Pomagać innym czy nie? Dać grosz żebrzącemu? - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-05-15, 12:26   #61
anetka832
Zadomowienie
 
Avatar anetka832
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: O-c Św.
Wiadomości: 1 049
GG do anetka832
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Pieniędzy nigdy nie daję - jakoś ciężko mi uwierzyć w te historie o glodnych dzieciach, chorobach itd. Jeśli ktoś naprawdę potrzbuje, to przecież jest pomoc społeczna, caritasy, fundacje i inne cuda.
Czasem tylko robię wyjątek jak jakiś menelik prosi o papierosa - jak jest grzeczny, to zazwyczaj częstuję
__________________
Aniołek[*]28.11.2015
anetka832 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 12:36   #62
1141655
Zakorzenienie
 
Avatar 1141655
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 21 228
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nigdy nie daję pieniędzy. Jedzenie- chętnie.

Przerażają mnie sytuacje w trajtkach, jak widzę małe rumuńskie dzieci.. jeden ok 5 lat drugi z 2 trzymający drugiego kurczowo za nogawkę, pogrywają i zbierają pieniędze... a gdzieś za 3 , 4 przystanki czekają na nich "rodzice".
Smutne, przerażające. Tym powinien się ktoś zająć.

A co do historii rodem ze Slumdoga. Aż mnie ciarki przechodzą.
__________________
http://agicosmoholic.blogspot.com/ Mój wlasny, prywatny blog.

http://perfekcyjniewdomu.blogspot.com/
Mój drugi, prywatny, trochę o porządkach
1141655 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 12:42   #63
Jeanne90
Zakorzenienie
 
Avatar Jeanne90
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 842
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Daję. Prawie każdej napotkanej osobie. Możecie mi mówić, że jestem naiwna itd., ale moim zdaniem lepiej dać raz za dużo, niż raz za mało.
__________________
Jeanne90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 12:48   #64
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 842
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję.

Dwa razy mi sie zdarzyło zostal niemilo potraktowanym przez takich żebrakow ,raz kupilam czlowiekowi przed sklepem chleb,maslo,kielbase a on tego nie chcial a podobno zbieral na jedzenie.

Drugi raz zostalm wyzwana od %$#$% bo zaproponowalam ,ze kupie obiad osobie ktora stala przed knajpą .

Sponsorowac fajek czy alkoholu nie mam zamiaru .
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:00   #65
kolciag
Zakorzenienie
 
Avatar kolciag
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 743
GG do kolciag
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Cytat:
Napisane przez ma-rzena Pokaż wiadomość
ja nieraz daję, ale częściej, jak podchodzi do mnie ktoś, kto chce na bułkę czy chleb to idę z nim, nią do najbliższej piekarni i kupuję.

ps
oczywiście miałam kilka razy taką sytuację, że jak chciałam kupić jemu/jej bułkę to zostałam wyzwana!;/ chciał/a pewnie kaske żeby winko kupić sobie, porażka
dokładnie ja robię tak samo, kasy nie dam, tylko dam jedzenie, a jak nie chcesz jedzenia to nie będę komuś używek sponsorować
__________________
kolciag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:09   #66
Jeanne90
Zakorzenienie
 
Avatar Jeanne90
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 842
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Cytat:
Napisane przez Jeanne90 Pokaż wiadomość
Daję. Prawie każdej napotkanej osobie. Możecie mi mówić, że jestem naiwna itd., ale moim zdaniem lepiej dać raz za dużo, niż raz za mało.
O matko, teraz przeczytałam swoją wypowiedź i jest ona lekko dwuznaczna Gdyby ktoś nie doczytał, czego dotyczy wątek, mógłby sobie coś pomyśleć
__________________
Jeanne90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:17   #67
201706190936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 323
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nigdy, bo kilka razy prawie się nacięłam na takie udawane żebranie.

Przykład 1.
Idę sobie do babci, patrzę a pod kościołem cyganka siedzi, miała kartkę że jest niemową, zbiera na operację dla dziecka, a obok na tej kartce było właśnie zdjęcie tegoż dziecka. Ale nie dałam nic, i bardzo dobrze bo 100 metrów dalej siedzi inna cyganka i trzyma w ręce... tę samą kartkę! To samo zdjęcie dziecka, ta sama czcionka, wielkość liter...

Przykład 2.
Pojechaliśmy z mężem do Łagiewnik, pod całym tym Sanktuarium plącze się jakaś babcia, przyplątała się do nas z tekstem "pani, daj na pociąg do Bielska...złotówkę...". No kurna daliśmy chyba 5 zł, niedużo, ale daliśmy bo myśleliśmy że kobieta faktycznie może przyjechała tutaj za ostatnie grosze jakie miała, może miała jakąś tragedię w życiu i chciała tu prosić o łaski itd.
Po jakimś czasie znów tam pojechaliśmy i patrzymy a tu ta sama babcia podchodzi do nas i chce kase na... bilet do Bielska! Powiedziałam że mowy nie ma, kłamczucha jedna!

Przykład 3.
Chyba wszyscy wiemy że dużo żebraków jest pod marketami. Zawsze chcą na jedzenie. Raz jeden taki gość podszedł do tż, ze standardowym tekstem "panie.. złotówkę.. na chleb.." i że od paru dni nie jadł i takie tam blebleble. Mąż, a że to litościwy i naiwny człek, poszedł do sklepu kupić mu jedzenie (przynajmniej ma zasadę że kasy nie daje). Ja siedziałam w samochodzie, "żebrak" mnie nie widział. Mąż znikł w markecie, a gość beztrosko opiera się o nasz samochód (nadal mnie nie widział) i odpala se papierosa!
Wysiadłam z auta i nagadałam mu dośc ostro, że śmie żebrac o jedzenie ale na papierochy to kurna ma! Powiedział że od kolegi ma ostatniego... to się wydarłam na niego "won mi stąd!!"

Naprawdę, co poniektórzy nie potrafią nawet udawać...


Acha, przypomniało mi się jak kiedyś znów pod marketem wysiadaliśmy z samochodu, podeszła do nas dziewczynka, jakies 9 lub 10 lat, ubrana nienajgorzej, mówi że ma duzo rodzeństwa i zbiera na jedzenie. Mąż jej mówi "to chodź ze mną to pójdziemy do sklepu i kupimy chleb, masełko itd", dziewczynka powiedziała że tak to ona nie chce,woli pieniądze...
No comment...

Edytowane przez Senses Woman
Czas edycji: 2009-05-15 o 13:20
201706190936 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:22   #68
Aaś
Zakorzenienie
 
Avatar Aaś
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 292
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Pod jednym z marketów w warszawie jest koleś, który podchodzi do wychodzących ludzi i faktycznie prosi o coś do jedzenia. Takie zachowanie jak najbardziej popieram i zawsze daję!
Aaś jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:29   #69
Anielina
Przyczajenie
 
Avatar Anielina
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 25
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Cytat:
Napisane przez mala1 Pokaż wiadomość
chcialabym sie was zapytac, co sadzicie o sytuacji, kiedy na przyklad do tramwaju wchodzi "Rumunka" z dzieckiem na reku i zawodzac zaczyna prosic wszystkich o pieniadze do papierowego kubeczka, wisi nad glowa itd. albo jak ktos siedzi na ziemi przy przystanku, kosciele, w przejsciu podziemnym, tez czesto z dzieckiem... czy dajecie kase takim ludziom? kiedys dawalam, ale ostatnio jedna z takim kobiet w tramwaju zbluzgala mnie za to, ze dalam jej 50 groszy (nie mialam wiecej), ze niby za malo i cisnela monete na ziemie. potem inny pasazer mi powiedzial, ze nie mozna im dawac jalmuzny, bo to deprawuje ich, skoro dostaja pieniadze na ulicy, to na pewno nie pojda do pracy. i ze te dzieci powinno sie im odebrac.

co o tym sadzicie? dajecie jalmuzne?

znalazlam jeszcze taki artykul o tym, takie opisy ludzi, ktorzy udaja bniednych i chorych, i naciagaja na ulicy, cale portrety niemalze http://interia360.pl/moim-zdaniem/ar...ostrozna,21447

A to jest prawda. Powinno sie im odebrac tedzieci.
__________________
usmiech przede wszystkim!
Anielina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:35   #70
lilijkowa
Rozeznanie
 
Avatar lilijkowa
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 880
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Pieniędzy nie daję.
Za to popieram kupienie bułki, chleba czy czegokolwiek do jedzenia.
__________________
Zły postępek czasem okazuje się jedynym słusznym.
lilijkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 13:51   #71
amistad.k.m.s
Zakorzenienie
 
Avatar amistad.k.m.s
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 3 827
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Pieniędzy staram się nie dawać - szczególnie dzieciom, żywność jak najbardziej.

Cytat:
Napisane przez ewelinka_111 Pokaż wiadomość
To przecież przerażające...Swoją drogą skoro takie informacje zamieszczono w gazecie, tzn. że wiele osób się o tym dowiedziało, czy nikt nic nie zrobił? Nie zadziałały odpowiednie służby?
O takich szczegółach, co napisała sintagma nie wiedziałam. Ale to, że w Warszawie działała grupa przestępcza, która zajmowała się zmuszaniem dzieci, matek i kalek do żebrania mogę potwierdzić. Oraz to, że dzieci były narkotyzowane - o uszkodzeniach ciała nie słyszałam [ale również nie interesowałam się tą sprawą dostatecznie]. Wiem również, że w TVN Uwaga! był poświęcony tej grupie przestępczej program. Część grupy trafiła za kratki, ale nie oszukujmy się, że to wystarczy. Policja zamknie jedną szajkę, ale zaraz pojawi się inna - zbyt dochodowy interes

Dla zainteresowanych:
  1. Artykuł o grupie przestępczej, która porywała dzieci wraz z matkami i zmuszała do żebrania z 2007roku --> klik klik
  2. "Nie dawajcie pieniędzy dzieciom z ulicy" z 2008--> klik klik
amistad.k.m.s jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 14:18   #72
badzia987
Wtajemniczenie
 
Avatar badzia987
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 886
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję. Nigdy.

To Polacy nauczyli Rumunów jak łatwo można zarobić. A teraz jest problem że nie mozna spokojenie przejechać tramwajem. Właściwie to oni nie mają żadego honoru żeby chodzic i żebrać. Ciekawe skąd niekótrzy mają wydrukowane kartki z napisem o pomoc...

Oglądałam kiedyś program o cyganach. Dziennie mają większy zarobek z chodzenia po tramwajach czy na skrzyżowaniach niż niejeden ciężko tyrający człowiek (200- 700zł). Cyganki mają obowiązek całą kasę oddawać mężczyznom. Wynajmują normalne pokoje w hotelach. Tylko im się pracować nie chce.

Moja nauczycielka chciała taką jedną wspomóc ale jak lekko odwinęła koc z niby "dzieckiem" okazało się że jest tam lalka.
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.

Małgosia 06.10.2013 r.
badzia987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 14:58   #73
Wenress
Zakorzenienie
 
Avatar Wenress
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 5 343
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję.
Jedzenie bym kupiła, ale praktycznie nigdy o to nie proszą.
Szczerze mówiąc wolę dołożyć jakiemuś żulowi 50gr do piwa, jeśli mi o tym powie, niż gdyby miał udawać chorego a później zobaczyłabym jak sobie kupuje alkohol.
__________________


Ćwiczę!
Wenress jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 15:04   #74
bebunio
jak promyczek słońca....
 
Avatar bebunio
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 8 730
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję. Nawet się boję wyciągnąć portfel, a jak to rozochoci dana osobę i np. zabierze mi? Ale rzadko spotykam takie osoby na trasie, jak już to pod supermarketem. Niestety te osoby już znam z widzenia i wiem, że to ich sposób na wyłudzanie pieniędzy.
__________________
rozliczenia -> [SIGPIC]https://wizaz.pl/forum/signaturepics/sigpic212042_4.gif[/SIGPIC]

dane do wpłaty są w pierwszym poście mojego wątku!!! jeżeli potrzebujesz więcej danych, proszę o pw
bebunio jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 15:08   #75
paula-zla
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 14 179
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję pieniędzy.

Natomiast jeśli ktoś prosi o jedzenie - pójdę i kupię. Kiedyś do mojego mieszkania zapukała kobieta prosząca o jedzenie, mama wzięła reklamówkę i zapakowała jej kilka rzeczy.
__________________
don't leave my hyper heart alone on the water
cover me in rag and bone and sympathy
'cause i don't want to get over you
i don't want to get over you



wymienię
paula-zla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 15:10   #76
wesna
Wtajemniczenie
 
Avatar wesna
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 482
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję.

Częściowo z racji tego, że nie wiem na co przeznaczą te pieniądze (ktoś tu powiedział "lepiej dać za dużo, niż raz za mało" - nigdy nie wiesz, czy nie dajesz komuś właśnie kasy na ostatnią dawkę narkotyku, czy alkoholu, która go zabije). Częściowo dlatego, że podnosi mi się ciśnienie na widok takich ludzi: tyle jest pracy dorywczej wokół - przy budowie dróg, układaniu chodników, zamiataniu śmieci - gdyby im naprawde brakowało na chleb, to wzięliby się za robotę. A kolejny mój powód to to, że w ten sposób nabywają oni "wyuczonej bezradności" Tzn. uczą się, że po co mają wkładać wysiłek w zarabianie kasy, skoro kasa sama do nich przyjdzie jak się rozłożą z dzieckiem na schodach.

Nota bene, widział ktoś kiedyś normalnie pracującego Rumuna? Ja nie. I m.in dlatego nigdy nie daję im kasy.
wesna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 15:23   #77
nutka85
Wtajemniczenie
 
Avatar nutka85
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 243
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję...
Czasami jak ktoś po domach chodzi i prosi o jedzenie to dam jakieś pieczywo, ale pieniędzy nie.

Kiedyś miałam taką sytuację:
Siedzę z mamą w takim ogródku na Krupówkach, sprzedają tam takie dże naleśniki, owoce, ser, polewy, do wyboru, wiecie...
Przy stoliku obok usiadła duża grupka ludzi, chyba było z 5 osób dorosłych i pewnie z 4 dzieci. Widać, że ludzie kasę mieli.... Pozamawiali pełno naleśników (chyba się zdecydować nie mogli, więc rózne warianty powybierali, zamówili). Kelnerka przynosi ich zamówienie i w tym samym momencie podeszła do nich jakaś kobieta z prośbą o pieniądze, bo nie ma, bo głodna, bo dziecko głodne.
Jeden z mężczyzn powiedział jej, że właśnie teraz kelnerka przyniosła naleśniki, mogą jej i jej dziecku dać. Tamta popatrzyła na nich jak na kosmitów, powiedziała "nie to nie" i poszła.....
__________________
Miłość to nagroda otrzymana bez zasługi ...
nutka85 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 15:52   #78
Antilia
Uzależnienie
 
Avatar Antilia
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 14 452
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daje nigdy.
Tż się czasem złamie jak ktoś mówi, że chce na wino. Docenia szczerość.
__________________

Ćwiczę z Ewką, bo nic się samo nie wydarzy!
Skalpel: 48 + 17
Skalpel II: 3

Bridezilla
Antilia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 16:02   #79
patusia22
Zakorzenienie
 
Avatar patusia22
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 16 140
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

nie daję
patusia22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 16:03   #80
agness86
Zakorzenienie
 
Avatar agness86
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: daleko
Wiadomości: 7 787
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Pieniędzy nie daję, jeśli ktoś prosi o jedzenie to i owszem, mogę kupić i dać.
__________________



I już

agness86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 16:19   #81
sensiblee
Zadomowienie
 
Avatar sensiblee
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 724
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Ja też nie daję. No chyba że jedzenie

Od paru lat widuję w centrum mojego miasta takiego pana, co chodzi po jednej ulicy i tak cały czas od ludzi kase wyłudza i się pyta czy mu dadzą, napewno przez te pare lat znalazł by sobie już pracę jakby poszukał..ale chyba taki biznes lepiej sie opłaca..
I nie wiem czy słyszeliście o tym ale kiedyś gdzieś coś czytałam, że pewna staruszka, grubo po 90-tce uzbierała ze zbierania jałmużny milion złotych w drobych! i tą całą kasę miała w mieszkaniu, a mieszkała sama niektórzy ciężko pracując się tak nie dorobią

Ale mimo wszystko szkoda mi tych malutkich dzieci co tak klęczą cały dzień na ziemi,szczególnie w zimie jak tak zimno....

i zawsze j ciekawi mnie jedna rzecz. skąd ci wszyscy żebrący ludzie mają te wydrukowane kartki z proźbą o pomoc? i to czasem jeszcze z taką folią. przecież sami sobie nie wydrukowali, skoro na jedzenie nawet nie mają
__________________
Studentka Psychologii
sensiblee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 16:26   #82
Voodia
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 2 832
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Kiedyś-owszem, teraz-nie.
Voodia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 16:57   #83
201710120930
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 4 741
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Różnie.Raz daję raz nie.


A tak mi się przypomniała jeszcze historia którą słyszałam w TV kupę lat temu więc pewnie sporo rzeczy przekręcę ale sens doskonale mi utkwił w pamięci (właśnie może ktoś też to słyszał?)
Opowiadał to psycholog (moj ulubiony-Andrzej Komorowski??) .
Był przejazdem w Krakowie i przyczepił się do niego bezdomny dworcowy żul.Ale taki ciężki kaliber-śmierdziało od niego jak cholera.
Od slowa do słowa zaprosil go na obiad do restaracji nawet ekskluzywnej.
W ciągu paru minut stoliki obok zrobiły się puste a kelnerzy patrzyli znacząco.Zjedli ten obiad pogadali jeszcze i sie rozstali.
Minelo ileś tam lat i pan psycholog znowu zawitał do Krakowa.
Wysiadając na dworcu przypomnial mu się bezdomny Zdzichu.
Podszedl do pierwszego lepszego stacjonującego tam pijaczka i po prostu o niego zapytał.Ten mu na to ze ma dać 2 zł na wino i nie zawracać gitary.Gdy się odwrocił pijaczek za nim krzyknął-
-czekaj,czekaj czy ty aby nie psycholog?
-No tak bo co?
-Bo Zdzichu calymi dniami o tobie opowiadał,nawet w pijackim zwidzie w ostatnich godz.jak umierał
201710120930 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 17:42   #84
ewelinka_111
Zadomowienie
 
Avatar ewelinka_111
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 990
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Cytat:
Napisane przez Wenress Pokaż wiadomość
Nie daję.
Jedzenie bym kupiła, ale praktycznie nigdy o to nie proszą.
Szczerze mówiąc wolę dołożyć jakiemuś żulowi 50gr do piwa, jeśli mi o tym powie, niż gdyby miał udawać chorego a później zobaczyłabym jak sobie kupuje alkohol.
To mi się przypomniała historia, co prawda nie z żulem, ale z ładnie ubranym panem ok. 30-stki.
Idę z kumpelą spacerkiem w okolicach rynku,lato, po 20-stej. Nagle zaczepia nas pan i mówi:
"cześć dziewczyny. Macie może 20 groszy? Bo nam do połówki braknie..." Coś tam jeszcze się tłumaczył, ale tak mnie rozbawił, że mu się dołożyłam...mam nadzieje że wypił z kumplami moje zdrowie
__________________
targowisko:
książki
ciuchy

Pain is inevitable, suffering is optional.


blog kulinarny
ewelinka_111 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 17:56   #85
renekmgb
Raczkowanie
 
Avatar renekmgb
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 390
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Pieniędzy zazwyczaj nie daję. Jedzenie owszem. Ostatnio byłam na zakupach i pakując towar do samochodu podszedł jeden bezdomny i widział, że mam dużą paczkę chusteczek higienicznych, poprosił czy nie dałabym mu jednej małej bo ma katar. Strasznie żal mi się go zrobiło, dałam mu paczkę i jeszcze coś do jedzenia i wodę, dziękował i nawet rozpłakał się, o pieniądze nie prosił.
Jeśli przyjdzie jakaś rumunka i chce pieniędzy to nie daję bo wiem, że tak naprawdę idzie to na "przelew". Dzieci rumunów tez nieraz zaczepiają mnie na ulicy i chcą na "bułkę" ale jak chciałam dać pączka to nie chcieli
Lubię pomagać innym w miare możliwości, biednym kupuję coś do jedzenia, na zwierzęta też się dokladam, wysyłam smsy na różne akcje ale nie mogę znieść oszustów którzy żerują na innych. Chcą na piwo to niech idą do pracy.
renekmgb jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 18:05   #86
Pepus
Wtajemniczenie
 
Avatar Pepus
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: ♥ tam gdzie świeci Słońce ♥
Wiadomości: 2 885
GG do Pepus
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Cytat:
Napisane przez ma-rzena Pokaż wiadomość
ja nieraz daję, ale częściej, jak podchodzi do mnie ktoś, kto chce na bułkę czy chleb to idę z nim, nią do najbliższej piekarni i kupuję.

ps
oczywiście miałam kilka razy taką sytuację, że jak chciałam kupić jemu/jej bułkę to zostałam wyzwana!;/ chciał/a pewnie kaske żeby winko kupić sobie, porażka
Tak dokładnie. Ja miałam podobną sytuację z tym że facet chciał na zupę. Akurat był bar i powiedziałam, że mu kupię zupę ..... i zostałam zbluzgana
Wieczorem tego gościa widziałam jak pije z kumplami winko.
Pepus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 18:05   #87
arrabbiata
Zadomowienie
 
Avatar arrabbiata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 742
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Nie daję. Do roboty uczciwej by się zabrali a nie na łatwiznę na żebry.
arrabbiata jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 18:06   #88
srubka
Zakorzenienie
 
Avatar srubka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 4 190
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Rumunow nie i nie widze sensu dawania im kasy, nie pojda do pracy, bo wiedza, ze i tak kase na ulicy od ludzi dostana.
Ale np. pamietam jak ktos kiedys przyszedl do nas do domu, czy damy mu cos do jedzenia, dalam najwiecej jak tylko moglam. Facet tak byl wdzieczny i szczesliwy, ze sie tego nie da opisac.
Uwazam, ze ludziom, ktorzy prosza o jedzenie, jak najbardziej trzeba pomagac. Natomiast jak ktos prosi tylko i wylacznie o pieniadze, to trudno tak je dac, bo skad wiem czy rzeczywiscie te pieniadze pojda na jedzenie a nie na winko czy papierochy.
__________________
srubka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 18:43   #89
panierrka
Zadomowienie
 
Avatar panierrka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 1 323
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Może jestem bez serca itp, ale nie daję.

Jedynym wyjątkiem są staruszki, bo sama mam babcię na głodowej emeryturze i wiem, że krucho by z nią było, gdyby nie jej dzieci Pamiętam, jak kiedyś opowiadała o sytuacji w sklepie, gdzie babcia prosiła o danie przeterminowanej parówki za darmo, bo nie ma pieniędzy.

Rumuni czy niby-kaleka na Metrze Politechnika doprowadza mnie do pasji wstrętni oszuści...

Czasami tylko wrzucę człowiekowi pobrzdąkującemu na gitarze, bo poprawia mi humor

Nie muszą dawać pasożytom pieniędzy, żeby zaspokoić swoją potrzebę bycia dobrym człowiekiem. Mam wrażenie, że wiele osób tak robi: "rzucę mu złotówkę, ale jestem dobrym człowiekiem".

Edytowane przez panierrka
Czas edycji: 2009-05-15 o 19:42 Powód: dopisek ;)
panierrka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-05-15, 19:07   #90
Melissa7
Raczkowanie
 
Avatar Melissa7
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 113
GG do Melissa7
Dot.: czy dajecie jalmuzne na ulicy i w tramwajach??

Na ogół nie daję pięniędzy, zwłaszcza rumunom, nie raz byłam przez nich niegrzecznie potraktowana. To samo dotyczy cyganek wróżacych z ręki. Nigdy nie ulegam też osobom, który wciskaja mi bujdy o niezdolności do pracy i jak to cała renta zostaje w aptece. A kiedy poprosić o odcinek tej renty i paragon z apteki to jakoś do dalszych bujd brakuje weny

... ale mamy takiego bezdomnego, wszyscy go znają, dziwak, troche zabawny i mimo wszystko sympatyczny. Kiedy chce na wino nie mam serca odmówić. Może źle robię, ale niewiem czy moje 2 zł faktycznie robi jakąś różnicę. Takiej osobie pomoże tylko odwyk i możliwość podjęcia pracy, a i tak najczęsciej z niej nie skorzysta.
Melissa7 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-10-04 20:12:41


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:35.