Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :) - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-08-30, 10:20   #1
rozsypana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 8
Question

Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)


Witam wszystkich.
Postanowiłam założyć ten wątek, ponieważ sama już nie wiem co mam zrobić. Może Wasze świeże, obiektywne spojrzenie pomoże mi bardziej trzeźwo ocenić sytuację. Wygląda to tak:
Prawie dwa lata temu poznałam faceta, który rozstał się z żoną, ale nie mieli rozwodu. Zaczęliśmy się spotykać, ten brak rozwodu mi nie przeszkadzał i on wiedział o tym. W całym naszym 1,5 rocznym związku zaliczyliśmy kilka rozstań: pierwsze, gdy przyznał się (a raczej przypadkiem mu się wymsknęło), że mówiąc o swoich partnerkach seksualnych nie wspomniał, że korzystał z usług prostytutki (jego tłumaczenie: bał się przyznać), drugie, gdy okłamał mnie, że nie widywał się z żoną, a potem dalej brnął w to kłamstwo i dopiero widząc, że to idiotyczne, przyznał się (tłumaczenie 1: to nie moja sprawa; tłumaczenie 2:to jednak trochę moja sprawa, ale kłamał bo bał się powiedzieć). Dodam jeszcze, że wcześniej niemal z płaczem przyrzekał mi, że strasznie mnie kocha i nigdy więcej mnie nie okłamie, że zrozumiał, że nie o to chodzi itd., itd., że wie, że tego nie toleruję. No i właśnie tak się ta skrucha skończyła-kłamstwem. No, ale dałam mu jeszcze szansę.
Tuż przed naszym ponownym spotykaniem się powiedział, że rozwodzi się z żoną, bo ona chce złożyć papiery. Wróciliśmy do siebie, a temat nie był kontynuowany. Wszystko było super cudownie, zbliżyliśmy się do siebie, zapanował względny spokój. Musicie wiedzieć jeszcze, że jeśli chodzi o związki, to jestem bardzo trudną osobą: rzadko mówię o swoich uczuciach, często mam focha...rzucałam go też parę razy, bo widziałam ku temu (i dalej widzę) poważny powód itp., a ten facet ma anielską cierpliwość i dobre do mnie podejście, potrafił mnie przekonać, żebym wróciła.
Któregoś dnia rozmawialiśmy sobie, ja wspomniałam coś o tym, że rozwiódł się z żoną, a on mi mówi, że przecież wcale się nie rozwiedli. Może i były takie plany, bo ona powiedziała, ze chce rozwodu i będzie składała papiery, ale spotkali się i stwierdzili, że jednak ze względu na pieniądze bardziej im się opłaca dalej być w związku małżeńskim. O tej zmianie decyzji nie raczył mnie poinformować, bo stwierdził, że po pierwsze, to sama mogłam pytać o przebieg sytuacji, a po drugie to mówiłam, że nie przeszkadza mi brak rozwodu, więc po co miał coś mówić? Uznał to za nie ważne i nic nie powiedział.
No i teraz proszę, wypowiedzcie się w tej kwestii. Czy on ma rację twierdząc, że przesadzam, że to było tylko "niedogadanie" i nie ma się w ogóle o co wkurzać, czy to jednak moja pierwsza reakcja jest normalna, czyli chęć zerwania z nim jakichkolwiek kontaktów i że po prostu mnie okłamał. Co sądzicie? Co byście zrobiły na moim miejscu?

Edytowane przez rozsypana
Czas edycji: 2015-08-30 o 10:26
rozsypana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:30   #2
HealthOne
Zadomowienie
 
Avatar HealthOne
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Nie no, pewnie- siedź dalej, ciągnij ''związek'' (jaki związek? facet ma żonę, ty jesteś na doczepkę) z kłamcą, oszustem, z kimś kto kocha cię na tyle że od roku nie znalazł 2 godzin żeby się przejść do urzędu z papierami rozwodowymi (sam z siebie! a usłyszał że ''tobie wszystko jedno... więc co się ma starać?)
Napewnooo ma wobec ciebie wielkie i romantyczne plany
Powodzenia.
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer
HealthOne jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:34   #3
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 902
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
Witam wszystkich.
Postanowiłam założyć ten wątek, ponieważ sama już nie wiem co mam zrobić. Może Wasze świeże, obiektywne spojrzenie pomoże mi bardziej trzeźwo ocenić sytuację. Wygląda to tak:
Prawie dwa lata temu poznałam faceta, który rozstał się z żoną, ale nie mieli rozwodu. Zaczęliśmy się spotykać, ten brak rozwodu mi nie przeszkadzał i on wiedział o tym. W całym naszym 1,5 rocznym związku zaliczyliśmy kilka rozstań: pierwsze, gdy przyznał się (a raczej przypadkiem mu się wymsknęło), że mówiąc o swoich partnerkach seksualnych nie wspomniał, że korzystał z usług prostytutki (jego tłumaczenie: bał się przyznać), drugie, gdy okłamał mnie, że nie widywał się z żoną, a potem dalej brnął w to kłamstwo i dopiero widząc, że to idiotyczne, przyznał się (tłumaczenie 1: to nie moja sprawa; tłumaczenie 2:to jednak trochę moja sprawa, ale kłamał bo bał się powiedzieć). Dodam jeszcze, że wcześniej niemal z płaczem przyrzekał mi, że strasznie mnie kocha i nigdy więcej mnie nie okłamie, że zrozumiał, że nie o to chodzi itd., itd., że wie, że tego nie toleruję. No i właśnie tak się ta skrucha skończyła-kłamstwem. No, ale dałam mu jeszcze szansę.
Tuż przed naszym ponownym spotykaniem się powiedział, że rozwodzi się z żoną, bo ona chce złożyć papiery. Wróciliśmy do siebie, a temat nie był kontynuowany. Wszystko było super cudownie, zbliżyliśmy się do siebie, zapanował względny spokój. Musicie wiedzieć jeszcze, że jeśli chodzi o związki, to jestem bardzo trudną osobą: rzadko mówię o swoich uczuciach, często mam focha...rzucałam go też parę razy, bo widziałam ku temu (i dalej widzę) poważny powód itp., a ten facet ma anielską cierpliwość i dobre do mnie podejście, potrafił mnie przekonać, żebym wróciła.
Któregoś dnia rozmawialiśmy sobie, ja wspomniałam coś o tym, że rozwiódł się z żoną, a on mi mówi, że przecież wcale się nie rozwiedli. Może i były takie plany, bo ona powiedziała, ze chce rozwodu i będzie składała papiery, ale spotkali się i stwierdzili, że jednak ze względu na pieniądze bardziej im się opłaca dalej być w związku małżeńskim. O tej zmianie decyzji nie raczył mnie poinformować, bo stwierdził, że po pierwsze, to sama mogłam pytać o przebieg sytuacji, a po drugie to mówiłam, że nie przeszkadza mi brak rozwodu, więc po co miał coś mówić? Uznał to za nie ważne i nic nie powiedział.
No i teraz proszę, wypowiedzcie się w tej kwestii. Czy on ma rację twierdząc, że przesadzam, że to było tylko "niedogadanie" i nie ma się w ogóle o co wkurzać, czy to jednak moja pierwsza reakcja jest normalna, czyli chęć zerwania z nim jakichkolwiek kontaktów i że po prostu mnie okłamał. Co sądzicie? Co byście zrobiły na moim miejscu?
Szkoda im 600 zł?
normalnyFacet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:36   #4
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez HealthOne Pokaż wiadomość
Nie no, pewnie- siedź dalej, ciągnij ''związek'' (jaki związek? facet ma żonę, ty jesteś na doczepkę) z kłamcą, oszustem, z kimś kto kocha cię na tyle że od roku nie znalazł 2 godzin żeby się przejść do urzędu z papierami rozwodowymi (sam z siebie! a usłyszał że ''tobie wszystko jedno... więc co się ma starać?)
Napewnooo ma wobec ciebie wielkie i romantyczne plany
Powodzenia.
Ano właśnie


Autorko sama chyba widzisz, że to nie ma sensu. Jak dla mnie to facet nie traktuje was poważnie. Poza tym ja mam uczulenie na kłamców :p
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:37   #5
rozsypana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 8
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

@normalnyFacet chodzi o coroczny zwrot podatkowy, nie o koszty rozwodu.
rozsypana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:38   #6
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
Szkoda im 600 zł?
Może wliczyli w to jakieś sprawy o podział majątku, być może alimenty itp.
No ale jedno jest pewne - jakby chciał się rozwieźć, to by to zrobił

---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:37 ----------

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
@normalnyFacet chodzi o coroczny zwrot podatkowy, nie o koszty rozwodu.
Aaaaa No ale z tego, co się orientuję, to i tak kokosów wielkich z tego nie ma, bez przesady ;d
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:47   #7
rozsypana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 8
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Pomijając kwestię tego, czy powinien się rozwieść, czy nie i czy ma wobec mnie jakieś plany czy tez nie, ciekawi mnie, czy to, że przez pół roku nie powiedział mi, że zmienili zdanie, uważacie za powód do rozstania. Czy przekonałby Was argument, że skoro mi na tym by się rozwiódł nie zależało, to uznał, że nie ma o czym gadać i przemilczał, że żadnego rozwodu nie będzie. Tak po prostu nie wpadł na to, że może mi to powiedzieć, a zresztą to przecież (jego słowa) gdyby mi na tym zależało, to bym sama dopytywała o tą kwestię, a jak bym dopytywała, to bym wiedziała, że się nie rozwodzą i nie przeżyła teraz szoku.
rozsypana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:48   #8
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 902
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Autorko już samym błędem było branie się za żonatego... Czego Ty wymagasz od życia i relacji z TAKĄ osobą? Jest sobie z żoną, a tu pojawiasz się Ty w jego życiu bo on tak CHCIAŁ. Chciał = zdradzał/nie jest/zepsuł/nie ratował/poddał się i robi sobie na boku z Tobą. Jeśli z żoną naprawdę NIE JEST (a tak naprawdę jest: patrz kłamstwa jego) to czego Ty się spodziewasz? Ja na Twoim miejscu kopnałbym w dupę gagatka, który wychodzi z małżeństwa tylnymi drzwiami by sobie życia poużywać.. w dodatku nie dość, że ją oszukiwał to oszukuje Ciebie.. jakby pojawiła się trzecia kobieta to już lawina byłaby coraz większa, a zarówno Ty jak i jego aktualna żona doznałybyście szoku.. Dla takich ludzi szkoda czasu, a Ty nadal go tracisz na własne życzenie. Serio naprawdę myślisz, że nie stać Cie na coś lepszego, że bierzesz się za takie śmierdzące bagienko? SERIO?
normalnyFacet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:52   #9
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez normalnyFacet Pokaż wiadomość
Jest sobie z żoną, a tu pojawiasz się Ty w jego życiu bo on tak CHCIAŁ. Chciał = zdradzał/nie jest/zepsuł/nie ratował/poddał się i robi sobie na boku z Tobą.
Ale nie było powiedziane, że facet zostawił żonę dla Autorki. Ja przynajmniej zrozumiałam to tak, że faceta małżeństwo to taki koniec tylko nieoficjalny, bo bez rozwodu.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:52   #10
rozsypana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 8
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Dziękuję, że wyrażacie swoje zdanie. Chcę, żebyście mieli jasny obraz sytuacji: kiedy zaczęliśmy się spotykać od roku nie mieszkał z żoną. Odszedł, bo nakrył ją w łóżku z innym. Wcześniej kilka lat walczył o to małżeństwo. Chociaż nie wiem, czy to coś zmienia...może i tak, ale raczej nie na moją korzyść.
rozsypana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:57   #11
HealthOne
Zadomowienie
 
Avatar HealthOne
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
Pomijając kwestię tego, czy powinien się rozwieść, czy nie i czy ma wobec mnie jakieś plany czy tez nie, ciekawi mnie, czy to, że przez pół roku nie powiedział mi, że zmienili zdanie, uważacie za powód do rozstania. Czy przekonałby Was argument, że skoro mi na tym by się rozwiódł nie zależało, to uznał, że nie ma o czym gadać i przemilczał, że żadnego rozwodu nie będzie. Tak po prostu nie wpadł na to, że może mi to powiedzieć, a zresztą to przecież (jego słowa) gdyby mi na tym zależało, to bym sama dopytywała o tą kwestię, a jak bym dopytywała, to bym wiedziała, że się nie rozwodzą i nie przeżyła teraz szoku.


ale ty już na samym początku związku pokazałaś że fakt posiadania przez niego żony cię nie rusza/ czy ma rozwód czy nie, też ci jest obojętne bo cytuję ''Zaczęliśmy się spotykać, ten brak rozwodu mi nie przeszkadzał i on wiedział o tym''

więc?

czego ty oczekujesz?

Bierzesz byle co, zadowolisz się byle jakim układem, więc powiedz mi- po co on się ma dla ciebie starać? jemu się nie chce. Jemu się na tyle ''nie chce'' że sobie nawet zapomniał powiedzieć o braku rozwodu (który zresztą masz gdzieś).

Więc ja się zastanawiam, czego ty teraz nagle wymagasz.
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer
HealthOne jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 10:59   #12
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 902
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Tym bardziej nie rozumiem dlaczego się nie rozwiódł z nią formalnie... bo chyba wolność (i Twój komfort psychiczny) jest bezcenna niż jakieś ochłapy..

Poza tym nie zapominaj, że z żoną się spotykał i raczej na 99% była akcja wiadomo jaka
normalnyFacet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:00   #13
zlotniczanka
plum plum
 
Avatar zlotniczanka
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 392
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
@normalnyFacet chodzi o coroczny zwrot podatkowy, nie o koszty rozwodu.
serio? Jeśli nie mają działalności to mówimy o kwocie wysokości około tysiąca złotych, może trochę więcej... Chcesz być z człowiekiem, dla którego tysiąc złotych jest ważniejsze od wolności i życia "z czystą kartą"?
__________________
May the Force be with You!

zlotniczanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:10   #14
rozsypana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 8
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Zależało mi na tym, żeby tak jak poinformował mnie, że chcą wziąć rozwód, powiedział mi również, że z jakichś tam względów zmienili zdanie.

Więc uważacie, że cała ta sytuacja to jednak moja wina, bo od razu powinnam skreślić faceta bez rozwodu lub zacząć się z nim spotykać dopiero jak się rozwiedzie?

normalnyFacet, oczywiście, ze coś takiego mi również przyszło do głowy. W końcu byli razem bardzo długo, a związek zakończył się u niego depresją. Po całej tej sytuacji też zastanawiam się, czy nie byłam jedynie kołem ratunkowym. Dlatego też ciekawiło mnie jak widzą to inne osoby z boku.
rozsypana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:17   #15
zlotniczanka
plum plum
 
Avatar zlotniczanka
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 392
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
Zależało mi na tym, żeby tak jak poinformował mnie, że chcą wziąć rozwód, powiedział mi również, że z jakichś tam względów zmienili zdanie.

Więc uważacie, że cała ta sytuacja to jednak moja wina, bo od razu powinnam skreślić faceta bez rozwodu lub zacząć się z nim spotykać dopiero jak się rozwiedzie?

normalnyFacet, oczywiście, ze coś takiego mi również przyszło do głowy. W końcu byli razem bardzo długo, a związek zakończył się u niego depresją. Po całej tej sytuacji też zastanawiam się, czy nie byłam jedynie kołem ratunkowym. Dlatego też ciekawiło mnie jak widzą to inne osoby z boku.
generalnie rozdzieranie szat i poczucie winy to jednak nie najlepsza droga. Wina leży po środku, bo Ty nie naciskałaś na informacje, nie wyjaśniłaś całej sprawy, nie powiedziałaś, czego oczekujesz. On też był bardzo nie fair, dużo bardziej niż Ty. Oczywiście, że powinien Ci powiedzieć, że zmienia zdanie, że widział się z żoną. To, że raz czy dwa powiedziałaś, że dla Ciebie jego rozwód nie jest istotny, nie oznacza, że nie powinnaś wiedzieć na jakim etapie jest ich rozstanie Oczywistością jest, że Ci nie powiedział, bo albo bał się Twojej reakcji albo ma więcej za uszami, niż tylko zmianę decyzji.
__________________
May the Force be with You!

zlotniczanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:41   #16
bluebluesky
Zakorzenienie
 
Avatar bluebluesky
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 573
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Dla mnie sytuacja jest mocno podzjrzana i wialabym! Jedno jest pewne, facet jest klamca i nie wiadomo, o czym jeszcze ci nie powiedzial!
__________________
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
bluebluesky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:42   #17
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Moim zdaniem nie ma sensu teraz doszukiwanie się winy po którejś ze stron. Ważniejsze jest żebyś uświadomiła sobie, że to od początku było bez sensu i że powinnaś na przyszłość więcej wymagać i nie twierdzić, że Ci coś jest obojętne jak nie jest-tutaj rozwód. Bo coś sądzę, że jednak do końca tak gdzieś tego nie miałaś i najwyraźniej nie masz. Ale nawet jeślibyś miała facet jest niepoważny, że nie informuje Cię o swoim życiu i tak ważnych jego aspektach i tu nie ma nic do rzeczy czy Ty chcesz czy nie chcesz żeby się rozwiódł.

Poza tym-spójrz na inne rzeczy w tym związku a naprawdę różowo nie jest. Kłamstwa, jakieś poważne powody do rozstania, emocjonalna huśtawka, kilkukrotne rozstania-nie ma to wg mnie żadnego najmniejszego sensu, kontynuowanie tej relacji to jak reanimowanie trupa.
maryanna3 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:51   #18
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 15 743
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Kopnij go w dupę. Jeśli mu na tobie zależy, to zacznie coś robić ze swoim życiem. Bo może mu potrzebny wstrząs. A jeśli nic nie zrobi, no to wiesz, z kim masz do czynienia.
Ale podejrzewam, że oni wcale nie chcą się rozstać.
I am Rock jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 12:08   #19
Kowalko
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 19
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Moja rada : uciekaj !
Kowalko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 12:13   #20
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 24 103
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

wg mnie taka sama w tym wina jak i jego, identyczna

nie wyobrażam sobie,
żeby mi facet rzucił tekstem
a bo dobra, rozwiedziemy się
a po jakimś czasie ja zwyczajnie nie pytam, na jakim są etapie, co z tym rozwodem, czy się dzieje
tylko po x latach foszek że no jak to mówiłeś, że się rozwiedziesz
no wtf ??

To tak jakby mi facet powiedzial, że zmieni prace
a ja po roku wielkie zdziwko, że pracuje tam gdzie wcześniej, no przecież miał gdzieś indziej
proszę Cię
nie bądź dziecinna.

Nie pytasz,nie gadasz, zadeklarowałaś na wstepie że to nieważne
no to niewazne
no to o co foch.

---------- Dopisano o 13:10 ---------- Poprzedni post napisano o 13:09 ----------

Cytat:
Tuż przed naszym ponownym spotykaniem się powiedział, że rozwodzi się z żoną, bo ona chce złożyć papiery. Wróciliśmy do siebie, a temat nie był kontynuowany. Wszystko było super cudownie, zbliżyliśmy się do siebie, zapanował względny spokój. Musicie wiedzieć jeszcze, że jeśli chodzi o związki, to jestem bardzo trudną osobą: rzadko mówię o swoich uczuciach, często mam focha...rzucałam go też parę razy, bo widziałam ku temu (i dalej widzę) poważny powód itp., a ten facet ma anielską cierpliwość i dobre do mnie podejście, potrafił mnie przekonać, żebym wróciła.
Któregoś dnia rozmawialiśmy sobie, ja wspomniałam coś o tym, że rozwiódł się z żoną, a on mi mówi, że przecież wcale się nie rozwiedli.
Nie no, beka, przepraszam Cię.

---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ----------

Cytat:
Zależało mi na tym, żeby tak jak poinformował mnie, że chcą wziąć rozwód, powiedział mi również, że z jakichś tam względów zmienili zdanie.

Więc uważacie, że cała ta sytuacja to jednak moja wina, bo od razu powinnam skreślić faceta bez rozwodu lub zacząć się z nim spotykać dopiero jak się rozwiedzie?

normalnyFacet, oczywiście, ze coś takiego mi również przyszło do głowy. W końcu byli razem bardzo długo, a związek zakończył się u niego depresją. Po całej tej sytuacji też zastanawiam się, czy nie byłam jedynie kołem ratunkowym. Dlatego też ciekawiło mnie jak widzą to inne osoby z boku.
no ja to widzę tak, że w rzeczywistości chciałaś wiedzieć, jak wygląda ta sprawa u niego,
ale udałaś niechcący, że Ci na tym wszystkim wielce nie zależy
dałaś facetowi jasny sygnał, że masz na to wyjechane
i nie poczuwał się do informowania Ciebie co z tym dalej, jako o ważnej sprawie. I ja go rozumiem.
Przy takim podejściu sama bym nie widziała powodu informować partnera, jakbym wiedziała, że mu to wisi. O co halo.
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 12:16   #21
Eva ID
ForceIsStrongInThisOne...
 
Avatar Eva ID
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: أبو ظبي
Wiadomości: 7 383
Wpisy w blogu: 1
GG do Eva ID
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
No i teraz proszę, wypowiedzcie się w tej kwestii. Czy on ma rację twierdząc, że przesadzam, że to było tylko "niedogadanie" i nie ma się w ogóle o co wkurzać, czy to jednak moja pierwsza reakcja jest normalna, czyli chęć zerwania z nim jakichkolwiek kontaktów i że po prostu mnie okłamał. Co sądzicie? Co byście zrobiły na moim miejscu?


Moim zdaniem, jesli wyraznie powiedzialas, ze nie zalezy Ci na tym aby sie rozwiodl, to nie masz o co sie klocic. Nie rozwiodl sie, nie bylo o czym informowac, a jak chcialas wiedziec, to trzeba bylo zapytac.


Bardzo agresywnie reagujesz.
__________________
Wealth, Income & Power

I`m Proud to Be a Christian - Jestem Dumna, że Jestem Chrześcijanką



55 kg
Eva ID jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 12:42   #22
rozsypana
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 8
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość

To tak jakby mi facet powiedzial, że zmieni prace
a ja po roku wielkie zdziwko, że pracuje tam gdzie wcześniej, no przecież miał gdzieś indziej
.

---------- Dopisano o 13:10 ---------- Poprzedni post napisano o 13:09 ----------

Nie no, beka, przepraszam Cię.

---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ----------


W życiu chyba by mi nie przyszło do głowy, żeby spojrzeć na to w taki sposób. Bardzo celne porównanie, dzięki. Człowiek się uczy przez całe życie.
rozsypana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 13:15   #23
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 036
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Nie masz powodów do szukania winy w sobie, ale nie daj się nadal robić w bambuko. Człowiek, który nie chce być z jakąś osobą nie rezygnuje z zerwania więzów dla paru groszy.
kalincia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 13:27   #24
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 24 103
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Nie masz powodów do szukania winy w sobie
skoro jest trudna w związku, zwięzła jeśli chodzi o wyrażanie uczuć i chętnie strzela fochy a na problemy reaguje najchętniej z cyklu odchodzę i lataj za mną, a jak nie to nie, to moim zdaniem spokojnie powinna pracować nad sobą bo ma nad czym.
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 13:38   #25
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 429
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Jak slucham takie dyrdymały o miłości to krew mnie zalewa,aczkolwiek jestem w stanie uwierzyć,ze facet mówi prawdę ( totalna zaślepka na obie gały ), bo w końcu nawet taka miłość nie musi być powiązana z odpowiedzialnością itd.

Musisz być równie mocno zaślepiona żeby pakować się w związek z facetem i to nieodpowiednim, nieodpowiedzialnym, wygodnym i nie wiem co jeszcze.

Pomyśleć tylko,ze np zajdziesz w ciążę ( nawet zabezpieczając się) i co wtedy?? Ryzyk fizyk - weźmie rozwód? Nie weźmie?

Jestes osobą trudną mówisz, a zobacz z boku w co się wpakowałaś. W żonatego gościa, który niewiele chce Ci dać,a raczej nic, mimo wszystko kochając Cię,ale nie biorąc odpowiedzialności za te uczucie na siebie. Urocze ciekawe tylko ile "magia blasku księżyca "potrwa.
Gdzieś pisałam i dalej podtrzymuję,że trzeba wiedzieć kogo można kochać a komu trzeba pomachać przed nosem czerwoną kartką

---------- Dopisano o 14:38 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

ps: Hultaj mimo wszystko co to za rożnica czy wisi to partnerce czy nie?serio nie uwazasz ,że ON SAM Z SIEBIE powinien się rozwieść ? żeby nie ciągnąć dwóch srok za ogon?
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 13:49   #26
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 036
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

A sam z siebie dlaczego powinien, skoro fakt pozostawania w związku małżeńskim mu nie przeszkadzał w życiu?
kalincia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 14:01   #27
McDreamy91
Raczkowanie
 
Avatar McDreamy91
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 41
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Jeżeli facet raz,drugi czy trzeci kłamie i to w sprawach ważnych to duża szansa,że zrobi to kolejny raz i kolejny. Tym bardziej,że wie jak może Cię ugłaskać i zyskać kolejną szansę,za każdym razem pewnie już ostatnią. Ewentualnie można usprawiedliwić kłamstwo czy zatajenie jakiegoś faktu tym,że nie było to nic ważnego.
Na moje oko nie zapowiada się na to,że sytuacja może się zmienić. I na podstawie właśnie tego musisz sama sobie odpowiedzieć czy taki układ Ci pasuje,czy chcesz tak żyć. Kwestia indywidualnych oczekiwań .
McDreamy91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 14:40   #28
Kobiecym_okiem
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Odejść czy zostać? Oczywiście że odejść, facet cały czas Ciebie okłamuje. Napisałaś że cię zdradzał z prostytutkami , może też i z żoną, zwodzi pustymi obietnicami bo wie ze można cię urobić miłymi słówkami , nie daj się tym razem. Znajdziesz na pewno faceta który będzie cię szanował i kochał. Powodzenia .
Kobiecym_okiem jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 14:46   #29
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 21 167
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez rozsypana Pokaż wiadomość
Może i były takie plany, bo ona powiedziała, ze chce rozwodu i będzie składała papiery, ale spotkali się i stwierdzili, że jednak ze względu na pieniądze bardziej im się opłaca dalej być w związku małżeńskim.
......................... ......................... ..............
Ty tak na serio nasz pytasz czy Pan jest poważny?

Nie, to jest jakiś matrix...

Przepraszam za moją reakcję, ale naprawdę? Szkoda mu kasy na rozwód, bo Cię kocha?

Korzystanie z usług prostytutki jest o tyle Twoją sprawą, że szanowny klient mógł przynieść jakieś STD gratisy. Ale w to nie wnikam, bo nie o tym dyskusja.

Ale jednego nie rozumiem. Tobie nie przeszkadza brak rozwodu tylko fakt, że partner nie powiedział, że zrezygnowali z niego, tak? Jeśli mu powiedziałaś (a z twojego postu tak wynika), że jest ci wszystko jedno to się nie dziwię, że uznał to za mało ważne i nie wspomniał. Na przyszłość nie daj się traktować jako chwilową kochankę i miej jakieś wymagania, jeśli chcesz być widziana poważnie.

Ja nie wiem, ten związek jest jakiś dziwny, no ale skoro obu (a właściwie trzem) stronom to nie przeszkadza, to czemu mnie by miał? Mam tylko nadzieję, że za parę miesięcy nie pojawi się wątek "Ukochany wrócił do żony".

A ta żona to też nie chce sobie ułożyć życia, czy co? Co się tam w ogóle dzieje? Jeśli się rozstają to chyba komuś powinno zależeć?

A może jesteś tylko taką zabawką na udowodnienie żonie, że on tez może sobie się przespać z inną, myślałaś o tym? Z twojego opisu koleś wydaje się niezłym manipulatorem. Tylko zwracam na to Twoją uwagę, przyjrzyj się dobrze sytuacji.

Edit po przeczytaniu najnowszego postu bu Kobiecym okiem. Czekaj, to on cię zdradzał z prostytutką?!

Jak dla mnie pan korzystający z takich usług jest na dzień dobry do odstrzału, bo to jest co najmniej żałosne, nie ważne czy był w związku czy nie. Niech ogląda pornole, kupuje zabawki w sex shopie i się dobrze bawi, to normalne. Ale prostytutka... trzeba nie mieć godności.

Edytowane przez Limonka2738
Czas edycji: 2015-08-30 o 14:51
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 14:47   #30
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 036
Dot.: Odejść czy zostać? Potrzebny mi Wasz dystans w ocenie :)

Cytat:
Napisane przez Kobiecym_okiem Pokaż wiadomość
Odejść czy zostać? Oczywiście że odejść, facet cały czas Ciebie okłamuje. Napisałaś że cię zdradzał z prostytutkami , może też i z żoną, zwodzi pustymi obietnicami bo wie ze można cię urobić miłymi słówkami , nie daj się tym razem. Znajdziesz na pewno faceta który będzie cię szanował i kochał. Powodzenia .
Autorka nie pisała, że ją zdradzał z prostytutkami, ale, że wśród swoich partnerek seksualnych miał i prostytutkę.

Zabawne stwierdzenie - może cię zdradzał z żoną. Nie zwodzi obietnicami, bo niczego nie obiecywał.
kalincia jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
facet, kłamstwo, przebaczenie, rozstanie, rozwód

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-08-30 18:25:02


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:34.