorę tabletki hormonalne (od ok. 5 lat). Planuje je odstawić i założyć spiralę niehormonalną. Lepiej pierw odstawić, doprowadzić organizm do stanu "przed" i dopiero założyć spiralę, czy lepiej założyć jeszcze na tabletkach i dopiero odstawić? Dodam, że jeszcze nie rodziłam, ale te hormony już mnie wykończają psychicznie jak i fizycznie nie mogę doprowadzić swojego ciała do "używalności"..

PS. Może któraś z was się orientuje gdzie we Wrocławiu najlepiej założyć spiralę niehormonalną?

Dziękuję z góry za pomoc
Dr Gruszczyńska zakłada na nfz, wspaniała kobieta.
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-29, 14:19   #94
BeMyLil
Raczkowanie
 
Avatar BeMyLil
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 67
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez adzet Pokaż wiadomość
Dziewczyny doradźcie mi proszę bo sama nie wiem jak lepiej zrobić. Aktualnie biorę tabletki hormonalne (od ok. 5 lat). Planuje je odstawić i założyć spiralę niehormonalną. Lepiej pierw odstawić, doprowadzić organizm do stanu "przed" i dopiero założyć spiralę, czy lepiej założyć jeszcze na tabletkach i dopiero odstawić? Dodam, że jeszcze nie rodziłam, ale te hormony już mnie wykończają psychicznie jak i fizycznie nie mogę doprowadzić swojego ciała do "używalności"..

PS. Może któraś z was się orientuje gdzie we Wrocławiu najlepiej założyć spiralę niehormonalną?

Dziękuję z góry za pomoc
Ja mialam teraz taka sytuacje - odstawilam hormony i od razu w czasie krwawienia z odstawienia zalozylam spirale. Lekarka u ktorej bylam pochwalala taki sposob, dzieki temu jest ciaglosc zabezpieczenia oraz mozliwosc zalozenia spirali w dowolnym momencie (w trakcie brania hormonow) bez koniecznosci czekania na okres. Organizm i tak szaleje po odstawieniu hormonow, a spirala w niczym raczej nie przeszkadza .

Ja jednak dostalam okres, z cala pewnoscia nie da sie go pomylic z plamieniem , jest oblednie.. chce umrzec. Plus taki, ze w ogole nie mialam PMSa, pierwszy raz od prawie roku nie chodzilam przez tydzien zaryczana, nie wpadlam w zadna furie, nie tluklam talerzy. Boze, co za ulga.. Ale cos mi sie nie chce wierzyc, ze odstawienie hormonow tak szybko pomoglo...
BeMyLil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-29, 17:42   #95
adzet
Raczkowanie
 
Avatar adzet
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 76
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez dorris23 Pokaż wiadomość
Dr Gruszczyńska zakłada na nfz, wspaniała kobieta.
Ale niehormonalne, nierodka? Brzmi zbyt idealnie
__________________
Uciszyłam w sobie tą małą dziewczynkę, gdzieś pomiędzy szóstym kieliszkiem, a czwartym papierosem.
adzet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-29, 22:13   #96
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 832
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez adzet Pokaż wiadomość
Ale niehormonalne, nierodka? Brzmi zbyt idealnie
Tego nie wiem czy nieródkom ale pewnie znajdzie jakies rozwiazanie. Pytalas o polecenie dobrego gina we Wrocku do załozenia spirali, to poleciłam.
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-30, 16:57   #97
ifellinlovewithadeadboy
Zadomowienie
 
Avatar ifellinlovewithadeadboy
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 621
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

@BeMyLil Dobrze wiedzieć! też właśnie chciałam założyć jeszcze w trakcie brania hormonów i myślałam, że też koniecznie musi to być w trakcie ''okresu''. Tylko co wtedy z założeniem nieródce (szyjka bardziej ''dostępna'' jest podczas okresu itd.) ??

Ja ogólnie już wariuję, bo jeszcze trochę muszę pooszczędzać na gynefix i wydatki z nim związane (dojazd, nocleg, kontrole itd) a kolejne pomysły naszego rządu mnie jeszcze niepotrzebnie ponaglają i martwią...
__________________
nie marnuj swego czasu,
inaczej czas zmarnuje ciebie...

ifellinlovewithadeadboy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 07:45   #98
BeMyLil
Raczkowanie
 
Avatar BeMyLil
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 67
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez ifellinlovewithadeadboy Pokaż wiadomość
@BeMyLil Dobrze wiedzieć! też właśnie chciałam założyć jeszcze w trakcie brania hormonów i myślałam, że też koniecznie musi to być w trakcie ''okresu''. Tylko co wtedy z założeniem nieródce (szyjka bardziej ''dostępna'' jest podczas okresu itd.) ??

Ja ogólnie już wariuję, bo jeszcze trochę muszę pooszczędzać na gynefix i wydatki z nim związane (dojazd, nocleg, kontrole itd) a kolejne pomysły naszego rządu mnie jeszcze niepotrzebnie ponaglają i martwią...
Mi Pani doktor powiedziala, ze jak biore hormony to nie musi byc w czasie okresu (tez nie rodzilam) i ze bedzie tylko odrobine bardziej bolalo. Ale nie zdecydowalam sie, bo nie bylam psychicznie przygotowana . Wlozylam w czasie okresu i bolalo piorunsko .

A jestes pewna, ze chcesz inwestowac az tyle czasu / kasy w gynefix? Ja na poczatku tez sie nastawilam na ta spirale, bo tez nie rodzilam, ale w koncu stwierdzilam, ze bez sensu tyle kasy na to wydawac i zrobilam miedziana wkladke za 1/3 ceny gynefixu.. A i duzo szybciej, bo w tej naszej warszawskiej klinice, ktora zaklada gynefix byly strasznie odlegle terminy..
BeMyLil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 12:17   #99
CzarnaDalia88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 5
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cześć Dziewczyny. Dołączam do wątku
Do tej pory stosował pigułki, potem plastry (z racji moich sensacji żołądkowych towarzyszących migrenom).
Wczoraj wylądowałam na SORze z niesamowitą mogreną-jak tylko neurolog zobaczyła u mnie plaster, powiedziała, że oto mamy winowajcę I jestem załamana Chyba będę zmuszona korzystać ze spirali...
Był ktoś tu w podobnej sytuacji???
CzarnaDalia88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 20:01   #100
ifellinlovewithadeadboy
Zadomowienie
 
Avatar ifellinlovewithadeadboy
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 621
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez BeMyLil Pokaż wiadomość
Mi Pani doktor powiedziala, ze jak biore hormony to nie musi byc w czasie okresu (tez nie rodzilam) i ze bedzie tylko odrobine bardziej bolalo. Ale nie zdecydowalam sie, bo nie bylam psychicznie przygotowana . Wlozylam w czasie okresu i bolalo piorunsko .

A jestes pewna, ze chcesz inwestowac az tyle czasu / kasy w gynefix? Ja na poczatku tez sie nastawilam na ta spirale, bo tez nie rodzilam, ale w koncu stwierdzilam, ze bez sensu tyle kasy na to wydawac i zrobilam miedziana wkladke za 1/3 ceny gynefixu.. A i duzo szybciej, bo w tej naszej warszawskiej klinice, ktora zaklada gynefix byly strasznie odlegle terminy..

To mnie pocieszyłaś A znieczulenie jakieś miałaś? Ja myślę o miejscowym albo i ogólnym, bo naprawdę obawiam się że jeśli będzie mnie bardzo bolało to mogę zacząć się trząść i ruszać i tym samym lekarz może mi to źle włożyć albo coś uszkodzić... Niestety nie umiem się kontrolować kiedy coś jest dla mnie bardzo bolesne.

I na gynefix jestem zdecydowana, być może to dla komfortu psychicznego, ale jednak w większości przypadków z tradycyjną wkładką, o których czytałam dziewczyny mają straszne bóle i krwawienia, z gynefixem widziałam może dwa takie przypadki, reszta raczej nie skarży się na takie skutki uboczne no i być może się okłamuję, a być może to jednak nie jest tylko marketing z tymi zapewnieniami, że nie zwiększa intensywności miesiączek.
Na hormonach już oczywiście zapomniałam co to prawdziwa, bolesna miesiączka, więc trochę mnie to przeraża, chociaż też przed hormonami tak tragicznie nie było, no ale ogólnie jestem bardziej przekonana do gynefixu, tutaj też kształt mnie tak nie przeraża jak w standardowych wkładkach.

Poza tym kwestia jest taka, że rozglądałam się już i za zwykłą niehormonalną wkładką u mnie w Katowicach i na nfz nie znalazłam nikogo (a dzwoniłam do kilku gabinetów, które nie mają najbliższych terminów samej konsultacji na styczeń, bo tutaj to niestety norma) a prywatnie lekarka za samą wizytę i badania chce 200 zł, za założenie wkładki 600 więc w zasadzie opłaca mi się już bardziej dołożyć te kilkaset zł więcej i mieć gynefix.
Poza tym składamy się po połowie z partnerem także myślę, że to też spore ułatwienie
__________________
nie marnuj swego czasu,
inaczej czas zmarnuje ciebie...

ifellinlovewithadeadboy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-04, 07:47   #101
BeMyLil
Raczkowanie
 
Avatar BeMyLil
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 67
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez ifellinlovewithadeadboy Pokaż wiadomość
To mnie pocieszyłaś A znieczulenie jakieś miałaś? Ja myślę o miejscowym albo i ogólnym, bo naprawdę obawiam się że jeśli będzie mnie bardzo bolało to mogę zacząć się trząść i ruszać i tym samym lekarz może mi to źle włożyć albo coś uszkodzić... Niestety nie umiem się kontrolować kiedy coś jest dla mnie bardzo bolesne.

I na gynefix jestem zdecydowana, być może to dla komfortu psychicznego, ale jednak w większości przypadków z tradycyjną wkładką, o których czytałam dziewczyny mają straszne bóle i krwawienia, z gynefixem widziałam może dwa takie przypadki, reszta raczej nie skarży się na takie skutki uboczne no i być może się okłamuję, a być może to jednak nie jest tylko marketing z tymi zapewnieniami, że nie zwiększa intensywności miesiączek.
Na hormonach już oczywiście zapomniałam co to prawdziwa, bolesna miesiączka, więc trochę mnie to przeraża, chociaż też przed hormonami tak tragicznie nie było, no ale ogólnie jestem bardziej przekonana do gynefixu, tutaj też kształt mnie tak nie przeraża jak w standardowych wkładkach.

Poza tym kwestia jest taka, że rozglądałam się już i za zwykłą niehormonalną wkładką u mnie w Katowicach i na nfz nie znalazłam nikogo (a dzwoniłam do kilku gabinetów, które nie mają najbliższych terminów samej konsultacji na styczeń, bo tutaj to niestety norma) a prywatnie lekarka za samą wizytę i badania chce 200 zł, za założenie wkładki 600 więc w zasadzie opłaca mi się już bardziej dołożyć te kilkaset zł więcej i mieć gynefix.
Poza tym składamy się po połowie z partnerem także myślę, że to też spore ułatwienie
Nie mialam znieczulenia. Ogolnie bol jest do wytrzymania, ale jak masz mozliwosc poprosic o znieczulenie, to zdecydowanie nie ma co sie meczyc. No nie jest to przyjemny zabieg..

Z tym krwawieniem to fajnie jesli tak faktycznie przy gynefix bedzie, bo ja tez przyzwyczajona do krwawienia trwajacego 3-4 dni teraz jestem mocno niezadowolona, ze mam okres juz tydzien i konca nie widac.. Ale moze to tez kwestia odstawienia hormonow i rozchwiania organizmu. Licze, ze to z czasem sie unormuje, bo jak tak bedzie na stale to troche slabo

Czarnadalia, ja przy hormonach tez mialam okropne bole glowy. Plus strasznie mi siadly na psychike. Teraz na spirali nie bolala mnie glowa odkad odstawilam hormony.. Nie ryzykuj swojego zdrowia, odstaw hormony i zdecyduj sie na wkladke.
BeMyLil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-04, 11:45   #102
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 832
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez ifellinlovewithadeadboy Pokaż wiadomość
To mnie pocieszyłaś A znieczulenie jakieś miałaś? Ja myślę o miejscowym albo i ogólnym, bo naprawdę obawiam się że jeśli będzie mnie bardzo bolało to mogę zacząć się trząść i ruszać i tym samym lekarz może mi to źle włożyć albo coś uszkodzić... Niestety nie umiem się kontrolować kiedy coś jest dla mnie bardzo bolesne.

I na gynefix jestem zdecydowana, być może to dla komfortu psychicznego, ale jednak w większości przypadków z tradycyjną wkładką, o których czytałam dziewczyny mają straszne bóle i krwawienia, z gynefixem widziałam może dwa takie przypadki, reszta raczej nie skarży się na takie skutki uboczne no i być może się okłamuję, a być może to jednak nie jest tylko marketing z tymi zapewnieniami, że nie zwiększa intensywności miesiączek.
Na hormonach już oczywiście zapomniałam co to prawdziwa, bolesna miesiączka, więc trochę mnie to przeraża, chociaż też przed hormonami tak tragicznie nie było, no ale ogólnie jestem bardziej przekonana do gynefixu, tutaj też kształt mnie tak nie przeraża jak w standardowych wkładkach.

Poza tym kwestia jest taka, że rozglądałam się już i za zwykłą niehormonalną wkładką u mnie w Katowicach i na nfz nie znalazłam nikogo (a dzwoniłam do kilku gabinetów, które nie mają najbliższych terminów samej konsultacji na styczeń, bo tutaj to niestety norma) a prywatnie lekarka za samą wizytę i badania chce 200 zł, za założenie wkładki 600 więc w zasadzie opłaca mi się już bardziej dołożyć te kilkaset zł więcej i mieć gynefix.
Poza tym składamy się po połowie z partnerem także myślę, że to też spore ułatwienie
Kazdy odczuwa inaczej, duzo zalezy tez od lekarza i jego doświadczenia. Ja nie czułam nic kiedy mi zakładał.
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-06, 08:09   #103
201611240917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 1 375
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Mnie zakładanie bolało przez parę sekund, ale spoko da się wytrzymać
Grunt, to się nie spinać. Chwila moment i można wstać i iść do domu.
Mam wkładkę miedzianą od 2 miesięcy i jestem zadowolona. Nie czuję, że ją mam, nie miałam żadnych plamień.
Okres trwa 4 lub 5 dni. Może ciut bardziej obfite pierwsze dni, niż bez wkładki, ale jest spoko

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez 201611240917
Czas edycji: 2016-10-06 o 08:10
201611240917 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-06, 08:52   #104
tekila901
Zakorzenienie
 
Avatar tekila901
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Biegun północny
Wiadomości: 8 098
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Ja miałam zakładaną prawie 4 tygodnie temu i nadal co jakiś czas mam nagłe bóle podbrzusza - takie jak przy zakładaniu, ale słabsze.
__________________
tekila901 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-06, 18:58   #105
SofiaPrunikos
Rozeznanie
 
Avatar SofiaPrunikos
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 504
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Dziewczyny, czy wiecie może kto w Krakowie zakłada wkładkę Gynefix? Czy ktokolwiek taki jest w ogóle?
SofiaPrunikos jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-07, 17:16   #106
ifellinlovewithadeadboy
Zadomowienie
 
Avatar ifellinlovewithadeadboy
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 621
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez SofiaPrunikos Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy wiecie może kto w Krakowie zakłada wkładkę Gynefix? Czy ktokolwiek taki jest w ogóle?
W Krakowie niestety oficjalnie nie ma nikogo takiego
__________________
nie marnuj swego czasu,
inaczej czas zmarnuje ciebie...

ifellinlovewithadeadboy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-23, 22:54   #107
201611240917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 1 375
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Jedyny minus spirali: pierwszego dnia okresu silniejsze skurcze..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
201611240917 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-24, 09:10   #108
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 832
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez shantai Pokaż wiadomość
Jedyny minus spirali: pierwszego dnia okresu silniejsze skurcze..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
U mnie po prawie 2 latach od zalozenia spirali miesiaczki trwaja teraz 8 dni, gdzie zawsze 5 to bylo maks. Są tak silne ze doslownie wszystko cieknie. To jest minus. Nie kzdemu sie przytrafia ale jednak.
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-26, 10:56   #109
201611240917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 1 375
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez dorris23 Pokaż wiadomość
U mnie po prawie 2 latach od zalozenia spirali miesiaczki trwaja teraz 8 dni, gdzie zawsze 5 to bylo maks. Są tak silne ze doslownie wszystko cieknie. To jest minus. Nie kzdemu sie przytrafia ale jednak.
To u mnie zabawnie, bo boli 1 dnia, jest obfity, ale za to trwa tylko 4 dni i koniec.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
201611240917 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-26, 16:37   #110
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 448
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Postanowiłam podzielić się doświadczeniami, może komuś coś pomogę

Jestem nieródką, noszę wkładkę hormonalną Jaydess już od ponad roku. Zakładanie bolało jak bardzo mocny skurcz w czasie okresu (mimo znieczulenia), ale trwało krótko i zdecydowanie da się to przeżyć Zapłaciłam około 1000zł w prywatnym gabinecie (wizyta, wkładka, zakładanie). Plamienie utrzymywało się przez kilka pierwszych miesięcy, często też odczuwałam bóle w kompletnie przypadkowych momentach cyklu. Okres jest mało regularny (mój kalendarzyk wskazuje cykle 21-32), pierwsze dni są bardziej bolesne, ale samo krwawienie jest mniej obfite (plamienie przez większość czasu i ze 2 dni krwawienia pomiędzy), a czasem nie pojawia się w ogóle (tylko plamię kilka dni).

Co jest w tym wszystkim najlepsze: dawka hormonów w tej wkładce działa miejscowo i jest tak mała, że u większości kobiet nie wpływa na owulację. A to oznacza, że mimo stosowania skutecznego środka antykoncepcyjnego nadal mam płodne dni! I nie mam na myśli faktycznej płodności, ale tego, że organizm tak sądzi, i libido skacze w kosmos Efektów ubocznych nie zauważyłam, wyniki mam w normie, problemy ze skórą miałam zawsze, więc tu się nic nie zmieniło. Ogólnie, polecam wszystkim
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-27, 13:07   #111
BeMyLil
Raczkowanie
 
Avatar BeMyLil
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 67
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Czesc dziewczyny. Moze cos mi poradzicie.

Mam spirale drugi miesiac. Pierwszy miesiac brzuch mocno bolal, szczegolnie prawa strona, myslalam, ze to owulacja. Bylam na kontroli po pierwszej miesiaczce - pani doktor nie zauwazyla nic niepokojacego, spirala jest na swoim miejscu, owu mialam z lewego jajnika, wiec to nie bylo to. Po kontroli brzuch boli oblednie, pare razy juz chcialam jechac na ostry dyzur, ale po nospie troche przechodzi. Oprocz bolu prawej strony doszlo tez parcie na krocze i bol taki rozpierajacy krocza, pochwy, srodka calego. Ten bol jest taki skurczowy, nie caly czas. Jak myslicie, o co moze chodzic? Ze spirala jest niby wszystko ok.. Nie mam zadnych krwawien, goraczki.. u gina bylam raptem 4 tyg temu i nie widziala nic niepokojacego . Myslicie, ze macica po prostu sie "uklada" z ta spirala? Czasem sie czuje jakbym miala urodzic
BeMyLil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-27, 13:24   #112
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 832
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez BeMyLil Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny. Moze cos mi poradzicie.

Mam spirale drugi miesiac. Pierwszy miesiac brzuch mocno bolal, szczegolnie prawa strona, myslalam, ze to owulacja. Bylam na kontroli po pierwszej miesiaczce - pani doktor nie zauwazyla nic niepokojacego, spirala jest na swoim miejscu, owu mialam z lewego jajnika, wiec to nie bylo to. Po kontroli brzuch boli oblednie, pare razy juz chcialam jechac na ostry dyzur, ale po nospie troche przechodzi. Oprocz bolu prawej strony doszlo tez parcie na krocze i bol taki rozpierajacy krocza, pochwy, srodka calego. Ten bol jest taki skurczowy, nie caly czas. Jak myslicie, o co moze chodzic? Ze spirala jest niby wszystko ok.. Nie mam zadnych krwawien, goraczki.. u gina bylam raptem 4 tyg temu i nie widziala nic niepokojacego . Myslicie, ze macica po prostu sie "uklada" z ta spirala? Czasem sie czuje jakbym miala urodzic
Byc moze wkladka ma za duzy rozmiar?
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-29, 10:44   #113
201611240917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 1 375
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez BeMyLil Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny. Moze cos mi poradzicie.

Mam spirale drugi miesiac. Pierwszy miesiac brzuch mocno bolal, szczegolnie prawa strona, myslalam, ze to owulacja. Bylam na kontroli po pierwszej miesiaczce - pani doktor nie zauwazyla nic niepokojacego, spirala jest na swoim miejscu, owu mialam z lewego jajnika, wiec to nie bylo to. Po kontroli brzuch boli oblednie, pare razy juz chcialam jechac na ostry dyzur, ale po nospie troche przechodzi. Oprocz bolu prawej strony doszlo tez parcie na krocze i bol taki rozpierajacy krocza, pochwy, srodka calego. Ten bol jest taki skurczowy, nie caly czas. Jak myslicie, o co moze chodzic? Ze spirala jest niby wszystko ok.. Nie mam zadnych krwawien, goraczki.. u gina bylam raptem 4 tyg temu i nie widziala nic niepokojacego . Myslicie, ze macica po prostu sie "uklada" z ta spirala? Czasem sie czuje jakbym miala urodzic
Hmm chodzę do tej samej gin zdaje się i u mnie bez problemów.
Ciężko coś doradzić, to kwestia indywidualna jak komu będzie spirala się nosić. Może przejdź się jeszcze do innego gina dla spokoju, a jak cały czas tak będzie, to pozostanie wyjąć..Być może wkładki nie są dla każdej z nas.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
201611240917 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-30, 12:40   #114
linda22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 33
Exclamation Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Witajcie.

Chciałam opisać swoje doświadczenia ze spiralką MIEDZIANĄ.

Spiralę założyłam 7,5 lat temu mają 22 lata, 3 lata po porodzie.
Zabieg u prywatnego ginekologa, koszt 500 zł (spirala+założenie).


Po założeniu spirali zemdlałam na kilka sekund, poczułam ukłucie, ból do wytrzymania (jest niczym w porównaniu do porodu) trwał kilka dni, z dnia na dzień był słabszy.

Spirala została włożona za głęboko (rzadko się to zdarza) czyli nie widać nitek.

Jeżeli będę chciała ją wyjąć niestety czeka mnie zabieg w szpitalu pod narkozą. Ginekolog nie może wykonać takiego zabiegu w znieczuleniu miejscowym. Niestety nie każda z nas o tym wie!

Weźcie pod uwagę to, że włożenie za głęboko spirali zdarza się naprawdę sporadycznie, ja po prostu miałam pecha.

Lekarz zalecił mi 2 tygodniową abstynencję. Dla bezpieczeństwa wstrzymałam się z seksem 3 tygodnie. Przez pierwsze 2-3 mies. odczuwałam podczas seksu lekkie kłucie, ból.
Niestety bóle po seksie często występują, przede wszystkim
po orgazmie - nie wiem czy większość kobiet tak ma.

Po 3 miesiącach wszystko było unormowane. Miesiączki regularne, czasami a nawet często zdarzały się plamienia po seksie lub tydzień po okresie. Niestety po kilku latach miesiączki zaczęłam mieć nieregularne (proszę wziąć pod uwagę, że mogą mieć na to wpływ inne czynniki, np. sport, stres, zażywanie lekarstw, picie ziół).

Przed założeniem spirali nie miałam bolesnych miesiączek, po założeniu nic się nie zmieniło.

Uprawiam sporty ekstremalne, siłowe. Nie zauważyłam jakiś problemów podczas uprawiania sportu.

Zawsze używałam tamponów i nadal używam (może ze względu na brak nitek nie ma tutaj problemu).

I teraz najważniejsze:
Po tylu latach posiadania spiralki nie miałam ani razu infekcji
(przy spirali często może występować).

Dbam o higienę (* nie jest zalecane częsta irygacja pochwy, lub częste mycie- wewnątrz, ponieważ wypłukujesz naturalne bakterie).

Co dwa miesiące, czasami co trzy stosowałam dopochwowo LACTOVAGINAL.

Moja znajoma mi poleciła, ma 42 lata i jak twierdzi nigdy nie miała żadnej infekcji, używała w/w globulki.

Na rynku dużo jest tych specyfików, nie próbowałam innych, wolę sprawdzone przez osoby, które znam.

Jeżeli chodzi o zabezpieczenie, to muszę pochwalić działanie spirali, ponieważ chroni idealnie. Nadal zabezpiecza, stosunek często jest do końca. Niestety mając tyle lat spiralę zaczyna być to stresujące.

Także nie do końca jest prawdą, że spiralę trzeba wymieniać co 5 lat.

Ja również słyszałam, że należy wymieniać, ale z doświadczenia wiem, że po prawie 8 latach spirala nadal działa, nie mam żadnych problemów (oprócz tych powyżej).

Cytologię robiłam, wszystko w porządku. Mam koleżankę, która też miała 8 lat spiralę i wszystko ok, miała tylko lekkie zapalenie (takie może się zdarzyć też po 1 miesiącu założenia spirali).

W wakacje planuje wyjąć spiralę. Po wyjęciu odezwę się i opiszę jakie były konsekwencje (czy w ogóle były...).

Na pewno odradzam spiralę HORMONALNĄ. Lekarze ją zalecają, pewnie ze względu na korzyści finansowe lub może być powiązana ze spiskiem.Zauważcie ile jest hormonów w jedzeniu (mięso, soja itd.), środki czystości mogą ingerować w nasz układ hormonalny itd. Hormony maja wpływ na układ nerwowy. Najpierw poczytaj o hormonach zanim skorzystasz z nich.

Miedź również jest szkodliwa, ale zdecydowanie wybieram mniejsze zło. Jakieś zabezpieczenie trzeba mieć jeżeli jesteś odpowiedzialną osobą.


Prezerwatywy odpadają, może być uczulenie na lateks,
albo zwyczajnie pękają, zresztą co to za seks w gumie?
Chcę czuć mojego partnera a nie lateks.

Warto pić czystek (z ciętych liści), wypłukuje z organizmu metale ciężkie. Na pewno nie pozbędzie się całkowicie problemu takim jak odkładanie miedzi w organizmie, ale trochę zniweluje.
Hormony wyrządzają większe szkody.

Edytowane przez linda22
Czas edycji: 2016-11-01 o 18:24
linda22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-31, 08:03   #115
BeMyLil
Raczkowanie
 
Avatar BeMyLil
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 67
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez shantai Pokaż wiadomość
Hmm chodzę do tej samej gin zdaje się i u mnie bez problemów.
Ciężko coś doradzić, to kwestia indywidualna jak komu będzie spirala się nosić. Może przejdź się jeszcze do innego gina dla spokoju, a jak cały czas tak będzie, to pozostanie wyjąć..Być może wkładki nie są dla każdej z nas.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Tak, u tej Twojej lekarki zakladalam spiralke
Teraz mam okres, to chwile poczekam, a pozniej faktycznie pojde do innego gina, bo niepokojace sa tak silne bole..
BeMyLil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-31, 08:13   #116
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 448
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez linda22 Pokaż wiadomość
Na pewno odradzam spiralę HORMONALNĄ. Lekarze ją zalecają, pewnie ze względu na korzyści finansowe lub może być powiązana ze spiskiem.Zauważcie ile jest hormonów w jedzeniu (mięso, soja itd.), środki czystości mogą ingerować w nasz układ hormonalny itd. Hormony maja wpływ na układ nerwowy. Najpierw poczytaj o hormonach zanim skorzystasz z nich.
Proszę nie szerzyć dezinformacji. Wkładka hormonalna uwalnia niewielką ilość hormonów miejscowo, nie wpływa nawet zwykle na owulację.

Cytat:
Działanie antykoncepcyjne Jaydess przejawia się poprzez miejscowe uwalnianie niewielkiej dawki lewonorgestrelu, który powoduje:
  • zagęszczenie śluzu szyjki macicy, uniemożliwiające przenikanie plemników
  • rozrost śluzówki macicy, której błona staje się cienka i niezdolna do przyjęcia komórki jajowej
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-31, 18:56   #117
linda22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 33
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez Caudofemoralis Pokaż wiadomość
Proszę nie szerzyć dezinformacji. Wkładka hormonalna uwalnia niewielką ilość hormonów miejscowo, nie wpływa nawet zwykle na owulację.
Każdy ma inne zdanie. Ja słyszałam więcej złego o spirali hormonalnej.
Z doświadczenia wiem, że nawet tabletki hormonalne mają na ciebie duży wpływ, ja po zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych stałam się całkiem innym człowiekiem,
nawet mój mąż przestał mnie podniecać, dlatego całkowicie zrezygnowałam z tabletek.
Nie uwierzę w to, że nawet mała ilość hormonów nie będzie na ciebie wpływać.

I NIE CYTUJ CZYICHŚ WYPOWIEDZI, NAWET LEKARZY, PONIEWAŻ NIE ZAWSZE NAWET CI MAJĄ RACJĘ.

Jeżeli przemysł farmaceutyczny (dotyczy to każdego przemysłu) będzie chciał zarobić na czymś to na pewno dobrze TO zareklamuje. Czasami (a ostatnio nawet często) nie chodzi o twoje zdrowie czy satysfakcję a chodzi zwyczajnie o PIENIĄDZE - duże pieniądze. Mam w rodzinie lekarkę i doskonale wiem jak działa ten biznes. Często przepisuje się leki takie, które lekarz musi promować, ponieważ podpisał umowę z producentem leków i z tego ma pieniądze.

Edytowane przez linda22
Czas edycji: 2016-10-31 o 19:30
linda22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-11-01, 07:54   #118
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 448
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez linda22 Pokaż wiadomość
Każdy ma inne zdanie. Ja słyszałam więcej złego o spirali hormonalnej.
Z doświadczenia wiem, że nawet tabletki hormonalne mają na ciebie duży wpływ, ja po zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych stałam się całkiem innym człowiekiem,
nawet mój mąż przestał mnie podniecać, dlatego całkowicie zrezygnowałam z tabletek.
Nie uwierzę w to, że nawet mała ilość hormonów nie będzie na ciebie wpływać.

I NIE CYTUJ CZYICHŚ WYPOWIEDZI, NAWET LEKARZY, PONIEWAŻ NIE ZAWSZE NAWET CI MAJĄ RACJĘ.

Jeżeli przemysł farmaceutyczny (dotyczy to każdego przemysłu) będzie chciał zarobić na czymś to na pewno dobrze TO zareklamuje. Czasami (a ostatnio nawet często) nie chodzi o twoje zdrowie czy satysfakcję a chodzi zwyczajnie o PIENIĄDZE - duże pieniądze. Mam w rodzinie lekarkę i doskonale wiem jak działa ten biznes. Często przepisuje się leki takie, które lekarz musi promować, ponieważ podpisał umowę z producentem leków i z tego ma pieniądze.
Tabletki hormonalne mają dużo większy wpływ na kobietę, bo mają za zadanie zastąpić naturalny cykl—twój organizm cały czas myśli, że jest już po owulacji, więc nigdy do niej nie dochodzi, nie masz dni płodnych, i często w wyniku tego nie odczuwasz tez potrzeby seksu. Wkładka hormonalna działa w większości miejscowo, tak jak ta twoja. I tego dotyczył cytat—miejscowego działania.

Tak, lekarze działają dla własnej korzyści, jak wszyscy. ALE czegokolwiek by nie promowali, każdy lek dostępny na rynku (nie suplement) musi przejść rygorystyczne badania (cały proces tworzenia nowego leku może trwać nawet kilkanaście lat). Medycyna rozwija się cały czas i szansa, że szkodliwy lek trafi na rynek jest dużo mniejsza, niż wtedy, gdy pojawiały się pierwsze tabletki antykoncepcyjne.

Szerzysz dezinformację, bo twierdzisz, że ginekolog jest skłonny wybrać dla pacjentki szkodliwą metodę antykoncepcji tylko po to, żeby więcej zarobić. Jestem w stanie uwierzyć, że może nakłaniać pacjentkę do wyboru produktu "sponsora", ale nie ma to nic wspólnego ze szkodliwością promowanego leku. Bo szkodliwość to pierwsza rzecz, którą się w przypadku każdego leku dokładnie bada. To nie jest "moje zdanie", to są fakty.
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-11-01, 08:26   #119
ifellinlovewithadeadboy
Zadomowienie
 
Avatar ifellinlovewithadeadboy
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 621
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez Caudofemoralis Pokaż wiadomość
Tabletki hormonalne mają dużo większy wpływ na kobietę, bo mają za zadanie zastąpić naturalny cykl—twój organizm cały czas myśli, że jest już po owulacji, więc nigdy do niej nie dochodzi, nie masz dni płodnych, i często w wyniku tego nie odczuwasz tez potrzeby seksu. Wkładka hormonalna działa w większości miejscowo, tak jak ta twoja. I tego dotyczył cytat—miejscowego działania.

Tak, lekarze działają dla własnej korzyści, jak wszyscy. ALE czegokolwiek by nie promowali, każdy lek dostępny na rynku (nie suplement) musi przejść rygorystyczne badania (cały proces tworzenia nowego leku może trwać nawet kilkanaście lat). Medycyna rozwija się cały czas i szansa, że szkodliwy lek trafi na rynek jest dużo mniejsza, niż wtedy, gdy pojawiały się pierwsze tabletki antykoncepcyjne.

Szerzysz dezinformację, bo twierdzisz, że ginekolog jest skłonny wybrać dla pacjentki szkodliwą metodę antykoncepcji tylko po to, żeby więcej zarobić. Jestem w stanie uwierzyć, że może nakłaniać pacjentkę do wyboru produktu "sponsora", ale nie ma to nic wspólnego ze szkodliwością promowanego leku. Bo szkodliwość to pierwsza rzecz, którą się w przypadku każdego leku dokładnie bada. To nie jest "moje zdanie", to są fakty.
Ja jak najbardziej zgadzam się z linda22, fajnie, że wierzysz w to, że medycyna może być w ogóle obiektywna i bronić faktów, a nie celów zarobkowych jednak jak zatem wytłumaczysz fakt, iż 99% ginekologów, (nie tylko w Polsce) w sytuacji gdy kobieta pyta o antykoncepcję przepisuje jej receptę na hormony nawet nie wspominając o alternatywach?

Wiem, że temat nie jest jeszcze tak dobrze przebadany jak mógłby już być po tylu latach od wynalezienia pigułki, ale nie oszukujmy się - mało kogo to interesowało do tej pory, antykoncepcja hormonalna jest po prostu wygodna, zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn, do tego w miarę tania i stosunkowo nieinwazyjna.
Niestety dla kobiety jest taka tylko pozornie i np. ostatnie badanie z Danii https://www.theguardian.com/commenti...contraceptives to potwierdza - jak można przymykać oko na badanie przeprowadzone nie na dwóch kobietach tylko na milionie!, które wykazało korelację pomiędzy spożywaniem tabletek antykoncepcyjnych, ale także i posiadaniem wkładek hormonalnych a depresją i innymi zaburzeniami psychicznymi. To nie jest ''nic takiego''.
Dodam, że o ironio pigułka dla mężczyzn z powodu takich samych skutków ubocznych nie została jeszcze (i pewnie nie zostanie) wprowadzona...

Fajnie jeśli tobie wkładka hormonalna się sprawdza, ale większość kobiet jednak wybiera spiralę dlatego, że hormony i lekarze je zalecający wyrządzili jej jakąś krzywdę, zarówno jeśli chodzi o organizm jak i psychikę.
Ja nadal będę drążyć temat i polecać choćby bliskim mi kobietom przeczytanie badań na ten temat a także dość fajnej pozycji książkowej i dokumentu, gdzie mamy wyznania autentycznych pacjentek, które wprost opowiadają tak jak napisała linda22, że hormony zwyczajnie zniszczyły im życie. Po co komu środek antykoncepcyjny, który poza zatrzymaniem owulacji odbiera kobiecie poczucie pewności siebie, chęć do życia i libido? Równie dobrze mogłaby go w ogóle nie używać...
__________________
nie marnuj swego czasu,
inaczej czas zmarnuje ciebie...


Edytowane przez ifellinlovewithadeadboy
Czas edycji: 2016-11-01 o 08:30
ifellinlovewithadeadboy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-11-01, 18:21   #120
linda22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 33
Dot.: Spirala - wątek zborczy cz. II

Cytat:
Napisane przez shantai Pokaż wiadomość
Posiadaczki miedzianek, srebrnych, ile dni trwa wasz okres?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mam spiralę miedzianą, u mnie okres trwa 5-6 dni.
linda22 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-14 13:23:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:38.