Dawać tu dobre kawały :D - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zabawa > Uśmiechnij się

Notka

Uśmiechnij się Wpadnij, zobacz luzackie zdjęcia i zabawne komiksy, moze zostaw swoje najlepsze zdjęcia!

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-08-24, 16:18   #1
alban
Raczkowanie
 
Avatar alban
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 47
GG do alban

Dawać tu dobre kawały :D


Morderca skazany na 25 lat wiezienia, ucieka. Włamuje się do pewnego domu,
gdzie zastaje młoda parę podczas wieczornych igraszek. Bandyta przywiązuje
mężczyznę do krzesła i zostawia w kacie pokoju, po czym rzuca kobietę na
lóżko. Przez chwile całuje jej szyje, po czym wybiega. W tym momencie
związany chłopak podpełza do dziewczyny i mówi:
- Kochanie, ten facet to bandyta,! od lat nie widział kobiety,
będzie się na tobie wyżywał seksualnie, ale bądź dzielna, od tego zależy
nasze życie. Pozwól mu zrobić wszystko, na co ma ochotę i udawaj,
że ci się podoba. Widziałem jak całował twoja szyję.
- Ależ skarbie - przerywa kobieta - On nie całował mojej szyi, tylko mi
szeptał do ucha.
- Co ci szeptał??
- Pytał, gdzie trzymamy wazelinę. Bądź dzielny, kochanie!!
__________________
"Zamglone twarze zza szklanej tafli!"
alban jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-24, 16:23   #2
cattt
Mrs Mrau
 
Avatar cattt
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 10 218
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Idzie dwóch studentów ulicą,.Nagle jeden zauważa jakąś kartkę na asfalcie i pyta:
-Ty ,stary,co to jest?
A drugi na to:
-Nie wiem,ale ja kseruję!!

cattt jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-24, 16:30   #3
m@skotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 386
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Kac nieleczony mija po jednym dniu, leczony - po dziesięciu.

Wujek Dobra Rada radzi:
Jeśli kobieta w nocy nie jęczy, to w dzień warczy.

- Co robi polski kibic, gdy reprezentacja Janasa wygrywa mistrzostwo świata?
- Wyłącza Playstation i idzie spać.

Wchodzi facet do urzędu i chce jakoś zagaić:
- Dzień dobry! O, ile much tu lata!
- Dokładnie 78. Ta z lewej jest kulawa...

Nowy Ruski siada przy stoliku w restauracji:
- Kelner, jajka...
- Służę: sadzone, na twardo, po wiedeńsku?
- Podrap...

Niektóre moje kobiety głośno krzyczą, inne mocno drapią, czasem nieludzko
wyją, a niekiedy nawet cicho płaczą. Jestem stomatologiem.

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz
kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę
świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!

Włożyłem, wyjąłem, poszedłem. Uwielbiam bankomaty.

Andrzej Lepper złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie został
wpuszczony do Media Markt.

- Co to jest starość?
- To czas, kiedy połowa moczu idzie na analizy.

- Mam najszybszą rękę na Dzikim Zachodzie - krzyczy kowboj John.
- A ja tam wolę dziewczyny - szepce kowboj Romano.

Jeśli nie zbudowałeś domu, nie posadziłeś drzewa i nie spłodziłeś syna, toś
bezręki impotent, który nienawidzi przyrody.

Po latach okazało się, że Nieuchwytny Bill był tak nieuchwytny, ponieważ
nikt go nigdy nie ścigał...

Zły znak: Jedziesz nocą, do lasu, w bagażniku.

- Patrycja, po litrze to z ciebie nawet niezła laska...
- Roman, och*jałeś? To ja, Bronek!

- Dostalim kiedyś wezwanie - opowiada przy herbacie hydraulik Patryk -
Jadziem, patrzym, a tam roboty do ch*ja. Zakasalim rękawy i po trzech
godzinach roboty było do kolan.

Papuas papuasowi przyjacielem, towarzyszem walki i żywnością.

Jeśli usiądziesz na skórze lwa - wyleczy to twoje hemoroidy, jeśli
usiądziesz na żywym lwie - uleczy to niedrożność twoich dróg moczowych.

Po randce:
- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
- Tak, wzrokiem...

Brydż jest grą, w której jedyny geniusz przy stole łączy siły z idiotą na
przeciwko, aby pokonać oszusta po prawej i kłamcę po lewej, w celu zrobienia
partii.

Kobiecy ideał męskości jest trywialnie prosty: żeby chciał rozebrać i żeby
mógł ubrać.

Żona programisty:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała
dziecko...
- Kładź się, będziemy instalować...

Za Reagana istniał plan wcielenia wszystkich homoseksualistów do wojska.
Mieli zajść Ruskich od tyłu.

- Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
- Zwrot podatku!

- Co to jest opera?
- To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach
popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.

Kochane dziewczęta - macie problemy z nadwagą, wypadają wam włosy? Macie na
twarzy trądzik i wapory? Zapraszamy do nas! U nas ciemno i jesteśmy pijani!

Nieterminowe regulowanie podatków stawia płatnika w pozycji zgoła nie
przewidzianej w Kamasutrze.

Dwie dziewczynki pluły z okna na przechodniów. Jedna dziewczynka była dobra,
druga zła. Zła trafiła trzy razy, dobra osiem. Dobro zawsze zwycięży zło.

Podobno na początku wszyscy ludzie byli jednej barwy. Ale kiedy Pan zapytał
się Kaina, co zrobił ze swoim bratem, to ten zbladł i tak mu już zostało.

- Co to może być, trzeci dzień nie chce mi się robić?!
- Pewnie środa.

- Chyba mój sąsiad znowu ostatnio bimber pędził..
- Skąd ten wniosek?
- Jego króliki znów sprały mojego dobermana.

Gość w knajpie:
- W ubikacji nie ma papieru toaletowego. Poproszę wobec tego książkę skarg i
wniosków!
m@skotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-24, 16:41   #4
Madzia007
Zadomowienie
 
Avatar Madzia007
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 1 931
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Dobre te kawały! Teraz ja :

Nowakowa kupiła składaną szafę, ale jej radość nie trwała długo, ulicą przejechał tramwaj i szafa się rozwaliła. Właścicielka natychmiast zadzwoniła do firmy w której ją kupiła z reklamacją. Z firmy przyjechał do niej pracownik, aby upewnić się czy nie kłamie i wszedł do szafy. Do domu wraca Nowak, otwiera szafę, widzi w niej obcego faceta, pyta - Co pan tutaj robi!!?? Pracownik odpowiada - Jeśli powiem panu, że czekam na tramwaj to i tak mi pan nie uwierzy!
Madzia007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-24, 17:13   #5
kate_mk
Raczkowanie
 
Avatar kate_mk
 
Zarejestrowany: 2004-03
Lokalizacja: Jaworzno
Wiadomości: 91
GG do kate_mk
Smile Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Żona zgłasza zaginięcie męża:
- Już go trzeci dzień nie ma w domu... !
- Mąż posiada jakieś znaki szczególne?
- Jeszcze nie, ale jak wróci....


Ekspedycja naukowa z Oxfordu przedziera się przez afrykańsk± puszczę. Nagle z zarośli wypadają uzbrojeni w dzidy i łuki ludożercy z kolczykami w nosach, wymalowani w barwy wojenne. Otaczają podróżników ciasnym kręgiem. Dowódca wojowników w narzeczu hula-gula zwraca się do przewodnika :
- Wkroczyliście na nasze tereny i musicie umrzeć. Jednak jeśli pokażecie nam coś czego jeszcze nie widzieliśmy to was puścimy wolno.
Wśród członków ekspedycji zapanowało poruszenie. Po chwili wyszedł przed szereg jeden z profesorów, wyjął z kieszeni zapalniczkę, "pstryknął" i wyskoczył z niej ogień.
- Szszszszsszsz - rozległo się w szeregach czarnoskórych
- No dobra - powiedział wódz - jesteście wolni. Idzcie dalej.
Po godzinie - rozmowa członków ekspedycji:
- Widzicie, jakie wrażenie na dzikusach robią osiągnięcia naszej cywilizacji - mówi do kolegów profesor.
Po dwóch godzinach - rozmowa w chacie szamana:
- ....... no i musiałem ich ku*wa puścić, słowo się rzekło. Nikomu z nas nie udało się w życiu odpalić żadnej pierd***nej zapalniczki za pierwszym razem.


- Słyszałem że pozbyliście się pastora. Co takiego zrobił ?
- Po prostu ciągle powtarzał że wszyscy pójdziemy do piekła.
- A nowy pastor ?
- Też zapowiada że wszyscy pójdziemy do piekła.
- No to co za różnica ?
- Ano taka że tamten był jakby zadowolony, kiedy o tym mówił, a ten wygląda na zrozpaczonego.

__________________
myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi...
kate_mk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-24, 19:24   #6
alban
Raczkowanie
 
Avatar alban
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 47
GG do alban
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
- Psia krew, zżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi na to:
- To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo. Te jego medale tak brzęczą, że ryby płoszę...
A trzeci rekin mówi:
- To jest wszystko nic, koledzy! Ja zeżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że do tej pory nie mogę się zanurzyć...
__________________
"Zamglone twarze zza szklanej tafli!"
alban jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 16:21   #7
Przezlosliwa
Zakorzenienie
 
Avatar Przezlosliwa
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: The middle of nowhere ..
Wiadomości: 3 321
GG do Przezlosliwa
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Trochę brzydki

Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso mial
ze dwa zlote lancuchy (po pól kilo kazdy) na szyi, na kazdym palcu zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów oczywiscie same setki. Wzial ze soba trzy flaszki. Zimno bylo wiec obrócil je po kolei. Oczywiscie upil sie i usnal. Budzi sie, a tu nie ma lancuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonil z komórki po swoich ludzi i nie minelo pól godziny, a podjechaly cztery czarne mercedesy w kazdym po pieciu ludzi, wszyscy z kalachami. Stwierdzili, ze to najprawdopodobniej ktos z okolicznej wsi obrobil szefa. Wpadaja do wsi i pytaja o soltysa. Ktos z miejscowych wskazal dom po srodku wsi. Wpadaja do soltysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa zlote lancuchy na kazdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek.
Przeladowali bron i pytaja skad to wszystko ma. Soltys mówi:
- No nie uwierzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem na
spacerze, a tu nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobilem, na koniec zerznalem w dupe i poszedlem do domu.
Chlopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa.
Szef podchodzi do soltysa, przyglada sie chwile blyskotkom i
mówi:
- To nie moje
__________________
68- 66.5 - 63.9 - 62.2 - 60.9 - 58.5 -56.8 - 55.6 - 54.0 - 50 (164 cm)

Agencja Interaktywna Poznań

21.02.11 - start

"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"

Żadne jedzenie nie jest aż tak dobre, by było warte chociażby kilograma
Przezlosliwa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 16:38   #8
Przezlosliwa
Zakorzenienie
 
Avatar Przezlosliwa
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: The middle of nowhere ..
Wiadomości: 3 321
GG do Przezlosliwa
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w
parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego sku_rwiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz
przy księdzu takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - sku_rwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo
jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego sku_rwiela. Przygotuję go
na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego sku_rwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się sku_rwiel - tak jak inne
węgorz czy szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała sku_rwiela na
kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu
wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny sku_rwiel - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się sku_rwiel - tak jak
inne nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować sku_rwiela na kolację z biskupem.
Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i
zakonnicą.
Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
- To ja sku_rwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego sku_rwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja sku_rwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kur_wa, widzę, że tu sami swoi
__________________
68- 66.5 - 63.9 - 62.2 - 60.9 - 58.5 -56.8 - 55.6 - 54.0 - 50 (164 cm)

Agencja Interaktywna Poznań

21.02.11 - start

"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"

Żadne jedzenie nie jest aż tak dobre, by było warte chociażby kilograma
Przezlosliwa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 16:47   #9
Przezlosliwa
Zakorzenienie
 
Avatar Przezlosliwa
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: The middle of nowhere ..
Wiadomości: 3 321
GG do Przezlosliwa
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

No i ostatni, ktory sobie przypominam:

siedzi slimak na godzinnej wzkazówce od zegara a jego kolega na minutowej jak sie mineli jeden do drugiego
-stary ale jazda!!!

Ps. ja mam specyficxzne poczucie humoru - przeżyję, jeśli dla Was nie są śmieszne.
__________________
68- 66.5 - 63.9 - 62.2 - 60.9 - 58.5 -56.8 - 55.6 - 54.0 - 50 (164 cm)

Agencja Interaktywna Poznań

21.02.11 - start

"Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie"

Żadne jedzenie nie jest aż tak dobre, by było warte chociażby kilograma
Przezlosliwa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 17:00   #10
anna_net
Rozeznanie
 
Avatar anna_net
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 582
Talking Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło, hasło - Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny, hasło - Panowie do roboty...
No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.
anna_net jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 17:34   #11
spray
KWC
 
Avatar spray
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 6 016
Talking Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

[QUOTE=Przezlosliwa]No i ostatni, ktory sobie przypominam:

siedzi slimak na godzinnej wzkazówce od zegara a jego kolega na minutowej jak sie mineli jeden do drugiego
-stary ale jazda!!!

Ja też mam specyficzne, bo mnie ten dowcip rozwalił normalnie
spray jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 18:05   #12
diamelen
mała księżniczka
 
Avatar diamelen
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Piernikowo
Wiadomości: 1 127
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

tato , tato!!! Dostałem Piątke z fizyki!!! - krzyczy Jasio do tatusia
- I co się tak cieszysz... przecież i tak masz raka..... - odpowiada tata
__________________
W oczekiwaniu na szczęście...


diamelen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-25, 18:10   #13
diamelen
mała księżniczka
 
Avatar diamelen
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Piernikowo
Wiadomości: 1 127
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

i przypomniało mi sie jeszcze to....

Dziadek opowiada wnuczkom o swoich wyprawach do Afryki:
-W 1960 roku byłem na Safari, zaczaiłem się ze swoją dwururka za krzakiem w oczekiwaniu na słonia.... Aż tu nagle wyskakuje na mnie wielki lew....
- i co?? I co dziadku? - pyta wnuczek
-zesrałem się.
- Oj dziadku.. to normalne, w rtakiej sytuacji.......
-Ale nie wtedy, teraz sie zesrałem
__________________
W oczekiwaniu na szczęście...


diamelen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-28, 11:23   #14
Ginchy
Raczkowanie
 
Avatar Ginchy
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 388
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Podbijam

Z okazji rocznicy Solidarności dowcipy z okresu stanu wojennego

- Jak wam się żyje? - zażartował towarzysz Gierek.
- Dobrze - zażartowali robotnicy.

- Jak najszybciej rozbic lód na rzece?
- Napisac na nim "Solidarnośc" i wezwac ZOMO.

- Jakie owoce Gierek lubi najbardziej?
- Zielone pożyczki.

Poprawnie cukier powinno się pisac przez "ó".
Dlaczego? Bo sie wymienia na "bon".

- Dlaczego ludzie wstają z miejsc kiedy zaczyna się skandowanie "Bierut! Bierut!"?
- Żeby nie siedziec.

Puk, puk.
- Kto tam?
- Hydraulik.
- Czy aby na pewno?
- ZOMO igdy nie kłamie.

MO - Mogą bic.
ORMO - Oni również mogą obic.
Zomo - Zwłaszcz oni mogą obic.

- Jak będzie się nazywała Polska po stanie wojennym?
- Ubekistan.
- A stolica?
- Jeruzalem.

Jelcyn telefonuje do Wałęsy:
- Naród mnie nie rozumie. Atakują bolszewicy. Co robic?
Wałęsa do Jelcyna:
- Nie wiem, zapytaj Jaruzelskiego.
Jelcyn do Jaruzelskiego:
- Chcą mnie wykończyc. Poradź coś.
Jaruzelski do Jelcyna:
- Postrasz ich polską interwencją i wprowadź stan wojenny.
Jelcyn do Jaruzelskiego:
- A potem?
Jaruzelski do Jelcyna:
- Zapytaj Wałęsę.

Film propagandowy na cześc Stalina.
Do Stalina na defiladzie podbiega mała dziewczynka.
- Wujku, daj cukierka...
- Spier***!
Komentator:
- A mógł zabic!

Sekretarz partii podchodzi do proboszcza:
- Proboszczu, pożyczcie trochę ławek na zebranie partii.
- Nie pożycze - powiedział proboszcz.
- Nie pożyczycie? Dobrze. To my nie będziemy nieśli baldahimu na procesji.
- Nie będziecie nieśli? To ja nie napisze wam przemówienia na 1 maja.
- Nie napiszecie? To my nie będziemy chodzic do spowiedzi i g*** będziecie wiedziec co się dziej w partii!

Nauczycieł pyta:
- Jasiu, czy w twoim domu wisi portret Stalina?
- Nie - odpowiada grzecznie uczep.
- A Bieruta?
- Nie.
- To moze Bermana?
- Też nie... Ale tata mówił, że jak go puści UB to powiesi wszystkich trzech.


Przedszkolna wyliczanka:
Nie ma mięsa, nie ma serka, wywalili z partii Gierka.
Raz, dwa, trzy, sekretarzem będziesz ty!
Ginchy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-28, 13:09   #15
agulla
Zakorzenienie
 
Avatar agulla
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: BAJKOLANDIA ;]
Wiadomości: 6 870
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Czy ten zegarek dobrze chodzi?
- Nie, trzeba go nosić.


Jedzie sobie ksiądz rowerkiem i przekroczył prędkość,
no to go policjant zatrzymuje.
płaci pan 100 złotych-mówi policjant
no ale proszę pana ja tu z Bogiem jade
- tłumaczy się ksiądz
a jak z Bogiem to pan zapłaci 200 zł
-mówi gliniarz
no to proboszcz płaci, odjeżdża i sobie myśli:
Uuuuuuuuuffffffff dobrze że sobie nie przypomniał,
że Bóg jest w trzech osobach.


Hrabia: Janie czy cytryna ma nóżki?
Jan: Nie panie...
Hrabia: O rany, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...
agulla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-28, 13:19   #16
agulla
Zakorzenienie
 
Avatar agulla
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: BAJKOLANDIA ;]
Wiadomości: 6 870
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Siedzi sobie duży Jasiek w jednostce w Iraku. Któregoś dnia przyszedł do niego list od dziewczyny:

"Kochany Jaśku, niestety nie mogę być już dłużej z Tobą. Ta odległość jest za duża, a do tego zdradziłam Cię dwa razy, więc sam widzisz że to nie ma sensu. Dlatego proszę Ciebie, abyś odesłał mi to zdjęcie, które Ci kiedyś dałam na pamiątkę - Buziaki Ania".

Jaśkowi przykro się zrobiło, ale co miał zrobić. Wziął swoje zdjęcie i zaczął chodzić po jednostce i zbierać od chłopaków zdjęcia ich dziewczyn, dziewczyn z którymi spali, sióstr i w ogóle wszystkich dziewczyn jakich zdjęcia mieli. Uzbierało się tego ze 60 sztuk, więc Jasiek zapakował to wszystko w kopertę i wysłał do Ani. Kiedy Ania otworzyła list, wszystkie zdjęcia wysypały się na podłogę, a pomiędzy nimi była notatka:

"Kochana Aniu, niestety nie mogę sobie Ciebie przypomnieć, dlatego wyświadcz mi tę przysługę i wybierz sobie swoje zdjęcie a resztę odeślij mi do jednostki – Buziaki Jasiek"
agulla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-28, 20:16   #17
WioletaM
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 220
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Czym się różni dziekanat od kibla?
- W kiblu przynajmniej coś załatwisz.


- Witek, co się stało...??
- Wyrzucili mnie z uniwerka...
- Nie płacz, żołnierz nie płacze...


Wraca sobie nad ranem narąbany żołnierz z samowolki. Na bramie
trafia na majora. Doprowadził się do pionu i bełkocze:
- Czołem, panom majorom.
- Czołem, kompania.


- Cześć tato, wróciłem!!!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzieś ty był?
- W wojsku tato...


W knajpie rozmawiają studenci:
- A jesteś na liście Wildsteina?
- To Wildstein puścił listę? Kiedy?


Na pogotowie przywieźli studenta z nożem wbitym między żebra, lekarz przyjmujący:
- Boli pana?
- Tylko jak się śmieję.


Ranek. Student na dużym kacu stoi przed lustrem i długo się przygląda. Potem stwierdza:
- Nie znam cię, ale cię ogolę.


Z listu żołnierza do dziewczyny:
"W jednej ręce trzymam Twoją fotografię, a drugą myślę o Tobie"


Tłok w autobusie. Za panienką facet kręci się, wierci. W pewnym momencie ona:
- Niech Pan powoli kończy - wysiadam na następnym przystanku.


Młody facet przychodzi do nowego miejsca pracy:
- Dlaczego odszedł pan z poprzedniej firmy?
- Szczerze panu powiem, tam był istny burdel.
- Przyznam się panu, że u nas też jest burdel.
- Taaa, ale przynajmniej dziewczynki nowe.


- Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
- Niestety małżonki nie ma w domu.
- To wiem, jest u mnie, pytam czy mogę...


- Gdzie idą te dwie śliczne nóżki ??
- Jak się między nie nic nie zaplącze - to do kina.


Wieczór w parku, chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki
- Jestem w ciąży!!!


Na imprezie chłopak podchodzi do dziewczyny:
- Nie wiem czy mam jeszcze pić czy już mi się wystarczająco podobasz...


- Co dasz mi na urodziny?
- Mogę cię przelecieć
- A jak nie będę chciała?
- To leż bez prezentu.


- Zdzisiek, skąd masz takie czerwone kręgi przy oczach?! Opiłeś się?
- Zaraz opiłeś... Zasnąłem tylko na kieliszkach...


Stoi dwóch dresów przed drzwiami sklepowymi:
- Ty słuchaj, ale ja słyszałem, że się najpierw wychodzi!
- Taaak? Trudno to wracamy.....


- Tato, co to jest: "Symbol końca życia"?
- Ślub.


- Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę? - pyta żona
- Za poczucie humoru - odparł mąż.


- Młody człowieku, obiecał mi pan, że odprowadzi pan moją córkę do domu o jedenastej...
- Po pierwsze - jest trzecia w nocy, a po drugie - to nie jest moja córka!


Rozmowa dwóch dresów:
- Siemano! Co robisz w sylwestra?
- Klatkę i triceps...


- Ile rzeczy powinna umieć kobieta?
- 70 = gotować + 69


Wsiada podpity student do taksówki i mówi:
- Do domu...
- A gdzie pan mieszka?
- Gdybym wiedział, to bym poszedł piechotą, nie?


- Kiedy kobieta przeżywa szokujący sex?
- Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż.


- Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie
- I co?
- Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.


John dostał się na 50. piętro. Zadzwonił do drzwi swojej dziewczyny.
Wręczył kwiaty. Kobieta poszła do łazienki poprawić makijaż.
- Będę gotowa za kilka minutek. Pobaw się z moim psem, robi cudowne
sztuczki: turla się, podaje łapę, waruje i jeżeli zrobisz obręcz z rąk,
to przeskoczy.
Pies poszedł za Johnem na balkon i zaczął wykonywać sztuczki. John
Zrobił obręcz z rąk i pies przeskoczył, również przez poręcz balkonu.
- Czyż mój piesek nie jest najśliczniejszym i najszczęśliwszym psem? -
zapytała z łazienki.
- Tak szczerze, to wyglądał na trochę przygnębionego...


Chłopak pyta dziewczynę:
- Wyszłabyś za bogatego idiotę?
- Trudno powiedzieć... A ile masz pieniędzy?


Do wędkarza stojącego w rzece podchodzi facet i pyta:
- Złapał pan coś?
- 2 pstrągi, 3 lipienie, 5 kleni, 11 okoni, 2 świnki i 1 brzanę.
- I to wszystko dziś? Przecież dopiero 5.30 rano!
Nie!! Nie dziś. Od 1978 roku.


Mama przygotowywała placki na śniadanie dla swoich synków, 5-letniego
Jasia i 4-letniego Antka.
Chłopcy wdali się w bójkę o to, który zje pierwszego placka. Mamusia
pomyślała, że to dobry pretekst do lekcji umoralniającej, i rzekła:
- Chłopcy, jeżeli przy tym stole siedziałby Jezus, to na pewno
powiedziałby:
"Niech mój brat zje pierwszego placka... ja poczekam."
Na to Jaś odwrócił się do Antka i powiedział:
- Antek, ty będziesz Jezusem...


Z okazji 25. rocznicy ślubu mąż zabrał żonę na kolację.
Ich nastoletnia córka obiecała, że jak wrócą, to w domu będzie czekał
Na nich deser. Po powrocie zobaczyli przystrojony stół ze świecami, a na nim
kartkę od córki: "Wasz deser jest w lodówce. Smacznego. Zostanę na noc u
koleżanki, więc nie krępujcie się i róbcie to, czego my byśmy nie
robiły".
- Cóż - rzekł mąż do żony - to zaczynamy odkurzanie.


Farmer miał pole arbuzów. Zauważył, że ktoś mu je regularnie podkrada.
Żeby zabezpieczyć się przed kradzieżami, postawił przy polu znak: "UWAGA!
Do jednego z tych arbuzów wstrzyknięto cyjanek!".
Kilka dni później wybrał się na obchód farmy. Arbuzy były wszystkie,
Ale stał przy nich inny napis: "Teraz już do dwóch!".


Po zamku spacerują dwa duchy. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, te opowieści o żywych to chyba bujdy?


- Co wspólnego mają chmury i mężczyźni?
- Jak znikają za horyzontem, nastaje piękny dzień.


Szef składu opałowego robi awanturę nowemu pracownikowi:
- Pracujesz już miesiąc, a jeszcze nie odróżniasz węgla od koksu!
- Ale już się od szefa nauczyłem, że tona ma 900 kg!


W kieliszku wódki optymista widzi 40% spirytusu, pesymista - 60% wody..
A co widzi realista?
Realista nie patrzy, on pije...


- Po czym poznać, że starość nadchodzi?
Kupując w aptece prezerwatywy usłyszymy od farmaceutki:
- Zapakować jako prezent?


Jeśli uważasz kobiety za słabą płeć, spróbuj w nocy przeciągnąć kołdrę na
swoją stronę.


- Panie doktorze, proszę szybko przyjechać, żona ma atak wyrostka!
- Proszę się nie martwić, dwa lata temu osobiście usunąłem pańskiej żonie
wyrostek, a nie ma takich przypadków, żeby człowiek miał dwa wyrostki.
- Ale bywają takie przypadki, że człowiek ma drugą żonę!


Studentka wraca do swojego pokoju z imprezy w sąsiednim akademiku:
- Nie uwierzycie dziewczyny. Wypiłam cztery setki wódki i majtki jak ręką
odjął.


- Z żoną mamy podział zakupów - jednego dnia chodzi do sklepu ona,
drugiego - ja.
- No i...?
- Jednego dnia pijemy, drugiego zakąszamy.


Mały Indianin mówi:
- Śniła mi się Indianka na koniu. Obudziłem się, Indianki nie było, a koń
dalej stał.


Po tym co między nami zaszło, jako uczciwy i odpowiedzialny człowiek
oświadczam, że ożenię się z tobą.
Ona naciągając właśnie majtki:
- A niby co zaszło ?



- Dlaczego w Pruszkowie nie lubią świadków Jehowy?
- Bo tam w ogóle nie lubią świadków.


- Chcę cię dziś zaprosić na magiczną noc miłości.
- Co masz na myśli?
- Najpierw cię przelecę, potem ty znikasz.



Różnica pomiędzy błędami literata i lekarza jest taka, że błędy literata
można pokryć korektorem, natomiast lekarza tylko ziemią.



- Niech się pan nie martwi o serce, bije mocno i równym rytmem.
- A to dobrze.
- Taa.. pytanie tylko czy wytrzymają to żebra...
WioletaM jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-30, 15:39   #18
opcia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: b.p.
Wiadomości: 10
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Przezlosliwa-twoje kawaly sa the best, dawno tak sie nie usmialam, po "sku_rwielu" lezalam na podlodze. dzieki. inne tez sa extra
opcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-30, 19:38   #19
morella
Rozeznanie
 
Avatar morella
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 775
GG do morella
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Chciałam założyć osobny wątek ale, nie wiem dlaczego, nie da sie , więc podłączam sie do tego:

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego
pupila- pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie
zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.

> Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega
zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami
przeleciało mu całe życie.

Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane
szczątki.

Może nie wszystko stracone- myśli pudelek i dopada do padliny.

Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór

coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale

słyszy jak stwór mruczy do siebie:

Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a
kosteczki - co za rozkosz... Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.

Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie
jak dwa razy dwa - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył,
że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą
sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za
lampartem i wrzeszczy.

Oj, niedobrze - myśli pudelek.

Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?

Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został
wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie
wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem
tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek
rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:

Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta
cholera, nie wraca i nie wraca...
__________________
Our greatest glory is not in never failing, but in rising up every time we fail
morella jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-26, 10:08   #20
szafirowa_dama
Raczkowanie
 
Avatar szafirowa_dama
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 492
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Cytat:
Napisane przez cattt Pokaż wiadomość
Idzie dwóch studentów ulicą,.Nagle jeden zauważa jakąś kartkę na asfalcie i pyta:
-Ty ,stary,co to jest?
A drugi na to:
-Nie wiem,ale ja kseruję!!



---------- Dopisano o 11:08 ---------- Poprzedni post napisano o 11:06 ----------

To jest mój kawał numer jeden

Zaproszono blondynkę na bal przebierańców. Biedna głowi się już tydzień w co by się tu przebrać. Nagle wpadła na genialny pomysł. Nadszedł dzień balu. Blondynka przyszła zupełnie naga i wymalowana od stóp do głów białą farbą. Wszyscy z zaciekawieniem się jej pytają "za co się przebrałaś?", a blondynka podnosi jedną nogę i mówi: za dziurawego zęba.
szafirowa_dama jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-28, 07:50   #21
shpyo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 39
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Papa Smerf wychodzi ze swojego grzybka i mówi do zebranego przed nim tłumikiem Smerfów:
- Smerfetka jest w ciąży. Kto to zrobił?
Każdy wbija wzrok w ręce, które zaczęły się pocić.
- Ja nie!
- Ja nie!
- Ja nie!
- Ja nie!
- Chrrrrrrrrrrrrrr!...Ja nie! - powiedział Śpioch.t
- Ja cały ostatni miesiąc pisałem setny tom swoich przemyśleń oraz filozofii, Papo Smerfie! - powiedział Ważniak!
- A ja cały rok bez przerwy rozbijam się i biorę psychotropy! - powiedział Ciamajda.
- A ja nie jestem lesbą! - pisnęła Sasetka.
A Maruda patrzy w ziemię, ze złością kopie kamień i mruczy gniewnie:
- Jak ja nie cierpię prezerwatyw!

Więcej na dowcipy.autentyki.pl
shpyo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-25, 09:37   #22
Halouette
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 41
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża. Święty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach: normalni, błogosławieni, święci nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze współczuciem:
- A ile lat byliście państwo małżeństwem?
- Ponad 50 lat! - odpowiada żona pochlipując.
- To trzeba było od razu tak mówić! - uradowany Piotr podrywa się do kartoteki.
- Z pewnością znajdziemy go w dziale "męczennicy"!


Dlaczego Justynie Kowalczyk zrobili rentgen stopy dopiero w Soczi?
- Bo w Polsce dostała termin na wrzesień...

Halouette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-01, 01:49   #23
LEKISHATV94
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Przed Wielkanocą facet pyta przyjaciela:
– Poradź mi, co kupić żonie na zajączka. Ona już wszystko ma!
– Wiesz co – mówi po chwili namysłu przyjaciel – kup jej małego zajączka z czekolady i dodaj do niego pisemną zgodę na dwie godziny szalonego seksu, takiego jakiego tylko zapragnie!
Po świętach kunple spotykają się ponownie.
– Co masz taką skwaszoną minę? Żonie nie spodobał się prezent?
– Bardzo się jej spodobał!
– To o co chodzi? Jak zareagowała?
– Przeczytała, wskoczyła do samochodu i zawołała: "Dzięki, kochanie! Wrócę za dwie godzinki!"
LEKISHATV94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-03, 10:30   #24
beza87
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 2
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
beza87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-14, 12:47   #25
daga98
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 44
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Ten z Jasiem chyba zawsze będzie mnie bawić
daga98 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-24, 10:37   #26
bosak
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 1
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Franek jak co dzień rano jedzie tramwajem do pracy.
Mężczyzna siedzący za nim szepcze do niego:
- Rogacz, rogacz, rogacz...
Na drugi dzień ten sam mężczyzna mówi to samo:
- Rogacz, rogacz, rogacz...
Sytuacja powtórzyła się kilka dni podrząd. W końcu Franek zdezorientowany pyta się żony:
- Czy ty mnie zdradzasz?
Żona na to:
- Ależ skarbie nigdy w życiu jestem Ci wierna w 100%! To są chyba jakieś głupie żarty!
Rano Franek jedzie tramwajem do pracy a facet mu szepce:
- Rogacz, rogacz, rogacz i do tego skarżypyta!
bosak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-28, 20:01   #27
ReJa3zefina81
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 5
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Przychodzi Baca do spowiedzi, zaczyna się spowiadać i mówi:
- Proszę księdza ukradłem łańcuch.
Ksiądz pyta:
- Jaki?
Na to baca:
- Taki zwykły, trzy metrowy.
- A co było na końcu tego łańcucha?
- Krowa...
ReJa3zefina81 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-29, 08:11   #28
Theina
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 1
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci ☠☠☠...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp....dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier...lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
__________________
Zjazd mamusiek... i jadą wózki
Linde poznań
skie lodowiska nie zachęcają do jazdy:/
Theina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-29, 08:40   #29
7ff68c701155e8d8df718a53d4dcd8f42fe80c19_6010ad0234c28
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 47 805
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

W temacie kin:

Siedzi parka na randce w kinie. Film się już kończy, facet szepcze do dziewczyny z wyrzutem:
- zobacz, już napisy końcowe, a Ty mnie nawet nie pocałowałaś!
- jak to, przecież zrobiłam Ci loda!
- Mi?!
7ff68c701155e8d8df718a53d4dcd8f42fe80c19_6010ad0234c28 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-05-04, 09:28   #30
ankua90
Raczkowanie
 
Avatar ankua90
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 286
Dot.: Dawać tu dobre kawały :D

Zając przychodzi do niedźwiedzia.
- Ty niedźwiedź dawaj idziemy na disco!!! Tylko pamietąj zebyś mi znowu nie w☠☠☠☠☠☠☠ił jak się na☠☠☠iesz.
Niedzwiedz się zgodził...i poszli. Rano zając się budzi: połamana szczęka, ręka wywiniąta w drugą stronę, cały w siniakach, oczy podbite.
Budzi niedzwiedzia i mowi:
- I co, jednak mi w☠☠☠☠☠☠☠iłeś??
Na to niedźwiedź:
- Bo wiesz na początku odbiłeś mi panienkę, ale mowię
ok - dobry kumpel wybaczam, później poszliśmy do domu to żeś mi nasikal do butów - ale mówię co tam
wypiore. Ale jak żeś zrobił kupe na poduszkę i powbijałeś w nią wykałaczki i powiedzialeś, że dzisiaj jeżyk śpi z nami to nie wytrzymalem!!!
ankua90 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Uśmiechnij się


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-03-17 11:50:49


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:46.